otopr.pl Grupy dyskusyjne Majesty - takie smuty

Majesty - takie smuty

1
Data: 22 sierpień 2000, 04:54
Temat:

Majesty - takie smuty

Autor: Slawek\RoB

Wlasnie skonczylem Majesty, nie mowie ze bylo latwo (szczegolnie ostatnia
potyczka troche sie musialem nameczyc z tymi hordami bestii). Dla mnie jest
to jedna z lepszych gier ostatnich miesiecy, na przemian z Diablo 2 i F1
2000 katuje na okraglo.Teraz gram scenariusze dowolne i opracowuje taktyke
oraz ulubiony zestaw podwladnych. Trudno sie zdecydowac jaka obrac droge,
czy wybrac gnomy, krasnoludy, a moze elfy nie mowiac o innych herosach.
Kazda Swiatynia ma cos fajnego do zaoferowania i nie mozna zadnej spisac na
straty, moze ktos ma swoj typ co do swoich pupilkow. Moj zestaw to gnomy,
paladynki, magowie, mnisi, uzdrowicielki, lotrzykowie i adepci (ci to maja
speeda), chociaz i tak zalezy kogo masz za przeciwnika. Co do multiplayer to
nie wiem jeszcze nie gralem, czekam na latke do polskiej wersji. To moze byc
ciekawa rozgrywka i wtedy niektore schematy moga sie zmienic, pozyjemy
zobaczymy. Co do spolszczenia to nie jest tak dobrze zeby nie moglo byc
lepiej, ale w sumie plus a nawet PLUS. Tak naprawde to w tej chwili chyba
malo kto gra w cos innego niz Diablo 2, bo co 3-4 temat to naokraglo to
samo. Zapomnialbym ze nie dlugo zacznie sie sezon na CDA i znowu beda
grymasy podlizywanie i inny belkot ( to ze farba przykleja sie palcow, ze
ktos znowu postawil 10-tke albo znowu korekta nie zajazyla) , a szkoda bo
jest tyle fajnych gier o ktorych mozna podyskutowac.


PS. Pozdrowienia dla wszytkich co graja w D2 na BN.


2
Data: 22 sierpień 2000, 13:08
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: artus

In article <8nsqgb$q0c$1@news.onet.pl>, "Slawek\"RoBo\""
says...


Wlasnie skonczylem Majesty, nie mowie ze bylo latwo (szczegolnie ostatnia
potyczka troche sie musialem nameczyc z tymi hordami bestii). Dla mnie jest
to jedna z lepszych gier ostatnich miesiecy, na przemian z Diablo 2 i F1
2000 katuje na okraglo.Teraz gram scenariusze dowolne i opracowuje taktyke
oraz ulubiony zestaw podwladnych. Trudno sie zdecydowac jaka obrac droge,
czy wybrac gnomy, krasnoludy, a moze elfy nie mowiac o innych herosach.
Kazda Swiatynia ma cos fajnego do zaoferowania i nie mozna zadnej spisac na
straty, moze ktos ma swoj typ co do swoich pupilkow. Moj zestaw to gnomy,
paladynki, magowie, mnisi, uzdrowicielki, lotrzykowie i adepci (ci to maja
speeda), chociaz i tak zalezy kogo masz za przeciwnika.




Co do Maesty to gra też mi sie podobała, ale nie aż tak jak Tobie. Nie
podoba mi się zróżnicowanie trudnoœci. Między poziomem poczštkujšcym a
resztš istnieje przepaœć. Natomiast niektóre eskperty sš łatwiejsze niż
zaawansowane. Odnoszę też wrażenie że gra jest za krótka ja 3/4 gry
przeszedłem w weekend i nawet się mocno się nie starałem.
Sš też małe potknięcia w samej grze np. kapłanka uzdrawiała zarówno
wrogich rycerzy jak i mojš palladynkę, która z nimi walczyła (dałem radę
ich zabić dopiero po wyznaczeniu wysokiej nagrody za głowę mojej
kapłanki). Brakuje też mo opcji wezwania pomocy w konkretne miejsce np.
podczas oblężenia zamku. Zdażały się sytuacje gdy większoœć wojowników
zajmowała się kilkoma pomniejszymi stworkami z jednej strony zamku
podczas gdy banda minotaurów spokojnie niszczyła go z drugiej. Ogólnie
jednak gra jest niezła inaczej nie spędziłbym z niš całego weekendu.

3
Data: 22 sierpień 2000, 13:24
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Martel Val

artus wrote:


Co do Maesty to gra też mi sie podobała, ale nie aż tak jak Tobie. Nie
podoba mi się zróżnicowanie trudno?ci. Między poziomem poczštkujšcym a
resztš istnieje przepa?ć. Natomiast niektóre eskperty sš łatwiejsze niż
zaawansowane. Odnoszę też wrażenie że gra jest za krótka ja 3/4 gry
przeszedłem w weekend i nawet się mocno się nie starałem.



A dla mnie byla akurat.


Sš też małe potknięcia w samej grze np. kapłanka uzdrawiała zarówno
wrogich rycerzy jak i mojš palladynkę, która z nimi walczyła (dałem radę
ich zabić dopiero po wyznaczeniu wysokiej nagrody za głowę mojej
kapłanki).



