otopr.pl Grupy dyskusyjne Małe latające w kuchni ;o)

Małe latające w kuchni ;o)

1
Data: 20 sierpień 2001, 16:03
Temat:

Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Asia

Witam wszystkich!
Przepraszam że na tą grupę, ale liczę na wszechstronność osób które w kuchni
spędzają więcej czasu ode mnie ;o))
Mam problem z jakimiś małymi stworzonkami w kuchni - nie mam pojęcia co to
jest ;o) Może pomożecie mi określić ich nazwę (bo nie wiem z czym mam
walczyć) po opisie : Bardzo małe, mniej więcej takie ( o ) jak te kółeczko
;O) koloru ciemny brąz i fruwają sobie czasami choć częściej je widzę
spacerujące.
Jest tego cała masa w kuchni w szafce z jedzeniem, przyprawami, wciskają sie
w każdą szczelinkę, a teraz zaczynam już pojedyńcze egzemplarze zauważać w
sypialni. Bardzo proszę o pomoc w określeniu ich nazwy i sposobie na ich
zwal
czenie. Niedługo przeprowadzam się do swojego nowego mieszkanka i nie mam
ochoty zabierać dodatkowych lokatorów ;o) Liczę na pomoc i dziękuję
Aśka





2
Data: 20 sierpień 2001, 16:30
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Asia" napisał w wiadomości
news:9lr58s$hcf$1@szmaragd.futuro.pl...


Witam wszystkich!
Przepraszam że na tą grupę, ale liczę na wszechstronność osób które w


kuchni


spędzają więcej czasu ode mnie ;o))
Mam problem z jakimiś małymi stworzonkami w kuchni - nie mam pojęcia co to
jest ;o) Może pomożecie mi określić ich nazwę (bo nie wiem z czym mam
walczyć) po opisie : Bardzo małe, mniej więcej takie ( o ) jak te kółeczko
;O) koloru ciemny brąz i fruwają sobie czasami choć częściej je widzę
spacerujące.




A nie są to czasem wołki zbożowe?


Hmm... w mące miewałabyś wtedy czasem takie białe robaki... to są te jakieś
tam larwy czy poczwarki... Doskonale widać je jak się przetrząsa mąkę przez
sito...
W sypialni mogą np. żywić się klejem z książek... bardzo to lubią...
A można je czasem kupić w razem z mąką... błee

--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



3
Data: 20 sierpień 2001, 16:58
Temat:

Re: Małe latające?= w kuchni ;o)

Autor: Monika Męż

Asia wrote:



Witam wszystkich!
Przepraszam że na tą grupę, ale liczę na wszechstronność osób które w kuchni
spędzają więcej czasu ode mnie ;o))
Mam problem z jakimiś małymi stworzonkami w kuchni - nie mam pojęcia co to
jest ;o) Może pomożecie mi określić ich nazwę (bo nie wiem z czym mam
walczyć) po opisie : Bardzo małe, mniej więcej takie ( o ) jak te kółeczko
;O) koloru ciemny brąz i fruwają sobie czasami choć częściej je widzę
spacerujące.



Znam toto. Znam doskonale. W Poznaniu to prawdziwa plaga od dobrych paru
lat. Sa w wielu mieszkaniach, przypaletaly sie nie wiada skad. Kiedys
przynioslam to robactwo nawet ze sklepu, w nienaruszonej torebce z
makaronem. Zre toto chyba wszystko co popadnie... Masz duzo drewna w
kuchni...? Pewnie tak, te robale to lubia.

Odnioslam pewne sukcesy w tepieniu tego paskudztwa na przestrzeni
ostatniego roku. Przykre, ale nie ma skuteczniejszej metody, jak
przesypanie wszystkiego w kuchni (od maki, przez tarta bulke, makaron,
ryze, kasze itp. po bakalie) do hermetycznych naczyn. Umycie wnetrz
mebli kuchennych tez jest dobrym pomyslem - robale legna sie czesto w
zakamarkach. A potem to juz tylko systematyczne wybijanie cholerstwa...
Co tylko latajace toto zobaczysz, zabijaj. Ta powolna, ale skuteczna
metoda wytepilam robactwo prawie calkowicie. Tylko od czasu do czasu cos
sie paleta po kucni, ale jak tylko zobacze - unicestwiam.

Ale co to wlasciwie jest...? Nie wiem, wyglada podobnie do moli, ale sa
nieco jasniejsze od nich...

Powodzenia.

