otopr.pl Grupy dyskusyjne Dziecięcy ranking 2011?

Dziecięcy ranking 2011?

1
Data: 31 grudzień 2011, 19:45
Temat:

Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Stalker

To co typujemy na wydarzenie, posta=E6, powiedzenie, post, =BFetc. roku?

Aczkolwiek nie wiem czy jest sens rozbija=E6 tego na grupy, bo na
newsach osta=B3a si=EA ju=BF tylko ma=B3a grupka ludzi "skacz=B1ca" mi=EAdz=
y psp,
psd i kuchni=B1 :-)

Stalker

2
Data: 31 grudzień 2011, 19:55
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2011-12-31 19:45, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?



Osz ja pierdziu! Czytasz w mych myślach*


Aczkolwiek nie wiem czy jest sens rozbijać tego na grupy, bo na
newsach ostała się już tylko mała grupka ludzi "skacząca" między psp,
psd i kuchnią :-)



No wiesz. KKK. Kinder, Kuche, Kirche.

Qra
--
* zboczeńcze

3
Data: 31 grudzień 2011, 20:19
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Stalker pisze:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?

Aczkolwiek nie wiem czy jest sens rozbijać tego na grupy, bo na
newsach ostała się już tylko mała grupka ludzi "skacząca" między psp,
psd i kuchnią :-)



Znowu mi będziecie ten mój kawałek podłogi wyciągać? ;)
--

Paulinka

4
Data: 31 grudzień 2011, 20:55
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2011-12-31 20:19, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:


Stalker pisze:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?

Aczkolwiek nie wiem czy jest sens rozbijać tego na grupy, bo na
newsach ostała się już tylko mała grupka ludzi "skacząca" między psp,
psd i kuchnią :-)



Znowu mi będziecie ten mój kawałek podłogi wyciągać? ;)



Ale tylko kawałek.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

5
Data: 31 grudzień 2011, 21:00
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Qrczak pisze:


Dnia 2011-12-31 20:19, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:


Stalker pisze:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?

Aczkolwiek nie wiem czy jest sens rozbijać tego na grupy, bo na
newsach ostała się już tylko mała grupka ludzi "skacząca" między psp,
psd i kuchnią :-)



Znowu mi będziecie ten mój kawałek podłogi wyciągać? ;)



Ale tylko kawałek.



No dobra jedną żenadę już mamy.

Z wydarzeń zapamiętam mentalne przejście XL na islam, chociaż
ostatecznie okazało się, że muzułmanie i chłopcy po przejściu świnki w
dzieciństwie jednak są be ;)

--

Paulinka

6
Data: 31 grudzień 2011, 21:15
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2011-12-31 20:07, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:


On 31 Gru, 19:55, Qrczak wrote:


Dnia 2011-12-31 19:45, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?



Osz ja pierdziu! Czytasz w mych myślach*



No wiesz, to chyba kwestia genów ;-)



No wiem. Ów... uf...


Aczkolwiek nie wiem czy jest sens rozbijać tego na grupy, bo na
newsach ostała się już tylko mała grupka ludzi "skacząca" między psp,
psd i kuchnią :-)



No wiesz. KKK. Kinder, Kuche, Kirche.



Może trzeba by połączyć grupy? I zrobić jedną kuchnia psychologiczna
dla dzieci...



Jak zmieścić wszystkie dzieci w jednym garze? O!... to jest problem!...
Typy jutro albo indziej, muszę poważnie przemyśleć, a teraz mam emerycką
dyskę obok i niedasie.

Qra
--
pozdrawiawszy domówkowiczów

7
Data: 31 grudzień 2011, 21:18
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Qrczak pisze:


Jak zmieścić wszystkie dzieci w jednym garze? O!... to jest problem!...
Typy jutro albo indziej, muszę poważnie przemyśleć, a teraz mam emerycką
dyskę obok i niedasie.



No właśnie trza przejrzeć co bardziej ciekawe flejmy.

--

Paulinka

8
Data: 31 grudzień 2011, 22:18
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Stalker pisze:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?



No to ja o osobistych rankingach, jak nikt nie szczególnych.
Urodziła nam się córeczka, wymarzona i cudna. Kupiliśmy mieszkanie 2x
większe od obecnego. Ochrzciliśmy chłopaków. Młody Michał zgarnął
wszystkie możliwe nagrody w szkole, Maciej jest pupilem wszystkich
ludzi, którzy z nim mają kontakt - to dziecko się chyba urodziło, żeby
było kochane -poważnie.


--

Paulinka

9
Data: 1 styczeń 2012, 16:53
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 31 Dec 2011 10:45:55 -0800 (PST), Stalker napisał(a):


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?

Aczkolwiek nie wiem czy jest sens rozbijać tego na grupy, bo na
newsach ostała się już tylko mała grupka ludzi "skacząca" między psp,
psd i kuchnią :-)



Latajom za mnom 3-)


--
XL

10
Data: 1 styczeń 2012, 17:57
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2011-12-31 19:45, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?



Wydarzenie:
Tutaj? Że toto jeszcze nie zdechło całkiem. Acz to raczej wydarzenie w
kateroriach cudu.

Postać:
Postójmy.

Debiut:
Dźwiedź. Wejście smoka z ognia zianiem i reakcją alergiczną na
ojczyznę-polszczyznę.
`
Post:
Post to dobrze widać, jaki był. Ścisły. Chyba się już wszyscy rozmnożyli
a zmądrzeli albo się gdzie indziej rozpełzli (nie istniejesz w sieci
tłuku, jak cię nie ma na fejsbuku).

Powiedzenie:
Grunt to dobra organizacja.

Hit:
Quad na komunię. Biblii kupować się nie opłaca, nawet jakby toto
przeczytało, to i tak przecie nie zrozumi.

Wielcy nieobecni:
Nie będę wyczytywać z nazwiska.

W zaś obszarach prywatnie domowych to w sumie dwie kategorie widzę:
- sukces wychowawczy (jeszcze żyje ale nie wiem jak długo jeszcze),
- porażka wychowawcza (nie wyszły dwójki).

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

11
Data: 2 styczeń 2012, 01:34
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2011-12-31 21:15, Qrczak pisze:


Aczkolwiek nie wiem czy jest sens rozbijać tego na grupy, bo na
newsach ostała się już tylko mała grupka ludzi "skacząca" między psp,
psd i kuchnią :-)



No wiesz. KKK. Kinder, Kuche, Kirche.



Może trzeba by połączyć grupy? I zrobić jedną kuchnia psychologiczna
dla dzieci...



Jak zmieścić wszystkie dzieci w jednym garze? O!... to jest problem!...



Pl.rec.garncarstwo - jest takowe?

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

12
Data: 2 styczeń 2012, 23:49
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Qrczak pisze:


Dnia 2011-12-31 19:45, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?



Wydarzenie:
Tutaj? Że toto jeszcze nie zdechło całkiem. Acz to raczej wydarzenie w
kateroriach cudu.



Myślę, ze w przyszłym roku może nie być komu wysłać posta o rankingu ;)


Debiut:
Dźwiedź. Wejście smoka z ognia zianiem i reakcją alergiczną na
ojczyznę-polszczyznę.



Dobrze żarło, ale zdechło.
`


Post:
Post to dobrze widać, jaki był. Ścisły. Chyba się już wszyscy rozmnożyli
a zmądrzeli albo się gdzie indziej rozpełzli (nie istniejesz w sieci
tłuku, jak cię nie ma na fejsbuku).



No Marchewka się w końcu nie przyznała, gdzie polazła ;)


Powiedzenie:
Grunt to dobra organizacja.



A to zawsze i wszędzie, a szczególnie w kontekście dzieci.


Hit:
Quad na komunię. Biblii kupować się nie opłaca, nawet jakby toto
przeczytało, to i tak przecie nie zrozumi.



Albo jeszcze gorzej właśnie zrozumi.


Wielcy nieobecni:
Nie będę wyczytywać z nazwiska.

W zaś obszarach prywatnie domowych to w sumie dwie kategorie widzę:
- sukces wychowawczy (jeszcze żyje ale nie wiem jak długo jeszcze),
- porażka wychowawcza (nie wyszły dwójki).



A to wymaga chyba szczególnego i rozbudowanego komentarza proszę Qry.
--

Paulinka

13
Data: 3 styczeń 2012, 08:50
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-01 17:57, Qrczak pisze:




Debiut:
Dźwiedź. Wejście smoka z ognia zianiem i reakcją alergiczną na
ojczyznę-polszczyznę.



Jest bezkonkurencyjny. Bo jedyny ostatnio debiut tutaj. ;)


`
Post:
Post to dobrze widać, jaki był. Ścisły. Chyba się już wszyscy
rozmnożyli a zmądrzeli albo się gdzie indziej rozpełzli (nie
istniejesz w sieci tłuku, jak cię nie ma na fejsbuku).



Znaczy - nie istnieję. Może to i dobrze, bo mogłabym nie ogarnąć tylu
naraz rzeczywistości.



Hit:
Quad na komunię. Biblii kupować się nie opłaca, nawet jakby toto
przeczytało, to i tak przecie nie zrozumi.



Z serii religijnych to mnie najbardziej podobało się wyznanie (cytuję z
pamięci, bo nie mam czasu teraz szukać):
"Gdybym to ja była Ewą, to nie byłoby grzechu pierworodnego".
I teraz zagadka - kto to powiedział? ;)



Wielcy nieobecni:
Nie będę wyczytywać z nazwiska.



Zostają najwytrwalsze dinozaury i to o nich trzeba najczulej myśleć. ;)



- porażka wychowawcza (nie wyszły dwójki).



Hę?

Ewa


14
Data: 3 styczeń 2012, 09:11
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:jduc0l$38h$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-01 17:57, Qrczak pisze:




Debiut:
Dźwiedź. Wejście smoka z ognia zianiem i reakcją alergiczną na
ojczyznę-polszczyznę.



Jest bezkonkurencyjny. Bo jedyny ostatnio debiut tutaj. ;)



No własnie. Kiedys świeżynki leciały do psd jak muchy do lepu ;-)



`
Post:
Post to dobrze widać, jaki był. Ścisły. Chyba się już wszyscy rozmnożyli
a zmądrzeli albo się gdzie indziej rozpełzli (nie istniejesz w sieci
tłuku, jak cię nie ma na fejsbuku).



Znaczy - nie istnieję. Może to i dobrze, bo mogłabym nie ogarnąć tylu
naraz rzeczywistości.



Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)


Sylwia


15
Data: 3 styczeń 2012, 09:13
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:jdq3a7$oum$2@inews.gazeta.pl...


Dnia 2011-12-31 19:45, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:




Powiedzenie:
Grunt to dobra organizacja.



Powiedzienie dobre na każdą okazję.



Hit:
Quad na komunię. Biblii kupować się nie opłaca, nawet jakby toto
przeczytało, to i tak przecie nie zrozumi.



Gdzie te czasy z koniaczkiem i szachami?
I przeczytać można i zrozumieć ;-)

Sylwia


16
Data: 3 styczeń 2012, 09:25
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:



Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)



Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)

Ewa


17
Data: 3 styczeń 2012, 10:08
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-02 23:49, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:


Qrczak pisze:


Dnia 2011-12-31 19:45, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:


To co typujemy na wydarzenie, postać, powiedzenie, post, żetc. roku?



Wydarzenie:
Tutaj? Że toto jeszcze nie zdechło całkiem. Acz to raczej wydarzenie w
kateroriach cudu.



Myślę, ze w przyszłym roku może nie być komu wysłać posta o rankingu ;)



Gdyby nie fakt, iż z nowym rokiem zrzekłam się przeszłych i przyszłych
zobowiązań wobec kogo czy czegokolwiek, skłonna byłabym się podjąć zadania.


Debiut:
Dźwiedź. Wejście smoka z ognia zianiem i reakcją alergiczną na
ojczyznę-polszczyznę.



Dobrze żarło, ale zdechło.



http://pobierak.jeja.pl/images/9/8/f/44_moja-wina-moja-wina.jpg


Post:
Post to dobrze widać, jaki był. Ścisły. Chyba się już wszyscy
rozmnożyli a zmądrzeli albo się gdzie indziej rozpełzli (nie
istniejesz w sieci tłuku, jak cię nie ma na fejsbuku).



No Marchewka się w końcu nie przyznała, gdzie polazła ;)



Stalkie też. Wziął wydusił, co musiał i polaz.


W zaś obszarach prywatnie domowych to w sumie dwie kategorie widzę:
- sukces wychowawczy (jeszcze żyje ale nie wiem jak długo jeszcze),
- porażka wychowawcza (nie wyszły dwójki).



A to wymaga chyba szczególnego i rozbudowanego komentarza proszę Qry.



A nie wiem, czy jest co rozbudowywać.
Sukces taki to odnotowuję nieustająco od kilkunastu lat. Stali powinni
już zauważyć.
A porażkowo: wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała nutria.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

18
Data: 3 styczeń 2012, 10:17
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-03 09:13, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:jdq3a7$oum$2@inews.gazeta.pl...



Hit:
Quad na komunię. Biblii kupować się nie opłaca, nawet jakby toto
przeczytało, to i tak przecie nie zrozumi.



Gdzie te czasy z koniaczkiem i szachami?
I przeczytać można i zrozumieć ;-)



Nie bój. Zacznę wypytywać gdzieś kole marca.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

19
Data: 3 styczeń 2012, 10:24
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-03 08:50, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-01 17:57, Qrczak pisze:



Quad na komunię. Biblii kupować się nie opłaca, nawet jakby toto
przeczytało, to i tak przecie nie zrozumi.



Z serii religijnych to mnie najbardziej podobało się wyznanie (cytuję z
pamięci, bo nie mam czasu teraz szukać):



Też nie kolekcjonujesz cytatów?


"Gdybym to ja była Ewą, to nie byłoby grzechu pierworodnego".
I teraz zagadka - kto to powiedział? ;)



Wąż. Tylko takiego innego rodzaju.


Zostają najwytrwalsze dinozaury i to o nich trzeba najczulej myśleć. ;)



Tak. Stale szak czule się do się przytulę


- porażka wychowawcza (nie wyszły dwójki).



Hę?



Napisałam.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

20
Data: 3 styczeń 2012, 10:26
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:jduh46$2a6$2@inews.gazeta.pl...


Dnia 2012-01-03 09:13, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:jdq3a7$oum$2@inews.gazeta.pl...



Hit:
Quad na komunię. Biblii kupować się nie opłaca, nawet jakby toto
przeczytało, to i tak przecie nie zrozumi.



Gdzie te czasy z koniaczkiem i szachami?
I przeczytać można i zrozumieć ;-)



Nie bój. Zacznę wypytywać gdzieś kole marca.



A to już Twój komunijny?

Sylwia


21
Data: 3 styczeń 2012, 10:27
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:jdugjc$2a6$1@inews.gazeta.pl...


A porażkowo: wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała
nutria.



Porażka przekuje się w zwycięstwo - wyjdą.

Sylwia


22
Data: 3 styczeń 2012, 13:13
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Tue, 03 Jan 2012 09:25:37 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:



Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)



Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)



Co? Tylu już intruzów w MOJEJ strefie nieistnienia?? Czyli cza się
wynosić...
;-P


--
XL

23
Data: 3 styczeń 2012, 13:16
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Tue, 03 Jan 2012 10:08:58 +0100, Qrczak napisał(a):


wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała nutria.



A sprawdzałaś (prześwietlenie), czy są zawiązki stałych? - znam pewną
kobietę, moją byłą uczennicę zresztą (uwiarygodniam, he he), która w wieku
lat 18 miała tylko mleczne zeby, także jej brat - u obojga po
prześwietleniach stwierdzono brak zawiązków zębów stałych. Teraz nie mam z
nią kontaktu, więc nie wiem, czy ma te zęby nadal, czy wypadły. Ona ma dziś
jakieś 30 lat.
--
XL

24
Data: 3 styczeń 2012, 14:39
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-03 14:23, było cicho i spokojnie, aż tu Stalker jak
pierdolnie:


Tam polaz od razu. Dziećmi się zajmuję co by w przyszłości stuwy po
zawoduwie nie zarabiały ;-)



hehe, powiem ci, ze znam ludzi po zawoduwie, jeden wlasnie jak mi
wykonczyl mieszkanie, to od razu mam kilka ofert kupna, a nawet 1
ogloszenia nie dalem, ktorzy zarabiaja dosc dobrze jak na swoj status.
Ale mam tez znajomych naprawde lepskich, ktorzy poustawiali sie niezle i
zarabiaja calkiem przyzwoicie, natomiast ich dzieciaki pokonczyly takie
gowniane studia typu technologia zywienia, czy pedagogika integracyjna
lub turystyka, ze nigdzie roboty znalezc nie moga.
Nawet u swoich starych, takie z nich debile.
Kto wogle takie kierunki nazwal studiami?

25
Data: 3 styczeń 2012, 16:17
Temat:

Re: Dziecięcy?= ranking 2011

Autor: krys

XL wrote:


Dnia Tue, 03 Jan 2012 10:08:58 +0100, Qrczak napisał(a):


wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała nutria.



A sprawdzałaś (prześwietlenie), czy są zawiązki stałych?



A po co? Mój dentysta stwierdził, że owszem, można. Ale jak zawiązków nie
ma, to zębów tak czy owak nie będzie, jak zawiazki są, to zeby wcześniej czy
później wyjdą - a rentgen obojetny dla zdrowia nie jest.

