otopr.pl Grupy dyskusyjne Film o firmie Amway

Film o firmie Amway

1
Data: 30 kwiecień 1998, 13:21
Temat:

Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Sprawa jest stara ale .......
1. na bazarze sprzedano wiecej kopi tego filmu niz Titanica
2. dzisiaj radio zet puscilo kilka fragmentow dzwiekowaych z tego filmu


powiem ze sluchajac robi wrzenie niezlego przemuwienia z praniem mozgu




mysle ze takiego gadania zaden z psycholi (Hitler , Stalin, Castro,


.........)


by sie nie powstydzil.


3. PELNA sciezka dzwiekowa jest wydrukowana w dzisiejszej gazecie
wyborczej (30.04.98)

Mysle ze Amway nie docenil zlosci i teraz tak dzienikarze ich udupia ze
sie nie pozbieraja
oczywiscie kilka stacji radiowych podaje obszerne fragmenty prania mozgu

a mysle ze ktoras z stacji TV wyemituje ten film (te ktore oczywiscie w
Polsce nie maja koncesji i siedziby - HBO czekamy ??????? )

Rozprawa w sadzie odbedzie sie 6 maja

Pozdrawiam ROBBO




2
Data: 2 maj 1998, 01:31
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Cezar \Tha

ROBBO napisał(a) w artykule
<35485EA3.837AE472@waw.pdi.net>...


Mysle ze Amway nie docenil zlosci i teraz tak dzienikarze ich udupia ze
sie nie pozbieraja
oczywiscie kilka stacji radiowych podaje obszerne fragmenty prania mozgu



Komus cholernie zalezy, zeby zdyskredytowac Amway, nie myslicie?



a mysle ze ktoras z stacji TV wyemituje ten film (te ktore oczywiscie w
Polsce nie maja koncesji i siedziby - HBO czekamy ??????? )



+++++++++++++++++++++++++++++
++ "Homo hominis lycanthropus" ++
+++++++++++++++++++++++++++++
Cezar "Thannatos" vel "Nekros" Matkowski
E-mail: interpoltext@opnt.optimus.wroc.pl

3
Data: 7 maj 1998, 16:44
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Janek


ROBBO napisał(a):

:Mysle ze Amway nie docenil zlosci i teraz tak dzienikarze ich udupia ze
:sie nie pozbieraja
:oczywiscie kilka stacji radiowych podaje obszerne fragmenty prania mozgu
:
:a mysle ze ktoras z stacji TV wyemituje ten film (te ktore oczywiscie w
:Polsce nie maja koncesji i siedziby - HBO czekamy ??????? )
:
:Rozprawa w sadzie odbedzie sie 6 maja


A ja mam nadzieje, ze wtedy Amway wykonczy ich finansowo. Najwyzsza pora
domagac sie od dziennikarzy rzetelnosci, a nie klamliwej sensacji. Nie
jestem fanem Amway-a, ale nikt nikogo nie zmusza do pracy w tej sieci, ani
do kupowania ich towaru. Zas mobilizacja pracownikow jest powszechna w
krajach azjatyckich (vide Japonia i Korea Pld). A wscieklosc stacji TV, ze
nie zarabiaja na reklamach towarow rozprowadzonych przez Amwaya jest mi
obojetna.

Janek


4
Data: 7 maj 1998, 17:20
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: NoSpam_and

Janek wrote:


:Rozprawa w sadzie odbedzie sie 6 maja

A ja mam nadzieje, ze wtedy Amway wykonczy ich finansowo. Najwyzsza pora
domagac sie od dziennikarzy rzetelnosci, a nie klamliwej sensacji. Nie



Dlaczego zakładasz z góry że ten film jest kłamliwą sensacją?


jestem fanem Amway-a, ale nikt nikogo nie zmusza do pracy w tej sieci, ani
do kupowania ich towaru. Zas mobilizacja pracownikow jest powszechna w
krajach azjatyckich (vide Japonia i Korea Pld). A wscieklosc stacji TV, ze
nie zarabiaja na reklamach towarow rozprowadzonych przez Amwaya jest mi
obojetna.



Nie rozumiem - apel w tej sprawie bynajmniej nie podpisywali pracownicy
działów marketingu polskich stacji telewizyjnych... Chodzi aż i tylko
o powrót cenzury prewencyjnej, nic więcej. Jeśli film jest kłamstwem
to Amway chyba nie będzie miał większych problemów by proces wygrać i
zmusić przeciwników do opublikowania przeprosin/wypłaty odszkodowań..

--
Andrzej Bursztynski, PSE SA, My personal opinions are just mine.

5
Data: 7 maj 1998, 21:21
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Adam Płasz

Janek wrote:



A ja mam nadzieje, ze wtedy Amway wykonczy ich finansowo. Najwyzsza pora
domagac sie od dziennikarzy rzetelnosci, a nie klamliwej sensacji. Nie
jestem fanem Amway-a, ale nikt nikogo nie zmusza do pracy w tej sieci, ani
do kupowania ich towaru. Zas mobilizacja pracownikow jest powszechna w
krajach azjatyckich (vide Japonia i Korea Pld). A wscieklosc stacji TV, ze
nie zarabiaja na reklamach towarow rozprowadzonych przez Amwaya jest mi
obojetna.


Zarabiają. Przejdź się na 'Noc reklamożerców' - jest kilka ładnych
reklamówek Amway'a.



Janek



Istnieje w wielu krajach zakaz wpływania na podświadomość innych osób.
Pranie mózgu w Amway'u jest właśnie tego przykładem. Między innymi
dlatego w paru krajach mają zakaz działalności. Jeżeli chodzi o kłamliwą
sensację, to kity wciskane przez ludzi z Amwaya innym ludziom są tego
najlepszym przykładem. Choćby to, że coca-cola rozprowadzana przez Amway
jest lepsza od tej w sklepach (mówie o Amway-u w US). Ciekawe co na to
Coca-cola, która zarzeka się, że wszędzie jest taka sama.


--


___________ (R)


/_ _______ Adam Płaszczyca (48 22) 6297910


___/ /_ ___ ul. Wilanowska 10/36, 00-422 Warszawa


_______/ /_ IRC: _555, http: chwilowo brak


___________/ mail: _555@irc.pl

6
Data: 7 maj 1998, 23:59
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Thu, 7 May 1998, Adam P=B3aszczyca wrote:


Istnieje w wielu krajach zakaz wp=B3ywania na pod=B6wiadomo=B6=E6 innych =


os=F3b.

Zamkniemy koscioly? Zabronimy rozanca?


Pranie m=F3zgu w Amway'u jest w=B3a=B6nie tego przyk=B3adem. Mi=EAdzy inn=


ymi


dlatego w paru krajach maj=B1 zakaz dzia=B3alno=B6ci. Je=BFeli chodzi o k=


=B3amliw=B1


sensacj=EA, to kity wciskane przez ludzi z Amwaya innym ludziom s=B1 tego



Znajde pare innych kitow wciskanych przez np. wladze.


najlepszym przyk=B3adem. Cho=E6by to, =BFe coca-cola rozprowadzana przez =


Amway


jest lepsza od tej w sklepach (m=F3wie o Amway-u w US). Ciekawe co na to
Coca-cola, kt=F3ra zarzeka si=EA, =BFe wsz=EAdzie jest taka sama.



Nie jest. Zalezy od sezonu :)

A Amwayem to zla firma - choc pogratulowac pomyslu... Mimo to ustawa o
ochronie obrotu gospodarczego...

***************************************************************************=
****


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.p=


l)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


***************************************************************************=
****


7
Data: 8 maj 1998, 06:24
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Thu, 07 May 1998 19:21:59 GMT, "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl>
wrote:


Istnieje w wielu krajach zakaz wpływania na podświadomość innych osób.
Pranie mózgu w Amway'u jest właśnie tego przykładem. Między innymi
dlatego w paru krajach mają zakaz działalności.


A gdzie Ty tutaj widzisz pranie mozgu, czy tez dzialanie na
podswiadomosc ???


Jeżeli chodzi o kłamliwą
sensację, to kity wciskane przez ludzi z Amwaya innym ludziom są tego
najlepszym przykładem.


Gdzie Ty tutaj widzisz kity ???
Moze nazwijmy to niescislosciami i niedopowiedzeniami, ale wciskanie
kitu zdarza sie tylko na poziomie nizszym, czyli w przypadku
dystrybutorow poczatkujacych.
Moje zdanie jest takie:

Jak ktos nie chce to nikt go do tego nie zmusza, nikt nie kaze
pracowac w Amway-u.
Mnie namawiali, podziekowalem bo stwierdzilem ze to nie dla mnie
poniewaz praca sama w sobie tez powinna dawac satysfakcje, co niestety
w moim przypadku nie ma miejsca jesli chodzi o prace w systemie
Amway-a.
Inni koledzy pochlapili sie na wielkie fortuny obiecane przez system i
sie spazyli.
Inna sprawa to taka, ze UpLine-i nie pozwalali mi wrzucic tego na
komputer i policzyc conieco, a moim zdaniem inaczej sie nie da.
Chcialem poprostu sprawdzic ile bym musial wlazyc pracy, zeby sie
dorobic.

futszak


8
Data: 8 maj 1998, 07:58
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: WAREK

futszak napisał(a) w artykule


Inna sprawa to taka, ze UpLine-i nie pozwalali mi wrzucic tego na
komputer i policzyc conieco, a moim zdaniem inaczej sie nie da.
Chcialem poprostu sprawdzic ile bym musial wlazyc pracy, zeby sie
dorobic.



Bo szybko byś wyliczył, że to po prostu piramida bazująca na masie
szaraczków marzących o wielkiej karierze, a miejsc na górze jest bardzo
mało. U założeń systemu leży więc oszustwo. Wystarczy policzyć na ilu na
górze zarabiasz sprzedając jeden towar. Prowizje w detalu to pikuś przy
Amway.

Miłego dnia.

9
Data: 8 maj 1998, 09:43
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Waldemar S

Jacek Kijewski wrote:


A Amwayem to zla firma - choc pogratulowac pomyslu... Mimo to ustawa o
ochronie obrotu gospodarczego...



Jezeli film o Amwayu nie zawieral klamstw, to powinno sie go emitowac.
Nie sa chyba tajne metody pracy tej firmy, skoro na spotkanie
informacyjne moze przyjsc kazdy "z ulicy". Zatem pretensje firmy do
pokazywania tego samego szerszej publicznosci przy pomocy mediow sa
nieuzasadnione.
IMO - Amway najlepiejby wyszedl an uzsyakniu czasu antenowego zaraz po
emisji filmu, w czasie ktorego zdemaskowalby stronniczosc oraz falsz
zawarty w filmie. A to, ze wcale nie spieszy im sie do takiego
rozwiazania daje wiele do myslenia...
--
....................
Waldemar Sadkowski
tel. (58) 550 20 24
fax. (58) 551 12 02

10
Data: 8 maj 1998, 10:00
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Adam Płasz

futszak wrote:



On Thu, 07 May 1998 19:21:59 GMT, "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl>
wrote:
>Istnieje w wielu krajach zakaz wpływania na podświadomość innych osób.
>Pranie mózgu w Amway'u jest właśnie tego przykładem. Między innymi
>dlatego w paru krajach mają zakaz działalności.
A gdzie Ty tutaj widzisz pranie mozgu, czy tez dzialanie na
podswiadomosc ???



A wiesz Ty co to pranie mózgu?
Wyjaśnię Ci. W Amway-u odbywa się to w bardzo prosty sposób.
1. Zmiana grupy. Nagle stajesz się członkiem 'rodziny' Amwaya. I
otaczają Cię ludzie, którzy w kółko gadają, że produkty A. są świetne.
To znany psychologiczny numer.
Osoba która wchodzi do takiej grupy zaczyna mieć przekonanie, że wszyscy
nie mogą się przecierz mylić.
2. Blokada informacji negatywnej. Pracując w A. masz zalecane częste
kontakty z innymi ludźmi z A., a także czytanie/słuchanie/oglądanie
materiałó na temat A. i produktów A.
Jest to klasyczna blokada. Przez mur informacji pozytywnej nie jest w
stanie przebić się nic obiektywnego. A nawet jeżeli się przebije, to
zostanie wykasowane przez innych ludzi z grupy (p. 1)


>Jeżeli chodzi o kłamliwą
>sensację, to kity wciskane przez ludzi z Amwaya innym ludziom są tego
>najlepszym przykładem.
Gdzie Ty tutaj widzisz kity ???
Moze nazwijmy to niescislosciami i niedopowiedzeniami, ale wciskanie
kitu zdarza sie tylko na poziomie nizszym, czyli w przypadku
dystrybutorow poczatkujacych.



Wciskanie kitu, to właśnie 'niedopowiadanie' i 'nieuściślanie'.
I na przykład przekonywanie, że wszystkie produkty są bezpieczne, gdy
tym czasem n.p. taki see spray do okularów (taki malutki) zawiera
amoniak. I oczywiście ostrzerzenie jest na opakowaniu: 'podrażnia oczy'
:-))))


Moje zdanie jest takie:

Jak ktos nie chce to nikt go do tego nie zmusza, nikt nie kaze
pracowac w Amway-u.
Mnie namawiali, podziekowalem bo stwierdzilem ze to nie dla mnie
poniewaz praca sama w sobie tez powinna dawac satysfakcje, co niestety
w moim przypadku nie ma miejsca jesli chodzi o prace w systemie
Amway-a.
Inni koledzy pochlapili sie na wielkie fortuny obiecane przez system i
sie spazyli.
Inna sprawa to taka, ze UpLine-i nie pozwalali mi wrzucic tego na
komputer i policzyc conieco, a moim zdaniem inaczej sie nie da.
Chcialem poprostu sprawdzic ile bym musial wlazyc pracy, zeby sie
dorobic.



Czy w takim razie uważasz, że powinno się blokować dostęp do informacji
o sposobach działania tej firmy?



futszak



--


___________ (R)


/_ _______ Adam Płaszczyca (48 22) 6297910


___/ /_ ___ ul. Wilanowska 10/36, 00-422 Warszawa


_______/ /_ IRC: _555, http: chwilowo brak


___________/ mail: _555@irc.pl

11
Data: 8 maj 1998, 11:21
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Piotrek Ka

Proszę Państwa !

Czy ktoś z Państwa otrzymał kolorowe reklamówki i foldery o tym, że jeżeli
kupi coś to wygra ogromne pieniądze? Założe się, że tak. Oczywiście zdajecie
sobie sprawe z faktu, że to są bzdury i kłamstwa wymyślane po to, żeby zwykły
niemyślący konsument po prostu się dał złapać na ten tani chwyt reklamowy (?)
i kupił jakiś zwykły szmelc.

Oczywiście Amway nie stosuje aż takich tanich zagrywek choćby dla tego, że
prowadzi działalność na granicy etyki i nie może sobie pozwolić na jakiś
skandal. Amway prowadzi tzw. marketing bezpośredni.

Dlaczego jego produkty nie są reklamowane w mediach tak jak np. proszki itp?
Wiązać się to może z tym, że nie są one dostępne w wolnej sprzedaży (choć np.
AVON i ORIFLAME prowadzą kampanie reklamowe) i z tym, że poza ceną, która
jest z kosmosu ich produkty wcale nie są lepsze od innych.

Te wszystkie koncentraty, płyny do wszystkiego począwszy od zmywania naczyń
poprzez mycie okien na usuwaniu plam i przniu dywanów skończywszy. Powiem Wam
jedno, że wolę kupić za 50 zł dwie butle płynu do prania dywanów niż za 200
zł jakiś cudowny koncentrat na wszystko.

Kiedy słysze o uniwersalności wspaniałych produktów Amway to mi się
przypominaja sceny z westernów, kidy to jakiś typek próbubje opchnąć "Cudowny
Eliksir Na Wszelkie Dolegliwości" na bazie zwykłego bimbru i pasty do butów.

Druga sprawa to zasady "Network 21". Gdyby każdy dokładnie przliczył ile
czasu potrzeba na to, by zacząć zarabiać w takim systemie to zgłosił by się
po kuroniówkę do urzędu pracy. Nie wiem czy ludzie werbowani do tej sieci
zdają sobie sprawę, że de facto pracują na innych...

Potęga Amway jest zbudowana na niewiedzy i świadomym wprowadzaniu ludzi w
błąd. Amerykanie jak również większość Europejczyków w tym i My, Polacy
należymy do społeczeństwa wybitnie konsumpcyjnego i kupimy wszystko co nam
się podstawi pod nos. Na tym polega "siła" Amway - omotać prostaczków wizją i
nakazać im szerzenie wśród innych prostaczków tej samej wizji. Łańcuszek,
piramida - nazywajciwe to jak chcecie. W Albanii wybuchła wojna z podobnego
powodu...

--
Pozdrawiam

Piotrek mailto:pyotrek@obop.com.pl



12
Data: 8 maj 1998, 13:36
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Fri, 8 May 1998, Piotrek Kaczanowski wrote:


Prosz=EA Pa=F1stwa !
=20
Czy kto=B6 z Pa=F1stwa otrzyma=B3 kolorowe reklam=F3wki i foldery o tym, =


=BFe je=BFeli


kupi co=B6 to wygra ogromne pieni=B1dze? Za=B3o=BFe si=EA, =BFe tak. Oczy=


wi=B6cie zdajecie


sobie sprawe z faktu, =BFe to s=B1 bzdury i k=B3amstwa wymy=B6lane po to,=
=BFeby zwyk=B3y
niemy=B6l=B1cy konsument po prostu si=EA da=B3 z=B3apa=E6 na ten tani chw=


yt reklamowy (?)


i kupi=B3 jaki=B6 zwyk=B3y szmelc.
=20
Oczywi=B6cie Amway nie stosuje a=BF takich tanich zagrywek cho=E6by dla t=


ego, =BFe


prowadzi dzia=B3alno=B6=E6 na granicy etyki i nie mo=BFe sobie pozwoli=E6=
na jaki=B6
skandal. Amway prowadzi tzw. marketing bezpo=B6redni.



[...] itd itd itd. O czym my wszyscy doskonale wiemy. Jak sie to ma do
dyskusji? Maja prawo tak robic czy nie? Puscic ten film czy nie?

***************************************************************************=
****


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.p=


l)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


***************************************************************************=
****


13
Data: 8 maj 1998, 15:38
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Test

Jacek Kijewski wrote:



On Fri, 8 May 1998, Piotrek Kaczanowski wrote:

> Proszê Pañstwa !
>
> Czy kto¶ z Pañstwa otrzyma³ kolorowe reklamówki i foldery o tym, ¿e je¿eli
> kupi co¶ to wygra ogromne pieni±dze? Za³o¿e siê, ¿e tak. Oczywi¶cie zdajecie
> sobie sprawe z faktu, ¿e to s± bzdury i k³amstwa wymy¶lane po to, ¿eby zwyk³y
> niemy¶l±cy konsument po prostu siê da³ z³apaæ na ten tani chwyt reklamowy (?)
> i kupi³ jaki¶ zwyk³y szmelc.
>
> Oczywi¶cie Amway nie stosuje a¿ takich tanich zagrywek choæby dla tego, ¿e
> prowadzi dzia³alno¶æ na granicy etyki i nie mo¿e sobie pozwoliæ na jaki¶
> skandal. Amway prowadzi tzw. marketing bezpo¶redni.

[...] itd itd itd. O czym my wszyscy doskonale wiemy. Jak sie to ma do
dyskusji? Maja prawo tak robic czy nie? Puscic ten film czy nie?

*******************************************************************************
Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)
Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
*******************************************************************************


Film jest super.
Uczy prawdziwego handlu w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej
i konkurencji.
Taki film to powinien byc material szkoleniowy w kazdej szkole biznesu,
ekonomicznej. Nie musi to byc pod nazwa Amway, ale prezentowane
techniki promocji , handlu sa bardzo agresywne i skuteczne , szczegolnie
w Stanach, gdzie jest to standard, ze dziennie dzowni do mnie 30
agentow handlowych i kazdy ma lepsza i tansza oferte od samochodu, domu
do skarpetek.
Skonczmy z hipokryzja. Amway naprawde wniosl duzy wklad w rozwoj
nowoczesnego marketingu sieciowego, wspolpracy grupowej, szczegolnie w
Polsce/ Europie Wschodniej.
Ale kto nie dorosl to niech handluje pietruszka na targu , a nie
narzeka na male dochody.
Jack

14
Data: 8 maj 1998, 16:40
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Janek


Andrzej Bursztynski napisal:
:Janek wrote:
:>:Rozprawa w sadzie odbedzie sie 6 maja
:>
:>A ja mam nadzieje, ze wtedy Amway wykonczy ich finansowo. Najwyzsza pora
:>domagac sie od dziennikarzy rzetelnosci, a nie klamliwej sensacji. Nie
:
:Dlaczego zakładasz z góry że ten film jest kłamliwą sensacją?

Wniskuje z faktu, ze dziennikarze rozpetali nagonke pod haslem ograniczania
wolnosci slowa. Po co ta nagonka??



:
:Nie rozumiem - apel w tej sprawie bynajmniej nie podpisywali pracownicy
:działów marketingu polskich stacji telewizyjnych...

Oczywiscie. Podpisali ci, ktorzy wala rozne fuchy - ergo sa zainteresowani
forsa z TV.

Janek


15
Data: 8 maj 1998, 16:40
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Janek


Adam Płaszczyca <_555@irc.pl> napisał



:Istnieje w wielu krajach zakaz wpływania na podświadomość innych osób.
:Pranie mózgu w Amway'u jest właśnie tego przykładem.

Zeby bylo mozliwe pranie mozgu, trzeba ofiare odseparowac od otoczenia. Tak
wlasnie dzialaja sekty. W przypadku Amwaya ich sprzedawcy normalnie
funkcjonuja w spoleczenstwie. Nie ma zatem zadnego prania mozgu.

Janek


16
Data: 8 maj 1998, 16:40
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Janek


Waldemar Sadkowski napisał

:
:Jezeli film o Amwayu nie zawieral klamstw, to powinno sie go emitowac.

I wlasnie to bada sad, a zanim wyjasni sprawe, wydal zakaz emisji. Jezeli
zatem film nie klamie, to zostanie wyemitowany i to w aureoli meczennika, a
wiec z wieksza widownia.

Janek


17
Data: 8 maj 1998, 16:40
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Janek


Adam Płaszczyca <_555@irc.pl> napisał


:Wyjaśnię Ci. W Amway-u odbywa się to w bardzo prosty sposób.
:1. Zmiana grupy. Nagle stajesz się członkiem 'rodziny' Amwaya. I
:otaczają Cię ludzie, którzy w kółko gadają, że produkty A. są świetne.
:To znany psychologiczny numer.

Pierwsza nieprawda. Nie zostajesz wyizolowany ze swojego otoczenia. Mozesz
zweryfikowac opinie o A. w swoim srodowisku, np. u swojej rodziny blizszej i
dalszej, posrod znajomych z pracy lub uczelni.



:2. Blokada informacji negatywnej. Pracując w A. masz zalecane częste
:kontakty z innymi ludźmi z A., a także czytanie/słuchanie/oglądanie
:materiałó na temat A. i produktów A.

Znowu nieprawda z powodow jak wyzej

Cala ta operacja jest prawdziwa w przypadku wyizolowania czlowieka z jego
dotychczasowego otoczenia, a tak sie nie dzieje.

Janek


18
Data: 8 maj 1998, 17:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Fri, 08 May 1998 05:58:05 GMT, "WAREK"
wrote:


Chcialem poprostu sprawdzic ile bym musial wlazyc pracy, zeby sie
dorobic.


Bo szybko byś wyliczył, że to po prostu piramida bazująca na masie
szaraczków marzących o wielkiej karierze, a miejsc na górze jest bardzo
mało. U założeń systemu leży więc oszustwo.


Fajnie, ci co sa na gorze zarabiaja najwiecej, ale ile oni sie musieli
napracowac, zeby sie na ta gore dostac ???
Kiedys bylo znaaacznie trudniej, teraz jak sie wchodzi to jest
latwiej, produktow jest wiecej niz bylo na poczatku.
Nikt Ci tam nie mowi ze sie mozesz latwo dorobic, na samym wstepie
jest powiedziane ze bedzie praca, dosyc ciezka i dlugoterminowa.
Nie jest to piramida polegajaca na tym, ze ten kto jest pierwszy, ten
najwiecej sie dorobi.


Wystarczy policzyć na ilu na
górze zarabiasz sprzedając jeden towar. Prowizje w detalu to pikuś przy
Amway.


Taaaak, zawsze mi sie wydawalo, ze ten na gorze zarabia tym wiecej,
ile zarabiaja ci co sa pod nim, a wiec ci, ktorych on wprowadzil, on
nauczyl, on dbal o to, zeby my sie to nie rozpadlo, a wystepuje z tego
bardzo duzo ludzi, zwlaszcza na poczatku.

futszak


--
Wyslano przez Serwis RUBIKON - http://www.rubikon.net.pl

19
Data: 8 maj 1998, 17:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Fri, 08 May 1998 08:00:23 GMT, "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl>
wrote:


A wiesz Ty co to pranie mózgu?
Wyjaśnię Ci. W Amway-u odbywa się to w bardzo prosty sposób.
1. Zmiana grupy. Nagle stajesz się członkiem 'rodziny' Amwaya. I
otaczają Cię ludzie, którzy w kółko gadają, że produkty A. są świetne.
To znany psychologiczny numer.


Tylko ze produkty nie sa zle, jak twierdzisz inaczej to znaczy ze ich
nie miales w reku.


Osoba która wchodzi do takiej grupy zaczyna mieć przekonanie, że wszyscy
nie mogą się przecierz mylić.


Ale to akurat prowadzi w dobrym kierunku, bo takie przekonanie
powoduje pewne dzialanie ktore zmierza w kierunku zarobienia tych
pieniedzy.


2. Blokada informacji negatywnej. Pracując w A. masz zalecane częste
kontakty z innymi ludźmi z A., a także czytanie/słuchanie/oglądanie
materiałó na temat A. i produktów A.


Ale nikt do tego nie zmusza, to jest jak sam napisales zalecenie ktore
rowniez wykorzystujac psychologie czlowieka oddzialywuje na nia aby
czlowiek dazyl do zdobycia tego po co tam sie dostal.


Jest to klasyczna blokada. Przez mur informacji pozytywnej nie jest w
stanie przebić się nic obiektywnego. A nawet jeżeli się przebije, to
zostanie wykasowane przez innych ludzi z grupy (p. 1)


No i fajnie, ale co z tego wynika ???
Czy jest to wykorzystywanie polegajace na wycisnieciu z czlowieka
wszystkiego i wzamian nie dawaniu niczego ???
Kazdy ma szanse, jak ja wykorzysta to dojdzie do swojego celu, jak nie
wykorzysta to juz jego sprawa.


Wciskanie kitu, to właśnie 'niedopowiadanie' i 'nieuściślanie'.


Nie myl pojec.
Ja uwazam, ze wciskanie kitu to jest mowienie informacji
nieprawdziwych, tutaj pewnych informacji sie nie mowi, ale to tylko
tyle.


I na przykład przekonywanie, że wszystkie produkty są bezpieczne, gdy
tym czasem n.p. taki see spray do okularów (taki malutki) zawiera
amoniak. I oczywiście ostrzerzenie jest na opakowaniu: 'podrażnia oczy'
:-))))


Jak ktos nie umie czytac tego co jest na opakowaniu to juz nie moja
wina :)))


Czy w takim razie uważasz, że powinno się blokować dostęp do informacji
o sposobach działania tej firmy?


Nie.
Czytalem sciezke dzwiekowa filmu i stwierdzilem, ze nie ma tam nic
nieprawdziwego ani negatywnego poza spiewaniem hymnu narodowego, co
jest poprostu naciaganiem sprawy.
Moim skormnym zdaniem ci co ten film zablokowali nasrali w swoje
wlasne gniazdo.

futszak


--
Wyslano przez Serwis RUBIKON - http://www.rubikon.net.pl

20
Data: 8 maj 1998, 17:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Fri, 08 May 1998 09:21:20 GMT, Piotrek Kaczanowski
wrote:


Druga sprawa to zasady "Network 21". Gdyby każdy dokładnie przliczył ile
czasu potrzeba na to, by zacząć zarabiać w takim systemie to zgłosił by się
po kuroniówkę do urzędu pracy. Nie wiem czy ludzie werbowani do tej sieci
zdają sobie sprawę, że de facto pracują na innych...


Zawsze na poczatku sie pracuje dla innych, jest to inwestycja w
siebie. Dopiero potem wylazi czy owoce tej pracy wyjda, czy tez nie
wyjda. To tak jak z sianiem roslinek. Jak sie dba o nie to potem
wychodza plony, jak sie nie dba to potem zostanie frustracja ze sie
zmarnowalo czas.

futszak


--
Wyslano przez Serwis RUBIKON - http://www.rubikon.net.pl

21
Data: 8 maj 1998, 17:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Fri, 8 May 1998 11:36:22 +0000, Jacek Kijewski
wrote:


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


A magia jest dziedzina telekomunikacji :)))

futszak


--
Wyslano przez Serwis RUBIKON - http://www.rubikon.net.pl

22
Data: 8 maj 1998, 17:21
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: NoSpam_and

Janek wrote:


:>A ja mam nadzieje, ze wtedy Amway wykonczy ich finansowo. Najwyzsza pora
:>domagac sie od dziennikarzy rzetelnosci, a nie klamliwej sensacji. Nie
:
:Dlaczego zakładasz z góry że ten film jest kłamliwą sensacją?

Wniskuje z faktu, ze dziennikarze rozpetali nagonke pod haslem ograniczania
wolnosci slowa. Po co ta nagonka??



Zaraz, zaraz. Wnioskować to można po obejrzeniu filmu, domyślać się
można po przeczytaniu opublikowanej w prasie listy dialogowej (ścieżki
dźwiękowej). Ale po tym, że .... "dziennikarze rozpetali nagonke"
wnioskujesz że FILM jest kłamliwą sensacją???

Przepraszam, ale ja czegoś nie rozumieć..



:Nie rozumiem - apel w tej sprawie bynajmniej nie podpisywali pracownicy
:działów marketingu polskich stacji telewizyjnych...




Oczywiscie. Podpisali ci, ktorzy wala rozne fuchy - ergo sa zainteresowani
forsa z TV.



Jakie walą fuchy że są zainteresowani współpracą z TV i co ma film
o Amway wspólnego z TV?

Ja się zgadzam z sensem apelu i zawsze się chętnie pod każdą akcją
przeciw próbom wprowadzania cenzury prewencyjnej. Nie ważne czy film
jest sensacyjny czy nie, czy to jest (jak już było kilka lat temu) -
produkt nazistowskiej propagandy czy nie. Każdy ma prawo do wolności
wypowiedzi oraz obowiązek poniesienia konsekwencji za to jak z tego skorzystał.
Jeśli producenci filmu go wyświetlą, a osoby których ten film dotyczy
(czy firmy) wygrają proces i sąd uzna winę to niech producenci płacą
i ciężkie miliony odszkodowania... Powiem więcej - jestem za tym, żeby
wprowadzono w Polsce na wzór USA "punitive damages" tzn. kary finansowej
dokładanej do odszkodowania. I jak ktoś złamie nogę na chodniku bo gmina
nie pofatygowała się żeby dziurę naprawić, to niech gmina płaci i 300 tys zł
kary na rzecz tej osoby - wedle uznania sądu. Wtedy ma drugi raz pięć
razy się zastanowią czy warto oszczędzać..

Natomiast co do TV - jeśli chodzi o puszcenie tego filmu w TV publicznej
- to jest IMHO zupełnie inna dyskusja na temat tego co TV publiczna
powinna a co nie. Żeby nie zaczynać innego wątku - a jedynie zasygnalizować
o co mi biega - też mnie wkurza że pobiera się ode mnie podatek za posiadanie
odbiornika TV i przekazuje go TVP, która zarabia na reklamach natrętnie
wpychając mi przed i po filmach.. Mimo że jej odbiór już opłaciłem.

--
Andrzej Bursztynski, PSE SA, My personal opinions are just mine.

23
Data: 8 maj 1998, 20:25
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Fri, 8 May 1998, Test wrote:


Film jest super.
Uczy prawdziwego handlu w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej
i konkurencji.



Co dowodzi skutecznosc owej sieci. Szkoleniowe materialy Amwaya ogolnie sa
niezle, tyle, ze ja wole fachowosc od sztucznego entuzjazmu. I nie lubie
udawac, ze jest dobrze, gdy nie jest. Nierzetelnosc w interesach msci sie
szybko. Amway i Microsoft sa wyjatkami (dosc licznymi, ale jednak)


Taki film to powinien byc material szkoleniowy w kazdej szkole biznesu,
ekonomicznej. Nie musi to byc pod nazwa Amway, ale prezentowane
techniki promocji , handlu sa bardzo agresywne i skuteczne , szczegolnie
w Stanach, gdzie jest to standard, ze dziennie dzowni do mnie 30
agentow handlowych i kazdy ma lepsza i tansza oferte od samochodu, domu
do skarpetek.



Przez telefon powinno dac sie strzelac. Smieci ze skrzynki wysypie, ale
jak cudaki dzwonia (w Polsce na szczescie dosc rzadko), a ja musze tylek
ruszyc w strone telefonu, to mam ochote mordowac.


Skonczmy z hipokryzja. Amway naprawde wniosl duzy wklad w rozwoj
nowoczesnego marketingu sieciowego, wspolpracy grupowej, szczegolnie w
Polsce/ Europie Wschodniej.



Cokolwiek by to nie znaczylo. Miara sukcesu Amwaya jest majatek de Vossow
i van Andelow. Nie mozna tego jednak powiedziec o wiekszosci
dystrybutorow.


Ale kto nie dorosl to niech handluje pietruszka na targu , a nie
narzeka na male dochody.



Do czego nie dorosl? Do handlu mydlem? Ciekawy cel zycia...

P.S. Mimo malych dochodow nie narzekam, bo sie znam na tym, co robie i
lubie to. Milo jest byc fachowcem.

*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


24
Data: 8 maj 1998, 20:30
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Fri, 8 May 1998, futszak wrote:


Fajnie, ci co sa na gorze zarabiaja najwiecej, ale ile oni sie musieli
napracowac, zeby sie na ta gore dostac ???
Kiedys bylo znaaacznie trudniej, teraz jak sie wchodzi to jest
latwiej, produktow jest wiecej niz bylo na poczatku.



So what?


Nikt Ci tam nie mowi ze sie mozesz latwo dorobic, na samym wstepie
jest powiedziane ze bedzie praca, dosyc ciezka i dlugoterminowa.



Nieprawda jest. Mi niejaki Robert Chmielewski mowil, ze bez pracy, szybko
i lekko. Nie uwierzylem, i dobrze. Poza tym nie nadaje sie na domokrazce.


*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


25
Data: 8 maj 1998, 20:32
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Fri, 8 May 1998, futszak wrote:


On Fri, 8 May 1998 11:36:22 +0000, Jacek Kijewski
wrote:
> Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
> niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
A magia jest dziedzina telekomunikacji :)))



Tudziez analizy systemowej i paru innych. Jestem sklonny uznac magie za
nauke interdyscyplinarna :)

*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


26
Data: 8 maj 1998, 23:34
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Fri, 08 May 1998 14:40:16 GMT, "Janek"
wrote:


:Dlaczego zakładasz z góry że ten film jest kłamliwą sensacją?

Wniskuje z faktu, ze dziennikarze rozpetali nagonke pod haslem ograniczania
wolnosci slowa. Po co ta nagonka??


Dziennikarze tez chca zarobic :)

futszak


27
Data: 8 maj 1998, 23:35
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Fri, 8 May 1998 18:30:39 +0000, Jacek Kijewski
wrote:


Fajnie, ci co sa na gorze zarabiaja najwiecej, ale ile oni sie musieli
napracowac, zeby sie na ta gore dostac ???
Kiedys bylo znaaacznie trudniej, teraz jak sie wchodzi to jest
latwiej, produktow jest wiecej niz bylo na poczatku.


So what?


Jak masz wiekszy asortyment to chyba mozesz zarobic wiecej no nie ???


Nikt Ci tam nie mowi ze sie mozesz latwo dorobic, na samym wstepie
jest powiedziane ze bedzie praca, dosyc ciezka i dlugoterminowa.


Nieprawda jest. Mi niejaki Robert Chmielewski mowil, ze bez pracy, szybko
i lekko. Nie uwierzylem, i dobrze.


Jak ci tak mowil to znaczy ze kompletnie nie zna tego biznesu, zreszta
nie mozna sie dorobic szybko i bez pracy, zreszta chyba to logiczne
???


Poza tym nie nadaje sie na domokrazce.


Jak masz zamiar krazyc po domach i sprzedawac ich produkty to nie
osiagniesz sukcesu w tym biznesie.
Podstawowa zasada jest uzywanie ich produktow.
Uzywasz proszku do prania z Amway-a, pasty do zebow i tak dalej.
I tak musisz ja kupic i tak, wiec czy kupisz w Amway-u, czy u kogos
innego to jest wszystko jedno jesli chodzi o ich jakosc.
Z tego, ze Ty uzywasz produktow Amway-a jakis procent maja ci co sa
wyzej.
Teraz jesli Ty chcesz zarabiac budujesz grupe pod soba i jak oni
uzywaja produktow amway-a zamiast normalnych proszkow do prania (tych
najlepszych co reklamuja w tv) to Ty masz z tego jakis zysk, tym
wiekszy im wieksza masz grupe pod soba.

futszak


28
Data: 9 maj 1998, 11:59
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Piotr

futszak wrote:



Teraz jesli Ty chcesz zarabiac budujesz grupe pod soba i jak oni
uzywaja produktow amway-a zamiast normalnych proszkow do prania (tych
najlepszych co reklamuja w tv) to Ty masz z tego jakis zysk, tym
wiekszy im wieksza masz grupe pod soba.

futszak



Podejrzewam, ze trudno jednak namowic kogos, by uzywal proszek lub paste
wiele razy drozsze od tych renomowanych, dostepnych w sklepach.
Zwlaszcza, ze tak naprawde nikt nic nie wie o ich jakosci. Domokrazcy
emlejowscy twierdza, ze jest naj, naj, ale przeciez nikt chyba w to nie
wierzy...

Piotr

29
Data: 10 maj 1998, 10:07
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Sat, 09 May 1998 11:59:26 +0200, Piotr
wrote:


Podejrzewam, ze trudno jednak namowic kogos, by uzywal proszek lub paste
wiele razy drozsze od tych renomowanych, dostepnych w sklepach.


Jesli jest to wielokrotnie drozsze, to faktycznie nie ma o czym mowic,
bo to zaczyna stawac sie bez sensu, natomiast jesli ceny sa
porownywalne to sprobowac mozna.
Ci z Amway-a staraja sie wcisnac pod jakas tam przykrywka sprzedaz
hurtowa.
Jesli kogos stac na ich proszek za iles tam set zlotych, to stac go
rowniez na to, zeby isc do hurtowni i kupic go taniej niz w sklepie w
przeliczeniu na cene jednostkowa.
Podejrzewam ze koncentraty sa rowniez dostepne w normalnej sprzedazy
bez pomocy Amway-a.


Zwlaszcza, ze tak naprawde nikt nic nie wie o ich jakosci. Domokrazcy
emlejowscy twierdza, ze jest naj, naj, ale przeciez nikt chyba w to nie
wierzy...


Jesli staja sie domokrazcami to juz ich problem.

futszak


30
Data: 10 maj 1998, 21:50
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Na przykła


Kurde blaszka, a nie moze ktos tego filmu umiescic na jakims serverze
podzielic na kawalki i popakowac.
Przynajmniej sciezke dzwiekowa. Ludziska by se popatrzyli, przeciez po to
m.in. jest ten caly interek.

Rutek


31
Data: 11 maj 1998, 07:56
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: yankee@kki

Czy jezeli dojdzie do tego pieknego momentu, gdy wyswietla film, czy
bedzie ktos, kto o tym powie glosno? Mozna to latwo przegapic, gdy
oglada sie malo TV. Pliz.



Krzysztof Jankowski vel Yankee
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...

32
Data: 11 maj 1998, 12:09
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Fri, 8 May 1998, futszak wrote:


Jak masz wiekszy asortyment to chyba mozesz zarobic wiecej no nie ???



Czy ja wiem?


>> Nikt Ci tam nie mowi ze sie mozesz latwo dorobic, na samym wstepie
>> jest powiedziane ze bedzie praca, dosyc ciezka i dlugoterminowa.
>Nieprawda jest. Mi niejaki Robert Chmielewski mowil, ze bez pracy, szybko
>i lekko. Nie uwierzylem, i dobrze.
Jak ci tak mowil to znaczy ze kompletnie nie zna tego biznesu, zreszta
nie mozna sie dorobic szybko i bez pracy, zreszta chyba to logiczne
???



Jak nie znasz Chmielewskiego, to znaczy, ze Ty malo wiesz o tym biznesie.
AFAIR wystepuje na co drugim spedzie krajowym.

A kto mowil, ze MLM jest logiczny?


>Poza tym nie nadaje sie na domokrazce.
Jak masz zamiar krazyc po domach i sprzedawac ich produkty to nie
osiagniesz sukcesu w tym biznesie.
Podstawowa zasada jest uzywanie ich produktow.
Uzywasz proszku do prania z Amway-a, pasty do zebow i tak dalej.



Kazano mojej zonie zuzywac tego za 400 zl/mies? A tyle trzeba sprzedac, by
piramidki sie zgadzaly z teoria.


I tak musisz ja kupic i tak, wiec czy kupisz w Amway-u, czy u kogos
innego to jest wszystko jedno jesli chodzi o ich jakosc.



Wlasnie. Gdzie indziej mam z reguly lepsze i zawsze tansze.


Z tego, ze Ty uzywasz produktow Amway-a jakis procent maja ci co sa
wyzej.
Teraz jesli Ty chcesz zarabiac budujesz grupe pod soba i jak oni
uzywaja produktow amway-a zamiast normalnych proszkow do prania (tych
najlepszych co reklamuja w tv) to Ty masz z tego jakis zysk, tym
wiekszy im wieksza masz grupe pod soba.



Stary, wiem jak to dziala, i nie zmieniam opini.

*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


33
Data: 11 maj 1998, 14:10
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Michal


:Wyjaœnię Ci. W Amway-u odbywa się to w bardzo prosty sposób.
:1. Zmiana grupy. Nagle stajesz się członkiem 'rodziny' Amwaya. I
:otaczajš Cię ludzie, którzy w kółko gadajš, że produkty A. sš
:œwietne. To znany psychologiczny numer.




Pierwsza nieprawda.




<8 Ciach ! ><8 Ciach ! ><8 Ciach !




:2. Blokada informacji negatywnej. Pracujšc w A. masz zalecane częste
:kontakty z innymi ludŸmi z A., a także czytanie/słuchanie/oglšdanie
:materiałó na temat A. i produktów A.

Znowu nieprawda z powodow jak wyzej




<8 Ciach ! ><8 Ciach ! ><8 Ciach !



Niezaleznie od tego czy prawda, czy nie Amway moim zdaniem ewidentnie
wykorzystuje ludzka naiwnosc. Niewazne czy jest to pranie mozgu czy nie
- tricki dystrybutorow by wciagnac innych do sieci (dokladnie:
sprowokowac do przyjscia na prezentacje) sa tak wymyslne, ze swiadcza
jednak o pewnym opentaniu (omamieniu wizja bogactwa). Sam bylem kilka
lat temu nagabywany przez roznych swoich znajomych, ale ich pogonilem.
Teraz widac ze ich megaentuzjazm byl wywolany chwilowym oszolomieniem.
Sami doszli z czasem do wniosku, ze to nie dziala tak jak mysleli.

Wedlug mnie jest to system mimo wszystko opierajacy sie na domokrazeniu.
Wciaga to przede wszystkim ludzi bez perspektyw i bez wiary w siebie.
Nie widzialem, zeby systemowi ulegali ludzie majacy niezla i stala
prace.

Czy ktos z Was zna kogos, kto bedac dystrybutorem Amwaya doszedl chocby
do tego, ze przez rok jego zarobki wynosily np. 2000 zl miesiecznie? Ja
kogos takiego jeszcze nie widzialem.

Michal

michal.kostrzewa@polkomtel.com.pl

34
Data: 11 maj 1998, 15:03
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Michal


Film jest super.



Widziales ten film? Ja jeszcze nie.


Uczy prawdziwego handlu w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej
i konkurencji.



Buchachacha! Prawdziwy handel? Mam zatem rozumiec, ze podstawa
gospodarki kapitalistycznej nie jest korporacja, tylko handlarz mydlem?


Taki film to powinien byc material szkoleniowy w kazdej szkole biznesu,
ekonomicznej.



Jakos w szkole, ktora wlasnie koncze (SGH) nikt takich filmow mi nie
pokazywal, co nie przeszkadza jej byc uznana za najlepsza szkole biznesu
w Polsce. Jej absolwenci, ktorzy tych filmow nie ogladali sa cenionymi
autorytetami, doskonalymi menedzerami, ministrami itd.


Nie musi to byc pod nazwa Amway, ale prezentowane
techniki promocji , handlu sa bardzo agresywne i skuteczne , szczegolnie



Agresywne sa bez watpienia, szczegolnie wobec omamionych. Jaki procent z
tych ludzi, ktorzy rozpoczeli biznes w Amwayu (i bylo megaentuzjastami)
zarabia teraz na tyle dobrze, ze jest to ich jedyne zrodlo utrzymania?
jeden? pol procenta?
Co do skutecznosci to bym polemizowal. Jaki udzial ma Amway w rynku np.
mydla? Wydaje mi sie, ze niemierzalnie maly. Gdzie zatem ta skutecznosc?
Chyba stare, tradycyjne techniki promocji i sprzedazy opierajace sie na
sprzedazy w sklepach i reklamie telewizyjnej sa duzo skuteczniejsze.
Takie firmy jak Unilever czy Procter&Gamble sa tego dowodem.


w Stanach, gdzie jest to standard, ze dziennie dzowni do mnie 30
agentow handlowych i kazdy ma lepsza i tansza oferte od samochodu, domu
do skarpetek.



To masz przechlapane, ze nie mozesz sie opedzic. Wspolczuje Ci. Ja ze
sprzedawcami samochodow kontaktuje sie tylko wtedy, gdy mam zamiar kupic
samochod (co kilka lat), a ze sprzedawcami skarpetek kiedy mi sie
wiekszosc podziurawi (mniej wiecej co rok). W pozostale dni nie
wchodzimy sobie w droge (nie molestujemy sie wzajemnie). Zyje sie nam
latwiej i spokojniej (zwlaszcza mi, nie wiem jak sprzedawcom).

Do mnie prawie codziennie przychodza kolorowe gazetki z roznych
supermarketow, ktore tez "maja lepsza oferte". Uwazam, ze taka forma
informowania o ofercie jest mniej nachalna i lepsza niz wizyty czy
telefony od oszolomow (takimi jawili mi sie rozentuzjazmowani
Amwayowicze).
Od takich wizyt lepszy jest (moim zdaniem) nawet spam.


Skonczmy z hipokryzja.



My nie zaczynalismy. To Amway zaczal z hipokryzja.


Amway naprawde wniosl duzy wklad w rozwoj
nowoczesnego marketingu sieciowego, wspolpracy grupowej, szczegolnie w
Polsce/ Europie Wschodniej.



Ale "nowoczesny marketing sieciowy" tak w Polsce jak i w Europie
Wschodniej to margines zycia gospodarczego, Mily Panie.
O wspolpracy grupowej mozemy poczytac w scenariuszu opublikowanym w "GW"
z 29.04.98.
Widac tam dokladnie zmiany stosunku dystrybutorow do Amwaya wraz z
uplywem czasu.

Polecam tez fragment, gdzie byly dystrybutor opowiada o "ksztaltowaniu
osobowosci" jako korzysci komplementarnej do tej podstawowej, czyli
pieniedzy.


Ale kto nie dorosl to niech handluje pietruszka na targu , a nie
narzeka na male dochody.



Z tego wnioskuje, ze sa jakies wyrazne przewagi wciskania ludziom
naokolo mydla i szamponu niz sprzedawania pietruszki w miejscu do tego
celu przeznaczonym osobom ktore o te pietruszke pytaja.
Wydaje mi sie, ze nietrudno znalezc sobie ciekawsze, lepiej platne i
bardziej rozwojowe zajecie.


Jack



Michal
michal.kostrzewa@polkomtel.com.pl

35
Data: 11 maj 1998, 15:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Piotr

Test wrote:



Film jest super.
Uczy prawdziwego handlu w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej
i konkurencji.
Taki film to powinien byc material szkoleniowy w kazdej szkole biznesu,
ekonomicznej. Nie musi to byc pod nazwa Amway, ale prezentowane
techniki promocji , handlu sa bardzo agresywne i skuteczne , szczegolnie
w Stanach, gdzie jest to standard, ze dziennie dzowni do mnie 30



Musiales czlowieku po prostu tego filmu nie zrozumiec. W przeciwnym
razie AmWay nie mialby nic przeciwko jego prezentacji.

Piotr Wlaz

36
Data: 11 maj 1998, 15:58
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Pawel Sosn

Swego czasu przeczytalem w GW "sciezke dzwiekowa" tego filmu i juz po tym
zbaranialem wiedzialem o czyms takim jak pracocholizm itp
ale przerazili mnie totalny kult pieniadza w tej firmie
wedlug kobiety wprowadzajacej nowego czlonka szczescie bylo wyznaczone
jednoznacznie przez ilosc gotowki wplywajacej miesiecznie na konto tego
goscia
jeszcze bzdurne argumenty o liscie 50 przyjaciol z ktorych to kazdy tez
stworzy taka liste i nowy ma juz pod sobo 2500!!! ludzi
przeciez w ten sposob za chwile zabraknie ludzi do werbowania

jednym slowem WIELKA PARANOJA I ROBIENIE NIESWIADOMYCH LUDZI
(POTRZBUJACYCH NIESTETY KASY, ALE NIE AZ TAK DUZEJ) W WIELKIEGO CH...



pSs ={:-)]


pawel SZYHA sosnowski









37
Data: 11 maj 1998, 18:37
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Sun, 10 May 1998 19:50:06 GMT, "Na przykład: Jan Kowalski"
<0002@priv.onet.pl> wrote:



Kurde blaszka, a nie moze ktos tego filmu umiescic na jakims serverze
podzielic na kawalki i popakowac.
Przynajmniej sciezke dzwiekowa. Ludziska by se popatrzyli, przeciez po to
m.in. jest ten caly interek.


Czyzby Jan Kowalski byl na tyle bogaty, ze stac go na sciaganie calego
filmu, nawet popakowanego poprzez
NNTP-Posting-Host: ppp2-cst208.warszawa.tpnet.pl
???

futszak


38
Data: 11 maj 1998, 19:43
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Piotr

Pawel Sosnowski wrote:



wedlug kobiety wprowadzajacej nowego czlonka szczescie bylo wyznaczone
jednoznacznie przez ilosc gotowki wplywajacej miesiecznie na konto tego
goscia



No wiesz, tak to juz w zyciu bywa... ;-)
Piotr

39
Data: 11 maj 1998, 20:05
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Mon, 11 May 1998 15:03:38 +0200, Michal
wrote:


Uczy prawdziwego handlu w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej
i konkurencji.


Buchachacha! Prawdziwy handel? Mam zatem rozumiec, ze podstawa
gospodarki kapitalistycznej nie jest korporacja, tylko handlarz mydlem?


Wszystkie produkty sa potrzebne, a pieniadze mozna zrobic na wszystkim
jak sie potrafi i moze to byc korporacja handlujaca mydlem, czy tez
pietruszka.


Taki film to powinien byc material szkoleniowy w kazdej szkole biznesu,
ekonomicznej.


Jakos w szkole, ktora wlasnie koncze (SGH) nikt takich filmow mi nie
pokazywal, co nie przeszkadza jej byc uznana za najlepsza szkole biznesu
w Polsce. Jej absolwenci, ktorzy tych filmow nie ogladali sa cenionymi
autorytetami, doskonalymi menedzerami, ministrami itd.


Byc moze za jakis czas bedzie takie cos pokazywane
Elementy biznesu Amway-a sa w dzialaniu wielu firm jako sposob
motywowania do zwiekszania sprzedazy przez np.dealerow.

futszak


40
Data: 12 maj 1998, 06:58
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Na przykła



Czyzby Jan Kowalski byl na tyle bogaty, ze stac go na sciaganie calego
filmu, nawet popakowanego poprzez
NNTP-Posting-Host: ppp2-cst208.warszawa.tpnet.pl
???



Eee, gdzie tam - biedny jak mysz koscielna. Ale od czego sa kolesie z
szybkimi laczami w pracy ?:)

Rutek z peryferii zadupia centralnego






41
Data: 12 maj 1998, 06:58
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Na przykła


wedlug kobiety wprowadzajacej nowego czlonka



To chyba nie ta grupa



szczescie bylo wyznaczone
jednoznacznie przez ilosc gotowki wplywajacej miesiecznie na konto tego
goscia







42
Data: 12 maj 1998, 08:40
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Maciek



futszak napisał(a) w artykule
<355317ea.2293828@news.rubikon.net.pl>...
| On Fri, 08 May 1998 08:00:23 GMT, "Adam Płaszczyca" <_555@irc.pl>
| wrote:
| >A wiesz Ty co to pranie mózgu?
| >Wyjaśnię Ci. W Amway-u odbywa się to w bardzo prosty sposób.
| >1. Zmiana grupy. Nagle stajesz się członkiem 'rodziny' Amwaya. I
| >otaczają Cię ludzie, którzy w kółko gadają, że produkty A. są świetne.
| >To znany psychologiczny numer.
| Tylko ze produkty nie sa zle, jak twierdzisz inaczej to znaczy ze ich
| nie miales w reku.
| >Osoba która wchodzi do takiej grupy zaczyna mieć przekonanie, że wszyscy
| >nie mogą się przecierz mylić.
| Ale to akurat prowadzi w dobrym kierunku, bo takie przekonanie
| powoduje pewne dzialanie ktore zmierza w kierunku zarobienia tych
| pieniedzy.


Stary, pewnie obudziles sie o 10 lat za pozno. Tego typu metody


byly dobre do 1956 roku, potem nawet czerwoni troche je zmienili.


Dla mnie kazda proba manipulacji ludzmi to ciezkie dranstwo


i czy robi to Amway czy ktos inny to nie ma to znaczenia. Uwazam jednak
ze Amway doszedl na tym polu do duzego mistrzostwa.


Maciek

43
Data: 12 maj 1998, 09:27
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Tue, 12 May 1998 04:58:21 GMT, "Na przykład: Jan Kowalski"
<0002@priv.onet.pl> wrote:


Eee, gdzie tam - biedny jak mysz koscielna. Ale od czego sa kolesie z
szybkimi laczami w pracy ?:)


Eeee, nie kazdy ma tak dobrze :)

futszak
z centrum zadupia
via StrowgeroNet.tpsa.pl


44
Data: 12 maj 1998, 09:49
Temat:

Nachalna akwizycja i spam a polskie prawo (bylo: Film o firmie Amway)

Autor: po prostu


<8 8>< ><8 8>< ><8 8>< ><8 8>< Ciach!!!!!
w Stanach, gdzie jest to standard, ze dziennie dzowni do mnie 30
agentow handlowych i kazdy ma lepsza i tansza oferte od samochodu,
domu do skarpetek.
<8 8>< ><8 8>< ><8 8>< ><8 8>< Ciach!!!!!
Jack


Chyba dowodzi to (ku memu zdumieniu) niskiej kultury prawnej USA.
Polskie prawo zakazuje takiej dzialalnosci. Reguluje to ustawa o
zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w artykule 16, który przytaczam w
calosci. Szczegolnie prosze zwrocic uwage na ust.5.

Art. 16. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w
szczegolnoœci:
1) reklama sprzeczna z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub
uchybiajaca godnosci człowieka,
2) reklama wprowadzajaca klienta w bład i mogaca przez to wplynac na
jego decyzje co do nabycia towaru lub uslugi,
3) reklama odwołujšca się do uczuc klientow przez wywolywanie leku,
wykorzystywanie przesšdow lub latwowiernoœci dzieci,
4) wypowiedz, ktora, zachecajac do nabywania towarow lub uslug, sprawia
wrazenie neutralnej informacji,
5) reklama, która stanowi istotna ingerencje w sfere prywatnosci, w
szczegolnosci przez uciazliwe dla klientow nagabywanie w miejscach
publicznych, przesylanie na koszt klienta nie zamowionych towarów lub
naduzywanie technicznych srodkow przekazu informacji,

BTW. Nie jestem prawnikiem ale wydaje mi sie, ze jest to jakis hak na
spammerow. Przeciez jest to naduzywanie technicznych srodkow przekazu,
ingerencja w sfere prywatnosci oraz uciazliwe nagabywanie i w pewnym
sensie przesylanie na koszt klienta.

Michal
michal.kostrzewa@polkomtel.com.pl

45
Data: 12 maj 1998, 11:54
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: po prostu


>> Uczy prawdziwego handlu w warunkach kapitalistycznej gospodarki rynkowej
>> i konkurencji.
>Buchachacha! Prawdziwy handel? Mam zatem rozumiec, ze podstawa
>gospodarki kapitalistycznej nie jest korporacja, tylko handlarz mydlem?
Wszystkie produkty sa potrzebne, a pieniadze mozna zrobic na wszystkim
jak sie potrafi i moze to byc korporacja handlujaca mydlem, czy tez
pietruszka.



Swiete slowa, tylko ze mowienie o Amwayu jako o "prawdziwym handlu"
sugeruje, ze inny handel jest "nieprawdziwy", czyli w domysle gorszy,
anachroniczny, niekapitalistyczny etc. A w rzeczywistosci caly biznes
oparty na domo-(firmo-)krazcach to przeciez margines. I tak jest nie
tylko w Polsce.



>> Taki film to powinien byc material szkoleniowy w kazdej szkole biznesu,
>> ekonomicznej.
>Jakos w szkole, ktora wlasnie koncze (SGH) nikt takich filmow mi nie
>pokazywal, co nie przeszkadza jej byc uznana za najlepsza szkole biznesu
>w Polsce. Jej absolwenci, ktorzy tych filmow nie ogladali sa cenionymi
>autorytetami, doskonalymi menedzerami, ministrami itd.
Byc moze za jakis czas bedzie takie cos pokazywane
Elementy biznesu Amway-a sa w dzialaniu wielu firm jako sposob
motywowania do zwiekszania sprzedazy przez np.dealerow.



Mialem na mysli nie sposoby opedzania mydla, tylko sposoby pozyskiwania
dystrybutorow. Uczciwiej jest (moim zdaniem) nauczyc sprzedawce trickow,
zeby umial omamic klienta niz omamiac sprzedawce np. opowiesciami o
fortunie, ktorej przeciez nie osiagnie. Pierwsze robi bardzo wielu,
drugie chyba tylko Amway.


futszak


Michal
michal.kostrzewa@polkomtel.com.pl

46
Data: 12 maj 1998, 12:48
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: yankee@kki

Pawel Sosnowski :


Swego czasu przeczytalem w GW "sciezke dzwiekowa" tego filmu i juz po tym
zbaranialem wiedzialem o czyms takim jak pracocholizm itp



A ja swego czasu widzialem w TV reportaz o grupie sprzedajacej
zaproszenia (karty stalego klienta) do jakiejs tam restauracji w
Warszawie. Chodzili po mieszkaniach i macili ludziom w glowach, ze to
oni sa tymi szczesliwcami, ktorzy maja szanse byc honorwymi goscmi
tejze restauracji itd., itp. Slowem totalna woda z mozgu. Pokazywali
spotkania namawiaczy, jak sie wspolnie "ciesza", jak dzwonia dzwonkami
po kazdych 10 sprzedanych kartach (a byli baaaardzo nachalni w trakcie
"pracy").

I na koniec bardzo ciekawa pointa. Do tego lidera, ktory sprzedawal
najwiecej kart przychodzi (do domu) czlowiek i namawia go na
odkurzacz, nawija, nawija, w koncu prosi o pokazanie starego
odkurzacza i mowi, ze teraz pokaze skutecznosc tego, co oferuje.
Wysypuje smiecie z worka starego odkurzacza i... nasz lider-dealer
zbaranial i powoli zaczyna tego typka wypraszac, ze nie, on tego nie
potrzebuje, i ze sam sprzatnie.

Konkluzja: pointa trafiona. Caly film pokazuje, entuzjazm - raczej
udawany panujacy w grupie sprzedawcow, ktorych dewiza jest to, ze
sprzedac mozna wszystko i nigdy nie wolno sie zrazac. Dochodzi nawet
do tego, ze sprzedaja (probuja) sprzedac wejsciowki na terenie innych
restauracji. Na szczescie w tych przypadkach interweniuje ochrona
tejze restauracji.


Krzysztof Jankowski vel Yankee
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...

47
Data: 12 maj 1998, 16:01
Temat:

Re: Nachalna akwizycja i spam a polskie prawo (bylo: Film o firmie Amway)

Autor: Waldemar S

po prostu stonka wrote:


BTW. Nie jestem prawnikiem ale wydaje mi sie, ze jest to jakis hak na
spammerow.



Proponuje za kazdy taki post wysylac do nadawcy pelny tekst wyzej
cytowanej ustawy ;)

Waldek

48
Data: 13 maj 1998, 08:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Cezary Nol

A jest jakis serwer, gdzie mozna ten film znalezc?

