otopr.pl Grupy dyskusyjne budzenie sie w nocy

budzenie sie w nocy

1
Data: 30 styczeń 2002, 13:03
Temat:

budzenie sie w nocy

Autor: Klara

Witam!
Poradzcie cos, albo chociaz pocieszcie jak jest u Was.
Moj Adas (1,5 roku) zawsze spal z nami bo tak bylo nam po prostu wygodnie,
teraz juz trudno. 2 tygodnie temu wstawilismy do sypialni jego lozeczko, ale
zaraz przy naszym. On to od razu zaakceptowal i sam sie do nigo gramoli i
tylko tam chce spac.
Problem jest taki, ze poki spal przy mnie to przesypial cala noc. Dostawal
cycusia tylko wieczorem do snu.
Teraz budzi sie przynajmniej 3-4 razy i za kazdym razem musi sobie niezle
possac. Laktacja mi sie tak rozhulala, ze w ciagu dnia na nowo zaczynam miec
problemy z mlekiem a chcialam juz go stopniowo odstawiac.
Myslelismy, ze moze jest glodny, wiec moj maz z wielkim poswieceniem robi mu
w srodku nocy kaszke, ale maly reaguje na proby karmienia straszna histeria.
O co chodzi? Czy te kilkadziesiat centymetrow dalej od mamy ma az takie
znaczenie? (nasze lozka sa na tym samym poziomie i wlasciwie ja spie z glowa
u niego aby mogl potrzymac mnie za warkocz).
Czy Wasze dzieci w tym wieku dostaja w nocy jedzenie/picie?
I zasadnicze pytanie: Czy w tym wieku da sie go nauczyc spac oddzielnie, czy
moze jest juz za pozno a zarazem za wczesnie?
Klara & Adas (1,5 roku)
Wroclaw



2
Data: 30 styczeń 2002, 14:16
Temat:

Re: budzenie sie w nocy

Autor: Jonasz

Klara napisał(a):


Moj Adas (1,5 roku) zawsze spal z nami bo tak bylo nam po prostu wygodnie,
teraz juz trudno. 2 tygodnie temu wstawilismy do sypialni jego lozeczko, ale
zaraz przy naszym. On to od razu zaakceptowal i sam sie do nigo gramoli i
tylko tam chce spac.



Dobrze że sam chce!


O co chodzi? Czy te kilkadziesiat centymetrow dalej od mamy ma az takie
znaczenie? (nasze lozka sa na tym samym poziomie i wlasciwie ja spie z glowa
u niego aby mogl potrzymac mnie za warkocz).



Było podobnie, tylko mama głaskała nóżki albo plecy,
żeby dziecinka nie czuła się porzucona.


Czy Wasze dzieci w tym wieku dostaja w nocy jedzenie/picie?



Przed snem była ciepła kaszka w ogromnej ilości.
Kiedy zepsuł się termostat w podgrzewaczu
trzymaliśmy zimnš herbatkę w pogotrowiu.


I zasadnicze pytanie: Czy w tym wieku da sie go nauczyc spac oddzielnie, czy
moze jest juz za pozno a zarazem za wczesnie?



Cierpliwości, to jest dobry moment, bo nie trzeba go
na siłę kłaść do jego łóżeczka. Ja bym nawet poszedł
na zabieranie go w nocy do siebie.
Nasza młodsza dziecinka zaraz będzie mieć 4 lata,
a przychodzi prawie co noc do naszego pokoju,
cišgnšc kocyk albo poduszkę albo misia.
Zasypiamy we dwoje a wstajemy z nadkompletem:-))
Ze starszš było podobnie, a teraz to już tylko
wspominam te piękne, przytulane czasy...


Klara & Adas (1,5 roku)



--
----
Jonasz



3
Data: 30 styczeń 2002, 14:37
Temat:

Re: budzenie sie w nocy

Autor: Mada Sz. <


Użytkownik "Klara" napisała:


Witam!
Poradzcie cos, albo chociaz pocieszcie jak jest u Was.(...)
Problem jest taki, ze poki spal przy mnie to przesypial cala noc. Dostawal
cycusia tylko wieczorem do snu.
O co chodzi? Czy te kilkadziesiat centymetrow dalej od mamy ma az takie
znaczenie? (nasze lozka sa na tym samym poziomie i wlasciwie ja spie z


glowa


u niego aby mogl potrzymac mnie za warkocz).
Czy Wasze dzieci w tym wieku dostaja w nocy jedzenie/picie?
I zasadnicze pytanie: Czy w tym wieku da sie go nauczyc spac oddzielnie,


czy


moze jest juz za pozno a zarazem za wczesnie?
Klara & Adas (1,5 roku)



Zanim napiszę, jak to jest u nas chciałabym Cię na jedną rzecz uczulić:
uważasz za naturalne to trzymanie za warkocz, a czy pomyślałaś o tym, że
Adaś kiedyś może mieć trudności z odzwyczajeniem się od tego ?
My to ostatnio przerobiliśmy bardzo boleśnie. Moja Milenka zawsze przy
karmieniu i usypianiu wyciągała do mnie rączkę i machała mi nią przy szyi
tak długo, aż znajdowała warkoczyk. Wydawało mi się to miłe, więc specjalnie
co wieczór zapaltałam warkoczyk. W ten sposób usypianie miało swój rytuał.
Nie przewidziałam tylko tego, że kiedyś to ktoś inny będzie musiał usypiać
Milenę i niekoniecznie musi to być osoba z warkoczykiem.Wróciłam do pracy, a
moją córeczką zaczęła się zajmować niania. BEZ WARKOCZYKA. I tu już przy
pierwszej próbie usypiania okazało się, że bez warkoczyka ani rusz. Na pomoc
pojechał Tata (jemu łatwiej było urwać się z pracy) i to nic nie pomogło. Po
2,5-godzinie walki Milena była wykończona: marudziła, miała czerwone, śpiące
oczka, ale dalej nie umiała zasnąć beze mnie.