Sheeesh. Ludzie! TO jest wynikiem malej LOJALNOSCI! Stawiaj sporo pomnikow
i innych budynkow poprawiajacych lojalnosc a bedzie lepiej.


Pokolenie graczy, kurde, ktorym sie czytac nie chce... ech...

Zdanie wypowiedziane przez jednego z tworcow Majesty na forum
majestyquest.com:

'If Healers are healing the Elves, then you don't want Healers. They ARE
that generous.'

A tu drugie (juz nie przez tworce):

'Healers have low loyalty...build statues and royal gardens to keep them
from healing your opponent; as for the general game extending they do by
healing their own, not much you can do but kill em off as quick as
possible, or just ignore 'em as they're not the easiest things in the
world to get rid of.'


Brakuje też mo opcji wezwania pomocy w konkretne miejsce np.
podczas oblężenia zamku. Zdażały się sytuacje gdy większo?ć wojowników
zajmowała się kilkoma pomniejszymi stworkami z jednej strony zamku
podczas gdy banda minotaurów spokojnie niszczyła go z drugiej.



Wlasnie to jest urok tej gry - wynajmujesz boahterow, ktorzy robia co
chca. Ty na nich nie masz bezposredniego wplywu.

Najlepiej jest narzekac na gre, ktorej do konca sie nie rozumie.

--
Martel Valgoerad (a.k.a. Michal Minicki) | 'Nieobecni nigdy nie maja
martel@valmar.polbox.pl, martel@polbox.pl | racji, ale bardzo czesto
Web Page: http://www.valmar.polbox.pl | zachowuja zycie.'

4
Data: 22 sierpień 2000, 13:28
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Cubituss <


Wlasnie to jest urok tej gry - wynajmujesz boahterow, ktorzy robia co
chca. Ty na nich nie masz bezposredniego wplywu.



Dupa a nie król - powtórzę jak zwykle...


Najlepiej jest narzekac na gre, ktorej do konca sie nie rozumie.



Ano cóż :))) Gra, którą ciężko jest zrozumieć, jest grą o błędnych
założeniach... :))


--

Cubituss cubituss@gry.wp.pl
ICQ 44864046
Ostatnio grane : Majesty, Shogun
'Dla podkreślenia wagi moich słów Siłacz palnie pięścią w stół'





5
Data: 22 sierpień 2000, 13:31
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Martel Val

"Cubituss" wrote:


> Wlasnie to jest urok tej gry - wynajmujesz boahterow, ktorzy robia co
> chca. Ty na nich nie masz bezposredniego wplywu.
Dupa a nie król - powtórzę jak zwykle...



Rozumiem, ze ty, jako krol, wstalbys z tronu, wyszedl z zamku, wlazl w wir
walki i zaczal wrzeszczec na najemnikow, zeby sie ciebie lepiej sluchali.
Super. Zapominasz jednak o tak prostym fakcie, ze to nie sa twoi poddani.
To sa NAJEMNICY.


> Najlepiej jest narzekac na gre, ktorej do konca sie nie rozumie.
Ano cóż :))) Gra, którą ciężko jest zrozumieć, jest grą o błędnych
założeniach... :))



Zeby zrozumiec wystarczy poczytac instrukcje / glowna strone o grze /
forum dyskusyjne. Ale po co? :>

--
Martel Valgoerad (a.k.a. Michal Minicki) |'Nigdy nie dyskutuj z
martel@valmar.polbox.pl, martel@polbox.pl | glupcem, ludzie moga
Web Page: http://www.valmar.polbox.pl | nie widziec roznicy.'

6
Data: 22 sierpień 2000, 13:37
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Cubituss <



Rozumiem, ze ty, jako krol, wstalbys z tronu, wyszedl z zamku, wlazl w wir
walki i zaczal wrzeszczec na najemnikow, zeby sie ciebie lepiej sluchali.



Ja, jako król, za zarobioną kasę, wynająłbym mniejszą, ale lojalniejszą
bandę najemników, która porwałaby żony i dzieci wszystkich tych, którzy
mieliby opory przed słuchaniem mnie. Dodatkowo kilku czarodziejów do zamku,
coby fireballami zmniejszali opieszałość i głupotę moich oddziałów... Więcej
inwencji...


Super. Zapominasz jednak o tak prostym fakcie, ze to nie sa twoi poddani.
To sa NAJEMNICY.



W Majesty król nie ma poddanych. Dlatego uważam, że gra jest dziwna i ma złe
założenia.


Zeby zrozumiec wystarczy poczytac instrukcje / glowna strone o grze /
forum dyskusyjne. Ale po co? :>



Mówimy o różnych rzeczach... Nieważne.


--

Cubituss cubituss@gry.wp.pl
ICQ 44864046
Ostatnio grane : Majesty, Shogun
'Dla podkreślenia wagi moich słów Siłacz palnie pięścią w stół'





7
Data: 22 sierpień 2000, 13:59
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Martel Val

"Cubituss" wrote:


> Rozumiem, ze ty, jako krol, wstalbys z tronu, wyszedl z zamku, wlazl w wir
> walki i zaczal wrzeszczec na najemnikow, zeby sie ciebie lepiej sluchali.
Ja, jako król, za zarobioną kasę, wynająłbym mniejszą, ale lojalniejszą
bandę najemników, która porwałaby żony i dzieci wszystkich tych, którzy
mieliby opory przed słuchaniem mnie.



