1 Data:
13 lipiec 2000, 10:59
|
Temat:befsztyk |
| Autor: stanowisko |
jak sie robi befsztyk??? moj chlop nie chce juz jesc kurczaka!!
|
2 Data:
13 lipiec 2000, 11:47
|
Temat:Re: befsztyk (OT) |
| Autor: Jader |
Użytkownik stanowisko 12 w pracowni 3 <3uzyt12@icimss.uni.torun.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
Ja przepraszam, ze nie na temat (mnie befsztyki niestety nie wychodza), ale zachwycila mnie orwellowska ksywka :) Domyslam sie niestety, ze to wymogi miejsca pracy - a moze jednak nieprzecietne poczucie humoru?
Jader
|
3 Data:
14 lipiec 2000, 07:32
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: wlos@tele. |
stanowisko 12 w pracowni 3 <3uzyt12@icimss.uni.torun.pl> wrote:
jak sie robi befsztyk??? moj chlop nie chce juz jesc kurczaka!!
Najprosciej na swiecie. Smazysz gruby plaster poledwicy wolowej. Reszta to kwestia wprawy i gustu. Wladyslaw
|
4 Data:
14 lipiec 2000, 10:07
|
Temat:Odp: befsztyk |
| Autor: Agnieszka |
Użytkownik Wladyslaw Los w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:1edr0ky.ywligdxd7xazN%wlos@tele.com.pl...
stanowisko 12 w pracowni 3 <3uzyt12@icimss.uni.torun.pl> wrote:
> jak sie robi befsztyk??? moj chlop nie chce juz jesc kurczaka!!
Najprosciej na swiecie. Smazysz gruby plaster poledwicy wolowej. Reszta to kwestia wprawy i gustu.
Wladyslaw
Wcale to nie takie proste, drogi Wladyslawie. Poledwica jest droga, a latwo ja zmarnowac traktujac niewlasciwie. Stanowisko 12 w pracowni 3 wyglada na poczatkujaca w sztuce kulinarnej, wiec chyba nalezy jej wyjasnic podstawowe zasady przyrzadzania befsztykow z poledwicy:
1. Bron Boze nie wolno bewsztyka rozbijac tluczkiem, gruby plaster mozna ew. rozgniesc reka, choc nie jest to konieczne. 2. Nie wolno befsztyka solic przed smazeniem. Rzucamy plaster na patelke z dobrze rozgrzanym tluszczem, jak sie osmazy z jednej strony przewracamy i dopiero wtedy solimy te osmazona strone, po powtornym przewroceniu solimy druga strone. 3. Smazymy b. krotko. W zaleznosci od upodoban befsztyk moze byc w srodku calkiem surowy, lekko rozowy, albo tez calkiem usmazony, ale z tym trzeba uwazac, aby nie przesmazyc (max kilka minut).
Ominiecie jednej z powyzszych zasad spowoduje stwardnienie befsztyka. Inne przyprawy poza sola mozna dodac przed, w trakcie lub po smazeniu wedle smaku.
|
5 Data:
14 lipiec 2000, 10:17
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: ostry |
Wcale to nie takie proste, drogi Wladyslawie. Poledwica jest droga, a
latwo ja zmarnowac traktujac niewlasciwie. Stanowisko 12 w pracowni 3 wyglada na poczatkujaca w sztuce kulinarnej, wiec chyba nalezy jej wyjasnic
podstawowe zasady przyrzadzania befsztykow z poledwicy:
Cóż, pozwolę sobie jednak na komentarz - Władek ma rację - jest to najprostsze co może być 1. Bron Boze nie wolno bewsztyka rozbijac tluczkiem, gruby plaster mozna
ew. rozgniesc reka, choc nie jest to konieczne.
Można również lekko nożem posiekać zewnętrzne warstwy, a jak rozbijemy tłuczkiem to będą bryzolki, które trzeba trochę dłużej smażyć i potem podduszć z pieczarkami ( BTW - też pyszne :) 2. Nie wolno befsztyka solic przed smazeniem.
