kolano

1
Data: 27 marzec 2001, 14:37
Temat:

kolano

Autor: Andrzej Gr

witam!

prosze o porade w kwestii kolana

skrecilem kolano na nartach
po 2 tygodniach ciagle mnie boli,
moge chodzic, ale nie moge rodic przysiadow itp
lekarz objrzal, powyginal i zalecil fizykoterapie: solux, dia-dynamik,
ultradzwieki,
jak nie pomoze to mam sie zglosic do szpitala na artroskopie

czy to sluszne postepowanie?

czy nie ma innych metod zbadania kolana (zobaczenia co w środku) jak
artroskopia
moze cos w rodzaju usg?

pozdrawiam

andrzej


2
Data: 27 marzec 2001, 19:38
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Witam,
to czy sa wskazania do artroskopii czy nie, zalezy w znacznej mierze od
tego, co wyszlo w badaniu stawu. Sam bol nie zawsze jest wskazaniem, no
chyba ze utrzymuje sie dlugo (powiedzmy powyzej miesiaca - wielkosc
wzgledna). Co do samej artroskopii to nie jest to stricte metoda
diagnostyczna - te czasy dawno minely, operacje te wykonuje sie po to, aby
cos naprawic, a nie tylko obejrzec, chociaz mozliwosc oceny stawu jest
bardzo istotna. Ja wykonuje artroskopie "na ostro" przy zablokowanym
stawie - gdy istnieje przeszkoda mechaniczna ograniczajaca ruch. W innych
przypadkach zwykle mozna pozwolic sobie na diagnostyke, chociaz jestem
zdania, ze dokladne badanie + rtg w wiekszosci przypadkow sa wystarczajace.
Oczywiscie najwiecej pokazuje MRI. Co do USG zdania sa podzielone, badanie
jest trudne, wartosc kliniczna srednia - a korzystam z najlepszych specow w
Polsce :-) czesto pokazuje cos czego nie ma i odwrotnie (MRI tez sie to
zdarza). Na Zachodzie MRI wykonuje sie rutynowo, u nas ze wzgledu na cene
and/or terminy oczekiwania badanie to wykonuje sie rzadziej.
Wybacz brak konkretow ale mam malo danych...
Zycze zdrowia
Blade Runner



3
Data: 27 marzec 2001, 19:39
Temat:

Re: kolano

Autor: Hesia

witam
ja skrecilam kolano jakies 8 lat temu i wciaz mi dolega. to chyba prezent na
cale zycie, wiec sie przyzwyczajaj. a polecam bardzo krioterapie i
cwiczenia. mnie zawsze wyciaga z opresji i mam na kilka miesiecy spokoj, ale
to trwa tygodnie cale.

zycze powodzenia



4
Data: 27 marzec 2001, 21:55
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Czesc,
Bo tak to jest z ACL
Generalnie - ACL sie nie goi, rozciagniete - nie powraca do poprzedniej
dlugosci, jest glownym stabilizatorem kolana (no... jednym z glownych). Co
do zycia z uszkodzonym ACL to jest roznie. Sa osoby, ktore zyja z zerwanym
ACL i nie odczuwaja prawie zadnych dolegliwosci, niektore z nich uprawiaja
wyczynowo sport (chociaz rzadko). Ciekawe jest, ze niekiedy u osob z
zerwanym ACL nie obserwuje sie niestabilnosci, domyslac sie nalezy, ze
dopiero sie rozwinie. Dolegliwosci zaleza nie tylko od stopnia
niestabilnosci, ale tez od wspolistniejacych uszkodzen (lakotek, chrzastki
stawowej, innych wiezadel) i stanu konczyny (masa i napiecie miesni).
Poniewaz zerwanie ACL stwierdza sie w 70-80% pourazowych krwiakow kolana
mozna sobie wyobrazic, jak czeste jest to uszkodzenie. A ile znasz osob po
rekonstrukcji...? Niewiele... Sa dwie szkoly:
1. w kazdym przypadku zerwania ACL lub niestabilnosci przedniej kolana,
niezaleznie od tego, czy dolegliwosci sa czy nie, nalezy wykonac
rekonstrukcje ACL, co poprawia funkcje konczyny i opoznia rozwoj zmian
zwyrodnieniowych
2. rekonstrukcje wykonuje sie tylko tam, gdzie sa obiektywne objawy deficytu
ACL, ktorym towarzysza dolegliwosci nieustepujace po leczeniu zachowawczym
(rehabilitacja, ortezy) pozwala to uniknac powiklan pooperacyjnych. Wg tej
szkoly nie ma wystarczajaco pewnych dowodow na skutecznosc rekonstrukcji w
zapobieganiu zmianom zwyrodnieniowym.

W USA operacji rekonstrukcyjnych wykonuje sie bardzo duzo, tzw knee surgeons
glownie z tego zyja. Do lamusa poszly wszelkie metody rekonstrukcji
okolostawowych, pozostala wlasciwie jedna metoda i jej 2 glowne odmiany (i
dziesiatki technik) - rekonstrukcja srodstawowa - zastapienie ACL
przeszczepem z wiezadla wlasciwego rzepki lub ze sciegna miesnia
polsciegnistego (znacznie rzadziej - ze sciegna Achillesa i sciegna m.
czworoglowego). Nowoczesne instrumentaria, celowniki, systemy stabilizacji
przeszczepu, no i oczywiscie - technika artroskopowa sprawiaja, ze w dobrych
rekach i przy wlasciwych wskazaniach operacja jest skuteczna i bezpieczna.
Nalezy pamietac, ze operacja nie ma sensu bez dobrej i intensywnej
rehabilitacji, ktora trwa do 6 miesiecy. Tak dlugi okres wynika z czasu
koniecznego na rewaskularyzacje martwego przeciez przeszczepu. Probowano to
obejsc wszczepiajac protezy ACL z tworzyw (dacron, wlokna weglowe i wiele,
wiele innych) ale nie spelnily one nadziei i dzisiaj czesciej sie je usuwa
niz zaklada. W USA dopuszcza sie tez wszczepianie tkanek allogennych -
zamiast pobierac wlasne pobiera sie ze zwlok. Nie jest to pozbawione sensu,
gdyz unika sie problemow w miejscu pobrania tzw donor site morbidity,
zdarzaly sie jednak przypadki transmisji HIV.
Musisz pamietac o jednym. Kolano nigdy nie powraca do sprawnosci sprzed
urazu. Przeszczepy po jakims czasie ulegaja czesto rozciagnieciu i wraca
pewna - znacznie mniejsza od wyjsciowej - niestabilnosc. Inny problem to
sprawa tzw propriocepcji. W prawidlowym ACL znajduja sie receptory czucia
glebokiego umozliwiajace kontrole nad kolanem w mechanizmie krotkiego luku
odruchowego. Przy braku ACL kontrola ta odbywa sie przy udziale innych
znacznie wolniejszych procesow, tez z udzialem kory. Istnieja publikacje, wg
ktorych intensywna rehabilitacja obejmujaca tzw trening proprioceptywny
umozliwia przywrocenie niemal prawidlowej propriocepcji kolana.

Ale sie rozpisalem.
Rowniez zycze zdrowia
Blade Runner



5
Data: 27 marzec 2001, 22:58
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka


Hesia wrote in message news:99qj6f$d5n$1@news.tpi.pl...


witam
ja skrecilam kolano jakies 8 lat temu i wciaz mi dolega. to chyba prezent


na


cale zycie, wiec sie przyzwyczajaj. a polecam bardzo krioterapie i
cwiczenia. mnie zawsze wyciaga z opresji i mam na kilka miesiecy spokoj,


ale


to trwa tygodnie cale.

zycze powodzenia



A ja skrecilam tydzie temu kolano, i wedle badania ortopedycznego, jest to
albo zerwanie, albo naciagniecie ACL, wiezadla krzyzowego przedniego. Ide za
chwile na MRI (mam szczescie byc wlasnie w USA, gdzie, jak wspomnial BR
wykonuje sie takie badanie standartowo). Perspektywy sa w obu przypadkach
dosc niemile: zerwanie=>operacja, naciagniecie=>czekanie, ale niewielka
nadzieja na powrot do dlugosci sprzed wypadku, wiec tez operacja.
Dlatego tez chcialabym, zanim oczywiscie porozmawiam z moim ortopeda,
doradzic sie osob znajacych sie, albo tych, ktore mialy podobne
doswiadczenia, jakie sa zalecenia; lepiej zyc z uszkodzonym wiezadlem? czy
ryzykowac operacje, ktora moze polepszyc sytuacje, ale nie musi? jakich
ograniczen musze sie spodziewac, jesli zdecydowalabym sie na pozostawienia
uszkodzenia tak, jak jest?
bede wdzieczna za opinie i rady, gdyz to, co do tej pory wyczytalam w
internecie, daje niekiedy dosc sprzeczne wnioski.
A ze zmartwienia nie moge spac ani jesc:-((((
pozdrawiam

Agnieszka



6
Data: 28 marzec 2001, 00:40
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn



jak rozumiem, wiele osob po prostu zyje z uszkodzonym ACL, nie wiedzac o


tym?<

zwykle nie wiedza, czasami wiedza ale nie maja czasu/pieniedzy/ochoty na
operacje. A nieraz nie maja dolegliwosci



a jaka szkola jest czesciej uznawana w Polsce?<



Ja to oceniam indywidualnie, ale nie lubie operowac subiektywnie zdrowych
kolan, nawet gdy widze niestabilnosc, po operacji zwykle jednak sa rozne
dolegliwosci, a jesli nie bylo ich przedtem - bedzie na mnie. W prywatnych
klinikach operuje sie zwykle chetniej, co chyba zrozumiale...


no wlasnie, czy powinnam sie obawiac, ze lekarz sugeruje mi operacje,


chociaz wlasciwie nie jest ona konieczna?????<

Obawiam sie, ze tego nigdy nie bedziesz pewna, rekonstrukcja ACL to nie
wyrostek. Nie ma wskazan bezwzglednych. Na pewno trzeba to robic, gdy
utrudnia normalne chodzenie, ale to zdarza sie rzadko.


