kitri

1
Data: 15 czerwiec 2002, 12:00
Temat:

kitri

Autor: PatryCCCja


http://puszkkka.spinacz.pl/przepis.php3?id=2631

kitri - kto jadl taki wynalazek? czasem maja cos takiego w warszawskiej
wedze. kitri i kofta to dwie najpyszniejsze pod sloncem rzeczy, jakie mozna
tam dostac! ja uwielbiam kiedy w kitri jest mnuuuuustwo kalafiora. a jesli
sypnie sie jeszcz slonecznik to wogole mozna odjechac z rozkoszy :) sama
zrobilam kiedys takie pol-kitri, gdzie panowal gl. kalafior ryz i
slonecznik. mniam! jak zrobie jeszcze raz i spisze proporcje to wrzuce i
tamten przepis.

no dobra, pora na przepis:

Informacje ogólne:

Rodzaj diety: weganska
Kategoria: inne
Skala trudnosci: *
Proporcje podane dla 1osoby.

Skladniki:
ryz;
baza warzywna: ziemniak, marchew;
dodatki sa rózne w zaleznosci od pory roku, a moga to byc:
kalafior, brukselka, groszek, pomidor, cukinia, brokul, seler, pietruszka i
co tam jeszcze przyjdzie do glowy;
pomidory;
masala;

Przepis:
warzywa - jakie masz pod reka wrzucane w kolejnosci od najtwardszych +
oczywiscie ryz. Na koncu pomidor w duzych kawalkach + masala (przyprawy wg
uznania). Finito. Kazde kitri jest inne. :-)

pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/

2
Data: 15 czerwiec 2002, 14:04
Temat:

Re: kitri

Autor: Jerzy <007


kitri - kto jadl taki wynalazek? czasem maja cos takiego w warszawskiej
wedze. kitri i kofta to dwie najpyszniejsze pod sloncem rzeczy, jakie


mozna


tam dostac! ja uwielbiam kiedy w kitri jest mnuuuuustwo kalafiora. a


jesli

Zapewniam Cię, że jak jest mnóóóóóóóstwo to lepiej smakuje.
;-)
--
Pozdr. Jerzy Nowak
Wawa
"Don't be fooled. If something sounds too good to be true, it probably
is."



3
Data: 16 czerwiec 2002, 11:36
Temat:

Re: kitri

Autor: PatryCCCja

Jerzy wrote:


> kitri - kto jadl taki wynalazek? czasem maja cos takiego w warszawskiej
> wedze. kitri i kofta to dwie najpyszniejsze pod sloncem rzeczy, jakie
mozna
> tam dostac! ja uwielbiam kiedy w kitri jest mnuuuuustwo kalafiora. a
jesli

Zapewniam Cię, że jak jest mnóóóóóóóstwo to lepiej smakuje.
;-)



tak, zdecydowanie, o wiele lepiej wtedy smakuje ;)

pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/

4
Data: 17 czerwiec 2002, 10:01
Temat:

Re: kitri

Autor: Mapet\(ka\


Przepis:
warzywa - jakie masz pod reka wrzucane w kolejnosci od najtwardszych +
oczywiscie ryz. Na koncu pomidor w duzych kawalkach + masala (przyprawy wg
uznania). Finito. Kazde kitri jest inne. :-)



Oj, nie wiele mi to wyjasnia: gdzie wrzucane? Do wody, na petelnie? Do
piecyka? Tluszcz jakis jest czy nie ma? Mozesz podac wiecej szczegolow, bo
dla mnie dosyc lapidarny jest ten przepisik :)) ?
Mapet

--
"Primum non stresere..."