Lojalniejsza :). A czym podnioslbys lojalnosc? I jak ja mierzysz wsrod
najemnikow? :)


Dodatkowo kilku czarodziejów do zamku, coby fireballami zmniejszali
opieszałość i głupotę moich oddziałów... Więcej inwencji...



A magowie to skorumpowane swinie :>


> Super. Zapominasz jednak o tak prostym fakcie, ze to nie sa twoi poddani.
> To sa NAJEMNICY.
W Majesty król nie ma poddanych.



Owszem, ma. Wiesniakow, straznikow i poborcow podatkowych.


Dlatego uważam, że gra jest dziwna i ma złe założenia.



Zmieniasz temat, ale dobrze - Powiedz jakie zalozenia dalbys grze, zeby
byla lepszym odwzorowaniem krolowania. Hmmm?

Mozesz powiesz tez, jakie ulepszenia dodalbys tej grze, zeby spelnila
twoje oczekiwania? I powiedz ktora gra odwzorowuje to lepiej niz Majesty.


> Zeby zrozumiec wystarczy poczytac instrukcje / glowna strone o grze /
> forum dyskusyjne. Ale po co? :>
Mówimy o różnych rzeczach... Nieważne.



Ok. Niewazne.

--
Martel Valgoerad (a.k.a. Michal Minicki) | 'Gdyby ludzie mysleli o tym
martel@valmar.polbox.pl, martel@polbox.pl | co mowia, to nie mowiliby
Web Page: http://www.valmar.polbox.pl | tego co mysla.'

8
Data: 22 sierpień 2000, 14:52
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: artus

In article ,
martel@valmar.polbox.pl says...


artus wrote

> Sš też małe potknięcia w samej grze np. kapłanka uzdrawiała zarówno
> wrogich rycerzy jak i mojš palladynkę, która z nimi walczyła (dałem radę
> ich zabić dopiero po wyznaczeniu wysokiej nagrody za głowę mojej
> kapłanki).

Sheeesh. Ludzie! TO jest wynikiem malej LOJALNOSCI! Stawiaj sporo pomnikow
i innych budynkow poprawiajacych lojalnosc a bedzie lepiej.



Może i masz rację, ale mój sposób też skutkuje :)



Najlepiej jest narzekac na gre, ktorej do konca sie nie rozumie.



Jakbym jej nie rozumiał tobym jej nie przeszedł. A jakoœ mi się udalo.
Sam powiedz co to za najemnicy którym płacę a nie mogę wydawać rozkazów
lub poprosić o pomoc wtedy gdy ich przyszłe wypłaty sš zagrożone

9
Data: 22 sierpień 2000, 14:59
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Cubituss <


> Ja, jako król, za zarobioną kasę, wynająłbym mniejszą, ale lojalniejszą
> bandę najemników, która porwałaby żony i dzieci wszystkich tych, którzy
> mieliby opory przed słuchaniem mnie.

Lojalniejsza :). A czym podnioslbys lojalnosc?



Wielkością wypłat i ilością tajemniczych zniknięć...


I jak ja mierzysz wsrod
najemnikow? :)



Procentowo. Ile procent najemników pozostaje przy mnie po dajmy na to 10
dniach...


A magowie to skorumpowane swinie :>



Ano właśnie. Przeze mnie. :))


> W Majesty król nie ma poddanych.

Owszem, ma. Wiesniakow, straznikow i poborcow podatkowych.



Kurczę, ale wybór... Gdzie szlachta, gdzie armia, gdzie ktokolwiek, kto
raczyłby się króla POSŁUCHAĆ????


> Dlatego uważam, że gra jest dziwna i ma złe założenia.

Zmieniasz temat, ale dobrze - Powiedz jakie zalozenia dalbys grze, zeby
byla lepszym odwzorowaniem krolowania. Hmmm?



Przynajmniej KILKA grup osób reagujących bezpośrednio na rozkazy. Możliwość
zmontowania gwardii narodowej. Środki przymusu bezpośredniego jako element
zmieniający niektóre czynniki w grze. Resztę zostawić i mamy megahit.


Mozesz powiesz tez, jakie ulepszenia dodalbys tej grze, zeby spelnila
twoje oczekiwania? I powiedz ktora gra odwzorowuje to lepiej niz Majesty.



Napisałem wyżej. Co do odwzorowania - na razie żadna, ale strasznie mnie
irytuje moja niemoc jako króla.


--

Cubituss cubituss@gry.wp.pl
ICQ 44864046
Ostatnio grane : Majesty, Shogun
'Dla podkreślenia wagi moich słów Siłacz palnie pięścią w stół'





10
Data: 22 sierpień 2000, 15:13
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Cubituss <


Sam powiedz co to za najemnicy którym płacę a nie mogę wydawać rozkazów
lub poprosić o pomoc wtedy gdy ich przyszłe wypłaty sš zagrożone



Yes!! Oh yes!!! POPLECZNIK!! :))))

Uciekaj, Martel... ;))


--

Cubituss cubituss@gry.wp.pl
ICQ 44864046
Ostatnio grane : Majesty, Shogun
'Dla podkreślenia wagi moich słów Siłacz palnie pięścią w stół'





11
Data: 22 sierpień 2000, 15:17
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Martel Val

"Cubituss" wrote:


> > Ja, jako król, za zarobioną kasę, wynająłbym mniejszą, ale lojalniejszą
> > bandę najemników, która porwałaby żony i dzieci wszystkich tych, którzy
> > mieliby opory przed słuchaniem mnie.
> Lojalniejsza :). A czym podnioslbys lojalnosc?
Wielkością wypłat i ilością tajemniczych zniknięć...