Cezary Nolewajka
czarek@insert.com.pl
http://www.insert.com.pl


>Eee, gdzie tam - biedny jak mysz koscielna. Ale od czego sa kolesie z
>szybkimi laczami w pracy ?:)
>
Eeee, nie kazdy ma tak dobrze :)




49
Data: 13 maj 1998, 10:38
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

futszak wrote:


On Thu, 07 May 1998 19:21:59 GMT, "Adam P³aszczyca" <_555@irc.pl>
wrote:
>Istnieje w wielu krajach zakaz wp³ywania na pod¶wiadomo¶æ innych osób.
>Pranie mózgu w Amway'u jest w³a¶nie tego przyk³adem. Miêdzy innymi
>dlatego w paru krajach maj± zakaz dzia³alno¶ci.
A gdzie Ty tutaj widzisz pranie mozgu, czy tez dzialanie na
podswiadomosc ???



Widzailes film ???, widzisz jak jestes na takim spotkaniu to inaczej to
odbierasz i wydaje ci sie ze fajne show ale jak na to patrzysz z boku
(kamera) siedzac przed TV to ogarnia Cie wrazenieze to "niebiaskie wrota"
czy inna sekta. Zaufaj mi film robi wrazenie


>Je¿eli chodzi o k³amliw±
>sensacjê, to kity wciskane przez ludzi z Amwaya innym ludziom s± tego
>najlepszym przyk³adem.
Gdzie Ty tutaj widzisz kity ???
Moze nazwijmy to niescislosciami i niedopowiedzeniami, ale wciskanie
kitu zdarza sie tylko na poziomie nizszym, czyli w przypadku
dystrybutorow poczatkujacych.
Moje zdanie jest takie:

Jak ktos nie chce to nikt go do tego nie zmusza, nikt nie kaze
pracowac w Amway-u.
Mnie namawiali, podziekowalem bo stwierdzilem ze to nie dla mnie
poniewaz praca sama w sobie tez powinna dawac satysfakcje, co niestety
w moim przypadku nie ma miejsca jesli chodzi o prace w systemie
Amway-a.
Inni koledzy pochlapili sie na wielkie fortuny obiecane przez system i
sie spazyli.
Inna sprawa to taka, ze UpLine-i nie pozwalali mi wrzucic tego na
komputer i policzyc conieco, a moim zdaniem inaczej sie nie da.
Chcialem poprostu sprawdzic ile bym musial wlazyc pracy, zeby sie
dorobic.

futszak




Futszak pracujesz dla Amwaya wiec ich bronisz , a to ze wciskaja kity


przez odpowiednie
manipluowanie jest prawda i temu nie zaprzeczysz, Mojego negatywnego
stosunku nie budza
same produkty ale sposob werbowania dystybutorow i sama prezentacja
produktow

Pozdrawiam


--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




50
Data: 13 maj 1998, 10:49
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Jacek Kijewski wrote:


On Fri, 8 May 1998, Piotrek Kaczanowski wrote:

> Proszê Pañstwa !
>
> Czy kto¶ z Pañstwa otrzyma³ kolorowe reklamówki i foldery o tym, ¿e je¿eli
> kupi co¶ to wygra ogromne pieni±dze? Za³o¿e siê, ¿e tak. Oczywi¶cie zdajecie
> sobie sprawe z faktu, ¿e to s± bzdury i k³amstwa wymy¶lane po to, ¿eby zwyk³y
> niemy¶l±cy konsument po prostu siê da³ z³apaæ na ten tani chwyt reklamowy (?)
> i kupi³ jaki¶ zwyk³y szmelc.
>
> Oczywi¶cie Amway nie stosuje a¿ takich tanich zagrywek choæby dla tego, ¿e
> prowadzi dzia³alno¶æ na granicy etyki i nie mo¿e sobie pozwoliæ na jaki¶
> skandal. Amway prowadzi tzw. marketing bezpo¶redni.

[...] itd itd itd. O czym my wszyscy doskonale wiemy. Jak sie to ma do
dyskusji? Maja prawo tak robic czy nie? Puscic ten film czy nie?



Oczywiscie ze maja prawo zabronic wyswietlania filmu do czasu rozpatrzenia
sprawyale wazne jest co innego BARDZO AGRESYWAN postawa FIRMY wobec filmu ktora to
wlasnie
jest bardzo dziwna. Czy koleje Union Pacyfik zabronbily by wyswietlania filmu
"Uciekajacy pociag"
czy TWA "Port Lotniczy 79" itp. Czy nawet legalna do niedawna sekta w japonska
filmu o samym sobie, Nie . Czyli albo u nas jest cos dziwnego albo TA firma jest
dzwina i sie boi.
Przeciez to zwykly film o sposobie pracy to tak jakby MPO zabronilo puszczac jak
zbieraja smiecie
i wyrzucaja .



*******************************************************************************
Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)
Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
*******************************************************************************





--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




51
Data: 13 maj 1998, 10:58
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Janek wrote:


Adam P³aszczyca <_555@irc.pl> napisa³

:Wyja¶niê Ci. W Amway-u odbywa siê to w bardzo prosty sposób.
:1. Zmiana grupy. Nagle stajesz siê cz³onkiem 'rodziny' Amwaya. I
:otaczaj± Ciê ludzie, którzy w kó³ko gadaj±, ¿e produkty A. s± ¶wietne.
:To znany psychologiczny numer.

Pierwsza nieprawda. Nie zostajesz wyizolowany ze swojego otoczenia. Mozesz
zweryfikowac opinie o A. w swoim srodowisku, np. u swojej rodziny blizszej i
dalszej, posrod znajomych z pracy lub uczelni.



Rozumiem ze zartujesz, Nie znam zadnego dystrybutora Amwaya ktory by nie
wciskalznajomym swoich kitow i to jest chore znajomi odchodza od niego i
zaczyna zataczac sie w kregu amwayowcow



:2. Blokada informacji negatywnej. Pracuj±c w A. masz zalecane czêste
:kontakty z innymi lud¼mi z A., a tak¿e czytanie/s³uchanie/ogl±danie
:materia³ó na temat A. i produktów A.

Znowu nieprawda z powodow jak wyzej



Ty mowisz nieprawde, te kasety przesylane by sobie wieczorem sluchac jaka ta
firma jest wspaniale te ksiazki .... to JEST pranie mozgu na duza skale.


Cala ta operacja jest prawdziwa w przypadku wyizolowania czlowieka z jego
dotychczasowego otoczenia, a tak sie nie dzieje.



Dzieje sie ,podaj mi amwayowca (powiedzmy po roku) ktory ma normalnych
znajomychktorym NIGDY NIC NIE PROPONOWAL (przepraszam oni dziela sie swoim
szczesciem i WSPANIALYMI produktami ktore dzieki nim pozwola stac sie bogatym)
Swoich znajomych musialem niestety ...... ehhh przykre to



Janek





--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




52
Data: 13 maj 1998, 11:02
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Janek wrote:


Adam P³aszczyca <_555@irc.pl> napisa³

:Istnieje w wielu krajach zakaz wp³ywania na pod¶wiadomo¶æ innych osób.
:Pranie mózgu w Amway'u jest w³a¶nie tego przyk³adem.

Zeby bylo mozliwe pranie mozgu, trzeba ofiare odseparowac od otoczenia. Tak
wlasnie dzialaja sekty. W przypadku Amwaya ich sprzedawcy normalnie
funkcjonuja w spoleczenstwie. Nie ma zatem zadnego prania mozgu.



Chyba jestes w bledzie , wcale nie trzeba odseparowac skad wziales taka
definicjea juz wiem ....... bylo cos takiego na kasecie Amwaya jak odpowiadac
na takie zarzuty
mam ja gdzies jak znajde i to bedzie to zarzuce ze probujesz nam wyprac mozgi
na sieci :))

Proste pytanie jestes jakimkolwiek dystybutorem Network Marketing (fajna
nazwa) ???



Janek





--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




53
Data: 13 maj 1998, 12:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: NoSpam_and

Jacek Kijewski wrote:


"Ostatnie kuszenie Chrystusa"?
"Ksiadz"?



O, to oba te filmy sąd zabezpieczył i zakazał rozpowszechniania?
Oba widziałem z kasety - czyżby były nielegalne?


Wymieniac dalej: precedensy byly, i to liczne. I to juz za "demokracji".



Były ale niedokładnie takie - nie było cenzury prewencyjnej zaprowadzonej
przez sąd - przynajmniej nie w tych dwóch przypadkach.

Co nie oznacza że się zgadzam - też mnie wk* akcje wokół tych filmów,
też najwięcej krytykowali ci co nigdy ich nie widzieli. Ale wkroczenie
sądu RP IMHO jakościowo zrobiło dużą różnicę.

--
Andrzej Bursztynski, PSE SA, My personal opinions are just mine.

54
Data: 13 maj 1998, 13:24
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Wed, 13 May 1998, ROBBO wrote:


Oczywiscie ze maja prawo zabronic wyswietlania filmu do czasu rozpatrzenia
sprawyale wazne jest co innego BARDZO AGRESYWAN postawa FIRMY wobec filmu ktora to
wlasnie



"Ostatnie kuszenie Chrystusa"?
"Ksiadz"?
Wymieniac dalej: precedensy byly, i to liczne. I to juz za "demokracji".

*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


55
Data: 13 maj 1998, 13:25
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Wed, 13 May 1998, ROBBO wrote:


Proste pytanie jestes jakimkolwiek dystybutorem Network Marketing (fajna
nazwa) ???



Amwayowska odpowiedz: nie network, a multilevel. W celu skutecznego
wyprania mozgu maja chwyty na wszystko. Odwroca kota ogonem i Ty bedziesz
tlumaczyl, ze nie jestes wielbladem...

*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


56
Data: 13 maj 1998, 14:32
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On 13 May 1998, Andrzej Bursztynski wrote:


Jacek Kijewski wrote:
>"Ostatnie kuszenie Chrystusa"?
>"Ksiadz"?
=20
O, to oba te filmy s=B1d zabezpieczy=B3 i zakaza=B3 rozpowszechniania?
Oba widzia=B3em z kasety - czy=BFby by=B3y nielegalne?



Byly zapedy cenzorskie pewnej dosc wplywowej firmy: doniesienia do
prokuratury itp...


=20
>Wymieniac dalej: precedensy byly, i to liczne. I to juz za "demokracji".
=20
By=B3y ale niedok=B3adnie takie - nie by=B3o cenzury prewencyjnej zaprowa=


dzonej


przez s=B1d - przynajmniej nie w tych dw=F3ch przypadkach.=20



Prokurator nie dopatrzyl sie znamion przestepstwa. Tu jest typowa sprawa z
powodztwa cywilnego, gdzie nie wkracza prokuratura - zatem sad musi sprawe
rozstrzygnac miedzy amwayem a telewizja. Durne lex sed lex.

***************************************************************************=
****


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.p=


l)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


***************************************************************************=
****


57
Data: 13 maj 1998, 14:48
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Piotr Kose


Na przykład: Jan Kowalski <0002@priv.onet.pl> napisał(a) w
wiadomości: ...



Kurde blaszka, a nie moze ktos tego filmu umiescic na


jakims serverze


podzielic na kawalki i popakowac.
Przynajmniej sciezke dzwiekowa. Ludziska by se popatrzyli,


przeciez po to


m.in. jest ten caly interek.

Rutek



Gdzies, kiedys, bylo to na ktorejs z grup:

Ściezka dźwiekowa filmu "Witajcie w życiu" (omawiającego
sposób
werbowania kandydatów dla firmy Amway) Henryka Dederko
zatrzymanego
przez wyrok sądowy w 1997 roku jest dostępna pod adresem:
http://friko5.onet.pl/ka/pista
--
Piotr G.

Pzdr
Pe Ka



58
Data: 13 maj 1998, 15:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Janek


ROBBO napisał(a)

:Janek wrote:


:> Zeby bylo mozliwe pranie mozgu, trzeba ofiare odseparowac od otoczenia.
Tak
:> wlasnie dzialaja sekty. W przypadku Amwaya ich sprzedawcy normalnie
:> funkcjonuja w spoleczenstwie. Nie ma zatem zadnego prania mozgu.
:>
:
:Chyba jestes w bledzie , wcale nie trzeba odseparowac skad wziales taka
:definicjea juz wiem ....... bylo cos takiego na kasecie Amwaya jak
odpowiadac
:na takie zarzuty

Moj drogi, pranie mozgu to jest jak najbardziej konkretna technika, spytaj
dowolnego psychologa co oznacza ten termin, skoro chcesz dyskutowac.

Janek


59
Data: 13 maj 1998, 16:31
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: NoSpam_and

Jacek Kijewski wrote:


O, to oba te filmy sąd zabezpieczył i zakazał rozpowszechniania?
Oba widziałem z kasety - czyżby były nielegalne?



Byly zapedy cenzorskie pewnej dosc wplywowej firmy: doniesienia do
prokuratury itp...



Oj, zapędów wk* człowieka to mamy ciągle na pęczki - typu akcje przeciw
"pornografii"..


>Wymieniac dalej: precedensy byly, i to liczne. I to juz za "demokracji".

Były ale niedokładnie takie - nie było cenzury prewencyjnej zaprowadzonej
przez sąd - przynajmniej nie w tych dwóch przypadkach.



Prokurator nie dopatrzyl sie znamion przestepstwa. Tu jest typowa sprawa z
powodztwa cywilnego, gdzie nie wkracza prokuratura - zatem sad musi sprawe
rozstrzygnac miedzy amwayem a telewizja. Durne lex sed lex.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~


I de facto o to chodzi w tym całym apelu przeciw "cenzurze prewencyjnej"..

--
Andrzej Bursztynski, PSE SA, My personal opinions are just mine.

60
Data: 14 maj 1998, 10:19
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Leszek A.

On Mon, 11 May 1998, Jacek Kijewski wrote:


Jak nie znasz Chmielewskiego, to znaczy, ze Ty malo wiesz o tym biznesie.

Stary, wiem jak to dziala, i nie zmieniam opini.



Jak amway-owcom koncza sie argumenty, to tak wlasnie mowia :)
Ze oni znaja sie lepiej, ze to za tamto, a chodzi TLYKO i
WYLACZNIE o to, zeby wciagnac do "biznesu" jak najwieksza ilosc
osob. Nie widzialem dystrybutora Amway, ktory by COKOLWIEK
zarobil, nie majac pod soba wlasnej grupy. A gadanie ze
zarabia sie juz te 30 % na tym ze produkt jest tanszy
bo nie ma czegostam (narzutu czy marzy jakos tak...),
to jest tak glupie ze glowa boli. A zerowanie na naiwnosci
ludzkiej jest czyms czym sie najbardziej brzydze.
Owszem - sa ludzie ktorzy na Amway-u dorobili sie sporych
fortun, ale to sa zawsze ci na samej gorze piramidki,
to sa ci, ktorzy z zimna krwia potrafili przez dlugi okres
czasu mydlic innym oczy. Malo tego - czlowiek w Amway-u
ma tylko jednego "bozka" - pieniadze, poza nimi nic nie widzi,
jesli cos zarobi, natychmiast wydaje to na szkolenia,
sympozja, zjazdy. A za wszystko sie placi, bo za to do tych wyzej
leci KASA :) i tak w kolo Macieja :)
--


--------------------------------------
| Leszek A. Szczepanowski, SQ9ANR. |
| E-mail: twinsen@polsl.gliwice.pl |
| Ampr-mail: sq9anr@gliwice.ampr.org |
--------------------------------------




61
Data: 14 maj 1998, 11:16
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Lukasz Kar

Leszek A. Szczepanowski wrote:


sympozja, zjazdy. A za wszystko sie placi, bo za to do tych wyzej
leci KASA :) i tak w kolo Macieja :)



No właśnie. Jakiś czas temu prowadziłem wymianę maili z człowiekiem
stojącym w Amwayu Na Samej Górze (podobno) - dziwnym trafem nie chciał
podjąć dyskusji na newsach. Ale ja nie o tym. Facet mielił cały czas, że
on tylko chce mi pomóc, itd. Kiedyś mu odpisałem, że jeśli chce mi
faktycznie pomóc, to niech mnie zasponsoruje, a nie da mi zarobić, sam
przy okazji zarabiając - bo to nie jest żadna pomoc, tylko biznes, jak
każdy inny, i niech na przyszłość nie wyciera sobie buzi swoją
wspaniałomyślnością. Korespondencja jakoś się urwała...

A argumentów "ty się nie znasz", nie przyjmuję do wiadomości - byłem na
kilkunastu spotkaniach MLM, które prowadziły osoby z wyższych poziomów
(a więc nie do końca "nieprofesjonalne") i KAŻDA OSOBA ZAPRASZAJĄCA
ZAPRZECZAŁA W ŻYWE OCZY, ŻE TO MA COKOLWIEK WSPÓLNEGO Z MLM. To jest
uczciwość??? Etyczny biznes? Tfu!

PS. I jako człowiek zajmujący się zawodowo marketingiem protestuję
przeciwko nazywaniu tego naciągactwa "marketingiem", bo to obraża
branżę. O!


--
<================== Lukasz "Happily Engaged :-)" Karcz ============>


|= strona Jacka Kaczmarskiego http://www.kki.net.pl/torero ======|


<= watch out strange cat people ===================================>


|===== little red rooster's on the prowl ========================|

62
Data: 14 maj 1998, 11:21
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Maciek

No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy nie ?




Maciek

63
Data: 14 maj 1998, 17:57
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Elektrin P

To jest wspaniała okazja dla socjologów.
Takiej burzy chyba w żadnej grupie nie rozpętano
a udało się to AMWAY-owi,
i dyskusja na jakim poziomie.
Ale możecie już kończyć bo tracicie czas na reklamowanie firmy której
podobno jesteście przeciwnikami.
Pozdrawiam
Romek
elektrin@idea.com.pl


Janek napisał(a) w wiadomości: ...



ROBBO napisał(a):

:Mysle ze Amway nie docenil zlosci i teraz tak dzienikarze ich udupia ze






64
Data: 14 maj 1998, 18:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Thu, 14 May 1998, Leszek A. Szczepanowski wrote:


On Mon, 11 May 1998, Jacek Kijewski wrote:

> Jak nie znasz Chmielewskiego, to znaczy, ze Ty malo wiesz o tym biznesie.
>
> Stary, wiem jak to dziala, i nie zmieniam opini.

Jak amway-owcom koncza sie argumenty, to tak wlasnie mowia :)



Kwa!!!! Czy ja Ciebie obrazam?! Pisze, ze mway to badziewie, a ten mnie
amwayowcem nazywa...

*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


65
Data: 14 maj 1998, 18:02
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Thu, 14 May 1998, Maciek wrote:


No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy nie ?



Ja? Nieeeeeeeeeee......

*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


66
Data: 14 maj 1998, 18:03
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Thu, 14 May 1998, Lukasz Karcz wrote:


PS. I jako cz=B3owiek zajmuj=B1cy si=EA zawodowo marketingiem protestuj=


=EA


przeciwko nazywaniu tego naci=B1gactwa "marketingiem", bo to obra=BFa
bran=BF=EA. O!



Dokladnie tak.

***************************************************************************=
****


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.p=


l)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


***************************************************************************=
****


67
Data: 14 maj 1998, 22:38
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Wed, 13 May 1998 08:38:51 GMT, ROBBO wrote:


Widzailes film ???, widzisz jak jestes na takim spotkaniu to inaczej to
odbierasz i wydaje ci sie ze fajne show ale jak na to patrzysz z boku
(kamera) siedzac przed TV to ogarnia Cie wrazenieze to "niebiaskie wrota"
czy inna sekta. Zaufaj mi film robi wrazenie


Jak obejrze, to powiem cos na ten temat.
Faktycznie bylem na takim jednym spotkaniu i byl moment jak wszyscy
zaczeli bic brawo, potem zaczeli tupac.
Ja w tym momencie poczulem sie dosyc glupio, tak jakbym wlasnie
patrzyl na to z boku na zadadzie: "To oni zwariowali, czy tez ja
zwariowalem ze sie nie zachowuje tak jak oni..."


Futszak pracujesz dla Amwaya wiec ich bronisz ,


Widze ze nie przeczytalec watku od poczatku.
W ktoryms poscie zaznaczalem, ze nie dalem sie wciagnac ze wzgledu na
to, iz praca w amway-u ma niewiele wspolnego z moimi
zainteresowaniami.


a to ze wciskaja kity
przez odpowiednie
manipluowanie jest prawda i temu nie zaprzeczysz,


A kto w obecnym swiecie nie wciska kitu przez odpowiednie
manipulowanie ???


Mojego negatywnego
stosunku nie budza
same produkty ale sposob werbowania dystybutorow i sama prezentacja
produktow


Nie chcesz wchodzic, nikt Ciebie do tego nie zmusza.

futszak


68
Data: 14 maj 1998, 22:38
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Tue, 12 May 1998 11:54:24 +0200, po prostu stonka
wrote:


Swiete slowa, tylko ze mowienie o Amwayu jako o "prawdziwym handlu"
sugeruje, ze inny handel jest "nieprawdziwy", czyli w domysle gorszy,
anachroniczny, niekapitalistyczny etc. A w rzeczywistosci caly biznes
oparty na domo-(firmo-)krazcach to przeciez margines. I tak jest nie
tylko w Polsce.


Co nie zaprzecza temu, ze mozna na nim rowniez zrobic pieniadze i to
takie, ze Tobie starczy do konca zycia :)


Mialem na mysli nie sposoby opedzania mydla, tylko sposoby pozyskiwania
dystrybutorow.


Ja akurat mialem na mysli te wszystkie stawki procentowe, drzewka i
inne pierdoly, czyli zasady majace na celu motywowanie do zwiekszania
obrotu.


Uczciwiej jest (moim zdaniem) nauczyc sprzedawce trickow,
zeby umial omamic klienta niz omamiac sprzedawce np. opowiesciami o
fortunie, ktorej przeciez nie osiagnie. Pierwsze robi bardzo wielu,
drugie chyba tylko Amway.


Oj nie tylko Amway, pozatym Amway rowniez mowi jak sprzedawca ma
omamiac klientow :)

futszak


69
Data: 14 maj 1998, 22:38
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Thu, 14 May 1998 09:21:04 GMT, "Maciek"
wrote:


No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy nie ?


A do kogo to bylo ???

futszak


70
Data: 15 maj 1998, 01:39
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Dzien dobry wszystkim dyskutantom!

Szczerze powiem, ze jestescie nieco zabawni - wybaczcie. Poziom tej
dyskusji przypomina dyskutowanie o seksie na podstawie podgladania
siostry w kapieli lub dyskusje o dzialaniu komputera na podstawie zasad
dzialania tranzystora..

Wiem, ze niektorych zbulwersuje ten wstep.

Poruszono tu jednak kilka ciekawych kwestii. Na wstepie zanaczam, ze
list ten, to wylacznie informacja - nie jest to glos polemiczny, zatem
kontynuacji nie bedzie.

O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21. Aplikacje
podpisalem w pazdzierniku 1994. Do czerwca 1997 (3 lata) praktycznie nie
robilem nic. Od czerwca zaczalem sie uczyc, jak trzeba ten biznes robic.
Sa wyniki. Pozytywne.

Podziele sie zatem z Wami wiedza. Na koncu napisze, co sadze o filmie i
zakazie.

najpier definicje:

MLM - multilevel marketing - nowa stosunkowo forma marketingu
Zaliczamy do niego m. innymi sprzedaz katalogowa, TV shopy, sprzedaz
poprzez Internet oraz
Network Marketing - marketing sieciowy - systme sprzedazy wywodzacy sie
z franchisingu.

Co to jest franchising? To sposob na prowadzenie biznesu wedlug juz
sprawdzonego wzoru. Przykaldy - Mac Donalds, Burger King, Pizza Hut,
A.Blikle, Rema2000 i wiele innych. Poniewaz ktos to opracowal i
sprawdzil na sobie - ryzyko jest mniejsze niz w przypadku nowej zupelnie
firmy.

Network marketing wzial z franchisingu powielenie, ale nie wzial duzych
nakadow kapitalowych, czyli zmniejszyl ryzyko jeszcze bardziej poprzez
umozliwienie wykonywania biznesu jako dodatkowego zajecia, co w
przypadku zwyklego franchisingu nie jest mozliwe.

Amway jest firma dostawcza dzialajaca w systemie MLM. Oznacza to, ze
produkuje lub udostepnia artykuly dla swojej sieci. Jednak, jak we
franchisingu, kazdy dystrybutor jest oddzielna firma, odrebnym
przedsiebiorstwem handlowym lub konsumentem. Oznacza to, ze Amway nie ma
wladzy nad dystrybutorami - nie moze niczego kazac, ani zabronic, a
stosunki Amway-Dystrybutor reguluje umowa cywilno-prawna. Zaden z
dystrybutorow nie jest pracownikiem Amway - jest to nie tyle zakazane,
co Amway nie przyjmie do pracy dystrybutora i nie podpisze oferty
zawarcia umowy dystrybucyjnej z osoba, ktora jest jego pracownikiem.
Chodzi o to, aby informacje o przygotowywanych promocjach i innych
rzeczach nie przedostawaly sie do sieci w sposob niekontrolowany,
ponewaz grupa takiego pracownika-dystrybutora mialaby korzysci wieksze
niz inne grupy. A Amway pilnuje, skrupulatnie, rownych szans. Filozofia
jest *powszechna dostepnosc tego biznesu* - to jest aby kazdy mogl go
zaczac, wyprobowac, bez ponoszenia nakladow w kwocie kilku milairdow..

Zreszta - odsylam Was w tej sprawie do artykulu zamieszczonego w
ostatnim numerze 20 (417) z 16 maja 98 Najwyzszego Czasu pt.. AmWay-owa
polemika. W koncu, gdyby to byl glupi biznes, to jednak Bank Slaski nie
nazywalby umowy z Amway o karty kredytowe "kontraktem stulecia"

Mamy zatem z jednej strony zadnie dziennikarzy, krzyczacych w glos w
obronie swobody opluwania (bo cenzura prewencyjna tego rodzaju jest w
istocie zakazem olpluwania) - bezkarnego szkalowania wszystekiego i
wszystkich w imie 'wolnosci slowa' - bazujacych na vox populi - z
drugiej strony zas fachowcow znajacych sie na biznesie. Jak sadzicie,
czytelnicy, gdybyscie wy sami mieli wybierac, jak zainwestowac wasze
wlasne pieniadze - kto z Was zrobilby tak jak wszyscy, a kto tak jak
fachowcy? I co jest madrzej?

To wlasciwie wszystko. Nie ma o czym wiecej pisac. No moze jeszcze o
tym, ze wszystko, co nas otacza, wywiera wplyw na nasza podswiadomosc.
Od czasu gier DOOM i podobnych zwiekszyla sie ilosc ciezkich pobic na
ulicy. Ot - chcby dzisiekszy przyklad. Jechalem zgodnie z przepisami
ulica Filtrowa w Warszawie. Ma ona tylko dwa pasy, kazdy w inna strone.
Skrecilem w nia w prawo od pomnika lotnika. Na pasie w przeciwna strone
stal sznur samochodow. Ja mialem wolna droge. Gdy minalem dwa samochody
z naprzeciwka nadjechalo czarne Audi, ktore wjechalo na moj pas usilujac
objechac wszystkich oczekujacych na swiatlo - okolo 20 aut. Mialo jednak
zajeta droge - bowiem jechalem nia wlasnie ja. W Aaudi bylo trzech
mlodych ludzi - 20-22 lata. Kierowca wyskoczyl i usilowal mi zbic
lusterko, opluwajac przedtem moj samochod. I skad sie bora takie
zachowania? Gdzie ci ludzie znalezli te wzorce? Na pewno nie w Amway. N
99,9% w kasetach wideo i w TV. To takze pranie mozgu, na duza skale.
Rzecz zatem nie w tym, czy ktos pierze mozg czy nie, ale jakie sa skutki
tego procesu.

I proponuje sie zastanowic, co sie stanie, gdy Amway wypierze ludziom
mozgi tak, ze beda pozytywnie nastawieni do innych, a co, gdy zrobi to
gra komputerowa "DOOM"...

Polecam sie.

Wladyslaw Balinski


71
Data: 15 maj 1998, 08:19
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: * z nieba

Wladyslaw Balinski napisał(a) w artykule


O mnie: jestem dystrybutorem Amway
Sa wyniki. Pozytywne.
Mamy zatem z jednej strony zadnie dziennikarzy, krzyczacych w glos w
obronie swobody opluwania (bo cenzura prewencyjna tego rodzaju jest w
istocie zakazem olpluwania) - bezkarnego szkalowania wszystekiego i
wszystkich w imie 'wolnosci slowa' - bazujacych na vox populi



Wolnosc slowa = wolnosc opluwania. Wspolczuje ludziom tak myslacym i modle
sie aby nie oni stanowili prawo.
Tak jak wy (Amway) mozecie mowic swoje tak samo i gazety. Nie po to kupuje
gazety zeby ktos mnie pilnowal abym czasem czegos zlego o jakiejs firmie
nie przeczytal.


Od czasu gier DOOM i podobnych zwiekszyla sie ilosc ciezkich pobic na
ulicy.



Stary, rece mi opadaja i nie pisze tego by Ci cos wytlumaczyc tylko dla
innych, ktorzy jeszcze moga to zrozumiec. Wystapienie po sobie dwoch
zjawisk nie oznacza automatycznie zaleznosci przyczynowej.

Masz racje gra DOOM cale to zlo powoduje. Az strach pomyslec jakie formy
przybralby Holocaust gdyby juz wtedy gry komputerowe istnialy, co jeszcze
gorszego dzialoby sie w Ruandzie ...


I proponuje sie zastanowic, co sie stanie, gdy Amway wypierze ludziom
mozgi tak, ze beda pozytywnie nastawieni do innych,



Do innych czy do ich pieniedzy???



Polecam sie.

Wladyslaw Balinski



Milego dnia wszystkim
--
przed odesłaniem zmień * na a


72
Data: 15 maj 1998, 08:54
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Piotr'ek N

Dajcie sobie juz spokoj z tym tematem. Robi sie nudny i meczacy.

Dziekuje za uwage
Piotr'ek Nowakowski
......................................................................
.........
SoftNov, Olkusz,
e-mail: piotrn@gdynia.top.pl
MuroHasla: www.nowakowski.gdynia.top.pl




73
Data: 15 maj 1998, 12:48
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Roman Mitk

Elektrin PH s.c. wrote:


=




To jest wspania=B3a okazja dla socjolog=F3w.
Takiej burzy chyba w =BFadnej grupie nie rozp=EAtano
a uda=B3o si=EA to AMWAY-owi,
i dyskusja na jakim poziomie.
Ale mo=BFecie ju=BF ko=F1czy=E6 bo tracicie czas na reklamowanie firmy =


kt=F3rej


podobno jeste=B6cie przeciwnikami.
Pozdrawiam
Romek



Bez obaw, nie pad=B3o ani jedno s=B3owo chwal=B1ce Amwaya, wi=EAc mo=BFe =
to by=E6
ewentualnie tylko antyreklama.

74
Data: 15 maj 1998, 13:31
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Dariusz Wo

dosc ......dosc......dosc tematu Amway!!!
=A0


75
Data: 15 maj 1998, 13:57
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Maciek



Dariusz Wojdyga napisał(a) w artykule
<355C2796.ED82A97C@polbita.com.pl>...
dosc ......dosc......dosc tematu Amway!!!
 
Nie, nie i jeszcze raz nie - koniec dopiero po ogladnieciu filmu.




Maciek



----------


76
Data: 15 maj 1998, 16:37
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Elektrin P


Roman Mitka napisał(a) w wiadomości: <355C1D95.2CC2@convector.com.pl>...


Bez obaw, nie padło ani jedno słowo chwalące Amwaya, więc może to być
ewentualnie tylko antyreklama.

Reklama negatywna jest także reklamą (nagłośnienie firmy, marki, produktu)
bo klienci zapominają o co chodziło ale nazwa wydaje im się znajoma.
Większość firm musi drogo zapłacić za to że ich nazwa zostanie zreklamowana,
natomiast AMWAY mówi że się nie reklamuje... i faktycznie robią to za niego
inni.
Pozdrawiam
Romek
elektrin@idea.com.pl





77
Data: 16 maj 1998, 16:51
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Szyba



Elektrin PH s.c. napisał(a) w artykule
<6jf437$flc$1@info.nask.pl>...


To jest wspaniała okazja dla socjologów.
Takiej burzy chyba w żadnej grupie nie rozpętano
Ha!


Zobacz co sie stalo,. gdy ktos puscil jednego posta jednoczesnie na
pl.rec.rowery, i na pl.misc.samochody B-). Dopiero bedziesz wiedzial co to
jest burza.
Szyba

78
Data: 17 maj 1998, 01:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

SPecjalny list otwarty do Lukasza Karcz. Odpowiedz nie jest oczekiwana.

Lukasz Karcz wrote:



Leszek A. Szczepanowski wrote:

> sympozja, zjazdy. A za wszystko sie placi, bo za to do tych wyzej
> leci KASA :) i tak w kolo Macieja :)

No właśnie. Jakiś czas temu prowadziłem wymianę maili z człowiekiem
stojącym w Amwayu Na Samej Górze (podobno) - dziwnym trafem nie chciał
podjąć dyskusji na newsach. Ale ja nie o tym. Facet mielił cały czas,
że
on tylko chce mi pomóc, itd. Kiedyś mu odpisałem, że jeśli chce mi
faktycznie pomóc, to niech mnie zasponsoruje, a nie da mi zarobić, sam
przy okazji zarabiając - bo to nie jest żadna pomoc, tylko biznes, jak
każdy inny, i niech na przyszłość nie wyciera sobie buzi swoją
wspaniałomyślnością. Korespondencja jakoś się urwała...



Lukaszu!

Przynajmniej pisz prawde! Mam na grupie opublikowac cala korespondencje?
Sugeruje poczytac "Najwyzszy Czas" (choc nie abonuje tego pisma) - z
data 16 maja..

Co to znaczy zasposoruje - czy chcesz pieniedzy? Ty?! Nawet Twoj szef
zarabia pieniadze dzieki Twojej pracy przeciez.. Jeszcze tego nie
zlapales, ze zawsze masz kogos nad soba, czy chcesz, czy nie?
W MLM masz przynajmniej takiego, ktory naprawde chce, abys Ty zarobil,
bo ma w tym udzial. Szef woli, abys zarabial mniej, bo wtedy wiecej
zostanie dla niego.. Jesli tego nie rozumiesz, to dwoja z ekonomii..



A argumentów "ty się nie znasz", nie przyjmuję do wiadomości - byłem
na
kilkunastu spotkaniach MLM, które prowadziły osoby z wyższych poziomów
(a więc nie do końca "nieprofesjonalne") i KAŻDA OSOBA ZAPRASZAJˇCA
ZAPRZECZAŁA W ŻYWE OCZY, ŻE TO MA COKOLWIEK WSPÓLNEGO Z MLM. To jest
uczciwość??? Etyczny biznes? Tfu!


To Tfu to na Twoim miejscu bym sobie darowal, bo nie swiadczy o Tobie
dobrze. Natomiast - ze zapraszajaca oaosoba zaprzeczala? To biznes jest
nieetyczny czy tez ta osoba? Nie zapominaj, ze Ty, nawet teraz uwazasz,
ze wiesz wiecej na temat MLM niz ci, ktorzy z tego biznesu zyja. Czy
sadzisz, ze nowy dystrybutor, Twoj znajomy, czy tez kolega, w jednej
chwili zmieni swoje przyzwyczajenie? Ma na poczatku podobne nastawienie
do tego biznesu i zastanawia sie jak znajomi to przyjma - nie ma
postawy. W dodatku w tym czasie nie slucha sponsora, i zaprasza
nieprofesjonalnie.. Trudno o uczynki poszczegolnych dystrybutorow
obwiniac firme. To tak, jakby Twoj Ojciec byl winien ze Ty, na przyklad,
cos ukradles.. (Wiem ze nie to tylko przyklad) Ludzie w firmach MLM
tworza zrzeszenie oddzielnych firm, nie ma nakazowo-premiowych
mechanizmow. To ozznacza, ze kazdy odpowiada za siebie. To ze nowi nie
chca sluchac rad sponsora - to zjawisko dosc powszechne.. niestety. A Ty
jestes przykladem jego dzialania - wykorzystam Twoj list w szkoleniu
swojej grupy, dziekuje.



PS. I jako człowiek zajmujący się zawodowo marketingiem protestuję
przeciwko nazywaniu tego naciągactwa "marketingiem", bo to obraża
branżę. O!


W takim razie musze Cie zmartwic. Sam wydales wyrok na swoj poziom
wiedzy. W czerwcu w dystrybucji w sieci Amway (moze w lipcu) powinny
pojawic sie karty kredytowe. Umowe z Amway Polska Bank Slaski (grupa
ING) nazwal kontraktem stulecia. Jesli Amway jest naciagactwem, to
specjalisci marketingowi z Banku Slaskiego sa kretynami, co? Obudz sie,
Lukaszu. Obrazasz ludzi bez sensu, a wiedzy masz na temat MLM tyle, co
mrowka.. To nie jest zle wiedzxe mozna zdobyc - trzeba tylko wykonac
prace. Ale, sadzac po Twoich listach - Ty wolisz piane z piwa i opinie
zamiast informacji.. I to jest wlasnie powod, dla ktorego nie chcialem
dyskusji na newsach.. Bez sensu, a strata czasu duza..
Korespondencja urwala sie takze z tego powodu, ze zamiesciales w
Internecie, na stronie TORERO, grafike dosc jednoznacznie pokazujaca
Twoje poglady: glowa ludzka, z ust wychodzi rura, rura rozszerza sie i
lukiem zawraca w gore w strone glowy obejmujac wierzcholek czaszki i bez
wyraznych granic przechodzi w skore glowy. Metafora jest prosta -
zyjejsz w obwodzie zamknietym. Postaraj sie wiec w nim pozostac, zanim
narobisz sobie glupstw.

Trzecim powodem urwania sie korespondencji byl fakt, iz nie uzywales w
niej argumentow, tylko chamskich epitetow. Bylo to do tego stopnia
denerwujace, ze nawet raz udalo ci sie sprowokowac mnie. Zatem, jesli
wypowiadasz sie juz w jakims temacie - to zachowaj sie przynajmniej
uczciwie, a nie rob z siebie niewiniatka, bo wyjdziesz na idiote..

W kazdym razie, czytajac Twoje posty mam wrazenie, ze jestes LeoTarem
tej grupy (Dla nie znajacych tematu - LeoTar grasuje po pl.soc.dzieci i
pl.soc.psychologia i jest tam powszechnie znienawidzony za swoj
wulgaryzm). Byc moze jest to mylne wrazenie, ale sadze, ze nie warto
tego sprawdzac.






Niepozdrowienia

Wladyslaw



79
Data: 17 maj 1998, 01:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Maciek wrote:



No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy nie
?

Maciek




Wiesz, co - jesli uzywasz takich epitetow to zle swiadczy o Twoim
poziomie kultury i inteligencji..

Takze wiedzy Ci najwyrazniej brak - poczytaj o Banku Slaskim.. o Sony..

Jesli pracujesz dla ktorekolwiek z ponad 400 korporacji, dla ktorych
Amway jest kanalem dystrybucyjnym, to zacytowany Twoj list stanowic moze
podstawe do zwolnienia Ciebie z pracy, za szarganie dobrego imienia
firmy, w ktorej pracujesz. Twoj post poddaje po prostu w watpliwosc
wladze psychiczne szefow marketingu wspomnianego Banku Slaskiego, firmy
Polska Telefonia Cyfrowa, firmy Sony i paru innych.. A taki zarzut
szkodzi firmie - na pewno natomiast nie zaszkodzi Amway - bo to tylko
siec hurtowni, nic wiecej. To co Ty uwazasz za Amway, tostowarzyszenie
odrebnych firm, ktore sie w Amway zaopatruja. Roczne zakupy tych firm w
Amway to dzis 7,3 mld $....

Wladyslaw

Wladyslaw



80
Data: 17 maj 1998, 01:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Elektrin PH s.c. wrote:



To jest wspania³a okazja dla socjologów.
Takiej burzy chyba w ¿adnej grupie nie rozpêtano
a uda³o siê to AMWAY-owi,
i dyskusja na jakim poziomie.
Ale mo¿ecie ju¿ koñczyæ bo tracicie czas na reklamowanie firmy której
podobno jeste¶cie przeciwnikami.
Pozdrawiam
Romek
elektrin@idea.com.pl

Janek napisa³(a) w wiadomo¶ci: ...
>
>ROBBO napisa³(a):
>
>:Mysle ze Amway nie docenil zlosci i teraz tak dzienikarze ich udupia
ze


No i prosze - a tak sie ladnie zaczynalo - musiales to popsuc?!!



81
Data: 17 maj 1998, 01:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Roman Mitka wrote:



Elektrin PH s.c. wrote:
>
> To jest wspania³a okazja dla socjologów.
> Takiej burzy chyba w ¿adnej grupie nie rozpêtano
> a uda³o siê to AMWAY-owi,
> i dyskusja na jakim poziomie.
> Ale mo¿ecie ju¿ koñczyæ bo tracicie czas na reklamowanie firmy
której
> podobno jeste¶cie przeciwnikami.
> Pozdrawiam
> Romek

Bez obaw, nie pad³o ani jedno s³owo chwal±ce Amwaya, wiêc mo¿e to byæ
ewentualnie tylko antyreklama.


Dzieki Ci - uratowales nas! :--))) A juz myslalem, ze ta darmowa reklama
sie skonczy!



82
Data: 17 maj 1998, 01:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Elektrin PH s.c. wrote:



Roman Mitka napisa³(a) w wiadomo¶ci:
<355C1D95.2CC2@convector.com.pl>...

Bez obaw, nie pad³o ani jedno s³owo chwal±ce Amwaya, wiêc mo¿e to byæ
ewentualnie tylko antyreklama.

Reklama negatywna jest tak¿e reklam± (nag³o¶nienie firmy, marki,
produktu)
bo klienci zapominaj± o co chodzi³o ale nazwa wydaje im siê znajoma.
Wiêkszo¶æ firm musi drogo zap³aciæ za to ¿e ich nazwa zostanie
zreklamowana,
natomiast AMWAY mówi ¿e siê nie reklamuje... i faktycznie robi± to za
niego
inni.



Glownie zreszta uzytkownicy tych produktow - wlasnymi ustami. Za to
wlasnie ci, ktorzy maja karty rabatowe do Amway, czyli sa dystrybutorami
maja towary taniej niz zamieszczona w cenniku cena sugerowana..

Wladyslaw



83
Data: 17 maj 1998, 01:02
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

* z nieba wrote:



Wladyslaw Balinski napisa³(a) w artykule
> O mnie: jestem dystrybutorem Amway
> Sa wyniki. Pozytywne.
> Mamy zatem z jednej strony zadnie dziennikarzy, krzyczacych w glos w
> obronie swobody opluwania (bo cenzura prewencyjna tego rodzaju jest
w
> istocie zakazem olpluwania) - bezkarnego szkalowania wszystekiego i
> wszystkich w imie 'wolnosci slowa' - bazujacych na vox populi

Wolnosc slowa = wolnosc opluwania. Wspolczuje ludziom tak myslacym i
modle
sie aby nie oni stanowili prawo.


Wlasnie dziennikarze tak to rozumieja. Juz Melchior Wankowicz to
wiedzial i o tym pisal (Felieton "Zielone Ptaszki")


Tak jak wy (Amway) mozecie mowic swoje tak samo i gazety. Nie po to
kupuje
gazety zeby ktos mnie pilnowal abym czasem czegos zlego o jakiejs
firmie
nie przeczytal.


Dobrze wiesz, ze nie o to chodzi - nie strugaj wariata. Dyskusje w tej
sprawie dobrze podsumowal Korwin-Mikke w "Najwyzszym Czasie" z dnia 9
maja 1998..



> Od czasu gier DOOM i podobnych zwiekszyla sie ilosc ciezkich pobic
na
> ulicy.

Stary, rece mi opadaja i nie pisze tego by Ci cos wytlumaczyc tylko
dla
innych, ktorzy jeszcze moga to zrozumiec. Wystapienie po sobie dwoch
zjawisk nie oznacza automatycznie zaleznosci przyczynowej.


Nie - nie oznacza. Polecam Ci do przeczytania "Inteligencje Emocjonalna"
Daniela Golemana. Jest w ksiegarniach. Tam znajdziesz odpowiedz,
dlaczego gra DOMM i podobne oraz narastajacy terror na ulicach sa
powiazane. To studiom neurologicznych podstaw prania mozgu. W dodaktku
bynajmniej nie zalecane przez Amway czy kogokolwiek. To po prostu wiedza
o tym, jak dziala umysl, oparta o biologie..



Masz racje gra DOOM cale to zlo powoduje. Az strach pomyslec jakie
formy
przybralby Holocaust gdyby juz wtedy gry komputerowe istnialy, co
jeszcze
gorszego dzialoby sie w Ruandzie ...


Nie tylko. Szczerze mowiac znacznie wieksze szkody czynia tzw. firmy
akcji i kerskowki na Cartoon - nie wszystkie, ale calkim spora porcja..



> I proponuje sie zastanowic, co sie stanie, gdy Amway wypierze
ludziom
> mozgi tak, ze beda pozytywnie nastawieni do innych,

Do innych czy do ich pieniedzy???


W dupie mam Twoje piniadze, wiesz? Interesuje mnie, czy jestes
zadowolony z zycia, z miejsca w ktorym jestes, czy nie. Bo jesli tak, to
OK. Jesli nie - to masz do wyboru - narzekac, albo cos zrobic. Sam sobie
odpowiedz, co jest madrzej. A jesli zdecydujesz cos zrobic, to oznacza
prace. Ciezka prace. Wiadomo, ze najlepsza jest praca u siebie, we
wlasnym biznesie. I Amway to biznes bez inwestycji kapitalowej, bo
wystarczy miec ca 700 PLN na poczatek. W dodatku mozna sie wycofac w
ciagu 12 miesiecy i dostac pieniadze z powrotem. Rejestracja kosztuje
177,14 PLN. Te pieniadze mozna odzyskac w rok, jesli nie wyjdzie. Przez
ten rok mozeszkupowac produkty po cenie dystrybutorekiej i jesli Ci nie
odpowiadaja - zwracac (o ile miescisz sie w 90 dniach od ich zakupu).
Powiedz mi - jak w takich warunkach moge miec TWOJE pieniadze? Widzisz,
ze to bzdura?


84
Data: 17 maj 1998, 01:28
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Mariuszek


Witam!!!,widze ze musze cos wtracic od siebie.
futszak napisał(a) w artykule
<355b50a5.2911133@news.tpsa.pl>...


Faktycznie bylem na takim jednym spotkaniu i byl moment jak wszyscy
zaczeli bic brawo, potem zaczeli tupac.
Ja w tym momencie poczulem sie dosyc glupio...



Ja rowniez tak bym sie poczul gdyby te oklaski i tupanie wyrwaly
mnie z glebokiego snu.Podejrzewam ze spales lub przypadkowo
znalazles sie na sali w ktorej odbywalo sie to spotkanie.


... "To oni zwariowali, czy tez ja
zwariowalem ze sie nie zachowuje tak jak oni..."



Mowiac juz calkiem powaznie nikt tu nie zwariowal.
Nie widze nic zlego w tym,ze ludzie reaguja spontanicznie


i pozytywnie wlasnie w ten sposob.Moglbys narzekac


gdybys oberwal po glowie krzeslem lub kawalkiem lawki tak jak ma to
miejsce na meczach pilkarskich.


Nie chcesz wchodzic, nikt Ciebie do tego nie zmusza.



Czlowiek wolna wole ma...
--
Mariuszek

ps.Gdzie moge kupic ten filmik? Chetnie bym go obejrzal.

85
Data: 17 maj 1998, 01:30
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Mariuszek


Witam!!!
Wladyslaw Balinski napisał(a) w artykule
<355B8391.C3516072@polbox.com>...


O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21....
Podziele sie zatem z Wami wiedza...



Czy jest ktos wsrod szanownych internautow kto nie jest dystrybutorem
wspolpracujacym z Amway i ma chociaz polowe wiedzy na temat tego
biznesu co Wladyslaw B. ???
Podejrzewam, ze bardzo znikomy odsetek.A wszyscy krytykuja
firme Amway opierajac swoja wiedze tylko na tym , ze ktos gdzies
cos widzial , cos slyszal , obejrzal jakis film itd.
Czy mozna krytykowac np. sex nigdy przedtem go nie uprawiajac ?


.... kazdy dystrybutor jest oddzielna firma, odrebnym
przedsiebiorstwem handlowym lub konsumentem. Oznacza to, ze Amway nie ma
wladzy nad dystrybutorami - nie moze niczego kazac, ani zabronic, a
stosunki Amway-Dystrybutor reguluje umowa cywilno-prawna.



Wynika z tego ,ze firma Amway to jedno , a dystrybutor to zupelnie
inne przedsiebiorstwo.
Pietnujmy zatem nieuczciwych i chciwych dystrybutorow dla ktorych
liczy sie tylko kasa pamietajac przy tym, ze sa rowniez ci uczciwi,
ktorzy traktuja swoj biznes powaznie i robia go
w sposob profesjonalny pamietajac o kodeksie etycznym
ktorego przestrzegaja.


.... Filozofia
jest *powszechna dostepnosc tego biznesu* - to jest aby kazdy mogl go
zaczac, wyprobowac, bez ponoszenia nakladow w kwocie kilku milairdow..



To jest wielka zaleta tego biznesu i wada zarazem .


drugiej strony zas fachowcow znajacych sie na biznesie. Jak sadzicie,
czytelnicy, gdybyscie wy sami mieli wybierac, jak zainwestowac wasze
wlasne pieniadze - kto z Was zrobilby tak jak wszyscy, a kto tak jak
fachowcy? I co jest madrzej?



Fachowcy maja pieniadze,a "wszyscy"-racje.

--
Mariuszek

86
Data: 17 maj 1998, 11:29
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Sat, 16 May 1998 23:28:19 GMT, "Mariuszek"
wrote:


Faktycznie bylem na takim jednym spotkaniu i byl moment jak wszyscy
zaczeli bic brawo, potem zaczeli tupac.
Ja w tym momencie poczulem sie dosyc glupio...



Ja rowniez tak bym sie poczul gdyby te oklaski i tupanie wyrwaly
mnie z glebokiego snu.Podejrzewam ze spales lub przypadkowo
znalazles sie na sali w ktorej odbywalo sie to spotkanie.


Zaciagneli mnie tam, bo powiedzieli, ze sie dowiem cos o jakiejs nowej
sieci telefonow komorkowych rozprowadzanych przez Amway-a.
Jak sie okazalo o telefonach nie dowiedzialem sie nic, a jechalem tam
200km :(


... "To oni zwariowali, czy tez ja
zwariowalem ze sie nie zachowuje tak jak oni..."



Mowiac juz calkiem powaznie nikt tu nie zwariowal.
Nie widze nic zlego w tym,ze ludzie reaguja spontanicznie
i pozytywnie wlasnie w ten sposob.


Abo ja wiem...
Nie chcialem robic z siebie wariata.

futszak


87
Data: 17 maj 1998, 15:34
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Mariuszek wrote:



Witam!!!
Wladyslaw Balinski napisa³(a) w artykule
<355B8391.C3516072@polbox.com>...
> O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21....
> Podziele sie zatem z Wami wiedza...

Czy jest ktos wsrod szanownych internautow kto nie jest dystrybutorem
wspolpracujacym z Amway i ma chociaz polowe wiedzy na temat tego
biznesu co Wladyslaw B. ???
Podejrzewam, ze bardzo znikomy odsetek.A wszyscy krytykuja
firme Amway opierajac swoja wiedze tylko na tym , ze ktos gdzies
cos widzial , cos slyszal , obejrzal jakis film itd.
Czy mozna krytykowac np. sex nigdy przedtem go nie uprawiajac ?

>.... kazdy dystrybutor jest oddzielna firma, odrebnym
> przedsiebiorstwem handlowym lub konsumentem. Oznacza to, ze Amway
nie ma
> wladzy nad dystrybutorami - nie moze niczego kazac, ani zabronic, a
> stosunki Amway-Dystrybutor reguluje umowa cywilno-prawna.

Wynika z tego ,ze firma Amway to jedno , a dystrybutor to zupelnie
inne przedsiebiorstwo.
Pietnujmy zatem nieuczciwych i chciwych dystrybutorow dla ktorych
liczy sie tylko kasa pamietajac przy tym, ze sa rowniez ci uczciwi,
ktorzy traktuja swoj biznes powaznie i robia go
w sposob profesjonalny pamietajac o kodeksie etycznym
ktorego przestrzegaja.

>.... Filozofia
> jest *powszechna dostepnosc tego biznesu* - to jest aby kazdy mogl
go
> zaczac, wyprobowac, bez ponoszenia nakladow w kwocie kilku
milairdow..

To jest wielka zaleta tego biznesu i wada zarazem .

> drugiej strony zas fachowcow znajacych sie na biznesie. Jak
sadzicie,
> czytelnicy, gdybyscie wy sami mieli wybierac, jak zainwestowac wasze
> wlasne pieniadze - kto z Was zrobilby tak jak wszyscy, a kto tak jak
> fachowcy? I co jest madrzej?

Fachowcy maja pieniadze,a "wszyscy"-racje.

--
Mariuszek


GWoli wiedzy poszerzanai uruchiomilem serwis:

http://free.polbox.pl/v/vladbal/mlm-wb.htm

Serdecznie zapraszam - milych przemyslen..

Wladyslaw

88
Data: 18 maj 1998, 04:32
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<355B8391.C3516072@polbox.com>...


Dzien dobry wszystkim dyskutantom!
O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21. Aplikacje
podpisalem w pazdzierniku 1994. Do czerwca 1997 (3 lata) praktycznie nie
robilem nic. Od czerwca zaczalem sie uczyc, jak trzeba ten biznes robic.
Sa wyniki. Pozytywne.



W USA was nawet juz pies nie oszcza wiec probujecie tych sztuczek w Polsce.

89
Data: 18 maj 1998, 08:44
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<355B8391.C3516072@polbox.com>...
> Dzien dobry wszystkim dyskutantom!
> O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21.
Aplikacje
> podpisalem w pazdzierniku 1994. Do czerwca 1997 (3 lata) praktycznie
nie
> robilem nic. Od czerwca zaczalem sie uczyc, jak trzeba ten biznes
robic.
> Sa wyniki. Pozytywne.

W USA was nawet juz pies nie oszcza wiec probujecie tych sztuczek w
Polsce.


Ciekawe Slawku, spostrzezenie. Gratuluje "rzetelnej" wiedzy, zwlaszcza,
ze 30 marca 1997 roku niejaki Peter Zahn podpisal po swoich 10 letnich
staraniach kontrakt z firma Amway na dystrybucje programow edukacyjnych
dla dzieci - obecnie na CD ROM.
Ponadto Polska Telefonia Cyfrowa (czyli ERA GSM) dystrybuuje czesc
swojej oferty poprzez Amway Polska. Bank Slaski - grupa ING nazwal
podisanie kontraktu z Amway Polska w/s kart VISA 'kontraktem stulecia'.

W USA stoi do Amway w kolejce do dystrybucji ponad 400 firm - a ja na
planach marketingowych co i raz spotykam prywatnych polskich
przedsiebiorcow, ktorzy produkuja jakies gadzety i pytaja mnie -
standardowe pytanie - "Prosze Pana, wie Pan, ja nie chce wchodzic do
sieci, ale uwazam, ze to genialny pomysl na dystrybucje i prosze mi
powiedziec co ja mam zrobic, aby wprowadzic swoje wyroby do tej sieci?"

Swiadczy to tylko o jednym: o powszechnym STRACHU przed wykonaniem pracy
potrzebnej do budowy sieci oraz o checi 'przyjscia na gotowe'.

Ty Slawku, reprezentujesz grupe ludzi o autorytatywnych przekonaniach
opartych na plotkach i opiniach, a nie na rzetelnej wiedzy.

Tym jednym krotkim zdankiem prawdopodobnie wyszedles na idiote i
ignoranta, niestety. Ale nie masz sie o co obrazac - to jest uleczalne -
wystarczy poznac fakty, do czego Ciebie zachecam. Adresy podalem.

Polecam sie

Wladyslaw



90
Data: 18 maj 1998, 08:44
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Michal wrote:



> Uczy prawdziwego handlu w warunkach kapitalistycznej gospodarki
rynkowej
> i konkurencji.

Buchachacha! Prawdziwy handel? Mam zatem rozumiec, ze podstawa
gospodarki kapitalistycznej nie jest korporacja, tylko handlarz
mydlem?


Pudlo. Podstawa gospodarki kapitalistycznej jest prywatny
przedsiebiorca..



> Taki film to powinien byc material szkoleniowy w kazdej szkole
biznesu,
> ekonomicznej.

Jakos w szkole, ktora wlasnie koncze (SGH) nikt takich filmow mi nie
pokazywal, co nie przeszkadza jej byc uznana za najlepsza szkole
biznesu
w Polsce. Jej absolwenci, ktorzy tych filmow nie ogladali sa cenionymi
autorytetami, doskonalymi menedzerami, ministrami itd.


A takze bywaja znakomitymi dystrybutorami MLM. Co do doskonalosci
ministrow - stary - dyskusje na tematy polityczne to w innej grupie -
ale jesli Ty tych ministrow uwazasz za doskonalych - to swiat wkrotce
zginie.. Zwlaszcza te 'doskonalosc' widac w polityce fiskalnej, ktora
jest taka, ze po prostu wielu oplaca sie oszukiwac, zamiast placic
podatki. A mozna je obnizyc i drakonsko spenalizowac uchybienia - ale
obnizyc! - i przestanie sie oplacac oszukiwac. Wtedy do budzetu wejda
pieniadze. Ci Twoi 'doskonali' ministrowie nie moga tego zobaczyc od
paru lat.
Poza tym - menedzer, minister - pracownik - to osoba, ktora potrzebuje
nad soba szefa. Prywatny przedsiebiorca nie kieruje sie cudza, tylko
wlasna wizja. Musi byc LIDEREM a nie SZEFEM. A to jest duza roznica -
ludzie w Twojej organizacji zrobia wiecej, gdy Cie podziwiaja, niz
wtedy, gdy masz nad nimi wladze - to sprawdzony socjologicznie fakt
(dobrym przykladem jest polska 'Solidarnosc' w latach 80tych - wszyscy
'robili pod prad' ale robili - bo Walesa walczyl w pierwszej linii..)



> Nie musi to byc pod nazwa Amway, ale prezentowane
> techniki promocji , handlu sa bardzo agresywne i skuteczne ,
szczegolnie

Agresywne sa bez watpienia, szczegolnie wobec omamionych. Jaki procent
z
tych ludzi, ktorzy rozpoczeli biznes w Amwayu (i bylo
megaentuzjastami)
zarabia teraz na tyle dobrze, ze jest to ich jedyne zrodlo utrzymania?
jeden? pol procenta?


A jaki procent z tych, ktorzy 20 lat temu rozpoczynali kariere zawodowa
moze sobie jednoczesnie pozwolic na dobroa edukacje dla swoich dzieci,
ochrone zdrowia na dobrym poziomie, wlasny dom i tak dalej? Ilu zostalo
prezesami w cudzych firmach - czyli dostalo uzannie? I jak myslisz od
czego lub od kogo to zalezy? W Amway jest tak samo.
Wedlug ostatnich badan amerykanskich sposrod 100 osob odchodzacych na
emeryture obecnie - 1 mozna uznac za zamozna, 4 za finansowo niezalezne
a ponad 60 bedzie zylo dalej dzieki milosierdziu bliznich - rodziny i
przyjaciol.
Ci co zarabiaja - to Ci, ktorzy pracowali nad rozwojem swojej firmy.
Wiekszosc tego po prostu nie robi - dlatego, ze nie wierzy w mozliwosc
sukcesu.


Co do skutecznosci to bym polemizowal. Jaki udzial ma Amway w rynku
np.
mydla? Wydaje mi sie, ze niemierzalnie maly. Gdzie zatem ta
skutecznosc?


Wlasnie - dobre okreslenie - "wydaje mi sie". Gdyby udzial Amway w rynku
np. mydla byl niemierzalnie maly, to po co taka firma jak Proctor &
Gamble zawracalaby sobie glowe i tracila miliony dolarow w procesach
sadowych przeciwko Amway? Kto w disiejszym swiecie podnieca sie
marginalnymi zjawiskami? Gdyby nie bylo skutecznosci - AT&T nie
stracilby 25% rynku telekomunikacyjnego na rzecz SPRINT'a (ktory wtedy
nazywal sie inaczej - wypadlo mi z pamieci) - stalo sie to dzieki
wprowadzeniu kart telefonicznych SPRINTA do sieci Amway..
Kazdy niemal producent zainteresowany jest siecia dystrybucji.
Skutecznosc Amway nie podlega dyskusji - sa sprawdzalne fakty ekonomicze
i mozesz powatpiewac - to Twoje prawo - jednak przed opiniami zdobadz
FAKTY. A faklty sa opisane np. w Najwyzszym Czasie z dnia 16 maja 1998.


Chyba stare, tradycyjne techniki promocji i sprzedazy opierajace sie
na
sprzedazy w sklepach i reklamie telewizyjnej sa duzo skuteczniejsze.
Takie firmy jak Unilever czy Procter&Gamble sa tego dowodem.


Chyba nie sa. Polecam Amerykanska Szkole Sukcesu Wandy Loskot (nie jest
"w Amway") http://www.loska.com/~success i artykul "Podgladanie Ameryki"
opublikowany w Polsce w "Przekroju" w 1991 roku.

Polecam tez artykul "We create Millionaires" w Success Magazine z
grudnia 1995.

Gdyby te techniki byly 'duzo skuteczniejsze' to "Proctor & Gamble" nie
traktowalby Amway jako zagrozenia dla swojej pozycji rynkowej i nie
wywalal pieniedzy na kampanie anty-Amway (a ma ona rozmach, ma - zatem
kosztuje - ktos to finansuje, jesli finansuje - musi miec powod -
rozmach: procesy sadowe, nagonaka prasowa, filmy, caly zbior serwerow
inernetowych i wiele innych..).



