otopr.pl Grupy dyskusyjne No i chyba mamy ospę...?

No i chyba mamy ospę...?

1
Data: 1 maj 2008, 18:30
Temat:

No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Mam nadzieję, że ktoś czyta grupę w ten piękny majowy weekend ;-).

Najpierw myślałam, że to pierwsze tegoroczne komary, ale teraz mi się
wydaje to cokolwiek podejrzane. Krostki pojawiły się najpierw na szyi,
teraz na brzuchu i plecach w okolicy pasa. Najpierw były czerwone
plamki, a teraz zmieniły się w pęcherzyki wypełnione płynem surowiczym.
Gorączki nie ma, ale samopoczucie nie najlepsze. To tak wygląda ospa?
Jutro rano idziemy do lekarza. A teraz co robić? Maja nie skarży się
jeszcze na swędzenie, ale czy można wychodzić na dwór? Można się kąpać?
Coś mi się kołacze po głowie, żeby za bardzo się nie moczyć.

Całe szczęście, że jednak nie wyjechaliśmy nigdzie, moja wrodzona
intuicja czuwa jednak nade mną niczym anioł stróż ;-).

Pozdrawiam wszystkich czytających :-)
Ewa

2
Data: 1 maj 2008, 20:38
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Beata

Użytkownik "medea" napisał w wiadomości
news:fvcrjg$j1t$1@nemesis.news.neostrada.pl...


Gorączki nie ma, ale samopoczucie nie najlepsze. To tak wygląda ospa?
Jutro rano idziemy do lekarza. A teraz co robić? Maja nie skarży się
jeszcze na swędzenie, ale czy można wychodzić na dwór? Można się kąpać?
Coś mi się kołacze po głowie, żeby za bardzo się nie moczyć.



"Ospa nie wyklucza codziennych kąpieli, ale do momentu wyleczenia zmian
skórnych powinien to być prysznic, a nie kąpiel w wannie" za:
http://www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,380
Pozdrawiam,
Beata


3
Data: 1 maj 2008, 22:15
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 01.05.2008, o godzinie 18.30.29, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Mam nadzieję, że ktoś czyta grupę w ten piękny majowy weekend ;-).



No... ja czasem. :)


Najpierw myślałam, że to pierwsze tegoroczne komary, ale teraz mi się
wydaje to cokolwiek podejrzane. Krostki pojawiły się najpierw na szyi,
teraz na brzuchu i plecach w okolicy pasa. Najpierw były czerwone
plamki, a teraz zmieniły się w pęcherzyki wypełnione płynem surowiczym.
Gorączki nie ma, ale samopoczucie nie najlepsze. To tak wygląda ospa?



No tak. Objawy tak typowe, że pomylić się nie da. Bywa jeszcze tak ja
opisywałem jakiś tydzień temu (gorączka, gorączka i gorączka, a przy tym
paw).


Jutro rano idziemy do lekarza. A teraz co robić?



Smarować Pudrodermem lub gencjaną (spirytusowa na skórę, wodna na
śluzówki). U nas lepiej sprawdził się Pudroderm.


Maja nie skarży się
jeszcze na swędzenie, ale czy można wychodzić na dwór?



Nie. Powinna siedzieć w domu. Mieszkanie wietrzyć, ale nie wychładzać, żeby
Maja nie złapała przeziębienia bo wtedy mogiła.


Można się kąpać?



Kąpać nie. Prysznic tak. Szybki i delikatny, żeby nie naruszać krost.
Raczej mało mydła, bo wysusza i potęguje swędzenie. Ani gencjany, ani
Pudrodermu dobrze zmyć się nie da, więc się tym nie przejmuj. Moje jeszcze
mają gdzieniegdzie strupy fioletowe i białe. A skończyły chorować tydzień
temu.


Coś mi się kołacze po głowie, żeby za bardzo się nie moczyć.



Dobrze się kołacze.

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

4
Data: 1 maj 2008, 22:24
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


Nie. Powinna siedzieć w domu. Mieszkanie wietrzyć, ale nie wychładzać, żeby
Maja nie złapała przeziębienia bo wtedy mogiła.



Tak mówisz? To mnie nie pocieszyłeś, bo niestety Maja ma katar i trochę
kaszle :-(.
To się jednak nazywa matczyna intuicja, że nie posyłałam jej już od
wtorku do przedszkola.