Czyli, jesli bym miala zdecydowac sie na operacje radzilbys raczej tu, w


USA, niz w Polsce? jak czesto jest ona w Polsce wykonywana?<

W USA leczy sie ta metoda juz od kilkanastu lat, w Polsce - od kilku. Zwykle
w USA jest wieksza specjalizacja wiec chirurg, ktory sie tym zajmuje
wykonuje zwykle wiecej tych operacji. W Polsce jest to domena prywatnych
lecznic, w uspolecznionej SZ operacje te wykonuje sie rzadko, rehabilitacja
tez raczej prywatna, bo ta "na ubezpieczalnie" jest w stanie niemal
agonalnym (z rzadkimi chlubnymi wyjatkami). Jest to tez kwestia pieniedzy. W
Polsce malo jest miejsc, gdzie wykonuje sie te operacje calkiem bezplatnie
(sam koszt srub interferencyjnych czy innych endo-buttonow to ok 200-300$) w
klinikach prywatnych kosztuje to 8-12 000 PLN. Wyspecjalizowane osrodki w
Polsce wykonuja do kilkunastu rekonstrukcji miesiecznie.




czy w Polsce mozna liczyc na dobra rehabilitacje? pytam, gdyz, jesli


zdecydowalabym sie na operacje tutaj, to na pewno wieksza czesc
rehabilitacji musialaby odbyc sie w Polsce, z uwagi na moj czas "kontraktu"
amerykanskiego (jeszcze 4 miesiace, tylko).<


Dobra rehabilitacja w Polsce po rekonstrukcji ACL jest dosc droga, poniewaz
zwykle ogranicza sie do klinik prywatnych, w wiekszych miastach wojewodzkich
jest dostepna, poza nimi - zwykle bez szans. Jednak tak naprawde, to
nadzorowana rehabilitacja konieczna jest wlasnie przez ok 3 miesiace po
operacji. Potem to juz basen, rower, silownia - bedziesz juz wiecej
wiedziala od niejednego rehabilitanta.




A wlasnie, jak dlugo po uszkodzeniu trzeba czekac, aby mozna bylo podjac


rekonstrukcje?<

No wlasnie, sa tacy (szczegolnie w Davos, Chamonix, Ga-Pa, Cortina d'Ampezzo
etc), ktorzy rekonstruowaliby ACL w dniu urazu (oczywiscie za pieniadze z
ubezpieczalni). Obecnie jednak nie poleca sie nakladania na uraz stawu
jeszcze urazu operacyjnego. Ja operuje po okresie rehabilitacji - warunek:
pelny ruch w stawie, odbudowany miesien czworoglowy, ogolnie biorac kolano
musi byc dosyc sprawne, inaczej usprawnianie pooperacyjne bedzie sie wloklo
w nieskonczonosc. Uwazam, ze rekonstruowac ACL mozna nie wczesniej niz 2 tyg
od urazu (zwykle jednak znacznie dluzej 4-8 tyg).




ale, nalezy zakladac, ze sprawnosc bedzie lepsza, niz gdyby nie zdecydowac


sie na rekonstrukcje?<

Jasne, w przeciwnym razie operacja nie mialaby sensu




jakie sa glowne mozliwe powiklania? a masz moze pojecie na temat stastyk


nieudanych operacji tego typu?<

Naprawde chcesz, zebym Cie straszyl? Zaczne od najgrozniejszych i
najrzadszych jednoczesnie
1. Zakazenie rany (stawu) - ~ 0-1% z czego wiekszosc to "lagodne"
infekcje przyranne dajace sie opanowac przy pomocy antybiotykow, bardzo
rzadko ropne zapalenie stawu wymagajace reoperacji, drenazu itd.
2. Powiklania zakrzepowo-zatorowe ~ 0,1-0,2% szczegolnie u kobiet po
40rz, palacych, na tabletkach antykoncepcyjnych z zapaleniami zyl w
wywiadzie
3. Uszkodzenia jatrogenne naczyn i nerwow ~ wyjatkowo rzadkie


I pozostale:



4. Tzw anterior knee pain - bol w okolicy rzepki zwiazany najczesciej z
pobraniem przeszczepu.
5. Przykurcz w stawie - pewne ograniczenie zakresu zgiecia kolana,
nierzadko wystepuje nieznaczne ograniczenie zgiecia, deficyt wyprostu
zwiazany jest zwykle z bledem w umieszczeniu przeszczepu
6. Artrofibroza - pooperacyjne zwloknienie tkanek w okolicy podrzepkowej
ograniczajace ruch w stawie - nie wiadomo jak i skad
7. Nawrot niestabilnosci - zerwanie przeszczepu, zle osadzenie
przeszczepu, obluzowanie przeszczepu - wymagaja zwykle reoperacji
8. RSD - reflex sympathetic dystrophy - Q..stwo straszne, szczegolnie u
kobiet, nie wiadomo jak i skad, pobudzenie ukladu wspolczulnego powoduje
rozlana reakcje naczyniowo-ruchowa z przykurczem w stawie, znacznymi
dolegliwosciami bolowymi, zmianami troficznymi skory, zanikiem plamistym
kosci - nierzadko wiaze sie z pewnym typem osobowosci - rzadkie to
powiklanie jest przeklenstwem chirurgow ukladu ruchu. Chwala Bogu, ze
wystepuje bardzo rzadko.
9. Rozne dziwne upierdliwe dolegliwosci - wysieki, trzeszczenie,
pobolewanie, bole przy zmianach pogody, pogrubienie zarysu kolana, brzydkie
blizny itd, itp.
Wiecej grzechow nie pamietam
Ogolny odsetek powiklan to cos kolo 15% z tym, ze wynika on z dosc
rygorystycznego sposobu oceny. Te naprawde grozne zdarzaja sie rzadko.





czyli, jesli ACL jest zerwane, uszkodzenie tych nerwow juz sie stalo, i


rekonstrukcja/operacja nie zaszkodzi?
poza tym, jesli owe receptory zostaly uszkodzone, jakich objawow moge sie
spodziewac?<


Oczywiscie, operacja juz im nie zaszkodzi, objawy to taka niepewnosc przy
chodzeniu, szczegolnie po nierownym podlozu, nieco zwiekszona podatnosc na
dalsze urazy. Ale przy dobrej rehabilitacji powinno byc dobrze. W futbolu
amerykanskim wiekszosc zawodnikow jest po rekonstrukcji, a jak biegaja...

Pozdrowienia
Blade Runner















7
Data: 28 marzec 2001, 01:30
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka


Blade Runner wrote in message
news:99qr98$a2k$1@news.tpi.pl...


Czesc,
Bo tak to jest z ACL
Generalnie - ACL sie nie goi, rozciagniete - nie powraca do poprzedniej
dlugosci, jest glownym stabilizatorem kolana (no... jednym z glownych). Co
do zycia z uszkodzonym ACL to jest roznie. Sa osoby, ktore zyja z zerwanym
ACL i nie odczuwaja prawie zadnych dolegliwosci, niektore z nich uprawiaja
wyczynowo sport (chociaz rzadko).



No wlasnie, to tez wyczytalam, ze jest jak najbardziej mozliwosc do powrotu
do aktywnego zycia. Sportu wyczynowego nie uprawiam, ale za to sporo roznych
dla przyjemnosci, i nie chcialabym byc ich pozbawiona, niestety, zarowno
narciastwo, jak i taekwondo obciazaja niezle stawy kolanowe. Oczywiscie,
rozumiem, ze nie sposob przewidziec, w ktorym z przypadkow jest wieksza
szasna na powrot do aktywnosci sprzed wypadku: czy w przypadku udanej
operacji, czy raczej, przy niewielkiej (na razie) niestabilnosci, w
przypadku zachowawczej rehabilitacji.

Ciekawe jest, ze niekiedy u osob z


zerwanym ACL nie obserwuje sie niestabilnosci, domyslac sie nalezy, ze
dopiero sie rozwinie. Dolegliwosci zaleza nie tylko od stopnia
niestabilnosci, ale tez od wspolistniejacych uszkodzen (lakotek, chrzastki
stawowej, innych wiezadel) i stanu konczyny (masa i napiecie miesni).



Mam nadzieje ze moj ortopeda wezmie pod uwage wszystkie te czynniki. Ale po
pierwszym badaniu, jeszcze bez wynikow MRI, gdy twierdzil, ze wszystko
wskazuje na uszkodzenie ACL, od razu sugerowal, ze w moim hm, mlodym, wieku
(30), warto pomyslec nad rekonstrukcja, aby miec szanse na bardziej aktywne
zycie, oraz zmniejszyc prawdpodobienstwo zmian zwyrodnieniowych.



Poniewaz zerwanie ACL stwierdza sie w 70-80% pourazowych krwiakow kolana
mozna sobie wyobrazic, jak czeste jest to uszkodzenie. A ile znasz osob po
rekonstrukcji...? Niewiele...



jak rozumiem, wiele osob po prostu zyje z uszkodzonym ACL, nie wiedzac o
tym?

Sa dwie szkoly:


1. w kazdym przypadku zerwania ACL lub niestabilnosci przedniej kolana,
niezaleznie od tego, czy dolegliwosci sa czy nie, nalezy wykonac
rekonstrukcje ACL, co poprawia funkcje konczyny i opoznia rozwoj zmian
zwyrodnieniowychmysle ze te wlasnie szkole reprezentuje ow ortopeda, ktory


mnie badal...



2. rekonstrukcje wykonuje sie tylko tam, gdzie sa obiektywne objawy


deficytu


ACL, ktorym towarzysza dolegliwosci nieustepujace po leczeniu zachowawczym
(rehabilitacja, ortezy) pozwala to uniknac powiklan pooperacyjnych. Wg tej
szkoly nie ma wystarczajaco pewnych dowodow na skutecznosc rekonstrukcji w
zapobieganiu zmianom zwyrodnieniowym.



a jaka szkola jest czesciej uznawana w Polsce?



W USA operacji rekonstrukcyjnych wykonuje sie bardzo duzo, tzw knee


surgeons


glownie z tego zyja.



no wlasnie, czy powinnam sie obawiac, ze lekarz sugeruje mi operacje,
chociaz wlasciwie nie jest ona konieczna?????

Do lamusa poszly wszelkie metody rekonstrukcji


okolostawowych, pozostala wlasciwie jedna metoda i jej 2 glowne odmiany (i
dziesiatki technik) - rekonstrukcja srodstawowa - zastapienie ACL
przeszczepem z wiezadla wlasciwego rzepki lub ze sciegna miesnia
polsciegnistego (znacznie rzadziej - ze sciegna Achillesa i sciegna m.
czworoglowego).



obejrzalam sobie zdjecia z operacji w internecie......technicznie wyglada
to, owszem, niezle, ale z punktu widzenia pacjenta, raczej przerazajaco; te
pobieranie sciegna, przymocowywanie go srubami, bolesna
rekonwalescencja......

Nowoczesne instrumentaria, celowniki, systemy stabilizacji


przeszczepu, no i oczywiscie - technika artroskopowa sprawiaja, ze w


dobrych


rekach i przy wlasciwych wskazaniach operacja jest skuteczna i bezpieczna.



Czyli, jesli bym miala zdecydowac sie na operacje radzilbys raczej tu, w
USA, niz w Polsce? jak czesto jest ona w Polsce wykonywana?




Nalezy pamietac, ze operacja nie ma sensu bez dobrej i intensywnej
rehabilitacji, ktora trwa do 6 miesiecy.



czy w Polsce mozna liczyc na dobra rehabilitacje? pytam, gdyz, jesli
zdecydowalabym sie na operacje tutaj, to na pewno wieksza czesc
rehabilitacji musialaby odbyc sie w Polsce, z uwagi na moj czas "kontraktu"
amerykanskiego (jeszcze 4 miesiace, tylko).


A wlasnie, jak dlugo po uszkodzeniu trzeba czekac, aby mozna bylo podjac
rekonstrukcje?




