otopr.pl Grupy dyskusyjne Kurzajka na stopie

Kurzajka na stopie

1
Data: 10 styczeń 2009, 22:07
Temat:

Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Nie, nie u mnie. U córki. W głupim miejscu - tym najbardziej łaskoczącym -
na zewnątrz od tej poduszeczki pod dużym palcem.
Próbowaliśmy przeczekać - nic. Dermatolog zalecił Brodacid - wypaliliśmy,
zrobiła się dziura (Asia uparcie twierdzi, że to wgłębienie, bo nie na
wylot :), ale głęboko było więc moja wersja jest taka, że to normalna
dziura była). W końcu dziura zarosła... ale zdaje się, że ponownie - tym
razem większą - kurzajką. Czy znacie jakiegoś dobrego dermatologa w
okolicach Pruszkowa (Wawa może być, choć wolałbym bliżej Pruszkowa), który
pozbawiłby _bezboleśnie_ (lub mało boleśnie) mojej córki nieprzyjemnego
problemu? Chodzi mi o kogoś z dobrym podejście do dziecka (które nie jest
panikujące, ale potrzebuje profesjonalnego wytłumaczenia problemu, włącznie
z opisem kiedy i jak może boleć) - rzeźnicy i masochiści odpadają.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

2
Data: 10 styczeń 2009, 22:09
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


razem większą - kurzajką. Czy znacie jakiegoś dobrego dermatologa w



Nie przesadzasz z tą paniką?
Usunięcie brodawki to pół minuty. Zrobi to niemalże bezboleśnie każdy
dermatolog. To nie operacja. ;)

Ewa

3
Data: 10 styczeń 2009, 22:24
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Paulinka <

medea pisze:


Habeck Colibretto pisze:


razem większą - kurzajką. Czy znacie jakiegoś dobrego dermatologa w



Nie przesadzasz z tą paniką?
Usunięcie brodawki to pół minuty. Zrobi to niemalże bezboleśnie każdy
dermatolog. To nie operacja. ;)



Tym bardziej np. ze mój młody po operacji przepukliny i wodniaka, skakał
aż miło na drugi dzień w szpitalnym łóżeczku. Daj sobie na wstrzymanie.
--

Paulinka

4
Data: 10 styczeń 2009, 22:49
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: onet

Z wlasnego doswiadczenia wiem ze jest kilka mozliwosci.
Niestety metoda mrozenia jest bolesna, i czesto nawraca jak u was, pewnie
pierwsze mrozenie bylo za krotkie/plytkie lub kuzaja za dlugi "korzen"
miala.
Metoda ziolowa- tu musisz doszukac, chyba chodzilo o kit pszczeli, w mojej
rodzinie wyleczyl stopy jednej panny co sie nabawila kurzajek na basenie i
po pol roku miala ich okolo 30 na stopie- taki opis miala w karcie od
dermatologa. Przy tej ilosci mrozenie bylo awykonalne wiec szukano pomocy
zielarzy. Kuracja kitem pszczelim pomogla, ale jak to robila i jak dlugo to
juz nie pamietam.

J&J&J




5
Data: 11 styczeń 2009, 00:21
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 10.01.2009, o godzinie 22.09.45, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


razem większą - kurzajką. Czy znacie jakiegoś dobrego dermatologa w


Nie przesadzasz z tą paniką?



Nie panikuję.


Usunięcie brodawki to pół minuty.



Możliwe. Pamiętam siostrę, która w wieku... ja wiem... 7-8 lat miała
usuwaną. Bolało. Bolało wycinanie i bolało potem.


Zrobi to niemalże bezboleśnie każdy
dermatolog. To nie operacja. ;)



Kurzajka jest duża. Boli. Baletnica nie jest w stanie tańczyć. Mała judoka
nie jest w stanie ćwiczyć, bo boli... Jak chodzi to boli. Nie chcę traumy
na lekarzy w przyszłości i tyle. Do paniki jest mi wyjątkowo daleko. To
zwykła kalkulacja.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

6
Data: 11 styczeń 2009, 00:22
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 10.01.2009, o godzinie 22.24.30, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Paulinka napisał(a):


razem większą - kurzajką. Czy znacie jakiegoś dobrego dermatologa w


Nie przesadzasz z tą paniką?
Usunięcie brodawki to pół minuty. Zrobi to niemalże bezboleśnie każdy
dermatolog. To nie operacja. ;)


Tym bardziej np. ze mój młody po operacji przepukliny i wodniaka, skakał
aż miło na drugi dzień w szpitalnym łóżeczku.



Gratulacje. Na pewno dawałaś sobie na wstrzymanie.


Daj sobie na wstrzymanie.



Dzięki. Jestem tak spanikowany, że zaraz zacznę krzyczeć.
Moooooooogę!!!????

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

7
Data: 11 styczeń 2009, 00:26
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 10.01.2009, o godzinie 22.49.38, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, onet napisał(a):


Z wlasnego doswiadczenia wiem ze jest kilka mozliwosci.
Niestety metoda mrozenia jest bolesna, i czesto nawraca jak u was, pewnie
pierwsze mrozenie bylo za krotkie/plytkie lub kuzaja za dlugi "korzen"
miala.