--
Pozdrawiam
J.

www.kontestacja.com

26
Data: 3 styczeń 2012, 20:41
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Qrczak pisze:


A porażkowo: wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała
nutria.



:(
Michała najprawdopodobniej czeka ruchomy aparat ortodontyczny. A jak
założyłam wątek pt. "Ząb mi się rusza, ale nie dam go sobie wyrwać", to
chichotali wszyscy aż miło. A poważnie trzeba było w te pędy lecieć z
nim do dentysty, a nie czekać aż ząb zrobi sobie miejsce poza łukiem.
Wczoraj miał zdjęcie RTG swojej paszczy i idą mu dwójki górne, ale dziad
się nawet nie przyznał, że coś mu się w paszczy znowu rusza.
Na całe szczęście zęby ma zdrowe.

--

Paulinka

27
Data: 3 styczeń 2012, 20:55
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-03 20:41, Paulinka pisze:



:(
Michała najprawdopodobniej czeka ruchomy aparat ortodontyczny. A jak
założyłam wątek pt. "Ząb mi się rusza, ale nie dam go sobie wyrwać",
to chichotali wszyscy aż miło. A poważnie trzeba było w te pędy lecieć
z nim do dentysty, a nie czekać aż ząb zrobi sobie miejsce poza łukiem.



Dentysta stwierdził, że to wina niewyrwania zęba i przesunięcie jest
faktycznie duże? Zęby u dziecka się przecież przemieszczają, bo szczęka
rośnie, jeszcze może sam wejść na swoje miejsce. Mojej Mai tez bodajże
dwójka wyrosła ukośnie, a teraz już jest w miarę prosta.

Ewa


28
Data: 3 styczeń 2012, 20:58
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-03 13:16, XL pisze:


Dnia Tue, 03 Jan 2012 10:08:58 +0100, Qrczak napisał(a):


wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała nutria.


A sprawdzałaś (prześwietlenie), czy są zawiązki stałych? - znam pewną
kobietę, moją byłą uczennicę zresztą (uwiarygodniam, he he), która w wieku
lat 18 miała tylko mleczne zeby, także jej brat - u obojga po
prześwietleniach stwierdzono brak zawiązków zębów stałych. Teraz nie mam z
nią kontaktu, więc nie wiem, czy ma te zęby nadal, czy wypadły. Ona ma dziś
jakieś 30 lat.



Hm, mam koleżankę, która też twierdzi, że ma jednego mleczaka, po prostu
jej nie wypadł. I ten ząb niezbyt fajnie wygląda - mały, żółty, sprawia
wrażenie popsutego.

Ewa

29
Data: 3 styczeń 2012, 21:05
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

medea pisze:


W dniu 2012-01-03 20:41, Paulinka pisze:



:(
Michała najprawdopodobniej czeka ruchomy aparat ortodontyczny. A jak
założyłam wątek pt. "Ząb mi się rusza, ale nie dam go sobie wyrwać",
to chichotali wszyscy aż miło. A poważnie trzeba było w te pędy lecieć
z nim do dentysty, a nie czekać aż ząb zrobi sobie miejsce poza łukiem.



Dentysta stwierdził, że to wina niewyrwania zęba i przesunięcie jest
faktycznie duże?



Może nie aż tak strasznie duże, ale duże to on ma stałe zęby a paszczę
małą. Za tydzień mamy kolejną wizytę, przypuszczam, że skończy się na
wyrwaniu obu dwójek.


Zęby u dziecka się przecież przemieszczają, bo szczęka
rośnie, jeszcze może sam wejść na swoje miejsce. Mojej Mai tez bodajże
dwójka wyrosła ukośnie, a teraz już jest w miarę prosta.



Widzisz z dolnymi dwójkami to samo, też krzywe, ale widać, że wchodzą na
swoje miejsce,a byliśmy już skłonni zgodzić się na spiłowanie jedynek,
żeby zrobić im miejsce.

--

Paulinka

30
Data: 3 styczeń 2012, 21:31
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-03 21:05, Paulinka pisze:



Może nie aż tak strasznie duże, ale duże to on ma stałe zęby a paszczę
małą. Za tydzień mamy kolejną wizytę, przypuszczam, że skończy się na
wyrwaniu obu dwójek.



Chyba że tak, to rwijcie. Też miałam ten problem - paszcza mała, zębów
dużo - i mi się bardzo stłoczyły górne. Nie dałam sobie wyrwać jako
dziecko i do teraz się z nimi męczę. ;)

Ewa

31
Data: 3 styczeń 2012, 21:38
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

medea pisze:


W dniu 2012-01-03 21:05, Paulinka pisze:



Może nie aż tak strasznie duże, ale duże to on ma stałe zęby a paszczę
małą. Za tydzień mamy kolejną wizytę, przypuszczam, że skończy się na
wyrwaniu obu dwójek.



Chyba że tak, to rwijcie. Też miałam ten problem - paszcza mała, zębów
dużo - i mi się bardzo stłoczyły górne. Nie dałam sobie wyrwać jako
dziecko i do teraz się z nimi męczę. ;)



Moja koleżanka w wieku lat 35 się 'zaklamerkowała', bo jak mówiła,
zawsze marzyła o pięknych, prostych zębach. Ciekawe jak wyszło, bo nie
widziałyśmy się już chyba z rok, a ponoć aparat ma już zdjęty :)

--

Paulinka

32
Data: 3 styczeń 2012, 21:43
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-03 21:38, Paulinka pisze:



Moja koleżanka w wieku lat 35 się 'zaklamerkowała', bo jak mówiła,
zawsze marzyła o pięknych, prostych zębach. Ciekawe jak wyszło, bo nie
widziałyśmy się już chyba z rok, a ponoć aparat ma już zdjęty :)



Może i ja się zaklamerkuję, jeśli nie nadejdzie ten koniec świata, co to
mi się dzisiaj przyśnił. ;)

Ewa


33
Data: 3 styczeń 2012, 21:50
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-03 20:41, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:


Qrczak pisze:


A porażkowo: wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała
nutria.



:(
Michała najprawdopodobniej czeka ruchomy aparat ortodontyczny. A jak
założyłam wątek pt. "Ząb mi się rusza, ale nie dam go sobie wyrwać", to
chichotali wszyscy aż miło. A poważnie trzeba było w te pędy lecieć z
nim do dentysty, a nie czekać aż ząb zrobi sobie miejsce poza łukiem.
Wczoraj miał zdjęcie RTG swojej paszczy i idą mu dwójki górne, ale dziad
się nawet nie przyznał, że coś mu się w paszczy znowu rusza.
Na całe szczęście zęby ma zdrowe.



No widzisz, jakie to niesprawiedliwe. Twój ma za dużo zębów, mój za
mało. Jest wariant taki, żeby trzymać te miejsca, by kły nie poszły do
przodu i w przyszłości wstawiać tam implanty.
A w kwestii krzywo rosnących - dolny któryś wylazł prawie w poprzek
dziąsła, po pewnym czasie się ustawił dobrze.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

34
Data: 3 styczeń 2012, 21:56
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-03 21:43, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-03 21:38, Paulinka pisze:



Moja koleżanka w wieku lat 35 się 'zaklamerkowała', bo jak mówiła,
zawsze marzyła o pięknych, prostych zębach. Ciekawe jak wyszło, bo nie
widziałyśmy się już chyba z rok, a ponoć aparat ma już zdjęty :)



Może i ja się zaklamerkuję, jeśli nie nadejdzie ten koniec świata, co to
mi się dzisiaj przyśnił. ;)



A chociaż fajny był?

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

35
Data: 3 styczeń 2012, 21:56
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-03 20:41, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:


Qrczak pisze:


A porażkowo: wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała
nutria.



:(
Michała najprawdopodobniej czeka ruchomy aparat ortodontyczny. A jak
założyłam wątek pt. "Ząb mi się rusza, ale nie dam go sobie wyrwać", to
chichotali wszyscy aż miło. A poważnie trzeba było w te pędy lecieć z
nim do dentysty, a nie czekać aż ząb zrobi sobie miejsce poza łukiem.
Wczoraj miał zdjęcie RTG swojej paszczy i idą mu dwójki górne, ale dziad
się nawet nie przyznał, że coś mu się w paszczy znowu rusza.
Na całe szczęście zęby ma zdrowe.



No widzisz, jakie to niesprawiedliwe. Twój ma za dużo zębów, mój za
mało. Jest wariant taki, żeby trzymać te miejsca, by kły nie poszły do
przodu i w przyszłości wstawiać tam implanty.



Teraz są takie techniki, że pewnie wszystko da się wyprostować.


A w kwestii krzywo rosnących - dolny któryś wylazł prawie w poprzek
dziąsła, po pewnym czasie się ustawił dobrze.



Znaczy jest nadzieja, że będzie powalał uśmiechem :)

--

Paulinka

36
Data: 3 styczeń 2012, 22:09
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-03 21:56, Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-03 21:43, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-03 21:38, Paulinka pisze:



Moja koleżanka w wieku lat 35 się 'zaklamerkowała', bo jak mówiła,
zawsze marzyła o pięknych, prostych zębach. Ciekawe jak wyszło, bo nie
widziałyśmy się już chyba z rok, a ponoć aparat ma już zdjęty :)



Może i ja się zaklamerkuję, jeśli nie nadejdzie ten koniec świata, co to
mi się dzisiaj przyśnił. ;)



A chociaż fajny był?



Straszny. Nie załapałam się na samolot dla VIP-ów.

Ale... samolot nie miał potem gdzie lądować.

Ewa


37
Data: 3 styczeń 2012, 22:10
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-03 21:56, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:


Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-03 20:41, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:


Qrczak pisze:


A porażkowo: wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała
nutria.



:(
Michała najprawdopodobniej czeka ruchomy aparat ortodontyczny. A jak
założyłam wątek pt. "Ząb mi się rusza, ale nie dam go sobie wyrwać", to
chichotali wszyscy aż miło. A poważnie trzeba było w te pędy lecieć z
nim do dentysty, a nie czekać aż ząb zrobi sobie miejsce poza łukiem.
Wczoraj miał zdjęcie RTG swojej paszczy i idą mu dwójki górne, ale dziad
się nawet nie przyznał, że coś mu się w paszczy znowu rusza.
Na całe szczęście zęby ma zdrowe.



No widzisz, jakie to niesprawiedliwe. Twój ma za dużo zębów, mój za
mało. Jest wariant taki, żeby trzymać te miejsca, by kły nie poszły do
przodu i w przyszłości wstawiać tam implanty.



Teraz są takie techniki, że pewnie wszystko da się wyprostować.



Tyle że mniej zachodu potem, jak się wcześniej przygotuje robotę.


A w kwestii krzywo rosnących - dolny któryś wylazł prawie w poprzek
dziąsła, po pewnym czasie się ustawił dobrze.



Znaczy jest nadzieja, że będzie powalał uśmiechem :)



A czy ja napisałam, że jako wyliniała nutria nie powala?

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

38
Data: 3 styczeń 2012, 22:17
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-03 22:09, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-03 21:56, Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-03 21:43, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-03 21:38, Paulinka pisze:



Moja koleżanka w wieku lat 35 się 'zaklamerkowała', bo jak mówiła,
zawsze marzyła o pięknych, prostych zębach. Ciekawe jak wyszło, bo nie
widziałyśmy się już chyba z rok, a ponoć aparat ma już zdjęty :)



Może i ja się zaklamerkuję, jeśli nie nadejdzie ten koniec świata, co to
mi się dzisiaj przyśnił. ;)



A chociaż fajny był?



Straszny. Nie załapałam się na samolot dla VIP-ów.

Ale... samolot nie miał potem gdzie lądować.



O to skorzystali na swoim VIPostwie, nie ma co...

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

39
Data: 3 styczeń 2012, 22:20
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Qrczak pisze:


Teraz są takie techniki, że pewnie wszystko da się wyprostować.



Tyle że mniej zachodu potem, jak się wcześniej przygotuje robotę.



O tym myślałam.


A w kwestii krzywo rosnących - dolny któryś wylazł prawie w poprzek
dziąsła, po pewnym czasie się ustawił dobrze.



Znaczy jest nadzieja, że będzie powalał uśmiechem :)



A czy ja napisałam, że jako wyliniała nutria nie powala?



Pewnie, że powala. Maciek z plombą na plombie też powala :)

--

Paulinka

40
Data: 3 styczeń 2012, 22:27
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Paulinka pisze:


A czy ja napisałam, że jako wyliniała nutria nie powala?



Pewnie, że powala. Maciek z plombą na plombie też powala :)



BTW ja mówiłam o swoim krzywozgryzowcu.


--

Paulinka

41
Data: 3 styczeń 2012, 22:32
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-03 22:17, Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-03 22:09, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-03 21:56, Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-03 21:43, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-03 21:38, Paulinka pisze:



Moja koleżanka w wieku lat 35 się 'zaklamerkowała', bo jak mówiła,
zawsze marzyła o pięknych, prostych zębach. Ciekawe jak wyszło, bo
nie
widziałyśmy się już chyba z rok, a ponoć aparat ma już zdjęty :)



Może i ja się zaklamerkuję, jeśli nie nadejdzie ten koniec świata,
co to
mi się dzisiaj przyśnił. ;)



A chociaż fajny był?



Straszny. Nie załapałam się na samolot dla VIP-ów.

Ale... samolot nie miał potem gdzie lądować.



O to skorzystali na swoim VIPostwie, nie ma co...



A nie zapytasz, skąd to wiem, że nie miał gdzie lądować?

Ewa


42
Data: 3 styczeń 2012, 22:33
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-03 22:27, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Paulinka pisze:


A czy ja napisałam, że jako wyliniała nutria nie powala?



Pewnie, że powala. Maciek z plombą na plombie też powala :)



BTW ja mówiłam o swoim krzywozgryzowcu.



To cud, ze to biedne dziecko ma wogle zeby.
Jestes po prostu niesamowita matka.

43
Data: 3 styczeń 2012, 22:45
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Lebowski pisze:


W dniu 2012-01-03 22:27, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Paulinka pisze:


A czy ja napisałam, że jako wyliniała nutria nie powala?



Pewnie, że powala. Maciek z plombą na plombie też powala :)



BTW ja mówiłam o swoim krzywozgryzowcu.



To cud, ze to biedne dziecko ma wogle zeby.
Jestes po prostu niesamowita matka.



Wogle, to ponoć dzięki genom jest u ciebie coś nie halo, więc...
Zajmij się może własna zaciśniętą z nienawiści szczęką ratlerku, co? :>

--

Paulinka

44
Data: 3 styczeń 2012, 22:47
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-03 20:58, medea pisze:


W dniu 2012-01-03 13:16, XL pisze:


Dnia Tue, 03 Jan 2012 10:08:58 +0100, Qrczak napisał(a):


wyszły mleczne, nie wyszły stałe. Wygląda jak wyliniała nutria.


A sprawdzałaś (prześwietlenie), czy są zawiązki stałych? - znam pewną
kobietę, moją byłą uczennicę zresztą (uwiarygodniam, he he), która w
wieku lat 18 miała tylko mleczne zeby, także jej brat - u obojga po
prześwietleniach stwierdzono brak zawiązków zębów stałych. Teraz nie
mam z nią kontaktu, więc nie wiem, czy ma te zęby nadal, czy wypadły. Ona
ma dziś jakieś 30 lat.



Hm, mam koleżankę, która też twierdzi, że ma jednego mleczaka, po prostu
jej nie wypadł. I ten ząb niezbyt fajnie wygląda - mały, żółty, sprawia
wrażenie popsutego.



O, a ja mam jedna dwójkę mikrą, ale nie jest mleczna. I młoda ma też
taką w tym samym miejscu, w związku z czym wszyscy przeglądający jej
paszczę cieszą się, że zobaczyli przetrwałego mleczaka :D

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

45
Data: 3 styczeń 2012, 23:23
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Stalker pisze:


Stalker. Jasiek się za stanie z podporem zabiera, nie wiem czy trochę
nie za wcześnie. Chyba że ten czas po prostu tak szybko mija



Skoro się zabiera, to widać umie i potrzebuje. Kiedyś dziecko w beciku
trzymano do 7-go miesiąca życia.
15 czerwca 2011 - pamiętam, bo moja rodzicielka ma wtedy imieniny:)



--

Paulinka

46
Data: 3 styczeń 2012, 23:27
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-03 22:45, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Lebowski pisze:


W dniu 2012-01-03 22:27, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Paulinka pisze:


A czy ja napisałam, że jako wyliniała nutria nie powala?



Pewnie, że powala. Maciek z plombą na plombie też powala :)



BTW ja mówiłam o swoim krzywozgryzowcu.



To cud, ze to biedne dziecko ma wogle zeby.
Jestes po prostu niesamowita matka.



Wogle, to ponoć dzięki genom jest u ciebie coś nie halo, więc...
Zajmij się może własna zaciśniętą z nienawiści szczęką ratlerku, co? :>



No wiesz, moja matka chyba raczej niewielki miala wplyw na geny, ktore z
ojcem mi dali, ale jesli chodzi o zeby, to od malego dziecka nauczyla
mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do dentysty,
szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w tygodniu
przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie mialem z nimi
zadnych problemow.


