otopr.pl Grupy dyskusyjne królik a ciąża

królik a ciąża

1
Data: 22 październik 2002, 20:05
Temat:

królik a ciąża

Autor: Saga

Czy ktoś z naszownych grupowiczow wiee, czy posiadanie krolika a raczej
sprzatanie jego klatki moze mi wplynac na dzidziusia w moim brzuszku? bo
wiem ze jesli chodzi o kota to nie powinno sie np. sprzatac jego kuwety w
czasie ciazy. jak jest z krolikiem?
pozdrawiam
ewa + rudy kicajec + Niunia (marzec 2003)



2
Data: 22 październik 2002, 21:10
Temat:

Re: królik a ciąża

Autor: Lucek


Użytkownik "Saga" napisał w wiadomości
news:ap43qh$es3$1@absinth.dialog.net.pl...


wiem ze jesli chodzi o kota to nie powinno sie np. sprzatac jego kuwety w
czasie ciazy. jak jest z krolikiem?



??? Od kogo to słyszałaś? Gdybyś była w ciąży, też byś nie spuszczała wody w
toalecie?

Jak jest z królikiem, nie wiem. Jeśli kuwetę ma w klatce i w tej klatce
siedzi, to może nie powinno się mu przeszkadzać? Ale chyba zawsze można
wyjąć kuwetę i posprzątać. Tu niech wypowiedzą się królikarze :)

Pozdrawiam,
Lucek



3
Data: 22 październik 2002, 21:38
Temat:

Re: królik a ciąża

Autor: Saga


Użytkownik "Lucek" napisał w wiadomości
news:ap47tf$69l$1@news.tpi.pl...




??? Od kogo to słyszałaś? Gdybyś była w ciąży, też byś nie spuszczała wody


w


toalecie?

Jak jest z królikiem, nie wiem. Jeśli kuwetę ma w klatce i w tej klatce
siedzi, to może nie powinno się mu przeszkadzać? Ale chyba zawsze można
wyjąć kuwetę i posprzątać. Tu niech wypowiedzą się królikarze :)




Nie słyszałam, tylko tak jest. Kontakt kobiety w ciąży z odchodami kota może
być niebezpieczny dla dziecka. Istnieje bowiem zagrożenie zachorowania na
toksoplazmoze albo inne choroby. Wszak wiadomo ze koty, szczegolnie te ktore
wypuszcza sie na dwor przynosza w sobie kupe zarazkow mogacych byc
zagrozeniem dla kobiety.
a skoro nie jestes krolikarzem...rady mi raczej nie udzieliles...
ewa



4
Data: 22 październik 2002, 22:09
Temat:

Re: królik a ciąża

Autor: Lucek


Użytkownik "Saga" napisał w wiadomości
news:ap499u$jnq$1@absinth.dialog.net.pl...


Nie słyszałam, tylko tak jest. Kontakt kobiety w ciąży z odchodami kota


może


być niebezpieczny dla dziecka. Istnieje bowiem zagrożenie zachorowania na
toksoplazmoze albo inne choroby. Wszak wiadomo ze koty, szczegolnie te


ktore


wypuszcza sie na dwor przynosza w sobie kupe zarazkow mogacych byc
zagrozeniem dla kobiety.



A.. Źle cię zrozumiałem. Przepraszam.
Myślałem, że chodzi ci o to, że kotce w ciąży nie wolno sprzątać kuwety :)
Co do toksoplazmozy, jest ona groźna, jeśli kobieta się zarazi w czasie
ciąży. Jak wcześniej, to nie ma obaw.

Nosicielami toksoplazmozy mogą być zwierzęta domowe. Ja bym proponował
zrobienie testu na obecność przeciwdział toksoplazmozy. Jeśli wynik będzie
pozytywny, to nie masz się co martwić.

Pozdrawiam,
Lucek



5
Data: 22 październik 2002, 23:00
Temat:

Re: królik a ciąża

Autor: La Luna

Witaj

Użytkownik "Saga" napisał w wiadomości
news:ap499u$jnq$1@absinth.dialog.net.pl...


Nie słyszałam, tylko tak jest. Kontakt kobiety w ciąży z odchodami kota


może


być niebezpieczny dla dziecka. Istnieje bowiem zagrożenie zachorowania na
toksoplazmoze albo inne choroby. Wszak wiadomo ze koty, szczegolnie te


ktore


wypuszcza sie na dwor przynosza w sobie kupe zarazkow mogacych byc
zagrozeniem dla kobiety.



Oto co wlasnie przed chwila wyslalam do kogos na priv.

