otopr.pl Grupy dyskusyjne Kupno drogiego auta a ryzyko

Kupno drogiego auta a ryzyko

1
Data: 3 maj 2005, 21:39
Temat:

Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju

Witam Grupowiczów.

Zamierzam kupi nowe BMW w polskim salonie w cenie około 300 kPLN. Po
rozmowach w salonach uzyskałem najlepsze w warunki u jednego w warszawskich
dealerów.
Jakie zagrożenia waszym zdaniem wynikają dla mnie z posiadania takiego auta
? Spotakałem się z opinią, że jeżeli pojadę po odbiór auta do Waw-y to nawet
nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie skradzione. Co o tym sądzicie ?

pzd. Myju



2
Data: 3 maj 2005, 21:46
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Krasnal

Kupujesz zeby sie nim cieszyc czy zeby myslec, ukradna czy nie ukradna ??

Pozdrawiam


Krasnal

3
Data: 3 maj 2005, 21:50
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



Kupujesz zeby sie nim cieszyc czy zeby myslec, ukradna czy nie ukradna ??




Kupuje by się cieszyc, oby jak najdłużej, dlatego rozważam, czy nie zlecic


transportu auta z Wawy do mojego miasta. W późniejszej eksploatacji tez
rozwazam omijanie Wawy. Duzo sie nasluchałem.

pzd. Myju



4
Data: 3 maj 2005, 21:59
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Rafal


Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58kfa$94j$1@nemesis.news.tpi.pl...


Witam Grupowiczów.

Zamierzam kupi nowe BMW w polskim salonie w cenie około 300 kPLN. Po
rozmowach w salonach uzyskałem najlepsze w warunki u jednego w


warszawskich


dealerów.
Jakie zagrożenia waszym zdaniem wynikają dla mnie z posiadania takiego


auta


? Spotakałem się z opinią, że jeżeli pojadę po odbiór auta do Waw-y to


nawet


nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie skradzione. Co o tym sądzicie


?

Zagrożenia? każde, łącznie z karą śmierci.
Jak będa chcieli to ukraść, moga nie pytać czy oddasz dobrowolnie...

Auto drogie - IMHO tak, jeśli kogoś stać.
Drogie BMW, Mercedes, czy Lexus - za cholerę - mam rodzinę i chce zyć





5
Data: 3 maj 2005, 22:00
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Krasnal

Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jak w mniejszej chyba wszedzie takie autko
bedzie zwracac uwage... wiec wszedzie moze sie znalesc amator ( w tym
przypadku chyba zawodowiec) na twoje auto ..

pozdrawiam


Krasnal

6
Data: 3 maj 2005, 22:02
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Rafal" napisał w wiadomości
news:4277d51a$0$27724


Auto drogie - IMHO tak, jeśli kogoś stać.
Drogie BMW, Mercedes, czy Lexus - za cholerę - mam rodzinę i chce zyć



bez przesady - znam kilka osob ktorej jedza baardzo drogimi autami po Polsce
i zadnych przygod nie mialy
tak wiec nie ma reguly

a tak swoja droga - wydac 300 tys PLN na auto , lo jezuu ( ale to zazdrosc
przeze mnie przemawia )



7
Data: 3 maj 2005, 22:08
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



przypadku chyba zawodowiec) na twoje auto ..



No własnie jak się zabezpieczyc przed takim zawodowcem ? Autko bedzie
garazaowane w novy oczywiscie, ale w dzien bedize stac na parkingu. moja
miescicna ma okolo 100 tys. mieszkancow.

pzd. Myju



8
Data: 3 maj 2005, 22:09
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju




Zagrożenia? każde, łącznie z karą śmierci.
Jak będa chcieli to ukraść, moga nie pytać czy oddasz dobrowolnie...

Auto drogie - IMHO tak, jeśli kogoś stać.
Drogie BMW, Mercedes, czy Lexus - za cholerę - mam rodzinę i chce zyć



To jakie bys kupil ?

Myju



9
Data: 3 maj 2005, 22:16
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Myju" wrote in message
news:d58kfa$94j$1@nemesis.news.tpi.pl


Witam Grupowiczów.

Zamierzam kupi nowe BMW w polskim salonie w cenie około 300 kPLN. Po
rozmowach w salonach uzyskałem najlepsze w warunki u jednego w
warszawskich dealerów.
Jakie zagrożenia waszym zdaniem wynikają dla mnie z posiadania
takiego auta ? Spotakałem się z opinią, że jeżeli pojadę po odbiór
auta do Waw-y to nawet nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie
skradzione. Co o tym sądzicie ?



Ja sądzę że popadacie w obłęd...



Ale jakbym chciał luksusową furę to bym kupił Legacy Spec B :-)



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


10
Data: 3 maj 2005, 22:16
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Krasnal




Auto drogie - IMHO tak, je¶li kogo¶ staæ.
Drogie BMW, Mercedes, czy Lexus - za cholerê - mam rodzinê i chce zyæ



eee... teraz to chyba przesadziles ...

11
Data: 3 maj 2005, 22:17
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Staszek So


Użytkownik "Michał Buslik" napisał w wiadomości
news:d58lck$921$1@korweta.task.gda.pl...



Użytkownik "Rafal" napisał w wiadomości
news:4277d51a$0$27724


Auto drogie - IMHO tak, jeśli kogoś stać.
Drogie BMW, Mercedes, czy Lexus - za cholerę - mam rodzinę i chce zyć



bez przesady - znam kilka osob ktorej jedza baardzo drogimi autami po
Polsce i zadnych przygod nie mialy
tak wiec nie ma reguly

a tak swoja droga - wydac 300 tys PLN na auto , lo jezuu ( ale to zazdrosc
przeze mnie przemawia )




Jak dla mnie żaden problem - nie jeżdżę BMW tylko samochodem innej
niemieckiej marki i kupowałem go za bardzo podobną kwotę (tylko jedno zero
mniej :P) - żadne "represje" ze strony otoczenia mnie nie spotkały :P A
przeciw złodziejom stosuję zmasowane środki, bo stawki AC przyprawiają o
zawrót głowy...


--
Pozdrawiam

==================================================================
Staszek Sosenko

[CKMK] MB W124 300TD aut. '93
Piszący na priv'a proszeni są o usunięcie z adresu słów "WYTNIJTO"



12
Data: 3 maj 2005, 22:23
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: dudley

Myju wygenerował/a w news:d58m7q$k32$1@nemesis.news.tpi.pl taki oto ciąg
znaków:


To jakie bys kupil ?



Jakbym miał zbyteczne 243756zł to łyknąłbym Chryslera 300C 5,7 litra.
Dzisiaj oglądałem to auto na żywo na parkingu. Dla mnie rewelacja ;)
Pozdrawiam,
--
dudley, ckmk
/r/d/z/a/ 126el
oklejony


13
Data: 3 maj 2005, 22:23
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju


Ale jakbym chciał luksusową furę to bym kupił Legacy Spec B :-)



Nie jechałem tym autkiem, sądzisz że w porównianiu do nowej 535d warto ?

Myju



14
Data: 3 maj 2005, 22:27
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: biela

Pojedz z ochraniarzem.

15
Data: 3 maj 2005, 22:31
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Witold Wła

Myju do pl.misc.samochody napisał(a):


Jakie zagrożenia waszym zdaniem wynikają dla mnie z posiadania takiego auta
? Spotakałem się z opinią, że jeżeli pojadę po odbiór auta do Waw-y to nawet
nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie skradzione. Co o tym sądzicie ?



jak się boisz, że Ci skradną to BMW, to kurde kup sobie Citroena C6,
teraz będzie wchodził, cena podobna, pewno nawet o wiele lepszy wypas za
300k będzie, do tego hydro, akurat na polskie drogi... a podobnież
"citroenów nie kradną"... auto zataką kasę kusi - więc AC musisz mieć...
jak skradną, to jak to się mówi - trudno... nszkoda, że potem wartość
spada, ale może jak się uda to ukradną w ciągu pierwszego roku i kupisz
za kasę z AC kolejne ;)

i niech się jeździ, auto będzie Cię cieszyć, oby jak najdłużej ;)

--
Witold_Władysław_Wojciech_Wilk[rwt:+48322270471](ICQ65665716)|GIT:d-r-!h
[Et39m:+48605066384]|sa---C++UL++++P+!wI?
L+++!EWN+++o?K?y++O?!MV?PS+PE+++Y+PGP!t5?!XR+!tvb++++DD+++e-G
|giant_bldr'02@11kkm|jest:vwgolf2'91_1.3_219kkm:4kkm,_będzie_^^BX|tychy|

16
Data: 3 maj 2005, 22:31
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju




Jakbym miał zbyteczne 243756zł to łyknąłbym Chryslera 300C 5,7 litra.
Dzisiaj oglądałem to auto na żywo na parkingu. Dla mnie rewelacja ;)




A rodzina ? ;)



Myju



17
Data: 3 maj 2005, 22:33
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: piniu

Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58kfa$94j$1@nemesis.news.tpi.pl...


? Spotakałem się z opinią, że jeżeli pojadę po odbiór auta do Waw-y to


nawet


nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie skradzione. Co o tym sądzicie


?


sadze ze jak Ci ukradna - to zlodziej okradnie zlodzieja ;)




18
Data: 3 maj 2005, 22:34
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Gustaw H.

On Tue, 03 May 2005 22:08:51 +0200, Myju wrote:




przypadku chyba zawodowiec) na twoje auto ..



No w³asnie jak siê zabezpieczyc przed takim zawodowcem ? Autko bedzie
garazaowane w novy oczywiscie, ale w dzien bedize stac na parkingu. moja
miescicna ma okolo 100 tys. mieszkancow.



widzisz, problem jest nieco innej natury. w przypadku takich samochodów
informacja o tym że je kupujesz będzie u "zainteresowanych" na długo przed
tym zanim w ogóle je zobaczysz - pracownicy salonów także mają znajomych,
a oni swoich znajomych... zwłaszcza w warsiawie znajomości się liczą ;)

w salonie chyba podajesz dane, więc jedyne co możesz zrobić to wykupić ac
i tyle.

g


--
OPERA --

19
Data: 3 maj 2005, 22:43
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



w salonie chyba podajesz dane, więc jedyne co możesz zrobić to wykupić ac
i tyle.



Autko będzie w leasingu więc AC jest norma, zreszta i tak jest norma przy
tej kwocie. Pol biedy jak ukradna z parkingu, ale chyba gorzej jak na drodze
bo pewnie mi sie dostanie... a jak grzecznie oddam dowod rej, i klucze to
beda problemy z AC.....

Myju



20
Data: 3 maj 2005, 22:44
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: biela

Aha na grupie panuje taka mysl ze lepiej kupic uzywane :)


http://tinyurl.com/8vjca

21
Data: 3 maj 2005, 22:45
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: dudley

Myju wygenerował/a w news:d58nhn$qte$1@nemesis.news.tpi.pl taki oto ciąg
znaków:


A rodzina ? ;)



A dziękuję, wszyscy zdrowi ;)
Pozdrawiam,
--
dudley, ckmk
/r/d/z/a/ 126el
oklejony


22
Data: 3 maj 2005, 22:47
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Maciej Max

Użytkownik Witold Władysław Wojciech Wilk napisał:

[cut]

Panie, w buty Citroena! Jak w ogole mogles wyskoczyc z takim czyms, to
jest BMW, naped na tyl, radosc z jazdy, a Citroen, FWD, pewnie silniki
tez super mocne ("dwulitrowy dizelek co ma duzo momentu juz od 2 tys
rpm. cale ~1xxKM" i mozna cala trase przejechac na jednym biegu :S)

;)

--
Pozdrawiam,
Maciek
Wytnij NOSPAM z adresu ;-]

23
Data: 3 maj 2005, 22:48
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



sadze ze jak Ci ukradna - to zlodziej okradnie zlodzieja ;)



A to ci ciekawy wniosek, dlaczego tak sądzisz ?

Myju



24
Data: 3 maj 2005, 22:50
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Maciej Max

Użytkownik Myju napisał:

[cut]

A ktos musi wiedziec, ze dobrowolnie oddales kluczyki? Powiesz, ze Ci
przystawili lufe/zlapali za rece/nogi, wyniesli z samochodu,
przeszukali, wzieli dowod kluczyki i odjechali ;}

--
Pozdrawiam,
Maciek
Wytnij NOSPAM z adresu ;-]

25
Data: 3 maj 2005, 22:51
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Maciej Max

Użytkownik biela napisał:

[cut]

http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=49088370
Pomylka czy wlasciciel chory na glowe?

