otopr.pl Grupy dyskusyjne Łyzeczkowanie macicy?

Łyzeczkowanie macicy?

1
Data: 18 wrzesień 2001, 09:44
Temat:

Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Ania

Wlasnie wczoraj bylam na tzw. wycieczce ze szkoly rodzenia, w czasie ktorej
pokazywano nam trakt porodowy,oddzial polozniczy i oddzial
noworodkow.Polozna, ktora nas oprowadzala przy okazji wszystko wyjasniala .
To co mnie zdziwilo podczas jej wypowiedzi to fakt, ze przed zszyciem krocza
praktykuje sie u nich lyzeczkowanie macicy, ,,tak na wszelki wypadek" przy
narkozie ogolnej.
Do tej pory nie slyszalam zeby to bylo konieczne, tylko w wypadkach, gdy
lozysko nie rodzi sie w calosci lub wystepuja jakies powiklania pologowe np;
zakazenie.
A wiec jak to jest? Czy rzeczywiscie ten zabieg jest konieczny?
Bo szczerze mowiac przerazilo mnie to...

Ania + Daria(~06.10.01)



2
Data: 18 wrzesień 2001, 10:09
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Barbara



Pierwsze słyszę, aby ingerowano wewnętrznie "na wszelki wypadek"??? Może


źle


zrozumiałaś położną? Jeśli zaś zrozumiałaś ją dobrze, to moja rada: wiej


od


tego szpitala jak najdalej.




Podpisuję się pod Twoją odpowiedzią - Ania powinna się upewnić, czy dobrze
zrozumiała położną a jesli tak, to szybko szukać nowego szpitala!
Narkoza dla kobiety która urodziła dziecko zamiast pierwszego karmienia? To
totalny absurd, Aniu sprawdź to dobrze!

pozdrawiam
Basia


3
Data: 18 wrzesień 2001, 10:34
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Odp:_=A3yzeczkowanie_macicy=3F?=

Autor: =?iso-8859



Wlasnie wczoraj bylam na tzw. wycieczce ze szkoly rodzenia, w czasie


ktorej


pokazywano nam trakt porodowy,oddzial polozniczy i oddzial
noworodkow.Polozna, ktora nas oprowadzala przy okazji wszystko wyjasniala


.


To co mnie zdziwilo podczas jej wypowiedzi to fakt, ze przed zszyciem


krocza


praktykuje sie u nich lyzeczkowanie macicy, ,,tak na wszelki wypadek" przy
narkozie ogolnej.



Eh, dobrze robią...mój poród był w porządku, łożysko obejrzeli - całe. A po
2 tygodniach trafiłam z krwotokiem do szpitalana łyżeczkowanie macicy ("na
żywca" prawie), bo zostały tam jakieś małe "śmieci", które nie chciały same
się usunąć....koszmar.
Wolałabym bezpośrednio po porodzie.
Ola


4
Data: 18 wrzesień 2001, 10:44
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Odp:_=A3yzeczkowanie_macicy=3F?=

Autor: =?iso-8859




Eh, dobrze robią...mój poród był w porządku, łożysko obejrzeli - całe. A


po


2 tygodniach trafiłam z krwotokiem do szpitalana łyżeczkowanie macicy


("na


żywca" prawie), bo zostały tam jakieś małe "śmieci", które nie chciały


same


się usunąć....koszmar.
Wolałabym bezpośrednio po porodzie.
Ola



Co nie oznacza, że w znieczuleniu ogólnym, oczywiście...
O.


5
Data: 18 wrzesień 2001, 10:48
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Re:_=A3yzeczkowanie_macicy=3F?=

Autor: htysz@chem


----- Original Message -----
From: Ania




Wlasnie wczoraj bylam na tzw. wycieczce ze szkoly rodzenia, w czasie


ktorej


pokazywano nam trakt porodowy,oddzial polozniczy i oddzial
noworodkow.Polozna, ktora nas oprowadzala przy okazji wszystko wyjasniala


.


