1 Data:
5 lut 2012, 11:08
|
Temat:ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: yapann |
- ile miesięcznie (na osobę) wynosi Was - jedzących domowo - koszt żywienia? (być może inne koszty są tam gdzie gospodyni nie pracuje zawodowo (poza zawodem gospodyni :])...)
|
2 Data:
5 lut 2012, 15:11
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-02-05 11:08, yapann pisze:
- ile miesięcznie (na osobę) wynosi Was - jedzących domowo - koszt żywienia? (być może inne koszty są tam gdzie gospodyni nie pracuje zawodowo (poza zawodem gospodyni :])...)
A do czego ta wiedza Ci potrzebna? Jakieś statystyki robisz? Np. tutaj zerknij: http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_10w_08_03.pdf -- B.
|
3 Data:
7 lut 2012, 22:54
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: yapann |
"Bbjk" wrote in message news:jgm2n5$9r4$1@inews.gazeta.pl...
A do czego ta wiedza Ci potrzebna?
'po ciekawości' - a co - nie ciekawe? - w przewciwieństwie np do paliwa - budżet żywieniowy można mocno skalować (np chleb: 1,50 albo 4,50) Nie spodziewam się, że ktoś prowadzi szczegółowe rozliczenia (choć planuję natmiast kiedyś zrobić odrębną kartę na którą będę kasować wyłącznie prowiant - żeby sobie planować budżet żywienia z innymi potrzebami/wydatkami).
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_10w_08_03.pdf
270 zł/mc (2009) - to na 2011/2012 powiedzmy ok 330? - co daje 11 zł dziennie/os: - śniadanie 2,5 zł - obiad 6 zł - kolacja 2,5 zł
możliwe - lecz to raczej żywienie 'z biedronki' - a'la biały chlebek 'z dżemikiem', żółty ser w cenie 12/kg (najczęściej produkt seropodobny), ziemniaki z mielonym (bułka tarta z mięsem) / kurczak / etc
Wg mnie mało - osobiście szacuję swoje żywienie przynajmniej 600 zł / mc (20 zł/dz) /choć tak dokładnie nie wiem/. Fakt że żywię się raczej jakościowo niż ilościowo, (co może uczynić znaczny przelicznik..).
Same różnice w cenach robią wiele - ok 20% spokojnie można przyciąć n towarze tego samego gatunku (więc 330 vs. 400 zł)
|
4 Data:
8 lut 2012, 08:51
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-02-07 22:54, yapann pisze:
możliwe - lecz to raczej żywienie 'z biedronki'
Już był taki, który stwierdził, że "to sklep dla biedaków", czy coś w tym guście. Każdy kupuje tam, gdzie chce i gdzie może. - a'la biały chlebek 'z
dżemikiem', żółty ser w cenie 12/kg (najczęściej produkt seropodobny), ziemniaki z mielonym (bułka tarta z mięsem) / kurczak / etc Wg mnie mało - osobiście szacuję swoje żywienie przynajmniej 600 zł / mc (20 zł/dz) /choć tak dokładnie nie wiem/. Fakt że żywię się raczej jakościowo niż ilościowo, (co może uczynić znaczny przelicznik..). Więc sam(a) widzisz, że bywa różnie, jedni wydają więcej, inni mniej, a średnie są w statystykach. Myślę, że wyliczanie publiczne, ile kto z nas wydaje nie ma większego sensu, najwyżej miał(a)byś powierzchowny obraz zawartości garnków części osób z tej grupy, a to chyba do niczego nie jest konieczne? -- B.
|
5 Data:
8 lut 2012, 09:03
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: SERG |
W dniu 2012-02-08 08:51, Bbjk pisze:
sam(a) widzisz, że bywa różnie, jedni wydają więcej, inni mniej, a
średnie są w statystykach. Myślę, że wyliczanie publiczne, ile kto z nas wydaje nie ma większego sensu, najwyżej miał(a)byś powierzchowny obraz zawartości garnków części osób z tej grupy, a to chyba do niczego nie jest konieczne? Mnie by interesowało coś takiego: wydatek na jedzenie (xx zł/dz) || masa ciała || wzrost :)
|
6 Data:
8 lut 2012, 09:06
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-02-08 09:03, SERG pisze:
Mnie by interesowało coś takiego:
wydatek na jedzenie (xx zł/dz) || masa ciała || wzrost
:D To dawaj! -- B.
|
7 Data:
8 lut 2012, 09:49
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę yapann wylazło do ludzi i marudzi:
"Bbjk" wrote in message news:jgm2n5$9r4$1@inews.gazeta.pl...
