otopr.pl Grupy dyskusyjne naklejki na lodówce

naklejki na lodówce

1
Data: 24 wrzesień 2008, 22:10
Temat:

naklejki na lodówce

Autor: Justyna

Witam!
Młoda jakiś czas temu nakleiła mi na lodówce papierowe naklejki. Trochę mi sie
już znudziły, trochę naddarły... Chciałabym je jakoś bezboleśnie dla mnie i dla
lodówki usunąc. Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?
Justyna

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

2
Data: 24 wrzesień 2008, 22:33
Temat:

Re: naklejki na lodówce

Autor: La Luna

Pewnego wieczoru Wed, 24 Sep 2008 22:10:43 +0200 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.soc.dzieci zamiast rzucić
mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako Justyna, a następnie
wyśpiewała przytupując wdzięcznie:


Młoda jakiś czas temu nakleiła mi na lodówce papierowe naklejki. Trochę mi sie
już znudziły, trochę naddarły... Chciałabym je jakoś bezboleśnie dla mnie i dla
lodówki usunąc. Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?



To zalezy od rodzaju naklejek - ale u mnie zwykle w takich przypadkach
sprawdza sie swietnie nasmarowanie tejze cieplym olejem i zostawienie na
kilkanascie minut, a nastepnie delikatne zeskrobanie.
Tylko naklejka musi byc tego rodzaju ktory pozwoli sie tluszczem nasaczyc.


--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

3
Data: 25 wrzesień 2008, 07:57
Temat:

Re: naklejki na lodówce

Autor: andziasle


.. Chciałabym je jakoś bezboleśnie dla mnie i dla


lodówki usunąc. Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?
Justyna




a ja Clinem popsikuję, troche się zmoczą i delikatnie papier zeskrzybuję
czymś plastikowym (ostatnio opakowaniem na płytę CD;-) ) . płyn do naczyń z
wodą też działa nieźle.
pzdr


--
Andziasle
Filip 25.08.03, Laura ok.10.10.08



4
Data: 25 wrzesień 2008, 08:42
Temat:

Re: naklejki na lodówce

Autor: MONI|



Młoda jakiś czas temu nakleiła mi na lodówce papierowe naklejki. Trochę mi
sie
już znudziły, trochę naddarły... Chciałabym je jakoś bezboleśnie dla mnie
i dla
lodówki usunąc. Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?
Justyna



w sprzedazy jest dostępny "płyn do usuwania naklejek", jest to podobno
skuteczne, osobiście tego nie sprawdziłam - zawsze ciepła woda i płyn do
naczyń i na końcu aceton były wystarczające.

Pozdrawiam

Monika



5
Data: 25 wrzesień 2008, 09:20
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Krzychu

Justyna pisze:


Witam!
Młoda jakiś czas temu nakleiła mi na lodówce papierowe naklejki. Trochę mi sie
już znudziły, trochę naddarły... Chciałabym je jakoś bezboleśnie dla mnie i dla
lodówki usunąc. Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?
Justyna



Podprowadź TŻetowi preparat WD40 (jak ma). Znakomicie usuwa większość
naklejek (mimo że jest do czegoś innego :))

Pozdrawiam
Krzychu

6
Data: 25 wrzesień 2008, 09:41
Temat:

Re: naklejki na lodówce

Autor: forest


Użytkownik "Justyna" napisał w wiadomości
news:16be.000005c9.48da9ec3@newsgate.onet.pl...


Witam!
Młoda jakiś czas temu nakleiła mi na lodówce papierowe naklejki. Trochę mi


sie


już znudziły, trochę naddarły... Chciałabym je jakoś bezboleśnie dla mnie


i dla


lodówki usunąc. Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?
Justyna

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


gdy odklei sie naklejka i zostaje klej do bardzo dobrze sie go usuwa
spirytusem salicylowym



7
Data: 25 wrzesień 2008, 10:48
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Marchewka

Użytkownik "Justyna" napisał w wiadomości
news:16be.000005c9.48da9ec3@newsgate.onet.pl...


Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?



Tak. Chusteczki wilgotne do pupci dziecka. U nas akutrat Pampers kroluja. I
tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z pancernym klejem
naklejki z szyby auta. A wczesniej uzyl innych trikow i nie pomagalo. Nasza
znajoma nawet farby olejne usuwala ze stolu. Te chusteczki podobno delikatne
sa...
Iwona


8
Data: 25 wrzesień 2008, 10:54
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: JoannElle

Marchewka pisze:


Użytkownik "Justyna" napisał w wiadomości
news:16be.000005c9.48da9ec3@newsgate.onet.pl...


Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?



Tak. Chusteczki wilgotne do pupci dziecka. U nas akutrat Pampers
kroluja. I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z
pancernym klejem naklejki z szyby auta.



Przepraszam, jaaakie _obowiązkowe_ naklejki???

Pozdrawiam, JoannElle

--
http://joannelle.digart.pl
GG:2137641

9
Data: 25 wrzesień 2008, 10:56
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: MOLNARka <

Użytkownik "JoannElle" napisał


Przepraszam, jaaakie _obowiązkowe_ naklejki???



Jesteś kierowcą?