47
Data: 3 styczeń 2012, 23:35
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-03 23:27, było cicho i spokojnie, aż tu Lebowski jak doda:


W dniu 2012-01-03 22:45, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Lebowski pisze:


W dniu 2012-01-03 22:27, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Paulinka pisze:


A czy ja napisałam, że jako wyliniała nutria nie powala?



Pewnie, że powala. Maciek z plombą na plombie też powala :)



BTW ja mówiłam o swoim krzywozgryzowcu.



To cud, ze to biedne dziecko ma wogle zeby.
Jestes po prostu niesamowita matka.



Wogle, to ponoć dzięki genom jest u ciebie coś nie halo, więc...
Zajmij się może własna zaciśniętą z nienawiści szczęką ratlerku, co? :>



No wiesz, moja matka chyba raczej niewielki miala wplyw na geny, ktore z
ojcem mi dali, ale jesli chodzi o zeby, to od malego dziecka nauczyla
mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do dentysty,
szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w tygodniu
przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie mialem z nimi
zadnych problemow.



BTW i wszysto to, lacznie z fluoryzacja jest u nas w stalej i biezacej
profilaktyce.


48
Data: 3 styczeń 2012, 23:43
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Lebowski pisze:


W dniu 2012-01-03 22:45, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Lebowski pisze:


W dniu 2012-01-03 22:27, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Paulinka pisze:


A czy ja napisałam, że jako wyliniała nutria nie powala?



Pewnie, że powala. Maciek z plombą na plombie też powala :)



BTW ja mówiłam o swoim krzywozgryzowcu.



To cud, ze to biedne dziecko ma wogle zeby.
Jestes po prostu niesamowita matka.



Wogle, to ponoć dzięki genom jest u ciebie coś nie halo, więc...
Zajmij się może własna zaciśniętą z nienawiści szczęką ratlerku, co? :>




No wiesz, moja matka chyba raczej niewielki miala wplyw na geny, ktore z
ojcem mi dali, ale jesli chodzi o zeby, to od malego dziecka nauczyla
mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do dentysty,
szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w tygodniu
przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie mialem z nimi
zadnych problemow.




I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!
A może mi powiesz, że nie dotknął cię wypełniacz w postaci amalgamatu :)
Weź się L. wybiegaj na jakiejś siłowni :)
--

Paulinka

49
Data: 3 styczeń 2012, 23:44
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Lebowski pisze:


Wogle, to ponoć dzięki genom jest u ciebie coś nie halo, więc...
Zajmij się może własna zaciśniętą z nienawiści szczęką ratlerku, co? :>



No wiesz, moja matka chyba raczej niewielki miala wplyw na geny, ktore z
ojcem mi dali, ale jesli chodzi o zeby, to od malego dziecka nauczyla
mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do dentysty,
szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w tygodniu
przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie mialem z nimi
zadnych problemow.



BTW i wszysto to, lacznie z fluoryzacja jest u nas w stalej i biezacej
profilaktyce.



Oczywiście przed czterdziestu laty było również ogólnodostępne :>


--

Paulinka

50
Data: 3 styczeń 2012, 23:48
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-03 23:43, Paulinka pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)


A może mi powiesz, że nie dotknął cię wypełniacz w postaci amalgamatu :)



O, właśnie, ciekawam też.

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

51
Data: 3 styczeń 2012, 23:53
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Aicha pisze:


W dniu 2012-01-03 23:43, Paulinka pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



U nas tylko zaordynowano w 86' jod jako ogólnopolską akcję walki z
czymś... ze wschodu. A poważnie profilaktyka dentystyczna pozostawiała
naprawdę wiele do życzenia. Nie mieliśmy fluoryzacji, za to mieliśmy
uciążliwą kampanię picia mleka.


A może mi powiesz, że nie dotknął cię wypełniacz w postaci amalgamatu :)



O, właśnie, ciekawam też.



L. najpewniej nigdy nie miał ubytków ani w zębach ani gdzie indziej :)


--

Paulinka

52
Data: 4 styczeń 2012, 00:00
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-03 23:53, Paulinka pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



U nas tylko zaordynowano w 86' jod jako ogólnopolską akcję walki z
czymś... ze wschodu.



Heh, ja się załapałam jako najmłodsza w klasie - z najstarszego
rocznika, który się łapał. A potem (albo przedtem?) staliśmy kilka
godzin pod tą radioaktywna chmurą w oczekiwaniu na naszą kolej w
pierwszomajowym pochodzie :/


A poważnie profilaktyka dentystyczna pozostawiała
naprawdę wiele do życzenia. Nie mieliśmy fluoryzacji, za to mieliśmy
uciążliwą kampanię picia mleka.



Mleka to ja nie kojarzę... a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.


A może mi powiesz, że nie dotknął cię wypełniacz w postaci amalgamatu :)



O, właśnie, ciekawam też.



L. najpewniej nigdy nie miał ubytków ani w zębach ani gdzie indziej :)



Nie wątpię.

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

53
Data: 4 styczeń 2012, 00:05
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Aicha pisze:


W dniu 2012-01-03 23:53, Paulinka pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



U nas tylko zaordynowano w 86' jod jako ogólnopolską akcję walki z
czymś... ze wschodu.



Heh, ja się załapałam jako najmłodsza w klasie - z najstarszego
rocznika, który się łapał. A potem (albo przedtem?) staliśmy kilka
godzin pod tą radioaktywna chmurą w oczekiwaniu na naszą kolej w
pierwszomajowym pochodzie :/



Ło matku, ja to tylko z opowieści znam. Nie załapałam się.


A poważnie profilaktyka dentystyczna pozostawiała
naprawdę wiele do życzenia. Nie mieliśmy fluoryzacji, za to mieliśmy
uciążliwą kampanię picia mleka.



Mleka to ja nie kojarzę... a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.



Michał ma w co drugi poniedziałek...
A picie mleka to był koszmar przez dobrych kilka lat.



--

Paulinka

54
Data: 4 styczeń 2012, 00:05
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-03 23:44, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


Lebowski pisze:


Wogle, to ponoć dzięki genom jest u ciebie coś nie halo, więc...
Zajmij się może własna zaciśniętą z nienawiści szczęką ratlerku, co? :>



No wiesz, moja matka chyba raczej niewielki miala wplyw na geny, ktore z
ojcem mi dali, ale jesli chodzi o zeby, to od malego dziecka nauczyla
mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do dentysty,
szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w tygodniu
przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie mialem z nimi
zadnych problemow.



BTW i wszysto to, lacznie z fluoryzacja jest u nas w stalej i biezacej
profilaktyce.



Oczywiście przed czterdziestu laty było również ogólnodostępne :>



No ba!
hehe, ze 30-40 lat temu nasze swiatle panstwo wpadlo na pomysl, zeby
fluor dodawac do wody pitnej w wodociagach, wlasnie z uwagi na
profilaktyke zebow i kosci. Jednak po jakims czasie po cichu wycofano
sie z tego, poniewaz fluor w takiej ilosci byl bardziej szkodliwy niz
profilaktyczny.
Moja ciotka jest farmaceutka i zel do fluoryzacji byl u nas zawsze,
podobnie w szkolach i nigdy nie slyszalem, zeby byly jakies problemy z
dostepnoscia.
Od lat obecnie stosuje ten:
http://www.doz.pl/apteka/p1027-Elmex_zel_do_fluoryzacji_25_g i jest on
dostepny tez chyba w kazdym hipermarkecie.
I nigdy nie mialem plomby z amalgatu.
Kiedys nie bylo chyba prywatnych dentystow i matka chodzila ze mna do
osrodka, ale pamietam, ze miala dla mnie jakas specjalna ksiazeczke
przegladow dentystycznych i kazda wizyta byla w niej wpisywana i
steplowana. Za tym zawsze szlo oczywiscie stosowne tlumaczenie matki,
dlaczego to jest wazne. Potem, od sredniej szkoly, dbalem juz o to sam.
Taki mam nawyk do dzis.


55
Data: 4 styczeń 2012, 00:21
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

Lebowski pisze:


No ba!
hehe, ze 30-40 lat temu nasze swiatle panstwo wpadlo na pomysl, zeby
fluor dodawac do wody pitnej w wodociagach, wlasnie z uwagi na
profilaktyke zebow i kosci. Jednak po jakims czasie po cichu wycofano
sie z tego, poniewaz fluor w takiej ilosci byl bardziej szkodliwy niz
profilaktyczny.
Moja ciotka jest farmaceutka i zel do fluoryzacji byl u nas zawsze,
podobnie w szkolach i nigdy nie slyszalem, zeby byly jakies problemy z
dostepnoscia.
Od lat obecnie stosuje ten:
http://www.doz.pl/apteka/p1027-Elmex_zel_do_fluoryzacji_25_g i jest on
dostepny tez chyba w kazdym hipermarkecie.
I nigdy nie mialem plomby z amalgatu.
Kiedys nie bylo chyba prywatnych dentystow i matka chodzila ze mna do
osrodka, ale pamietam, ze miala dla mnie jakas specjalna ksiazeczke
przegladow dentystycznych i kazda wizyta byla w niej wpisywana i
steplowana. Za tym zawsze szlo oczywiscie stosowne tlumaczenie matki,
dlaczego to jest wazne. Potem, od sredniej szkoly, dbalem juz o to sam.
Taki mam nawyk do dzis.



No to masz zdrowe ząbki. Coś jeszcze?
--

Paulinka

56
Data: 4 styczeń 2012, 00:42
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Tue, 03 Jan 2012 23:48:37 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-03 23:43, Paulinka pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



I nawet do prywatnego gabinetu chodziłam!
I do tzw spółdzielczego.




A może mi powiesz, że nie dotknął cię wypełniacz w postaci amalgamatu :)



O, właśnie, ciekawam też.



Mnie dotknąl - ale tylko dlatego, że dotyczył ósemki. Pani doktór słusznie
uzasadniła, że dla ósemek był wtedy najlepszy, poniewaz one szybko się
psują i są najgorzej dostępne.
Po socjalizmie został wymieniony na lepszy(?).
--
XL

57
Data: 4 styczeń 2012, 00:44
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-04 00:42, XL pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



I nawet do prywatnego gabinetu chodziłam!
I do tzw spółdzielczego.



Raz będę lepsza :PPP
Chodziłam do mamy.
Amalgamaty z wyjątkiem jednego trzymają się do dziś.

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

58
Data: 4 styczeń 2012, 00:47
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

XL pisze:


Dnia Tue, 03 Jan 2012 23:48:37 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-03 23:43, Paulinka pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!


Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



I nawet do prywatnego gabinetu chodziłam!
I do tzw spółdzielczego.


A może mi powiesz, że nie dotknął cię wypełniacz w postaci amalgamatu :)


O, właśnie, ciekawam też.



Mnie dotknąl - ale tylko dlatego, że dotyczył ósemki. Pani doktór słusznie
uzasadniła, że dla ósemek był wtedy najlepszy, poniewaz one szybko się
psują i są najgorzej dostępne.
Po socjalizmie został wymieniony na lepszy(?).



LOL ładne ząbki ma Ikselka jak nie przymierając Lebowski.
Cieszcie się szczerym uśmiechem forever.

--

Paulinka

59
Data: 4 styczeń 2012, 00:50
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 00:00:33 +0100, Aicha napisał(a):


Mleka to ja nie kojarzę...



A ja owszem, a ja tak. W moim średniowieczu JUŻ była akcja mleczna 3-)



a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.



Była.
Jej efekty jednak...

"Po pierwsze - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do 20.
roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje. Faktycznie -
potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach może
jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.

Słynne akcje fluoryzowania zębów uczniów szkół podstawowych zaowocowały w
Wielkiej Brytanii serią procesów sądowych. Okazało się, że u wielu dzieci
doszło do przebarwień szkliwa, zęby stały się łamliwe i chropowate. W 1996
roku 10-letni Kevin otrzymał 1000 funtów odszkodowania od koncernu Colgate
Palmolive, znanego producenta pasty do zębów. U chłopca stwierdzono
fluorozę, czyli zatrucie fluorem.

A czy fluor naprawdę w znacznym stopniu chroni zęby dzieci przed próchnicą?
Ekspertyza przeprowadzona na zlecenie Amerykańskiego Instytutu Badań
Stomatologicznych wykazała, że właściwie nie ma różnicy między liczbą
ubytków w zębach dzieci mieszkających na terenach objętych fluoryzacją i na
nieobjętych.(...)

(...)Opublikowane niedawno badania wykazały, że fluor dodawany do wody MOŻE
SPOWODOWAĆ poważne zaburzenia genetyczne, odwapnienie kości, raka. Jest
gorszy od ołowiu! A w Polsce, innych krajach byłego bloku komunistycznego
oraz m.in. w Wielkiej Brytanii wodę się od lat fluoryzuje. Wiele krajów
demokratycznych nie wprowadziło jednak tego zwyczaju. Dlaczego? (Na zdjęciu
widać zniekształcenia twarzy na skutek fluorozy!)

Otóż nikt nigdy nie przeprowadził szczegółowych badań nad skutkami
długotrwałego zażywania fluoru. Owszem, mówi się oficjalnie, że fluor jest
bezpieczny, o ile nie przekracza się pewnej ustalonej dawki. Ale jeśli
ludzie piją dużo wody z kranu (nawet przegotowanej), często myją zęby pastą
z fluorem (a niezwykle trudno jest kupić inną), to jak mogą być pewni, że
wielokrotnie nie przekraczają takiej dawki? Podobnie jest z aspartamem,
słynnym słodzikiem bez kalorii. Jest bezpieczny, gdy spożywamy go w
niewielkich ilościach. Tyle tylko, że tak wiele różnych artykułów
spożywczych go zawiera: soki, wody gazowane, witaminy, cukierki itp. Można
się nim nafaszerować po dziurki w nosie, a producenci rozłożą ręce i
powiedzą: przecież zawartość aspartamu w naszym produkcie jest dopuszczalna
i bezpieczna!

Rodzi się pytanie: skoro tak wielu uznanych naukowców od dziesięcioleci
próbuje zainteresować władze szkodliwością fluoru, to dlaczego nikt nic nie
robi? Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, zazwyczaj chodzi o pieniądze, i być
może władzę nad ludźmi.

Totalitarna kontrola umysłów

Od początku XX wieku wiedziano, że podawanie ludziom niewielkich dawek
fluoru sprawia, że są bardziej ulegli i podatni na manipulacje. Gdy więc
podczas II wojny światowej hitlerowcy szukali sposobu, by otumanić więźniów
obozów koncentracyjnych, zaczęli podawać im duże dawki fluoru w wodzie
pitnej. Produkcję fluoru zlecili koncernowi I. G. Farben z Frankfurtu.

Po zakończeniu wojny do Niemiec przyleciał wysłannik rządu USA, Charles
Eiliot Perkins, chemik, który miał przyjrzeć się hitlerowskim metodom
kontroli umysłów. Odnalazł on dokumenty stwierdzające, że zanim wybuchła
wojna niemiecko-radziecka w 1941 roku, oba totalitarne reżimy wymieniały
się informacjami na temat sposobu panowania nad masami. „Bolszewicy uznali
dodawanie leków do wody jako idealny sposób na skomunizowanie świata” -
napisał w raporcie. Fluor, nadawał się do tego celu znakomicie - nie dość,
że wywoływał w umysłach pożądane reakcje, to jeszcze można było uzasadnić
jego użycie tym, że chroni zęby. Z trucizny zrobiono lekarstwo.

Ale to sami Amerykanie rozpropagowali cudowne właściwości fluoru. Fabryki
koncernu I. G. Farben jako jedyne nie były bombardowane przez aliantów -
pewnie dlatego, że wielu amerykańskich biznesmenów ulokowało tam duże
pieniądze, m.in. rodzina Mellonów. Po wojnie Mellonowie założyli
Amerykańskie Przedsiębiorstwo Aluminiowe (ALCOA) - a fluor jest toksycznym
odpadem przy produkcji aluminium. Coś z nim trzeba było zrobić. ALCOA oraz
inne zakłady produkujące fluor sfinansowały badania, z których wynikało, że
małe ilości fluoru nie są szkodliwe dla zdrowia. W raporcie całkowicie
pominięto szkodliwe skutki oddziaływania tej substancji na organizm i mózg
ludzki. Natomiast podkreślono zbawienny wpływ na zęby.

W latach 40. XX wieku w kilku miastach USA rozpoczęto fluoryzację wody, a
kilka firm zaczęło dodawać tę substancję do past do zębów, i lawina się
potoczyła...(...)

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/1msw/szkodliwe-dzialanie-fluoru#ixzz1iRTDu32l
"


--
XL

60
Data: 4 styczeń 2012, 00:56
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 00:44:53 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-04 00:42, XL pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



I nawet do prywatnego gabinetu chodziłam!
I do tzw spółdzielczego.



Raz będę lepsza :PPP
Chodziłam do mamy.



Łeeee, ja tylko do znajomej mamy :-)


Amalgamaty z wyjątkiem jednego trzymają się do dziś.



Mój jedyny amalgamat też trzymał się świetnie chyba z 25 lat, ale na
sugestię dentysty, ze niby nieszczelny i coś tam - pozwoliłam go wymienić.
Mam jednak przekonanie, że niepotrzebnie dałam się zmanipulować...
--
XL

61
Data: 4 styczeń 2012, 00:57
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 4 Jan 2012 00:50:32 +0100, XL napisał(a):


(...) i lawina się
potoczyła...(...)

