otopr.pl Grupy dyskusyjne co moze jesc kobieta karmiaca?

co moze jesc kobieta karmiaca?

1
Data: 29 marzec 2001, 10:17
Temat:

co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: efka

Moze ktos ma na ten temat jakies materialy i moglby mi podeslac?

efka + brzus 39 tydz.



2
Data: 29 marzec 2001, 21:35
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: efka

Jak nikt nie ma co moze jesc, to moze ktos ma, albo wie czego moze
nie jesc? Tylko blagam nie odsylajcie mnie do archiwum :-(
efka + misiatko 39 tydz.





3
Data: 30 marzec 2001, 12:36
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: exaugustin

"efka"


Jak nikt nie ma co moze jesc, to moze ktos ma, albo wie czego moze
nie jesc? Tylko blagam nie odsylajcie mnie do archiwum :-(
efka + misiatko 39 tydz.



Czesc.
Nie karmilam piersia ale wiem, ze nie wolno jesc cytrusow, bo moga
spowodowac uczulenie w pozniejszym wieku dziecka. Nalezy unikac owocow
pestkowych - truskawek tez bo maja pesteczki.
Nie wolno przesadzac z iloscia wypijanego przez matke mleka.
Reszty nie pamietam. Wiem tylko tyle ile powiedziano mi w szpitalu a to bylo
3 lata temu.
Pozdrawiam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
AugustinA
+ Hubertus ~ 3 lata - jeszcze 7 tyg. (45 dni)
+ Wiktor(ia) ? - jeszcze 9 tyg. (61 dni)



--




--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci


4
Data: 30 marzec 2001, 13:00
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: ulaz@inter





Jak nikt nie ma co moze jesc, to moze ktos ma, albo wie czego moze
nie jesc? Tylko blagam nie odsylajcie mnie do archiwum :-(
efka + misiatko 39 tydz.





Przejrzyj sobie strone "dziecka' o karmieniu. Z mojego doswiadczenia: na
poczatku stosuj bardzo monotonna diete - ja przez miesiac zylam na krupniku
z kurczaka, soku jablkowym i bulkach z margaryna. Stopniowo wprowadzaj nowe
produkty, obserwujac Malenstwo, jak cos nie tak, to odstaw, a zreszta po
miesiacu bedziesz specjalistka!
Aha adres:
http://www.edziecko.pl/karmienie.phtml

Zycze powodzenia ( ale masz fajnie, wlasnie na dobre zaczyna sie wiosna,
bedziesz miala cudowne spacery z dzieciatkiem!)

Ula i Ania 2 lata 2 m

-------------------R--E--K--L--A--M--A-------------------
Pilkarski Poker! Zestaw wlasna druzyne i wygraj!
http://gra.interia.pl/
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci


5
Data: 30 marzec 2001, 22:26
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: efka

Wielkie dzieki.
efka



6
Data: 31 marzec 2001, 17:18
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: krys


"UlaZ" napisal (a) ...





> Jak nikt nie ma co moze jesc, to moze ktos ma, albo wie czego moze
> nie jesc? Tylko blagam nie odsylajcie mnie do archiwum :-(
> efka + misiatko 39 tydz.



Kapuste we wszelkiej postaci mozesz sobie podarowac, jak równiez
straczkowe, ale w miare starzenia sie dziecka mozesz jesc wszystko.
--

______________________________
Pozdrawiam,
Justyna, Iza(7,9) & Marcin(3,10)



7
Data: 31 marzec 2001, 21:34
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: adam



Moze ktos ma na ten temat jakies materialy i moglby mi podeslac?



W gazecie Rodzice dodatek do Claudii jest napisane :
Jedz i pij:
jarzyny i owoce (blonnik i witaminy)
ciemne pieczywo i kasze (weglowodany i błonnik)
chude mieso,ryby,jaja,sery(bialko)
jogurty i kefir pod warunkiem ze dziecko nie jest na nie uczulone
(wapn,bakterie ktore ulatwiaja trawienie)
niegazowana wode mineralna lub herbatki ziolowe 2 litry dziennie
najmniej(usuwaja toksyny z organizmu i poprawiaja laktacje)
Ogranicz:
tluszcze zwierzece(smalec,slonina)nadwaga,szkodliwy cholesterol
warzywa kapustne(ciezko strawne,i powoduja kolki u maluszka
mleko (moze uczulac dziecko i morze powodowac kolki
Zrezygnuj z :
alkoholu i nikotyny
kawy i mocnej herbaty (zawieraja kofeine i teine)
slodyczy (utrudniaja przyswajanie witamin,tucza)
orzechow,owocow cytrusowych(moga uczulic dziecko)

