otopr.pl Grupy dyskusyjne Jak pomóc anorektyczce??

Jak pomóc anorektyczce??

1
Data: 20 lipiec 2004, 12:53
Temat:

Jak pomóc anorektyczce??

Autor: Souad

Witam,
wiem, że temat był wielokrotnie omawiany i w sieci też można znaleźć
mnóstwo informacji na temat anoreksji, ale nurtuje mnie jeszcze inna
sprawa. Jak można "zmusić" dziewczynę do podjęcia leczenia i czy w ogóle
można?
Dziewczyna jest pełnoletnia, anoreksja została już u niej rozpoznana przez
lekarza. Rodzice zaczęli szukać pomocy u lekarzy w momencie, gdy stracili
z córką kontakt. Umiawali na wizyty z ginekologiem, psychologiem,
psychiatrą. Na pierwsze wizyty szła bez oporów, ale skończyło się tylko na
jednej wizycie. Trwa to już pięć lat. Dziewczyna wycofała się z
jakichkolwiek kontaktów towarzyskich, nie mówiąc o tym, że odcięła się od
najbliższej rodziny. Na wszelkie _delikatne_ uwagi, sugestie, chęć pomocy
reaguje agresją.
Czy zatem można coś zrobić? Czy stosowana terapia może okazać się
skuteczna, gdy chora nie wykazuje żadnego zaangażowania? Czy pozostaje
tylko czekać, aż doprowadzi do takiego wycieńczenia organizmu i konieczne
będzie leczenie w szpitalu?

Z góry dziękuję za pomoc

Pozdrawiam
D.


2
Data: 20 lipiec 2004, 13:51
Temat:

Re: =?iso-8859-2?Q?Jak_pom=F3c_anorektyczce=3F?=

Autor: Marek Bien

On Tue, 20 Jul 2004 12:53:38 +0200, Souad wrote:

[...]


Czy zatem można coś zrobić? Czy stosowana terapia może okazać się
skuteczna, gdy chora nie wykazuje żadnego zaangażowania? Czy pozostaje
tylko czekać, aż doprowadzi do takiego wycieńczenia organizmu i konieczne
będzie leczenie w szpitalu?



Polskie prawo sformułowane jest tak, że leczenie wbrew woli pacjenta
może być prowadzone między innymi kiedy chory z powodu swojej choroby
zagraża własnemu życiu lub życiu i zdrowiu innych. I koniec.

Innymi słowy - bez zgody anorektyczki nie można jej leczyć (czytaj
karmić), o ile jej stan nie jest już bardzo zły. A i to bywa bardzo
trudne.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/

3
Data: 20 lipiec 2004, 13:53
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: agatka

Witam,
Odpowiem Ci z autopsji - sześć lat byłam "po tamtej stronie" - rodzice
próbowali, chodziłam do lekarzy - kończyło sie tak samo, po jednej wizycie.
Wyszłam z tego zupełnie sama - zdesperowana do granic mozliwości,
rozczarowana życiem, wycieńczona zdałam sobie sprawę że albo teraz albo po
prostu umrę . Mój stan zdrowia był już bardzo zły. Zaczęłam po prostu jeść.
Przytyłam w ciągu 4 miesięcy 13 kg - w wielkim bólu , było cholernie ciężko,
ale się udało. Nie wiem czy drugi raz bym przez to przeszła.
Dużo zależy od charakteru ale anorektyczki zwykle silną wolę to akurat mają.
Pytasz co może pomóc?
Dziś myślę że szybciej mogłabym się ratować gdybym do końca znała wszystkie
konsekwencje, gdybym miała styczność z kimś kto chorował. Dużo myśle o
założeniu własnej fundacji która pomagałaby takim dziewczynom.
Co do twojej znajomej - jeśli myślisz że to coś da możesz dać jej mój adres,
niech napisze - to nie boli, nie zmusza do niczego. Wierz mi że bardzo
chciałabym pomóc
pozdraiwam
aga
e-mail: tahini@buziaczek.pl

Użytkownik "Souad" napisał w wiadomości
news:cditmn$2s9$1@nemesis.news.tpi.pl...