Tak dlugi okres wynika z czasu
koniecznego na rewaskularyzacje martwego przeciez przeszczepu. Probowano


to


obejsc wszczepiajac protezy ACL z tworzyw (dacron, wlokna weglowe i wiele,
wiele innych) ale nie spelnily one nadziei i dzisiaj czesciej sie je usuwa
niz zaklada. W USA dopuszcza sie tez wszczepianie tkanek allogennych -
zamiast pobierac wlasne pobiera sie ze zwlok. Nie jest to pozbawione


sensu,


gdyz unika sie problemow w miejscu pobrania tzw donor site morbidity,
zdarzaly sie jednak przypadki transmisji HIV.
Musisz pamietac o jednym. Kolano nigdy nie powraca do sprawnosci sprzed
urazu.



ale, nalezy zakladac, ze sprawnosc bedzie lepsza, niz gdyby nie zdecydowac
sie na rekonstrukcje?

jakie sa glowne mozliwe powiklania? a masz moze pojecie na temat stastyk
nieudanych operacji tego typu?

Przeszczepy po jakims czasie ulegaja czesto rozciagnieciu i wraca


pewna - znacznie mniejsza od wyjsciowej - niestabilnosc. Inny problem to
sprawa tzw propriocepcji. W prawidlowym ACL znajduja sie receptory czucia
glebokiego umozliwiajace kontrole nad kolanem w mechanizmie krotkiego luku
odruchowego. Przy braku ACL kontrola ta odbywa sie przy udziale innych
znacznie wolniejszych procesow, tez z udzialem kory. Istnieja publikacje,


wg


ktorych intensywna rehabilitacja obejmujaca tzw trening proprioceptywny
umozliwia przywrocenie niemal prawidlowej propriocepcji kolana.



czyli, jesli ACL jest zerwane, uszkodzenie tych nerwow juz sie stalo, i
rekonstrukcja/operacja nie zaszkodzi?
poza tym, jesli owe receptory zostaly uszkodzone, jakich objawow moge sie
spodziewac?




Ale sie rozpisalem.




bardzo dziekuje za szczegolowe wyjasnienia, za rozpraszanie moich obaw, i
przepraszam za szereg nastepnych pytan powyzej



Rowniez zycze zdrowia


dziekuje, przyda sie:-)

agnieszka



Blade Runner






8
Data: 28 marzec 2001, 04:06
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka


Blade Runner wrote in message
news:99r50q$adb$1@news.tpi.pl...



>jak rozumiem, wiele osob po prostu zyje z uszkodzonym ACL, nie wiedzac o
tym?<

zwykle nie wiedza, czasami wiedza ale nie maja czasu/pieniedzy/ochoty na
operacje. A nieraz nie maja dolegliwosci



znaczy, jesli nie pojdzie sie do lekarza zaraz po urazie, bol przejdzie, a
pozostanie tylko np strzykanie w kolanie, mozna zyc w nieswiadomosci. Moze
to i lepiej. Ja chcialam za dobrze wszystko posprawdzac, i teraz
mam..zmartwienie, i niepewnosci co zrobic. trzeba bylo ograniczyc sie do
wizyty u general practice, ktory dal mi Vioxx, i kazal spokojnie czekac,
mowiac, ze jak boli, to normalne....




>a jaka szkola jest czesciej uznawana w Polsce?<

Ja to oceniam indywidualnie, ale nie lubie operowac subiektywnie zdrowych
kolan, nawet gdy widze niestabilnosc, po operacji zwykle jednak sa rozne
dolegliwosci, a jesli nie bylo ich przedtem - bedzie na mnie. W prywatnych
klinikach operuje sie zwykle chetniej, co chyba zrozumiale...



oczywiscie, musze te wszystkie aspekty przedyskutowac dokladnie z moim
lekarzem, ale chcialam byc niejako przygotowana, co myslec o jego
sugestiuach, i jaki wlasciwie mam wybor. Z tego, co uslyszalam do tej pory,
on zdecydowanie polecal rekonnstrukcje




Obawiam sie, ze tego nigdy nie bedziesz pewna, rekonstrukcja ACL to nie
wyrostek. Nie ma wskazan bezwzglednych. Na pewno trzeba to robic, gdy
utrudnia normalne chodzenie, ale to zdarza sie rzadko.



otoz to. Powiedz mi, kiedy mozna w miare sensownie ocenic, jak by wygladalo
zycie pacjenta bez rekonstrukcji: znaczy jezeli chodzi o moj przypadek, to
po tygodniu od wypadku (dokladnie, tydzien bedzie jutro) ciagle odczuwam bol
w niektorych pozycjach kolana, oraz pewna sztywnosc i niestabilnosc. moge
liczyc na to, ze ten stan sie poprawi? bo jsli mialoby byc tak, jak jest, to
jednak zdecyduje sie na operacje.




W USA leczy sie ta metoda juz od kilkanastu lat, w Polsce - od kilku.


Zwykle


w USA jest wieksza specjalizacja wiec chirurg, ktory sie tym zajmuje
wykonuje zwykle wiecej tych operacji. W Polsce jest to domena prywatnych
lecznic, w uspolecznionej SZ operacje te wykonuje sie rzadko,


rehabilitacja


tez raczej prywatna, bo ta "na ubezpieczalnie" jest w stanie niemal
agonalnym (z rzadkimi chlubnymi wyjatkami). Jest to tez kwestia pieniedzy.


W


Polsce malo jest miejsc, gdzie wykonuje sie te operacje calkiem bezplatnie
(sam koszt srub interferencyjnych czy innych endo-buttonow to ok 200-300$)


w


klinikach prywatnych kosztuje to 8-12 000 PLN. Wyspecjalizowane osrodki w
Polsce wykonuja do kilkunastu rekonstrukcji miesiecznie.



dziekuje za cenne informacje, w rzeczy samej wiec, jesli operacja, to chyba
jednak tutaj. Aczkolwiek rowniez nie jestem pewna, czy moje ubezpieczenie
pokryje koszty w calosci.





>czy w Polsce mozna liczyc na dobra rehabilitacje? pytam, gdyz, jesli
zdecydowalabym sie na operacje tutaj, to na pewno wieksza czesc
rehabilitacji musialaby odbyc sie w Polsce, z uwagi na moj czas


"kontraktu"


amerykanskiego (jeszcze 4 miesiace, tylko).<


Dobra rehabilitacja w Polsce po rekonstrukcji ACL jest dosc droga,


poniewaz


zwykle ogranicza sie do klinik prywatnych, w wiekszych miastach


wojewodzkich


jest dostepna,



moje miejsce docelowe to Gdansk, mam nadzieje, ze moglabym liczyc tam na
rehabilitacje

poza nimi - zwykle bez szans. Jednak tak naprawde, to


nadzorowana rehabilitacja konieczna jest wlasnie przez ok 3 miesiace po
operacji. Potem to juz basen, rower, silownia - bedziesz juz wiecej
wiedziala od niejednego rehabilitanta.



to tez racja. Tyle ze jesli juz operacja, to raczej za jakis miesiac albo
dwa od teraz, w zwiazku z czym na rehab zostaloby mi niecale dwa miesiace.
Coz, bede miala najwyrazniej o czym rozmawiac z lekarzem w piatek







No wlasnie, sa tacy (szczegolnie w Davos, Chamonix, Ga-Pa, Cortina


d'Ampezzo


etc), ktorzy rekonstruowaliby ACL w dniu urazu (oczywiscie za pieniadze z
ubezpieczalni).



dokladnie, w necie czytala przed chwila, ze wielu lekarzy zaleca
rekonstrukcje nie dalej jak tydzien po uszkodzeniu (!).

Obecnie jednak nie poleca sie nakladania na uraz stawu


jeszcze urazu operacyjnego. Ja operuje po okresie rehabilitacji - warunek:
pelny ruch w stawie, odbudowany miesien czworoglowy, ogolnie biorac kolano
musi byc dosyc sprawne, inaczej usprawnianie pooperacyjne bedzie sie


wloklo


w nieskonczonosc. Uwazam, ze rekonstruowac ACL mozna nie wczesniej niz 2


tyg


od urazu (zwykle jednak znacznie dluzej 4-8 tyg).



czy jest potrzebna jakas psecjalna rehabilitacja przedoperacyjna??

a w ogole, gdzie Ty jestes/operujesz?????





>ale, nalezy zakladac, ze sprawnosc bedzie lepsza, niz gdyby nie


zdecydowac


sie na rekonstrukcje?<

Jasne, w przeciwnym razie operacja nie mialaby sensu




oczywiscie. mialam na mysli, czy warto zakladac, ze sprawnosc bedzie lepsza
dlugofalowo niejako, znaczy czy warto decydowac sie na operacje, aby uniknac
jakichs ewentualnych komplikacji w przyszlosci. gdyz, jak mysle, nalezy
oczekiwac, ze uszkodzenie takie pozostawione samemu sobie, bedzie mialo
tendencje do pogarszania...








Naprawde chcesz, zebym Cie straszyl? Zaczne od najgrozniejszych i
najrzadszych jednoczesnie
1. Zakazenie rany (stawu) - ~ 0-1% z czego wiekszosc to "lagodne"
infekcje przyranne dajace sie opanowac przy pomocy antybiotykow, bardzo
rzadko ropne zapalenie stawu wymagajace reoperacji, drenazu itd.



i tu ryzyka zakazenia w Polsce niestety na pewno byloby wieksze...




2. Powiklania zakrzepowo-zatorowe ~ 0,1-0,2% szczegolnie u kobiet po
40rz, palacych, na tabletkach antykoncepcyjnych z zapaleniami zyl w
wywiadzie



30, niepalaca, tabletki +, bez klopotow zylnych dotychczas...



3. Uszkodzenia jatrogenne naczyn i nerwow ~ wyjatkowo rzadkie

I pozostale:

4. Tzw anterior knee pain - bol w okolicy rzepki zwiazany najczesciej


z


pobraniem przeszczepu.
5. Przykurcz w stawie - pewne ograniczenie zakresu zgiecia kolana,
nierzadko wystepuje nieznaczne ograniczenie zgiecia, deficyt wyprostu
zwiazany jest zwykle z bledem w umieszczeniu przeszczepu
6. Artrofibroza - pooperacyjne zwloknienie tkanek w okolicy


podrzepkowej


ograniczajace ruch w stawie - nie wiadomo jak i skad
7. Nawrot niestabilnosci - zerwanie przeszczepu, zle osadzenie
przeszczepu, obluzowanie przeszczepu - wymagaja zwykle reoperacji




czy to wszystko powyzej zalicza sie do znalezionych w necie 10-20%
przypadkow, kiedy operacja nie przyniosla polepszenia (poor results), czy
tez raczej ow brak polepszenia w tej dosc duzej liczbie przypadkow oznacza,
ze nie bylo tez pogorszenia???