Dzięki za cenne rady :-).
Ewa

5
Data: 2 maj 2008, 16:28
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 01.05.2008, o godzinie 22.24.32, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Nie. Powinna siedzieć w domu. Mieszkanie wietrzyć, ale nie wychładzać, żeby
Maja nie złapała przeziębienia bo wtedy mogiła.


Tak mówisz? To mnie nie pocieszyłeś, bo niestety Maja ma katar i trochę
kaszle :-(.



Ospy nie powinno się przeziębić bo mogą być jakieś komplikacje. Czy to
urban legend powtarzany przez pediatrów, czy nie - pojęcia nie mam. :) Tak
rzekła moja pediatra a ja nie miałem wtedy głowy do dopytywania.


To się jednak nazywa matczyna intuicja, że nie posyłałam jej już od
wtorku do przedszkola.

Dzięki za cenne rady :-).



Bez przesady. Nic co mogłabyś wyczytać w sieci, bądź dowiedzieć się od
innych, którzy mieli ospę. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

6
Data: 2 maj 2008, 19:17
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


Ospy nie powinno się przeziębić bo mogą być jakieś komplikacje. Czy to
urban legend powtarzany przez pediatrów, czy nie - pojęcia nie mam. :) Tak
rzekła moja pediatra a ja nie miałem wtedy głowy do dopytywania.



Tak, nasza też tak rzekła. I zero wychodzenia z domu przynajmniej przez
kilka pierwszych dni, nawet do przydomowego ogródka, buuu... :-(


Bez przesady. Nic co mogłabyś wyczytać w sieci, bądź dowiedzieć się od
innych, którzy mieli ospę. :)



Sugerujesz, że powinnam najpierw zapytać gogli? Ja wolę żywych ludzi. ;-)

Pozdrawiam
Ewa

7
Data: 2 maj 2008, 19:35
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 02.05.2008, o godzinie 19.17.16, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Ospy nie powinno się przeziębić bo mogą być jakieś komplikacje. Czy to
urban legend powtarzany przez pediatrów, czy nie - pojęcia nie mam. :) Tak
rzekła moja pediatra a ja nie miałem wtedy głowy do dopytywania.


Tak, nasza też tak rzekła. I zero wychodzenia z domu przynajmniej przez
kilka pierwszych dni, nawet do przydomowego ogródka, buuu... :-(



Przeżyjecie. Pogoda taka sobie na szczęście. :) Ale jak krosty wyschną...
to można już szaleć. No i - co najważniejsze - już nie będzie zarażać. :)


Bez przesady. Nic co mogłabyś wyczytać w sieci, bądź dowiedzieć się od
innych, którzy mieli ospę. :)


Sugerujesz, że powinnam najpierw zapytać gogli?



Nie zaszkodziłoby. :)


Ja wolę żywych ludzi. ;-)



Znaczy zawracać głowę obcym!? Och TY! :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

8
Data: 2 maj 2008, 20:56
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


Przeżyjecie. Pogoda taka sobie na szczęście. :)



No u nas niestety piękna. Teraz zaczęło padać, pierwsza wiosenna burza.
Ledwo zdążyłam wrócić z mojego codziennego biegania.


Znaczy zawracać głowę obcym!? Och TY! :)



Tak. Nie odzwyczajać mi się tu od udzielania porad! Po tej kilkudniowej
labie nie byłoby nic do czytania tutaj.

:-)
Ewa
--

I już nie zadaję pytań, resztę wątpliwości rozwieją mi gogle :-).

9
Data: 2 maj 2008, 21:06
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 02.05.2008, o godzinie 20.56.30, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Przeżyjecie. Pogoda taka sobie na szczęście. :)


No u nas niestety piękna. Teraz zaczęło padać, pierwsza wiosenna burza.
Ledwo zdążyłam wrócić z mojego codziennego biegania.



No ja właśnie wróciłem z mojego codziennego jedzenia lodów. :)
Chłodno, wietrzno... ogólnie do dupy.


Znaczy zawracać głowę obcym!? Och TY! :)


Tak. Nie odzwyczajać mi się tu od udzielania porad! Po tej kilkudniowej
labie nie byłoby nic do czytania tutaj.



No i dajesz ludziom możliwość poczucia się przydatnymi. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

10
Data: 2 maj 2008, 21:18
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


No ja właśnie wróciłem z mojego codziennego jedzenia lodów. :)
Chłodno, wietrzno... ogólnie do dupy.



To na Biegunie mieszkasz? Codziennie lody?? Ja nie mogę, niedługo
przestaną Ci smakować ;-).


