otopr.pl Grupy dyskusyjne 36 tydz. ciąży czyżby koniec?

36 tydz. ciąży czyżby koniec?

1
Data: 12 czerwiec 2003, 21:14
Temat:

36 tydz. ciąży czyżby koniec?

Autor: milutka

Zaczyna sie 36 tydz ciąży. Dzisiaj byłam z wizytą u mojego lekarza
stwierdził iż "szyjka macicy jest wygładzona, a rozwarcie na około 2 cm".
Określił ze poród moze nastąpić w ciągu 10 dni. Do tego wszystkiego
przypałętało sie zapalenia pęcherza (chociaz nic mnie nie boli). Powiedzcie
prosze czy z takim rozwarciem moge dociągnąć do końca na przykład 38 tyg.?
Czy jednak mam sie szykowac na lada moment? Co mozna zrobic zeby jednak
jeszcze troszke maluszek posiedział w brzuszku?

--
Pozdrawiam
Ewa, Seba (4,5 lata), maleństwo (~16 lipiec br)



2
Data: 12 czerwiec 2003, 21:43
Temat:

Re: 36 tydz. =?ISO-8859-2?Q?ci=B1=BFy_czy=BFby_koniec=3F?=

Autor: Anka P.

W dniu, który zapamietamy na wieki 06/12/2003 09:14 PM, milutka
postanowił/a nas uraczyć niniejszym stwierdzeniem:


Zaczyna sie 36 tydz ciąży. Dzisiaj byłam z wizytą u mojego lekarza
stwierdził iż "szyjka macicy jest wygładzona, a rozwarcie na około 2 cm".
Określił ze poród moze nastąpić w ciągu 10 dni. Do tego wszystkiego
przypałętało sie zapalenia pęcherza (chociaz nic mnie nie boli). Powiedzcie
prosze czy z takim rozwarciem moge dociągnąć do końca na przykład 38 tyg.?
Czy jednak mam sie szykowac na lada moment?



Lepiej byc przygotowanym na wszystko ;-)
Ja mialam termin na 3 lipca, a 3 czerwca po ostatnim USG podczas wizyty
u lekarza dowiedzialam sie, ze mam rozwarcie na ok. 2 cm i co prawda
lekarz umowia sie ze mna na kolejna wizyte, za 2 czy 3 tygodnie, ale to
dla obowiazku, bo przypuszczal, ze juz raczej sie nie spotkamy i ze mam
byc gotowa na porod lada chwila.
Faktycznie! Tydzien pozniej Szymon byl juz na swiecie, a urodzil sie na
przelomie 36 i 37 tygodnia.


Co mozna zrobic zeby jednak
jeszcze troszke maluszek posiedział w brzuszku?



Odpoczywac i nie forsowac sie. Przypuszczam, ze moj niesamowicie silny
instynkt wicia gniazda, ktory kazal mi wyczyniac nieprawdopodobne rzeczy
(z ktorymi teraz nie bedac w ciazy mialabym problem) na kilka dni przed
porodem sprowokowal malego do szybkiego opuszczenie brzucha szalonej
mamuski rzuczajacej sie w "sprzatalnym" amoku.

pozdrawiam i zycze urodzenia w terminie

Anka, Jarek i Szymon (11.06.2002)
Krakow


3
Data: 12 czerwiec 2003, 21:49
Temat:

Re: 36 tydz. ciąży czyżby koniec?

Autor: milutka

I wszystko w porządku było z syniem? Ile ważył jak sie urodził?

--
Pozdrawiam
Ewa, Seba (4,5 lata), maleństwo (~16 lipiec br)



4
Data: 12 czerwiec 2003, 22:12
Temat:

Re: 36 tydz. =?ISO-8859-2?Q?ci=B1=BFy_czy=BFby_koniec=3F?=

Autor: Anka P.

W dniu, który zapamietamy na wieki 06/12/2003 09:49 PM, milutka
postanowił/a nas uraczyć niniejszym stwierdzeniem:


I wszystko w porządku było z syniem?



jesli chodzi o to, ze porod byl miesiac przed terminem to od tej strony
jak najbardziej bylo wszystko ok
misiek mial najpierw 6, a pozniej 7 punktow Apgar spowodowanych samym
porodem
mimo, ze jestem babka z szerokimi biodrami, jak to malowniczo okreslila
polozna "taka z pani duza kobietka, a tam taka waziutka" Szymon nie mogl
sie przepchnac przez kanal rodny i musial byc wypchniety
urodzil sie ciut niedotleniony, wiec pozniej spedzil pierwsza dobe pod
tlenem i 4 dni tylko w inkubatorze z powodu wczesniactwa
mial dosc silna zoltaczke, ktora jednak minela bez problemu
mielismy dwie wizyty u neurologa na USG glowki, ale to wszystko wynikalo
jak juz wspomnialam z porodu i niedotlenienia, a nie tego, ze maly byl
wczesniakiem, wiec mysle, ze nie ma sie czego bac ;-)


Ile ważył jak sie urodził?