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/1msw/szkodliwe-dzialanie-fluoru#ixzz1iRTDu32l



Całość polecam.
--
XL

62
Data: 4 styczeń 2012, 01:02
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 4 Jan 2012 00:57:33 +0100, XL napisał(a):


Dnia Wed, 4 Jan 2012 00:50:32 +0100, XL napisał(a):


(...) i lawina się
potoczyła...(...)

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/1msw/szkodliwe-dzialanie-fluoru#ixzz1iRTDu32l



Całość polecam.



A przy okazji:
http://www.eioba.pl/a/1zy7/witamina-b17amigdalina-amygdalina-laetrile-letril-to-lekarstwo-na-raka
--
XL

63
Data: 4 styczeń 2012, 01:17
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 4 Jan 2012 01:02:59 +0100, XL napisał(a):


Dnia Wed, 4 Jan 2012 00:57:33 +0100, XL napisał(a):


Dnia Wed, 4 Jan 2012 00:50:32 +0100, XL napisał(a):


(...) i lawina się
potoczyła...(...)

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/1msw/szkodliwe-dzialanie-fluoru#ixzz1iRTDu32l



Całość polecam.



A przy okazji:
http://www.eioba.pl/a/1zy7/witamina-b17amigdalina-amygdalina-laetrile-letril-to-lekarstwo-na-raka



...oraz
http://www.eioba.pl/a/2tol/dowody-na-smiertelna-szkodliwosc-telefonii-komorkowej-sa

--
XL

64
Data: 4 styczeń 2012, 07:36
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-04 00:44, było cicho i spokojnie, aż tu Aicha jak pierdolnie:


W dniu 2012-01-04 00:42, XL pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



I nawet do prywatnego gabinetu chodziłam!
I do tzw spółdzielczego.



Raz będę lepsza :PPP
Chodziłam do mamy.
Amalgamaty z wyjątkiem jednego trzymają się do dziś.



Matka zalozyla ci algamaty i nigdy ich nie wymienila?
To co to za matka i dentystka?
No teraz to trolujesz.


65
Data: 4 styczeń 2012, 07:42
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-04 00:21, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak
pierdolnie:


No to masz zdrowe ząbki. Coś jeszcze?



Ano chociazby to, ze twoje dzieci tez by mogly, a i sama moglabys swoje
zachowac na dluzej przy naprawde odrobinie starania.
To, ze ktos ci zwraca uwage to wcale nie musi swiadczyc o jego
nienawisci, a niewybrednosc tej uwagi jest po prostu adekwatna do twoich
absurdow, ktore byc moze nie zdajesz sobie sprawy, ale sa naprawde
szkodliwe.
Przynajmniej dla twoich dzieci.

66
Data: 4 styczeń 2012, 08:12
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-04 00:50, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 00:00:33 +0100, Aicha napisał(a):


nauczyla mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do
dentysty, szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w
tygodniu przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie
mialem z nimi zadnych problemow.




a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.



Była.
Jej efekty jednak...

"Po pierwsze - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do 20.
roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje. Faktycznie -
potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach może
jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.



No, i to wiele wyjaśnia.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

67
Data: 4 styczeń 2012, 08:54
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-04 08:12, było cicho i spokojnie, aż tu Qrczak jak
pierdolnie:


Dnia 2012-01-04 00:50, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 00:00:33 +0100, Aicha napisał(a):


>>>> nauczyla mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do
>>>> dentysty, szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w
>>>> tygodniu przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie
>>>> mialem z nimi zadnych problemow.
>>>


a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.



Była.
Jej efekty jednak...

"Po pierwsze - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do
20.
roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje. Faktycznie -
potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach może
jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.



No, i to wiele wyjaśnia.

Qra



Nie wiem co ci wyjasnia jakis zbior informacji skopiowany skads lub
przetlumaczony nieudolnie przez jakas Andromedah 24. 01 2009r. kiedy juz
od lat dentysci stosuja wypenienia pozwalajace na pelna reminalizacje
zebow, nawet pod nimi i kazdy zaleca fluoryzacje, zwlaszcza po skalingu,
kiedy kosciec i szkliwo zebow sa najbardziej chlonne.

68
Data: 4 styczeń 2012, 09:17
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-04 08:54, było cicho i spokojnie, aż tu Lebowski jak
nadmieni:


W dniu 2012-01-04 08:12, było cicho i spokojnie, aż tu Qrczak jak
pierdolnie:


Dnia 2012-01-04 00:50, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 00:00:33 +0100, Aicha napisał(a):


>>>> nauczyla mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do
>>>> dentysty, szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w
>>>> tygodniu przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie
>>>> mialem z nimi zadnych problemow.
>>>


a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.



Była.
Jej efekty jednak...

"Po pierwsze - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do
20.
roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje. Faktycznie -
potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach
może
jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.



No, i to wiele wyjaśnia.

Qra



Nie wiem co ci wyjasnia jakis zbior informacji skopiowany skads lub
przetlumaczony nieudolnie przez jakas Andromedah 24. 01 2009r. kiedy juz
od lat dentysci stosuja wypenienia pozwalajace na pelna reminalizacje
zebow, nawet pod nimi i kazdy zaleca fluoryzacje, zwlaszcza po skalingu,
kiedy kosciec i szkliwo zebow sa najbardziej chlonne.



http://www.poradnikzdrowie.pl/eksperci/pytania/fluoryzacja-w-zlobku/23149/1/
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,83748.html
i wogle tego typu opinii lekarskich na ten temat jest w necie wpizdu.

69
Data: 4 styczeń 2012, 11:25
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 00:00, Aicha pisze:


a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż teraz w szkole u młodej.



Była, ale na pewno nie co tydzień. U nas raczej sporadycznie.

Ewa



70
Data: 4 styczeń 2012, 11:30
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 00:50, XL pisze:


Okazało się, że u wielu dzieci doszło do przebarwień szkliwa, zęby
stały się łamliwe i chropowate.



We Wrocławiu fluoryzowano podobno kiedyś wodę. Mój mąż, który od dziecka
we Wrocławiu mieszka, faktycznie ma takie lekkie białawe przebarwienia
(nawet dentysta skojarzył te dwie sprawy), ale zęby ma stosunkowo zdrowe.

Ewa


71
Data: 4 styczeń 2012, 11:38
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-03 22:47, Aicha pisze:



O, a ja mam jedna dwójkę mikrą, ale nie jest mleczna. I młoda ma też
taką w tym samym miejscu, w związku z czym wszyscy przeglądający jej
paszczę cieszą się, że zobaczyli przetrwałego mleczaka :D



A ja mam jedną mikrą ósemkę, która z racji tego, że jest ósemką nie może
być mleczakiem, ale też rozczula dentystów. Uważają, że jestem kolejnym
etapem ewolucji. ;)

Ewa


72
Data: 4 styczeń 2012, 11:39
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-04 09:17, niebożę Lebowski wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-04 08:54, było cicho i spokojnie, aż tu Lebowski jak
nadmieni:


W dniu 2012-01-04 08:12, było cicho i spokojnie, aż tu Qrczak jak
pierdolnie:


Dnia 2012-01-04 00:50, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 00:00:33 +0100, Aicha napisał(a):


>>>> nauczyla mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do
>>>> dentysty, szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w
>>>> tygodniu przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie
>>>> mialem z nimi zadnych problemow.
>>>


a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.



Była.
Jej efekty jednak...

"Po pierwsze - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do
20.
roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje.
Faktycznie -
potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach
może
jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.



No, i to wiele wyjaśnia.

Qra



Nie wiem co ci wyjasnia jakis zbior informacji skopiowany skads lub
przetlumaczony nieudolnie przez jakas Andromedah 24. 01 2009r. kiedy juz
od lat dentysci stosuja wypenienia pozwalajace na pelna reminalizacje
zebow, nawet pod nimi i kazdy zaleca fluoryzacje, zwlaszcza po skalingu,
kiedy kosciec i szkliwo zebow sa najbardziej chlonne.



http://www.poradnikzdrowie.pl/eksperci/pytania/fluoryzacja-w-zlobku/23149/1/

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,83748.html
i wogle tego typu opinii lekarskich na ten temat jest w necie wpizdu.



Miało być dowcipne. Małgosie by zrozumiały.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

73
Data: 4 styczeń 2012, 12:00
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 11:39, Qrczak pisze:



Miało być dowcipne. Małgosie by zrozumiały.



A nie-Małgosie też mogły?

Ewa


74
Data: 4 styczeń 2012, 13:06
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 08:12:52 +0100, Qrczak napisał(a):


Dnia 2012-01-04 00:50, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 00:00:33 +0100, Aicha napisał(a):


>>>> nauczyla mnie chodzic na kontrol i skaling min. co 0,5 roku do
>>>> dentysty, szczotkowac po kazdym posilku min. przez 2 mnuty i raz w
>>>> tygodniu przeprowadzac fluoryzacje, pewnie dzieki czemu nigdy nie
>>>> mialem z nimi zadnych problemow.
>>>


a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.



Była.
Jej efekty jednak...

"Po pierwsze - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do 20.
roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje. Faktycznie -
potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach może
jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.



No, i to wiele wyjaśnia.

Qra



No, pijesz fluorowaną wodę...
--
XL

75
Data: 4 styczeń 2012, 13:20
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 11:30:04 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 00:50, XL pisze:


Okazało się, że u wielu dzieci doszło do przebarwień szkliwa, zęby
stały się łamliwe i chropowate.



We Wrocławiu fluoryzowano podobno kiedyś wodę. Mój mąż, który od dziecka
we Wrocławiu mieszka, faktycznie ma takie lekkie białawe przebarwienia
(nawet dentysta skojarzył te dwie sprawy), ale zęby ma stosunkowo zdrowe.




Myślę, ze nadal się fluoryzuje, tylko się tego nie mówi, z powodu
nagłośnienia w internecie.
Poza tym... oprócz fluoru i chloru (tak, on jest niebezpieczny), sa też
inne zagrożenia. Ponizej - o fluorze, chlorze i...
http://www.eioba.pl/a/1oag/o-zanieczyszczeniach-wody-pitnej-i-wielu-innych-sprawach
Owszem, powiesz, ze producent filtrów odwróconej osmozy to zamówił. Może i
tak. Ale chyba sobie sprawię...
...bo komórki już w domu mamy wyłączone.
--
XL

76
Data: 4 styczeń 2012, 13:43
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-04 12:00, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-04 11:39, Qrczak pisze:



Miało być dowcipne. Małgosie by zrozumiały.



A nie-Małgosie też mogły?



Ale tylko te, co wodę czystą piją. Znaczy ze źródła.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

77
Data: 4 styczeń 2012, 14:02
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-04 13:20, XL pisze:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 11:30:04 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 00:50, XL pisze:


Okazało się, że u wielu dzieci doszło do przebarwień szkliwa, zęby
stały się łamliwe i chropowate.



We Wrocławiu fluoryzowano podobno kiedyś wodę. Mój mąż, który od dziecka
we Wrocławiu mieszka, faktycznie ma takie lekkie białawe przebarwienia
(nawet dentysta skojarzył te dwie sprawy), ale zęby ma stosunkowo zdrowe.




Myślę, ze nadal się fluoryzuje, tylko się tego nie mówi, z powodu
nagłośnienia w internecie.
Poza tym... oprócz fluoru i chloru (tak, on jest niebezpieczny), sa też
inne zagrożenia. Ponizej - o fluorze, chlorze i...
http://www.eioba.pl/a/1oag/o-zanieczyszczeniach-wody-pitnej-i-wielu-innych-sprawach
Owszem, powiesz, ze producent filtrów odwróconej osmozy to zamówił. Może i
tak. Ale chyba sobie sprawię...
...bo komórki już w domu mamy wyłączone.



Nie bardzo moge chyba sobie wyobrazic, do czego taki filtr moglby
sluzyc. Gdyby ograniczyc spozycie do wody zdemineralizowanej, to na
dluzsza mete taka woda bylaby bardziej szkodliwa niz nawet niewielkie
przekroczenia dopuszczalnych stezen mineralnych.
Jesli juz ktos chcialby zadbac o jakosc wody, ktora spozywa, to lepiej
wybrac sobie jakas wode mineralna pod wzgledem jej skladu.
Wyjdzie zdecydowanie taniej i zdrowiej.
A wiele miast, nawet duzych, w ogole nie dezynfekuje obecnie wody
niczym, poniewaz technologia ujec, uzdatniania, sieci i kontroli bez
problemu na to pozwala.

78
Data: 4 styczeń 2012, 14:28
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-04 13:06, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 08:12:52 +0100, Qrczak napisał(a):


Dnia 2012-01-04 00:50, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 00:00:33 +0100, Aicha napisał(a):


a fluoryzacja też pewnie była rzadziej niż
teraz w szkole u młodej. Ale pamiętam, że była.



Była.
Jej efekty jednak...

"Po pierwsze - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do 20.
roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje. Faktycznie -
potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach może
jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.



No, i to wiele wyjaśnia.

Qra



No, pijesz fluorowaną wodę...



No a nie widać?

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

79
Data: 4 styczeń 2012, 17:11
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1svr8kfz0028a$.d7y11flrtkwg$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 03 Jan 2012 09:25:37 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:



Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)



Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)



Co? Tylu już intruzów w MOJEJ strefie nieistnienia?? Czyli cza się
wynosić...
;-P



Znaczy pójdziesz się gdzieś zapisać? ;-)

Sylwia


80
Data: 4 styczeń 2012, 20:36
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 13:20, XL pisze:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 11:30:04 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 00:50, XL pisze:


Okazało się, że u wielu dzieci doszło do przebarwień szkliwa, zęby
stały się łamliwe i chropowate.


We Wrocławiu fluoryzowano podobno kiedyś wodę. Mój mąż, który od dziecka
we Wrocławiu mieszka, faktycznie ma takie lekkie białawe przebarwienia
(nawet dentysta skojarzył te dwie sprawy), ale zęby ma stosunkowo zdrowe.



Myślę, ze nadal się fluoryzuje, tylko się tego nie mówi, z powodu
nagłośnienia w internecie.
Poza tym... oprócz fluoru i chloru (tak, on jest niebezpieczny), sa też
inne zagrożenia. Ponizej - o fluorze, chlorze i...
http://www.eioba.pl/a/1oag/o-zanieczyszczeniach-wody-pitnej-i-wielu-innych-sprawach
Owszem, powiesz, ze producent filtrów odwróconej osmozy to zamówił. Może i
tak. Ale chyba sobie sprawię...



My pijemy wodę butelkowaną już od wielu lat, więc ten problem mnie nie
zajmuje. A tyle, co do mycia zębów się użyje, to nie zaszkodzi.


...bo komórki już w domu mamy wyłączone.



A komputera nie wyłączasz? ;)

Jakbym miała się wszystkim tak przejmować, to zeszłabym na nerwy.

Ewa


81
Data: 4 styczeń 2012, 21:08
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 17:11, Szpilka pisze:



Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1svr8kfz0028a$.d7y11flrtkwg$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 03 Jan 2012 09:25:37 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:



Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)



Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)



Co? Tylu już intruzów w MOJEJ strefie nieistnienia?? Czyli cza się
wynosić...
;-P



Znaczy pójdziesz się gdzieś zapisać? ;-)



Albo jeszcze skądyś się wypisze. ;)

Ewa


82
Data: 4 styczeń 2012, 21:51
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 20:36:29 +0100, medea napisał(a):



My pijemy wodę butelkowaną już od wielu lat, więc ten problem mnie nie
zajmuje.



Hm... te wody butelkowane nie zawsze są rzetelnie reklamowane i opisane. My
"na zimno" pijemy Nałęczowiankę - żadna inna mi nie smakuje i o dziwo moje
fochy zyskały uzasadnienie w teście - Nałęczowianka najlepsza sie okazała.
Nawet Żywiec, ten co to niby Instytut Matki i dziecka poleca, coś tam ma
nie tego.


A tyle, co do mycia zębów się użyje, to nie zaszkodzi.


...bo komórki już w domu mamy wyłączone.



A komputera nie wyłączasz? ;)



Tylko to, co można zastąpić czymś innym, nieszkodliwym.
Np telefon stacjonarny bezprzewodowy DECT (4 słuchawki rozmieszczone w
całym domu) planuję jednak wyłączyć, wrócić do starego, ale jarego Kent'a,
który leży w pudle. Ma te same "bajery", co bezprzewodowy, tyle że jest na
kablu. Trudno, będzie się wisiało na kablu w kuchni i latało z piętra na
parter, kiedy ktoś zadzwoni... Sport to zdrowie ;-P



Bo jest w systemie
Jakbym miała się wszystkim tak przejmować, to zeszłabym na nerwy.



Tam zaraz na nerwy. Racjonalizować trzeba sobie jakoś to wszystko - komórę
przeciez w domu można wyłączać, jeśli ma się stacjonarny, nie?


PS. I muszę wreszcie wyegzekwować na młodszej córce (na starszej się nie
da, bo za stara jest i w dodatku mężata), żeby nie spała z głową na
komórce, co ma w paskudnym zwyczaju...


