otopr.pl Grupy dyskusyjne Jaki akumulator?

Jaki akumulator?

1
Data: 29 listopad 2002, 12:11
Temat:

Jaki akumulator?

Autor: Alfisti

Witam,

akumulator w moim aucie (AR Giulietta 2.0 TD) sie "konczy" i czas nabyc
nowy.
Jaki akumulator polecacie do starego turbodiesla?

Marcin
alfisti@gower.pl
AR Giulietta 2.0 TD '83 SilverScream



2
Data: 29 listopad 2002, 12:49
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Relifex


akumulator w moim aucie (AR Giulietta 2.0 TD) sie "konczy" i czas nabyc
nowy.
Jaki akumulator polecacie do starego turbodiesla?



zdecydowanie z dużym prądem wyładowania oraz raczej pojemny. W gabarytach
wchodzących pewnie do Twojego auta znajdziesz 70-75Ah Centry na stopie
ołowiowo-wapniowym (Plus lub Futura), IMHO bardzo dobra konstrukcja. Sam mam
aku jeszcze oryginalny Daewoo na stopie PB-Wapniowym i mimo prawie pięciu
latek nie ma z nim żadnych problemów.
Więcej poczytasz tutaj:
http://www.centra.com.pl/centra.htm

--
Relifex (DC)
Daewoo Nexia 1.5 GLE sedan '98-
ciemnozielony metalik, LPG ('02) + naklejka
relifex@skrzynka.pl, GG 42270



3
Data: 3 grudzień 2002, 13:21
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Rafal VFR

Wiatm
Osobiscie polecam akumulator jaki zaleca fabryka.
Uwazam ze warto pofatygowac sie i sprawdzic w katalogach jaka pojemnosc i
prad rozruchu sa do twojego auta potrzebne - absolutnie nie kierowac sie
radami pana sprzedawcy - majacego wszystko i nic w sklepie. Jak uczy moje
doswiadczenie ich wiedza jest zalosna, z reguly dyktowana stanem magazynowym
wlasnego sklepu.
Jesli mialbys klopoty z taka informacja daj znac na priva a moj najlepszy
kolega, ktory pracuje w firmia akuserwis poda Ci potrzebne parametry -
odpowe na wszelkie watpliwosci.
Nie wiedziec dlaczego przyjelo sie u nas - kupic duuuuzy akumulaotr z
ogromnycm pradem rozruchu. A jest to ekonomicznie komplenie nieuzasadnione,
technicznie jak najbardziej rownierz.
Alternetor, ktory jest dedykowany danemu modelowi auta ma rownierz takowy
akumulator. Wlozenie akumulaotra wiekszego powoduje ze alternator nie jest w
stanie doladowac go w czasie okreslonym przez producenta. Potrzebujue on
czasu dluzszego - w jakims czasie zaleznym od akumulaora wlasnie. Barteria
taka jest wiec zalozmy przy jezdzei w miescie wiecznie niedoladowana, jej
zywot skraca sie do 2 - 3 lat i potem pelno takich taxowkarskich opini aa ze
taki a taki to szmelc bo tyko 2 lata wytrzymal. A to bzdura oczywiscie ale
takich taxsiarskich teorii pelno krazy.
Prad rozruchu - rozrusznik pobiera tyle a tyle i czy kupimy akumulaor
zalecany przez producenta czy x2 wiekszy - nie ma znaczenia. To tak jakby do
kranu zamontoewac wylewke o x2 wiekszej srenicy ... czy poplynie wiecej
wody - raczej nie.
Niektorzy ratuja sie majac w kiepskim stanie technicznym samochod i
faktycznie kupuja aku o wiekszej pojemnosci bo - w teorii mozna krecic
rozrusznikiem dluzej. Trzeba sobie jednak zdac sprawe ze tu akumulaotr jest
skutkiem kiepskiego silnika a nie na odwrot - auto nie zapala bo kreci za
dlugo. W sprawnym aucie rozruch to "kilka" zakrecen walem korbowym a nie
ilusnasto sekundowe pilowanie - czyli gwozdz to trumny dla kazdej baterii.
Owszem mozna go w garazu w nocy doladoywac i to jest jakas metoda .....
W sprawnym technicznie aucie, akumulator sluzy do rozruchu. Na tym jego rola
sie konczy.
Jest on przez caly czas tylko i wylacznie doladowywany, jego rozladowywanie
jest czynnikem niszczacym go, dlatego wazne jest ile i jak dlugo musi on
pracowac zanim auto zapali.
Warto znac pewne parametry, aby uniknac dodatkowych kosztow jak i
pozniejszych rozczarwan zwiazanych z eksploatacja akumulatora.
Rafal


akumulator w moim aucie (AR Giulietta 2.0 TD) sie "konczy" i czas nabyc
nowy.
Jaki akumulator polecacie do starego turbodiesla?






4
Data: 3 grudzień 2002, 21:03
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: jfox@poczt

On Tue, 3 Dec 2002 13:21:31 +0100, Rafal VFR wrote:


Osobiscie polecam akumulator jaki zaleca fabryka.
Uwazam ze warto pofatygowac sie i sprawdzic w katalogach jaka pojemnosc i
prad rozruchu sa do twojego auta potrzebne - absolutnie nie kierowac sie
radami pana sprzedawcy - majacego wszystko i nic w sklepie. Jak uczy moje
doswiadczenie ich wiedza jest zalosna, z reguly dyktowana stanem magazynowym
wlasnego sklepu.



Jest to prawda - ale w kwestii pojmnosci nie ma sie co slepo sluchac
fabryki. 50% mniej czy wiecej nie ma znaczenia ..


Nie wiedziec dlaczego przyjelo sie u nas - kupic duuuuzy akumulaotr z
ogromnycm pradem rozruchu. A jest to ekonomicznie komplenie nieuzasadnione,
technicznie jak najbardziej rownierz.



Technicznie nie zaszkodzi, a w razie czego mozna przy -30 odpalic :-)


Wlozenie akumulaotra wiekszego powoduje ze alternator nie jest w
stanie doladowac go w czasie okreslonym przez producenta. Potrzebujue on
czasu dluzszego - w jakims czasie zaleznym od akumulaora wlasnie. Barteria
taka jest wiec zalozmy przy jezdzei w miescie wiecznie niedoladowana,



Bajki powtarzasz.


zywot skraca sie do 2 - 3 lat i potem pelno takich taxowkarskich opini aa ze
taki a taki to szmelc bo tyko 2 lata wytrzymal. A to bzdura oczywiscie ale
takich taxsiarskich teorii pelno krazy.