4
Data: 20 sierpień 2001, 17:21
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Monika Mężyńska" napisał w wiadomości
news:3B81259C.CFEA1D37@kki.net.pl...


Znam toto. Znam doskonale. W Poznaniu to prawdziwa plaga od dobrych paru
lat. Sa w wielu mieszkaniach, przypaletaly sie nie wiada skad. Kiedys
przynioslam to robactwo nawet ze sklepu, w nienaruszonej torebce z
makaronem. Zre toto chyba wszystko co popadnie... Masz duzo drewna w
kuchni...? Pewnie tak, te robale to lubia.

Odnioslam pewne sukcesy w tepieniu tego paskudztwa na przestrzeni
ostatniego roku. Przykre, ale nie ma skuteczniejszej metody, jak
przesypanie wszystkiego w kuchni (od maki, przez tarta bulke, makaron,
ryze, kasze itp. po bakalie) do hermetycznych naczyn. Umycie wnetrz
mebli kuchennych tez jest dobrym pomyslem - robale legna sie czesto w
zakamarkach. A potem to juz tylko systematyczne wybijanie cholerstwa...
Co tylko latajace toto zobaczysz, zabijaj. Ta powolna, ale skuteczna
metoda wytepilam robactwo prawie calkowicie. Tylko od czasu do czasu cos
sie paleta po kucni, ale jak tylko zobacze - unicestwiam.

Ale co to wlasciwie jest...? Nie wiem, wyglada podobnie do moli, ale sa
nieco jasniejsze od nich...



To co opisujesz jest dużo większe, i nie jest brązowe... na dodatek jest
lśniące i to są mole, ale nie takie co się żywią wełną, a takie co
uwielbiają orzechy... Ja zawsze patrzę czy zamknięte opakowanie czegoś tam
nie ma tego paskudztwa... Najchętniej jadają orzechy, i różne zboża - w
sklepach z żywnością dla zwierząt są prawie zawsze na pokarmach dla
zwierząt... Tutaj ta postać pośrednia to takie bardziej tłuste robale i
kolejna to takie kokony... Skażone tym świńtwem orzechy wyglądają jakby były
w pajęczynie...
Co do walki to zdecydowanie wyrzucić wszystko w czym się znajduje to
robactwo... - znaczy produkty spożywcze... resztę zamknąć w szczelnie
zamykanych pojemnikach... Mycie szafek octem dobrze robi na psychikę, ze coś
się zrobiło, żeby z tym walczyć...
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



5
Data: 20 sierpień 2001, 17:43
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Jacek

Użytkownik Asia w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9lr58s$hcf$1@szmaragd.futuro.pl...


Mam problem z jakimiś małymi stworzonkami w kuchni - nie mam pojęcia co to
jest ;o)


Najpierw wykluczmy ze jest to cos pochodzenia pozaziemskiego:-)


Może pomożecie mi określić ich nazwę


Zobaczy sie:-)


(bo nie wiem z czym mam
walczyć)


A nie lepiej zaakceptowac:-)


po opisie : Bardzo małe, mniej więcej takie ( o ) jak te kółeczko
;O)


hmm, standardowy rozmiar... ok:-) wiadac ciebie bynajmniej nie zjedza:-) no
mysle....


koloru ciemny brąz


hmm, znaczylo by ze przustosowane do zycia na slonku....


i fruwają sobie czasami


no tak, a co maja robic:-0))))))


choć częściej je widzę
spacerujące.


No qrde.. jak sie zmecza lataniem to sobie spaceruja.. norma...


Jest tego cała masa w kuchni w szafce z jedzeniem, przyprawami, wciskają


sie


w każdą szczelinkę,


moze to mole?


a teraz zaczynam już pojedyńcze egzemplarze zauważać w
sypialni.


No moja droga ja nie wiem jakie ty tam rpzyprawy trzymasz.... jak jestes
kobieta z temperamentem to sie nie dziwie:-))))))))))))))))))


Bardzo proszę o pomoc w określeniu ich nazwy i sposobie na ich
zwal
czenie.


Ja sadze ze to najnormalniejsze mole, grzebia w przyprawach a jak im sie
znudzi to sie do poscieli pachaja... powinna pomoc lawenda... taka mozna
kupic naturalna albo specjalan na mole...:-)


Niedługo przeprowadzam się do swojego nowego mieszkanka i nie mam
ochoty zabierać dodatkowych lokatorów ;o)


Ladnie ladnie... a potem zostawisz to wszystko nastepnym lokatorom:-)


Liczę na pomoc i dziękuję


to sa mole jak na moj gust:-)

POzdrawiam
Jacek



6
Data: 20 sierpień 2001, 17:45
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Jacek

tkownik Joanna Duszczyńska w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:9lr6pi$ge0$1@news.onet.pl...