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_10w_08_03.pdf
270 zł/mc (2009) - to na 2011/2012 powiedzmy ok 330? - co daje 11 zł dziennie/os: - śniadanie 2,5 zł - obiad 6 zł - kolacja 2,5 zł
możliwe - lecz to raczej żywienie 'z biedronki' - a'la biały chlebek 'z dżemikiem', żółty ser w cenie 12/kg (najczęściej produkt seropodobny), ziemniaki z mielonym (bułka tarta z mięsem) / kurczak / etc
A... ha, a-ha! Ryba a'la łosoś (6,99 za 100g), mielone a'la metka wołowa (coś około 8 zeta za 250g), kalafior - 3,49 za kilogram (sic!), winko a'la cabernet (39,90), na deser coś a'la czekoladki np. Lindor (150g za 11,99). Kartofli i chleba nie wymieniam, bo drugie mam własne a pierwszego nie jadam. Qra, 30 zeta/osobodzień
|
8 Data:
8 lut 2012, 10:08
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-02-08 09:49, Qrczak pisze:
Qra, 30 zeta/osobodzień
No, ale nie wiemy, jak to się ma do wzrostu i wagi. I czy osobniki mniejsze/większe też tyle, czy /odwrotnie/proporcjonalnie do gabarytów? -- B.
|
9 Data:
8 lut 2012, 10:32
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: SERG |
W dniu 2012-02-08 09:06, Bbjk pisze:
To dawaj!
OK zacznę :) około 15 zł/dz. || 75kg || 183 cm
|
10 Data:
8 lut 2012, 13:09
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: medea |
W dniu 2012-02-08 09:49, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę yapann wylazło do ludzi i marudzi:
"Bbjk" wrote in message news:jgm2n5$9r4$1@inews.gazeta.pl...
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_10w_08_03.pdf
270 zł/mc (2009) - to na 2011/2012 powiedzmy ok 330? - co daje 11 zł dziennie/os: - śniadanie 2,5 zł - obiad 6 zł - kolacja 2,5 zł
możliwe - lecz to raczej żywienie 'z biedronki' - a'la biały chlebek 'z dżemikiem', żółty ser w cenie 12/kg (najczęściej produkt seropodobny), ziemniaki z mielonym (bułka tarta z mięsem) / kurczak / etc
A... ha, a-ha! Ryba a'la łosoś (6,99 za 100g), mielone a'la metka wołowa (coś około 8 zeta za 250g), kalafior - 3,49 za kilogram (sic!), winko a'la cabernet (39,90), na deser coś a'la czekoladki np. Lindor (150g za 11,99). Kartofli i chleba nie wymieniam, bo drugie mam własne a pierwszego nie jadam.
Hm, u nas - ryba a'la łosoś wędzony (150g za 9,99zł), ser a'la gorgonzola (ok. 5zł), sałata a'la miks (ok. 4zł), pomidorki a'la koktajlowe (ok. 4zł), moje ulubione napoje probiotyczne a'la actimel (coś ok.5zł za 6x100g), szynka a'la serrano lub szwarcwaldzka (5,99zł), masło a'la masło, śmietana a'la śmietana (nie pamiętam). To już daje około 40zł na 3 osoby. Ewa
|
11 Data:
8 lut 2012, 13:31
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-02-08 09:49, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę yapann wylazło do ludzi i marudzi:
możliwe - lecz to raczej żywienie 'z biedronki' - a'la biały chlebek 'z dżemikiem', żółty ser w cenie 12/kg (najczęściej produkt seropodobny), ziemniaki z mielonym (bułka tarta z mięsem) / kurczak / etc
A... ha, a-ha! Ryba a'la łosoś (6,99 za 100g), mielone a'la metka wołowa (coś około 8 zeta za 250g), kalafior - 3,49 za kilogram (sic!), winko a'la cabernet (39,90), na deser coś a'la czekoladki np. Lindor (150g za 11,99). Kartofli i chleba nie wymieniam, bo drugie mam własne a pierwszego nie jadam.