Oni w niektorych pojazdach moga miec problem z doladowaniem,
ale tez np drganiami pojazdu ktory robi 100kkm po miescie ..


Prad rozruchu - rozrusznik pobiera tyle a tyle i czy kupimy akumulaor
zalecany przez producenta czy x2 wiekszy - nie ma znaczenia.



Pobiera roznie w zaleznosci od temperatury, oleju, itp.



5
Data: 4 grudzień 2002, 12:37
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Rafal VFR

wiedza jest zalosna, z reguly dyktowana stanem magazynowym


>wlasnego sklepu.

Jest to prawda - ale w kwestii pojmnosci nie ma sie co slepo sluchac
fabryki. 50% mniej czy wiecej nie ma znaczenia ..



Zastanawiam sie skad czerpiesz swoja wiedze.
Mam przed soba mase materialow, dzieki ktorym powstaje na mojej stronie www
podstrona - wlasnie dotyczacych akumulatorow, ich kupna doboru, Beda to
napisane jak najbardziej zrozumialym i przystepnym jezykiem rady i podstwowe
wiadomosci bez zglebiania sie w chemie i wyzsza technike. Bedzie tam
rownierz kilka przeliczen z tabliczek znamionowych alternatorow i zalecanych
akumulatorow.
Ja osobiscie nie podjalbym sie tak nonszalanckiego stwierdzeniea 50 % (!)
nie ma zaczenia.


Nie wiedziec dlaczego przyjelo sie u nas - kupic duuuuzy akumulaotr z


>ogromnycm pradem rozruchu. A jest to ekonomicznie komplenie


nieuzasadnione,


>technicznie jak najbardziej rownierz.

Technicznie nie zaszkodzi, a w razie czego mozna przy -30 odpalic :-)



Jesli auto technicznie jest sprawne zapali przy standardowym akumulatorze i
nic wiecej mu nie trzeba. Jesli zas ktos uwaza, ze zamontowanie wiekszego
akumualtora to zamiast rgulacji, naprawy czy tez wymiany czegos najlepsze
rozwiazanie to nie dziwi ilosc jezdzacych auto zlomow w naszym kraju.


>Wlozenie akumulaotra wiekszego powoduje ze alternator nie jest w
>stanie doladowac go w czasie okreslonym przez producenta. Potrzebujue on
>czasu dluzszego - w jakims czasie zaleznym od akumulaora wlasnie.


Barteria


>taka jest wiec zalozmy przy jezdzei w miescie wiecznie niedoladowana,

Bajki powtarzasz.



Umotywuj. Poza dwu wyrazowym stwierdzeniem nie padl tu zaden argument.
Zeby daleko nie szulkac mozna sprawdzic (jest to w jakims stopniu podobne)
jaka ma zaleznosc wlozenie akumulatorka w postaci baterii R6 (np strona
baterii GP) o roznej pojemnosci do tej samej ladowarki. Producenci ladowarek
podaja ta jasno i wyraznie - aletrnator nie jest tu zadnym odstepstwem. Im
wieksza pojemnosc tym wydluza sie czas ladowania lub musi byc wiekszy prad
ladownia.
Wiem ze bat R6 i akumualtor to zupelnie inna chemia i do czego innego sluzy
jednak zaleznosci pomiedzy ladowaniem, ich pradu i czasu sa w pewnym stopniu
podobne.



>zywot skraca sie do 2 - 3 lat i potem pelno takich taxowkarskich opini aa


ze


>taki a taki to szmelc bo tyko 2 lata wytrzymal. A to bzdura oczywiscie


ale


>takich taxsiarskich teorii pelno krazy.

Oni w niektorych pojazdach moga miec problem z doladowaniem,
ale tez np drganiami pojazdu ktory robi 100kkm po miescie ..



Wlasnie rozmiawialem z Arkiem - odpowiedzial - ze nie pamieta zadengo
mechanicznego uszkodzenia akumulatora od drgan; jednak nie przesadzam, moze
sie komus cos tam kiedys uszkodzilo od jezdzenia po miescie



>Prad rozruchu - rozrusznik pobiera tyle a tyle i czy kupimy akumulaor
>zalecany przez producenta czy x2 wiekszy - nie ma znaczenia.

Pobiera roznie w zaleznosci od temperatury, oleju, itp.



Owszem jednak w stadardzie jest to przewidziane co wyraznie napisalem -
"tyle a tyle" inaczej od do. Jednak zarowno min jak i max ma jakas granice.
Akumulator dedykowany danemu autu potrafi sprostac zarowno dolnej jak i
gornej granicy.





--
Pozdrowionka
Rafal VFR
www.rafcio.z.pl
icq 29943227
gg 85456



6
Data: 4 grudzień 2002, 13:59
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Przemysław

Rafal VFR wrote:


Jesli auto technicznie jest sprawne zapali przy standardowym akumulator=


ze i


nic wiecej mu nie trzeba. Jesli zas ktos uwaza, ze zamontowanie wieksze=


go


akumualtora to zamiast rgulacji, naprawy czy tez wymiany czegos najleps=


ze


rozwiazanie to nie dziwi ilosc jezdzacych auto zlomow w naszym kraju.



Pozwol=EA sobie nie zgodzi=E6 si=EA. W p=F3=B3rocznym dieselku z fabryczn=
ym=20
akumulatorem 45 Ah przy -25 wystarczy=B3 on do trzykrotnego zagrzania=20
=B6wiec =BFarowych. Do rozruchu zosta=B3 u=BFyty te=B6=E6 i kuzyn :-) Gdy=
by to by=B3o=20
moje auto to ju=BF by tam siedzia=B3 min. 60 Ah. Usterki =BFadnej nie by=B3=
o. Do=20
-20 przez nast=EApne dwa lata auto pali=B3o bez problemu.


Umotywuj. Poza dwu wyrazowym stwierdzeniem nie padl tu zaden argument.
Zeby daleko nie szulkac mozna sprawdzic (jest to w jakims stopniu podob=


ne)


jaka ma zaleznosc wlozenie akumulatorka w postaci baterii R6 (np strona=




baterii GP) o roznej pojemnosci do tej samej ladowarki. Producenci lado=


warek


podaja ta jasno i wyraznie - alternator nie jest tu zadnym odstepstwem.=
Im
wieksza pojemnosc tym wydluza sie czas ladowania lub musi byc wiekszy p=


rad


ladownia.