To co mnie zdziwilo podczas jej wypowiedzi to fakt, ze przed zszyciem


krocza


praktykuje sie u nich lyzeczkowanie macicy, ,,tak na wszelki wypadek" przy
narkozie ogolnej.
Do tej pory nie slyszalam zeby to bylo konieczne, tylko w wypadkach, gdy
lozysko nie rodzi sie w calosci lub wystepuja jakies powiklania pologowe


np;


zakazenie.
A wiec jak to jest? Czy rzeczywiscie ten zabieg jest konieczny?
Bo szczerze mowiac przerazilo mnie to...



Zabieg ten nie jest konieczny. Ja miałam łyżeczkowaną macicę, gdy lekarz
stwierdził, że całe łożysko nie wyszło. Ale dodam też, że nie miałam
znieczulenia ogólnego tylko miejscowe. Tak więc wszystko "czułam".
Hania, Paweł (5l 6m), Marcin (3l 7m)

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci


6
Data: 18 wrzesień 2001, 11:17
Temat:

Re: =?iso-8859-2?Q?=A3yzeczkowanie?= macicy?

Autor: ciechan


Witam!!!
A ja miałam łyżeczkowanie po porodzie bez narkozy i co gorsze bez
znieczulenia. I to w szpitalu który zdobył jedno z czołowych miejsc w
akcji "Rodzić po ludzku"

Pozdrawiam

Renata i Hubert 01.06.1999

7
Data: 18 wrzesień 2001, 11:44
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Thomas

Bierz nogi za pas i uciekaj.Urodzilam coreczke trzy miesiace temu i nic
takiego nie mialam(nawet o tym nie pomyslalam po porodzie, ze moze mnie cos
takiego czekac).Wtedy wiele kobiet rodzilo ale o ile pamietam to tylko jedna
miala bo nie wyszlo cale lozysko.Takich zabiegow nie robi sie "na wszelki
wypadek".Prosze napisz gdzie jest ten szpital?
Ja sama ucieklam ze swojego rodzinnego miasta do innego, zeby urodzic bo
kazda kobieta, ktora rodzila u mnie w miescie mowila wiej jesli mozesz bo
jest paskudnie.A dodam, ze jest szpitali kilka na dodatek jeden z nich ma
przyznanego tego "bociana", czyli przyjazny dla rodzacej i on jest
najgorszy.



Powodzenia i pomyslnosci


Justyna.




Użytkownik "Ania" napisał w wiadomości
news:9o6tp9$5fl$1@news.tpi.pl...


Wlasnie wczoraj bylam na tzw. wycieczce ze szkoly rodzenia, w czasie


ktorej


pokazywano nam trakt porodowy,oddzial polozniczy i oddzial
noworodkow.Polozna, ktora nas oprowadzala przy okazji wszystko wyjasniala


.


To co mnie zdziwilo podczas jej wypowiedzi to fakt, ze przed zszyciem


krocza


praktykuje sie u nich lyzeczkowanie macicy, ,,tak na wszelki wypadek" przy
narkozie ogolnej.
Do tej pory nie slyszalam zeby to bylo konieczne, tylko w wypadkach, gdy
lozysko nie rodzi sie w calosci lub wystepuja jakies powiklania pologowe


np;


zakazenie.
A wiec jak to jest? Czy rzeczywiscie ten zabieg jest konieczny?
Bo szczerze mowiac przerazilo mnie to...

Ania + Daria(~06.10.01)






8
Data: 18 wrzesień 2001, 12:30
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Monika Gib


Użytkownik Oleńka w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9o70mj$kgc$1@opat.biskupin.wroc.pl...


Eh, dobrze robią...mój poród był w porządku, łożysko obejrzeli - całe. A


po


2 tygodniach trafiłam z krwotokiem do szpitalana łyżeczkowanie macicy


("na


żywca" prawie), bo zostały tam jakieś małe "śmieci", które nie chciały


same


się usunąć....koszmar.
Wolałabym bezpośrednio po porodzie.



A ja nie wolałabym!!!!!!!!!!