W sypialni mogą np. żywić się klejem z książek... bardzo to lubią...


nie bede wnikac w ich upodobania kulinarne, ale ksiazki w sypialni? No chyba
ze kamasutra i to w dodatku lepsza ejst na kasecie:-) hmmm, ksiazki w
sypialni... szalony pomysl:-)))


A można je czasem kupić w razem z mąką... błee


wow.... serio? qrde... bede teraz zagladac co chwila do maki bo nie loobie
robali:-P

Pozdrawiam
jacek



7
Data: 20 sierpień 2001, 18:06
Temat:

Re: Małe latające?= w kuchni ;o)

Autor: Monika Męż

"Joanna Duszczyńska" wrote:


> Ale co to wlasciwie jest...? Nie wiem, wyglada podobnie do moli, ale sa
> nieco jasniejsze od nich...

To co opisujesz jest dużo większe, i nie jest brązowe... na dodatek jest
lśniące i to są mole, ale nie takie co się żywią wełną, a takie co
uwielbiają orzechy... Ja zawsze patrzę czy zamknięte opakowanie czegoś tam
nie ma tego paskudztwa... Najchętniej jadają orzechy, i różne zboża - w
sklepach z żywnością dla zwierząt są prawie zawsze na pokarmach dla
zwierząt... Tutaj ta postać pośrednia to takie bardziej tłuste robale i
kolejna to takie kokony... Skażone tym świńtwem orzechy wyglądają jakby były
w pajęczynie...



Dokladnie... Te same objawy... Bleee... :(
U mnie takze zra glownie orzechy, ale takze suszone owoce. Czesto
znajduje je w makaronie. Ohyda. Niestety - od reki pozbyc sie ich nie
da... Mycie kuchni, hermetyczne opakowania na wszelkie produkty typu
tych wczesniej wymienionych. I "reczne" tepienie osobnikow latajacych.
Robali zbyt sie brzydze - wyrzucam wszystko w czym siedza bez dluzszego
zastanowienia.

8
Data: 20 sierpień 2001, 18:22
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: lukas

No a mi (bylemu akwaryscie) wydaje sie ze to sa muszki - owocowki ;OOO
Zostaw jablko przekrojone na pol a nastepnego dnia bedzie tego pelno.
Nie mam pojecia jak z tym walczyc (zawsze starlem sie wychodowac - rybki za
moich czasow za tym szalaly).

Przejdzie im jak sie skoncza owoce...
--
lukas
ps przypomnialo mi sie, walcze z odkurzaczem - a potem staram sie zeby jakis
owoc ich nie przyciagnal

-------------------
ICQ 59160360
GG 686724
"Asia" wrote in message
news:9lr58s$hcf$1@szmaragd.futuro.pl...


Witam wszystkich!
Przepraszam że na tą grupę, ale liczę na wszechstronność osób które w


kuchni


spędzają więcej czasu ode mnie ;o))
Mam problem z jakimiś małymi stworzonkami w kuchni - nie mam pojęcia co to






9
Data: 20 sierpień 2001, 18:35
Temat:

Re: Małe latające?= w kuchni ;o)

Autor: Monika Męż

lukas wrote:



No a mi (bylemu akwaryscie) wydaje sie ze to sa muszki - owocowki ;OOO
Zostaw jablko przekrojone na pol a nastepnego dnia bedzie tego pelno.
Nie mam pojecia jak z tym walczyc (zawsze starlem sie wychodowac - rybki za
moich czasow za tym szalaly).



Wiesz, jezeli hodowales jakies muszki - mutanty, to moze...
Jednak z owocowka toto nie ma nic wspolnego... Predzej z molem.

10
Data: 20 sierpień 2001, 19:35
Temat:

Re: Małe latające?= w kuchni ;o)

Autor: Adam Moczu

Monika Mężyńska napisał(a):



lukas wrote:
>
> No a mi (bylemu akwaryscie) wydaje sie ze to sa muszki - owocowki ;OOO
> Zostaw jablko przekrojone na pol a nastepnego dnia bedzie tego pelno.
> Nie mam pojecia jak z tym walczyc (zawsze starlem sie wychodowac - rybki za
> moich czasow za tym szalaly).
>

Wiesz, jezeli hodowales jakies muszki - mutanty, to moze...
Jednak z owocowka toto nie ma nic wspolnego... Predzej z molem.




