On 02/02/2012 07:14 PM, slawek wrote:
Moje opinia, jaką wyrobiłem sobie pod wpływem oficjalnej wersji demo,
nt. "Jagged Alliance Back in Action" da się streścić w trzech punktach:
No dobra, ja się skusiłem na pełną, chociaż demo średnio mnie zachęciło.
1. Bardzo fajna gra, wciąga;
Tak. Pełna wersja nawet bardziej. Przypomina JA, ale...
2. Nie dorasta do poziomu JA2, to nie ta klasa;
No niestety to prawda. To tu, to tam, po kawałku, po maluchu, po
wielkiemu cichu, wszędzie czegoś brakuje.
3. Mogłaby być lepsza, ale twórcy jakby celowo ją schrzanili (i nie
poprawią?)
To dziwnie wygląda. Jakby się do końca nie mogli zdecydować czy to gra
dla hardkorów czy dla konsolów.
niechlujnie. Nie cała! Ale np. "inventory" - no, ja pie... pierwszy raz
widzę takie niechlujstwo - zielony glut z grubsza przypominający
...
16 pikseli... efekt jest nawet nie komiczny, tylko zwyczajnie żałosny. W
Ej, no nie przesadzajmy, jest o klasę lepiej niż w Skyrimie ;)
Broń i jej modyfikacje. Klasyczne JA2 pozwalało dodać do każdego
"item-u" cztery "mod-y". Proste i dość ograniczające, ale co tam! JABIA
nie wiedzieć czemu pozwala dodać tylko 1 (słownie jeden) i to nie do np.
Dodatkowo kiedy się zmieni broń, to ten upgrade "odpada" i zajmuje
dodatkowy slot w inventory.
Dziwny jest np. rysunek M-14. Jakoś tak przyzwyczajony jestem do tego,
że rysuje się go jako karabin z kolbą drewnianą - a nie futurystyczne
Eee, wygląd tej gry i jej elementów nie jest jej najgorsza wadą.
Powiedziałbym nawet, że wygląd to jedna z zalet.
Zły model obrażeń: w old-gold JA2 trudno było TRAFIĆ, ale amunicja
(zazwyczaj) dawała solidne obrażenia. W JABIA dziwnym trafem każda
niemal kula jest celna...
Nie, w demo po prostu wszyscy chyba jakieś takie skille wypasione mieli.
Normalnie jest lepiej, chociaż trudno mi ocenić jakiś poziom realizmu.
Czasem trafiają bez problemu z dużej odległości, czasem z małej nie mogą
(albo nie mogą oddać strzału w ogóle).
i wydaje się nie robić większego wrażenia na
przeciwnikach (nie działa to jakoś na naszą drużynę, ta obrywa od
To fakt. Myślę, że balans broni i obrażeń jakiś lewy jest. Chyba da się
to naprawić patchem albo modem.
Nie ma fog-of-war ani dynamicznego rozjaśniania (jakie było w JA2)...
Yup. Nędza.
Pomijam już sprawę "naprawy broni" - bo to w każdej (znanej mi grze)
jest skopane. Zamiast rozróżniać "zepsutą" i "brudną" broń... wmawia się
graczom, że czyszczenie np. lufy po strzelaniu to "naprawa". I że
Niech sobie będzie jak jest, ale dlaczego trzeba to robić z poziomu
taktycznego a nie można dokonać napraw z widoku mapy strategicznej?
Podobnie zresztą jest z leczeniem i uzbrajaniem milicji. I nie ma
treningów jak w starym JA :( Czy nie potrafili tego porządnie zrobić,
czy nie chcieli?
wystarczy np. 100 lub 200 strzałów z pistoletu, aby ten "popsuł się w
50%". Gdy tymczasem dobry pistolet może wystrzelić parę tysięcy razy
No tak, ale wtedy mogliby w ogóle pominąć ten aspekt gry.
Ad 3.: gra Jagged Alliance Back in Action (JABIA) mogłaby być lepsza -
wystarczyłoby dać jakąś ładną animację lub rysunek w inventory, poprawić
to, poprawić owo...
Przede wszystkim należałoby dopracować to co się dzieje na mapie
strategicznej. Bo tam jest tragicznie. Zarządzanie ekwipunkiem to koszmar.
i nawet BRAK TUR dałoby się przeżyć (albo i nie,
Niestety, na przykładzie tej gry widać wyraźnie dlaczego tury były
lepsze. W BIA praktycznie niemożliwością jest przeprowadzenie ataku z
kilku stron jednocześnie. Po prostu za cholerę nie wiadomo co się dzieje
na kawałku mapy, którego nie widać, a zostawianie najemników samym sobie
kończy się zwykle tragicznie (zresztą chyba nie o to chodzi, żeby oni
sami walczyli). Planowanie akcji tym "timelinem" czy jak to się nazywa,
świetnie się sprawdza na strzelnicy, ale w walce o kant "d" sobie można
go potłuc.
tury to w JA2 podstawa). Ale firma, która "to coś" zrobiła, nie wygląda
na chętną do przepraszania za błędy - kasę zrobią żerując na legendzie
JA2, a po co się wysilać?!
Najgorsze jest właśnie, że ta gra ma coś z klimatu JA. Że jakby dużo nie
brakowało. Ale brakuje :(
Jader