Witam,
wiem, że temat był wielokrotnie omawiany i w sieci też można znaleźć
mnóstwo informacji na temat anoreksji, ale nurtuje mnie jeszcze inna
sprawa. Jak można "zmusić" dziewczynę do podjęcia leczenia i czy w ogóle
można?
Dziewczyna jest pełnoletnia, anoreksja została już u niej rozpoznana przez
lekarza. Rodzice zaczęli szukać pomocy u lekarzy w momencie, gdy stracili
z córką kontakt. Umiawali na wizyty z ginekologiem, psychologiem,
psychiatrą. Na pierwsze wizyty szła bez oporów, ale skończyło się tylko na
jednej wizycie. Trwa to już pięć lat. Dziewczyna wycofała się z
jakichkolwiek kontaktów towarzyskich, nie mówiąc o tym, że odcięła się od
najbliższej rodziny. Na wszelkie _delikatne_ uwagi, sugestie, chęć pomocy
reaguje agresją.
Czy zatem można coś zrobić? Czy stosowana terapia może okazać się
skuteczna, gdy chora nie wykazuje żadnego zaangażowania? Czy pozostaje
tylko czekać, aż doprowadzi do takiego wycieńczenia organizmu i konieczne
będzie leczenie w szpitalu?

Z góry dziękuję za pomoc

Pozdrawiam
D.





4
Data: 20 lipiec 2004, 15:24
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: tmark



Polskie prawo sformułowane jest tak, że leczenie wbrew woli pacjenta
może być prowadzone między innymi kiedy chory z powodu swojej choroby
zagraża własnemu życiu lub życiu i zdrowiu innych. I koniec.



Niektore osrodki przyjmuja za granice zagrozenia wlasnego zycia lub zdrowia
indeks masy ciala (BMI) <= 15. I wtedy stosuja leczenie przymusowe wg art.
23 "Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego".

Pozdrawiam
Tomasz Markiewicz



5
Data: 20 lipiec 2004, 15:43
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: Marek Bien

On Tue, 20 Jul 2004 15:24:57 +0200, tmark wrote:


Niektore osrodki przyjmuja za granice zagrozenia wlasnego zycia lub zdrowia
indeks masy ciala (BMI) <= 15. I wtedy stosuja leczenie przymusowe wg art.
23 "Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego".



Dobrze wiedzieć:)
Pytanie brzmi które ośrodki, oraz jak to robią w przypadku dorosłej
osoby, która stawia czynny opór? I na czyj wniosek?...

Ja sam miałem jakiś czas okazję pracować z pacjentkami z anoreksją, ale
pediatrycznymi, i takiego akurat kryterium (i takich problemów) tam nie
było...

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/

6
Data: 20 lipiec 2004, 17:16
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: tmark

Nie sadze, aby to bylo gdzies granica 15 - byla w jakis wytycznych.
Slyszalem ze w IPiN w Warszawie na oddziale mlodziezowym - tak czynili.
Anoreksja nierzadko konczy sie smiertelnie i nie sadze aby wyznaczenie
takiej granicy nie bylo zgodne z duchem ustawy.

Pozdrowienia,
Tomasz Markiewicz



7
Data: 20 lipiec 2004, 17:48
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: Marek Bien

On Tue, 20 Jul 2004 17:16:27 +0200, tmark wrote:


Anoreksja nierzadko konczy sie smiertelnie i nie sadze aby wyznaczenie
takiej granicy nie bylo zgodne z duchem ustawy.



Mnie akurat tego tłumaczyć nie musisz.

Pytanie brzmi tylko gdzie kończy się zakres 'bezpiecznego odchudzania',
a gdzie zaczyna zagrożenie życia. Granica ta zawsze będzie płynna i
potencjalnie może to prowadzić do różnych nadużyć.

Bulimia też czasami prowadzi do śmierci. Jak tu postawisz granicę po
której przekroczeniu można będzie hospitalizować wbrew woli?...

Nie piszę tego po to, żeby się kłócić, ani żeby udowadniać komukolwiek
cokolwiek. Chcę tylko dać do zrozumienia, że leczenie chorego wbrew jego
woli naprawdę nie jest łatwe. Ani dla lekarza, ani dla chorego, ani z
prawnego punktu widzenia.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/

8
Data: 20 lipiec 2004, 21:44
Temat:

Re: =?iso-8859-2?q?Jak_pom=F3c_anorektyczce=3F?=

Autor: Michal Jan

Marek Bieniek writes:


Pytanie brzmi tylko gdzie kończy się zakres 'bezpiecznego odchudzania',
a gdzie zaczyna zagrożenie życia. Granica ta zawsze będzie płynna i
potencjalnie może to prowadzić do różnych nadużyć.



BMI 15 to jest 38 kilo przy wzroscie 160 cm. Chyba nikt nie bedzie
mial watpliwosci, ze to jest gruuuuubo ponizej wagi 'bezpiecznego
odchudzania'.