--
Pozdrawiam,
Maciek
Wytnij NOSPAM z adresu ;-]

26
Data: 3 maj 2005, 22:51
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Myju" wrote in message
news:d58n2h$oj4$1@nemesis.news.tpi.pl


Ale jakbym chciał luksusową furę to bym kupił Legacy Spec B :-)



Nie jechałem tym autkiem, sądzisz że w porównianiu do nowej 535d
warto ?



Ja bym wolał, ale ja jestem zboczony. Na pewno dostajesz fantastyczną
skrzynie i zawieszenie. Bardzo przyzwoicie zrobiony napęd na 4 koła, i
fajnie wykończone wnętrze. Do tego duże hamulce Brembo. Proponuję
skontaktować sie z SIP i dowiedzieć o możliwości bo to naprawdę fajne auto a
niedoceniane.



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


27
Data: 3 maj 2005, 22:55
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: dudley

Maciej Max Browarczyk wygenerował/a w news:d58oh5$f5$3@nemesis.news.tpi.pl
taki oto ciąg znaków:


http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=49088370
Pomylka czy wlasciciel chory na glowe?



Na pewno, tak jak i ta vectra obok za 290kzł.
Pozdrawiam,
--
dudley, ckmk
/r/d/z/a/ 126el
oklejony


28
Data: 3 maj 2005, 23:05
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Robert Ręd

On Tue, 3 May 2005 22:51:50 +0200, Jakub Zawiła-Niedźwiecki
wrote:


Nie jechałem tym autkiem, sądzisz że w porównianiu do nowej 535d
warto ?



Ja bym wolał, ale ja jestem zboczony. Na pewno dostajesz fantastyczną
skrzynie i zawieszenie. Bardzo przyzwoicie zrobiony napęd na 4 koła, i
fajnie wykończone wnętrze. Do tego duże hamulce Brembo.




Obawiam się, że brak dyszla dyskwalifikuje Szuwarka. A poza tym
to się zgadzam w 100%.




r.


--
_________________________________________________________________
robert rędziak K11 jid:rekin-at-jabber-dot-plukwa-dot-net
KlubSubaru.PL mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
tu kieruj swój spam (tylko spam): feed_me@supersonic.plukwa.net

29
Data: 3 maj 2005, 23:05
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Witold Wła

Maciej Max Browarczyk do pl.misc.samochody napisał(a):


Panie, w buty Citroena! Jak w ogole mogles wyskoczyc z takim czyms, to
jest BMW, naped na tyl, radosc z jazdy, a Citroen, FWD, pewnie silniki
tez super mocne ("dwulitrowy dizelek co ma duzo momentu juz od 2 tys
rpm. cale ~1xxKM" i mozna cala trase przejechac na jednym biegu :S)
;)



i do tego wcale tych dziur nie czuć... nie to co bmw ;)
i do tego wygląda tak jakoś dziwnie, nowocześnie... nie to co bmw ;)

ale ważne, żeby się właścicielowi podobał... a my sobie poteoretyzujmy
;)

WWWW(bp,nsmp)
--
Witold_Władysław_Wojciech_Wilk[rwt:+48322270471](ICQ65665716)|GIT:d-r-!h
[Et39m:+48605066384]|sa---C++UL++++P+!wI?
L+++!EWN+++o?K?y++O?!MV?PS+PE+++Y+PGP!t5?!XR+!tvb++++DD+++e-G
|giant_bldr'02@11kkm|jest:vwgolf2'91_1.3_219kkm:4kkm,_będzie_^^BX|tychy|

30
Data: 3 maj 2005, 23:08
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Witold Wła

Myju do pl.misc.samochody napisał(a):


sadze ze jak Ci ukradna - to zlodziej okradnie zlodzieja ;)


A to ci ciekawy wniosek, dlaczego tak sądzisz ?



pewno wniosek, że jak ma kasę to na pewno ukradł, bo skądby miał... ot,
takie zawistne myślenie ;p tak samo jak znajomemu ukradli samochód, bo
fakt, nowy, wypaśny, ino, że gość zbierał przez dobre 10 lat, by w końcu
kupić "pełen wypas bez skóry i klimy" "dobrej niemieckiej marki" ;)

na szczęście było ac i po krzyku... ale też boli...

--
Witold_Władysław_Wojciech_Wilk[rwt:+48322270471](ICQ65665716)|GIT:d-r-!h
[Et39m:+48605066384]|sa---C++UL++++P+!wI?
L+++!EWN+++o?K?y++O?!MV?PS+PE+++Y+PGP!t5?!XR+!tvb++++DD+++e-G
|giant_bldr'02@11kkm|jest:vwgolf2'91_1.3_219kkm:4kkm,_będzie_^^BX|tychy|

31
Data: 3 maj 2005, 23:09
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: kubelt


A to ci ciekawy wniosek, dlaczego tak sądzisz ?



Bo niektorzy nie sa w stanie zrozumiec, ze mozna zwykla praca dojsc do
takich zarobkow, by moc wydawac 300 tys zl na samochod. Trzeba od razu
krasc, zabijac i pladrowac...
Ja bym nawet nie reagowal na twoim miejscu na takie zaczepki.

Pozdrawiam
--
kubelt
1.8T w obudowie B5


32
Data: 3 maj 2005, 23:11
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju


A ktos musi wiedziec, ze dobrowolnie oddales kluczyki? Powiesz, ze Ci
przystawili lufe/zlapali za rece/nogi, wyniesli z samochodu,
przeszukali, wzieli dowod kluczyki i odjechali ;}



No wlasnie nie wiem jak wtedy wyglada sprawa z AC, znasz jakies
doswiadczenia w tej mierze ?

Myju



33
Data: 3 maj 2005, 23:13
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Grupy onet


Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58ogo$321$1@nemesis.news.tpi.pl...



> sadze ze jak Ci ukradna - to zlodziej okradnie zlodzieja ;)

A to ci ciekawy wniosek, dlaczego tak sądzisz ?

Myju


Podejrzewam ze dlatego iz zarabia 800 złotych pracujac w biedronce i ma do
wszystkich pretensje ze nie dostaje wiecej
Grzes




34
Data: 3 maj 2005, 23:15
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Kenickie <



Obawiam się, że brak dyszla dyskwalifikuje Szuwarka. A poza tym
to się zgadzam w 100%.



Ech, ten wasz rajdomagiczno-zboczony slang. ;-)
Co konkretnie miałeś na myśli - szperę? Jeśli tak, to dla raczej normalnego
usera jak autor wątku nie powinno być to wielką wadą. To, że ktoś ma kasę i
kupuje subarynkę, nie oznacza odrazu, że chce jeździć rajdowo. A Legacy to
po prostu eleganckie i jak napisał Kuba - niedoceniane wozidło.

Pozdrawiam

--
Marcin "Kenickie" Mydlak
[WRC] Srebrny, oklejony i opodkładkowany Sej 1.1SX
GG: 291246 ; kenickiebox43pl



35
Data: 3 maj 2005, 23:16
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



i do tego wcale tych dziur nie czuć... nie to co bmw ;)
i do tego wygląda tak jakoś dziwnie, nowocześnie... nie to co bmw ;)


No nie wiem w czym C6 miałby by lepszy od nowej 5ki. Akurat mam na myśli
535d - nowego diesla biturbo.

Myju



36
Data: 3 maj 2005, 23:17
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: PeJot - Kr

Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58kfa$94j$1@nemesis.news.tpi.pl...


Witam Grupowiczów.

Zamierzam kupi nowe BMW w polskim salonie w cenie około 300 kPLN. Po
rozmowach w salonach uzyskałem najlepsze w warunki u jednego w warszawskich
dealerów.
Jakie zagrożenia waszym zdaniem wynikają dla mnie z posiadania takiego auta
? Spotakałem się z opinią, że jeżeli pojadę po odbiór auta do Waw-y to nawet
nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie skradzione. Co o tym sądzicie ?



A co tu sądzić? Kupujesz, ubezpieczasz, wyjeżdzasz z salonu i cieszysz się jazdą
...

A jak Cię kiedyś "grzecznie" poproszą na skrzyżowaniu żebyś wysiadł to z
uśmiechem
wysiądziesz i kupisz kolejne auto - może tym razem Lexus'a ... ;)

Pozdro

PeJot


37
Data: 3 maj 2005, 23:18
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Kenickie <


Podejrzewam ze dlatego iz zarabia 800 złotych pracujac w biedronce i ma do
wszystkich pretensje ze nie dostaje wiecej



8 setek w biedronce? To chyba na kierowniczym stanowisku?

Pozdrawiam

--
Marcin "Kenickie" Mydlak
[WRC] Srebrny, oklejony i opodkładkowany Sej 1.1SX
GG: 291246 ; kenickiebox43pl



38
Data: 3 maj 2005, 23:19
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



Ja bym nawet nie reagowal na twoim miejscu na takie zaczepki.



Zgadzam sie calkowicie. Jednak chetnie rozmawiam z takimi, takie hobby
jakies moje czy co :) w kazdym razie zabawne.

Myju



39
Data: 3 maj 2005, 23:26
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Kenickie" wrote in message
news:d58pha$1qq$1@news.dialog.net.pl


Obawiam się, że brak dyszla dyskwalifikuje Szuwarka. A poza tym
to się zgadzam w 100%.



Ech, ten wasz rajdomagiczno-zboczony slang. ;-)
Co konkretnie miałeś na myśli - szperę?





Miał na myśli silnik diesla. Spec B ma 43 litrowego, 6 cylindrowego boxera.



Jeśli tak, to dla raczej
normalnego usera jak autor wątku nie powinno być to wielką wadą. To,
że ktoś ma kasę i kupuje subarynkę, nie oznacza odrazu, że chce
jeździć rajdowo. A Legacy to po prostu eleganckie i jak napisał Kuba
- niedoceniane wozidło.




Legacy Spec B jeżeli sie nie mylę ma 3 szpery. A nawet jeżeli ma tylko dwie
to przełożenie przedniego dyfra od STI to kwestia maks kilku k PLN bo
skrzynia i cały napęd pochodzi z STi.



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


40
Data: 3 maj 2005, 23:28
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sygnaturce)"
wrote in message
news:slrnd7fps0.45m.spam_goes_here@supersonic.plukwa.net


On Tue, 3 May 2005 22:51:50 +0200, Jakub Zawiła-Niedźwiecki
wrote:


Nie jechałem tym autkiem, sądzisz że w porównianiu do nowej 535d
warto ?



Ja bym wolał, ale ja jestem zboczony. Na pewno dostajesz fantastyczną
skrzynie i zawieszenie. Bardzo przyzwoicie zrobiony napęd na 4 koła,
i fajnie wykończone wnętrze. Do tego duże hamulce Brembo.



Obawiam się, że brak dyszla dyskwalifikuje Szuwarka. A poza tym
to się zgadzam w 100%.



Swoją drogą jeżeli nie musi być diesel to IS300 jest też ciekawą propozycją.
Tylko to VDC :-( Może TTE robi jakiegoś chipa na to?



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


41
Data: 3 maj 2005, 23:29
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: lleksem@ll


A ktos musi wiedziec, ze dobrowolnie oddales kluczyki? Powiesz, ze Ci
przystawili lufe/zlapali za rece/nogi, wyniesli z samochodu,
przeszukali, wzieli dowod kluczyki i odjechali ;}

--


Najlepiej se jeszcze leb rozwalic o slupek drogowy...


Jak maja ukrasc, to ukradna. Pociesz sie tylko, ze 300 kpln to jeszcze
nie jest jakas tam olbrzymia kwota.


Tomek

42
Data: 3 maj 2005, 23:29
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Robert Ręd

On Tue, 3 May 2005 23:15:33 +0200, Kenickie
wrote:


Obawiam się, że brak dyszla dyskwalifikuje Szuwarka. A poza tym
to się zgadzam w 100%.



Ech, ten wasz rajdomagiczno-zboczony slang. ;-)
Co konkretnie miałeś na myśli - szperę?




Miałem na myśli to, co ma 535*D*, a nie ma jakikolwiek Szuwarek
;)




r.


--
_________________________________________________________________
robert rędziak K11 jid:rekin-at-jabber-dot-plukwa-dot-net
KlubSubaru.PL mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
tu kieruj swój spam (tylko spam): feed_me@supersonic.plukwa.net

43
Data: 3 maj 2005, 23:30
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju


Jak maja ukrasc, to ukradna. Pociesz sie tylko, ze 300 kpln to jeszcze
nie jest jakas tam olbrzymia kwota.