To zupe=B3nie co innego. =A3adowarka =B3aduje sta=B3ym pr=B1dem, alternat=
or sta=B3ym=20
napi=EAciem. Alternatory w samochodach osobowych maj=B1 prawie identyczne=
=20
parametry: 13,8V napi=EAcie, 80A pr=B1d. Bez znaczenia czy jest to silnic=
zek=20
1.0 z akumulatorem 40Ah, czy 2,3 diesel z 65 Ah. Zak=B3adaj=B1c sprawno=B6=
=E6=20
=B3adowania 50%, 20A na =B6wiat=B3a, dmuchaw=EA, ogrzewanie tylnej szyby =
zostaje=20
60A dla akumulatora ( kt=F3re na=B3aduje 30Ah w godzin=EA ). Roz=B3adowan=
y w 20%=20
ma=B3y na=B3aduje si=EA w 16 minut, duzy w 26 minut. Je=BFeli tylko kto=B6=


nie=20


je=BCdzi na drug=B1 stron=EA ulicy samochodem, to bez znaczenia.



Prad rozruchu - rozrusznik pobiera tyle a tyle i czy kupimy akumulaor
zalecany przez producenta czy x2 wiekszy - nie ma znaczenia.



Ma ogromne znaczenie. Pr=B1d rozruchu m=F3wi o oporze wewnetrznym =BCr=F3=
d=B3a=20
napi=EAciowego. Wi=EAkszy pr=B1d - mniejszy spadek napi=EAcia. Co komu po=
=20
kr=EAcocym sie silniku, jak napi=EAcie w instalacji spadnie tak, =BFe nie=
=20
b=EAdzie iskry na =B6wiecach.


Owszem jednak w stadardzie jest to przewidziane co wyraznie napisalem =


-


"tyle a tyle" inaczej od do. Jednak zarowno min jak i max ma jakas gran=


ice.


Akumulator dedykowany danemu autu potrafi sprostac zarowno dolnej jak i=




gornej granicy.



Tu racja. Granice s=B1 bardzo szerokie, a producent zawsze b=EAdzie=20
kombinowa=B3 jak oszcz=EAdzi=E6 na kosztach produkcji. Dla uzytkownika wy=
danie=20
50PLN wi=EAcej na akumulator to zwykle ma=B3y problem. Dla producenta 50P=
LN=20
x 100 ty=B6 samochod=F3w to jest p=F3=B3 miliona z=B3otych. Nikt nie wyda=


takich=20


pieni=EAdzy je=BFeli nie musi.

--=20

Pozdrawiam,

Przemek


7
Data: 5 grudzień 2002, 10:18
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Rafal VFR


Jesli auto technicznie jest sprawne zapali przy standardowym akumulatorze


i


nic wiecej mu nie trzeba. Jesli zas ktos uwaza, ze zamontowanie wiekszego
akumualtora to zamiast rgulacji, naprawy czy tez wymiany czegos najlepsze
rozwiazanie to nie dziwi ilosc jezdzacych auto zlomow w naszym kraju.



Pozwolę sobie nie zgodzić się. W półrocznym dieselku z fabrycznym
akumulatorem 45 Ah przy -25 wystarczył on do trzykrotnego zagrzania
świec żarowych. Do rozruchu został użyty teść i kuzyn :-) Gdyby to było
moje auto to już by tam siedział min. 60 Ah. Usterki żadnej nie było. Do
-20 przez następne dwa lata auto paliło bez problemu.

Sprawdzalem w swoich danych jakie posiadam itak np:
Polo diesel od 86 roku akumulator 61 Ah
Seat Ibiza - 55 Ah
Nie wiem jaki masz samochod ale faktycznie jak na diesla to akumulator dosc
malutki a moze ktos nie przewidzial, ze w Polsce sa az tak niskie
temperatury.
Uwazam, ze jeden przyklad to stanowacz malo zeby generalizowac ze fabryki
oszczedzaja na kazdym gorszu.


To zupełnie co innego. Ładowarka ładuje stałym prądem, alternator stałym
napięciem. Alternatory w samochodach osobowych mają prawie identyczne
parametry: 13,8V napięcie, 80A prąd. Bez znaczenia czy jest to silniczek
1.0 z akumulatorem 40Ah, czy 2,3 diesel z 65 Ah. Zakładając sprawność
ładowania 50%, 20A na światła, dmuchawę, ogrzewanie tylnej szyby zostaje
60A dla akumulatora ( które naładuje 30Ah w godzinę ). Rozładowany w 20%
mały naładuje się w 16 minut, duzy w 26 minut. Jeżeli tylko ktoś nie
jeździ na drugą stronę ulicy samochodem, to bez znaczenia.

Kazde urzadzenie, ktore moze zamieniac energire elektryczna w chemiczna
zmienia swoj pobor pradu w zaleznosci od stopnia naladowania. To samo
dotyczy sie zarowno bateryjek - akumulatorkow R 6 jak i akumulatora
samochodwego. Im "pelniejszy" jest nasz akumulator tym pobor pradu mniejszy.
Ta regula jest tak niezmienna jak swiat (na razie)
Tak wiec zarowno jak i bateria jak i akumulator bedzie pobieral mniej lub
wiecej prau w zaleznosci od czasu ladowania (zakladam ze jest to sprzet
nieuszkodzony).
Ale skupmy sie na akumulatorach samochodowych.
Spjrzalem wlasnie w katalog:
Polo 1.1 benzyna - altenrator 43 lub 45 A
Seat - jw.
Moj Golf 1.6 TD - 60 A
Audi 80 TD 60 A wersja do policji - 90 A
Nie wiem skad uogolnienie 80 A
Z tego co wlasnie wyczytuje - zasada konstrukcyjna - pojemnosc akumulatora
to +/- 10 % wydajnosci alternatora. Nie jest prawda, ze w malym aucie laduje
sie 80 A alternator bo :
1. jak sam stwierdziles ponizej wydatek 50 zl dla firmy to ogromne pieniadze
tak wiec jaki bylby sens zaoszczedzic 50 zl na akumulatorze a na
alternaatorze juz nie.
2. Jest przyjete ze prad ladowania akumulatora to 10 % jego pojmnosci. Tak
wiec jesli przy malym akumulatorze zainstalowac alternator 80 A to przy
rozladowanym akumulatorze moglo by to dopowadzic nawet do pogiecia plyt,
wrzenia, slowem - nie jest to dla niego korzystne, w koncu nie jest mu to
potrzebne.
3. Wiekszy alternetora co sie z tym wiaze wiekszy pobor pradu to wieksze
opory i dzis przy tak ostrych wymogach czystosci spalin to zuplenie
nielogiczne dzialanie. Alternator w samochodzie powinien byc dostosowany do
jego wielkosci (silnika). Wystarczy chcoaizby wlaczyc ogrzewanie tylnej
szyby zeby przekonac sie jaki opor potrafi stawic alternator.