MJ




9
Data: 20 lipiec 2004, 21:54
Temat:

Re: =?iso-8859-2?q?Jak_pom=F3c_anorektyczce=3F?=

Autor: Marek Bien

On Tue, 20 Jul 2004 21:44:59 +0200, Michal Jankowski wrote:


BMI 15 to jest 38 kilo przy wzroscie 160 cm. Chyba nikt nie bedzie
mial watpliwosci, ze to jest gruuuuubo ponizej wagi 'bezpiecznego
odchudzania'.



Z tym oczywiście się zgadzam, ale jestem sobie w stanie wyobrazić
sytuacje, kiedy BMI jest wyższe, a konieczność leczenia równie pilna.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Umieranie człowieka jest większym problemem dla osób pozostających
przy życiu, niż dla niego samego. /Tomasz Mann/

10
Data: 20 lipiec 2004, 23:03
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Re:_Jak_pom=F3c_anorektyczce=3F?=

Autor: =?iso-8859


Użytkownik "Michal Jankowski" napisał w wiadomości
news:2n4qo2tqdg.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl...


Marek Bieniek writes:

> Pytanie brzmi tylko gdzie kończy się zakres 'bezpiecznego odchudzania',
> a gdzie zaczyna zagrożenie życia. Granica ta zawsze będzie płynna i
> potencjalnie może to prowadzić do różnych nadużyć.

BMI 15 to jest 38 kilo przy wzroscie 160 cm. Chyba nikt nie bedzie
mial watpliwosci, ze to jest gruuuuubo ponizej wagi 'bezpiecznego
odchudzania'.



Albo 42 kg przy wzroście 167. Tak waży i mierzy moja córka, a na pewno nie
jest anorektyczką i jest zdrowa. Ma 15 lat. Coś to kryterium BMI jest
kiepskie.
Przepraszam za wcięcie się w dyskusję fachowców.
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl


11
Data: 21 lipiec 2004, 10:47
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: agatka

Wydaje mi się że i tak kluczową sprawą jest dotarcie do świadomości chorej -
znam dziewczyny które siłą zamykano w szpitalu na neurologii i karmiono
przymusem - nie wyjdziesz z pokoju jak nie zjesz, nie wolno ci umyć głowy
itd. A one po obiciu się trochę wypisane do domu z niewnawiściż do świata i
siebie schodziły jeszcze niżej z wagą.
W polsce brakuje miejsc gdzie by zajmowano się anoreksją kompleksowo i
indywidualnie. A szkoda, bo to jest cholerny problem.
agatka



12
Data: 21 lipiec 2004, 11:21
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: Marek Bien

On Wed, 21 Jul 2004 10:47:35 +0200, agatka wrote:


Wydaje mi się że i tak kluczową sprawą jest dotarcie do świadomości chorej -
znam dziewczyny które siłą zamykano w szpitalu na neurologii [...]



Nigdy nie słyszałem, żeby anoreksję leczono na neurologii. Anoreksja to
w żadnym wypadku nie choroba neurologiczna. O ile wiem na całym świecie
i w związku radzieckim anoreksją zajmują się psychiatrzy i/lub
endokrynolodzy.

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Zadziwiające jest, że mało dokształcający sie lekarz może praktykować
medycynę, nie dziwi jednak, że robi to źle /Sir William Osler/

13
Data: 21 lipiec 2004, 11:24
Temat:

Re: Jak =?iso-8859-2?Q?pom=F3c?= anorektyczce?

Autor: Marek Bien

On Tue, 20 Jul 2004 23:03:19 +0200, Joanna Duszczyńska wrote:


BMI 15 to jest 38 kilo przy wzroscie 160 cm. Chyba nikt nie bedzie
mial watpliwosci, ze to jest gruuuuubo ponizej wagi 'bezpiecznego
odchudzania'.


Albo 42 kg przy wzroście 167. Tak waży i mierzy moja córka, a na pewno nie
jest anorektyczką i jest zdrowa. Ma 15 lat. Coś to kryterium BMI jest
kiepskie.
Przepraszam za wcięcie się w dyskusję fachowców.



Ależ nie ma za co. Bardzo słuszna uwaga.

Większość anoreksji, które były przyjmowane do ośrodka w którym kiedyś
pracowałem ważyła około 30 kg (z reguły przy wzroście około 150-155 cm).