Nie było mrożenia. Brodacid to płyn wypalający na bazie kwasów.


Metoda ziolowa- tu musisz doszukac, chyba chodzilo o kit pszczeli, w mojej
rodzinie wyleczyl stopy jednej panny co sie nabawila kurzajek na basenie i
po pol roku miala ich okolo 30 na stopie- taki opis miala w karcie od
dermatologa. Przy tej ilosci mrozenie bylo awykonalne wiec szukano pomocy
zielarzy. Kuracja kitem pszczelim pomogla, ale jak to robila i jak dlugo to
juz nie pamietam.



Jest duża. Jakoś kit pszczeli wydaje mi się kitem. To nie powierzchowna
brodawka, ale głęboka (co najmniej ze 2-3mm - bo taką dziurę udało nam się
wypalić). Pytałem o dermatologa, ale dzięki. O kicie pomyślimy jak będzie
miała 30 brodawek na stopie.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

8
Data: 11 styczeń 2009, 02:08
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: D



Dermatolog zalecił Brodacid - wypaliliśmy,
zrobiła się dziura (



Przeczytałam poprzednie komentarze. Najprawdopodobniej to nie kurzajka, ale
wirus brodawczaka. Moi też złapali na basenie. Najlepiej zastosuj się do rad
lekarza i wypalaj Brodacidem lub Verrumal (czy jak to się pisze -my
stosujemy ten z pędzelkiem, bo okazał się skuteczniejszy) zaraz, jak się
pojawi nowa. Niestety, zakaźne, niestety, lubi nawracać (najprawdopodobniej
u nas na basenie łapią), więc trzeba często stopy kontrolować i od razu
reagować. I uczulić, że bez_klapków(klapek) nie wolno stawać na podłodze w
żadnym wypadku .

Nasz pierwszy brodawczak był tak duży, że otarło się o zamrażanie (na
szczęście w końcu ten Verrumal dał radę). Teraz pilnuję i zaraz, jak pojawi
się nowa, maleńka zmiana smarujemy - wystarczy kilka dób i po problemie.
Niestety, moi chłopcy chyba jeszcze długo nie nauczą się, co znaczą słowa
"zawsze i wszędzie w klapkach".

Pozdrowienia dla judoków i innych sportowców
D. - mama wielokrotnych złotych judoków (a co, pochwalę się) :-D



9
Data: 11 styczeń 2009, 09:18
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: mbuniek


Nie, nie u mnie. U córki. W głupim miejscu - tym najbardziej łaskoczącym -
na zewnątrz od tej poduszeczki pod dużym palcem.
Próbowaliśmy przeczekać - nic. Dermatolog zalecił Brodacid - wypaliliśmy,


[ciach]

Szukaj LAPISU ale gdzies u kogos z aptek wycofali, skuteczny bezbolesny
troche dlugo bo ze 1 - 2 tygodnie jak duza kurzajka i miejsce posmarowane
ciemnieje. tak czy inaczej srodek skuteczny.


opis lapisu

"Tradycyjną zachowawczą metodą usuwania brodawek jest przyżeganie ich tzw.
lapisem czyli azotanem srebra. Preparat ten ma kształt pręcika, którym
dotyka się powierzchnię brodawki 2-3 razy dziennie. Po zastosowaniu azotanu
srebra skóra może ulegać czasowemu ściemnieniu na skutek odkładania się
srebra. Lapis można stosować na brodawki płaskie, brodawki zwykle i kłykciny
kończyste."

zrodlo - http://bez-recepty.pgf.com.pl/index.php?co=artyk&id_artyk=699

Pozdrzwiam
Buniek



10
Data: 11 styczeń 2009, 10:04
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Qrczak

Użytkownik "Habeck Colibretto" napisał w wiadomości
news:15wros2u5et6w$.dlg@habeck.pl...


Nie chcę traumy
na lekarzy w przyszłości i tyle. Do paniki jest mi wyjątkowo daleko. To
zwykła kalkulacja.



A Ciebie czym w dzieciństwie skrzywdził lekarz?

Qra, taki duży a panikarz... phi...


11
Data: 11 styczeń 2009, 10:05
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Qrczak

Użytkownik "D" napisał w wiadomości
news:gkbh2d$7ho$1@news3.onet...



Dermatolog zalecił Brodacid - wypaliliśmy,


zrobiła się dziura (



Przeczytałam poprzednie komentarze. Najprawdopodobniej to nie kurzajka, ale
wirus brodawczaka.



Habeck, zaszczepiłeś już cała rodzinę?

Qra


12
Data: 11 styczeń 2009, 10:27
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 11.01.2009, o godzinie 02.08.58, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, D napisał(a):


Przeczytałam poprzednie komentarze. Najprawdopodobniej to nie kurzajka, ale
wirus brodawczaka.