Ma ogromne znaczenie. Prąd rozruchu mówi o oporze wewnetrznym źródła
napięciowego. Większy prąd - mniejszy spadek napięcia. Co komu po
kręcocym sie silniku, jak napięcie w instalacji spadnie tak, że nie
będzie iskry na świecach.

Ja caly czas mowie o zalozeniu - kupujemy akumualtor do auta sprawnego
technicznie, ze sprawna instalacja elektryczna, ze sprawnym rozrusznikeim, z
przewodami WN bez przebic itd itd. Osobiscie nie znam przypadku gdzie auto
wychdzi z fabryki i zalozenie wiadomo ze nie zapali bo dlugie krecenie
spowoduje zanik iskry na swiecach. Poza tym - wiekszy prad to chyba wiekszy
a nie mniejszy spadek napiecia. - traktuje to oczywiscie jako przejezycznie.

Rafal


Owszem jednak w stadardzie jest to przewidziane co wyraznie napisalem -
"tyle a tyle" inaczej od do. Jednak zarowno min jak i max ma jakas


granice.


Akumulator dedykowany danemu autu potrafi sprostac zarowno dolnej jak i
gornej granicy.



Tu racja. Granice są bardzo szerokie, a producent zawsze będzie
kombinował jak oszczędzić na kosztach produkcji. Dla uzytkownika wydanie
50PLN więcej na akumulator to zwykle mały problem. Dla producenta 50PLN
x 100 tyś samochodów to jest pół miliona złotych. Nikt nie wyda takich
pieniędzy jeżeli nie musi.

--

Pozdrawiam,

Przemek




8
Data: 5 grudzień 2002, 12:03
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: kan



Rafal VFR wrote:


Zastanawiam sie skad czerpiesz swoja wiedze.
Mam przed soba mase materialow, dzieki ktorym powstaje na mojej
stronie www podstrona - wlasnie dotyczacych akumulatorow, ich kupna
doboru, Beda to napisane jak najbardziej zrozumialym i przystepnym
jezykiem rady i podstwowe wiadomosci bez zglebiania sie w chemie i
wyzsza technike. Bedzie tam rownierz kilka przeliczen z tabliczek
znamionowych alternatorow i zalecanych akumulatorow.
Ja osobiscie nie podjalbym sie tak nonszalanckiego stwierdzeniea 50 %
(!) nie ma zaczenia.

>Nie wiedziec dlaczego przyjelo sie u nas - kupic duuuuzy akumulaotr
z



Po to żeby nie mieć problemów z odpaleniem silnika jak nagle padnie
temperatura. Wytarczy taki akumulator który ma opdowiedni prąd do zakręcenia
rozrusznikiem czyli nawet -50% czasami wystarcza. Wadą większego akumulatora
jest jedynie to że wozi się dodatkowe kilogramy.




Jesli auto technicznie jest sprawne zapali przy standardowym
akumulatorze i nic wiecej mu nie trzeba. Jesli zas ktos uwaza, ze
zamontowanie wiekszego akumualtora to zamiast rgulacji, naprawy czy
tez wymiany czegos najlepsze rozwiazanie to nie dziwi ilosc
jezdzacych auto zlomow w naszym kraju.



A nawet mniejszym jak już wcześniej zauważyłem.


Umotywuj. Poza dwu wyrazowym stwierdzeniem nie padl tu zaden argument.
Zeby daleko nie szulkac mozna sprawdzic (jest to w jakims stopniu
podobne) jaka ma zaleznosc wlozenie akumulatorka w postaci baterii R6
(np strona baterii GP) o roznej pojemnosci do tej samej ladowarki.
Producenci ladowarek podaja ta jasno i wyraznie - aletrnator nie jest
tu zadnym odstepstwem. Im wieksza pojemnosc tym wydluza sie czas
ladowania lub musi byc wiekszy prad ladownia.
Wiem ze bat R6 i akumualtor to zupelnie inna chemia i do czego innego
sluzy jednak zaleznosci pomiedzy ladowaniem, ich pradu i czasu sa w
pewnym stopniu podobne.




Tutaj zastosowałeś bezsensowane porównanie. Akumulatorki w ładowarkach
ładuję się w określonym czasie , określonym pradem wynikającym z konstrukcji
tychże aku(histereza jeśli Ci to coś mówi). Natomiast w samochodzie
akumulator ma inną kontruksję a poza tym prąd i czas ładowania jest za
każdym razem inny i na tej podstawie nie dobiera(nie da się) akumulatora.
Aku dobiera się na postawie bilansu elektrycznego w którym SZACUJE się ilość
uruchomień i przebiegi. Dlatego jeśli ktoś robi głównie krótkie przebiegi w
mieście i używa dużo odbiorników elektrycznych może odczuwać pewne braki
energii przy standardowym aku.



jednak w stadardzie jest to przewidziane co wyraznie
napisalem - "tyle a tyle" inaczej od do. Jednak zarowno min jak i max
ma jakas granice. Akumulator dedykowany danemu autu potrafi sprostac
zarowno dolnej jak i gornej granicy.



Od do wynika tylko i wyłacznie z min-prąd rozruchu, max-wymiary aku(prąd
ładowania alternatora wystarczy na bardzo duże aku)
Pozdrawiam,
kan



9
Data: 5 grudzień 2002, 13:14
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Przemysław

Rafal VFR wrote:


Uwazam, ze jeden przyklad to stanowacz malo zeby generalizowac ze fabry=


ki


oszczedzaja na kazdym gorszu.



Ocz=EAdzaj=B1, oszcz=EAdzaj=B1. Zauwa=BF, =BFe podstawowe wersje nie maj=B1=


cz=EAsto=20


nawet dywanik=F3w. ABS za dop=B3at=B1 itp.


Z tego co wlasnie wyczytuje - zasada konstrukcyjna - pojemnosc akumulat=


ora


to +/- 10 % wydajnosci alternatora. Nie jest prawda, ze w malym aucie l=


aduje


sie 80 A alternator bo :
1. jak sam stwierdziles ponizej wydatek 50 zl dla firmy to ogromne pien=


iadze


tak wiec jaki bylby sens zaoszczedzic 50 zl na akumulatorze a na
alternaatorze juz nie.



