1 Data:
20 październik 1999, 07:53
|
Temat:Czy pchły gryzą?= ludzi? |
| Autor: gont |
Witam
No właśnie. Aktualnie walczymy z instektami na naszej kotce (nie najlepiej nam to wychodzi - zielona obroża jest do d***). Ja znalazłem u siebie coś jak bąble po komarach ale komara to ja nie widziałem już od miesiąca. Czy to możliwe, żeby pogryzły mnie pchły? Czy znacie jakąś dobrą broń na te robale (kotka jest młoda - ok 7 miesięcy).
gont
|
2 Data:
20 październik 1999, 08:26
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą ludzi?? |
| Autor: Wojciech G |
gont napisa=B3(a) w wiadomo=B6ci: <380D579E.5B02ECBC@box43.gnet.pl>...
Witam
No w=B3a=B6nie. Aktualnie walczymy z instektami na naszej kotce (nie najlepiej nam to wychodzi - zielona obro=BFa jest do d***). Ja =
znalaz=B3em u [...] Idz do weta. Maja teraz takie rozne srodki... Raz pokropi kota i masz = klopot z pchlami z glowy. Wojtek
|
3 Data:
20 październik 1999, 08:31
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą ludzi? |
| Autor: Foczka |
No właśnie. Aktualnie walczymy z instektami na naszej kotce (nie najlepiej nam to wychodzi - zielona obroża jest do d***). Ja znalazłem u siebie coś jak bąble po komarach ale komara to ja nie widziałem już od miesiąca. Czy to możliwe, żeby pogryzły mnie pchły? Czy znacie jakąś dobrą broń na te robale (kotka jest młoda - ok 7 miesięcy).
Jak najbardziej to pchly... te kocie nie sa wybredne, zra kota, psa i czlowieka. ostatnio wet zaaplikowal kotom mojej siostry kropelke jakiegos plynu na kark, podobno odstraszajacego insekty i podobno kot to sam rozprowadza po futrze i na dodatek sie nie truje. faktem jest ze pchel koty nie maja mimo ze wedruja po dworze no i sa zdrowe. jezeli zdecydujesz sie na kapanie kota to wspolczuje.... Foczka
|
4 Data:
20 październik 1999, 09:34
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą?= ludzi? |
| Autor: Krystyna C |
gont napisal: (...)
Czy to możliwe, żeby pogryzły mnie pchły?
Teoretycznie mozliwe - ale malo prawdopodobne - zwierzak ma wyzsza temperature niz czlowiek, wiec pchly nie powinny sie przenosic. Ale jezeli jest ich duzo, na podlodze i meblach zostaja jajeczka, to te swiezo wyklute pchly moga wlezc i na czlowieka. Czy znacie jakąś dobrą broń na te robale (kotka jest młoda - ok 7 miesięcy).
Doskonale jest takie cos Bayera, w zaleznosci od wagi odpowiednia iloscia smaruje sie kark zwierzecia i juz nastepnego dnia nie ma pchel. Slyszalam, ze niektore koty moga miec na to uczulenie, ale osobiscie takiego nie spotkalam. Acha, w domu nalezy dokladnie i czesto uzywac okurzacza, zeby pozbyc sie pchlich jajeczek (niewidocznych golym okiem) Powodzenia Krycha
|
5 Data:
20 październik 1999, 10:23
|
Temat:Re: Czy pch³y gryz± ludzi? |
| Autor: terrat@kki |
On Wed, 20 Oct 1999 05:53:50 GMT, gont wrote:
Czy to mo¿liwe, ¿eby pogryz³y mnie pch³y? Czy znacie jak±¶ dobr± broñ na te robale (kotka jest m³oda - ok 7 miesiêcy).
gont
hm.. Jest cos takiego jak advantage Bayer'a. Wciera sie to w kark zwierzaka, a w ciagu 24h wszystkie pchly gina. Ponoc jest bezpieczne dla ludzi i futrzaka :> . Kiedys bylo cos podobnego, nazywalo sie Tiguvon, ale wycofali z produkcji. Jest jeszcze Frontline, którego jednak nie polecam. Wyprobowalam na moim psie, a na nastepny dzien dostal jakiejs wysypki. Ewentualnie mozna wyprobowac jeszcze Program... Ten preparat nie zabija pchel, dziala raczej jak srodek antykoncepcyjny i jest dobry na wakacje, kiedy grasuje wiecej tych malych, wrednych owadów...
pozdrawiam phiona
|
6 Data:
20 październik 1999, 14:32
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą ludzi?? |
| Autor: Marek Ober |
gont napisał(a) w wiadomości: <380D579E.5B02ECBC@box43.gnet.pl>...
Witam
No właśnie. Aktualnie walczymy z instektami na naszej kotce (nie najlepiej nam to wychodzi - zielona obroża jest do d***). Ja znalazłem u siebie coś jak bąble po komarach ale komara to ja nie widziałem już od miesiąca. Czy to możliwe, żeby pogryzły mnie pchły? Czy znacie jakąś dobrą broń na te robale (kotka jest młoda - ok 7 miesięcy).