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Umieranie człowieka jest większym problemem dla osób pozostających
przy życiu, niż dla niego samego. /Tomasz Mann/

14
Data: 21 lipiec 2004, 12:03
Temat:

Re: =?iso-8859-2?q?Jak_pom=F3c_anorektyczce=3F?=

Autor: Michal Jan

Joanna Duszczyńska writes:


Albo 42 kg przy wzroście 167. Tak waży i mierzy moja córka, a na
pewno nie jest anorektyczką i jest zdrowa. Ma 15 lat. Coś to
kryterium BMI jest kiepskie.



Mialem na mysli osobe dorosla... Wiadomo, ze nastolatki sa patykowate
same z siebie (oprocz tych tlustych jak prosie). Ale zgadzam sie, ze
samo BMI to malo warte jest.


MJ

15
Data: 21 lipiec 2004, 13:50
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: agatka


Użytkownik "Marek Bieniek" napisał w wiadomości
news:21s34gxfoim5.dlg@always.coca.cola...


On Wed, 21 Jul 2004 10:47:35 +0200, agatka wrote:

> Wydaje mi się że i tak kluczową sprawą jest dotarcie do świadomości


chorej -


> znam dziewczyny które siłą zamykano w szpitalu na neurologii [...]

Nigdy nie słyszałem, żeby anoreksję leczono na neurologii. Anoreksja to
w żadnym wypadku nie choroba neurologiczna. O ile wiem na całym świecie
i w związku radzieckim anoreksją zajmują się psychiatrzy i/lub
endokrynolodzy.


A no właśnie to się czasem diagnozuje jako nerwicę. Ale na endokrynologii,
na wydziale w szpitalu też jest terror. Przynajmniej w miastach o których
słyszałam.
pozdr
agatka



16
Data: 21 lipiec 2004, 13:52
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: agatka


Użytkownik "Michal Jankowski" napisał w wiadomości
news:2n1xj5ekyo.fsf@ccfs1.fuw.edu.pl...


Joanna Duszczyńska writes:

> Albo 42 kg przy wzroście 167. Tak waży i mierzy moja córka, a na
> pewno nie jest anorektyczką i jest zdrowa. Ma 15 lat. Coś to
> kryterium BMI jest kiepskie.

Mialem na mysli osobe dorosla... Wiadomo, ze nastolatki sa patykowate
same z siebie (oprocz tych tlustych jak prosie). Ale zgadzam sie, ze
samo BMI to malo warte jest.



Najlepszym wyznacznikeim jest przedłużony brak miesiączkowania. A z BMI to
oczywiście tylko uogólnienie dla okreslenia pewnych norm.
agatka



17
Data: 21 lipiec 2004, 19:26
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: tmark


Mnie akurat tego tłumaczyć nie musisz.



Wiem :)

Moja intencja bylo powiedzenie tego, ze lekarz jest swiadom tego zagrozenia
i musi podjac ciezar prawny decyzji o leczeniu. Wiesz, ze w pewnym momencie
jest to stan zagrozenia zycia - poslugujesz sie tutaj swoja wiedza i
doswiadczeniem i... podejmujesz decyzje ze swiadomoscia tego, ze byc moze
kiedys sad poprosi Cie o jej wytlumaczenie.


Pytanie brzmi tylko gdzie kończy się zakres 'bezpiecznego odchudzania',
a gdzie zaczyna zagrożenie życia. Granica ta zawsze będzie płynna i
potencjalnie może to prowadzić do różnych nadużyć.



Pewnie.


Bulimia też czasami prowadzi do śmierci. Jak tu postawisz granicę po
której przekroczeniu można będzie hospitalizować wbrew woli?...



Postawisz... kiedy musisz...


Nie piszę tego po to, żeby się kłócić, ani żeby udowadniać komukolwiek
cokolwiek. Chcę tylko dać do zrozumienia, że leczenie chorego wbrew jego
woli naprawdę nie jest łatwe. Ani dla lekarza, ani dla chorego, ani z
prawnego punktu widzenia.



Niektore dziewczyny musza przejsc "katorge" kilkukrotnego leczenia -
podpisywanych, zrywanych kontaktow by cos moglo drgnac... wbrew pozorom te
nieudane hospitalizacje tez maja swoj przyczynek w calym leczeniu i zmianie
sposobu myslenia (warto o tym pamietac - by sie nie poddawac). Oczywiscie
przy dzialaniu wielostronnym - psychoterapia ... dobry i zly terapeuta...
terapia rodzinna...itp. - czyli nie neurologia i endokrynologia oczywiscie
:).