Łożysko urodziło się całe, komplikacji nie było żadnych.
Na 4 babki, z mojej szkoły rodzenia, które w tym samym tygodniu urodziły
swoje maleństwa żadna nie miała takich komplikacji, więc może ktoś mi
wyjaśni po jaką cholerę mieliby nam to robić "zapobiegawczo" ???



Monika i jej macica



9
Data: 18 wrzesień 2001, 12:31
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Ania


Ania Kalińska napisał(a) w wiadomości: <9o7145$2jim$1@pingwin.acn.pl>...


Dziewczyno, zabieraj sie i wiej póki możesz z takiego szpitala!



Zaczynam rozwazac taka mozliwosc , choc mam nieduzy wybor. W miescie w
ktorym mieszkam sa tylko 2 szpitale...



Brrrrrr.... Jaki to jest szpital? I gdzie?



Pisalam o szpitalu w Rzeszowie na ul. Rycerskiej. Pewnie niewiele z Was
kojarzy bo z Rzeszowa jest na grupie tylko jedna osoba.


Ania + Daria (~06.10.01)








10
Data: 18 wrzesień 2001, 13:47
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Odp:_=A3yzeczkowanie_macicy=3F?=

Autor: =?iso-8859


Użytkownik Magdalena Busk w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:9o7bmv$5f4$1@news.onet.pl...


> Eh, dobrze robią...mój poród był w porządku, łożysko obejrzeli - całe.
A po
> 2 tygodniach trafiłam z krwotokiem do szpitalana łyżeczkowanie

Ola, i tylko dlatego, ze Tobie zdarzylo sie to, kazda kobieta ma miec
ten zabieg? Przeciez niesie on pewne ryzyko ...



Eh, może nie każda...ale ja bym chciała być wyłyżeczkowana po porodzie, o
rodzaj znieczulenia już mniejsza...jeśli chodzi o ryzyko, to krwotoku
dostałam będąc sama w domu z noworodkiem. Dobrze, że przez przypadek akurat
przyszła położna środowiskowa, bo nie wiem, jak by się to skończyło :(
Ola



11
Data: 18 wrzesień 2001, 13:47
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Magdalena


Eh, dobrze robią...mój poród był w porządku, łożysko obejrzeli - całe.


A po


2 tygodniach trafiłam z krwotokiem do szpitalana łyżeczkowanie



Ola, i tylko dlatego, ze Tobie zdarzylo sie to, kazda kobieta ma miec
ten zabieg? Przeciez niesie on pewne ryzyko ...

Jestem pewna, ze Ania sie przeslyszala. Aniu, sprawdz to prosze, to
wazne. Potem powstaja plotki a po wyjsciu przez setne usta okaze sie, ze
kazda ma robione co najmniej ciecie albo wycinana macice, tak na wszelki
wypadek :-((((

magda



12
Data: 18 wrzesień 2001, 13:56
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Tom



Jestem pewna, ze Ania sie przeslyszala. Aniu, sprawdz to prosze, to
wazne. Potem powstaja plotki a po wyjsciu przez setne usta okaze sie, ze
kazda ma robione co najmniej ciecie albo wycinana macice, tak na wszelki
wypadek :-((((



Raczej sie nie przeslyszala...
Tez bylem przy tym i zwracalem uwage na slowa poloznej. Powiedziala mniej
wiecej tak:
Szycie krocza robimy w znieczuleniu ogolnym, lub miejscowym. W wiekszosci
wypadkow zalecamy znieczulenie ogolne. Spowodowane jest to tym, z w tym
znieczuleniu mozemy przeprowadzic zabieg wylyzeczkowania jamy macicy, aby
uniknac ewentulnych przyszlych komplikacji poporodowych. Zreszta pacjentki
czesto same chca aby ten zabieg przeprowadzic. Usypiamy w obecnosci
anastezjologa na ok. 20-30 minut. Na czas zabiegu meza wypraszamy, poniewaz
jego pozostanie mogloby niekorzystnie wplynac na jego psychike. Oczywiscie
na znieczulenie pacjentka musi wyrazic zgode...
Tymczasem w tej samej szkole rodzenia, asystent mowil nam o zaletach
znieczulenia zewnatrzoponowego m. in. przy szyciu krocza... Ta polozna nawet
nie wspomniala o takiej mozliwosci...
Zreszta byc moze bedziemy jeszcze w ten czwartek na zajeciach z ta polozna,
mozemy sie dokladnie dopytac co miala na mysli...