Zniknieciami nie podniesiesz lojalnosci. Zastraszenie rzeczywiscie ma
podobne efekty, ale tylko wtedy, gdy taki czlowiek znajduje sie w zasiegu
twojego oddzialywania. I nie mozesz tego nazwac lojalnoscia. Zastraszony
czlowiek zawsze bedzie szukal pomocy... nawet u wroga jesli ten da my
schronienie. A jesli rodziny mordowac bedziesz za pomoca innych
podwladnych (np. magow), to Ci tez w koncu dojda do wniosku, ze ich moze
spotkac to samo. A wtedy o zmach stanu latwo.

Teraz wielkosc wyplat. Ja wole te wyplaty poswiecic na podnoszenie
lojalnosci moich dotychczasowych wojsk, a nie na najmowanie
lojalniejszych, ktorzy tamtych beda zastraszac :p

Widze, ze ty z prostej gry chcesz zrobic RPG :)


> A magowie to skorumpowane swinie :>
Ano właśnie. Przeze mnie. :))



Kazdy z nich chcialby byc krolem :p


> > W Majesty król nie ma poddanych.
> Owszem, ma. Wiesniakow, straznikow i poborcow podatkowych.
Kurczę, ale wybór... Gdzie szlachta,



Szlachte chcesz wysylac na szlachtowanie potworow? ;>


gdzie armia,



W Age of Wonders, HoMM, itp. produkcjach :). TU za armie sluza Ci city
guards, palac guards i podobne. Poczytaj zreszta briefingi przed misjami.
Czy to sa zadania dla regularnego wojska? :)


gdzie ktokolwiek, kto raczyłby się króla POSŁUCHAĆ????



Krola slucha sluzba palacowa i jego najblizsi doradcy. Krol nie ma
stycznosci z armiami.


> > Dlatego uważam, że gra jest dziwna i ma złe założenia.
> Zmieniasz temat, ale dobrze - Powiedz jakie zalozenia dalbys grze, zeby
> byla lepszym odwzorowaniem krolowania. Hmmm?
Przynajmniej KILKA grup osób reagujących bezpośrednio na rozkazy.



Np. jakich? Nadwornego jestera? :)


Możliwość zmontowania gwardii narodowej. Środki przymusu bezpośredniego
jako element zmieniający niektóre czynniki w grze. Resztę zostawić i
mamy megahit.



Nie wyobrazam sobie tego niestety.


> Mozesz powiesz tez, jakie ulepszenia dodalbys tej grze, zeby spelnila
> twoje oczekiwania? I powiedz ktora gra odwzorowuje to lepiej niz Majesty.
Napisałem wyżej. Co do odwzorowania - na razie żadna, ale strasznie mnie
irytuje moja niemoc jako króla.



Krol wcale nie jest wszechmocny. Ty bys chcialbyc bogiem.

--
Martel Valgoerad (a.k.a. Michal Minicki) | 'Badzmy wdzieczni idiotom.
martel@valmar.polbox.pl, martel@polbox.pl | Gdyby nie oni, reszta nigdy
Web Page: http://www.valmar.polbox.pl | nie osiagnelaby sukcesu.'

12
Data: 22 sierpień 2000, 15:20
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Martel Val

artus wrote:


> > Sš też małe potknięcia w samej grze np. kapłanka uzdrawiała zarówno
> > wrogich rycerzy jak i mojš palladynkę, która z nimi walczyła (dałem radę
> > ich zabić dopiero po wyznaczeniu wysokiej nagrody za głowę mojej
> > kapłanki).
> Sheeesh. Ludzie! TO jest wynikiem malej LOJALNOSCI! Stawiaj sporo pomnikow
> i innych budynkow poprawiajacych lojalnosc a bedzie lepiej.
Może i masz rację, ale mój sposób też skutkuje :)



Ale jest ciezszy do wykonania i tracisz pieniadze :)


> Najlepiej jest narzekac na gre, ktorej do konca sie nie rozumie.
Jakbym jej nie rozumiał tobym jej nie przeszedł.



Nie, nie o to mi chodzilo. Chodzi o zalozenia - tzn. o to, co tworcy
chcieli oddac / pokazac.

Nie odbieraj tego jako atak na twoja persone.