No fakt. A jaka jest duza ?

pzd.Myju



44
Data: 3 maj 2005, 23:32
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: lleksem@ll

On Tue, 3 May 2005 22:23:52 +0200, "Myju" wrote:


Ale jakbym chciał luksusową furę to bym kupił Legacy Spec B :-)



Nie jechałem tym autkiem, sądzisz że w porównianiu do nowej 535d warto ?

Myju



Za Chiny jeszcze ludowe nie wezme klekota. Nawet BMW.
Za te cene bralbym V70R. Jakos mniej amatorow i na Prodrive tuning by
jeszcze starczylo (350KM).


Tomek

45
Data: 3 maj 2005, 23:33
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sygnaturce)"
wrote in message
news:slrnd7fra1.45m.spam_goes_here@supersonic.plukwa.net


On Tue, 3 May 2005 23:15:33 +0200, Kenickie
wrote:


Obawiam się, że brak dyszla dyskwalifikuje Szuwarka. A poza tym
to się zgadzam w 100%.



Ech, ten wasz rajdomagiczno-zboczony slang. ;-)
Co konkretnie miałeś na myśli - szperę?



Miałem na myśli to, co ma 535*D*, a nie ma jakikolwiek Szuwarek
;)



Ponoć aluminiowy diesel-boxer H6 by Porsche już się testuje w Legacy....


--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


46
Data: 3 maj 2005, 23:34
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



8 setek w biedronce? To chyba na kierowniczym stanowisku?



Bo to musiała byc duza ta biedronka ;)

Myju



47
Data: 3 maj 2005, 23:34
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Witold Wła

Myju do pl.misc.samochody napisał(a):


i do tego wcale tych dziur nie czuć... nie to co bmw ;)
i do tego wygląda tak jakoś dziwnie, nowocześnie... nie to co bmw ;)


No nie wiem w czym C6 miałby by lepszy od nowej 5ki. Akurat mam na myśli
535d - nowego diesla biturbo.



wyglądem (rzecz gustu), komfortem (wiem, wiem, hydro awaryjne i w ogóle
jakiś dziwny wymysł ;) ). po prostu strasznie mi się podoba... a bmw to
jakoś tak... no nieszczególnie. całokształt ładny, ale bez polotu, bez
fantazji. komuś na pewno się spodoba, dla niektórych bo to bmw, dla
niektórych dlatego, że mieli jakieś inne wspomnienia z bmw, inni
dlatego, że kupili np. renault kiedyś i się zrazili do francuzów...

btw: nie jestem pewny, ale psa przebąkiwało o współpracy z bmw nad tym
silnikiem, więc jest szansa, że kiedyś tam w pugach lub cytrynach ten
"wyczesany w kosmos" silnik się pojawi w topowych modelach...

--
Witold_Władysław_Wojciech_Wilk[rwt:+48322270471](ICQ65665716)|GIT:d-r-!h
[Et39m:+48605066384]|sa---C++UL++++P+!wI?
L+++!EWN+++o?K?y++O?!MV?PS+PE+++Y+PGP!t5?!XR+!tvb++++DD+++e-G
|giant_bldr'02@11kkm|jest:vwgolf2'91_1.3_219kkm:4kkm,_będzie_^^BX|tychy|

48
Data: 3 maj 2005, 23:35
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Leksem" wrote in message
news:4277ed83.11683968@news.tpi.pl


Za Chiny jeszcze ludowe nie wezme klekota. Nawet BMW.
Za te cene bralbym V70R. Jakos mniej amatorow i na Prodrive tuning by
jeszcze starczylo (350KM).



Nie lubię aut które wożą zbędny nie dzialający sprzęt (tylny napęd w Volvo).



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


49
Data: 3 maj 2005, 23:37
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: lleksem@ll

On Tue, 3 May 2005 23:30:02 +0200, "Myju" wrote:


Jak maja ukrasc, to ukradna. Pociesz sie tylko, ze 300 kpln to jeszcze
nie jest jakas tam olbrzymia kwota.



No fakt. A jaka jest duza ?

pzd.Myju



Ferrari Enzo -- jedyne 5,5.

Tomek

50
Data: 3 maj 2005, 23:40
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Robert Ręd

On Tue, 3 May 2005 23:33:14 +0200, Jakub Zawiła-Niedźwiecki
wrote:


Ponoć aluminiowy diesel-boxer H6 by Porsche już się testuje w Legacy....




Ja bym poczekał, niech inni potestują ;)




r.


--
_________________________________________________________________
robert rędziak K11 jid:rekin-at-jabber-dot-plukwa-dot-net
KlubSubaru.PL mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
tu kieruj swój spam (tylko spam): feed_me@supersonic.plukwa.net

51
Data: 3 maj 2005, 23:40
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju


A jak Cię kiedyś "grzecznie" poproszą na skrzyżowaniu żebyś wysiadł to z
uśmiechem
wysiądziesz i kupisz kolejne auto - może tym razem Lexus'a ... ;)



Rozwazalem GS430 ale nie ma sedana .....
Natomiast z tym usmiechem to nie wiem czy tak latwo. Niedawno wlasnie jechal
sobie pan w nowym oplu vectra z Wawy. Na stacji beznzynowej ktos mu
podczepil petarde pod auto (prawdopodobnie) bo po kilometrze cos mu
strzeliło pod autem, zatrzymal sie wysiadl a tu juz trzech panow nie pytało,
doszlo i mu sie dostalo. Ze szpitala wyszedl po 4 tygodniach dopiero. Autko
zabrali rzecz jasna.

pzd. Myju



52
Data: 3 maj 2005, 23:41
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Kenickie <


>> Obawiam się, że brak dyszla dyskwalifikuje Szuwarka. A poza tym
>> to się zgadzam w 100%.
>
> Ech, ten wasz rajdomagiczno-zboczony slang. ;-)
> Co konkretnie miałeś na myśli - szperę?

Miałem na myśli to, co ma 535*D*, a nie ma jakikolwiek Szuwarek
;)



Aaa, no to teraz ok. :)

Pozdrawiam

--
Marcin "Kenickie" Mydlak
[WRC] Srebrny, oklejony i opodkładkowany Sej 1.1SX
GG: 291246 ; kenickiebox43pl



53
Data: 3 maj 2005, 23:42
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



>
Ferrari Enzo -- jedyne 5,5.



Kiedy kupiles ?



54
Data: 3 maj 2005, 23:48
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



Za Chiny jeszcze ludowe nie wezme klekota. Nawet BMW.
Za te cene bralbym V70R. Jakos mniej amatorow i na Prodrive tuning by
jeszcze starczylo (350KM).



535d tez sie tuninguje. Z pewnoscia do porownywalnych osiagow. Za to mom.
obrotowy juz bez porownania.
A jak juz porownujemy beznzynowca to wzialbym M5.

pzd. Myju



55
Data: 3 maj 2005, 23:53
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Robert Ręd

On Tue, 3 May 2005 23:48:30 +0200, Myju wrote:


535d tez sie tuninguje. Z pewnoscia do porownywalnych osiagow. Za to mom.
obrotowy juz bez porownania.




Skoro chcesz sobie potuningować i popodniecać się Nm, to
obejrzyj jednak Subaru.




r.




PS. A ja mam wciąż nieodparte wrażenie, że tak naprawdę chodzi o
Pandę za 30k ;>


--
_________________________________________________________________
robert rędziak K11 jid:rekin-at-jabber-dot-plukwa-dot-net
KlubSubaru.PL mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
tu kieruj swój spam (tylko spam): feed_me@supersonic.plukwa.net

56
Data: 3 maj 2005, 23:54
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Maciej Max

Użytkownik Jakub Zawiła-Niedźwiecki napisał:

[cut]


Nie lubię aut które wożą zbędny nie dzialający sprzęt (tylny napęd w
Volvo).



Dokladnie, kiedys byl jakis test. "Jakies" Volvo z AWD i *jakies*
Subaru. Volvo bylo mega kozackie z wygladu (imho) jednak jak przyszlo w
terenie pojezdzic to sie zakopalo na samym poczatku i nici z jazdy a
Subaru wjechalo jakby tam zadnego terenu nie bylo ;)

--
Pozdrawiam,
Maciek
Wytnij NOSPAM z adresu ;-]

57
Data: 3 maj 2005, 23:55
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju


btw: nie jestem pewny, ale psa przebąkiwało o współpracy z bmw nad tym
silnikiem, więc jest szansa, że kiedyś tam w pugach lub cytrynach ten
"wyczesany w kosmos" silnik się pojawi w topowych modelach...



Nie sądze. Póki co C6 ma diesla V6 208 KM i mom. obrotowy o wiele niższy BMW
w nowym biturbo dieslu. Tak przy okazji polecam link:

http://www.topgear.com/jsp/individualRoadTest.jsp?carType=new&mCode=A4&rCode=E3&mDesc=BMW&rDesc=5%20Series&roadTestNumber=26.html

Ta szczerze mówiąc to nie znam osoby która jechała C6 bo peniwe trudno
znaleź. Jechałem C5. Ale od czasu kiedy jechałem 535d to naprawde mozna sie
zdziwic....

pzd. Myju



58
Data: 3 maj 2005, 23:57
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju


Skoro chcesz sobie potuningować i popodniecać się Nm, to
obejrzyj jednak Subaru.



O tuningu pisałem w ramach polemiki jedynie.


PS. A ja mam wciąż nieodparte wrażenie, że tak naprawdę chodzi o
Pandę za 30k ;>



Dlaczego tak sądzisz ?

pzd. Myju



59
Data: 3 maj 2005, 23:58
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: iupi

Swoja droga to ciagle przezywam jeden fakt. Tydzien, 2, 3 temu jechalem za nowa
330d. Dobilem do niego kiedy wyprzedzal, jakies 120 km/h. Dalem w deche i za
nim. Rozpedzilismy sie tak do 180. No i przy tych 180, tego nie moge zrozumiec,
nie wiem czy mu sie para skonczyla i wkroczyl w jakies martwe obroty w swoim
traktorze czy spenial to przestal przyspieszac. Ja tez odpuscilem gaz i tak na
silniku tracilismy predkosc. Gosciu praktycznie od razu od kiedy odpuscil
zjechal na pobocze i ewidentnie mi ustpail. Poniewaz mam w sobie zylke
psychosocjologa to tak brykalem za nim, az predkosc zaczela oscylowac w
granicach 100 i zrobilo sie tak glupio za nim toczyc.. Wyprzedzilem go w koncu,
mlody gosc, 28 latek. Do dzis nie rozumiem czy on spenial bo bal sie ze mu
zabiore samochod, czy mu sie power skonczyl i juz sprawnie nie mogl
przyspieszac, bo nie sadze ze wzial mnie za policjanta (fura od pary).
Ostatecznie bardziej sklaniam sie ku kwesti tego, ze spenial z jakiegos powodu a
to odzwierciedla to co moze sie dziac obecnie w glowach posiadaczy "takich" BMW.

Swoja droga taki diesel niezle nawet szedl, ale jak w GW czytam ze te nowe
diesle to tylko tak symbolicznie osiagaja 200 km/h to moze jednak ten woz mu
jakos zwyczajnie wymiekl.

Wiadomość napisana przez: Myju:


Witam Grupowiczów.

Zamierzam kupi nowe BMW w polskim salonie w cenie około 300 kPLN. Po
rozmowach w salonach uzyskałem najlepsze w warunki u jednego w warszawskich
dealerów.
Jakie zagrożenia waszym zdaniem wynikajš dla mnie z posiadania takiego auta
? Spotakałem się z opiniš, że jeżeli pojadę po odbiór auta do Waw-y to nawet
nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie skradzione. Co o tym sšdzicie ?

pzd. Myju




60
Data: 4 maj 2005, 00:02
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: piniu

Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58ogo$321$1@nemesis.news.tpi.pl...



> sadze ze jak Ci ukradna - to zlodziej okradnie zlodzieja ;)
A to ci ciekawy wniosek, dlaczego tak sądzisz ?
Myju



dlatego iz uwazam, ze uczciwa praca w Polsce nie jestes w stanie sie dorobic
takiej kasy
ot co.
lepiej od razu sie przyznaj co zbroiles ;)
;)



61
Data: 4 maj 2005, 00:03
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: piniu

Użytkownik "Grupy onet" napisał w wiadomości
news:d58pgs$ha2$1@news.onet.pl...



Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58ogo$321$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> > sadze ze jak Ci ukradna - to zlodziej okradnie zlodzieja ;)
>
> A to ci ciekawy wniosek, dlaczego tak sądzisz ?
>
> Myju
>
Podejrzewam ze dlatego iz zarabia 800 złotych pracujac w biedronce i ma do
wszystkich pretensje ze nie dostaje wiecej
Grzes



jasne :)
a ten co kupuje to auto za 300 tys jest ownerem biedronki pewnie
i stad ta kasa ;)




62
Data: 4 maj 2005, 00:04
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



Swoja droga taki diesel niezle nawet szedl, ale jak w GW czytam ze te nowe
diesle to tylko tak symbolicznie osiagaja 200 km/h to moze jednak ten woz


mu


jakos zwyczajnie wymiekl.



Skąd takie dziwne informacje o dieslach ?

Myju



63
Data: 4 maj 2005, 00:05
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: piniu

Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58r6t$j4k$1@nemesis.news.tpi.pl...



> 8 setek w biedronce? To chyba na kierowniczym stanowisku?

Bo to musiała byc duza ta biedronka ;)



lepiej sie przyznaj kogo wyzyskujesz , albo komu placisz te 600 pln
miesiecznie i na czyjej krwawicy sie dorobiles tej kasy ;)
boj sie, boj ze Ci ukradna.




64
Data: 4 maj 2005, 00:10
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju


lepiej sie przyznaj kogo wyzyskujesz , albo komu placisz te 600 pln
miesiecznie i na czyjej krwawicy sie dorobiles tej kasy ;)



Uczciwie tez mozna. W moje firmie pracownicy zarabiaja srednio 1600 pln
(netto)

pzd. Myju



65
Data: 4 maj 2005, 00:10
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: iupi


> Swoja droga taki diesel niezle nawet szedl, ale jak w GW czytam ze te nowe

Skšd takie dziwne informacje o dieslach ?



Przeczytaj jeszcze raz.


66
Data: 4 maj 2005, 00:16
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



Przeczytaj jeszcze raz.



Wiem że w Gazecie Wyborczej, prosiłem raczej o konkretniejszą wskazówkę,
może jakiś link. Ciekaw jestem kto takie bzdety wypisuje.

Myju



67
Data: 4 maj 2005, 00:25
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: iupi





http:\\najblizsza.biblioteka\archiwum_tygodniowe\gw\testvolvoxc70
bylo cos w stylu "to volvo jedzie 200 i to jest prawda a nie tak jak pisza w
danych fabrycznych producenci innych samochodow"
nie wiem jak jest faktycznie, bzdur chyba nie pisza
poza tym zauwaz, ze tam jest mowa o dislach o 0,5 do 1 litra mniejszych niz
330d.



Wiem że w Gazecie Wyborczej, prosiłem raczej o konkretniejszš wskazówkę,
może jakiś link. Ciekaw jestem kto takie bzdety wypisuje.

Myju




68
Data: 4 maj 2005, 00:29
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



http:\\najblizsza.biblioteka\archiwum_tygodniowe\gw\testvolvoxc70
bylo cos w stylu "to volvo jedzie 200 i to jest prawda a nie tak jak pisza


w


danych fabrycznych producenci innych samochodow"
nie wiem jak jest faktycznie, bzdur chyba nie pisza
poza tym zauwaz, ze tam jest mowa o dislach o 0,5 do 1 litra mniejszych


niz


330d.



Wszystkie obecne turbo diesle o pojemności 1.9 - 2.0 litra pojada powyzej
200 km/h, a 330d o którym pisałeś (jeszce go nie ma w najnowszej trójce) ma
ponad 200 KM i 410 Nm, a predkosc. max to 243 km/h. Ten silnik w nowym BMW
(na razie piątka) ma juz wieksza moc 218KM/500 Nm, nie mowiac juz o jego
wersji biturbo 535d (272KM/560Nm)- sprawcy calego watku tej dyskusji.

pzd. Myju



69
Data: 4 maj 2005, 00:36
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju

Celem uzupełnienia mojego postu - mowa o nowoczesnych dieslach :) Są i takie
które nie pojadą 200 km/h, ale to juz inna bajka.

Myju



70
Data: 4 maj 2005, 00:40
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Franciszek

Dnia Tue, 03 May 2005 22:50:12 +0200, Maciej Max Browarczyk tak nawijal:


A ktos musi wiedziec, ze dobrowolnie oddales kluczyki? Powiesz, ze Ci
przystawili lufe/zlapali za rece/nogi, wyniesli z samochodu,
przeszukali, wzieli dowod kluczyki i odjechali ;}



Nie trzeba lufy. Grozba karalna ('wysiadaj, bo ci zajebie')
jest scigana z KK.

--
Fran, srebrna megi
Ładne nozki mam, komu je dam?

71
Data: 4 maj 2005, 00:43
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: iupi



Wszystkie obecne turbo diesle o pojemności 1.9 - 2.0 litra pojada powyzej
200 km/h,



A sprawdzales czy slyszales? Bo wiesz, GW jest jednak bardziej opiniotworcze. Na
pewno sie jednak zaraz wypowiedza wlasciciele i bedzie wiadomo ile minut zajmuje
np lagunie/mondeo w dieslu osiadniecie 200 i czy przychodzi mu to z wielkim
mozolem



a 330d o którym pisałeś (jeszce go nie ma w najnowszej trójce) ma
ponad 200 KM i 410 Nm, a predkosc. max to 243 km/h. Ten silnik w nowym BMW
(na razie pištka) ma juz wieksza moc 218KM/500 Nm, nie mowiac juz o jego



No to wychodzi na to, ze ten moment sie przydaje tylko przy przypieszaniu z
jachtem na przyczepcze, bo jak na te 500 Nm to samochod przypieszal rzekl bym
bardzo absurdalnie.


wersji biturbo 535d (272KM/560Nm)- sprawcy calego watku tej dyskusji.



Moj wniosek z tego co tu napisales: jesli szukasz osiagow, to chyba jednak kup
benzyne. Te dane to fajnie wygladaja na papierze.


72
Data: 4 maj 2005, 00:52
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: lleksem@ll

On Tue, 3 May 2005 23:42:42 +0200, "Myju" wrote:




>
Ferrari Enzo -- jedyne 5,5.



Kiedy kupiles ?



Niestety, ubiegl mnie jeden gosciu...

Tomek

73
Data: 4 maj 2005, 00:56
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: lleksem@ll

On Wed, 04 May 2005 00:43:47 +0200, iupi wrote:



Wszystkie obecne turbo diesle o pojemności 1.9 - 2.0 litra pojada powyzej
200 km/h,




To jakies kiepy. Tydzien temu gostek w A3 na klekocie 140KM
popierdalal 240!!!!! Pomysl, jakby on wydymal te beemke, gdyby mu taki
drugi silnik z tylu domontowali.

Tomek

74
Data: 4 maj 2005, 00:59
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: J.F.

On Tue, 3 May 2005 22:09:37 +0200, Myju wrote:


Auto drogie - IMHO tak, jeśli kogoś stać.
Drogie BMW, Mercedes, czy Lexus - za cholerę - mam rodzinę i chce zyć



To jakie bys kupil ?



Uzywane niemieckie BMW w wersji kuloodpornej ?
Przynajmniej bedzie mozna dobre audio zamontowac ..
bo ta kuloodpornosc w konfrontacji z kalaszem moze byc bardzo
iluzoryczna :-)

J.


75
Data: 4 maj 2005, 00:59
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: J.F.

On Tue, 3 May 2005 22:23:19 +0200, dudley wrote:


Jakbym miał zbyteczne 243756zł to łyknąłbym Chryslera 300C 5,7 litra.
Dzisiaj oglądałem to auto na żywo na parkingu. Dla mnie rewelacja ;)



Zajrzyj najpierw na www.chrysler.com

J.


76
Data: 4 maj 2005, 00:59
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: J.F.

On Tue, 03 May 2005 22:47:57 +0200, Maciej Max Browarczyk wrote:


Użytkownik Witold Władysław Wojciech Wilk napisał:
[cut]
Panie, w buty Citroena! Jak w ogole mogles wyskoczyc z takim czyms, to
jest BMW, naped na tyl, radosc z jazdy,



Ta radosc moze sie latwo zamienic w kupe zlomu :-)

Choc za te pieniadze ma chyba jakis TCS/ESP czy jak sie to tam nazywa
:-)

J.


77
Data: 4 maj 2005, 00:59
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: J.F.

On Tue, 3 May 2005 23:26:58 +0200, Jakub Zawiła-Niedźwiecki wrote:


"Kenickie" wrote in message


Obawiam się, że brak dyszla dyskwalifikuje Szuwarka. A poza tym
to się zgadzam w 100%.




Ech, ten wasz rajdomagiczno-zboczony slang. ;-)
Co konkretnie miałeś na myśli - szperę?



Miał na myśli silnik diesla. Spec B ma 43 litrowego, 6 cylindrowego boxera.



Hm .. jak myslicie - ile pali benzyny takie auto, a ile kosztuje AC ?
:-)

J.


78
Data: 4 maj 2005, 01:01
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: iupi


To jakies kiepy. Tydzien temu gostek w A3 na klekocie 140KM
popierdalal 240!!!!! Pomysl, jakby on wydymal te beemke, gdyby mu taki




drugi silnik z tylu domontowali.



Ponawiam pytanie: widziales czy slyszales?
A jak widziales, to czy widziales silnik czy widziales znaczek z tylu>

http://www.germancarfans.com/news.cfm/NewsID/2040719.001/audi/1.html

"2.0-litre TDI developing 103 kW (140 bhp), 320 Nm torque. 0-100 km/h: 9.2 s;
top speed 207 km/h."

Tu tez cos kwasza?


79
Data: 4 maj 2005, 01:04
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Filip KK <

Użytkownik Myju napisał:


Kupuje by się cieszyc, oby jak najdłużej, dlatego rozważam, czy nie zlecic
transportu auta z Wawy do mojego miasta. W późniejszej eksploatacji tez
rozwazam omijanie Wawy. Duzo sie nasluchałem.


Ile to BMW jedzie? 50 km/h? Z Wawy masz ladny wylot, w parenascie sekund
masz 200 i lecisz i nie ma kozaka. A poza tym, jak sie boisz, to zawsze
mozesz wziac kolegow ze soba.

--
Pozdrawiam - Filip
Najnowsze: http://www.itzik-gur.com/files/girls_wall_nojava2.htm
Nowe: http://www.liextreme.com/models.html
POLECAM: http://klatwa.vision.pl/site/index.html <--- !!!

80
Data: 4 maj 2005, 01:11
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"iupi" wrote in message news:4277F3F4.18C4AB6F@glupi.pl


Ostatecznie bardziej sklaniam sie
ku kwesti tego, ze spenial z jakiegos powodu a to odzwierciedla to co
moze sie dziac obecnie w glowach posiadaczy "takich" BMW.

Swoja droga taki diesel niezle nawet szedl, ale jak w GW czytam ze te
nowe diesle to tylko tak symbolicznie osiagaja 200 km/h to moze
jednak ten woz mu jakos zwyczajnie wymiekl.




Moje auto zostało jak dotąd dokręcone do 6k rpm na 5 biegu co daje jakieś
250km/h i kurde mimo tego bym na pewno odpuścił jakbym zobaczył wariata co
siedzi mi na zderzaku przy takiej prędkości.



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


81
Data: 4 maj 2005, 01:20
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: iupi


Moje auto zostało jak dotšd dokręcone do 6k rpm na 5 biegu co daje jakieś
250km/h i kurde mimo tego bym na pewno odpuścił jakbym zobaczył wariata co
siedzi mi na zderzaku przy takiej prędkości.



Worki z burakami miales w bagazniku jadac te 250?
Czy kupiles swojego escorta, zeby pod Quo Vadis 17-nastki wyrywac ? Czy po to
zeby nim jezdzic?

ps. ja bym na w Twojej hipotetycznej sytuacji gaz pocisnal i odszedl, a nie
roztrzasal swoje problemy na newsach


82
Data: 4 maj 2005, 01:23
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: zz


Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58uqj$810$1@nemesis.news.tpi.pl...


Celem uzupełnienia mojego postu - mowa o nowoczesnych dieslach :) Są i
takie
które nie pojadą 200 km/h, ale to juz inna bajka.

Myju



Widac ze Pan Prezes jest mocno zajarany na tą bejce.. Kup Pan ją sobie, i za
miesiac prosze dac znac, czy ukradli. Przynajmniej bedzie wiadomo jak to
jest



83
Data: 4 maj 2005, 01:26
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"iupi" wrote in message news:4278074C.209BAC98@glupi.pl


Moje auto zostało jak dotšd dokręcone do 6k rpm na 5 biegu co daje
jakieś 250km/h i kurde mimo tego bym na pewno odpuścił jakbym
zobaczył wariata co siedzi mi na zderzaku przy takiej prędkości.