8. RSD - reflex sympathetic dystrophy - Q..stwo straszne, szczegolnie


u


kobiet, nie wiadomo jak i skad, pobudzenie ukladu wspolczulnego powoduje
rozlana reakcje naczyniowo-ruchowa z przykurczem w stawie, znacznymi
dolegliwosciami bolowymi, zmianami troficznymi skory, zanikiem plamistym
kosci - nierzadko wiaze sie z pewnym typem osobowosci - rzadkie to
powiklanie jest przeklenstwem chirurgow ukladu ruchu. Chwala Bogu, ze
wystepuje bardzo rzadko.



za to brzmi okropnie? genetyczne predyspozycje? ???
\


9. Rozne dziwne upierdliwe dolegliwosci - wysieki, trzeszczenie,
pobolewanie, bole przy zmianach pogody, pogrubienie zarysu kolana,


brzydkie


blizny itd, itp.



te wszystkie bole i trzaski moga byc rownie dobrze w przypadku pozostawienia
uszkodzenia bez operacji???



Wiecej grzechow nie pamietam
Ogolny odsetek powiklan to cos kolo 15% z tym, ze wynika on z dosc
rygorystycznego sposobu oceny.



15% to wyglada na dosc spory odsetek...rozumiem wiec to co pisales, ze nie
lubisz operowac kolan w niezlym stanie...


Te naprawde grozne zdarzaja sie rzadko.
ale w 15% sa wlasnie te bardziej uposledzajace sprawnosc ruchowa?








Oczywiscie, operacja juz im nie zaszkodzi, objawy to taka niepewnosc przy
chodzeniu, szczegolnie po nierownym podlozu, nieco zwiekszona podatnosc na
dalsze urazy. Ale przy dobrej rehabilitacji powinno byc dobrze. W futbolu
amerykanskim wiekszosc zawodnikow jest po rekonstrukcji, a jak biegaja...



hm jest to jakies pocieszenie.
jeszcze raz dziekuje za rady
napisze w piatek, co tez doradzil lekarz
mam obrazki z MRI, ale mnie samej one nic nie mowia:-((((
a sam MRI byl wale nie przykry, za to halasliwy:-)) Za to, jesli
rzeczywiscie ktos ma klaustrofobie, to mu w czasie badania musi nie byc
milo....



Pozdrowienia
Blade Runner



uklony

Agnieszka




















9
Data: 28 marzec 2001, 15:45
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Czesc,


otoz to. Powiedz mi, kiedy mozna w miare sensownie ocenic, jak by
wygladalo
zcie pacjenta bez rekonstrukcji: znaczy jezeli chodzi o moj przypadek, to
po tygodniu od wypadku (dokladnie, tydzien bedzie jutro) ciagle >odczuwam


bol


w niektorych pozycjach kolana, oraz pewna sztywnosc i niestabilnosc. >moge
liczyc na to, ze ten stan sie poprawi? bo jsli mialoby byc tak, jak jest,


to


jednak zdecyduje sie na operacje<



Po tygodniu od wypadku, to raczej odczuwasz bezposrednie skutki urazu a nie
skutki niestabilnosci, tam jeszcze jest torebka stawowa, wiezadla MCL i FCL,
przyczepy miesni i inne rzeczy. W tak krotkim czasie nie mozesz przewidziec,
jak bedzie wygladalo i zachowywalo sie kolano po wygojeniu w/w struktur, a
goja sie one ok 6 tyg.




moje miejsce docelowe to Gdansk, mam nadzieje, ze moglabym liczyc



No to nie jest zle, rehabilitacje tam znajdziesz, a jakbys sie jednak
chciala operowac w kraju, to Gdansk ul. Nowe Ogrody Szpital chyba
Wojewodzki, Katedra i Klinika Ortopedii, prof dr Mazurkiewicz - jeden z
nielicznych utytulowanych ortopedow dobrze operujacych kolana artroskopowo.



uszkodzenie takie pozostawione samemu sobie, bedzie mialo
tendencje do pogarszania...<



Exactly



czy to wszystko powyzej zalicza sie do znalezionych w necie 10-20%
przypadkow, kiedy operacja nie przyniosla polepszenia (poor results), czy
tez raczej ow brak polepszenia w tej dosc duzej liczbie przypadkow
oznacza,
ze nie bylo tez pogorszenia???<




Poor results, to wszystkie slabe wyniki lacznie z powiklaniami



za to brzmi okropnie? genetyczne predyspozycje? ???<




Moze...



te wszystkie bole i trzaski moga byc rownie dobrze w przypadku
pozostawienia
uszkodzenia bez operacji???<



Jasne ze tak



Te naprawde grozne zdarzaja sie rzadko.
ale w 15% sa wlasnie te bardziej uposledzajace sprawnosc ruchowa?<




15% to wszystkie tzw poor results, te naprawde powazne to znaczna mniejszosc



jesli
rzeczywiscie ktos ma klaustrofobie, to mu w czasie badania musi nie byc
milo....<



oprocz obecnosci ferromagnetykow w ciele, klaustrofobia jest jednym z
przeciwwskazan do MRI


Napisz jak poszlo
Pozdrawiam
Blade Runner







10
Data: 29 marzec 2001, 02:32
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka



Po tygodniu od wypadku, to raczej odczuwasz bezposrednie skutki urazu a


nie


skutki niestabilnosci, tam jeszcze jest torebka stawowa, wiezadla MCL i


FCL,


przyczepy miesni i inne rzeczy. W tak krotkim czasie nie mozesz


przewidziec,


jak bedzie wygladalo i zachowywalo sie kolano po wygojeniu w/w struktur, a
goja sie one ok 6 tyg.



czyli moge miec jeszcze nadzieje, ze ow bol i pewna tendencja kolana do
jakby odchylania sie do wewnatrz, moga sie zmniejszyc. i czy dopiero wowczas
ocenialbys przydatnosc rekonnstrukcji? I jak to ocenic, sa jakies standarty
sprawnosci czyli sily stawu? czy tez polega to tylko na odczuciach
subiektywnych wlascicela kolana?







No to nie jest zle, rehabilitacje tam znajdziesz, a jakbys sie jednak
chciala operowac w kraju, to Gdansk ul. Nowe Ogrody Szpital chyba
Wojewodzki, Katedra i Klinika Ortopedii, prof dr Mazurkiewicz - jeden z
nielicznych utytulowanych ortopedow dobrze operujacych kolana


artroskopowo.

Dzieki wielkie za te informacje, dobrze wiedziec, iz bede miala taka
mozliwosc pozniej w Polsce. A czy ten Szpital Wojewodzki nalezy do tych
nielicznych wspomnianych przez Ciebie we wczesniejszym poscie, ktore robia
owe operacje bezplatnie? czy nadal musialabym liczyc sie z owym kosztem
8-12000zl>? czy wiesz cos moze rowniez na temat tego, czy rehabilitacja w
Polsce podaza tym samym nurtem co tutaj? bo gdybym sie zdecydowala na
operacje w USA, to w Polsce znajde sie z niecale dwa miesiace po
rekonstrukcji....




>uszkodzenie takie pozostawione samemu sobie, bedzie mialo
>tendencje do pogarszania...<

Exactly



ale, ale, czy mozna przewidziec tempo i zakres pogarszania sie stanu???
Znaczy, musze sie liczyc z tym, ze bedzie gorzej i gorzej, czy tez raczej,
ze bede bardziej podatna na uszkodzenia, a wiec w zyciu codziennym czy
sportowym bede musiala uwazac bardziej na ryzykowne aktywnosci? A wiec,
jesli bede sie oszczedzac, to wiecej szkod sobie nie zrobie???
wszystkie te pytania odnosza sie do sytuacji, gdybym pozostawila uszkodzenie
tak jak jest, bez operacji

A jakie sa ograniczenia dlugoterminowe? czytalam oludziach sprawnie
wracajacych do narciartwa, pilki noznej i tego typu sportow. Mam traktowac
to jako wyjatek, czy regule??




>czy to wszystko powyzej zalicza sie do znalezionych w necie 10-20%
>przypadkow, kiedy operacja nie przyniosla polepszenia (poor results), czy
>tez raczej ow brak polepszenia w tej dosc duzej liczbie przypadkow
>oznacza,
>ze nie bylo tez pogorszenia???<


Poor results, to wszystkie slabe wyniki lacznie z powiklaniami



a jesli poor, to znaczy rowniez, ze stabilnosc i bol moga sie pogorszyc, czy
po porstu-nie poprawic?




>te wszystkie bole i trzaski moga byc rownie dobrze w przypadku
>pozostawienia
>uszkodzenia bez operacji???<

Jasne ze tak


czyli czy w te, czy w tamta strone, nie ma gwaracji. ryzyko jednym slowem












oprocz obecnosci ferromagnetykow w ciele, klaustrofobia jest jednym z
przeciwwskazan do MRI



na szczescie, nie mialam nieprzyjemnych odczuc, oprocz pierwszego wrazenia,
ze w tym tunelu nie ma czym oddychac. Po chwili stwierdzilam, ze jednak
jest:-) potem tylko od tego huku i wibracji rozbolala glowa.
A kolezance z silna klaustrofobia przed MRI dano taka porcje Valium, ze
pozniej miala klopoty z wstaniem z tego urzadzenia....

Przepraszam, ze mecze Cie ciagle pytaniami, nie majac ostatecznej opinii od
lekarza (dopiero w piatek), ale to uszkodzenie kolana, wraz z perspektywami
obydwoma niemilymi, przeraza mnie, jak nic dotad . Techniki relaksacyjne by
mi sie przydaly, gdyz druga noc juz nie spie, od poniedzialkowej diagnozy
lekarza, ze na 90% jest to uszkodzenie ACL. W internecie wykopuje coraz to
nowe strony, tudziez jezace wlos opowiesci pacjentow po operacji. Chyba
powinnam przestac czytac i myslec......




Napisz jak poszlo


napisze w piatek, jeszcze raz dziekuje



Pozdrawiam
Blade Runner



rowniez pozdrawiam

Agnieszka












11
Data: 29 marzec 2001, 12:33
Temat:

Re: kolano

Autor: rafal (rav

Użytkownik Blade Runner w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:99sqnr$6t9$1@news.tpi.pl...


Czesc,
Po tygodniu od wypadku, to raczej odczuwasz bezposrednie skutki urazu a


nie


skutki niestabilnosci, tam jeszcze jest torebka stawowa, wiezadla MCL i


FCL,


przyczepy miesni i inne rzeczy. W tak krotkim czasie nie mozesz


przewidziec,


jak bedzie wygladalo i zachowywalo sie kolano po wygojeniu w/w struktur, a
goja sie one ok 6 tyg.



Nie bylem pewien, w ktorym momencie wlaczyc sie do dyskusji, ale chyba kazdy
rownie dobry.

Jakies dwa tygodnie temu mialem uraz kolana. Bylem dobrze rozgrzany, ale
gwaltownie skrecilem tulow (w lewo), stopa (prawa) zostala w miejscu i cos
chrupnelo w kolanie. Chwile mocno bolalo, ale po kilku minutach przestalo.
Gorzej bylo na drugi dzien, choc nie calkiem zle - moglem chodzic, robic
przysiady choc z lekkim bolem. Nie bylem z tym u lekarza.