Pozdrowienia,
Tomasz Markiewicz




18
Data: 21 lipiec 2004, 19:30
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: tmark


Albo 42 kg przy wzroście 167. Tak waży i mierzy moja córka, a na pewno nie
jest anorektyczką i jest zdrowa. Ma 15 lat. Coś to kryterium BMI jest
kiepskie.




Przepraszam za wcięcie się w dyskusję fachowców.



Bardzo prosze :)

Zauwaz, ze zaczynamy liczyc to BMI w momencie zgloszenia sie do dziecka do
lekarza psychiatry - taka decyzji rodzina nigdy nie podejmuje pochopnie...

Pozdrowienia,
Tomasz Markiewicz



19
Data: 21 lipiec 2004, 19:37
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: Marek Bien

On Wed, 21 Jul 2004 19:26:39 +0200, tmark wrote:


Niektore dziewczyny musza przejsc "katorge" kilkukrotnego leczenia -
podpisywanych, zrywanych kontaktow by cos moglo drgnac... wbrew pozorom te
nieudane hospitalizacje tez maja swoj przyczynek w calym leczeniu i zmianie
sposobu myslenia (warto o tym pamietac - by sie nie poddawac).



Oczywiście.


Oczywiscie
przy dzialaniu wielostronnym - psychoterapia ... dobry i zly terapeuta...
terapia rodzinna...itp. - czyli nie neurologia i endokrynologia oczywiscie
:).



Neurologia na pewno nie, ale co do endokrynologii - polimeryzował bym ;)

Akurat ja miałem okazję widywać anoreksje akurat na endokryologii, a
jeden z moich kolegów był nimi zainteresowany szczególnie i sporo
prowadził ambulatoryjnie, więc miał niejaki wgląd w skutki leczenia.
Nie wiem, jakie są dane w literaturze, bo teraz to już zupełnie nie moja
działka, ale z własnych obserwacji wiem, że były takie anoreksje, które
za cholerę nie "szły" na psychiatrii, a "szły" na endokrynologii, i
odwrotnie. Oczywiście na tej endokrynologii również mieliśmy wsparcie
psychologa, a lekarz prowadzący zasadniczo grał rolę "złego terapeuty";)

Ale oczywiście różnica w filozofii leczenia miedzy tymi dwoma "szkołami"
jest ogromna.

Warto również wspomnieć o tym, ze endokrynolog bywa niezbędny w
przypadkach dziewczyn z już prawidlową masa ciała, ale z utrwalonym
brakiem miesiączki. Tu psychiatra niestety wiele nie pomoże ;)

m.
--
Pozdrawiam,
Marek Bieniek (mbieniek na epic pl)
Problem nie w nauce, lecz w tym, jaki ludzie robią z niej użytek.
/Wilder Penfield/

20
Data: 21 lipiec 2004, 20:10
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: tmark



Neurologia na pewno nie, ale co do endokrynologii - polimeryzował bym ;)



Chyba sie z Toba zgodze :)
Troche sie rozkrecilem - to przez klapki na oczach :).
Sama decyzja leczenia sie w osrodku psychiatrycznym dla niektorych jest nie
do przejscia. A miejsce leczenia nie ma az takiego znaczenia, jezeli
wykonuja to osoby, ktore wiedza co robia i maja do tego zapal.

Pozdrawiam,
Tomasz Markiewicz



21
Data: 21 lipiec 2004, 23:58
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Re:_Jak_pom=F3c_anorektyczce=3F?=

Autor: =?iso-8859


Użytkownik "tmark" napisał w wiadomości
news:cdm90b$ee4$1@news.onet.pl...


psychoterapia ... dobry i zly terapeuta...



Możesz wyjaśnić co się kryje pod hasłem "dobry i zły terapeuta".
--
Joanna zaciekawiona
http://jduszczynska.republika.pl


22
Data: 22 lipiec 2004, 01:34
Temat:

Re: Jak pomóc anorektyczce?

Autor: tmark



Możesz wyjaśnić co się kryje pod hasłem "dobry i zły terapeuta".



Zly - ten ktory pilnuje warunkow kontraktu, glownie przybierania na wadze -
ewentualnie zaostrzajacy warunki kontraktu.
Dobry - pracujacy psychoterapeutycznie z pacjentka i nie pilnujacy jej
kilogramow.

Pozdrowienia,
Tomasz Markiewicz




Tematy powiązane z Jak pomóc anorektyczce??:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24