Worki z burakami miales w bagazniku jadac te 250?



Z tego co pamiętam to w bagarku były dzbanki i fanty za wygrane zawody ale
nie jechałem ja tylko kumpel. Ja 250 się boję jeździć.



Czy kupiles swojego escorta, zeby pod Quo Vadis 17-nastki wyrywac ?
Czy po to zeby nim jezdzic?



Po to żeby nim jeździć. Laski lepiej lecą na inne fury. Ale to raczej nie
mój target.



ps. ja bym na w Twojej hipotetycznej sytuacji gaz pocisnal i odszedl,
a nie roztrzasal swoje problemy na newsach



Ja nie mam problemu, ba mam nawetd obry humor. Natomiast Ty mam wrażenie
masz jakiś kompleks i musisz coś komuś udowodnić ;-)



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


84
Data: 4 maj 2005, 01:27
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: iupi




Ja nie mam problemu, ba mam nawetd obry humor. Natomiast Ty mam wrażenie
masz jakiś kompleks i musisz coś komuś udowodnić ;-)



Zawsze lecze sie na newsach :)


85
Data: 4 maj 2005, 08:14
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Kuba Adamu

Jakub Zawiła-Niedźwiecki napisał(a):



Moje auto zostało jak dotąd dokręcone do 6k rpm na 5 biegu co daje jakieś
250km/h i kurde mimo tego bym na pewno odpuścił jakbym zobaczył wariata co
siedzi mi na zderzaku przy takiej prędkości.



A pewnie. Podejrzewam, że nawet bym sie zatrzymał, żeby zobaczyć czy on się
przypadkiem nie zaczepił czymś o mnie :)


Myju: z ciekawości - dlaczego diesel? Przy kosztach utrzymania tego BWM koszt
paliwa raczej drugorzędny, a osiągi benzyniak w tej samej cenie będzie miał
jednak lekko lepsze. Na drodze, nie na papierze oczywiście. Może audi RS6,
skoro Niemiec? Miałem okazję jeździć - jedna wada, że neutralne toto nie jest,
ale da się przyzwyczaić.

Pozdrawiam.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

86
Data: 4 maj 2005, 08:30
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Kuba Adamus" wrote in message
news:d59p7n$aiu$1@inews.gazeta.pl


Może audi RS6, skoro Niemiec? Miałem okazję jeździć -
jedna wada, że neutralne toto nie jest, ale da się przyzwyczaić.




Po sobotnim upalaniu znajomy guru od jeżdżenia autem mówi że druga wada to
że ni cholery nie idzie jechać tym poslizgami ;-)



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


87
Data: 4 maj 2005, 08:35
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: michal


Pociesz sie tylko, ze 300 kpln to jeszcze
nie jest jakas tam olbrzymia kwota.


He he dobre ....

ci to maja problemy
kupic se bryke zeby sie pozniej bac nią jeździć...

pozdr

michal




88
Data: 4 maj 2005, 08:37
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Kuba Adamu

Jakub Zawiła-Niedźwiecki napisał(a):


"Kuba Adamus" wrote in message
news:d59p7n$aiu$1@inews.gazeta.pl
> Może audi RS6, skoro Niemiec? Miałem okazję jeździć -
> jedna wada, że neutralne toto nie jest, ale da się przyzwyczaić.
>


Po sobotnim upalaniu znajomy guru od jeżdżenia autem mówi że druga wada to
że ni cholery nie idzie jechać tym poslizgami ;-)



Ni cholery to może nie, ale trudno - i takie raczej mało juz kontrolowane te
poślizgi ;) . Jak rozumiem, chodzi Ci o elektronikę? W tej BMW też by trzeba
powyłączać.

Pozdrawiam.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

89
Data: 4 maj 2005, 08:42
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: kubelt


Zgadzam sie calkowicie. Jednak chetnie rozmawiam z takimi, takie hobby
jakies moje czy co :) w kazdym razie zabawne.



Zeby nie bylo calkiem OT to dodam cos od siebie na temat kradziezy tych
drozszych samochodow. Znajomy, zajmujacy sie flota samochodowa w pewnej
firmie wracal z warsztatu nowym Saabem 95. Na swiatlach zatrzymal sie za nim
golf II, wysiadlo 4 panow i kazdy zlapal za klamke w drzwiach Saaba. Dobrze,
ze drzwi sie rygluja same po ruszeniu, to go uratowalo. Swiatlo sie zmienilo
i golf nie dogoni juz Saaba.
Ale zakladam, ze wszystkie samochody klasy wyzszej maja automatycznie
ryglujace sie drzwi.
Przyjaciel rodziny ma w garazu nowa BMW 730d i nie nazeka, jakoby jezdzili
za nim tabunami celem kradziezy samochodu.

Pozdrawiam
--
kubelt
1.8T w obudowie B5


90
Data: 4 maj 2005, 08:53
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jacek Osie

Dnia Tue, 3 May 2005 22:48:30 +0200, Myju napisał(a):


sadze ze jak Ci ukradna - to zlodziej okradnie zlodzieja ;)


A to ci ciekawy wniosek, dlaczego tak sądzisz ?



Pewnie sądzi po sobie :)

Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki joshua@ceti.pl GG:3828944
"Poglądy polityczne mają takie znaczenie w sejmie jak upierzenie u krokodyla"
(c) Tomasz Olbratowski 2004

91
Data: 4 maj 2005, 08:56
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Pyr

Myju napisał(a):


Witam Grupowiczów.

Zamierzam kupi nowe BMW w polskim salonie w cenie około 300 kPLN. Po
rozmowach w salonach uzyskałem najlepsze w warunki u jednego w warszawskich
dealerów.
Jakie zagrożenia waszym zdaniem wynikają dla mnie z posiadania takiego auta
? Spotakałem się z opinią, że jeżeli pojadę po odbiór auta do Waw-y to nawet
nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie skradzione. Co o tym sądzicie ?



Jesli kupisz ten samochod i bedziesz dygotal czy Ci go nie ukradna, to znaczy
ze kupujesz za drogi samochod. Kup cos takiego, co jak ukradna to Ci sie swiat
nie zawali, a najlepiej leasing+AC i niech to bank sie martwi zeby go nie
ukradli ;)

O tym zeby Warszawe omijac to bajki (zeby nie bylo - jestem z 3miasta), miasto
jak kazde inne. Wszedzie Cie moga napasc, i okrasc - nie tylko z samochodu.

Zrob tak, zeby miec AC nim wyjedziesz z salonu i tyle.


92
Data: 4 maj 2005, 08:59
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Pyr

Myju napisał(a):


btw: nie jestem pewny, ale psa przebąkiwało o współpracy z bmw nad tym
silnikiem, więc jest szansa, że kiedyś tam w pugach lub cytrynach ten
"wyczesany w kosmos" silnik się pojawi w topowych modelach...




Nie sądze. Póki co C6 ma diesla V6 208 KM i mom. obrotowy o wiele niższy BMW
w nowym biturbo dieslu.



Moment obrotowy to sciema ;)
Osiagi to moc, a nie moment.

Chyba ze porownujesz moment przy danych obrotach, ale to wlasnie jest moc.

93
Data: 4 maj 2005, 09:02
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: 500E

A ja w nim siedziałem plastiki tak biedne że szok - ale auto może być, fajny
silnik i ogromne balony, komfort też pewnie przyzwoity. Wydaje się ogromny z
zewnątrz.

--
500E
W124 300E24 Black



94
Data: 4 maj 2005, 09:09
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: 500E

Akurat do nowej piątki E60 to Citroen trochę wymięka i to nawet pod względem
wyglądu a co do silnika to w BMW jest ponad 270KM;)

Citoren C6 i BWM E60= chyba porównujemy nie te auta i nie ten kaliber. Można
było się pozastanawiać ze starszą geenracją E39. Pozatym komfort w E60 nie
jest taki zły wersja nie M5 ma dość spręzyste i dobre zawieszenie. Co do
komfortu i wyposażenia to Citroen pewnie jest lepszy od Beemki ale pod
względem prowadzenia od lat limuzyny BMW uchadzą za najlepsze jeśli chodzi o
RWD. Wolałbym już Subaru niż Citroena.

--
500E
W124 300E24 Black



95
Data: 4 maj 2005, 09:10
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Greg


zamontuj jakis sprytny immobilizer...ktory odetnie paliwo po 2 minutach od
odebrania ci auta. np taki na karte zblizeniowa, ktora mozesz sobie gdzeis
zamontowac, neikoniecznie w portfelu...(ma to 3cm srednicy)
mzoesz auto takze oznaczyc - sa takei sybstancje z mikrogranulkami w ktorych
jest zapisany numer. jest to trudne do usuniecia.
mozesz wykupic np. lowjack - radiowa lokalizacja aut w oparciu o GPS.
poszukaj na stronkach z zabezpieczeniami samochodow - jest tego troche...
rozwiazan jest troche
zawsze bedziesz sie pewniej czul.



96
Data: 4 maj 2005, 09:30
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Kuba Adamus" wrote in message
news:d59qk5$fm6$1@inews.gazeta.pl


Po sobotnim upalaniu znajomy guru od jeżdżenia autem mówi że druga
wada to że ni cholery nie idzie jechać tym poslizgami ;-)



Ni cholery to może nie, ale trudno - i takie raczej mało juz
kontrolowane te poślizgi ;) . Jak rozumiem, chodzi Ci o elektronikę?
W tej BMW też by trzeba powyłączać.



Nie chodzi o elektronikę raczej o naturalne zachowanie zawiasu i dyfrów.
Autko się nie chce ślizgać w sposób kontrolowany.



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


97
Data: 4 maj 2005, 09:31
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: ania


Użytkownik "iupi"


mlody gosc, 28 latek. Do dzis nie rozumiem czy on spenial bo bal sie ze mu
zabiore samochod, czy mu sie power skonczyl i juz sprawnie nie mogl
przyspieszac, bo nie sadze ze wzial mnie za policjanta (fura od pary).
Ostatecznie bardziej sklaniam sie ku kwesti tego, ze spenial z jakiegos


powodu a


to odzwierciedla to co moze sie dziac obecnie w glowach posiadaczy


"takich" BMW.


takich idiotow to ja co chwile lapie na zderzak i co? pobawie sie jakies 5
sekund i odpuszczam bo mi sieeeee nieeee chceeeee wpedzac w kompleksy
facetow z malymi siurkami w ich malych badz wiekszych starych samochodach -
ot i tak pewnie zrobil ow gosc:-)


--
ania ----------------------------
www.aem.pl GG: 1145538
osiolek F650 CS i jeszcze 143 glodne spiace kucyki



98
Data: 4 maj 2005, 10:28
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: biela


dlatego iz uwazam, ze uczciwa praca w Polsce nie jestes w stanie sie =


dorobic


takiej kasy



jak pracujesz dla kogos to raczej nie, ale jak masz firme to kasa leci. =
Ze zwyklego kamieniarstwa ladnie sie kasa trzepie, a ci co maja np. po =
kilka takich punktow i klientow to spokojnie im starczy na bmw za 300tys =
zl

99
Data: 4 maj 2005, 11:13
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Pyr

piniu napisał(a):


Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58ogo$321$1@nemesis.news.tpi.pl...


sadze ze jak Ci ukradna - to zlodziej okradnie zlodzieja ;)



A to ci ciekawy wniosek, dlaczego tak sądzisz ?
Myju




dlatego iz uwazam, ze uczciwa praca w Polsce nie jestes w stanie sie dorobic
takiej kasy
ot co.



Dlaczego tak uwazasz?
Zapewniam Cie ze sa ludzie ktorzy uczciwe pracuja w firmach i maja
wynagrodzenie miesieczne na poziomie 20-40tys zlotych.

Jak masz wlasna firme, robisz cos dobrze i masz na to zbyt, a w dodatku masz
talent do interesow to rowniez sobie mozna pozwolic na dom za milion, a
samochod za 300tys.

Nie sadz ludzi swoja miara.