--
XL

83
Data: 4 styczeń 2012, 22:16
Temat:

Re: Dziecięcy?= ranking 2011

Autor: XL

Dnia Wed, 4 Jan 2012 17:11:29 +0100, Szpilka napisał(a):


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1svr8kfz0028a$.d7y11flrtkwg$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 03 Jan 2012 09:25:37 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:



Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)



Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)



Co? Tylu już intruzów w MOJEJ strefie nieistnienia?? Czyli cza się
wynosić...
;-P



Znaczy pójdziesz się gdzieś zapisać? ;-)



Jest trzecia opcja - stworzyć coś własnego.


--
XL

84
Data: 4 styczeń 2012, 22:34
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 21:51, XL pisze:


Hm... te wody butelkowane nie zawsze są rzetelnie reklamowane i
opisane. My "na zimno" pijemy Nałęczowiankę - żadna inna mi nie
smakuje i o dziwo moje fochy zyskały uzasadnienie w teście -
Nałęczowianka najlepsza sie okazała. Nawet Żywiec, ten co to niby
Instytut Matki i dziecka poleca, coś tam ma nie tego.



Moją ulubioną jest Staropolanka. Nałęczowiankę też lubię, ale jej nie
rozprowadzają w dużych butlach.


Tam zaraz na nerwy. Racjonalizować trzeba sobie jakoś to wszystko -
komórę przeciez w domu można wyłączać, jeśli ma się stacjonarny, nie?



My ze stacjonarnego prawie w ogóle nie korzystamy. Mamy, bo musimy.


PS. I muszę wreszcie wyegzekwować na młodszej córce (na starszej się
nie da, bo za stara jest i w dodatku mężata), żeby nie spała z głową
na komórce, co ma w paskudnym zwyczaju...



Mnie komórka służy za budzik, więc też mam ją cały czas blisko. Ale
ogólnie to bardzo mało rozmawiam prze telefon, nie wyrabiam nawet mojego
limitu.

Ewa


85
Data: 4 styczeń 2012, 22:34
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 22:16, XL pisze:


Dnia Wed, 4 Jan 2012 17:11:29 +0100, Szpilka napisał(a):


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1svr8kfz0028a$.d7y11flrtkwg$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 03 Jan 2012 09:25:37 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:


Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)


Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)


Co? Tylu już intruzów w MOJEJ strefie nieistnienia?? Czyli cza się
wynosić...
;-P


Znaczy pójdziesz się gdzieś zapisać? ;-)


Jest trzecia opcja - stworzyć coś własnego.



Np. jakiś erem. ;-)

Ewa

86
Data: 4 styczeń 2012, 23:46
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-04 13:20, XL pisze:


...bo komórki już w domu mamy wyłączone.



Nie wystarczy wyłączyć. Baterie wyjęte?

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

87
Data: 4 styczeń 2012, 23:54
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-04 07:36, Lebowski pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



I nawet do prywatnego gabinetu chodziłam!
I do tzw spółdzielczego.



Raz będę lepsza :PPP
Chodziłam do mamy.
Amalgamaty z wyjątkiem jednego trzymają się do dziś.



Matka zalozyla ci algamaty i nigdy ich nie wymienila?
To co to za matka i dentystka?
No teraz to trolujesz.



A gdzie miała wymienić i czym, jak poszła na emeryturę?
Na mózg nie narzekam :P

Ach, te wspomnienie... zarabianie cementu... i ten zapach eugenolu z
nocnej szafki w sypialni.... :D

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

88
Data: 4 styczeń 2012, 23:59
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 22:34:05 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 21:51, XL pisze:


Hm... te wody butelkowane nie zawsze są rzetelnie reklamowane i
opisane. My "na zimno" pijemy Nałęczowiankę - żadna inna mi nie
smakuje i o dziwo moje fochy zyskały uzasadnienie w teście -
Nałęczowianka najlepsza sie okazała. Nawet Żywiec, ten co to niby
Instytut Matki i dziecka poleca, coś tam ma nie tego.



Moją ulubioną jest Staropolanka. Nałęczowiankę też lubię, ale jej nie
rozprowadzają w dużych butlach.


Tam zaraz na nerwy. Racjonalizować trzeba sobie jakoś to wszystko -
komórę przeciez w domu można wyłączać, jeśli ma się stacjonarny, nie?



My ze stacjonarnego prawie w ogóle nie korzystamy. Mamy, bo musimy.



My też z tego samego przymusu. Tzn z dwóch przymusów...
Za 3 lata telefony stacjonarne "liniowe" w TPSA odejdą w niebyt.
Tzn te przesyłajace i odbierające informacje po kablu.
Ciekawe.





PS. I muszę wreszcie wyegzekwować na młodszej córce (na starszej się
nie da, bo za stara jest i w dodatku mężata), żeby nie spała z głową
na komórce, co ma w paskudnym zwyczaju...



Mnie komórka służy za budzik, więc też mam ją cały czas blisko.



No niestety, mnie też.
Chętnie jednak znalazłam motywację, aby z tego zrezygnować, zresztą
potwierdzajacą moje ogólne i wielokrotnie przedstawiane obawy co do higieny
- zabieranie komóry do sypialni jest takie niehigieniczne...
http://tiny.pl/hjdkx



Ale
ogólnie to bardzo mało rozmawiam prze telefon, nie wyrabiam nawet mojego
limitu.



Czas rozmowy nie ma znaczenia, wystarczy przebywanie w polu/zasięgu fal.


--
XL

89
Data: 4 styczeń 2012, 23:59
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 22:34:48 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 22:16, XL pisze:


Dnia Wed, 4 Jan 2012 17:11:29 +0100, Szpilka napisał(a):


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1svr8kfz0028a$.d7y11flrtkwg$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 03 Jan 2012 09:25:37 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:


Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)


Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)


Co? Tylu już intruzów w MOJEJ strefie nieistnienia?? Czyli cza się
wynosić...
;-P


Znaczy pójdziesz się gdzieś zapisać? ;-)


Jest trzecia opcja - stworzyć coś własnego.



Np. jakiś erem. ;-)



Trzaby pomyśleć 3-)


--
XL

90
Data: 5 styczeń 2012, 00:01
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 23:46:15 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-04 13:20, XL pisze:


...bo komórki już w domu mamy wyłączone.



Nie wystarczy wyłączyć. Baterie wyjęte?



No nie. To wyjmuję.
PS. Przynajmniej także od podsłuchu się uwolnię 3-)
--
XL

91
Data: 5 styczeń 2012, 00:02
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 04 Jan 2012 23:54:47 +0100, Aicha napisał(a):


A gdzie miała wymienić i czym, jak poszła na emeryturę?



A po co wymieniać?
Ja tam żałuję swojego.
--
XL

92
Data: 5 styczeń 2012, 00:08
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-05 00:02, XL pisze:


A gdzie miała wymienić i czym, jak poszła na emeryturę?



A po co wymieniać?
Ja tam żałuję swojego.



Jako tropicielka wszelkich toksyn i spisków powinnaś wiedzieć. Zresztą
pan L. kiedyś bodaj tu albo na medycynie wrzucał coś o tym.

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

93
Data: 5 styczeń 2012, 00:27
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Thu, 05 Jan 2012 00:08:23 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-05 00:02, XL pisze:


A gdzie miała wymienić i czym, jak poszła na emeryturę?



A po co wymieniać?
Ja tam żałuję swojego.



Jako tropicielka wszelkich toksyn i spisków powinnaś wiedzieć. Zresztą
pan L. kiedyś bodaj tu albo na medycynie wrzucał coś o tym.



Wiem, o czym mówisz, ale jakoś ten amalgamat mi nie zaszkodził przez 25
lat.




"Istnieje pogląd, że plomby amalgamatowe są niebezpieczne, ponieważ uwalnia
się z nich rtęć. Rzeczywiście, stwardniałe wypełnienia amalgamatowe
uwalniają śladowe ilości rtęci. Proces ten można zmniejszyć, gdy plomby
zostaną przez stomatologa należycie wypolerowane - po kilku dniach ilość
tego pierwiastka jest znikoma. Należy dodać, że uwalnianej rtęci jest o
wiele mniej niż podczas przyjmowania jej z... pożywienia. Niemniej stosuje
się pewne środki ostrożności."

"Unikamy zdecydowanie wypełnień amalgamatowych u dzieci, kobiet ciężarnych
i ludzi z chorobami nerek. Nie wolno też stosować plomb z amalgamatu w
zębach, które miałyby bezpośrednią styczność z metalowymi wkładami lub
koronami protetycznymi. Pod wpływem takiego sąsiedztwa dochodzi bowiem do
znacznego uwalniania się rtęci z wypełnienia."
Ze stron Resmedica.

--
XL

94
Data: 5 styczeń 2012, 08:07
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 23:59, XL pisze:


Czas rozmowy nie ma znaczenia, wystarczy przebywanie w polu/zasięgu fal.



Wyłączę swój, a będę w zasięgu fal sąsiada. ;)

Ewa


95
Data: 5 styczeń 2012, 08:07
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-05 00:01, XL pisze:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 23:46:15 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-04 13:20, XL pisze:


...bo komórki już w domu mamy wyłączone.


Nie wystarczy wyłączyć. Baterie wyjęte?


No nie. To wyjmuję.
PS. Przynajmniej także od podsłuchu się uwolnię 3-)



W paranoję wpadniesz. ;)

Ewa


96
Data: 5 styczeń 2012, 08:10
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-04 23:59, XL pisze:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 22:34:48 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 22:16, XL pisze:


Dnia Wed, 4 Jan 2012 17:11:29 +0100, Szpilka napisał(a):


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1svr8kfz0028a$.d7y11flrtkwg$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 03 Jan 2012 09:25:37 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:


Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)


Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)


Co? Tylu już intruzów w MOJEJ strefie nieistnienia?? Czyli cza się
wynosić...
;-P


Znaczy pójdziesz się gdzieś zapisać? ;-)


Jest trzecia opcja - stworzyć coś własnego.


Np. jakiś erem. ;-)


Trzaby pomyśleć 3-)



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa

97
Data: 5 styczeń 2012, 08:19
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je2gka$q48$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-04 21:51, XL pisze:


Hm... te wody butelkowane nie zawsze są rzetelnie reklamowane i opisane.
My "na zimno" pijemy Nałęczowiankę - żadna inna mi nie smakuje i o dziwo
moje fochy zyskały uzasadnienie w teście - Nałęczowianka najlepsza sie
okazała. Nawet Żywiec, ten co to niby Instytut Matki i dziecka poleca,
coś tam ma nie tego.



Moją ulubioną jest Staropolanka.



U nas litrami idzie Kropla Beskidu.
A do herbaty, zup itp filtrujemy sobie Brittą wodę kranówkę.


Nałęczowiankę też lubię, ale jej nie rozprowadzają w dużych butlach.



Chodzi ci o większe niż 1,5 L?





Tam zaraz na nerwy. Racjonalizować trzeba sobie jakoś to wszystko -
komórę przeciez w domu można wyłączać, jeśli ma się stacjonarny, nie?



My ze stacjonarnego prawie w ogóle nie korzystamy. Mamy, bo musimy.



Ja korzystam bo mam w abonamencie na stacionarne za free. Więc gdzie mogę to
dzwonię na 'domowe'.



PS. I muszę wreszcie wyegzekwować na młodszej córce (na starszej się nie
da, bo za stara jest i w dodatku mężata), żeby nie spała z głową na
komórce, co ma w paskudnym zwyczaju...



Mnie komórka służy za budzik, więc też mam ją cały czas blisko. Ale
ogólnie to bardzo mało rozmawiam prze telefon, nie wyrabiam nawet mojego
limitu.



Mnie za budzik służy budzik ;-).
Komórka służy mi od jakiś 4 lat ta sama. Nie chcę jej zmieniać. Niepotrzebne
mi są różnego rodzaju szmery bajery. I też nie wyrabiam limitu :-)

Sylwia


98
Data: 5 styczeń 2012, 08:35
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-04 23:54, było cicho i spokojnie, aż tu Aicha jak pierdolnie:


W dniu 2012-01-04 07:36, Lebowski pisze:


I na tą 'kontrol' chodziłeś oczywiście do prywatnego gabinetu, nie
szczotkowałeś zębów jedyną dostępną pastą Nivei (jesteś niby starszy,
więc Biały Ząbek nie wchodzi w rachubę), a fluorkowanie zębów
gwarantowała Twoja socjalistyczna podstawówka. Ha ha ha!



Kurde no, ja miałam w szkole fluoryzację :)



I nawet do prywatnego gabinetu chodziłam!
I do tzw spółdzielczego.



Raz będę lepsza :PPP
Chodziłam do mamy.
Amalgamaty z wyjątkiem jednego trzymają się do dziś.



Matka zalozyla ci algamaty i nigdy ich nie wymienila?
To co to za matka i dentystka?
No teraz to trolujesz.



A gdzie miała wymienić i czym, jak poszła na emeryturę?



A co to, obcegi i wiertarke musiala zdac do ZUSu?
No tak, wsadzila ci blache w glowe, ale wyjac to juz ciezko.


Na mózg nie narzekam :P



Ty moze nie, ale niektorzy tutaj odczuwaja pewien dosc znaczny
dyskomfort intelektualny gdy prezentujesz jego kompulsywne produkty,
wiec moglabys choc raz pomyslec nie tylko o sobie, egoistko.

99
Data: 5 styczeń 2012, 08:50
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-05 08:19, Szpilka pisze:



Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je2gka$q48$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-04 21:51, XL pisze:


Hm... te wody butelkowane nie zawsze są rzetelnie reklamowane i
opisane. My "na zimno" pijemy Nałęczowiankę - żadna inna mi nie
smakuje i o dziwo moje fochy zyskały uzasadnienie w teście -
Nałęczowianka najlepsza sie okazała. Nawet Żywiec, ten co to niby
Instytut Matki i dziecka poleca, coś tam ma nie tego.



Moją ulubioną jest Staropolanka.



U nas litrami idzie Kropla Beskidu.
A do herbaty, zup itp filtrujemy sobie Brittą wodę kranówkę.



Nie chcę Ci martwić, ale Kropla Beskidu to kranówka jest (to chyba ta,
którą Coca Cola butelkuje, o ile nie mylę).




Nałęczowiankę też lubię, ale jej nie rozprowadzają w dużych butlach.



Chodzi ci o większe niż 1,5 L?



Tak, znacznie większe. My kupujemy Staropolankę w takiej butli prawie 20l.



Komórka służy mi od jakiś 4 lat ta sama. Nie chcę jej zmieniać.
Niepotrzebne mi są różnego rodzaju szmery bajery. I też nie wyrabiam
limitu :-)



Też nie lubię bajerów. Nawet się śmiałam, że muszę sobie kupić taki
telefon dla emerytów, ale mąż mnie w końcu namówił na smartfona i na
razie jestem zadowolona.

Ewa


100
Data: 5 styczeń 2012, 11:37
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:07:13 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 23:59, XL pisze:


Czas rozmowy nie ma znaczenia, wystarczy przebywanie w polu/zasięgu fal.



Wyłączę swój, a będę w zasięgu fal sąsiada. ;)



No niestety.
Ja mam lepiej - niby. Bo będę w zasięgu stacji nadawczo-odbiorczej...


--
XL

101
Data: 5 styczeń 2012, 11:37
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:07:59 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 00:01, XL pisze:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 23:46:15 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-04 13:20, XL pisze:


...bo komórki już w domu mamy wyłączone.


Nie wystarczy wyłączyć. Baterie wyjęte?


No nie. To wyjmuję.
PS. Przynajmniej także od podsłuchu się uwolnię 3-)



W paranoję wpadniesz. ;)



Spoko, już mam, to mi nie zaszkodzi ;-P


--
XL

102
Data: 5 styczeń 2012, 11:38
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 23:59, XL pisze:


Dnia Wed, 04 Jan 2012 22:34:48 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-04 22:16, XL pisze:


Dnia Wed, 4 Jan 2012 17:11:29 +0100, Szpilka napisał(a):


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1svr8kfz0028a$.d7y11flrtkwg$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 03 Jan 2012 09:25:37 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-03 09:11, Szpilka pisze:


Ja też nie istnieję. Nawet sobie nk znikłam :-)


Ja też. Czyli nie istniejemy podwójnie - to jest jakieś osiągnięcie. :)


Co? Tylu już intruzów w MOJEJ strefie nieistnienia?? Czyli cza się
wynosić...
;-P


Znaczy pójdziesz się gdzieś zapisać? ;-)


Jest trzecia opcja - stworzyć coś własnego.


Np. jakiś erem. ;-)


Trzaby pomyśleć 3-)



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa



No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu. A Ty mi tu...
:-D
--
XL

103
Data: 5 styczeń 2012, 15:50
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je3kna$4r8$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-05 08:19, Szpilka pisze:



Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je2gka$q48$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-04 21:51, XL pisze:


Hm... te wody butelkowane nie zawsze są rzetelnie reklamowane i
opisane. My "na zimno" pijemy Nałęczowiankę - żadna inna mi nie smakuje
i o dziwo moje fochy zyskały uzasadnienie w teście - Nałęczowianka
najlepsza sie okazała. Nawet Żywiec, ten co to niby Instytut Matki i
dziecka poleca, coś tam ma nie tego.



Moją ulubioną jest Staropolanka.



