otopr.pl Grupy dyskusyjne Nerki u 15-letniego psa...

Nerki u 15-letniego psa...

1
Data: 9 grudzień 2003, 23:04
Temat:

Nerki u 15-letniego psa...

Autor: Tomek

Chory to 15 letni, nieduzy pies (10 kg) rasy kundel. Nigdy nie chorowal.

Pies caly czas ma dobry apetyt, dobry stolec (chyba), "zimny nos".

Objawy: picie ogromnych ilosci wody. Ogon, zawiniety zazwyczaj w koleczko
jest non-stop opuszczony, pies stapa rozstawiajac szerzej tylne nogi.
Podczas chodu czasami "podskakuje". Stojac trzesie sie. Od kilku tygodni
dziwnie kaszle - dosc gleboko z dziwnym zakonczeniem jakby sie dlawil.
Zlekcewazylem to bo zdarzalo sie raz dziennie albo nawet rzadziej a pies
caly czas ma apetyt, zimny nos itd...

W poniedzialek mial badana krew. Diagnoza: "niewydolnosc nerek pierwszego
stopnia". Szczerze mowiac nic o stopniach tej choroby nie wiem i czy
pierwszego to gorzej czy mniej zle niz na przyklad drugiego? Wynikow badan
nie dostalem (jeszcze jutro sprobuje je wydebic z miejsca gdzie byly
robione) - udalo mi sie tylko dowiedziec, ze kreatynina bardzo wysoko a
mocznik nie bardzo. Dzisiaj i przez piec kolejnych dni bedzie mial
wykonywane "plukanie" w postaci kroplowki z jakimis preparatami (nie wiem
jakimi). Potem ponowne badanie krwi. Dieta to Eucanuba, po 100 gram dziennie
(strasznie malo - pies jest glodny jak wilk bo by sie chetnie na zime
otluscil a tu skucha).

Lekarz zapytany o przyczyne dysfunkcji nerek odpowiedzial, ze moze starosc,
a moze sie strul. Moze i tak, moze 15 letni pies z choroba nerek jest juz
skazany (z tego co wyczytalem na necie tak niestety jest i zwierzakowi zycie
sie juz tylko przedluza) i nie ma sensu interesowac sie przyczynami. Ale tak
sobie mysle, ze na takiej diecie i ewentualnie "plukaniu" jeszcze psina
troche pociagnie o ile cos mu tych nerek nie zarznie do konca. Ale co? Jak
to zbadac...skoro tego weta to nie interesuje?

Przypomnialem sobie, ze kilka tygodni wczesniej podczas spaceru pies zwinal
sie w klebek i zaczal bardzo ciezko i gleboko oddychac. Trwalo to
kilkanascie sekund a jak wstal to lekko "pijany". O fakcie tym
poinformowalem w poniedzialek lekarza ale przeszlo bez echa. Uklada mi sie
to w taki lancuszek - zlekcewazylem przeziebienie ktore zaatakowalo serce i
nerki a moze, zaatakowane serce nie ma sily pompowac krwi do nerek. Niestety
teraz stoje w miejscu bo pojscie do kolejnej lecznicy moze skonczyc sie tak
samo a dla Tobiego kazda wizyta u lekarza to duzy stres. Potrzebuje jakiegos
namiaru. Rzecz dzieje sie w Warszawie.

Z powazaniem
Tomasz Leszczynski

P.S. Od poniedzialku chodze jak nieprzytomny, nie spie, nie jem a napisanie
tego listu jakos mnie uspokoilo. Dzieki :)



2
Data: 9 grudzień 2003, 23:13
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: La Luna

Pamiętnego dnia Tue, 9 Dec 2003 23:04:21 +0100, "Tomek"
wystukał/a złowieszcze słowa:



P.S. Od poniedzialku chodze jak nieprzytomny, nie spie, nie jem a napisanie
tego listu jakos mnie uspokoilo. Dzieki :)



Dobrze ze chociaz wiesz co jest przyczyna...

Co prawda to nie jest o psach ale o kotach - jednak postepowanie i
leczenie podobne - a wiec zapraszam na moja stronke:
http://www.zwierzeta.cisza.pl/niewydolnosc_nerek-01.html

Przez najblizsze pol godziny moze nie dzialac - bo wlasnie przerzucam
calosc na serwer - po przerobkach.