... że tak pro forma zapytam ;-/

Pozdrawiam
MOLNARka


10
Data: 25 wrzesień 2008, 11:16
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Qrczak

JoannElle napisał(a):


Marchewka pisze:
> Tak. Chusteczki wilgotne do pupci dziecka. U nas akutrat Pampers
> kroluja. I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z
> pancernym klejem naklejki z szyby auta.

Przepraszam, jaaakie _obowiązkowe_ naklejki???



A takie nieistotne duperele, jak np. z numerem rejestracyjnym auta...

Qra, też się męczyłam, żeby odkleić cholerstwo

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

11
Data: 25 wrzesień 2008, 11:43
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Marchewka

Użytkownik "Qrczak " napisał w wiadomości
news:gbfktk$b5f$1@inews.gazeta.pl...


Qra, też się męczyłam, żeby odkleić cholerstwo



Wygrywa w rankingu najwiekszego dziadostwa, jakie mozna miec do odklejenia.
Iwona


12
Data: 25 wrzesień 2008, 12:07
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Marchewka" napisał w
wiadomości news:gbfivf$m4n$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Justyna" napisał w wiadomości
news:16be.000005c9.48da9ec3@newsgate.onet.pl...


Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?



Tak. Chusteczki wilgotne do pupci dziecka. U nas akutrat Pampers kroluja.
I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z pancernym klejem
naklejki z szyby auta. A wczesniej uzyl innych trikow i nie pomagalo.



O kurcze. Ja też próbowałam różnymi specyfikami i lipa. Chusteczki nasączone
mi do głowy nie wpadły.
A to koniecznie Pampersa muszą być? Czy innymi też zejdzie?

Sylwia


13
Data: 25 wrzesień 2008, 12:18
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Stalker

Szpilka pisze:


I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z


pancernym klejem naklejki z szyby auta.




O kurcze. Ja też próbowałam różnymi specyfikami i lipa.



Co wy z tymi samochodami wyprawiacie? Numery też przebijacie? :-D

Stalker, ciekawe czy dałoby się numer silnika zetrzeć tą chusteczką?

--
www.pomocdlarenaty.pl

14
Data: 25 wrzesień 2008, 12:23
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Marchewka

Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbfj2b$qvg$1@node1.news.atman.pl...


A to koniecznie Pampersa muszą być? Czy innymi też zejdzie?



Pewnie niekoniecznie. Ale akurat z Pampersem mamy do czynienia. Jakosciowo
jest bardzo OK, poza seria "Clean & Play", bo niefajna IMO. Mielismy krotki
z nia romans, bo jest wyraznie tansza, ale jakosc slaba.
Iwona


15
Data: 25 wrzesień 2008, 12:26
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Marchewka

Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfp11$e0l$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Co wy z tymi samochodami wyprawiacie? Numery też przebijacie? :-D



Chodzilo o naklejki autostradowe chyba. Ale te z rejestracja tez sa niezle.


Stalker, ciekawe czy dałoby się numer silnika zetrzeć tą chusteczką?



Mozesz zawsze sprobowac. ;-P
Iwona


16
Data: 25 wrzesień 2008, 12:26
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfp11$e0l$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Szpilka pisze:
>> I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z


pancernym klejem naklejki z szyby auta.




O kurcze. Ja też próbowałam różnymi specyfikami i lipa.



Co wy z tymi samochodami wyprawiacie? Numery też przebijacie? :-D


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne także.
Więc naklejkę ze starym numerem trza usunąć. Próbowałes to kiedyś zrobić?
;-)

Sylwia


17
Data: 25 wrzesień 2008, 12:28
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Marchewka" napisał w
wiadomości news:gbfoj4$a2n$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbfj2b$qvg$1@node1.news.atman.pl...


A to koniecznie Pampersa muszą być? Czy innymi też zejdzie?



Pewnie niekoniecznie. Ale akurat z Pampersem mamy do czynienia. Jakosciowo
jest bardzo OK, poza seria "Clean & Play", bo niefajna IMO. Mielismy
krotki z nia romans, bo jest wyraznie tansza, ale jakosc slaba.



Własnie mam teraz paczkę tych "Clean & Play" Może i ładnie pachną, ale
wyciąganie ich z pudełka to jakaś masakra. Nie łącza się ze sobą i po każdą
osobno trzeba grzebać.
A ja jakoś polubiłam chusteczki bambino. Fakt że używam już chusteczek
dyżurnie, bo Maciek bez pieluchy lata.

Sylwia


18
Data: 25 wrzesień 2008, 12:43
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Stalker

Szpilka pisze:


Co wy z tymi samochodami wyprawiacie? Numery też przebijacie? :-D


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne
także. Więc naklejkę ze starym numerem trza usunąć.



Tu kwestia kluczową jest: jak ten samochód zmienił właściciela? :-)


Próbowałes to kiedyś zrobić? ;-)



Zmienić samochodowi właściciela? :-)

Stalker, za zgodą czy wbrew?

--
www.pomocdlarenaty.pl

19
Data: 25 wrzesień 2008, 13:17
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: JoannElle

MOLNARka pisze:


Użytkownik "JoannElle" napisał


Przepraszam, jaaakie _obowiązkowe_ naklejki???



Jesteś kierowcą?

... że tak pro forma zapytam ;-/



Tak, ale swojego samochodu w życiu nie miałam, a kurs był dawno temu,
więc zdarzają mi się blond pytania.

