otopr.pl Grupy dyskusyjne jak nauczyc psa spania w budzie?

jak nauczyc psa spania w budzie?

1
Data: 14 wrzesień 2007, 11:47
Temat:

jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: enwy

Jak w temacie.
Pies ma juz dwa lata, ale dopiero teraz po wyprowadzce do domu z duuuuza
dzialka zostala zakupiona buda.
Pies wczesniej rowniez przebywal w domu tylko z malutkim ogrodkiem - budy
nie mial, sypial w domu w wiatrolapie.
Pytanie wiec jak nauczyc go, zeby chcial zamieszkac w tej budzie. Dodam ze
buda jest super komfortowa i dopasowana do jego gabarytow. Probowalam juz
podrzucac smakolyki do wewnatrz, jednak konczy sie zawsze tym samym - piesek
wchodzi do budy zjada smakolyki i ucieka z niej.
Prosze o pomoc
Z gory dzieki za wszelkie info



2
Data: 14 wrzesień 2007, 11:55
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: ARKA

A musi mieszkac w tej budzie?



3
Data: 14 wrzesień 2007, 12:24
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: Krystyna C

enwy wrote:
(...)


Pytanie wiec jak nauczyc go, zeby chcial zamieszkac w tej budzie. Dodam=
ze
buda jest super komfortowa i dopasowana do jego gabarytow. Probowalam j=


uz


podrzucac smakolyki do wewnatrz, jednak konczy sie zawsze tym samym - p=


iesek


wchodzi do budy zjada smakolyki i ucieka z niej.



Nie wiem jak pies, ale wi=EAkszo=B6=E6 zwierz=B1t nie =B6pi tam, gdzie je=
, czyli
wr=EAcz ostraszy=B3a=B6 go od spania w budzie. Ja bym w=B3o=BFy=B3a mu do=


budy


koc czy materac na kt=F3rym dawniej spa=B3, albo jaki=B6 sw=F3j stary ciu=
ch.
Noce s=B1 ju=BF zimne, wi=EAc powinien bez problem=F3w trafi=E6 do miesca=


pod=20


dachem, tylko niech ono pachnie sypialni=B1, a nie sto=B3=F3wk=B1.

--=20
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net cho=E6 nie b=EAdzie to pewnie my=B6l z=B3ota:


Najpi=EAkniejsz=B1 muzyk=B1 przed snem
jest mruczenie szcz=EA=B6liwego kota. (F.Klim=


ek)

4
Data: 14 wrzesień 2007, 12:25
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: Rajsca


Pytanie wiec jak nauczyc go, zeby chcial zamieszkac w tej budzie.



Daj mu czas :) Zwłaszcza jak nie będzie miał dużo lepszego miejsca do
mieszkania. Psy moich rodziców latem w ogóle do budy nie wchodzą za to zimą
obydwa się tam mieszczą :)




5
Data: 14 wrzesień 2007, 12:42
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: szomiz

Użytkownik "enwy" napisał w wiadomości
news:fcdldt$q6k$1@node1.news.atman.pl...


Jak w temacie.
Pies ma juz dwa lata, ale dopiero teraz po wyprowadzce do domu z duuuuza
dzialka zostala zakupiona buda.
Pies wczesniej rowniez przebywal w domu tylko z malutkim ogrodkiem - budy
nie mial, sypial w domu w wiatrolapie.
Pytanie wiec jak nauczyc go, zeby chcial zamieszkac w tej budzie. Dodam ze
buda jest super komfortowa i dopasowana do jego gabarytow. Probowalam juz
podrzucac smakolyki do wewnatrz, jednak konczy sie zawsze tym samym -
piesek
wchodzi do budy zjada smakolyki i ucieka z niej.



Nic nie robic ;-)

Znaczy podrzucac dalej smakolyki, ale tak, zeby nie utrwalilo mu sie, ze
pojawienie sie smakolyku w budzie, jest zwiazane z wasza obecnoscia przy
niej. Miske z woda postawic (druga! w dotychczasowym miejscu woda zostaje).