Sama sie do tego stosuje i narazie jest wszystko z Kubusiem o.k

Z pozdrowieniami Daria i Kuba (1 miesiac)





8
Data: 2 kwiecień 2001, 00:26
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: Gosia



efka wrote:



Jak nikt nie ma co moze jesc, to moze ktos ma, albo wie czego moze
nie jesc? Tylko blagam nie odsylajcie mnie do archiwum :-(
efka + misiatko 39 tydz.


Jeśli chodzi o pieczywo to unikaj z dodatkiem maki zytniej. Moja
coreczka tylko raz miała wzdecia i to wlasnie z tego powodu. Sporo
maluszkow ma tez "klopoty" po sokach z kartonow. Ja pije kompoty, przede
wszystkim z jablek, wode mineralna niegazowana, slaba herbate i mleko w
niewielkich ilosciach. Gdzies czytalam, zeby uwazac na kakao i
czekolade, ale ja na przyklad pije czasami kakao i nic sie Patrycji nie
dzieje. Na pewno szybko dostosujesz swoja diete do potrzeb swoich i
dziecka. Wcale to nie jest takie trudne. Jedynie czasami brakuje mi
smazonych rzeczy, ale na szczescie duszone potrawy bardzo mi
posmakowaly i oczywiscie sa lekko strawne. Unikam tez ostrych przypraw
oraz cebuli i czosnku (ze wzgledu na mocny zapach).

Pozdrawiam
Gosia i Patrycja (prawie 5m)

9
Data: 2 kwiecień 2001, 11:41
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: Andrzej L.

Wszystko zalezy od Dzidziusia :-)
ja jadlam wszystko ( oczywiscie z wielka ostroznoscia ) i to prawie od
samego poczatku ( jeszcze w szpitalu sok bananowo - pomaranczowy ,
winogronowy ) a Mikołajek nawet sie nie krzywil - nie mowiac juz o placzu
:-)


Uczulenia dostal tylko po mleku "prosto od krowy", ktore wypilam w


duzych ilosciach - te ze sklepu mu nie szkodzilo. Teraz go unikam.


Zycze powodzenia


mada & Mikołaj ( 5.10.2000 )



http://halo.to.ja.fm.interia.pl



10
Data: 3 kwiecień 2001, 13:17
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: Resselowie


Użytkownik "Dorota Podlejska" napisał w wiadomości
news:slrn9ch37o.9lc.lakshmi@witch.underley.eu.org...


Monika Bacińska-Wojewódka napisal(a):
: > czego nie moze jesc?
: > -'smażenina'
: A co z grillowaniną??? Mozna czy tez nie?

wg mojej położnej nie można :(((




Ludzie, nie macie wrażenia, że troszkę przesadzacie? Wynika z tego, że
karmiąca matka na długie miesiące skazana jest na kompot z jabłek, gotowaną
marchewkę z ziemniakami i gotowane mięso (w niewielkich ilościach). Sorki,
ale gdybym tak jadła, po dwóch dniach miałabym serdecznie dość. Dla mnie
wyrocznią w kwestiach karmienia jest La Leche League - na jej stronach
wyraźnie można wyczytać, że wszelkie "dietetyczne wytyczne" dotyczące
karmienia są sprawą jak najbardziej lokalną i, co ciekawe, w poszczególnych
krajach diametralnie się różnią (moim ulubionym przykładem jest czosnek, u
nas zakazany absolutnie, a w Indiach uznawany za warzywo mlekopędne i
zalecany karmiącym matkom). Co więcej, nie wiadomo dokładnie, jaka jest
przyczyna "kolek" - obecnie ZTCW naukowcy skłaniają się ku niedojrzałości
układu nerwowego, nie pokarmowego (dlatego np. kolki występują regularnie w
określonych porach dnia). Nie dajmy się zwariować. Po prostu jedzmy zdrowo i
cieszmy się życiem ;-)))
Ewa



11
Data: 3 kwiecień 2001, 15:12
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: Ola Zarod


Ludzie, nie macie wrażenia, że troszkę przesadzacie? Wynika z tego, że
karmišca matka na długie miesišce skazana jest na kompot z jabłek, gotowanš
marchewkę z ziemniakami i gotowane mięso (w niewielkich ilościach).