E, bez sprzesady - to jakiś zabobon - zawsze solę przed ( i jeszcze delikatnie pieprze ) i wszytsko jest OK Ponadto - plastry powinny mieć grubość ok. 2-3 cm. smażyć należy ok 3 min. z każdej strony aby uzusyakć najlepszy efekt - tzn. lekko przesmażone ale jednocześnie miękkie i delikatne Proponuje po usmażeniu posmarować masłem czosnkowym. A i tak bardzo dużo zależy od polędwicy :) OS3
|
6 Data:
14 lipiec 2000, 11:28
|
Temat:Odp: befsztyk |
| Autor: Agnieszka |
Użytkownik ostry w wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8kmie9$3l0$2@flis.man.torun.pl...
Cóż, pozwolę sobie jednak na komentarz - Władek ma rację - jest to najprostsze co może być
> 1. Bron Boze nie wolno bewsztyka rozbijac tluczkiem, gruby plaster mozna ew. > rozgniesc reka, choc nie jest to konieczne.
Można również lekko nożem posiekać zewnętrzne warstwy, a jak rozbijemy tłuczkiem to będą bryzolki, które trzeba trochę dłużej smażyć i potem podduszć z pieczarkami ( BTW - też pyszne :)
Brizolki to sie robi raczej z rozbefu, poledwicy szkoda
> 2. Nie wolno befsztyka solic przed smazeniem.
E, bez sprzesady - to jakiś zabobon - zawsze solę przed ( i jeszcze delikatnie pieprze ) i wszytsko jest OK
Moze i masz racje. Ja tak robie, bo tak robila moja mama podkreslajac waznosc tego sposobu i jakos nie odwazylam sie robic inaczej. Sprobuje najblizszym razem. A co sadzisz o soleniu smazonej watrobki? Ja postepuje tak jak przy befsztykach, byc moze tez nieslusznie?
|
7 Data:
14 lipiec 2000, 12:27
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: ostry |
Brizolki to sie robi raczej z rozbefu, poledwicy szkoda
A dalczego szkoda ? - przecież takie z polędwicy są smaczniejsze ?:) A co sadzisz o soleniu smazonej watrobki? Ja postepuje tak jak przy befsztykach, byc moze tez nieslusznie?
Ja wątróbkę oprószam mąką wymieszaną z solą i pieprzem, więc nie wiem czy to jest to samo co solenie wątróbki - przede wszystki chodzi mi o wątróbkę drobiową - wieprzowej nie jadam bonie umiem dobrze pokroić, natomiast mój tata który zawsze robił wątróbkę też przyprawy dodawał do mąki OS3
|
8 Data:
15 lipiec 2000, 06:50
|
Temat:Re: Odp: befsztyk |
| Autor: Michael |
Jak poledwica jest dobra (befsztyk jest z poledwicy. Z innych wolowin robi sie rozbefy, brizole i steki), to znaczy urwany palcami kawalek z sola da sie zjesc jak szczypte tatara, to po jednej minucie smazenia plastrow 2,5-3cm na BARDZO rozgrzanej patelni (z odrobina tluszczu lub na sucho) na kazdej stronie nie moze byc sladu soku.( Jak jest sok to smazenie mozna przerwac, a mieso dodusic z cebulka do miekkosci.) Mieso pozostanie surowe w srodku co przy dobrej poledwicy nie przeszkadza. Niektorzy polecaja lekkie rozbicie piescia przed smazeniem.
Michal
Agnieszka wrote:
U¿ytkownik Wladyslaw Los w wiadomo¶ci do grup dyskusyjnych napisa³:1edr0ky.ywligdxd7xazN%wlos@tele.com.pl... > stanowisko 12 w pracowni 3 <3uzyt12@icimss.uni.torun.pl> wrote: > > > jak sie robi befsztyk??? moj chlop nie chce juz jesc kurczaka!! > > Najprosciej na swiecie. Smazysz gruby plaster poledwicy wolowej. > Reszta to kwestia wprawy i gustu. > > Wladyslaw
Wcale to nie takie proste, drogi Wladyslawie. Poledwica jest droga, a latwo ja zmarnowac traktujac niewlasciwie. Stanowisko 12 w pracowni 3 wyglada na poczatkujaca w sztuce kulinarnej, wiec chyba nalezy jej wyjasnic podstawowe zasady przyrzadzania befsztykow z poledwicy:
1. Bron Boze nie wolno bewsztyka rozbijac tluczkiem, gruby plaster mozna ew. rozgniesc reka, choc nie jest to konieczne. 2. Nie wolno befsztyka solic przed smazeniem. Rzucamy plaster na patelke z dobrze rozgrzanym tluszczem, jak sie osmazy z jednej strony przewracamy i dopiero wtedy solimy te osmazona strone, po powtornym przewroceniu solimy druga strone. 3. Smazymy b. krotko. W zaleznosci od upodoban befsztyk moze byc w srodku calkiem surowy, lekko rozowy, albo tez calkiem usmazony, ale z tym trzeba uwazac, aby nie przesmazyc (max kilka minut).