Sam powiedz co to za najemnicy którym płacę a nie mogę wydawać rozkazów
lub poprosić o pomoc wtedy gdy ich przyszłe wypłaty sš zagrożone



A gdzie najemnicy, ktorzy biora kase i zwiewaja za granice? ;)

--
Martel Valgoerad (a.k.a. Michal Minicki) | 'Lubie kobiety, bo sa
martel@valmar.polbox.pl, martel@polbox.pl | takie cieple w srodku'
Web Page: http://www.valmar.polbox.pl | (c) unknown

13
Data: 22 sierpień 2000, 15:26
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Martel Val

"Cubituss" wrote:


> Sam powiedz co to za najemnicy którym płacę a nie mogę wydawać rozkazów
> lub poprosić o pomoc wtedy gdy ich przyszłe wypłaty sš zagrożone
Yes!! Oh yes!!! POPLECZNIK!! :))))



Tylko dlatego, ze moj post mia za bardzo agresywny wydziwek :p


Uciekaj, Martel... ;))



Ja tam lubie takie tarapaty. :)

--
Martel Valgoerad (a.k.a. Michal Minicki) | 'Badzmy wdzieczni idiotom.
martel@valmar.polbox.pl, martel@polbox.pl | Gdyby nie oni, reszta nigdy
Web Page: http://www.valmar.polbox.pl | nie osiagnelaby sukcesu.'

14
Data: 22 sierpień 2000, 15:33
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Cubituss <


> > Lojalniejsza :). A czym podnioslbys lojalnosc?
> Wielkością wypłat i ilością tajemniczych zniknięć...

Zniknieciami nie podniesiesz lojalnosci. Zastraszenie rzeczywiscie ma
podobne efekty, ale tylko wtedy, gdy taki czlowiek znajduje sie w zasiegu
twojego oddzialywania. I nie mozesz tego nazwac lojalnoscia. Zastraszony
czlowiek zawsze bedzie szukal pomocy... nawet u wroga jesli ten da my
schronienie. A jesli rodziny mordowac bedziesz za pomoca innych
podwladnych (np. magow), to Ci tez w koncu dojda do wniosku, ze ich moze
spotkac to samo. A wtedy o zmach stanu latwo.



Martello... Może i tak, może i nie. Ale zastraszeń mi brakuje i koniec.

Poza tym uważam, że dużo szybciej spadłby z tronu król typu 'dobry wujek'
lansowany w Majesty niż klasyczny tyran (proponuję rzucić okiem daleko na
wschód bądź bliżej na południe, ewentualnie na małe, śmieszne państewko
niedaleko USA...) Bierzesz sprawę zbyt teoretycznie, IMHO, opierając się na
racjonalnych przesłankach, a zapominasz o tchórzliwej i zabobonnej postawie
ludzi... SD chętnie bym pograł w jakiś symulator dyktatora... Szykuję się na
Republic w związku z tym...


Teraz wielkosc wyplat. Ja wole te wyplaty poswiecic na podnoszenie
lojalnosci moich dotychczasowych wojsk, a nie na najmowanie
lojalniejszych, ktorzy tamtych beda zastraszac :p



A ja wolę i jedno i drugie...


Widze, ze ty z prostej gry chcesz zrobic RPG :)



Nie ja. Autorzy. Próbują mi wmówić, że dostałem coś innego niż dostałem.


> > A magowie to skorumpowane swinie :>
> Ano właśnie. Przeze mnie. :))

Kazdy z nich chcialby byc krolem :p



Odpowiednie zabezpieczenia i już żaden by nie chciał...;)))


> Kurczę, ale wybór... Gdzie szlachta,

Szlachte chcesz wysylac na szlachtowanie potworow? ;>



Nie, chcę choć troszkę realizmu.


> gdzie armia,

W Age of Wonders, HoMM, itp. produkcjach :). TU za armie sluza Ci city
guards, palac guards i podobne. Poczytaj zreszta briefingi przed misjami.
Czy to sa zadania dla regularnego wojska? :)



'Uwolnić królewskiego syna'? 'Odnaleźć artefakty'? 'Pokonać smoka
pustoszącego krainę'??? Mogłyby być... Ale powtórzę - ta gra to NIE jest
(wbrew podtytułowi) Fantasy Kingdom Sim, tylko coś dużo uboższego.


> gdzie ktokolwiek, kto raczyłby się króla POSŁUCHAĆ????

Krola slucha sluzba palacowa i jego najblizsi doradcy. Krol nie ma
stycznosci z armiami.



Odnośnie pozycji i wpływów królów jako takich - proponuję obejrzeć 'Królową
Margot', 'Elisabeth' i 'Bravehearta'.


> Przynajmniej KILKA grup osób reagujących bezpośrednio na rozkazy.

Np. jakich? Nadwornego jestera? :)



Zaczynasz sam z siebie robić jestera :)))))


> Możliwość zmontowania gwardii narodowej. Środki przymusu bezpośredniego
> jako element zmieniający niektóre czynniki w grze. Resztę zostawić i
> mamy megahit.

Nie wyobrazam sobie tego niestety.



Dlaczego?? Małe oddziały, które można wysłać w dane miejsce (za słabe, żeby
sobie poradzić, ale na przykład mogłyby doprowadzać niesfornego najemnika do
zamku), wieża magów-rojalistów :))) wraz z zaklęciami zmuszającymi bohaterów
do określonych zachowań (ale niekoniecznie 'pójdź tu czy tam', ale raczej
'weź ty się k**a wreszcie do roboty'), możliwość zastraszenia członków
gildii (kat kasuje jednego, reszta chwilowo bardziej posłuszna, potem można
ich ugładzić pieniędzmi), wyznaczyć dodatkowy wskaźnik 'kultowości' osoby
króla zwiększany jego czynami, służący określeniu ogólnego oddania obywateli
wobec niego... Tak wiele tego?? A wiesz o ile lepiej by się grało?