5
Data: 17 czerwiec 2002, 13:36
Temat:

Re: kitri

Autor: PatryCCCja

"Mapet(ka)" wrote:


> Przepis:
> warzywa - jakie masz pod reka wrzucane w kolejnosci od najtwardszych +
> oczywiscie ryz. Na koncu pomidor w duzych kawalkach + masala (przyprawy wg
> uznania). Finito. Kazde kitri jest inne. :-)

Oj, nie wiele mi to wyjasnia: gdzie wrzucane? Do wody, na petelnie? Do
piecyka? Tluszcz jakis jest czy nie ma? Mozesz podac wiecej szczegolow, bo
dla mnie dosyc lapidarny jest ten przepisik :)) ?



he he, seva (autor przepisu) taki wlasnie juz jest ;) nie wojmat? :)
wrzuca sie do gara. ja mam takie tefalowy wynalazek, patelnie-woka, tez go
czasem uzywam w tym celu :)
wody sie zasadniczo nie uzywa. olej - tak. kitri to tradycyjna potrawa
kuchni hinduskiej. dlatego w zasadzie powinno sie zrobic tak ze na kilka
lyzek oleju (albo ghi - czyli masla sklarowanego) wrzucasz przyprawy. moze
byc tylko garam masala w wersji najlatwiejszej a moze byc tez imbir,
asafetida i co tam kto a orientalnego - ja takie wlasnie przyprawy dodaje.
po chwili wrzucasz reszte wg. przepisu. seva masale wrzuca na koncu. ale
jak sam pisze "Kazde kitri jest inne. :-)". i to jest jego urok! :)

pozdr.
pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/

6
Data: 17 czerwiec 2002, 21:07
Temat:

Re: kitri

Autor: Jerzy <007


tak, zdecydowanie, o wiele lepiej wtedy smakuje ;)



Dzięki, że tym razem się nie obraziłaś.
;-O
Naprawdę.
--
Pozdr. Jerzy Nowak
Wawa
"Wage war against littering."



7
Data: 17 czerwiec 2002, 22:23
Temat:

Re: kitri

Autor: PatryCCCja

Jerzy wrote:


> tak, zdecydowanie, o wiele lepiej wtedy smakuje ;)

Dzięki, że tym razem się nie obraziłaś.
;-O
Naprawdę.



dzieki, ze tym razem nie porownales niczego z mojego menu do popluczyn z
syfnych skarpetek...
naprawde ;-0

pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/

8
Data: 18 czerwiec 2002, 01:20
Temat:

Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: Jerzy <007


dzieki, ze tym razem nie porownales niczego z mojego menu do popluczyn z
syfnych skarpetek...
naprawde ;-0



Akurat, ich nie prałem.
;-)
Ale obiecuję się poprawić.
:-O
Chociaż nigdy nie poślubiłbym kobiety, wyrośniętej jedynie na soi!!!
Żeby Cię nie rozdrażnić nie powiem dlaczego!!!

Jednak nie powiem.
Mówię poważnie.
Wbrew pozorom to są poważne kwestie.

Zapachy!!!
A właściwie smrody.
Mało kto z ludzi ma naturalny zapach przyjemny dla innych.
I nie chodzi tu o feromony w okresie dojrzewania, które zagłuszą prawie
wszystko.
Ani o mycie się. I nawet nie o higienę osobistą.
[Tudzież wybaczcie, drogie panie, o ...]

Jakie potrawy nas [partnerów] "zniesmaczją"?
Albo jakie przyprawy?

Moja żona nie lubi czosnku i jego zapachu, nawet po kilku dniach go
wyczuwa!!!
A ja go uwielbiam!!!
No i co?
No właśnie to jest problem na skalę międzynarodową.
;-)
--
Pozdr. Jerzy Nowak
Wawa
"Wage war against littering."



9
Data: 18 czerwiec 2002, 11:13
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: zosia


Chociaż nigdy nie poślubiłbym kobiety, wyrośniętej jedynie na soi!!!
Żeby Cię nie rozdrażnić nie powiem dlaczego!!!

Jednak nie powiem.
Mówię poważnie.
Wbrew pozorom to są poważne kwestie.



a jednak. mógłbyś rozwinąć? żywo mnie to zainteresowało. może dlatego
jeszcze mi się nikt nie oświadczył?
z



10
Data: 18 czerwiec 2002, 12:52
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: Jerzy <007


a jednak. mógłbyś rozwinąć? żywo mnie to zainteresowało. może dlatego
jeszcze mi się nikt nie oświadczył?