No i dajesz ludziom możliwość poczucia się przydatnymi. :)



No właśnie, wszystkim opuszczonym, czującym się niepotrzebnymi, smutnym


i zmarzniętym dedykuję moje dzisiejsze posty :-).



Ewa

11
Data: 2 maj 2008, 23:42
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 02.05.2008, o godzinie 21.18.40, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


No ja właśnie wróciłem z mojego codziennego jedzenia lodów. :)
Chłodno, wietrzno... ogólnie do dupy.


To na Biegunie mieszkasz? Codziennie lody?? Ja nie mogę, niedługo
przestaną Ci smakować ;-).



Lody nigdy nie przestają smakować. :)


No i dajesz ludziom możliwość poczucia się przydatnymi. :)


No właśnie, wszystkim opuszczonym, czującym się niepotrzebnymi, smutnym
i zmarzniętym dedykuję moje dzisiejsze posty :-).



Posty to mało. Pytania! Pytania! Mają być pytania! :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

12
Data: 3 maj 2008, 09:51
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: MOLNARka <

Użytkownik "medea" napisał


To się jednak nazywa matczyna intuicja, że nie posyłałam jej już od wtorku
do przedszkola.



To teraz się jeszcze przygotuj, ze "po ospie spada odporność" i Ci dzieciak
będzie trochę więcej chorował niż ostatnio.
Może w okresie letnim to nie będzie tak widoczne ... my ospę przeszliśmy w
grudniu i styczeń i luty miałam wyłączony ;-(

Pozdrawiam
MOLNARka


13
Data: 3 maj 2008, 11:24
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 03.05.2008, o godzinie 09.51.02, na pl.soc.dzieci, MOLNARka
napisał(a):


To się jednak nazywa matczyna intuicja, że nie posyłałam jej już od wtorku
do przedszkola.


To teraz się jeszcze przygotuj, ze "po ospie spada odporność" i Ci dzieciak
będzie trochę więcej chorował niż ostatnio.
Może w okresie letnim to nie będzie tak widoczne ... my ospę przeszliśmy w
grudniu i styczeń i luty miałam wyłączony ;-(



U moich trochę czuć, że spadła, ale bez przesady. Nic czego by się
panadolem na noc nie dało załatwić. Ale fakt - pogoda sprzyja. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

14
Data: 3 maj 2008, 12:31
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


Posty to mało. Pytania! Pytania! Mają być pytania! :)



No dobrze, proszę bardzo:

1. Czy stosowaliście gencjanę? (mam obawy przed zafioletowieniem całego
dziecka, na razie smarujemy vratizolinem i jakimś antybakteryjnym, ale
na strupki mamy zaleconą gencjanę)

2. Czym traktowaliście, o ile się pojawiły, zmiany w ustach i na gardle?


O ile dobrze zrozumiałam naszą panią doktor, to miałam to robić też


gencjaną, ale nie jestem pewna.

3. Co podawaliście na uspokojenie organizmu? (my mamy zapisany
diphergan, ale z powodu braku tegoż mamy jakiś zastępnik).

To na razie tyle.

Pozdrawiam z zawirusowanego Wrocka
Ewa

15
Data: 3 maj 2008, 12:31
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


U moich trochę czuć, że spadła, ale bez przesady. Nic czego by się
panadolem na noc nie dało załatwić. Ale fakt - pogoda sprzyja. :)



Nawet mnie nie próbujcie straszyć, bo już gorzej być nie może :-(.

Pozdrawiam
Ewa

16
Data: 3 maj 2008, 12:47
Temat:

Re: =?iso-8859-2?q?No_i_chyba_mamy_osp=EA...?=

Autor: Michal Jan

medea writes:


1. Czy stosowaliście gencjanę? (mam obawy przed zafioletowieniem
całego dziecka, na razie smarujemy vratizolinem i jakimś
antybakteryjnym, ale na strupki mamy zaleconą gencjanę)



I te obawy polegają na czym? Że brzydko wygląda? Trudno się mówi,
zmyje się po kilku dniach. Gorzej z pościelą i piżamą, ale po 3-4
praniach zejdzie.

Ja bardzo gencjanę polecam, ładnie zasusza krosty i strupki.


MJ

17
Data: 3 maj 2008, 13:17
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Michal Jankowski pisze:


I te obawy polegają na czym? Że brzydko wygląda? Trudno się mówi,
zmyje się po kilku dniach. Gorzej z pościelą i piżamą, ale po 3-4
praniach zejdzie.