Hm, u nas - ryba a'la łosoś wędzony (150g za 9,99zł), ser a'la gorgonzola (ok. 5zł), sałata a'la miks (ok. 4zł), pomidorki a'la koktajlowe (ok. 4zł), moje ulubione napoje probiotyczne a'la actimel (coś ok.5zł za 6x100g), szynka a'la serrano lub szwarcwaldzka (5,99zł), masło a'la masło, śmietana a'la śmietana (nie pamiętam). To już daje około 40zł na 3 osoby.
Co nie? A czasem przecież i z osiedlowego sklepiku coś trzeba wziąć... Biedronko, pozwól żyć! Qra
|
12 Data:
8 lut 2012, 13:33
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Bbjk wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-02-08 09:49, Qrczak pisze:
Qra, 30 zeta/osobodzień
No, ale nie wiemy, jak to się ma do wzrostu i wagi. I czy osobniki mniejsze/większe też tyle, czy /odwrotnie/proporcjonalnie do gabarytów?
No wiesz, dużo to się tego łososia zjeść nie da. Nawet popijając winem. BTW jest jakiś włoski miesiąc w Biedzie, niektóre winiawki dobrze oceniane. Muszę zrobić przegląd półek. Qra
|
13 Data:
8 lut 2012, 13:38
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: medea |
W dniu 2012-02-08 13:31, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-02-08 09:49, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę yapann wylazło do ludzi i marudzi:
możliwe - lecz to raczej żywienie 'z biedronki' - a'la biały chlebek 'z dżemikiem', żółty ser w cenie 12/kg (najczęściej produkt seropodobny), ziemniaki z mielonym (bułka tarta z mięsem) / kurczak / etc
A... ha, a-ha! Ryba a'la łosoś (6,99 za 100g), mielone a'la metka wołowa (coś około 8 zeta za 250g), kalafior - 3,49 za kilogram (sic!), winko a'la cabernet (39,90), na deser coś a'la czekoladki np. Lindor (150g za 11,99). Kartofli i chleba nie wymieniam, bo drugie mam własne a pierwszego nie jadam.
Hm, u nas - ryba a'la łosoś wędzony (150g za 9,99zł), ser a'la gorgonzola (ok. 5zł), sałata a'la miks (ok. 4zł), pomidorki a'la koktajlowe (ok. 4zł), moje ulubione napoje probiotyczne a'la actimel (coś ok.5zł za 6x100g), szynka a'la serrano lub szwarcwaldzka (5,99zł), masło a'la masło, śmietana a'la śmietana (nie pamiętam). To już daje około 40zł na 3 osoby.
Co nie? A czasem przecież i z osiedlowego sklepiku coś trzeba wziąć...
Pieczywo, mięso, makarony itp. kupuję gdzie indziej. Przy czym pieczywo i mięso prawie co dzień. A w Biedzie kupuję i inne rzeczy, wymieniłam tylko te chyba najczęstsze. Ewa
|
14 Data:
8 lut 2012, 13:39
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: SERG |
W dniu 2012-02-08 13:33, Qrczak pisze:
No wiesz, dużo to się tego łososia zjeść nie da. Nawet popijając winem.