100
Data: 4 maj 2005, 11:21
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał w wiadomości



Dlaczego tak uwazasz?
Zapewniam Cie ze sa ludzie ktorzy uczciwe pracuja w firmach i maja
wynagrodzenie miesieczne na poziomie 20-40tys zlotych.



jaasne - uczciwie pracuja w zarzadach i radach nadzorczych w pocie czola 5
godz w miesiacu :-) tylko dostali sie z ukladu polityczno - mafijnego




101
Data: 4 maj 2005, 11:33
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Michał Buslik" wrote in message
news:d5a46g$857$1@korweta.task.gda.pl


Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał w wiadomości



Dlaczego tak uwazasz?
Zapewniam Cie ze sa ludzie ktorzy uczciwe pracuja w firmach i maja
wynagrodzenie miesieczne na poziomie 20-40tys zlotych.



jaasne - uczciwie pracuja w zarzadach i radach nadzorczych w pocie
czola 5 godz w miesiacu :-) tylko dostali sie z ukladu polityczno -
mafijnego



Odrobinę bredzisz.



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


102
Data: 4 maj 2005, 11:39
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Jakub Zawiła-Niedźwiecki" napisał w
wiadomości

PLONK



103
Data: 4 maj 2005, 11:59
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Pyr

Michał Buslik napisał(a):


Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał w wiadomości


Dlaczego tak uwazasz?
Zapewniam Cie ze sa ludzie ktorzy uczciwe pracuja w firmach i maja
wynagrodzenie miesieczne na poziomie 20-40tys zlotych.




jaasne - uczciwie pracuja w zarzadach i radach nadzorczych w pocie czola 5
godz w miesiacu :-) tylko dostali sie z ukladu polityczno - mafijnego



Kierownik ( a nawet kierowniczka) jednego z dzialow reklamy (czy tam jakis
inny marketing) w duzej zachodniej firmie produkujacej slodycze.
Czy planowanie akcji reklamowych/promocyjnych to nieuczciwa praca?

104
Data: 4 maj 2005, 11:59
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Robert Ręd

On Wed, 4 May 2005 11:21:27 +0200, Michał Buslik wrote:


jaasne - uczciwie pracuja w zarzadach i radach nadzorczych w pocie czola 5
godz w miesiacu :-) tylko dostali sie z ukladu polityczno - mafijnego




Trzeba było się starać za młodu, uczyć, zdobywać kontakty,
pracować nad swoją karierą, rozwijać jakiś interes, a nie
siedzieć na dupie i wylewać teraz swoją frustrację.




r.


--
_________________________________________________________________
robert rędziak K11 jid:rekin-at-jabber-dot-plukwa-dot-net
KlubSubaru.PL mailto:spambox-at-supersonic-dot-plukwa-dot-net
tu kieruj swój spam (tylko spam): feed_me@supersonic.plukwa.net

105
Data: 4 maj 2005, 12:01
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Pyr

Tomasz Pyra napisał(a):


Michał Buslik napisał(a):


Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał w wiadomości


Dlaczego tak uwazasz?
Zapewniam Cie ze sa ludzie ktorzy uczciwe pracuja w firmach i maja
wynagrodzenie miesieczne na poziomie 20-40tys zlotych.





jaasne - uczciwie pracuja w zarzadach i radach nadzorczych w pocie
czola 5 godz w miesiacu :-) tylko dostali sie z ukladu polityczno -
mafijnego



Kierownik ( a nawet kierowniczka) jednego z dzialow reklamy (czy tam
jakis inny marketing) w duzej zachodniej firmie produkujacej slodycze.
Czy planowanie akcji reklamowych/promocyjnych to nieuczciwa praca?



Aha... praca oczywiscie w Polsce (w Warszawie).
Do pensji zasadniczej ktora wynosci ponad 25k, dochodzi oczywiscie samochod,
komorka, laptop, cuda-niewidy, slodyczy do oporu ;)

106
Data: 4 maj 2005, 12:07
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Adam 'Chlo

On 2005-05-04, Michał Buslik wrote:



Użytkownik "Jakub Zawiła-Niedźwiecki" napisał w
wiadomości

PLONK



Ochlon i przestan bredzic. Jak masz jakies merytoryczne argumenty na
poparcie swojej tezy to wszyscy sie chetnie posmiejemy ;->


--
___________________________________________
Chloru *** GKS ST *** chloru at chloru net

107
Data: 4 maj 2005, 12:10
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Jakub Zawi

"Tomasz Pyra" wrote in message
news:d5a6fk$d65$2@korweta.task.gda.pl


slodyczy do oporu ;)




Ciekawe czy jest obowiązkowa siownia/fittness dla pracowników ;-)



--
Jakub "Azrael" Zawiła-Niedźwiecki
Ford Escort RS Cosworth HTT '96
by www.korneckiautosport.com
GG: 506628


108
Data: 4 maj 2005, 12:17
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sygnaturce)"

nie wylewam frustracji ( choc przyznaje sie bez bicia nie mam 40 tys PLN
miesiecznie a jakies 10 razy mniej ) tylko wiem jak sie w tym kraju ( z
reguly ) dochodzi do duzych pieniedzy

EOT tobie i wszystkim innym ktorzy maja zamiar mnie atakowac , do tego
uzywajac nieparlamentarnych wyrazow



109
Data: 4 maj 2005, 12:19
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Adam 'Chloru' Drzewososki" napisał w
wiadomości news:slrnd7h7n4.na3.karmmnie@chloru.net...

tez PLONK
widac za duzo chloru sie nawdychales



110
Data: 4 maj 2005, 12:45
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Pyr

Michał Buslik napisał(a):


Użytkownik "Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sygnaturce)"

nie wylewam frustracji ( choc przyznaje sie bez bicia nie mam 40 tys PLN
miesiecznie a jakies 10 razy mniej ) tylko wiem jak sie w tym kraju ( z
reguly ) dochodzi do duzych pieniedzy



Po pierwsze wiedz, ze dla wielu zarabianie 4000zl tez jest "uczciwie niemozliwe".
Powiedz takiemu gosciowi co zasowa w "biedronce" 12h na dobe za 600zl. Dla
niego proste wyliczenie jest takie, ze zeby zarabiac 4000zl, to on by musial
80h dziennie pracowac, a poniewaz to jest niemozliwe, to swoje 4000zl zapewne
ukradles.

Pozatym ludzi ktorzy zarabaiaja duzo pieniedzy uczciwe wcale nie jest tak malo
- kadra kierownicza duzych firm zarabia sporo, a nie dostaja sie oni tam ani z
politycznego nadania, ani nawet po znajomosci.
Do tego masz mase aktorow, sporotowcow, przedsiebiorcow itp itd.

Sam znam kilka osob ktore zarabiaja sporo wiecej niz 20000zl miesiecznie, i
nikt z nich nie jest zlodziejem, politykiem ani nikim takim. Wszyscy doszli do
tego co maja swoja praca i nie robia wcale wielce "egzotycznych" rzeczy, a po
prostu pracuja i za ta prace im placa.


111
Data: 4 maj 2005, 12:55
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał w wiadomości


Po pierwsze wiedz, ze dla wielu zarabianie 4000zl tez jest "uczciwie
niemozliwe".



pewnie masz racje


Pozatym ludzi ktorzy zarabaiaja duzo pieniedzy uczciwe wcale nie jest tak
malo - kadra kierownicza duzych firm zarabia sporo, a nie dostaja sie oni
tam ani z politycznego nadania, ani nawet po znajomosci.



nie rozsmieszaj mnie
tak sie sklada ze znam kilka osob ze sredniej kadry kierowniczej i wiem jak
sie znalezli na swoich stanowiskach - w spolkach skarbu panstwa - 100 % z
ukladow , w firmach prywatnych tez wiekszosc z takich czy innych ukladow jak
nie politycznych to towarzyskich




Do tego masz mase aktorow, sporotowcow,



zgoda


przedsiebiorcow itp itd.

ta "kasta" ucziwoscia nie grzeszy w swojej masie




Sam znam kilka osob ktore zarabiaja sporo wiecej niz 20000zl miesiecznie,
i nikt z nich nie jest zlodziejem,



nie mam powodu Ci nie wierzyc ale swoje wiem



112
Data: 4 maj 2005, 13:16
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Kuba Adamu

Jakub Zawiła-Niedźwiecki napisał(a):



> Ni cholery to może nie, ale trudno - i takie raczej mało juz
> kontrolowane te poślizgi ;) . Jak rozumiem, chodzi Ci o elektronikę?
> W tej BMW też by trzeba powyłączać.
>

Nie chodzi o elektronikę raczej o naturalne zachowanie zawiasu i dyfrów.
Autko się nie chce ślizgać w sposób kontrolowany.



Pełna zgoda. Mnie sie po prostu wydawało, że to wina elektroniki.

Pozdrawiam.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

113
Data: 4 maj 2005, 13:30
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Pyr

Michał Buslik napisał(a):


nie rozsmieszaj mnie
tak sie sklada ze znam kilka osob ze sredniej kadry kierowniczej i wiem jak
sie znalezli na swoich stanowiskach - w spolkach skarbu panstwa - 100 % z
ukladow , w firmach prywatnych tez wiekszosc z takich czy innych ukladow jak
nie politycznych to towarzyskich



No z moich doswiadczen wynika cos innego.
Ludzie typu - najlepszy w najelpszym liceum, potem studia za granica -
oczywiscie wyniki rewelacyjne.
Poczatek kariery to staz za granica w duzej firmie (jako bdb student mozna sie
na takie dostac), zaczyna prace w firmie i osiaga bardzo dobre wyniki w
roznych "testach wydajnosci" organizowanej w takich firmie - dzieki temu
szybko awansuje.
Dzieki zdolnoscia kierowniczym (szlifowanym na przeroznych szkoleniach)
zdobywa uznanie w firmie i pnie sie coraz wyzej.

Tak zwany "czlowiek sukcesu".
Talent i zdolnosci poparte katorznicza praca. Do tego nutka pracoholizmu.
Oczywiscie stres w pracy, nieustanna walka i wyscig szczurow (bo inni mlodzi i
zdolni tez sa - nikt nie jest niezastapiony)

Na prawde tak sie da - ale nie kazdy sie do tego nadaje, ja na przyklad nie.
Duzo bardziej cenie spokojne zycie i to zeby miec czas na wydawanie
zarobionych pieniedzy i czerpanie z nich radosci.



przedsiebiorcow itp itd.



ta "kasta" ucziwoscia nie grzeszy w swojej masie



Zadna kasta w masie nie grzeszy - od listonoszy i policjantow, przez lekarzy i
mechanikow samochodowych na prezesach korporacji konczac.
Co nie znaczy ze nie ma bardzo wielu (mysle ze wiecej niz tych nieuczciwych)
uczciwych przesiebiorcow ktorzy sie dorobili swoja praca.

Rownie dobrze mozesz kazdego zaszufladkowac:
lekarz - lapownik
policjant - lapownik i do tego bandyta
listonosz - listy okrada
sklepikarz - okradnie przy wydawaniu reszty
mechanik - "panie to sie nie da, to trzeba wymienic"
informatyk - dopisanie tej linijki zajmie miesiac i bedzie kosztowalo $$$
sanitariusz - pavulonik
przedisiebiorca - wyzyskuje pracownikow i nie placi im pensji
strazak - podpalacz
sedzia - skorumpowany

znasz jakas uczciwa grupe zawodowa przy takim podejsciu?


Ktos cos wymysla i sprzedaje to - jak to jest dobre to zababia kupe kasy.
Inny interes "latwy i przyjemny" to handel - jak sie ma do tego talent i od
czego zaczac, to na prawde mozna sporo zarobic.
Nawet sprowadzajac samochody uzywane z Europy zachodniej.


Sam znam kilka osob ktore zarabiaja sporo wiecej niz 20000zl miesiecznie,
i nikt z nich nie jest zlodziejem,




nie mam powodu Ci nie wierzyc ale swoje wiem



Wiadomo ze nie kazdy bogaty sie dorobil uczciwie, ale twierdzenie ze ktos jest
zlodziej, bo chce sobie auto za 300k kupic to przesada.

114
Data: 4 maj 2005, 13:34
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał w wiadomości
news:d5abnq$sb4



No z moich doswiadczen wynika cos innego.



no byc moze ja mam tego pecha ze nie znam osob ktore doszly do przykladowych
40 tys PLN wylacznie dzieki swojej ciezkiej pracy i na kazdym szczeblu drogi
do tych pieniedzy byly krystalicznie uczciwe


Wiadomo ze nie kazdy bogaty sie dorobil uczciwie, ale twierdzenie ze ktos
jest zlodziej, bo chce sobie auto za 300k kupic to przesada.



ja tego nie napisalem



115
Data: 4 maj 2005, 15:08
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: J.F.

On Wed, 04 May 2005 11:59:32 +0200, Tomasz Pyra wrote:


Kierownik ( a nawet kierowniczka) jednego z dzialow reklamy (czy tam jakis
inny marketing) w duzej zachodniej firmie produkujacej slodycze.
Czy planowanie akcji reklamowych/promocyjnych to nieuczciwa praca?