U nas litrami idzie Kropla Beskidu.
A do herbaty, zup itp filtrujemy sobie Brittą wodę kranówkę.



Nie chcę Ci martwić, ale Kropla Beskidu to kranówka jest (to chyba ta,
którą Coca Cola butelkuje, o ile nie mylę).



No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)


Sylwia


104
Data: 5 styczeń 2012, 16:25
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-05 15:50, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:



Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je3kna$4r8$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-05 08:19, Szpilka pisze:



U nas litrami idzie Kropla Beskidu.
A do herbaty, zup itp filtrujemy sobie Brittą wodę kranówkę.



Nie chcę Ci martwić, ale Kropla Beskidu to kranówka jest (to chyba ta,
którą Coca Cola butelkuje, o ile nie mylę).



No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)



Dawno dawno temu za siedmioma górami a konkretnie w Warszawie każda
nawet najpodlejsza woda z kałuży była lepsza od kranówy.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

105
Data: 5 styczeń 2012, 16:30
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:je4fck$iol$1@inews.gazeta.pl...


Dnia 2012-01-05 15:50, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:



Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je3kna$4r8$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-05 08:19, Szpilka pisze:



U nas litrami idzie Kropla Beskidu.
A do herbaty, zup itp filtrujemy sobie Brittą wodę kranówkę.



Nie chcę Ci martwić, ale Kropla Beskidu to kranówka jest (to chyba ta,
którą Coca Cola butelkuje, o ile nie mylę).



No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)



Dawno dawno temu za siedmioma górami a konkretnie w Warszawie każda nawet
najpodlejsza woda z kałuży była lepsza od kranówy.



Link! Link!

Sylwia


106
Data: 5 styczeń 2012, 16:55
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-05 16:30, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:



Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:je4fck$iol$1@inews.gazeta.pl...


Dnia 2012-01-05 15:50, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:


Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je3kna$4r8$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-05 08:19, Szpilka pisze:



U nas litrami idzie Kropla Beskidu.
A do herbaty, zup itp filtrujemy sobie Brittą wodę kranówkę.



Nie chcę Ci martwić, ale Kropla Beskidu to kranówka jest (to chyba ta,
którą Coca Cola butelkuje, o ile nie mylę).



No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)



Dawno dawno temu za siedmioma górami a konkretnie w Warszawie każda
nawet najpodlejsza woda z kałuży była lepsza od kranówy.



Link! Link!



Dawno dawno temu to drogie dziecko nie było linek tylko osobiste odczucia.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

107
Data: 5 styczeń 2012, 22:49
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-05 15:50, Szpilka pisze:




No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)



Wszystkie, które mam, masz i Ty na etykiecie. Nie znajdziesz tam raczej
informacji, że źródlana, czy mineralna. Czyli - kranówa, tylko trochę
czystsza może.

Ewa


108
Data: 5 styczeń 2012, 22:52
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.



A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P

Ewa


109
Data: 5 styczeń 2012, 23:24
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:49:29 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 15:50, Szpilka pisze:




No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)



Wszystkie, które mam, masz i Ty na etykiecie. Nie znajdziesz tam raczej
informacji, że źródlana, czy mineralna. Czyli - kranówa, tylko trochę
czystsza może.


...jest szerokie i głębokie...


--
XL

110
Data: 5 styczeń 2012, 23:25
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.



A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P



A sklep jakiś :-)


--
XL

111
Data: 6 styczeń 2012, 00:12
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je55t6$cd1$3@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-05 15:50, Szpilka pisze:




No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)



Wszystkie, które mam, masz i Ty na etykiecie. Nie znajdziesz tam raczej
informacji, że źródlana, czy mineralna. Czyli - kranówa, tylko trochę
czystsza może.



"Krystalicznie czysta woda, wydobywana z głębi Beskidów, odpowiednia do
spożycia dla wszystkich grup wiekowych. Posiada rekomendację higieniczną
Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH, który czuwa nad jej
bezpieczeństwem zdrowotnym"

"Niskomineralizowana. Odpowiednia dla diety ubogiej w sód"

"Woda poddawana procesowi napowietrzania i filtracji. Niskomineralizowana,
naturalna woda mineralna. Ujęcie Kropla Beskidu w Tyliczu"

Wszytko to widnieje na etykiecie butelki.

Trudno mi uwierzyć po 1 żeby lali kranówkę do butelek i sprzedawali ja jako
mineralną. Po 2 by kranówka taka była smaczna. Bo jest to jedna z niewielu,
która mi bardzo smakuje.

Sylwia


112
Data: 6 styczeń 2012, 00:55
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-05 08:07, medea pisze:


...bo komórki już w domu mamy wyłączone.


Nie wystarczy wyłączyć. Baterie wyjęte?


No nie. To wyjmuję.
PS. Przynajmniej także od podsłuchu się uwolnię 3-)



W paranoję wpadniesz. ;)



Alufolia jest dobra na wszystko , nawet na podsłuchy, myśli w
szczególności ;)

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

113
Data: 6 styczeń 2012, 10:00
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-06 00:12, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:



Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je55t6$cd1$3@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-05 15:50, Szpilka pisze:



No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)



Wszystkie, które mam, masz i Ty na etykiecie. Nie znajdziesz tam
raczej informacji, że źródlana, czy mineralna. Czyli - kranówa, tylko
trochę czystsza może.



"Krystalicznie czysta woda, wydobywana z głębi Beskidów, odpowiednia do
spożycia dla wszystkich grup wiekowych. Posiada rekomendację higieniczną
Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH, który czuwa nad jej
bezpieczeństwem zdrowotnym"



http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,3571274.html


"Niskomineralizowana. Odpowiednia dla diety ubogiej w sód"

"Woda poddawana procesowi napowietrzania i filtracji.
Niskomineralizowana, naturalna woda mineralna. Ujęcie Kropla Beskidu w
Tyliczu"

Wszytko to widnieje na etykiecie butelki.



Pewnie też podpisane krwią prezesa.


Trudno mi uwierzyć po 1 żeby lali kranówkę do butelek i sprzedawali ja
jako mineralną. Po 2 by kranówka taka była smaczna. Bo jest to jedna z
niewielu, która mi bardzo smakuje.



Może trudno wyobrazić, ale bywa, że kranówa nie śmierdzi i nawet
smakuje. BTW jak myślisz, Tyliczanom ich kranówy smakują?

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

114
Data: 6 styczeń 2012, 14:26
Temat:

Re: Dziecięcy?= ranking 2011

Autor: XL

Dnia Fri, 6 Jan 2012 00:12:24 +0100, Szpilka napisał(a):


Trudno mi uwierzyć po 1 żeby lali kranówkę do butelek i sprzedawali ja jako
mineralną.



3333-)
--
XL

115
Data: 6 styczeń 2012, 14:38
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-06 00:12, było cicho i spokojnie, aż tu Szpilka jak
pierdolnie:



Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:je55t6$cd1$3@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-05 15:50, Szpilka pisze:




No rzeczywiście kokakolowa. Ale smakuje lepiej niż kranówa :-)
(masz jakieś sprawdzone dane o tej kranówie?)



Wszystkie, które mam, masz i Ty na etykiecie. Nie znajdziesz tam
raczej informacji, że źródlana, czy mineralna. Czyli - kranówa, tylko
trochę czystsza może.



"Krystalicznie czysta woda, wydobywana z głębi Beskidów, odpowiednia do
spożycia dla wszystkich grup wiekowych. Posiada rekomendację higieniczną
Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH, który czuwa nad jej
bezpieczeństwem zdrowotnym"

"Niskomineralizowana. Odpowiednia dla diety ubogiej w sód"

"Woda poddawana procesowi napowietrzania i filtracji.



hehe, ciekawe po kij krystalicznie czysta wode poddawac procesowi?

116
Data: 6 styczeń 2012, 16:37
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-06 00:12, Szpilka pisze:



"Krystalicznie czysta woda, wydobywana z głębi Beskidów, odpowiednia
do spożycia dla wszystkich grup wiekowych. Posiada rekomendację
higieniczną Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH, który
czuwa nad jej bezpieczeństwem zdrowotnym"

"Niskomineralizowana. Odpowiednia dla diety ubogiej w sód"

"Woda poddawana procesowi napowietrzania i filtracji.
Niskomineralizowana, naturalna woda mineralna. Ujęcie Kropla Beskidu w
Tyliczu"

Wszytko to widnieje na etykiecie butelki.

Trudno mi uwierzyć po 1 żeby lali kranówkę do butelek i sprzedawali ja
jako mineralną. Po 2 by kranówka taka była smaczna. Bo jest to jedna z
niewielu, która mi bardzo smakuje.



O, to trochę mnie zaskoczyłaś. Pamiętam, że kiedyś Coca Cola miała wodę
BONAQA i na niej było wprost napisane, że to woda stołowa. Może
rzeczywiście skądyś ją czerpią, ale mnie ona i tak nie smakuje.
Natomiast rekomendacjami różnych instytutów bym się za bardzo nie
kierowała, bo wiem, jak się je załatwia. Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)

Ewa


117
Data: 6 styczeń 2012, 16:38
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-06 00:55, Aicha pisze:


W dniu 2012-01-05 08:07, medea pisze:


...bo komórki już w domu mamy wyłączone.


Nie wystarczy wyłączyć. Baterie wyjęte?


No nie. To wyjmuję.
PS. Przynajmniej także od podsłuchu się uwolnię 3-)



W paranoję wpadniesz. ;)



Alufolia jest dobra na wszystko , nawet na podsłuchy, myśli w
szczególności ;)



O, to fajnie, mam akurat rolkę w szufladzie. ;)

Ewa


118
Data: 6 styczeń 2012, 16:48
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-06 16:37, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:



Natomiast rekomendacjami różnych instytutów bym się za bardzo nie
kierowała, bo wiem, jak się je załatwia. Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)



Na wsparcie badań nad herbatą, ma się rozumieć oczywiście.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

119
Data: 6 styczeń 2012, 23:06
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Fri, 06 Jan 2012 16:37:24 +0100, medea napisał(a):


Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)



No popacz, jednak KTOŚ w tym kraju bierze łapówki 3-)
--
XL

120
Data: 6 styczeń 2012, 23:09
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Paulinka <

XL pisze:


Dnia Fri, 06 Jan 2012 16:37:24 +0100, medea napisał(a):


Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)



No popacz, jednak KTOŚ w tym kraju bierze łapówki 3-)



Łapówka to tylko z budżetu państwa się bierze. Inaczej to tzw. interesy.

--

Paulinka

121
Data: 7 styczeń 2012, 00:01
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-06 23:06, XL pisze:


Dnia Fri, 06 Jan 2012 16:37:24 +0100, medea napisał(a):


Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)


No popacz, jednak KTOŚ w tym kraju bierze łapówki 3-)



To nie była łapówka, tylko oficjalna stawka. Firma, która prowadzi
normalną pełną księgowość raczej nie może sobie pozwolić na dawanie
łapówek. Chyba że właściciele zrobią to z zysku, czyli z własnej
kieszeni, ale to nie był ten przypadek.

Ewa

122
Data: 7 styczeń 2012, 00:02
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)

Ewa

123
Data: 7 styczeń 2012, 00:24
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:01:46 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-06 23:06, XL pisze:


Dnia Fri, 06 Jan 2012 16:37:24 +0100, medea napisał(a):


Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)


No popacz, jednak KTOŚ w tym kraju bierze łapówki 3-)



To nie była łapówka, tylko oficjalna stawka. Firma, która prowadzi
normalną pełną księgowość raczej nie może sobie pozwolić na dawanie
łapówek. Chyba że właściciele zrobią to z zysku, czyli z własnej
kieszeni, ale to nie był ten przypadek.



Opowiedziałabym Ci kawał o Żydzie... ale już go opowiadałam:
http://www.grupy.senior.pl/Systematyzacja-zaburzen-uzytkownikow-psp,t,377209,p,4,2.html
Post nr 37.


--
XL

124
Data: 7 styczeń 2012, 00:24
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:02:57 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)



Nie o takim odosobnieniu myślałam...


--
XL

125
Data: 7 styczeń 2012, 19:25
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-06 16:48, Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-06 16:37, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:



Natomiast rekomendacjami różnych instytutów bym się za bardzo nie
kierowała, bo wiem, jak się je załatwia. Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)



Na wsparcie badań nad herbatą, ma się rozumieć oczywiście.



To akurat było wsparcie pewnego stowarzyszenia czy fundacji.

Ewa


126
Data: 7 styczeń 2012, 19:29
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:25:12 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-06 16:48, Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-06 16:37, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:



Natomiast rekomendacjami różnych instytutów bym się za bardzo nie
kierowała, bo wiem, jak się je załatwia. Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)



Na wsparcie badań nad herbatą, ma się rozumieć oczywiście.



To akurat było wsparcie pewnego stowarzyszenia czy fundacji.

Ewa



Ale kawał o Żydzie i salcesonie podobał Ci się?
3333-)
--
XL

127
Data: 7 styczeń 2012, 19:35
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 00:24, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:01:46 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-06 23:06, XL pisze:


Dnia Fri, 06 Jan 2012 16:37:24 +0100, medea napisał(a):


Mój mąż kiedyś pracował "w
herbacie" i też załatwiał dla swojej firmy taką rekomendację. Opiera się
ona na odpowiedniej kwocie. ;)


No popacz, jednak KTOŚ w tym kraju bierze łapówki 3-)


To nie była łapówka, tylko oficjalna stawka. Firma, która prowadzi
normalną pełną księgowość raczej nie może sobie pozwolić na dawanie
łapówek. Chyba że właściciele zrobią to z zysku, czyli z własnej
kieszeni, ale to nie był ten przypadek.


Opowiedziałabym Ci kawał o Żydzie... ale już go opowiadałam:
http://www.grupy.senior.pl/Systematyzacja-zaburzen-uzytkownikow-psp,t,377209,p,4,2.html
Post nr 37.



To jednak niezupełnie dobra analogia.
Łapówka to pieniądze wręczane nieoficjalnie i nielegalnie, mające
zapewnić drogę, która dla innych będzie niedostępna (oczywiście mam na
myśli relacje handlowe lub tym podobne).

W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście. Oczywiście
to stowarzyszenie za żadną kwotę nie wyraziłoby zgody na umieszczenie
swojego znaku na papierosach lub alkoholu, bo w takim wypadku musiałoby
się skompromitować. ;)
Myślę, że podobnie może być z tymi wodami - o ile woda spełnia
jakieś-tam normy, może uzyskać poparcie jakiegoś-tam "instytutu", ale to
niekoniecznie musi oznaczać, że dana woda jest znacznie lepsza od
innych, a po prostu tyle, że producent zadbał o odpowiedni marketing. :)

Ewa

128
Data: 7 styczeń 2012, 19:37
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 00:24, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:02:57 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)


Nie o takim odosobnieniu myślałam...



A o jakim? Byt wirtualny raczej wyklucza odosobnienie. Pozostaje jedynie
off line.

Ewa

129
Data: 7 styczeń 2012, 20:30
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:35:17 +0100, medea napisał(a):


W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście.




Mówisz o kodzie paskowym?
;-PPP


Oczywiście
to stowarzyszenie za żadną kwotę nie wyraziłoby zgody na umieszczenie
swojego znaku na papierosach lub alkoholu, bo w takim wypadku musiałoby
się skompromitować. ;)



A przed kim to?
3-)
--
XL

130
Data: 7 styczeń 2012, 20:31
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:37:55 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 00:24, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:02:57 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)


Nie o takim odosobnieniu myślałam...



A o jakim? Byt wirtualny raczej wyklucza odosobnienie. Pozostaje jedynie
off line.




Byt wirtualny to JEST odosobnienie.
To tak w kwestii formalnej.


--
XL

131
Data: 7 styczeń 2012, 20:40
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 20:30, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:35:17 +0100, medea napisał(a):


W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście.



Mówisz o kodzie paskowym?
;-PPP



Rzeco?




Oczywiście
to stowarzyszenie za żadną kwotę nie wyraziłoby zgody na umieszczenie
swojego znaku na papierosach lub alkoholu, bo w takim wypadku musiałoby
się skompromitować. ;)


A przed kim to?
3-)



Przed ludźmi. Co w konsekwencji doprowadziłoby do tego, że nikt by nie
chciał tego znaku od nich kupować.
Poza tym promowanie picia alkoholu czy palenia papierosów przez
stowarzyszenie kardiologiczne byłoby co najmniej groteskowe. :)
Wszystko ma jednak swoje granice.

Ewa


132
Data: 7 styczeń 2012, 20:41
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 20:31, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:37:55 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 00:24, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:02:57 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)


Nie o takim odosobnieniu myślałam...


A o jakim? Byt wirtualny raczej wyklucza odosobnienie. Pozostaje jedynie
off line.



Byt wirtualny to JEST odosobnienie.
To tak w kwestii formalnej.



Nie rozumiesz.
Przecież rozmawiamy o portalach społecznościowych itp. Czy Ty już o
czymś innym?

Ewa

133
Data: 7 styczeń 2012, 20:43
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-07 20:40, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:


W dniu 2012-01-07 20:30, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:35:17 +0100, medea napisał(a):


Oczywiście
to stowarzyszenie za żadną kwotę nie wyraziłoby zgody na umieszczenie
swojego znaku na papierosach lub alkoholu, bo w takim wypadku musiałoby
się skompromitować. ;)


A przed kim to?
3-)



Przed ludźmi. Co w konsekwencji doprowadziłoby do tego, że nikt by nie
chciał tego znaku od nich kupować.
Poza tym promowanie picia alkoholu czy palenia papierosów przez
stowarzyszenie kardiologiczne byłoby co najmniej groteskowe. :)
Wszystko ma jednak swoje granice.