Ominiecie jednej z powyzszych zasad spowoduje stwardnienie befsztyka. Inne przyprawy poza sola mozna dodac przed, w trakcie lub po smazeniu wedle smaku.
|
9 Data:
15 lipiec 2000, 10:03
|
Temat:Re: Odp: befsztyk |
| Autor: wlos@tele. |
Agnieszka wrote:
> > 2. Nie wolno befsztyka solic przed smazeniem. > > E, bez sprzesady - to jaki¶ zabobon - zawsze solê przed ( i jeszcze > delikatnie pieprze ) i wszytsko jest OK > Moze i masz racje. Ja tak robie, bo tak robila moja mama podkreslajac waznosc tego sposobu i jakos nie odwazylam sie robic inaczej. Sprobuje najblizszym razem. A co sadzisz o soleniu smazonej watrobki? Ja postepuje tak jak przy befsztykach, byc moze tez nieslusznie?
Wlasnie. Pytalem sie o to tutaj jakis czas temu. Ja tez tradycyjnie sole po usmazeniu, ale wybitny wiedenski kucharza Reinhard Gerer w wydanej niedawno u nas ksiazce "Tajemnice dobrej kuchni" wrecz zaleca solenie befsztykow i wszelkich mies przed smazeniem -- z wyjatkiem watroby i cynaderek, ktore od soli twardnieja.
Wladyslaw
|
10 Data:
15 lipiec 2000, 10:03
|
Temat:Re: Odp: befsztyk |
| Autor: wlos@tele. |
Agnieszka wrote:
U¿ytkownik Wladyslaw Los w wiadomo¶ci do grup dyskusyjnych napisa":1edr0ky.ywligdxd7xazN%wlos@tele.com.pl... > stanowisko 12 w pracowni 3 <3uzyt12@icimss.uni.torun.pl> wrote: > > > jak sie robi befsztyk??? moj chlop nie chce juz jesc kurczaka!! > > Najprosciej na swiecie. Smazysz gruby plaster poledwicy wolowej. > Reszta to kwestia wprawy i gustu. > > Wladyslaw Wcale to nie takie proste, drogi Wladyslawie.
Jednak nadal sadze, ze najprostsze na swiecie. Oczywiscie o niuansach samzenia befsztyka moznaby napisac artykul, ale i tak nie zastapim to wprawy, ani nie odpowie na to jaki befsztyk kto lubi.
Poledwica jest droga, a latwo ja zmarnowac traktujac niewlasciwie. Stanowisko 12 w pracowni 3 wyglada na poczatkujaca w sztuce kulinarnej, wiec chyba nalezy jej wyjasnic podstawowe zasady przyrzadzania befsztykow z poledwicy: 1. Bron Boze nie wolno bewsztyka rozbijac tluczkiem, gruby plaster mozna ew. rozgniesc reka, choc nie jest to konieczne. 2. Nie wolno befsztyka solic przed smazeniem. Rzucamy plaster na patelke z dobrze rozgrzanym tluszczem, jak sie osmazy z jednej strony przewracamy i dopiero wtedy solimy te osmazona strone, po powtornym przewroceniu solimy druga strone. 3. Smazymy b. krotko. W zaleznosci od upodoban befsztyk moze byc w srodku calkiem surowy, lekko rozowy, albo tez calkiem usmazony, ale z tym trzeba uwazac, aby nie przesmazyc (max kilka minut). Ominiecie jednej z powyzszych zasad spowoduje stwardnienie befsztyka. Inne przyprawy poza sola mozna dodac przed, w trakcie lub po smazeniu wedle smaku.