Teraz jest w miare w porzadku, ale odczuwam lekkie bole w kolanie - takie
jakby "reumatyczne" czy "pogodowe". Troche biegam, gram w pilke - stosuje
opaske neoprenowa, to pomaga na tyle, ze zapominam. Ale tuz po wstaniu z
lozka albo po dniu przy komputerze, "czuje" to kolano.

Pytania: czy powinienem sie wybrac do lekarza teraz czy to normalne i
przejdzie mi za tydzien? ogolnie: co robic w takich przypadkach - czy z
kazdym urazem biec do lekarza, czy tylko z ciezszymi? jak ocenic czy to
ciezki uraz czy tyko drobiazg, ktory sam sie zaleczy bez interwencji
lekarza?

Z gory dzieki za pomoc

rafal




12
Data: 29 marzec 2001, 16:37
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn


czyli moge miec jeszcze nadzieje, ze ow bol i pewna tendencja kolana do
jakby odchylania sie do wewnatrz, moga sie zmniejszyc. i czy dopiero
wowczas
ocenialbys przydatnosc rekonnstrukcji? I jak to ocenic, sa jakies standarty
sprawnosci czyli sily stawu? czy tez polega to tylko na odczuciach
subiektywnych wlascicela kolana?




Tendencja do odchylania sie do wewnatrz to raczej objaw niestabilnosci
przysrodkowej, ta z kolei wynika z uszkodzenia MCL (wiezadla pobocznego
piszczelowego) i czesto wspolistnieje z uszkodzeniem ACL (i lakotki
przysrodkowej -tzw triada O'Donoghue'a). To mozna jednak ocenic tylko w
badaniu ortopedycznym. Istnieja skale sprawnosci kolana (knee scores),
niektore bardzo dokladne, obejmuja zwykle takze objawy subiektywne. Tyle ze
zadna z nich nie nadaje sie do oceny kolana tuz po urazie, sluza raczej do
oceny wynikow leczenia.


czy ten Szpital Wojewodzki nalezy do tych
ielicznych wspomnianych przez Ciebie we wczesniejszym poscie, ktore >obia
we operacje bezplatnie? czy nadal musialabym liczyc sie z owym kosztem
-12000zl>? czy wiesz cos moze rowniez na temat tego, czy rehabilitacja >
olsce podaza tym samym nurtem co tutaj?




Zadajesz trudne pytania :-) Nie wiem, czy ta operacja w calosci jest
bezplatna i raczej trudno bedzie mi sie dowiedziec. Teoretycznie leczenie
jest w Polsce bezplatne, co gwarantuje konstytucja (ostatnio pacjent
wyjechal mi z takim, slusznym skadinad, argumentem), tyle ze jesli szpital
nie kupi implantow (na co zwykle wykonujacy operacje ma niewielki wplyw), to
ich nie bedzie. W takiej sytuacji pacjent ma alternatywe - albo kupi co
trzeba, albo nie bedzie operowany. No, ale implanty, to jak napisalem -
200-300$. Reszta powinna byc bezplatna.
Co do rehabilitacji - mysle (chociaz na pewno nie wiem), ze w Trojmiescie
mozna znalezc przychodnie (raczej prywatne) zajmujace sie rehabilitacja osob
po urazach sportowych i leczeniu takich na poziomie przecietnego oddzialu
rehabilitacji w USA.



ale, ale, czy mozna przewidziec tempo i zakres pogarszania sie stanu???
Znaczy, musze sie liczyc z tym, ze bedzie gorzej i gorzej, czy tez raczej,
ze bede bardziej podatna na uszkodzenia, a wiec w zyciu codziennym czy
sportowym bede musiala uwazac bardziej na ryzykowne aktywnosci? A >wiec,
jesli bede sie oszczedzac, to wiecej szkod sobie nie zrobie???
wszystkie te pytania odnosza sie do sytuacji, gdybym pozostawila
uszkodzenie
tak jak jest, bez operacji





Trudno to przewidziec, jak juz pisalem dolegliwosci i objawy po uszkodzeniu
ACL to sprawa bardzo indywidualna. Szybszy rozwoj zmian zwyrodnieniowych
jest jednak pewny. W wiekszosci przypadkow mozna jednak poczekac i zobaczyc.
Kilka miesiecy zwloki nie spowoduje gwaltownej destrukcji stawu. Z tego co
wiem Nastula oba medale olimpijskie w judo zdobyl z calkowicie niestabilnymi
kolanami (ACL, PCL).
Twoja sytuacja jest trudniejsza, bo stracisz mozliwosc operacji w USA...




A jakie sa ograniczenia dlugoterminowe? czytalam oludziach sprawnie
wracajacych do narciartwa, pilki noznej i tego typu sportow. Mam >traktowac
to jako wyjatek, czy regule




Wiele osob z niestabilnymi kolanami uprawia sport, zwykle z pewnymi
ograniczeniami, nosza stabilizatory, odczuwaja pewne dolegliwosci ale sa
zadowoleni. Niektorzy po prostu rezygnuja z uprawiania okreslonych sportow i
problemy sie koncza (przynajmniej na razie). Rekonstrukcja ACL to tak
naprawde 20 ostatnich lat (wczesniejsze operacje to byly raczej "cwiczenia
na osobniku zywym"), wczesniej w ogole nie bylo tego problemu... To o czyms
swiadczy. Nie pisze tego, by Cie zniechecac do operacji. Sam operuje i
zdarza mi sie przekonywac pacjentow, ale nie kazdy musi miec zrekonstruowane
ACL, do calkiem zdrowego kolana juz i tak nie wrocisz...



a jesli poor, to znaczy rowniez, ze stabilnosc i bol moga sie pogorszyc,


czy


po porstu-nie poprawic?



Aha, o to chodzilo... Kazda operacja rekonstrukcyjna niesie ryzyko powiklan,
po ktorych wynik moze byc gorszy niz przed operacja. Poor results to takze
(chociaz niezmiernie rzadko) kolana sztywne, calkowicie niestabilne, z
przetokami ropnymi itp.



W internecie wykopuje coraz to
nowe strony, tudziez jezace wlos opowiesci pacjentow po operacji. >Chyba
powinnam przestac czytac i myslec......





No wlasnie, zastanawiam sie wlasnie, czy nadmiar informacji nie moze byc
szkodliwy i czy wlasnie Ci nie mieszam tylko w glowie... :-)


Do uslyszenia, pozdrawiam
Blade Runner






13
Data: 29 marzec 2001, 16:46
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Witaj,
jesli to trwa 2 tyg to radzilbym jednak dac sie zbadac lekarzowi (raczej
ortopeda, chociaz w niektorych miejscach zajmuja sie tym chirurdzy).
W mechanizmie, ktory opisales moze dojsc do pewnych uszkodzen..., tym
bardziej, ze "chrupnelo"...
Trudno o konkretny schemat postepowania, na pewno niepokojace objawy to:
wysiek w stawie, ograniczenie ruchow, przeskakiwanie, utrzymujacy sie bol
Pozdrawiam
Blade Runner





14
Data: 30 marzec 2001, 11:34
Temat:

Re: kolano

Autor: rafal (rav

Użytkownik Blade Runner w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:99vhrr$9sh$2@news.tpi.pl...


Witaj,
jesli to trwa 2 tyg to radzilbym jednak dac sie zbadac lekarzowi (raczej
ortopeda, chociaz w niektorych miejscach zajmuja sie tym chirurdzy).
W mechanizmie, ktory opisales moze dojsc do pewnych uszkodzen..., tym
bardziej, ze "chrupnelo"...



Postanowilem poczekac jeszcze kilka dni. Nagrzewam "domowa" lampa Sollux,
moze pomoze. Nienawidze chodzic do lekarza "panstwowego". A na razie nie
boje sie jeszcze o kolano tak bardzo, zeby isc prywatnie.


Trudno o konkretny schemat postepowania, na pewno niepokojace objawy to:
wysiek w stawie, ograniczenie ruchow, przeskakiwanie, utrzymujacy sie bol



Troche sie dopytam: co to jest wysiek w stawie? jakie sa jego objawy? i
jeszcze to przeskakiwanie. czy jesli slychac jak strzyka przy robieniu
przysiadow, to znaczy, ze przeskakuje? bo tak to chyba mialem zawsze.

Dzieki za pomoc

rafal




15
Data: 30 marzec 2001, 19:53
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka


no wiec, wlasnie wrocilam od ortopedy, ktory obejrzal wyniki MRI, i jest
tak jak podejrzewal: ACL jest zerawny zupelnie, do tego stopnia, ze go w
ogole nie widac na zdjeciach:-(((. inne czesci kolana nie wydaja sie byc
uszkodzone, mozliwe, ze jest malutkie naddarcie na brzegu meniscus, ale
niegrozne.

No wiec nie jest dobrze:-(((








Zadajesz trudne pytania :-) Nie wiem, czy ta operacja w calosci jest
bezplatna i raczej trudno bedzie mi sie dowiedziec. Teoretycznie leczenie
jest w Polsce bezplatne, co gwarantuje konstytucja (ostatnio pacjent
wyjechal mi z takim, slusznym skadinad, argumentem), tyle ze jesli szpital
nie kupi implantow (na co zwykle wykonujacy operacje ma niewielki wplyw),


to


ich nie bedzie. W takiej sytuacji pacjent ma alternatywe - albo kupi co
trzeba, albo nie bedzie operowany. No, ale implanty, to jak napisalem -
200-300$. Reszta powinna byc bezplatna.
Co do rehabilitacji - mysle (chociaz na pewno nie wiem), ze w Trojmiescie
mozna znalezc przychodnie (raczej prywatne) zajmujace sie rehabilitacja


osob


po urazach sportowych i leczeniu takich na poziomie przecietnego oddzialu
rehabilitacji w USA.



z tego co pisales, wynika, ze profesor ktory wykonuje te operacje w Gdansku,
ma duze doswiadczenie, i ze mozna zakladac, ze robi to na poziomie takim jak
tutaj. Tyle ze skoro jest on jeden, a ja nie jestem naglym przypadkiem,
oznacza to dlugie czekanie.
Ubezpieczenie jest druga kwestia, bede musiala sie nauczyc zyc w
rzeczywistosci kas chorych po reformie, i masz zupelna racje co do tego, ze
powinnam spodziewac sie dodatkowych kosztow..









Trudno to przewidziec, jak juz pisalem dolegliwosci i objawy po


uszkodzeniu


ACL to sprawa bardzo indywidualna. Szybszy rozwoj zmian zwyrodnieniowych
jest jednak pewny. W wiekszosci przypadkow mozna jednak poczekac i


zobaczyc.