Qra
Dobra, dobra...podaj lepiej wagę i wzrost :P
|
15 Data:
8 lut 2012, 13:44
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-02-08 13:39, SERG pisze:
Dobra, dobra...podaj lepiej wagę i wzrost :P
A Ty nam wyliczysz zależność BMI od wydatków na strawę? :) -- B.
|
16 Data:
8 lut 2012, 13:56
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: SERG |
W dniu 2012-02-08 13:44, Bbjk pisze:
A Ty nam wyliczysz zależność BMI od wydatków na strawę? :)
Z tego by można było zrobić dobrą pracę naukową :)
|
17 Data:
8 lut 2012, 14:02
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę SERG wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-02-08 13:33, Qrczak pisze:
No wiesz, dużo to się tego łososia zjeść nie da. Nawet popijając winem.
Qra
Dobra, dobra...podaj lepiej wagę i wzrost :P
161,3/59,6 Qra
|
18 Data:
8 lut 2012, 14:05
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-02-08 14:02, Qrczak pisze:
161,3/59,6
Qra
O, to i ja się pochwalę: 165/55. -- B.
|
19 Data:
8 lut 2012, 14:37
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Lebowski < |
W dniu 2012-02-08 13:09, było cicho i spokojnie, aż tu medea jak pierdolnie:
W dniu 2012-02-08 09:49, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę yapann wylazło do ludzi i marudzi:
"Bbjk" wrote in message news:jgm2n5$9r4$1@inews.gazeta.pl...
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/warsz/ASSETS_10w_08_03.pdf
270 zł/mc (2009) - to na 2011/2012 powiedzmy ok 330? - co daje 11 zł dziennie/os: - śniadanie 2,5 zł - obiad 6 zł - kolacja 2,5 zł
możliwe - lecz to raczej żywienie 'z biedronki' - a'la biały chlebek 'z dżemikiem', żółty ser w cenie 12/kg (najczęściej produkt seropodobny), ziemniaki z mielonym (bułka tarta z mięsem) / kurczak / etc
A... ha, a-ha! Ryba a'la łosoś (6,99 za 100g), mielone a'la metka wołowa (coś około 8 zeta za 250g), kalafior - 3,49 za kilogram (sic!), winko a'la cabernet (39,90), na deser coś a'la czekoladki np. Lindor (150g za 11,99). Kartofli i chleba nie wymieniam, bo drugie mam własne a pierwszego nie jadam.
Hm, u nas - ryba a'la łosoś wędzony (150g za 9,99zł), ser a'la gorgonzola (ok. 5zł), sałata a'la miks (ok. 4zł), pomidorki a'la koktajlowe (ok. 4zł), moje ulubione napoje probiotyczne a'la actimel (coś ok.5zł za 6x100g), szynka a'la serrano lub szwarcwaldzka (5,99zł), masło a'la masło, śmietana a'la śmietana (nie pamiętam). To już daje około 40zł na 3 osoby.
Ewa
Idzie ci 6 actimeli dziennie? Przeciez ta probiotyka to pic na wode fotomontaz, poniewaz te wszystkie rzekome kultury bakterii sa niszczone i rozkladane przez kwasy zoladkowe.
|
20 Data:
8 lut 2012, 20:29
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: yapann |
"Qrczak" wrote in message news:4f32371d$0$1225$65785112@news.neostrada.pl...
Qra, 30 zeta/osobodzień
prowadzisz.
włoski miesiąc w Biedzie, niektóre winiawki dobrze oceniane.
tyle że ja nie rzucam się na wino za 40 zł - raczje tańsze (po uprzednim przegarnięciu - typu GatoNegro za 21, (a za wielkiej biedy RubyCabernet zLidla za 12)). Ale ejże że ALKOHLI nie liczymy - chodzi o żywienie stricte (z napojami bez%).
|
21 Data:
8 lut 2012, 20:44
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: yapann |
"Bbjk" wrote in message news:jgt9hj$e48$1@inews.gazeta.pl...
zawartości garnków części osób z tej grupy, a to chyba do niczego nie jest konieczne?
co nie jest Tobie konieczne?
"Bbjk" wrote in message news:jgte1t$e48$3@inews.gazeta.pl...