Pozdrawiam, JoannElle

--
http://joannelle.digart.pl
GG:2137641

20
Data: 25 wrzesień 2008, 13:20
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: JoannElle

Qrczak pisze:


JoannElle napisał(a):


Marchewka pisze:


Tak. Chusteczki wilgotne do pupci dziecka. U nas akutrat Pampers
kroluja. I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z
pancernym klejem naklejki z szyby auta.


Przepraszam, jaaakie _obowiązkowe_ naklejki???



A takie nieistotne duperele, jak np. z numerem rejestracyjnym auta...



No fakt, jest jakieś takie coś gdzieś na szybie ;)

Pozdrawiam, JoannElle

--
http://joannelle.digart.pl
GG:2137641

21
Data: 25 wrzesień 2008, 13:34
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: KornelO

Szpilka pisze:



Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfp11$e0l$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Szpilka pisze:
>> I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z


pancernym klejem naklejki z szyby auta.




O kurcze. Ja też próbowałam różnymi specyfikami i lipa.



Co wy z tymi samochodami wyprawiacie? Numery też przebijacie? :-D


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne
także. Więc naklejkę ze starym numerem trza usunąć. Próbowałes to kiedyś
zrobić? ;-)

Sylwia


No właśnie, trzeba? Bo my po kilku próbach zrezygnowaliśmy i jeździmy z dwoma. Jak na razie nikt się nie przyczepił.

Kornel (a w samochodzie mamy fotelik i zabawki [żeby było TG])

22
Data: 25 wrzesień 2008, 13:43
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Qrczak

Szpilka napisał(a):



Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfp11$e0l$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Szpilka pisze:
> >> I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z
>>> pancernym klejem naklejki z szyby auta.
>
>> O kurcze. Ja też próbowałam różnymi specyfikami i lipa.
>
> Co wy z tymi samochodami wyprawiacie? Numery też przebijacie? :-D
>
Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne także.



U mnie się zmieniły numery bez zmiany właściciela... hehe

Qra

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

23
Data: 25 wrzesień 2008, 13:57
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Stalker

Qrczak pisze:


Numery też przebijacie? :-D


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne także.



U mnie się zmieniły numery bez zmiany właściciela... hehe



O, to niezły numer :-)

Stalker


--
www.pomocdlarenaty.pl

24
Data: 25 wrzesień 2008, 15:18
Temat:

Re: naklejki na lodówce

Autor: aga


Użytkownik "Marchewka" napisał w
wiadomości news:gbfm87$1uq$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Qrczak " napisał w wiadomości
news:gbfktk$b5f$1@inews.gazeta.pl...


Qra, też się męczyłam, żeby odkleić cholerstwo



Wygrywa w rankingu najwiekszego dziadostwa, jakie mozna miec do
odklejenia.
Iwona



polecam nagrzewanie suszarką - zlazło szybko bez problemu i w całości

owaga



25
Data: 25 wrzesień 2008, 16:43
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfqed$g9m$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Szpilka pisze:


Co wy z tymi samochodami wyprawiacie? Numery też przebijacie? :-D


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne także.
Więc naklejkę ze starym numerem trza usunąć.



Tu kwestia kluczową jest: jak ten samochód zmienił właściciela? :-)



Oficjalnie i z pompą ;-P



Próbowałes to kiedyś zrobić? ;-)



Zmienić samochodowi właściciela? :-)



I nie tylko


Stalker, za zgodą czy wbrew?



A czym lepiej zeszło?

Sylwia ;-)


26
Data: 25 wrzesień 2008, 16:44
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "KornelO" napisał w wiadomości
news:gbft4u$iv7$1@inews.gazeta.pl...


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne także.
Więc naklejkę ze starym numerem trza usunąć. Próbowałes to kiedyś zrobić?
;-)


No właśnie, trzeba? Bo my po kilku próbach zrezygnowaliśmy i jeździmy z
dwoma. Jak na razie nikt się nie przyczepił.



A u nas takie obdrapane. A druga naklejka w schowku :-)



Kornel (a w samochodzie mamy fotelik i zabawki [żeby było TG])



A dziecko? Gdzie jest dziecko?!?!

Sylwia


27
Data: 25 wrzesień 2008, 16:44
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Qrczak " napisał w wiadomości
news:gbftgi$knt$1@inews.gazeta.pl...


Szpilka napisał(a):



Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfp11$e0l$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Szpilka pisze:
> >> I tymi wlasnie TŻ usunal nawet te paskudne obowiazkowe z
>>> pancernym klejem naklejki z szyby auta.
>
>> O kurcze. Ja też próbowałam różnymi specyfikami i lipa.
>
> Co wy z tymi samochodami wyprawiacie? Numery też przebijacie? :-D
>
Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne także.



U mnie się zmieniły numery bez zmiany właściciela... hehe



Takiego wiekowca masz? ;-)

Sylwia


28
Data: 25 wrzesień 2008, 17:41
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Marcin Jus

Szpilka wrote:


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne
także.



U mnie się zmieniły numery bez zmiany właściciela... hehe



Takiego wiekowca masz? ;-)



A wystarczy się przeprowadzić...

Marcin czekający na wolny czas by przerejestrować auto.