Pozdrawiam
Agnieszka Mockałło
http://www.zwierzeta.cisza.pl/
Odpisujac na priv, usun "wytnij_to" z adresu


3
Data: 9 grudzień 2003, 23:22
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: Nekase

Wspólczuję Tobie i pieseczkowi.
Tak myślę, że może przeziębił nerki.
Pije tak dużo, bo sobie sam przeczyszcza nerki (jak u człowieka).
Musisz go raczej trzymać w cieple.
A może byś zapytał w aptece o jakieś delikatne zioła na choroby nerek .
Może Tobi trochę wypije rozcieńczone wodą.
Radzę Ci, przejdź jeszcze do innego weta i opowiedz mu dokładnie o objawach
i poproś, aby przyszedł do Ciebie żeby nie stresować psiunka.
Mam nadzieję, że wyjdzie z tego, czego maluszkowi życzę.
Pozdrawiam.
Użytkownik "Tomek" napisał w wiadomości
news:br5gv7$1k6$1@atlantis.news.tpi.pl...


Chory to 15 letni, nieduzy pies (10 kg) rasy kundel. Nigdy nie chorowal.

Pies caly czas ma dobry apetyt, dobry stolec (chyba), "zimny nos".

Objawy: picie ogromnych ilosci wody. Ogon, zawiniety zazwyczaj w koleczko
jest non-stop opuszczony, pies stapa rozstawiajac szerzej tylne nogi.
Podczas chodu czasami "podskakuje". Stojac trzesie sie. Od kilku tygodni
dziwnie kaszle - dosc gleboko z dziwnym zakonczeniem jakby sie dlawil.
Zlekcewazylem to bo zdarzalo sie raz dziennie albo nawet rzadziej a pies
caly czas ma apetyt, zimny nos itd...

W poniedzialek mial badana krew. Diagnoza: "niewydolnosc nerek pierwszego
stopnia". Szczerze mowiac nic o stopniach tej choroby nie wiem i czy
pierwszego to gorzej czy mniej zle niz na przyklad drugiego? Wynikow badan
nie dostalem (jeszcze jutro sprobuje je wydebic z miejsca gdzie byly
robione) - udalo mi sie tylko dowiedziec, ze kreatynina bardzo wysoko a
mocznik nie bardzo. Dzisiaj i przez piec kolejnych dni bedzie mial
wykonywane "plukanie" w postaci kroplowki z jakimis preparatami (nie wiem
jakimi). Potem ponowne badanie krwi. Dieta to Eucanuba, po 100 gram


dziennie


(strasznie malo - pies jest glodny jak wilk bo by sie chetnie na zime
otluscil a tu skucha).

Lekarz zapytany o przyczyne dysfunkcji nerek odpowiedzial, ze moze


starosc,


a moze sie strul. Moze i tak, moze 15 letni pies z choroba nerek jest juz
skazany (z tego co wyczytalem na necie tak niestety jest i zwierzakowi


zycie


sie juz tylko przedluza) i nie ma sensu interesowac sie przyczynami. Ale


tak


sobie mysle, ze na takiej diecie i ewentualnie "plukaniu" jeszcze psina
troche pociagnie o ile cos mu tych nerek nie zarznie do konca. Ale co? Jak
to zbadac...skoro tego weta to nie interesuje?

Przypomnialem sobie, ze kilka tygodni wczesniej podczas spaceru pies


zwinal


sie w klebek i zaczal bardzo ciezko i gleboko oddychac. Trwalo to
kilkanascie sekund a jak wstal to lekko "pijany". O fakcie tym
poinformowalem w poniedzialek lekarza ale przeszlo bez echa. Uklada mi sie
to w taki lancuszek - zlekcewazylem przeziebienie ktore zaatakowalo serce


i


nerki a moze, zaatakowane serce nie ma sily pompowac krwi do nerek.


Niestety


teraz stoje w miejscu bo pojscie do kolejnej lecznicy moze skonczyc sie


tak


samo a dla Tobiego kazda wizyta u lekarza to duzy stres. Potrzebuje


jakiegos


namiaru. Rzecz dzieje sie w Warszawie.

Z powazaniem
Tomasz Leszczynski

P.S. Od poniedzialku chodze jak nieprzytomny, nie spie, nie jem a


napisanie


tego listu jakos mnie uspokoilo. Dzieki :)






4
Data: 9 grudzień 2003, 23:28
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: Magdalena


Użytkownik "Tomek" napisał w wiadomości


Jak
to zbadac...skoro tego weta to nie interesuje?


Moze wyciagnij od tego weta wyniki badan i idz do innego?
Tak jak i ludzie, psy tez maja prawo do "drugiej opinii".
Moze grupowicze podadza namiary do sprawdzonych, pewnych wetow?

Duzo zdrowia dla Tobiego.