Do mnie prawie codziennie przychodza kolorowe gazetki z roznych
supermarketow, ktore tez "maja lepsza oferte". Uwazam, ze taka forma
informowania o ofercie jest mniej nachalna i lepsza niz wizyty czy
telefony od oszolomow (takimi jawili mi sie rozentuzjazmowani
Amwayowicze).
Od takich wizyt lepszy jest (moim zdaniem) nawet spam.


Serdeczne wyrazy wspolczucia. Jak widze, ile drzew poszlo na te 'mniej
nachalne oferty' w rodzaju 'wygral Pan!' (o ile kupi Pan cos - ale juz
Pan wygral) Widzisz, roznica jest zasadnicza. Pieniadze, ktore wydales w
supermarkecie - wydales - i nigdy juz nie wroca. Ale jesli wydales
pieniadze w sieci marketingowej MLM i zajmujesz sie organizacja tej
sieci - to masz udzial we wlasnych zakupach oraz w zakupach tych, ktorym
produkt rekomndowlaes. A nie badz hipokryta - rekomandujesz na co dziec
cos - bo ludzie stale polecaja sobie, szefac, krawca, denatyste,
lekarstwa, paste do zebow, szampon czy tez inne rzeczy. MLM to sposob, w
jaki z takiego polecenia mozesz zrobic pieniadze. W koncu polecajac
kogos - robisz mu reklame. Nawet sztuki czy filmu - "bylem niedawno na
fantastycznym filmie" - i juz znajomy ma ochte obejrzec - sprawdzic - co
Cie tak zafascynowalo.. Ty wykonales prace reklamowa, a kino wezmie
kase. W MLM - ty wykonales prace reklamowa i Ty bierzesz kase. O ile
oczywiscie jestes zachwycony produktem - czyli musisz go sam
przetestowac i masz na to Gwarancje Zadowolenia klienta - czyli mozesz
produkt przetestowac w domu i oddac gdy sie nie podoba. Ale to wyklucza
sprzedaz domokrzana - bo wtedy nie wiadomo, gdzie szukac dystrybutora.
Ktos, kto domokrazy z towarami Amway - robi dwa bledy - pierwszy - nie
zarabia, drugi - psuje rynek. Ja nie domokraze. A mam spore obroty
wlasne i sporo klientow - oni sami do mnie dzwonia - panie Wladku -
konczy mi sie to, czy tamto - kiedy mi Pan moze przywiezc?



> Skonczmy z hipokryzja.

My nie zaczynalismy. To Amway zaczal z hipokryzja.


Ciekawe - kiedy i w jaki sposob?



> Amway naprawde wniosl duzy wklad w rozwoj
> nowoczesnego marketingu sieciowego, wspolpracy grupowej, szczegolnie
w
> Polsce/ Europie Wschodniej.

Ale "nowoczesny marketing sieciowy" tak w Polsce jak i w Europie
Wschodniej to margines zycia gospodarczego, Mily Panie.


Ten margines, zgodnie z Success Magazine, to na swiecie juz 163mld$
obrotu rocznie. W Polsce Amway to firma o obrotach 50-60mln$ rocznie -
nieiwele jest firm tej wielkosci. A podana kwota to zakupy
dystrybutorow, czyli mowimy o produktach wartych srednio 30% wiecej...
Mily Panie.


O wspolpracy grupowej mozemy poczytac w scenariuszu opublikowanym w
"GW"
z 29.04.98.
Widac tam dokladnie zmiany stosunku dystrybutorow do Amwaya wraz z
uplywem czasu.


Sa one dokladnie takie same, jak zmiany stosunku pracownika do
wykonywanej pracy na etacie. Po poczatkowym zachwycie, gdy okazuje sie
ze 'nic za darmo' i trzeba cos zrobic, zaczyna sie kwekanie i
narzekanie. Amway uczy, ze za kazdy sukces trzeba zaplacic ciezka praca.
Reklamy instytucji kredytowych - zyj dzis, pozycz od nas, zyj na kredyt
(Co oznacza, ze dlugi splaca .. dzieci i wnuki..)



Polecam tez fragment, gdzie byly dystrybutor opowiada o "ksztaltowaniu
osobowosci" jako korzysci komplementarnej do tej podstawowej, czyli
pieniedzy.


Nieporozumienie. Amway to biznes dobrowolnego nasladowania tych, co cos
w nim osiagneli. Ksztaltowanie osobowosci nie jest korzyscia
komplementarna - jest niezbednym warunkiem osiagniecia czegokolwiek w
biznesie Amway. A to oznacza walke ze soba - najwiekszym przeciwnikiem.



> Ale kto nie dorosl to niech handluje pietruszka na targu , a nie
> narzeka na male dochody.

Z tego wnioskuje, ze sa jakies wyrazne przewagi wciskania ludziom
naokolo mydla i szamponu niz sprzedawania pietruszki w miejscu do tego
celu przeznaczonym osobom ktore o te pietruszke pytaja.


Jesli tak jest jak mowisz - to dlaczego na stricte towarzyskim
spotkaniu, w ktorym niedawno uczestniczylem, moj znajomy pytal innego
znajomego, ktory jest adwokatem, o porade prawna? Ludzie kupuja i
sprzdeaj wszedzie i przez caly czas - nawet w ubikacji. Choc nie zawsze
chodzi o towar i nie zawsze cena sa bezposrednio pieniadze. W pracy
codziennie sprzedajesz szefowi wrazenie, ze jestes dobrym pracownikiem a
kolegom, ze jestes OK.


Wydaje mi sie, ze nietrudno znalezc sobie ciekawsze, lepiej platne i
bardziej rozwojowe zajecie.


W porownaniu z czym? Ze sprzedawaniem domokraznym - na pewno. Z budowa
sieci na skale calego globu - z setkami tysiecy ludzie w grupie? Na
pewno nie.
A poniewaz sa ludzi, ktorzy zaczynali wtedy, gdy i ja zaczynalem - od
zera - i zanm ich osobiscie - i zbudowali juz duze sieci - zaden Jack
czy ktokolwiek nie wmowi mi, ze to niemozliwe. Jedyna rzecza, zas ktora
moze probowac mi wmowic, to to, ze juz jest za pozno. I to wlasnie
usiluja biednym ludziom wmowic gazety.

Natomiast w Australii ten biznes dziala juz bardzo, bardzo dawno.
Peter Cox zbudowal 5 lat temu diament w 33 miesiace. To szesc
oddzielonych 21% grup. Teraz ma takich grup 9 i jest Dyrektorskim
Diamentem. W tym samym czasie inny dystrybutor w tym samym kraju - Mitch
Sala - doszedl w 1997 roku do Korony Dystrybutorskiej - to 18
odzielonych 21% grup (czyli 18 co najmniej osobom pomogl zarabiac
miniumu 2.000$ na miesiac) - ma w swoim biznesie diamentow, perly
szmaragdow - nieprzebrane ilosci. Jego biznes ma globalny zasieg -
Australia, Ameryka - Kanada, USA, Meksyk, Brazylia; Afryka Pd - RPA,
Europa - Austria, Wegry, Polska, Wlochy, Niemcy, Czechy, Slowacja,
Hiszpania, Szwajcaria, Grecja, Turcja, Francja, Holandia, Belgia.. -
Azja - Indie, Indonezja, Filipiny, Malezja - to wszystko w 8 lat. Od
zera. I dlatego na poczatku - ze chcial dorobic 100$ tygodniowo, bo byly
w domu potrzebne pieniadze. Dzis uczy innych ludzi jak to robic.
Podrozuje po swiecie. Pomaga potrzebujacym.

To jest prawdziwy Amway a nie jakies tam sprzedawanie mydla.
Najsmieszniejsze jest to, ze kazdy moze. Ale nie kazdy zrobi i o tym
wiadomo od poczatku - wiekszosc sie bedzie bala. Ale przyznac sie do
strachu - nie uchodzi. Zatem - dla wlasnego komfortu psychicznego -
lepiej przylaczyc sie do choru tych, co twioerdza, ze to nie dziala albo
ze nie jest ciekawe albo cokolwiek, co usprawiedliwi we wlasnych oczach.
Bo to w sumie o to chodzi - o wlasne dobre samopoczucie kazdego z nas.

Roznica jest w tym - ze Amway zaburza to dobre samopoczucie - poniewaz
nadaje komunikat - gdyby tylko Ci sie chcialo pracowac - moglbys
poprawic swoj byt. To oznacza osobista odpowiedzialnosc za poziom zycia
wlasny i rodziny - nie ma na kogo zwalic - i dlatego jest niewygodne.

Dlatego dyskusja na ten temat jest taka burzliwa. Z jakiegos powodu
wszyscy trzymaja sie Amway gdy tymczasem Amway *to tylko dostawca
towarow*. Styl biznesu *zalezy od ludzi, ktorzy go robia*. A kazda
grupa, kazda linia ma swoj styl - i generalizacja tutaj pokazana jest po
prostu bez sensu..


Wladyslaw



> Jack

Michal
michal.kostrzewa@polkomtel.com.pl





91
Data: 18 maj 1998, 08:56
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: * z nieba

Wladyslaw Balinski napisał(a) w artykule
<355E1A07.3723D90C@polbox.com>...


> Wolnosc slowa = wolnosc opluwania.
Wlasnie dziennikarze tak to rozumieja. Juz Melchior Wankowicz to
wiedzial i o tym pisal (Felieton "Zielone Ptaszki")



Aha, chcaloby sie wylac dziecko z kapiela. Poswiecic wolnosc innych dla
komfortu psychicznego pracownikow firmy X. Ale Cie to boli.


Dyskusje w tej
sprawie dobrze podsumowal Korwin-Mikke w "Najwyzszym Czasie" z dnia 9
maja 1998..



Coz, nie znam tej dyskusji.


Polecam Ci do przeczytania "Inteligencje Emocjonalna"
Daniela Golemana. Tam znajdziesz odpowiedz,
dlaczego gra DOMM i podobne oraz narastajacy terror na ulicach sa
powiazane. To studiom neurologicznych podstaw prania mozgu. W dodaktku
bynajmniej nie zalecane przez Amway czy kogokolwiek.



Mam nadzieje, ze nie posadzasz mnie, ze nie lubie tylko Amwayowskiego
prania mozgu. Nadal bede jednak twierdzial, ze ilosc okrucienstwa, z ktorym
styka sie czlowiek wspolczesny jest nie wieksza, jesli nie mniejsza od tego
co bylo w przeszlosci. Gry komputerowe to pikus wobec obowiazku ogladania
przez lud egzekucji osob lamiacych prawo, naruszajacych wladze suwerena. To
tylko pierwszy z brzegu przyklad. Nastepny to wyrzynanie w pien wszystkich
mieszkancow zdobytego grodu w Sredniowieczu. Mozna by to ciagnac bez konca.



W dupie mam Twoje piniadze, wiesz?



Hej. Nie unos sie. To tylko potwierdza, ze trudno Ci bedzie dorwac sie do
moich pieniedzy, o ktore, podtrzymuje, przede wszystkim zabiegacie pod
przykrywka pomocy. Gdyby chodzilo wam o dobry interes to wasza piramida
bylaby bardziej plaska. Lub na wzor sieci FMG (sprzedajacej polisy Amplico
Life) przewidywala by mozliwosc oderwania sie galezi jesli ktos z dolu
sieci swoja aktywnoscia wyprzedzil tego powyzej siebie. W Amway zawsze
bedziesz nizej.

I dlatego wkurzacie sie na film, ktory pozwala laikom poznac wasze metody
przerabiania ludzi w poslusznych klientow. Bo ceny waszych produktow oraz
ich kompleksowa oferta, wyraznie pokazuja kierunek: odciac ludzi od innych
zrodel zaopatrzenia. Zamknac alternatywe: to gdzie dzisiaj skoczymy po
zakupy?, Hit czy Billa. Nie moze Geant.


Interesuje mnie, czy jestes
zadowolony z zycia, z miejsca w ktorym jestes, czy nie. Bo jesli tak, to
OK.



Ciesze sie, ze dopuszczasz bycie zadowolonym z zycia inaczej.

Milego dnia.

--
przed odesłaniem zmień * na a


92
Data: 18 maj 1998, 08:59
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: * z nieba

Mariuszek napisał(a) w artykule


Wynika z tego ,ze firma Amway to jedno , a dystrybutor to zupelnie
inne przedsiebiorstwo.
Pietnujmy zatem nieuczciwych i chciwych dystrybutorow dla ktorych
liczy sie tylko kasa pamietajac przy tym, ze sa rowniez ci uczciwi,
ktorzy traktuja swoj biznes powaznie i robia go
w sposob profesjonalny pamietajac o kodeksie etycznym
ktorego przestrzegaja.



Socjalizm rowniez byl doskonaly, tylko ludzie jakos nie chcieli sie
dostosowac.

Hej.
--
przed odesłaniem zmień * na a


93
Data: 18 maj 1998, 11:44
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Lukasz Kar

Wywołany do tablicy odpowiadam: uderz w stół, nożyce się odezwą.

Wladyslaw Balinski wrote:


Przynajmniej pisz prawde! Mam na grupie opublikowac cala korespondencje?



PROSZĘ BARDZO - NIE MAM NIC DO UKRYCIA [1]. Jeśli coś przeinaczyłem, to
dlatego, że cytowałem z pamięci. Ze swojej strony dodam tylko, że ja
swojej kopii już nie posiadam, więc ciężko mi będzie ustosunkować się do
pomijania moich argumentów, jak to ma chronicznie miejsce w dyskusjach z
ludźmi pewnego autoramentu.

Nawiasem mówiąc: czy zamieścisz również fragment, w któym proponuję
upublicznienie dyskusji na newsach i Twoje stwierdzenie, że (cytuję z
pamięci) to nie jest sprawa na newsy? Czyżbyś zdecydował się na
publiczną polemikę dopiero teraz widząc, że sprawa się zaśmierdła i nie
da się już tego zignorować?


Sugeruje poczytac "Najwyzszy Czas" (choc nie abonuje tego pisma) - z
data 16 maja..



A czytam, czytam... Głosowałem, popieram i prawdopodobnie jeszcze będę
popierał UPR, ale Bozia dała mi jeszcze zdrowy rozsądek, czytaj: Korwin
jest dla mnie czytanym i popieranym publicystą i politykiem, ale nie
Bogiem.


bo ma w tym udzial. Szef woli, abys zarabial mniej, bo wtedy wiecej
zostanie dla niego.. Jesli tego nie rozumiesz, to dwoja z ekonomii..



Jestem nieukiem w dobrym towarzystwie :P Czasami, acz rzadko, szefowie
pozwalają zarobić jak Pan Bóg przykazał, żeby pracownik nie odszedł z
firmy i zamiast szukać fuch, poświęcił się pracy dla MLM^H^H^H firmy.


> kilkunastu spotkaniach MLM, które prowadziły osoby z wyższych poziomów
> (a więc nie do końca "nieprofesjonalne") i KAŻDA OSOBA ZAPRASZAJˇCA
> ZAPRZECZAŁA W ŻYWE OCZY, ŻE TO MA COKOLWIEK WSPÓLNEGO Z MLM. To jest
> uczciwość??? Etyczny biznes? Tfu!
To Tfu to na Twoim miejscu bym sobie darowal, bo nie swiadczy o Tobie
dobrze. Natomiast - ze zapraszajaca oaosoba zaprzeczala? To biznes jest
nieetyczny czy tez ta osoba?



Ludzie tworzą biznes... I znów ten argument, że trafiłem na
nieprofesjonalnych - powtarzany do bólu... A osoby, które widziały kogoś
z MLM zapraszającego na spotkanie i mówiącego "zapraszamy na spotkanie
Amway/Herbalife/etc." (p. Baliński wykluczony) - WYSTĄP!


jestes przykladem jego dzialania - wykorzystam Twoj list w szkoleniu
swojej grupy, dziekuje.



To jeszcze nie wykorzystałeś?? Pół roku temu pisałeś mi dokładnie to
samo...


W takim razie musze Cie zmartwic. Sam wydales wyrok na swoj poziom
wiedzy.



Jak inni, nie podzielący Jedynie Słusznej Opinii na temat MLM?


prace. Ale, sadzac po Twoich listach - Ty wolisz piane z piwa i opinie
zamiast informacji..



O taaaaaak, to jest argument merytoryczny. Czy Ty przynajmniej wiesz,
czy ja piję alkohol... ?


I to jest wlasnie powod, dla ktorego nie chcialem
dyskusji na newsach.. Bez sensu, a strata czasu duza..



No właśnie. Jeszcze kilka akapitów i ja skończę ją dokładnie z tego
samego powodu.


Korespondencja urwala sie takze z tego powodu, ze zamiesciales w
Internecie, na stronie TORERO, grafike dosc jednoznacznie pokazujaca
Twoje poglady: glowa ludzka, z ust wychodzi rura, rura rozszerza sie i
lukiem zawraca w gore w strone glowy obejmujac wierzcholek czaszki i bez
wyraznych granic przechodzi w skore glowy. Metafora jest prosta -
zyjejsz w obwodzie zamknietym.



????????????????????????????

Chyba majowe słonko za mocno przygrzało. Adres mojej strony domowej jest
w sigu (czyli podpisie) - do wglądu dla zainteresowanych. Widzisz tam
gdzieś jakieś rury? Co to za strona TORERO, o której piszesz? Wiesz, co
to jest URL?


Trzecim powodem urwania sie korespondencji byl fakt, iz nie uzywales w
niej argumentow, tylko chamskich epitetow.



Nie przypominam sobie. CY-TAT! CY-TAT! Zaznaczam - ja nie mam tej
korespondencji.


W kazdym razie, czytajac Twoje posty mam wrazenie, ze jestes LeoTarem
tej grupy



Twoje wrażenia nie obchodzą mnie nic a nic. Mój język to kwestia oceny
ludzi, którzy siedzą na pręgierzu nieco dłużej niż na czas dyskusji o
Amwayu. Słowo daję, chyba zacznę zbierać obelgi od amwayowców na
podobnej zasadzie, co przydomki "oszołom" - będę z tego dumny :-))

Z mojej strony EOT. Zastrzegam sobie jednak prawo odpowiedzi na kolejne
bzdury.

Również bez pozdrowień.

[1] jeśli to kogokolwiek (jeszcze) interesuje.

--
<================== Lukasz "Happily Engaged :-)" Karcz ============>


|= strona Jacka Kaczmarskiego http://www.kki.net.pl/torero ======|


<= watch out strange cat people ===================================>


|===== little red rooster's on the prowl ========================|

94
Data: 18 maj 1998, 13:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<355FD726.40D4ED1A@polbox.com>...


Dlatego dyskusja na ten temat jest taka burzliwa. Z jakiegos powodu
wszyscy trzymaja sie Amway gdy tymczasem Amway *to tylko dostawca
towarow*. Styl biznesu *zalezy od ludzi, ktorzy go robia*. A kazda
grupa, kazda linia ma swoj styl - i generalizacja tutaj pokazana jest po
prostu bez sensu..



W wielu miejscach w USA nie wolno prowadzic dzialanosci do domu do domu
wiec takie gowna jak AMway przenosza sie do Europy Wschodniej Afryki czy
biednej Azji aby tam gdzie ludzie maja nie wielkie pojecie o ekonomii za to
wielkie
niespelnione ambicje robic ludziom wode z mozgu.




95
Data: 18 maj 1998, 13:09
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<355FC567.47B112ED@polbox.com>...


slawomir wrote:
>
> W USA was nawet juz pies nie oszcza wiec probujecie tych sztuczek w
> Polsce.
Ciekawe Slawku, spostrzezenie. Gratuluje "rzetelnej" wiedzy, zwlaszcza,
ze 30 marca 1997 roku niejaki Peter Zahn podpisal po swoich 10 letnich
staraniach kontrakt z firma Amway na dystrybucje programow edukacyjnych
dla dzieci - obecnie na CD ROM.



A co to ma do rzeczy?
Co to jest folder reklamowy A$mwaya?
Podajesz dane niemozliwe do sprawdzenia i myslisz ze na kolana padne bo
ktos sprzdaje CD romy? Miliony ich sprzedaje sie w USA no i co?


W USA stoi do Amway w kolejce do dystrybucji ponad 400 firm -



Gdzie tak napisano? W papierach tej bzdurnej korporacji?
Na A$mway w USA pies nie naszcza. Nie mowiac o kupowaniu produktow pokatnie
od obwozniego handlarza.


Ty Slawku, reprezentujesz grupe ludzi o autorytatywnych przekonaniach
opartych na plotkach i opiniach, a nie na rzetelnej wiedzy.



Ja sie nie dziwie ze A$mway ucieka do europy wschodniej.
Jesli moze tam znalezc tak bezkrytycznych wielbicieli...



96
Data: 18 maj 1998, 13:21
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Jacek Kijewski wrote:


On Wed, 13 May 1998, ROBBO wrote:

> Oczywiscie ze maja prawo zabronic wyswietlania filmu do czasu rozpatrzenia
> sprawyale wazne jest co innego BARDZO AGRESYWAN postawa FIRMY wobec filmu ktora to
> wlasnie

"Ostatnie kuszenie Chrystusa"?
"Ksiadz"?
Wymieniac dalej: precedensy byly, i to liczne. I to juz za "demokracji".




czy kosciol to firma a porwnaniekosciol = amway
nie jest tak bardzo bez sensu
jak by sie pozornie wydawalo
pozatym i Ksiadz i Ostatnie kuszenie Chrystusa jednak sie pojawilo

--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




97
Data: 18 maj 1998, 13:27
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Jacek Kijewski wrote:


On Thu, 14 May 1998, Maciek wrote:

> No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy nie ?

Ja? Nieeeeeeeeeee......



Chodzilao o Janka ale nie odpisal.co do tego ze Janek przyprowadzic mi psychologa
by udowodnic swoja racje to nie watpie
ale niestety tak juz dzialaja zeby ci wmowic ze jestes glupi jak nie wejdziesz.


--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




98
Data: 18 maj 1998, 13:32
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Wladyslaw Balinski wrote:


Maciek wrote:
>
> No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy nie
> ?
>
> Maciek

Wiesz, co - jesli uzywasz takich epitetow to zle swiadczy o Twoim
poziomie kultury i inteligencji..

Takze wiedzy Ci najwyrazniej brak - poczytaj o Banku Slaskim.. o Sony..

Jesli pracujesz dla ktorekolwiek z ponad 400 korporacji, dla ktorych
Amway jest kanalem dystrybucyjnym, to zacytowany Twoj list stanowic moze
podstawe do zwolnienia Ciebie z pracy, za szarganie dobrego imienia
firmy, w ktorej pracujesz. Twoj post poddaje po prostu w watpliwosc
wladze psychiczne szefow marketingu wspomnianego Banku Slaskiego, firmy
Polska Telefonia Cyfrowa, firmy Sony i paru innych.. A taki zarzut
szkodzi firmie - na pewno natomiast nie zaszkodzi Amway - bo to tylko
siec hurtowni, nic wiecej. To co Ty uwazasz za Amway, tostowarzyszenie
odrebnych firm, ktore sie w Amway zaopatruja. Roczne zakupy tych firm w
Amway to dzis 7,3 mld $....



fajny belkot :))) Jak to Sony zawierza amwayowi swoj biznes i wiecie gdyby
nie amway to sony pewnie by upadlo podobnie jak IBM i takie tam. Przy
okazji te wasze chwytyliczne firmy duze $$$$$, rzucacie milariadami
dolarow, ze oczywiscie przylacz sie do naszej RODZINY (patrz sekta niebo)
a bedzie piekny bogaty cudowny i wspanialy
Zaraz dowiem sie ze moj szef to dran i pracuje dla niego czas wziasc spray
w swoje rece i pracowac dla diamenta wladyslawa.
Co ciekawe nie przyznales sie jeszcze do pracy w Amwayu i pewnie sie nie
przyznasz
mimo ze kazdy juz to wie , a kota odwracac ogonem fajnie umiecie no w koncu
nie bez powodu jestes diamentem

Pozdrawiam



Wladyslaw

Wladyslaw





--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




99
Data: 18 maj 1998, 13:35
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Elektrin PH s.c. wrote:


Roman Mitka napisa³(a) w wiadomo¶ci: <355C1D95.2CC2@convector.com.pl>...

Bez obaw, nie pad³o ani jedno s³owo chwal±ce Amwaya, wiêc mo¿e to byæ
ewentualnie tylko antyreklama.

Reklama negatywna jest tak¿e reklam± (nag³o¶nienie firmy, marki, produktu)
bo klienci zapominaj± o co chodzi³o ale nazwa wydaje im siê znajoma.
Wiêkszo¶æ firm musi drogo zap³aciæ za to ¿e ich nazwa zostanie zreklamowana,
natomiast AMWAY mówi ¿e siê nie reklamuje... i faktycznie robi± to za niego
inni.



No coz jakos inaczej mowiles jak reklamowali Idea DCS (sygnatura)na
pl.misc.telefonia.gsm i wtedy to negatywne gadanie to bylo oszczerwstwo
a zle o firmie Amway to reklama ehhhhh
Wiesz ale jestem ciekaw czy cieszysz sie z "pochlebnych" opinii twojego
pracodawcy Idei
i jak dzieki temu spada sprzedaz o 20 % ,



Pozdrawiam
Romek
elektrin@idea.com.pl





--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




100
Data: 18 maj 1998, 13:36
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO


> To jest wspania³a okazja dla socjologów.
> Takiej burzy chyba w ¿adnej grupie nie rozpêtano
> a uda³o siê to AMWAY-owi,
> i dyskusja na jakim poziomie.
> Ale mo¿ecie ju¿ koñczyæ bo tracicie czas na reklamowanie firmy której
> podobno jeste¶cie przeciwnikami.
> Pozdrawiam
> Romek
> elektrin@idea.com.pl
>
> >ROBBO napisa³(a):
> >
> >:Mysle ze Amway nie docenil zlosci i teraz tak dzienikarze ich udupia
> ze
No i prosze - a tak sie ladnie zaczynalo - musiales to popsuc?!!




no i pewnie niech ludzie znaja was i wasze metody masz cos przeciwko ???




--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




101
Data: 18 maj 1998, 13:44
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Mariuszek wrote:


Witam!!!
Wladyslaw Balinski napisa³(a) w artykule
<355B8391.C3516072@polbox.com>...
> O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21....
> Podziele sie zatem z Wami wiedza...

Czy jest ktos wsrod szanownych internautow kto nie jest dystrybutorem
wspolpracujacym z Amway i ma chociaz polowe wiedzy na temat tego
biznesu co Wladyslaw B. ???
Podejrzewam, ze bardzo znikomy odsetek.A wszyscy krytykuja
firme Amway opierajac swoja wiedze tylko na tym , ze ktos gdzies
cos widzial , cos slyszal , obejrzal jakis film itd.
Czy mozna krytykowac np. sex nigdy przedtem go nie uprawiajac ?



Dobra w takim razie to ze nie jestem ministrem nie moge krytykowac rzadu i
nie znam zasad funkcjonowania,

Jak tak patrze na niektore posty to zauwazylem juz 4 amwayowcow brrrrrrrr

Pozatym akurat dzialania firm w tym systemie znam bardzo dobrze i nawet bylem
w propagandowych gazetkach Amwaya wiec wiem jak to dziala.

Mowie jeszcze raz nie podoba mi sie prowadzenie indyktronacji , pranie mozgu,
nagabywania
namolnosci, i kult pieniadza. To tyle o jakosci produktow sie nie wypowiadam

bo tutaj mozna polemizowac ale na pewnie nie sa takie super



>.... kazdy dystrybutor jest oddzielna firma, odrebnym
> przedsiebiorstwem handlowym lub konsumentem. Oznacza to, ze Amway nie ma
> wladzy nad dystrybutorami - nie moze niczego kazac, ani zabronic, a
> stosunki Amway-Dystrybutor reguluje umowa cywilno-prawna.

Wynika z tego ,ze firma Amway to jedno , a dystrybutor to zupelnie
inne przedsiebiorstwo.
Pietnujmy zatem nieuczciwych i chciwych dystrybutorow dla ktorych
liczy sie tylko kasa pamietajac przy tym, ze sa rowniez ci uczciwi,
ktorzy traktuja swoj biznes powaznie i robia go
w sposob profesjonalny pamietajac o kodeksie etycznym
ktorego przestrzegaja.



Alez oczywiscie wizerunek firmy jest najwazniejszy, zaraz padna argumenty ze
inkubatory kupujado szpitali


>.... Filozofia
> jest *powszechna dostepnosc tego biznesu* - to jest aby kazdy mogl go
> zaczac, wyprobowac, bez ponoszenia nakladow w kwocie kilku milairdow..

To jest wielka zaleta tego biznesu i wada zarazem .



Bez nakladow mowisz hmmmmm, powiem tak znam ludzi ktorzy wiele stracili
przezTAKIE firmy i to nie koniecznie finansowo,


> drugiej strony zas fachowcow znajacych sie na biznesie. Jak sadzicie,
> czytelnicy, gdybyscie wy sami mieli wybierac, jak zainwestowac wasze
> wlasne pieniadze - kto z Was zrobilby tak jak wszyscy, a kto tak jak
> fachowcy? I co jest madrzej?

Fachowcy maja pieniadze,a "wszyscy"-racje.



Slusznie, jak masz pieniadze mozesz je zainwestowac w co chcesz, ale i tak na
80 % zainwestujesz w to co wszyscy .




--
Mariuszek






--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




102
Data: 18 maj 1998, 13:46
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Sat, 16 May 1998, Mariuszek wrote:


Czy jest ktos wsrod szanownych internautow kto nie jest dystrybutorem
wspolpracujacym z Amway i ma chociaz polowe wiedzy na temat tego
biznesu co Wladyslaw B. ???
Podejrzewam, ze bardzo znikomy odsetek.A wszyscy krytykuja
firme Amway opierajac swoja wiedze tylko na tym , ze ktos gdzies
cos widzial , cos slyszal , obejrzal jakis film itd.
Czy mozna krytykowac np. sex nigdy przedtem go nie uprawiajac ?



Ew. morderstwa nie zabijajac wczesniej, jezeli mamy sie trzymac takiego
stylu?


*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


103
Data: 18 maj 1998, 13:47
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ROBBO

Wladyslaw Balinski wrote:


slawomir wrote:
>
> Wladyslaw Balinski wrote in article
> <355B8391.C3516072@polbox.com>...
> > Dzien dobry wszystkim dyskutantom!
> > O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21.
> Aplikacje
> > podpisalem w pazdzierniku 1994. Do czerwca 1997 (3 lata) praktycznie
> nie
> > robilem nic. Od czerwca zaczalem sie uczyc, jak trzeba ten biznes
> robic.
> > Sa wyniki. Pozytywne.
>
> W USA was nawet juz pies nie oszcza wiec probujecie tych sztuczek w
> Polsce.
Ciekawe Slawku, spostrzezenie. Gratuluje "rzetelnej" wiedzy, zwlaszcza,
ze 30 marca 1997 roku niejaki Peter Zahn podpisal po swoich 10 letnich
staraniach kontrakt z firma Amway na dystrybucje programow edukacyjnych
dla dzieci - obecnie na CD ROM.
Ponadto Polska Telefonia Cyfrowa (czyli ERA GSM) dystrybuuje czesc
swojej oferty poprzez Amway Polska. Bank Slaski - grupa ING nazwal
podisanie kontraktu z Amway Polska w/s kart VISA 'kontraktem stulecia'.



Podpieracie sie produktami a caly czas czepiamy sie ideaologiMy o tym ty o
tamtym


W USA stoi do Amway w kolejce do dystrybucji ponad 400 firm - a ja na
planach marketingowych co i raz spotykam prywatnych polskich
przedsiebiorcow, ktorzy produkuja jakies gadzety i pytaja mnie -
standardowe pytanie - "Prosze Pana, wie Pan, ja nie chce wchodzic do
sieci, ale uwazam, ze to genialny pomysl na dystrybucje i prosze mi
powiedziec co ja mam zrobic, aby wprowadzic swoje wyroby do tej sieci?"

Swiadczy to tylko o jednym: o powszechnym STRACHU przed wykonaniem pracy
potrzebnej do budowy sieci oraz o checi 'przyjscia na gotowe'.

Ty Slawku, reprezentujesz grupe ludzi o autorytatywnych przekonaniach
opartych na plotkach i opiniach, a nie na rzetelnej wiedzy.

Tym jednym krotkim zdankiem prawdopodobnie wyszedles na idiote i
ignoranta, niestety. Ale nie masz sie o co obrazac - to jest uleczalne -
wystarczy poznac fakty, do czego Ciebie zachecam. Adresy podalem.



Przepisales to z waszego pisameka czy sam wymysliles.Powolywanie sie na
ameryke to chybiony pomysl.
Jakos nie widzialem w polsce ani Sony ani IBM o ktorych to tak piszesz
a to ze jakies firmiy maja w tym interes to wchodza ja sie im nie dziwie
bo to ty pracujesz dla nich.



Polecam sie

Wladyslaw





--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==
== http://robbo.irc.pl/robbo.html, IRC: ROBBO, tel. +48-602-621-906 ==
== NetWizards - netwizards@usa.net, http://robbo.irc.pl/ - Polish IRC ==
== Certified SCO Unix Administrator, webmaster http://www.pkp.com.pl/ ==
=========================================================================




104
Data: 18 maj 1998, 16:15
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Adam Płasz

Jacek Kijewski wrote:



Monotonne powtarzanie: bede bogaty a rozaniec?
Tak w ogole rozaniec to rodzaj mantry majacej na celu oddzialywanie na
podswiadomosc. Dokladnie to samo, co robi amway czy inne tego rodzaju
firmosekty.



Racja, jednak sąd ani prokuratura nie zakazała rozpowszechniania,
wychodząc z założenia, że skoro nie ma poszkodowanego (a nie było, bo
film nie był rozpowszechniany) to nie ma przestępstwa. W Wypadku Amway'a
mamy sytuację zupełnie inną.


P.S. Do wszystkich, co nie potrafia czytac dokladnie: nie jestem ani
amwayowcem, ani katolikiem i do obu instytucji zywie podobna niechec.



'Nie jesteś sam(a).. Nie.. ;)))
--


___________ (R)


/_ _______ Adam Płaszczyca (48 22) 6297910


___/ /_ ___ ul. Wilanowska 10/36, 00-422 Warszawa


_______/ /_ IRC: _555, http: chwilowo brak


___________/ mail: _555@irc.pl

105
Data: 18 maj 1998, 16:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Adam Płasz

ROBBO wrote:


Zaraz dowiem sie ze moj szef to dran i pracuje dla niego czas wziasc spray
w swoje rece i pracowac dla diamenta wladyslawa.
Co ciekawe nie przyznales sie jeszcze do pracy w Amwayu i pewnie sie nie
przyznasz
mimo ze kazdy juz to wie , a kota odwracac ogonem fajnie umiecie no w koncu
nie bez powodu jestes diamentem



Robbo, porzyć swojego szefa i załóż włąsny biznes... Oczywiście nie
będziesz niczym skrępowany.. będziesz miał taką samą wolność jak kółko w
zegarku ;)))


--
=========================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: pawelk@waw.pdi.net, robbo@irc.pl ==




--


___________ (R)


/_ _______ Adam Płaszczyca (48 22) 6297910


___/ /_ ___ ul. Wilanowska 10/36, 00-422 Warszawa


_______/ /_ IRC: _555, http: chwilowo brak


___________/ mail: _555@irc.pl

106
Data: 18 maj 1998, 17:29
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jacek Kije

On Mon, 18 May 1998, ROBBO wrote:


czy kosciol to firma a porwnaniekosciol = amway



Kosciol to przede wszystkim potezna organizacja. Amwayowi jeszcze
daleko...


nie jest tak bardzo bez sensu
jak by sie pozornie wydawalo



Czytales: "Praktyczne metody osiagania sukcesow"? No to patrzmy:

powtarzanie sobie co rano: jestem swietny i sprzedam duzo mydla a poranny
pacierz?

Monotonne powtarzanie: bede bogaty a rozaniec?
Tak w ogole rozaniec to rodzaj mantry majacej na celu oddzialywanie na
podswiadomosc. Dokladnie to samo, co robi amway czy inne tego rodzaju
firmosekty.

Sped amwaya: swiatla, muzyka, tlumy, wiwaty - a msza tzw. sw.: organy,
stroje, "podniosly" nastroj?

itd.,itd.,itd.


pozatym i Ksiadz i Ostatnie kuszenie Chrystusa jednak sie pojawilo



Miejmy nadzieje, ze ow film sie tez pojawi.

P.S. Do wszystkich, co nie potrafia czytac dokladnie: nie jestem ani
amwayowcem, ani katolikiem i do obu instytucji zywie podobna niechec.

*******************************************************************************


Jacek Kijewski, jacek@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)


Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii


*******************************************************************************


107
Data: 18 maj 1998, 22:51
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Jo'Asia

-----BEGIN PGP SIGNED MESSAGE-----

Mariuszek wrote:


Mowiac juz calkiem powaznie nikt tu nie zwariowal.
Nie widze nic zlego w tym,ze ludzie reaguja spontanicznie
i pozytywnie wlasnie w ten sposob.



Bardzo przepraszam, ale IMHO to jest tak samo reakcja spontaniczna jak brawa i
buczenie w "Kole Fortuny"...

Jo'Asia

- --
* Leci kretyn, leci | Leci, leci drugi *
* Wysoko i nisko | Cały w kropki bordo *
* Bardzo mu się śpieszy | Jeżeli nie zwolni *
* Żeby było blisko | Zaryje gdzieś mordą! *

-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: PGPfreeware 5.0i for non-commercial use
Charset: noconv

iQBVAwUBNWCT5+3bh2ctSCr1AQEuSAH/bGaN1cc3RtGqmUCz5NStesKKzMsBf5x1
a9OQWDTmKJsbLU6JBJ9yKl+J+ReYXTEbLntjXeXJNqKwZFxApCKYxg==
=LOzM
-----END PGP SIGNATURE-----





108
Data: 19 maj 1998, 08:22
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Maciek



| Takze wiedzy Ci najwyrazniej brak - poczytaj o Banku Slaskim.. o Sony..
|
| Jesli pracujesz dla ktorekolwiek z ponad 400 korporacji, dla ktorych
| Amway jest kanalem dystrybucyjnym, to zacytowany Twoj list stanowic moze
| podstawe do zwolnienia Ciebie z pracy, za szarganie dobrego imienia
| firmy, w ktorej pracujesz. Twoj post poddaje po prostu w watpliwosc
| wladze psychiczne szefow marketingu wspomnianego Banku Slaskiego, firmy
| Polska Telefonia Cyfrowa, firmy Sony i paru innych.. A taki zarzut
| szkodzi firmie - na pewno natomiast nie zaszkodzi Amway - bo to tylko
| siec hurtowni, nic wiecej. To co Ty uwazasz za Amway, tostowarzyszenie
| odrebnych firm, ktore sie w Amway zaopatruja. Roczne zakupy tych firm w
| Amway to dzis 7,3 mld $....
|
| Wladyslaw
|

Dodaj jeszcze, ze dostaliscie jeszcze z Watykanu wylacznosc
na dystrybucje biletow do nieba. A jezeli chodzi o Bank Slaski,
to sprzedaja wasz proszek czy paste do zebow ?



Maciek




109
Data: 19 maj 1998, 08:28
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: NO_SPAM_kr

In pl.pregierz Wladyslaw Balinski wrote:


Najsmieszniejsze jest to, ze kazdy moze. Ale nie kazdy zrobi i o tym
wiadomo od poczatku - wiekszosc sie bedzie bala. Ale przyznac sie do



Tylko dzieki temu to dziala. W innym przypadku "piramidka" skonczylaby sie w
momencie,w ktorym caly swiat bylby jedna wielka rodzina _DYSTRYBUTOROW_...
Potrafisz to sobie wyobrazic - to jak po "wielkiej katastrofie". Wszyscy
sprzedaja sobie resztki towarow z magazynow, ktorych (towarow) nikt juz
nie produkuje...
To ja sie wypisuje z takiego swiata...

Czesc

--
_==============================_


Krzysztof Politowski MLK OI PG
mailto: krzysp@pg.gda.pl
http://www.pg.gda.pl/~krzysp

110
Data: 19 maj 1998, 11:07
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Piotr'ek N

Proponuje zalozyc grupe: pl.rec.film.amway.
Wybaczcie, ale meczycie mnie juz.
UWAGA! Nie jestem zwiazany z firma Amway, a co wiecej NIGDY nie
uzywalem jej wytworow.

Dziekuje za uwage
Piotr'ek Nowakowski
......................................................................
.........
SoftNov, Olkusz,
e-mail: piotrn@gdynia.top.pl
MuroHasla: www.nowakowski.gdynia.top.pl




111
Data: 19 maj 1998, 12:03
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ufhachaj@i

I stalo sie, ze futszak z adresu futszak@WYTNIJTO.irc.pl naplsal(a) te slowa:
: Co nie zaprzecza temu, ze mozna na nim rowniez zrobic pieniadze i to
: takie, ze Tobie starczy do konca zycia :)
: >Mialem na mysli nie sposoby opedzania mydla, tylko sposoby pozyskiwania
: >dystrybutorow.

W Bingo tez mozna wygrac 12 starych miliardow... Szanse sa podobne.

--


_ _ _ _ ______ *=================**========================= _ _ _ _ ______


|Q|A|A|A|A |*- Four aces! Pay!/ PAWEL STANISLAW HACHAJ |9|1|J|Q|K(oo) |
|#|@|#|+|O /\ |`----------------' |+|+|+|+|+|~~\_|
| | | | | (<>) |s-mail: Reymonta 4/135; 30-059 Krakow; Poland| | | | |/^>| | | | | \/ O|e-mail: ,-----------.| | | | |~\__|+|
| | | | | V| ufhachaj@jetta.if.uj.edu.pl /- Sorry son!*| | | | | (oo)X|


~ ~ ~ ~ ~~~~~~ ==============================**============* ~ ~ ~ ~ ~~~~~~

112
Data: 19 maj 1998, 13:43
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Janek


ROBBO napisał(a)
:Jacek Kijewski wrote:
:
:> On Thu, 14 May 1998, Maciek wrote:
:>
:> > No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy nie ?
:>
:> Ja? Nieeeeeeeeeee......
:>
:
:Chodzilao o Janka ale nie odpisal.co do tego ze Janek przyprowadzic mi
: psychologa by udowodnic swoja racje to nie watpie
:ale niestety tak juz dzialaja zeby ci wmowic ze jestes glupi jak nie
:wejdziesz.


PO co mam ci przyprowadzac psychologa? Ja radzilem, aby spytac psychologa na
czym polega pranie mozgu, bo niektorzy na tej liscie nie maja o tym pojecia.

Janek



113
Data: 19 maj 1998, 14:10
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: zameryki.c

bylbym milionerem jezeli zdecydowalbym sie na amway'a w stanach a potem
obiecali ze beda zaczynac w w Polsce.
Ale jedna "ale", jak sie zapytalem dlaczego mam kupowac rzeczy za 30 do
40 % drozej niz w sklepach to uslyszalem ze najwazniejsze jest aby
kupowac i wciagac innych i aby byc na samym poczatku (nie powiedzieli
lancuszka)
Krzysztof
PS
wciskali kit ze maja olej do silnika na 90 000 km ?????!!!!!!

114
Data: 20 maj 1998, 00:11
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Łysy

Nooo, chyba slonecznikowo-rzepakowy.......

Lysy
marwei@polbox.com




115
Data: 20 maj 1998, 15:59
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



zameryki.com wrote in article
<356176B1.192B@connact.com>...


bylbym milionerem jezeli zdecydowalbym sie na amway'a w stanach a potem
obiecali ze beda zaczynac w w Polsce.
Ale jedna "ale", jak sie zapytalem dlaczego mam kupowac rzeczy za 30 do
40 % drozej niz w sklepach to uslyszalem ze najwazniejsze jest aby
kupowac i wciagac innych i aby byc na samym poczatku (nie powiedzieli
lancuszka)
Krzysztof
PS
wciskali kit ze maja olej do silnika na 90 000 km ?????!!!!!!



zameryki ma racje bedac dysrtybutorem amway w USA i zaczac dyrtubucje w
Polsce
oznacza stac na samym szczycie wilekiej piramidy.
Ale oszukiwac rodakow wciskajac im produkty gorszej niz jakosci za wieksze
pieniadze
do tego trzeba sie urodzic a$mwayowcem.



116
Data: 20 maj 1998, 20:50
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Leszek A.

On Sat, 16 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:


W dupie mam Twoje piniadze, wiesz? Interesuje mnie, czy jestes
zadowolony z zycia, z miejsca w ktorym jestes, czy nie. Bo jesli tak, to
OK. Jesli nie - to masz do wyboru - narzekac, albo cos zrobic. Sam sobie
odpowiedz, co jest madrzej. A jesli zdecydujesz cos zrobic, to oznacza
prace. Ciezka prace. Wiadomo, ze najlepsza jest praca u siebie, we



Wiadomo, ciezka praca czyli szukanie naiwnych. Co TY bys zrobil
nie majac swojej grupy?? Co ?? Przeciez to dzieki nim masz forse.
I zawsze ten kto jest na dole bedzie na tego u gory psioczyl.
Wiesz co mi sie w tym biznesie nie podoba? Ze trzeba wciagac
innych , pokazywac im to wszystko te prezentacje, itp.
Czemu do jasnej cholery nie moge kupic w PRT 100 sztuk
jakiegos DishDropsa, rozcienczyc go do butelek z woda,
nalepic jakiegos logo i sprzedawac ??? Wiecej bym zarobil,
ale niestety tak nie wolno. Wam kaze sie zarabiac mniej...
Tylko ze wiele razy - przez to gromadza sie pieniadze,
ale wysilek w to wlozony jest tak duzy, ze to sie w glowie
nie miesci. Lazenie po ludziach, zapraszanie i przekonywanie
zeby cos kupili jest dla mnie tak nienaturalne i nieetyczne,
ze juz wole nie miec pieniedzy niz miec je z wciskania ludziom
jak to sie ich swiat zmieni jesli kupia proszek czy mydlo.
Jedynym przyjetym na swiecie sposobem sprzedazy jest taki,
ze to ludzie ktorzy czegos potrzebuja przychodza to kupic.
A nie ze sprzedawcy beda za nimi chodzic i kazac kupowac.
Mozna co najwyzej stosowac reklame. Tak sie utarlo.
Zmienianie tego jest chore.


wlasnym biznesie. I Amway to biznes bez inwestycji kapitalowej, bo
wystarczy miec ca 700 PLN na poczatek. W dodatku mozna sie wycofac w
ciagu 12 miesiecy i dostac pieniadze z powrotem. Rejestracja kosztuje
177,14 PLN. Te pieniadze mozna odzyskac w rok, jesli nie wyjdzie. Przez
ten rok mozeszkupowac produkty po cenie dystrybutorekiej i jesli Ci nie
odpowiadaja - zwracac (o ile miescisz sie w 90 dniach od ich zakupu).
Powiedz mi - jak w takich warunkach moge miec TWOJE pieniadze? Widzisz,
ze to bzdura?



Jakto jak ? Ja kupuje, ty masz premie, taka jest zasada!
I jesli grupa kupi tyle a tyle, to ty jestes na danym
poziomie punktowym. 3, 6 i wiecej procent...
Ciekawe czy bedziesz na tyle uprzejmy zeby ustosunkowac
sie do tego postu. Ale konkretnymi argumentami.
--


--------------------------------------
| Leszek A. Szczepanowski, SQ9ANR. |
| E-mail: twinsen@polsl.gliwice.pl |
| Ampr-mail: sq9anr@gliwice.ampr.org |
--------------------------------------




117
Data: 20 maj 1998, 21:03
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Leszek A.

On Sat, 16 May 1998, Mariuszek wrote:


Podejrzewam, ze bardzo znikomy odsetek.A wszyscy krytykuja
firme Amway opierajac swoja wiedze tylko na tym , ze ktos gdzies
cos widzial , cos slyszal , obejrzal jakis film itd.



Bylem w tym biznesie wiec wiem jak to dziala. Jesli nie
zap....lasz to kasy nie ma. Mowienie ze nie trzeba nic
robic, to bzdura. W normalnie robocie masz 8 godzin,
potem mozesz odpoczywac. A tutaj? Od switu do wieczora
myslisz, glowkujesz kogo by tu zaprosic, jak przedstawic
plan, zeby choc jedna osoba zechciala w to wejsc.
Masz myslec pozytywnie, sluchac kaset, ogladac video,
lazic na sympozja i konferencje na ktorych masz takze
myslec pozytywnie, w czym pomagac ci powinno czeste
wstawanie, klaskanie, przedrzeznianie mowcy, ktory
zazwyczaj gada puste teksty typu: "Cieszycie sie
wszyscy z tego ze tu jestescie teraz ? Sala:
- Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa" Taka jest panowie
prawda, jesli ktos chce na Amway'u zarobic, to
musi od rana do wieczora sie tym zajmowac, dzialac.
I jesli jest dobry, to fakt, zarabia. Ale tylko
dlatego ze grupa pod nim tez zarabia. Kolko
sie zamyka. Po prostu piramidka. Jeszcze raz
powtarzam dla tych co nie mieli z tym stycznosci:
Jesli nie masz pod soba swojej grupy generujacej
punkty, mozesz zapomniec o premii. Zas jesli chodzi
o uzywanie produktow na wlasny uzytek, to stokroc
wole wydac 4 zl na plyn do naczyn, niz jakies
bodajze 80 zl i przez rok go kisic i nim zmywac.
To jest bardzo proste - jesli ktos kupi plyn, czy
proszek ktory mu starcza na dlugo, to wiadomo ze
nie bedzie go kupowal co chwila bo jeszcze ciagle
sie nie skonczyl. A to oznacza ze WP z jednego
miesiaca jest male. No i co? I nie ma premii.
Dopiero jak zbuduje grupe, ktora kupi raz w miesiacu
dajmy na to 40 proszkow, to juz jest cos. Ale
zeby zbudowac taka grupe, to trzeba sie naprawde
starac i nie miec skrupulow. W czym pomagaja wspomniane
wyzej materialy szkoleniowe. A zeby bylo smieszniej,
ludzie zarabiajacy jakies pierwsze pieniadze,
wydaja je na co? Na produkty, na sympozja i szkolenia.
Zamkniete kolo.


Pietnujmy zatem nieuczciwych i chciwych dystrybutorow dla ktorych
liczy sie tylko kasa pamietajac przy tym, ze sa rowniez ci uczciwi,
ktorzy traktuja swoj biznes powaznie i robia go
w sposob profesjonalny pamietajac o kodeksie etycznym
ktorego przestrzegaja.



Ja spotkalem takiego dystrybutora, ktory zamiast oczu mial dwa
$$ , on o niczym innym nie mowil. Ze ile to mozna miec pieniedzy
po 2, po 3 latach.



> jest *powszechna dostepnosc tego biznesu* - to jest aby kazdy mogl go
> zaczac, wyprobowac, bez ponoszenia nakladow w kwocie kilku milairdow..



Tak, tylko czlowiek ktory sie tym zajmie i osiagnie sukces musi
nie miec skrupolow przed nabieraniem naiwnych ludzi. Zamiast
wciskac ludziom kit w postaci Planu, lepiej powiedziec od razu:
"Sluchajcie, da sie na tym zarobic tyle i tyle, tylko musicie
wciagnac tyle a tyle osob. - inaczej nie bedziecie zarabiac"



> drugiej strony zas fachowcow znajacych sie na biznesie. Jak sadzicie,
> czytelnicy, gdybyscie wy sami mieli wybierac, jak zainwestowac wasze
> wlasne pieniadze - kto z Was zrobilby tak jak wszyscy, a kto tak jak
> fachowcy? I co jest madrzej?



Ja najpierw bym pieniadze zbieral, a potem wlozyl na konto
i zyl z procentow. 100x jest to uczciwsze od Amway'a.



Fachowcy maja pieniadze,a "wszyscy"-racje.



Tylko ze jesli fachowcy maja te pieniadze dlatego,
ze naciagali innych, to juz wole byc biedny.
--


--------------------------------------
| Leszek A. Szczepanowski, SQ9ANR. |
| E-mail: twinsen@polsl.gliwice.pl |
| Ampr-mail: sq9anr@gliwice.ampr.org |
--------------------------------------




118
Data: 21 maj 1998, 03:59
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Leszek A. Szczepanowski wrote in article
...


On Sat, 16 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:
Lazenie po ludziach, zapraszanie i przekonywanie
zeby cos kupili jest dla mnie tak nienaturalne i nieetyczne,
ze juz wole nie miec pieniedzy niz miec je z wciskania ludziom
jak to sie ich swiat zmieni jesli kupia proszek czy mydlo.
Jedynym przyjetym na swiecie sposobem sprzedazy jest taki,
ze to ludzie ktorzy czegos potrzebuja przychodza to kupic.
A nie ze sprzedawcy beda za nimi chodzic i kazac kupowac.
Mozna co najwyzej stosowac reklame. Tak sie utarlo.
Zmienianie tego jest chore.


Smieszne jest to ze Polacy maja o sobie tak wysokie mniemanie jesli chodzi
o wyksztalacenie czy tez zdolnosci do przetrwania a daja sie tak naciagac
na prymitywne sztuczki...

119
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Pawel Hachaj wrote:



I stalo sie, ze futszak z adresu futszak@WYTNIJTO.irc.pl naplsal(a) te
slowa:
: Co nie zaprzecza temu, ze mozna na nim rowniez zrobic pieniadze i to
: takie, ze Tobie starczy do konca zycia :)
: >Mialem na mysli nie sposoby opedzania mydla, tylko sposoby
pozyskiwania
: >dystrybutorow.

W Bingo tez mozna wygrac 12 starych miliardow... Szanse sa podobne.



Liczbowo, czy gospodarczo?

pamietaj, że w MLM jest kto, kto ma większe doswiadczenie i jest
zainteresowany przekazaniem Tobie tego doswiadczenia, bo mu sie opłaci.
W tradycyjnej firmie nowy/starszy kolega to często konkurrent do
stanowiska a w biznesie - konkurencja rynkowa.. Nie sš oni
zainteresowani pomocš Tobie - tutaj tak, bo majš udział w Twojej
firmie..

Władysław



120
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<355FD726.40D4ED1A@polbox.com>...
> Dlatego dyskusja na ten temat jest taka burzliwa. Z jakiegos powodu
> wszyscy trzymaja sie Amway gdy tymczasem Amway *to tylko dostawca
> towarow*. Styl biznesu *zalezy od ludzi, ktorzy go robia*. A kazda
> grupa, kazda linia ma swoj styl - i generalizacja tutaj pokazana
jest po
> prostu bez sensu..
>
>
W wielu miejscach w USA nie wolno prowadzic dzialanosci do domu do
domu
wiec takie gowna jak AMway przenosza sie do Europy Wschodniej Afryki
czy
biednej Azji aby tam gdzie ludzie maja nie wielkie pojecie o ekonomii
za to
wielkie
niespelnione ambicje robic ludziom wode z mozgu.



Jesli dla Ciebie Amway to chodzenie od domu do domu, to chyba urodzi³es
siê w poprzednim stuleciu. Obecnie jest to firma o obrotach 7 mld $.
Prezesi 'gówien' raczej nie bywaj¹, jak Rich de Vos, przewodnicz¹cymi
Izby Handlowej, ani te¿, jak Jay van Andel, ambasadorami USA na Expo,
wystawê swiatow¹. Stanowiska takiego nie da siê nie da siê, kupiæ w
swiecie przez Ciebie opisanym.

Swoim postem przedstawi³es siê jako ignorant. Mo¿esz nie robiæ tego
biznesu - to Twój wybór. Okreslanie go mianem 'gówna' swiadczy o:
a. niskiej wiedzy merytorycznej
b. niskiej kulturze osobistej
c. szukaniu usprawiedliwieñ do pozostawania tutaj, gdzie jestes..

W³adys³aw



121
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Optimus wrote:



Wladyslaw Balinski napisał(a) w wiadomoœci:
<355FD726.40D4ED1A@polbox.com>...
> Ale jesli wydales
>pieniadze w sieci marketingowej MLM i zajmujesz sie organizacja tej
>sieci - to masz udzial we wlasnych zakupach oraz w zakupach tych,
którym
>produkt rekomendowales. A nie badz hipokryta - rekomendujesz na co
dziec
>cos - bo ludzie stale polecaja sobie, szefac, krawca, denatyste,
>lekarstwa, paste do zebow, szampon czy tez inne rzeczy. MLM to
sposob, w
>jaki z takiego polecenia mozesz zrobic pieniadze. W koncu polecajac
>kogos - robisz mu reklame. Nawet sztuki czy filmu - "bylem niedawno
na
>fantastycznym filmie" - i juz znajomy ma ochte obejrzec - sprawdzic -
co
1.Widzisz. Motywy takiego polecania sa calkowicie inne. Jezeli polecam
koledze film
to nie po to aby otrzymac procent od biletu, tylko po to by on nie
stracil szansy zobaczenia czegos ciekawego (uzycia dobrego proszku
itp.)


Niezrozumienie. Obraziłbys się na kino, gdyby Ci procent przysłalo? ja
jestem zachwycony produktami dostepnymi w Amway i nawet kupowałem je
jako klient zewnętrzny (kilka razy).


2.Dyskusja na temat Amway przypomina mi w swoim zacietrzewieniu i
niesluchaniu argumentów drugiej strony dyskusje na grupie
pl.soc.religia - moze to cos
znaczy?


Może. Staram się ze wszystkich sił nie zacietrzewiać. Zresztš - chyba
zauważyłes, że nikogo nie namawiam, tylko prostuje nieporozumienia..


3.Informacje podane ponizej wygrzebuje z mroków niepamieci dlatego sa
dosc
ogólne i niesprawdzone. Kilka lat temu istniala we Francji firma
zajmujaca sie
podobna dzialalnoscia co Amway, chyba byla dosc mocna finansowo bo
posiadala
wlasna grupe kolarska startujaca w Tour de France. Podczas relacji
z tej
imprezy komentator angielski Eurosportu wspominal, ze rzad (sad?)
francuski
zakazal dzialalnosci tej firmie ze wzgledu na parareligijny sposób
werbowania
wspólpracowników i takiz sposób dzialalnosci.
W tej chwili nie pamietam jak sprawa sie skonczyla lecz z dyskusji
w tej
grupie wnioskuje, ze nasi Amwayowcy tez wierza w Firme jak w boga.


Wniosek jest fałszywy w religijnej warstwie komunikatu. Firma Amway dla
nikogo, nawet dla tzw. amwayowców Bogiem nie jest i nigdy nie będzie. To
po prostu wielokrotnie sprawdzony dostawca, któremu mozna zaufać ze
względu na jego historię, siłę ekonomicznš i rozwagę. Nie ma żadnych
długów, wiarygodnosć kredytowš AAA+ (najwyższš) i istnieje 37 lat najšc
w obrocie ponad 20.000 towarów w ponad 70 krajach i terytoriach swiata.
Obroty za 1997 7.3 mld $ - za tyle kupili dystrybutorzy. Amway jest po
prostu gigantycznš firmš.. Sprawdzonym dostawcš. We Francji też działa i
to od dawna.


Pozdrowienia
Irek Kurus, irek@friko.onet.pl



Takoweż. Zdobywaj wiedze - może Ci się przyda. Na pewno Amway ma
wspólnego z religiš tylko jedno - zachęca ludzi, aby zyli według
przykazań moralnych, które narzuca im ich własna wiara religijna. Jest
to biznes liderowania, przywództwa - a przywódca musi byc wzorem - także
moralnym (nawet przede wszystkim..)

Władysław



122
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

NO_SPAM_krzysp@pg.gda.pl wrote:



In pl.pregierz Wladyslaw Balinski wrote:
> Najsmieszniejsze jest to, ze kazdy moze. Ale nie kazdy zrobi i o tym
> wiadomo od poczatku - wiekszosc sie bedzie bala. Ale przyznac sie do

Tylko dzieki temu to dziala. W innym przypadku "piramidka" skonczylaby
sie w
momencie,w ktorym caly swiat bylby jedna wielka rodzina
_DYSTRYBUTOROW_...
Potrafisz to sobie wyobrazic - to jak po "wielkiej katastrofie".
Wszyscy
sprzedaja sobie resztki towarow z magazynow, ktorych (towarow) nikt
juz
nie produkuje...
To ja sie wypisuje z takiego swiata...

Czesc


Brawo. Nieporozumienie polega na tym, iż nie zdajesz sobie sprawy z
tego, że już jestes w 'piramidce' - tylko że w takiej, w której nie masz
takich możliwosci awansu jak w MLM. Popatrz:

a. normalna dystrybucja:

zaczyna się o jednego producenta, który ma kilku hurtowych odbiorców, z
których każdy ma kilku hurtowych odbiorców, z których każdy ma kilku..
itd. az do sklepów detalicznych, które majš masę anonimowych klientów.

b. Firma, w której większosć pracuje

Zaczyna się od właciciela - Zebranie wspólników,
Potem jest Zarzšd, pod nim sš Dyrektorzy oddziałów, niżej kierownicy
działów, kierownicy niższego szczebla... aż do pracowników..

c. Koscioły wszelkich wyznań..

d. Państwo

e. w Polsce np. ZUS:

Centrala, oddziały wojewódzkie, rejonowe.. - i każdy wpłaca - niech
spróbuje nie..