Kilka miesiecy zwloki nie spowoduje gwaltownej destrukcji stawu. Z tego co
wiem Nastula oba medale olimpijskie w judo zdobyl z calkowicie


niestabilnymi


kolanami (ACL, PCL).



to samo mowil lekarz przed chwila: oczywiscie, jesli kolano jest stabilne,
nie musze specjalnie ograniczac sie w moich aktywnosciach zyciowych, ale w
tej chwili nie sposob jeszcze stwierdzic, w jakim ono jest stanie, gdyz to
wszystko w kolo, lacznie z meisniami, boli jeszcze od urazu. dostalam
skierowanie na fizykoterapie, i po 3 tygodniach mam sie zglosic do lekarza
celem obejrzenia i zdecydowania. Nie mam natychmiastowego oczywiscie
wsazania na operacje, a i wybor zeby owej rekonstrukcji w ogole nie miec.
Zrezygnowanie z jakichs konkretnych sportow nie jest az takim wielkim
problemem, w koncu mozna zyc bez taekwondo czy nart, ale przeraza mnie
niebezpieczenstwo szybszego uszkadzania stawu w przyszlosci, i potencjalnych
klopotow w wieku, w kotym ich byc nie powinno.



Twoja sytuacja jest trudniejsza, bo stracisz mozliwosc operacji w USA...



exactly. Dlatego tez decyzja jest baardzo trudna. Tym bardziej, ze ten
lekarz ma podobne zdanie do twojego, ze nie ma co siepszyc sie z operacja
poki wszystko w kolanie i okolicach sie nie zagoi dobrze, a idealnie byloby
wzmocnic miesnie tej nogi przed operacja, co ulatwia pozniejsza
rehabilitacje.
Ow lekarz (gdyz to on robi operacje) twierdzi, ze wystarcza 6 tygodni
intensywnej PT abym mogla nauczyc sie tego i kontynuowac sama w domu, wiec
nawet jesli zdecyduje sie na operacje na 2 miesiace przed wyjazdem ( liczac
4 miesiace od teraz do wyjazdu minus 6-8 tygodni intensywnej PT
przedoperacyjnej ), bedzie spokojnie wystarczajaco czasu na rehabilitacje.
nie wiem, czy on nie jest za duzym optymista..co myslisz?


Inna rzecz, ze on uzywa allografow, wiec unika dodatkowych komplikacji
pobierania sciegna do rekontrukcji, i twierdzi, ze wlasnie dlatego u niego
rehabilitacja jest szybsza, wszystko to goi sie lepiej i mniej boli. Ponoc
przy technikach stosowanych teraz nie ma niebezpieczenstwa przeniesienia
jakiego wirusa ze sciegna dawcy_ jesli dobrze go zrozumialam, sciegna te sa
zamrazane(?) przed uzyciem, gdyz wlasciwie nie jest to "zywa" tkanka, co
eliminuje niebeznpieczenstwo zarazenia sie czyms. Z tego samego powodu_braku
ukrwienia sciegna, nie ma ryzyka odrzucenia...
A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?









Wiele osob z niestabilnymi kolanami uprawia sport, zwykle z pewnymi
ograniczeniami, nosza stabilizatory, odczuwaja pewne dolegliwosci ale sa
zadowoleni. Niektorzy po prostu rezygnuja z uprawiania okreslonych sportow


i


problemy sie koncza (przynajmniej na razie). Rekonstrukcja ACL to tak
naprawde 20 ostatnich lat (wczesniejsze operacje to byly raczej "cwiczenia
na osobniku zywym"), wczesniej w ogole nie bylo tego problemu...



??nie bylo uszkodzen ACL, czy ludzie zyli po prostu z uszkodzonymi???

To o czyms


swiadczy. Nie pisze tego, by Cie zniechecac do operacji. Sam operuje



a jakos mi umknelo, Ty jestes/operujesz tu, w USA? czy tylko mi sie tak
wydaje?



i
zdarza mi sie przekonywac pacjentow, ale nie kazdy musi miec


zrekonstruowane


ACL, do calkiem zdrowego kolana juz i tak nie wrocisz...



znaczy sie, te ograniczenia w aktywnosciach beda i po rekonstrukcji??







Aha, o to chodzilo... Kazda operacja rekonstrukcyjna niesie ryzyko


powiklan,


po ktorych wynik moze byc gorszy niz przed operacja. Poor results to takze
(chociaz niezmiernie rzadko) kolana sztywne, calkowicie niestabilne, z
przetokami ropnymi itp.



uuu, niemile perspektywy. Coz, ow lekarz u ktorego bylam twierdzi, ze 15-20%
nieudanych operacji to nie u niego:-), i ze gdyby mial taki odesetek, to by
przestal operowac...hm wierzyc mu??:-)









No wlasnie, zastanawiam sie wlasnie, czy nadmiar informacji nie moze byc
szkodliwy i czy wlasnie Ci nie mieszam tylko w glowie... :-)



Nie, skad, TY nie mieszasz, to ja zdazylam sobie namieszac czytawszy za duzo
w necie...

to teraz wszystko wiem, musze pomyslec doglebnie, i zdecydowac.
mam nadzieje, ze zdecyduje dobrze.....




Do uslyszenia, pozdrawiam
Blade Runner



pozdrawiam serdecznie

Agnieszka











16
Data: 30 marzec 2001, 20:38
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Witaj,


Tyle ze skoro jest on jeden



No nie, mysle, ze w Trojmiescie wiecej chirurgow dobrze operuje ACL ale tego
akurat moge osobiscie polecic, innych nie znam tak dobrze (a razej nie znam
ich umiejetnosci)



Ow lekarz (gdyz to on robi operacje) twierdzi, ze wystarcza 6 tygodni
intensywnej PT abym mogla nauczyc sie tego i kontynuowac sama w >domu, wiec
nawet jesli zdecyduje sie na operacje na 2 miesiace przed wyjazdem >(


liczac


4 miesiace od teraz do wyjazdu minus 6-8 tygodni intensywnej PT
przedoperacyjnej ), bedzie spokojnie wystarczajaco czasu na >rehabilitacje.
nie wiem, czy on nie jest za duzym optymista..co myslisz?




Nie jest. To co napisalem o 3 miesiacach, to srednia z duzym marginesem w
warunkach polskich, tak naprawde pacjenci z odpowiednim IQ korzystajacy z
fachowej rehabilitacji juz po kilku tygodniach wiedza jak cwiczyc i potrafia
ocenic postepy. Niektorzy rehabilituja sie sami i osiagaja dobre rezultaty,
my jednak wolimy aby robili to pod okiem rehabilitantow.



Inna rzecz, ze on uzywa allografow, wiec unika dodatkowych komplikacji
pobierania sciegna do rekontrukcji, i twierdzi, ze wlasnie dlatego u niego
rehabilitacja jest szybsza, wszystko to goi sie lepiej i mniej boli. Ponoc
przy technikach stosowanych teraz nie ma niebezpieczenstwa przeniesienia
jakiego wirusa ze sciegna dawcy_ jesli dobrze go zrozumialam, sciegna te
sa
zamrazane(?) przed uzyciem, gdyz wlasciwie nie jest to "zywa" tkanka, co
eliminuje niebeznpieczenstwo zarazenia sie czyms. Z tego samego
powodu_braku
ukrwienia sciegna, nie ma ryzyka odrzucenia...






Przy stosowaniu allograftow rozleglosc operacji jest znacznie mniejsza wiec
i problemy pooperacyjne znacznie mniejsze, a rehabilitacja szybsza. Tych
transmisji HIV bylo raptem kilka, no i bylo to pare lat temu. Teraz lepsze
sa i badania dawcow i metody przygotowywania graftu, ryzyko jest mniejsze
niz potracenie przez samochod w drodze do kliniki (odpukac). Korzysta sie z
tkanek uprzywilejowanych immunologicznie, nie slyszalem o odrzuceniu
przeszczepu. Przeszczep zamraza sie i sterylizuje radiacyjnie (chyba).




??nie bylo uszkodzen ACL, czy ludzie zyli po prostu z uszkodzonymi???




Zyli z uszkodzonymi, oczywiscie :-)



Ty jestes/operujesz tu, w USA? czy tylko mi sie tak
wydaje?




Jestem i operuje w takim kraju nad Wisla... :-)




znaczy sie, te ograniczenia w aktywnosciach beda i po rekonstrukcji??




Moga ale nie musza



uuu, niemile perspektywy. Coz, ow lekarz u ktorego bylam twierdzi, ze
15-20%
nieudanych operacji to nie u niego:-), i ze gdyby mial taki odesetek, to by
przestal operowac...hm wierzyc mu??:-)




A juz myslalem, ze to tylko ja jestem taki dobry :-) , bo tez dziwil mnie
tak duzy statystyczny odsetek niepowodzen. Jednak te 15-20% to ogolna liczba
wynikow innych niz bardzo dobry po kilku latach od rekonstrukcji.
Z tej grupy okolo 60-70% to gorsze wyniki spowodowane bledem technicznym -
tzw nieizometrycznym osadzeniem graftu. Jest to najczestszy blad popelniany
przez chirurgow nie majacych doswiadczenia w rekonstrukcji ACL (a tu
learning curve jest dosyc dluga). Jesli Twoj lekarz ma duze doswiadczenie,
to podziel te 15-20 % na 3.


Zycze Powodzenia i Zdrowia
Daj znac, jak bedzie cos nowego, w ten sposob ja tez sie ucze
Blade Runner







17
Data: 30 marzec 2001, 20:43
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Czesc,
wysiek w stawie, czyli plyn zbierajacy sie w jamie stawu daje uczucie
pelnosci w kolanie, ograniczenie zgiecia z uczuciem rosnacego napiecia.
Widoczny jest zaokraglony obrys stawu, czasami wrecz czuc, ze kolano jest
jak napompowane.
Jesli jestes w stanie zrobic pelny przysiad i nic Cie specjalnie nie boli,
to nie jest zle, takie trzeszczenie bez bolu to ma co 2. zdrowy.

Zycze zdrowia
Blade Runner



18
Data: 30 marzec 2001, 22:48
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Witam ponownie



ale pewnie i tak kolejka oczekujacych jest dluga?



Nie wiem, niestety


jakie jest wymagane?:-))



... :-)))



Problem polega na
tym, ze gdyby cos poszlo zle, i pojawily sie komplikacje, nie wiem, czy
ktos
w Gdansku zajalby sie kontynuacje leczenia? a nawet jesli by nie poszlo
zle,
to jednak pewnie jest wymagana jakas kontrola lekarska od czasu do >czasu?




Nie da sie ukryc, ze jest to problem. Nikt nie lubi leczyc po kims innym.
Kontrole sa potrzebne, ale nie niezbedne jesli oczywiscie wszystko idzie
dobrze. A jesli cos pojdzie zle, to moze juz byc trudniej



poza tym, jak to jest z ta rehabilitacja po urazie przed operacja-to co
wlasnie zaczynam od zaraz: jak dlugo jest zalecana u nas? rozumiem, ze >ma
ona na celu w tej chwili u mnie zorientowanie sie, jak wygladaloby moje
zycie bez operacji, ale rowneiz wzmocnienie miesni celem latwiejszej
rehabilitacji po operacji? Ty tez wspominales o 4-8 tygodniach?