No ale kurzajka to wirus też. Ta ma średnicę 3mm, co na małej stopie jest
dość duże. Zresztą nie o wielkość chodzi, ale o bolesność.


Moi też złapali na basenie.



Moja pewnie też właśnie tam. Ale równie dobrze mogła gdzie indziej - w
sumie bez znaczenia.


Najlepiej zastosuj się do rad
lekarza i wypalaj Brodacidem lub Verrumal (czy jak to się pisze -my
stosujemy ten z pędzelkiem, bo okazał się skuteczniejszy) zaraz, jak się
pojawi nowa.



Ale nie ma nowych - jest tylko jedna. Na więcej nie liczę na razie. :)


Niestety, zakaźne, niestety, lubi nawracać (najprawdopodobniej
u nas na basenie łapią), więc trzeba często stopy kontrolować i od razu
reagować.



Jak będzie się coś nowego działo, to mogę się bawić w Brodacidy i
Verrumale, ale ta już jest. Głęboka, duża i boląca.


I uczulić, że bez_klapków(klapek) nie wolno stawać na podłodze w
żadnym wypadku .



Tak se ne da. :) Można mówić, ale 6-latek zapomina w niektórych momentach i
po ptokach.


Nasz pierwszy brodawczak był tak duży, że otarło się o zamrażanie (na
szczęście w końcu ten Verrumal dał radę). Teraz pilnuję i zaraz, jak pojawi
się nowa, maleńka zmiana smarujemy - wystarczy kilka dób i po problemie.
Niestety, moi chłopcy chyba jeszcze długo nie nauczą się, co znaczą słowa
"zawsze i wszędzie w klapkach".



Moi też. Tylko z myciem zębów nam się udało tak przyzwyczaić, że bez mycia
to nie zasną. :)


Pozdrowienia dla judoków i innych sportowców
D. - mama wielokrotnych złotych judoków (a co, pochwalę się) :-D



Oż w mordę! Gratuluję! Moja dopiero co zaczęła. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

13
Data: 11 styczeń 2009, 11:12
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: krys

Habeck Colibretto napisał(a):


Dnia 10.01.2009, o godzinie 22.49.38, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, onet napisał(a):


Z wlasnego doswiadczenia wiem ze jest kilka mozliwosci.
Niestety metoda mrozenia jest bolesna, i czesto nawraca jak u was,
pewnie pierwsze mrozenie bylo za krotkie/plytkie lub kuzaja za dlugi
"korzen" miala.



Nie było mrożenia. Brodacid to płyn wypalający na bazie kwasów.



Spróbuj Duofilm. Mi pomógł. Może ma inne proporcje składników niż Brodacid. A na wiosnę znajdź stanowisko jaskółczego ziela, też działa, w dodatku można smarować ile wlezie.

--
Pozdrawiam
Justyna
GG 6756000

14
Data: 11 styczeń 2009, 13:05
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 11.01.2009, o godzinie 10.04.17, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):


Nie chcę traumy
na lekarzy w przyszłości i tyle. Do paniki jest mi wyjątkowo daleko. To
zwykła kalkulacja.


A Ciebie czym w dzieciństwie skrzywdził lekarz?



Nie mam urazu do lekarzy. Zbyt wiele razy byłem w szpitalu i zbyt wiele
razy życie i zdrowie mi ratowali. Zszywania, cięcia i zastrzyki to - kiedy
trzeba - nawet lubiłem. Za to moja córka nie lubi kiedy nie może ćwiczyć.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

15
Data: 11 styczeń 2009, 13:08
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 11.01.2009, o godzinie 10.05.34, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):


Przeczytałam poprzednie komentarze. Najprawdopodobniej to nie kurzajka, ale
wirus brodawczaka.


Habeck, zaszczepiłeś już cała rodzinę?



Córka czeka w kolejce.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

16
Data: 11 styczeń 2009, 13:09
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 11.01.2009, o godzinie 09.18.50, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, mbuniek napisał(a):


Nie, nie u mnie. U córki. W głupim miejscu - tym najbardziej łaskoczącym -
na zewnątrz od tej poduszeczki pod dużym palcem.
Próbowaliśmy przeczekać - nic. Dermatolog zalecił Brodacid - wypaliliśmy,


[ciach]

Szukaj LAPISU ale gdzies u kogos z aptek wycofali, skuteczny bezbolesny
troche dlugo bo ze 1 - 2 tygodnie jak duza kurzajka i miejsce posmarowane
ciemnieje. tak czy inaczej srodek skuteczny.

opis lapisu

"Tradycyjną zachowawczą metodą usuwania brodawek jest przyżeganie ich tzw.
lapisem czyli azotanem srebra. Preparat ten ma kształt pręcika, którym
dotyka się powierzchnię brodawki 2-3 razy dziennie. Po zastosowaniu azotanu
srebra skóra może ulegać czasowemu ściemnieniu na skutek odkładania się
srebra. Lapis można stosować na brodawki płaskie, brodawki zwykle i kłykciny
kończyste."

zrodlo - http://bez-recepty.pgf.com.pl/index.php?co=artyk&id_artyk=699



Kurcze... dzięki! Następny lek (znam, sprawdzony lata temu, w aptekach nie
widziałem).
Zna ktoś dobrego dermatologa? :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

17
Data: 11 styczeń 2009, 13:32
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: MałGosia?=

Habeck Colibretto napisał


Kurcze... dzięki! Następny lek (znam, sprawdzony lata temu, w aptekach
nie
widziałem).