No i nie okazywac emocji (negatywnych, to wiadomo, ale pozytywnych rowniez)
jak pies zbliza sie do budy, czy wchodzi do niej zeby wyzrec lakocie.
Ignorowac te sytuacje.

A-a. Jeszcze jedno: czy buda stoi strategicznie? Znaczy czy widac z niej
duuuza czesc tej duuuzej dzialki?

Nic na sile - moze buda jest z niedosuszonego drewna? Moze czuc jeszcze
chemie, ktora byla pociagnieta? Jezeli jej nie akceptuje - schowac w
przewiewnym miejscu, zeby sie wysezonowala/wywietrzyla. Jezeli buda spelnia
stawiane jej zadania - przygrzeje w berecik, przymrozi dupcie i pies sam
wpadnie, ze to mile miejsce.

A jak nie zechce - coz - dopasowac koncepcje podlogi do psa buszujacego po
domu. Ja na przyklad glownie z tego powodu zdecydowalem sie na olejowanie a
nie lakierowanie desek podlogowych. I zaluje (ale to juz inny temat ;-).

sz.



6
Data: 14 wrzesień 2007, 12:54
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: enwy


Użytkownik "szomiz" napisał w
wiadomości news:fcdosn$r05$1@nemesis.news.tpi.pl...


Użytkownik "enwy" napisał w wiadomości
news:fcdldt$q6k$1@node1.news.atman.pl...
> Jak w temacie.
> Pies ma juz dwa lata, ale dopiero teraz po wyprowadzce do domu z duuuuza
> dzialka zostala zakupiona buda.
> Pies wczesniej rowniez przebywal w domu tylko z malutkim ogrodkiem -


budy


> nie mial, sypial w domu w wiatrolapie.
> Pytanie wiec jak nauczyc go, zeby chcial zamieszkac w tej budzie. Dodam


ze


> buda jest super komfortowa i dopasowana do jego gabarytow. Probowalam


juz


> podrzucac smakolyki do wewnatrz, jednak konczy sie zawsze tym samym -
> piesek
> wchodzi do budy zjada smakolyki i ucieka z niej.

Nic nie robic ;-)

Znaczy podrzucac dalej smakolyki, ale tak, zeby nie utrwalilo mu sie, ze
pojawienie sie smakolyku w budzie, jest zwiazane z wasza obecnoscia przy
niej. Miske z woda postawic (druga! w dotychczasowym miejscu woda


zostaje).



No i nie okazywac emocji (negatywnych, to wiadomo, ale pozytywnych


rowniez)


jak pies zbliza sie do budy, czy wchodzi do niej zeby wyzrec lakocie.
Ignorowac te sytuacje.

A-a. Jeszcze jedno: czy buda stoi strategicznie? Znaczy czy widac z niej
duuuza czesc tej duuuzej dzialki?

Nic na sile - moze buda jest z niedosuszonego drewna? Moze czuc jeszcze
chemie, ktora byla pociagnieta? Jezeli jej nie akceptuje - schowac w
przewiewnym miejscu, zeby sie wysezonowala/wywietrzyla. Jezeli buda


spelnia


stawiane jej zadania - przygrzeje w berecik, przymrozi dupcie i pies sam
wpadnie, ze to mile miejsce.

A jak nie zechce - coz - dopasowac koncepcje podlogi do psa buszujacego po
domu. Ja na przyklad glownie z tego powodu zdecydowalem sie na olejowanie


a


nie lakierowanie desek podlogowych. I zaluje (ale to juz inny temat ;-).

sz.



