otopr.pl Grupy dyskusyjne Kiedy przychodzi zajczek...

Kiedy przychodzi zajczek...

1
Data: 20 marzec 2008, 00:45
Temat:

Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek Wójt

.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...

Pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

2
Data: 20 marzec 2008, 00:58
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek P. <

Jarek Wójtowicz wrote:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich
wymieniala mi inny dzien, tak ze juz sam zglupialem...




Aleocosierozchodzi? Jakieś nowe święto konsumpcyjne zostało
stworzone? Coś jak lansowane przez komórkoidów prezenty "na nowy
rok"?

J.


3
Data: 20 marzec 2008, 01:09
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek Wójt

Jarek P. napisał(a):



Aleocosierozchodzi? Jakieś nowe święto konsumpcyjne zostało
stworzone? Coś jak lansowane przez komórkoidów prezenty "na nowy
rok"?



Ty jakiś niedzisiejszy... Zajączek przychodzi do dzieci z prezentami od dawien
dawna...

J.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

4
Data: 20 marzec 2008, 01:10
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: maya1st

Jarek Wójtowicz pisze:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



Zajączek? Przychodzi? :-O

Z tego co wiem, zajączka samemu trzeba upolować lub ewentualnie kupić w
jakimś Kole Łowieckim i dopiero go na pasztet przerabiać. Polecam go
najpierw zamrozić przed oprawieniem, wtedy mięsko jest delikatniejsze.

M.

5
Data: 20 marzec 2008, 01:13
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: maya1st


Ty jakiś niedzisiejszy... Zajączek przychodzi do dzieci z prezentami od dawien
dawna...



Poważnie? :-O To ja musiałam być bardzo niegrzeczna, bo do mnie ani razu
nie przyszedł. I chyba mam paskudne dzieci, złe i niedobre, bo u nich
też nigdy zajączka z prezentami nie było. ;(

Już wiem! My zawsze byliśmy grzeczni, ale on nie przyszedł, bo zawsze
się bał tego przerobienia na pasztet! :P

M.

6
Data: 20 marzec 2008, 01:34
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: maya1st

Jarek P. pisze:


Jarek Wójtowicz wrote:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich
wymieniala mi inny dzien, tak ze juz sam zglupialem...




Aleocosierozchodzi? Jakieś nowe święto konsumpcyjne zostało stworzone?
Coś jak lansowane przez komórkoidów prezenty "na nowy rok"?



Ja o takim święcie konsumpcyjnym jeszcze nie słyszałam, ale
marketingowcy Zająca z prezentami mogą próbować nam wcisnąć, jako
staropolską tradycję.

Ten post to jakieś wstępne badanie rynku zapewne, jak rodzice będą na to
reagować, ilu słyszało, ilu nie, ilu obchodzi itd... za rok pewnie
będzie ostrzejsza kampania.

M.

7
Data: 20 marzec 2008, 01:44
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek Wójt

maya1st napisał(a):


Ja o takim święcie konsumpcyjnym jeszcze nie słyszałam, ale
marketingowcy Zająca z prezentami mogą próbować nam wcisnąć, jako
staropolską tradycję.

Ten post to jakieś wstępne badanie rynku zapewne, jak rodzice będą na to
ro eagować, ilu słyszało, ilu nie, ilu obchodzi itd... za rok pewnie
będzie ostrzejsza kampania.



A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko Died Maroz i
to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...

J.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

8
Data: 20 marzec 2008, 01:54
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: maya1st

Jarek Wójtowicz pisze:


A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko Died Maroz i
to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...



Jeśli Mazowieckie zaliczyć do Polski B, to niewątpliwie masz rację. :D

M.

9
Data: 20 marzec 2008, 02:44
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek Wójt

maya1st napisał(a):


Jarek Wójtowicz pisze:
> A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko Died Maroz
i
> to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...

Jeśli Mazowieckie zaliczyć do Polski B, to niewątpliwie masz rację. :D

M.



No dokładnie... Tzw. ściana wschodnia, zwana Kongresówką, czyli PL B.

J.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

10
Data: 20 marzec 2008, 02:48
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek Wójt

maya1st napisał(a):


Jarek Wójtowicz pisze:
> A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko Died Maroz
i
> to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...

Jeśli Mazowieckie zaliczyć do Polski B, to niewątpliwie masz rację. :D



No dokładnie... Tzw. ściana wschodnia, zwana Kongresówką, czyli PL B.

J.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

11
Data: 20 marzec 2008, 07:00
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Khaira

Zza krzaków wychynęło dziwne stworzenie, przedstawiło się jako Jarek
Wójtowicz i wyskrzeczało:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



W centralnej Polsce zjawisko zajączka raczej nie występuje. My
odziedziczyliśmy zająca po przodkach z Pyrlandii i on przychodzi po
śniadaniu wielkanocnym (w niedzielę). Nie przynosi prezentów tylko
słodycze, których na dodatek trzeba samemu poszukać, bo sprytny zwierzak
chowa je w dziwnych miejscach :)


--
Khaira i Matylda (24.06.05)

12
Data: 20 marzec 2008, 07:32
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: mz


Użytkownik "Khaira" napisał w wiadomości
news:frsuk5$9e5$1@atlantis.news.neostrada.pl...