To tez wielkosc orientacyjna. Rehabilitacja ma na celu uzyskanie mozliwie
najwiekszej sprawnosci stawu i konczyny, uzyskanie wydolnego chodu i jak
najwiekszej kontroli nad stawem, nie ma tu wiekszego znaczenia, czy w
planach jest rekonstrukcja, czy nie. To "zorientowanie sie" wychodzi przy
okazji ale nie jest celem rehabilitacji. Jesli operuje sie kolano o
niepelnym ruchu i z duzym zanikiem miesni nalezy sie liczyc z tym, ze
deficyt ruchu po operacji bedzie jeszcze wiekszy a miesnie jeszcze slabsze,
za tym idzie utrudniona rehabilitacja i gorszy wynik ogolny. Miesien po
urazie i operacji zawsze bedzie mial tendencje do zaniku, wiec trzeba zrobic
wszystko aby "startowac" z mozliwie wysokiego pulapu.



hm, moze byc rownie,z ze zdarzaja sie i teraz, tylko jeszcze nie wykryto
AIDS u biorcow:-((



Mysle, ze gdyby to ryzyko bylo naprawde istotne, to ubezpieczenie Twojego
lekarza musialoby byc niebotyczne :-) Nie mam dokladnych informacji na ten
temat i ciekaw jestem, jak udowodniono, ze infekcja HIV byla wynikiem
rekonstrukcji... W Polsce w przypadku WZW B wystarczy zbieznosc, ze choroba
wystapila w odpowiednim czasie po pobycie w szpitalu, zeby sad przyznal
odszkodowanie, a jesli pacjent lezal w kilku szpitalach - placa wszystkie.
Moze tu tez tak bylo...?



glupie pytanie biologa molekularnego, ale czy to wystarcza na wirusa
HIV????




Jak wyzej, mysle, ze wystarcza



jeszcze napisz gdzie w owym kraju;-)




W Warszawie




a ile liczysz na powrot do takiej sprawnosci ktorej pozniej przez reszte
zycia mozna sie spodziewac?




Ile czasu? Tak z marginesem - 9-12 miesiecy



ile byloby zeby liczyc juz na duze doswiadczenie?





Jak robi kilkanascie miesiecznie to raczej ma duze doswiadczenie. Chyba, ze
to trzeci miesiac... :-)


Pozdrowienia i owocnej rehabilitacji

PS: Pierwsze Prawo Rehabilitacji: Jesli pacjent sie usmiecha - dorzuc 5 kg




19
Data: 30 marzec 2001, 23:16
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka

Witaj,



No nie, mysle, ze w Trojmiescie wiecej chirurgow dobrze operuje ACL ale


tego


akurat moge osobiscie polecic, innych nie znam tak dobrze (a razej nie


znam


ich umiejetnosci)



ale pewnie i tak kolejka oczekujacych jest dluga?









Nie jest. To co napisalem o 3 miesiacach, to srednia z duzym marginesem w
warunkach polskich, tak naprawde pacjenci z odpowiednim IQ



jakie jest wymagane?:-))


korzystajacy z
fachowej rehabilitacji juz po kilku tygodniach wiedza jak cwiczyc i


potrafia


ocenic postepy. Niektorzy rehabilituja sie sami i osiagaja dobre


rezultaty,


my jednak wolimy aby robili to pod okiem rehabilitantow.



czulabym sie pewniej, gdyby ktos umial obiektywnie ocenic moje postepy, ale
oczywiscie, wiekszosci z tych cwiczen mozna sie nauczyc. Problem polega na
tym, ze gdyby cos poszlo zle, i pojawily sie komplikacje, nie wiem, czy ktos
w Gdansku zajalby sie kontynuacje leczenia? a nawet jesli by nie poszlo zle,
to jednak pewnie jest wymagana jakas kontrola lekarska od czasu do czasu?


poza tym, jak to jest z ta rehabilitacja po urazie przed operacja-to co
wlasnie zaczynam od zaraz: jak dlugo jest zalecana u nas? rozumiem, ze ma
ona na celu w tej chwili u mnie zorientowanie sie, jak wygladaloby moje
zycie bez operacji, ale rowneiz wzmocnienie miesni celem latwiejszej
rehabilitacji po operacji? Ty tez wspominales o 4-8 tygodniach?










Przy stosowaniu allograftow rozleglosc operacji jest znacznie mniejsza


wiec


i problemy pooperacyjne znacznie mniejsze, a rehabilitacja szybsza.



to tez wlasnie lekarz mi mowil: boli mniej, szybciej sie wraca do
sprawnosci, mniejsze ryzyko powiklan. Ale z tego co szukalam w necie, to
wielu lekarzy nie lubi tej techniki

Tych


transmisji HIV bylo raptem kilka, no i bylo to pare lat temu.



hm, moze byc rownie,z ze zdarzaja sie i teraz, tylko jeszcze nie wykryto
AIDS u biorcow:-((


Teraz lepsze


sa i badania dawcow i metody przygotowywania graftu, ryzyko jest mniejsze
niz potracenie przez samochod w drodze do kliniki (odpukac). Korzysta sie


z


tkanek uprzywilejowanych immunologicznie, nie slyszalem o odrzuceniu
przeszczepu. Przeszczep zamraza sie i sterylizuje radiacyjnie (chyba).



glupie pytanie biologa molekularnego, ale czy to wystarcza na wirusa HIV????








>Ty jestes/operujesz tu, w USA? czy tylko mi sie tak
>wydaje?


Jestem i operuje w takim kraju nad Wisla... :-)



a to mnie sie cos pomieszalo z roznych innych konwersacji
to jeszcze napisz gdzie w owym kraju;-)





>znaczy sie, te ograniczenia w aktywnosciach beda i po rekonstrukcji??


Moga ale nie musza



a ile liczysz na powrot do takiej sprawnosci ktorej pozniej przez reszte
zycia mozna sie spodziewac?









A juz myslalem, ze to tylko ja jestem taki dobry :-) , bo tez dziwil mnie
tak duzy statystyczny odsetek niepowodzen. Jednak te 15-20% to ogolna


liczba


wynikow innych niz bardzo dobry po kilku latach od rekonstrukcji.
Z tej grupy okolo 60-70% to gorsze wyniki spowodowane bledem technicznym -
tzw nieizometrycznym osadzeniem graftu. Jest to najczestszy blad


popelniany


przez chirurgow nie majacych doswiadczenia w rekonstrukcji ACL (a tu
learning curve jest dosyc dluga). Jesli Twoj lekarz ma duze doswiadczenie,
to podziel te 15-20 % na 3.



a, to mnie uspokajasz, dziekuje....
ten moj lekarz mowi, ze robi 10-15 operacji tego typu na miesiac. Musze go
tylko zapytac od ilu lat...ile byloby zeby liczyc juz na duze doswiadczenie?





Zycze Powodzenia i Zdrowia
Daj znac, jak bedzie cos nowego, w ten sposob ja tez sie ucze
Blade Runner



bardzo dziekuje jeszcze raz, na pewno bede informowac na biezaco. A jak masz
dosc moich pytan, to tez powiedz:-)

pozdrowienia

Agnieszka












20
Data: 31 marzec 2001, 02:12
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka



Witam ponownie


Takoz:-)




>ale pewnie i tak kolejka oczekujacych jest dluga?

Nie wiem, niestety


a jaka jest w Warszawie?



>jakie jest wymagane?:-))

... :-)))


dobra, nie bede pytac:-)))))







Nie da sie ukryc, ze jest to problem. Nikt nie lubi leczyc po kims innym.



Oczywiscie. Jesli bym sie zdecydowala na operacje tutaj, to zapewne
musialabym zabrac do Polski kopie wszystkich dokumentacji operacji i
rehabilitacji? I mysliz,z e rzeczywscie, nikt nie zgodzilby sie "leczyc po
kims"?


Kontrole sa potrzebne, ale nie niezbedne jesli oczywiscie wszystko idzie
dobrze. A jesli cos pojdzie zle, to moze juz byc trudniej



a jesli mialoby pojsc zle, to raczej cos juz sie okaze w ciagu tych 6
tygodni po operacji, czy rownie dobrze moze pozniej?








To tez wielkosc orientacyjna. Rehabilitacja ma na celu uzyskanie mozliwie
najwiekszej sprawnosci stawu i konczyny, uzyskanie wydolnego chodu i jak
najwiekszej kontroli nad stawem, nie ma tu wiekszego znaczenia, czy w
planach jest rekonstrukcja, czy nie. To "zorientowanie sie" wychodzi przy
okazji ale nie jest celem rehabilitacji. Jesli operuje sie kolano o
niepelnym ruchu i z duzym zanikiem miesni nalezy sie liczyc z tym, ze
deficyt ruchu po operacji bedzie jeszcze wiekszy a miesnie jeszcze


slabsze,


za tym idzie utrudniona rehabilitacja i gorszy wynik ogolny. Miesien po
urazie i operacji zawsze bedzie mial tendencje do zaniku, wiec trzeba


zrobic


wszystko aby "startowac" z mozliwie wysokiego pulapu.



rozumiem. Znaczy sie, podejde jak najbardziej powaznie do rehabilitacji
teraz, nie myslac jeszcze o decyzji..a potem..potem sie zobaczy.
Ale ogolnie idea jest aby na sile nie przyspieszac terminu operacji, raczej
pozwolic wszystkim miesniom i sciegnom dojsc do siebie? A stopien tego
dochodzenia moze pewnie stwierdzic fizykoterapeuta, oraz lekarz, nie jest to
tylko zdane na moja decyzje??







Mysle, ze gdyby to ryzyko bylo naprawde istotne, to ubezpieczenie Twojego
lekarza musialoby byc niebotyczne :-) Nie mam dokladnych informacji na ten
temat i ciekaw jestem, jak udowodniono, ze infekcja HIV byla wynikiem
rekonstrukcji... W Polsce w przypadku WZW B wystarczy zbieznosc, ze


choroba


wystapila w odpowiednim czasie po pobycie w szpitalu, zeby sad przyznal
odszkodowanie, a jesli pacjent lezal w kilku szpitalach - placa wszystkie.
Moze tu tez tak bylo...?



moze, popytam, i zobacze w sieci. Ale jak rozumiem, realnego zagrozenia
raczej nie ma. A i przypadkow WZW chyba tu jest mniej. Inna rzecz ze nie
mialam okazji sie zaszczepic, nawet nie wiem, czy jest to tu wymagane....




>glupie pytanie biologa molekularnego, ale czy to wystarcza na wirusa
>HIV????


Jak wyzej, mysle, ze wystarcza


tez popytam, lekarz twierdzil, ze jest wszystko jak najbardziej bezpieczne





;-)




W Warszawie



hm, moze powinnam przemyslec operacje u Ciebie????:-)





>a ile liczysz na powrot do takiej sprawnosci ktorej pozniej przez reszte
>zycia mozna sie spodziewac?


Ile czasu? Tak z marginesem - 9-12 miesiecy



hm, no tak, malo zabawnie to wyglada, bo jesli zdecyduje sie na naprawe:-)
tutaj, to mam 6 tygodni rehabilitacji, potem powrot do Polski, 6 miesiecy
jestem w Polsce, gdzie szukam rehabilitanta, i cwicze sama, a potem jade na
dwa lata do szwecji. niezle zamieszane. Moze powinnam od razu zaplanowac
operacje w Szwecji??? Nie mam pojecia, jak standartowa jest to procedura
tam. Pojawia sie tez zaraz inny problem; ubezpieczenia nie lubia
"pre-existing conditions" a nie mam mozliwosci sprawdzenia teraz, jaki bede
miala wybor.







