otopr.pl Grupy dyskusyjne Metalowy gar i kiszenie burakow???

Metalowy gar i kiszenie burakow???

1
Data: 19 grudzień 2002, 10:20
Temat:

Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: Grzegorz S

Wczoraj wlasnie zakisilem buraczki ale tej wielkosci mam tylko gar z
nierdzewki (takie dziadostwo a'la Zepter) czy to nie przeszkadza (wiem ze ma
byc kamionka ale.... ni mom). Druga mozliwoscia jest emaliowany - moze byc?
Jak trzeba to zaraz przeleje.
Czy to ma byc osloniete od swiatla (przykryte przykrywka?)
z cynamonowo-gozdzikowym pozdrowieniem grzesiek



2
Data: 19 grudzień 2002, 11:51
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: dorka


Druga mozliwoscia jest emaliowany - moze byc?



Ja wlasnie w emaliowanym wczoraj zakisilam buraki. Chyba lepszy od
nierdzewki, jakos nie mam do nich przekonania, osobiscie.


Czy to ma byc osloniete od swiatla (przykryte przykrywka?)



Przykrylam przykrywka, ale lekko uchylilam, postawilam na podlodze. Tak mi
sie zdaje, ze nie ma wiekszego znaczenia, czy oslonisz od swiatla, czy nie.
W koncu gar nie[przezroczysty, ale moze sie myle. Najwazniejsze, zeby cieplo
bylo.


z cynamonowo-gozdzikowym pozdrowieniem grzesiek



z nuta koperku pozdrawiam.
Dorota



3
Data: 19 grudzień 2002, 13:56
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: waldek

=========
A mi, te czerwone.. , te, skorkowane, te cholerne
buraki splesnialy na zielono!
Pod spodem czerwone, z wierzchu zielone.
Zdjac ten korzuch i uzyc, czy wywalic wszystko?

waldek
=========



4
Data: 19 grudzień 2002, 14:10
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: dorka


Zdjac ten korzuch i uzyc, czy wywalic wszystko?



Pies drapal te buraki i tak sa na zwalke. Moze sprawdz organoleptycznie, czy
kwas nadaje sie do uzycia po zdjeciu tego kozucha, oczywiscie:) Swoja droga,
jeszcze troche czasu do Wigilii jest, kup dobre buraki i zrob nastepny.
Powinien dojrzec do wtorku.
Pozdrawiam Cie.
Dorota( z garem burakow bez plesni, poki co)




5
Data: 19 grudzień 2002, 16:21
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: Monique


Użytkownik "waldek" napisał w wiadomości
news:atsfo1$bdf$1@news.tpi.pl...


=========
A mi, te czerwone.. , te, skorkowane, te cholerne
buraki splesnialy na zielono!
Pod spodem czerwone, z wierzchu zielone.
Zdjac ten korzuch i uzyc, czy wywalic wszystko?

waldek
=========



wiesz co, ja bym wywaliła... Jeżeli na wierzchu jest pleśń to na pewno pływa
też w kwasie... A to już nie będzie zbyt zdrowe... Lepiej nastawić nowe
buraki raz jeszcze.

pozdr.
Monika



6
Data: 19 grudzień 2002, 16:37
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: Marta Trza


Użytkownik "waldek" napisał w wiadomości
news:atsfo1$bdf$1@news.tpi.pl...


=========
A mi, te czerwone.. , te, skorkowane, te cholerne
buraki splesnialy na zielono!
Pod spodem czerwone, z wierzchu zielone.
Zdjac ten korzuch i uzyc, czy wywalic wszystko?

waldek
=========



Zdjac, zdjac, nic nie wywalaj.. no chyba ze smierdzi tez
nasz zawsze na wierzchu ma korzuch i plesn.. to naturalne

Marta



7
Data: 19 grudzień 2002, 17:19
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: Agnieszka


Pod spodem czerwone, z wierzchu zielone.
Zdjac ten korzuch i uzyc, czy wywalic wszystko?
waldek


Z tego co ja sie orientuje, moze sie myle, to plesn jest rakotworcza. I =
wszyscy wszedzie mowia, zeby wywalac caly splesnialy produkt, a nie =
tylko czesc, a juz na pewno dotyczy to wszystkiego co plynne i =
polplynne. Oczywiscie nie dotyczy to serow plesnioych :-), ale tamta =
plesn to zupelnie inna bajka.
Pozdrawiam.=20
Agnieszka z Lublina

8
Data: 19 grudzień 2002, 20:05
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: Marta Trza


Użytkownik "Agnieszka" napisał w wiadomości
news:atsrg6$lp6$1@news.lublin.pl...