zapomnialas o tym, ze mieso powinno miec temperature pokojowa, powinno odlezec, by skruszalo patelnia bardzo goraca (w dawnej kuchni zalecano smazyc na masle rozgrzanym tak, ze dymi. Dobry sposob, obecnie zarzucony ze wzgledow zdrowotnych -- palace sie maslo zawiera ponoc substancje rakotworcze). Jest jeszcze wiele innych zalecen. Niemniej pczatkujacy kucharz nadal moze posuc befsztyk przestrzegajac tych zalecen, a jak ktos ma juz wprawe, to moze o nich spokojnie zapomniec.
Wladyslaw
|
11 Data:
16 lipiec 2000, 01:48
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: ostry |
Michael napisał(a) w wiadomoci: <396FED7F.C476AEC3@b.com>...
Jak poledwica jest dobra (befsztyk jest z poledwicy. Z innych wolowin robi sie rozbefy, brizole i steki)
Moze bede troszke upierdliwy, ale semantycznie befsztyk to stek z wolowiny - niezaleznie od tego z jakiego kawalka jest robiony - byl zreszta niedawno program w TV na ten temat :)
|
12 Data:
16 lipiec 2000, 17:36
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: wlos@tele. |
ostry wrote:
Michael napisa"(a) w wiadomoci: <396FED7F.C476AEC3@b.com>... >Jak poledwica jest dobra (befsztyk jest z poledwicy. Z innych wolowin >robi sie rozbefy, brizole i steki) Moze bede troszke upierdliwy, ale semantycznie befsztyk to stek z wolowiny - niezaleznie od tego z jakiego kawalka jest robiony - byl zreszta niedawno program w TV na ten temat :)
Semantyka semantyka (chodzi tu chyba zresta raczej o etymologie, nie semantyke), ale sztuka kuchenna zna tez befsztyki z konskiej poledwicy.
Wladyslaw
|
13 Data:
17 lipiec 2000, 06:31
|
Temat:Re: Odp: befsztyk |
| Autor: Michael |
Wladyslaw Los wrote: ...
zapomnialas o tym, ze mieso powinno miec temperature pokojowa, powinno odlezec, by skruszalo patelnia bardzo goraca (w dawnej kuchni zalecano smazyc na masle rozgrzanym tak, ze dymi.
... O dawnej kuchni , masle i befsztyku to moja mama pamietala stary przepis: napalic pod plyta, rozgrzac patelnie. Jak juz jest goraca dorzucic pol funta masla na ogien, poczekac minute az sie patelnia dogrzeje i smazyc... Maslo, jako tluszcz, nie wytrzymuje wysokiej temperatury. Najlepszy jest smalec. Wspolczesny stosunek do smalcu, ze wzgledu na tluszcze nasycone, jest bardzo niechetny. Ja sadze, ze przy smazeniu w wysokiej temperaturze, mieso (czy paczki, czy frytki... jezeli wyjete szybko, w stanie skwiercznia) nie "sasysa" tluszczu. Sprobojcie schabowego na szmalcu, a wyjdzie suchy i chrupiacy na zewnatrz, soczystu w srodku. Wiele przepisow mowi: "naszpikowac mieso slonina". To zwykle w celu utrzymania soczystosci. Serwowano mi befsztyki z poledwicy owiniete w boczek lub slonine. (Jak by ktos chcial probowac to goraco nie polecam wedzonej wersji bo rujnuje smak). Michal
|
14 Data:
17 lipiec 2000, 07:47
|
Temat:Re: Odp: befsztyk |
| Autor: wlos@tele. |
Michael wrote:
Wladyslaw Los wrote: ... > zapomnialas o tym, ze mieso powinno miec temperature pokojowa, powinno > odlezec, by skruszalo patelnia bardzo goraca (w dawnej kuchni zalecano > smazyc na masle rozgrzanym tak, ze dymi. ... O dawnej kuchni , masle i befsztyku to moja mama pamietala stary przepis: napalic pod plyta, rozgrzac patelnie. Jak juz jest goraca dorzucic pol funta masla na ogien, poczekac minute az sie patelnia dogrzeje i smazyc... Maslo, jako tluszcz, nie wytrzymuje wysokiej temperatury. Najlepszy jest smalec.