Zgadzam się z Ewš. W szkole rodzenia powiedziano mi, ze przez pierwszy miesišc
zaleca się lekkostrawnš dietę, bez nadmiaru soli i konserwantów...nie należy
opychać się:chipsami, kiełbasš (sól, konserwanty), rzeczami z puszki, zupkami z
torebki, keczupami, musztardš, nie sypać Vegety do zupy itp....ale bez
ortodoksji.
Sš mamy, które zagryzajš fasolówkę kiełbasš i to wszystko popijajš napojem
gazowanym z puszki i dobrze się majš :) Ja żarłam czosnek, jadłam wszystkie
warzywa, fasolki itp. Na poczštku ograniczyłam cytrusy. Chipsów, hamburgerów i
napojów z puszek i tak nie lubię, więc nie miałam wrażnia, że karmienie lšczy
się z wyrzeczeniami w kwestii diety :)
Jeżeli dziecko marudzi, ma kolki, wysypki, czerwone policzki, brzydkie kupki -
należy poważnie zastanowić się nad dietš i starać się wyeliminować rzeczy
najbardziej alergizujšce.
O.


12
Data: 3 kwiecień 2001, 21:29
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: =?iso-8859

Resselowie napisali

: Nie dajmy się zwariować. Po prostu jedzmy zdrowo i cieszmy się życiem ;-)))

Dokładnie tak :~) O ile przy Martynie strasznie uważałam na dietę (nie jadłam
żadnych owoców pestkowych, warzyw wzdymających, nie piłam mleka, stroniłam od
smażonego itp.), to teraz poszłam na żywioł i jem naprawdę wszystko (nie piję
tylko alkoholu, albo w nikłych ilościach). Nie wiem, czy to przypadek, ale moje
dzieciaki zachowują się tak samo (ten sam "poziom" kolek, choć przyznam, że Jaś
jest spokojniejszy), wyglądają tak samo (chodzi mi o skórę i wypryski, a raczej
ich brak) i mają takie same kupki, siuśki itp. Dlatego uważam, że choć czasami
warto uważać na dietę (zwłaszcza, gdy w rodzinie były przypadki alergii), to nie
należy popadać w przesadę i odmawiać sobie wszystkiego.
Ja osobiście naprawdę nie widzę wpływu mojego jadła na Jasia. Przedwczoraj na
przykład miałam na obiad kapustę, wczoraj fasolkę i co? Nic. Żadnych kolek,
gazów i innych cudów. Przy Martynie się pilnowałam i efekt był podobny (a czasem
wręcz bywało gorzej). Dlatego teraz się nie pilnuję i jestem z tego powodu
bardzo szczęśliwa, bo lubię jeść :~)
--
Pozdrawiam
Maja
* Martyna/33m
* Jasiek/2m



13
Data: 4 kwiecień 2001, 13:03
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: marzka

Maja Krężel wrote:


Resselowie napisali

: Nie dajmy się zwariować. Po prostu jedzmy zdrowo i cieszmy się życiem ;-)))

Ja osobiście naprawdę nie widzę wpływu mojego jadła na Jasia. Przedwczoraj na
przykład miałam na obiad kapustę, wczoraj fasolkę i co? Nic. Żadnych kolek,
gazów i innych cudów. Przy Martynie się pilnowałam i efekt był podobny (a czasem
wręcz bywało gorzej). Dlatego teraz się nie pilnuję i jestem z tego powodu
bardzo szczęśliwa, bo lubię jeść :~)



Ja jeszcze dodam od siebie ze wskazany jest ... UMIAR. Wlasciwie po pirewszym
miesiacu jadlam wszystko (oprocz nabialu i kapuchy), ale gdy pewnego pieknego dnia
NAŻARŁAM sie krupniku z kiszona kapusta .... to mielismy bardzo ciezko noc z bardzo
cierpiacym (wijacym sie dzieckiem), ktore strasznie chcialo spac, ale nie moglo ...
Za to male ilosci roznych rzeczy, smazonych, grilowanych moglam jesc spokojnie. A
poniewaz kapuste lubie tak strasznie ze nie znam umiaru, wiec nie jadlam jej
ponadpol roku ;-(((
--
pozdrawiam
marzka i martysia 18 m-cy
----------------------------


http://www.martysia.prv.pl


----------------------------
NARODZINY i zdjecia z porodu
----------------------------



14
Data: 5 kwiecień 2001, 03:38
Temat:

Re: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: BozenaM

wszystko na co ma ochotę

--
kolezanka
Użytkownik "Monika Bacińska-Wojewódka" napisał w wiadomości
news:9aci0q$lnf$1@news.tpi.pl...