A Religa... a, fakt... on swoją granicę już poznał.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

134
Data: 7 styczeń 2012, 20:46
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Qrczak

Dnia 2012-01-07 19:35, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:



W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście. Oczywiście
to stowarzyszenie za żadną kwotę nie wyraziłoby zgody na umieszczenie
swojego znaku na papierosach lub alkoholu, bo w takim wypadku musiałoby
się skompromitować. ;)



Wątpię. Weźmy takie Karmi. Niby Okocim niby piwo, a laktację ponoć
wzmaga. IMiD byłby zadowolony.

Qra
--
Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.

135
Data: 7 styczeń 2012, 20:53
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-07 20:40, było cicho i spokojnie, aż tu medea jak pierdolnie:


Poza tym promowanie picia alkoholu czy palenia papierosów przez
stowarzyszenie kardiologiczne byłoby co najmniej groteskowe. :)



Znowu belkoczesz co ci slina na jezyk przyniesie.
Moj kardiolog, zreszta kazdy z ktorym mialem kontakt, polecal mi lampke
czerownego wina wytrawnego po obiedzie, choc jak ktorys stwierdzil, nie
ma badan klinicznych potwierdzajcych, ze czerwone jest lepsze niz biale.
A jak czasem kiepsko sie czuje to i butelke zasse dla zdrowotnosci.


136
Data: 7 styczeń 2012, 21:56
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 20:40:26 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 20:30, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:35:17 +0100, medea napisał(a):


W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście.



Mówisz o kodzie paskowym?
;-PPP



Rzeco?



No to, co podsuwa się w sklepie pod czytnik.
Producenta to sporo kosztuje.
:-)







Oczywiście
to stowarzyszenie za żadną kwotę nie wyraziłoby zgody na umieszczenie
swojego znaku na papierosach lub alkoholu, bo w takim wypadku musiałoby
się skompromitować. ;)


A przed kim to?
3-)



Przed ludźmi. Co w konsekwencji doprowadziłoby do tego, że nikt by nie
chciał tego znaku od nich kupować.
Poza tym promowanie picia alkoholu czy palenia papierosów przez
stowarzyszenie kardiologiczne byłoby co najmniej groteskowe. :)
Wszystko ma jednak swoje granice.



Hmmm, nie widziałam na żadnej herbacie znaku towarzystwa kardiologicznego.



--
XL

137
Data: 7 styczeń 2012, 21:56
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 20:41:52 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 20:31, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:37:55 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 00:24, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:02:57 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)


Nie o takim odosobnieniu myślałam...


A o jakim? Byt wirtualny raczej wyklucza odosobnienie. Pozostaje jedynie
off line.



Byt wirtualny to JEST odosobnienie.
To tak w kwestii formalnej.



Nie rozumiesz.
Przecież rozmawiamy o portalach społecznościowych itp. Czy Ty już o
czymś innym?



Już :-)


--
XL

138
Data: 7 styczeń 2012, 22:37
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 20:53, Lebowski pisze:


W dniu 2012-01-07 20:40, było cicho i spokojnie, aż tu medea jak
pierdolnie:


Poza tym promowanie picia alkoholu czy palenia papierosów przez
stowarzyszenie kardiologiczne byłoby co najmniej groteskowe. :)



Znowu belkoczesz co ci slina na jezyk przyniesie.
Moj kardiolog, zreszta kazdy z ktorym mialem kontakt, polecal mi
lampke czerownego wina wytrawnego po obiedzie, choc jak ktorys
stwierdzil, nie ma badan klinicznych potwierdzajcych, ze czerwone jest
lepsze niz biale.
A jak czasem kiepsko sie czuje to i butelke zasse dla zdrowotnosci.



No i ile masz już tych stentów?

Ewa

139
Data: 7 styczeń 2012, 22:39
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 21:56, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 20:40:26 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 20:30, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:35:17 +0100, medea napisał(a):


W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście.


Mówisz o kodzie paskowym?
;-PPP


Rzeco?


No to, co podsuwa się w sklepie pod czytnik.
Producenta to sporo kosztuje.
:-)



Ale co to ma do rzeczy?


Hmmm, nie widziałam na żadnej herbacie znaku towarzystwa
kardiologicznego.



Może mało znasz herbat.
Zresztą to było już ładnych parę lat temu, żeby nie powiedzieć 10. Na
pewno już się im umowa skończyła.

Ewa


140
Data: 7 styczeń 2012, 22:40
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 20:46, Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-07 19:35, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:



W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście. Oczywiście
to stowarzyszenie za żadną kwotę nie wyraziłoby zgody na umieszczenie
swojego znaku na papierosach lub alkoholu, bo w takim wypadku musiałoby
się skompromitować. ;)



Wątpię. Weźmy takie Karmi. Niby Okocim niby piwo, a laktację ponoć
wzmaga. IMiD byłby zadowolony.



No, karmi może tak. I niech będzie to czerwone wino dla Lebowskiego. Nie
to miałam na myśli, pisząc o alkoholu.

Ewa


141
Data: 7 styczeń 2012, 22:41
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 21:56, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 20:41:52 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 20:31, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:37:55 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 00:24, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:02:57 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)


Nie o takim odosobnieniu myślałam...


A o jakim? Byt wirtualny raczej wyklucza odosobnienie. Pozostaje jedynie
off line.


Byt wirtualny to JEST odosobnienie.
To tak w kwestii formalnej.


Nie rozumiesz.
Przecież rozmawiamy o portalach społecznościowych itp. Czy Ty już o
czymś innym?


Już :-)



No to bez sensu taka rozmowa.
Prawdziwego odosobnienia raczej nie będziesz szukała w necie.

Ewa

142
Data: 7 styczeń 2012, 22:49
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 22:40, medea pisze:


W dniu 2012-01-07 20:46, Qrczak pisze:


Dnia 2012-01-07 19:35, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:



W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście. Oczywiście
to stowarzyszenie za żadną kwotę nie wyraziłoby zgody na umieszczenie
swojego znaku na papierosach lub alkoholu, bo w takim wypadku musiałoby
się skompromitować. ;)



Wątpię. Weźmy takie Karmi. Niby Okocim niby piwo, a laktację ponoć
wzmaga. IMiD byłby zadowolony.



No, karmi może tak.



Zresztą karmi jest bezalkoholowe.

Ewa


143
Data: 7 styczeń 2012, 23:38
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 22:39:03 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 21:56, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 20:40:26 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 20:30, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:35:17 +0100, medea napisał(a):


W przypadku, o którym piszę, prawie każdy mógł w sposób oficjalny
wykupić sobie prawo do umieszczania na swoich towarach znaku pewnego
stowarzyszenia za określoną sumę, zafakturowaną oczywiście.


Mówisz o kodzie paskowym?
;-PPP


Rzeco?


No to, co podsuwa się w sklepie pod czytnik.
Producenta to sporo kosztuje.
:-)



Ale co to ma do rzeczy?



Znak - płatny - "stowarzyszenie" ;-P




Hmmm, nie widziałam na żadnej herbacie znaku towarzystwa
kardiologicznego.



Może mało znasz herbat.
Zresztą to było już ładnych parę lat temu, żeby nie powiedzieć 10. Na
pewno już się im umowa skończyła.



Ech, nieważne :-)


--
XL

144
Data: 7 styczeń 2012, 23:38
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 22:41:12 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 21:56, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 20:41:52 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 20:31, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:37:55 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 00:24, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:02:57 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)


Nie o takim odosobnieniu myślałam...


A o jakim? Byt wirtualny raczej wyklucza odosobnienie. Pozostaje jedynie
off line.


Byt wirtualny to JEST odosobnienie.
To tak w kwestii formalnej.


Nie rozumiesz.
Przecież rozmawiamy o portalach społecznościowych itp. Czy Ty już o
czymś innym?


Już :-)



No to bez sensu taka rozmowa.
Prawdziwego odosobnienia raczej nie będziesz szukała w necie.



Samo mnie znajduje ;-)



--
XL

145
Data: 7 styczeń 2012, 23:40
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sat, 07 Jan 2012 22:49:20 +0100, medea napisał(a):



Zresztą karmi jest bezalkoholowe.



Taaaaak?
http://webtrunki.pl/?k=p&id=33/Karmi-Classic

:-)


--
XL

146
Data: 7 styczeń 2012, 23:46
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Lebowski <

W dniu 2012-01-07 22:37, było cicho i spokojnie, aż tu medea jak pierdolnie:


W dniu 2012-01-07 20:53, Lebowski pisze:


W dniu 2012-01-07 20:40, było cicho i spokojnie, aż tu medea jak
pierdolnie:


Poza tym promowanie picia alkoholu czy palenia papierosów przez
stowarzyszenie kardiologiczne byłoby co najmniej groteskowe. :)



Znowu belkoczesz co ci slina na jezyk przyniesie.
Moj kardiolog, zreszta kazdy z ktorym mialem kontakt, polecal mi
lampke czerownego wina wytrawnego po obiedzie, choc jak ktorys
stwierdzil, nie ma badan klinicznych potwierdzajcych, ze czerwone jest
lepsze niz biale.
A jak czasem kiepsko sie czuje to i butelke zasse dla zdrowotnosci.



No i ile masz już tych stentów?

Ewa



Czemu mialbym miec jakies stenty?
Z tego co mi wiadomo, to zaklada sie je przy miazdzycy tetnic, a nie
wadach serca.

147
Data: 8 styczeń 2012, 13:27
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 23:38, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 22:39:03 +0100, medea napisał(a):



Może mało znasz herbat.
Zresztą to było już ładnych parę lat temu, żeby nie powiedzieć 10. Na
pewno już się im umowa skończyła.


Ech, nieważne :-)



Zielona herbata uchodziła (i nadal uchodzi) za napój mający dobry wpływ
na układ krążenia poprzez rzekome obniżanie poziomu cholesterolu. Nie
chodzi mi tutaj o dyskusję na ten temat, jednak z powyższej przyczyny
wynikała owa rekomendacja, za którą i tak trzeba było oczywiście zapłacić.

Ewa

148
Data: 8 styczeń 2012, 13:28
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 23:40, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 22:49:20 +0100, medea napisał(a):



Zresztą karmi jest bezalkoholowe.


Taaaaak?
http://webtrunki.pl/?k=p&id=33/Karmi-Classic

:-)



Pewnie w soku jabłkowym też jest tyle alkoholu. ;-P

Tak czy owak - napisane jest, że bez.

Ewa

149
Data: 8 styczeń 2012, 13:30
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-07 23:38, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 22:41:12 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 21:56, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 20:41:52 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 20:31, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 19:37:55 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 00:24, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 00:02:57 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 23:25, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 22:52:17 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-05 11:38, XL pisze:


Dnia Thu, 05 Jan 2012 08:10:14 +0100, medea napisał(a):



www.erem.pl - portal społecznościowy dla niezrzeszonych ;-P

Ewa


No nieeeee.
Ja naprawdę myślałam o odosobnieniu.


A zajrzałaś do linka? Mogą Ci w tym pomóc. ;-P


A sklep jakiś :-)


Tak przypadkiem się złożyło. Ale akurat do budowy odosobnienia mogą się
przydać. ;)


Nie o takim odosobnieniu myślałam...


A o jakim? Byt wirtualny raczej wyklucza odosobnienie. Pozostaje jedynie
off line.


Byt wirtualny to JEST odosobnienie.
To tak w kwestii formalnej.


Nie rozumiesz.
Przecież rozmawiamy o portalach społecznościowych itp. Czy Ty już o
czymś innym?


Już :-)


No to bez sensu taka rozmowa.
Prawdziwego odosobnienia raczej nie będziesz szukała w necie.


Samo mnie znajduje ;-)



Nie bardzo wiem, o co Ci chodzi, mogę się jedynie domyślać, że mylisz
odosobnienie z samotnością. A to nie musi być tożsame.

Ewa

150
Data: 8 styczeń 2012, 17:21
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 13:27:38 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 23:38, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 22:39:03 +0100, medea napisał(a):



Może mało znasz herbat.
Zresztą to było już ładnych parę lat temu, żeby nie powiedzieć 10. Na
pewno już się im umowa skończyła.


Ech, nieważne :-)



Zielona herbata uchodziła (i nadal uchodzi) za napój mający dobry wpływ
na układ krążenia poprzez rzekome obniżanie poziomu cholesterolu. Nie
chodzi mi tutaj o dyskusję na ten temat, jednak z powyższej przyczyny
wynikała owa rekomendacja, za którą i tak trzeba było oczywiście zapłacić.

Ewa



Coś Ci powiem: NIKT tak naprawdę nie zwraca uwagi na rekomendacje jakiegoś
tam Instytutu. Ponieważ KAZDY tak naprawdę wie, ze za te rekomendacje
wystarczy za?........płacić.
--
XL

151
Data: 8 styczeń 2012, 17:22
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 13:28:26 +0100, medea napisał(a):


Pewnie w soku jabłkowym też jest tyle alkoholu. ;-P

Tak czy owak - napisane jest, że bez.



Ja tam widzę "o niskiej zawartości alkoholu"...
--
XL

152
Data: 8 styczeń 2012, 17:35
Temat:

Re: Dziecięcy?= ranking 2011

Autor: krys

XL wrote:


Dnia Sun, 08 Jan 2012 13:27:38 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-07 23:38, XL pisze:


Dnia Sat, 07 Jan 2012 22:39:03 +0100, medea napisał(a):



Może mało znasz herbat.
Zresztą to było już ładnych parę lat temu, żeby nie powiedzieć 10. Na
pewno już się im umowa skończyła.


Ech, nieważne :-)



Zielona herbata uchodziła (i nadal uchodzi) za napój mający dobry wpływ
na układ krążenia poprzez rzekome obniżanie poziomu cholesterolu. Nie
chodzi mi tutaj o dyskusję na ten temat, jednak z powyższej przyczyny
wynikała owa rekomendacja, za którą i tak trzeba było oczywiście
zapłacić.

Ewa



Coś Ci powiem: NIKT tak naprawdę nie zwraca uwagi na rekomendacje jakiegoś
tam Instytutu. Ponieważ KAZDY tak naprawdę wie, ze za te rekomendacje
wystarczy za?........płacić.




Gdyby tak było, jak piszesz, to NIKT by nie płacił za rekomendacje, bo i po
co?
A tak, puści się w reklamie "rekomendowana przez IMiD" i juz matki lecą
kupować najlepszą wodę dla dziecka (widziałam na własne oczy).
--
Pozdrawiam
J.

www.kontestacja.com

153
Data: 8 styczeń 2012, 18:17
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-08 17:21, XL pisze:


Coś Ci powiem: NIKT tak naprawdę nie zwraca uwagi na rekomendacje
jakiegoś tam Instytutu. Ponieważ KAZDY tak naprawdę wie, ze za te
rekomendacje wystarczy za?........płacić.



Chciałabym nieśmiało zwrócić uwagę, że ten podwątek wziął się z tego, że
właśnie KTOŚ zwrócił na taką rekomendację uwagę i nawet m.in. ową
rekomendacją się sugeruje przy zakupie wody. :)

Ewa

154
Data: 8 styczeń 2012, 18:19
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-08 17:22, XL pisze:


Dnia Sun, 08 Jan 2012 13:28:26 +0100, medea napisał(a):


Pewnie w soku jabłkowym też jest tyle alkoholu. ;-P

Tak czy owak - napisane jest, że bez.


Ja tam widzę "o niskiej zawartości alkoholu"...



Tak się akurat składa, że mam karmi w domu. Nie dlatego, że lubię, ale
dlatego że teść uparcie nam takie piwo przywozi, nie wiedzieć czemu.
Napisane jest na butelce non-alcohol. W składzie: alkohol DO 0,5%.

Ewa

155
Data: 8 styczeń 2012, 18:29
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 18:17:10 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-08 17:21, XL pisze:


Coś Ci powiem: NIKT tak naprawdę nie zwraca uwagi na rekomendacje
jakiegoś tam Instytutu. Ponieważ KAZDY tak naprawdę wie, ze za te
rekomendacje wystarczy za?........płacić.



Chciałabym nieśmiało zwrócić uwagę, że ten podwątek wziął się z tego, że
właśnie KTOŚ zwrócił na taką rekomendację uwagę i nawet m.in. ową
rekomendacją się sugeruje przy zakupie wody. :)



OK, zapomnialam o małym słówku "prawie".
Choć owszem, dopuszczam i większą moją pomyłk w ocenie zjawiska, kiedy
sobie uświadamiam, jak niewiele jest już osób, które pamiętają smak dobrej
wody ze studni - jak ja.
Ja w ocenie wodymineralnej butelkowanej dla moje rodziny kieruję się
jedynie włąsnym odczuciem smaku oraz wypisaną na etykiecie zawartością
wapnia i innych pierwiastków. No ale własnie dlatego, że odnosnie smaku i
konsystencji wody (tak, konsystencji - dla mnie wody mineralne różnią się
pod względem konsystencji bardzo wyraźnie, jedne są chropowate/ostre, inne
aksamitne) mam konkretny i niezapomniany wzorzec zapisany w pamięci, do
którego mogę przyrównać to, co kupuję w butelce...