> Napisałem wyżej. Co do odwzorowania - na razie żadna, ale strasznie mnie
> irytuje moja niemoc jako króla.

Krol wcale nie jest wszechmocny. Ty bys chcialbyc bogiem.



Nie. Chciałbym być normalnym, szarym tyranem.


--

Cubituss cubituss@gry.wp.pl
ICQ 44864046
Ostatnio grane : Majesty, Shogun
'Dla podkreślenia wagi moich słów Siłacz palnie pięścią w stół'





15
Data: 22 sierpień 2000, 15:43
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: yASiU

"Cubituss" wrote in message
news:8ntvc6$h56$1@orfika.office.polbox.pl...
...


Poza tym uważam, że dużo szybciej spadłby z tronu król typu 'dobry wujek'
lansowany w Majesty niż klasyczny tyran (proponuję rzucić okiem daleko na
wschód bądź bliżej na południe, ewentualnie na małe, śmieszne państewko
niedaleko USA...) Bierzesz sprawę zbyt teoretycznie, IMHO, opierając się


na


racjonalnych przesłankach, a zapominasz o tchórzliwej i zabobonnej


postawie


ludzi... SD chętnie bym pograł w jakiś symulator dyktatora... Szykuję się


na


Republic w związku z tym...


...

oprocz republic szykuje sie jeszcze jedna mozliwosc 'pobycia' dyktatorem...
nie pamietam w tej chwili tytulu, ale w najnowszym cda jest zapowiedz made
by nie pamietam kto :P :)

yasiu





--
Wysoka jakość, niskie ceny - http://rubikon.pl

16
Data: 22 sierpień 2000, 15:44
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Martel Val

"Cubituss" wrote:


> > > Lojalniejsza :). A czym podnioslbys lojalnosc?
> > Wielkością wypłat i ilością tajemniczych zniknięć...
> Zniknieciami nie podniesiesz lojalnosci. Zastraszenie rzeczywiscie ma
> podobne efekty, ale tylko wtedy, gdy taki czlowiek znajduje sie w zasiegu
> twojego oddzialywania. I nie mozesz tego nazwac lojalnoscia. Zastraszony
> czlowiek zawsze bedzie szukal pomocy... nawet u wroga jesli ten da my
> schronienie. A jesli rodziny mordowac bedziesz za pomoca innych
> podwladnych (np. magow), to Ci tez w koncu dojda do wniosku, ze ich moze
> spotkac to samo. A wtedy o zmach stanu latwo.
Martello... Może i tak, może i nie. Ale zastraszeń mi brakuje i koniec.



Koniec? Szkoda ;)

Dobra... wiem o co Ci chodzi.


Poza tym uważam, że dużo szybciej spadłby z tronu król typu 'dobry wujek'
lansowany w Majesty niż klasyczny tyran (proponuję rzucić okiem daleko na
wschód bądź bliżej na południe, ewentualnie na małe, śmieszne państewko
niedaleko USA...)



A ja ze swojej strony proponuje rzucic okiem dalej w glab czasu.


Bierzesz sprawę zbyt teoretycznie, IMHO, opierając się na
racjonalnych przesłankach, a zapominasz o tchórzliwej i zabobonnej postawie
ludzi...



Moze i racja.


SD chętnie bym pograł w jakiś symulator dyktatora... Szykuję się na
Republic w związku z tym...



A bedzie mial multiplayera? :)


> Widze, ze ty z prostej gry chcesz zrobic RPG :)
Nie ja. Autorzy. Próbują mi wmówić, że dostałem coś innego niż dostałem.



Tak. To juz niestety widac po samym wstepie na stronie Majesty :(


> > Kurczę, ale wybór... Gdzie szlachta,
> Szlachte chcesz wysylac na szlachtowanie potworow? ;>
Nie, chcę choć troszkę realizmu.



Look who's talking ;)


> > gdzie armia,
> W Age of Wonders, HoMM, itp. produkcjach :). TU za armie sluza Ci city
> guards, palac guards i podobne. Poczytaj zreszta briefingi przed misjami.
> Czy to sa zadania dla regularnego wojska? :)
'Uwolnić królewskiego syna'? 'Odnaleźć artefakty'? 'Pokonać smoka
pustoszącego krainę'??? Mogłyby być... Ale powtórzę - ta gra to NIE jest
(wbrew podtytułowi) Fantasy Kingdom Sim, tylko coś dużo uboższego.



Niestety. Ale jest bardzo dobra namiastka. Niestety ocena gry, IMHO, nie
moze byc postawiona na podstawie tego, ze gra nie pasuje do podtytulu.


> > gdzie ktokolwiek, kto raczyłby się króla POSŁUCHAĆ????
> Krola slucha sluzba palacowa i jego najblizsi doradcy. Krol nie ma
> stycznosci z armiami.
Odnośnie pozycji i wpływów królów jako takich - proponuję obejrzeć 'Królową
Margot', 'Elisabeth' i 'Bravehearta'.



Ogladalem. Najlepiej pamietam Bravehearta, wiec mozemy sie trzymac jego.
Do ktorej sceny nawiazujesz?