Owszem - toxoplazmoza moze byc grozna dla plodu. Pod warunkiem ze kobieta
sie nie zarazi w konkretnym czasie podczas ciazy i bedzie miala wtedy slaba
odpornosc. Przy duzej - zniszczy pierwotniaka szybko a jest on grozny tylko
w czasie intensywnego rozwoju ukladu nerwowego u plodu. Zarazenie sie w 8
miesiacu w sumie jest bezpieczne.
Naprawde - nie wiem dlaczego ludzie tak demonizuja ta chorobe...
Prawdopodobienstwo uszkodzenia przez nia plodu przecietnej kobiecie jest
znikome w porownaniu z jakimkolwiek innym zagrozeniem - o ktorym sie wogole
nie mowi. Kobiety w ciazy biora leki bez pytania o to lekarza, pala, choruja
na grype. I nikt nie panikuje. A powiedz slowo - toxoplazmoza i od razu pada
blady strach na kobiece twarze i kota won za drzwi.

Trzeba miec naprawde wielkiego pecha by miec prawdziwy klopot z ta choroba.

Tym bardziej ze wiekszosc populacji Polakow (od 60 do 80 % w zaleznosci od
regionu i sytuacji) juz ta chorobe przechorowalo, a co za tym idzie - jest
zupelnie
uodporniona. Powtorne zachorowanie jest mozliwe jedynie w sytuacji bardzo
silnego oslabienia odpornosci w czasie infekcji, na tyle silnego ze w sumie
moze byc wywolane jedynie wirusem HIV lub leczeniem po przeszczepach.

Druga sprawa - jesli chodzi o czynnik zakazny to koty stoja na naprawde
dalekim miejscu pod wzgledem zagrozenia dla czlowieka. A juz te domowe to
zupelnie. Na pierwszym jest surowe mieso. Smieszne nie? Koty sie z domu
wywala skazujac na bezdomnosc lub
smierc a przyszla mamusia bez strachu kroi surowe miesko nie bojac sie
choroby.
Na drugim - surowe warzywa i owoce. I to samo - koty cierpia a mamusia wcina
surowa marchewke bo taka zdrowa. Kolejne czynniki - chocby prace ziemne i
otarcie ust reka. Gryzienie sobie trawki urwanej z trawnika. I gdzies tam na
koncu - kot.

Przecietne zarazenie sie toxoplazmoza najczesciej przebiega zupelnie
bezobjawowo. Po prostu - czlowiek nawet nie wie ze walczy z pierwotniakiem.
czasem zdarzaja sie objawy przypominajace lekkie przeziebienie. I tyle.
To zadna grozna choroba. Zwykla grypa jest milion razy powazniejsza - ja po
grypie mam uszkodzone serce.

Trzeba miec wielkiego pecha zeby kotek wziety do domu akurat byl zarazony i
wydalal oocysty. Bo kot tez zaraza sie tylko raz a pozniej jest juz na
chorobe odporny. Kot zaraza w sumie bardzo krotko - i trzeba naprawde miec
szczescie by akurat trafic w ten moment. Na dodatek - trzeba miec wielkiego
pecha zeby choroba przebiegla inaczej niz bezobjawowo.

Jak widzisz - szanse na jakiekolwiek powiklania zwiazane z toxoplazmoza sa
minimalne, jesli nawet nie mniejsze.

Jesli nawet Twoj kotek w tej chwili jest zarazony i zaraza (co jest malo
prawdopodobne) - to za krotki czas bedzie juz zdrowy i odporny. Jesli Ty
nigdy nie chorowalas na ta chorobe (co tez jest malo prawdopodobne) - to sie
wlasnie teraz zarazilas i prawdopodobnie za 3 dni bedziesz juz zdrowa i
odporna do konca zycia.

Nie wiem na jakich zasadach jest u Ciebie kotek. Jesli bedzie kotem
wylacznie domowym to nie dajac mu do jedzenia surowego miesa - zupelnie
zabezpieczasz go przed ta choroba.

Jesli chcesz miec pewnosc - to za jakis tydzien przebadaj SIEBIE pod katem
toxoplazmozy - jesli okaze sie ze masz przeciwciala - to znaczy ze juz
chorowalas (prawdopodobnie po zjedzeniu niemytego jablka) i jestes odporna.
Nawet gdybys miala sprzatac kuwety 10 zarazonym kotom - nic Ci sie nie
stanie :).

Podsumowujac moja pisanine - ryzyko nabawienia sie jakichkolwiek klopotow
zdrowotnych wywolanych zarazeniem sie OD KOTA toxoplazmoza jest mniejsze niz
wygranie szostki w totolotka.
Jesli chcesz sie uspokoic - zrob sobie badanie krwi. Najprawdopodobniej juz
ta chorobe przechorowalas, dzieki czemu jestes odporna.
jesli Twoj kociak nie bedzie wychodzil z domu a Ty nie bedziesz mu dawac
surowego miesa - to nawet jesli nie masz przeciwcial - od TEGO KOTA sie nie
zarazisz.
Za to - prawdopodobnie od czegokolwiek innego. Ten pierwotniak jest bardzo
powszechny, wystepuje wszedzie wokol ludzi.

Niestety - jakos tak bardzo nieslusznie utarlo sie ze dziecko sie ma
narodzic - to kota won. Toxoplazmoza brzmi groznie, nie mozna zaprzeczyc ze
kot moze byc nosicielem. I juz wystarczy :(
Wiele kotow z tego powodu cierpi, caly czas... Lekarze tez nie polepszaja
sytuacji bo nie chcac im sie doedukowac w kwestii zoonoz - tez ciagle to
powtarzaja. Bo 40 lat temu tego ich uczyli na studiach....