Spróbujcie podtruć toto Raidem na komary. Tym w buteleczce wkładanej do


kontaktu. W każdym bądź razie rybiki u mnie w ten sposób padły.


Pozdrawiam


Adam

11
Data: 20 sierpień 2001, 21:38
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Leszek Ole

Użytkownik "Joanna Duszczyńska" napisał w
wiadomości news:9lr9pa$jeo$1@news.onet.pl...


> mebli kuchennych tez jest dobrym pomyslem - robale legna sie czesto w
> zakamarkach. A potem to juz tylko systematyczne wybijanie cholerstwa...
> Co tylko latajace toto zobaczysz, zabijaj. Ta powolna, ale skuteczna
> metoda wytepilam robactwo prawie calkowicie. Tylko od czasu do czasu cos



A u mnie z kolei laza w niektorych miejscach pojedyncze egzemplarze
przecinkow ,,,,,, - no moze nie rzadkami ale tak to wyglada i ma kilkoro
odnozy. Na pchle nie wyglada bo nie skacze (no i nie mam zwierzat) i jest
ciemne. Co to za cholerstwo?

Leszek





12
Data: 20 sierpień 2001, 23:56
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Jacek" napisał w wiadomości
news:9lrj0t$1am$5@news.tpi.pl...


tkownik Joanna Duszczyńska w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:9lr6pi$ge0$1@news.onet.pl...
> W sypialni mogą np. żywić się klejem z książek... bardzo to lubią...
nie bede wnikac w ich upodobania kulinarne, ale ksiazki w sypialni? No


chyba


ze kamasutra i to w dodatku lepsza ejst na kasecie:-) hmmm, ksiazki w
sypialni... szalony pomysl:-)))



Wiesz... kamasutra... hmm... ile razy można czytać jedną książkę?
A książki w sypialni to przyzwyczajenie z mieszkania na małej powierzchni...
Książki były wszędzie, od podłogi do sufitu na wszystkich ścianach za
łóżkiem też... Książek kucharskich już wszystkich w sypialni nie trzymam...
jedna leży w kuchni a inne w przedpokoju, ale biorąc pod uwagę, ze w moim
mieszkaniu to jedno pomieszczenie... to hmm... wszystkie są w kuchni...


> A można je czasem kupić w razem z mąką... błee
wow.... serio? qrde... bede teraz zagladac co chwila do maki bo nie loobie
robali:-P



Ja zaglądam... i czasem coś znajduję...
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl





13
Data: 21 sierpień 2001, 08:53
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Marta MJ <


Użytkownik "Leszek Olech" napisał w wiadomości
news:9lrp06$4d5$7@news.tpi.pl...


A u mnie z kolei laza w niektorych miejscach pojedyncze egzemplarze
przecinkow ,,,,,, - no moze nie rzadkami ale tak to wyglada i ma kilkoro
odnozy. Na pchle nie wyglada bo nie skacze (no i nie mam zwierzat) i jest
ciemne. Co to za cholerstwo?

Leszek



U mnie bylo ostatnio cos podobnego - takie malutkie brazowe - ilosci odnozy
nie widzialam, ale chyba kilkoro. Siedzialo to to w mace pszennej (we
wszystkich trzech torbach) i ciut w ziemniaczanej. Wywalilam wszystko na
smietnik i zobaczymy. Ale co to bylo? Bo wolki podobno maja biale larwy, a
to wygladalo na robaczki.

Marta



14
Data: 21 sierpień 2001, 09:46
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Jacek

Użytkownik Joanna Duszczyńska w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:9ls0tc$f7m$1@news.onet.pl...


Wiesz... kamasutra... hmm... ile razy można czytać jedną książkę?


masz racje... szybko by se znudzilo.... hmmm zawsze mozna ejszcze do
ksiegozbioru dodac :techniki sexualne" Starowicza:-) hehe...... Wiecej
ksiazek nie pamietam a to ze znam tytuly nie znaczy ze czytam... -i kogo ja
oszukuje?


A książki w sypialni to przyzwyczajenie z mieszkania na małej


powierzchni...
aaaaa to to rozumiem... mi sie trafila dosc duza powierzchia pietorowego
domku rodzinnego:-)


Książki były wszędzie, od podłogi do sufitu na wszystkich ścianach za
łóżkiem też...