Bo to preparat robiony na zlecenie lekarza (mnie przepisala pediatra na
zakazenie po niefortunnym odpadnieciu kikuta pepowinowego u Mlodego).
Mam w domu, moglabym Ci dać, ale do Pruszkowa to mam daleko :)

pozdrawiam
Gosia



18
Data: 11 styczeń 2009, 13:50
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 11.01.2009, o godzinie 13.32.16, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, MałGosia napisał(a):


Kurcze... dzięki! Następny lek (znam, sprawdzony lata temu, w aptekach
nie
widziałem).


Bo to preparat robiony na zlecenie lekarza (mnie przepisala pediatra na
zakazenie po niefortunnym odpadnieciu kikuta pepowinowego u Mlodego).



Nie. Sam go kupowałem z 15 lat temu. W sztyfcie - takim maluteńkim.


Mam w domu, moglabym Ci dać, ale do Pruszkowa to mam daleko :)



Ale ja pytałem o dermatologa! :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

19
Data: 11 styczeń 2009, 13:59
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: MałGosia?=

Habeck Colibretto napisał


Nie. Sam go kupowałem z 15 lat temu. W sztyfcie - takim maluteńkim.



No to moze i tak kiedys bylo, ale teraz juz nie jest :) Nie mozesz
poprosic jakiegokolwiek lekarza o wypisanie zlecenia na zrobienie tego w
aptece? Tym bardziej, ze to sie robi w kilka minut, nie trzeba czekac do
nastepnego dnia.

pozdrawiam
Gosia


20
Data: 11 styczeń 2009, 15:59
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 11.01.2009, o godzinie 13.59.18, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, MałGosia napisał(a):


Nie. Sam go kupowałem z 15 lat temu. W sztyfcie - takim maluteńkim.


No to moze i tak kiedys bylo, ale teraz juz nie jest :) Nie mozesz
poprosic jakiegokolwiek lekarza o wypisanie zlecenia na zrobienie tego w
aptece?



Teraz nie mogę, teraz sobie dyskutuję. :)
Ale ZTCP to to dobre było na płaskie kurzajki.


Tym bardziej, ze to sie robi w kilka minut, nie trzeba czekac do
nastepnego dnia.



Jeden dzień w te czy we wte to bez znaczenia.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

21
Data: 11 styczeń 2009, 20:26
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: MałaRuda <

Użytkownik "Habeck Colibretto" napisał w
wiadomości news:1a5oh9btcuiuf.dlg@habeck.pl...
Czy znacie jakiegoś dobrego dermatologa w


okolicach Pruszkowa (Wawa może być, choć wolałbym bliżej Pruszkowa),



Nie znacie.... ale google polecają:
http://www.znanylekarz.pl/lekarze-polska-wszyscy.php?q=pruszk%F3w+dermatolog
http://www.znanylekarz.pl/lekarz-2267-j-kolinek-dermatolog-pruszkow.php - a
to najbardziej polecana tam pani dermatolog :-)
Jak dotąd nas ominęły problemy dermatologiczne, ale może się przyda taki
namiar :-)

--
MałaRuda
(fotoblog www.area.waw.pl)



22
Data: 11 styczeń 2009, 22:03
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: medea

D pisze:


Przeczytałam poprzednie komentarze. Najprawdopodobniej to nie kurzajka, ale
wirus brodawczaka.



Kurzajka to właśnie potoczna nazwa tego wirusa.



Nasz pierwszy brodawczak był tak duży, że otarło się o zamrażanie



Dlaczego piszecie o tym zamrażaniu, jak o jakimś horrorze? Dermatolog
bierze pałeczkę nasączoną azotem i na chwilę przykłada do brodawki -
czas zależny od jej wielkości.

Ewa

23
Data: 11 styczeń 2009, 22:06
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Paulinka <

Habeck Colibretto pisze:


Dnia 10.01.2009, o godzinie 22.24.30, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Paulinka napisał(a):


razem większą - kurzajką. Czy znacie jakiegoś dobrego dermatologa w


Nie przesadzasz z tą paniką?
Usunięcie brodawki to pół minuty. Zrobi to niemalże bezboleśnie każdy
dermatolog. To nie operacja. ;)


Tym bardziej np. ze mój młody po operacji przepukliny i wodniaka, skakał
aż miło na drugi dzień w szpitalnym łóżeczku.



Gratulacje. Na pewno dawałaś sobie na wstrzymanie.



Martwiłam się przed operacją jak jasna cholera. Okazało się, że zupełnie
niepotrzebnie. U dzieci się wszystko goi w trymiga.