Niekoniecznie. Pro=B6ciej jest wyprodukowa=E6 100 ty=B6. alternator=F3w 8=
0Ah ni=BF=20
po 20 ty=B6. r=F3=BFnych rodzaj=F3w. Np. Mazda ma alternatory Mitsubishi =
- bo=20
tak jest taniej. Np. w 626 jest alternator 80A wielkosci po=B3owy=20
alternatora do poloneza. O ile mi wiadomo to wszystkie 626 z tamtej=20
epoki ( 88 - 92 ) mia=B3y identyczne alternatory, bez wzgl=EAdu na silnik=
=2E


2. Jest przyjete ze prad ladowania akumulatora to 10 % jego pojmnosci. =


Tak


wiec jesli przy malym akumulatorze zainstalowac alternator 80 A to prz=


y


rozladowanym akumulatorze moglo by to dopowadzic nawet do pogiecia plyt=


,


wrzenia, slowem - nie jest to dla niego korzystne, w koncu nie jest mu =


to


potrzebne.



Niekoniecznie. Przy takim pr=B1dzie momentalnie wzro=B6nie napi=EAcie na =

akumulatorze i pr=B1d spadnie.


3. Wiekszy alternetora co sie z tym wiaze wiekszy pobor pradu to wieksz=


e


opory i dzis przy tak ostrych wymogach czystosci spalin to zuplenie
nielogiczne dzialanie. Alternator w samochodzie powinien byc dostosowan=


y do


jego wielkosci (silnika). Wystarczy chcoaizby wlaczyc ogrzewanie tylnej=




szyby zeby przekonac sie jaki opor potrafi stawic alternator.



Ale nieobici=B1=BFony alternator nie stawia =BFadnego istotnego dla silni=
ka=20
oporu. Co innego obci=B1=BFony. Przy zwarciu potrafi nawet zerwa=E6 pasek=


klinowy.




Ja caly czas mowie o zalozeniu - kupujemy akumualtor do auta sprawnego
technicznie, ze sprawna instalacja elektryczna, ze sprawnym rozrusznike=


im, z


przewodami WN bez przebic itd itd. Osobiscie nie znam przypadku gdzie a=


uto


wychdzi z fabryki i zalozenie wiadomo ze nie zapali bo dlugie krecenie
spowoduje zanik iskry na swiecach.=20



Zgoda. Pamietaj jednak, =BFe producent upraszcza sobie spraw=EA przyjmuj=B1=
c=20
pewne za=B3o=BFenia. Nikt nie zak=B3ada mrozu - 25C. W Europie jest to ba=
rdzo=20
rzadkie. Praktyka pokazuje, =BFe przy takiej temperaturze wi=EAkszo=B6=E6=
=20
samochod=F3w - nawet sprawnych technicznie, uruchamia si=EA z bardzo wiel=
kim=20
trudem. Mo=BFna przeje=BCdzi=E6 i 5 lat i nigdy nie spotka=E6 takiego mro=
zu. We=20
W=B3oszech i przez 100 lat.
Inna sprawa, =BFe akumulator traci z czasem swoj=B1 pojemno=B6=E6. Zajech=
any=20
80Ah mo=BFe dzia=B3a=E6 OK, lekko zu=BFyty 40Ah mo=BFe by=E6 du=BFo za s=B3=
aby.

Nie przesadza=B3bym ze zbyt du=BFym akumulatorem - to zb=EAdny wydatek. J=
ednak=20
przy wymianie wola=B3bym porz=B1dn=B1 Centr=EA 65 Ah, ni=BF super silver =
top extra=20
Boscha 45 Ah za dwa razy takie pieni=B1dze. Wyj=B1tkiem jest tu maluch z =

pr=B1dnic=B1, kt=F3ry produkuje tak ma=B3o pr=B1du ( 16A w porywach ), =BF=
e=20
akumulator musi byc najwy=BFszej klasy, odporny na niedo=B3adowanie i=20
faktycznie nie za du=BFy.
W normalnych pojazdach traktowa=B3bym zalecenia producenta jako punkt=20
odniesienia, nie jak wyroczni=EA.




--=20

Pozdrawiam,

Przemek


10
Data: 5 grudzień 2002, 13:25
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Rafal VFR


>
> >Nie wiedziec dlaczego przyjelo sie u nas - kupic duuuuzy akumulaotr
> z

Po to żeby nie mieć problemów z odpaleniem silnika jak nagle padnie
temperatura. Wytarczy taki akumulator który ma opdowiedni prąd do


zakręcenia


rozrusznikiem czyli nawet -50% czasami wystarcza. Wadą większego


akumulatora


jest jedynie to że wozi się dodatkowe kilogramy.



No przeciez napisalem kila postow wyzej dlaczego wkaldania wiekszego
akumulatora nie zawsze sie oplaca. Jesli uwazasz, ze to tylko kilka kilko
wiecej to po prostu podzielasz poglad ze maly samochod z "malym"
alternatorem bez zadnego probleu doladuje duzy akumulator. Idac tym tropem -
najprosciej kupic ladowarek motocyklowa zqa kilka zloty i ladowac duze
samochodwe akumulatory. To oczywiscie skrajnosc - ale staram sie tylko w
logiczny sposob udowodnic, ze jesli ktos uwaza, ze np do Golfa II TD sluszne
jest wkladanie akumulatora 100 Ah - nie istotny jest dla naszych rozwaza
prad rozruchu, to popelnia blad. Alternator o mocy 60 A bedzie musial sie tu
sporo narobic zeby to cos naladowac i nie jest pewne czy wystarczy mu na to
czasu. Jesli dodatkowo kupujemy taki bo auto dlugo "kreci" to fundujemy mu
spore rozladowanie bez mozliwosci doladowania. Przyczyna takiego stanu
rzeczy nie jest akumulator tylko silnik - akumulator jest przyczyna
niedomagania silnika ! Jasne - mozna jechac w trase, zrobic 200 czy 300 km i
on sie doladuje ale nie jest to takze doladuje sie zawsze i natychmiast.
Doladuje sie znacznie wolniej.
NIe bez kozeru taki koncer ja VW do samochodow policyjnych oraz innych sluzb
miejskich stosuje wiekszy bo 90 A alternator jak i wieksza baterie.
Oczywiscie nawet taki przyklad nie zmieni podejscia do sprawy - bo co to
taka fabryka - my - przeciez wiemy lepiej.


> Wiem ze bat R6 i akumualtor to zupelnie inna chemia i do czego innego
> sluzy jednak zaleznosci pomiedzy ladowaniem, ich pradu i czasu sa w
> pewnym stopniu podobne.


Tutaj zastosowałeś bezsensowane porównanie. Akumulatorki w ładowarkach
ładuję się w określonym czasie , określonym pradem wynikającym z


konstrukcji


tychże aku(histereza jeśli Ci to coś mówi). Natomiast w samochodzie
akumulator ma inną kontruksję a poza tym prąd i czas ładowania jest za
każdym razem inny i na tej podstawie nie dobiera(nie da się) akumulatora.
Aku dobiera się na postawie bilansu elektrycznego w którym SZACUJE się


ilość


uruchomień i przebiegi. Dlatego jeśli ktoś robi głównie krótkie przebiegi


w


mieście i używa dużo odbiorników elektrycznych może odczuwać pewne braki
energii przy standardowym aku.