Idz do weta on wypsika kote takim czyms smierdzacym na alkoholu i problem zniknie sam, dodatkowo kota bedzie zabezpieczona na ok. 3 miesiace przed nawrotem pasozyta. Koszt spiskania to chyba cos +- 20 zl. Pozdrawiam, Marek Oberman ICQ: 20843067
|
7 Data:
20 październik 1999, 17:25
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą ludzi? |
| Autor: Ingeborga |
>No właśnie. Aktualnie walczymy z instektami na naszej kotce (nie
Idz do weta on wypsika kote takim czyms smierdzacym na alkoholu i problem zniknie sam, dodatkowo kota bedzie zabezpieczona na ok. 3 miesiace przed nawrotem pasozyta. Koszt spiskania to chyba cos +- 20 zl.
A poza tym musisz sie zainteresowac poslaniem i ulubionymi miejscami kota. Tam moga byc jajka (czy co to jest? gnidy) pchel - je tez trzeba zniszczyc: praniem albo psikaniem specjalnym preparatem Bayera (przeznaczonym wlasnie do psikania po poslaniu). Pomaga, choc trwa okolo tygodnia: pierzesz, kot zostawia nowe "slady", znowu pierzesz, az w koncu pchly nie maja sie z czego rozmnazac. Oczywiscie ten scenariusz to wersja katastroficzna - ja tak mialam, bo przygarnelam moja kotke w lecie i miala wiecej pchel niz wlosow. Pchly pogryzly mnie do zywego, az dostalam okropnej wysypki. Kiedy poszlam do apteki i spytalam, czy nie ma cos na pchly dla ludzi, farmaceutka byla zaszokowana. W koncu dala mi... masc lagodzaca swedzenie po pogryzieniu przez komary. :-))) Inga
|
8 Data:
20 październik 1999, 22:04
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą ludzi?? |
| Autor: Marek Ober |
Ingeborga Janikowska napisał(a) w wiadomości: <380DDEF3.712D@kki.net.pl>...
A poza tym musisz sie zainteresowac poslaniem i ulubionymi miejscami kota. Tam moga byc jajka (czy co to jest? gnidy) pchel - je tez trzeba zniszczyc: praniem albo psikaniem specjalnym preparatem Bayera (przeznaczonym wlasnie do psikania po poslaniu).
Tzn. preparaty obecne maja zdolnosc kumulowania sie w mieszkach wlosowych i sa aktywne jeszcze przez okolo 3 miesiace. Ma to wlasnie zabijac partie pasozytow wyleglych sie z jakis przypadkowych gnid zabunkrowanych gdzies jeszcze w poslaniu, dywanie itp itd. Jesli inwazja nie jest duza to chyba nie ma co psikac spania, wystarczy dokladnie wyprac w 90st koci kocyk czy cale poslanie i juz. Pozdrawiam, Marek Oberman ICQ: 20843067
|
9 Data:
22 październik 1999, 20:20
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą ludzi? |
| Autor: krasny |
zdecydowanie idz do weta; moj kot tez byl zapchlony, wiec dostal kropelke jakiegos plynu na kark ( niedrogi! ) i pchly zniknely; poza tym taki plyn stanowi ochrone kota przed robalami przez 1 - 3 m-ce
pchly na kocach, dywanach: kot dziala na nie jak odkurzacz - pchly wskakuja na zwierzaka az milo ( pewnie za sprawa jego wysokiej cieploty ciala ), a tam czeka na nie ow dlugodzialajacy specyfik - i pchla trup
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
krasny@polbox.com ICQ: 40211824 "Badz wyrozumialy w mowie,
uczynkach i sadach" H.Jackson Brown
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
|
10 Data:
2 listopad 1999, 10:19
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą ludzi? |
| Autor: Agnieszka |
Co prawda pchly zwierzece nie sa pasozytami ludzkimi, ale potrafia niestety niezle pokasac. Tak wiec czesto problem zaczynajacy sie na naszym zwierzaku dotyka rowniez nas. Pokasane miejsca sa rzeczywiscie bardzo podobne do ukaszen komara, tak samo rowniez uporczywe.
Niegdys gdy kot mojej cioci mial pchly (a bylo ich straszliwie duzo bo kot pochodzil z piwnicy) weterynarz dal nam srodek w postaci proszku (niestety nie pamietam jak sie nazywal). Trzeba bylo tym kota porzadnie natrzec i zamknac w pomieszczeniu z ktorego nie ucieknie, bo niestety pchly zaczely tak wariowac ze gryzly zwierzaka jeszcze bardziej a potem zeskakiwaly z niego, skaczac niewiarygodnie wysoko. Potem trzeba bylo go tylko wykapac. Od tego czasu kot niepamieta co to pchly.
Pozdrawiam
A.S.Grajkowska
|
11 Data:
3 listopad 1999, 14:23
|
Temat:Re: Czy pchły gryzą ludzi? |
| Autor: Artur Niki |
Hej !
ja mam nauczke, ze pchly na pewno gryza ludzi. Ale nie wlascicieli. Kiedys siostra przyniosla kota od sasiadki. Biedaczysko bylo bardzo zapchlone. starczylo, ze potrzymalem go przez 5 min na rekach, a juz przez nastepna godzine sie drapalem, bo gryzly.
Natomiast jak moj kot mial pchly, to zadna mnie nie ugryzla, natomiast jak
kolezanka do mnie przyszla, to ja tak pociely, ze sie szybciusko pozegnala i zmyla ode mnie z domu. Jaki z tego wniosek ? Twoj kot, twoje pchly. A one swojego nie gryza :)))
Pozdrawiam : Artur Nikitczuk niki@termit.ie.tu.koszalin.pl
|