No, ale nie wiemy, jak to się ma do wzrostu i wagi. I czy osobniki
.. popatrz popatrz jak Tobie ten wątek nie jest konieczny.
Gwoli ścisłści ilość jedzenia ma się umiarkowanie nijak do wagi - jak nie wierzysz popatrz na kobiety pokolejnych fazach hormnalnych -choćby jadływióry będą miały pupę jak kufer. Zależy to w największej mierze od hormonów i innych czynników genetycznych, zwanych potocznie 'własną przemianą materii".
- kwestii SERGa jednak nie będę 'moderować', bo mi ta dodatkowa informacja nie przeszkadza :) (interesuące jednak że postawiono pytanie o masę ze wzrostem - bo z tego można wnioskować o 'typie genetycznym', choć pewnie wcale nie z teg powodu..)
Ostatecznie jesttutaj dalsza korelacja, bo ludzie grubsi zwykle żwią się bardziej kalorycznymigrupami produktów - a to już naprawdę nijak przekłada się na koszta. Co więcej, takie nawyki żywieniowe są zwykle kultywowane rodzinnie, i czy się leżyczy nie leży trzy puplety się należy. Niechse SERG myśli zdrów, że coś tam się 'wywie' z tych informacji> :]
|
22 Data:
8 lut 2012, 21:05
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-02-08 20:44, yapann pisze:
zawartości garnków części osób z tej grupy, a to chyba do niczego nie jest konieczne?
co nie jest Tobie konieczne? Nie jest mi konieczne wiedzieć, ile kto wydaje na jedzenie. Gwoli ścisłści ilość jedzenia ma się umiarkowanie nijak do wagi -
Wiem, żartowałam sobie nieco :) -- B.
|
23 Data:
8 lut 2012, 21:30
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-02-08 20:29, niebożę yapann wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" wrote in message news:4f32371d$0$1225$65785112@news.neostrada.pl...
Qra, 30 zeta/osobodzień
prowadzisz.
A co jest nagrodą po przekroczeniu linii a nawet mety? włoski miesiąc w Biedzie, niektóre winiawki dobrze oceniane.
tyle że ja nie rzucam się na wino za 40 zł - raczje tańsze (po uprzednim przegarnięciu - typu GatoNegro za 21, (a za wielkiej biedy RubyCabernet zLidla za 12)). Ale ejże że ALKOHLI nie liczymy - chodzi o żywienie stricte (z napojami bez%). Oczywiście jest też Amarena. Za 3,85. I potrafi stanowić zastępstwo na niejedno żywienie. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
24 Data:
8 lut 2012, 22:03
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Ikselka |
Dnia Wed, 8 Feb 2012 20:29:18 +0100, yapann napisał(a):
a za wielkiej biedy RubyCabernet zLidla za 12
Lidlowe, swietne: http://www.winowino.com/produkt,143,KENDERMANNS_RIESLING_SPATLESE_MOSEL_SAAR_RUWER.html -- XL
|
25 Data:
8 lut 2012, 22:10
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: medea |
W dniu 2012-02-08 22:03, Ikselka pisze:
Dnia Wed, 8 Feb 2012 20:29:18 +0100, yapann napisał(a):
a za wielkiej biedy RubyCabernet zLidla za 12
Lidlowe, swietne: http://www.winowino.com/produkt,143,KENDERMANNS_RIESLING_SPATLESE_MOSEL_SAAR_RUWER.html
Nie wiem, czy dokładnie to samo, ale takie Rieslingi w Niemczech za kilka euro (max. 5). Fakt, bardzo dobre. Nie jestem znawcą, ale mi bardzo smakują. Ewa
|
26 Data:
13 lut 2012, 20:25
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: domin |
W dniu 2012-02-05 11:08, yapann pisze:
- ile miesięcznie (na osobę) wynosi Was - jedzących domowo - koszt żywienia? (być może inne koszty są tam gdzie gospodyni nie pracuje zawodowo (poza zawodem gospodyni :])...)