Niestety ja tez zdecydowalam sie na drewno olejowane i wlasnie dlatego
postanowilam zakupic dla psiaka bude - a ze pies jest olbrzymi - bernardyn -
podloga po 3 miesiacach jest juz sporo porysowana. A poza tym nie nadazam za
sprzataniem za moim ulubiencem. Wiadomo duzy pies-duzy balagan.
Z ta chemia to faktycznie moze o to chodzi Akurat jak ja przywiezli to
smierdziala niemiloseirnie.
Buda postawiona jest dokladnie w tym miejscu gdzie psiak lubi sie wylegiwac,
ma zatem wglad na wszytsko co sie dzieje wokol domu i przed domem.
Rowniezpomyslalam, ze jak przyjda mrozy to psiak sie bedzie chowal, ale
poniewaz do bernardyn to wiem po ostatniej zimie ze mrozy mu nie straszne.
Bardzo dziekuje za cenne wskazowki - przydadza sie.
pozdrawiam serdecznie



7
Data: 14 wrzesień 2007, 12:55
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: enwy


Użytkownik "ARKA" napisał w wiadomości
news:fcdm4q$k72$1@nemesis.news.tpi.pl...


A musi mieszkac w tej budzie?



Niestety powinien, to olbrzymi pies a ja nie nadazam ze sprzataniem, obawiam
sie ze jak sie pojawi dzieciaczek to tak brudzacy pies chyba nie bedzie mial
racji bytu w domu.



8
Data: 14 wrzesień 2007, 12:57
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: enwy


Użytkownik "Krystyna Chiger" napisał w wiadomości
news:46ea61cc$1@news.home.net.pl...
enwy wrote:
(...)


Pytanie wiec jak nauczyc go, zeby chcial zamieszkac w tej budzie. Dodam ze
buda jest super komfortowa i dopasowana do jego gabarytow. Probowalam juz
podrzucac smakolyki do wewnatrz, jednak konczy sie zawsze tym samym -


piesek


wchodzi do budy zjada smakolyki i ucieka z niej.



Nie wiem jak pies, ale większość zwierząt nie śpi tam, gdzie je, czyli
wręcz ostraszyłaś go od spania w budzie. Ja bym włożyła mu do budy
koc czy materac na którym dawniej spał, albo jakiś swój stary ciuch.
Noce są już zimne, więc powinien bez problemów trafić do miesca pod
dachem, tylko niech ono pachnie sypialnią, a nie stołówką.

--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota:


Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)



Miske z jedzeniem ma wdomu nie kolo budy, do budy wrzucam tylko smakolyki
aby go zachecic. I teraz pytanie:
Czy w takim razie miske z jedzeniem powinnam zupelnie wyniesc na zewnatrz
domu czy pozwalac nadal aby pies stolowal sie w domu?
dzieki pozdrawiam



9
Data: 14 wrzesień 2007, 16:28
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: szomiz

Użytkownik "enwy" napisał w wiadomości
news:fcdpb2$rbg$1@node1.news.atman.pl...


Niestety ja tez zdecydowalam sie na drewno olejowane i wlasnie dlatego
postanowilam zakupic dla psiaka bude - a ze pies jest olbrzymi -
bernardyn -
podloga po 3 miesiacach jest juz sporo porysowana. A poza tym nie nadazam
za



Moj niewiele mniejszy a podloga jakos sie trzyma. Moze olej nie ten? Moze
schnal _tylko_ przepisowy czas? Ja tam zanim psa puscilem na deski
odczekalem miesiac.

Zreszta - przy oleju - w razie czego az tak bardzo nie widac. No i fakt
porysowanej podlogi nie powinien byc przeslanka do zmieniania przyzwyczajen
psa... Moj robi codziennie kilometr-dwa po asfalcie wiec pazury ma nie takie
straszne.


sprzataniem za moim ulubiencem. Wiadomo duzy pies-duzy balagan.



Mozna albo czesciej sprzatac, albo sie przyzwyczaic. Ewnetualnie
wytresowac - moje bydle co wieksze smieci z upodobaniem na podworze z domu
wynosi ;-)


Z ta chemia to faktycznie moze o to chodzi Akurat jak ja przywiezli to
smierdziala niemiloseirnie.
Buda postawiona jest dokladnie w tym miejscu gdzie psiak lubi sie
wylegiwac,
ma zatem wglad na wszytsko co sie dzieje wokol domu i przed domem.