Co chcę przekazać? Człowiek zna tylko dwa rodzaje struktur
organizacyjnych. Pierwszš jest piramida, drugš pomysł informatyków
zarzšdzania przez negocjacje grupowe - wybór przywódcy. Jednak po
dokonaniu wyboru koordynatora zadania znów otrzymujemy piramidę, tyle,
że dynamicznš.. Po prostu w swiecie ludzi jest tak, że sš oni
przyzwyczajeni do posiadania przywódcy, ot co.. W zasadzie po prostu nie
umiemy się innš strukturš organizacyjnš, niż piramidalna, - posługiwać..

Natomiast możesz być spokojny o nasycenie - nie skończy się swiat..

Przyrost naturalny jest dodatni - ogólny - poza tym nastepuje ekspansja
ludzi nawet poza glob.. - co oznacza nowe rynki..

Wladyslaw

PS. Zawsze można się wypisać - osiaganie korzysci - materialnych czy
innych - przy wykorzystaniu konkretnej metody - jest dobrowolnym
zajęciem..



123
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Piotr'ek Nowakowski wrote:



Proponuje zalozyc grupe: pl.rec.film.amway.
Wybaczcie, ale meczycie mnie juz.
UWAGA! Nie jestem zwiazany z firma Amway, a co wiecej NIGDY nie
uzywalem jej wytworow.

Dziekuje za uwage
Piotr'ek Nowakowski


Ooo, naprwade?? NIGDY nie uzywałes??! DLACZEGO?! Nie myjesz się? Nie
pierzesz? Nie sprzatasz? Nie gotujesz? Nie rozmawiasz przez telefon? Nie
tankujesz samochodu? Nie dajesz dziewczynie biżuterii w podarunku? Nie
ubezpieczasz się? Nie uzywasz witamin? Nie golisz się? Nie dbasz o skórę
twarzy? Nie podróżujesz? Nie uzywasz komputera :-)) ? Nie słuchasz
kompaktowych płyt? Nie malujesz z dziećmi? Nie perfumujesz się po
goleniu? Nie uzywasz dezodorantów? Nie masz w rodzinie alergików?
Twoja dziewczyna nie maluje twarzy? (itd..)

W każdym z tych obszarów możesz mieć dostęp do wysokiej jakoci towarów
po rozsšdnej (odpowiedniej do jakoci) cenie. Prawie każdy z tych towarów
możesz oddać w ciagu 90 dni od daty zakupu temu, kto Ci go dostarczył i
otrzymać zwrot zapłaconej kwoty niezależnie od stopnia zużycia tego
towaru (o ile nie wskazuje to na rozmyslne niszczenie - np. nie przyjmš
zdeformnowanego w wypadku samochodowym garnka).

Nie musisz z tego korzystać - wykorzystałem Twój post jako wyjasnienie
do 100% gwarancji zadowolenia. Jesli chcesz więcej informacji - pisz na
priva.

I proszę bez zarzutów o kryptoreklamę (to do innych Czytelników) -
niniejszy post jest bezposrednia odpowiedziš na antyreklamę zawartš w
słowie 'nigdy' pisanym z naciskiem przez autora listu, na który
odpowiadam. Mam niezbywalne prawo reagować na naruszenie moich własnych
interesów, co nieniejszym czynię. Postów rozpoczynajšcych reklamę nie
zamieszczałem i zamieszczał nie będę.

Dziękuję za uwagę

Władysław



124
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Jacek Kijewski wrote:



On Mon, 18 May 1998, ROBBO wrote:

> czy kosciol to firma a porwnaniekosciol = amway

Kosciol to przede wszystkim potezna organizacja. Amwayowi jeszcze
daleko...


Amway nawet nie próbuje rywalizować, przede wszystkim, z jakškolwiek
organizacjš religijnš. Popiera po prostu wiarę w Boga i religię każdego
ze swoich dystrybutorów..



> nie jest tak bardzo bez sensu
> jak by sie pozornie wydawalo

Czytales: "Praktyczne metody osiagania sukcesow"? No to patrzmy:

powtarzanie sobie co rano: jestem swietny i sprzedam duzo mydla a
poranny
pacierz?

Monotonne powtarzanie: bede bogaty a rozaniec?
Tak w ogole rozaniec to rodzaj mantry majacej na celu oddzialywanie na
podswiadomosc. Dokladnie to samo, co robi amway czy inne tego rodzaju
firmosekty.


Jesli idziesz dokšds w życiu, jesli jest cos, co chcesz osišgnšć
potrzebne Ci sš siły fizyczne i duchowe, psychiczne. Te ostatnie nawet
bardziej. Ludzkosć nie zna innego spsoobu mobilizacji sił psychicznych
jak koncentracja na celu do osiagnięcia. jesli piszesz program
komputerowy, zawsze najpierw musisz wiedzieć, co on będzie robił i po
co, dopiero potem decydujesz jak. I jesli realizacja programu nie
spełnia założeń, masz do wyboru - zmienic program, albo założenia. jesli
zmienisz założenia, otrzymasz inny produkt, niż zakładany. Jesli to
ważne, aby był taki, jak zakładano, należy zweryfikować realizację,
prawda? A odpowiedz mi ile ze swoich planów, poważnych nie trywialnych,
w które zupełnie nie wierzyłes - zrealizowałes. Ile z nich obyło się bez
Twojego psychicznego zaangażowania? A jesli zdarzył się taki, to czy
wówczas nie było na Twoim miejscu kogos, dla kogo taki akurat rezultat
był ważny i kto wierzył, że jest mozliwy?



Sped amwaya: swiatla, muzyka, tlumy, wiwaty - a msza tzw. sw.: organy,
stroje, "podniosly" nastroj?


Wiesz, uzywasz argumentacji jak goral przed sadem. Zanleziono u niego
aparature do bimbru i sadza go za nielegalne pedzenie. On mowi nie
pedzilem. Sedzia - ale aparature znalezlismy.. Goral: to i zagwalt mnie
jeszcze skarzcie. A zgwalciliscie kogos? - Nie, ale aparature mam..

To tylko kwestia spopjrzenia. Zgoda, zewnetrznie wyglšda podobnie. Jak
wiele rzeczy zresztš. Ale to jeszcze niczego nie dowodzi. Poza tym, w
obu wypadkach czlowiek, ktory ulegnie tej 'magii' - staje się bogatszy.
W obu wypadkach - duchowo - jest lepszy dla innych. A widzšc na spedzie
Amway innych ludzi z krwio i kosci, ktorzy cos osiagnęli - wie, że tez
by potrafił, gdyby zechciał, osiagnšć to, co oni. Nikt nikogo nie
zmusza, aby dystrybutorem był, nie był lub zrezygnował. Ale czytajšc
posty takich 'niechętnych' odnoszę nieodparte wrażenie, że wcišż szukajš
oni usprawiedliwoeń dla swojej decyzji pozostania w fotelu przed
"elektronicznym reduktorem dochodu", jak w USA nazywaja telewizor.
Usiłujš - pewnie z zazdrosci - udowodnić wszystkim dookoła, że to nie
działa - w trosce o swoje dobre samopoczucie. Niestety - fakty
ekonomiczne, obiektywnie weryfikowalne, mówiš, że to działa. To że nie
wierzysz, że możesz osišgnšc cos w życiu z Amway - nie oznacza, że to
nie działa, lub że to jest złe. Czy wierzysz w grawitację, czy nie - ona
jest. Amway też.


> pozatym i Ksiadz i Ostatnie kuszenie Chrystusa jednak sie pojawilo

Miejmy nadzieje, ze ow film sie tez pojawi.


A ja mam nadzieję, że jednak nie - bo rozpowszechnianie kłamstw jest
obrzydliwe.



P.S. Do wszystkich, co nie potrafia czytac dokladnie: nie jestem ani
amwayowcem, ani katolikiem i do obu instytucji zywie podobna niechec.


To Twoja sprawa. Jakbys tak nie podkreslal swojego braku zaangazowania
to bym o nim nie wiedzial..

Wladyslaw



125
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

ROBBO wrote:



Jacek Kijewski wrote:

> On Thu, 14 May 1998, Maciek wrote:
>
> > No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy
nie ?
>
> Ja? Nieeeeeeeeeee......
>

Chodzilao o Janka ale nie odpisal.co do tego ze Janek przyprowadzic mi
psychologa
by udowodnic swoja racje to nie watpie
ale niestety tak juz dzialaja zeby ci wmowic ze jestes glupi jak nie
wejdziesz.


Brak wiedzy.

Moj upline wyraznie mi powiedzial: jak ktos nie wchodzi, to nie znaczy
ze jest glupi. Po prostu w tym momencie jego zycia nie ma celow, ktore
mogłby zrealizować ta metoda..

Oczywiscie, zgadzam się - sa grupoy, które Ci powiedzš, żes głupi, a
nawet na jednej kasecie diament powiedział, ze czasem odnosi wrazenie,
ze ci ludzie mozgu nie maja, bo tutaj nie da sie nic stracic.. Sala
zrozumiala o prawidlowo - jako zart. To czy ktos wchdzi, czy nie - to
jego osobista sprawa. Amway jest sprawa osobista, ktora liderzt=y tego
biznesu staraja sie pozostawic osobista, a zazdrsnicy - upublicznic..
Cel - wiadomy. Tlum, czyli publicznosc, jest zachowawczy - zatem
upublicznienie sprawy zachowuje status quo, czyli dotychczas istniejacy
podzial rynkowy. To dlatego P&G (coklwiek znaczy ten skrot) zalezy na
upublicznieniu sprawy - bo w ten spsob maja szanse (tak im sie wydaje)
zatrzymac we wzroscie konkurenta, który w ciagu 38 lat zabrał im 1/3
rynku zbytu na swiecie. I o to chodzi w tym calym szumie i filmie
Dederki, a nie o szczytne zasady moralne..
Amway broni się nie tyle w obronie własnych interesów - to też
oczywiscie - ale przede wszystkim w obronie swoich biznesowych parterów,
w obronie ducha przedsiebiorczosci i incjatywy. Kto z Was, czytelnicy
tak naprawde ma szanse zostac w ciagu najblizszych 5 lat prezesem firmy,
w ktorej pracuje? Kto z Was ma pewnosc, ze ta firma bedzie istniec za 5
lat albo zy Wy na 100% bedziecie jej jeszcze potrzebni? Kto w 1994 roku
przypuszczał w bydgoskim Romecie, ze w 1998 ogłosi ona bankructwo?
Amway daje ludziom szanse - nie pewnosc - szanse - mozliwosc,
zabezpieczenia sobie przyszlosci. Nozliwosc realna, bowiem sa ludzie,
ktorzy to osiagneli - trzeba sie od nich nauczyc, jak - jesli ktos chce
i szuka takiej szansy. Zwykle firmy dystrybucyjne tej szansy nam,
konsumentom nie daja. Film Dederko zmniejsza prawdopodobienstwo, ze
Kowalski bedzie diamentem, a seminarium Network 21 zwieksza. na miejscu
Kowalskiego - co wolelibyscie obejrzec?

Nikt nie musi byc diamentem, nie musi chciec. Ale - jesli nie chce - po
co innym wmawaic, ze tonieetyczne lub niemozliwe? Z zazdrosci? Czy po to
aby samego siebie przekonac, ze slusznie sie zrobilo nie przystepujac?
Gdy ja podejmuje decyzje, to juz nie dyskutuje o niej.

I z Wami, czytelnicy - nie dyskutuje na teamt swojej decyzji. Pkazuje
Wam - ze mozna cos osiagnac, prostukje bledy merytoryczne - przeinaczone
fakty. A Wasza decyzja jest, czy chcecie z Amway skorzystac, czy tez
nie.

Sa ludzie, ktorzy wiedza jak. Ale nikt z nich nie bedzie Was przekonywal
- ja tez nie. Jesli jednak ktos chce poznac fakty - te namacalne -
prywatne listy sa mile widziane. Z kazdym z Czytelnikow - nawet z
Lukaszem Karcz, mimo zesmy sobie zdrowo kiedys nawymyslali - spotkam sie
chetnie osobiscie - na prowadzonych przeze mnie planach marketingu czy
tez na otwartych spotkaniach. I kazdy bedzie miał dostęp do tej samej
informacji, którš mam ja. Co z niš zrobicie - Wasza sprawa.

Sš odważni?

http://free.polbox.pl/v/vladbal

vladbal@polbox.com

Władysław


PS. Jesli kogos zdenerwowałem - cóż - przepraszam...



126
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

ROBBO wrote:



Wladyslaw Balinski wrote:

> Maciek wrote:
> >
> > No dobrze, ale powiedz, siedzisz w tym g**nie (tzn. w Amwayu) czy
nie
> > ?
> >
> > Maciek
>
> Wiesz, co - jesli uzywasz takich epitetow to zle swiadczy o Twoim
> poziomie kultury i inteligencji..
>
> Takze wiedzy Ci najwyrazniej brak - poczytaj o Banku Slaskim.. o
Sony..
>
> Jesli pracujesz dla ktorekolwiek z ponad 400 korporacji, dla ktorych
> Amway jest kanalem dystrybucyjnym, to zacytowany Twoj list stanowic
moze
> podstawe do zwolnienia Ciebie z pracy, za szarganie dobrego imienia
> firmy, w ktorej pracujesz. Twoj post poddaje po prostu w watpliwosc
> wladze psychiczne szefow marketingu wspomnianego Banku Slaskiego,
firmy
> Polska Telefonia Cyfrowa, firmy Sony i paru innych.. A taki zarzut
> szkodzi firmie - na pewno natomiast nie zaszkodzi Amway - bo to
tylko
> siec hurtowni, nic wiecej. To co Ty uwazasz za Amway,
tostowarzyszenie
> odrebnych firm, ktore sie w Amway zaopatruja. Roczne zakupy tych
firm w
> Amway to dzis 7,3 mld $....
>

fajny belkot :))) Jak to Sony zawierza amwayowi swoj biznes i wiecie
gdyby
nie amway to sony pewnie by upadlo podobnie jak IBM i takie tam. Przy
okazji te wasze chwytyliczne firmy duze $$$$$, rzucacie milariadami
dolarow, ze oczywiscie przylacz sie do naszej RODZINY (patrz sekta
niebo)
a bedzie piekny bogaty cudowny i wspanialy
Zaraz dowiem sie ze moj szef to dran i pracuje dla niego czas wziasc
spray
w swoje rece i pracowac dla diamenta wladyslawa.


Pracuj dla kogo chcesz, to Twoja sprawa.


Co ciekawe nie przyznales sie jeszcze do pracy w Amwayu i pewnie sie
nie
przyznasz
mimo ze kazdy juz to wie , a kota odwracac ogonem fajnie umiecie no w
koncu
nie bez powodu jestes diamentem


Dwa klamstwa. W kazdej dyskusji podkreslam, ze jestem dystrybutorem
Drugie wynika z braku wiedzy - nie pracuje w Amway. Mozesz sprawdzic -
nie ma mnie na liscie plac tej firmy. Wystepuje natomiast na liscie
podmiotow gospodarczych, ktorych faktury Amway musi co miesiac zapłacić.
Ja wykonuję dla Amway takš samš usługę, jak mycie okien - i wystawiam im
za to fakture handlowa, ktora oni grzecznie co miesiac placa. Wiaze nas
umowa handlowa, a nie umowa o prace. Swoj ZUS place sam.
Milo mi, ze juz uwazasz mnie za diamenta. To dobrze rokuej - dziekuje.
Diament to aka pozycja, gdzie sie 6 co najmnie ludziom w roznych liniach
pomoglo powiekszyc ich dochody o co najmniej 6.000 PLN miesiecznie.
Diamnetem zostaje sie wlasnie dlatego. Ja kjeszcze tego nie zrobilem -
ale sie staram -pomoc m. innymi podobnym Tobie, aby im sie lepiej zylo.
jesli uwazasz, ze do tego trzeba zmienic swoj sposob myslenia i samemu
wyprac sobie mozg - to masz racje. W koncu - jesli czlowiek sie zeni -
to musi wymiesc z glowy mysli o dotyhczasowych narzeczonych - chyba, ze
swojej zony nie traktuje powaznie.. To to samo - to znaczy ten sam
mechanizm. ja decyduje o tym, co mnie programuje - idac na spotkanie,
sluchajac kasety, czy czytajac ksiazke - bo wowczas ja wybieram
spotkania, ksiazke kasete. I zawsze wiem naprzod co na spotakniu bedzie.
Gdy wlaczam TV, programuje mnie (i Ciebie) redaktor dyzurny i operator
magnetowidu reklamowego. Wolisz programowanie losowe? Coz - wowczas
losowo odniesiesz sukces. Ja wole zwiekszac swoj potencjal psychiczny..

Amway i Network 21 PROPONUJA tasmy, kasety i spotkania. Pamietaj - to sa
dostawcy. A dostawca nie ma mozliwosci kazac czegos klientowi, ktorym
jestem. Ja jestem klientem Amway na produkty i klientem Network 21 na
ich produkty. Dla Amway jestem dostawca uslugi - budowa sieci.

Zatem nieprawda jest stwierdzenie o pracy w Amway. A co najmniej
nieporozumieniem.

Pozdrowienia

Wladyslaw



127
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Maciek wrote:



| Takze wiedzy Ci najwyrazniej brak - poczytaj o Banku Slaskim.. o
Sony..
|
| Jesli pracujesz dla ktorekolwiek z ponad 400 korporacji, dla ktorych
| Amway jest kanalem dystrybucyjnym, to zacytowany Twoj list stanowic
moze
| podstawe do zwolnienia Ciebie z pracy, za szarganie dobrego imienia
| firmy, w ktorej pracujesz. Twoj post poddaje po prostu w watpliwosc
| wladze psychiczne szefow marketingu wspomnianego Banku Slaskiego,
firmy
| Polska Telefonia Cyfrowa, firmy Sony i paru innych.. A taki zarzut
| szkodzi firmie - na pewno natomiast nie zaszkodzi Amway - bo to
tylko
| siec hurtowni, nic wiecej. To co Ty uwazasz za Amway,
tostowarzyszenie
| odrebnych firm, ktore sie w Amway zaopatruja. Roczne zakupy tych
firm w
| Amway to dzis 7,3 mld $....
|
| Wladyslaw
|

Dodaj jeszcze, ze dostaliscie jeszcze z Watykanu wylacznosc
na dystrybucje biletow do nieba. A jezeli chodzi o Bank Slaski,
to sprzedaja wasz proszek czy paste do zebow ?


Nie - to my sprzedajemy ich karte VISA - od 1 czerwca 1998. Pastę do
zebow i proszek to oni akurat kupuja.

Co do wylacznosci z Watykanu na bilety do nieba, to postaraj sie je
najpierw wydrukowac, dobrze? Bo najwyrazniej ironia Ci nie wyszla - w
kazdym razie w swietla faktow dostepnych w realu.

Wladyslaw



128
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

ROBBO wrote:



> > To jest wspaniała okazja dla socjologów.
> > Takiej burzy chyba w żadnej grupie nie rozpętano
> > a udało się to AMWAY-owi,
> > i dyskusja na jakim poziomie.
> > Ale możecie już kończyć bo tracicie czas na reklamowanie firmy
której
> > podobno jesteœcie przeciwnikami.
> > Pozdrawiam
> > Romek
> > elektrin@idea.com.pl
> >
> > >ROBBO napisał(a):
> > >
> > >:Mysle ze Amway nie docenil zlosci i teraz tak dzienikarze ich
udupia
> > ze
> No i prosze - a tak sie ladnie zaczynalo - musiales to popsuc?!!

no i pewnie niech ludzie znaja was i wasze metody masz cos przeciwko
???


Zartujesz?? Metody nie sa 'nasze'. Sš znane od dawna i stosowane
wszedzie i przez wszystkich - lacznie z Toba samym. Np. na randce z
dziewczyna.. ;-))
Wybierasz smietnik z TV - swietnie. Bede mial wiekszy dochod.. czy
chcesz tego, czy nie, to zawsze gdzies na Tobie zarabiaja. nawet
pracodawca. Jesli Ty chcesz zarabiac naprawde - Jean Paul Getty -
najbogatszy czlowiek w USA niegdys powioedzial, ze woli 1% z pracy 1000
nizli 100% z pracy wlasnej. Jak myslisz, dlaczego? Jaka jest szansa na
to, ze staniesz sie jutro niezdolny do pracy i nie bedzieszmial
dochodow?

Coz - 50% - albo tak, albo nie.

A jaka jest szansa, ze 1000 osob jednoczesnie nie bedzie zdolnych do
pracy?

50%/1000 = 0,05%

To w koncu inzynierska wiedza, ktora lezy u podstaw nauki zwanej
niezawodnoscia. Dlatego sieci sa takie silne. Masz siec - masz profity
bezpieczne. masz biznes umiejscowiony - jestes zalezny od koniunktury.
To proste. Ale kazda duza siec zaczela sie od jednej, pierwszekj
placowki i rozwijala sie stopniowo. Nie sprzdasz 100 biletu do tetru
przed 99ym, prawda?

Wladyslaw



129
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Leszek A. Szczepanowski wrote:



On Sat, 16 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:




> prace. Ciezka prace. Wiadomo, ze najlepsza jest praca u siebie, we

Wiadomo, ciezka praca czyli szukanie naiwnych. Co TY bys zrobil
nie majac swojej grupy?? Co ?? Przeciez to dzieki nim masz forse.


Nieprawda. Na poczatku swojej grupy nie mialem. Jak wszyscy zaczlem od
zera. najbardziej pogl mi sponsor, ktory na poczatku biznesu pokazywal
plany dla moich znajomych - za mnie. Potem nauczylem sie i zaczalem sam
pokazywac. A zaczelo sie wtedy, gdy przylaczyl sie do kmnie czlowiek i
zaczalem pokazywac dla niego


I zawsze ten kto jest na dole bedzie na tego u gory psioczyl.


Jesli traktujesz to jako cudzy biznes, to masz racje. W tym biznesie
kazdy nowy czlowiek jest wlascicielem LWASNEGO przedsiebiorstwa
dzialajacego wg sprawdzonego wzoru. Gdybys np. pojal ze mna wspolprace i
osiagnal, pode mna, poziom diamentowy - co oznacza firme o obrocie
ca 3-6 mld starych niesiecznie - a ja nad Toba byłbym tylko DD z obrotem
grupy 0,5 mld miesiecznie - to kto za nas ma wiekszy biznes? Ja mam cały
Twoj biznes w swojej grupie, prawda, mam wiec wiecej ludzi niz Ty. Ale
to Twoj biznes jest wiekszy, bo Twoi ludzie mnie nie przynosza profitow
- sa odcieci. Co nie znaczy, ze nie chce Ci juz pomagac - jak sadzisz,
czy chcialbym, aby Twoj biznes pozostal stabilny??


Wiesz co mi sie w tym biznesie nie podoba? Ze trzeba wciagac
innych , pokazywac im to wszystko te prezentacje, itp.


W kazdym biznesie tak jest, ze rozwija sie kosztem kontaktow..


Czemu do jasnej cholery nie moge kupic w PRT 100 sztuk
jakiegos DishDropsa, rozcienczyc go do butelek z woda,
nalepic jakiegos logo i sprzedawac ??? Wiecej bym zarobil,
ale niestety tak nie wolno. Wam kaze sie zarabiac mniej...


Naprawde? I wiecej zarobisz biorac na swoje barki obowiazkowe uzyskanie
znaku towarowego i znaku bezpieczenstwa na tak powstaly wyrob - zgodie z
obowiazujacym prawem? A co z konkurencja? Inny dystrybutor bedzie
rozcienczal w innej proporcji - powstaje problem zgodnosci z norma? Czy
kupujsz na bazarze TV Sony Trinitron, czy raczej w firmowym sklepie?
Dlaczego? (Na bazarze kupie cos trakiego tylko wtedy, jesli dobrze znam
sprzedajacego). Z tych samych powodow tego, co proponujesz nie wolno.
Pomijam juz Twoje niskie pobudki - czyli tylko chec zysku. Amway chroni
swoja marke i swoja jakosc. W 1992, gdy rozpoczynal dzialanosc, podbobn
jakas grupa pracownikow tak falszowala produkty. W rezultacie jest
troche osbb, ktore te produkty uwazaja za przereklamowane. Gdybys
rozcienczal te produkty jak obsluzyl bys gwarancje jakosci, gwarancje
zadowolenia nabywcy? Czyzbys byl zawodowym wciskaczem kitu?! Moj klient
moze mi oddac towar, ktory kupil, w 90 dni od daty zakupu, jesli nie
jest z niego zadowolony, a ja oddaje go do Amway. Gdybym rozcinczal te
produkty - ja ponosilbym ryzyko niezadowolenia klienta, bo bylbym
producentem produktu koncowego. Znow zgodnie z polskim porzadkiem
prawnym..


Tylko ze wiele razy - przez to gromadza sie pieniadze,
ale wysilek w to wlozony jest tak duzy, ze to sie w glowie
nie miesci. Lazenie po ludziach, zapraszanie i przekonywanie
zeby cos kupili jest dla mnie tak nienaturalne i nieetyczne,
ze juz wole nie miec pieniedzy niz miec je z wciskania ludziom
jak to sie ich swiat zmieni jesli kupia proszek czy mydlo.


Sorry. Nie laze po ludziach. Musisz to lubic, jesli chcesz lazic..


Jedynym przyjetym na swiecie sposobem sprzedazy jest taki,
ze to ludzie ktorzy czegos potrzebuja przychodza to kupic.


Tak, to sposob, ktory w pewnym momencie zastapil kupcow sprzewdajacych
bezposrednio. Stac Cie na lokal z czynszem 10 mln/ miesiecznie - otworz
sklep i dzialaj. Nie musisz robic Amwaya. To, ze ten biznes nie
potrzebuje lokalu - jest kjego zaleta - daje szanse Kowalskiemu,
Nowakowi, malinowskiej - wyrwac sie ze straych kapci i cos zrobic.
Trzeba sie oczywiscie nauczyc, jak. Sa grupy akwizycyjne - jak ktos lubi
- niech idzie tam. Sa grupy budujace z klasa, podniesionym cziolem,
zrzeszajace ludzi swiatlych. Czy wyobrazasz sobie jednego z czolowych
polskich pilkarzy w charakterze akwizytora? Znana prezenterka polskiej
TV? Jednego z najbardziej lubianych polskich aktorow? (Nikt mnienie
upowaznil do podawania nazwisk, niestety - ustawa o ochronie dobr
osobistych)? A księcia Andrzeja? Nelsona Mandele? Dougha Wead - doradce
Busha (najpier byl Diamenten, potem pracownikiem Bialego Domu)?


A nie ze sprzedawcy beda za nimi chodzic i kazac kupowac.
Mozna co najwyzej stosowac reklame. Tak sie utarlo.
Zmienianie tego jest chore.


Rozumiem. Coz, przez stulecia ludzie jezdzili konno. Zmienianie tego
jest chore. Dlaczego nie przyslales mi tego listu przez gonca? Ludzie
dluzej z nich korzystaja, niz z komputerow.. Zmienianie tego jest
chore.. Dlaczego grypy nie leczysz puszczaniem krwi? Tak sie utarlo
przez 3-4 stulecia.. Zmienianie tego jest chore.. Po co uzywasz
elektrycznosci? Nie wystarczy Ci luczywo? Przez wieki utarlo sie
oswietlanie pomieszczen pochodnia.. Zmienianie tego jest chore..

JEDYNA NAPRAWDE STALA RZECZA W ZYCIU JEST ZMIANA

(Kartezjusz)



> wlasnym biznesie. I Amway to biznes bez inwestycji kapitalowej, bo
> wystarczy miec ca 700 PLN na poczatek. W dodatku mozna sie wycofac w
> ciagu 12 miesiecy i dostac pieniadze z powrotem. Rejestracja
kosztuje
> 177,14 PLN. Te pieniadze mozna odzyskac w rok, jesli nie wyjdzie.
Przez
> ten rok mozeszkupowac produkty po cenie dystrybutorekiej i jesli Ci
nie
> odpowiadaja - zwracac (o ile miescisz sie w 90 dniach od ich
zakupu).
> Powiedz mi - jak w takich warunkach moge miec TWOJE pieniadze?
Widzisz,
> ze to bzdura?

Jakto jak ? Ja kupuje, ty masz premie, taka jest zasada!
I jesli grupa kupi tyle a tyle, to ty jestes na danym
poziomie punktowym. 3, 6 i wiecej procent...
Ciekawe czy bedziesz na tyle uprzejmy zeby ustosunkowac
sie do tego postu. Ale konkretnymi argumentami.


Prosze bardzo. Pieniadze, ktore Ty wydales na produkty, nie sa Twoje -
zaplaciles cene umowna, okreslona w cenniku. Zasada tego biznesu brzmi:
Twoja grupa robi to, co Ty robisz. Jesli zatem ja sam nie uzywam tych
produktow, i nie buduje grupy - to moja grupa to powiela i w ten sposob
dochod moj wynosi dokladnie ZERO.
Aby moj biznes sie rozwijal, musze pracowac najciezej z mojej grupy
-przynajmniej do czasu, dopoki nie wychowam wystarczajacej liczby
liderow. Za te prace chyba zasluguje na nagrode?
Owszem, moge miec udzialy w Twoich zakupach. Ale nastapi to tylko w
dwoch sytuacjach:

a. Moj poziom procentowy jest wyzszy niz Twoj, co oznacza ze oprocz
Ciebie mam inne linie
b. Ty jestes na 21% (czyli masz pod soba grupe na tym poziomie lub
zarabiasz z grupy ca 7.000 PLN na dzis /a buduje sie to srednio 1,5
roku/) a ja mam co najmniej 15% z boku - wlasne - wowczas dostaje
tantieme w wysokosci minimalnej gwarancji premii kierowniczej, co wynosi
dzis ca 2.000 PLN miesiecznie.. Aby to zrozumiec - powinienes zobaczyc
plan. Wybierz sie na Open - dzis w Gliwicach (poniedzialek 25 maja) o
19:00 w Klubie Hutnik Jagiellońska 7 (koszt 5 PLN) - to zobaczysz i
bedziesz (po planie) mogl zapytac.. Pamietaj, ze to ja Cie przyslalem -
to wazne.. A potem sie zobaczy..

A propos: sq9anr - to Twoj call sign? I czy II?

Vy 73! de SP5AKE.

Wladyslaw



130
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

* z nieba wrote:



Mariuszek napisał(a) w artykule

> Wynika z tego ,ze firma Amway to jedno , a dystrybutor to zupelnie
> inne przedsiebiorstwo.
> Pietnujmy zatem nieuczciwych i chciwych dystrybutorow dla ktorych
> liczy sie tylko kasa pamietajac przy tym, ze sa rowniez ci uczciwi,
> ktorzy traktuja swoj biznes powaznie i robia go
> w sposob profesjonalny pamietajac o kodeksie etycznym
> ktorego przestrzegaja.

Socjalizm rowniez byl doskonaly, tylko ludzie jakos nie chcieli sie
dostosowac.


W przeciwieństwie do socjalizmu, Amway nie zmusza do popierania jego
idei. Pozostaje przy oferowaniu. Socjalizm posiadal srodki przymusu i
wpierania wiary. To duza roznica, czyniaca porowanie chybionym

Wladyslaw



131
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Jacek Kijewski wrote:



On Sat, 16 May 1998, Mariuszek wrote:

> Czy jest ktos wsrod szanownych internautow kto nie jest
dystrybutorem
> wspolpracujacym z Amway i ma chociaz polowe wiedzy na temat tego
> biznesu co Wladyslaw B. ???
> Podejrzewam, ze bardzo znikomy odsetek.A wszyscy krytykuja
> firme Amway opierajac swoja wiedze tylko na tym , ze ktos gdzies
> cos widzial , cos slyszal , obejrzal jakis film itd.
> Czy mozna krytykowac np. sex nigdy przedtem go nie uprawiajac ?

Ew. morderstwa nie zabijajac wczesniej, jezeli mamy sie trzymac
takiego
stylu?


Chyba przerysowujesz? Pamietaj o tym, ze akurat morderstwo wydarzylo sie
w historii wielokrotnie. Film o Amway nie. Przyklad z seksem dotyczyl
sytuacji ksiedza, ktory z gory przesadza, czy cos jest dobre czy zle.
Ludzie na tej grupie, ci wszyscy przecietni ludzie szukaja
potwierdzenia, ze swiat rzadzi se wedlug regul, do ktorych sa
przyzwyczajeni - w tym wlasnie widza swoje bezpieczenstwo. Podobnie jek
lemury idace w stadzie przed siebie.. Bo to jest wygodnie nie byc
odpowiedzialnym za swoj swiat - zrzucic odpowiedzialnosc na przywodce..
A niestety - swiat sie stale zmienia. Amway jest odpowiedzia na pytanie
- jak w bezpieczny sposob moge rozwina swoje przedsiebiorstwo, by zyc
lepiej, niz zyje dotychczas? Jesli nie zadajesz sobie takiego pytania,
Amway NA PEWNO nie jest dla Ciebie. Ale takze dla Ciebie nie jest zaden
biznes. Brak takiego pytania oznacza akceptacje status quo. To nie jest
zle, tylko niebezpieczne. A jesli naprawde takie pytanie sobie zadajesz
- to rzetelnie porownaj cene sukcesu, takze cene emocjonalna. W
tradycyjnym biznesie jego rozwoj odbywa sie zazwyczaj kosztem czasu dla
rodziny i przyjaciol.. W biznesie MLM - rodzina i przyjaciele moga wziac
czynny udzial.. Co Ci mam jescze napisac? Swoj zachwyt? Tu sa
niesamowite mozliwosci - ale nikt za Ciebie nie bedzie chcial! Po
jakiego licha jednak twierdzisz, ze to nie dziala, kiedy istnieja dowody
przeciwne?

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



132
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

zameryki.com wrote:



bylbym milionerem jezeli zdecydowalbym sie na amway'a w stanach a
potem
obiecali ze beda zaczynac w w Polsce.


Widzsz?! Dotrzymali..


Ale jedna "ale", jak sie zapytalem dlaczego mam kupowac rzeczy za 30
do
40 % drozej niz w sklepach to uslyszalem ze najwazniejsze jest aby
kupowac i wciagac innych i aby byc na samym poczatku (nie powiedzieli
lancuszka)


Ooops, to Ci sie trafil taki, co chcial na wszystkie pytania odpowiedac
sam i w rezultacie zaprezentowal igmorancje i stracil wiarygodnosc w
Twoich oczach.. ja o wszystko pytam sponsora..
Na te 30%- 40 % drozej niz w sklepach mam odpowiedz z doswiadczenia:

Moja zona jest z Radomia. Pojechałem do tesciowej w okolicy wielkanocy z
wielkim pudlem towarow i cennikami - chcialem zrobic prezentacje.
Tesciowa zaczela od cennika, zobaczyla ceny, wrzasnela glosem wielkim ze
drogo i ze w zyciu - w zyciu nic z tego nie kupi, nawet po cenie
dystrybutorskiej. Nie bylo mi jej namawiac, spasowalem. Poszla do
kosciola. Pzrez te 1 godzine z kawalekiem, razem okolo 100 minut, umylem
w kuchni pianka do szyb okno trzskrzydlowe z rozkrecaniem, LOC sporych
rozmiarow puplit, wszystkie szafki i podloge oraz Metal Celannerem
zlewozmywak a Pasta do szkła i chromu wyczyscilem baterie i ZOMM sciany
w kuchni i szafki wiszace. Przyszla tesciowa, zobaczyla co zrobilem, ile
zuzylem produktow i znowu zapytala ile to kosztuje. Jeszcze raz
pokazalem jej cennik. WOczas powiedziala tak - sluchaj, jesli to potrafi
zrobic to przez tyle tylko czasu i w dodatku z tak maly zuzyciem, to ja
zaraz posprzedaje to moim kolezankom.. Imoja tesciowa, ktora nie jest
dystrybutorem, zaopatruje sie u mnie w towary i odstepuje je
przyjaciolkom. Jak to sie ma do ceny? Placisz za jakosc i wydajnosc.
Zaplacona cena czasem jest nawet 100 razy wyzsza niz w sklepei, ale za
to masz produktk, ktory 200 razy dluzej bedzie Ci sluzyl, jest wiec de
facto o polowe tanszy niz w sklepie. To mniej wiecej taki wybor, jak
pomiedzy tym, czy miec w garazu jednego Mercedesa, czy 30 Syrenek..
Jeden woli ten, inny To - ale produkty sa dobre - sprawdzam je
regularnie, jako 100% uzytkownik..


Krzysztof
PS
wciskali kit ze maja olej do silnika na 90 000 km ?????!!!!!!


Moze ktos baaaardzo chcial Cie zasponsorowac.. Ludzi rozne rzeczy
gadaja.

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



133
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



zameryki.com wrote in article
<356176B1.192B@connact.com>...
> bylbym milionerem jezeli zdecydowalbym sie na amway'a w stanach a
potem
> obiecali ze beda zaczynac w w Polsce.
> Ale jedna "ale", jak sie zapytalem dlaczego mam kupowac rzeczy za 30
do
> 40 % drozej niz w sklepach to uslyszalem ze najwazniejsze jest aby
> kupowac i wciagac innych i aby byc na samym poczatku (nie
powiedzieli
> lancuszka)
> Krzysztof
> PS
> wciskali kit ze maja olej do silnika na 90 000 km ?????!!!!!!
>

zameryki ma racje bedac dysrtybutorem amway w USA i zaczac dyrtubucje
w
Polsce
oznacza stac na samym szczycie wilekiej piramidy.
Ale oszukiwac rodakow wciskajac im produkty gorszej niz jakosci za
wieksze
pieniadze
do tego trzeba sie urodzic a$mwayowcem.


Stwierdzenie to narusza dobra osobiste i dobro mojego dostawcy poprzez
znieslawienie zawarte w sformulowaniu "oszukiwac". Twierdzenie to
bedziesz musialbys udowodnic przed sadem, lub odwolac z przeprosinami,
gdyby nie tchorzliwe ukrywanie sie za anonimowoscia Polboxu. To taki
serwis, w ktorym kazdy tchorzliwy kojot udaje lwa..

Ja sie nie ukrywam:

--

Władysław Balinski
MLM Merchant
Wlasciciel

Firma zarejstrowana w Rejestracji Podmiotów Gospodarczych U.Dz. Warszawa
Srodmiescie

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



134
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<355FC567.47B112ED@polbox.com>...
> slawomir wrote:
> >
> > W USA was nawet juz pies nie oszcza wiec probujecie tych sztuczek
w
> > Polsce.
> Ciekawe Slawku, spostrzezenie. Gratuluje "rzetelnej" wiedzy,
zwlaszcza,
> ze 30 marca 1997 roku niejaki Peter Zahn podpisal po swoich 10
letnich
> staraniach kontrakt z firma Amway na dystrybucje programow
edukacyjnych
> dla dzieci - obecnie na CD ROM.

A co to ma do rzeczy?


To, ze napisales - i to obrazliwie - nieprawde.
Na takich ludzi (co tak jak Ty postepuja) u mnie w Ursusie to nawet
menel nie splunie..


(Jaki jest Twoj emocjonalny odbior powyzszego zdania? Pozytywny?)


Co to jest folder reklamowy A$mwaya?


Nie wiem, nigdy nie widzialem.


Podajesz dane niemozliwe do sprawdzenia i myslisz ze na kolana padne
bo
ktos sprzdaje CD romy? Miliony ich sprzedaje sie w USA no i co?


Podawalem zrodlo wielokronie wiec tym razem pewnie umknelo:
http://www.successmagazine.com - numer z marca 1997, o ile pamietam
(gdzies tak okolo..)



> W USA stoi do Amway w kolejce do dystrybucji ponad 400 firm -

Gdzie tak napisano? W papierach tej bzdurnej korporacji?
Na A$mway w USA pies nie naszcza. Nie mowiac o kupowaniu produktow
pokatnie
od obwozniego handlarza.


Pokatnie i od obwoznego handlarza to pewnie. Za to mozesz sobie zapytac
na www.amway.com o numer zamowien telefonicznych i przywioza do domu to,
co w Nescape wklepales, ze chcesz. Juz w Polsce sa przymiarki.. Juz
mozna zamawiac przez telefon.

Gdyby ten biznes nikogo nie obchodzil, nie rozwijalby sie w USA teraz
tak szybko. W Amagramie z USA jest b. duzo nowych kwalifikacji co
miesiac..



> Ty Slawku, reprezentujesz grupe ludzi o autorytatywnych
przekonaniach
> opartych na plotkach i opiniach, a nie na rzetelnej wiedzy.

Ja sie nie dziwie ze A$mway ucieka do europy wschodniej.
Jesli moze tam znalezc tak bezkrytycznych wielbicieli...


No comments. No moze jeden - ze szpitala na peryferiach.. Doktor Sowa
powiedzial pewnej pielegniarce, co staloby sie, gdyby glupota miala
skrzydla.. Twoje uwagi o braku krytycyzmu sa tej samej klasy..
Najwyrazniej odebrales staranne wychowanie..
W kazdym biznesie sa rzeczy podobajace sie i nie. Czegokolwiek nie
dotkniesz. Ja ten biznes robilem, robie i robic bede, moja postawa jest
wynikiem analizy i decyzji a nie cielecego zachwytu. Jak Benjamin
Franklin rozwazylem za i przeciw i zdecydowalem, ze tego biznesu warto
sie nauczyc. Ty zdecydowales - ze nie. W porzadku. Potzebujesz
potwierdzenia swojej decyzji? Jest sluszna. Ty, Slawek, nigdy w zyciu w
Amway nie bedziesz potrafil zrobic kariery. Brak Ci wiedzy i uczciwosci.
Amen.

Wladyslaw


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



135
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

ROBBO wrote:



Wladyslaw Balinski wrote:

> slawomir wrote:
> >
> > Wladyslaw Balinski wrote in article
> > <355B8391.C3516072@polbox.com>...
> > > Dzien dobry wszystkim dyskutantom!
> > > O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21.
> > Aplikacje
> > > podpisalem w pazdzierniku 1994. Do czerwca 1997 (3 lata)
praktycznie
> > nie
> > > robilem nic. Od czerwca zaczalem sie uczyc, jak trzeba ten
biznes
> > robic.
> > > Sa wyniki. Pozytywne.
> >
> > W USA was nawet juz pies nie oszcza wiec probujecie tych sztuczek
w
> > Polsce.
> Ciekawe Slawku, spostrzezenie. Gratuluje "rzetelnej" wiedzy,
zwlaszcza,
> ze 30 marca 1997 roku niejaki Peter Zahn podpisal po swoich 10
letnich
> staraniach kontrakt z firma Amway na dystrybucje programow
edukacyjnych
> dla dzieci - obecnie na CD ROM.
> Ponadto Polska Telefonia Cyfrowa (czyli ERA GSM) dystrybuuje czesc
> swojej oferty poprzez Amway Polska. Bank Slaski - grupa ING nazwal
> podisanie kontraktu z Amway Polska w/s kart VISA 'kontraktem
stulecia'.
>

Podpieracie sie produktami a caly czas czepiamy sie ideaologiMy o tym
ty o
tamtym


Alez nieprawda. Jesli PTC czy Bank Slaski decyduje sie na wspolprace z
Amway - to nie dlatego, ze siec nie dziala, tylko dlatego, ze jest
skuteczna. A skuteczna moze byc tylko wtedy, gdy ludzie w niej
zarabiaja. Oznacza to ze roznica pomiedzy Wami a nimi polega na braku
wiedzy, na braku jej zastosowania. Stosowanie wiedzy jest dobrowolne i
nikogo nie zamierzam namawiac do zastosowania wiedzy diamentow czy
szmaragdow. Wy jednak usilujecie przekonac kogos - nie wiem kogo - chyba
siebie samych, ze wiedzy tej po prostu nie ma, ze jest ona mrzonka,
mitem. A to stawia PTC i Bank Slaski w rzedzie glupcow. Ze jednak jest
faktem obiektywnym iz oni glupi nie sa, zatem Wasze stwierdzenia
dotyczace ideologii sa falszywe. Pzrede wszystkim dlatego, ze kazda
osoba dazaca do czegos najpier musi wzbudzic w sobie wiare w mozliwosc
osiagniecia celu - nie tylko w Amway. To uniwerslane po prostu i tyle.



> W USA stoi do Amway w kolejce do dystrybucji ponad 400 firm - a ja
na
> planach marketingowych co i raz spotykam prywatnych polskich
> przedsiebiorcow, ktorzy produkuja jakies gadzety i pytaja mnie -
> standardowe pytanie - "Prosze Pana, wie Pan, ja nie chce wchodzic do
> sieci, ale uwazam, ze to genialny pomysl na dystrybucje i prosze mi
> powiedziec co ja mam zrobic, aby wprowadzic swoje wyroby do tej
sieci?"
>
> Swiadczy to tylko o jednym: o powszechnym STRACHU przed wykonaniem
pracy
> potrzebnej do budowy sieci oraz o checi 'przyjscia na gotowe'.
>
> Ty Slawku, reprezentujesz grupe ludzi o autorytatywnych
przekonaniach
> opartych na plotkach i opiniach, a nie na rzetelnej wiedzy.
>
> Tym jednym krotkim zdankiem prawdopodobnie wyszedles na idiote i
> ignoranta, niestety. Ale nie masz sie o co obrazac - to jest
uleczalne -
> wystarczy poznac fakty, do czego Ciebie zachecam. Adresy podalem.
>

Przepisales to z waszego pisameka czy sam wymysliles.Powolywanie sie
na
ameryke to chybiony pomysl.
Jakos nie widzialem w polsce ani Sony ani IBM o ktorych to tak piszesz
a to ze jakies firmiy maja w tym interes to wchodza ja sie im nie
dziwie
bo to ty pracujesz dla nich.


W Polsce (piszsze sie z DUZEJ litery) - jeszcze nie, fakt. W Niemczech i
calej Europie Zachodniej, w USA i Australii - ich produkty sa w
katalogach Amway - katalog mam - moge pokazac..
Powolywanie sia na Ameryke (tez piszemy Duza litera) ma swoje zrodlo w
faktach http://www.loska.com/~success
i "Amerykanska Szkola Sukcesu" - "Podgladanie Ameryki" - "Network znaczy
siec"

Autorka nie jest dystrybutorem Amway.

Wladyslaw




--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



136
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Leszek A. Szczepanowski wrote:



On Sat, 16 May 1998, Mariuszek wrote:

> Podejrzewam, ze bardzo znikomy odsetek.A wszyscy krytykuja
> firme Amway opierajac swoja wiedze tylko na tym , ze ktos gdzies
> cos widzial , cos slyszal , obejrzal jakis film itd.

Bylem w tym biznesie wiec wiem jak to dziala. Jesli nie
zap....lasz to kasy nie ma. Mowienie ze nie trzeba nic
robic, to bzdura. W normalnie robocie masz 8 godzin,
potem mozesz odpoczywac. A tutaj? Od switu do wieczora
myslisz, glowkujesz kogo by tu zaprosic, jak przedstawic
plan, zeby choc jedna osoba zechciala w to wejsc.
Masz myslec pozytywnie, sluchac kaset, ogladac video,
lazic na sympozja i konferencje na ktorych masz takze
myslec pozytywnie, w czym pomagac ci powinno czeste
wstawanie, klaskanie, przedrzeznianie mowcy, ktory
zazwyczaj gada puste teksty typu: "Cieszycie sie
wszyscy z tego ze tu jestescie teraz ? Sala:
- Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa" Taka jest panowie


Najwyrazniej uczeszczales na inne spotkania niz ja..


prawda, jesli ktos chce na Amway'u zarobic, to
musi od rana do wieczora sie tym zajmowac, dzialac.
I jesli jest dobry, to fakt, zarabia. Ale tylko
dlatego ze grupa pod nim tez zarabia. Kolko
sie zamyka. Po prostu piramidka. Jeszcze raz


Tak piramidka - jak wszystko wokol - kazda organizacja.
Kazdy informatyk Ci to powie, zwlaszcza jesli ma do czyienie z sytemami
wspomagajacymi podejmowanie decyzji..


powtarzam dla tych co nie mieli z tym stycznosci:
Jesli nie masz pod soba swojej grupy generujacej
punkty, mozesz zapomniec o premii. Zas jesli chodzi


A skad sie taka grupe bierze - daja?!


o uzywanie produktow na wlasny uzytek, to stokroc
wole wydac 4 zl na plyn do naczyn, niz jakies
bodajze 80 zl i przez rok go kisic i nim zmywac.


I dlatego masz wyniki, jakie masz. Jesli Ci odpowiedaja -OK. Jesli nie -
to bedziesz MUSIAL COS ZROBIC. Albo otworzysz wlasny biznes, albo
pojdzuiesz do lepszej pracy, albo zaczniesz robc Amway znowu. Kluczem
jest to, czy chcesz sie ruszyc, a nie jakie sa produkty - one zmieniaja
sie w zaleznosci od trendow rynkowych. Gdyby nie byly dobre - nie byloby
obrotu na 7 mld $. Nie da sie oszukac calego swiata, nawet bardzo sie
starajac. Za duzo jest czujnych ludzi..


To jest bardzo proste - jesli ktos kupi plyn, czy
proszek ktory mu starcza na dlugo, to wiadomo ze
nie bedzie go kupowal co chwila bo jeszcze ciagle
sie nie skonczyl. A to oznacza ze WP z jednego
miesiaca jest male. No i co? I nie ma premii.
Dopiero jak zbuduje grupe, ktora kupi raz w miesiacu
dajmy na to 40 proszkow, to juz jest cos. Ale
zeby zbudowac taka grupe, to trzeba sie naprawde
starac i nie miec skrupulow. W czym pomagaja wspomniane


Oj, chyuba rzecziwscie byles w grupie akwizytorskiej... Przyjmij moje
wyrazy wspolczucia...


wyzej materialy szkoleniowe. A zeby bylo smieszniej,
ludzie zarabiajacy jakies pierwsze pieniadze,
wydaja je na co? Na produkty, na sympozja i szkolenia.
Zamkniete kolo.


Masz absolutna racje. Ta wlasnie racja zaprowadzila Cie do miejsca, w
ktorym jestes. W tym czasie tenze Mitch Sala przeszedl od zera do
najszybszej korony w Amway. A zeby bylo smieszniej, ludzie zarabiajacy
pierwsze pieniadze we wlasnej tradycyjnej firmie wydaja je na urzadzanie
biura, maszynu=y i wlasne szkolenie - i co - i kolko sie zamyka. Starac
sie trzeba w kazdym biznesie - ty zas najwyrazniej przylaczyles sie
dlategio, ze sadziles ze ktos zrobi za Ciebie prace, ktora uczyni Cie
bogatym. Powiedzieli Ci, biedaku, ze sam musisz pracowac, wiec sa be..
bo nie dali dziecku ulubionej zabaweczki - pieniazkow za nic.. Pewnie
najlepiej by bylo, zeby ktos pod Toba sam to zrobil a Ty bys kupony
odcinal, co?! Wiesz, ja na poczatku tez myslalem, ze to wystarczy
znalezc 6 dobrych ludzi - jak juz ktos wejdzie to mozna sobie odpuscic -
przeciez to genialna koncepcja, ludzie to zroba, ja se poczytam
ksiazke.. I co? I guzik, grupa sie po prostu rozpadla. Sala tym
stwierdzieniem, tak a propos przez Ciebie zacytowanym uzmyslowil mi, ze
zalezy ode mnie, a nie od grupy czy upline..
Nie badz dzieckiem - gdzie nie trzeba zap...c zeby cos dostac? Roznica
tylko w tym, ze w tym biznesie zap...sz 5 lat (no moze 6 - statystycznie
/ Sala jest bodajze 7 lat a juz jest korona/) a potem mozesz odcinac
kupony. Zrob to bedac pracownikiem w firmie - zdobadz jego dochody w tym
czasie - a bede Ci przez rok codziennie czyscil buty..



> Pietnujmy zatem nieuczciwych i chciwych dystrybutorow dla ktorych
> liczy sie tylko kasa pamietajac przy tym, ze sa rowniez ci uczciwi,
> ktorzy traktuja swoj biznes powaznie i robia go
> w sposob profesjonalny pamietajac o kodeksie etycznym
> ktorego przestrzegaja.

Ja spotkalem takiego dystrybutora, ktory zamiast oczu mial dwa
$$ , on o niczym innym nie mowil. Ze ile to mozna miec pieniedzy
po 2, po 3 latach.


Czy z tego wynika, ze wszyscy sa tacy? Mowil prawde. Akuret hego
ekscytowalo akurat to.



> > jest *powszechna dostepnosc tego biznesu* - to jest aby kazdy mogl
go
> > zaczac, wyprobowac, bez ponoszenia nakladow w kwocie kilku
milairdow..

Tak, tylko czlowiek ktory sie tym zajmie i osiagnie sukces musi
nie miec skrupolow przed nabieraniem naiwnych ludzi. Zamiast
wciskac ludziom kit w postaci Planu, lepiej powiedziec od razu:
"Sluchajcie, da sie na tym zarobic tyle i tyle, tylko musicie
wciagnac tyle a tyle osob. - inaczej nie bedziecie zarabiac"


To Twoja optyka, wynikajaca z rozgoryczenia prawdopodobnie. Plan mowi
dokladnie, ile osob potrzeba, aby zaczelo dzialac. Ale poczytaj moj:

Wyobraz sobie siebie jako osobê posiadajaca dom ogrzewany gazem w
butlach. Butla kosztuje 700 PLN i ptrzywoza ja po zamowieniu srednio raz
w miesiacu. W hurcie butla kosztuje 600 PLN a hurt zaczyna sie od 10
butli wzwyz. Wokol domku, w ktorum mieszkasz, jest osiedle i co najmniej
10 osob tez kupuje butle raz w miesiacu. Jak wykorzystac te informacje?

Mozna zoragnizowac sie w grupe i kupowac gaz pod jeden adres dla
wszystkich. Zarobione (zaoszczedzone) w ten spsob pieniadze mozna
przeznaczyc np. na przedszkolanke dla dzieci.

To jest wlasnie Amway. A nie to, co Ty, za pzreproszeniem, pleciesz.

Kluby konsumenta sa znane juz od pewnego czasu..



> > drugiej strony zas fachowcow znajacych sie na biznesie. Jak
sadzicie,
> > czytelnicy, gdybyscie wy sami mieli wybierac, jak zainwestowac
wasze
> > wlasne pieniadze - kto z Was zrobilby tak jak wszyscy, a kto tak
jak
> > fachowcy? I co jest madrzej?

Ja najpierw bym pieniadze zbieral, a potem wlozyl na konto
i zyl z procentow. 100x jest to uczciwsze od Amway'a.


Patrzcie go, jaki uczciwy. A skad sa procenty w banku? Z twojej pracy?
Ktos inwestuje Twoje pieniadze i daje i procent no nie? W Amway Twoj
upline inwestuje swoj czas w Ciebie, w Twoja grupe - w zamian za
procenty. Nie wiem juz, jak z taka glupota dyskutowac - chyba
przestane.. Sluchaj no, Ty - w Amway gorna linia poswieca swoj czas po
to, aby Cie czegos nauczyc. Fakt, licza na profity - ale to jest
gwarancja, ze beda Ci pomagac, ilekroc tej pomocy potrzebujesz. Jesli
nie potrafisz skorzystac z takiej oferty to Twoja sprawa. Ale neiuczciwy
jestes w swoich opiniach. Ty sam nie jests uczciwy, tylko chciwy. Mam
nadzieje, ze sie myle. Gdybys byl uczciwy - wykonalbys swoja prace.



> Fachowcy maja pieniadze,a "wszyscy"-racje.

Tylko ze jesli fachowcy maja te pieniadze dlatego,
ze naciagali innych, to juz wole byc biedny.


Gdyby tak bylo naprawde - przyznalbym Ci racje. To Twoja sprawa, kiedy
czujesz sie naciagany. Nie wiem co robisz, ale jesli pojdziesz do
prezesa swojej firmy i powiesz mu, ze powiinien przestac poszukiwac
nowych partenrow do przedsiewziecia - klientow, dostawcow,
sprzymierzencow - wysmieje Cie - a jesli sie bedziesz upieral - wyrzuci.
Po prostu - za glupote. Podobnie jak Amway dziala jeszcze dluzej Mac
Donalds (w sensie rozliczen), Rema 1000, Blikle, - to wszystko
franchisingi. Tak samo dziala straz pozarna - tylko tam pieniadze nie
przeplywaja. Zawsze organizator zarabia wiecej niz wykonawca. Twoj
sponsor we wlasnym interesie chcial Cie nauczyc, jak zostac
organizatorem. Ty z jednej strony mówisz, ze wolisz byc biednym a z
drugiej wyrazasz zal, ze trzeba pracowac.. To jest wlasnie nieuczciwe..

Wladyslaw Balinski


--
--------------------------------------
| Leszek A. Szczepanowski, SQ9ANR. |
| E-mail: twinsen@polsl.gliwice.pl |
| Ampr-mail: sq9anr@gliwice.ampr.org |
--------------------------------------



--
W³adys³aw

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



137
Data: 24 maj 1998, 23:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

ROBBO wrote:



Mariuszek wrote:

> Witam!!!
> Wladyslaw Balinski napisa³(a) w artykule
> <355B8391.C3516072@polbox.com>...
> > O mnie: jestem dystrybutorem Amway dzialajacym w Network 21....
> > Podziele sie zatem z Wami wiedza...
>
> Czy jest ktos wsrod szanownych internautow kto nie jest
dystrybutorem
> wspolpracujacym z Amway i ma chociaz polowe wiedzy na temat tego
> biznesu co Wladyslaw B. ???
> Podejrzewam, ze bardzo znikomy odsetek.A wszyscy krytykuja
> firme Amway opierajac swoja wiedze tylko na tym , ze ktos gdzies
> cos widzial , cos slyszal , obejrzal jakis film itd.
> Czy mozna krytykowac np. sex nigdy przedtem go nie uprawiajac ?
>

Dobra w takim razie to ze nie jestem ministrem nie moge krytykowac
rzadu i
nie znam zasad funkcjonowania,


Sofistyka godna klechy..



Jak tak patrze na niektore posty to zauwazylem juz 4 amwayowcow
brrrrrrrr


Zimno Ci?



Pozatym akurat dzialania firm w tym systemie znam bardzo dobrze i
nawet bylem
w propagandowych gazetkach Amwaya wiec wiem jak to dziala.


jak to 'bylem w propagandowych gazetkach' - byles dystrybutorem?! Ee,
nie byles pracownikiem ktorejs z gazet pewnie.. Ale wiesz co - ja, zanim
zostalem dystrybutorem tez 'wiedzialem' jak to dziala. A jeszcze lepiej
wiedzial wlasciciel firmy, ktora dzis ma 1/3 warszawskiego rynku uslug
bezpieczenstwa ruchu drogowego. W pzdzierniku 1996 pojechalismy razem do
Niemiec. Przez rok zbudowalem mu taka grupe, ze hej.. Ja - jemu, razem z
moim upline. Kilka dni temu wlaczyl sie do pracy..



Mowie jeszcze raz nie podoba mi sie prowadzenie indyktronacji , pranie
mozgu,
nagabywania
namolnosci, i kult pieniadza. To tyle o jakosci produktow sie nie
wypowiadam


Kult pieniadza jest wszedzie. A juz najbardziej tam, gdzie bys sie go
nie spodziewal. Ostatnio wiozlem pana z Ciechanowa, ktorego brat jest
ksiedzem i opowiadal mi jak wyzszy duchowny ochrzanil go, ze biednej
wdowie pochowal meza za darmo. Wyznania nie podaje, na wszelki wypadek..
Jesli ktos Cie do tego biznesu namawia, to z jednego tylko powodu: po
prostu wierzy, ze moglbys w nim osiagnac sukces. Ja Cie namawiac nie
bede - Ty sie do tego przeciez nie nadajesz. Po co wiec mam inwestowac
swoja czas? A jesli sie nadajesz - to zamiast gledzic, ze 'wiesz jak to
dziala' - po prostu to udowodnij. Gdybys naprawde wiedzial, jak to
dziala, juz dawno razem budowalibysmy moj wymarzony Dom Dziecka.. Nie
kult puieniadza jest dominujacy - zreszta - nie bede sie powtarzal
zajrzyj na moja stronê

Pozdrowienia



bo tutaj mozna polemizowac ale na pewnie nie sa takie super

> >.... kazdy dystrybutor jest oddzielna firma, odrebnym
> > przedsiebiorstwem handlowym lub konsumentem. Oznacza to, ze Amway
nie ma
> > wladzy nad dystrybutorami - nie moze niczego kazac, ani zabronic,
a
> > stosunki Amway-Dystrybutor reguluje umowa cywilno-prawna.
>
> Wynika z tego ,ze firma Amway to jedno , a dystrybutor to zupelnie
> inne przedsiebiorstwo.
> Pietnujmy zatem nieuczciwych i chciwych dystrybutorow dla ktorych
> liczy sie tylko kasa pamietajac przy tym, ze sa rowniez ci uczciwi,
> ktorzy traktuja swoj biznes powaznie i robia go
> w sposob profesjonalny pamietajac o kodeksie etycznym
> ktorego przestrzegaja.
>

Alez oczywiscie wizerunek firmy jest najwazniejszy, zaraz padna
argumenty ze
inkubatory kupujado szpitali


Po co? Maja z czego, to kupuja? Dlaczego Ty nie kupujesz? Nie chcesz czy
Cie nie stac? Dlzaczego tego nie zmmienic?



> >.... Filozofia
> > jest *powszechna dostepnosc tego biznesu* - to jest aby kazdy mogl
go
> > zaczac, wyprobowac, bez ponoszenia nakladow w kwocie kilku
milairdow..
>
> To jest wielka zaleta tego biznesu i wada zarazem .
>

Bez nakladow mowisz hmmmmm, powiem tak znam ludzi ktorzy wiele
stracili
przezTAKIE firmy i to nie koniecznie finansowo,


Na przyklad co? Przyjaciol, ktorzy ich nie zrozmieli (Matka pilota
mysliwskiego w trosce o dobro syna: "tylko lataj synku nisko i
powoli..")?