Daj sobie na wstrzymanie.



Dzięki. Jestem tak spanikowany, że zaraz zacznę krzyczeć.
Moooooooogę!!!????



A krzycz sobie, jeśli to Tobie pomoże :) Dziecku pomoże spokój rodzica.


--

Paulinka

24
Data: 12 styczeń 2009, 09:05
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 11.01.2009, o godzinie 22.03.17, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Nasz pierwszy brodawczak był tak duży, że otarło się o zamrażanie


Dlaczego piszecie o tym zamrażaniu, jak o jakimś horrorze? Dermatolog
bierze pałeczkę nasączoną azotem i na chwilę przykłada do brodawki -
czas zależny od jej wielkości.



A tego Wartnera ktoś próbował może?
http://www.i-apteka.pl/product-pol-2694-WARTNER-aerozol-35ml.html
Brzmi zachęcająco a i będę mógł się w lekarza zabawić... ;)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

25
Data: 12 styczeń 2009, 09:59
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 11.01.2009, o godzinie 22.06.14, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Paulinka napisał(a):


razem większą - kurzajką. Czy znacie jakiegoś dobrego dermatologa w


Nie przesadzasz z tą paniką?
Usunięcie brodawki to pół minuty. Zrobi to niemalże bezboleśnie każdy
dermatolog. To nie operacja. ;)


Tym bardziej np. ze mój młody po operacji przepukliny i wodniaka, skakał
aż miło na drugi dzień w szpitalnym łóżeczku.


Gratulacje. Na pewno dawałaś sobie na wstrzymanie.


Martwiłam się przed operacją jak jasna cholera. Okazało się, że zupełnie
niepotrzebnie. U dzieci się wszystko goi w trymiga.



Ależ wiem. Ja po prostu nie chcę, żeby mała mi cierpiała, bo _ma_
kurzajkę. Wolę, żeby cierpiała, że _ma wyciętą_, a potem spokój, bo
kurzajki nie będzie.


Daj sobie na wstrzymanie.


Dzięki. Jestem tak spanikowany, że zaraz zacznę krzyczeć.
Moooooooogę!!!????


A krzycz sobie, jeśli to Tobie pomoże :) Dziecku pomoże spokój rodzica.



Tego jej akurat nie zabraknie. Podejrzewam, że może jej brakować paniki
u rodziców.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

26
Data: 12 styczeń 2009, 10:17
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Qrczak

Użytkownik "Habeck Colibretto" napisał w
wiadomości news:1vbmk6xuk7ilk.dlg@habeck.pl...


Dnia 11.01.2009, o godzinie 22.06.14, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Paulinka napisał(a):


Daj sobie na wstrzymanie.


Dzięki. Jestem tak spanikowany, że zaraz zacznę krzyczeć.
Moooooooogę!!!????


A krzycz sobie, jeśli to Tobie pomoże :) Dziecku pomoże spokój rodzica.



Tego jej akurat nie zabraknie. Podejrzewam, że może jej brakować paniki
u rodziców.



Wypanikujesz się tutaj? :-)

Qra


27
Data: 12 styczeń 2009, 11:10
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 12.01.2009, o godzinie 10.17.33, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):


Tego jej akurat nie zabraknie. Podejrzewam, że może jej brakować paniki
u rodziców.


Wypanikujesz się tutaj? :-)



Jak mi nie pomożesz, to będą z tego nici.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

28
Data: 12 styczeń 2009, 12:13
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Basia Z. <


Użytkownik "Habeck Colibretto" :


Zna ktoś dobrego dermatologa? :)



Znam, ale w Gliwicach.

B.




29
Data: 12 styczeń 2009, 12:14
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


A tego Wartnera ktoś próbował może?



Habeck! Co Ty wyprawiasz, człowieku?
Wszelkie te środki do domowego użytku (tego akurat nie stosowaliśmy, ale
verrumal i brodacid i owszem) z mojego doświadczenia (mąż miał kurzajkę
na dłoni) nie działają zbyt długotrwale. Stracisz pieniądze, a wszystko
będzie powracało, zwłaszcza na stopie podobno najgorzej wytępić to świństwo.
Idź w końcu do tego dermatologa. Poszukaj w internecie jakiegoś z ładnym
gabinetem, wcześniej porozmawiaj z nim przez telefon chociażby, i
zobaczysz, że to przyniesie lepsze efekty od domowej zabawy w doktora. :)

Ewa

30
Data: 12 styczeń 2009, 12:18
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Basia Z. <


Użytkownik "medea" :



Dlaczego piszecie o tym zamrażaniu, jak o jakimś horrorze? Dermatolog bierze
pałeczkę nasączoną azotem i na chwilę przykłada do brodawki - czas zależny od
jej wielkości.



Miałam w dzieciństwie ten problem, mój syn też miał (nie duże tylko malutkie ale
za to było ich kilka) i też nie wspominam tego wymrażania jako jakiegoś horroru.
Trochę bolało ale bez przesady, zwykła wizyta u dentysty jest znacznie mniej
przyjemna.
Na dodatek była to faktycznie jedyna skuteczna terapia.