Tomek (maz Ani)




13
Data: 18 wrzesień 2001, 15:53
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Ewelina



Raczej sie nie przeslyszala...
Tez bylem przy tym i zwracalem uwage na slowa poloznej. Powiedziala mniej
wiecej tak:
Szycie krocza robimy w znieczuleniu ogolnym, lub miejscowym. W wiekszosci
wypadkow zalecamy znieczulenie ogolne. Spowodowane jest to tym, z w tym
znieczuleniu mozemy przeprowadzic zabieg wylyzeczkowania jamy macicy, aby
uniknac ewentulnych przyszlych komplikacji poporodowych. Zreszta pacjentki
czesto same chca aby ten zabieg przeprowadzic. Usypiamy w obecnosci
anastezjologa na ok. 20-30 minut. Na czas zabiegu meza wypraszamy,


poniewaz


jego pozostanie mogloby niekorzystnie wplynac na jego psychike. Oczywiscie
na znieczulenie pacjentka musi wyrazic zgode...
Tymczasem w tej samej szkole rodzenia, asystent mowil nam o zaletach
znieczulenia zewnatrzoponowego m. in. przy szyciu krocza... Ta polozna


nawet


nie wspomniala o takiej mozliwosci...
Zreszta byc moze bedziemy jeszcze w ten czwartek na zajeciach z ta


polozna,


mozemy sie dokladnie dopytac co miala na mysli...

Tomek (maz Ani)


Tomku,
Proszę, powiedz, jaki to szpital. Właśnie jestem przed wyborem... Za żadne
skarby nie chcę być łyżeczkowana "na wszelki wypadek." Nie podoba mi się
to...
Ewelina



14
Data: 18 wrzesień 2001, 17:01
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Magdalena


"Tom" <> skrev i meddelandet news:9o7cp6$t8h$1@news.tpi.pl...


Raczej sie nie przeslyszala...



No to jestem w szoku!!!!!


Szycie krocza robimy w znieczuleniu ogolnym, lub miejscowym. W


wiekszosci


wypadkow zalecamy znieczulenie ogolne. Spowodowane jest to tym, z w


tym


znieczuleniu mozemy przeprowadzic zabieg wylyzeczkowania jamy macicy,


aby


uniknac ewentulnych przyszlych komplikacji poporodowych. Zreszta


pacjentki


czesto same chca aby ten zabieg przeprowadzic. Usypiamy w obecnosci
anastezjologa na ok. 20-30 minut. Na czas zabiegu meza wypraszamy,


poniewaz


jego pozostanie mogloby niekorzystnie wplynac na jego psychike.


Oczywiscie


na znieczulenie pacjentka musi wyrazic zgode...
Tymczasem w tej samej szkole rodzenia, asystent mowil nam o zaletach
znieczulenia zewnatrzoponowego m. in. przy szyciu krocza... Ta polozna


nawet


nie wspomniala o takiej mozliwosci...



Nie wiem, czy chcecie robic jakas afere, ale moze warto wydrukowac to co
napisales, poprosic o potwierdzenie tego ustnie a potem na pismie?


Zreszta byc moze bedziemy jeszcze w ten czwartek na zajeciach z ta


polozna,


mozemy sie dokladnie dopytac co miala na mysli...



Jesli to potwierdzi, radze Wam zmienic szpital!
Takie postepowanie nie ma zadnego uzasadnienia! Rozumiem jeszcze
rutynowo podawene ZZO (chec oszczedzenia cierpien) ale narkoza nawet
plytka, niesie za soba niebezpieczenstwa i skutki uboczne. Dlatego nie
nalezy stosowac tego "rutynowo"!