Ja bardzo gencjanę polecam, ładnie zasusza krosty i strupki.



Dzięki. Nie, aż tak się nie przejmuję, bez przesady. Nie przypominam
sobie jednak, żebym ja miała krosty przy ospie smarowane gencjaną, tylko
jakimś takim mentolowym mocno pachnącym specyfikiem. Tak tylko pytam, bo
zmieniliśmy ostatnio lekarza i oczywiście wciąż mam wątpliwości ;-).

Pozdrawiam
Ewa

18
Data: 3 maj 2008, 14:15
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 03.05.2008, o godzinie 12.31.05, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Posty to mało. Pytania! Pytania! Mają być pytania! :)


No dobrze, proszę bardzo:
1. Czy stosowaliście gencjanę?



Tak.


(mam obawy przed zafioletowieniem całego
dziecka,



Nie całego. Tylko krosty.


na razie smarujemy vratizolinem i jakimś antybakteryjnym,



A na co antybakteryjne, skoro to wirus?


ale
na strupki mamy zaleconą gencjanę)



My na początku stosowaliśmy gencjanę, ale przerzuciliśmy się na Pudroderm
kiedy zobaczyłem, że działa lepiej (lepiej wysusza i nie brudzi) i potem
bez problemu się zmywa. Gencjana (wodna) używana na śluzówki (usta, pupa i
okolice :) ).


2. Czym traktowaliście, o ile się pojawiły, zmiany w ustach i na gardle?



Gencjaną wodną.


O ile dobrze zrozumiałam naszą panią doktor, to miałam to robić też
gencjaną, ale nie jestem pewna.



Na pewno. Tylko _nie_ spirytusową! Spirytusowa tylko na skórę. I dmuchać...
:)


3. Co podawaliście na uspokojenie organizmu? (my mamy zapisany
diphergan, ale z powodu braku tegoż mamy jakiś zastępnik).



Różne antyhistaminowe (co tam nam zostało z poprzednich chorób :) ). Przy
gorączce standardowo - Panadol. Do tego witaminę Cy. Dla smaku wapno.


To na razie tyle.



No to tyle. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

19
Data: 3 maj 2008, 14:19
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 03.05.2008, o godzinie 13.17.49, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


Ja bardzo gencjanę polecam, ładnie zasusza krosty i strupki.


Dzięki. Nie, aż tak się nie przejmuję, bez przesady. Nie przypominam
sobie jednak, żebym ja miała krosty przy ospie smarowane gencjaną,



Krosty wyskakują niezależnie od tego czym się je smaruje. :) Chyba, że
piszesz o dziobach (dziurach, bliznach) po krostach... Ale te są wtedy
kiedy krosty się drapie więc trzeba dziecko pilnować. Strupki powinny same
odpaść a krost z płynem absolutnie nie wolno drażnić czy przebijać.


tylko
jakimś takim mentolowym mocno pachnącym specyfikiem.



To Pudroderm właśnie. Ja go chwalę. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

20
Data: 3 maj 2008, 14:19
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 03.05.2008, o godzinie 12.31.56, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


U moich trochę czuć, że spadła, ale bez przesady. Nic czego by się
panadolem na noc nie dało załatwić. Ale fakt - pogoda sprzyja. :)


Nawet mnie nie próbujcie straszyć, bo już gorzej być nie może :-(.



Gorzej może być zawsze. :P :) Spoko - nie ma takich rzeczy, których
człowiek jak przeżyje, to się nie wzmocni. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

21
Data: 3 maj 2008, 14:48
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


A na co antybakteryjne, skoro to wirus?



W razie jakby brzydko się z krostami zaczęło robić, paprać się albo coś.
Jedną taką Maja ma we włosach. Umyłabym te włosy najchętniej, bo już są
całe oblepione mazidłami.


Na pewno. Tylko _nie_ spirytusową!



Wodną mamy, wodną.


Różne antyhistaminowe (co tam nam zostało z poprzednich chorób :) ).


Przy


gorączce standardowo - Panadol. Do tego witaminę Cy. Dla smaku wapno.



No to widzę, że mamy podobne zalecenia. Czyli lekarka w miarę ok ;-).


No to tyle. :)



No to jeszcze raz dzięki.

Ewa

22
Data: 3 maj 2008, 20:43
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 03.05.2008, o godzinie 14.48.29, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


A na co antybakteryjne, skoro to wirus?


W razie jakby brzydko się z krostami zaczęło robić, paprać się albo coś.
Jedną taką Maja ma we włosach. Umyłabym te włosy najchętniej, bo już są
całe oblepione mazidłami.