Pozdrowienia

Basia



31
Data: 12 styczeń 2009, 13:01
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 12.01.2009, o godzinie 12.14.24, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


A tego Wartnera ktoś próbował może?


Habeck! Co Ty wyprawiasz, człowieku?



Pytam normalnie. O lekarza normalnie pytam. :)
Wycinanie też nie daje 100% braku nawrotów.


Wszelkie te środki do domowego użytku (tego akurat nie stosowaliśmy, ale
verrumal i brodacid i owszem



No właśnie... ten drugi skuteczny nie był.


) z mojego doświadczenia (mąż miał kurzajkę
na dłoni) nie działają zbyt długotrwale. Stracisz pieniądze, a wszystko
będzie powracało, zwłaszcza na stopie podobno najgorzej wytępić to świństwo.
Idź w końcu do tego dermatologa. Poszukaj w internecie jakiegoś z ładnym
gabinetem, wcześniej porozmawiaj z nim przez telefon chociażby, i
zobaczysz, że to przyniesie lepsze efekty od domowej zabawy w doktora. :)



Się pójdzie, się wytnie, się zobaczy.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

32
Data: 12 styczeń 2009, 13:10
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


Się pójdzie, się wytnie, się zobaczy.



Tylko od razu uprzedzam - wycinanie laserem nie jest IMO wcale lepsze.
Miałam raz wycinaną laserem na palcu u dłoni i gorzej się goiło niż po
zamrożeniu. Fakt, że mrożoną miałam mikroskopijną brodawkę, trudno
lekarzowi było ją dojrzeć.

Ewa

33
Data: 12 styczeń 2009, 13:13
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: gazebo

Basia Z. pisze:


Użytkownik "Habeck Colibretto" :


Zna ktoś dobrego dermatologa? :)



Znam, ale w Gliwicach.



i tak wolalbym chirurga

--
The Gnome

34
Data: 12 styczeń 2009, 13:16
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 12.01.2009, o godzinie 13.10.31, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Się pójdzie, się wytnie, się zobaczy.


Tylko od razu uprzedzam - wycinanie laserem nie jest IMO wcale lepsze.
Miałam raz wycinaną laserem na palcu u dłoni i gorzej się goiło niż po
zamrożeniu. Fakt, że mrożoną miałam mikroskopijną brodawkę, trudno
lekarzowi było ją dojrzeć.



Tylko dwie metody brałem pod uwagę - wycinanie, albo mrożenie.
Ale na razie jestem na zamrażanie umówiony. Dzisiaj koło 19 albo będzie
już z głowy, albo nie. Ale wizyta zamówiona. A tego Wartnera w aptece i
tak obejrzę! :) Córka przed baletem się nieźle zestresuje jak się dowie,
że to dziś. LOL - ubaw będzie.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

35
Data: 12 styczeń 2009, 13:16
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 12.01.2009, o godzinie 12.13.27, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Basia Z. napisał(a):


Zna ktoś dobrego dermatologa? :)


Znam, ale w Gliwicach.



Dawaj! Zamówię wizytę domową. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

36
Data: 12 styczeń 2009, 13:36
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


tak obejrzę! :) Córka przed baletem się nieźle zestresuje jak się dowie,
że to dziś. LOL - ubaw będzie.



Nastaw ją od razu odpowiednio - że będzie strasznie bolało, że nie
będzie mogła przez tydzień chodzić, a najlepiej to od razu poproście o
narkozę. ;)

Ewa

37
Data: 12 styczeń 2009, 13:40
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Qrczak

Użytkownik "Habeck Colibretto" napisał w
wiadomości news:5w6zq2hd1t8n.dlg@habeck.pl...


Dnia 12.01.2009, o godzinie 10.17.33, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):


Tego jej akurat nie zabraknie. Podejrzewam, że może jej brakować paniki
u rodziców.


Wypanikujesz się tutaj? :-)



Jak mi nie pomożesz, to będą z tego nici.



Ałaj, ałaj, to straszne

Qra, trzęsąc się


38
Data: 12 styczeń 2009, 16:10
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Iwon(K)a

Habeck Colibretto napisał(a):


Dnia 12.01.2009, o godzinie 12.14.24, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, medea napisał(a):

>> A tego Wartnera ktoś próbował może?
> Habeck! Co Ty wyprawiasz, człowieku?

Pytam normalnie. O lekarza normalnie pytam. :)
Wycinanie też nie daje 100% braku nawrotów.




wymrazac niekiedy trzeba kilka razy. Ale jest to skuteczne. Moja corka miala
kurzajki na stopach wlasnie, mase tego bylo. Jedne plytsze inne glebsze.
Tylko raz bylysmy na mrozeniu, ale fakt, bolalo ja to. Miala gdzies z 10
lat, i lzy po polikach sie toczyly. Tak sobei mysle, ze moze mozna by bylo
wczesniej zayzyc jakis srodek przeciwbolowy, i byloby lepiej. W kazdym badz
razie nie trzeba do tego "dobrego" dermatologa. Zwykly wystarczy :) Nikt nie
chce sie pastwic nad czlowiekiem.

i.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

39
Data: 12 styczeń 2009, 19:51
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 12.01.2009, o godzinie 13.40.48, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, Qrczak napisał(a):


Tego jej akurat nie zabraknie. Podejrzewam, że może jej brakować paniki
u rodziców.