Od 2 tygodni jest "na odwyku" - karmię ją w łóżeczku, żeby nie szukała
warkoczyka. Niania ją w ten sposób usypia w dzień. Mi się wieczorem tak nie
udaje, więc po karmieniu zabieram ją na duże łóżko i tam się trochę
przytulamy, a potem zasypia przy mnie (ale włosy związuję tak, żeby nie
mogła nic trzymać).

Jeśli chodzi o karmienie w nocy, to jak Mila miała 8 miesięcy zaczęłam dawać
jej na noc kaszkę i przestałam dokarmiać ją w nocy. Do teraz rzadko
przesypia całą noc, ale budzi się chyba tylko po to, żeby się poprzytulać.
Biorę ją na chwilę na ręce, daję smoczek i zasypia z powrotem. Ostatnio
coraz częściej wystarczy dać jej smoczek i położyć na boczku i dalej śpi
(oczywiście po chwili jej ten smoczek zabieram).

Pytasz, czy nie za późno próbujesz synka odzwyczaić od spania razem ? Na
pewno im później, tym trudniej, chociaż... może kiedyś sam wybierze spanie
osobno (tak zrobiła córeczka mojego kolegi, kiedy urodziła się jej
siostrzyczka i w łóżku rodziców zrobiło się trochę ciasno).

Pozdrawiam
Magda Sz. i Milenka (27,01,2001)





4
Data: 31 styczeń 2002, 07:54
Temat:

Odp: budzenie sie w nocy

Autor: ulast



Czy Wasze dzieci w tym wieku dostaja w nocy jedzenie/picie?
I zasadnicze pytanie: Czy w tym wieku da sie go nauczyc spac oddzielnie,


czy


moze jest juz za pozno a zarazem za wczesnie?
Klara & Adas (1,5 roku)
Wroclaw


Moj Maks w wieku 2 lat potrafil budzic sie w nocy na cycka, do dzis ma 4,
przychodzi czasami do nas w nocy (ale juz nie na cyca;)
Zasnie i tata odnosi go do drugiego pokoju (spia tam z bratem)
Dzieci maja swoje rytualy zasypiania to i dobrze, ale powinnas go stopniowo
od rytualow odzwyczajac.
Ja jestem w o tyle wygodniejszej tej sytuacji, ze nie pracuje dlatego w
razie marudzenia zawsze bylam pod reka.
Powodzenia i najwzniejsze nie denerwuj sie, to w koncu minie a dzieci
przeciez wyczuwaja zdenerwowanie rodzicow.
Pozdrawiam
Ula
www.ulast.prv.pl




5
Data: 31 styczeń 2002, 11:52
Temat:

Re: budzenie sie w nocy

Autor: Edycia


"Klara" <:


Teraz budzi sie przynajmniej 3-4 razy i za kazdym razem musi sobie niezle
possac. Laktacja mi sie tak rozhulala, ze w ciagu dnia na nowo zaczynam


miec


problemy z mlekiem a chcialam juz go stopniowo odstawiac.


Ja mam chyba podobny problem, z tym Ze Gabi budzi sie kolo 5 nad ranem i
gwaltownie domaga sie cyca. W wiekszosc przypadkow jej ulegam z nadzieja, ze
jeszcze zasnie. Ale zasypia rzadko, wiec dosc wczesnie zaczynamy dzien.

I nie wiem, jak wrocic do poprzedniego rozkladu dnia, czyli wstawania 7-8, i
kladzenia sie kolo 21. Teraz co prawda chetnie idzie spac o 21 ale wstaje
zbyt wczesnie wczesnie. Ktos ma jakis pomysl? Bylabym bardzo wdzieczna.

Tez chcialam powoli odstawiac Gabrysie, ale ona jakby to wyczula i domaga
sie czesciej.
Ostatnio zaczela mnie oszukiwac, ze chce spac (zasypia wlasnie przy cycu),
spiewnie wola "aaaa" i ciagnie do sypialni, pocyca, a pozniej wstaje
zadowolona i opita. :)


I zasadnicze pytanie: Czy w tym wieku da sie go nauczyc spac oddzielnie,


czy


moze jest juz za pozno a zarazem za wczesnie?


Za wczesnie na pewno nie.
A czy za pozno? Ja Gabrysi nie klade spac oddzielnie, tzn. ma lozeczko kolo
naszego lotniska i tak sobie razem spimy. Ona sie przytula do mnie, a ja do
meza. Dobrze jest. Jesli Ci nie przeszkadza, a on zle reaguje w nocy na
brak mamy to moze za wczesnie?

--
Pozdrawiamy,

Edycia i Gabrysia (1,5 roku)
http://www.babyboom.pl/temat.asp?id=482








Tematy powiązane z budzenie sie w nocy:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24