Najlepsym tluszczem jest frytura wolowa, czyli tluszcz wytopiony z wolowego loju nerkowego -- niestety w Polsce wlasciwie nieosiagalny, zreszta wszedzie zastepowany przez frytury z tluszczy roslinnych typu Ceres czy Planta. Znakomitym i wytrzymujacym wysokie emperatury tluszczem jest tez maslo klarowane. Wreszcie przy smazeniu na zwyklym masle mozna je zmieszac z oliwa, co umozliwia rozgrzanie do wyzszej temperatury.
Wspolczesny stosunek do smalcu, ze wzgledu na tluszcze nasycone, jest bardzo niechetny. Ja sadze, ze przy smazeniu w wysokiej temperaturze, mieso (czy paczki, czy frytki... jezeli wyjete szybko, w stanie skwiercznia) nie "sasysa" tluszczu. Sprobojcie schabowego na szmalcu, a wyjdzie suchy i chrupiacy na zewnatrz, soczystu w srodku.
Schabowy owszem, jednak befsztyka na smalcu bym nie smazyl. Frytek zreszta raczej tez. W przeciwienstwie do frytury wolowej, smalec ma dosc charakterystyczny zapach.
Serwowano mi befsztyki z poledwicy owiniete w boczek lub slonine. (Jak by ktos chcial probowac to goraco nie polecam wedzonej wersji bo rujnuje smak).
W pasemko sloninki owija sie tournedos -- plaster wyciety z "serca" poledwicy wolowej, czyli z miejsca tuz przed jej zwezajaca sie koncowka (ktora daje filets mignon), dokladnie oczyszczonej z zewnetrznych blon i przykrajanej na okraglo. Takze inne kawalki wolowiny tak przygotowane i nazywane "facon tournedos".
Wladyslaw
Wladyslaw
|
15 Data:
18 lipiec 2000, 05:15
|
Temat:Re: Odp: befsztyk |
| Autor: Michael |
Wladyslaw Los wrote:
Schabowy owszem, jednak befsztyka na smalcu bym nie smazyl. Frytek zreszta raczej tez. W przeciwienstwie do frytury wolowej, smalec ma dosc charakterystyczny zapach.
Dobry smalec potrafi byc bez zapachu. Frytury wolowej nie znam. Frytki i olej wymagaja jakiegos mariaszu: wlasciwy gatunek oleju z wlasciwym gatuniem ziemniakow. Inaczej sie nie chca zrobic poprawnie. McDonald podobno pracowal pare lat nad ta kombinacja. >Serwowano mi befsztyki z poledwicy owiniete w boczek lub slonine. (Jak >by ktos chcial probowac to goraco nie polecam wedzonej wersji bo >rujnuje smak).
W pasemko sloninki owija sie tournedos -- plaster wyciety z "serca" poledwicy wolowej, czyli z miejsca tuz przed jej zwezajaca sie koncowka (ktora daje filets mignon), dokladnie oczyszczonej z zewnetrznych blon i przykrajanej na okraglo. Takze inne kawalki wolowiny tak przygotowane i nazywane "facon tournedos".
Wladyslaw
W Stanach cala poledwice nazywaja filet mignon. Poniewaz glupieja, jak mieso do smazenia nie jest mocno przerastalym stekiem, mozliwe sa lokalne glupoty jak proba "facon tournedos" z poledwicy owinietej w wedzony boczek. Nie idzie. Michal
|
16 Data:
18 lipiec 2000, 08:47
|
Temat:Re: Odp: befsztyk |
| Autor: wlos@tele. |
Michael wrote:
Wladyslaw Los wrote: > > Schabowy owszem, jednak befsztyka na smalcu bym nie smazyl. Frytek > zreszta raczej tez. W przeciwienstwie do frytury wolowej, smalec ma > dosc charakterystyczny zapach. Dobry smalec potrafi byc bez zapachu.
