otopr.pl Grupy dyskusyjne Carpacio czyli tatar po wlosku

Carpacio czyli tatar po wlosku

1
Data: 22 lipiec 1997, 13:47
Temat:

Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Irek Wis <

Nie wiem czy lubicie surowe mieso, moja zona nie cierpi a ja
wprost przepadam i z przyjemnoscia podziele sie przepisem na
carpacio czyli potrawe z surowego miesa.
Potrzebujemy
0,5 kg poledwicy wolowej,
szklanke oleju,
troche octu, magi,sosu tabasco, sosu sojowego, ziol smakowych
soli, pieprzu , pocieta w kostke duza cebula i papryke, rodzynki
(lyzeczke),
roztary zabek czosnku, tarty zolty ser (10 deko), lyzka musztardy

Mieso lekko zamrozic, potem pociac na naprawde ciennkie plastry,
z boku przygotowac marynate, olej pomieszac z wymienionymi skladnikami.
Mieso ulozyc ciasno w sloiku, zalac marynata, kolejna warstwa miesa i
znow
marynata. Sloik szczelnie zakrecic i pozostawic na 10-12 godzin.
Potrzeba troche silnej woli aby odrazu tego nie zjesc. Po zamarynowaniu
polozyc na talezy i udekorowac swierzymi warzywami i tartym serem.
Podawc z chlebem z maslem
Smacznego
Irek

ps. jezeli ktos zna inne przepisy to prosze o kontakt


--
_________________________________________________
I Irek Wis I tel. 012-11-10-44 wew.28 I
I Veracomp I tel. 012-21-98-73 wew.28 I
I ul. Tatarska 5 I tel. 012-22-06-97 wew.28 I
I 30-103 Kraków I fax 012-22-23-52 I
I e-mail irekw@veracomp.com.pl I
I http://www.veracomp.com.pl I
-------------------------------------------------



2
Data: 22 lipiec 1997, 16:57
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: ewusia@dra

Irek Wis (irekw@veracomp.com.pl) wrote:
: Nie wiem czy lubicie surowe mieso, moja zona nie cierpi a ja
: wprost przepadam i z przyjemnoscia podziele sie przepisem na
: carpacio czyli potrawe z surowego miesa.
: Potrzebujemy
: 0,5 kg poledwicy wolowej,
: szklanke oleju,
: troche octu, magi,sosu tabasco, sosu sojowego, ziol smakowych
: soli, pieprzu , pocieta w kostke duza cebula i papryke, rodzynki
: (lyzeczke),
: roztary zabek czosnku, tarty zolty ser (10 deko), lyzka musztardy

: Mieso lekko zamrozic, potem pociac na naprawde ciennkie plastry,
: z boku przygotowac marynate, olej pomieszac z wymienionymi skladnikami.
: Mieso ulozyc ciasno w sloiku, zalac marynata, kolejna warstwa miesa i
: znow
: marynata. Sloik szczelnie zakrecic i pozostawic na 10-12 godzin.
: Potrzeba troche silnej woli aby odrazu tego nie zjesc. Po zamarynowaniu
: polozyc na talezy i udekorowac swierzymi warzywami i tartym serem.
: Podawc z chlebem z maslem
: Smacznego
: Irek

: ps. jezeli ktos zna inne przepisy to prosze o kontakt

Potwierdzam, iz rzeczywiscie pyszne jedzonko;)
Jak tylko mam czas i ochote, pedze do lubelskiego 'Hadesu'
na Carpaccio, podobnie przyrzadzone.

Przyznam sie, ze boje sie przyrzadzac sama w domu tatara, bo w koncu skad
moge wiedziec jakie mieso kupie w sklepie? W tym natomiast klubie, nigdy
jeszcze nie otrulam sie zadna potrawa:)Ciekawe skad biora takie
pewne miesko?:)

Pozdrawiam:Ewa Urbanowicz



3
Data: 22 lipiec 1997, 17:26
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Boguslaw K

Ewa Urbanowicz wrote:



Przyznam sie, ze boje sie przyrzadzac sama w domu tatara, bo w koncu skad
moge wiedziec jakie mieso kupie w sklepie? W tym natomiast klubie, nigdy
jeszcze nie otrulam sie zadna potrawa:)Ciekawe skad biora takie
pewne miesko?:)

Pozdrawiam:Ewa Urbanowicz



Bardzo dziwne rozumowanie. Przeciez w sklepie bez problemu mozna
odroznic poledwice od innego miesa, przyzadzona, na talerzu juz nie.
Tatar moze bardzo smakowac, a potem sa klopoty z pasozytami. Znam co
najmniej trzy takie przypadki.