> > drugiej strony zas fachowcow znajacych sie na biznesie. Jak
sadzicie,
> > czytelnicy, gdybyscie wy sami mieli wybierac, jak zainwestowac
wasze
> > wlasne pieniadze - kto z Was zrobilby tak jak wszyscy, a kto tak
jak
> > fachowcy? I co jest madrzej?
>
> Fachowcy maja pieniadze,a "wszyscy"-racje.

Slusznie, jak masz pieniadze mozesz je zainwestowac w co chcesz, ale i
tak na
80 % zainwestujesz w to co wszyscy .


Stare prawo inwestycyjne mowi tak: jesli chcesz sie dorobic, musisz
inwestowac inaczej niz stado.. Moze sie taki wypadek przytrafic, ale
generalnie to glupota..


Wladyslaw


138
Data: 25 maj 1998, 05:02
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article


W Polsce (piszsze sie z DUZEJ litery) - jeszcze nie, fakt. W Niemczech i
calej Europie Zachodniej, w USA i Australii - ich produkty sa w
katalogach Amway - katalog mam - moge pokazac..



Co z tego ze ich produkty sa w katalogu?
sa w katalogi spiegel sears itp itd i setce innych


Powolywanie sia na Ameryke (tez piszemy Duza litera) ma swoje zrodlo w
faktach http://www.loska.com/~success




Hahahahahahahahahahahah:)


i "Amerykanska Szkola Sukcesu" - "Podgladanie Ameryki" - "Network znaczy
siec"



Ameryka to a$mway? A$mway to imigranci z amerycki lacinskiej, polacy
rosjanie itp
W ameryca kupuej sie w sklepie albo w intercnie nie od domokrazcy.
W stanie Nowy York jest domokrastwo wogole zbronione.
A$mway to stek bzdur i bajek o milionach ktorych nikt nie widzial.
Moze poza centrala.


139
Data: 25 maj 1998, 05:08
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<35688E70.C8C0C1F5@polbox.com>...


> Gdzie tak napisano? W papierach tej bzdurnej korporacji?
> Na A$mway w USA pies nie naszcza. Nie mowiac o kupowaniu produktow
> pokatnie
> od obwozniego handlarza.
Pokatnie i od obwoznego handlarza to pewnie. Za to mozesz sobie zapytac
na www.amway.com o numer zamowien telefonicznych i przywioza do domu to,
co w Nescape wklepales, ze chcesz. Juz w Polsce sa przymiarki.. Juz
mozna zamawiac przez telefon.



Chlopie kupowanie przez Interen to w USA od kilkua lat wieli biznes i niekt
do tego amway
nie potrzebuje. Zoabacz sobie www.isn.com albo setki innych znajdzies w
yahoo



Gdyby ten biznes nikogo nie obchodzil, nie rozwijalby sie w USA teraz
tak szybko. W Amagramie z USA jest b. duzo nowych kwalifikacji co
miesiac..



Ty chyba jest bardziej naiwny niz myslales. W USA ten biznes zdechl 10 la
temu.
On sieroziwja dzie tylkpo w Poslce i Kamerunie.
Bo tylko tam ludzie nie umieja liczy ale sa lasi na obietnice szybkiego i
latwego
bogactwo.



> > Ty Slawku, reprezentujesz grupe ludzi o autorytatywnych
> przekonaniach
> > opartych na plotkach i opiniach, a nie na rzetelnej wiedzy.



Ja widzialem dzialanosc a$mway i innych MLM
zanim ty o nich w Polsce uslyszales.
Tonci nowego w USA juz nikt sie nie daje nabierac.
Lepsze i tansze produkty sa w sklepie, dlaczgo kupowac od domokrazcy?



Ty, Slawek, nigdy w zyciu w
Amway nie bedziesz potrafil zrobic kariery. Brak Ci wiedzy i uczciwosci.



Jesli to miala by byc uczciwosc sprzedawcy A$mway opowiadajacego bzdury o
produktach tejze firmy to mie to cieszy.


140
Data: 25 maj 1998, 05:10
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3568852C.28328B6E@polbox.com>...
p


> w
> Polsce
> oznacza stac na samym szczycie wilekiej piramidy.
> Ale oszukiwac rodakow wciskajac im produkty gorszej niz jakosci za
> wieksze
> pieniadze
> do tego trzeba sie urodzic a$mwayowcem.
Stwierdzenie to narusza dobra osobiste i dobro mojego dostawcy poprzez
znieslawienie zawarte w sformulowaniu "oszukiwac". Twierdzenie to
bedziesz musialbys udowodnic przed sadem, lub odwolac z przeprosinami,
gdyby nie tchorzliwe ukrywanie sie za anonimowoscia Polboxu. To taki
serwis, w ktorym kazdy tchorzliwy kojot udaje lwa..




Przeciez pisalem zescie zlodzieje i oszusci.

141
Data: 25 maj 1998, 05:15
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3568834B.6A2805DA@polbox.com>...


zameryki.com wrote:
Moja zona jest z Radomia. Pojechałem do tesciowej w okolicy wielkanocy z
wielkim pudlem towarow i cennikami - chcialem zrobic prezentacje.



Sprzedajesz rodzinie? Czy sprzedajesz rodzine?
Jak by cie zrobili "korona" to bys zone sprzedal, nie?


Tesciowa zaczela od cennika, zobaczyla ceny, wrzasnela glosem wielkim ze
drogo i ze w zyciu - w zyciu nic z tego nie kupi, nawet po cenie
dystrybutorskiej. Nie bylo mi jej namawiac, spasowalem. Poszla do
kosciola. Pzrez te 1 godzine z kawalekiem, razem okolo 100 minut, umylem
w kuchni pianka do szyb okno trzskrzydlowe z rozkrecaniem, LOC sporych
rozmiarow puplit, wszystkie szafki i podloge oraz Metal Celannerem
zlewozmywak a Pasta do szkła i chromu wyczyscilem baterie i ZOMM sciany
w kuchni i szafki wiszace.



Czy w Poslce brakuje dobrych produktow w sklepach?
W USA produkty am$way sa o wiele gorsze niz te z prawdziwych sklepow.


> wciskali kit ze maja olej do silnika na 90 000 km ?????!!!!!!
Moze ktos baaaardzo chcial Cie zasponsorowac.. Ludzi rozne rzeczy
gadaja.




To cos jakby oszustwo, normalne dla am$way.
W USA nazywa sie deceptive advertising.
Ale Am$way w USA z zasadzie nie istnieje poza skupiskami biednych
imigrantow wiec kogo to obchodzi.


142
Data: 25 maj 1998, 05:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356867D0.289A99B9@polbox.com>...


Jesli Ty chcesz zarabiac naprawde - Jean Paul Getty -
najbogatszy czlowiek w USA niegdys powioedzial, ze woli 1% z pracy 1000
nizli 100% z pracy wlasnej. Jak myslisz, dlaczego? Jaka jest szansa na
to, ze staniesz sie jutro niezdolny do pracy i nie bedzieszmial
dochodow?


Najbogatszym czlowiekiem swiata jest B. Gates. Amerykanin.
Chyba nie sprzedawal am$way ale wszytsko przed nim.

143
Data: 25 maj 1998, 05:22
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356849E3.B0471079@polbox.com>...


slawomir wrote:
Jesli dla Ciebie Amway to chodzenie od domu do domu, to chyba urodziłes
się w poprzednim stuleciu. Obecnie jest to firma o obrotach 7 mld $.
Prezesi 'gówien' raczej nie bywajš, jak Rich de Vos, przewodniczšcymi
Izby Handlowej, ani też, jak Jay van Andel, ambasadorami USA na Expo,
wystawę swiatowš. Stanowiska takiego nie da się nie da się, kupić w
swiecie przez Ciebie opisanym.



Gownem sa produkty tej firmy. Dalczgo gownem? Boi ch jakoss jest o wiele
gorsza niz to co


oferuje przecietny ameryskanski supermarket.

Swoim postem przedstawiłes się jako ignorant. Możesz nie robić tego
biznesu - to Twój wybór. Okreslanie go mianem 'gówna' swiadczy o:
a. niskiej wiedzy merytorycznej
b. niskiej kulturze osobistej
c. szukaniu usprawiedliwień do pozostawania tutaj, gdzie jestes..


I feel sorry for you.

144
Data: 25 maj 1998, 21:55
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: pwc@vr.pl

On Sun, 24 May 1998 21:53:19 GMT, Wladyslaw Balinski
wrote:



W każdym z tych obszarów możesz mieć dostęp do wysokiej jakoci towarów
po rozsądnej (odpowiedniej do jakoci) cenie. Prawie każdy z tych towarów
możesz oddać w ciagu 90 dni od daty zakupu temu, kto Ci go dostarczył i
otrzymać zwrot zapłaconej kwoty niezależnie od stopnia zużycia tego
towaru (o ile nie wskazuje to na rozmyslne niszczenie - np. nie przyjmą
zdeformnowanego w wypadku samochodowym garnka).


Niezupelnie tak. Produkty Amwaya sa drogie i nawet jesli dobre, to nie
az tak dobre. Poza tym maja na ogol niepraktyczne ogromne opakowania.
I nowe wersje nie zawsze sa lepsze od starych (osobiscie bardzo
lubilem pianke do mycia okien, reszta mnie zniechecila)

Amway po prostu jest firma, w ktorej zarabia sie na zwerbowaniu ludzi,
nie na handlu. Zona byla na zebraniu i dokladnie jej to wyjasnili
(choc moze nie tymi slowami). I swoje koszt przerzuca na
dystrybutorow.

Oczywiscie, wszyscy wiedza, jak jest, kiedy wstepuja. Mnie sie ta
metoda dzialania nie podoba. Ale w koncu co kto lubi.

PWC



***************************************pcholewa@usctoux1.cto.us.edu.pl
Gentlemen, it has been a privilege pcholewa@gate.math.us.edu.pl
to play with you tonight pwc@vr.pl


145
Data: 26 maj 1998, 07:57
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Leszek A. Szczepanowski wrote in article

...
> On Sat, 16 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:
> Lazenie po ludziach, zapraszanie i przekonywanie
> zeby cos kupili jest dla mnie tak nienaturalne i nieetyczne,
> ze juz wole nie miec pieniedzy niz miec je z wciskania ludziom
> jak to sie ich swiat zmieni jesli kupia proszek czy mydlo.
> Jedynym przyjetym na swiecie sposobem sprzedazy jest taki,
> ze to ludzie ktorzy czegos potrzebuja przychodza to kupic.
> A nie ze sprzedawcy beda za nimi chodzic i kazac kupowac.
> Mozna co najwyzej stosowac reklame. Tak sie utarlo.
> Zmienianie tego jest chore.
>
Smieszne jest to ze Polacy maja o sobie tak wysokie mniemanie jesli
chodzi
o wyksztalacenie czy tez zdolnosci do przetrwania a daja sie tak
naciagac
na prymitywne sztuczki...


Skonfiguruj sobie agenta poczty - zacytwales nie mnie, tylko innego
dyskutanta - to nie ja napisalem cytat ktory mi przypisales - zadam
sprostwoania w trybie natychmiastowym

Wladyslaw
--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


146
Data: 26 maj 1998, 09:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356849E3.B0471079@polbox.com>...
> slawomir wrote:
> Jesli dla Ciebie Amway to chodzenie od domu do domu, to chyba
urodziłes
> się w poprzednim stuleciu. Obecnie jest to firma o obrotach 7 mld $.
> Prezesi 'gówien' raczej nie bywajš, jak Rich de Vos,
przewodniczšcymi
> Izby Handlowej, ani też, jak Jay van Andel, ambasadorami USA na
Expo,
> wystawę swiatowš. Stanowiska takiego nie da się nie da się, kupić w
> swiecie przez Ciebie opisanym.

Gownem sa produkty tej firmy. Dalczgo gownem? Boi ch jakoss jest o
wiele
gorsza niz to co
oferuje przecietny ameryskanski supermarket.


Chyba pomylily Ci sie kraje. Jesli Twoje twierdzenia sa prawdziwe, firma
nie moglaby sie tak rozwinac. W koncu - jest 100% gwarancji zadowolenai
na te towary, od poczatku istnienia firmy. I kazdy, komu produkt nie
odpowiada, moze go oddac. Ma na to 90 dni - 90 days moneyback guarantee
- no questions asked. Jesli proszek do prania Ci nie smakuje, zalozmy,
albo Twoj pies nie chce go jesc - tez mozesz oddac.

Jesli Ty masz racje - ten biznes powinien upasc jakies 20 lat temu.
Jako, ze nie upadl i sie rozwija, gowno wcale nie jest zawarte w
produktach firmy Amway - tylko najprawdopodobniej w nastawieniu i
myslach niektorych ignorantow.. z zalozenia odpornych na wiedze i fakty.


>
> Swoim postem przedstawiłes się jako ignorant. Możesz nie robić tego
> biznesu - to Twój wybór. Okreslanie go mianem 'gówna' swiadczy o:
> a. niskiej wiedzy merytorycznej
> b. niskiej kulturze osobistej
> c. szukaniu usprawiedliwień do pozostawania tutaj, gdzie jestes..
>
I feel sorry for you.


And vice versa.

An average person always finds a reason to avoid the hard work that
other people call 'thinking'.

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



147
Data: 26 maj 1998, 09:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Piotr W. Cholewa wrote:



On Sun, 24 May 1998 21:53:19 GMT, Wladyslaw Balinski
wrote:

>
>W każdym z tych obszarów możesz mieć dostęp do wysokiej jakoci
towarów
>po rozsšdnej (odpowiedniej do jakoci) cenie. Prawie każdy z tych
towarów
>możesz oddać w ciagu 90 dni od daty zakupu temu, kto Ci go dostarczył
i
>otrzymać zwrot zapłaconej kwoty niezależnie od stopnia zużycia tego
>towaru (o ile nie wskazuje to na rozmyslne niszczenie - np. nie
przyjmš
>zdeformnowanego w wypadku samochodowym garnka).
>
Niezupelnie tak. Produkty Amwaya sa drogie i nawet jesli dobre, to nie
az tak dobre. Poza tym maja na ogol niepraktyczne ogromne opakowania.
I nowe wersje nie zawsze sa lepsze od starych (osobiscie bardzo
lubilem pianke do mycia okien, reszta mnie zniechecila)


Ja takze myslalem podobnie, dopoki nie zaczalem osobiscie uzywac tych
towarow - najpierw jako klient. Proste rachunki pokazaly mi, ze na
zmywaniu oszczedzam okolo 20$ rocznie. To nieduza kwota, ale wiekszosc
produktow daje takie mozliwosci. Ta liczba byla obliczona przy zakupach
po cenie klientowskiej, jako dystrybutor mam jeszcze rabat..



Amway po prostu jest firma, w ktorej zarabia sie na zwerbowaniu ludzi,
nie na handlu. Zona byla na zebraniu i dokladnie jej to wyjasnili
(choc moze nie tymi slowami). I swoje koszt przerzuca na
dystrybutorow.


To tylko kwestia podejscia. Proctor & Gamble na przyklad jest firma,
ktora zarabia pieniadze na werbowaniu klientow poprzez reklame
telewizyjna a koszty swojej dystrybucji przerzuca na hurtownie, sklepy
itd - bardzo nieiwele z nich nalezy bezposrednio do P&G - jasli w ogole
jakies. Nie ma w tym zreszta nic zlego. Dotyczy to w ogole tradycyjnego
handlu. W dzisiejszych czasach producent nie zajmuje sie dystrybucja -
zostawia to organizacjom handlowym. Amway jest producentem. Tylko. Jego
siec dystrybutorska jest organizacja handlowa. I kazda firma posiada
swoja siec dystrybucyjna. Roznica polega nie na tym, jak sa podzielone
koszty, bo w kazdej sieci sa podzielone podobnie, a siec handlu
detalicznego zasadniczo niczym nie rozni sie od sieci MLM. Jedyne
roznice to wysokosc kosztow i moment ponoszenia ryzyka. Wlasciciel
sklepu, ktory kupil towar i za niego zaplacil, ponosi ryzyko, ze towar
mu sie nie sprzeda. Dystrybutor Amway czy innej sieci MLM kupuje towar
dopiero wtedy, gdy klient go zamowi. Jesli klient sie rozmysli - moze
oddac towar i dostac 100% zaplaconej przez siebie kwoty, czego nie
praktykuje sie w normalnej sieci handlowej. Wolisz, aby Twoja zona
kupila w sklepie kosmetyk, nowo wprowadzony na rynek, zatem drogi, uzyla
go - jesli okaze sie ze jest na niego uczulona - nie mogla go oddac, bo
jest uzywany? Czy wolisz, aby dostawca z Amway czy tez Oriflame lub Nu
Skin dostarczyl Twojej zonie kosmetyk po wstepnym wyprobowaniu i przez
90 dni (wtedy dopiero mozna naprawde sprawdzic kosmetyk) byl gotow
odebrac go i zwrocic cala kwote zaplacona? W obu wypadkach skora ponosi
takie samo ryzyko, bo kosmetyki sa indywidualne. I przed uzyciem nie
wiesz, czy jestes uczulony, czy nie..
Zatem zarzut o przerzucaniu kosztow jest nieuzasadniony ekonomicznie,
cala dystrybucja to nic innego jak usluga firm, ktore zabieraja ood
producenta jej koszty, natomiast zarzut jakosciowy nie ma racji bytu w
swietle oferowanej mozliwosci wyprobowania w praktyce towarow.
Moze sie zdarzyc, ze ktos jest niezadowolony. Mialem w grupie mloda
dziewczyne, ktora twierdzila, ze taki, czy inny produkt po prostu ie
dziala. Okazalo sie, ze nie umiala sie nim poslugiwac. Wyszlo tona jaw,
gdy wynajalem ja do posprzatania mojego mieszkania. Dzis jest zachwycona
tym produktem i kupuje go regularnie. Chodzi o ZOOM.



Oczywiscie, wszyscy wiedza, jak jest, kiedy wstepuja. Mnie sie ta
metoda dzialania nie podoba. Ale w koncu co kto lubi.


Wlasnie. Lecz wyniki zyciowe sa tez adekwatne. Zawsze jest pewien wybor
- najpier robic rzeczy, ktorych sie nie lubi, aby zapracowac na to, co
sie lubi (i nigdy i nigdzie nie ma gwarancji, ze sie to, co sie lubi
dostanie) - albo plawic sie w tym co sie lubi i byc moze plakac na
starosc. Byc moze - jak czlowiek bedzie mial sczescie, to nie bedzie
plakal. Ja wole pracowac teraz, poki mam sile, a nie brac sie do roboty
wtedy, gdy bieda przycisnie i bede musial. Po co mam kopac studnie, gdy
susza juz nastala, gdy moge przezornie uczynic to teraz?



PWC



--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



148
Data: 26 maj 1998, 09:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356867D0.289A99B9@polbox.com>...
> Jesli Ty chcesz zarabiac naprawde - Jean Paul Getty -
> najbogatszy czlowiek w USA niegdys powioedzial, ze woli 1% z pracy
1000
> nizli 100% z pracy wlasnej. Jak myslisz, dlaczego? Jaka jest szansa
na
> to, ze staniesz sie jutro niezdolny do pracy i nie bedzieszmial
> dochodow?
>
Najbogatszym czlowiekiem swiata jest B. Gates. Amerykanin.
Chyba nie sprzedawal am$way ale wszytsko przed nim.


Znow brak Ci wiedzy. O wiele bogatszy jest pewien szejk naftowy z
Bahrainu. Poczytaj liste Forbesa - jest w sieci. Gates jest na niej
dopiero gdzies poza 2 czy 3 cia dziesiatka..

A ze jest bogatszy od Rich de Voosa - to fakt. De Vos jest chyba 50ty -
jesli mnie pamiec nie zawodzi a van Andel za nim. W koncu - osobisty
majatek wartosci ca 50 mld$ oraz wlasna druzyna koszykarska (Orlando
Magic) - własna wyspa (St Peter Island), flotylla jet'ow oraz jachtów a
także truckow - to kupa szmalu. Zaczynali w 1959 roku w piwnicy.
Wczesniej sprzedawali odzywki Nutralite, ktora wtedy byla samodzielna
firma.. Zobowiazanie w stosunku do zbudowanej grupy popchnelo ich do
zalozenia Amway - w Nutralite byly jakies tarcia w zarzadzie.. Po 20
latach wykupili stara firme.. Nutralite to oficjalne witaminy NBA..
Czyzby amerykanscy koszykarze jadali gowno - jak to piszesz w innym
liscie? Bede musial polecic to polskim.. :-))

Poczatki byly trudne. Jaka wizje i ile wiarytrzeba bylo miec wtedy, gdy
nie bylo jeszcze przykladow i nie bylo wyroku sadu najwyzszego
dotyczacego sprzedazy piramidalnej (Pyramide Selling Act, 1981)?

Szczegoly w ksiazce PETER Clothier "Multilevel Marketing" a takze w
Success Magazine - numer z grudnia 1995 artykul "We create
millionaires"..


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



149
Data: 26 maj 1998, 09:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3568852C.28328B6E@polbox.com>...
p
> > w
> > Polsce
> > oznacza stac na samym szczycie wilekiej piramidy.
> > Ale oszukiwac rodakow wciskajac im produkty gorszej niz jakosci za
> > wieksze
> > pieniadze
> > do tego trzeba sie urodzic a$mwayowcem.
> Stwierdzenie to narusza dobra osobiste i dobro mojego dostawcy
poprzez
> znieslawienie zawarte w sformulowaniu "oszukiwac". Twierdzenie to
> bedziesz musialbys udowodnic przed sadem, lub odwolac z
przeprosinami,
> gdyby nie tchorzliwe ukrywanie sie za anonimowoscia Polboxu. To taki
> serwis, w ktorym kazdy tchorzliwy kojot udaje lwa..

Przeciez pisalem zescie zlodzieje i oszusci.


Zescie to znaczy kto?

Nauczylem sie w zyciu jednego. Czlowiek, ktory obraza innych i uzywa w
stosunku do innych roznych wyzwisk, posluguje sie najlepszym przykladem
- samym soba. Czyzbys szukal sobie podobnych?


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



150
Data: 26 maj 1998, 09:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3568834B.6A2805DA@polbox.com>...
> zameryki.com wrote:
> Moja zona jest z Radomia. Pojechałem do tesciowej w okolicy
wielkanocy z
> wielkim pudlem towarow i cennikami - chcialem zrobic prezentacje.

Sprzedajesz rodzinie? Czy sprzedajesz rodzine?
Jak by cie zrobili "korona" to bys zone sprzedal, nie?


Jaki masz podstawy do takich glupich i idotycznych stwierdzen? Wlasne
ograniczenia? "chcialem zrobic prezentacje" nie oznacza sprzedawania.
Poza tym - jesli by Twoj brat regularnie oddawal Ci swoj samochod do
tankowania, a byloby go stac na to, aby zatankowac samemu - to jak dlugo
bys to znosil?



> Tesciowa zaczela od cennika, zobaczyla ceny, wrzasnela glosem
wielkim ze
> drogo i ze w zyciu - w zyciu nic z tego nie kupi, nawet po cenie
> dystrybutorskiej. Nie bylo mi jej namawiac, spasowalem. Poszla do
> kosciola. Pzrez te 1 godzine z kawalekiem, razem okolo 100 minut,
umylem
> w kuchni pianka do szyb okno trzskrzydlowe z rozkrecaniem, LOC
sporych
> rozmiarow puplit, wszystkie szafki i podloge oraz Metal Celannerem
> zlewozmywak a Pasta do szkła i chromu wyczyscilem baterie i ZOMM
sciany
> w kuchni i szafki wiszace.

Czy w Poslce brakuje dobrych produktow w sklepach?


Nie nie brakuje. Ale te z Amway bija na glowe te ze sklepow swoja
jakoscia. Sprawdzone.


W USA produkty am$way sa o wiele gorsze niz te z prawdziwych sklepow.


Wyglada na to, ze masz nieuczciwego dostawce - zadzwon do Amway.



> > wciskali kit ze maja olej do silnika na 90 000 km ?????!!!!!!
> Moze ktos baaaardzo chcial Cie zasponsorowac.. Ludzi rozne rzeczy
> gadaja.

To cos jakby oszustwo, normalne dla am$way.


Zestawienie 'oszustwo' 'normalne' juz opisalem w poprzednim poscie.
Najprawdopodobniej cierpisz na psychoze maniakalna i uwazasz, ze kazdy
chce Cie oszukac. Bierze sie takie nastwaienie zazwyczaj - zgodnie z
wynikami badan naukowych na sposobami dzialania ludzkiego umyslu - z
nieustajacego zycia w srodowsku, w ktorym dany model zachowania
dominowal. Oznacza to, w przekladzie na jezyk potoczny, ze albo
wychowales sie z oszustami, albo jestes do oszukiwania innych
przyzwyczajony.. To nie jest zarzut tylko hipoteza wysnuta na podstawie
twoich obelg.


W USA nazywa sie deceptive advertising.


Nie wiem jak sie nazywa.


Ale Am$way w USA z zasadzie nie istnieje poza skupiskami biednych
imigrantow wiec kogo to obchodzi.


Gdybys mial racje nie zaproszono by diamenta Amway, Dougha Wead,
biografisty wielu prezydentow, historyka, kaplana wyznania baptyjskiego,
do 6 letniej pracy w Departamencie Stanu w charakterze doradcy
politycznego. Najpierw byl diamentem. Potem, dzieki temu - byl w Bialym
Domu. Busha poznal podczas akcji zbiorki pieniedzy na polska
"Solidarnosc" gdy w Polsce trwal stan wojenny.
Osobiscie nie znam biznesu w ktorym etyka i uczciwosc stalyby tak wysoko
jak w Amway wlasnie. I ktory po prostu produkuje ludzi zdolnych do
przewodzenia innym i liderowania - takich, jakich dzisiaj potrzebuje
swiat. Ludzi, ktorzy potrafia negocjowac, miec wlasne zadnie, bronic go
w sposob nie powodujacy konfliktow, tylko lagodzacy je. Ty do nich nie
nalezysz - nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac wsrod
tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...
--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



151
Data: 26 maj 1998, 09:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<35688E70.C8C0C1F5@polbox.com>...
> > Gdzie tak napisano? W papierach tej bzdurnej korporacji?
> > Na A$mway w USA pies nie naszcza. Nie mowiac o kupowaniu produktow
> > pokatnie
> > od obwozniego handlarza.
> Pokatnie i od obwoznego handlarza to pewnie. Za to mozesz sobie
zapytac
> na www.amway.com o numer zamowien telefonicznych i przywioza do domu
to,
> co w Nescape wklepales, ze chcesz. Juz w Polsce sa przymiarki.. Juz
> mozna zamawiac przez telefon.

Chlopie kupowanie przez Interen to w USA od kilkua lat wieli biznes i
niekt
do tego amway
nie potrzebuje. Zoabacz sobie www.isn.com albo setki innych znajdzies
w
yahoo


Nic nie szkodzi. To tylko jedna z form.



>
> Gdyby ten biznes nikogo nie obchodzil, nie rozwijalby sie w USA
teraz
> tak szybko. W Amagramie z USA jest b. duzo nowych kwalifikacji co
> miesiac..

Ty chyba jest bardziej naiwny niz myslales. W USA ten biznes zdechl 10
la
temu.
On sieroziwja dzie tylkpo w Poslce i Kamerunie.
Bo tylko tam ludzie nie umieja liczy ale sa lasi na obietnice
szybkiego i
latwego
bogactwo.


Wiesz co? Zapytaj IRS. Jakbys nie wiedzial "Internal Revenue Service" -
amerykanska sluzba podatkowa. To dosc obiektywne zrodlo.
Druga sprawa - nie tylko Polska. W Australii jest w tym roku nowa
korona, w Japonii tez w USa - naprawde wielu nowych diamentow,
szmaragdow i DD. I nie pochodza te dane wylacznie z Amagramu..



> > > Ty Slawku, reprezentujesz grupe ludzi o autorytatywnych
> > przekonaniach
> > > opartych na plotkach i opiniach, a nie na rzetelnej wiedzy.

Ja widzialem dzialanosc a$mway i innych MLM
zanim ty o nich w Polsce uslyszales.
Tonci nowego w USA juz nikt sie nie daje nabierac.
Lepsze i tansze produkty sa w sklepie, dlaczgo kupowac od domokrazcy?


Na to juz odpowiadalem, powtarzasz sie. Dla Ciebie Amway=domokrazcy.
Coz, zostan tam, gdzie jestes. Nieetyczne jest jednak szukanie
towarzystwa do takiego malego myslenia, jak Twoje.



> Ty, Slawek, nigdy w zyciu w
> Amway nie bedziesz potrafil zrobic kariery. Brak Ci wiedzy i
uczciwosci.

Jesli to miala by byc uczciwosc sprzedawcy A$mway opowiadajacego
bzdury o
produktach tejze firmy to mie to cieszy.


Jak powyzej.

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



152
Data: 26 maj 1998, 09:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
> W Polsce (piszsze sie z DUZEJ litery) - jeszcze nie, fakt. W
Niemczech i
> calej Europie Zachodniej, w USA i Australii - ich produkty sa w
> katalogach Amway - katalog mam - moge pokazac..

Co z tego ze ich produkty sa w katalogu?
sa w katalogi spiegel sears itp itd i setce innych


W takim razie sprawdz modele. Sa modele wyrobow dostepne tylko w Amway i
tylko np. u Searsa. Ale jesli producentowi na potrzeby danego
dystrybutora oplaca sie produkowac model swojego wyrobu do wyłšcznej
dystrybucji, to dystrybutor musie, ekonomicznie, dysponowac sila
nabywcza - jego obrot musi byc dla producenta znaczacy. Brak Ci wiedzy o
ekonomii, Slawku. Za wszelka cene chcesz miec racje. Widzisz, ja nie
jestem w USA, moge sie mylic - ale jestem przedsiebiorca i ekonomia to
moj chleb.



> Powolywanie sia na Ameryke (tez piszemy Duza litera) ma swoje zrodlo
w
> faktach http://www.loska.com/~success

Hahahahahahahahahahahah:)


Nie rozumiem? Czyzby to byl smiech glupcow?



> i "Amerykanska Szkola Sukcesu" - "Podgladanie Ameryki" - "Network
znaczy
> siec"

Ameryka to a$mway? A$mway to imigranci z amerycki lacinskiej, polacy
rosjanie itp
W ameryca kupuej sie w sklepie albo w intercnie nie od domokrazcy.
W stanie Nowy York jest domokrastwo wogole zbronione.
A$mway to stek bzdur i bajek o milionach ktorych nikt nie widzial.
Moze poza centrala.



Siec i Amway to nie to samo. czytaj uwaznie. Zdobadz fakty - opinie nic
nie kosztuja - zwlaszcza takie bzdurne jak Twoje. Ja przytaczam Ci
zd=rodla i fakty - ty dyskutujesz wylacznie wlasnymi przekonanniami. Gdy
wskazujae na to, ze nie maja one podstaw - reagujesz smiechem lub
obelga. Oznacza to czlowieka o bardzo niskim morale i wiedzy, w kazdym
razie wedlug dostepnych danych z dziedziny osiagniec psychologii i
socjologii. Przykro mi, ze tak sie prezentujesz.. - wierze w to, ze
jestes lepszy..


To statni post do Ciebie - nie bede tracil na Ciebie czasu - w Twoim
interesie zreszta, bo blaznisz sie coraz bardziej.

Drugim powodem jest to, ze wlasnie wyjedzam na kilkanascie dni - budowac
swoja organizacje w kraju, ktory dobrze znasz.

czesc.

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


153
Data: 26 maj 1998, 11:02
Temat:

Re: Film o fi... DOSC

Autor: Piotr'ek N

DOSC! DOSC! DOSC! DOSC!

Dziekuje za uwage
Piotr'ek Nowakowski
......................................................................
.........
SoftNov, Olkusz,
e-mail: piotrn@gdynia.top.pl
MuroHasla: www.nowakowski.gdynia.top.pl




154
Data: 26 maj 1998, 12:24
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On Tue, 26 May 1998 07:06:10 GMT, Wladyslaw Balinski
wrote:


W takim razie sprawdz modele. Sa modele wyrobow dostepne tylko w Amway i
tylko np. u Searsa. Ale jesli producentowi na potrzeby danego
dystrybutora oplaca sie produkowac model swojego wyrobu do wyłšcznej
dystrybucji, to dystrybutor musie, ekonomicznie, dysponowac sila
nabywcza - jego obrot musi byc dla producenta znaczacy.


...czyli Amway zarabia nie na jakosci swoich wyrobow, tylko na
wylacznosci na ich dystrybucje.

futszak


155
Data: 26 maj 1998, 22:23
Temat:

Re: Film o fi... DOSC

Autor: Arkadiusz


Piotr'ek Nowakowski napisał(a) w wiadomości: ...


DOSC! DOSC! DOSC! DOSC!


Racja!!!
Albo niech nie wysylaja na pl.rec.radio!!!
-----------------------------------------------------------------
Arkadiusz
aruburu@friko3.onet.pl
usuń BEZTEGO przy wysyłaniu na priva
-----------------------------------------------------------------





156
Data: 27 maj 1998, 00:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway - Uzupełnienie dla Piotra Cholewy

Autor: Wladyslaw

Piotr W. Cholewa wrote:



On Sun, 24 May 1998 21:53:19 GMT, Wladyslaw Balinski
wrote:

>
>W każdym z tych obszarów możesz mieć dostęp do wysokiej jakoci
towarów
>po rozsšdnej (odpowiedniej do jakoci) cenie. Prawie każdy z tych
towarów
>możesz oddać w ciagu 90 dni od daty zakupu temu, kto Ci go dostarczył
i
>otrzymać zwrot zapłaconej kwoty niezależnie od stopnia zużycia tego
>towaru (o ile nie wskazuje to na rozmyslne niszczenie - np. nie
przyjmš
>zdeformnowanego w wypadku samochodowym garnka).
>
Niezupelnie tak. Produkty Amwaya sa drogie i nawet jesli dobre, to nie
az tak dobre. Poza tym maja na ogol niepraktyczne ogromne opakowania.
I nowe wersje nie zawsze sa lepsze od starych (osobiscie bardzo
lubilem pianke do mycia okien, reszta mnie zniechecila)


Cena wynika zwyboru pomiedzy posiadaniem jednego Mercedesa lub 20
Syrenek. Juz o tym pisalem.



Amway po prostu jest firma, w ktorej zarabia sie na zwerbowaniu ludzi,
nie na handlu. Zona byla na zebraniu i dokladnie jej to wyjasnili
(choc moze nie tymi slowami). I swoje koszt przerzuca na
dystrybutorow.



Wrecz odwrotnie. To dystrybutorzy przerzucaja na firme Amway koszty
dokonywania atestacji produktow wprowadzanych na rynek, koszty
inwestycji kapitalowej wymaganej zazwyczaj przy okazji otwarcia wlasnej
firmy, koszty korespondecji z wladzami podatkowymi, koszty rozliczania z
dostawcami licencji oraz koszty magazynowania towarow. Zakladajac
supermarket musisz na dziendobry wylozyc 5-6 starych milirdow - jak
zawsze, bez gwarancji powodzenia. W biznesie MLM inwestycja to w
licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac, jesli
biznes nie wychodzi. Z punktu widzenia ekonomii nie ma lepszego biznesu
- jesli uwazasz, ze jest - w Gdansku w dniach 5-7 czerwca jest spotkanie
milionerow Network 21, wiekszosc z nich publicznie glosi, ze jesli
znajda lepszy biznes niz ten ktory robia, czyli wspolprace z Amway, to
zarobione w Amway i juz zakumulowane dochody natychmiast zainwestuja w
takie przedsiewziecie. Masz zatem okazje udowodnic swoje racje ludziom,
ktorzy na biznesie sie znaja, posiadaja pieniadze i wielomilionowe
organizacje.
Jesli sie tego nie podejmujesz, to nie klap paszczeka bez sensu nie
posiadajac wiedzy, bo nawet nie byles na tym zebraniu co zona i znajac
sprawe z drugiej reki wypowiadasz sie z pozycji eksperta. Jesli tak ma
wygladac rzetelna wymiana w dyskusji, to nastepnym razem, gdy Twoje
dziecko bedzie chore, powinni Ci przyslac do domu faceta, ktory przez
radio slyszal jak student medycyny opowiadal, jak profesor stawial
diagnoze i dlatego uwaza sie za lekarza :-))

Aby zatem nieco rozswiecic mroki ignorancji, polecam
http://free.polbox.pl/v/vladbal/mlm-wb.htm

Znajdziecie tam wyjasnienie, jak to w ogole dziala.

Po przeczytaniu zachecam do zastanowienia sie nad komentarzem ponizszym:

a. Zalozmy czytelniku, dwie rzeczy - ze ludzie wola odpoczywac niz
pracowac, i ze Ty jestes w mojej grupie
b. Zasponsorowalem Cie, i tyle - zostawilem samego. Nie masz obrotu, nie
masz klientow, nie masz pieniedzy.


Czy ja zarabiam pieniadze dzieki Tobie? Z czego? Od glowy? A ile


mozna zarobic od jednej glowy? 50 centow?


To ile glow trzeba by bylo na sukces? Jesli to policzycie,


nieodmiennie wychodzi, ze przy takich


zalozeniach dystrybutorami AAmway sa juz nienarodzone wnuki


noworodkow... (jesli nie umiesz liczyc: podziel


70mld $ przez 50 centow, wyjdzie ci 140 mld ludzi.. - tyle na Ziemii


jeszcze dlugo nie bedzie..)


Wynika z tego, ze pieniadze musza byc z obrotu towarem, inaczej nie


ma sensu.
c. Jesli zatem ja chce na Tobie, Czytelniku, zarobic, to nie mam wyjscia
- musze Ciebie nauczyc, jak


spowodowac obrot gospodarczy w Twoim biznesie, bo mam w tym swoj


procent.


Oznacza to, ze TY zabierasz MARZE z tego obrotu.. Twoj dochod to 30%


marzy z obrotu Twojego


przedsiebiorstwa plus x procent premii z tabeli. Moj dochod z Twojego


przedsiebiorstwa to


(y-x) * (twoj obrot), przy czym y>=x. Nie zarabiam zatem, jesli Twoj


obrot jest zero oraz nie zarabiam,


jesli poziom procentowy uzyskalem dzieki Tobie, bo wowczas y=x i


czynnik (x-y) jest zerem.

Co sie stanie, jesli przez dluzszy czas (twoj obrot) bedzie zero?
Wiadomo, zrezygnujesz. Nie pomagajac zatem swojej grupie w dol ode mnie
narazam sie na to, ze ona zniknie.. Co sie stanie, jesli nie wykonam
pracy z innymi osobami, aby bylo y>x ? Ty bedziesz zarabial pieniadze,
bedac pode mna, w mojej grupie, a ja nie.
Z tej matematyki wynika, ze nie jest mozliwe zarabianie na Tobie, tj.
wykorzystywanie Ciebie. Jesli bedzie duzo osob robiacych male zakupy -
mozna duzo zarabiac, ale te osoby z powodu (twioj obrot) bliski zero
beda stale rezygnowac i trzeba bedzie szukac nowych. Po pewnym czasie ja
sam sie zmecze i rzuce taki biznes..
Ale jesli wloze w swoich liderow prace przekazujaca im wiedze, jak
zorganizowac stabilna grupe, to doprowadzam takiego partnera po pewnym
czasie do 21%. Gdybym Tobie, Czytelniku, zaczal od dzis placic 7.000 PLN
miesiecznie za mycie okien u mnie w domu 4 razy w tygodniu -
przyszedlbys? Zrezygnowalbys z takiej pracy?

Osoba, ktora w moim biznesie nauczyla sie od mojego sponsora jak
zorganizowac grupe dajaca taki dochod - nie odejdzie. Jesli ktos z
Czytelnikow uwaza, ze osiagniecie tego dochodu jest niemozliwe,
zapraszam do weryfikacji zeznan podatkowych (nie moich... :-))) ) -
zapraszam do poznawania tych osob, bo siedziec w domu i powtarzac "nie,
bo nie i ja wszystko wiem", to byle dupek potrafi - nie trzeba byc
inzynierem.

Jak to ladnie ujal Korwin Mikke w Najwyzszym Czasie w artykule "Amwayowa
Polemika" : "W Polsce, jesli ktos zrobi cokolwiek i odniesie w tym
sukces, to zaraz ma nogawki obsikane przez kundli."

Sadze, ze wystarczy juz tego ujadania na grupie dyskusyjnej - zal
patrzec jak stado nieukow szuka usprawiedliwien do tego, zeby zostac tam
gdzie sa..

Robta, co chceta - ze zacytuje Owsiaka. Nikt nie musi Amway lubic, ani
robic. Nikt tez nie musi na Amway wyrzekac. Jesli to robi, to znaczy, ze
go boli. A historia uczy nas, ze zawsze sa ukryte powody takiej a nie
innej postawy. W przypadku krytykow MLM psychologowie i ludzie
prowadzacy firmy sa zgodni co do tego, ze podstawa takiej krytyki jest
niska wiara w siebie krytykujacej osoby, ktora nie moga zaistniec w
sensie pozytywnym, probuje na siebie zwrocic uwaga najbardziej zajadlym
tonem wypowiedzi. Osoby takie swoja slaba wiare w siebie podbudowuja
stanowiskiem, odziewajac niejako na siebie prestiz firmy, w ktorej
pracuja. To dosc naturalne zjawisko. Nb robi tak wielu dystrybutorow
Amway. Roznica polega tylko na jednym - Amway nie obiecuje, ze wyplaci
na koniec miesiaca. Amway obiecuje, ze wyplaci na koniec miesiaca, jesli
obrot bedzie zgodny z progami w tabeli - a to oznacza prace. Pieniadze
od Amway nie naleza sie z tytulu podpisu na umowie o prace, tylko z
tytulu wykonanego obrotu. Pracownik zatrudniony w sklepie musi dostac
pensje, bo tak mowi prawo pracy. Wspolpraca z Amway nie jest na zasadach
umowy o prace tylko na zasadach umowy pomiedzy firma Amway a firma,
ktora jest dystrybutor. To bardzo duza roznica, ktora sprawia, ze
dystrybutor naprawde pracuje na siebie, bo ma wlasny biznes.. W dowolnym
kraju na swiecie tylko najnbardziej ambitne i wartosciowe osoby decyduja
sie isc w innym kierunku niz stado i zakladaja wlasne interesy. I w
dowolnym kraju na swiecie przecietniacy urzadazja burzliwe dyskusje na
temat .. Zawsze jest ten sam - jesli ktos zarobil wiecej od nich to na
pewno jest to nieetyczne i oszustwo..

Zyczac wszystkim dyskutantom milej lektury nastepnych zjadliwych postow,
jakie niewatpliwie ktos napisze w odpowiedzi na moj list zeganm sie z
Wami wszystkimi serdecznie - wyjezdzam budowac swoje przedsiebiorstwo i
jakis czas mnie nie bedzie. Zatem ew. odpowiedzi prawdopodobnie po
prostu do mnie nie dotra.

Specjalne pozdrowienia dla Slawka, ktory gdzies tam w grupie wyzej
sugerowal posrednio, ze NBA jada gowno, a takze niechcacy obnizyl range
Amerykanskiej Izby handlowej, ktorej Rich de Vos byl prezesem przez
kilka lat.
Polecam w Success magazine wywaid z Robertem Lesh, dyrektorem owej Izby.

Do kiedys - bez odpowiedzi..

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


157
Data: 27 maj 1998, 04:00
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



futszak wrote in article
<356a9002.2873642@news.tpsa.pl>...


On Tue, 26 May 1998 07:06:10 GMT, Wladyslaw Balinski
wrote:
>W takim razie sprawdz modele. Sa modele wyrobow dostepne tylko w Amway i
>tylko np. u Searsa. Ale jesli producentowi na potrzeby danego
>dystrybutora oplaca sie produkowac model swojego wyrobu do wyłšcznej
>dystrybucji, to dystrybutor musie, ekonomicznie, dysponowac sila
>nabywcza - jego obrot musi byc dla producenta znaczacy.
>
...czyli Amway zarabia nie na jakosci swoich wyrobow, tylko na
wylacznosci na ich dystrybucje.

futszak


A co sprzedaje A$mway? To co jest w sklepach tylko drozej?
Bo sprzedawcy sprzedaja rodzinom i znajomym?
A$mway to robienie pieniedzy na ludzkiej glupocie.
Marzenie o bogactwie za wszelka cene.

158
Data: 27 maj 1998, 04:07
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356A6622.8AABBA50@polbox.com>...


slawomir wrote:
>
> Wladyslaw Balinski wrote in article
> <35688E70.C8C0C1F5@polbox.com>...
> > > Gdzie tak napisano? W papierach tej bzdurnej korporacji?
> > > Na A$mway w USA pies nie naszcza. Nie mowiac o kupowaniu produktow
> > > pokatnie
> > > od obwozniego handlarza.
> > Pokatnie i od obwoznego handlarza to pewnie. Za to mozesz sobie
> zapytac
> > na www.amway.com o numer zamowien telefonicznych i przywioza do domu
> to,
> > co w Nescape wklepales, ze chcesz. Juz w Polsce sa przymiarki.. Juz
> > mozna zamawiac przez telefon.
>
> Chlopie kupowanie przez Interen to w USA od kilkua lat wieli biznes i
> niekt
> do tego amway
> nie potrzebuje. Zoabacz sobie www.isn.com albo setki innych znajdzies
> w
> yahoo
Nic nie szkodzi. To tylko jedna z form.




Nic nie szkodzi ze ktos ci naopowiadal bzdur bo przeciez ty chesz byc
bogaty tak mocno ze i tak bedziesz w to wierzyl
"to tylko jedna z form" jescze jedna bzdura z reklamowek a$mway


> On sieroziwja dzie tylkpo w Poslce i Kamerunie.
> Bo tylko tam ludzie nie umieja liczy ale sa lasi na obietnice
> szybkiego i
> latwego
> bogactwo.
Wiesz co? Zapytaj IRS. Jakbys nie wiedzial "Internal Revenue Service" -
amerykanska sluzba podatkowa. To dosc obiektywne zrodlo.



Podaj to zordlo. Podaj nazwe publikacji IRS strone i date wydanie gdzie
jest ta informacja
na temat dochodow a$mway.....
Reklamowki a$mway sa pelwne niedopowiedzien, niescislowisc ktore pozwalaja
klamac.
Popros o zrodlo. Milkna.
Oni przeciez w to wszytko i tak wierza.


Druga sprawa - nie tylko Polska. W Australii jest w tym roku nowa
korona, w Japonii tez w USa - naprawde wielu nowych diamentow,
szmaragdow i DD. I nie pochodza te dane wylacznie z Amagramu..



A skad. Wall street journal prowadzi wasza kropniek towarzyska?
The economist?
Skad wiesz ze tak jest? Bo tak ci pdoali w materuilach a$mway.
Pamietaj ze w twojej organizacji caly czas sie kupuje i sprzedaje
Wlasnie zostales kupiony infopmracj o koronie.
(Czy u was ludzie nie maja nazwisk?)






159
Data: 27 maj 1998, 04:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356A6477.9CAA9CC6@polbox.com>...


slawomir wrote:
>
> Wladyslaw Balinski wrote in article
> <3568834B.6A2805DA@polbox.com>...
> > zameryki.com wrote:
> > Moja zona jest z Radomia. Pojechałem do tesciowej w okolicy
> wielkanocy z
> > wielkim pudlem towarow i cennikami - chcialem zrobic prezentacje.
>
> Sprzedajesz rodzinie? Czy sprzedajesz rodzine?
> Jak by cie zrobili "korona" to bys zone sprzedal, nie?
Jaki masz podstawy do takich glupich i idotycznych stwierdzen? Wlasne
ograniczenia? "chcialem zrobic prezentacje" nie oznacza sprzedawania.



A poco co sie robi prezentacje?


> Czy w Poslce brakuje dobrych produktow w sklepach?
Nie nie brakuje. Ale te z Amway bija na glowe te ze sklepow swoja
jakoscia. Sprawdzone.



:)))))
A jak to sie dzieje z w USA nie?


> W USA produkty am$way sa o wiele gorsze niz te z prawdziwych sklepow.
Wyglada na to, ze masz nieuczciwego dostawce - zadzwon do Amway.



Ja kupuje w sklepie nie od dostawcy.
W sklepie gdzie sa produkty dupont czy 3m
Z kim chcecie konkurowac?


> To cos jakby oszustwo, normalne dla am$way.
Zestawienie 'oszustwo' 'normalne' juz opisalem w poprzednim poscie.
Najprawdopodobniej cierpisz na psychoze maniakalna i uwazasz, ze kazdy
chce Cie oszukac.



Kazdy domokrazca. Kazda ofeta bogcatwa w dwa tygodnie.
I nauki japonskiego przez sen.



> Ale Am$way w USA z zasadzie nie istnieje poza skupiskami biednych
> imigrantow wiec kogo to obchodzi.
Gdybys mial racje nie zaproszono by diamenta Amway, Dougha Wead,



Zaproszono czlowieka. Tu w usa nie ma zwyczaju nazywac ludzi diamentami
Zreszta watpie ze to prawda. Sprawdze ale pewnie to kolejne bajki z rodem
z wielkiej machiny propagandowej a$mway


Osobiscie nie znam biznesu w ktorym etyka i uczciwosc stalyby tak wysoko
jak w Amway wlasnie. I ktory po prostu produkuje ludzi zdolnych do
przewodzenia innym i liderowania - takich, jakich dzisiaj potrzebuje
swiat. Ludzi, ktorzy potrafia negocjowac, miec wlasne zadnie, bronic go
w sposob nie powodujacy konfliktow, tylko lagodzacy je.



I traktowac wszytskich wlaczajac rodzine jak klientow.


Ty do nich nie
nalezysz - nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac wsrod
tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...



Wrpost przeciwnie. Mam kilkanscie lat szkoly, wciaz sie ksztalce, to ja ide
do przodu.
Ty zyjesz marzeniami o bogactwie.
I pozostana tylko marzeniami tak jak dla 99.9% domokrazcow.

160
Data: 27 maj 1998, 04:35
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356A612B.300E93@polbox.com>...


slawomir wrote:
>
> Wladyslaw Balinski wrote in article
> <356867D0.289A99B9@polbox.com>...
> > Jesli Ty chcesz zarabiac naprawde - Jean Paul Getty -
> > najbogatszy czlowiek w USA niegdys powioedzial, ze woli 1% z pracy
> 1000
> > nizli 100% z pracy wlasnej. Jak myslisz, dlaczego? Jaka jest szansa
> na
> > to, ze staniesz sie jutro niezdolny do pracy i nie bedzieszmial
> > dochodow?
> >
> Najbogatszym czlowiekiem swiata jest B. Gates. Amerykanin.
> Chyba nie sprzedawal am$way ale wszytsko przed nim.
Znow brak Ci wiedzy. O wiele bogatszy jest pewien szejk naftowy z
Bahrainu. Poczytaj liste Forbesa - jest w sieci. Gates jest na niej
dopiero gdzies poza 2 czy 3 cia dziesiatka..




Ja czytam wall street journal (pomijaj am$way dume amerykanskiej ekonomii
milczeniem, bydlaki) i tam pisano ze gates.
Sam Forbes tez pisze ze Gates, potem oczywiscie warren Buffet a potem Allen
znowu z MS.
http://www.forbes.com/tool/toolbox/rich97/tearsheets/top50index.htm
Czy ty poza propaganda a$mway czytasz cokolwiek?

Wspomniany przez ciebie jako najbogatszy czlowiek USA getty jest.... 65
http://www.forbes.com/tool/toolbox/rich97/tearsheet.asp?value2=9650



A ze jest bogatszy od Rich de Voosa - to fakt. De Vos jest chyba 50ty -



Dokladnie 71

http://www.forbes.com/tool/toolbox/rich97/tearsheet.asp?value2=0662

materialy propagandowe am$way pozotawiaja wiele do zyczenia jesli chodzi o
rzetelnosc.
Czytaj cos poza tym bo do konca zglupiejsz, domokrazco.

161
Data: 27 maj 1998, 04:37
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356A5F1A.31FF6B18@polbox.com>...


Piotr W. Cholewa wrote:
Wolisz, aby Twoja zona
kupila w sklepie kosmetyk, nowo wprowadzony na rynek, zatem drogi, uzyla
go - jesli okaze sie ze jest na niego uczulona - nie mogla go oddac, bo
jest uzywany? Czy wolisz, aby dostawca z Amway czy tez Oriflame lub Nu
Skin dostarczyl Twojej zonie kosmetyk po wstepnym wyprobowaniu i przez
90 dni (wtedy dopiero mozna naprawde sprawdzic kosmetyk) byl gotow
odebrac go i zwrocic cala kwote zaplacona? W obu wypadkach skora ponosi
takie samo ryzyko, bo kosmetyki sa indywidualne. I przed uzyciem nie
wiesz, czy jestes uczulony, czy nie..



A kto w USA kupuej kosmetyki do am$way?
Widziales propozycje amerykanskiego rynku kosmetycznego?
:))))))))))))))))))))))))


162
Data: 27 maj 1998, 08:37
Temat:

Re: Film o firmie Amway - D O S Y C ! ! ! ! !

Autor: Pan Stonka


dostawcami licencji oraz koszty magazynowania towarow. Zakladajac
supermarket musisz na dziendobry wylozyc 5-6 starych milirdow - jak
zawsze, bez gwarancji powodzenia. W biznesie MLM inwestycja to w
licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac,



Naprawde nie widzisz roznicy miedzy zyskami z supermarketu i ze
sprzedawania mydla znajomym?
Czlowieku, daj juz sobie spokoj; widzisz przeciez, ze ta dyskusja do
niczego nie doprowadzi. Jedz sobie na swoje spotkanie milionerow ale tej
grupie daj juz spokoj !!!

Michal
michal.kostrzewa@polkomtel.com.pl

163
Data: 27 maj 1998, 16:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway - D O S Y C ! ! ! ! !

Autor: futszak@WY


dostawcami licencji oraz koszty magazynowania towarow. Zakladajac
supermarket musisz na dziendobry wylozyc 5-6 starych milirdow - jak
zawsze, bez gwarancji powodzenia. W biznesie MLM inwestycja to w
licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac,


Naprawde ???
A pieniadze utopione w ciagle wyjazdy na spotkania, koszty organizacji
wszelkiego rodzaju spotkan tez mi Amway odda jak sie wycofam ???

futszak


164
Data: 28 maj 1998, 09:35
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<356A5F1A.31FF6B18@polbox.com>...
> Piotr W. Cholewa wrote:
> Wolisz, aby Twoja zona
> kupila w sklepie kosmetyk, nowo wprowadzony na rynek, zatem drogi,
uzyla
> go - jesli okaze sie ze jest na niego uczulona - nie mogla go oddac,
bo
> jest uzywany? Czy wolisz, aby dostawca z Amway czy tez Oriflame lub
Nu
> Skin dostarczyl Twojej zonie kosmetyk po wstepnym wyprobowaniu i
przez
> 90 dni (wtedy dopiero mozna naprawde sprawdzic kosmetyk) byl gotow
> odebrac go i zwrocic cala kwote zaplacona? W obu wypadkach skora
ponosi
> takie samo ryzyko, bo kosmetyki sa indywidualne. I przed uzyciem nie
> wiesz, czy jestes uczulony, czy nie..

A kto w USA kupuej kosmetyki do am$way?
Widziales propozycje amerykanskiego rynku kosmetycznego?
:))))))))))))))))))))))))



Widzialem takze propozycje rynku proszkow do prania i innych adzetow
lacznie z komputerami.
Czy chcesz tego czy nie chcesz zawsze jestes w piramidalnym systemie
dystrybucji dobr - bo czlowiek nie zna innego schematu, po prostu. Aby
zajac sie handlem, ktory - z zalozenia - jest najbardziej generujaca
dochody dziedzina dzialalnosci (Bill Gates nie bylby na swojej pozycji,
gdyby nie bylo ludzi, ktorzy sprzedaja produkty Microsoftu niezaleznie
od tego, co publicznosc na ich temat wygaduje - wszyscy znamy okreslenia
Winzgroza, czy tez kawal w Playboyu nt. zachowania mezow do zon, ktory
konczy sie tak (mezowie dwoch pierwszych pan 'przed tym' zjednywali je
podarunkami) : "moj maz pracuje dla Microsoftu. "Przed tym" siada obok
mnie na lozku i bardzo dlugo opowiada mi o tym, jak to bedzie wspaniale
gdy wreszcie da mi to, co mi obiecal".. Kawal pojawil sie w zwiazku ze
skandalicznym opoznieniem wersji Chicago..).
Jesli chcesz zostac handlowcem - to w tradycyjnym biznesie musisz
inwestowac i pieniadze i czas i ponosic ryzyko. W biznesie MLM
inwestujesz czas, lecz mniej niz w tradycyjnym, praktycznie nie czynisz
inwestycji kapitalowych np. w towar, bo pracujesz na zamowienie i
najwueksze ryzyko to to, ze nic ci nie przyrosnie albo przyjaciele lub
glupki cie obsmieja..
Ale do tego najpierw trzeba chciec znaczacej poprawy swojego bytu.
Klopot z dyskutantami tej grupy polega na tym, ze sa oni tu gdzie sa i
szukaja usprawiedliwienia dla tego ze nadal zajmuja te pozycje. Amway
ich denerwuje, bo sie rozwija. Gdyby to byla mala firma i nie rozwijala
sie - nie byloby takiego szumu na newsach.. :-))

Zatem, czy chcesz tego, czy nie Amway dziala, bez Ciebie, znakomicie i
bedzie dzialal nadal, taklze bez Ciebie. Dla Amwaya twoje 80$
miesiecznie wydawane srednio na srodki czystosci przy 7 mld $ zakupach
dystrybutorow po prostu nie ma znaczenia. Problem nie wtym, czy to
dziala, tylko w tym, czy Ty potrafisz z tego so=korzystac, czy nie - jak
z pradu wody. Rzeka moze byc przeszkoda lub sprzymierzencem - zalezy, co
chcemy osiagnac.

Z Amway jest tak samo - on po prostu jest, dziala etycznie i dobrze, co
mozna sprawdzic w podrecznikach marketingowych powaznych uczelni i ma
bardzo wielu nasladowcow - Nu Skin, Shaklee, Avon, Gilette, Winchester,
Rainbow, Herbalife, Forever Living, Excel, Mary Kay Cosmetics i bardzo
wiele innych.

Czy naprawde sadzisz, ze mam ochote sie z Toba spierac? Po co?

Zastanow sie po prostu, jak inzynier - jesli jakies zjawisko istnieje i
sa ludzi, ktorzy dzieki temu wlasnie zjawisku zaskarbili sobie
wdziecznosc tysiecy innych i poprawili swoj styl zycia, to czy nie
oznacza to przypadkiem, ze po prostu czujesz, ze nie potrafisz osiagnac
szczytu w taki sposob i aby nie przyznac sie do tego sam przed soba,
usilujesz wmowic innym, ze te obiektywne fakty sa fikcja? Pamietaj, ze
najwiekszym zrodlem agrsji jest po prostu zwykly strach - to
udowodnione. Mozesz zreszta sprawdzic - kazde zwierze atakuje, gdy czuje
sie zagrozone. Nagonka na Amway jest wlasnie wyrazem strachu.

Tearz czesc,

wyjezdzam.

Wladyslaw



--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



165
Data: 28 maj 1998, 09:35
Temat:

Re: Film o firmie Amway - D O S Y C ! ! ! ! !

Autor: Wladyslaw

Pan Stonka wrote:



> dostawcami licencji oraz koszty magazynowania towarow. Zakladajac
> supermarket musisz na dziendobry wylozyc 5-6 starych milirdow - jak
> zawsze, bez gwarancji powodzenia. W biznesie MLM inwestycja to w
> licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac,

Naprawde nie widzisz roznicy miedzy zyskami z supermarketu i ze
sprzedawania mydla znajomym?
Czlowieku, daj juz sobie spokoj; widzisz przeciez, ze ta dyskusja do
niczego nie doprowadzi. Jedz sobie na swoje spotkanie milionerow ale
tej
grupie daj juz spokoj !!!


Masz racje - jest zasadnicza roznica pomiedzy sprzedawaniem mydla w
supermarkecie, a sprzedawaniem mydla znajomym. W pierwszym przypadku
znajomi, aby zarobic wiecej pieniedzy moga wylacznie manipulowac
godzinami pracy przy mniej wiecej stalej stawce pracy za godzine, co
powoduje zadzialanie naturalnego ograniczenia. W biznesie MLM wystepuje
zjawisko dzwigni czasowej, dzieki ktoremu nastepuje pomnozenie a nie
sumowanie wrtosci wlozonej godziny pracy. Oznacza, to, ze wkaldajac
prace, powodujemy zwiekszenie sie wspolczynnika przeliczeniowego
godzina/pieniadz. Skutek jest taki, jak w przypadku uranu 98 - (o ile
dobrze pamietam mase atomowa) - od pewnej krytycznej wartosci pracy
wspolczynnik zaczyna rosnac w sposob przekraczajacy wszelkie dostepne
wyobrazenia.
Zatem w supermarkecie, jako jego wlasciciel, zarabiam NA swoich
znajomych. W sieci MLM, pomagajac znajomym budowac ich biznes, zarabiam
RAZEM ze swoimi znajomymi. I na tym wlasnie polega roznica.

Biznes MLM, nawet w wydaniu Amway, a szczegolnie Network 21 to nie jest
biznes sprzedawania mydla, tylko dystrybucji INFORMACJI. Twoja reakcja
swiadczy o braku dostepu do zrodel.