To zacznij pić herbatkę ziołową z liści szałwi.
Znakomicie reguluje problemy z nadmierną potliwością i no właśnie z tym
czymś ...
http://wiem.onet.pl/wiem/016808.html
;-)
--
Pozdr. Jerzy Nowak
Wawa
"Wage war against littering."



11
Data: 18 czerwiec 2002, 12:58
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: zosia


To zacznij pić herbatkę ziołową z liści szałwi.
Znakomicie reguluje problemy z nadmierną potliwością i no właśnie z tym
czymś ...
http://wiem.onet.pl/wiem/016808.html



o rany, ale ja nie mam problemów "z tym czymś" (ok, chyba zrozumiałam, o co
chodzi) ani z nadmierną potliwością! to chyba jednak jakaś legenda miejska.
czy jakiś roślinożerca mnie wesprze?
z



12
Data: 18 czerwiec 2002, 17:08
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: PatryCCCja

Jerzy wrote:


Chociaż nigdy nie poślubiłbym kobiety, wyrośniętej jedynie na soi!!!
Żeby Cię nie rozdrażnić nie powiem dlaczego!!!



ale z ciebie ignorant. wyroslam to ja akurat na roznych rzeczach, ale nie
na soi.
nie bede sie wypowiadac jakie mam poglady na malzenstwo, ale ja z kolei nie
moglabym chociazby byc z kims, kto je mieso. a to z powodu nie zapachu (o
to ci moze chodzi? zaraz poczytam dalsza czesc watku) ale o smak. slina
wszystkozercow jest kwasna taka, cierpkawa, bleh! gorsza to juz chyba tylko
palacza.

pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/

13
Data: 18 czerwiec 2002, 17:17
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: PatryCCCja

zosia wrote:


> To zacznij pić herbatkę ziołową z liści szałwi.
> Znakomicie reguluje problemy z nadmierną potliwością i no właśnie z tym
> czymś ...
> http://wiem.onet.pl/wiem/016808.html



ha ha! oni nawet nie potrafia dobrze wegetarian odmienic i pisza: "Dla osób
ograniczających spożycie mięsa (wegetarianów), nasiona...." co za kwas!


o rany, ale ja nie mam problemów "z tym czymś" (ok, chyba zrozumiałam, o co
chodzi) ani z nadmierną potliwością! to chyba jednak jakaś legenda miejska.
czy jakiś roślinożerca mnie wesprze?



jasne! ja tez w zyciu nie mialam problemow ani z poceniem sie ani z gazami!
tak moi drodzy, jerzykowi o gazy chodzilo!

no to w tym temacie powiem jeszcze pare rzeczy coby naszego jerzyka
oswiecic:
- _kazdy_ zdrowy czlowiek powinien swoj limit dziennie wyprykac. wiarz sie
to z dzialalnoscia pewnych niezbednych dla nas bakterii zamieskujacych
koncowe czesci naszego przewodu pokarmowego.
- ja z sojowych jem gl. tofu i mleko sojowe + sos sojowy. a czasem jak mama
upiecze to pasztet. po tym to akurat chyba nikt nie odczuwa "wzmozonej
aktywnosci".
- aby zminiejszyc dzialanie wiatropedne nalerzy fasolki/groch/soje moczyc w
jednej wodzie, a gotowac w innej. a najlepiej jeszcze w czasie gotowania ja
wymienic raz czy dwa. i wody z gotowania oczywiscie nie uzywac to dalszego
przygotowywania potraw.
- podobno tez jesli co jakis czas sie je fasolki i groch to organizm sie
przyzwyczaja czy cos i nie reaguje nadpobudliwie. ale to podobno. ja tam
sie w to nie zglebialam bo jak mowilam sama takich problemow nie mam.