Moja nie myła włosów od miesiąca. :)
Czekamy aż odpadną wszystkie krosty. Została jeszcze jedna - gigantyczna
wprost.


Na pewno. Tylko _nie_ spirytusową!


Wodną mamy, wodną.



Obydwie dobre, ale spirytusowa lepiej wysusza (dlatego na skórę). :)


gorączce standardowo - Panadol. Do tego witaminę Cy. Dla smaku wapno.


No to widzę, że mamy podobne zalecenia. Czyli lekarka w miarę ok ;-).



Standardy. To jak przeziębienie. Czyli albo tydzień, albo 7 dni (ospa w
granicach 10). :)


No to tyle. :)


No to jeszcze raz dzięki.



Spox. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

23
Data: 3 maj 2008, 21:20
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...

Autor: MałaRuda <

Użytkownik "Habeck Colibretto" napisał w
wiadomości news:8ql5dwbxyf1a.dlg@habeck.pl...


Dnia 03.05.2008, o godzinie 14.48.29, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):
Czekamy aż odpadną wszystkie krosty. Została jeszcze jedna - gigantyczna
wprost.



To głowa jest ;-)) tak szybko nie odpadnie, można myć włosy :-)))

MałaRuda z głupawką



24
Data: 3 maj 2008, 22:32
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 03.05.2008, o godzinie 21.20.01, na pl.soc.dzieci, MałaRuda
napisał(a):


Czekamy aż odpadną wszystkie krosty. Została jeszcze jedna - gigantyczna
wprost.


To głowa jest ;-)) tak szybko nie odpadnie, można myć włosy :-)))



Ja tam nie wiem jak Twoje dzieci wyglądają, ale moje nie mają takich
brzydkich głów. :P


MałaRuda z głupawką



Mła tyż. :)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

25
Data: 3 maj 2008, 23:08
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: medea

Habeck Colibretto pisze:


Dnia 03.05.2008, o godzinie 21.20.01, na pl.soc.dzieci, MałaRuda
napisał(a):


Czekamy aż odpadną wszystkie krosty. Została jeszcze jedna - gigantyczna
wprost.


To głowa jest ;-)) tak szybko nie odpadnie, można myć włosy :-)))



Ja tam nie wiem jak Twoje dzieci wyglądają, ale moje nie mają takich
brzydkich głów. :P


MałaRuda z głupawką



Mła tyż. :)



Czy mam z tego wnioskować, że mogę tę głowę dziecku umyć? Czy jednak
poczekać aż odpadnie ;-)?

Ewa


26
Data: 4 maj 2008, 00:17
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: Habeck Col

Dnia 03.05.2008, o godzinie 23.08.34, na pl.soc.dzieci, medea napisał(a):


MałaRuda z głupawką


Mła tyż. :)


Czy mam z tego wnioskować, że mogę tę głowę dziecku umyć? Czy jednak
poczekać aż odpadnie ;-)?



Czekaj aż odpadnie. Zaoszczędzisz na szamponie przez kilkadziesiąt lat. ;)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

27
Data: 5 maj 2008, 09:38
Temat:

Re: No i chyba mamy ospę...?

Autor: gdaMa

Gdy kwiecień przeplatanie lata z zimą knuje *medea* takie rzeczy snuje:


A teraz co robić?



Smarować krostki gencjaną, Pudrodermem lub Varidermem. Polecam Variderm - ma
postać pasty i łatwiej się nakłada. Ja moczyłam patyczek kosmetyczny i
punktowałam krostki. Pudroderm jest bardziej płynny i rozlewa się przez to
powoduje uczucie chłodu na większej powierzchni - poczucie nie zawsze
komfortowe....
Można było zastosować Heviran doustnie, ale on działa najskuteczniej jak go
się zacznie podawać przy pierwszych objawach.


ale czy można wychodzić na dwór?



Nie - to już wiesz ;)


Można się kąpać? Coś mi się kołacze po głowie, żeby za bardzo się nie
moczyć.



Szybki prysznic, ale możan też zrobić szybką kąpiel w nadmanganianie
potasu - dodatkowo przyspieszy gojenie i uśmierzy swędzenie.


--
Pozdrawiam,
*gdaMa*
Mysz 27.02.2000 oraz inszy Szkodnik 22.04.2005
http://picasaweb.google.pl/MMMMKi/BACHORKI2008



Tematy powiązane z No i chyba mamy ospę...?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24