Użytkownik "Dorota Podlejska" napisał w


wiadomości


news:slrn9cjeoc.ml0.lakshmi@witch.underley.eu.org...
> Resselowie napisal(a):
> : Ludzie, nie macie wrażenia, że troszkę przesadzacie? Wynika z tego, że
> : karmiąca matka na długie miesiące skazana jest na kompot z jabłek,
gotowaną
> : marchewkę z ziemniakami i gotowane mięso (w niewielkich ilościach).
Sorki,
(...) Nie dajmy się zwariować. Po prostu jedzmy zdrowo i
>
> Nic dodać, nic ująć. Ja jeszcze w szpitalu nie oparam się urokom
> smażonego mintaja w kanapce i nie dość, że tygodniowa wtedy młoda
> to przeżyła, to jeszcze bez nawet śladu kolki :)

Moja kolezanka, ktora urodzila miesiac temu musi niestety stosowac taka
restrykcyjna diete, bo czego nie zje, to mala ma wysypke (a zadne z


rodzicow


nie jest alergikiem), a kolki ma ciagle. (Jedyny plus, to juz jest o 1 kg
lzejsza niz przed ciaza, choc wolalaby byc gruba, byle mala nie


cierpiala).



:-) Monika (& Grubcio 21t)






15
Data: 5 kwiecień 2001, 11:35
Temat:

Odp: co moze jesc kobieta karmiaca?

Autor: Monika Cza


Użytkownik Maja Krężel w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9ael8e$9e9$1@news.tpi.pl...


Resselowie napisali

: Nie dajmy się zwariować. Po prostu jedzmy zdrowo i cieszmy się życiem


;-)))



Dokładnie tak :~) O ile przy Martynie strasznie uważałam na dietę (nie


jadłam


żadnych owoców pestkowych, warzyw wzdymających, nie piłam mleka, stroniłam


od


smażonego itp.), to teraz poszłam na żywioł i jem naprawdę wszystko (nie


piję


tylko alkoholu, albo w nikłych ilościach). Nie wiem, czy to przypadek, ale


moje


dzieciaki zachowują się tak samo (ten sam "poziom" kolek, choć przyznam,


że Jaś


jest spokojniejszy), wyglądają tak samo (chodzi mi o skórę i wypryski, a


raczej


ich brak) i mają takie same kupki, siuśki itp. Dlatego uważam, że choć


czasami


warto uważać na dietę (zwłaszcza, gdy w rodzinie były przypadki alergii),


to nie


należy popadać w przesadę i odmawiać sobie wszystkiego.
Ja osobiście naprawdę nie widzę wpływu mojego jadła na Jasia. Przedwczoraj


na


przykład miałam na obiad kapustę, wczoraj fasolkę i co? Nic. Żadnych


kolek,


gazów i innych cudów. Przy Martynie się pilnowałam i efekt był podobny (a


czasem


wręcz bywało gorzej). Dlatego teraz się nie pilnuję i jestem z tego powodu
bardzo szczęśliwa, bo lubię jeść :~)
--
Pozdrawiam
Maja
* Martyna/33m
* Jasiek/2m



Mam nadzieje, ze rzeczywiscie bardziej odpowiedzialny jest uklad nerwowy niz
pokarmowy za te kolki, bo... mam w domu ptasie mleczko i naprawde nie jestem
w stanie sie pohamowac i go nie jesc!!!
Dodaliscie mi otuchy z tym jedzeniem! Oczywiscie bez przesady z odstawianiem
roznych produktow, ale ta swiadomosc, ze jakies swinstwo truje mi dziecko i
ono nie spi i ja nie spie, tylko sie denerwuje, naprawde moze wyprowadzic z
rownowagi...
Monika, Mikolaj (2,7), Malgonia (3 tyg.)




Tematy powiązane z co moze jesc kobieta karmiaca?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24