Polecam Success Magazine http://www.SuccesMagazine.com

oraz moj serwis http://free.polbox.pl/v/vladbal/mlm-wb.htm

Teraz wyjezdzam, wiec pewnie juz nie odpowiem

Wladyslaw



Michal
michal.kostrzewa@polkomtel.com.pl



--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



166
Data: 28 maj 1998, 09:35
Temat:

Re: Film o firmie Amway - D O S Y C ! ! ! ! !

Autor: Wladyslaw

futszak wrote:



> dostawcami licencji oraz koszty magazynowania towarow. Zakladajac
> supermarket musisz na dziendobry wylozyc 5-6 starych milirdow - jak
> zawsze, bez gwarancji powodzenia. W biznesie MLM inwestycja to w
> licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac,
>
Naprawde ???
A pieniadze utopione w ciagle wyjazdy na spotkania, koszty organizacji
wszelkiego rodzaju spotkan tez mi Amway odda jak sie wycofam ???



Bardzo przepraszam - pokaz mi biznes tradycyjny czy tez targi, ktorych
koszt ich organizatorzy ci zwroca gdy zaprzestaniesz dzialalnosci???

Bo chcesz tak: zakladam firme, bede cos robil i sprzedawal, swietnie -
jade z oferta na Targi Poznanskie, kupuje stoisko. Targi przeszly, nie
zrealizowalem zamowien, z roznych powodow, zatem po trzech miesiacach
zamykam firme i co? Pisze do MTP Sp. z o.o. o zwrot kosztow targow?
A przypadkiem nie nauczylem sie na nich czegos? O konkurencji chociazby?

W prywatnym biznesie, w Twoim biznesie, nalezy Ci sie tylko to, na co
zapracujesz. Za wszystko inne musisz zaplacic. To na etacie daja Ci
kalendarz, dlugopis, biurko, telefon. Ale w zamian co miesiac oceniaja,
ile jestes wart, dla nich. Patrzysz na pasek, koperte i wyciag bankowy i
zastanawiasz sie - czemu tylko tyle? Zazwyczaj dlatego, ze maja jeszcze
inne inwestycje.

Amway zwraca koszty pakietu startowego w ciagu 12 miesiecy od daty
rejestracji dsrtybutora w komputerze, dowolny zakupiony towar w ciagu 90
dni od daty zakupu nie dluzej jednak niz 180 dni od daty zakupu w Amway.
Organizacja wspierajaca chetnie odkupi od Ciebie materialy dodatkowe, bo
sa jej potrzebne. Koszt takiego spotkania z milionerami mozesz wycofac
tylko na ostatniej sesji tego spotkania, jesli jestes na nim po raz
pierwszy w danej linii sponsorowania. Zatem - tak - po pewnymi warunkami
koszt spotkania jest zwrotny. Jesli juz jednak zaczales korzystac z
wiedzy na tym spotkaniu zdobytej, to byloby toomaganiem sie od teatru
zwrotu pieniedzy za spektakl, ktory ogladales rok temu - po prostu
smieszne.

Wyjezdzam. Nie odpowiem.




PS. Przekonaj sie sam.. to najlepszy sprawdzian. Bo inaczej bedziesz
polegal na zdaniu tych, ktorych Twoj los po prostu w ogole nie
obchodzi..

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



167
Data: 28 maj 1998, 09:35
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



futszak wrote in article
<356a9002.2873642@news.tpsa.pl>...
> On Tue, 26 May 1998 07:06:10 GMT, Wladyslaw Balinski
> wrote:
> >W takim razie sprawdz modele. Sa modele wyrobow dostepne tylko w
Amway i
> >tylko np. u Searsa. Ale jesli producentowi na potrzeby danego
> >dystrybutora oplaca sie produkowac model swojego wyrobu do
wyłšcznej
> >dystrybucji, to dystrybutor musie, ekonomicznie, dysponowac sila
> >nabywcza - jego obrot musi byc dla producenta znaczacy.
> >
> ...czyli Amway zarabia nie na jakosci swoich wyrobow, tylko na
> wylacznosci na ich dystrybucje.
>
> futszak
>
A co sprzedaje A$mway? To co jest w sklepach tylko drozej?
Bo sprzedawcy sprzedaja rodzinom i znajomym?
A$mway to robienie pieniedzy na ludzkiej glupocie.
Marzenie o bogactwie za wszelka cene.



Robieniem pioeniedzy na ludzkiej nieswiadomosci zajmuja sie ludzie
organizujacy tradycyjny biznes. W koncu - dowolny produkt u producenta
kosztuje srednio 60% taniej niz w sklepie. Ale jesli pojdziesz do
producenta, to ten zapyta, ile ton, kontenerow, tysiecy sztuk, chcesz
zakupic i jaka jemu przestawisz gwarancje zaplaty. Dla Ciebie oznacza to
koniecznosc poczynienia na starcie kolosalnych inwestycji i
przygotowania sie na pelne ryzyko. Jesli w ogole nie chesz lepiej zyc
niz zyjesz - w porzadku. W koncu to Twoje zycie. Jesli jednak chcesz -
bedziesz musial COS ZROBIC. Albo pojsc do lepszej pracy, albo wziac
prace dodatkowa - albo otworzyc firme, produkcyjna lub handlowa. jesli
otworzysz firme - zazwyczaj oznacza to wylozenie kapitalu, bez
gwarancji, ze sie uda, bo potrzebna jest wiedza i wymaga ona 12-26
godzin na dobe, wiec raczej trudno Ci bedzie pogodzic to z praca na
etat, zatem jesli nie wyjdzie, nie masz ani pracy, ani biznesu.

MLM oferuje mozlowosc dzialania OBOK pracy zawodowej, wklad poczatkowy
jest na poziomie 100$, nie musisz kupowac towarow - kupujesz tylko
wtedy, gdy potrzebujesz sam lub masz klienta jak sie nie podoba mozna
oddac - zatem ryzyko finansowe zero, najwyzej nie zyskasz albo cie
znajomi obsmieja, jak ci z tej grupy; sa ludzi zainteresowani tym, abys
zarabial, bo maja w tym procent udzial, wiec chca pomoc - Tobie - dla
wlasnej korzysci - nie musisz sie prosic o pomoc, im oplaca sie pomagac

Prawdziwym produktem Amway jest czlowiek, lider, przywodca,
przedsiebiorca. Towary zmieniaja sie w zaleznosci od trendow rynkowych.
Jednak sa najwyzszej jakosci w swojej klasie cenowej i ich uzywanie sie
po prostu oplaca. Kto nie uzywa -patrzy tylko na cene w cenniku i na tej
podstawie udaje eksperta. Kto uzywa, systematycznie - zna ich prawdziwa
wartosc.

Co sprzedaje Amway? - na swiecie praktycznie wszystko.

To nie tylko mydlo - to kosmetyki, witaminy, ubezpieczenia, paliwa,
samochody, elektronika uzytkowa, bizuteria, odziez, zabawki, programy
komputerowe, jedzenie dla psow i kotow, srodki higieny osobistej, srodki
piorace, zestawy edukacyjne, komputery, rowery i inne bajery.. :-))

Amway NIE SPRZEDAJE: tytoniu, alkoholu oraz innych uzywek poza kawa i
herbata.

Amway sprzedaje WYLACZNIE SWOIM DYSTRYBUTOROM.
Dystrybutorzy samodzielnie obsluguja swoich klientow (zazwyczaj), majac
marze handlowa.


czesc - wyjezdam - nie odpowiem..


Szczegoly - na planach marketingowych. Wybierzcie sie kiedys - potem
dyskutujcie.

To ostatni post. EOT.

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


168
Data: 28 maj 1998, 14:23
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: yankee@kki

Poraza mnie Twoj brak stanowczosci, skoro powiedziales ze konczysz to
skad Twe kolejne odpowiedzi?

Tak, Amway nie handluje mydlem, handluje informacja.

Tak, Amway nie sprzedaje tylko mydla, Amway opanowal juz prawie caly
handel i wiele firm skomli teraz u drzwi: "prosze, sprzedawajcie nasze
towary" (a jeszcze przed chwila smiali sie z dobrego Amway'a).

Tak, Amway i jego przedstawiciele nie zeruje na wszystkich, ktorzy
znajduja sie na dole drabiny (piramidy), on wszystkich pomaga i
sponsoruje.

Tak, Amway nie jest trudnym przedsiewzieciem, nie zabiera czasu, juz
po 10 latach codziennej 12 godzinnej pracy mozesz zostac brylantowym
diamentem ze zlotymi gwiazdkami.

Tak, Amway nie jest dla wybranych, Amway jest dla wszystkich - wszyscy
moga zaczac zarabiac.

Tak, Amway nie jest nastawiony na zarabianie pieniedzy, Amway pokazuje
swoje rodzinie jak mozna zrobic cos drozej i byc z tego zadowolonym.

Amway kocha, Amway radzi, Amway nigdy Cie nie zdradzi. I tylko
plugawcy pozwalaja sobie jeszcze na oszczerstwa, ale za chwile...
dobry Amway pokaze nowa droge.


Krzysztof Jankowski (Yankee)
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...

169
Data: 28 maj 1998, 15:06
Temat:

Re: Film o firmie Amway - D O S Y C ! ! ! ! !

Autor: futszak@WY

On Thu, 28 May 1998 07:35:29 GMT, Wladyslaw Balinski
wrote:


> dostawcami licencji oraz koszty magazynowania towarow. Zakladajac
> supermarket musisz na dziendobry wylozyc 5-6 starych milirdow - jak
> zawsze, bez gwarancji powodzenia. W biznesie MLM inwestycja to w
> licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac,
>
Naprawde ???
A pieniadze utopione w ciagle wyjazdy na spotkania, koszty organizacji
wszelkiego rodzaju spotkan tez mi Amway odda jak sie wycofam ???



Bardzo przepraszam - pokaz mi biznes tradycyjny czy tez targi, ktorych
koszt ich organizatorzy ci zwroca gdy zaprzestaniesz dzialalnosci???


Ja nie pisze ze nie mam kosztow, ale Ty napisales:
"W biznesie MLM inwestycja to w
licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac,"

Mozesz mi to jakos wytlumaczyc ???


W prywatnym biznesie, w Twoim biznesie, nalezy Ci sie tylko to, na co
zapracujesz. Za wszystko inne musisz zaplacic.



A w Amway-u jest inaczej ???
Daja wiecej niz sie zapracowalo ???
Ciekawe skad sie biora te wszystkie pieniadze, skoto firma daje wiecej
niz ma.
Na poczatku buduje sie grupe a w tym czasie dostaje sie naprawde
niewiele w porownaniu z tym, co sie robi.
Dopiero potem zaczyna sie dostawac pieniadze za prace, ktora sie
wykonalo znaaacznie wczesniej.
Problem w tym, ze to co wy oferujecie wymaga wytrwalosci, czego
brakuje 95% tych, ktorzy tak narzekaja na Amway-a.
Wstyd im sie przyznac, ze nie chcialo im sie ciezko pracowac, a
narzekaja na firme bo tak im jest najwygodniej.
Natura czlowieka jest to, ze widzi to co jest pod lasem, natomiast nie
widze tego, co ma pod nosem.


To na etacie daja Ci
kalendarz, dlugopis, biurko, telefon. Ale w zamian co miesiac oceniaja,
ile jestes wart, dla nich. Patrzysz na pasek, koperte i wyciag bankowy i
zastanawiasz sie - czemu tylko tyle? Zazwyczaj dlatego, ze maja jeszcze
inne inwestycje.


Na etacie dostaje sie jakies pieniadze od razu, nie trzeba w ogole
inwestowac.
Jedyna inwestycja jest posiadana wiedza i praca.
To co Wy oferujecie jednak wymaga inwestycji i to dosyc sporych na
poczatku.


Amway zwraca koszty pakietu startowego w ciagu 12 miesiecy od daty
rejestracji dsrtybutora w komputerze,


Kiedys bylo 3 miesiace, cos sie zmienilo ???


pierwszy w danej linii sponsorowania. Zatem - tak - po pewnymi warunkami
koszt spotkania jest zwrotny.


Fajnie, dobra, ale nikt mi nie zwroci (no bo niby z jakiej racji)
kosztow dojazdu, a te przekraczaja w znacznym stopniu oplaty
oczywiste, czyli oplate za wstep, oplate za starter i tak dalej.


Wyjezdzam. Nie odpowiem.


Ale mam nadzieje, ze kiedys wrocisz i wtedy odpowiesz, be chetnie bym
podyskutowal najlepiej na grupie.


PS. Przekonaj sie sam.. to najlepszy sprawdzian. Bo inaczej bedziesz
polegal na zdaniu tych, ktorych Twoj los po prostu w ogole nie
obchodzi..


Nie cierpie garniturkow w ktorych chodza Amway-owcy.
Na wlasna mature ledwo sie wysililem na biala koszule, a tak to chodze
mniej wiecej jak Einstein.

futszak

PS. Przesylam rowniez na priv, gdybys nie czytal grupy.


170
Data: 28 maj 1998, 15:21
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: NO_SPAM_kr

In pl.pregierz Wladyslaw Balinski wrote:


czesc - wyjezdam - nie odpowiem..



Nie ma sprawy - jak przyjedziesz to sie zastanow (i nie musisz odpowiadac):

Kazda sprzedaz to jak sam powiedziales piramidka. W "normalnym" swiecie
handlowcow najlepsza jest piramidka najkrotsza - jak najmniej posrednikow
miedzy producentem, a konsumentem. W amłeju im wieksza piramidka tym
lepsza.....................
"Tak produkuje sie DIAMENTY" ;)))

Pozdrawiam
KrzysP

PS. EOT ??? ;)))))

--
_==============================_


Krzysztof Politowski MLK OI PG
mailto: krzysp@pg.gda.pl
http://www.pg.gda.pl/~krzysp

171
Data: 28 maj 1998, 18:59
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Leszek A.

On 28 May 1998 NO_SPAM_krzysp@pg.gda.pl wrote:


Kazda sprzedaz to jak sam powiedziales piramidka. W "normalnym" swiecie
handlowcow najlepsza jest piramidka najkrotsza - jak najmniej posrednikow
miedzy producentem, a konsumentem. W amłeju im wieksza piramidka tym
lepsza.....................
"Tak produkuje sie DIAMENTY" ;)))



Oni nie moga zrozumiec, ze ktos moze nie chciec zarabiac
50 baniek miesiecznie, lub 100, ze kogos nie interesuje
gwarancja satysfakcji i zwrotu, ze na emeryturze mozna
zyc itp. Oni po prostu powiedzmy to otwarcie nie martwia
sie o siebie, ani o rodzine, tylko o to ile kasy maja.
--


--------------------------------------
| Leszek A. Szczepanowski, SQ9ANR. |
| E-mail: twinsen@polsl.gliwice.pl |
| Ampr-mail: sq9anr@gliwice.ampr.org |
--------------------------------------




172
Data: 29 maj 1998, 07:57
Temat:

Re: Film o firmie Amway - D O S Y C ! ! ! ! !

Autor: Wladyslaw

futszak wrote:



On Thu, 28 May 1998 07:35:29 GMT, Wladyslaw Balinski
wrote:
>> > dostawcami licencji oraz koszty magazynowania towarow. Zakladajac
>> > supermarket musisz na dziendobry wylozyc 5-6 starych milirdow -
jak
>> > zawsze, bez gwarancji powodzenia. W biznesie MLM inwestycja to w
>> > licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac,
>> >
>> Naprawde ???
>> A pieniadze utopione w ciagle wyjazdy na spotkania, koszty
organizacji
>> wszelkiego rodzaju spotkan tez mi Amway odda jak sie wycofam ???
>
>Bardzo przepraszam - pokaz mi biznes tradycyjny czy tez targi,
ktorych
>koszt ich organizatorzy ci zwroca gdy zaprzestaniesz dzialalnosci???
>
Ja nie pisze ze nie mam kosztow, ale Ty napisales:
"W biznesie MLM inwestycja to w
licencje to ca 100 dolarow, w dodatku mozna je zazwyczaj wycofac,"

Mozesz mi to jakos wytlumaczyc ???

>W prywatnym biznesie, w Twoim biznesie, nalezy Ci sie tylko to, na co
>zapracujesz. Za wszystko inne musisz zaplacic.

A w Amway-u jest inaczej ???
Daja wiecej niz sie zapracowalo ???
Ciekawe skad sie biora te wszystkie pieniadze, skoto firma daje wiecej
niz ma.
Na poczatku buduje sie grupe a w tym czasie dostaje sie naprawde
niewiele w porownaniu z tym, co sie robi.
Dopiero potem zaczyna sie dostawac pieniadze za prace, ktora sie
wykonalo znaaacznie wczesniej.
Problem w tym, ze to co wy oferujecie wymaga wytrwalosci, czego
brakuje 95% tych, ktorzy tak narzekaja na Amway-a.
Wstyd im sie przyznac, ze nie chcialo im sie ciezko pracowac, a
narzekaja na firme bo tak im jest najwygodniej.
Natura czlowieka jest to, ze widzi to co jest pod lasem, natomiast nie
widze tego, co ma pod nosem.
>To na etacie daja Ci
>kalendarz, dlugopis, biurko, telefon. Ale w zamian co miesiac
oceniaja,
>ile jestes wart, dla nich. Patrzysz na pasek, koperte i wyciag
bankowy i
>zastanawiasz sie - czemu tylko tyle? Zazwyczaj dlatego, ze maja
jeszcze
>inne inwestycje.
Na etacie dostaje sie jakies pieniadze od razu, nie trzeba w ogole
inwestowac.
Jedyna inwestycja jest posiadana wiedza i praca.
To co Wy oferujecie jednak wymaga inwestycji i to dosyc sporych na
poczatku.
>Amway zwraca koszty pakietu startowego w ciagu 12 miesiecy od daty
>rejestracji dsrtybutora w komputerze,
Kiedys bylo 3 miesiace, cos sie zmienilo ???
>pierwszy w danej linii sponsorowania. Zatem - tak - po pewnymi
warunkami
>koszt spotkania jest zwrotny.
Fajnie, dobra, ale nikt mi nie zwroci (no bo niby z jakiej racji)
kosztow dojazdu, a te przekraczaja w znacznym stopniu oplaty
oczywiste, czyli oplate za wstep, oplate za starter i tak dalej.
>Wyjezdzam. Nie odpowiem.
Ale mam nadzieje, ze kiedys wrocisz i wtedy odpowiesz, be chetnie bym
podyskutowal najlepiej na grupie.
>PS. Przekonaj sie sam.. to najlepszy sprawdzian. Bo inaczej bedziesz
>polegal na zdaniu tych, ktorych Twoj los po prostu w ogole nie
>obchodzi..
Nie cierpie garniturkow w ktorych chodza Amway-owcy.
Na wlasna mature ledwo sie wysililem na biala koszule, a tak to chodze
mniej wiecej jak Einstein.

futszak

PS. Przesylam rowniez na priv, gdybys nie czytal grupy.



--
WЁadysЁaw

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


173
Data: 29 maj 1998, 08:13
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: ufhachaj@i


: PS. EOT ??? ;)))))

No co ty? Szykuje sie rekord dlugosci watku, a ty bys go tak brutalnie
ucinal? Pietnuje twoja krotkowzrocznosc! >;->

--


_ _ _ _ ______ *=================**========================= _ _ _ _ ______


|Q|A|A|A|A |*- Four aces! Pay!/ PAWEL STANISLAW HACHAJ |9|1|J|Q|K(oo) |
|#|@|#|+|O /\ |`----------------' |+|+|+|+|+|~~\_|
| | | | | (<>) |s-mail: Reymonta 4/135; 30-059 Krakow; Poland| | | | |/^>| | | | | \/ O|e-mail: ,-----------.| | | | |~\__|+|
| | | | | V| ufhachaj@jetta.if.uj.edu.pl /- Sorry son!*| | | | | (oo)X|


~ ~ ~ ~ ~~~~~~ ==============================**============* ~ ~ ~ ~ ~~~~~~

174
Data: 30 maj 1998, 14:03
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Michal

Wladyslaw Balinski wrote:


=



[ciach zbedne]


Prawdziwym produktem Amway jest czlowiek, lider, przywodca,


[ciach zbedne]


=




To ostatni post. EOT.
=




--
W=B3adys=B3aw
=




http://free.polbox.pl/v/vladbal
=




@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
=



I wreszcie po dlugiej dyskusji sie dowiedzialem co naprawde oferuja,
czyzby wrocila era handlarzy niewolnikow?

Michal

175
Data: 31 maj 1998, 22:27
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

NO_SPAM_krzysp@pg.gda.pl wrote:



In pl.pregierz Wladyslaw Balinski wrote:
> czesc - wyjezdam - nie odpowiem..

Nie ma sprawy - jak przyjedziesz to sie zastanow (i nie musisz
odpowiadac):

Kazda sprzedaz to jak sam powiedziales piramidka. W "normalnym"
swiecie
handlowcow najlepsza jest piramidka najkrotsza - jak najmniej
posrednikow
miedzy producentem, a konsumentem. W amłeju im wieksza piramidka tym
lepsza.....................
"Tak produkuje sie DIAMENTY" ;)))


Twoja odpowiedz swiadczy o nieznajomosci zasad rozliczen w MLM.
Zapraszam do szkoły i do to do pierwszej klasy - czyli na plan
marketingowy. W Twoim miescie odbywaja sie one regularnie - mozna miec
wiedze. bede tam zreszta w sobote i niedziele za tydzien - zatem moge
wyjasnic osobiscie. A przylaczac sie nie musisz - zawsze mozesz
powoedziec nie. Pzreciez ja sie tu nie zajmuje przekonywaniem, tylko
uswiadamianiem.

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



176
Data: 31 maj 1998, 22:27
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Leszek A. Szczepanowski wrote:



On 28 May 1998 NO_SPAM_krzysp@pg.gda.pl wrote:

> Kazda sprzedaz to jak sam powiedziales piramidka. W "normalnym"
swiecie
> handlowcow najlepsza jest piramidka najkrotsza - jak najmniej
posrednikow
> miedzy producentem, a konsumentem. W amłeju im wieksza piramidka tym
> lepsza.....................
> "Tak produkuje sie DIAMENTY" ;)))

Oni nie moga zrozumiec, ze ktos moze nie chciec zarabiac
50 baniek miesiecznie, lub 100, ze kogos nie interesuje
gwarancja satysfakcji i zwrotu, ze na emeryturze mozna
zyc itp. Oni po prostu powiedzmy to otwarcie nie martwia
sie o siebie, ani o rodzine, tylko o to ile kasy maja.


najlepiej jak ciocia Zosia wejdzie wsrodek dyskusji bez znajomosci
poczatku. Pisalem juz tydzien temu na temat pieniedzy - opiat' dookola
Wojtek powtarzac sie nie bede. I Tak juz Piotrus Nowakowski szalu
dostaje i sle mi nieuprzejme listy, aby temat skonczyc. Zanim cos
powiesz - przeczytaj od poczatku - wiedzialbys, ze nie w tym sprawa ile
mamy kasy, a w tym jak zyjemy, komu mozemy pomoc, ile czsu spedzic z
dziecmi. Paradoksalnie - czlowiek zeni sie z piekna kobieta a 80-90%
czasu spedza ze swoim szefem w pracy. Do tego, aby te proporcje na
zawsze odwrocic, musi zbudowac firme, ktorej bedzie pewny. Przyjrzyj
sie, Leszku -poczcie, przyjrzyj sie wiedzy, potem narzekaj ze czegos nie
mozemy zrozumiec. Owszem rozumiemy, ze 99,9% ludzi pragnie
przecietnosci, kapci przed telewizorem i niebieskoekranowego narkotyku
serwujacego psychologiczna papke reklamy co mniej wiecej 20 minut na
dowolnym kanale - takiego prostego Elektronicznego Reduktora Dochodu
uroslego w naszych domach do rangi domownika. Im wiecej tam krwi tym
lepiej.. Co ja zreszta bede tlumaczyl - sami wiecie..

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



177
Data: 31 maj 1998, 22:28
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Pawel Hachaj wrote:



: PS. EOT ??? ;)))))

No co ty? Szykuje sie rekord dlugosci watku, a ty bys go tak brutalnie
ucinal? Pietnuje twoja krotkowzrocznosc! >;->


Naprawde? W takim razie przyjmuje - uwielbiam rekordy! Wejdziemy do
ksiegi Guinessa? ;-)

(ucinanie jest pod wplywem Piotrusia Nowakowskiego, ktoremu watek sie
znudzil - mnie nie - bo zbudowalem w 4 misiace grupe do 12% wiec wiem ze
to:

a/ dziala
b/ ze nie trzeba domokrazyc

Sory - kolego Slawku (To nie do Ciebie Pawle) - ale najwyrazniej Twoje
informacje na temat Amway sa z epoki kamienia lupanego. Gazet pewnie nie
czytujesz, jak Amwayowcy - ciekawe - a juz wiem - T pewnie czytasz tylko
e reklamowki z HIT'ow i innych super marketow.. (nie bierz tego
osobiscie doslownie, psychiatrzy to potrafia juz dzis leczyc - takie
uzaleznienie od TV...;-)) )


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



178
Data: 31 maj 1998, 22:28
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

WAREK wrote:



futszak napisał(a) w artykule
> Inna sprawa to taka, ze UpLine-i nie pozwalali mi wrzucic tego na
> komputer i policzyc conieco, a moim zdaniem inaczej sie nie da.
> Chcialem poprostu sprawdzic ile bym musial wlazyc pracy, zeby sie
> dorobic.

Bo szybko byœ wyliczył, że to po prostu piramida bazujšca na masie
szaraczków marzšcych o wielkiej karierze, a miejsc na górze jest
bardzo
mało. U założeń systemu leży więc oszustwo. Wystarczy policzyć na ilu
na
górze zarabiasz sprzedajšc jeden towar. Prowizje w detalu to pikuœ
przy
Amway.


Ja tez tak myslalem, zanim nie policzylem sumy prowizji przypadajacej od
producenta do konsumenta w trafdycyjnym handlu.
Najwieksza piramida na swiecie jest tradycyjna siec handlowa -
oczywioscie z punktu widzenia dystrybucji jednego towaru, tego, ktory
wlasnie kupiles w sklepie, bo tylko ten ma znaczenie. Towary, ktorych
nie kupujesz, sa Ci obojetne. A wiec najpierw producent sprzedaje towar
hurtownikowi, ten nastepnemu (nastepnym), oni jescze nastepnym - i w ten
sposob duza partia towaru rozdrabnia sie na male, jednoczesnie nastepuje
wzrost ceny jednostkowej, bo kazdy dioklada marze. W sumnie marze te
srednio maja 60% (rozni dla roznych towarow, lecz 50-60% to jest
srednia). Duzy dystrybutor lub producent 30% ceny detalicznej towaru
(srednio) przeznacza na reklame.
Przyjmujac Twoje zalozenia opisany przeze mnie prawdziwy odel handlowej
sieci dystrybucyjnej mozna nazwac oszustwem, poniewaz jest to po prostu
piramida bazujaca na wielkiej masie szaraczkow, ktorzy nie marza w
ielkiej karierze, tylko kupuja to, co im Telewizja psychotechnicznie
zasugeruje, opokazujac niemal w kazdej reklamie rozebrana panienke lub
odnosniki do seksu, jak do symbolu dobrego samopoczucia - szczytem jest
np. reklama lodow Magnum, gdzie rozgrany mlodzian pedzi po prezerwatywe,
bo wlasnie wspaniala dziewczyna ma na niego ochote, a obok automatu z
nimi jest automat z lodami i chlopak kupuje.. Magnum. Przeslanie
podkorowe jest proste - Magnum jest lepsze od seksu.
Najwyrazniej wolisz taka etyke, od tej, ktora pozwala dowolny towar
zabrac (wypozyczyc pod zastaw ceny) do domu, wyprobowac i oddac, jesli
nie pasuje.

W kazdej, dowolnej duzej firmie na swiecie jest na samym dole masa
szaraczkow marzacych o wielkiej karierze. Z Twojego, powierzchownego,
punktu widzenia kazda normalna firme tez można by nazwac oszustwem -
dowolnego pracodawce - bowiem dlatego ma sie dobrze, ze korzysta z
Twojej pracy. Gdyby mogl i umial sam zrobic to, co robisz dla niego Ty,
czy placilby Ci za to?
Wiekszosc z tych szaraxczkow nigdy nie zrobi tej kariery z jednego tylko
powodu - nie siegnie po wiedze do tego potrzebna. A to prawo obowiazuje
i w prywatnej firmie i w sieci marketingowej - tu nie ma roznic.

Jedyne roznice pomiedzy biznesem tradycyjnym a siecia marketingowa to
http://free.polbox/pl/v/vladbal/mlm-wb.htm

Zgadzam sie, ze mozna odniesz wrazenie, ze chodzi o piramide. Wszystko
jest piramida wszakze. Tu chodzi o mozliwosc awansu na przywodce, o
nauczenie sie tego, jak byc kims, cos w zyciu znaczyc i mec pozytywny
wplyw na zycie ludzi.

Z literatuy polskiej pamietam powiedzenie: "Zawarbym pakt z samym
diablem, zeby tylko ja uwolnic.." To bodajze z Ogniem i Mieczem. Kmicic
- MARZYL - o uwolnieniu Olenki. I do realizacji marzenia poszukiwal
SPRZYMIERZENCOW.

Ja mam wlasne marzenia - chce np. ufundowac Dom Dziecka. I szukam
sprzymierzencow - partnerow do mojegoprzedsiebiorstwa. Jednym z takich
partnerow jest Korporacja Amway, ktorej produkty ludzie chetnie ode mnie
kupuja - ja ich nie sprezdaje - moi klienci je kupuja -
Inni to moi PARTNERZY, grupa ludzi, ktorym pomagam i moi NAUCZYCIELE -
grupa ludzi 'na gorze', ktorzy maja wiedze potrzebna do budowy.

Mozesz czerpac wiedze od teoretykow, mozesz od praktykow. Czy chcesz
tego, czy nie funkcjonujesz w piramidalnym systemie dystrybucji.
Jesli zadowala Cie Twoja w nim pozycja - znakomicie. Zastanow sie, co by
bylo, gdybys przyjrzal sie dokladniej na przyklad Amway, zadobyl wiedze,
sprawdzil, czy ludzie sa tacy jak myslisz czy lepsi ? Co by bylo, gdybys
zaczal sie uczyc od tych, co zbudowali duze organizacje?
Co by bylo, gdybys zaczal sie uczyc skutecznie?
A co by bylo, gdybys w ciagu 4-6 lat rzeczywiscie zostal diamentem?

Polecam sie.




Miłego dnia.



--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



179
Data: 31 maj 1998, 22:28
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Michal wrote:



Wladyslaw Balinski wrote:
>
[ciach zbedne]
> Prawdziwym produktem Amway jest czlowiek, lider, przywodca,
[ciach zbedne]
>
> To ostatni post. EOT.
>
> --
> W³adys³aw
>
> http://free.polbox.pl/v/vladbal
>
> @ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein

I wreszcie po dlugiej dyskusji sie dowiedzialem co naprawde oferuja,
czyzby wrocila era handlarzy niewolnikow?


Czegos tu nie rozumiem. Dlaczego codziennie chodzisz do pracy?
Chodzilbys, gdyby Ci przestali placic? A jesli na 3 dni przed Twoimi
imieniny lub w imieninami Twojej matki Twoj szef wysle Cie na miesieczna
delegacje do miasta odleglego o 2000 km to - pojedzisz? Dlaczego tak? Co
sie stanie, gdy nie pojedziesz, gdy odmowisz wykonania polecenia
sluzbowego?
Co dla Ciebie wazniejsze - rodzina, czy praca? Jak jest proporcja, w
Twoim przypadku, czasu pracy spedzanego z rodzina do czasu spedzanego w
pracy? Jak to sie ma do ogolnej puli czasu? Ile godzin na dobe
pracujesz? Jakie masz perspektywy zmiany tej proporcji w ciagu
najblizszych 4-6 lat? Ile to bedzie kosztowalo (nie tylko pieniedzy -
takze wysilku i zaangazowania)?

Era niewolnikow nigdy nas nie opuscila. Nowoczesny niewolnik to ktos,
kto potrzebuje czasu, aby zarabiac na zycie, zamieniajac go na
pieniadze. Ja mialem w maju 97 zlamana reke. Firma, w ktorej pracowalem,
(niemiecki koncern konsultingowy), zmusila mnie, aby przyjezdzal do
pracy obs³ugiwaæ telefony - bo jesli mnie nie bedzie, to beda mieli
straty. A bylem na 8 tygodniowym zwolnieniu lekarskim i powinienem
chodzic na rehabilitacje. Zamiast rehabilitacji - obslugiwalem telefon.
Dlaczego? Bo ta praca i dochody z niej byly mi potrzebne, dla rodziny.
To jest prawdziwe niewolnictwo, Michale.

szerzej: http://free.polbox.pl/v/vladbal/witwzyc.htm

Oczekuje przeprosin za wyglup.



W³adys³aw

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


PS. Po prostu dziwie sie, jak wielu ludzi pozwala na to, aby bledne
decyzje innych ludzi odebraly im sznse na zrobienie tego, co zdecydowali
sie zrobic.

Jesli to zdanie jest dla Ciebie nie zrozumiale - postaw sie w roli
praciwnika bydgoskiego Rometu, ktory przyszedl do nowej pracy dwa lata
temu w nadziei, ze z ta firma odniesie sukces w zyciu, ze bedzie
awansowal i w koncu bedzie kims, kto w firmie znaczy (Jesli nie masz
takich zalozen przy rozpoczeciu pracy w nowej firmie, tocale psioczenia
na Amway staje sie zwyklym ujadaniem czlowieka bez ambicji.. Bo jesli
nie chcesz awansowac w swojej firmie, lub zmieniac pracy na lepsza, to
brak Ci ambicji i zaangazowania w zyciu w ogole, zetem nigdzie nie
odniesiesz sukcesu...) i - mijaja dwa lata i firma, na skutek blednych
decyzji nie Twoich, tylko Twoich szefow, bankrutuje.. Jestes bez winy,
ale i bez pracy. To, co Ty nazywasz (w domysle) wolnoscia poprzez swoje
zaczepiajace pytanie, ktorego sformulowanie swiadczy o braku znajomosci
elementarnych faktow z historii rasy ludzkiej, ta wolnosc jest mitem i
pozorem. Moje poglady na temat wolnosci sa
http://free.polbox.pl/v/vladbal w czesci 'Wolnosc osobista'. W skrocie
sprowadzaja sie do tego, ze wolnosci robienia czegos musza towarzyszyc
mozliwosci wykorzystania tej wolnosci. W naszym swiecie, w swiecie 20 i
21 wieku miernikiem tej wolnosci bywa czesto mozliwosc ekonomiczna. Gdy
umierala moja matka, z powodu braku wyboru - braku funduszu nie moglem
wybrac dla niej skutecznej pomocy - poszla do zwyklej kliniki. Istnieje
szansa, ze gdybym wtedy mial piniadze, to w innej klinice byc moze
uratowano by ja. Amway zajalem sie dlatego, ze ten biznes daje piniadze
- ale nie dla samych pieniedzy, tylko daje pieniadze, ktore mozna
obrocic na pozytek moich przyjaciol, mojej rodziny o mnie samym nie
zapominajac. I to jedyny biznes na swiecie, w ktorym przyjacielowi moge
dac mozliwosc zarabianie pieniedzy wraz ze mna - zarabiania po to, aby
on zrealizowal wlasne cele. Nie moje - jego. Dzieki temu tylko moge
realizowac wlasne.
Jesli ktos tego jeszcze nie zrozumial - OK. Przyjdzie czas, gdy dotrze.
Wowczas taka sosoba zaluje, ze tak pozno, ze tak dlugo, ze tak
zakamieniale myslala. Dlaczego tak twierdze? Bo ze mna tak wlasnie bylo.
Dokladnie tak.

To tyle. Robta, co chceta. Amway byl bez Was - i bedzie bez Was. Lecz to
tylko dostawca - jeden z wielu. Zastanow sie, w jaki sposob mozesz
podwyzszyc standard zycia rodziny? Ile to zajmie czasu? Czy potrzeba
wspolnikow? Ilu? Czy bedziesz musial im ufac? czy bedziesz mial
doradców? Czy doradcy beda zainteresowani w Twoim sukcesie czy we
wzieciu duzej liczby pienuiedzy za konsultacje? (to roznica, znam firme
informatyczna, sprzedajaca jeden z najlepszych na swiecie programow F/K,
ktorej konsultant jedzie do klienta za 60$/godzina plus dojazd
(konsultant osobiscie ma z tego jakies 9,30-15 PLN za godzine, reszte
bierze firma) - im wiecej czasu spedzi w firmie - tym lepiej. Zatem przy
okazji poprawek testuje jakies inne sprawy, bo wtedy klient za to placi,
a nie firma... Nie wspomne nazwy tej firmy ani produktu, nawet nie podam
kraju. Chodzi mi o zasade, a nie o pietnowanie etyki firmy. Pokazuje
tylko jakie kanty sa w tradycyjnym swiecie.

W Amway oszukac sie po prostu nie da - jest mapa i wszystko widac. Dla
dystrybutorow Amway jest dostawca, moze jednak pelnic funkcje trzeciej
strony pomiedzy dwoma dystrybutorami - bowiem on, jak bank, rejestruje
wszelkie ruchy towarowe w biznesie - tj. kto ile kupil..

czesc.



180
Data: 31 maj 1998, 22:28
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Krzysztof Jankowski (Yankee) wrote:



Poraza mnie Twoj brak stanowczosci, skoro powiedziales ze konczysz to
skad Twe kolejne odpowiedzi?


Po prostu nie moge sie Tobie oprzec.. Najwyrazniej jestes atrakcyjny...



Tak, Amway nie handluje mydlem, handluje informacja.


Blad merytoryczny. Amway akurat handluje mydlem. Ale nie tylko. Handluje
tez wieloma
tysiacami innych rzeczy. Sprzedaje jednak te wszystkie rzeczy wylacznie
swoim
dystrybutorom, z ktorych kazdy jest *oddzielna od Amway firma*.
Duza czesc dystrybutorow natomiast przekazuje za darmo informacje do
klientow. Dopiero, gdy dostana zamowienie - ida kupic do Amway, to co
klient zamowil - stad brak ryzyka m. innymi.



Tak, Amway nie sprzedaje tylko mydla, Amway opanowal juz prawie caly
handel i wiele firm skomli teraz u drzwi: "prosze, sprzedawajcie nasze
towary" (a jeszcze przed chwila smiali sie z dobrego Amway'a).


To jest fakt ekonomiczny. Sa tez inne sieci - Amway ma po prostu
przewage technologiczna, bo jest dla nich wzorem..



Tak, Amway i jego przedstawiciele nie zeruje na wszystkich, ktorzy
znajduja sie na dole drabiny (piramidy), on wszystkich pomaga i
sponsoruje.


Calkowicie niezrozumiala ironia. Spojrz na schemat organizacyjny firmy,
ktorej jestes pracownikiem i sprawdz jak on wyglada i czym sie od
piramidy rozni, dobrze?
I co musisz zrobic, aby sie znalezc na szczycie? Jakie masz na to
szanse? Oczywiscie pod warunkiem ze chcesz, bo gadanie, aby sobie
pogadac, nie ma sensu - to bicie piany, prawda? Jakie masz szanse
awansu? Co musi sie stac, abys awansowal? Czy odbedzie sie to czyims
kosztem, czy tez ktos z gory na tym skorzysta? Lubisz swoja prace, czy
chdzisz do niej z obowiazku?



Tak, Amway nie jest trudnym przedsiewzieciem, nie zabiera czasu, juz
po 10 latach codziennej 12 godzinnej pracy mozesz zostac brylantowym
diamentem ze zlotymi gwiazdkami.


Niektorzy lezacy na tapczanie teoretycy Amway do dzis sie z Toba
zgadzaja. Praktycy tego biznesu poswiecaja mu 10-20 godzin w tygodniu i
jesli sa konsekwentni, to w tym tempie dochodza w 4-5 lat do poziomu,
ktory tak wykpiwasz. Sa na to dowody, materialne i namacalne. Chcesz je
poznac i przekonac sie, czy nadal bedziesz 'zatruwal atmosfere'
wypowiedziami nie opatrtymi na faktach? Przyklad cioci Zosi, czy
studentki, ktorej kolezance sie nie udalo, mnie nie interesuje. Gdyby
Walese zastrzelono przy probie sforsowania lotu w Stoczni, nie
uczylibysmy sie ani o nim, ani od niego. A to czlowiek, ktory ma
charyzme wynikajaca z postawy zyciowej. Gdyby Nelson Mandela zginal w
wiezieniu RPA historia tego kraju tez inaczej by sie potoczyla. Wszyscy
ludzie sukcesu w Amway pracowali nie wiecej niz 20-25 godzin na tydzien
w tym przedsiewzieciu przez 2-6 lat. Czyli maksimum 5 godzin dziennie
przez 5 dni w tygodniu. Skad zaczerpnales takie smieszne informacje?



Tak, Amway nie jest dla wybranych, Amway jest dla wszystkich - wszyscy
moga zaczac zarabiac.


To prawda. Wszyscy moga. Lecz niewielu wybierze sie po wiedze do tego
potrzebna. Amway jest szansa - nie obietnica. I jak kazda szanse - jedni
ja wykorzystuja - inni nie. Prawda jest ze kazda szanse kazdy moze
wykorzystac. Jesli tego nie robi, to zazwyczaj z dwoch tylko powodow:
Pierwszy - nie wierzy, ze to wlasnie szansa.
Drugi - boi sie porazki, ma niska wiare w siebie i uwaza siebie za
wieznia okolicznosci - braku czasu, pienidzy przyjaciol itd. Tylko dwa.
Oba wynikaja ze sposobu myslenia. To powie kazdy psycholog.
Zatem, aby wykorzystac dowolna szanse w zycium nalezy sie nauczyc
dostrzegfac szanse i je wykorzystywac. A to z kolei oznacza prace nad
wypraniem wlasnego mozgu ze starych i utrwalonych nawykow myslowych.
I to wlasnie kazdy z dystrybutorow moze - jesli chce - zrobic sam, to
wybor. I TV i tasmy Amway piora moj mozg. Pytanie - ktore pranie
przyniesie wiecej korzysci mnie, mojej rodzinie i moim przyjaciolom?
Szansa na to, ze zostaniesz diamentem wynosi jakies 0.5% (choc moge sie
mylic). Szansa na to, ze wygrasz w Totolota jest ponad 10.000 razy
mniejsza od sznsy na to, ze trafi Cie piorun. Szansa na to, ze
awansujesz i bedziesz w tradycyjnym spsosobie zyl jak diament Amwaya
wynosi ...? Aha - a jak oni zyja - wiesz?
A pzreciez nie byli diamntami od razu. Zrobili wiec cos, aby byc. Coz
to, 2.5 milona ludzi dalo sie oszukac? W 75 krajach? To w takim razie
swiat jest pelen idiotow i Ty i ja do nic nalezymy. Nie? To moze jednak
warto sprawdzic, jaka jest roznica w wiedzy pomiedzy Toba a np. Dough
Wead ? Moze warto sie czegos od Dough'a nauczyc?



Tak, Amway nie jest nastawiony na zarabianie pieniedzy, Amway pokazuje
swoje rodzinie jak mozna zrobic cos drozej i byc z tego zadowolonym.


A to juz przerysowanie wynikajace z Twojego osobistego wrogiego stosunku
da Amway wynikajacego z kompletnej ignorancji i niewiedzy.



Amway kocha, Amway radzi, Amway nigdy Cie nie zdradzi. I tylko
plugawcy pozwalaja sobie jeszcze na oszczerstwa, ale za chwile...
dobry Amway pokaze nowa droge.


Do tego to nawet nie ma co sie ustosunkowywac. Smieszna przerobka hasla
Ligi Kobiet z Seksmisji. Amway nie jest dla wszystkich. Amway jest dla
ambitnych i pokornych zarazem - nie dla zadufanych pseudoekspertow,
ktorzy juz zjedli wszystkie rozumy - tylko dla tych, ktorzyuwazaja, ze
mozna i trzeba sie czegos nauczyc. Co pokazuje Amway - obejrzyj sobie
moj
serwis internetowy. Coz to pogniewalbys sie na mnie, gdybym pomogl Ci
zarabiac 6.000 PLN miesiecznie wiecej niz dzis (powiedz to swojej zonie,
ze masz takiego faceta w dupie, a - jesli choc troche jest inteligentna,
w co wierze - powie, ze nie kochasz ani jej, ani rodziny - z gory
odrzucajac taka oferte bez nawet sprawdzenia, na czym polega) ?

I jeszcze jedno. Przedstawicielem Amway jest PRAVCOWNIK, na etacie.
Dystrybutor ma wyraznie napisane w umowie ze "nie ma prawa do
reprezentowania firmy Amway jako strony w zadnej czynnosci cywilno
prawnej". Co udowadnia, ze brak Ci wiedzy o tym biznesie, i
automatycznie zmienia Twoje poprzednie listy w cos w rodzaju szczebiotu
malego dziecka, przekonanego, ze jego dom jest 100% bezpiecznym miejscem
na Ziemii.. (tylko sie nie onbraz - nie atakuje Ciebie - wiedze zawsze
mozna uzupelnic. Trzeba tylko chciec. Jednak wobec Twojego tak niskiego
poziomu wiedzy o tym biznesie dalsza dyskusja staje sie po prostu
bezcelowa do czasu, gdy wiedze te uzupelnisz. Polecam otwarte plany
marketingowe Network 21. Mozna sie z nich duzo, duzo nauczyc - a w koncu
- wejscie do sieci jest dobrowolne.)





Z powazaniem,

--
W³adys³aw

http://free.polbox.pl/v/vladbal

http://free.polbox.pl/v/vladbal/mlm-wb.htm

http://free.polbox.pl/v/vladbal/witwzyc.htm

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


181
Data: 1 czerwiec 1998, 03:31
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3571BBBD.BF3F0F8E@polbox.com>...


Krzysztof Jankowski (Yankee) wrote:
>
> Poraza mnie Twoj brak stanowczosci, skoro powiedziales ze konczysz to
> skad Twe kolejne odpowiedzi?
Po prostu nie moge sie Tobie oprzec.. Najwyrazniej jestes atrakcyjny...
>
> Tak, Amway nie handluje mydlem, handluje informacja.
Blad merytoryczny. Amway akurat handluje mydlem. Ale nie tylko. Handluje
tez wieloma
tysiacami innych rzeczy. Sprzedaje jednak te wszystkie rzeczy wylacznie
swoim
dystrybutorom, z ktorych kazdy jest *oddzielna od Amway firma*.
Duza czesc dystrybutorow natomiast przekazuje za darmo informacje do
klientow. Dopiero, gdy dostana zamowienie - ida kupic do Amway, to co
klient zamowil - stad brak ryzyka m. innymi.




Jaki procent dochodow a$mwya jest ze sprzedazy a jaki z werbowania nowych
agentow i sprzedawania im literaury i tasm?
Jaki procent dochodow adystrybutroa $mway jest wynikiem sprzedawania


klientom a jaki innym dystrybutorom?



Czy ktos to od was kupuje czy tylko wciagacie wciaz nowych ludzi do
dystrybucji?


182
Data: 1 czerwiec 1998, 08:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: yankee@kki

Wladyslaw Balinski :

... tak, znowu mnie pokonal, och, co za umysl ... (czlowiek Renesansu)

1. Skad bierzesz takie porownania, ktorych ciagle uzywasz w
odpowiedziach, czy to aby nie ze spotkan?

2. Czy zeby wypowiedziec sie na jakikolwiek temat trzeba byc
ekspertem? A moze ja nim jestem, bo widzialem juz tylu "sprzedawcow
idei", ze mnie to meczy i wiem prawie wszystko na ten temat?

3. Czlowieku, obudz sie, od 5 lat (nie wiem od kiedy dokladnie), od
kiedy $mway zakorzenil sie na polskiej ziemi, wmawiacie ludziom, ze
juz za chwile beda np. telewizory SONY tansze 30% w porownaniu do cen
sklepowych. I jakos na razie znaczna czesc oferty towarowej stanowia
wasze startery i materialy reklamowe. (ciekawe jak odpowiesz na ten
zarzut, choc znajac juz Twoj styl wypowiedzi wykorzystasz to jako
idealny punkt wyjscia do obrony, a pozniej ataku)

4. Owszem, znam jednego dystrybutora idei (nie, nie mydla, a pasty do
zebow), ktory jest dosyc pogodnym czlowiekiem, ale zeby Wyspy
Kanaryjskie tudziez wlasne jachty wieksze od Titanica? Nie, nie
zauwazylem.

5. Powiedz zonie, ze jakbys pracowal jako szlifierz diamentow (tych
prawdziwych, czyli wegla) mialbys duzo wiecej pieniedzy - ciekawe co
by powiedziala na to? Swoja droga jestes biedny, zona patrzy na Ciebie
jedynie z materialnej strony...

6. $mway w przeciwienstwie do innych sieci dystrybucyjnych nie
interesuje sie jak najwiekszym obrotem, ale... jak najwieksza iloscia
wezlow sieci.

7. Musze porozmawiac z jakims profesorem na uczelni, przeciez on
marnuje czas. Niech zacznie sprzedawac mydlo ;))))))))))))

Ech,


Krzysztof Jankowski (Yankee)
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...

183
Data: 1 czerwiec 1998, 13:37
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: futszak@WY

On 1 Jun 1998 01:31:17 GMT, "slawomir" wrote:


Jaki procent dochodow a$mwya jest ze sprzedazy a jaki z werbowania nowych
agentow i sprzedawania im literaury i tasm?


Ja tasme dostalem za darmo :-)


Jaki procent dochodow adystrybutroa $mway jest wynikiem sprzedawania
klientom a jaki innym dystrybutorom?


A widzisz w tym jakas roznice ???
Najwazniejsza w tym biznesie jest konsumpcja wlasna a nie sprzedaz.
To wlasnie sprzedaz sugeruje chodzenie od drzwi do drzwi ktora wszyscy
uwazaja za glowne zajecie Amway-owcow co jest kompletna bzdura.

futszak


184
Data: 2 czerwiec 1998, 03:47
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



futszak wrote in article
<357275ba.2102226@news.tpsa.pl>...


On 1 Jun 1998 01:31:17 GMT, "slawomir" wrote:
>Jaki procent dochodow a$mwya jest ze sprzedazy a jaki z werbowania


nowych


>agentow i sprzedawania im literaury i tasm?
Ja tasme dostalem za darmo :-)



Kaseta to poczatek.


>Jaki procent dochodow adystrybutroa $mway jest wynikiem sprzedawania
> klientom a jaki innym dystrybutorom?
A widzisz w tym jakas roznice ???



Bo to rowniez legitimate business od pyramid scheme


Najwazniejsza w tym biznesie jest konsumpcja wlasna a nie sprzedaz.
To wlasnie sprzedaz sugeruje chodzenie od drzwi do drzwi ktora wszyscy
uwazaja za glowne zajecie Amway-owcow co jest kompletna bzdura.


Masz racje. Dlatego to jest dla mnie zupelne oszustwo.
Bo chodzi o sprzedaz mydla do ktorego oni dodaja sprytna bajeczke o
bogcatwie.
W USA srednie zarobki dealera a$mway to $88 :))))))))))


185
Data: 2 czerwiec 1998, 07:33
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3571BBBD.BF3F0F8E@polbox.com>...
> Krzysztof Jankowski (Yankee) wrote:
> >
> > Poraza mnie Twoj brak stanowczosci, skoro powiedziales ze konczysz
to
> > skad Twe kolejne odpowiedzi?
> Po prostu nie moge sie Tobie oprzec.. Najwyrazniej jestes
atrakcyjny...
> >
> > Tak, Amway nie handluje mydlem, handluje informacja.
> Blad merytoryczny. Amway akurat handluje mydlem. Ale nie tylko.
Handluje
> tez wieloma
> tysiacami innych rzeczy. Sprzedaje jednak te wszystkie rzeczy
wylacznie
> swoim
> dystrybutorom, z ktorych kazdy jest *oddzielna od Amway firma*.
> Duza czesc dystrybutorow natomiast przekazuje za darmo informacje do
> klientow. Dopiero, gdy dostana zamowienie - ida kupic do Amway, to
co
> klient zamowil - stad brak ryzyka m. innymi.

Jaki procent dochodow a$mwya jest ze sprzedazy a jaki z werbowania
nowych
agentow i sprzedawania im literaury i tasm?


Swietne pytanie. Spotkajn=my sie, to Ci powiem dokladnie. Ogolnie moge
stwierdzic, ze ja sam kupilem tasme w hurtowni Amway dwa razy w ciagu
calych 4 lat. Nie kupowalem tez tasm Amway od innych dystrybutorow.
Wniosek: W mojej grupie Amway ma 0 dochodu ze sprzedazy tasm i 100%
dochodu z uzytkowania produktow.


Jaki procent dochodow adystrybutroa $mway jest wynikiem sprzedawania
klientom a jaki innym dystrybutorom?


Dystrybutor Amway w Polsce nie sprzedaje innym dystrybutorom. Na
swiecie, w niektorych krajach, dystrybutor Amway moze sprzedac towar
innemu dystrybutorowi, lecz wylacznie ze swojej wlasnej grupy i ma
wowczas obowiazek zastosowania ceny Amway, czyli tej, po ktorej sam
kupil. Oznacza to, ze 100% dochodow dystrybutora z marzy pochodzi ze
sprzedazy klientom. Oprocz tego dystrybutor moze miec prowizje, od
sprzedazy dokonanej przez Amway dystrybutorom znajdujacym sie w jego
grupie, wedlug tabeli. Szczegoly na planie marketingowym - na to pytanie
nie sposob odpowiedziec na grupie. raddbym, lecz trzeba kilka wariantow
rozpatrzec graficznie, to interakcja a nie mam tyle czasu, by pisac z
tego doktorat. Jesli naprawde interesuja Cie odpowiedzi na te pytania a
nie sa to zaczepki - wybierz sie na plan Otwarty. W najblizym czasie
jest w Warszawie w paru niejscach. Musisz sie jednak umowic - w dobie
zamachow terrorystycznych wymagany jest wprowadzajacy do kazdego
budynku.. Ale informacja sluze - przy spotkaniu..



Czy ktos to od was kupuje czy tylko wciagacie wciaz nowych ludzi do
dystrybucji?


Juz odpowiedzialem powyzej..


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



186
Data: 2 czerwiec 1998, 07:33
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Krzysztof Jankowski (Yankee) wrote:



Wladyslaw Balinski :

... tak, znowu mnie pokonal, och, co za umysl ... (czlowiek Renesansu)


Ciekawe, jakie jeszcze poza ironia posiadasz mocne strony.. ?



1. Skad bierzesz takie porownania, ktorych ciagle uzywasz w
odpowiedziach, czy to aby nie ze spotkan?


Nie tylko. Takze z ksiazek takich jak "Wywieranie wplywu na ludzi" -
niechetnej MLM, "Inteligencja emocjonalna" - wspanialemu studium
programowania umyslu - MLM obojetna, czysta wiedza, z Biblii, z ksiazek
pozytywnych, z literatury pieknej, czasem sam cos wymysle (o dziwo..) -
roznie. A dlaczego pytasz?



2. Czy zeby wypowiedziec sie na jakikolwiek temat trzeba byc
ekspertem? A moze ja nim jestem, bo widzialem juz tylu "sprzedawcow
idei", ze mnie to meczy i wiem prawie wszystko na ten temat?


Wiesz, ja tez prawdopodobnie wiem 'prawie wszystko' na temat Twojego
zycia seksualnego - w koncu tez jestem mezczyzna, nonie? Wlasnie o to
'prawie' chodzi. To prawie samouspokaja.. do czasu, gdy naprawde czegos
chcen=my. A wtedy czesto bywa, ze mozliwosc sie juz zamknela..



3. Czlowieku, obudz sie, od 5 lat (nie wiem od kiedy dokladnie), od
kiedy $mway zakorzenil sie na polskiej ziemi, wmawiacie ludziom, ze
juz za chwile beda np. telewizory SONY tansze 30% w porownaniu do cen
sklepowych. I jakos na razie znaczna czesc oferty towarowej stanowia
wasze startery i materialy reklamowe. (ciekawe jak odpowiesz na ten
zarzut, choc znajac juz Twoj styl wypowiedzi wykorzystasz to jako
idealny punkt wyjscia do obrony, a pozniej ataku)


Najwyrazniej nie znasz produktow i stale zagladasz przez ramie jakiejs
cioci, ktora od lat kupuje w Amway ten sam proszek i szampon do wlosow.
Zajrzyj na plan - pokaze Ci, co mamy. Wyliczac mi sie nie chce, bo nie
mam czasu wypisywac 500 pozycji towarowych w 6 roznych dzialach. To Ty
sie obudz zamaist gadac przez sen stale o tym samym..



4. Owszem, znam jednego dystrybutora idei (nie, nie mydla, a pasty do
zebow), ktory jest dosyc pogodnym czlowiekiem, ale zeby Wyspy
Kanaryjskie tudziez wlasne jachty wieksze od Titanica? Nie, nie
zauwazylem.


Coz, czy sadzisz, ze zostanie w poblizu Ciebie, gdy osiagnie to, co
opisales (zakladajac, ze tego chce)? Czy Ty bys zostal w tym miejscu?
Szpanowalbys jachtem wiekszym od Titanica? Gdzie - w 11 pietrowym bloku?
No, chyba, zebys go trzymal w wannie...



5. Powiedz zonie, ze jakbys pracowal jako szlifierz diamentow (tych
prawdziwych, czyli wegla) mialbys duzo wiecej pieniedzy - ciekawe co
by powiedziala na to? Swoja droga jestes biedny, zona patrzy na Ciebie
jedynie z materialnej strony...


Lepiej zostaw moja zone w spokoju - to nie Twoja sprawa, jak ona na mnie
patrzy. Podalem tylko przyklad, ze poparcie zony nie jest niezbedne..



6. $mway w przeciwienstwie do innych sieci dystrybucyjnych nie
interesuje sie jak najwiekszym obrotem, ale... jak najwieksza iloscia
wezlow sieci.


Blad merytoryczny. W elementarnym podreczniku marketingu znajdziesz
dowod, ze obrot jednostkowy pojedynczego wezla sieci jest ograniczony.
Ergo - kazda siec jest zainteresowana w zwiekszeniu obrotu poprzez
zwiekszenie ilosci wezlow sieci. Roznica polega tylko na wysokosci tej
granicy, ktora dla kazdej sieci jest inna. Dla MacDonalds na przyklad to
ca 1mln$ rocznie na restauracje. Idz i powiedz im, ze znasz sposb, aby
to podwoic. I powiedz na grupie - jak zareagowali..



7. Musze porozmawiac z jakims profesorem na uczelni, przeciez on
marnuje czas. Niech zacznie sprzedawac mydlo ;))))))))))))


To Twoja chora optyka. Nie twierdze, ze kazdy musi robic Amway - to
wybor. Twierdze, ze kazdy powinien spojrzec i odpowiedziec sobie sam,
czy mu sie to przyda. Ale nie do Amway sie ludzie przylaczaja, tylko do
ludzi. To nie biznes mydla, w ktorym ludzie zarabiaja pieniadze, tylko
biznes ludzi, w ktorym przy okazji sprzedaje sie takzemydlo i zarabia
sie pieniadze.



Ech,


Ech..



Krzysztof Jankowski (Yankee)


Ech.. sprawdz fakty przed odpowiedzia. Zapraszam na priva - znow
dostalem upomnienie od Piotrusia. I chyba nawet znalazl
sprzymierzencow.. masz pytania - chetnie odpowiem. Ale nie podnos juz
glupich i nieuzasadnionych zarzutow, dobrze - jesli moge prosic..?


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



187
Data: 2 czerwiec 1998, 09:30
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: yankee@kki

Wladyslaw Balinski :


... tak, znowu mnie pokonal, och, co za umysl ... (czlowiek Renesansu)


Ciekawe, jakie jeszcze poza ironia posiadasz mocne strony.. ?


Och, mase, jestem inteligentny, piekny, wesoly, szybko sie ucze i...
sam mysle.


Wiesz, ja tez prawdopodobnie wiem 'prawie wszystko' na temat Twojego
zycia seksualnego - w koncu tez jestem mezczyzna, nonie?


Hmm... Nie pozwalasz mi mowic o tym co widzialem?

Co do listy produktow: przeslesz mi fax-em liste produktow?
(domniemam, ze zobacze tam rowniez telewizory firmy SONY, chyba, ze
Wasi sprzedawcy idei plota same brednie, ktore wciska im "gora")


Coz, czy sadzisz, ze zostanie w poblizu Ciebie, gdy osiagnie to, co
opisales (zakladajac, ze tego chce)? Czy Ty bys zostal w tym miejscu?
Szpanowalbys jachtem wiekszym od Titanica? Gdzie - w 11 pietrowym bloku?
No, chyba, zebys go trzymal w wannie...


Pieniadze zmieniaja czlowieka? Moze nie kazdego?


5. Powiedz zonie, ze jakbys pracowal jako szlifierz diamentow (tych
prawdziwych, czyli wegla) mialbys duzo wiecej pieniedzy - ciekawe co
by powiedziala na to? Swoja droga jestes biedny, zona patrzy na Ciebie
jedynie z materialnej strony...


Lepiej zostaw moja zone w spokoju - to nie Twoja sprawa, jak ona na mnie
patrzy. Podalem tylko przyklad, ze poparcie zony nie jest niezbedne..


Oj, chyba lekko sie zdenerwowales, ale pamietaj, ze sam, i tylko SAM
zaczales, wiec sie nie obruszaj, bo ja rowniez podalem tylko taki
przyklad, jak to marnujesz sie na niewlasciwym stanowisku.