Gdybys uslyszala jakie glupoty gadaja pielegniarki u mnie w pracy... Jedna
ostatnio stwierdzila ze grzybica paznokci jest choroba... bakteryjna i
bedzie sobie na to brala antybiotyki.

Pozdrawiam
Agnieszka
http://www.zwierzeta.cisza.pl/





6
Data: 23 październik 2002, 03:43
Temat:

Re: królik?= a ciąża?

Autor: Anka 'anUS



Saga wrote:



Czy ktoś z naszownych grupowiczow wiee, czy posiadanie krolika a raczej
sprzatanie jego klatki moze mi wplynac na dzidziusia w moim brzuszku? bo
wiem ze jesli chodzi o kota to nie powinno sie np. sprzatac jego kuwety w
czasie ciazy. jak jest z krolikiem?
pozdrawiam
ewa + rudy kicajec + Niunia (marzec 2003)



Nie spotkalam sie nigdy w literaturze o krolikach jakichs szczegolnych
ostrzezenien zwiazanych z zarazaniem sie chorobami od krolikow. W
przypadku kotow trzeba wlasnie sprzatac jak najszybciej (tosoplazowa
jest zakazna po 24 czy 48 godzinach od zrobienia kupy chyba, lekarz
mowil kiedys, ze jednyne przypadki, z jakimi sie spotkal, to u
ogrodnikow, nie u ludzi z kotami). Mysle, ze mozesz zapytac lekarza lub
weta, ale nie wydaje sie, zeby byl jakis problem, jedyne ostrzezenie
dotyczy ewentualnych alergii, a ewentualne inne choroby okresla sie jako
"niezwykle rzadkie" i znaje sie, ze dotycza raczej dzikich krolikow
(wscieklizna, tego przeciez w domu nie mas) lub zlych warunkow zycia
krolika (salmonellosis). Jesli krolika masz zdrowego do tej pory, to z
pewnoscia nic ci nie grozi.

Pozdrwaiam i zyczeduzo zdrowia Wam wszystkim
anUSZka
http://www.uszata.com

7
Data: 23 październik 2002, 09:34
Temat:

Re: królik a ciąża?

Autor: Jarek \(kr

Użytkownik "Saga"


Czy ktoś z naszownych grupowiczow wiee, czy posiadanie krolika a raczej
sprzatanie jego klatki moze mi wplynac na dzidziusia w moim brzuszku? bo
wiem ze jesli chodzi o kota to nie powinno sie np. sprzatac jego kuwety w
czasie ciazy. jak jest z krolikiem?



Nigdzie się nie spotkałem z informacjami,
jakoby królik miał coś co mogłoby stwarzać
szczególne zagrożenie dla osoby w ciąży.
Myślę, że dla spokoju sumienia warto zaostrzyć
troszkę zasady higieny przy sprzątaniu (np. sprzątać
obowiązkowo w rękawiczkach).
I będzie dobrze.

Pozdr.
Jarek
--
______________________________________________
"KRÓLIKARNIA" [Kropki], Dudusi, Gandalfa i Gogi
naczelny organ króliczy z kocią wkładką regeneracyjną
http://www.krolikarnia.o.k.pl | e-mail: krolikarnia@o.k.pl


8
Data: 23 październik 2002, 09:36
Temat:

Re: królik a ciąża?

Autor: Jarek \(kr

Użytkownik "Lucek"


Użytkownik "Saga" napisał w wiadomości
> wiem ze jesli chodzi o kota to nie powinno sie np. sprzatac jego kuwety


w


> czasie ciazy. jak jest z krolikiem?
??? Od kogo to słyszałaś? Gdybyś była w ciąży, też byś nie spuszczała wody


w


toalecie?



Abo widzisz, w kuwecie są odchody.
To za ich pośrednicwtem można się zarazić toxoplazmozą.
Dlatego warto zachować elementarną ostrożność i środki higieny.

Pozdr.
Jarek
--
______________________________________________
"KRÓLIKARNIA" [Kropki], Dudusi, Gandalfa i Gogi
naczelny organ króliczy z kocią wkładką regeneracyjną
http://www.krolikarnia.o.k.pl | e-mail: krolikarnia@o.k.pl


9
Data: 23 październik 2002, 14:34
Temat:

Re: królik a ciąża

Autor: Lucek


Użytkownik "Jarek (królikarnia)" napisał w
wiadomości news:ap5gj2$rki$1@info.cyf-kr.edu.pl...


Abo widzisz, w kuwecie są odchody.
To za ich pośrednicwtem można się zarazić toxoplazmozą.
Dlatego warto zachować elementarną ostrożność i środki higieny.



Tak, racja. Po prostu źle to przeczytałem i głupio mi teraz jest.. :/

Pozdrawiam,
Lucek




Tematy powiązane z królik a ciąża:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24