mieszkam w akademiku 5dni w tygodniu, miesiecznie wychodzi nie wiecej niz 300zl, nie lubie kupywac gotowych potraw, staram sie gotowac sam, ale jednak te 2dni spedzam w domu wiec mozna doliczyc z 20zl oczywiscie jako student nie kupuje drogich skladnikow i szukam promocji :) -- *sama prawda* http://www.youtube.com/watch?v=Y-RhOKNcgt4
|
27 Data:
14 lut 2012, 20:17
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: yapann |
"domin" wrote in message news:jhbo46$se7$1@inews.gazeta.pl...
niz 300zl, nie lubie kupywac gotowych potraw, staram sie gotowac sam, ale jednak te 2dni spedzam w domu wiec mozna doliczyc z 20zl
a co studiujesz? bo wg mnie 300 zł w dni powszednie to jest 14zł/dzień a nie 10 (procentowo jest to duże niedoszacowanie :)) Czyli miesięcznie ok 430 zł. Ale pewnie w domu jesz więcej - bo jest, bo nie kosztuje :), bo mama nie żałuje, bo już zrobione :) (a jeśli przywozisz coś to już w ogóle pogrzebane wyliczenia :) ) - więc może jesteś w progu od 450?
btw, studenci = zupki chińskie, gorące kubki i parówki - a ja pytałam o _żywienie :D no ale zapomniałam napsiać, że sudenci są wykluczeni ze statystki :) - niezależnie od wagi :) - Zupełnie inaczej żywi się człowiek ze świeżym umysłem studenta, niż zszargany dodatkowymi 10 latami, szczególnie kiedy poczuje pierwsze oznaki zmęczenia materiału, czy też jakieś niedomagania zaczną się ujawniać czy dokuczać - to się co trwoga do diety uderza. - Proszę o zementowanie / potwierdzenie.
|
28 Data:
14 lut 2012, 20:30
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: medea |
W dniu 2012-02-14 20:17, yapann pisze:
btw, studenci = zupki chińskie, gorące kubki i parówki - a ja pytałam o _żywienie :D
Kolega napisał, że stara się sam gotować. no ale zapomniałam napsiać, że sudenci są wykluczeni ze statystki :) - niezależnie od wagi :) - Zupełnie inaczej żywi się człowiek ze świeżym umysłem studenta, niż zszargany dodatkowymi 10 latami, szczególnie kiedy poczuje pierwsze oznaki zmęczenia materiału, czy też jakieś niedomagania zaczną się ujawniać czy dokuczać - to się co trwoga do diety uderza. - Proszę o zementowanie / potwierdzenie.
Ja pamiętam, że na studiach będąc, gotowałam i to sporo. Po prostu lubiłyśmy z koleżankami eksperymentować w kuchni i odkrywać nowe smaki, które się w tamtych czasach dopiero co zaczęły pojawiać u nas W Polsce. Oczywiście nie było to gotowanie codzienne, ale całkiem częste. Co nie znaczy, że nie zdarzały się dni na chińskich zupkach przeżyte, które swego czasu uwielbiałam bardzo, ale krótko (do pierwszych zwrotów;) ). Ewa
|
29 Data:
14 lut 2012, 20:35
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-02-14 20:30, medea pisze:
Ja pamiętam, że na studiach będąc, gotowałam i to sporo.
Ja też. Właściwie już normalnie gotowałam, choć najczęściej obiady jednodaniowe (teraz podobnie zresztą). -- B.
|
30 Data:
14 lut 2012, 20:44
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: medea |
W dniu 2012-02-14 20:35, Bbjk pisze:
W dniu 2012-02-14 20:30, medea pisze:
Ja pamiętam, że na studiach będąc, gotowałam i to sporo.
Ja też. Właściwie już normalnie gotowałam, choć najczęściej obiady jednodaniowe (teraz podobnie zresztą).