No .. czesto chodzi o wmowienie klientowi ze to najlepszy towar za
najnizsze pieniadze :-)

Np. swietne rodzinne auto dla 5 osob - seicento :-)


J.




116
Data: 4 maj 2005, 15:43
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Adam Płasz

On Wed, 4 May 2005 13:34:18 +0200, "Michał Buslik"
wrote:


no byc moze ja mam tego pecha ze nie znam osob ktore doszly do przykladowych
40 tys PLN wylacznie dzieki swojej ciezkiej pracy i na kazdym szczeblu drogi
do tych pieniedzy byly krystalicznie uczciwe



Widać pochodzisz ze środowiska złodziejskiego.


--


___________ (R)


/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688


___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa


_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/Fotki/Praga%209-11.04.2005/


___________/ mail: _555@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356

117
Data: 4 maj 2005, 15:44
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: kubelt


tez PLONK
widac za duzo chloru sie nawdychales



I mi, mnie tez plonknij, zostaj w swoim malutkim swiecie zludzen. Bo gadasz
farmazony warte przekup sprzedajacych pietruszke na straganie.
Biedaku... ciezko ci sie musi na swiat patrzec, sami zlodzieje i lobuzy
dookola. A ci, co poswiecili sie dla firmy i teraz zbierafja profity to i
tak pokradli wszystko.

--
kubelt
1.8T w obudowie B5


118
Data: 4 maj 2005, 15:47
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Adam Płaszczyca" napisał w
wiadomości


Widać pochodzisz ze środowiska złodziejskiego.



nic nie powiem bo szkoda slow na takiego jak ty
wiec tylko PLONK , wiele nie strace bo do kupna Granady sie nie przymierzam
:-)



119
Data: 4 maj 2005, 15:48
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "kubelt" napisał w wiadomości

twoje zyczenie jest dla mnie rozkazem



120
Data: 4 maj 2005, 15:49
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Adam 'Chlo

On 2005-05-04, kubelt wrote:


tez PLONK
widac za duzo chloru sie nawdychales



I mi, mnie tez plonknij, zostaj w swoim malutkim swiecie zludzen. Bo gadasz
farmazony warte przekup sprzedajacych pietruszke na straganie.
Biedaku... ciezko ci sie musi na swiat patrzec, sami zlodzieje i lobuzy
dookola. A ci, co poswiecili sie dla firmy i teraz zbierafja profity to i
tak pokradli wszystko.



Kubelt, zostaw nie ma sensu. Widac skonczyly mu sie jakiekolwiek
argumenty.

--
___________________________________________
Chloru *** GKS ST *** chloru at chloru net

121
Data: 4 maj 2005, 16:08
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: bartek

Użytkownik "Michał Buslik" napisał w wiadomości
news:d5ajpo$l8t$1@korweta.task.gda.pl...



nic nie powiem bo szkoda slow na takiego jak ty
wiec tylko PLONK , wiele nie strace bo do kupna Granady sie nie
przymierzam :-)



Masz zamiar czytac tu tylko swoje posty???

--
Pozdrawiam
Bartek
MB 1993 W124 E320T



122
Data: 4 maj 2005, 16:20
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "bartek" napisał w wiadomości
news:d5akvq$rh6


Masz zamiar czytac tu tylko swoje posty???



skadze - lista osob tu piszacych minus 3 to w dalszym ciagu duza liczba :-)



123
Data: 4 maj 2005, 17:01
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: 500E

ehhh daj spokoj zrzera cię zazdrość po prostu że on ma/stać go na takie auto
a ciebie nie i musisz się bujać gorszym. Sam takim ludziom zazdroszcze
takich sukcesów i wydatków np na auto 500tys.zł bo też bym sobie pokupował
różne auta, ale nie wyładowuje się na grupie PMS z powodu braku
kasy/wykształcenia/duzych jaj/kontaktów/mózgu. Prawie wszystko szło osiągnąć
przy odrobinie szczęścia. Są ludzie w tym kraju, którzy zarabiają porządne i
legalnie zarobione pieniądze i co teraz nie mają korzystać z owoców swej
pracy? Mają się zamknąc w klatce czy wyjechać na karaiby? Facet to, że ty
nie masz kasy czy dobrego auta g...to kogo obchodzi, ale dobrze, że są
jeszcze ludzie chcący jeździć fajnym samochodem a nie pakujący na giełdzie
czy dobudowywaniu 4 piętra w x willi.

--
500E
W124 300E24



124
Data: 4 maj 2005, 18:08
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Carlosky <


Użytkownik "Kuba Adamus" napisał w wiadomości
news:d59p7n$aiu$1@inews.gazeta.pl...


Może audi RS6,
skoro Niemiec? Miałem okazję jeździć - jedna wada, że neutralne toto nie
jest,
ale da się przyzwyczaić.



290 kzl kosztuje podstawowa wersja audi S4 tak wiec 300 kkz na RS4 nie
starczy, nie mowiac juz o RS6
za maly budrzet :)

BlueSKY!
carlo
www.freefly.pl



125
Data: 4 maj 2005, 18:13
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: cataztrof

Wstał Michał Buslik lewą nogą i marudzi :



Użytkownik "kubelt" napisał w wiadomości

twoje zyczenie jest dla mnie rozkazem




Mnie tez dołącz.

126
Data: 4 maj 2005, 18:15
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Adam 'Chlo

On 2005-05-04, cataztrof wrote:


Wstał Michał Buslik lewą nogą i marudzi :



Użytkownik "kubelt" napisał w wiadomości

twoje zyczenie jest dla mnie rozkazem



Mnie tez dołącz.



Kurde jeszcze nie czerwiec a wy juz mu taki Dzien Dziecka
zafundowaliscie ;->

--
___________________________________________
Chloru *** GKS ST *** chloru at chloru net

127
Data: 4 maj 2005, 18:26
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Arek


Zagrożenia? każde, łącznie z karą śmierci.
Jak będa chcieli to ukraść, moga nie pytać czy oddasz dobrowolnie...



Zawsze zastanawiali mnie tacy debile, ktorzy robia krzywde kierowcy, zeby
zabrac auto. Przeciez o wiele prosciej jest je po prostu ukrasc, gdy stoi
sobie gdzies zaparkowane. W razie wpadki mniejsza odsiadka. Naprawde nie
moge tego zrozumiec.
Przeciez samo postraszenie bronia tez najczesciej by wystarczylo.


Auto drogie - IMHO tak, jeśli kogoś stać.
Drogie BMW, Mercedes, czy Lexus - za cholerę - mam rodzinę i chce zyć



Z ryzykiem utraty zycia to bym nie przesadzal, codziennie widuje mnostwo
osob w BMW i jakos funkcjonuja.
Zwlaszcza, ze takie auto mozna juz miec za kilkanascie tysiecy
(kilkunastoletnie). To ludziom wydaje sie, ze ta marka jezdza "bogacze".
Laski na dyskotekach sikaja, a tymczasem takie cos moze byc tyle samo warte
co nowe Seicento.

No, w kazdym razie moj bliski przyjaciel mial nowa piatke i 4 czy 5 razy
probowali mu ukrasc. Duzo stresow go to kosztowalo, zwlaszcza, ze nie bylo
go stac na ubezpieczenie. Moral: zycie ponad stan sie nie oplaca. Jesli ktos
jest przygotowany finansowo na to, ze moga mu ukrasc i nie bedzie to dla
niego wielka tragedia, to niech kupi. W razie czego kupi sobie nowe i bedzie
spokojnie czekal na zwrot kasy z ubezpieczenia. Ale jesli to ma byc wydatek
zycia i realizacja jakiegos wielkiego marzenia, to odradzam. Przysporzy
tylko stresow. Czlowiek bedzie co chwila dochodzi do okna, zeby sprawdzic,
czy jeszcze stoi, a to jest chore.



128
Data: 4 maj 2005, 18:44
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Arek


Widac ze Pan Prezes jest mocno zajarany na tą bejce.. Kup Pan ją sobie, i
za miesiac prosze dac znac, czy ukradli. Przynajmniej bedzie wiadomo jak
to jest



O wlasnie! :)



129
Data: 4 maj 2005, 19:15
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "cataztrof" napisał w wiadomości
news:d5as97$2u6


Mnie tez dołącz.



musisz sobie zasluzyc



130
Data: 4 maj 2005, 19:16
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "500E" napisał w wiadomości
news:d5ao8i$8k3$1@serwer.infinity.net.pl...


ehhh daj spokoj zrzera cię zazdrość



o zazdrosci juz pisalem , kazdego troche zzera bo to najbardziej ludzkie z
uczuc :-)



131
Data: 4 maj 2005, 19:20
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Moon Dance


Użytkownik "Greg" napisał w wiadomości
news:d59sh9$fui$1@news.onet.pl...



zamontuj jakis sprytny immobilizer...ktory odetnie paliwo po 2 minutach od
odebrania ci auta. np taki na karte zblizeniowa, ktora mozesz sobie gdzeis
zamontowac, neikoniecznie w portfelu...(ma to 3cm srednicy)
mzoesz auto takze oznaczyc - sa takei sybstancje z mikrogranulkami w
ktorych
jest zapisany numer. jest to trudne do usuniecia.
mozesz wykupic np. lowjack - radiowa lokalizacja aut w oparciu o GPS.




akurat z tym nie moge sie zgodzic, w listopadzie mojej matce przepraszam
za wyrazenie zapieprzyli mercedesa s 500, zdazyla nim pojezdzic miesiac.
Na lawete wciagneli, a mial wsystkiie mozliwe i niemozliwe zabezpieczenia.
Po 10 minutach brak sygnalu GPS.... Auta oczywiscie Polska Policja nie
odnalazla...bo i po co? :/



MoonDancer







132
Data: 4 maj 2005, 19:43
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: dawid


> To jakie bys kupil ?

Jakbym miał zbyteczne 243756zł to łyknąłbym Chryslera 300C 5,7 litra.
Dzisiaj oglądałem to auto na żywo na parkingu. Dla mnie rewelacja ;)



loo jessuu, to prawie dwa razy drozej niz w gringolandzie. :)

tez lubie ten samochod, wyroznia sie z tlumu nawet tutaj, w przeciwienstwie
do bmw, mesiow czy innych lexusow. :) no, moze troche hip-hopowy za bardzo.
dawid

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

133
Data: 4 maj 2005, 20:04
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Cyprian Pr


"Michał Buslik" wrote in message
news:d5b01u$kkl$1@korweta.task.gda.pl...


o zazdrosci juz pisalem , kazdego troche zzera bo to najbardziej ludzkie z
uczuc :-)



a jakie polskie.
szkoda za uwazasz je za naturalne....

--
pozdrawiam
Cyprian Prochot
CKMK / DC Scorpio 2.9 V6 24V - pms edition


134
Data: 4 maj 2005, 20:28
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Cyprian Prochot" napisał w
wiadomości


a jakie polskie.



ludzkie


szkoda za uwazasz je za naturalne....



a nie jest ?



135
Data: 4 maj 2005, 20:42
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Cyprian Pr


"Michał Buslik" wrote in message
news:d5b48u$s1$1@korweta.task.gda.pl...



> szkoda za uwazasz je za naturalne....

a nie jest ?



nie, nie jest.

--
pozdrawiam
Cyprian Prochot
CKMK / DC Scorpio 2.9 V6 24V - pms edition


136
Data: 4 maj 2005, 20:42
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Maciej Max

Użytkownik Adam Płaszczyca napisał:

[cut]


Widać pochodzisz ze środowiska złodziejskiego.



LOL, Adam, turlalem sie przez dobre 10 minut na ziemii :-}!!!

--
Pozdrawiam,
Maciek
Wytnij NOSPAM z adresu ;-]

137
Data: 4 maj 2005, 20:56
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Cyprian Prochot" napisał w
wiadomości news:d5b537$c15


nie, nie jest.




porozmawiaj z psychologiem to ci wyjasni co i jak
albo z psychiatra - bo jesli nigdy nie odczuwales zazdrosci w mniejszym lub
wiekszym natezeniu to znaczy ze nie jestes normalny



138
Data: 4 maj 2005, 22:03
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Cyprian Pr


"Michał Buslik" wrote in message
news:d5b5su$47v$1@korweta.task.gda.pl...


porozmawiaj z psychologiem to ci wyjasni co i jak
albo z psychiatra - bo jesli nigdy nie odczuwales zazdrosci w mniejszym lub
wiekszym natezeniu to znaczy ze nie jestes normalny



czlowieku

albo raczej czlowieczku.

jezeli jedynym sposobem dla podsycania Twojego malego spierdolonego ego jest
zazdrosc i na tej podstawie wyznaczanie sobie celow, to wez pierdolnij sie w
swoj pusty lebek i zastanow sie czy masz z nim wszystko w porzadku

albo raczej czy jeszcze go masz.

wyobraz sobei ze normalni ludzie potrafia sobei organizowac zycie, wyznaczac
krotko i dlugodystansowe cele w oparciu o miary obiektywne a nie zazdrosc.