Zza krzaków wychynęło dziwne stworzenie, przedstawiło się jako Jarek
Wójtowicz i wyskrzeczało:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi
inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



W centralnej Polsce zjawisko zajączka raczej nie występuje. My
odziedziczyliśmy zająca po przodkach z Pyrlandii i on przychodzi po
śniadaniu wielkanocnym (w niedzielę). Nie przynosi prezentów tylko
słodycze, których na dodatek trzeba samemu poszukać, bo sprytny zwierzak
chowa je w dziwnych miejscach :)


Dokładnie
W zachodniopomorskim też tak jest


13
Data: 20 marzec 2008, 08:36
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Maciek


Użytkownik "Jarek Wójtowicz"
napisał w wiadomości news:frs8j6$c8a$1@inews.gazeta.pl...


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich
wymieniala mi inny dzien, tak ze juz sam zglupialem...



A co to jest ten zajączek?... Do mnie nigdy
takie coś nie przyszło. Albo zamaskowało się
tak skutecznie, że nie rozpoznałem. :(


Maciek


14
Data: 20 marzec 2008, 08:54
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek Wójt

Khaira napisał(a):


W centralnej Polsce zjawisko zajączka raczej nie występuje. My
odziedziczyliśmy zająca po przodkach z Pyrlandii i on przychodzi po
śniadaniu wielkanocnym (w niedzielę). Nie przynosi prezentów tylko
słodycze, których na dodatek trzeba samemu poszukać, bo sprytny zwierzak
chowa je w dziwnych miejscach :)



A bo u nas dzieci jeszcze za małe i nie wiedzą co to słodycze. Dlatego dostają
jakąś inną drobnicę. Ale już niedługo pewnie się dowiedzą co to jest...

J.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

15
Data: 20 marzec 2008, 08:57
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Kate


Użytkownik "Jarek Wójtowicz" napisał w
wiadomości news:frs8j6$c8a$1@inews.gazeta.pl...


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala
mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



Ja z Wawy jestem i u mnie zawsze zajączek był - przychodził w nocy i
zostawiał prezenty w butach - a można je było znaleźć w niedzielny poranek
:) Spryciarza nigdy nie udało się złapać i na pasztet przerobić, zresztą
nie kalkulowało się to - w końcu święta są co rok :)

--
Kate ze szkrabami :)


16
Data: 20 marzec 2008, 08:57
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek Wójt

Maciek napisał(a):


Użytkownik "Jarek Wójtowicz"
napisał w wiadomości news:frs8j6$c8a$1@inews.gazeta.pl...
> .. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich
> wymieniala mi inny dzien, tak ze juz sam zglupialem...

A co to jest ten zajączek?... Do mnie nigdy
takie coś nie przyszło. Albo zamaskowało się
tak skutecznie, że nie rozpoznałem. :(



Albo urodziłeś się w nieodpowiedniej części Polski... ;-)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaj%C4%85c_wielkanocny

J.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

17
Data: 20 marzec 2008, 09:08
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Stalker

mz pisze:


Nie przynosi prezentów tylko
słodycze, których na dodatek trzeba samemu poszukać, bo sprytny
zwierzak chowa je w dziwnych miejscach :)


Dokładnie
W zachodniopomorskim też tak jest



Swego czasu, kiedy jeszcze pory roku miały swoje obowiązki
i się ich trzymały, my za tym zajączkiem biegaliśmy "po lesie" :-)
Ale to chyba była taka dodatkowa atrakcja wprowadzona przez rodziców,
trochę wcześniej chowali w lesie słodycze, a później szliśmy na spacer
i oni nas na nie "kierowali" :-)

No ale jak mówię, to było wtedy, kiedy z domu wychodziło sie prosto do
lasu, a np. zima wiedziała kiedy sypać śniegiem i jeziora mrozić...

Stalker

--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/AgaTomAlbum

18
Data: 20 marzec 2008, 09:29
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Lolalny Le

maya1st pisze:


A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko Died
Maroz i to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...



Jeśli Mazowieckie zaliczyć do Polski B, to niewątpliwie masz rację. :D



I wszystko jasne. W mazowieckim (małą literą) nie ma takiego zwyczaju.
Ale na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na
pierwszy dzień szkoły.

LL


--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

19
Data: 20 marzec 2008, 09:33
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Lolalny Le

Jarek Wójtowicz pisze:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



W niedzielę wielkanocną po śniadaniu. Słodycze i drobiazgi chowa w
różnych dziwnych miejscach i można dzieciaki, żeby ich szukały - wtedy
jest chwila spokoju ;)

LL
--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

20
Data: 20 marzec 2008, 09:35
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Lolalny Le

Jarek Wójtowicz pisze:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



W niedzielę wielkanocną po śniadaniu. Słodycze i drobiazgi chowa w
różnych dziwnych miejscach i można dzieciaki wysłać, żeby ich szukały -
wtedy jest chwila spokoju ;)

LL

--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

21
Data: 20 marzec 2008, 10:00
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek P. <

Jarek Wójtowicz wrote:


A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza
tylko
Died Maroz i to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...