Schowac _natychmiast_ w przestronnym, przewiewnym miejscu (lub wrecz na
swiezym powietrzu, bez kontaktu z podlozem, ale tak, zeby jej nie widzial)
na dwa-trzy miesiace zeby sie porzadnie wywietrzyla.

sz.



10
Data: 14 wrzesień 2007, 16:30
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: szomiz


Z ta chemia to faktycznie moze o to chodzi Akurat jak ja przywiezli to
smierdziala niemiloseirnie.




Jeszcze mozna sprobowac dojsc co to za chemia byla i w czasie jak sie bedzie
buda wietrzyc warunkowac psa pozytywnie na ten zapach (no, chyba, ze to byl
abizol, ale wtedy odstrzelilbym producenta budy).



11
Data: 14 wrzesień 2007, 18:09
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: enwy


Użytkownik "szomiz" napisał w
wiadomości news:fce67h$1fs$1@nemesis.news.tpi.pl...


> Z ta chemia to faktycznie moze o to chodzi Akurat jak ja przywiezli to
> smierdziala niemiloseirnie.


Jeszcze mozna sprobowac dojsc co to za chemia byla i w czasie jak sie


bedzie


buda wietrzyc warunkowac psa pozytywnie na ten zapach (no, chyba, ze to


byl


abizol, ale wtedy odstrzelilbym producenta budy).

Nie nie zaden abizol, producent malowal sadolinem extra ( nie wiem czy to


wlasciwy srodek czy nie?).Zamowilam u ludzi, ktorzy wydali sie byc
"obeznani" w produkcji bud.A zreszta mozna spojrzec na producenta
http://www.budadlapsa.pl/


Nie powiem przywiezli swiezo pomalowana wiec musialo smierdziec. Stoi juz


na zewnatrz okolo 2 tygodni, ja smrodu nie czuje ale psiak pewnie jeszcze
tak ???? Schowac jej nie mam za bardzo jak bo jest olbrzymia i wazy jakies
200 kg, wiec sila rzeczy psiak byl na ten smrod poniekad skazany przebywajac
na dworze.
Co do podlogi ja rwoniez wpuscilam psa po mieisiacu, a raczej pies dopiero
wszedl po miesiacu, bo bal sie nowego domu :(.
Z tego co mowili "moi" fachowcy od olejowania - utwardza sie on w ciagau 48
h i po tym czasie taka podloge mozna juz uzytkowac. I tak bylo u mnie,
tylko psiak porysowal, ale to tez troche moja wina, bo odradzoano mi akurat
ten gatunek drewna ze wzgledu na jego miekkosc - no ale jak to Polak -
madry po szkodzie :)
Na szczescie podobno odwieza sie ja za pomoca tego samego oleju (tylko
mniejsze stezenie jak przy pierwszym olejowaniu) i froterka - zabieg ma
zniwelowac rysy.
Ale w koncu nie ma o co robic halo - pies wazniejszy, choc nie ukrywam ze
wolalabym gdyby mial swoje miejsce do spania, tymbardziej ze wlazi
wszedzie - sypiaalnia, lazienka, gora, dol, gora, dol i tak przez caly
dzien,no i pospac nied aje :)
Jeszcze raz wielkie dzieki za cenne wskazowki - cenne dlamnie o tyle ze jest
tomoj pierwszy pies i nie do konca wiem jak postepowac w pewnych sprawach
pozdrawiam



12
Data: 14 wrzesień 2007, 21:56
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: szomiz

Użytkownik "enwy" napisał w wiadomości
news:fcebqg$t8$1@node1.news.atman.pl...


http://www.budadlapsa.pl/
Nie powiem przywiezli swiezo pomalowana wiec musialo smierdziec. Stoi juz