--
XL

156
Data: 8 styczeń 2012, 18:40
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 18:19:38 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-08 17:22, XL pisze:


Dnia Sun, 08 Jan 2012 13:28:26 +0100, medea napisał(a):


Pewnie w soku jabłkowym też jest tyle alkoholu. ;-P

Tak czy owak - napisane jest, że bez.


Ja tam widzę "o niskiej zawartości alkoholu"...



Tak się akurat składa, że mam karmi w domu. Nie dlatego, że lubię, ale
dlatego że teść uparcie nam takie piwo przywozi, nie wiedzieć czemu.
Napisane jest na butelce non-alcohol. W składzie: alkohol DO 0,5%.



Ewa, mam wrażenie, że rozmawiam z dzieckiem: "non-alcohol" a "alkohol DO
0,5%" to są okreslenia wzajemnie sobie przeczące co do FAKTU: "non-alcohol"
to nomenklatura urzędnicza, która okresla tak pewną grupę napojów
NISKOalkoholowych, do iluś tam części procenta alkoholu, nie wiem czy nawet
nie do półtorej procenta i jest to chwyt marketingowy tylko i wyłącznie. I
to szkodliwy! Jak bardzo? - ano znany jest przypadek osoby, która z wszytym
esperalem poszła na imprezę i po niej znalazła się w szpitalu z objawami
ciężkiego zatrucia. Potem tłumaczyła się, ze wypiła "tylko 10 piw
BEZALKOHOLOWYCH"!
Nosz bądźmy dorośli i nie polegajmy naiwnie i dosłownie jak DZIECI na tym,
co nam piszą na etykietce...




--
XL

157
Data: 8 styczeń 2012, 19:48
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-08 18:40, XL pisze:


"non-alcohol" a "alkohol DO 0,5%" to są okreslenia wzajemnie sobie
przeczące co do FAKTU: "non-alcohol" to nomenklatura urzędnicza, która
okresla tak pewną grupę napojów



Iksi, ale co to ma właściwie do rzeczy? Zapętlamy się w jakiejś
idiotycznej dyskusji na temat, co nazywa się alkoholem, a co nie, a
przecież nie chodziło mi o piwo Karmi, kiedy pisałam o nieprawdopodobnej
rekomendacji stowarzyszenia kardiologów na alkoholu.

Ewa


158
Data: 8 styczeń 2012, 20:03
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 19:48:35 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-08 18:40, XL pisze:


"non-alcohol" a "alkohol DO 0,5%" to są okreslenia wzajemnie sobie
przeczące co do FAKTU: "non-alcohol" to nomenklatura urzędnicza, która
okresla tak pewną grupę napojów



Iksi, ale co to ma właściwie do rzeczy? Zapętlamy się w jakiejś
idiotycznej dyskusji na temat, co nazywa się alkoholem, a co nie,



Nie, nie o tym.
O tym, co i kto SOBIE pisze na opakowaniach, dlaczego właśnie to i jakie są
tego koszty, a jakie... skutki.


a
przecież nie chodziło mi o piwo Karmi, kiedy pisałam o nieprawdopodobnej
rekomendacji stowarzyszenia kardiologów na alkoholu.




No właśni, przecież to ten sam chłyt - czytaj wyżej.




--
XL

159
Data: 8 styczeń 2012, 20:04
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 8 Jan 2012 20:03:25 +0100, XL napisał(a):


Dnia Sun, 08 Jan 2012 19:48:35 +0100, medea napisał(a):


W dniu 2012-01-08 18:40, XL pisze:


"non-alcohol" a "alkohol DO 0,5%" to są okreslenia wzajemnie sobie
przeczące co do FAKTU: "non-alcohol" to nomenklatura urzędnicza, która
okresla tak pewną grupę napojów



Iksi, ale co to ma właściwie do rzeczy? Zapętlamy się w jakiejś
idiotycznej dyskusji na temat, co nazywa się alkoholem, a co nie,



Nie, nie o tym.
O tym, co i kto SOBIE pisze na opakowaniach, dlaczego właśnie to i jakie są
tego koszty, a jakie... skutki



=zyski.




a
przecież nie chodziło mi o piwo Karmi, kiedy pisałam o nieprawdopodobnej
rekomendacji stowarzyszenia kardiologów na alkoholu.




No właśni, przecież to ten sam chłyt - czytaj wyżej.



j.p.
--
XL

160
Data: 8 styczeń 2012, 21:17
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-08 19:48, medea pisze:


"non-alcohol" a "alkohol DO 0,5%" to są okreslenia wzajemnie sobie
przeczące co do FAKTU: "non-alcohol" to nomenklatura urzędnicza, która
okresla tak pewną grupę napojów



Iksi, ale co to ma właściwie do rzeczy? Zapętlamy się w jakiejś
idiotycznej dyskusji na temat, co nazywa się alkoholem, a co nie, a
przecież nie chodziło mi o piwo Karmi, kiedy pisałam o nieprawdopodobnej
rekomendacji stowarzyszenia kardiologów na alkoholu.



Sąsiadki zza płota pochowane, bo zimno, a gdzieś trzeba te pianę (nomen
omen) bić, kiedy nuda atakuje...

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

161
Data: 8 styczeń 2012, 21:23
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 21:17:04 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-08 19:48, medea pisze:


"non-alcohol" a "alkohol DO 0,5%" to są okreslenia wzajemnie sobie
przeczące co do FAKTU: "non-alcohol" to nomenklatura urzędnicza, która
okresla tak pewną grupę napojów



Iksi, ale co to ma właściwie do rzeczy? Zapętlamy się w jakiejś
idiotycznej dyskusji na temat, co nazywa się alkoholem, a co nie, a
przecież nie chodziło mi o piwo Karmi, kiedy pisałam o nieprawdopodobnej
rekomendacji stowarzyszenia kardiologów na alkoholu.



Sąsiadki zza płota pochowane, bo zimno, a gdzieś trzeba te pianę (nomen
omen) bić, kiedy nuda atakuje...



Jedna wyjechała do Brazylii na wycieczkę, druga śpi, trzecia karmi psy,
czwarta właśnie szykuje się do wyjazdu do Egiptu... Ale Ty jak widzę na
posterunku, piana więc nie ma szans opaść :->
--
XL

162
Data: 8 styczeń 2012, 21:25
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 21:17:04 +0100, Aicha napisał(a):


(...)pianę (...)



Nie "pijanę" aby? - bo o "pijarze" jakoś nic nie mówisz już, to się
upewniam.


--
XL

163
Data: 8 styczeń 2012, 21:33
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-08 21:25, XL pisze:


(...)pianę (...)



Nie "pijanę" aby? - bo o "pijarze" jakoś nic nie mówisz już, to się
upewniam.



Jeśli już, to pijaną. Pianę, ma się rozumieć.

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

164
Data: 8 styczeń 2012, 21:34
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-08 21:23, XL pisze:


"non-alcohol" a "alkohol DO 0,5%" to są okreslenia wzajemnie sobie
przeczące co do FAKTU: "non-alcohol" to nomenklatura urzędnicza, która
okresla tak pewną grupę napojów



Iksi, ale co to ma właściwie do rzeczy? Zapętlamy się w jakiejś
idiotycznej dyskusji na temat, co nazywa się alkoholem, a co nie, a
przecież nie chodziło mi o piwo Karmi, kiedy pisałam o nieprawdopodobnej
rekomendacji stowarzyszenia kardiologów na alkoholu.



Sąsiadki zza płota pochowane, bo zimno, a gdzieś trzeba te pianę (nomen
omen) bić, kiedy nuda atakuje...



Jedna wyjechała do Brazylii na wycieczkę, druga śpi, trzecia karmi psy,
czwarta właśnie szykuje się do wyjazdu do Egiptu... Ale Ty jak widzę na
posterunku, piana więc nie ma szans opaść :->



Raz na tydzień można wpaść i pobajdurzyć.

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

165
Data: 8 styczeń 2012, 23:59
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 21:33:47 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-08 21:25, XL pisze:


(...)pianę (...)



Nie "pijanę" aby? - bo o "pijarze" jakoś nic nie mówisz już, to się
upewniam.



Jeśli już, to pijaną. Pianę, ma się rozumieć.



Pijany pijar bije pianę piarem 3-)


--
XL

166
Data: 8 styczeń 2012, 23:59
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Sun, 08 Jan 2012 21:34:42 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-08 21:23, XL pisze:


"non-alcohol" a "alkohol DO 0,5%" to są okreslenia wzajemnie sobie
przeczące co do FAKTU: "non-alcohol" to nomenklatura urzędnicza, która
okresla tak pewną grupę napojów



Iksi, ale co to ma właściwie do rzeczy? Zapętlamy się w jakiejś
idiotycznej dyskusji na temat, co nazywa się alkoholem, a co nie, a
przecież nie chodziło mi o piwo Karmi, kiedy pisałam o nieprawdopodobnej
rekomendacji stowarzyszenia kardiologów na alkoholu.



Sąsiadki zza płota pochowane, bo zimno, a gdzieś trzeba te pianę (nomen
omen) bić, kiedy nuda atakuje...



Jedna wyjechała do Brazylii na wycieczkę, druga śpi, trzecia karmi psy,
czwarta właśnie szykuje się do wyjazdu do Egiptu... Ale Ty jak widzę na
posterunku, piana więc nie ma szans opaść :->



Raz na tydzień można wpaść i pobajdurzyć.



A już opadała...
3-)
--
XL

167
Data: 9 styczeń 2012, 00:01
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Aicha

W dniu 2012-01-08 23:59, XL pisze:


(...)pianę (...)



Nie "pijanę" aby? - bo o "pijarze" jakoś nic nie mówisz już, to się
upewniam.



Jeśli już, to pijaną. Pianę, ma się rozumieć.



Pijany pijar bije pianę



... pianinem :D

--
Pozdrawiam - Aicha

Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu
/Oskar Kokoschka/

168
Data: 9 styczeń 2012, 00:02
Temat:

Re: Dziecięcy?= ranking 2011

Autor: XL

Dnia Sun, 8 Jan 2012 13:29:22 -0800 (PST), Stalker napisał(a):


On 8 Sty, 21:23, XL wrote:


Jedna wyjechała do Brazylii na wycieczkę, druga śpi, trzecia karmi psy,
czwarta właśnie szykuje się do wyjazdu do Egiptu... Ale Ty jak widzę na
posterunku, piana więc nie ma szans opaść :->



Niech jedzie do tego Egiptu najszybciej jak się da! Niedługo wycieczki
do Egiptu będą 4-5 razy droższe :-D

Stalker, takie podwyżki doradzają Egipcjanom fachowcy z Polski :-P



Ona jedzie podziwiać, to jej może podwyżki nie obejmą ;-P

Korekta ekspercka: podwyżki tylko dla pijących, gołych i seksujacych się
turystycznie!
--
XL

169
Data: 9 styczeń 2012, 00:04
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Mon, 09 Jan 2012 00:01:33 +0100, Aicha napisał(a):


W dniu 2012-01-08 23:59, XL pisze:


(...)pianę (...)



Nie "pijanę" aby? - bo o "pijarze" jakoś nic nie mówisz już, to się
upewniam.



Jeśli już, to pijaną. Pianę, ma się rozumieć.



Pijany pijar bije pianę



... pianinem :D



...pianę piarem pijąc pod pianinem :-D
--
XL

170
Data: 9 styczeń 2012, 11:13
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:jecj2m$r2g$1@news.icm.edu.pl...


W dniu 2012-01-08 17:21, XL pisze:


Coś Ci powiem: NIKT tak naprawdę nie zwraca uwagi na rekomendacje
jakiegoś tam Instytutu. Ponieważ KAZDY tak naprawdę wie, ze za te
rekomendacje wystarczy za?........płacić.



Chciałabym nieśmiało zwrócić uwagę, że ten podwątek wziął się z tego, że
właśnie KTOŚ zwrócił na taką rekomendację uwagę i nawet m.in. ową
rekomendacją się sugeruje przy zakupie wody. :)



E-e.
Nie sugeruję się rekomendacją. Spisałam Ci co widnieje na etykiecie. I tyle.
sugeruję się wyłącznie smakiem wody.

Sylwia


171
Data: 9 styczeń 2012, 11:25
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1922twye3rge3$.frc1d55y5g16$.dlg@40tude.net...


Dnia Fri, 6 Jan 2012 00:12:24 +0100, Szpilka napisał(a):


Trudno mi uwierzyć po 1 żeby lali kranówkę do butelek i sprzedawali ja
jako
mineralną.



3333-)



Idąc tym tokiem rozumowania, możemy założyć że w KAŻDEJ butelce wody
mineralnej nie ma mineralnej tylko kranówa. No bo przecież mogą sobie
napisać na etykiecie co chcą.
W sumie to po co kończyć na wodzie. Wszędzie oszukują, wciskają na gó**o, a
etykiety żyją własnym życiem.

Sylwia


172
Data: 9 styczeń 2012, 11:35
Temat:

Re: Dziecięcy?= ranking 2011

Autor: XL

Dnia Mon, 9 Jan 2012 11:25:04 +0100, Szpilka napisał(a):


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1922twye3rge3$.frc1d55y5g16$.dlg@40tude.net...


Dnia Fri, 6 Jan 2012 00:12:24 +0100, Szpilka napisał(a):


Trudno mi uwierzyć po 1 żeby lali kranówkę do butelek i sprzedawali ja
jako
mineralną.



3333-)



Idąc tym tokiem rozumowania, możemy założyć że w KAŻDEJ butelce wody
mineralnej nie ma mineralnej tylko kranówa. No bo przecież mogą sobie
napisać na etykiecie co chcą.
W sumie to po co kończyć na wodzie. Wszędzie oszukują, wciskają na gó**o, a
etykiety żyją własnym życiem.



Geralizując - a nie?
He he.
Nawet chleb nie jest dokładnie z tego, co napisane.


--
XL

173
Data: 9 styczeń 2012, 11:40
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: XL

Dnia Wed, 4 Jan 2012 21:51:17 +0100, XL napisał(a):


Hm... te wody butelkowane nie zawsze są rzetelnie reklamowane i opisane. My
"na zimno" pijemy Nałęczowiankę - żadna inna mi nie smakuje i o dziwo moje
fochy zyskały uzasadnienie w teście - Nałęczowianka najlepsza sie okazała.



http://polki.pl/odzywianie_galeria.html?galg_id=10001923
--
XL

174
Data: 9 styczeń 2012, 11:45
Temat:

Re: Dziecięcy?= ranking 2011

Autor: XL

Dnia Mon, 9 Jan 2012 11:35:04 +0100, XL napisał(a):


(...)


W sumie to po co kończyć na wodzie. Wszędzie oszukują, wciskają na gó**o, a
etykiety żyją własnym życiem.



Ge



ne


ralizując - a nie?
He he.
Nawet chleb nie jest dokładnie z tego, co napisane.



j.p.
--
XL

175
Data: 9 styczeń 2012, 11:47
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: Szpilka


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:r3xttlyebd6x.1icshre3b59uo.dlg@40tude.net...


Dnia Mon, 9 Jan 2012 11:25:04 +0100, Szpilka napisał(a):


Użytkownik "XL" napisał w wiadomości
news:1922twye3rge3$.frc1d55y5g16$.dlg@40tude.net...


Dnia Fri, 6 Jan 2012 00:12:24 +0100, Szpilka napisał(a):


Trudno mi uwierzyć po 1 żeby lali kranówkę do butelek i sprzedawali ja
jako
mineralną.



3333-)



Idąc tym tokiem rozumowania, możemy założyć że w KAŻDEJ butelce wody
mineralnej nie ma mineralnej tylko kranówa. No bo przecież mogą sobie
napisać na etykiecie co chcą.
W sumie to po co kończyć na wodzie. Wszędzie oszukują, wciskają na gó**o,
a
etykiety żyją własnym życiem.



Geralizując - a nie?



Możliwe.
Więc czym się kierować przy wyborze produktu, jesli nie wierzymy etykietom?
Chyba smakiem c'nie?



He he.
Nawet chleb nie jest dokładnie z tego, co napisane.



Ja na chlebie etykiety nie mam ;->

Sylwia


176
Data: 9 styczeń 2012, 11:59
Temat:

Re: Dziecięcy?= ranking 2011

Autor: XL

Dnia Mon, 9 Jan 2012 11:47:41 +0100, Szpilka napisał(a):


Więc czym się kierować przy wyborze produktu, jesli nie wierzymy etykietom?
Chyba smakiem c'nie?



Tylko to mamy do dyspozycji - prócz rozsądku.
--
XL

177
Data: 9 styczeń 2012, 16:06
Temat:

Re: Dziecięcy ranking 2011?

Autor: medea

W dniu 2012-01-09 11:30, Szpilka pisze:


Tu nie ma nic o stołowej.



Może w takim razie Coca Cola zmieniła strategię i - dostawcę. ;)


Może rzeczywiście skądyś ją czerpią, ale mnie ona i tak nie smakuje.


Mnie smakuje. I tyle. :-)



Howgh!
I na zdrowie!


Tak, wiem. Danonki tez maja rekomendację. I Rama ;-)



No właśnie.

Ewa



Tematy powiązane z Dziecięcy ranking 2011?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24