A ta Polska A przez kogo jest nawiedzana? Santa Claus, czy ten
czerwony żywcem z puszki cocacoli zdjęty i "HOHOHOHO" wołający co
drugie słowo? ;-)

J.


22
Data: 20 marzec 2008, 10:08
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: M&C

Lolalny Lemur pisze:




A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko
Died Maroz i to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...



Jeśli Mazowieckie zaliczyć do Polski B, to niewątpliwie masz rację. :D



I wszystko jasne. W mazowieckim (małą literą) nie ma takiego zwyczaju.
Ale na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na
pierwszy dzień szkoły.



Na Dolnym Śląski mieszkam od dziecka - żadnych zajączków nie było, "tyt"
tym bardziej. Ale na Wielkopolsce to i owszem, takowe wynalazki bywają ;p .

Marzena
--
Robótki Marzeny
http://fanturia.googlepages.com/home

23
Data: 20 marzec 2008, 10:51
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: pamana



.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...




jestem z wklp i tam przychodzil w czwartek czyli dzisiaj ,obecnie
mieszkam w lubuskim i tutaj przychodzi w niedziele .
p.

24
Data: 20 marzec 2008, 10:52
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 20 Mar 2008 09:29:49 +0100, Lolalny Lemur
wrote:


maya1st pisze:


A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko Died
Maroz i to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...



Jeśli Mazowieckie zaliczyć do Polski B, to niewątpliwie masz rację. :D



I wszystko jasne. W mazowieckim (małą literą) nie ma takiego zwyczaju.
Ale na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na
pierwszy dzień szkoły.



To chyba o jakiś alternatywny Dolny Śląsk chodzi. Ewentualnie przedwojenny.


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


25
Data: 20 marzec 2008, 10:53
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 20 Mar 2008 10:00:54 +0100, Jarek P.
wrote:


Jarek Wójtowicz wrote:


A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza
tylko
Died Maroz i to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...



A ta Polska A przez kogo jest nawiedzana? Santa Claus, czy ten
czerwony żywcem z puszki cocacoli zdjęty i "HOHOHOHO" wołający co
drugie słowo? ;-)



Ten z puszki to jest właśnie Dziadek Mróz.


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


26
Data: 20 marzec 2008, 10:54
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 20 Mar 2008 08:57:13 +0100, Kate
wrote:



Użytkownik "Jarek Wójtowicz" napisał w
wiadomości news:frs8j6$c8a$1@inews.gazeta.pl...


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala
mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



Ja z Wawy jestem i u mnie zawsze zajączek był - przychodził w nocy i
zostawiał prezenty w butach - a można je było znaleźć w niedzielny poranek



Chałwa z gumofilca... Mniam...

[...]


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


27
Data: 20 marzec 2008, 11:02
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Ewel


Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w wiadomości
news:frt7m4$k7n$3@nemesis.news.neostrada.pl...


maya1st pisze:






I wszystko jasne. W mazowieckim (małą literą) nie ma takiego zwyczaju. Ale
na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na pierwszy
dzień szkoły.



Mieszkam na Dolnym Śląsku od 1973 roku i nie słyszałam o takich zwyczajach.

Niestety.

A co to jest "Tyta" na 1 dzień szkoły ?

Pozdrawiam

Ewelina



28
Data: 20 marzec 2008, 11:10
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: złośliwa


Użytkownik "Ewel" napisał
| Mieszkam na Dolnym Śląsku od 1973 roku i nie słyszałam o takich
zwyczajach.
|
| Niestety.
|
| A co to jest "Tyta" na 1 dzień szkoły ?
|
bo to tradycja górnośląska :)

kurczę nawet ja z pomorza się spotkałam z czymś takim, a już Gliwice w
wakacje mają zalew tutek w sklepach - tylko weź to człowieku napełnij
słodyczami ;)

--
Kasia + Weronika (7-latka)
gg 181718
http://www.weronika.ckj.edu.pl


29
Data: 20 marzec 2008, 11:15
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Lolalny Le

Ewel pisze:


Mieszkam na Dolnym Śląsku od 1973 roku i nie słyszałam o takich zwyczajach.

Niestety.




Jeśli Wrocław zalicza się do Dolnego Śląska to popytaj znajomych może.
Też w opolskim zwyczaj dość powszechny z tego co zaobserwowałam.

LL


--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

30
Data: 20 marzec 2008, 11:17
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Lolalny Le

pamana pisze:


jestem z wklp i tam przychodzil w czwartek czyli dzisiaj



Hm. Nielogiczne dla mnie - w post przychodzi? Sadysta.

LL

--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

31
Data: 20 marzec 2008, 11:19
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 20 Mar 2008 11:02:05 +0100, Ewel
wrote:



Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w wiadomości
news:frt7m4$k7n$3@nemesis.news.neostrada.pl...


maya1st pisze:






I wszystko jasne. W mazowieckim (małą literą) nie ma takiego zwyczaju. Ale
na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na pierwszy
dzień szkoły.