Za lozkiem to norma, ale w czasie examinow:-) a jak czesto wbijla mi sie
taka miedzy zebra:-))))


Książek kucharskich już wszystkich w sypialni nie trzymam...


hmmm, na dobre to ja mam 5 ksiazek kucharskich a od kad jestem z wami uzywam
raptem jednej:-)))


jedna leży w kuchni a inne w przedpokoju,


hmm, u mni dwie w kuchni na widoku - no zeby widzieli ze jednak robie to z
ksiazki i sie nie potruja:-) a reszta geloko zakamuflowana po szafach:-)


Ja zaglądam... i czasem coś znajduję...


ciekawe co ciekawego zjadlem do tej pory....:-)

Pozdrawiam
jacek



15
Data: 21 sierpień 2001, 13:26
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Jacek" napisał w wiadomości
news:9lt56l$1rq$6@news.tpi.pl...


Użytkownik Joanna Duszczyńska w wiadomości


do


> Książki były wszędzie, od podłogi do sufitu na wszystkich ścianach za
> łóżkiem też...
Za lozkiem to norma, ale w czasie examinow:-) a jak czesto wbijla mi sie
taka miedzy zebra:-))))



Ja raczej miałam na myśłi regały z książkami...


> Książek kucharskich już wszystkich w sypialni nie trzymam...
hmmm, na dobre to ja mam 5 ksiazek kucharskich a od kad jestem z wami


uzywam


raptem jednej:-)))



Hmm... A ja tylko mam książki kucharskie... Używam sporadycznie...


> jedna leży w kuchni a inne w przedpokoju,
hmm, u mni dwie w kuchni na widoku - no zeby widzieli ze jednak robie to z
ksiazki i sie nie potruja:-) a reszta geloko zakamuflowana po szafach:-)



Takie totalne zero zaufania? U mnie raczej odwrotnie... Baliby się, że się
potrują, jak bym z książki korzystała...


--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



16
Data: 21 sierpień 2001, 14:18
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Jacek

Użytkownik Joanna Duszczyńska w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:9ltgd1$qgp$1@news.onet.pl...


Ja raczej miałam na myśłi regały z książkami...


no chyba, ze tak, ale od ksiazek to u mnie jest pokoj stolowy.. no wiesz,
zeby gosci sadzili ze maja do czynienia z oczytana rodzina;]]] /i tu
zaczynam sie smiac:-)/


Hmm... A ja tylko mam książki kucharskie... Używam sporadycznie...


a jesli masz ochote na cos nowego?


Takie totalne zero zaufania?


Niestety.... a jak reszta szacownej rodziny zaczyna gotowac z ksiazki to sie
dziwia dlaczego mi to wychodzi a im nie:-) no coz... sadze, ze podczas
gotowania trzeba miec nieco wyczucia, i taka wirtuozeria w moim wykonaniu
dobrze sie zawsze konczy.. oczywiscie nie przesadzajac z udziwnieniami:-)


U mnie raczej odwrotnie... Baliby się, że się
potrują, jak bym z książki korzystała...


hehe... no tak tyz racja:-)

Pozdrawiam serdecznie
Jacek



17
Data: 21 sierpień 2001, 16:04
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Jacek" napisał w wiadomości
news:9ltpde$mgi$1@news.tpi.pl...


Użytkownik Joanna Duszczyńska w wiadomości


do


> Hmm... A ja tylko mam książki kucharskie... Używam sporadycznie...




a jesli masz ochote na cos nowego?



pl.rec.kuchnia ;-)))


--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



18
Data: 21 sierpień 2001, 18:46
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Jacek

Użytkownik Joanna Duszczyńska w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:9ltpls$8ls$1@news.onet.pl...


pl.rec.kuchnia ;-)))


goooooopi ja goooooooooopi!

Pozdrawiam,
Goooooooopi Jacek



19
Data: 23 sierpień 2001, 14:41
Temat:

Re: Małe latające w kuchni ;o)

Autor: Ania

"Monika Mężyńska" wrote in message


I "reczne" tepienie osobnikow latajacych.



Kiedy u mnie sie cos zalega, to owszem, czyszcze kuchnie i
przesypuje sypkie, ale PRZEDE WSZYSTKIM codziennie
na noc opylam cala kuchnie Baygonem na latajace tudziez
pelzajace, zostawiajac otwarte okno i zamykajac drzwi.
Po trzech dniach nie mam problemu.

---
Pozdrawiam
Ania




Tematy powiązane z Małe latające w kuchni ;o):



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24