To nie jeste bezsensowne porownanie a przyklad - a to zasadnicz roznica.
Napisalem wyraznie ze istnieje podobna zaleznosc a roznice wynikac moga
jesli chodzi o czas i zeby dalej nie szukac najproscie spojrzec na strone
GP. Tam okreslona ladowarka ma okreslony (szacowny) czas dla okreslonej
pojemnosci baterii. Czyli: ladowarka ma taki max wydatek i dlatego chcac
naladowac baterie o wiekszej pojemnosci potrzeba wiecej czasu. Taka sama max
wydajnosc jest rownierz w alternatorze bo przeciez nie jest on nieskonczonym
zrodlem pradu. Jak pisalem wczeniej zasada przy konstruktorow mowi -
akumulator to ok 10 % na + lub - wydatku alternatora. Tyl analogicznym
przykladem chcialem wytlumaczyc najprosciej - poniewaz widac to przejrzyscie
na stronie www, ze wstawienie wiekszego akumulatora moze niegwarantowac jego
doladowania i co w konsekwencji - jego znacznie krotszego zywota. Jako nowy
oczywiscie pokreci on znacnzie dluzej, jako wiecznie niedoladony - pytanii
tylko jak dlugo.
Ja nie wiedziec dlaczego mam uwazam auto w dobrym stanie technicznym,
akumulator bosch silver i idzie juz 3 zima i jakos zapalam. Jesli auto nie
chce, bo temp spada juz bardzo nisko - to nawet roku temu drugi podlaczony
nie dal rady.Trzeba bylo wstawic auto do cieplego garazu. Oczywiscie
najprosciej jest wyladowac akumulaotr przy probie rozruchu i wine skierowac
wlasnie na niego - bo przeciez krecil tylko 2 minuty. A auto - sprawne
owszem pokreci "ciezej" i dluzej w zimie ale jesli rozruch ma nastapic to
nastapi a odstepstwa od tego wystapia zawsze ale przy wyborze akumulatora do
sprawnego auta powinny byc po prostu pomijane. NIe powinny byc argumentem
koncowym. To niedorzeczne zeby taki argument mogl miec decydujacy wplyw przy
zakupie.

RK




> jednak w stadardzie jest to przewidziane co wyraznie
> napisalem - "tyle a tyle" inaczej od do. Jednak zarowno min jak i max
> ma jakas granice. Akumulator dedykowany danemu autu potrafi sprostac
> zarowno dolnej jak i gornej granicy.

Od do wynika tylko i wyłacznie z min-prąd rozruchu, max-wymiary aku(prąd
ładowania alternatora wystarczy na bardzo duże aku)
Pozdrawiam,
kan






11
Data: 5 grudzień 2002, 14:07
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Rafal VFR


Użytkownik.

Oczędzają, oszczędzają. Zauważ, że podstawowe wersje nie mają często
nawet dywaników. ABS za dopłatą itp.

ABS jest jako dodatek, nie jest to elememt niezbedny do spranego poruszania
sie auta.


Niekoniecznie. Prościej jest wyprodukować 100 tyś. alternatorów 80Ah niż
po 20 tyś. różnych rodzajów. Np. Mazda ma alternatory Mitsubishi - bo
tak jest taniej. Np. w 626 jest alternator 80A wielkosci połowy
alternatora do poloneza. O ile mi wiadomo to wszystkie 626 z tamtej
epoki ( 88 - 92 ) miały identyczne alternatory, bez względu na silnik.

A VW jest inaczej - zreszta wydaje mi sie ze do ladu nie dojdziemy
przekonywujac sie ktora firma ma wikesza game alternatorow :-)


2. Jest przyjete ze prad ladowania akumulatora to 10 % jego pojmnosci. Tak
wiec jesli przy malym akumulatorze zainstalowac alternator 80 A to przy
rozladowanym akumulatorze moglo by to dopowadzic nawet do pogiecia plyt,
wrzenia, slowem - nie jest to dla niego korzystne, w koncu nie jest mu to
potrzebne.



Niekoniecznie. Przy takim prądzie momentalnie wzrośnie napięcie na
akumulatorze i prąd spadnie.

Tu sie musze zgodzic - zle napisalem.


3. Wiekszy alternetora co sie z tym wiaze wiekszy pobor pradu to wieksze
opory i dzis przy tak ostrych wymogach czystosci spalin to zuplenie
nielogiczne dzialanie. Alternator w samochodzie powinien byc dostosowany


do


jego wielkosci (silnika). Wystarczy chcoaizby wlaczyc ogrzewanie tylnej
szyby zeby przekonac sie jaki opor potrafi stawic alternator.



Ale nieobiciążony alternator nie stawia żadnego istotnego dla silnika
oporu. Co innego obciążony. Przy zwarciu potrafi nawet zerwać pasek klinowy.

Tu tez fakt, jednak na przykladzie VW wiem zejest inaczej - jest wiele
roznych aleternatorow.


Ja caly czas mowie o zalozeniu - kupujemy akumualtor do auta sprawnego
technicznie, ze sprawna instalacja elektryczna, ze sprawnym rozrusznikeim,


z


przewodami WN bez przebic itd itd. Osobiscie nie znam przypadku gdzie auto
wychdzi z fabryki i zalozenie wiadomo ze nie zapali bo dlugie krecenie
spowoduje zanik iskry na swiecach.



Zgoda. Pamietaj jednak, że producent upraszcza sobie sprawę przyjmując
pewne założenia. Nikt nie zakłada mrozu - 25C. W Europie jest to bardzo
rzadkie. Praktyka pokazuje, że przy takiej temperaturze większość
samochodów - nawet sprawnych technicznie, uruchamia się z bardzo wielkim
trudem. Można przejeździć i 5 lat i nigdy nie spotkać takiego mrozu. We
Włoszech i przez 100 lat.
Inna sprawa, że akumulator traci z czasem swoją pojemność. Zajechany
80Ah może działać OK, lekko zużyty 40Ah może być dużo za słaby.

Nie przesadzałbym ze zbyt dużym akumulatorem - to zbędny wydatek. Jednak
przy wymianie wolałbym porządną Centrę 65 Ah, niż super silver top extra
Boscha 45 Ah za dwa razy takie pieniądze. Wyjątkiem jest tu maluch z
prądnicą, który produkuje tak mało prądu ( 16A w porywach ), że
akumulator musi byc najwyższej klasy, odporny na niedoładowanie i
faktycznie nie za duży.
W normalnych pojazdach traktowałbym zalecenia producenta jako punkt
odniesienia, nie jak wyrocznię.