Mieszkam na Dolnym Śląsku od 1973 roku i nie słyszałam o takich zwyczajach.

Niestety.

A co to jest "Tyta" na 1 dzień szkoły ?



Pewnie jakaś odmiana fali. Drugoklaściści biją pierwszaków, takie rzeczy ;-)


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


32
Data: 20 marzec 2008, 11:25
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Stalker

pamana pisze:


jestem z wklp i tam przychodzil w czwartek czyli dzisiaj ,obecnie
mieszkam w lubuskim i tutaj przychodzi w niedziele .
p.



O proszę, to już moglibyśmy zrobić LSD:
Lubuskie Spotkania Dzieciowe :-)

Np. winiobraniowe LSD...

Stalker

--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/AgaTomAlbum

33
Data: 20 marzec 2008, 11:30
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 20 Mar 2008 11:15:53 +0100, Lolalny Lemur
wrote:


Ewel pisze:


Mieszkam na Dolnym Śląsku od 1973 roku i nie słyszałam o takich zwyczajach.

Niestety.




Jeśli Wrocław zalicza się do Dolnego Śląska to popytaj znajomych może.



Może być ciężko ze znalezieniem znających to znajomych.


Też w opolskim zwyczaj dość powszechny z tego co zaobserwowałam.



No chyba że w opolskim.


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


34
Data: 20 marzec 2008, 11:31
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: M&C

Lolalny Lemur pisze:


Ewel pisze:


Mieszkam na Dolnym Śląsku od 1973 roku i nie słyszałam o takich
zwyczajach.

Niestety.




Jeśli Wrocław zalicza się do Dolnego Śląska to popytaj znajomych może.
Też w opolskim zwyczaj dość powszechny z tego co zaobserwowałam.



We wschodniej części opolszczyzny być może. W zachodniej lata temu nie
było - stamtąd pochodzą moi rodzice i sporo rodziny tam mieszka. We
Wrocławiu też jakoś od znajomych nie słyszałam.

Marzena
--
Robótki Marzeny
http://fanturia.googlepages.com/home

35
Data: 20 marzec 2008, 11:37
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Lolalny Le

M&C pisze:


Jeśli Wrocław zalicza się do Dolnego Śląska to popytaj znajomych może.
Też w opolskim zwyczaj dość powszechny z tego co zaobserwowałam.


We wschodniej części opolszczyzny być może.



Wychodzi mi, że w północno-środkowej ;)


We Wrocławiu też jakoś od znajomych nie słyszałam.



No a ja właśnie we Wrocku pierwszy raz o zającu usłyszałam.

LL

--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

36
Data: 20 marzec 2008, 11:41
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: malalai


Użytkownik "Paweł Pluta" napisał w






Ja z Wawy jestem i u mnie zawsze zajączek był - przychodził w nocy i
zostawiał prezenty w butach - a można je było znaleźć w niedzielny
poranek



Chałwa z gumofilca... Mniam...


ROTFL

pozdr
malalai



37
Data: 20 marzec 2008, 12:03
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: M&C

Lolalny Lemur pisze:




Jeśli Wrocław zalicza się do Dolnego Śląska to popytaj znajomych
może. Też w opolskim zwyczaj dość powszechny z tego co zaobserwowałam.


We wschodniej części opolszczyzny być może.



Wychodzi mi, że w północno-środkowej ;)



Północno - wschodniej ;-p. Ale zwyczaje bardziej górnośląskie ;-) .




We Wrocławiu też jakoś od znajomych nie słyszałam.



No a ja właśnie we Wrocku pierwszy raz o zającu usłyszałam.



No zajączek w rodzinie małżonka jest (szukanie słodkości) ale tutki na
oczy mąż nie widział, a we Wrocławiu się urodził. Teściowie też tu
mieszkają od dziecka. Znajomi nic o zajączku jakoś nie mówili...
I tak wszystko w tym roku pod śniegiem schowane ;-)

Marzena
--
Robótki Marzeny
http://fanturia.googlepages.com/home

38
Data: 20 marzec 2008, 12:11
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Lolalny Le

M&C pisze:


We wschodniej części opolszczyzny być może.



Wychodzi mi, że w północno-środkowej ;)



Północno - wschodniej ;-p.



w sęsie że u Ciebie czy u mnie?


No zajączek w rodzinie małżonka jest (szukanie słodkości) ale tutki na
oczy mąż nie widział, a we Wrocławiu się urodził.



Nie, tyta to w opolskim - ponoć tam sporo ślązoków - może stąd?


I tak wszystko w tym roku pod śniegiem schowane ;-)



Trza będzie kopać ;)

LL

--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

39
Data: 20 marzec 2008, 12:12
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Carol


Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w wiadomości
news:frtdlp$qa4$2@atlantis.news.neostrada.pl...


Hm. Nielogiczne dla mnie - w post przychodzi? Sadysta.


Albo ateista ;)

pozdrówka
Karolina



40
Data: 20 marzec 2008, 12:20
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: M&C

Lolalny Lemur pisze:



Nie, tyta to w opolskim - ponoć tam sporo ślązoków - może stąd?