Jak robi kilkanascie miesiecznie to raczej ma duze doswiadczenie. Chyba,


ze


to trzeci miesiac... :-)


no, wyglada na jakies 40 lat, musze zapytac go od jak dawna...poza tym,
proponowal mi namiary na kilku jego pacjentow, aby posluchac o
doswiadczeniach...chyba ze ma kilku reklamowych podstawionych.

nie wiem, czy ma on samych supertwardzieli za pacjentow, ale mowil,ze
przecietnie, gdy robi operacje we czwartek, ludzie wracaja do pracy typu
siedzaca-komputerowa-biurowa juz w nastepny poniedzialek. trzy dni, hm,
niezle.




Pozdrowienia i owocnej rehabilitacji

PS: Pierwsze Prawo Rehabilitacji: Jesli pacjent sie usmiecha - dorzuc 5


kg\
:-)))) bede pamietac;-) ale pan fizykoterapeuta jest smieszny taki, i caly
czas opowiada dowcipy, wiec trudno sie nie usmiechac....jesli on im caly
czas tak dorzuca..????:-))

dzieki jeszcze raz

a swoja droga, alez czlowiek ma pecha.

Agnieszka









21
Data: 2 kwiecień 2001, 21:28
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Czesc,


a jaka jest w Warszawie?




W szpitalach gdzie robi sie to w miare dobrze "na ubezpieczalnie" - zwykle
kilka/nascie tygodni. W klinikach prywatnych zwykle krocej.




Oczywiscie. Jesli bym sie zdecydowala na operacje tutaj, to zapewne
musialabym zabrac do Polski kopie wszystkich dokumentacji operacji i
rehabilitacji? I mysliz,z e rzeczywscie, nikt nie zgodzilby sie "leczyc po
kims"?




Teoretycznie to w klinikach prywatnych idziesz i placisz, wiec problem
niewielki, a w szpitalach... Lekarz nie moze w zasadzie wybierac sobie
pacjentow, wiec predzej czy pozniej kogos znajdziesz.




a jesli mialoby pojsc zle, to raczej cos juz sie okaze w ciagu tych 6
tygodni po operacji, czy rownie dobrze moze pozniej?





Te powazniejsze powiklania rzeczywiscie pojawiaja sie zwykle do 6 tyg





rozumiem. Znaczy sie, podejde jak najbardziej powaznie do rehabilitacji
teraz, nie myslac jeszcze o decyzji..a potem..potem sie zobaczy.
Ale ogolnie idea jest aby na sile nie przyspieszac terminu operacji, raczej
pozwolic wszystkim miesniom i sciegnom dojsc do siebie? A stopien tego
dochodzenia moze pewnie stwierdzic fizykoterapeuta, oraz lekarz, nie jest
to
tylko zdane na moja decyzje??




Zwykle jest to pewien consensus




Moze powinnam od razu zaplanowac
operacje w Szwecji???




Tez dobrze. Szczegolnie Karolinska i St Gorans Sjukhus (Sztokholm). Bardzo
dobre osrodki sa tez w Goteborgu i (chyba) Jonkoping .



ludzie wracaja do pracy typu
siedzaca-komputerowa-biurowa juz w nastepny poniedzialek




Calkiem realne, szczegolnie w przypadku allograftow.






Zdrowka





22
Data: 2 kwiecień 2001, 22:56
Temat:

Re: kolano

Autor: Blade Runn

Witaj znowu


Aha, oczywiscie, zalecane jest szczepienie
przeciwko WZW?




W zasadzie tak, przyspieszony kurs (I i II szczepienie) to ok 3 tyg. Jak
jest w USA nie wiem, ale biorac pod uwage ich obsesje (to z zawisci) na
punkcie jednorazowego sprzetu... Inna sprawa, ze biorac pod uwage mozliwe
nastepstwa zachorowania na WZWB, kazdy przewidujacy czlowiek powinien sie
zaszczepic.




A, a jak wczoraj pochodzilam sobie nieco za duzo,
to dzis kolano jest jakies "ciezkie"-czyzby sugerowany przez Ciebie w
innym
poscie wysiek?



Tego nie wiem, ale mozliwe...







Ale i tak czytalam nawet w tych
przypadkach opowiesci ludzi, ktorzy nie spali przez tydzien z powodu
bolu...brr.





I to sa wlasnie rzeczy, ktorych nie sposob przewidziec... Jak to w
medycynie...




Jutro pierwsza PT, opisze, co mi beda robic:-)




Koniecznie :-)



Zdrowko



23
Data: 3 kwiecień 2001, 01:50
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka

Witam,




W szpitalach gdzie robi sie to w miare dobrze "na ubezpieczalnie" - zwykle
kilka/nascie tygodni. W klinikach prywatnych zwykle krocej.



A to jeszcze nie tak dlugo...Aha, oczywiscie, zalecane jest szczepienie
przeciwko WZW?










Teoretycznie to w klinikach prywatnych idziesz i placisz, wiec problem
niewielki, a w szpitalach... Lekarz nie moze w zasadzie wybierac sobie
pacjentow, wiec predzej czy pozniej kogos znajdziesz.



oby jeszcze ten ktos "sie znal". Coz, wroce, to bede pytac wsrod
doswiadczonych znajomych





>a jesli mialoby pojsc zle, to raczej cos juz sie okaze w ciagu tych 6
>tygodni po operacji, czy rownie dobrze moze pozniej?



Te powazniejsze powiklania rzeczywiscie pojawiaja sie zwykle do 6 tyg



uspokajasz mnie, dzieki. Juz jestem coraz blizej decyzji, aby jednak
zdecydowac sie na operacje tutaj, i..miec to z glowy, a raczej z kolana:-)

tym bardziej, ze kolano boli mniej, ale czuje sie dziwnie, jakby cos sie w
nim przesuwalo, niestabilnosc tylko przy konkretnych poruszeniach, i to nie
taak, ze sie przewracam, ale wystarczajaca, aby poczuc napiecie roznych
miesni, i wiezadel dokola. A, a jak wczoraj pochodzilam sobie nieco za duzo,
to dzis kolano jest jakies "ciezkie"-czyzby sugerowany przez Ciebie w innym
poscie wysiek?






>rozumiem. Znaczy sie, podejde jak najbardziej powaznie do rehabilitacji
>teraz, nie myslac jeszcze o decyzji..a potem..potem sie zobaczy.
>Ale ogolnie idea jest aby na sile nie przyspieszac terminu operacji,


raczej


>pozwolic wszystkim miesniom i sciegnom dojsc do siebie? A stopien tego
>dochodzenia moze pewnie stwierdzic fizykoterapeuta, oraz lekarz, nie jest
>to
>tylko zdane na moja decyzje??


Zwykle jest to pewien consensus



to dobrze, bo moje wlasne odczucia sa na pewno bardzo nieprecyzyjne. ten
fizykoterapeuta wspolpracuje z moim lekarzem wiec nie powinni miec klopotow
z komunikacja. Jutro pierwsza PT, opisze, co mi beda robic:-)
Musze powiedziec mojemu fizykoterapeucie o tej regule usmiechu i 5 kg;-)))








Tez dobrze. Szczegolnie Karolinska i St Gorans Sjukhus (Sztokholm). Bardzo
dobre osrodki sa tez w Goteborgu i (chyba) Jonkoping .



ja bede w Umei, to na dalekiej polnocy. Ale zaraz wylazi sprawa
ubezpieczenia, pre-existing condition, i jeszcze nie beda chcieli zaplacic




>ludzie wracaja do pracy typu
>siedzaca-komputerowa-biurowa juz w nastepny poniedzialek


Calkiem realne, szczegolnie w przypadku allograftow.



w moim, ma to byc allograft, wlasnie. Ale i tak czytalam nawet w tych
przypadkach opowiesci ludzi, ktorzy nie spali przez tydzien z powodu
bolu...brr.




>

Zdrowka


dzieki!

agnieszka>









24
Data: 3 kwiecień 2001, 19:12
Temat:

Re: kolano

Autor: Agnieszka

dzien dobry



W zasadzie tak, przyspieszony kurs (I i II szczepienie) to ok 3 tyg. Jak
jest w USA nie wiem, ale biorac pod uwage ich obsesje (to z zawisci) na
punkcie jednorazowego sprzetu... Inna sprawa, ze biorac pod uwage mozliwe
nastepstwa zachorowania na WZWB, kazdy przewidujacy czlowiek powinien sie
zaszczepic.



hm, musze porozmawiac wiec z moim lekarzem, jak to jest tu, i jak jest
zalecane. A, a ten jak nazywasz przyspieszony kurs szczepienia daje
calkowita odpornosc? bo caly kurs to prawie pol roku, tak?





>A, a jak wczoraj pochodzilam sobie nieco za duzo,
>to dzis kolano jest jakies "ciezkie"-czyzby sugerowany przez Ciebie w
>innym
>poscie wysiek?

Tego nie wiem, ale mozliwe...



znaczy mialam na mysli to co pisales o objawach do rafala....coz, poczekam,
zobacze, inna rzecz, ze teraz nie sposob nie myslec caly czas o tym
nieszczesnym stawie, i zwraca sie uwage na najmniejsze drobiazgi...





I to sa wlasnie rzeczy, ktorych nie sposob przewidziec... Jak to w
medycynie...



i jak to w biologii, tyle ze tam ryzykuje sie np pare milionow bakterii:-))





>Jutro pierwsza PT, opisze, co mi beda robic:-)


Koniecznie :-)


no wiec najpierw mily pan terapeuta wyjsnil mi jakie sa ograniczenia, i
niebezpieczenstwa zycia i cwiczen bez ACL, opowiedzial jaki jest cel
cwiczen, jakie meisnie mam wzmocnic, uznal mnie za osobe silna, i w dobrej
kondycji, z silnymi ogolnie miesniami, wiec dolozyl wagi do
podnoszenia:-)))), a powaznie, to po pierwsze orzekl ze to dobrze, bo bedzie
mi latwiej zastapic niestabilny staw silnymi miesniami, a jak bede miala
operacje, to i szybsza bedzie rehabilitacja, a po drugie omowil ze mna moje
aktywnosci sportowe i inne takie, i rownieza doradzal patrzac na to, jak i
na moj wiek, rekonstrukcje wiezadla..
potem byly cwiczenia: najpierw goracy oklad dla rozluznienia miesni, potem
dzis na razie "free weigh" na kostce, i rozne prostowania nogi, podnoszenia
w gore, w bok, uginania, wchodzenie na stopnie. po 20 razy kazde, i
zalecenie 2 razy dziennie takie samo w domu. Od nastepnego spotkania, bedzie
rowerek i bieznia. A na koniec byl oklad zimny, aby mi nie nie spuchlo.
Coz, nie bylo strasznie:-))





uklony
aga




Tematy powiązane z kolano:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24