--
pozdrawiam
Cyprian Prochot
CKMK / DC Scorpio 2.9 V6 24V - pms edition


139
Data: 4 maj 2005, 22:22
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Michał Bus


Użytkownik "Cyprian Prochot" napisał w
wiadomości

tylko tak wulgarnie potrafisz
jak sobie chcesz , ja do twego poziomu dyskusji zejsc nie zamierzam

a na zakonczenie - polecam jakis podrecznik psychologii co bys sie
podszkolil w tym czy zazdrosc jest naturalna czy tez nie
otoz wg psychologow jest naturalna a wg etykow jest negatywna
ps. normalni ludzie odczuwaja uczucie zazdrosci , podobnie jak inne uczucia
takie jak zlosc czy nienawisc z katalogu uczuc negatywnych , wazne li tylko
by nie zdominowaly naszego zycia i nie byly wylacznym motorem naszych
dzialan

jesli twierdzisz ze nigdy nie zazdrosciles , nie byles zly czy tez nie
nienawidziles to ja ci mowie ze klamiesz albo jestes nienormalny

EOT



140
Data: 4 maj 2005, 22:26
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: iupi


takich idiotow to ja co chwile lapie na zderzak i co? pobawie sie jakies 5
sekund i odpuszczam bo mi sieeeee nieeee chceeeee wpedzac w kompleksy
facetow z malymi siurkami w ich malych badz wiekszych starych samochodach -
ot i tak pewnie zrobil ow gosc:-)



Przemyslaem sprawe i zdecydowanie zabraklo mu mocy w traktorze.


141
Data: 4 maj 2005, 22:37
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Cyprian Pr


"Michał Buslik" wrote in message
news:d5batc$g1u$1@korweta.task.gda.pl...



jesli twierdzisz ze nigdy nie zazdrosciles , nie byles zly czy tez nie
nienawidziles to ja ci mowie ze klamiesz albo jestes nienormalny



a ja Ci mowie PLONK barani cycu.

--
pozdrawiam
Cyprian Prochot
CKMK / DC Scorpio 2.9 V6 24V - pms edition


142
Data: 4 maj 2005, 22:38
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Cyprian Pr


"Michał Buslik" wrote in message
news:d5batc$g1u$1@korweta.task.gda.pl...



Użytkownik "Cyprian Prochot" napisał w
wiadomości

tylko tak wulgarnie potrafisz
jak sobie chcesz , ja do twego poziomu dyskusji zejsc nie zamierzam



sam zaczales w ta strone to teraz sie nie wykrecaj.

a teraz sio do kosza.

--
pozdrawiam
Cyprian Prochot
CKMK / DC Scorpio 2.9 V6 24V - pms edition


143
Data: 4 maj 2005, 23:25
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: ania


Użytkownik "iupi"


Przemyslaem sprawe i zdecydowanie zabraklo mu mocy w traktorze.



masz pewnie ferrari, tzn silnik z ferrari, ale z ferrari z lat 50 i napewno
w maluchu?:-)


--
ania ----------------------------
www.aem.pl GG: 1145538
osiolek F650 CS i jeszcze 143 glodne spiace kucyki



144
Data: 5 maj 2005, 08:16
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Kuba Adamu

Carlosky napisał(a):



290 kzl kosztuje podstawowa wersja audi S4 tak wiec 300 kkz na RS4 nie
starczy, nie mowiac juz o RS6
za maly budrzet :)



To prawda. Ale chyba rozważał też M5 - co już jakby podobnie kosztuje, poza
tym bierze to w leasing - firma chyba te nieco wyższe raty udźwignie?

Pozdrawiam.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

145
Data: 5 maj 2005, 16:16
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Piotr S. <

Użytkownik "Jakub Zawiła-Niedźwiecki" napisał w
wiadomości news:d58q9c$d95$1@inews.gazeta.pl...


Legacy Spec B jeżeli sie nie mylę ma 3 szpery. A nawet jeżeli ma tylko
dwie to przełożenie przedniego dyfra od STI to kwestia maks kilku k PLN bo
skrzynia i cały napęd pochodzi z STi.



spec-b ma tylko 6,9 do paki ... rozumiem ze bys go uturbil ? :-)

--
Pozdrawiam
Piotrek ; GG# 3501692
¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨



146
Data: 5 maj 2005, 16:25
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Piotr S. <

Użytkownik "Myju" napisał w wiadomości
news:d58kfa$94j$1@nemesis.news.tpi.pl...


Witam Grupowiczów.

Zamierzam kupi nowe BMW w polskim salonie w cenie około 300 kPLN. Po
rozmowach w salonach uzyskałem najlepsze w warunki u jednego w
warszawskich
dealerów.
Jakie zagrożenia waszym zdaniem wynikają dla mnie z posiadania takiego
auta
? Spotakałem się z opinią, że jeżeli pojadę po odbiór auta do Waw-y to
nawet
nie uda mi się opuści miasta - auto zostanie skradzione. Co o tym sądzicie
?




Kupuj i sie nie przejmuj komentarzami niektorych Polakow :-)
Przy ewent. napadzie, czego Ci nie zycze ale spotkac to moze kazdego, nie
zabija Cie, szczegolnie jesli nei bedziesz stawial oporu.
Nie trzeba byc bogatym by zostac napadnietym/okradzionym ... tel. komorkowe
bandziory kradna na codzien i czasami przy tym robia krzywde wlascicielom.
Oczywiscie ubezpiecz samochod.
Benzyna w V8 lepsza od dizla ale jak chcesz ...
Ciesz sie dobrym wozem .. najlepiej benzynowym ;-)

--
Pozdrawiam
Piotrek ; GG# 3501692
¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨



147
Data: 5 maj 2005, 20:12
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Myju



Myju: z ciekawości - dlaczego diesel? Przy kosztach utrzymania tego BWM


koszt


paliwa raczej drugorzędny, a osiągi benzyniak w tej samej cenie będzie


miał


jednak lekko lepsze. Na drodze, nie na papierze oczywiście. Może audi RS6,
skoro Niemiec? Miałem okazję jeździć - jedna wada, że neutralne toto nie


jest,


ale da się przyzwyczaić.



Diesel dlatego że teraz jeźdże dieslem właśnie dla jego elastyczności. BMW
jechałem na jeździe próbnej i ten 535d jest najbardziej elastycznym
silnikiem jaki czułm w aucie. osiągi nie są wcale na papierze, bo wrażenia z
jazdy są moim zdaniem porównywalne z benzyną, za to o wile lepsze na
niższych obrotach silnika. RS6 - to pewnie będzie twarda "taczka", a w sumie
ile razy jeździ się rajdowo.. owszem czasem jest na to ochota, ale z wiekem
człowiek chciałby na trasie miec nieco komfortu, dlatego własnie 535d. tesy
drogowe elastyczności wyraźnie pokazują ten dieselek nie jest mnie
dynamiczny od benzyny V8, szczególnie przy prędkościach powyżej 80 km/h. W
sumie to jestem troche zdziwiony że na forum raczej są sami zwolennicy
beznzyn. Wydaje mi się że by może (wcale tego ie wiem!) nie jechaliście
jeszcze takim dieslem, który ciągnie już od 1000 obrotów i radoś z jazdy
jest naprawde niesamowita. Przeczytajcie pinie innych ludzi, dla przykładu:
http://www.gaweda.com/Matschke/Forum/viewtopic.php?t=1092

pzd., Myju



148
Data: 13 maj 2005, 19:02
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Now

"Michał Buslik" wrote in message
news:d5abvj$t1s$1@korweta.task.gda.pl...


no byc moze ja mam tego pecha ze nie znam osob ktore doszly do
przykladowych 40 tys PLN wylacznie dzieki swojej ciezkiej pracy i na
kazdym szczeblu drogi do tych pieniedzy byly krystalicznie uczciwe



No, drogi Michale, to choć korespondencyjnie, ale zanotuj pierwszą osobę -
moja żona, dentystka. Może nie zarabia aż 40 tys. miesięcznie, ale około
połowę z tego wyciągnie. Nikogo nie oszukuje, niczego nie ukradła, studia
"fundowane przez państwo ludowe" przykładnie odpracowała w wiejskim ośrodku
zdrowia za 800 pln miesięcznie, ale wreszcie poszła na swoje i okazało się
to strzałem w dziesiątkę. Gdyby była nieudolna, nieuczciwa, albo zdzierała z
ludzi, to prosperowałaby jak połowa jej kolegów w naszej mieścinie, czyli
średnio. W tej kategorii ludzi znam jeszcze kilkoro lekarzy (full private,
coby nie było że łapownicy), fryzjerkę, nauczycielkę angielskiego (prywatna
szkoła na ze 140 uczniami - sama to ciągnie), mechanika samochodowego od
pomp wtryskowych (obrzydliwie uczciwy człowiek, no czasami wręcz rzygać się
chce :) ). Wszystko to w jednym niedużym mieście. Może nie każdy z nich ma
te 40 tys. miesięcznie, ale każdy ambitnie i nie bez szans pretenduje do tej
kwoty.

Drugą przykładową osobą jest pewien znany dość pisarz, który trafił był w
rynek ze swoimi książkami, a który też nikomu niczego nie ukradł - i choć
posuwa skromną skodziną, to bez najmniejszego trudu mógłby się wozić trzema
s500 - w pierwszym on, w drugim teczka, w trzecim kapelusz, ale niebywale
skromny jest to człek i nie zamierza się wychylać.

Trzeci gostek - mój kolega - dyrektor w zachodniej firmie - tyra jak wół, ja
nie tylko bym tak nie chciał, ale i nie wytrzymał - dzięki temu sprzedaje
rocznie towar za naście milionów $, a jego podwładni za jeszcze więcej -
rocznie wyciąga około tych 100 tys$, to naprawdę skromna motywacja IMHO.
Pewnikiem padnie kiedyś na zawał, ale póki co stać go na obrzydliwe luksusy.

Takich ludzi naprawdę jest więcej, acz nie neguję, że spora liczba
wymienionych przez ciebie łobuzów może stwarzać fałszywe wrażenie, że każdy
bogaty to złodziej, a kto ma niespracowane ręce - wyzyskiwacz albo i kułak
:). Ty jednak, jako człowiek wykształcony i inteligentny nie powinieneś
ulegać złudzeniom...

T.


149
Data: 13 maj 2005, 19:20
Temat:

Re: Kupno drogiego auta a ryzyko

Autor: Tomasz Now

"Tomasz Pyra" wrote in message
news:d59rki$h1j$1@korweta.task.gda.pl...


nie zawali, a najlepiej leasing+AC i niech to bank sie martwi zeby go nie
ukradli ;)



Zaraz widać, że temat znasz teoretycznie :)
Jak masz auto w leasingu i ci je ukradną, to tow. leas. elegancko rozwiązuje
z tobą umowę (zgodnie z warunkami ogólnymi) i każe sobie uregulować raty do
końca. Jak siedzi tam jakiś ludzki klon, to zgodzi się poczekać, aż
ubezpieczalnia uzna, że auto jest nie do odzyskania i zapłaci AC, ale jeśli
jest to tylko zwykły buc, to każe płacić od razu, a ty sobie potem czekaj aż
PZU umyśli sobie, że coś było nie teges i będziesz trzy lata je po sądach
ścigał. A komornik zjawi ci się w firmie dwa dni po terminie uregulowania
umowy leasingowej i ci zacznie wynosić sprzęty z fabryki i macać sekretarki.
Ja, owszem, wezmę auto w leasing, ale od razu ubezpieczę się od
odpowiedzialności prawnej, oznaczę części i podepnę LoJacka oraz jakiś tajny
wyłącznik czasowy, niech się z nim skurwysyny męczą w dziupli. No i wezmę
auto nie droższe niż półroczny dochód, żeby za bardzo nie płakusiać jeśli
wszystko zawiedzie :)

T.



Tematy powiązane z Kupno drogiego auta a ryzyko:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24