To właśnie pisałam, że zależy w której części opolszczyzny.




I tak wszystko w tym roku pod śniegiem schowane ;-)



Trza będzie kopać ;)



Ale ma się ocieplić :-D . U nas śnieg zaczął już topnieć.


--
Robótki Marzeny
http://fanturia.googlepages.com/home

41
Data: 20 marzec 2008, 12:29
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek P. <


Użytkownik "M&C" napisał w
wiadomości news:frthlj$ib4$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Ale ma się ocieplić :-D . U nas śnieg zaczął już topnieć.



Nie bój nie bój, nowy napada ;->

J.


42
Data: 20 marzec 2008, 12:51
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Ewel




Jeśli Wrocław zalicza się do Dolnego Śląska to popytaj znajomych może. Też
w opolskim zwyczaj dość powszechny z tego co zaobserwowałam.

LL



Mieszkam na przedmieściach Wrocławia i nigdy nie było tu zajączków.
Ale faktycznie czas to zmienić.!!!
Pozdrawiam
Ewel



43
Data: 20 marzec 2008, 13:15
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: gdaMa

Gdy wiosna nas już nęci *Jarek P.* takie rzeczy smęci:


Ale ma się ocieplić :-D . U nas śnieg zaczął już topnieć.



Nie bój nie bój, nowy napada ;->



W któreś święta śnieg padać musi ;->

--
Pozdrawiam,
*gdaMa*
idę po choinkę... wydmuszkowe pisanki bedę wieszać ;D


44
Data: 20 marzec 2008, 13:22
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Anna G.

Lolalny Lemur pisze:


Jarek Wójtowicz pisze:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala
mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



W niedzielę wielkanocną po śniadaniu.



U nas po :D


Słodycze i drobiazgi chowa w
różnych dziwnych miejscach i można dzieciaki wysłać, żeby ich szukały -
wtedy jest chwila spokoju ;)


to fakt :)


LL


pozdrawiam
Ania

45
Data: 20 marzec 2008, 13:40
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: MałGosia <

Carol napisał



Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w
wiadomości news:frtdlp$qa4$2@atlantis.news.neostrada.pl...


Hm. Nielogiczne dla mnie - w post przychodzi? Sadysta.


Albo ateista ;)



Eeeee tam, normalnie, Zajac-Kusiciel. Dzieci nie musza poscic, a
rodzicow Zajac wystawia na probe, zeby nie podbierali swoim pociechom
:)

pozdrawiam
Gosia (z Krakowa bez zajacow)



46
Data: 20 marzec 2008, 13:53
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Lolalny Le

MałGosia pisze:


Hm. Nielogiczne dla mnie - w post przychodzi? Sadysta.


Albo ateista ;)



Eeeee tam, normalnie, Zajac-Kusiciel. Dzieci nie musza poscic



Eeee?

LL

--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

47
Data: 20 marzec 2008, 15:01
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek P. <


Użytkownik "gdaMa" napisał w wiadomości
news:frtksq$qtr$1@nemesis.news.neostrada.pl...


W któreś święta śnieg padać musi ;->



O i to jest właściwe, optymistyczne spojrzenie na zagadnienie! :-)))

J.


48
Data: 20 marzec 2008, 15:10
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Michal Jan

Lolalny Lemur writes:


Ale na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze.



Znaczy to niemiecki i lwowski zwyczaj jest? 8-)


MJ

49
Data: 20 marzec 2008, 19:25
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Dominika <


Zając przychodzi w niedziele wielkanocną rano. Zwykle podczas nieobecności
spowodowanej wyjściem do kościoła / na spacer. Dzieci wracają i w
przygotowanych wcześniej gniazdkach znajdują słodycze.
Moja mama z Dolnego Śląska, tata z Wielkopolski.
Zawsze tak miałam na Wielkanoc :)
Teraz ma mój synek
Pozdrawiam
Dominika
PS No i obftego zająca życzymy ;)



50
Data: 20 marzec 2008, 19:38
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Qrczak

Użytkownik "gdaMa" napisał w wiadomości
news:frtksq$qtr$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Gdy wiosna nas już nęci *Jarek P.* takie rzeczy smęci:


Ale ma się ocieplić :-D . U nas śnieg zaczął już topnieć.



Nie bój nie bój, nowy napada ;->



W któreś święta śnieg padać musi ;->
idę po choinkę... wydmuszkowe pisanki bedę wieszać ;D



I zajączki i kurczaki można lepić ze śniegu. Gdzie powiedziane, że to musi być
tylko bałwan :-)

Qra, a niech se pada, tylko czemu tak zimno? :-(


51
Data: 20 marzec 2008, 19:41
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Qrczak

Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w wiadomości
news:frtdlp$qa4$2@atlantis.news.neostrada.pl...


pamana pisze:


jestem z wklp i tam przychodzil w czwartek czyli dzisiaj



Hm. Nielogiczne dla mnie - w post przychodzi? Sadysta.