Pod spodem czerwone, z wierzchu zielone.
Zdjac ten korzuch i uzyc, czy wywalic wszystko?
waldek



Hmmmm u nas rok w rok jest robiony zakwas na barszcz, zawsze na wierzchu jak
pisalam wczesniej jest specyficzny korzuch, a kromka chleba plesnieje...
wywala sie ja.. na korzuchu wychodzi plesn (biala) tez sie ja wywala..
cala.. ale barszczu sie nie wywala.. hmmm przeciez to normalne ze jesli cos
2 tyg sie kisi to musza tam zajsc procesy fermantacji
wszyscy czujemy sie swietnie, a barszcza takowy w naszej rodzinie jest od
dziesiatek lat :) (przynajmniej o takiej ilosci lat wiem z przekazow) :))
Tak wiec, jesli ladnie pachnie... to zostawic ..:)

Marta



9
Data: 20 grudzień 2002, 13:05
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: waldek

==========
Chyba Marta mnie przekonala stwierdzeniem:
"> Tak wiec, jesli ladnie pachnie... to zostawic ..:)"
To rzeczywiscie ladnie pachnie i smakuje. Wyglada na
to, ze nie zaszly tam jakies nieodpowiednie procesy
(np. gnicie, czy cos).

Dziekuje za rady.

Swoja droga, ciekawe, od czego zalezy, ze czasem
plesnieje, a innym razem nie? Robilem taki sam zaskwas
wiele razy, ale jeszcze nigdy mi nie plesnial.

waldek
=========




10
Data: 20 grudzień 2002, 22:31
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: Marta Trza


Użytkownik "waldek" napisał w wiadomości
news:atv14e$7io$1@news.tpi.pl...


==========
Chyba Marta mnie przekonala stwierdzeniem:


Ciszy mnie to :)



Swoja droga, ciekawe, od czego zalezy, ze czasem
plesnieje, a innym razem nie? Robilem taki sam zaskwas
wiele razy, ale jeszcze nigdy mi nie plesnial.



Hmmmm troszke sie zdziwilam.. bo z tego co pamietam, tato zawsze wywalal
kromke, bo zaczynala plesniec, no i ten kozuch na wierzchu, to zawsze bylo,
pamietam ze dobrze zbieral wszytsko z wierzchu, coby ani troszke plesni nie
zostalo.. na pewno zalezy to od czasu kiszenia, ja sie troche dziwie osobom,
ktore pisza ze za dwa dni, bedzie sie mialo ukiszony barszcz.. u nas
kiszenie zaczyna sie na 10 dni przed wigilia, i wtedy dopiero ten barszcz
jest dobry (sprobujcie kiedys tak dooobrze ukisic,,, wtedy to dopiero mniod
w gębie) :)))) (nie mniej jednak kazdy robi jak lubi, to tylko sugestia) :)

Marta



11
Data: 23 grudzień 2002, 10:54
Temat:

Re: Metalowy gar i kiszenie burakow???

Autor: Marcin E.

waldek napisal(a):


Dziekuje za rady.

Swoja droga, ciekawe, od czego zalezy, ze czasem
plesnieje, a innym razem nie? Robilem taki sam zaskwas
wiele razy, ale jeszcze nigdy mi nie plesnial.



Ja sobie w domu kisze barszcz na zalewajke i zauwazylem, ze klopoty w
plesnieniem pojawiaja sie latem. Jesienia, zima i wiosna takich
problemow nigdy nie mam. Moja robocza teoria jest tak, ze to jest
zwiazane z wilgotnoscia powietrza.

--
Pozdrowienia, Marcin E. Hamerla

"Nienawidze turystow."


Tematy powiązane z Metalowy gar i kiszenie burakow???:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24