29
Data: 25 wrzesień 2008, 20:12
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Anna G.

Szpilka pisze:


Kornel (a w samochodzie mamy fotelik i zabawki [żeby było TG])



A dziecko? Gdzie jest dziecko?!?!


przykleja naklejki na lodówce :)
pozdrawiam
Ania

30
Data: 25 wrzesień 2008, 21:24
Temat:

Re: naklejki na lodówce

Autor: MałaRuda <

Użytkownik "Qrczak " napisał w wiadomości



U mnie się zmieniły numery bez zmiany właściciela... hehe



A u mnie zmienił się właściciel bez zmiany numerów.... he he he

MałaRuda



31
Data: 26 wrzesień 2008, 09:13
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Qrczak

Użytkownik "Marcin Juszkiewicz" napisał w wiadomości
news:gbgbcj$rn6$1@node2.news.atman.pl...


Szpilka wrote:


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne
także.



U mnie się zmieniły numery bez zmiany właściciela... hehe



Takiego wiekowca masz? ;-)



A wystarczy się przeprowadzić...



Ojej, to w takiej sytuacji też zmieniają blachy?

Qra, no to znowu mnie będzie czekać skrobanie... :-(


32
Data: 26 wrzesień 2008, 09:20
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Marcin Juszkiewicz" napisał w wiadomości
news:gbgbcj$rn6$1@node2.news.atman.pl...


Szpilka wrote:


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne
także.



U mnie się zmieniły numery bez zmiany właściciela... hehe



Takiego wiekowca masz? ;-)



A wystarczy się przeprowadzić...



Znaczy zmienić adres zameldowania raczej. Bo sama przeprowadzka jeszcze o
niczym nie świadczy.



Marcin czekający na wolny czas by przerejestrować auto.



Sylwia, przed trzecią przeprowadzką


33
Data: 26 wrzesień 2008, 11:05
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Marchewka

Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfqed$g9m$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Tu kwestia kluczową jest: jak ten samochód zmienił właściciela? :-)



Droga kupna-sprzedazy? :-)
Iwona


34
Data: 26 wrzesień 2008, 11:23
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Marchewka

Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:gbi231$7nu$1@inews.gazeta.pl...


Użytkownik "Marcin Juszkiewicz" napisał w wiadomości
news:gbgbcj$rn6$1@node2.news.atman.pl...


A wystarczy się przeprowadzić...



Ojej, to w takiej sytuacji też zmieniają blachy?



Ta. My tez po przemeldowaniu skrobalismy stare naklejki. Pomylilo mi sie z
naklejkami autostradowymi.


Qra, no to znowu mnie będzie czekać skrobanie... :-(



Pamietaj: chusteczki nawilzane! ;-)
Iwona


35
Data: 26 wrzesień 2008, 11:25
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: KornelO

Szpilka pisze:



Użytkownik "KornelO" napisał w wiadomości
news:gbft4u$iv7$1@inews.gazeta.pl...


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne
także. Więc naklejkę ze starym numerem trza usunąć. Próbowałes to
kiedyś zrobić? ;-)


No właśnie, trzeba? Bo my po kilku próbach zrezygnowaliśmy i jeździmy
z dwoma. Jak na razie nikt się nie przyczepił.



A u nas takie obdrapane. A druga naklejka w schowku :-)



Kornel (a w samochodzie mamy fotelik i zabawki [żeby było TG])



A dziecko? Gdzie jest dziecko?!?!



Dziecko? Te gadżety to mi TŻka wsadziła do samochodu, coby inne baby odganiać (takie zaznaczenie swojego terytorium). ;)

Kornel (Podesłałbym Ją do Was do celi, ale Ona ani laptopa, ani koniaku...)

36
Data: 26 wrzesień 2008, 11:25
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Marchewka

Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbfk9r$r7n$1@node1.news.atman.pl...


Własnie mam teraz paczkę tych "Clean & Play" Może i ładnie pachną, ale
wyciąganie ich z pudełka to jakaś masakra. Nie łącza się ze sobą i po
każdą osobno trzeba grzebać.



Potrafia dokuczyc. TŻ mi sie wkurzyl i zakazal dalszego ich nabywania.


Fakt że używam już chusteczek dyżurnie, bo Maciek bez pieluchy lata.



U nas sa zawsze. Dzieci wycieraja nimi buzie po jedzeniu oraz te druga buzie
po wyproznieniu.
Iwona


37
Data: 26 wrzesień 2008, 11:27
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Marchewka" napisał w
wiadomości news:gbi9hi$4dq$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbfk9r$r7n$1@node1.news.atman.pl...


Własnie mam teraz paczkę tych "Clean & Play" Może i ładnie pachną, ale
wyciąganie ich z pudełka to jakaś masakra. Nie łącza się ze sobą i po
każdą osobno trzeba grzebać.



Potrafia dokuczyc. TŻ mi sie wkurzyl i zakazal dalszego ich nabywania.



No ja też już ich więcej nie kupię.




Fakt że używam już chusteczek dyżurnie, bo Maciek bez pieluchy lata.



U nas sa zawsze. Dzieci wycieraja nimi buzie po jedzeniu oraz te druga
buzie po wyproznieniu.