Chrześcijaństwo zakłada cierpienie dla celu wyższego wszak :-)

Qra, u mnie przychodzi codziennie ;-)


52
Data: 20 marzec 2008, 21:20
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: ulast

Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w wiadomości
news:frt7m4$k7n$3@nemesis.news.neostrada.pl...



I wszystko jasne. W mazowieckim (małą literą) nie ma takiego zwyczaju.
Ale na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na
pierwszy dzień szkoły.



Od urodzenia mieszkam na Dolnym Śląsku - nigdy nie słyszałam o takim
zwyczaju...do dziś, kiedy to znajoma zapytała mnie czy już pochowałam zajączki
dla dzieci, bo ona chowa w krzaczory (te "zajączki") i dzieci szukają owych ;-)

Pozdrawiam
--
Ula (ulast)


53
Data: 20 marzec 2008, 22:11
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 20 Mar 2008 09:29:49 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):


Ale na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na
pierwszy dzień szkoły.



Na Górnym Śląsku.
--
Elżbieta

54
Data: 20 marzec 2008, 22:15
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 20 Mar 2008 11:15:53 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):


Jeśli Wrocław zalicza się do Dolnego Śląska to popytaj znajomych może.



Co których znam we Wrocławiu w życiu zająca, ani tyty, a mieszkają tam od
dawna (no, od czasów przesiedleń). Natomiast pamiętam jak moja koleżanka
wyszła za mąż i wyprowadziła się do Wrocławia i ja będąc u rodziny
odwiedzałam ją akurat w czasie gdy jej córka miała wkrótce iść do I klasy.
No i zapytałam czy ma już tytę, a Ula mnie pod stołem szturcha i potem
tłumaczyła, że niestety we Wrocławiu takiego zwyczaju nie ma. (ale to było
12 lat temu, może już dotarł). Wtedy po raz pierwszy dowiedziałam się, że
tyta nie jest znana w całej Polsce.
--
Elżbieta

55
Data: 20 marzec 2008, 22:19
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Paulinka <

Jarek Wójtowicz pisze:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



W niedzielę po śniadaniu. U mnie w domu tradycję celebrował z wyjątkową
namiętnością dziadek. Część niespodzianek ukryta była w domu, po resztę
musieliśmy pędzić do ogrodu. Trzeba przyznać, że dziadek był kreatywny,
bo czekoladowe jajka wisiały na przykład na gałęziach jabłonek :)
--

Paulinka

56
Data: 20 marzec 2008, 22:20
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: ciupa


Użytkownik "mz" napisał w wiadomości
news:frt0g4$ebj$1@atlantis.news.neostrada.pl...



Użytkownik "Khaira" napisał w wiadomości
news:frsuk5$9e5$1@atlantis.news.neostrada.pl...


Zza krzaków wychynęło dziwne stworzenie, przedstawiło się jako Jarek
Wójtowicz i wyskrzeczało:


.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala
mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...



W centralnej Polsce zjawisko zajączka raczej nie występuje. My
odziedziczyliśmy zająca po przodkach z Pyrlandii i on przychodzi po
śniadaniu wielkanocnym (w niedzielę). Nie przynosi prezentów tylko
słodycze, których na dodatek trzeba samemu poszukać, bo sprytny zwierzak
chowa je w dziwnych miejscach :)


Dokładnie
W zachodniopomorskim też tak jest




W pomorskim też..






57
Data: 20 marzec 2008, 22:21
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Paulinka <

Lolalny Lemur pisze:


maya1st pisze:


A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko
Died Maroz i to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...



Jeśli Mazowieckie zaliczyć do Polski B, to niewątpliwie masz rację. :D



I wszystko jasne. W mazowieckim (małą literą) nie ma takiego zwyczaju.
Ale na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na
pierwszy dzień szkoły.



Tyta to chyba raczej na Górnym Śląsku jest.


--

Paulinka

58
Data: 20 marzec 2008, 22:23
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 20 Mar 2008 10:19:22 +0000 (UTC), Paweł Pluta napisał(a):


A co to jest "Tyta" na 1 dzień szkoły ?



Pewnie jakaś odmiana fali. Drugoklaściści biją pierwszaków, takie rzeczy ;-)



Myślę, że skoro umieszczone w sieci, to mogę podać linka
http://picasaweb.google.com/lh/searchbrowse?q=tyta&uname=&psc=G&filter=1#5
http://picasaweb.google.com/lh/searchbrowse?q=tyta&uname=&psc=G&filter=1#6

Jak widać zwyczaj dość stary:
http://picasaweb.google.com/lh/searchbrowse?q=tyta&uname=&psc=G&filter=1#18

A ja nie miałam, bo poszłam do szkoły o tydzień za późno (ale za to o rok
wcześniej ;-))
--
Elżbieta

59
Data: 20 marzec 2008, 22:24
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 20 Mar 2008 07:32:10 +0100, mz napisał(a):


Dokładnie
W zachodniopomorskim też tak jest



Górny Śląsk również.
--
Elżbieta

60
Data: 20 marzec 2008, 22:27
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 20 Mar 2008 08:36:29 +0100, Maciek napisał(a):