NIe mam sily po calym dniu na placu buduwy zeby tam wchodzic i szukac.
Napisane czym pomalowali? Jezeli nie, to - mim zdaniem - mozna sie domagac
wydania przez producenta takij informacji (lacznie z kartami produktow).


na zewnatrz okolo 2 tygodni, ja smrodu nie czuje ale psiak pewnie jeszcze



Malo. Ja po zastosowaniu dowolnej chemii na drewno czuja ja przez tydzien.
Pies bedzie ja czul przez dwa miesiace.


tak ???? Schowac jej nie mam za bardzo jak bo jest olbrzymia i wazy jakies
200 kg, wiec sila rzeczy psiak byl na ten smrod poniekad skazany
przebywajac
na dworze.




Ale to byl ogolny smrod. Jezeli byl niemily naislal sie w miesjcu do ktorego
chcieliscie psa przekonac. Ja bym poszedl w kierunku: zostawic zapach,
schowac bude. Jezeli sie do niej nie przekonal - niech jej nie widzi.
Dogadaj sie z sasiadem od nawietrznej, zeby na dwa miesiace ja postawic do
wietrzenia (na podkladach - dno tez musi sie przewietrzyc.


Z tego co mowili "moi" fachowcy od olejowania - utwardza sie on w ciagau
48
h i po tym czasie taka podloge mozna juz uzytkowac. I tak bylo u mnie,



Oklamali cie. Po 48 godzinach mozna na zaolejowana podloge wejsc
_delikatnie_, po to zeby poprawic. Uzytkowanie najwczesniej p 2 tygodniach.
A jeszcze lepiej po miesiacu.


tylko psiak porysowal, ale to tez troche moja wina, bo odradzoano mi
akurat
ten gatunek drewna ze wzgledu na jego miekkosc - no ale jak to Polak -
madry po szkodzie :)



Jak wnioskujje sosna/swierk ;-) Jasne, ze odradzali - bo tanie. A jednak od
wiekow z tego sie jednak podlogi robilo (co prawda w wersji wloscianskiej a
nie szlacheckiej).


Na szczescie podobno odwieza sie ja za pomoca tego samego oleju (tylko
mniejsze stezenie jak przy pierwszym olejowaniu) i froterka - zabieg ma
zniwelowac rysy.



No to jakis lewy olej kupiliscie. Ja swoim pojechalem - dla pozniejszych
eksperymentow - troche odpadkow. I fizyczni wsieli taki kawalek do
napierdalania w niego mlotkiem. Wglebienia 1-3 mm, ale ZERO rys! Ojjj. NTG
sie zrobilo.


Ale w koncu nie ma o co robic halo - pies wazniejszy, choc nie ukrywam ze
wolalabym gdyby mial swoje miejsce do spania, tymbardziej ze wlazi
wszedzie - sypiaalnia, lazienka, gora, dol, gora, dol i tak przez caly
dzien,no i pospac nied aje :)



Troche blad - decydujac sie na duzego psa potrzebna jest pewna konsekwencja.
Oj, jak ja, cholera, cierpialem nie wpuszczajac puszystej kulki (bagatela,
20 kg) do lozka. Ale jest efekt - pies bez zaproszenia na zadna
wersake/fotel nie wchodzi.

Tylko nie probuj go przestawiac na sile. Najlepszym sposobem na danie psu do
zrozumienia, ze zachowanie jest niepozadane jest jego _zignorowanie_. Zero
emocji. Jak moj byrnenczyk na prawde bardzo zebrze, zeby sie z nim pobawic -
ignoruje to przez kilka minut (az sie nie uspokoi), po czym klade sie na
podlodze. I to jest dla niego sygnal, ze mozna poszalec.


Jeszcze raz wielkie dzieki za cenne wskazowki - cenne dlamnie o tyle ze
jest
tomoj pierwszy pies i nie do konca wiem jak postepowac w pewnych sprawach



Przede wszystkim ograniczac okazywanie negatywnych emocji. Pies ignorowany
/dziala/ o wiele lepiej niz pies karcony.