Po wypróżnieniu to tak, nawet my czasem używamy (apropo, moja siostra już
prawie lekarz, mówi że nie powinno się wycierac pupy papierem tylko własnie
takimi chusteczkami)
Ale do wycierania buzi nie używam. Mam takie wrażenie dziwne że ten zapach
zostaje i się lepi. U nas po jedzeniu następuje od razu mycie buzi, i rąk.

Sylwia


38
Data: 26 wrzesień 2008, 11:44
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: KornelO

Szpilka pisze:



Użytkownik "Marchewka" napisał w
wiadomości news:gbfoj4$a2n$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbfj2b$qvg$1@node1.news.atman.pl...


A to koniecznie Pampersa muszą być? Czy innymi też zejdzie?



Pewnie niekoniecznie. Ale akurat z Pampersem mamy do czynienia.
Jakosciowo jest bardzo OK, poza seria "Clean & Play", bo niefajna IMO.
Mielismy krotki z nia romans, bo jest wyraznie tansza, ale jakosc slaba.



Własnie mam teraz paczkę tych "Clean & Play" Może i ładnie pachną, ale
wyciąganie ich z pudełka to jakaś masakra. Nie łącza się ze sobą i po
każdą osobno trzeba grzebać.



A my używamy jakichś z Rossmana, które mają odwrotnie, ciągną się jak papier toaletowy - bez końca. Czasem trzecia ręka by się przydała, do rozłączania ich. :)
Ale są dobrze nawilżone i to (jak dla mnie) jest plus.

Kornel

39
Data: 26 wrzesień 2008, 12:22
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Qrczak

Użytkownik "Marchewka" napisał w wiadomości
news:gbi8bu$ms$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfqed$g9m$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Tu kwestia kluczową jest: jak ten samochód zmienił właściciela? :-)



Droga kupna-sprzedazy? :-)



To byłoby zbyt proste dla Stalkera ;-)

Qra


40
Data: 26 wrzesień 2008, 12:23
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Qrczak

Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbi52t$eiv$1@node1.news.atman.pl...



(apropo, moja siostra już prawie lekarz, mówi że nie powinno się wycierac pupy
papierem tylko własnie takimi chusteczkami)



A to w takim razie do czego służyć ma papier "do dupy"?

Qra, skoro nie do wycierania tyłka


41
Data: 26 wrzesień 2008, 12:26
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:gbid7e$hb8$1@inews.gazeta.pl...


Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbi52t$eiv$1@node1.news.atman.pl...



(apropo, moja siostra już prawie lekarz, mówi że nie powinno się wycierac
pupy papierem tylko własnie takimi chusteczkami)



A to w takim razie do czego służyć ma papier "do dupy"?

Qra, skoro nie do wycierania tyłka




No służy do wycierania tyłka. Ale lepiej (zdrowiej) dla tyłka jak się go
wyciera takimi chusteczkami właśnie.

Sylwia


42
Data: 26 wrzesień 2008, 12:28
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Stalker

Szpilka pisze:


A to w takim razie do czego służyć ma papier "do dupy"?

Qra, skoro nie do wycierania tyłka




No służy do wycierania tyłka.



No można nim też próbować zetrzeć numer nadwozia np.
Bo tym pachnącym, różowiutkim to możesz go co najwyżej okleić,
tego numera...

Stalker

--
www.pomocdlarenaty.pl

43
Data: 26 wrzesień 2008, 12:32
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbidvu$q0u$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Szpilka pisze:


A to w takim razie do czego służyć ma papier "do dupy"?

Qra, skoro nie do wycierania tyłka




No służy do wycierania tyłka.



No można nim też próbować zetrzeć numer nadwozia np.



Zwykłym papieram? Takim suchym?



Bo tym pachnącym, różowiutkim to możesz go co najwyżej okleić,
tego numera...



Czy Ty nie masz przypadkiem jakiejś dziupli, czycu?

Sylwia ;-)


44
Data: 26 wrzesień 2008, 12:33
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "KornelO" napisał w wiadomości
news:gbi9pp$56i$1@inews.gazeta.pl...


Szpilka pisze:



Użytkownik "KornelO" napisał w wiadomości
news:gbft4u$iv7$1@inews.gazeta.pl...


Ej, no jak samochód zmienia właściciela, to i numery rejestracyjne
także. Więc naklejkę ze starym numerem trza usunąć. Próbowałes to
kiedyś zrobić? ;-)


No właśnie, trzeba? Bo my po kilku próbach zrezygnowaliśmy i jeździmy z
dwoma. Jak na razie nikt się nie przyczepił.



A u nas takie obdrapane. A druga naklejka w schowku :-)



Kornel (a w samochodzie mamy fotelik i zabawki [żeby było TG])



A dziecko? Gdzie jest dziecko?!?!



Dziecko? Te gadżety to mi TŻka wsadziła do samochodu, coby inne baby
odganiać (takie zaznaczenie swojego terytorium). ;)



Dobrze że nie znaczy swoim zapachem wnętrza auta ;-)



Kornel (Podesłałbym Ją do Was do celi, ale Ona ani laptopa, ani
koniaku...)



To może chociaż w szachy gra?

Sylwia


45
Data: 26 wrzesień 2008, 12:36
Temat:

OT Re: naklejki na lodówce?