Pozdrowienia
Boguslaw Kempny
(tez lubie tatara)

4
Data: 23 lipiec 1997, 13:15
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: ewusia@dra

Boguslaw Kempnyempny (kempny@stanpol.zabrze.pl) wrote:
: Ewa Urbanowicz wrote:
:
: > Przyznam sie, ze boje sie przyrzadzac sama w domu tatara, bo w koncu skad
: > moge wiedziec jakie mieso kupie w sklepie? W tym natomiast klubie, nigdy
: > jeszcze nie otrulam sie zadna potrawa:)Ciekawe skad biora takie
: > pewne miesko?:)
: >
: > Pozdrawiam:Ewa Urbanowicz

: Bardzo dziwne rozumowanie. Przeciez w sklepie bez problemu mozna
: odroznic poledwice od innego miesa, przyzadzona, na talerzu juz nie.
: Tatar moze bardzo smakowac, a potem sa klopoty z pasozytami. Znam co
: najmniej trzy takie przypadki.

: Pozdrowienia
: Boguslaw Kempny
: (tez lubie tatara)

Eh, nie chodzilo mi o brak umiejetnosci w odroznieniu poledwicy od schabu,
tylko o to, ze miesko moze nie byc swieze, albo niewiadomego pochodzenia.
Jestem ostrozna, bo raz zatrulam sie kupujac mieso na tatara w przecietnym
sklepie miesnym. Nie potrafie na oko odroznic miesa z lub bez pasozytow:)
A skoro w 'Hadesie' jeszcze nic mi sie nie stalo (odpukuje:),
to widac maja miesko z pewnego zrodla :)

z pozdrowieniami: Ewa Urbanowicz

5
Data: 23 lipiec 1997, 15:02
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Wojciech S

Ewa Urbanowicz wrote:
[...]
: Potwierdzam, iz rzeczywiscie pyszne jedzonko;)
: Jak tylko mam czas i ochote, pedze do lubelskiego 'Hadesu'
: na Carpaccio, podobnie przyrzadzone.

: Przyznam sie, ze boje sie przyrzadzac sama w domu tatara, bo w koncu skad
: moge wiedziec jakie mieso kupie w sklepie? W tym natomiast klubie, nigdy
: jeszcze nie otrulam sie zadna potrawa:)Ciekawe skad biora takie
: pewne miesko?:)

: Pozdrawiam:Ewa Urbanowicz

Moze experymentuja? ;)

--
Wojciech 'Voytass' Szalwinski W.Szalwinski@zsmeie.torun.pl

"Always look at the bright side of death."


Monty Python

6
Data: 23 lipiec 1997, 17:35
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: ewusia@dra

Wojciech Szalwinski (voytass@newton.zsmeie.torun.pl) wrote:
: Ewa Urbanowicz wrote:
: [...]
: : Potwierdzam, iz rzeczywiscie pyszne jedzonko;)
: : Jak tylko mam czas i ochote, pedze do lubelskiego 'Hadesu'
: : na Carpaccio, podobnie przyrzadzone.

: : Przyznam sie, ze boje sie przyrzadzac sama w domu tatara, bo w koncu skad
: : moge wiedziec jakie mieso kupie w sklepie? W tym natomiast klubie, nigdy
: : jeszcze nie otrulam sie zadna potrawa:)Ciekawe skad biora takie
: : pewne miesko?:)

: : Pozdrawiam:Ewa Urbanowicz

: Moze experymentuja? ;)

:)
Nie strasz!
A serio, raczej nie, nie widzialam jeszcze nikogo, kto wyszedlby z Hadesu
trzymajac sie za brzuch, jeczac, krzyczac, tudziez wykazujac inne, popularne
przy chorobie zoladka dolegliwosci...:)