Pupil bardzo szybko zlapie kiedy jest czas poswiecony wylacznie jemu. A
oberwujac zachowanie latwo dojsc kiedy tego potrzebuje. Wtedy - odczekac
chwile (zeby nie skojarzyl emocjonalnego zebrania z rekacja) i wypiescic.

No i przestrzen. Nie wazne jak duuuuuza dzialka. Z psem trzeba wychodzic i
to w takie miejsca, zeby mogl sobie luzem pobiegac. Zwlaszcza z takim.

A jak kawalek codziennych spacerow bedzie po asfalcie to i pazury beda mniej
na podlodze widoczne.

sz.



13
Data: 15 wrzesień 2007, 16:54
Temat:

Re: jak nauczyc psa spania w budzie?

Autor: enwy


Użytkownik "szomiz" napisał w
wiadomości news:fcep2c$sjl$1@atlantis.news.tpi.pl...


Użytkownik "enwy" napisał w wiadomości
news:fcebqg$t8$1@node1.news.atman.pl...
> http://www.budadlapsa.pl/
> Nie powiem przywiezli swiezo pomalowana wiec musialo smierdziec. Stoi


juz



NIe mam sily po calym dniu na placu buduwy zeby tam wchodzic i szukac.
Napisane czym pomalowali? Jezeli nie, to - mim zdaniem - mozna sie domagac
wydania przez producenta takij informacji (lacznie z kartami produktow).

> na zewnatrz okolo 2 tygodni, ja smrodu nie czuje ale psiak pewnie


jeszcze



Malo. Ja po zastosowaniu dowolnej chemii na drewno czuja ja przez tydzien.
Pies bedzie ja czul przez dwa miesiace.

> tak ???? Schowac jej nie mam za bardzo jak bo jest olbrzymia i wazy


jakies


> 200 kg, wiec sila rzeczy psiak byl na ten smrod poniekad skazany
> przebywajac
> na dworze.


Ale to byl ogolny smrod. Jezeli byl niemily naislal sie w miesjcu do


ktorego


chcieliscie psa przekonac. Ja bym poszedl w kierunku: zostawic zapach,
schowac bude. Jezeli sie do niej nie przekonal - niech jej nie widzi.
Dogadaj sie z sasiadem od nawietrznej, zeby na dwa miesiace ja postawic do
wietrzenia (na podkladach - dno tez musi sie przewietrzyc.

> Z tego co mowili "moi" fachowcy od olejowania - utwardza sie on w ciagau
> 48
> h i po tym czasie taka podloge mozna juz uzytkowac. I tak bylo u mnie,

Oklamali cie. Po 48 godzinach mozna na zaolejowana podloge wejsc
_delikatnie_, po to zeby poprawic. Uzytkowanie najwczesniej p 2


tygodniach.


A jeszcze lepiej po miesiacu.

> tylko psiak porysowal, ale to tez troche moja wina, bo odradzoano mi
> akurat
> ten gatunek drewna ze wzgledu na jego miekkosc - no ale jak to Polak -
> madry po szkodzie :)

Jak wnioskujje sosna/swierk ;-) Jasne, ze odradzali - bo tanie. A jednak


od


wiekow z tego sie jednak podlogi robilo (co prawda w wersji wloscianskiej


a


nie szlacheckiej).

> Na szczescie podobno odwieza sie ja za pomoca tego samego oleju (tylko
> mniejsze stezenie jak przy pierwszym olejowaniu) i froterka - zabieg ma
> zniwelowac rysy.

No to jakis lewy olej kupiliscie. Ja swoim pojechalem - dla pozniejszych
eksperymentow - troche odpadkow. I fizyczni wsieli taki kawalek do
napierdalania w niego mlotkiem. Wglebienia 1-3 mm, ale ZERO rys! Ojjj. NTG
sie zrobilo.