Ergo - kazda siec jest zainteresowana w zwiekszeniu obrotu poprzez
zwiekszenie ilosci wezlow sieci.


Taaaak, tylko ze Amway nie interesuje sie sprzedaza towarow, a
sprzedaza starterow. Przeciez w Polsce dzialaja inne firmy posiadajace
wlasna siec i jakos sila ich firmy polega nie na ilosci, a na jakosci
kontaktow z klientem.


Ech,


Ech..


Ech...


Ech.. sprawdz fakty przed odpowiedzia. Zapraszam na priva - znow
dostalem upomnienie od Piotrusia. I chyba nawet znalazl
sprzymierzencow.. masz pytania - chetnie odpowiem. Ale nie podnos juz
glupich i nieuzasadnionych zarzutow, dobrze - jesli moge prosic..?


Ech... usenet jest dla ludzi i jest wolnosc wyboru. Co do Twojej
prosby: nie dobrze, o ile dla Ciebie moje zarzuty sa chore i "glupie"
o tyle dla mnie wrecz przeciwnie, przeciez nie mowie o tym co jest dla
mnie glupie, ale wazne.

Pozdrawiam,


Krzysztof Jankowski (Yankee)
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...

188
Data: 3 czerwiec 1998, 11:35
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Robert Blo



On Sun, 24 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:


> Dobra w takim razie to ze nie jestem ministrem nie moge krytykowac
> rzadu i
> nie znam zasad funkcjonowania,
Sofistyka godna klechy..



O wlasnie o tym pisalem w poprzednim poscie. Jesli chcesz miec prawo
wyrzucac komus ze Cie obraza to sam tego nie rob. Straszyles juz sadem - w
tym wypadku generalnie rzecz biorac to Ty mialbys problemy bo chyba w
kazdym Twoim poscie sa jakies dziwne aluzje czy wrecz teksty naruszajace
godnosc osobista.

A tak na marginesie, co masz preciw ksiezom? Amway'owcom pewnie
przeszkadza to, ze ksieza ucza ludzi, ze zycie nie konczy sie na
pieniadzach, co Wam pewnie bardzo nie odpowiada (jasne, odpowiesz mi ze
sie myle tudziez ze jestem w bledzie, ale wiem jak to wyglada od Waszej
strony, wierz mi, bo bylem tam)

Okruch


189
Data: 3 czerwiec 1998, 12:37
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Robert Blo



On Tue, 26 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:

ciecie jakies tam bzdety i wyzwiska


Nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac wsrod
tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...



Ty tez nigdy nie bedziesz przywodca, bo popatrz, dyskusja tu powoli sie
zaognia, poza tym Twoja krytyka mojego przedmowcy jest jest destruktywna.
Czlowiek nie potrafiacy krytykowac konstruktywnie nawet nie moze miec
aspiracji do tego, zeby byc przywodca.
Wsrod Amway'owcow jest cos takiego, ze nic do nich nie dociera. Propaganda
wpajana na spotkaniach, przez ksiazki i kasety, pokazywanie "ludzi
sukcesu" odnosi niesamowity skutek. Mnie to bardzo przypomina sekty i
proby prania mozgu ludzi w niej bedacych. Ludzie trzezwo i
logicznie myslacy sa w tej "organizacji" (ja wiem, to nie jest
organizacja) niemile widziani.

Okruch


190
Data: 3 czerwiec 1998, 15:17
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Robert Bloch wrote in article
...




On Tue, 26 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:

ciecie jakies tam bzdety i wyzwiska

> Nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
> obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac wsrod
> tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...

Ty tez nigdy nie bedziesz przywodca, bo popatrz, dyskusja tu powoli sie
zaognia, poza tym Twoja krytyka mojego przedmowcy jest jest destruktywna.
Czlowiek nie potrafiacy krytykowac konstruktywnie nawet nie moze miec
aspiracji do tego, zeby byc przywodca.
Wsrod Amway'owcow jest cos takiego, ze nic do nich nie dociera.


Propaganda


wpajana na spotkaniach, przez ksiazki i kasety, pokazywanie "ludzi
sukcesu" odnosi niesamowity skutek.



Najlepsi sa ci ich "ludzie sukcesu": kilka zdjec dobrych samochodow i
ladnych domow
zadnych szczegolow, zadnej mozliwosci weryfikacji. Ale ci ludzie hca
wierzyc ze to prawda.
Tym czasem w USA am$way przynaje ze srdeni dochod aktywnego dystrybutora to
$88 rocznie. Oczywiscie podaja jakies nazwiska prawnikow i lekarzy ktorzy
rzucili prace, kariery i sprzedaja mydlo.
I nie wolno zadawac pytan. Musisz ulegnac lokalnej psychozie i wierzyc.
Wierzyc.
Musisz uwierzyc a wszytko tlumaczy marketing plan. Jak nie wierzysz to
znaczy ze jestes negatywny i nie bedziesz przywodca.













Mnie to bardzo przypomina sekty i


proby prania mozgu ludzi w niej bedacych. Ludzie trzezwo i
logicznie myslacy sa w tej "organizacji" (ja wiem, to nie jest
organizacja) niemile widziani.

Okruch



191
Data: 4 czerwiec 1998, 01:48
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



futszak wrote in article
<357275ba.2102226@news.tpsa.pl>...
> On 1 Jun 1998 01:31:17 GMT, "slawomir" wrote:
> >Jaki procent dochodow a$mwya jest ze sprzedazy a jaki z werbowania
nowych
> >agentow i sprzedawania im literaury i tasm?
> Ja tasme dostalem za darmo :-)

Kaseta to poczatek.


Twojej drogi do Twojego celu - o ile go masz. Sam sobie odpowiedz, czy
skorzystalbys z kontaktu z osoba, ktora w zyciu do czegos doszla. Co
staloby sie, gdybys mogl np. spedzic dzien z Janem Pawlem II? Czy taki
kontakt jakos by Cie wzbogacil?
Dough Wead, doradca kilku prezydentow, jest osoba tego pokroju, co Jan
Pawel II. Na pewno nie uwazam tych dwoch ludzi za rownych, obaj jednak
wyznaja identyczny system wartosci i wierza w tego samego Boga, choc
pierwszy jest glowa Kosciola katolickiego, a drugi - baptysta. Obaj
nauczaja ludzi w duchu religijnym, krzewiac zasady uczciwosci i
moralnosci.

Jan Pawel II poswieciel sie wylacznie pracy duszpasterskiej, Dough Wead
- w duzym stopniu swieckiej. Czy to, ze jest Diamentem Amway -
pomniejsza jego wartosc?



> >Jaki procent dochodow adystrybutroa $mway jest wynikiem
sprzedawania
> > klientom a jaki innym dystrybutorom?
> A widzisz w tym jakas roznice ???

Bo to rowniez legitimate business od pyramid scheme


Kazdy biznes i kazda organizacja jest piramida - podaj choc jedna, ktora
nie jest.



> Najwazniejsza w tym biznesie jest konsumpcja wlasna a nie sprzedaz.
> To wlasnie sprzedaz sugeruje chodzenie od drzwi do drzwi ktora
wszyscy
> uwazaja za glowne zajecie Amway-owcow co jest kompletna bzdura.
>
Masz racje. Dlatego to jest dla mnie zupelne oszustwo.


Dla Ciebie. I w zwiazku z tym nigdy nie spojrzysz dalej, bo zalozyles
sobie filtr, jak maske przeciwgazowa. W porzadku.
Ale - w takim razie oszustem jest kazdy na swiecie, dokladnie kazdy - bo
kazdy cos kupuje i czegos uzywa. Mam dla Ciebie rade: jesli chcesz
przestac byc oszustem - przestan oddychac.. To jest rada zgodna z Twoja
definicja oszustwa.


Bo chodzi o sprzedaz mydla do ktorego oni dodaja sprytna bajeczke o
bogcatwie.


Bzdura. 100% osob, ktore osiagnely sukces w czymkolwiek, lacznie z
biznesem Amway, zawdziecza to etyce pracy. I 100% tych osob rozpoczynalo
prace nie majac pewnosci, ze ona da wyniki, takie, jakich oczekuja -
tylko i wylacznie wiare. Ze 100 rodzacych sie dzieci tylko 70 dozywa 60
lat. Okolo 1% umiera nie skonczywszy lat 18, z roznych powodow. Wyobraz
sobie, ze Twoi rodzice uznaliby, ze to za duze ryzyko i postanowili
Ciebie nie poczac.. Jak Ci sie zyje?


W USA srednie zarobki dealera a$mway to $88 :))))))))))


Srednie zarobki, tak. Wsrod tych ludzi jet 90% takich, co ani razu nie
pokazali planu, ani razu nie sprobowali zadnego priduktu. Kupili pudelko
Amway i czekajha, ze wyjda z niego pieniadze. Same - bez ich pracy. No,
bo jesli to taka fajna koncepcja, to przeciez wszyscy sie rzuca, nio
nie?
Ja tez tak myslalem. Ale prace trzeba wlozyc, aby znalezc tych, ktorzy
czegos chca. To nie jest biznes szukania lebkow do pracy - jak w zwyklej
firmie - za marne grosze. To biznes szukania ludzi, ktorzy chca nauczyc
sie, jak stac sie atrakcyjni dla innych. Po drodze zaranbia sie
pieniadze. Po drodze czlowiek sie uczy, jak budowac zespol. Te wiedze
moze potem wykorzystac do organizacji dowolnego przedsiewziecia z
piknikiem naturystow wlacznie. Amway, dzieki temu, ze kazdy jest
niezalezny, daje MOZLIWOSC. Amway nikomu nie obiecuje sukcesu - mowi
tylko ile zaplaci, jesli wykonasz prace, ktora przyniesie okreslony
wymnik. I tego dotrzymuje. Amway nie bedzie Tobie placil za prace, ktora
nie przyniosla efektow. Jesli Twojego pracodawce na to stac - niech Ci
placi. Ja swojego pracownika, ktory pare razy nie wykonal zadanie (pisze
teraz o swojej wlasnej tradycyjnej firmie, ktora tez prowadze) - po
prostu zwalniam po rozmowie ostrzegawczej, jesli nie wykazuje checi
poprawy.. I kazdy pracodawca to robi. Wiedza, Slawku - uzupelnij braki.
Stwierdzenie, ze biznes Amway jest oszustwem, ma tyle samo wartosci co
zwykla obelga. Piszac w ten sposob na grupe po prostu produkujesz
informacyjne smiecie.
Proponuje zakonczyc temat, bo znudzilo mi sie odpowiadanie komus, kto
wysuwa stwierdzenia z inteligencja plyty gramofonowej. Jastes nastawiony
- w Twoim umysle plonie napis "Oszustwo" - a nie przyjrzales sie
glebiej. Patrzysz na ciocie kasie czy wujka Jozka, ktorzy kiedys biegali
z towarem. Jak do Twojej wersji ma sie Bank Slaski? Jak do Twojej wersji
ma sie ERA GSM? Jak do Twojej wersji ma sie firma AVIS? Jak do Twojej
wersji ma sie nagroda za wklad w rozwoj przedsiebiorczosci mlodych
przyznana w marcu 1998 dla Rich de Vos i Jay van Andel? Razem nap. z
zalozycielem Marriotta?

Coz, to jestes ekspertem od Amway nie znajac tego biznesu? Jesli taki
sam poziom reprezentujesz w tym, co robisz zawodowo, to jak dlugo bedzie
to tolerowal Twoj pracodawca?

Zdobadz wiedze. Czesc. A robic - nie musisz. To wybor, nie obowiazek - w
koncu nie kazdy bedzie strazakiem..

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



192
Data: 4 czerwiec 1998, 01:48
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Krzysztof Jankowski (Yankee) wrote:



Wladyslaw Balinski :

>> ... tak, znowu mnie pokonal, och, co za umysl ... (czlowiek
Renesansu)
>Ciekawe, jakie jeszcze poza ironia posiadasz mocne strony.. ?
Och, mase, jestem inteligentny, piekny, wesoly, szybko sie ucze i...
sam mysle.


O, naprawde? Bo z poprzednich Twoich listow wynika, ze raczej tok
myslenia daja Ci reklamy telewizyjne.. czyzbym sie az tak pomylil??



>Wiesz, ja tez prawdopodobnie wiem 'prawie wszystko' na temat Twojego
>zycia seksualnego - w koncu tez jestem mezczyzna, nonie?
Hmm... Nie pozwalasz mi mowic o tym co widzialem?


Nie w tym rzecz. Po prostu uswiadamiam Ci, ze nic nie widziales. Inaczej
wyobraz sobie (teoretyczna) sytuacje: Moja dziewczyna, kiedys, byla
konsultantem komputerowym i dawala korepetycje z obslugi komputera.
Kiedys widzialem ja, jak z sympatycznie wygladajacym nastolatkiem weszla
do pewnego mieszkania. Wyszli po okolo godzinie. Byli usmiechnieci -
oboje. Pytanie - czy uczyli sie komputera, czy robili bara-bara? czy
usmiech bedzie wystraczajacym powodem do zerwania?
To co chce przekazac, to to, ze nie wolno w taki jak Ty sposob, osadzac
po powierzchownych rzeczach. Widziales prace jednego kolegi -osadzasz
wszystkich. Wedlug tego sposobu osadzania w USA wszyscy Polacy to
zlodzieje, oszusci i idioci - nie spotkales sie z tym. Dotyczy to w
ogole wszystkich emigrantow.



Co do listy produktow: przeslesz mi fax-em liste produktow?
(domniemam, ze zobacze tam rowniez telewizory firmy SONY, chyba, ze
Wasi sprzedawcy idei plota same brednie, ktore wciska im "gora")


Nie jestem w stanie faxem przeslac 4 grubych katalogow z rynku USA,
Australii i Europy. W Polsce produktow jest ca 250 i zobaczysz tam
telefony GSM. Sonego nie ma dlatego, ze rynek jest jeszcze mlody. Amway
do dystrybucji bierze tylko taki model, ktorego nie ma w sklepach -
specjalny dla siebie. A to oznacza, ze Sonemu musi sie oplacac
produkowac taki model wylacznie na potrzeby Amwaya w Polsce. Ergo, musi
w sklepach przezywac nasycenie. Tak sie na razie nie dzieje, w zwiazku z
tym Sony nie sprzedaje w Polsce poprzez Amway. Na razie. I nie zalezy to
ani od Amway, ani od SONy tylko od rozwoju rynku telewizowrow, ktory w
Polsce jest mlody, chlonny i bierze wszystko. Amway nie musi natomiast
isc po prosbie o towar, bo i tak jest w Polsce firma z obrotami rzedu
100 mln $. W Polsce. Niewiele jest takich. Pytanie do Ciebie - chcesz
kawalek z takiego obrotu?
To o to chodzi - pod wzgledem finansowym.



>Coz, czy sadzisz, ze zostanie w poblizu Ciebie, gdy osiagnie to, co
>opisales (zakladajac, ze tego chce)? Czy Ty bys zostal w tym miejscu?
>Szpanowalbys jachtem wiekszym od Titanica? Gdzie - w 11 pietrowym
bloku?
>No, chyba, zebys go trzymal w wannie...
Pieniadze zmieniaja czlowieka? Moze nie kazdego?


Nie. To czlowiek, ktory ma duze cele, jasno okreslone - potrafi na nie
zarobic pieniadze. Problem w tym, jak te cele okreslic, w sytuacji, gdy
domowe klik... wr... mowi - nie rusz, zepsujesz..



>> 5. Powiedz zonie, ze jakbys pracowal jako szlifierz diamentow (tych
>> prawdziwych, czyli wegla) mialbys duzo wiecej pieniedzy - ciekawe
co
>> by powiedziala na to? Swoja droga jestes biedny, zona patrzy na
Ciebie
>> jedynie z materialnej strony...
>Lepiej zostaw moja zone w spokoju - to nie Twoja sprawa, jak ona na
mnie
>patrzy. Podalem tylko przyklad, ze poparcie zony nie jest niezbedne..
Oj, chyba lekko sie zdenerwowales, ale pamietaj, ze sam, i tylko SAM
zaczales, wiec sie nie obruszaj, bo ja rowniez podalem tylko taki
przyklad, jak to marnujesz sie na niewlasciwym stanowisku.


Nie zaczelem.



>Ergo - kazda siec jest zainteresowana w zwiekszeniu obrotu poprzez
>zwiekszenie ilosci wezlow sieci.
Taaaak, tylko ze Amway nie interesuje sie sprzedaza towarow, a
sprzedaza starterow. Przeciez w Polsce dzialaja inne firmy posiadajace
wlasna siec i jakos sila ich firmy polega nie na ilosci, a na jakosci
kontaktow z klientem.


To po co wydluzyl okres mozliwosci ZWROTU STARTERA do 1 roku? Dlaczego w
1997 pozwolil wszystkim, ktorych umowy wygasly, wrocic ZA DARMO - do
dowolnie wybranej linii sponsorowania?
Co do kontaktow z klientem, to mylisz mikro i makro skale biznesu.
Amway jest czyms w rodzaju holdingu - nie ma tylko w nim polecen. Kazdy
dystrybutor jest wlasna firma. Oznacza to, ze Amway, jak kazdy holding,
zainteresowany jest:
a. w zwiekszeniu ilosci punktow obrotu
b. w zwiekszeniu obrotow jednostkowych kazdej jednostki w holdingu


b. daje sie osiagnac tylko poprzez zwiekszenia JAKOSCI uslug


swiadczonych przez dystrybutora jego klientom. Czyli musi sie on uczyc.
Amway mnie jest w stanie zmusic go do nauki - sprobuj wymusic na
prezesie TPSA cokolwiek, chocby onizke oplat telekomunikacyjnych - co
rabniesz go po premii??! On jest niezalezny, nie podlega Tobie. Zrozum,
zaden z dystrybutorow NIE PODLEGA AMWAY. KAZDY ROBI TO SAM, NA WLASNY
RACHUNEK. To z tego powodu wlasnie uwazam podejta na tej grupie
generalizacja za bzdure - po prostu jedni sa dobrzy inni nie. Ale nie da
sie stwierdzic, czy ktos jest dobry w tym biznesie patrzac na jego
twarz, kolor skory czy rodzaj majtek. Nie zalezy to od tego czy jest
obrzezany czy tez nie. Zalezy od tego - czy bedzie chcial sie uczyc, jak
to powinno sie robic. I tyle.



>> Ech,
>Ech..
Ech...

>Ech.. sprawdz fakty przed odpowiedzia. Zapraszam na priva - znow
>dostalem upomnienie od Piotrusia. I chyba nawet znalazl
>sprzymierzencow.. masz pytania - chetnie odpowiem. Ale nie podnos juz
>glupich i nieuzasadnionych zarzutow, dobrze - jesli moge prosic..?
Ech... usenet jest dla ludzi i jest wolnosc wyboru. Co do Twojej
prosby: nie dobrze, o ile dla Ciebie moje zarzuty sa chore i "glupie"
o tyle dla mnie wrecz przeciwnie, przeciez nie mowie o tym co jest dla
mnie glupie, ale wazne.


Ooo, pojawil sie nowy ton. jesli cos dotyczace tego biznesu moze byc dla
Ciebie wazne - to usiadzmy razem, przy stole i wyjasnijmy sobie pare
spraw, dobrze?




Pozdrawiam,

Krzysztof Jankowski (Yankee)
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...



--
W³adys³aw

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


193
Data: 4 czerwiec 1998, 06:54
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3574F45B.9289719A@polbox.com>...


slawomir wrote:
>
> futszak wrote in article
> <357275ba.2102226@news.tpsa.pl>...
> > On 1 Jun 1998 01:31:17 GMT, "slawomir" wrote:
> > >Jaki procent dochodow a$mwya jest ze sprzedazy a jaki z werbowania
> nowych
> > >agentow i sprzedawania im literaury i tasm?
> > Ja tasme dostalem za darmo :-)
>
> Kaseta to poczatek.
Twojej drogi do Twojego celu - o ile go masz. Sam sobie odpowiedz, czy
skorzystalbys z kontaktu z osoba, ktora w zyciu do czegos doszla. Co
staloby sie, gdybys mogl np. spedzic dzien z Janem Pawlem II? Czy taki
kontakt jakos by Cie wzbogacil?
Dough Wead, doradca kilku prezydentow, jest osoba tego pokroju, co Jan
Pawel II.



A co to sprawia? Ja nigdy nie slyszalem o Dough Wead.
W czym on doradzal prezydentom i kiedy?


Na pewno nie uwazam tych dwoch ludzi za rownych, obaj jednak
wyznaja identyczny system wartosci i wierza w tego samego Boga, choc
pierwszy jest glowa Kosciola katolickiego, a drugi - baptysta. Obaj
nauczaja ludzi w duchu religijnym, krzewiac zasady uczciwosci i
moralnosci.

Jan Pawel II poswieciel sie wylacznie pracy duszpasterskiej, Dough Wead
- w duzym stopniu swieckiej. Czy to, ze jest Diamentem Amway -
pomniejsza jego wartosc?



Sprzedawca mydla czlowiekiem pokroju JP II? Chyba zartujesz.
Czlowiekim pokroju JP II nie jest nawet B Gates choca takich diamentow
a$mway moglby sobie kupic z tysiac.
To nie kwestia pieniedzy.


>
> > >Jaki procent dochodow adystrybutroa $mway jest wynikiem
> sprzedawania
> > > klientom a jaki innym dystrybutorom?
> > A widzisz w tym jakas roznice ???
>
> Bo to rowniez legitimate business od pyramid scheme
Kazdy biznes i kazda organizacja jest piramida - podaj choc jedna, ktora
nie jest.



W USA pyramid scheme jest zabroniona przez prawo.


Bzdura. 100% osob, ktore osiagnely sukces w czymkolwiek, lacznie z
biznesem Amway, zawdziecza to etyce pracy.



Co to znaczy w praktyce?


> W USA srednie zarobki dealera a$mway to $88 :))))))))))
Srednie zarobki, tak. Wsrod tych ludzi jet 90% takich, co ani razu nie
pokazali planu, ani razu nie sprobowali zadnego priduktu. Kupili pudelko
Amway i czekajha, ze wyjda z niego pieniadze. Same - bez ich pracy. No,
bo jesli to taka fajna koncepcja, to przeciez wszyscy sie rzuca, nio
nie?




Nie to srednia zarbokow aktywnych dystrybutorow a$mway.


poprawy.. I kazdy pracodawca to robi. Wiedza, Slawku - uzupelnij braki.
Stwierdzenie, ze biznes Amway jest oszustwem, ma tyle samo wartosci co
zwykla obelga. Piszac w ten sposob na grupe po prostu produkujesz
informacyjne smiecie.
Proponuje zakonczyc temat, bo znudzilo mi sie odpowiadanie komus, kto
wysuwa stwierdzenia z inteligencja plyty gramofonowej.



A to jest co jak nie obelga?


Jastes nastawiony
- w Twoim umysle plonie napis "Oszustwo" - a nie przyjrzales sie
glebiej.



Widzialem bzdury o milionach, domach i Ferraris przed tymi domami i to mi
wystarczylo.
Oszustwo bo kariera i pieniadze to nie wszystko w rzyciu czlowieka


Patrzysz na ciocie kasie czy wujka Jozka, ktorzy kiedys biegali
z towarem. Jak do Twojej wersji ma sie Bank Slaski? Jak do Twojej wersji
ma sie ERA GSM?



Czy Bank Slaski wystawil A$mway swiadectwo koszernosci?
Podobnie poczta bo przesyla listy a$mway.


Jak do Twojej wersji ma sie firma AVIS? Jak do Twojej
wersji ma sie nagroda za wklad w rozwoj przedsiebiorczosci mlodych
przyznana w marcu 1998 dla Rich de Vos i Jay van Andel? Razem nap. z
zalozycielem Marriotta?



Jaka nagroda czyja nagroda? Gdzie i kiedy?
Od Banku slaskiego?
A$mway ma bardzo zla publicity w USA i probuje to nadrobic od kilku lat
prowadzac
akcje scholarships dla mlodych



Coz, to jestes ekspertem od Amway nie znajac tego biznesu? Jesli taki
sam poziom reprezentujesz w tym, co robisz zawodowo, to jak dlugo bedzie
to tolerowal Twoj pracodawca?


Firma w ktorej pracuje nie sprzedaje mydla.


Zdobadz wiedze. Czesc. A robic - nie musisz. To wybor, nie obowiazek - w
koncu nie kazdy bedzie strazakiem..


Jaka wiedze? Ze spotkania am$way?
Ja wole dobra szkole i wall street journal

194
Data: 4 czerwiec 1998, 07:45
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: yankee@kki

Wladyslaw Balinski :


>Ciekawe, jakie jeszcze poza ironia posiadasz mocne strony.. ?
Och, mase, jestem inteligentny, piekny, wesoly, szybko sie ucze i...
sam mysle.


O, naprawde? Bo z poprzednich Twoich listow wynika, ze raczej tok
myslenia daja Ci reklamy telewizyjne.. czyzbym sie az tak pomylil??


Prawde mowiac w tym miejscu czuje sie urazony, ale jezeli udowodnisz
mi to co napisales, to przyznam Ci racje.


Nie jestem w stanie faxem przeslac 4 grubych katalogow z rynku USA,
Australii i Europy. W Polsce produktow jest ca 250 i zobaczysz tam
telefony GSM.


Powiedz mi, co mnie obchodzi USA, Australia i Europa? Jak osoba
namawiajaca mnie "do sprzedazy idei" mowi, ze lada chwila cos bedzie
na rynku to jak to nazwac? Ach, zapomnialem, to jest niewazne,
przeciez Amway w Polsce ma obrot 100e6$. A propos: znam firme, ktora
zaczynala w garazu, a teraz dziala na terenie kilku wojewodztw (i to
nie w garazach).


>Lepiej zostaw moja zone w spokoju - to nie Twoja sprawa, jak ona na
mnie
>patrzy. Podalem tylko przyklad, ze poparcie zony nie jest niezbedne..
Oj, chyba lekko sie zdenerwowales, ale pamietaj, ze sam, i tylko SAM
zaczales, wiec sie nie obruszaj, bo ja rowniez podalem tylko taki
przyklad, jak to marnujesz sie na niewlasciwym stanowisku.


Nie zaczelem.


Zaczales.


To po co wydluzyl okres mozliwosci ZWROTU STARTERA do 1 roku?


A wiesz chyba, ze pieniadze, ktore leza, moga lezec w banku...


Dlaczego w
1997 pozwolil wszystkim, ktorych umowy wygasly, wrocic ZA DARMO - do
dowolnie wybranej linii sponsorowania?


A dlaczego PTK w Lublinie ma promocje i wszystkim daje gratis
aktywacje?


Ooo, pojawil sie nowy ton. jesli cos dotyczace tego biznesu moze byc dla
Ciebie wazne - to usiadzmy razem, przy stole i wyjasnijmy sobie pare
spraw, dobrze?


To pewnie teraz opowiadamy sobie dowcipy?


Krzysztof Jankowski (Yankee)
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...

195
Data: 4 czerwiec 1998, 07:57
Temat:

Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: Mariusz Pa

Propozycja nie do odrzucenia j.w.
Codzienne otrzymywanie kilkudziesięciu kB na w.w. temat to już chyba lekka
przesada! Liczę na poparcie równie niezadowolonych grupowiczów (moja
propozycja:odsyłajmy autorom ich listy w trzech egzemplarzach-jak dostaną
tego setki, to może się opamiętają)
Mariusz Pater
pamar@iname.com



196
Data: 4 czerwiec 1998, 11:57
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: futszak@WY

On Thu, 4 Jun 1998 08:57:45 +0300, "Mariusz Pater"
wrote:


Propozycja nie do odrzucenia j.w.
Codzienne otrzymywanie kilkudziesięciu kB na w.w. temat to już chyba lekka
przesada! Liczę na poparcie równie niezadowolonych grupowiczów (moja
propozycja:odsyłajmy autorom ich listy w trzech egzemplarzach-jak dostaną
tego setki, to może się opamiętają)
Mariusz Pater
pamar@iname.com



A czemu w trzech ???

futszak


197
Data: 4 czerwiec 1998, 11:58
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: yankee@kki

"Mariusz Pater" :


Propozycja nie do odrzucenia j.w.


Wszystko jest do odrzucenia


Codzienne otrzymywanie kilkudziesięciu kB na w.w. temat to już chyba lekka
przesada!


U, a to ciekawe... Az tyle zajmuje kilka naglowkow?.... A sciagasz
wszystko od razu, no coz, Twoja wola. Ale i tak z naglowkami nie
otrzymujesz na pewno kilkudziesieciu, ale moze z 10kB, a to tylko 3
sek. dluzej.


Liczę na poparcie równie niezadowolonych grupowiczów (moja
propozycja:odsyłajmy autorom ich listy w trzech egzemplarzach-jak dostaną
tego setki, to może się opamiętają)


Gorzej, jak autorzy (ale jakich listow?) zaczna odpowiadac w trzech
kopiach na kazdy z trzech egzemplarzy.

Jezeli nudzi Cie jakis watek, to go nie czytaj. Jezeli cos Ci sie nie
podoba, to napietnuj to - gdzie? - a wlasnie na pregierzu. Jezeli
sciagasz cale wiadomosci, to nie sciagaj, czyzby tylko ten temat tak
Ci dopiekal?

Pozdrawiam i usmiechu zycze...


Krzysztof Jankowski (Yankee)
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...

198
Data: 4 czerwiec 1998, 12:09
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: Tomasz Ber

Futszaku, zrobcie moze pl.rec.amway albo co?

futszak wrote:


On Thu, 4 Jun 1998 08:57:45 +0300, "Mariusz Pater"
wrote:
>Propozycja nie do odrzucenia j.w.
>Codzienne otrzymywanie kilkudziesięciu kB na w.w. temat to już chyba lekka
>przesada! Liczę na poparcie równie niezadowolonych grupowiczów (moja
>propozycja:odsyłajmy autorom ich listy w trzech egzemplarzach-jak dostanš
>tego setki, to może się opamiętajš)
>Mariusz Pater
>pamar@iname.com
>
>
A czemu w trzech ???

futszak





--
Tomasz Berezowski
technika@tvn-poludnie.com.pl
http://www.tvn.poludnie.com.pl
UIN: 12753921



199
Data: 4 czerwiec 1998, 12:10
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: yankee@kki

Tomasz Berezowski :


Futszaku, zrobcie moze pl.rec.amway albo co?


A co z PKP i "Brudny dzwiek, brudna kasa..." czym tamte sie roznia?


Krzysztof Jankowski (Yankee)
yankee@kki.net.pl ICQ: 8662738
--------------------------------------------------
Intel Pentium II - for faster reboot...

200
Data: 4 czerwiec 1998, 14:25
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Krzysztof Jankowski (Yankee) wrote in article
<35763212.1187514@news.lublin.pl>...


Wladyslaw Balinski :
Powiedz mi, co mnie obchodzi USA, Australia i Europa? Jak osoba
namawiajaca mnie "do sprzedazy idei" mowi, ze lada chwila cos bedzie
na rynku to jak to nazwac? Ach, zapomnialem, to jest niewazne,
przeciez Amway w Polsce ma obrot 100e6$. A propos: znam firme, ktora
zaczynala w garazu, a teraz dziala na terenie kilku wojewodztw (i to
nie w garazach).



Wiez jak a#mway liczy obrot ?
Dodajac sprzedaze od gory do dolu.
Niech Pan Balisnki poda ile bylo sprzedazy dla konsumentow.

201
Data: 4 czerwiec 1998, 18:33
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: futszak@WY

On Thu, 04 Jun 1998 10:09:31 GMT, Tomasz Berezowski
wrote:


Futszaku, zrobcie moze pl.rec.amway albo co?


..no to zrob.

futszak
Spoleczenstwo polskie charakteryzuje biernosc :-(


202
Data: 5 czerwiec 1998, 08:54
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: Marcin Baj


Jezeli nudzi Cie jakis watek, to go nie czytaj. Jezeli cos Ci sie nie
podoba, to napietnuj to - gdzie? - a wlasnie na pregierzu. Jezeli
sciagasz cale wiadomosci, to nie sciagaj, czyzby tylko ten temat tak
Ci dopiekal?




IMHO pl.rec.telewizja oznacza tematy zwiazane z telewizja.
Czy nalezy to traktowac tak, ze mozna rozmawiac o jakimkolwiek
temacie poniewaz praktycznie kazdy temat byl kiedys poruszony
w telewizji? Wydaje mi sie, ze nie o to chodzi.

Z powazaniem,
Marcin Bajko



203
Data: 5 czerwiec 1998, 10:12
Temat:

Re: Film o firmie Amway - D O S Y C ! ! ! ! !

Autor: Zbych

Proponuje wyniesc sie z tej listy z dyskusjami na temat jakiegos filmu o
Amway. Moze zalozyc liste pl.rec.amway? Nie wiem, ale dajcie sobie z tym
tematem spokoj.



204
Data: 6 czerwiec 1998, 01:20
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Robert Bloch wrote:



On Tue, 26 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:

ciecie jakies tam bzdety i wyzwiska

> Nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
> obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac wsrod
> tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...

Ty tez nigdy nie bedziesz przywodca, bo popatrz, dyskusja tu powoli
sie
zaognia, poza tym Twoja krytyka mojego przedmowcy jest jest
destruktywna.


Wybacz, o tym, czy zostane przywodca czy nie nie Ty decydujesz, tylko
ja. Zawsze sie jeszcze moge paru rzeczy nauczyc, a mam od kogo..


Czlowiek nie potrafiacy krytykowac konstruktywnie nawet nie moze miec
aspiracji do tego, zeby byc przywodca.


Przywodztwo - co jest najsmieszniejsze - w ogole nie ma nic wspolnego z
krytyka. Poczytaj - "Byc liderem" Johna Maxwella, uznanego swiatowego
autorytetu w dziedzinie szkolenia przywodcow.


Wsrod Amway'owcow jest cos takiego, ze nic do nich nie dociera.
Propaganda
wpajana na spotkaniach, przez ksiazki i kasety, pokazywanie "ludzi
sukcesu" odnosi niesamowity skutek. Mnie to bardzo przypomina sekty i
proby prania mozgu ludzi w niej bedacych. Ludzie trzezwo i
logicznie myslacy sa w tej "organizacji" (ja wiem, to nie jest
organizacja) niemile widziani.


Czy moglbys mi wytlumaczyc, w jaki spsob ksiazki ogolnie dostepne w
ksiegarniach i pisane przez ludzi, ktorzy nic wspolnego z Amwayem nie
maja, moga byc 'wpajana propaganda Amwaya?'. Bo wiesz, za takie odkrycie
- to jest szansa, ze Nobla mozna dostac...
A skutek istotnie jest niesamowity - ludzie zamiast patrzec w EIR
(Electronic Income Reducer) - buduja przyszlosc swoich rodzin.. (TAK -
AMWAYA TEZ. Ale Amway to tylko szansa, sposobnosc. Mozna skorzystac,
albo nie - jak z wyzszej uczelni. I tak, jak na uczelni - jeden zbuduje
- inny nie. Skonczy luub nie. Problem w tym, ze ta lista pelna jest
studentow, ktorzy jakos zawsze na egzaminie maja nie to pytanie, z
ktorego byli przygotowani.. I - jak zwykle - to profeesor, czyli
uczelnia - ponosi za to wine.. DO tych ludzi wlasnie nie dociera, ze
moze byc inaczej.. A jak jest z Toba?


Czesc

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



205
Data: 6 czerwiec 1998, 01:20
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Robert Bloch wrote in article
...
>
>
> On Tue, 26 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:
>
> ciecie jakies tam bzdety i wyzwiska
>
> > Nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
> > obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac
wsrod
> > tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...
>
> Ty tez nigdy nie bedziesz przywodca, bo popatrz, dyskusja tu powoli
sie
> zaognia, poza tym Twoja krytyka mojego przedmowcy jest jest
destruktywna.
> Czlowiek nie potrafiacy krytykowac konstruktywnie nawet nie moze
miec
> aspiracji do tego, zeby byc przywodca.
> Wsrod Amway'owcow jest cos takiego, ze nic do nich nie dociera.
Propaganda
> wpajana na spotkaniach, przez ksiazki i kasety, pokazywanie "ludzi
> sukcesu" odnosi niesamowity skutek.

Najlepsi sa ci ich "ludzie sukcesu": kilka zdjec dobrych samochodow i
ladnych domow
zadnych szczegolow, zadnej mozliwosci weryfikacji. Ale ci ludzie hca
wierzyc ze to prawda.
Tym czasem w USA am$way przynaje ze srdeni dochod aktywnego
dystrybutora to
$88 rocznie.


Co to jest sredni dochod? - moglbys zdefiniowac sposob obliczen?
Zarabiasz srednia krajowa w Polsce, powyzej, czy ponizej? Jesli srednia
krajowa wynosi 900 PLN, to co trzeba zrobic, aby bylo 1100 PLN?
Zwiekszyc zarobki tych ponizej sredniej? Czy zwiekszyc ilosc ludzi
powyzej sredniej? Potrafisz to wymodelowac?

@ przecietny czlowiek uczyni wszystko, aby uchronic siebie od ciezkiej
pracy zwanej mysleniem - Anonim


Oczywiscie podaja jakies nazwiska prawnikow i lekarzy
ktorzy
rzucili prace, kariery i sprzedaja mydlo.


A takze kosmetyki bizuteria itd. I nie spredaja tylko kupuja. DLa siebie
i swoich rodzin. Znow pudlo, Slawku.


I nie wolno zadawac pytan. Musisz ulegnac lokalnej psychozie i
wierzyc.
Wierzyc.


Wiara jest podstwa wszystkiego. Zreszta - mam propozycje - przestan
wierzyc w grawitacje... ;-)

pytania? prosze bardzo - caly czas odpowiaam, juz prawie 2 miesiace..


Musisz uwierzyc a wszytko tlumaczy marketing plan. Jak nie wierzysz to
znaczy ze jestes negatywny i nie bedziesz przywodca.


To Twoja dowolna, nieprawdziwa i negatywna interpretacja.





Wracajac do spotkan - poczytaj wreszcie
http://free.polbox.pl/v/vladbal/witwzyc

Tam jest pare zdan o tym, jakie skutki wywoluje pranie mozgu.

Czesc


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



206
Data: 6 czerwiec 1998, 01:20
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Krzysztof Jankowski (Yankee) wrote:



Wladyslaw Balinski :

>> >Ciekawe, jakie jeszcze poza ironia posiadasz mocne strony.. ?
>> Och, mase, jestem inteligentny, piekny, wesoly, szybko sie ucze
i...
>> sam mysle.
>O, naprawde? Bo z poprzednich Twoich listow wynika, ze raczej tok
>myslenia daja Ci reklamy telewizyjne.. czyzbym sie az tak pomylil??
Prawde mowiac w tym miejscu czuje sie urazony, ale jezeli udowodnisz
mi to co napisales, to przyznam Ci racje.


Nie mialem zamiaru Cie urazic - przepraszam. W ktoryms poscie uzyles
czegos, co brzmialo jak cytat.


i


Nie jestem w stanie faxem przeslac 4 grubych katalogow z rynku USA,


>Australii i Europy. W Polsce produktow jest ca 250 i zobaczysz tam
>telefony GSM.
Powiedz mi, co mnie obchodzi USA, Australia i Europa? Jak osoba
namawiajaca mnie "do sprzedazy idei" mowi, ze lada chwila cos bedzie
na rynku to jak to nazwac? Ach, zapomnialem, to jest niewazne,
przeciez Amway w Polsce ma obrot 100e6$. A propos: znam firme, ktora
zaczynala w garazu, a teraz dziala na terenie kilku wojewodztw (i to
nie w garazach).


Dobrze. Mozesz mnie skontaktowac z wlascicielem?
A do sprzedazy idei Cie nie namawiam. Sugeruje tylko, iz odnioslbys
korzysc z bezposredniej rozmowy.



>> >Lepiej zostaw moja zone w spokoju - to nie Twoja sprawa, jak ona
na
>> mnie
>> >patrzy. Podalem tylko przyklad, ze poparcie zony nie jest
niezbedne..
>> Oj, chyba lekko sie zdenerwowales, ale pamietaj, ze sam, i tylko
SAM
>> zaczales, wiec sie nie obruszaj, bo ja rowniez podalem tylko taki
>> przyklad, jak to marnujesz sie na niewlasciwym stanowisku.
>Nie zaczelem.
Zaczales.


Zostawmy przedszkolen przekomarzanki.



>To po co wydluzyl okres mozliwosci ZWROTU STARTERA do 1 roku?
A wiesz chyba, ze pieniadze, ktore leza, moga lezec w banku...


Jasne. najlepiej by bylo, zeby te startery za darmo dawali, no nie..?



>Dlaczego w
>1997 pozwolil wszystkim, ktorych umowy wygasly, wrocic ZA DARMO - do
>dowolnie wybranej linii sponsorowania?
A dlaczego PTK w Lublinie ma promocje i wszystkim daje gratis
aktywacje?

>Ooo, pojawil sie nowy ton. jesli cos dotyczace tego biznesu moze byc
dla
>Ciebie wazne - to usiadzmy razem, przy stole i wyjasnijmy sobie pare
>spraw, dobrze?
To pewnie teraz opowiadamy sobie dowcipy?


W pewnym stopniu tak. Bo to nie jest biznes mydla, towarow i pieniedzy,
tylko biznes ludzi, w ktorym przy okazji sprzedaje sie mydlo, towary i
zarabia..





--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



207
Data: 6 czerwiec 1998, 01:20
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: Wladyslaw

Mariusz Pater wrote:



Propozycja nie do odrzucenia j.w.
Codzienne otrzymywanie kilkudziesięciu kB na w.w. temat to już chyba
lekka
przesada! Liczę na poparcie równie niezadowolonych grupowiczów (moja
propozycja:odsyłajmy autorom ich listy w trzech egzemplarzach-jak
dostanš
tego setki, to może się opamiętajš)
Mariusz Pater
pamar@iname.com


Popieram CALYM SERCEM. Juz zrobilem boota, bedzie mnozyl 6 razy i
odsylal na liste.. ;-)))

















Zartowalem...

;-)


Jesli chodzi o mnie - nie mam czasu, spadam. Niech oni tam sie kloca..

Wczesniej cos napisalem, to juz dojdzie..

czesc wszystkim.


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



208
Data: 6 czerwiec 1998, 01:20
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3574F45B.9289719A@polbox.com>...
> slawomir wrote:
> >
> > futszak wrote in article
> > <357275ba.2102226@news.tpsa.pl>...
> > > On 1 Jun 1998 01:31:17 GMT, "slawomir"
wrote:
> > > >Jaki procent dochodow a$mwya jest ze sprzedazy a jaki z
werbowania
> > nowych
> > > >agentow i sprzedawania im literaury i tasm?
> > > Ja tasme dostalem za darmo :-)
> >
> > Kaseta to poczatek.
> Twojej drogi do Twojego celu - o ile go masz. Sam sobie odpowiedz,
czy
> skorzystalbys z kontaktu z osoba, ktora w zyciu do czegos doszla. Co
> staloby sie, gdybys mogl np. spedzic dzien z Janem Pawlem II? Czy
taki
> kontakt jakos by Cie wzbogacil?
> Dough Wead, doradca kilku prezydentow, jest osoba tego pokroju, co
Jan
> Pawel II.

A co to sprawia? Ja nigdy nie slyszalem o Dough Wead.
W czym on doradzal prezydentom i kiedy?


Dowiedz sie. Na ulicy Pieknej w Warszawie jest Ambasada amerykañska.
Rusz sie i sprawdz sam - ja po prostu nie chce juz w nastepnym poscie
czytac o
podawaniu 'niesprawdzalnych' danych. Masz teraz okazje sprawdzic - zrob
to zatem - bo siedziec i wypisywac cokolwiek, zamulajac sprawe - potrafi
kazdy.. Masz szanse sie wykazac dostêpem do wiedzy.

Mam nadzieje - ze nie obrazilem ostrym tonem? Jesli tak - to (nie)
przpraszam ;-)



>Na pewno nie uwazam tych dwoch ludzi za rownych, obaj jednak
> wyznaja identyczny system wartosci i wierza w tego samego Boga, choc
> pierwszy jest glowa Kosciola katolickiego, a drugi - baptysta. Obaj
> nauczaja ludzi w duchu religijnym, krzewiac zasady uczciwosci i
> moralnosci.
>
> Jan Pawel II poswieciel sie wylacznie pracy duszpasterskiej, Dough
Wead
> - w duzym stopniu swieckiej. Czy to, ze jest Diamentem Amway -
> pomniejsza jego wartosc?

Sprzedawca mydla czlowiekiem pokroju JP II? Chyba zartujesz.
Czlowiekim pokroju JP II nie jest nawet B Gates choca takich diamentow
a$mway moglby sobie kupic z tysiac.
To nie kwestia pieniedzy.


Zmien optyke. Dopoki dystrybutor amway = sprzedawca mydla, dopoty Ty =
ignorant. I nie pisze dlatego, ze chce kogos obrazic.
Mydlo to bardzo dobry towar. Ty tylko uzywasz tego zwrotu w obrazliwym
kontekscie. Nawet B. Gates nie moze sobie kupic tego uznania, ktore ma
Rich de Vos i Jay van Andel. Miedzynarodowych prstizowych nagrod nie
kupuje sie..
A w ogole - rzecz nie w tym kim sie JEST, tylko w tym czy chce sie byc
kims i sie jest gotowym na to pracowac. Bo zawsze jest praca i w dodatku
zawsze niewdzieczna. I w kazdym przypadku polega ona na tym samym -
dawaniu milosci imbecylom. Wiem, to cynizm. Raczej zreszta fiura
stylistyczna - usiluje Ci przekazac, ze w kazdej pracy jest cos co
lubisz, i cos, co nie. I - aby isc naprzod, musisz pokonac to, czegonie
lubisz..
Ksieza, misjonarze w ogole wszyscy, ktorzy wsrod ludzi dzialaja,
spotykjaja sie zawsze z takimi reakcjami, jak Twoje. Na co dzien.
Pocieszajace jest jednak to, ze zawsze mozesz nad soba popracowac i
zmienic sie. Teraz juz skonczmy dysksje - mam inne sprawy do
zalatwienia.



> >
> > > >Jaki procent dochodow adystrybutroa $mway jest wynikiem
> > sprzedawania
> > > > klientom a jaki innym dystrybutorom?
> > > A widzisz w tym jakas roznice ???
> >
> > Bo to rowniez legitimate business od pyramid scheme
> Kazdy biznes i kazda organizacja jest piramida - podaj choc jedna,
ktora
> nie jest.

W USA pyramid scheme jest zabroniona przez prawo.


Aha. Czyli Amway w USA dziala nielegalnie? Czy to wlasnie dlatego Richa
de Vos zrobili kiedys prezesem Izby Handlowej? Czy to dlatego Richard
Lesh, obecny Dyrektor wykonawczy (no, moze w 1996 ) tejze Izby wyraza
sie z takim szacunkiem o tych dwoch osobach?
Znow brak wiedzy..



> Bzdura. 100% osob, ktore osiagnely sukces w czymkolwiek, lacznie z
> biznesem Amway, zawdziecza to etyce pracy.

Co to znaczy w praktyce?


Tylko w praktyce jest odpowiedz.



> > W USA srednie zarobki dealera a$mway to $88 :))))))))))
> Srednie zarobki, tak. Wsrod tych ludzi jet 90% takich, co ani razu
nie
> pokazali planu, ani razu nie sprobowali zadnego priduktu. Kupili
pudelko
> Amway i czekajha, ze wyjda z niego pieniadze. Same - bez ich pracy.
No,
> bo jesli to taka fajna koncepcja, to przeciez wszyscy sie rzuca, nio
> nie?

Nie to srednia zarbokow aktywnych dystrybutorow a$mway.


W takim razie ten biznes dawno by upadl. No bo - robilbys biznes za 88 $
? Przeciez podajesz to jako koronny argument, aby tego nie robic?!
Ale argument jest smieszny. Jesli to prawda, to wszyscy dawno by
uciekli. Jesli nie
uciekli, a sa na to dowody, to znaczy, ze sa ludzie wiedzacy, jak
zaroobic znacznie wiecej. A to oznacza, ze biznes dziala. Dziala zatem
dla
tych, ktorzy chca sie uczyc a nie dla przemadrzalych fotelowych
sportowcow (do nikogo nie pije, to figura stylistyczna). Oznacza to, ze
mozna sie nauczyc, jak to robic. To dokladnie to samo, co sklep, tylko
koszty pieniazne sa nizsze. Zreszta - pisalem juz o tym.



> poprawy.. I kazdy pracodawca to robi. Wiedza, Slawku - uzupelnij
braki.
> Stwierdzenie, ze biznes Amway jest oszustwem, ma tyle samo wartosci
co
> zwykla obelga. Piszac w ten sposob na grupe po prostu produkujesz
> informacyjne smiecie.
> Proponuje zakonczyc temat, bo znudzilo mi sie odpowiadanie komus,
kto
> wysuwa stwierdzenia z inteligencja plyty gramofonowej.

A to jest co jak nie obelga?


To? 'Otvetnyj udar nashej oboronitelnoj sistemy' Tyle dostalem obelg, ze
choc do jednej mam chyba prawo? Poza tym - to nie jest obelga. Jesli
przjrzysz swoje wlasne posty na te grupe, to okaze sie, ze ja podaje
Tobie fakty, a Ty powtarzasz opinie - "oszustwo". A o czym swiadczy
uparte powtarzanie tych samych hipotez, gdy sa one sprzeczne z faktami?
Podalem fakty, podalem, gdzie sprawdzic. Odczep sie po prostu - wykaz
sie inteligencja i sprawdz. Inaczej zaslugujesz na ocene Twojego
postepowania jako odgrywania stale tej samej piosenki.



> Jastes nastawiony
> - w Twoim umysle plonie napis "Oszustwo" - a nie przyjrzales sie
> glebiej.

Widzialem bzdury o milionach, domach i Ferraris przed tymi domami i to
mi
wystarczylo.


Wlasnie, bzdury. Najbardziej mnie smieszy, gdy z pelnym przekonaniem o
slusznosci wlasnych racji sprzataczka rozprawia, w jaki sposob prezes
firmy, w ktorej pracuje, powionien prowadzic interesy i ile jej sie to
nalezy wiecej.. Jesli popatrzec czysto logicznie to Boga ani Zbawienia
wiecznego tez nikt nie widzial. A przeciez nie oznacza to, ze to jest
bzdura, prawda? Wrecz przeciwnie. Ja osobiscie jestem wierzacym
czlowiekiem. Natomiast znam tych ludzi i znam ich zobowiazanie w
stosunku m. innymi do mnie - 40 pare poziomow w dol.. Ich wiedza, to co
mowili na spotkaniach, na kasetach i polecone przez nich ksizki pomogly
mi w normalnym codziennym zyciu, poza biznesem Amway. To sie znacznie
bardziej liczy niz kariera i pieniadze..


Oszustwo bo kariera i pieniadze to nie wszystko w rzyciu czlowieka


No widzisz - wciaz igla w tym samym rowku - zdarta plyta. Poczytaj inne
posty. W rzyciu czlowieka kariera i pieniadze to na pewno wszystko - w
zyciu - na pewno nie. rzecz w tym, ze to pozostale tez wymaga pieniedzy,
bezpieczenstwa i stabilizacji. Powyzej patrz! I jeszcze na moj serwer.

A w ogole - czy wolisz miec racje, czy wolisz dziecko zabrac w podroz
dookola swiata?



>Patrzysz na ciocie kasie czy wujka Jozka, ktorzy kiedys biegali
> z towarem. Jak do Twojej wersji ma sie Bank Slaski? Jak do Twojej
wersji
> ma sie ERA GSM?

Czy Bank Slaski wystawil A$mway swiadectwo koszernosci?
Podobnie poczta bo przesyla listy a$mway.


Czy Ty udajesz glupiego? Mowimy o firmie, ktora dobrowolnie podpisala
kontrakt! O wydanie specjalnej karty VISA - dla dystrybutorow Amway.
Jesli Amway jest taki jak mowisz - oskarzasz ludzi z Banku
Slaskiego o wspoludzial! Tym samym! Bo W przeciwienstwie dopoczty oni
przyszli sami i sami ten kontrakt podpisali - wiedzac, ze beda mieli w
ten sposob wiecej klientow.. Idz tam, zatrudnij sie u Prezesa - moze
zmienia zdanie..

I jeszcze jedno. Jak zapewne wiesz z prasy, radia i telewizji, powstaja
w Polsce dwie nowe kasy budowlane. Kazda jest konsorcjum bankow.

A wiesz, jak bedzie rozprowadzana w obu wypadkach czesc ich finansowwej
oferty? Nie? To zglos sie na ich ogloszenie, powiedza Ci.

Wiesz, co trzeba zrobic, aby u nich zarobic?

Powiem Ci zreszta: Trzeba zbudowac siec marketingowa z ludzi.. Cos
takiego jak Amway.. Roznica polega na tym, ze oni jeszcze nie dzialaja i
nie maja narzedzi liderowania. Czyli kaset spotkan i ksiazek..



> Jak do Twojej wersji ma sie firma AVIS? Jak do Twojej
> wersji ma sie nagroda za wklad w rozwoj przedsiebiorczosci mlodych
> przyznana w marcu 1998 dla Rich de Vos i Jay van Andel? Razem nap. z
> zalozycielem Marriotta?

Jaka nagroda czyja nagroda? Gdzie i kiedy?
Od Banku slaskiego?


Poczytaj gazety. Prestizowa nagroda dl RdV i JvA za osisgniecia w
dziedzinie rozwoju przedsiebiorczosci modych. Za 1997 rok.


A$mway ma bardzo zla publicity w USA i probuje to nadrobic od kilku
lat
prowadzac
akcje scholarships dla mlodych


Oooo - wiec jednak od kilku lat ? Co do publicity - to Rotary
International tez ma w Polsce zla publicity - ztych samych powodow..
Powodem takich reakcji jest zasiedzialy w nas homo sovieticus i
roszczeniowa postawa..



> Coz, to jestes ekspertem od Amway nie znajac tego biznesu? Jesli
taki
> sam poziom reprezentujesz w tym, co robisz zawodowo, to jak dlugo
bedzie
> to tolerowal Twoj pracodawca?
>
Firma w ktorej pracuje nie sprzedaje mydla.


To bez znaczenia, co sprzedaje Twoja firma. Zarzucam Ci, ze zamiast
operowac faktami, powtarzasz opinie. A tego Twoj pracodawca nie zniesie.



> Zdobadz wiedze. Czesc. A robic - nie musisz. To wybor, nie obowiazek
- w
> koncu nie kazdy bedzie strazakiem..
>
Jaka wiedze? Ze spotkania am$way?
Ja wole dobra szkole i wall street journal


To sprawdz w nim notowania gieldowe spolki Amway Asia Pacific. Za
ostatnie 4 lata.
W porzadku - to Twoj wybor, gdzie bierzesz wiedze. Ale jesli w szkole
nie ucza o Amway, to po co sie na temat Amway wypowiadasz? Powiedzialme
ci (napisalem) - gdzie mozesz dostac wiedze o Amway. A Ty uwazasz ze
'wszystko wiesz'. To jest postawa, ktorej nie toleruja pracodawcy. Nie
majac wiedzy na temat Amway - powtarzasz cudze opinie. Uzywajac
argumentu, ze widziales jak to 'nie wyszlo wujkowi Wackowi' - narazasz
sie na smiesznosc, bowiem patrzysz na 7 mld korporacje poprzez pryzmat
doswiadczen wujka Waldka. Pytanie jest takie - a co wujkowi Wladkowi
wyszlo w zyciu, poza wlosami i czworka dzieci? To oczywiscie zart.
Ale piszesz o moim biznesie, o tym czym ja sie zajmuje, pozwalasz sobie
na autorytatywne stwierdzenia i opinie, a gdy zapraszam do poznawania
faktow - odmawiasz ich przyjecia. Ostatnia rozmowe tego typu o zyciu
mialem z pewna pania. Maz przyszedl na plan bez zony, na nastepnym
spotkaniu zona byla bez meza. Cokolwiek nie powiedzialem - ona swoje.
Jak zdarta plyta, doslownie. Zapytalem w koncu, czym sie zajmuje?
Niczym. Dorabia jako babcia klozetowa. Nie obraz sie - podzielilem sie z
Toba osobistym doswiadczeniem. Nie sadze, aby dalsza dyskusja byla
celowa. Uzywsz tych samych argumentow, co ona, wypowidasz sie -
obrazliwie - na temat mojego przedsiebiorstwa nie majac pojecia, co ono
robi i jak (mowie o rzetelnej wiedzi, a nie o tym, co widziales u wujka
Waldka czy kolegi) a gdy sugeruje blizsze poznanie - powtarzasz opinie.
To wiesz co? Rownie dobrze mozna stac na ulicy w Nowym Jorku i mowic:
'Polak to zlodziej' - bo to ta sama stereotypowa postawa.
Widzisz w tym sens? Bo ja nie. Jesli ktos patrzy na wszystko przez
dziurke od klucza, to zobaczy tylko fragment swiata. Nieuchronnie..
Mozesz wierzyc lub nie - ja 3 lata badalem, czy warto sie zaanagzowac w
ten biznes, w koncu 100$ to nie jest duzo - poznawalem ludzi. Od mniej
wiecej 8-9 miesiecy robie to, co sugeruja uplines - i... dziala. Po
prostu. Ale to, co sugeruja jest sprzeczne z tym, co ty piszesz, ze sie
robi. To daltego wlasnie uwazam Ciebie za ignoranta, ktory ma wlasne
zyczenie wenatrz tej ignorancji pozostac. Mnie to nie przeskadza. Mnie
przeszkadza to, ze Ty nawolujesz do pozostania w tej ignorancji - bo
czymze innym sa Twoje posty, jak nie anty propaganda? Albo propaganda
postawy - 'oddaj najlepsze lata zycia swojemu pracodawcy'.

A ronb co chcesz.

Ja sie juz z dyskusji z Toba wypisuje - nudzi mnie odpowiadanie na wciaz
te same 'argumenty'.

Zycze Tobie i Twojej rodzinie, aby los scielil szkarlatny dywan u Waszyc
stop. Zebyscie mieli szczescie - duzo.

Czesc.

--
W³adys³aw

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein


209
Data: 6 czerwiec 1998, 04:47
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3577301C.4389048C@polbox.com>...


Robert Bloch wrote:
>
> On Tue, 26 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:
>
> ciecie jakies tam bzdety i wyzwiska
>
> > Nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
> > obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac wsrod
> > tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...
>
> Ty tez nigdy nie bedziesz przywodca, bo popatrz, dyskusja tu powoli
> sie
> zaognia, poza tym Twoja krytyka mojego przedmowcy jest jest
> destruktywna.
Wybacz, o tym, czy zostane przywodca czy nie nie Ty decydujesz,



Jak to nie on? Mogl zostac twoim poddanycm w a$mway i ten sposob
stal bys sie przywodca. A tak co?
Nie bedziesz przywodca. Bedziesz sprzedawca mydla.


tylko
ja.



Pewnie. I bedziesz przewodzil glinianym zolnierzykom.


Problem w tym, ze ta lista pelna jest
studentow, ktorzy jakos zawsze na egzaminie maja nie to pytanie, z
ktorego byli przygotowani.. I - jak zwykle - to profeesor, czyli
uczelnia - ponosi za to wine..



A kto? W koncu to szkola ma uczyc.

210
Data: 6 czerwiec 1998, 05:01
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<35773887.4DD9F3AB@polbox.com>...
Napisla o A$mway:


W pewnym stopniu tak. Bo to nie jest biznes mydla, towarow i pieniedzy,
tylko biznes ludzi, w ktorym przy okazji sprzedaje sie mydlo, towary i
zarabia..



W koncu troche prawdy.
Nie chodzi o sprzedaz czegokolwiek,
chodzi o to jak wyrwac ludziom pieniadze z kieszeni.
Jak ich omamic marzeniem o wielkich pieniadzach aby zdecydowali sie kupic
drogie kiepskie jakosciowo produkty.
To prawie dokladnie zarzut postawiony A$mway przez Procter-Gamble:
nielegalne praktyki marketingowe. Ciekawe co powie sad.


211
Data: 6 czerwiec 1998, 05:28
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<35778DFF.2808C6F0@polbox.com>...


slawomir wrote:
> > Dough Wead, doradca kilku prezydentow, jest osoba tego pokroju, co
> Jan
> > Pawel II.
>
> A co to sprawia? Ja nigdy nie slyszalem o Dough Wead.
> W czym on doradzal prezydentom i kiedy?
Dowiedz sie. Na ulicy Pieknej w Warszawie jest Ambasada amerykańska.



Ja mieszkam w USA.
Dough Wead byl special asistant to prez. Bush.
Czyli nie doradzal prezydentom tylko jednemu a special assistany
to funkcja raczej honorowa a czlowiek ja dostal bo duzo dal dla partii
republikanskiej.
Dalej nei wiedze co go czyni czlowiekim pokroju JP II?
Ze przemawila na stadionie W Polsce?
Wielu przemawialo.



Zmien optyke. Dopoki dystrybutor amway = sprzedawca mydla, dopoty Ty =
ignorant. I nie pisze dlatego, ze chce kogos obrazic.



Wiesz co produkuje amway w ? Konserwy?


Mydlo to bardzo dobry towar. Ty tylko uzywasz tego zwrotu w obrazliwym
kontekscie. Nawet B. Gates nie moze sobie kupic tego uznania, ktore ma
Rich de Vos i Jay van Andel. Miedzynarodowych prstizowych nagrod nie
kupuje sie..



Jakich nagrod. Podziel sie.