7
Data: 23 lipiec 1997, 20:17
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: proga@sun3




Nie wiem czy lubicie surowe mieso, moja zona nie cierpi a ja
wprost przepadam i z przyjemnoscia podziele sie przepisem na
carpacio czyli potrawe z surowego miesa.
Potrzebujemy
0,5 kg poledwicy wolowej,
szklanke oleju,
troche octu, magi,sosu tabasco, sosu sojowego, ziol smakowych
soli, pieprzu , pocieta w kostke duza cebula i papryke, rodzynki
(lyzeczke),
roztary zabek czosnku, tarty zolty ser (10 deko), lyzka musztardy

Mieso lekko zamrozic, potem pociac na naprawde ciennkie plastry,
z boku przygotowac marynate, olej pomieszac z wymienionymi skladnikami.
Mieso ulozyc ciasno w sloiku, zalac marynata, kolejna warstwa miesa i
znow
marynata. Sloik szczelnie zakrecic i pozostawic na 10-12 godzin.
Potrzeba troche silnej woli aby odrazu tego nie zjesc. Po zamarynowaniu
polozyc na talezy i udekorowac swierzymi warzywami i tartym serem.
Podawc z chlebem z maslem
Smacznego
Irek



O to ciekawe, musze sobie zrobic, do tej pory to
tylko wtrajalem tradycyjnego "kulawego azjate".

A co do tatara to przypomina mi sie przesmieszna historia opowiedziana
przez jednego znajomego Kanadyjczyka.

Kiedy byl we Francji (opowien po naszemu, choc po angielsku ma wiecej sensu)
znajoma przed ktora udawal swiatowca (wiecie jak to jest)
zamowila dla nich w restauracji tatara.
Najpierw zapytala czy lubi te potrawe, on nie majac pojecia co to jest
powiedzial ze to jego ulubiona.
- przyniesli nam takie surowe hanburgery z surowym jajem na wieszchu.....
Zabral sie do tego bardzo ochoczo i kulturalnie, noz widelec....
Znajoma sugerowala ze to sie tylko widelcem;
- nie, u nas w kanadzie to my tak to robimy.
Kiedy sie zorientowala ze on chyba nie ma pojecia co je, zapytala
- czy lubisz konie?
- o tak! ja uwielbiam konie
- ale czy naprawde lubisz konie?
- no, mowie ze kocham konie, w Kanadzie kazdy kocha konie
- ale czy lubisz konskie mieso
wtedy dotarlo do niego co i jak

-- kiedy ona to powiedziala to pierwszy kes mialem na wysokosci mostka.


Przez natepny tydzien tam zostal, robiac patataj, patataj.



--
Marek

8
Data: 24 lipiec 1997, 08:58
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: fazi

Ewa Urbanowicz wrote:


Wojciech Szalwinski (voytass@newton.zsmeie.torun.pl) wrote:
: Ewa Urbanowicz wrote:
: [...]
: : Potwierdzam, iz rzeczywiscie pyszne jedzonko;)
: : Jak tylko mam czas i ochote, pedze do lubelskiego 'Hadesu'
: : na Carpaccio, podobnie przyrzadzone.

: : Przyznam sie, ze boje sie przyrzadzac sama w domu tatara, bo w
koncu skad
: : moge wiedziec jakie mieso kupie w sklepie? W tym natomiast klubie,
nigdy
: : jeszcze nie otrulam sie zadna potrawa:)Ciekawe skad biora takie
: : pewne miesko?:)

: : Pozdrawiam:Ewa Urbanowicz

: Moze experymentuja? ;)

:)
Nie strasz!
A serio, raczej nie, nie widzialam jeszcze nikogo, kto wyszedlby z
Hadesu
trzymajac sie za brzuch, jeczac, krzyczac, tudziez wykazujac inne,
popularne
przy chorobie zoladka dolegliwosci...:)



W Warszawie też jest jeden Hades i z podobnymi objawami wychodzi z niego
50% ludzi. ;)


9
Data: 24 lipiec 1997, 10:32
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: ewusia@dra


: W Warszawie też jest jeden Hades i z podobnymi objawami wychodzi z niego
: 50% ludzi. ;)