a na koniec jeszcze ostatni fakt: to nie prawda ze wegetarianie zywia sie
wylacznie soja. rownie bzdurne byloby twierdzenie ze zystkozercy jedza
wylacznie schaboszczaki. brednie :)

pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/

14
Data: 18 czerwiec 2002, 17:27
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: zosia


- _kazdy_ zdrowy czlowiek powinien swoj limit dziennie wyprykac.



ha ha, piękne, Patrycja!


a na koniec jeszcze ostatni fakt: to nie prawda ze wegetarianie zywia sie
wylacznie soja.



no właśnie. zazwyczaj mają o wiele bardziej urozmaiconą dietę niż
wszystkożerni.

a tak na marginesie: w związku heterodietetycznym (że się tak wyrażę)
wegetarianinowi jest chyba gorzej, zwłaszcza jeżeli gotuje dla obojga. wiem,
co mówię, bo kiedyś gotowałam mojemu chłopakowi mięso, pokonując
obrzydzenie. czego się nie robi dla miłości... związek nie przetrwał, może i
dobrze, bo co to by były za wojny o to, czym karmić dziecko.
z



15
Data: 18 czerwiec 2002, 17:45
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: PatryCCCja

zosia wrote:


a tak na marginesie: w związku heterodietetycznym (że się tak wyrażę)
wegetarianinowi jest chyba gorzej, zwłaszcza jeżeli gotuje dla obojga. wiem,
co mówię, bo kiedyś gotowałam mojemu chłopakowi mięso, pokonując
obrzydzenie. czego się nie robi dla miłości... związek nie przetrwał, może i
dobrze, bo co to by były za wojny o to, czym karmić dziecko.



w moim heterodietetycznym (piekne okreslenie!) zwiazku nigdy nie bylo
porblemu: ja nie jadlam miesa, wojtek nie jadl innych rzeczy. ale ze
chcielismy jesc razem i w dodatku to samo, gotowalismy tak zebysmy oboje
byli zadowoleni. mieso wojtek jadl w domu, w pracy kiedy poszlismy do kogos
w odwiedziny itp. conajwyzejczasem sobie robil paste z tunczyka czy cos a
ja wtedy robilam sobie cos innego, alegeneralnie jedlismy to samo.
i nie wyobrazam sobie zebym mogla dla niego zrobic kotlty lub co gorsza
zaczac jesc mieso. bo milosc to nie rezygnowanie z wlasnych pogladow.
szanowanie pogladow drugiej osoby a przejmowanie ich to dwie rozne rzeczy.

no a ze gotujac dopiero sie uczylismy to efekt jest taki ze rowniez wojtek
nie umie przygotowywac miesa.
a co lepsze, sluchaj jerzy, sam przeszedl na semi-wegetarianizm. znaczy sie
od czasu do czasu je jesczze ryby. i nie wyobraza sobie zeby znow mial jesc
mieso.

pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/

16
Data: 19 czerwiec 2002, 13:27
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: Jerzy <007


a co lepsze, sluchaj jerzy, sam przeszedl na semi-wegetarianizm. znaczy


sie


od czasu do czasu je jesczze ryby. i nie wyobraza sobie zeby znow mial


jesc


mieso.



Ja nie jadam kiepskich wędlin od bardzo dawna, na szczęście żona znalazła
sklep gdzie sprzedają szynkę taką jaka była w latach 80.
Za to z mięsa nie zrezygnuję.
;-)
--
Pozdr. Jerzy Nowak
Wawa
"Wage war against littering."



17
Data: 19 czerwiec 2002, 18:10
Temat:

Re: Zapachy i ich odczuwanie!!! Jakie potrawy?

Autor: PatryCCCja

Jerzy wrote:


Ja nie jadam kiepskich wędlin od bardzo dawna, na szczęście żona znalazła
sklep gdzie sprzedają szynkę taką jaka była w latach 80.
Za to z mięsa nie zrezygnuję.
;-)



he he, moj wojtek 4 lata temu tez sie tak zapieral ;)

pat
--
vege.pl http://www.vege.pl
PuszKKKa http://puszkkka.spinacz.pl
SPINACZ http://www.spinacz.pl/


Tematy powiązane z kitri:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24