Wypanikujesz się tutaj? :-)


Jak mi nie pomożesz, to będą z tego nici.



Ałaj, ałaj, to straszne

Qra, trzęsąc się



Nie pomagasz.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

40
Data: 12 styczeń 2009, 19:53
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 12.01.2009, o godzinie 13.36.59, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


tak obejrzę! :) Córka przed baletem się nieźle zestresuje jak się dowie,
że to dziś. LOL - ubaw będzie.


Nastaw ją od razu odpowiednio - że będzie strasznie bolało, że nie
będzie mogła przez tydzień chodzić, a najlepiej to od razu poproście o
narkozę. ;)



Nastawiłem, a że kurzajka duża, to skończyło się na pumeksie, moczeniu i
wspominanym już Verrumalu. Jak się zmniejszy i nie zniknie to będzie
mrożenie.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

41
Data: 12 styczeń 2009, 19:54
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 12.01.2009, o godzinie 16.10.16, na pl.soc.dzieci, Iwon(K)a
napisał(a):


Pytam normalnie. O lekarza normalnie pytam. :)
Wycinanie też nie daje 100% braku nawrotów.


wymrazac niekiedy trzeba kilka razy. Ale jest to skuteczne. Moja corka miala
kurzajki na stopach wlasnie, mase tego bylo. Jedne plytsze inne glebsze.
Tylko raz bylysmy na mrozeniu, ale fakt, bolalo ja to. Miala gdzies z 10
lat, i lzy po polikach sie toczyly. Tak sobei mysle, ze moze mozna by bylo
wczesniej zayzyc jakis srodek przeciwbolowy, i byloby lepiej. W kazdym badz
razie nie trzeba do tego "dobrego" dermatologa. Zwykly wystarczy :) Nikt nie
chce sie pastwic nad czlowiekiem.



Za duża. Dr stwierdziła, że rana byłaby zbyt wielka i bolesna i że lepiej
ją powoli na razie załatwić - jak się zmniejszy to azotem!

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

42
Data: 12 styczeń 2009, 20:08
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


Nastawiłem, a że kurzajka duża, to skończyło się na pumeksie, moczeniu i
wspominanym już Verrumalu. Jak się zmniejszy i nie zniknie to będzie
mrożenie.



No widzisz, strach ma wielkie oczy. Dermatolog fajny się okazał, czy
rzeźnik? ;)

Ewa




43
Data: 12 styczeń 2009, 22:01
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 12.01.2009, o godzinie 20.08.52, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Nastawiłem, a że kurzajka duża, to skończyło się na pumeksie, moczeniu i
wspominanym już Verrumalu. Jak się zmniejszy i nie zniknie to będzie
mrożenie.


No widzisz, strach ma wielkie oczy.



No córka odetchnęła na moment. Mi to ryba bo wiem przez co będę przechodził
przez następny miesiąc (Tato! Boli! Tato! Nie chcę tym pumeksem!).


Dermatolog fajny się okazał, czy
rzeźnik? ;)



Fajna. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

44
Data: 12 styczeń 2009, 22:06
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


Fajna. :)



No widzisz, grunt to prawidłowe nastawienie. :)

Ewa

45
Data: 13 styczeń 2009, 16:43
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: D



No córka odetchnęła na moment. Mi to ryba bo wiem przez co będę
przechodził
przez następny miesiąc (Tato! Boli! Tato! Nie chcę tym pumeksem!).


Brodawczak u mojego syna był duży, my tylko smarowaliśmy 2x dziennie, nie
było żadnego ścierania pumeksem. Potem zrobiła się taka jakby gulka (nie
wiem, jak to nazwać), i podczas którejś kąpieli sama się oderwała. Pod
spodem już nic nie było. Całe to smarowanie trwało ponad miesiąc, ale nie
pamiętam dokładnie, ile. W każdym razie nic nie ścieraliśmy i całość odbyła
się bezbolesnie.

D.



46
Data: 13 styczeń 2009, 21:22
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 13.01.2009, o godzinie 16.43.24, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, D napisał(a):


No córka odetchnęła na moment. Mi to ryba bo wiem przez co będę
przechodził
przez następny miesiąc (Tato! Boli! Tato! Nie chcę tym pumeksem!).


Brodawczak u mojego syna był duży, my tylko smarowaliśmy 2x dziennie, nie
było żadnego ścierania pumeksem. Potem zrobiła się taka jakby gulka (nie
wiem, jak to nazwać), i podczas którejś kąpieli sama się oderwała. Pod
spodem już nic nie było. Całe to smarowanie trwało ponad miesiąc, ale nie
pamiętam dokładnie, ile. W każdym razie nic nie ścieraliśmy i całość odbyła
się bezbolesnie.