Ide do szefa kuchni!!!
:)

10
Data: 24 lipiec 1997, 12:15
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: fazi

Ewa Urbanowicz wrote:


: W Warszawie też jest jeden Hades i z podobnymi objawami wychodzi z
niego
: 50% ludzi. ;)

Ide do szefa kuchni!!!
:)



Raczej do barmana :-))))))))))


11
Data: 24 lipiec 1997, 13:11
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: ewusia@dra

fazi (fazid@hotmail.com) wrote:
: Ewa Urbanowicz wrote:

: > : W Warszawie też jest jeden Hades i z podobnymi objawami wychodzi z
: > niego
: > : 50% ludzi. ;)
: >
: > Ide do szefa kuchni!!!
: > :)

: Raczej do barmana :-))))))))))

A skad! W koncu to szef kuchni ma miec pojecie, z czego i co sie robi;)
Polecam Ci jednak lubelski Hades, i gwarantuje, ze nie wyjdziesz stamtad z
dolegliwosciami zoladka, pozdrawiam,


Ewa Urbanowicz

12
Data: 25 lipiec 1997, 14:41
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Boguslaw K

Ewa Urbanowicz wrote:



Boguslaw Kempnyempny (kempny@stanpol.zabrze.pl) wrote:
: Ewa Urbanowicz wrote:


Eh, nie chodzilo mi o brak umiejetnosci w odroznieniu poledwicy od schabu,
tylko o to, ze miesko moze nie byc swieze, albo niewiadomego pochodzenia.
Jestem ostrozna, bo raz zatrulam sie kupujac mieso na tatara w przecietnym
sklepie miesnym. Nie potrafie na oko odroznic miesa z lub bez pasozytow:)
A skoro w 'Hadesie' jeszcze nic mi sie nie stalo (odpukuje:),
to widac maja miesko z pewnego zrodla :)

z pozdrowieniami: Ewa Urbanowicz


Wlasnie dlatego tatara robi sie z poledwicy, bo w niej nie wystepuja
pasozyty i mozna go zjesc na surowo, w przeciwienstwie do innego miesa.
Przynajmniej tak mnie uczono na lekcjach biologii w szkole. Nie neguje,
ze w 'Hadesie' maja potrawy gwarantowanej jakosci, nie znam tego
lokalu,a przeciez nie wszyscy oszukuja. Sa tacy, ktorym zalezy na
kliencie.
Wracajac do miesa, nie mozna kupowac juz gotowej mieszanki, bo nie
wiadomo, co tam zostalo zmielone i jak dlugo i gdzie lezalo. Kupujac
surowa poledwice widac, co to jest.
Jesli sie myle co do tych pasozytow w poledwicy, prosze o sprostowanie
mnie; nie chce, zeby ktos mi uwierzyl, jesli nie mam racji i mial
klopoty ze zdrowiem.

Pozdrowienia
Boguslaw Kempny

13
Data: 28 lipiec 1997, 16:06
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Mariusz P.

Marek Proga napisał(a) w artykule
...


O to ciekawe, musze sobie zrobic, do tej pory to
tylko wtrajalem tradycyjnego "kulawego azjate".


^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^


Hmm, kulawego? Co tatar ma wspólnego z nogami? ;))


--
Mariusz (aka Emer Manix)
______________________________________________________________
The Reality that can be Precisely explained by words is not a true Reality.

14
Data: 29 lipiec 1997, 10:20
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: ladzk@ite.

On 28 Jul 1997 14:06:05 GMT, "Mariusz P. Rozpedek"
wrote:


Marek Proga napisał(a) w artykule
...


O to ciekawe, musze sobie zrobic, do tej pory to
tylko wtrajalem tradycyjnego "kulawego azjate".


^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Hmm, kulawego? Co tatar ma wspólnego z nogami? ;))



Kulawy to moze niekoniecznie, ale zawszec to inwalida...

Darek

15
Data: 29 lipiec 1997, 12:34
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Marek

Nieprawda, tatar IS THE BEST !!!!!!!!!!!!!!!

16
Data: 30 lipiec 1997, 00:41
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Szafran Da

milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!