Powiedzialbym, ze calkiem odwrotnie. ;-) Dobry smalec ma swoj wlasciwy zapach, dzieki czemu jest niezastapiony w kuchni i stanowi np. ulubiony tluszcz kuchni wegierskiej. Stosunkowo bezwonny jest natomiast produkt sprzedawany jako smalec w kostkach, bodajze wyciskany w niskiej temperaturze, lub wytapiany z uzyciem pary wodnej, nie znam sie na tym, w kazdym razie otrzymywany metoda przemyslowa. W gruncier rzeczy kazdy tluszcz ma jakis zapach.
Frytury wolowej nie znam.
Frytura wolowa powinna byc robiona z najlepszego tluszczu nerkowego, a tradycyjnym, domowym sposobem jej otrzymywania bylo wygotowywanie w wodzie, stad jest prawie bezwonna. Dzisiaj malo kto ma dostep do takich ilosci loju nerkowego, by tak robic, wiec pozostaje tylko szansa, ze sie ja kupi za drogie pieniadze w sklepie z francuskimi delikatesami. Natomiast gdy chodzi o smazenie drobnych rzeczy w wysokiej temperaturze, to klarowane maslo jest bodajze nawet lepsze od frytury.
> W pasemko sloninki owija sie tournedos -- plaster wyciety z "serca" > poledwicy wolowej, czyli z miejsca tuz przed jej zwezajaca sie koncowka > (ktora daje filets mignon), dokladnie oczyszczonej z zewnetrznych blon i > przykrajanej na okraglo. Takze inne kawalki wolowiny tak przygotowane i > nazywane "facon tournedos". > > Wladyslaw W Stanach cala poledwice nazywaja filet mignon.
Chyba raczej po prostu fillet lub tenderloin? Z terminami odnoszacymi sie do poledwicy wolowej i jej czesci jest zreszta w ogole spore zamieszanie i rozne autorytatywne zrodla podaja rozmaite nazwy na rozmaite kawalki miesa.
Poniewaz glupieja, jak mieso do smazenia nie jest mocno przerastalym stekiem, mozliwe sa lokalne glupoty jak proba "facon tournedos" z poledwicy owinietej w wedzony boczek. Nie idzie.
Owijanie poledwicy wedzonym boczkiem wydaje sie rzeczywiscie dziwnym pomyslem, ale samo laczenie wedzonego boczku i befsztykow jest znane i bywa bardzo dobre -- np. wymyslone przez Gundla befsztyki a la Feszty.
|
17 Data:
18 lipiec 2000, 09:38
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: Lilly was |
Frytki i olej wymagaja jakiegos mariaszu: wlasciwy gatunek oleju z wlasciwym gatuniem ziemniakow. Inaczej sie nie chca zrobic poprawnie. McDonald podobno pracowal pare lat nad ta kombinacja.
O rany, chyba nie chcesz powiedziec, ze to gówno które serwuja w McD sa dobrymi frytkami ???? Lilly was here
|
18 Data:
18 lipiec 2000, 20:08
|
Temat:Tournedos ( was: Re: Odp: befsztyk) -- pour notre ami Paul Urstein |
| Autor: wlos@tele. |
Wladyslaw Los wrote:
Chyba raczej po prostu fillet lub tenderloin? Z terminami odnoszacymi sie do poledwicy wolowej i jej czesci jest zreszta w ogole spore zamieszanie i rozne autorytatywne zrodla podaja rozmaite nazwy na rozmaite kawalki miesa. Poniewaz nikt juz nie chce ze mna dyskutowac :-(, wiec sam musze
ciagnac swoje watki. Studiujac subtelne roznice miedzy befsztykami, file mignon, tournedos etc. oto czego dowiedzioalem sie o pochodzeniu tournedos i ich nazwy.