Autor: gdaMa

Złota polska jesień. czas urzekania... a *Qrczak* takie rzeczy z zimna
zębami wydzwania:


Użytkownik "Marchewka" napisał w
wiadomości news:gbi8bu$ms$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
news:gbfqed$g9m$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Tu kwestia kluczową jest: jak ten samochód zmienił właściciela? :-)



Droga kupna-sprzedazy? :-)



To byłoby zbyt proste dla Stalkera ;-)



Pewnie :) Najlepiej sobie umilić życie kupując samochód za granicą i
wykombinować, że prościej będzie kupić auto na obywatela tamtego kraju,
potem zostać upoważnionym do prowadzenia pojazdu po krajach UE żeby sobie
nim spokojne jeździć a następnie spisać umowę darowizny i przerejestować na
siebie...

--
Pozdrawiam,
Magda *gdaMa*
i tak sie bujam już 3 tydzień z papierzyskami...


46
Data: 26 wrzesień 2008, 12:41
Temat:

Re: OT Re: naklejki na lodówce?

Autor: Stalker

gdaMa pisze:


Pewnie :) Najlepiej sobie umilić życie kupując samochód za granicą i
wykombinować, że prościej będzie kupić auto na obywatela tamtego kraju,
potem zostać upoważnionym do prowadzenia pojazdu po krajach UE żeby sobie
nim spokojne jeździć a następnie spisać umowę darowizny i przerejestować na
siebie...



Czego to się człowiek na grupach nie dowie :-)

Stalker

--
www.pomocdlarenaty.pl

47
Data: 26 wrzesień 2008, 12:49
Temat:

Re: OT Re: naklejki na lodówce?

Autor: gdaMa

Złota polska jesień. czas urzekania... a *Stalker* takie rzeczy z zimna
zębami wydzwania:


gdaMa pisze:


Pewnie :) Najlepiej sobie umilić życie kupując samochód za granicą i
wykombinować, [...]


Czego to się człowiek na grupach nie dowie :-)



Miałam do wyboru - albo poczekać z kupnem samochodu na koniec urlopu (i
załatwić tablice eksportowe), albo pokombinowac i spokojnie jeździć jeszcze
przez 3 tygodnie tam i potem nie mieć tuż po urlopie noża na gardle, bo 5
dni tu a 14 dni tam (czy jakos tak...)

--
Pozdrawiam,
Magda *gdaMa*
Mysz 27.02.2000 oraz inszy Szkodnik 22.04.2005
http://picasaweb.google.pl/MMMMKi/BACHORKI2008


48
Data: 26 wrzesień 2008, 13:12
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Anna G.

Szpilka pisze:


No można nim też próbować zetrzeć numer nadwozia np.



Zwykłym papieram? Takim suchym?


Tym takim szarym z makulatury.





Bo tym pachnącym, różowiutkim to możesz go co najwyżej okleić,
tego numera...



Czy Ty nie masz przypadkiem jakiejś dziupli, czycu?


Z papierem?
pozdrawiam
Ania

49
Data: 26 wrzesień 2008, 13:41
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Qrczak

Użytkownik "Anna G." napisał w wiadomości
news:gbig3f$o36$1@news.onet.pl...


Szpilka pisze:


No można nim też próbować zetrzeć numer nadwozia np.
Bo tym pachnącym, różowiutkim to możesz go co najwyżej okleić,
tego numera...



Czy Ty nie masz przypadkiem jakiejś dziupli, czycu?


Z papierem?



Albo dużo chusteczek mocno nawilżonych do zepchnięcia.

Qra


50
Data: 26 wrzesień 2008, 14:04
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Anna G." napisał w wiadomości
news:gbig3f$o36$1@news.onet.pl...


Szpilka pisze:


No można nim też próbować zetrzeć numer nadwozia np.



Zwykłym papieram? Takim suchym?


Tym takim szarym z makulatury.



Ale o papierze do tyłka mówimy nadal? ;-)





Bo tym pachnącym, różowiutkim to możesz go co najwyżej okleić,
tego numera...



Czy Ty nie masz przypadkiem jakiejś dziupli, czycu?


Z papierem?



Lewym ;-P

Sylwia


51
Data: 26 wrzesień 2008, 14:05
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Anna G.

KornelO pisze:


Dziecko? Te gadżety to mi TŻka wsadziła do samochodu, coby inne baby
odganiać (takie zaznaczenie swojego terytorium). ;)


Jak zobaczą fajne gadżety to te dzieciate przyjdą.


Kornel (Podesłałbym Ją do Was do celi, ale Ona ani laptopa, ani koniaku...)



To może przynajmniej chusteczki jej kup.
pozdrawiam
Ania

52
Data: 26 wrzesień 2008, 14:08
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Anna G.

Szpilka pisze:


No można nim też próbować zetrzeć numer nadwozia np.



Zwykłym papieram? Takim suchym?


Tym takim szarym z makulatury.



Ale o papierze do tyłka mówimy nadal? ;-)


takim toaletowy z pogranicza ściernego. kiedyś taki miałam w pracy, ale
już tam nie pracuję :)


Bo tym pachnącym, różowiutkim to możesz go co najwyżej okleić,
tego numera...



Czy Ty nie masz przypadkiem jakiejś dziupli, czycu?


Z papierem?



Lewym ;-P



Do lewego pół...pośladka znaczy

pozdrawiam
Ania


53
Data: 26 wrzesień 2008, 14:13
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Anna G." napisał w wiadomości
news:gbijbq$2ae$2@news.onet.pl...