A co to jest ten zajączek?... Do mnie nigdy
takie coś nie przyszło. Albo zamaskowało się
tak skutecznie, że nie rozpoznałem. :(



Do mnie też nie przychodził, chociaż od urodzenia mieszkam na Śląsku, ale
rodzice "ptoki" (są ptoki, krzoki i pnioki- kolejne pokolenia, ptoki
przyleciały, krzoki to następne, a pnioki już zasiedziane) nie znali tego
zwyczaju. Kiedyś u koleżanki oglądałam zdjęcia z jej dzieciństwa i o jednym
zdjęciu powiedziała, że szuka zajączka w ogródku. Wtedy pierwszy raz
słyszałam o tym zwyczaju.
Do mojego syna zajączek przychodzi w pierwsze święto.
--
Elżbieta

61
Data: 20 marzec 2008, 22:31
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 20 Mar 2008 09:33:49 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):


Słodycze i drobiazgi chowa w
różnych dziwnych miejscach



najlepiej jak na strachliwe zwierzątko przystało- w ogródku. Chyba dlatego
u nas w domu nie przychodził, bo nie mieliśmy ogródka.
Na szczęście teraz mamy i zajączek zostawia prezenty właśnie tam, chociaż w
tym roku będzie ciężko, a pamiętam, że swojego pierwszego zajączka Kacper
szukał biegając w sandałach i krótkim rękawku.
--
Elżbieta

62
Data: 20 marzec 2008, 22:34
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 20 Mar 2008 22:15:43 +0100, Elżbieta napisał(a):


Co których znam we Wrocławiu w życiu zająca, ani tyty, a mieszkają tam od
dawna (no, od czasów przesiedleń).



Przepraszam, miało być: Ci, których znam we Wrocławiu, w życiu zająca ani
tyty nie widzieli.
--
Elżbieta

63
Data: 21 marzec 2008, 00:08
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: maya1st

Lolalny Lemur pisze:


I wszystko jasne. W mazowieckim (małą literą) nie ma takiego zwyczaju.
Ale na dolnym Śląsku i okolicach jest od zawsze. Podobnie jak tyta na
pierwszy dzień szkoły.



Mam też rodzinę w Krakowie i okolicach, oraz w świętokrzyskim. Tam też
nikt o zajączku w formie innej niż na pasztet nie słyszał.

Tradycja zajączka musi być bardzo lokalna.

M.

64
Data: 21 marzec 2008, 07:33
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Stalker

Qrczak pisze:


Hm. Nielogiczne dla mnie - w post przychodzi? Sadysta.



Chrześcijaństwo zakłada cierpienie dla celu wyższego wszak :-)

Qra, u mnie przychodzi codziennie ;-)



To nie zajączek, to mąż ;-)

Stalker

--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/AgaTomAlbum

65
Data: 21 marzec 2008, 08:23
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: MONI|



Ten post to jakieś wstępne badanie rynku zapewne, jak rodzice będą na to
reagować, ilu słyszało, ilu nie, ilu obchodzi itd... za rok pewnie
będzie ostrzejsza kampania.

M.



pewnie tak ;-)
a co na to google?
http://www.emiasto.org/firma196557_artika_jaroslaw_wojtowicz.html

Pozdrawiam

Monika



66
Data: 21 marzec 2008, 08:31
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: MONI|


> Ja z Wawy jestem i u mnie zawsze zajączek był - przychodził w nocy i
> zostawiał prezenty w butach - a można je było znaleźć w niedzielny


poranek



Chałwa z gumofilca... Mniam...

[...]
Paweł Pluta



Paweł a to dobre ;-), fajnie zaczynać dzień z uśmiechem

Pozdrawiam

Monika



67
Data: 21 marzec 2008, 10:21
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: gdaMa

Gdy wiosna nas już nęci *Paulinka* takie rzeczy smęci:


W niedzielę po śniadaniu. U mnie w domu tradycję celebrował z
wyjątkową namiętnością dziadek.



To tak jak u mnie :)


Część niespodzianek ukryta była w
domu, po resztę musieliśmy pędzić do ogrodu. Trzeba przyznać, że
dziadek był kreatywny, bo czekoladowe jajka wisiały na przykład na
gałęziach jabłonek :)



He, he 1700 m2 ogrodu + spory sad na tyłach + poukrywane słodycze w
najdziwniejszych miejscach = dorośli mieli nas z głowy na ładnych parę
godzin;)

Moje dzieciaki też mają co szukać po Wielkanocnym śniadaniu. Podtrzymuję
tradycję rodzinną chociaż łatwo nie jest, bo rodzina męża tradycji tej nie
zna i nie bardzo kumają po co to komu.


--
Pozdrawiam,
*gdaMa*
Mysz 27.02.2000 oraz inszy Szkodnik 22.04.2005
http://picasaweb.google.pl/MMMMKi/BACHORKI2008


68
Data: 21 marzec 2008, 11:19
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Qrczak

Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:frvkup$ouh$1@atlantis.news.neostrada.pl...


Qrczak pisze:


Hm. Nielogiczne dla mnie - w post przychodzi? Sadysta.