Napiszcie we czwartek, jak sie to skonczylo... Jestem bardzo ciekawa! A
jesli zdecydujecie sie rodzic tam, nie zgadzajcie sie na nic, bez
wskazan lekarskich.

pozdrawiam, magda



15
Data: 18 wrzesień 2001, 19:08
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Re:_=A3yzeczkowanie_macicy=3F?=

Autor: Asia Slock

Użytkownik "Oleńka"


Eh, dobrze robią...mój poród był w porządku, łożysko obejrzeli - całe.



Ja się co prawda nie znam, ale wydaje mi się że prostsze i zdrowsze
będzie
rutynowe USG niż rutynowe łyżeczkowanie, w dodatku pod narkozą.
Czy ktoś może mnie uświadomić czy można przeoczyć coś na USG?
Asia z Emilką


16
Data: 18 wrzesień 2001, 21:29
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Odp:_=A3yzeczkowanie_macicy=3F?=

Autor: =?iso-8859



Użytkownik "Oleńka"
> Eh, dobrze robią...mój poród był w porządku, łożysko obejrzeli - całe.

Ja się co prawda nie znam, ale wydaje mi się że prostsze i zdrowsze
będzie
rutynowe USG niż rutynowe łyżeczkowanie, w dodatku pod narkozą.
Czy ktoś może mnie uświadomić czy można przeoczyć coś na USG?
Asia z Emilką


No ja właśnie miałam przy tym swoim krwotoku robione USG 2 x w szpitalu
(różni lekarze) i nic nie było widać, a lekarz, który robił zabieg
powiedział, że "resztek" było dużo. I dodał, że nie zawsze wszystko na USG
widać.
O.






17
Data: 18 wrzesień 2001, 22:43
Temat:

Re: =?iso-8859-2?Q?=A3yzeczkowanie?= macicy?

Autor: Wladyslaw



Ania wrote:



Pisalam o szpitalu w Rzeszowie na ul. Rycerskiej. Pewnie niewiele z Was
kojarzy bo z Rzeszowa jest na grupie tylko jedna osoba.

Ania + Daria (~06.10.01)



Ha, to zmien szpital na Wojewodzki nr 2 (Pobitno) lub nr 1 na Szopena.
Szpital MSW na Baranowce tez mial kiedys poloznictow i ginekologie - nie
wiem czy to aktualne bo wyemigrowalem z Rzeszowa na Slask 10 lat temu.
Z obiegowych opinii to Wojewodzki nr 2 mial lepsza opinie.

IMHO rutynowe lyzeczkowanie jest bez sensu - jezeli jest podejrzenie
resztek po porodzie to wtedy sie skrobie.
Na przeciwnym biegunie takiego postepowania jest zaniechanie
lyzeczkowania po wydobyciu lozyska przy cieciu ces. Sa miejsca gdzie tak
robia, jakos za ostatnich kilka lat mialem tylko 1 pacjentke , u ktorej
po cieciu pozostawiono resztki ( ja osobiscie przy cieciu zawsze
lyzeczkuje)
W.Gawel

18
Data: 19 wrzesień 2001, 10:08
Temat:

Re: =?iso-8859-2?Q?=A3yzeczkowanie?= macicy?

Autor: Joanna Now

Ania wrote:



Wlasnie wczoraj bylam na tzw. wycieczce ze szkoly rodzenia, w czasie ktorej
pokazywano nam trakt porodowy,oddzial polozniczy i oddzial
noworodkow.Polozna, ktora nas oprowadzala przy okazji wszystko wyjasniala .
To co mnie zdziwilo podczas jej wypowiedzi to fakt, ze przed zszyciem krocza
praktykuje sie u nich lyzeczkowanie macicy, ,,tak na wszelki wypadek" przy
narkozie ogolnej.
Do tej pory nie slyszalam zeby to bylo konieczne, tylko w wypadkach, gdy
lozysko nie rodzi sie w calosci lub wystepuja jakies powiklania pologowe np;
zakazenie.
A wiec jak to jest? Czy rzeczywiscie ten zabieg jest konieczny?
Bo szczerze mowiac przerazilo mnie to...