Pozdrawiam
Magdalena




5
Data: 9 grudzień 2003, 23:48
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: gangrena <

Dnia 2003-12-09 23:04,Użytkownik Tomek napisał:


Chory to 15 letni, nieduzy pies (10 kg) rasy kundel. Nigdy nie chorowal.


[ciach]


Niestety
teraz stoje w miejscu bo pojscie do kolejnej lecznicy moze skonczyc sie tak
samo a dla Tobiego kazda wizyta u lekarza to duzy stres. Potrzebuje jakiegos
namiaru. Rzecz dzieje sie w Warszawie.


ja polecam wybrać się z psem do kliniki małych zwierząt przy SGGW....
wszystko tam mają na miejscu i na bank nikt cię w niepewności nie
zostawi....
napewno tez nie będą psa zbędnie stresować....

telefony oraz godziny otwarcia znajdziesz tutaj -->
http://www.sggw.waw.pl/jednostki/wydzialy/wet/knk/kliniki/kmz.html

pozdrawiam i życze powodzenia
gang.


6
Data: 10 grudzień 2003, 09:12
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: woy

Użytkownik "Tomek" napisał w wiadomości
news:br5gv7$1k6$1@atlantis.news.tpi.pl...


W poniedzialek mial badana krew. Diagnoza: "niewydolnosc nerek


pierwszego


stopnia". Szczerze mowiac nic o stopniach tej choroby nie wiem i czy
pierwszego to gorzej czy mniej zle niz na przyklad drugiego? Wynikow


badan


nie dostalem (jeszcze jutro sprobuje je wydebic z miejsca gdzie byly
robione) - udalo mi sie tylko dowiedziec, ze kreatynina bardzo


wysoko a


mocznik nie bardzo. Dzisiaj i przez piec kolejnych dni bedzie mial
wykonywane "plukanie" w postaci kroplowki z jakimis preparatami (nie


wiem


jakimi). Potem ponowne badanie krwi. Dieta to Eucanuba, po 100 gram


dziennie





Jeśli naprawdę chcesz pomóc psu, to weź wyniki i w Wawie idź jak
najszybciej do pani doktor Brzezny. Niestety nie mam pod ręką adresu,
ale na pewno znajdziesz w książce telefonicznej. Ja mam ON-a, u
którego weterynarze w klinikach akademickich we Wroclawiu i przy SGGW
stwierdzili niewydolność nerek i też mówili tylko o przedłużaniu
życia. We Wrocławiu jeden mądrala sugerował nawet, żeby "nie dawać juz
zarabiać weterynarzom" (cytat). To było ponad dwa lata temu. Po
kuracji zastosowanej przez p. Brzezny i dobrej diecie (najpierw
Eukanuba Renal Support Phase I, potem Waltham Renal - to drugie
lepsze, pies wcina jak głupi :)) wszystkie wskaźniki (kreatynina i
mocznik) wróciły do normy i od dobrego roku tak się utrzymują. Pies
dzisiaj nie bierze już żadnych leków na nerki, tylko na wieczorny
posiłek dostaje karmę 'nerkową'. Poza tym je normalne jedzenie ze
zmniejszoną ilością białka. Stał się cud i wyleczono mi psicę z
nieuleczalnej choroby. Dlatego każdemu będę radził kontakt z tą mądrą
(i piękną :)) kobietą.

--
woy

| 'Jeżeli chcesz fabuły, to przed zamordowaniem
| jakiejś postaci zawsze możesz z nią porozmawiać'
| [Feanor, prgkr]


7
Data: 10 grudzień 2003, 10:05
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: Iwona L. <

Tomek wrote:


Od kilku tygodni dziwnie kaszle - dosc gleboko z dziwnym zakonczeniem
jakby sie dlawil.




A co z tym kaszlem?


Przy niewydolności nerek się nie kaszle. Czy aby na pewno pies zostal do
konca zdiagnozowany?

pozdr
Iwona



8
Data: 10 grudzień 2003, 12:40
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: Natalia


Użytkownik "Iwona L." napisał w wiadomości
news:br6m7s$kei$1@nemesis.news.tpi.pl...


Tomek wrote:

> Od kilku tygodni dziwnie kaszle - dosc gleboko z dziwnym zakonczeniem
> jakby sie dlawil.

A co z tym kaszlem?
Przy niewydolności nerek się nie kaszle. Czy aby na pewno pies zostal do
konca zdiagnozowany?



Dokładnie to przyszło mi na myśl - pytałeś o badanie serca ? Duże pragnienie
może być też skutkiem gorączki, stanu zapalnego - może przydałoby się USG ?
Stany zapalne są dla nerek bardzo niebezpieczne, dla serca zresztą też.