Marek napisał(a) w artykule <33DDC71A.F06E8FEC@usa.net>...


Nieprawda, tatar IS THE BEST !!!!!!!!!!!!!!!


17
Data: 30 lipiec 1997, 10:33
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: zalun@phys

Szafran Daniel (daniels@free.ld.onet.pl) wrote:
: milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!
Tatar nie ejst ze swini (jesli sie myle prosze mnie poprawic)

zalun
--
WWW: | http://www.phys.uni.torun.pl/~zalun
e-mail: | zalun@phys.uni.torun.pl
s-mail: | Piotr Zalewa | Bazynskich 44c/5 | 87-100 Torun | Poland |

18
Data: 30 lipiec 1997, 13:31
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: kompas@gal

Szafran Daniel wrote:
: milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!

Ty też jesteś obrzydliwy - i co z tego? :->

--
Piotr Piątkowski, Uczelniane Centrum Informatyki, AGH Krakow, POLAND

19
Data: 30 lipiec 1997, 23:42
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Szafran Da

Ja nie jestem obrzydliwy panie Piotrze.

Piotr Piatkowski napisał(a) w artykule
<5rn8n9$lik$1@galaxy.uci.agh.edu.pl>...


Szafran Daniel wrote:
: milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!

Ty też jesteś obrzydliwy - i co z tego? :->

--
Piotr Piątkowski, Uczelniane Centrum Informatyki, AGH Krakow, POLAND


20
Data: 31 lipiec 1997, 10:40
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Boguslaw K

Piotr Zalewa wrote:



Szafran Daniel (daniels@free.ld.onet.pl) wrote:
: milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!
Tatar nie ejst ze swini (jesli sie myle prosze mnie poprawic)



Prawda. To wolowa poledwica.

Boguslaw Kempny

21
Data: 31 lipiec 1997, 11:23
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Marty


> Ty też jesteś obrzydliwy - i co z tego? :->
>


Kwestia gustu ;-).

Marty
marty97@polbox.com

22
Data: 31 lipiec 1997, 13:07
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Wojciech S

Szafran Daniel wrote:
: milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!

: Marek napisał(a) w artykule <33DDC71A.F06E8FEC@usa.net>...
: > Nieprawda, tatar IS THE BEST !!!!!!!!!!!!!!!
: >

??? A co to ma wspolnego? O ile wiem to sie tatara robi z wolowinki... czyli
mielona krowa surowa. (hehe... ale jestem poeta).
--
Wojciech 'Voytass' Szalwinski W.Szalwinski@zsmeie.torun.pl

"Always look at the bright side of death."


Monty Python

23
Data: 31 lipiec 1997, 13:10
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Wojciech S

Szafran Daniel wrote:
: Ja nie jestem obrzydliwy panie Piotrze.

To Ty tak uwazasz... a moze mielona surowa swinia tez uwaza, ze nie jest i
co?

: Piotr Piatkowski napisał(a) w artykule
: <5rn8n9$lik$1@galaxy.uci.agh.edu.pl>...
: > Szafran Daniel wrote:
: > : milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!
: >
: > Ty też jesteś obrzydliwy - i co z tego? :->
: >
: > --
: > Piotr Piątkowski, Uczelniane Centrum Informatyki, AGH Krakow, POLAND
: >

--
Wojciech 'Voytass' Szalwinski W.Szalwinski@zsmeie.torun.pl

"Always look at the bright side of death."


Monty Python

24
Data: 2 sierpień 1997, 05:31
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Mariusz P.

Wojciech Szalwinski napisał(a) w artykule
<5rprqn$9al$2@flis.man.torun.pl>...


To Ty tak uwazasz... a moze mielona surowa swinia tez uwaza, ze nie jest


i


co?


I nic!
Bo mielona surowa świnia nic nie uważa...


Mariusz (aka Emer Manix)
______________________________________________________________
The Reality that can be Precisely explained by words is not a true Reality.