Szpilka pisze:


No można nim też próbować zetrzeć numer nadwozia np.



Zwykłym papieram? Takim suchym?


Tym takim szarym z makulatury.



Ale o papierze do tyłka mówimy nadal? ;-)




takim toaletowy z pogranicza ściernego. kiedyś taki miałam w pracy, ale
już tam nie pracuję :)



E, taki to za komuny był. Teraz to do wyboru do koloru. Zmyliłas mnie ;-)


Bo tym pachnącym, różowiutkim to możesz go co najwyżej okleić,
tego numera...



Czy Ty nie masz przypadkiem jakiejś dziupli, czycu?


Z papierem?



Lewym ;-P



Do lewego pół...pośladka znaczy



Prawy do lewego. A czy to o pośladkach było to nie pamiętam ;-)

Sylwia, z głupawką


54
Data: 26 wrzesień 2008, 14:22
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Anna G.

Szpilka pisze:


E, taki to za komuny był. Teraz to do wyboru do koloru. Zmyliłas mnie ;-)


niedawno widziałam, znaczy jeszcze są zapasy


Bo tym pachnącym, różowiutkim to możesz go co najwyżej okleić,
tego numera...



Czy Ty nie masz przypadkiem jakiejś dziupli, czycu?


Z papierem?



Lewym ;-P



Do lewego pół...pośladka znaczy



Prawy do lewego. A czy to o pośladkach było to nie pamiętam ;-)


Jeszcze może być papier prawo(mocny).
pozdrawiam (ciągle w klimatach piątkowo - toaletowych)
Ania

55
Data: 26 wrzesień 2008, 14:39
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: KornelO

Anna G. pisze:


KornelO pisze:


Dziecko? Te gadżety to mi TŻka wsadziła do samochodu, coby inne baby
odganiać (takie zaznaczenie swojego terytorium). ;)


Jak zobaczą fajne gadżety to te dzieciate przyjdą.



O! Czemu nie. :) (Żona myśli, że u kochanki, kochanka, że u żony, a on na psd ;) )




Kornel (Podesłałbym Ją do Was do celi, ale Ona ani laptopa, ani
koniaku...)



To może przynajmniej chusteczki jej kup.



Ranyjulek! To ile wy tego koniaku bierzecie ze sobą? 8| ;)


pozdrawiam
Ania



Kornel

56
Data: 26 wrzesień 2008, 16:00
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Nixe

X-No-Archive: Yes

"Szpilka" napisał w wiadomości


Zwykłym papieram? Takim suchym?



Może być użyty. Wtedy już nie suchy ;-)

Pozdrawiam
Nixe


57
Data: 26 wrzesień 2008, 17:27
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Anna G.

KornelO pisze:


(Żona myśli, że u kochanki, kochanka, że u żony, a on
na psd ;) )


... pełny luz ...mmmmm...
tylko nie za dużo koniaczku, bo się zorientują


Ranyjulek! To ile wy tego koniaku bierzecie ze sobą? 8| ;)


pełny laptop i jeszcze trochę w pudełku po szachach ;)

pozdrawiam piątkowo-łikendowo
Ania

58
Data: 26 wrzesień 2008, 19:42
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości
news:gbipu5$p8i$1@news.onet.pl...


X-No-Archive: Yes

"Szpilka" napisał w wiadomości


Zwykłym papieram? Takim suchym?



Może być użyty. Wtedy już nie suchy ;-)



I ten użyty zetrze lepiej numer z nadwozia?
Hmm, prędzej zamaskuje ;-P

Sylwia


59
Data: 26 wrzesień 2008, 20:57
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: JoannElle

aga pisze:


Użytkownik "Marchewka" napisał w
wiadomości news:gbfm87$1uq$1@news.onet.pl...


Użytkownik "Qrczak " napisał w wiadomości
news:gbfktk$b5f$1@inews.gazeta.pl...


Qra, też się męczyłam, żeby odkleić cholerstwo


Wygrywa w rankingu najwiekszego dziadostwa, jakie mozna miec do
odklejenia.
Iwona



polecam nagrzewanie suszarką - zlazło szybko bez problemu i w całości



A jak samochód się nie mieści w łazience???

Pozdrawiam, JoannElle

--
http://joannelle.digart.pl
GG:2137641

60
Data: 27 wrzesień 2008, 22:32
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Jacek

Justyna pisze:


Witam!
Młoda jakiś czas temu nakleiła mi na lodówce papierowe naklejki. Trochę mi sie
już znudziły, trochę naddarły... Chciałabym je jakoś bezboleśnie dla mnie i dla
lodówki usunąc. Ma ktoś jakiś dobry, sprawdzony sposób?
Justyna


Suszarka do włosów grzejesz żeby było mocno cieple i bez śladu
odklejasz, zostanie pewnie tylko rameczka z kurzu przyklejonego wokół
naklejki to zmywasz wódką czy innym spirytusem salicylowym.

61
Data: 29 wrzesień 2008, 22:09
Temat:

Re: naklejki na lodówce

Autor: aga


Użytkownik "JoannElle" napisał w wiadomości
news:gbjba5$6vh$1@inews.gazeta.pl...



polecam nagrzewanie suszarką - zlazło szybko bez problemu i w całości



A jak samochód się nie mieści w łazience???