Natalia


9
Data: 11 grudzień 2003, 08:39
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: ochomikach


Chory to 15 letni, nieduzy pies (10 kg) rasy kundel. Nigdy nie chorowal.

Pies caly czas ma dobry apetyt, dobry stolec (chyba), "zimny nos".

Objawy: picie ogromnych ilosci wody. Ogon, zawiniety zazwyczaj w koleczko
jest non-stop opuszczony, pies stapa rozstawiajac szerzej tylne nogi.
Podczas chodu czasami "podskakuje". Stojac trzesie sie. Od kilku tygodni
dziwnie kaszle - dosc gleboko z dziwnym zakonczeniem jakby sie dlawil.
Zlekcewazylem to bo zdarzalo sie raz dziennie albo nawet rzadziej a pies
caly czas ma apetyt, zimny nos itd...




Bardzo Ci wspolczuje. Przypuszczam, ze leczenie takie jak u ludzi:
- leki obnizajace cisnienie
- leki moczopedne
- dieta niskobialkowa

a potem:
- dializa (otrzewna czyli to plukanie)



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

10
Data: 11 grudzień 2003, 20:04
Temat:

Re: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: La Luna

Pamiętnego dnia Tue, 9 Dec 2003 23:04:21 +0100, "Tomek"
wystukał/a złowieszcze słowa:


Objawy: picie ogromnych ilosci wody. Ogon, zawiniety zazwyczaj w koleczko
jest non-stop opuszczony, pies stapa rozstawiajac szerzej tylne nogi.
Podczas chodu czasami "podskakuje". Stojac trzesie sie. Od kilku tygodni
dziwnie kaszle - dosc gleboko z dziwnym zakonczeniem jakby sie dlawil.



A moze to nie tyle sama niewydolnosc ale dosyc czesto spotykana a
bagatelizowana przypadlosc - skladajaca sie z trzech, powiazanych ze
soba chorob?
Najpierw pojawia sie niewydolnosc serca - a potem, jako konsekwencja,
uszkodzenie watroby i nerek (z powodu niedokrwienia). Jako ze jednak
jeszcze w Polsce kardiologia weterynaryjna za dobrze nie stoi - to
przewaznie diagnozuje sie niewydolne nerki i na tym sie poprzestaje. A
to wielki blad.

Czy twoj pies mial badana watrobe i chocby osluchiwane porzadnie
serce?

Pozdrawiam
Agnieszka Mockałło
http://www.zwierzeta.cisza.pl/
Odpisujac na priv, usun "wytnij_to" z adresu

11
Data: 11 grudzień 2003, 20:56
Temat:

Odp: Nerki u 15-letniego psa...

Autor: Tomek

Uzytkownik La Luna w wiadomosci do grup
dyskusyjnych napisal:hqfhtv87a58muc31l2f8o2fiua9ol2o13a@4ax.com...


Czy twoj pies mial badana watrobe i chocby osluchiwane porzadnie
serce?



Mial badany jakis parametr, bodajze poziom AP ktory u Tobiasza ma
wartosc 57 i miesci sie w normie. Pierwszy lekarz osluchiwal go ale
czy pluca czy serce nie wiem i trwalo to kilkanascie sekund.

Z lekarza u ktorego bylem w poniedzialek na badaniu i we wtorek
zrezygnowalem na rzecz SGGW. Tam moj pies nie musi juz "dopijac" kroplowek
po innych psach, ma wenflon a jego pan co chwile towarzystwo przeslicznych
stazystek. Ale doktor z ktorym sie spotkalem nie zachwycil mnie specjalnie,
bo na moje pytanie o mozliwosc wykonania dodatkowych badan odpowiedzial "po
co?". Dzisiaj z kolei tak jakos przez przypadek wyszlo spotkanie z doktor
Biel i jak juz skoncza sie kroplowki i beda wyniki badan to z nimi pojde do
niej. Jako jedyny lekarz z trzech zdziwila sie, ze Tobi ma normalny apetyt.
Jako jedyna okazala ciekawosc!!! Dla dwoch wczesniejszych, chyba 2 razy
mlodszych od niej wszystko bylo jasne, normalne i zapewne nudne - kolejne
zle wyniki badan, kolejna niewydolnosc, kolejna seria kroplowek. Mysle, ze
ja spokojnie da sie namowic na EKG i RTG. Zreszta sprobuje ja spytac juz
jutro.



Pozdrawiam
Agnieszka Mockallo
http://www.zwierzeta.cisza.pl/
Odpisujac na priv, usun "wytnij_to" z adresu



Z powazaniem
Tomasz Leszczynski
(...)




Tematy powiązane z Nerki u 15-letniego psa...:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24