Mnie co prawda uczono, ze po porodzie u pierwiastki rutynowo powinno sie
wykonywac lyzeczkowanie macicy, ale z kolei na innym wykladzie mowiono,
ze po lyzeczkowaniu zostaja blizny na miesniu macicy i grozi to
problemami w rozwoju lozyska czy wogole zajsciu w kolejna ciaze. Ja
akurat mialam kontrole macicy czyli lyzeczkowanie ale byly konkretne
wskazania. Dopytaj sie dokladnie, moze zle zrozumialas...

--
---------------------
pozdrawiam
JN i Basia (8 mies)
Krakow

19
Data: 20 wrzesień 2001, 22:59
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Odp:_=A3yzeczkowanie_macicy=3F?=

Autor: =?iso-8859

domańczak napisała

: Ja miałam łyżeczkowaną jamę macicy, bo łożysko nie wyszło całe. Nie miałam
: narkozy, tylko "zwykłe" znieczulenie, i bynajmiej nie odczułam tego zabiegu
: nieprzyjemnie - ot, jakby mi ktoś w brzuchu majtał łyżką. Absolutnie nie
: bolało!
: Nie bójcie się ciężarne!

Ale tu nie chodzi o strach czy ból, tylko o to, że zabieg ten nie powinien
być wykonywany rutynowo, bez żadnych wskazań.
Na marginesie - łyżeczkowanie bez jakiegokolwiek znieczulenia też jest do
przejścia, ale największemu wrogowi nie życzę.
--
Pozdrawiam
Maja
* Martyna - 3 lata i 3 miesiące
* Jasiek - 7.5 miesiąca
http://republika.pl/jassmar - moje dzieci
Gdynia


20
Data: 21 wrzesień 2001, 13:28
Temat:

Re: Łyzeczkowanie macicy?

Autor: Tom



Napiszcie we czwartek, jak sie to skonczylo... Jestem bardzo ciekawa! A
jesli zdecydujecie sie rodzic tam, nie zgadzajcie sie na nic, bez
wskazan lekarskich.



A skonczylo sie tak, ze w czwartek na wykladzie, nie bylo niestety poloznej,
a zamiast niej asystent z tematem "naturalne karmienie".
Ale po wykladzie nie omieszkalismy go zapytac o to.
Krotko mowiac potwierdzil to co mowila polozna...
Wprawdzie ubral to w ladniejsze slowka, ale z tego co mowil to w ich
szpitalu wszystko jest "wynikowe":
W czasie porodu zazwyczaj nacinaja krocze, bo lepiej jest naciac, niz gdyby
mialo peknac.
Jak powiedzial dotyczy to ok. 75% przypadkow. Jezeli naciecie jest duze, a
jak stwierdzil jest tak najczesciej (naciecia rzedu 2-3 cm nie byloby
przeciez sensu robic, bo wtedy obeszlo by sie prawdopodobnie bez) to
decydyja sie na znieczulenie ogolne. Podobno dlatego, ze mamy XXI wiek i
cierpienia pacjentki nalezy ograniczyc do minimum. A przy znieczuleniu
miejscowym moglaby cos czuc... Zewnatrzoponowe raczej odpada ze wzgledu na
to ze wymagaloby to dodatkowo czasu(?), a poza tym jest tylko 2
anestezjologow(!). A przy z. ogolnym przy okazji robia jak on to wyrazil
"kontrole macicy".
Wszystko niby logiczne i jasne, ale asystent wcale nie byl zdziwiony, ze w
innych szpitalach nie odbywa sie to w ten sposob...
Jednoczesnie zapewnil, ze mozna nie decydowac sie na z. o. i wtedy
pozostanie sie przy miejscowym, ale marne to pocieszenie...
Chyba jednak pozostaje zmienic szpital...

Tomek




Tematy powiązane z Łyzeczkowanie macicy?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24