Tournedos to byly stragany w paryskich halach w ktorych sprzedawano artykuly drugiej swiezosci. Byly odwrocone tylem (tournant le dos) do reszty stoisk, skad nazwa. Kiedy sprzedawano tam przelezala poledwice, to okrawano ja z wierzchnich, nieladnych warstw, a plastry z niej obwiazywano sznurkiem, by byly ladne i okragle. Obwiazywano tez pasemkiem sloninki dla wiekszej apetycznosci. Ten sposob przygotowywania plastrow poledwicy tak sie spodobal, ze zaczeto ja stosowac do najlepszych kawalkow swiezej poledwicy i stworzono z nich mnostwo potraw z Tournedos Rossini na czele.
Prawde mowiac takie tournedos obwiazane sloninka widzialem tylko we Francji na straganach oraz na obrakach w ksiazkach. We wszystkich przepisach na tournedos, ktore znam, uzywa sie tylko plastrow wolowiny, bez sloninki, a znajomi Francuzi, jezeli takie mieso kupowali, to sloninke odrzucali. Moze ktos, kto ma wieksze praktyczne obycie z kuchnia francuska niz ja powie, czy sa przepisy przygotowania tournedos razem z otczajaca ja sloninka?
Wladyslaw
|
19 Data:
19 lipiec 2000, 09:36
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: wlos@tele. |
"Lilly was here" <:)@com.pl> wrote:
> Frytki i olej wymagaja jakiegos mariaszu: wlasciwy gatunek oleju z > wlasciwym gatuniem ziemniakow. Inaczej sie nie chca zrobic poprawnie. > McDonald podobno pracowal pare lat nad ta kombinacja. O rany, chyba nie chcesz powiedziec, ze to gówno które serwuja w McD sa dobrymi frytkami ???? Lilly was here
Ej, nie nalezy nie doceniac sieci fast foodow. Glowny ich problem polega jednak wcale nie na tym, zeby bylo dobre, lecz na tym, zeby bylo nijakie, za to w kazdym barze takie samo. Dlatego wierze, ze dobranie odpowiedniego oleju i odpowiednich ziemniakow moglo byc problemem. Wladyslaw
|
20 Data:
25 lipiec 2000, 12:32
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: JAn Kowals |
> E, bez sprzesady - to jakiś zabobon - zawsze solę przed ( i jeszcze > delikatnie pieprze ) i wszytsko jest OK Moze i masz racje. Ja tak robie, bo tak robila moja mama podkreslajac waznosc tego sposobu i jakos nie odwazylam sie robic inaczej. Sprobuje najblizszym razem. A co sadzisz o soleniu smazonej watrobki? Ja postepuje tak jak przy befsztykach, byc moze tez nieslusznie?
He he mamy juz tak chyba musza podawac tysiace roznych zasad bez ktorych ani rusz... Moja mowila ze solic nie mozna przed smarzenie (watrobek rowniez oczywiscie) bo jej mama tak mowila jak ona sie uczyla gotowac, a mamie mamy jej mama i tak od pokolen mamy corkom takie rzeczy opowiadaly i zadna nie sprawdzila, az sie urodzilo jedno leniwe dziecko ktore soli wszyststko od razu i sie nagle okazalo, ze to nic nie zmienia. Moja mama tez sie nauczyla solic watrobki przed, czy w trakcie czy kiedy sobie czlowiek przypomni. ale ja sie do wielu takich wskazowek nie stosuje. Choc te zasady maja pewne wlasciwosci magiczne zwlaszcza dla mlodych gospodyn bardzo wazne. Sprawiaja ze czlowiek zaczyna sie czuc kompetentny w tym co robi bo zna wszystkie wazne zasady kierujace swiatem kuchni. Pozdrawiam Ann
|
21 Data:
25 lipiec 2000, 14:40
|
Temat:Re: befsztyk |
| Autor: ab |
Moja mowila ze solic nie mozna przed smarzenie (watrobek rowniez =
oczywiscie) bo jej mama tak mowila jak ona sie uczyla gotowac, a mamie mamy jej =
mama i tak od pokolen mamy corkom takie rzeczy opowiadaly i zadna nie =
sprawdzila, az sie urodzilo jedno leniwe dziecko ktore soli wszyststko od razu i sie nagle okazalo, ze to nic nie zmienia.
Twardosci tez nie ? Sa soczyste? Kruche? Miekkie?=20 Jakie ? ab -- Wysoka jakość, niskie ceny - http://rubikon.pl
|