Pozdrawiam, JoannElle

--
http://joannelle.digart.pl
GG:2137641



???
toz wystarczy gniazdko w garazu...
aga, nie blondynka



62
Data: 29 wrzesień 2008, 22:50
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "aga" napisał w wiadomości
news:gbrcja$l9g$1@news.onet.pl...



Użytkownik "JoannElle" napisał w wiadomości
news:gbjba5$6vh$1@inews.gazeta.pl...



polecam nagrzewanie suszarką - zlazło szybko bez problemu i w całości



A jak samochód się nie mieści w łazience???

Pozdrawiam, JoannElle




???
toz wystarczy gniazdko w garazu...



A jak ktoś nie ma garażu?



aga, nie blondynka



Sylwia, a ja tak ;-P


63
Data: 30 wrzesień 2008, 07:19
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Stalker

aga pisze:


polecam nagrzewanie suszarką - zlazło szybko bez problemu i w całości


A jak samochód się nie mieści w łazience???




???
toz wystarczy gniazdko w garazu...
aga, nie blondynka



Kurde, czemu dopiero teraz taka rada?
Wiecie jak trudno zapchać rodzinnego vana na trzecie piętro? ...

Stalker, przez drzwi musiał go bokiem przepychać...


--
www.pomocdlarenaty.pl

64
Data: 30 wrzesień 2008, 09:15
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Qrczak

Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbra60$742$1@node1.news.atman.pl...



Użytkownik "aga" napisał w wiadomości
news:gbrcja$l9g$1@news.onet.pl...


toz wystarczy gniazdko w garazu...



A jak ktoś nie ma garażu?



Niech się włamie do sąsiada ;-)

Qra
--
Jest na wielu grupach towarzystwo wzajemnej adoracji - często są to "ojce i
matki założyciele" lub najbardziej tupeciarscy gamonie - nie mając nic
ciekawego do dodania próbują niszczyć innych na zasadzie sfory kundli
napadającej zająca...


65
Data: 30 wrzesień 2008, 10:30
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:gbsjn4$3kv$1@inews.gazeta.pl...


Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbra60$742$1@node1.news.atman.pl...



Użytkownik "aga" napisał w
wiadomości news:gbrcja$l9g$1@news.onet.pl...


toz wystarczy gniazdko w garazu...



A jak ktoś nie ma garażu?



Niech się włamie do sąsiada ;-)



W blokowiskach to i sąsiedzi garażu nie mają ;-P

Sylwia, z garażem ;-P


66
Data: 30 wrzesień 2008, 11:51
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Qrczak

Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbsj5i$i3b$1@node1.news.atman.pl...



Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:gbsjn4$3kv$1@inews.gazeta.pl...


Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbra60$742$1@node1.news.atman.pl...



Użytkownik "aga" napisał w wiadomości
news:gbrcja$l9g$1@news.onet.pl...


toz wystarczy gniazdko w garazu...



A jak ktoś nie ma garażu?



Niech się włamie do sąsiada ;-)



W blokowiskach to i sąsiedzi garażu nie mają ;-P

Sylwia, z garażem ;-P



Oki, poprawka: niech się włamie do Szpilki ;-P

Qra
--
Jest na wielu grupach towarzystwo wzajemnej adoracji - często są to "ojce i
matki założyciele" lub najbardziej tupeciarscy gamonie - nie mając nic
ciekawego do dodania próbują niszczyć innych na zasadzie sfory kundli
napadającej zająca...


67
Data: 30 wrzesień 2008, 11:54
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości
news:gbssrg$eo6$1@inews.gazeta.pl...


Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości
news:gbsj5i$i3b$1@node1.news.atman.pl...




toz wystarczy gniazdko w garazu...



A jak ktoś nie ma garażu?



Niech się włamie do sąsiada ;-)



W blokowiskach to i sąsiedzi garażu nie mają ;-P

Sylwia, z garażem ;-P



Oki, poprawka: niech się włamie do Szpilki ;-P



Toż to łatwiej i szybciej przedłużacz z balkonu sobie zrzucić. I interwencja
będzie zbyteczna ;-)

Sylwia


68
Data: 30 wrzesień 2008, 15:35
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Nixe

X-No-Archive: Yes

"Szpilka" napisał


Toż to łatwiej i szybciej przedłużacz z balkonu sobie zrzucić.



Z 10. piętra też? ;-)
Chociaż w sumie zrzucić zawsze można, na pewno doleci ;-)

Pozdrawiam
Nixe


69
Data: 30 wrzesień 2008, 22:42
Temat:

Re: naklejki na lodówce?

Autor: Szpilka


Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości
news:gbt9ua$9jq$1@news.onet.pl...


X-No-Archive: Yes

"Szpilka" napisał


Toż to łatwiej i szybciej przedłużacz z balkonu sobie zrzucić.



Z 10. piętra też? ;-)



O, przedłużacze teraz dłuuugie robią. A jak za krótki to można przedłużacz
do przedłużacza... aż do uzyskania odpowiedniej długości kabla ;-)



Chociaż w sumie zrzucić zawsze można, na pewno doleci ;-)



Tylko trzeba uważać by w auto nie trafić ;-P

Sylwia



Tematy powiązane z naklejki na lodówce:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24