Aha. Czyli Amway w USA dziala nielegalnie? Czy to wlasnie dlatego Richa
de Vos zrobili kiedys prezesem Izby Handlowej? Czy to dlatego Richard
Lesh, obecny Dyrektor wykonawczy (no, moze w 1996 ) tejze Izby wyraza
sie z takim szacunkiem o tych dwoch osobach?




Coz jest pending lawsuit przeciw a$mway w USA zobaczywmy co powie sad....



Znow brak wiedzy..




Masz racje. Masz jeje zereo oprocz tego co ci wepchneli na jakims
stadionie
jako wiedze.



>
> > Bzdura. 100% osob, ktore osiagnely sukces w czymkolwiek, lacznie z
> > biznesem Amway, zawdziecza to etyce pracy.
>
> Co to znaczy w praktyce?
Tylko w praktyce jest odpowiedz.



:))))))))))))))))))))))))))))))))
Czyli nie wiesz tylko piszesz bzdury.


> Nie to srednia zarbokow aktywnych dystrybutorow a$mway.
W takim razie ten biznes dawno by upadl. No bo - robilbys biznes za 88 $



Dlatego tez ten biznes potrzebuje wciaz nowych ofiar.



Podalem fakty, podalem, gdzie sprawdzic.




Jakie fakty? Getty najbogatszym czlowiekiem USA czy Dough Wead
doradca prezydentow?



Natomiast znam tych ludzi i znam ich zobowiazanie w
stosunku m. innymi do mnie - 40 pare poziomow w dol.. Ich wiedza, to co
mowili na spotkaniach, na kasetach i polecone przez nich ksizki pomogly
mi w normalnym codziennym zyciu, poza biznesem Amway. To sie znacznie
bardziej liczy niz kariera i pieniadze..




Oni ci po prostu sprzedali Ci swoj produkt i rozbili to dobrze jak widac.
Ty dalej w to wierzysz.



> Oszustwo bo kariera i pieniadze to nie wszystko w rzyciu czlowieka
No widzisz - wciaz igla w tym samym rowku - zdarta plyta. Poczytaj inne
posty. W rzyciu czlowieka kariera i pieniadze to na pewno wszystko - w
zyciu - na pewno nie. rzecz w tym, ze to pozostale tez wymaga pieniedzy,
bezpieczenstwa i stabilizacji. Powyzej patrz! I jeszcze na moj serwer.




To bezpieczentwa i stabilizacji nie daje dobre wyksztalcenie tylko
sprzedawanie mydla?



A w ogole - czy wolisz miec racje, czy wolisz dziecko zabrac w podroz
dookola swiata?



A ty zabrales? :))))))))))))))))



Czy Ty udajesz glupiego? Mowimy o firmie, ktora dobrowolnie podpisala
kontrakt! O wydanie specjalnej karty VISA - dla dystrybutorow Amway.




To sie nazywa a marketing markerting by affinity.
Ja mam w USA karte wiza z logo NY Mets.
To jest taka druzyan baseballa. I co z tego?
"Specjalna karta" :)))))))))))))))))))))))))))
Rzuc te sprzedawanie mydla i jakas szkole skoncz, Jasiu.



Powiem Ci zreszta: Trzeba zbudowac siec marketingowa z ludzi.. Cos
takiego jak Amway.. Roznica polega na tym, ze oni jeszcze nie dzialaja i
nie maja narzedzi liderowania. Czyli kaset spotkan i ksiazek..



Chcesz powiedziec ze nie znam innych metod marketingu tylko MLM?
:))))))))))))))))))))))))))




>
> > Jak do Twojej wersji ma sie firma AVIS? Jak do Twojej
> > wersji ma sie nagroda za wklad w rozwoj przedsiebiorczosci mlodych
> > przyznana w marcu 1998 dla Rich de Vos i Jay van Andel? Razem nap. z
> > zalozycielem Marriotta?



Brawo. Takich nagrod sie przyznaje na swiecie setki. I co z tego?


>
> Jaka nagroda czyja nagroda? Gdzie i kiedy?
> Od Banku slaskiego?
Poczytaj gazety. Prestizowa nagroda dl RdV i JvA za osisgniecia w
dziedzinie rozwoju przedsiebiorczosci modych. Za 1997 rok.
> A$mway ma bardzo zla publicity w USA i probuje to nadrobic od kilku
> lat
> prowadzac
> akcje scholarships dla mlodych
Oooo - wiec jednak od kilku lat ? Co do publicity - to Rotary
International tez ma w Polsce zla publicity - ztych samych powodow..
Powodem takich reakcji jest zasiedzialy w nas homo sovieticus i
roszczeniowa postawa..



Homo sovieticus w USA? gdzi ty to slyszales? Na ktorym stadionie?



> Jaka wiedze? Ze spotkania am$way?
> Ja wole dobra szkole i wall street journal
To sprawdz w nim notowania gieldowe spolki Amway Asia Pacific. Za
ostatnie 4 lata.



A gdzie a$mway USA? Coz trzeba by bylo podac pewne dane ktorych sie chyba
bardzo wstydzimy, prawda?



W porzadku - to Twoj wybor, gdzie bierzesz wiedze. Ale jesli w szkole
nie ucza o Amway, to po co sie na temat Amway wypowiadasz? Powiedzialme
ci (napisalem) - gdzie mozesz dostac wiedze o Amway. A Ty uwazasz ze
'wszystko wiesz'. To jest postawa, ktorej nie toleruja pracodawcy.



A skad ty wiesz? Przeciez ty mydlo sprzedajesz na wlasna reke???



Ja sie juz z dyskusji z Toba wypisuje - nudzi mnie odpowiadanie na wciaz
te same 'argumenty'.

Zycze Tobie i Twojej rodzinie, aby los scielil szkarlatny dywan u Waszyc
stop. Zebyscie mieli szczescie - duzo.


Tobie nic nie pomoze. Wszytskim innym polecam ciemna stone amway
czyli zwierzenia bylych dystrybutorow.

http://www.r-d-s.com/amway/

212
Data: 7 czerwiec 1998, 18:18
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Krzysztof Jankowski (Yankee) wrote in article
<35763212.1187514@news.lublin.pl>...
> Wladyslaw Balinski :
> Powiedz mi, co mnie obchodzi USA, Australia i Europa? Jak osoba
> namawiajaca mnie "do sprzedazy idei" mowi, ze lada chwila cos bedzie
> na rynku to jak to nazwac? Ach, zapomnialem, to jest niewazne,
> przeciez Amway w Polsce ma obrot 100e6$. A propos: znam firme, ktora
> zaczynala w garazu, a teraz dziala na terenie kilku wojewodztw (i to
> nie w garazach).

Wiez jak a#mway liczy obrot ?
Dodajac sprzedaze od gory do dolu.
Niech Pan Balisnki poda ile bylo sprzedazy dla konsumentow.



Odpowiem jak komputer: dokladnie, dla ktorych konsumentow?
Biznes Amway nie jest biznesem sprzedazy. To biznes ludzi, ktorzy
kuopuja u Amway'a. Jeden kupuje bezposrednio - i nazywa sie go
dystrybutorem - czasem cos odstapi - (jesli chce to robic w sposob
czestotliwy - musi zarejestrowac dzialalnosc gospodarcza) - inny kupuje
u takiego dystrybutora. Amway liczy obrót wyłacznie WLASNEJ sprzedazy. A
to jest rowne ZAKUPOM dystrybutorow. Jesli wiec jet 100e6$ obrotu w
Polsce, to tyle kupili dystrybutorzy, a produkty w detalu warte byly 130
mln dolarow - czyli tyle co najmniej zaoszczedzili lub zarobili na marzy
ludzi w tym biznesie. Jest ich ca 100 tysiecy, czyli sredni kazdy z
marzy mial 1300$ rocznie z marzy. Drugie tyle firma wypłaciła w premiach
- lecz te dziela sie w zaleznosci od wynikow - obrotu firmy.

Nie moge stwierdzic, za jaka kwote ludzie kupili OD dystrybutorow - nie
mam dostepu do takich danych - musialbym obejsc wszystkie 100 tys.
dystrybutorow w Polsce i kazdego zapytac. Lepiej, Slawku, zrob to sam.
:-)
W kazdym razie - 90% obrotu Amway to zakupy dystrybutorow na wlasne
potrzeby, i to jest prawda.

A teraz:


Mozna w Amway zarobic bardzo duze pieniadze na marzy - i bardzo dobrze z
tego zyc. Beda pieniadze - nie bedzie czasu - bo wtedy to normalny
biznes, tylko z aktywnym, codziennym szukaniemm klienta - jak
ubezpieczenia.

Mozna tez przeorganizowac dzien i zbudowac strukture sieciowa. Od
pewnego poziomu, po osisgnieciu tzw. "masy krytycznej' struktura ta moze
rozewijac sie bez naszego udzialu.

Klucze to:
a. Chec pomocy Kowlskiemu, aby mogl sobie dorobic chociaz na marzy
b. Dobra jakosc towarow Amway
c. Krysztalowa wrecz uczciwosc
d. Wlasne zaangazowanie i chec nauki
e. Uzytkowanie produktow Amway w domu (sprawdzenie, czy nam samym
odpowiadaja - jak nie - nie ma biznesu.
f. Dobra organizacja dnia
g. Pytanie o rade sponsorow przed przystapieniem do dzialania

Tyle.

KOchani - zamykam temat - milo mi bylo, choc dyskusja chwilami ocierala
sie o piesci - jesli ktos ma jeszcze jakies watpliwosci - zapraszam na
priva - i nie posylajcie juz tutaj listow, bo sie inni zdenerwowali..

Tylko nie prowokujci mnie juz glupotami, dobrze? Amway dziala.
To czy ktos chce z tego skorzystac - to juz jego sprawa.

Czesc.



--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



213
Data: 7 czerwiec 1998, 18:18
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<3577301C.4389048C@polbox.com>...
> Robert Bloch wrote:
> >
> > On Tue, 26 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:
> >
> > ciecie jakies tam bzdety i wyzwiska
> >
> > > Nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
> > > obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac
wsrod
> > > tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...
> >
> > Ty tez nigdy nie bedziesz przywodca, bo popatrz, dyskusja tu
powoli
> > sie
> > zaognia, poza tym Twoja krytyka mojego przedmowcy jest jest
> > destruktywna.
> Wybacz, o tym, czy zostane przywodca czy nie nie Ty decydujesz,

Jak to nie on? Mogl zostac twoim poddanycm w a$mway i ten sposob
stal bys sie przywodca. A tak co?
Nie bedziesz przywodca. Bedziesz sprzedawca mydla.


Slawku, .. Rozbawiles mnie do lez. Przywodztwo nie polega na posiadaniu
'poddanych'. Czyzbys byl az tak bardzo niedorosly?



>tylko
> ja.

Pewnie. I bedziesz przewodzil glinianym zolnierzykom.


No, chyba ze tym spod Twojego lozeczka..



> Problem w tym, ze ta lista pelna jest
> studentow, ktorzy jakos zawsze na egzaminie maja nie to pytanie, z
> ktorego byli przygotowani.. I - jak zwykle - to profeesor, czyli
> uczelnia - ponosi za to wine..

A kto? W koncu to szkola ma uczyc.


To jeszcze sie nie nauczyles ze nie ma takiego procesu jak proces
uczenia jest tylko proces uczenia SIE? Szkola jest od tego aby stworzyc
warunki do nauki. Nikogo niczego nie mozna nauczyc wbrew jego woli. To
po prostu kwestia postawy. Wiekszosc studentow na egzaminie dostaje
"niewlasciwe pytanie" - profesor jest 'zlosliwy' i pyta 'akurat o to,
czego nie zdazyli sie nauczyc'. Najczesciej dlatego, ze w tygodniu bylo
Hanki, Baski, Wojtka i Jozka w zwiazku z czym wiekszosc czasu spedzili
na balangach.. Za stary jestem, zebys mi mowil, co sie robi na studiach
i do czego jest uczelnia i z jakich powodow ludzie jej nie koncza - poza
politycznymi ( w latach socjalizmu ).

To Ty masz sie uczyc, a nie szkola Ciebie. Ja nie po to dotuje szkole ze
swoich podatkow, fundyujac studentom znizki na transport publiczny, aby
oni cala odpowiedzoalnosc za wlasna nauke przenosili na szkole!

No, to jestesmy w domu! To dlatego wyrzekacie na Amway, bo on twierdzi i
propaguje mysl: "jestes odpowiedzialny za to, co zrobisz w zyciu"
zamiast panoszacej sie mysli "Jak bedziesz mial szczescie, bedzie
dobrze..". Jesli wolicie szczescie - baczcie, prawdopodobienstwo
wygranej w Totka jest kilka tysiecy razy mniejsze od prwdopodobienstwa
zainkasowania trafienia piorunem. Na tym tle biznes Amway ze swoja 3-4%
szansa staje sie pewniakiem (normalna firma ma 12% szans na sukces..)

Czesc Panowie. Milego bicia piany. Ja spadam



--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



214
Data: 7 czerwiec 1998, 18:18
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<35773887.4DD9F3AB@polbox.com>...
Napisla o A$mway:

> W pewnym stopniu tak. Bo to nie jest biznes mydla, towarow i
pieniedzy,
> tylko biznes ludzi, w ktorym przy okazji sprzedaje sie mydlo, towary
i
> zarabia..

W koncu troche prawdy.
Nie chodzi o sprzedaz czegokolwiek,
chodzi o to jak wyrwac ludziom pieniadze z kieszeni.
Jak ich omamic marzeniem o wielkich pieniadzach aby zdecydowali sie
kupic
drogie kiepskie jakosciowo produkty.
To prawie dokladnie zarzut postawiony A$mway przez Procter-Gamble:
nielegalne praktyki marketingowe. Ciekawe co powie sad.


W Twoim poscie jak zwykle jest miszanina prawdy z klamstwem.

Klamstwo:
"> Jak ich omamic marzeniem o wielkich pieniadzach aby zdecydowali sie


kupic
drogie kiepskie jakosciowo produkty.


"
Klamstwo polega na tym, ze zdecydowac sie kupic te produkty mozesz w
ciagu 3 miesiecy od chwili ich dotsarczenia do Ciebie do domu. Podczas
tych 90 dni dokladnie mozesz wszstko nawet zuzyc i - jesli powiesz temu,
kto Ci je dostarczyl, ze jednak nie jestes z nich zadowolony, dostaniesz
100% zaplaconej przez siebie kwoty. W tym czasie konkurencyjny produkt
firmy, ktora wymieniles, lezal na polce i oszcedzales go, weic tak, czy
siak jestes do przodu, tylko dlatego, ze sprobowales. Ktora firma, majac
kiepskie produkty dalaby taka gwarancje - przeciez to bankructwo w
tydzien!

Co do uczciwosci praktyk marketingowych Proctor & Gamble rozdaje podobno
mlodym matkom w szpitalach male miniaturowe nadajniki impulsowe - gdy
wychodza ze szpitala do domu. Gdy dziecko potrzebuje nowego zapasu
pieluszek, matka naciska guzik, sygnal jest odbierany w najblizszym
centrum dyspozytorskim i w ciagu kilku godzin nowy transport przyjezdza
do domu. Zastanow sie DLACZEGO P&G tak robi (jesli) i o co tu chodzi?


Pomoc? - O klienta walcza wszyscy. Dokladnie wszyscy producenci patrza,
jak ludziom wyjac pieniadze z kieszeni. Wiekszosc z nich stwarza liste
plac i etat dla osoby, ktora bedzie klientom promowac ich produkt i
nastawiona jest na bardzo duze srzedaz hurtowa. Ich partnerami moga byc
tylko ludzie z kasa.
Amway zawiera umowy z pojedynczymi ludzmi i dopuszcza obrot detaliczny.
Zatem partnerem Amway moze byc KAZDY - czy ma kase, czy nie. MLM to
prawdopodobnie jedyna na swiecie organizacja ROWNYCH SZANS DLA KAZDEGO.
Nie zalezy czy jestes kobieta, mezczyzna, imigrantem, autochtonem,
obywatelem, jakie masz wyznanie czy kolor skory. Zalezy tylko od
jednego: CZY CHCESZ.

Amway nie obiecuje bogactwa - to drugie klamstwo. Amway obiecuje
bogactwo PO WYKONANIU PRACY, PO ZBUDOWANIU RYNKU. Wszyscy zaczynaja od
zera. Niektorzy cos osiagneli. Mount Everest nie jest juz nie zdobyta
gora - bo jeden czlowiek ja zdobyl. Na tej samej zasadzie poziom
Diamnenta w Amway nie jest nieosiagalny - trzeba zrobic to, co oni. Byc
moze bedzie trudniej - no to co? Albo czegos chcesz, albo nie. Jak nie
chcesz, to siedz cicho - chyba, ze szukasz towarzystwa do wspolnego
pierdzenia w stolek (przepraszam za dosadnosc). Jesli czego schcesz -
jakas prace trzeba bedzie wykonac - np. zalozyc firme. Amway oferuje
jeden z najtanszych sposobow, bo masz dobre towary, system przekazywania
wiedzy i zaangazowana w Ciebie pomoc. W zadnym innym biznesie tego nie
ma...

Koniec tematu..

Poznaj Amway lepij, Slawku. Zapraszam na priva.


--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
@ Wedlug danych wspolczesnej nauki trzmiel nie moze latac



215
Data: 7 czerwiec 1998, 18:18
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<35778DFF.2808C6F0@polbox.com>...
> slawomir wrote:
> > > Dough Wead, doradca kilku prezydentow, jest osoba tego pokroju,
co
> > Jan
> > > Pawel II.
> >
> > A co to sprawia? Ja nigdy nie slyszalem o Dough Wead.
> > W czym on doradzal prezydentom i kiedy?
> Dowiedz sie. Na ulicy Pieknej w Warszawie jest Ambasada amerykańska.

Ja mieszkam w USA.
Dough Wead byl special asistant to prez. Bush.
Czyli nie doradzal prezydentom tylko jednemu a special assistany
to funkcja raczej honorowa a czlowiek ja dostal bo duzo dal dla partii
republikanskiej.
Dalej nei wiedze co go czyni czlowiekim pokroju JP II?
Ze przemawila na stadionie W Polsce?
Wielu przemawialo.


Popros Network 21 o kasete z Seminarium Weekendowego w X 1995 w Gdansku.
Video.
Popros Departament Stanu o dane dot. Dough Wead.
Koniec.



> Zmien optyke. Dopoki dystrybutor amway = sprzedawca mydla, dopoty Ty
=
> ignorant. I nie pisze dlatego, ze chce kogos obrazic.

Wiesz co produkuje amway w ? Konserwy?

> Mydlo to bardzo dobry towar. Ty tylko uzywasz tego zwrotu w
obrazliwym
> kontekscie. Nawet B. Gates nie moze sobie kupic tego uznania, ktore
ma
> Rich de Vos i Jay van Andel. Miedzynarodowych prstizowych nagrod nie
> kupuje sie..

Jakich nagrod. Podziel sie.


Poczytaj Wall Street Journal. Mieszkasz w USA.



> Aha. Czyli Amway w USA dziala nielegalnie? Czy to wlasnie dlatego
Richa
> de Vos zrobili kiedys prezesem Izby Handlowej? Czy to dlatego
Richard
> Lesh, obecny Dyrektor wykonawczy (no, moze w 1996 ) tejze Izby
wyraza
> sie z takim szacunkiem o tych dwoch osobach?

Coz jest pending lawsuit przeciw a$mway w USA zobaczywmy co powie
sad....


Wydal juz pare werdyktow, w tym jeden b. wazny w 1981 roku.



> Znow brak wiedzy..

Masz racje. Masz jeje zereo oprocz tego co ci wepchneli na jakims
stadionie
jako wiedze.


Nie wierze w to, abys byl tak beznadziejny, aby dyskutowac w ten sposob.



> >
> > > Bzdura. 100% osob, ktore osiagnely sukces w czymkolwiek, lacznie
z
> > > biznesem Amway, zawdziecza to etyce pracy.
> >
> > Co to znaczy w praktyce?
> Tylko w praktyce jest odpowiedz.

:))))))))))))))))))))))))))))))))
Czyli nie wiesz tylko piszesz bzdury.


Nie zrozumiales? Przy Twoim poziomie? Zatem przekladam z polskiego na
nasze:
Od dyskusji niewiele przybywa.



> > Nie to srednia zarbokow aktywnych dystrybutorow a$mway.
> W takim razie ten biznes dawno by upadl. No bo - robilbys biznes za
88 $

Dlatego tez ten biznes potrzebuje wciaz nowych ofiar.


Gdybys mial racje, dawno by tych ofiar zabraklo.. I nie bylo by takiej
dynamiki rozwoju..
1960 - 250.000; 1980 - 1.1 mld; 1990 - 2.2 mld; 1996 - 6.3 mld; 1997 7.3
mld $



> Podalem fakty, podalem, gdzie sprawdzic.

Jakie fakty? Getty najbogatszym czlowiekiem USA czy Dough Wead
doradca prezydentow?


NI czytasz uwaznie - ptrzeslizgujesz sie..



> Natomiast znam tych ludzi i znam ich zobowiazanie w
> stosunku m. innymi do mnie - 40 pare poziomow w dol.. Ich wiedza, to
co
> mowili na spotkaniach, na kasetach i polecone przez nich ksizki
pomogly
> mi w normalnym codziennym zyciu, poza biznesem Amway. To sie
znacznie
> bardziej liczy niz kariera i pieniadze..

Oni ci po prostu sprzedali Ci swoj produkt i rozbili to dobrze jak
widac.
Ty dalej w to wierzysz.


W kazdym przypadku sprzedajesz jeden produkt - samego siebie. Twoja zona
nie bylaby Twoja zona, gdyby nie kupila Twojego pomyslu na Wasze wspolne
zycie. Musiles jej sprzdac siebie, a ona Tobie. Problem nie wtym, kto
sprzdaje, ale co ja moge na tym zyskac - gdybys Ty uwazal, ze stracisz
zeniac sie ze swoja zona, Twoja zona bylaby inna osoba. I nie ma tu na
mysli pieniadzy - tak na wszelki wypadek. Poczytaj 'Inteligencje
emocjonalna' to zrozumiesz, o co mi idzie. Nb - ksiazka nie jest,
powtarzam, nie jest powtarzam specjalnie dla Ciebie - NIE JEST POLECANA
przez Amway czy inna stowarzyszona organizacje.



> > Oszustwo bo kariera i pieniadze to nie wszystko w rzyciu czlowieka
> No widzisz - wciaz igla w tym samym rowku - zdarta plyta. Poczytaj
inne
> posty. W rzyciu czlowieka kariera i pieniadze to na pewno wszystko -
w
> zyciu - na pewno nie. rzecz w tym, ze to pozostale tez wymaga
pieniedzy,
> bezpieczenstwa i stabilizacji. Powyzej patrz! I jeszcze na moj
serwer.

To bezpieczentwa i stabilizacji nie daje dobre wyksztalcenie tylko
sprzedawanie mydla?


WYksztalcenie dzis nikomu juz nie daje bezpieczenstwa, swiat zmienia sie
za szybko. Sprzedawanie mydla tez nie daje bezpieczenstwa. Organizacja
przdsiebiorstwa, w ktorym jest wiele punktow obrotu, w ktorych mamy
udzial - daje - poniewaz z prostego rachunku prawdopodobienstwa wynika,
ze prawdopodobienstwo zerwowego obrotu wynosi 1/N, gdzie N - ilosc
punktow obrotu (Aby obrot by zero - wszystkie punkty na raz musza byc
nieczynnee). Wszystko jedno, czy beda to sklepy, czy pojedynczy
dystrybutorzy, patrzac z gory. Patrzac z dolu - jak Cie stac na
posiadanie supermarketu - zbuduj go. Ale nie przeszkadzaj Tym, ktorych
nie stac i ktorzy chcieluiby gdzies dojsc w zyciu.



>
> A w ogole - czy wolisz miec racje, czy wolisz dziecko zabrac w
podroz
> dookola swiata?

A ty zabrales? :))))))))))))))))


Juz niedlugo.



> Czy Ty udajesz glupiego? Mowimy o firmie, ktora dobrowolnie
podpisala
> kontrakt! O wydanie specjalnej karty VISA - dla dystrybutorow Amway.

To sie nazywa a marketing markerting by affinity.
Ja mam w USA karte wiza z logo NY Mets.
To jest taka druzyan baseballa. I co z tego?
"Specjalna karta" :)))))))))))))))))))))))))))


Smiej sie, smiej. Faktem jest, ze w Polsce samochod w kilku
wypozyczalniah dystrybutor Amway mypozyczzony ze specjalnym rabatem. Ma
takze specjalna (nizsza) cene w Trvellers Club. I kilku innych. Tak, to
marketing with affiliates. Z karta Visa jest tak, ze dla dystrybutora
bedzie tansza.. W tym sensie jest 'specjalna'.


Rzuc te sprzedawanie mydla i jakas szkole skoncz, Jasiu.


Tobie natomiast przydala by sie jakas szkola dobrego wychowania..



> Powiem Ci zreszta: Trzeba zbudowac siec marketingowa z ludzi.. Cos
> takiego jak Amway.. Roznica polega na tym, ze oni jeszcze nie
dzialaja i
> nie maja narzedzi liderowania. Czyli kaset spotkan i ksiazek..

Chcesz powiedziec ze nie znam innych metod marketingu tylko MLM?
:))))))))))))))))))))))))))


Nadinterpretacja. Opisywalem nowopowstajaca w Polsce strukture. Nie bylo
wycieczek do Ciebie. Nieuwaznie czytasz. Odnosze wrazenie, ze w tej
chwili dyskutujesz juz dla samej dyskusji. Wroc do grupy, gdy skonczysz
szkole uwaznego czytania, dobrze?



> > akcje scholarships dla mlodych
> Oooo - wiec jednak od kilku lat ? Co do publicity - to Rotary
> International tez ma w Polsce zla publicity - ztych samych powodow..
> Powodem takich reakcji jest zasiedzialy w nas homo sovieticus i
> roszczeniowa postawa..

Homo sovieticus w USA? gdzi ty to slyszales? Na ktorym stadionie?


Bez komentarza.



> > Jaka wiedze? Ze spotkania am$way?
> > Ja wole dobra szkole i wall street journal
> To sprawdz w nim notowania gieldowe spolki Amway Asia Pacific. Za
> ostatnie 4 lata.

A gdzie a$mway USA? Coz trzeba by bylo podac pewne dane ktorych sie
chyba
bardzo wstydzimy, prawda?


Amway USA nie wystepuje na gieldzie i nigdy na niej nie byl. Patrz lista
Forbesa..



> W porzadku - to Twoj wybor, gdzie bierzesz wiedze. Ale jesli w
szkole
> nie ucza o Amway, to po co sie na temat Amway wypowiadasz?
Powiedzialme
> ci (napisalem) - gdzie mozesz dostac wiedze o Amway. A Ty uwazasz ze
> 'wszystko wiesz'. To jest postawa, ktorej nie toleruja pracodawcy.

A skad ty wiesz? Przeciez ty mydlo sprzedajesz na wlasna reke???


Znow nie zrozumiales. To zaczyna byc ciekawy przypadek pod wzgledem
psychiatrycznym - jak wywinac wypowiedz na opak? No - ale do rzeczy -
Pracodawca nie toleruje postawy, polegajacej na tym, ze pracownik
wypowiada sie na jakikolwiek temat bez rzetelnego sprawdzenia faktow.
Mozesz miec bowiem pecha i wyroby Twojej firmy moga byc sprzedawane
przez Amway. Wtedy powstanie u Ciebie konflikt wartosci - czego Ci nie
zycze. Zdobadz zatem wiedze i dopiero wtedy dyskutuj.

A propos wiedzy - moj 'Stadion' to:

1. Internet
2. Ksiazki
3. Wall Street Juornal
4. Financial Times
5. Amway
6. Gorna linia sponsorowania
7. Success Magazine
8. Time
9. Wprost
10. Najwyzszy czas
11. Dzialania innych firm




> Ja sie juz z dyskusji z Toba wypisuje - nudzi mnie odpowiadanie na
wciaz
> te same 'argumenty'.
>
> Zycze Tobie i Twojej rodzinie, aby los scielil szkarlatny dywan u
Waszyc
> stop. Zebyscie mieli szczescie - duzo.
>
Tobie nic nie pomoze. Wszytskim innym polecam ciemna stone amway
czyli zwierzenia bylych dystrybutorow.



Wiesz co, jesli kiedykolwiek, czego Ci nie zycze, Twoja zona Cie zdradzi
- to zaloze sie, ze powie Ci - ze On byl taki, ze nie mogla mu sie
oprzec. Tym zdaniem zdejmie odpowiedzialnosc z siebie i przeniesie ja na
kochanka. Dokladnie to samo robia: byli studenci, byli dystrybutorzy,
wyrzuceni z pracy za bumelke, porzyceni mezowie i zony i tak dalej. W
nieszczesciu czlowiek szuka wspolczucia. Niewielu naprawde szuka
pozmocy.



http://free.polbox.pl/v/vladbal/witwzyc.htm



--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein
@ wedlug wspolczesnej nauki trzmiel nie moze latac


216
Data: 7 czerwiec 1998, 23:08
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<357AB04B.85CAFA5@polbox.com>...


slawomir wrote:
>
> Wladyslaw Balinski wrote in article
> <3577301C.4389048C@polbox.com>...
> > Robert Bloch wrote:
> > >
> > > On Tue, 26 May 1998, Wladyslaw Balinski wrote:
> > >
> > > ciecie jakies tam bzdety i wyzwiska
> > >
> > > > Nigdy nie bedziesz przywodca rzucajac na prawo i lewo
> > > > obelgami o oszustwie.. Ale nie musisz. Zawsze mozesz pozostac
> wsrod
> > > > tych, ktorzy oczekuja, ze ktos im cos da...
> > >
> > > Ty tez nigdy nie bedziesz przywodca, bo popatrz, dyskusja tu
> powoli
> > > sie
> > > zaognia, poza tym Twoja krytyka mojego przedmowcy jest jest
> > > destruktywna.
> > Wybacz, o tym, czy zostane przywodca czy nie nie Ty decydujesz,
>
> Jak to nie on? Mogl zostac twoim poddanycm w a$mway i ten sposob
> stal bys sie przywodca. A tak co?
> Nie bedziesz przywodca. Bedziesz sprzedawca mydla.
Slawku, .. Rozbawiles mnie do lez. Przywodztwo nie polega na posiadaniu
'poddanych'. Czyzbys byl az tak bardzo niedorosly?




Zeby byc przywodca trzeba komus przewodzic....


Na tym tle biznes Amway ze swoja 3-4%
szansa staje sie pewniakiem (normalna firma ma 12% szans na sukces..)


Tak: $88 rocznie. Ja wiecej na kawe wydaje.
bye

217
Data: 8 czerwiec 1998, 13:13
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Krzysztof

nie chce dyskutowac o amwayu, ale chcialbym aby p.Balinski wytlumaczyl mnie
jedna rzecz.
Przy obrotach rzedu 100mln $ dystrybutorzy AMwaya zarabiaja na marzach 130
mln$ (100000*1300$) oraz drugie tyle dostają premii
czyli amway rocznie wypłaca wynagrodzenia rzdu 260mln$ przy obrocie 100mln$.
Dziwne
Powolam sie na definicje obrotu, który jest zdefiniowany jako suma
przychodów firmy z dzialalnosci oraz na def. marzy, która najogólniej jest
różnicą pomiędzy jednostkowa cena zakupu a jedn. cena sprzedazy.
prosze o odpowiedz p.Balinskiego
Bo albo p.Balinski cos pokrecil albo probuje nas oszukac

Krzysztof Chodaczynski





218
Data: 9 czerwiec 1998, 02:56
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Stalker




Bo to rowniez legitimate business od pyramid scheme


Kazdy biznes i kazda organizacja jest piramida - podaj choc jedna, ktora
nie jest.



Przykłady dla pana Piramidy
spolka cywilna
spolka akcyjna
prywatna jednoosobowa firma rzemieslnicza
biznes dentysty
biznes handlaza na stadionie 10 -lecia
biznes oszusta



219
Data: 13 czerwiec 1998, 17:24
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: wieczor@po

"Mariusz Pater" napisał(a):


Codzienne otrzymywanie kilkudziesięciu kB na w.w. temat to już chyba lekka
przesada! Liczę na poparcie równie niezadowolonych grupowiczów (moja



Pomyśl trochę! Jak już skończysz to włącz sobie ignorowanie wątków
Amwayowskich.

___________________________________________
Marcin Wieczorek ( T-1000 )
wieczor@polbox.com www.polbox.com/w/wieczor
DELPHI FAQ http://www.kki.net.pl/t1000

220
Data: 19 czerwiec 1998, 00:49
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:






> Slawku, .. Rozbawiles mnie do lez. Przywodztwo nie polega na
posiadaniu
> 'poddanych'. Czyzbys byl az tak bardzo niedorosly?

Zeby byc przywodca trzeba komus przewodzic....


Zgoda. Z tym, ze we wszystkich tradycyjnych organizacjach przywódca
zostaje sie zazwyczaj z nomiancji, albo z wyboru dokonywanego przez
nominowane ciala. W organizacji takiego typu jak Amway najpierw trzeba
zostac przywodca, niejako wewnetrznie, aby inni ludzie zdecydowali sie
Tobie zaufac. Innymi slowy:

Ty pojmujesz przywodztwo instrumentalnie - jako narzedzie manipulacji
ludzmi.
To moim zdaniem - bledna hipoteza.

Moim zdaniem (a powtarzam to za najwiekszym na swiecie autorytetem
szkolenia przywodcow, p. Johnem Maxwelem, ktory szkolil w dziedzinie
przywodztwa wszystkich praktycznie prezesow wielkich korporacji z IBM na
czele) - przywodztwo to wewnetrzna sila i autorytet wynikajacy z
wewnetrznego przekonania o slusznosci wytyczonego celu.

Przywodca zatem nie jest sie dlatego, ze sie ma poddanych, tylko
dlatego, ze sie ma sile wewnetrzna, aby ich mniec.

Prywodztwo, o ktorym piszesz Ty - jest nietrwale, poniewaz trzeba
udowodnic poddanym, ze sie jest przywodca. Z tego samego powodu
przywodztwo, o ktorym ja pisze, jest trwale - poniewz ludzie nie
przylacza sie do nikogo, kogo najpierw za przywodce nie uznaja.

Jeszcze bardziej lopatologicznie, bowiem Twoje odpowiedzi wskazuja, ze
zawsze znajdziesz jakis wykret, wiec staram sie tlumaczenie uodpornic na
zakamieniale struktury myslenia:

Zgodnie z wiedza specjalistow z dziedziny przywodztwa, obdarzony wolna
wola czlowiek nie jest sklonny do wykonywania czyichkolwiek polecen, czy
sugestii. Przywodca nominowany ma za soba autorytet stanowiska i srodki
nacisku ekonomicznego, aby wydobyc posluch.
Przywodca, ktory stal sie nim dzieki pracy nad soba, w organizacjach
takich jak Amway - nie ma zadnych srodkow przymusu. Jego autorytet jest
wynikiem jego wlasnej pracy i wynikow tej pracy. Jego autorytet jest
zatem zwiazany z osoba, a nie ze stanowiskiem.

W normalnej pracy odchodzac musisz swoj autorytet budowac od nowa. Jesli
jestes przywodca wewnetrznym -czyli tego drugiegio, mojego rodzaju -
dasz sobie rade. Jesli Twoje przywodztwo opieralo sie na tytule czyli
stanowisku - wspolczuje. Doswiadczaja tego byli policajnci wsadzeni do
celi razem z niedawnymi aresztantami.. (to przyklad - ilustracja)

Lech Walesa byl przywodca ZANIM zostal przewodniczacym strajku. Jan
Pawel II byl przywodca, zanim zostal Papiezem -gdyby nie byl - nie
zostalby Papiezem..

Amway nie jest jedyna szkola przywodztwa. Jest jednak szkola, w ktorej w
dowolnym momencie mozna zaczac od nowa. Porazka przywodcy w Amway
umozliwia mu ponowny start z inna grupa - wyciagniecie wnioskow z
bledow. W zadnej innej organizacji, poza MLM, tak nie ma.



> Na tym tle biznes Amway ze swoja 3-4%
> szansa staje sie pewniakiem (normalna firma ma 12% szans na
sukces..)
>
Tak: $88 rocznie. Ja wiecej na kawe wydaje.


To niczego nie dowodzi. Statystyczny czlowiek codziennie wydziela pewna
ilosc spermy. Jesli podzielimy ilosc spermy na swiecie przez ilosc
ludzi, to otrzymamy wynik, ze kobieta srednio wydziela 0.5 ml tego
cennego plynu.

Taki mniej wiecej sens ma podana przez Ciebie liczba.

Przyznaje sie do porazki - nie wiem jak rozmawiac z czlowiekiem, do
ktorego nic nie dociera. Sprawiasz czasem Slawku wrazenie osoby z
kklapkami na oczach - ja w zelaznym helmie - tylko sie nie obraz.

Ja nie zamierzam Ci na Amway namawiac. Ja zadam tylko, abys przestal
ludzi okradac z marzen - niech sami zdecyduja, czy chca sprobowac, czy
nie. Z uporem maniaka nawolujesz do krucjaty przeciw.

Uwaga - bede pisac duzymi literami - ale to beda podkreslenia, a nie
krzyk:

AMWAY NIKOMU, POWTARZAM NIKOMUNIE OBIECUJE SUKCESU. Amawy obiecuje rzecz
nastepujaca:

Jesli zbudujesz sobie rynek, na ktory wprowadzisz nasze i naszych
partnerow biznesowych (500-800 firm) produkty, i obrot na tym rynku w
danym miesiacu rozrachunkowym bedzie taki a taki, to my tobie wyplacimy
tyle a tyle prowizji.

I DOTRZYMUJA SLOWA.

Amway nie wtraca sie, w jaki sposob ktos buduje rynek. Pilnuje tylko,
aby nie bylo oszukanstwa, i aby klient byl zadowolony.

Zgodnie z "Marketing Serwis" kwiecien 1998 (nr. 4) wyd. firmy Verso SA
(http://www.verso.com.pl) (artykul Mariusza Trojanowskiego, Katedra
Marketingu, Wydzial Zarzadzania, Uniwersytet Warszawski, pt:"
Profesjonalna obsluga klientow" podtytul "Poznanie klienta to klucz do
sukcesu") na Stronie 11 'Nawiazanie kontaktu z nabywca" czytamy:

"Celem pierwszego etapu procesu sprzedazy jest wykreowanie wlasciwej
ATMOSFERY opartej na zaufaniu, a nawet pewnej sympatii pomiedzy
sprzedawca a nabywca. Ma to ulatwic rozmowe i dojscie do porozumienia"

Tym wlasnie zajmuja sie dystrybutorzy - kreowaniem zaufania. I czy
chcesz, czy nie chcesz - wszedzie, w kazdej dziedzinie jest to
niezbedne. Amway uczy tego w praktyce i bez ryzyka - bowiem jedyna
rzecza, ktora mozesz tu stracic, jest to, ze Twoj biznes Amway po prostu
bedzie stal w miejscu. To daltego starter wolno oddac do roku czasu -
przez rok mozesz sprawdzic, czy stac Cie na sukces - nie tylko
materialny - wlasnie w dziedzinie przywodztwa. Bo przywodca jest osoba,
ktora kreuje swoje otoczenie. Jesli przywodca jest prawdziwym
przywodca, to ludzi staraja sie do niego choc troche upodobnic. Czesto
jedza to co on, uzywaja podobnych towarow itd..

Tak wiec Slawku - koniec dyskusji. Nie musisz. Jesli Ty sam nie
decydujesz o swojej przyszlosci - ktos za Ciebie to zrobi. A czy
otrzymany wynik bedzie Cie satysfakcjonowal - czas pokaze.

Jesli nawet nie wyszloby mi z tym biznesem - to przynajmniej bede mial
wewnetrzna satysfakcje, ze nie przesralem zycia przed telewizorem, tylko
walczylem o cos dla siebie, rodziny i pryzjaciol - tych prawdziwycjh,
ktorym chce sie cos dac. Z siebie. Obecnie pracuje ca 14 godzin na dobe,
z tego 5 - w dole mojej grupy - 7-8 poziomow nizej. Gdybys mial racje -
powinienem siedziec na gorze i mowic, zrobcie to, czy zrobcie tamto. Nie
tak - ja pracuje bardzo gleboko w mojej organizacji - pomagam w ten
sposob moim liderom budowac ich organizacje - i oczywiscie - pomagam
sobie. W jakim innym biznesie mialbys kogos, kto pomoglby Tobie
troszczyc sie o Twoje interesy?
Oj - tylko juz nie odpowiadaj - Twoje listy naprawde zaczeluy mnie
nudzic..


bye



bye.
--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



221
Data: 19 czerwiec 1998, 00:49
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Krzysztof Chodaczyński wrote:



nie chce dyskutowac o amwayu, ale chcialbym aby p.Balinski wytlumaczyl
mnie
jedna rzecz.
Przy obrotach rzedu 100mln $ dystrybutorzy AMwaya zarabiaja na marzach
130
mln$ (100000*1300$) oraz drugie tyle dostajš premii
czyli amway rocznie wypłaca wynagrodzenia rzdu 260mln$ przy obrocie
100mln$.
Dziwne
Powolam sie na definicje obrotu, który jest zdefiniowany jako suma
przychodów firmy z dzialalnosci oraz na def. marzy, która najogólniej
jest
różnicš pomiędzy jednostkowa cena zakupu a jedn. cena sprzedazy.
prosze o odpowiedz p.Balinskiego
Bo albo p.Balinski cos pokrecil albo probuje nas oszukac

Krzysztof Chodaczynski


Chetnie. Prosze podac wzor, ktorego Pan uzyl.
W przedstawionych przez Pana wyliczeniach istotnie nic sie nie trzyma -
jak to sie mowi - kupy.
Prawdopodobnie przyjal Pan zle zalozenia.
Albo cos nie zostalo zrozumiane.

Dobra, pisze poprawniemnie bede sie czepial:


Za rok 1995 obroty firmy Amway Polska Sp. z o.o. wyniosly ca 119 mln


PLN. (to ta cyfra, ktora mozna znalezc


w Home & Market numer specjalny grudzien 1996/Styczen 1997)


Sa to obroty ze sprzedazy towarow. Przy owczesnym kursie to ca 50 mln


$ (przy owczesnym kursie).


Sprzedane ta droga towary warte sa w cenach detalicznych o 30%


wiecej.


Zatem dystrybutorzy albo zarobili, albo zaoszczedzili (w stosunku do


sytuacji, gdyby kupowali u


innych dystrybutorow) kwote 119 mln (30 % w rachunku 100) - to jest


jakies 170 mln PLn, czyli ca 70 mln $.


Ze 119 mln zlotych kwota do 29% zostala wyplacona dystrybutorom w


zaleznosci od wielkosci obrotu.


To jest jakies 15 milionow dolarow.
Mozna wyliczyc srednia, ale to niczego nie dowodzi. Wiecej z marzy


przypadlo tym co mieli wiekszy obrot,


a wiecej z premii - tym co zorganizowali wiekszy obrot.
Zatem Amway zarobil 50 mln $, wyplacil 35 mln - reszta to podatki,


cla, koszty wlasne, place pracownikow


etatowych w liczbie 117 osob (wciaz to samo pismo) etc.



15ml $ stanowi 30% kwoty sprzedazy dystrybutorom (raportowanej) i ca 21%
kwoty wartosci towarow w cenach detalicznych, co i tak jest mniej niz
mowimy na planach marketingowych (tam podajemy, ze Amway bierze sobie
40%). Co sie Panu jeszcze nie zgadza? Jak wszedzie - pieniadze sa w
towarze, w jego cenie.

W sklepie placi Pan za stary wlascieciela sklepu - jak Panu nie odpowada
- idzie Pan do innego. U dystrybutora placi Pan cene sugerowana - a
dystrybutor zaplacil juz te czesc, ktra przypada na gorna linie
sponsorowania - kupuja produkt dla Pana. Jak Panu nie odpowiada - kupuje
Pan karte rabatowa i zostaje pan dystrybutorem sam. Jak Panu i to nie
opowiada - placi Pan wlasciecielom sklepow za to samo. Jak Panu i to nie
odpowieda, to zaczyna Pan smierdziec, albo kradnie Pan. Calu handel
zorganizowany jest jak piramida. I wszedzie do produktow doliczane sa
takie wlasnie koszty posrednictwa czy inaczej - organizacji rynku.
Roznica w tym, ze kupujac w sklepie na rogu kupuje Pan wlasciecielowi
tego sklepu kawalek Mercedesa bez mozliwosci otrzymanai tego Mercedesa
we wspolpracy z nim, a bedac dystrybutorem dowolnego MLM kupuje Pan
wprawdze kawalek Mercedesa dla swojej gornej linii sponsorowania, ale
oni sa za to w pelni zaangazowani w to, aby Panu pomoc kupic sobie
wlasnego.

Mercedes to tylko przyklad. Ludzi, ktorzy chca mi zarzucic materializm
prosze o wykonaniue dwoch dizlan - jednego podczas czytania, drugiego
nazajutrz.

Dzialanie pierwsze- zastapcie slowa o kupowaniu Mercedesa slowami o
wspieraniu np. dzieci specjalnej troski.
Dzialanie drugie - idzie jutro do szefa i zlozcie deklaracje, ze od tego
dnia bedziecie pracowali bez wynagrodzenia, poniewaz nie intersuja Waas
pieniadze - to takie plaskie..

Po wykonaniu tych obu dzialan i przezyciu pomimo to 6 miesiecy macie
prawo odpowiedzic na ten list zarzucajac mi materializm. Odpowiedzi bez
wykonania tych dwoch krokow bede traktowal jako dowod glupoty
ekonomicznej.

Amway ma wiele oblicz. Jednym z nich sa pieniadze. Nie znam biznesu, w
ktorym sprawy pieniadza sa na boku. Rzecz w tym, ze tutaj pieniadze
zarabia sie niejako po drodze - definiujac i starajac sie osiagnac
zupelnie czesto niepieniezne cele - i to jest wlasnie koscia niezgody..

Pozdrowienia dla wszystkich -

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



222
Data: 19 czerwiec 1998, 00:49
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Stalker wrote:



>> Bo to rowniez legitimate business od pyramid scheme
>Kazdy biznes i kazda organizacja jest piramida - podaj choc jedna,
ktora
>nie jest.

Przykłady dla pana Piramidy
spolka cywilna


Od chwili zatrudnienia choc jednej osoby - jest piramida.


spolka akcyjna


To samo


prywatna jednoosobowa firma rzemieslnicza


Z godnie z matematyczna definicje wierzcholek ostroslupa jest jego
czescia.
Prywatna jednosobowa firma rzemieslnicza nie jest organizacja, dopoty
nie ma pracownaikow. Gdy ma pracownikow, staje sie organizacja i tym
samym - piramida.


biznes dentysty


Jak wyzej. Dentysta zatrudniapielegniarke, ktora jest jego podwaldna i
jest od niego zalezna ekonomicznie.


biznes handlaza na stadionie 10 -lecia


Przez 'rz!'. Ta także piramida. On nie jest w stanie stac tam przez caly
czas - musi miec kogos, komu placi za zastepowanie go. Ten wynajety
czlowiek jest nizej w hierarchii.


biznes oszusta


Fe, oszustwo nie jest w ogole biznesem. Probuje Pan faulowac?

Coz, zyje na tym swiecei 45 lat. Nauczylem sie jednego. Ludzie, ktorzy
panicznie boja sie oszustwa, zazwyczaj sami dosc czesto oszukuja. Ludzi,
ktorzy sa uczciwi, sa takze otwarci i ufni.

I po co Panu byly wzmianki o oszustach?

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



223
Data: 19 czerwiec 1998, 00:49
Temat:

Re: Film o firmie Amway - D O S Y C ! ! ! ! !

Autor: Wladyslaw

Zbych wrote:



Proponuje wyniesc sie z tej listy z dyskusjami na temat jakiegos filmu
o
Amway. Moze zalozyc liste pl.rec.amway? Nie wiem, ale dajcie sobie z
tym
tematem spokoj.


Chetnie to zrobie - jesli nie bedzie odpowiedzi. tez jestem zmeczony
tlumaczeniem roznym glupolom, ze robia z siebie blaznow..
(niekoniecznie na tej liscie...) ;-))
--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



224
Data: 19 czerwiec 1998, 00:49
Temat:

Re: Film o firmie Amway - ZROBCIE SOBIE GRUPE !!!

Autor: Wladyslaw

Marcin Bajko wrote:



>Jezeli nudzi Cie jakis watek, to go nie czytaj. Jezeli cos Ci sie nie
>podoba, to napietnuj to - gdzie? - a wlasnie na pregierzu. Jezeli
>sciagasz cale wiadomosci, to nie sciagaj, czyzby tylko ten temat tak
>Ci dopiekal?

IMHO pl.rec.telewizja oznacza tematy zwiazane z telewizja.
Czy nalezy to traktowac tak, ze mozna rozmawiac o jakimkolwiek
temacie poniewaz praktycznie kazdy temat byl kiedys poruszony
w telewizji? Wydaje mi sie, ze nie o to chodzi.

Z powazaniem,
Marcin Bajko


Zgoda. Nie o to. Dyskusja zaczela sie od tzw. wolnoisci slowa w TV. Od
tego, czy TV powinna wyemitowac film o Amway, czy tez nie. Ja jestem
dystrybutorem, czytalem scenariusz w gazecie i z tej gazety wiem, ze
emisja ludzi od Amway odstraszy. Zaczna dzialac takie stereotypy, jakie
obserwujemy na dzwiek slowa 'Cygan' czy 'Zyd' - poniewaz TV jest - stety
lub niestety - opiniotworcza dla przecietnych ludzi. Tymczasem biznes
Amway a i MLM w ogole polega na tym, aby czlowiekowi pokazac mozliwosc,
sznase. On sam zdecyduje, co z nia zrobi. Jesli przedtem ta szansa
bedzie w spsoob doslowny opluta przez TV, to mniej ludzi bedzie na ten
biznes patrzec. To w sposob bezposredni szkodzi tym dystrybutorom,
ktorzy sa przedsiebiorczy i cos prubuja zbudowac.
Dyskusja jest na temat Amway, lecz w istocie chodzi w niej o moralnosc
TV. Amway usiluje nie dopuscic do projekcji filmu, w ktorym zawarte sa
sekwencje obrazow bedace manipuklacja na podswiadomosci widza. Mowa o
migawce z seminarium, po ktore sa szczury na tasmie, potem znow
seminarium. Jesli pokaza w TV czyjas twarz, usmiechnieta i radosna, a
potem tylek obrabiany przez kogos, w jednym ciagu - widz nieuchronnie
skojarzy, ze okreslona osoba odbywa akt plciowy. Korzysta z tego
mechanizmu w swoim programie Jacek Fedorowicz wycinajac i montujac sceny
z udzialem politykow - robiac program satyryczny. Film Dederki aspiruje
do miana dokumetu. Od dokumentu wymaga sie przede wszystkim, aby byl
prawdziwy. Tymczasemm film Dederki jest zwykla zrobiona na zamowienie
manipulacja. TV, chcac to wyemitowac, naraza sie na opinie amoralnego
medium. Na opinie medium ksztaltujacego amoralne, konsumpcyjne i
roszczeniowe postawy w spoleczenstwie - a prowadzi to bezposrednio do
wzrostu przemocy na ulicach. Tak wiec rozmowa zabrnela w dygresje o
istocie zjawiska, jakim jest Amway, fakt - ze dysktatnci probuja
rozwiazac kwadarature kola.
Kazdy z nich wypowiada sie o Amway generalizujaco, ja zas usiluje
wytlumaczyc, ze generalizacja w stosunku do Amway, jak zjawiska - staje
sie bezposrednim zrodlem manipulacji.
Zatem druigim watkiem dyskusji jest sztuka porozumiewania sie. A to jest
i w radio i w telewizji. Ergo - dyskusja jest na tema zwiazany z lista.

W koncu z zona w lozku nie rozmawia sie tylko o seksie, prawda?
;-))

--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein



225
Data: 19 czerwiec 1998, 00:55
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

Przepraszam wszystkich czytajacych, lecz dzis wlaczylem komputer po
tygodniowej awarii telefonu i automatycznie wyslane zostaly przygotowane
przed tygodniem odpowiedzi do Was. Osobiscie sadze, ze wyczerpalismyjuz
temat i dalsze jego walkowanie to bicie piany.

Prosze tylko o jedno - nie robcie sobie z powaznego biznesu klozetu.
masz zdanie na jego temat - siwetnie - o ile jest oparte na wiedzy, a
nie na obserwacji sasiadki.

Pozdrawiam wszystkich.
--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein

226
Data: 19 czerwiec 1998, 04:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: slawomir <



Wladyslaw Balinski wrote in article
<357FBA6C.469EE576@polbox.com>...


slawomir wrote:
>

> > Slawku, .. Rozbawiles mnie do lez. Przywodztwo nie polega na
> posiadaniu
> > 'poddanych'. Czyzbys byl az tak bardzo niedorosly?
>
> Zeby byc przywodca trzeba komus przewodzic....
Zgoda. Z tym, ze we wszystkich tradycyjnych organizacjach przywódca
zostaje sie zazwyczaj z nomiancji, albo z wyboru dokonywanego przez
nominowane ciala. W organizacji takiego typu jak Amway najpierw trzeba
zostac przywodca, niejako wewnetrznie, aby inni ludzie zdecydowali sie
Tobie zaufac.



Jak widzisz na tej liscir to ci sie nie udalo. Widocznie kiepski jestes
przywodca.



Moim zdaniem (a powtarzam to za najwiekszym na swiecie autorytetem
szkolenia przywodcow, p. Johnem Maxwelem, ktory szkolil w dziedzinie
przywodztwa wszystkich praktycznie prezesow wielkich korporacji z IBM na
czele) - przywodztwo to wewnetrzna sila i autorytet wynikajacy z
wewnetrznego przekonania o slusznosci wytyczonego celu.



Rozsmieszasz mnie tym cytowaniem banalow.



Jesli nawet nie wyszloby mi z tym biznesem - to przynajmniej bede mial
wewnetrzna satysfakcje, ze nie przesralem zycia przed telewizorem, tylko
walczylem o cos dla siebie, rodziny i pryzjaciol - tych prawdziwycjh,
ktorym chce sie cos dac. Z siebie.



A jakich masz ty przyjaciol komiwojazerze?
Kto sie chce z toba zadawac nie bojac sie ze zamienisz obiad w prezentacje.
Chyba tylko inni tacy jak ty.


Obecnie pracuje ca 14 godzin na dobe,
z tego 5 - w dole mojej grupy - 7-8 poziomow nizej.



A podobno AMWAY to NO JOB.


Gdybys mial racje -
powinienem siedziec na gorze i mowic, zrobcie to, czy zrobcie tamto. Nie
tak - ja pracuje bardzo gleboko w mojej organizacji - pomagam w ten
sposob moim liderom budowac ich organizacje - i oczywiscie - pomagam
sobie. W jakim innym biznesie mialbys kogos, kto pomoglby Tobie
troszczyc sie o Twoje interesy?



Ty troszczysz sie o swoj interes, komiwojazerze.
Pomagasz im sprzedawac mydlo a co wazniejsze znajdowac
nastepnych naiwnych dzieki ktorym ta machina wciaz sie kreci.
Szkoda mi Ciebie.



227
Data: 27 czerwiec 1998, 00:53
Temat:

Re: Film o firmie Amway

Autor: Wladyslaw

slawomir wrote:



Wladyslaw Balinski wrote in article
<357FBA6C.469EE576@polbox.com>...
> slawomir wrote:
> >
>
> > > Slawku, .. Rozbawiles mnie do lez. Przywodztwo nie polega na
> > posiadaniu
> > > 'poddanych'. Czyzbys byl az tak bardzo niedorosly?
> >
> > Zeby byc przywodca trzeba komus przewodzic....
> Zgoda. Z tym, ze we wszystkich tradycyjnych organizacjach przywódca
> zostaje sie zazwyczaj z nomiancji, albo z wyboru dokonywanego przez
> nominowane ciala. W organizacji takiego typu jak Amway najpierw
trzeba
> zostac przywodca, niejako wewnetrznie, aby inni ludzie zdecydowali
sie
> Tobie zaufac.

Jak widzisz na tej liscir to ci sie nie udalo. Widocznie kiepski
jestes
przywodca.


Jak ruski komputer nie umial odpowiedzien na pytanie ile par butow
przypada na mieszkanaca ZSRR to tez uzywal podobnych do Twoich
argumentow - "A u Was mecza Murzynow"... Nisko sie musisz oceniac, jesli
uciekasz sie do takich wycieczek..



> Moim zdaniem (a powtarzam to za najwiekszym na swiecie autorytetem
> szkolenia przywodcow, p. Johnem Maxwelem, ktory szkolil w dziedzinie
> przywodztwa wszystkich praktycznie prezesow wielkich korporacji z
IBM na
> czele) - przywodztwo to wewnetrzna sila i autorytet wynikajacy z
> wewnetrznego przekonania o slusznosci wytyczonego celu.

Rozsmieszasz mnie tym cytowaniem banalow.


A ja placze nad Twoim przywizaniem do ignorancji..



> Jesli nawet nie wyszloby mi z tym biznesem - to przynajmniej bede
mial
> wewnetrzna satysfakcje, ze nie przesralem zycia przed telewizorem,
tylko
> walczylem o cos dla siebie, rodziny i pryzjaciol - tych
prawdziwycjh,
> ktorym chce sie cos dac. Z siebie.

A jakich masz ty przyjaciol komiwojazerze?
Kto sie chce z toba zadawac nie bojac sie ze zamienisz obiad w
prezentacje.
Chyba tylko inni tacy jak ty.


Chyba - jak rozumiem, Twoje dziecko bedzie leczone przez absolwenta
liceum, ktory wlasnie przeczytal ksiazke o medycynie, prawda? Bowiem
wypowiadasz sie w kwestich, co do ktorych bezspornie nie masz
informacji, a napisane tutaj slowa pochodza wylacznie z Twojej wyobrazni
i nie znajduja pokrycia w faktach, jako ze stanowia li tylko Twoje
subiektywne opinie o temacie, nie poparte wiedza fachowa.



> Obecnie pracuje ca 14 godzin na dobe,
> z tego 5 - w dole mojej grupy - 7-8 poziomow nizej.

A podobno AMWAY to NO JOB.


Czys ty ostatnie 5 lat mieszkal w jaskini?



> Gdybys mial racje -
> powinienem siedziec na gorze i mowic, zrobcie to, czy zrobcie tamto.
Nie
> tak - ja pracuje bardzo gleboko w mojej organizacji - pomagam w ten
> sposob moim liderom budowac ich organizacje - i oczywiscie - pomagam
> sobie. W jakim innym biznesie mialbys kogos, kto pomoglby Tobie
> troszczyc sie o Twoje interesy?

Ty troszczysz sie o swoj interes, komiwojazerze.
Pomagasz im sprzedawac mydlo a co wazniejsze znajdowac
nastepnych naiwnych dzieki ktorym ta machina wciaz sie kreci.
Szkoda mi Ciebie.


Vice versa.

Ammay Asia Pacific stanowi 15% Korporacji Amway. 10% wartosci tej firmy
zostalo w 1995 (bodajze) wypuszczone na wolny rynek w postaci 8mln akcji
w cenie nominalnej 18$ sztuka. Daj to wartosc ksiegowa calego Amway:
8 mln /(10%*15%=1,5%) = ca 9,5mld$. Po miesiacu sprzedazy akcje
osiagnely 48$ za sztuke - czyli ca 25,9 mld$ wartosc calego Amway
oceniana przez rynek kapitalowy.
Po prostu zlosci Cie, ze ktos ma cel i go realizuje, a Ty po prostu nie
masz odwagi wyjsc ze swoich kapci.. To nie zlosliwosc, tylko
wspolczucie... No - ale o tym - lepiej na priva, bo to nie temat.

W kazdym razie mowimy o biznesie, ktory w ciagu niecalych 40 lat z
piwnicy w ADA Michigan wyszedl do 75 krajow i terytoriow swiata, ktory
jest szanowany przez najwieksze firmy bankowe, handlowe i produkcyjne, i
ktory wlascicieli tego biznesu, biednych jak myszy koscielne potomkow
holenderskich emigrantow postawil w ciagu niecalych 40 lat w pierwszej
50tce najbogatszych ludzi swiata! Jesli Ty nadal uwazasz to za
komiwojazerstwo, to Tobie naleza sie wyrazy wspolczucia za przywiazanie
do ignorancji. Wybacz, ze nazwe rzeczy po imieniu - ignorancja nie jest
zla, bo nie jest zle nie wiedziec. Przywiazanie do ignorancji wielcy
tego swiata nazywaja glupota.
Nikt nie wymaga od Ciebie, abys ten biznes robil - jest on fenomenalny,
prosty - lecz trudny, bo aby znalezc tych wlasciwych ludzi trzeba
porozmwiac z cala masa idiotow (tylko nie bierz tego do siebie,
dobrze..?). Ale zohydzanie i wyszydzanie tego biznesu przez kogos, kto
nawet nie jest DD, a wiec zna biznes w teorii - to - wybacz - swiadczy
o braku etyki osobistej i jakimkolwiek poczuciu przyzwoitosci.

Zdobadz wiedze. Potem mow. A nie jak zepsuta plyta wymyslaj ludziom od
komiwojazerow. Swoja drogo - pudlo. Moze kiedys zostane - to taki
romantyczny zawod.. Kupie sobie woz i bede z niego sprzedawal Twoje
maile..

Slawku - czas do szkoly!
--
Władysław

http://free.polbox.pl/v/vladbal

@ Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy - Albert Einstein




Tematy powiązane z Film o firmie Amway:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24