otopr.pl Grupy dyskusyjne Kastrowanie psa

Kastrowanie psa

1
Data: 28 marzec 2002, 14:44
Temat:

Kastrowanie psa

Autor: Macius

Ludzie, odpowiedzi jest kupe, dzieki, ale nic z nich nie wynika. Klocicie
sie tylko z Plaszczyca - naprawde mikt nie ma doswiadczen? I nie chodzi mi o
sterylizacje psa, ale ograniczniee jego popedu

Pozdrawiam

macius@kasier.ozzl.org.pl




2
Data: 28 marzec 2002, 14:59
Temat:

Re: Kastrowanie psa

Autor: Magdalena

"Macius" wrote in
news:a7v6mv$g51$1@news.tpi.pl:


Ludzie, odpowiedzi jest kupe, dzieki, ale nic z nich nie
wynika. Klocicie sie tylko z Plaszczyca - naprawde mikt nie
ma doswiadczen? I nie chodzi mi o sterylizacje psa, ale
ograniczniee jego popedu



Moze nie sledzilam dokladnie dyskusji, ale odnioslam wrazenie,
ze dostales odpowiedz (poza awantura). Jak pies na prawde
sprawia ci klopoty - ucieka za sukami z cieczka lub probuje
sobie ulzyc na twojej nodze/meblach/czymkolwiek innym i zadarza
mu sie to czesto to powinienes rozwazyc sterylizacje. I nie ma
reguly jak zmieni sie charakter twojego pupila.

3
Data: 28 marzec 2002, 15:57
Temat:

Re: Kastrowanie psa

Autor: Adam Płasz

Macius wrote:


Ludzie, odpowiedzi jest kupe, dzieki, ale nic z nich nie wynika. Klocicie
sie tylko z Plaszczyca - naprawde mikt nie ma doswiadczen? I nie chodzi mi o
sterylizacje psa, ale ograniczniee jego popedu



Masz dwie możliwości - albo hormonalnie, albo ciąć.

Jeszcze jakies pytania?


--


___________ (R)


/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688


___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa


_______/ /_ IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/


___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313

4
Data: 28 marzec 2002, 16:29
Temat:

Re: Kastrowanie psa

Autor: Mała Mi?=


Użytkownik "Adam Płaszczyca" napisał ...


/.../ I nie chodzi mi o
> sterylizacje psa, ale ograniczniee jego popedu

Masz dwie możliwości - albo hormonalnie, albo ciąć.



Też niekoniecznie.
To że pies zwiewa i na parę godzin słuch po nim ginie
niekoniecznie musi znaczyć, że pobiegł za suką
i świadczyć o jego bardzo wybujałym temperamencie.
Mógł zwiać, bo potrzebuje ruchu i nowych wrażeń,
których własne podwórko nie może dostarczyć.
Proponowałabym zacząć od codziennych długich spacerów,
na których pies się swobodnie wybiega, a oprócz tego
poćwiczy posłuszeństwo i np. aportowanie,
i zobaczyć, czy po takim spacerze nadal będzie kombinował,
jak tu zwiać, czy też syty wrażeń rozmaitych pogrąży się
po prostu w błogim lenistwie.

Pozdrawiam !
Mała Mi

******************
M. Ginter - "Co ja zrobię, że tak bardzo podoba mi się
wszystko co rasowe. I koń, i pies, i mężczyzna".
http://pinczerki.republika.pl




5
Data: 28 marzec 2002, 19:20
Temat:

Re: Kastrowanie psa

Autor: Aniela



--
Użytkownik "Macius" napisał w wiadomości
news:a7v6mv$g51$1@news.tpi.pl...


Ludzie, odpowiedzi jest kupe, dzieki, ale nic z nich nie wynika. Klocicie
sie tylko z Plaszczyca - naprawde mikt nie ma doswiadczen? I nie chodzi mi


o


sterylizacje psa, ale ograniczniee jego popedu



Jak widze jednak czytasz ale chyba nie bardzo interesuja Ciebie te konkretne
wypowiedzi.
Jesli uwazasz, ze to wszystko z psem czyni poped, to juz przeciez raz
napisalam co powinno pomoc.
O tyle mam doswiadczenie, ze naocznie w schronisku mam okazje obserwowac
rozne psy kastraty ale szczególnie takiego kastrata-rezydenta.
W warszawskim schronisku TERAZ robi sie pelna kontrole populacji zwierzat,
czyli i kastruje sie psy!
Ten pies, z TYPOWEGO psa lazegi, ktory pokonywal wszystkie przeszkody i
biegal "zwiedzac swiat i.t.p" zrobil sie psem naprawde rezydent co tez nie
znaczy,ze lezy i ma wszystko gdzies. Jest teraz psem, kotremu ZALEZY na
towarzystwie z ludzmi! Przeciez o to Tobie chodzi, prawda? Aby byl Twoim
psem a nie psem ulicy!
W grupie klikierowej tez sa dziewczyny, ktore maja swoje psy kastraty i tez
nic nie mowily aby pies przestal byc psem. Uwazaja, ze taki pies ma swietny
kontakt z opiekunem a o to chyba tobie chodzi a nie szukanie psa czy tez
nieznalezienie go, nie mowic o gorszym.
Anka




macius@kasier.ozzl.org.pl









6
Data: 29 marzec 2002, 11:33
Temat:

Re: Kastrowanie psa

Autor: kokor




... albo ciąć.


dla pewnosci lapki

Papa
kokor




7
Data: 29 marzec 2002, 14:37
Temat:

Re: Kastrowanie psa - konkrety

Autor: Anka

Mam kastrowanego psa od 2 lat.

Dla wyjasnienie - wycielam go, bo uwazam, ze tak jest lepiej dla mnie (bo
nie mam klopotow z cieczkami okolicznych suczek, a poped mial niezwykle
silny) i dla niego (bo Turid Rugaas tak mowi, bo nie widze powodow, aby go
narazac na skutki silnego popedu, ciagle jakas suczka ma ruje, a kryc by i
tak nigdy nie kryl itd).

- pies traci poped po okolo 1-2 miesiacach

- moze spokojnie bawic sie z sukami w rui (czasem mu sie cos przypomni ;-)

- jest taki jak przed kastracja - wcale nie zauwazylam, aby inne psy
przestaly go szanowac, stosunki z innymi psami w normie - no, moze odrobine
mniej wyrywny do bitki :-)

- nasze kontakty nawet sie polepszyly - nie mam juz konkurencji pachnacej

- trzeba uwzglednic przy karmieniu, ze metabolizm ulega zmianie i latwo psa
utuczyc (ale tuczy zawsze nadmiar pokarmu a nie brak jajek)

- jestem bardzo zadowolona i nastepnego psa wykastruje bez zadnych emocji

- zaprzeczam jakoby jakikolwiek pies smial go traktowac jak suke :-)

- szczeka basowo jak przed...


Czy cos jeszcze chcesz wiedziec ?


Anka




Tematy powiązane z Kastrowanie psa:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24