Chrześcijaństwo zakłada cierpienie dla celu wyższego wszak :-)

Qra, u mnie przychodzi codziennie ;-)



To nie zajączek, to mąż ;-)



Nie widzę różnicy.

Qra


69
Data: 21 marzec 2008, 12:22
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek P. <

Qrczak wrote:


To nie zajączek, to mąż ;-)



Nie widzę różnicy.



No, uszy chyba ma mniejsze...

J.


70
Data: 21 marzec 2008, 12:47
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Stalker

Jarek P. pisze:


To nie zajączek, to mąż ;-)



Nie widzę różnicy.



No, uszy chyba ma mniejsze...



A niech tam, zapytam:

A ogonek? :-D

Stalker

--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/AgaTomAlbum

71
Data: 21 marzec 2008, 13:07
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Jarek P. <

Stalker wrote:


A ogonek? :-D



A tu już nie chciałbym dywagować ;-)

J.


72
Data: 21 marzec 2008, 18:40
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Elżbieta?=

Dnia Fri, 21 Mar 2008 12:47:51 +0100, Stalker napisał(a):


A niech tam, zapytam:

A ogonek? :-D



Jakie uszy, jaki ogonek?? Słuchy i omyk.
--
Elżbieta

73
Data: 21 marzec 2008, 19:22
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Stokrota <



W centralnej Polsce zjawisko zaj=B1czka raczej nie wyst=EApuje. My
odziedziczyli=B6my zaj=B1ca po przodkach z Pyrlandii i on przychodzi po
=B6niadaniu wielkanocnym (w niedziel=EA). Nie przynosi prezent=F3w tylko
s=B3odycze, kt=F3rych na dodatek trzeba samemu poszuka=E6, bo sprytny zwie=


rzak


chowa je w dziwnych miejscach :)




U mnie /Mazury/ nie by=B3o zaj=B1czka, normalnie dostawa=B3o si=EA od ciotki=


i


wujka niemieck=B1 :) czekolad=EA z orzechami i kas=EA. Ale by=B3 za to
powszechny zwyczaj, =BFe w Wielkanoc dawa=B3o si=EA chrze=B6niakom tzw. wyku=
p
- czyli kasa, ciuchy, s=B3odycze. Ale to nie by=B3o od zaj=B1czka tylko od
chrzestnego/chrzestnej.

Stokrota


74
Data: 22 marzec 2008, 07:03
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Qrczak

Użytkownik "Elżbieta" napisał w wiadomości
news:d10vamnjlzap.z60szbvducqs$.dlg@40tude.net...


Dnia Fri, 21 Mar 2008 12:47:51 +0100, Stalker napisał(a):


A niech tam, zapytam:

A ogonek? :-D



Jakie uszy, jaki ogonek?? Słuchy i omyk.



Conie? Ogonek to ma kotek.

Qra


75
Data: 24 marzec 2008, 11:39
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Aska D


Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:frtefd$8nn$2@nemesis.news.neostrada.pl...


pamana pisze:


jestem z wklp i tam przychodzil w czwartek czyli dzisiaj ,obecnie
mieszkam w lubuskim i tutaj przychodzi w niedziele .
p.



O proszę, to już moglibyśmy zrobić LSD:
Lubuskie Spotkania Dzieciowe :-)

Np. winiobraniowe LSD...



Do winobrania daleko.
Może trochę by się nas nazbierało..........


--
Pozdrawiam
Aska D i Kasieńka (2.11.2004)



76
Data: 2 kwiecień 2008, 12:44
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Nixe

"maya1st" napisał w wiadomości news:fruqs7


Tradycja zajączka musi być bardzo lokalna.



Tradycja jest dość stara, rdzennie niemiecka i jest rozpowszechniona w
Polsce właśnie w tych miejscach, gdzie wpływy niemieckie były najsilniejsze.
Moja rodzina ze strony mamy pochodzi z Poznania i Zając zawsze u nas był.
Generalnie chodziło o to, że w Wielkanoc chowało się różne słodycze i drobne
prezenty (mówiło się, że to Zajączek chował) zazwyczaj w ogrodzie, w
krzaczkach, wśród kwiatów (jak ktoś nie miał ogrodu, to chował w szafach,
zakamarkach domu itp.), a dzieci miały radochę z poszukiwań.

Pozdrawiam
Nixe


77
Data: 2 kwiecień 2008, 12:48
Temat:

Re: Kiedy przychodzi zajczek...

Autor: Nixe

"Lolalny Lemur" napisał


W niedzielę wielkanocną po śniadaniu. Słodycze i drobiazgi chowa w
różnych dziwnych miejscach i można dzieciaki wysłać, żeby ich szukały -
wtedy jest chwila spokoju ;)



Ja chowam już poprzedniego wieczora, bo moje dzieci w Niedzielę Wielkanocną
wstają czasem nawet i o 5:00 rano (normalnie nie można ich o 8:00 dobudzić
;-) i zaczynają poszukiwania.

Pozdrawiam
Nixe



Tematy powiązane z Kiedy przychodzi zajczek...:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24