To nie jest tak ze ja bron boze jestem przeciwnikiem jw Zamian z 45 na 60. Z
przykladow wiem, ze u Arka w akuserwisie kupuje sie akumulatory 75 %, 100 %
i jeszcze wieksze. Byc moze z tego wyniknelo nieporozumienie. Generalnie ja
staram sie miec tak poustawiane auto jak radzi fabryka lub slucham rad
sowjego mechanika - czlowieka ktory robil mi moje auto od podstaw, do
ktorego mam ogromny margines zaufania i gdyby nie fakt ze jest drogi
polecilbym go wszystkim.
Rafal




--

Pozdrawiam,

Przemek




12
Data: 5 grudzień 2002, 14:35
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: kan

Rafal VFR wrote:


No przeciez napisalem kila postow wyzej dlaczego wkaldania wiekszego
akumulatora nie zawsze sie oplaca. Jesli uwazasz, ze to tylko kilka
kilko wiecej to po prostu podzielasz poglad ze maly samochod z "malym"
alternatorem bez zadnego probleu doladuje duzy akumulator. Idac tym
tropem - najprosciej kupic ladowarek motocyklowa zqa kilka zloty i
ladowac duze samochodwe akumulatory. To oczywiscie skrajnosc - ale



A ty myślisz że jaką wydajnośc ma większość ładowarek akumulatorowych?


staram sie tylko w logiczny sposob udowodnic, ze jesli ktos uwaza, ze
np do Golfa II TD sluszne jest wkladanie akumulatora 100 Ah - nie
istotny jest dla naszych rozwaza prad rozruchu, to popelnia blad.
Alternator o mocy 60 A bedzie musial sie tu sporo narobic zeby to cos


^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^



Kreujesz się na naukowca z profesjonalnym podejściem a piszesz takie bzdury.


naladowac i nie jest pewne czy wystarczy mu na to czasu. Jesli
dodatkowo kupujemy taki bo auto dlugo "kreci" to fundujemy mu spore
rozladowanie bez mozliwosci doladowania. Przyczyna takiego stanu
rzeczy nie jest akumulator tylko silnik - akumulator jest przyczyna
niedomagania silnika ! Jasne - mozna jechac w trase, zrobic 200 czy
300 km i on sie doladuje ale nie jest to takze doladuje sie zawsze i
natychmiast. Doladuje sie znacznie wolniej. NIe bez kozeru taki
koncer ja VW do samochodow policyjnych oraz innych sluzb miejskich
stosuje wiekszy bo 90 A alternator jak i wieksza baterie. Oczywiscie
nawet taki przyklad nie zmieni podejscia do sprawy - bo co to taka
fabryka - my - przeciez wiemy lepiej.



A niby dlaczego? Jakiś wyjątek?



To nie jeste bezsensowne porownanie a przyklad - a to zasadnicz
roznica. Napisalem wyraznie ze istnieje podobna zaleznosc a roznice
wynikac moga jesli chodzi o czas i zeby dalej nie szukac najproscie
spojrzec na strone GP. Tam okreslona ladowarka ma okreslony
(szacowny) czas dla okreslonej pojemnosci baterii. Czyli: ladowarka
ma taki max wydatek i dlatego chcac naladowac baterie o wiekszej
pojemnosci potrzeba wiecej czasu. Taka sama max wydajnosc jest
rownierz w alternatorze bo przeciez nie jest on nieskonczonym zrodlem
pradu. Jak pisalem wczeniej zasada przy konstruktorow mowi -
akumulator to ok 10 % na + lub - wydatku alternatora. Tyl



Ale bzdury. Jesli by tak było to dlaczego "konstruktorzy" dają raz aku 45Ah
a raz 60Ah przy tym samym alternatorze o maks prądzie 60 A.


analogicznym przykladem chcialem wytlumaczyc najprosciej - poniewaz
widac to przejrzyscie na stronie www, ze wstawienie wiekszego
akumulatora moze niegwarantowac jego doladowania i co w konsekwencji
- jego znacznie krotszego zywota. Jako nowy oczywiscie pokreci on
znacnzie dluzej, jako wiecznie niedoladony - pytanii tylko jak dlugo.



A dlaczego ma być niedoładowany. Alternator uzupełniania tylko ubytki
energii przy rozruchu. A one są takie same niezaleznie od wielkości aku. Nie
ma możliwości aby przy poprawnie działającym alternatorze nie doładować
akumulatora nawet 100Ah.


Ja nie wiedziec dlaczego mam uwazam auto w dobrym stanie technicznym,
akumulator bosch silver i idzie juz 3 zima i jakos zapalam. Jesli
auto nie chce, bo temp spada juz bardzo nisko - to nawet roku temu
drugi podlaczony nie dal rady.Trzeba bylo wstawic auto do cieplego
garazu. Oczywiscie najprosciej jest wyladowac akumulaotr przy probie
rozruchu i wine skierowac wlasnie na niego - bo przeciez krecil tylko
2 minuty. A auto - sprawne owszem pokreci "ciezej" i dluzej w zimie
ale jesli rozruch ma nastapic to nastapi a odstepstwa od tego
wystapia zawsze ale przy wyborze akumulatora do sprawnego auta
powinny byc po prostu pomijane. NIe powinny byc argumentem koncowym.
To niedorzeczne zeby taki argument mogl miec decydujacy wplyw przy
zakupie.



Nie twierdzę że mniejszy akumulator nie wystarczy tylko że można stosować
dużo większbez obawy o niedoładowanie i krótszy czas eksploatacji. A trzy
lata dla akumulatora to żadna sensacja. W DF rodziców akumulator Centry
wytrzymywał po 6-7lat. A poza tym sam twierdziłeś że jak nie zapala to
należy jechać na regulację bo taki samochód to złom a ja nawet Df zapalałem
przy -25 bez żadnych problemów(nawet mimo rewelacyjnego oleju Selectol
Specjal ;) )
Pozdrawiam,
kan



13
Data: 5 grudzień 2002, 16:04
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: Przemysław

Rafal VFR wrote:


To nie jest tak ze ja bron boze jestem przeciwnikiem jw Zamian z 45 na =


60. Z


przykladow wiem, ze u Arka w akuserwisie kupuje sie akumulatory 75 %, 1=


00 %


i jeszcze wieksze. Byc moze z tego wyniknelo nieporozumienie. Generalni=


e ja


staram sie miec tak poustawiane auto jak radzi fabryka lub slucham rad
sowjego mechanika - czlowieka ktory robil mi moje auto od podstaw, do
ktorego mam ogromny margines zaufania i gdyby nie fakt ze jest drogi
polecilbym go wszystkim.
Rafal
=20