> Ale w koncu nie ma o co robic halo - pies wazniejszy, choc nie ukrywam


ze


> wolalabym gdyby mial swoje miejsce do spania, tymbardziej ze wlazi
> wszedzie - sypiaalnia, lazienka, gora, dol, gora, dol i tak przez caly
> dzien,no i pospac nied aje :)

Troche blad - decydujac sie na duzego psa potrzebna jest pewna


konsekwencja.


Oj, jak ja, cholera, cierpialem nie wpuszczajac puszystej kulki (bagatela,
20 kg) do lozka. Ale jest efekt - pies bez zaproszenia na zadna
wersake/fotel nie wchodzi.

Tylko nie probuj go przestawiac na sile. Najlepszym sposobem na danie psu


do


zrozumienia, ze zachowanie jest niepozadane jest jego _zignorowanie_. Zero
emocji. Jak moj byrnenczyk na prawde bardzo zebrze, zeby sie z nim


pobawic -


ignoruje to przez kilka minut (az sie nie uspokoi), po czym klade sie na
podlodze. I to jest dla niego sygnal, ze mozna poszalec.

> Jeszcze raz wielkie dzieki za cenne wskazowki - cenne dlamnie o tyle ze
> jest
> tomoj pierwszy pies i nie do konca wiem jak postepowac w pewnych


sprawach



Przede wszystkim ograniczac okazywanie negatywnych emocji. Pies ignorowany
/dziala/ o wiele lepiej niz pies karcony.

Pupil bardzo szybko zlapie kiedy jest czas poswiecony wylacznie jemu. A
oberwujac zachowanie latwo dojsc kiedy tego potrzebuje. Wtedy - odczekac
chwile (zeby nie skojarzyl emocjonalnego zebrania z rekacja) i wypiescic.

No i przestrzen. Nie wazne jak duuuuuza dzialka. Z psem trzeba wychodzic i
to w takie miejsca, zeby mogl sobie luzem pobiegac. Zwlaszcza z takim.

A jak kawalek codziennych spacerow bedzie po asfalcie to i pazury beda


mniej


na podlodze widoczne.

sz.



No i raz jeszcze dzieki za wskazowki - napew no z nich skorzystam
a co do podlogi to jest to drewno egzotyczne - tekowe, niestety miekkie.
Olej zakupiony to podobo jeden z najlepszych w ogole na rynku Carls
produkcji szwedzkiej - i dlatego juz po 48 h mozna bylo podloge uzytkowac,
no ale tak jak pisalam wczesniej psiak wszedl na podloge dopiero po miesiacu
(wczesniej sie bal nowego domu).
Co do spacerow - to niestety malo wokol mnie tak twardych nawierzchni jak w
miescie (mieszkam poza miastem), pozostaje jedynie obcinanie pazurow - ale
to juz inna historia bo psiak bardzo tego nie lubi i prosze mi wierzyc ze
mam problem z obcinaniem ich u tak duzego psa, piesisko sie wyrywa i
ucieka - zreszta to moj kolejny problem. Byc moze na etapie szczeniaka
popelnilam zbyt wiele bledowe wychowawczych i teraz sa tego skutki. Ale jak
juz napisalam to moj pierwszy pies.Niestety za bardzo psiaka rozpiescilam.No
i maPan racje - przede wszytskim konsekwencja - no ale jak mozna bylo nie
wpuszczac (jak sam Pan pisze) takiej slodkiej kulki :). Z kolei jak sie
ignoruje zachowanie mojego psiaka to dostaje szalu, ciagnie za nogawki, za
rekawy i nie sposob nad nim zapanowac. Ale przynajmniej go jednego nauczylam
i tego sie piesisko trzyma - nie wchodzi na lozka - i cale szczescie.
A jeszcze pytanie odnosnie podlogi - powiedziano mi, ze mozna po jakims
czasie znow ja zaolejowac, aby ta podloga sie jeszce wzmocnila. Probowal Pan
ja olejowac poraz drugi?
Pozdrawiam




Tematy powiązane z jak nauczyc psa spania w budzie?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24