3080 gramow i mial 52 cm
jak pomysle ile mogl jeszcze przybrac przez miesiac pobytu w moim
brzuchu, to chyba dobrze, ze urodzil sie mniejszy i wczesniej, bo tak
porod moglby trwac dluuugo i skonczyc sie cesarka, skoro z taka malizna
mialam problemy ;-)

Anka, Jarek i Szymon (11.06.2002)
Krakow


5
Data: 12 czerwiec 2003, 22:47
Temat:

Re: 36 tydz. ciąży czyżby koniec?

Autor: saga


Użytkownik "milutka" napisał w wiadomości
news:bcajda$82j$1@nemesis.news.tpi.pl...


Zaczyna sie 36 tydz ciąży. Dzisiaj byłam z wizytą u mojego lekarza
stwierdził iż "szyjka macicy jest wygładzona, a rozwarcie na około 2 cm".
Określił ze poród moze nastąpić w ciągu 10 dni. Do tego wszystkiego
przypałętało sie zapalenia pęcherza (chociaz nic mnie nie boli).


Powiedzcie


prosze czy z takim rozwarciem moge dociągnąć do końca na przykład 38 tyg.?
Czy jednak mam sie szykowac na lada moment? Co mozna zrobic zeby jednak
jeszcze troszke maluszek posiedział w brzuszku?

--
Pozdrawiam
Ewa, Seba (4,5 lata), maleństwo (~16 lipiec br)



Ja z 2-cm rozwarciem chodzilam ponad 2 tygodnie, a lekarz powiedzial mi po
wizycie ze na dniach urodze:) Hehe, bardzo chcialam, ale musialam sie
jeszcze pomeczyc i w koncu urodzilam po terminie:)
Dla pewnosci jednak zeby dzidzia pobyla jeszcze troche w twoim brzuszku to
prowadzilabym na twoim miekscu b.spokojny tryb zycia. Jak najwiecej
wypoczywac, zadnego seksu i takie tam. Nigdy bowiem nie wiadomo.
pozdrawiam
ewa i ola (10-tygodni)



6
Data: 12 czerwiec 2003, 23:40
Temat:

Re: 36 tydz. ciąży czyżby koniec?

Autor: Koposia



Ja z 2-cm rozwarciem chodzilam ponad 2 tygodnie, a lekarz powiedzial mi po
wizycie ze na dniach urodze:) Hehe, bardzo chcialam, ale musialam sie
jeszcze pomeczyc i w koncu urodzilam po terminie:)
Dla pewnosci jednak zeby dzidzia pobyla jeszcze troche w twoim brzuszku to
prowadzilabym na twoim miekscu b.spokojny tryb zycia. Jak najwiecej
wypoczywac, zadnego seksu i takie tam. Nigdy bowiem nie wiadomo.
pozdrawiam
ewa i ola (10-tygodni)



Ja z takim rozwarciem ok.1,5cm "chodziłam" od końca 6-tego m-ca bez szwu.
Lekarz kazał mi dużo leżeć, żadnego skakania po parapetach i takie tam. Z
tego co pamiętam to do chwili gdy o tym nie wiedziałam wszystko było w
porządku. Wiadomość o tym, że w każdej chwili mogę urodzić poraziła mnie i
wylałam morze łez w obawie o Kubusia. Odpoczywaj, czytaj, słuchaj ulubionej
muzyki i nie denerwuj się, a do tego ściśle stosuj się do zaleceń lekarza
(środki p/skurczowe na pewno masz) i trzymamy kciuki za Was.

Koposia wraz ze śpiącymi słodko domownikami (małżowinek Marek, Kubuś 6l.,
Marcyś 11m.)







7
Data: 13 czerwiec 2003, 16:38
Temat:

Re: 36 tydz. ciąży czyżby koniec?

Autor: kameljanda

Użytkownik "milutka" napisał w wiadomości
news:bcajda$82j$1@nemesis.news.tpi.pl...


Zaczyna sie 36 tydz ciąży. Dzisiaj byłam z wizytą u mojego lekarza(...)
Co mozna zrobic zeby jednak
jeszcze troszke maluszek posiedział w brzuszku?



Ja "chodziłam" z takowym rozwarciem od marca do porodu na początku maja.
A chodziłam to dużo powiedziane, po wyjściu ze szpitala, gdzie poleżałam
sobie troszkę na podtrzymaniu w domu często leżałam, wypoczywałam a wszystko
mnie bolało okrutnie :-(

Nie przemęczaj się, staraj się nie denerwować i na tyle, ile można zachowuj
dystans do trudnych ludzi i spraw :-)
--
kameljanda; K(6 lat)&K(1 rok); "(Pojęcie niepełnosprawności, wyrażające
ideę, że istnieją ludzie, którzy nie są całkowicie sprawni(...)zakłada
równocześnie istnienie innych, w pełni sprawnych. A to już prawdą nie jest.
Bowiem ludzie różnią się zakresem i stopniem sprawności, czy
też(...)niesprawności. Niemuzykalność, niezręczność, mała skupialność uwagi,
zapominanie(...)" I. Obuchowska, Dziecko niepełnosprawne w rodzinie.







Tematy powiązane z 36 tydz. ciąży czyżby koniec?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24