> > Przynajmniej KILKA grup osób reagujących bezpośrednio na rozkazy.
> Np. jakich? Nadwornego jestera? :)
Zaczynasz sam z siebie robić jestera :)))))



Nie przecze :)


> > Możliwość zmontowania gwardii narodowej. Środki przymusu bezpośredniego
> > jako element zmieniający niektóre czynniki w grze. Resztę zostawić i
> > mamy megahit.
> Nie wyobrazam sobie tego niestety.
Dlaczego?? Małe oddziały, które można wysłać w dane miejsce (za słabe, żeby
sobie poradzić, ale na przykład mogłyby doprowadzać niesfornego najemnika do
zamku), wieża magów-rojalistów :))) wraz z zaklęciami zmuszającymi bohaterów
do określonych zachowań (ale niekoniecznie 'pójdź tu czy tam', ale raczej
'weź ty się k**a wreszcie do roboty'), możliwość zastraszenia członków
gildii (kat kasuje jednego, reszta chwilowo bardziej posłuszna, potem można
ich ugładzić pieniędzmi), wyznaczyć dodatkowy wskaźnik 'kultowości' osoby
króla zwiększany jego czynami, służący określeniu ogólnego oddania obywateli
wobec niego... Tak wiele tego?? A wiesz o ile lepiej by się grało?



Nie wiem. jedno jest pewne - to juz nie bylaby ta sama gra. Mi sie ten
brak kontroli bardzo podba.


> > Napisałem wyżej. Co do odwzorowania - na razie żadna, ale strasznie mnie
> > irytuje moja niemoc jako króla.
> Krol wcale nie jest wszechmocny. Ty bys chcialbyc bogiem.
Nie. Chciałbym być normalnym, szarym tyranem.



Coz. Zatem Majesty nie dla Ciebie jest.

--
Martel Valgoerad (a.k.a. Michal Minicki) | 'Lubie kobiety, bo sa
martel@valmar.polbox.pl, martel@polbox.pl | takie cieple w srodku'
Web Page: http://www.valmar.polbox.pl | (c) unknown

17
Data: 22 sierpień 2000, 15:50
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: artus

Użytkownik Martel Valgoerad w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:ccv4qs41dl183hqfba1o7f3rt77062dnlr@4ax.com...



Ale jest ciezszy do wykonania i tracisz pieniadze :)

> > Najlepiej jest narzekac na gre, ktorej do konca sie nie rozumie.
> Jakbym jej nie rozumiał tobym jej nie przeszedł.

Nie, nie o to mi chodzilo. Chodzi o zalozenia - tzn. o to, co tworcy
chcieli oddac / pokazac.

Nie odbieraj tego jako atak na twoja persone.



Sorry trochę źle napisałem. Myślę że obaj że sie zrozumieliśmy. Bo co do
idei i założeń ja nie mam żadnych zastrzeżeń i mylę że szybko chwyciłem
klimat gierki


A gdzie najemnicy, ktorzy biora kase i zwiewaja za granice? ;)



Mają nad głową flagę ataku z wyznaczoną nagrodą min. 5000 :)





18
Data: 22 sierpień 2000, 15:56
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Cubituss <


> Martello... Może i tak, może i nie. Ale zastraszeń mi brakuje i koniec.

Koniec? Szkoda ;)



:)) Do niczego więcej raczej już nie dojdziemy...


Dobra... wiem o co Ci chodzi.



No nareszcie :))


A ja ze swojej strony proponuje rzucic okiem dalej w glab czasu.



Rzucam. Rzucam. Rzucam. I nic. Możesz konkretniej? :)


> SD chętnie bym pograł w jakiś symulator dyktatora... Szykuję się na
> Republic w związku z tym...

A bedzie mial multiplayera? :)



Nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że tak...


> > Widze, ze ty z prostej gry chcesz zrobic RPG :)
> Nie ja. Autorzy. Próbują mi wmówić, że dostałem coś innego niż dostałem.

Tak. To juz niestety widac po samym wstepie na stronie Majesty :(



Widzisz, wyłącznie o to mi chodzi... O założenie. Poza tym gra jest
rewelacyjna.


> Nie, chcę choć troszkę realizmu.

Look who's talking ;)



Aż mi głupio ;))


Ale powtórzę - ta gra to NIE jest
> (wbrew podtytułowi) Fantasy Kingdom Sim, tylko coś dużo uboższego.

Niestety. Ale jest bardzo dobra namiastka. Niestety ocena gry, IMHO, nie
moze byc postawiona na podstawie tego, ze gra nie pasuje do podtytulu.



Ależ ja wyłącznie o tym mówię... BTW dałem Majesty 8/10...


> Odnośnie pozycji i wpływów królów jako takich - proponuję obejrzeć


'Królową


> Margot', 'Elisabeth' i 'Bravehearta'.

Ogladalem. Najlepiej pamietam Bravehearta, wiec mozemy sie trzymac jego.
Do ktorej sceny nawiazujesz?



Do wszystkich z królem Anglii... Czym dysponował, do czego był zdolny... I
jak bardzo bali się go nawet szlachcice związani ze Szkocją - do tego
stopnia, że gotowi byli zdradzić swoją ojczyznę dla pobłażliwości
zagranicznego tyrana...