Ja też zwykle jednodaniowe, a często nawet jednogarnkowe. Pamiętam, że jednym z moich odkryć była wtedy soja, którą robiłam na modłę fasolki po bretońsku (czasami bez mięsnej wkładki). Smakowała mi bardziej od fasolki, bo była krucha i nie taka mącznista. Teraz już znowu wolę fasolkę. ;) Ewa
|
31 Data:
15 lut 2012, 01:31
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-02-14 20:44, medea pisze:
Ja też zwykle jednodaniowe, a często nawet jednogarnkowe. Pamiętam, że jednym z moich odkryć była wtedy soja, którą robiłam na modłę fasolki po bretońsku (czasami bez mięsnej wkładki). Smakowała mi bardziej od fasolki, bo była krucha i nie taka mącznista. Teraz już znowu wolę fasolkę. ;)
A ja z tych czasów pamiętam soję w sosie pomidorowym w słoikach, jakiejś formy na M (?). Była nawet w biedronce ;) Obecna z Primaviki się nie umywa... -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
32 Data:
15 lut 2012, 09:10
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: medea |
W dniu 2012-02-15 01:31, Aicha pisze:
W dniu 2012-02-14 20:44, medea pisze:
Ja też zwykle jednodaniowe, a często nawet jednogarnkowe. Pamiętam, że jednym z moich odkryć była wtedy soja, którą robiłam na modłę fasolki po bretońsku (czasami bez mięsnej wkładki). Smakowała mi bardziej od fasolki, bo była krucha i nie taka mącznista. Teraz już znowu wolę fasolkę. ;)
A ja z tych czasów pamiętam soję w sosie pomidorowym w słoikach, jakiejś formy na M (?).
A, chyba nie spotkałam. Ja kupowałam suche ziarna soi, a w opakowaniu była wkładka z przepisami - taka biała z zielonym nadrukiem, torebka foliowa bardzo zwykła. I to danie, które robiłam, to była właśnie soja w pomidorach. Poza tym robiłam też pasztet, ale z nim kupa zabawy, więc chyba tylko ze dwa razy zrobiłam. Była nawet w biedronce ;)
Nie wiem, czy w czasach, które wspominam, żyły już biedronki. ;) Ewa
|
33 Data:
15 lut 2012, 16:14
|
Temat:Re: ile wydajecie na żywienie? |
| Autor: domin |
a co studiujesz?
mechanike i budowe maszyn bo wg mnie 300 zł w dni powszednie to jest 14zł/dzień a
nie 10 (procentowo jest to duże niedoszacowanie :)) Czyli miesięcznie ok 430 zł. Ale pewnie w domu jesz więcej - bo jest, bo nie kosztuje :), bo mama nie żałuje, bo już zrobione :) (a jeśli przywozisz coś to już w ogóle pogrzebane wyliczenia :) ) - więc może jesteś w progu od 450? w niedziele zawsze cos tam wezme i mam na poniedzialek, a czy w domu jem wiecej? raczej nie, ogolnie glodny student to troche mit, jak ktos chce to je normalnie ale jak sie nie chce lub nie umie czegos zrobic to siedzi glodny :P btw, studenci = zupki chińskie, gorące kubki i parówki - a ja pytałam o _żywienie :D no ale zapomniałam napsiać, że sudenci są wykluczeni ze statystki :) - niezależnie od wagi :) - Zupełnie inaczej żywi się człowiek ze świeżym umysłem studenta, niż zszargany dodatkowymi 10 latami, szczególnie kiedy poczuje pierwsze oznaki zmęczenia materiału, czy też jakieś niedomagania zaczną się ujawniać czy dokuczać - to się co trwoga do diety uderza. - Proszę o zementowanie / potwierdzenie.
glownie to jem i robie (zreszta zauwazylem, ze wiekszosc tych co cos robia sami): marakony- zazwyczaj spagetti, ryz z kurczakiem i warzywami, na szybko leca mrozone frytki, zupa pomidorowa bo latwa i szybka do zrobienia a czasami to co akurat wymysle stojac w sklepie, no i wiadomo sniadanie/kolacja to jakis ser/wedlina i oczywiscie prawie codziennie jakies tosty :) -- *sama prawda* http://www.youtube.com/watch?v=Y-RhOKNcgt4
|