No jest szansa na podobne zakończenie sprawy. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

47
Data: 13 styczeń 2009, 21:25
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: D




No jest szansa na podobne zakończenie sprawy. :)


Mam nadzieję, żę \obejdzie się bez bólu i pumeksu, tak jak u nas :-)


D/



48
Data: 14 styczeń 2009, 19:10
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 13.01.2009, o godzinie 21.25.39, na
pl.soc.dzieci.starsze,pl.soc.dzieci, D napisał(a):


No jest szansa na podobne zakończenie sprawy. :)


Mam nadzieję, żę \obejdzie się bez bólu i pumeksu, tak jak u nas :-)



Pumeks jest niezbędnym dodatkiem od wczoraj. Mimo jęków Asia sobie ściera i
jest zadowolona, że kurzajka widocznie się zmniejsza.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

49
Data: 15 styczeń 2009, 13:02
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Rybka

Witam, współczuję problemu. Ja również walczyłam z kurzajkami od dziaciństwa
(niestety lubią powracać nawet po wielu latach...) i też na stopie. Przeszłam:
brodacidy, werrumale, wycinanie, wymrażanie azotem, lakowanie, jaskółcze ziele,
wiązanie nitek... wszystko nieskuteczne - jak dla mnie. Niestety ale to
paskudztwo ma swoje preferencje. Polecam jako wypróbowaną osobiście u mnie i
najskuteczniejszą metodę, najmniej bolesną i chyba najtańszą... (wypróbowała to
też moja Niania na kurzajce na dłoni - i odwołała wizytę u chirurga... a bardzo
niedowierzała!)

Skórkę z cytryny (mały fragment) włożyć do octu i zostawić na jeden dzień,
następnie, na noc (żeby jak najmniej chodzić) wyciąć kawałek skorki taki jak
kurzajka lub trochę większy niż kurzajka i przykleić mocno plastrem - żeby się
nie przesunęło. Może trochę popiec na początku. Po 12 godzinach wyciąć co się da
(skóra jest martwa i nie boli) i zabieg powtórzyć i tak aż do skutku. U mnie i u
niani trwało to kilka dni. Ważne jest żeby nie zostawić nawet najmniejszego
fragmentu takiej ciemnej niteczki, punkcika (będzie ich kilka)...
Ta skórka z cytryny ma jakieś chyba właściwości nie tylko niszczące skórę ale i
zabijające kurzajkę... Ja polecam. Walczyłam wiele miesięcy, kurzajki się
rozrastały i mnożyły... masakra! A tu klika dni i po sprawie...

Zdrowia życzę!

Rybka



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

50
Data: 16 styczeń 2009, 22:17
Temat:

Re: Kurzajka na stopie

Autor: Habeck Col

Dnia 15.01.2009, o godzinie 13.02.08, na pl.soc.dzieci, Rybka napisał(a):


Witam, współczuję problemu. Ja również walczyłam z kurzajkami od dziaciństwa
(niestety lubią powracać nawet po wielu latach...) i też na stopie. Przeszłam:
brodacidy, werrumale, wycinanie, wymrażanie azotem, lakowanie, jaskółcze ziele,
wiązanie nitek... wszystko nieskuteczne - jak dla mnie. Niestety ale to
paskudztwo ma swoje preferencje. Polecam jako wypróbowaną osobiście u mnie i
najskuteczniejszą metodę, najmniej bolesną i chyba najtańszą... (wypróbowała to
też moja Niania na kurzajce na dłoni - i odwołała wizytę u chirurga... a bardzo
niedowierzała!)

Skórkę z cytryny (mały fragment) włożyć do octu i zostawić na jeden dzień,
następnie, na noc (żeby jak najmniej chodzić) wyciąć kawałek skorki taki jak
kurzajka lub trochę większy niż kurzajka i przykleić mocno plastrem - żeby się
nie przesunęło. Może trochę popiec na początku. Po 12 godzinach wyciąć co się da
(skóra jest martwa i nie boli)



To nie byłoby takie proste u 6-latki. Sam bym pewnie tak zrobił.


i zabieg powtórzyć i tak aż do skutku. U mnie i u
niani trwało to kilka dni. Ważne jest żeby nie zostawić nawet najmniejszego
fragmentu takiej ciemnej niteczki, punkcika (będzie ich kilka)...
Ta skórka z cytryny ma jakieś chyba właściwości nie tylko niszczące skórę ale i
zabijające kurzajkę... Ja polecam. Walczyłam wiele miesięcy, kurzajki się
rozrastały i mnożyły... masakra! A tu klika dni i po sprawie...

Zdrowia życzę!



Nie nawracają?
Dzięki. Na razie pojedziemy konwencjonalnie, czyli Verrumal. Potem - jak
się zmniejszy i nie zniknie - wymrozimy. Kurzajki lubią nawracać przy
stanach obniżonej odporności.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach


Tematy powiązane z Kurzajka na stopie:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24