No to mamy kompromis :-) Kupujemy akumulator taki jak zalecany, albo=20
troch=EA wi=EAkszy, bez przeginania. Ja nie przewidzia=B3em, ze kto=B6 mo=
=BFe=20
wpa=B6=E6 na pomys=B3 zapakowania do auta akumulatora 100% wi=EAkszego ni=
z=20
przewidzia=B3a fabryka. W takiej sytuacji ( np. 90Ah w miejsce 45Ah ) to =

rzeczywi=B6cie mo=BFe on byc wiecznie niedo=B3adowany.
W p=F3=BCnych latach 70-tych ojciec w fiacie mia=B3 aku od jakiej=B6 ci=EA=
=BFar=F3wki.=20
Po rozmiarach s=B1dz=B1c to ze 120 Ah jak nic. Oczywi=B6cie je=BCdzi=B3o =
toto w=20
baga=BFniku. Resory wzmocnione. Co noc do=B3adowanie w gara=BFu ma=B3ym p=
r=B1dem.=20
Ale wtedy nie by=B3o w Polsce hipermarket=F3w i pracuj=B1c w PKS'ie=20
skombinowa=B3 taki jaki sie uda=B3o. Zreszt=B1 wtedy nawet borygo by=B3o =

rarytasem. Spuszczanie wody na noc to by=B3a normalna czynno=B6=E6 eksplo=
atacyjna.
BTW czy kto=B6 co=B6 wie o aku Magneti-Marelli ? Kupi=B3em ten z=B3om rok=


temu=20


by jako=B6 wr=F3ci=E6 z Elbl=B1ga z padni=EAtym alternatorem. Niby 60Ah, =
ale kr=EAci=20
rozrusznikiem w Ma=BCdzie jako=B6 tak anemicznie. Rozrusznik ma nowe=20
szczotki. Czy=BFby si=EA ko=F1czy=B3 ? Cena by=B3a podejrzana: 200PLN, al=
e nie=20
mia=B3em wyj=B6cia - ma=B3o czasu i unieruchomione auto 80km od domu.


--=20

Pozdrawiam,

Przemek


14
Data: 8 grudzień 2002, 13:11
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: jfox@poczt

On Thu, 5 Dec 2002 14:07:18 +0100, Rafal VFR wrote:


Oczędzają, oszczędzają. Zauważ, że podstawowe wersje nie mają często
nawet dywaników. ABS za dopłatą itp.
ABS jest jako dodatek, nie jest to elememt niezbedny do spranego poruszania
sie auta.



Oj, w RFN maja juz inne zdanie :-)


Niekoniecznie. Prościej jest wyprodukować 100 tyś. alternatorów 80Ah niż
po 20 tyś. różnych rodzajów. Np. Mazda ma alternatory Mitsubishi - bo
tak jest taniej.



Bo alternatory robia firmy od elektryki, a nie od samochodow :-)


Inna sprawa, że akumulator traci z czasem swoją pojemność. Zajechany
80Ah może działać OK, lekko zużyty 40Ah może być dużo za słaby.



Dokrecilem kiedys aku do 5Ah. Ciagle zapalal ... ale raz zapomnialem
swiatla zgasic :-)


Nie przesadzałbym ze zbyt dużym akumulatorem - to zbędny wydatek. Jednak
przy wymianie wolałbym porządną Centrę 65 Ah, niż super silver top extra
Boscha 45 Ah za dwa razy takie pieniądze.



A co powiesz o super Exide, 50Ah, 1000A pradu ? Dopuszczalne ladowanie

100A :-)


Wyjątkiem jest tu maluch z
prądnicą, który produkuje tak mało prądu ( 16A w porywach ), że
akumulator musi byc najwyższej klasy, odporny na niedoładowanie i
faktycznie nie za duży.



Odwrotnie - jak najwiekszy. Moze wtedy pozwoli przejezdzic caly
okres obowiazkowych swiatel bez doladowania.


Generalnie ja
staram sie miec tak poustawiane auto jak radzi fabryka lub slucham rad



Akurat pojemnosc akumulatora jest w tych radach najmniej istotna.

J.


15
Data: 8 grudzień 2002, 13:11
Temat:

Re: Jaki akumulator?

Autor: jfox@poczt

On Thu, 5 Dec 2002 13:25:26 +0100, Rafal VFR wrote:


No przeciez napisalem kila postow wyzej dlaczego wkaldania wiekszego
akumulatora nie zawsze sie oplaca. Jesli uwazasz, ze to tylko kilka kilko
wiecej to po prostu podzielasz poglad ze maly samochod z "malym"
alternatorem bez zadnego probleu doladuje duzy akumulator.



Jesli to jest prawdziwy samochod, a nie maluch, to bez problemu ..


Idac tym tropem -
najprosciej kupic ladowarek motocyklowa zqa kilka zloty i ladowac duze
samochodwe akumulatory.



Tez sie da. Dluzej potrwa, ale sie da. Oczywiscie nie dostrzegasz
roznicy pomiedzy wydajnoscia 1A, 5A, 40A czy 80A ..


To oczywiscie skrajnosc - ale staram sie tylko w
logiczny sposob udowodnic, ze jesli ktos uwaza, ze np do Golfa II TD sluszne
jest wkladanie akumulatora 100 Ah - nie istotny jest dla naszych rozwaza
prad rozruchu, to popelnia blad. Alternator o mocy 60 A bedzie musial sie tu
sporo narobic zeby to cos naladowac



Ale to tylko raz.


Jesli dodatkowo kupujemy taki bo auto dlugo "kreci" to fundujemy mu
spore rozladowanie bez mozliwosci doladowania.



I co proponujesz - wsadzic 50Ah ?
Myslisz ze na takim bedzie krocej krecil ?


NIe bez kozeru taki koncer ja VW do samochodow policyjnych oraz innych sluzb
miejskich stosuje wiekszy bo 90 A alternator jak i wieksza baterie.



Radiostacja, koguty, suszarka, video - troche pradu zra ponad miare.


Ja nie wiedziec dlaczego mam uwazam auto w dobrym stanie technicznym,
akumulator bosch silver i idzie juz 3 zima i jakos zapalam.



I czego to ma dowodzic ? To jest calkiem normalne dla aku.
Niemal dowolnego aku ..


J.



Tematy powiązane z Jaki akumulator?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24