> > Np. jakich? Nadwornego jestera? :)
> Zaczynasz sam z siebie robić jestera :)))))

Nie przecze :)



BTW przypomniał mi się dowcip Mleczki. W tle błazen skacze i się cieszy, na
pierwszym planie król szepcze do straznika 'Utopcie go. Nie mam sumienia go
zwolnić'

:))


> wobec niego... Tak wiele tego?? A wiesz o ile lepiej by się grało?

Nie wiem. jedno jest pewne - to juz nie bylaby ta sama gra. Mi sie ten
brak kontroli bardzo podba.



Rozumiem, że kochałeś 'Lemmingi'? ;>>>


> Nie. Chciałbym być normalnym, szarym tyranem.

Coz. Zatem Majesty nie dla Ciebie jest.



Ależ jest. Tylko podtytuł i otoczka bez sensu. Rozrywki dostarcza mnóstwo...


--

Cubituss cubituss@gry.wp.pl
ICQ 44864046
Ostatnio grane : Majesty, Shogun
'Dla podkreślenia wagi moich słów Siłacz palnie pięścią w stół'





19
Data: 22 sierpień 2000, 16:06
Temat:

Dyktator; było (Re: Majesty - takie smuty)

Autor: Cubituss <



oprocz republic szykuje sie jeszcze jedna mozliwosc 'pobycia'


dyktatorem...


nie pamietam w tej chwili tytulu, ale w najnowszym cda jest zapowiedz made
by nie pamietam kto :P :)



Co, Yasiu, ćwiczymy marketing? ;))))

No i fajnie... Bo od czasu Dictatora na ZX Spectrum nie grałem w ani jedną
grę choć śladowo odwzorowującą realia bycia dyktatorem... Och, jak mi się ta
gra podobała... Próba utrzymania równowagi w bananowej republice, podejmując
finansowe i inne decyzje... A taka prosta była ta gra, parę współczynników,
a grać można było i 10 godzin z rzędu. Czekam na to Republic, i to jak
cholera :)))

--

Cubituss cubituss@gry.wp.pl
ICQ 44864046
Ostatnio grane : Majesty, Shogun
'Dla podkreślenia wagi moich słów Siłacz palnie pięścią w stół'





20
Data: 22 sierpień 2000, 16:41
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Slawek\RoB




> A gdzie najemnicy, ktorzy biora kase i zwiewaja za granice? ;)





Przypatrz sie Wojownikom Niezgody, moze nie uciekaja zagranice ale oni
prawie wcale nie wydaja swoich ciezko zarobionych pieniedzy i odzyskane ich
graniczy sie z niemal z cudem (sknerusy, nawet na eliksiry im szkoda wydac
pare zlotych).


21
Data: 22 sierpień 2000, 18:39
Temat:

Re: Majesty - takie smuty

Autor: Vicki Redl

On Tue, 22 Aug 2000 15:33:26 +0200, "Cubituss" wrote:


Dlaczego?? Małe oddziały, które można wysłać w dane miejsce (za słabe, żeby
sobie poradzić, ale na przykład mogłyby doprowadzać niesfornego najemnika do
zamku), wieża magów-rojalistów :))) wraz z zaklęciami zmuszającymi bohaterów
do określonych zachowań (ale niekoniecznie 'pójdź tu czy tam', ale raczej
'weź ty się k**a wreszcie do roboty'), możliwość zastraszenia członków
gildii (kat kasuje jednego, reszta chwilowo bardziej posłuszna, potem można
ich ugładzić pieniędzmi), wyznaczyć dodatkowy wskaźnik 'kultowości' osoby
króla zwiększany jego czynami, służący określeniu ogólnego oddania obywateli
wobec niego... Tak wiele tego?? A wiesz o ile lepiej by się grało?



Oj, chyba jednak zbyt wielkie masz wymagania, Martel miał rację - Ty
chcesz RPG. Taka gra byłaby za bardzo skomplikowana.


> Krol wcale nie jest wszechmocny. Ty bys chcialbyc bogiem.

Nie. Chciałbym być normalnym, szarym tyranem.



:)

BTW: Jestem na grupie po raz pierwszy, więc serdecznie witam wszystkich
grupowiczów. Cubituss, wybacz, że na Ciebie padło ;)

--
Vicky Redlocks
vicki@valmar.polbox.pl

22
Data: 22 sierpień 2000, 19:41
Temat:

Odp: Majesty - takie smuty

Autor: Cubituss <


Oj, chyba jednak zbyt wielkie masz wymagania, Martel miał rację - Ty
chcesz RPG. Taka gra byłaby za bardzo skomplikowana.



Nie za bardzo. Po prostu skomplikowana.


BTW: Jestem na grupie po raz pierwszy, więc serdecznie witam wszystkich
grupowiczów. Cubituss, wybacz, że na Ciebie padło ;)



Wybaczam wspaniałomyślnie :)) I rozumiem czemu na mnie, BTW :))


--
Cubituss
cubituss@gry.wp.pl ICQ 44864046
'Dla podkreślenia wagi moich słów Siłacz palnie pięścią w stół'
Ostatnio grane: Majesty, Shogun




Tematy powiązane z Majesty - takie smuty:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24