25
Data: 2 sierpień 1997, 16:27
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: proga@sun3

In article <01bc9b5f$87badca0$1fe39e9b@b31.biol.us.edu.pl> "Mariusz P. Rozpedek" writes:


From: "Mariusz P. Rozpedek"
Newsgroups: pl.rec.kuchnia
Date: 28 Jul 1997 14:06:05 GMT
Organization: Uniwersity of Silesia

Marek Proga napisał(a) w artykule
...
> O to ciekawe, musze sobie zrobic, do tej pory to
> tylko wtrajalem tradycyjnego "kulawego azjate".
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Hmm, kulawego? Co tatar ma wspólnego z nogami? ;))


Z nogami to nic, ale jest z jednym jajem, wiec......... :)
--
Marek

26
Data: 2 sierpień 1997, 16:29
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: proga@sun3



: > : W Warszawie też jest jeden Hades i z podobnymi objawami wychodzi z
: > niego
: > : 50% ludzi. ;)
: >
: > Ide do szefa kuchni!!!
: > :)

: Raczej do barmana :-))))))))))

A skad! W koncu to szef kuchni ma miec pojecie, z czego i co sie robi;)
Polecam Ci jednak lubelski Hades, i gwarantuje, ze nie wyjdziesz stamtad z
dolegliwosciami zoladka, pozdrawiam,
Ewa Urbanowicz


Moze wszystko zalezy od ilosci i jakosci srodkow "dezynfekujacych" :)
--
Marek

27
Data: 2 sierpień 1997, 16:32
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: proga@sun3



Piotr Zalewa wrote:
>
> Szafran Daniel (daniels@free.ld.onet.pl) wrote:
> : milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!
> Tatar nie ejst ze swini (jesli sie myle prosze mnie poprawic)

Prawda. To wolowa poledwica.



Orginalnie to powinien byc konik.
--
Marek

28
Data: 2 sierpień 1997, 16:34
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: proga@sun3



> To Ty tak uwazasz... a moze mielona surowa swinia tez uwaza, ze nie jest
i
> co?
I nic!
Bo mielona surowa świnia nic nie uważa...


A na co miala by uwazac?
--
Marek

29
Data: 2 sierpień 1997, 18:15
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Wojciech S

Mariusz P. Rozpedek wrote:
: Wojciech Szalwinski napisał(a) w artykule
: <5rprqn$9al$2@flis.man.torun.pl>...
: > To Ty tak uwazasz... a moze mielona surowa swinia tez uwaza, ze nie jest
: i
: > co?
: I nic!
: Bo mielona surowa świnia nic nie uważa...

Skad wiesz? Sprawdziles doswiadczalnie? ;) A wogole to moze uwazala zanim ja
zmielili? Surowa byla wtedy tez... :)

--
Wojciech 'Voytass' Szalwinski W.Szalwinski@zsmeie.torun.pl

"Always look at the bright side of death."


Monty Python

30
Data: 2 sierpień 1997, 18:16
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: Wojciech S

Marek Proga wrote:

: > > To Ty tak uwazasz... a moze mielona surowa swinia tez uwaza, ze nie jest
: > i
: > > co?
: > I nic!
: > Bo mielona surowa świnia nic nie uważa...
: A na co miala by uwazac?

Na przejsciu dla pieszych ;)

--
Wojciech 'Voytass' Szalwinski W.Szalwinski@zsmeie.torun.pl

"Always look at the bright side of death."


Monty Python

31
Data: 2 sierpień 1997, 22:38
Temat:

Re: Carpacio czyli tatar po wlosku

Autor: kompas@gal

[ Pozwoliłem sobie przesunąć odpowiedź na *właściwe* miejsce ]

Szafran Daniel wrote:
: Piotr Piatkowski napisał(a):
: > Szafran Daniel wrote:
: > : milona surowa świnia jest obrzydliwa!!!
: > Ty też jesteś obrzydliwy - i co z tego? :->
: Ja nie jestem obrzydliwy panie Piotrze.

Otóż to właśnie. Dla jednego mielona świnia jest obrzydliwa, dla
innego Daniel Szafran. Ale ja nie pytałem kto jest obrzydliwy, tylko
pytałem - i co z tego?

--
Piotr Piątkowski, Uczelniane Centrum Informatyki, AGH Krakow, POLAND


Tematy powiązane z Carpacio czyli tatar po wlosku:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24