otopr.pl Grupy dyskusyjne noga w gipsie...

noga w gipsie...

1
Data: 29 listopad 2005, 12:01
Temat:

noga w gipsie...

Autor: comora

Witam,

Doznałem 'złamania podgłówkowego III kości środstopia'. Gips mam aż po
kolano. Niezbyt wygodna sprawa, dlatego mam pytania odnośnie tzw. 'lekkiego
gipsu':

Czy ten gips w warunkach domowych (siedzę sobie w domku na L4) daje dużą
różnicę? Czytałem, że niektórzy z takim gipsem jeździli na wakacje i inne
wypady - czy w takim gipsie da się założyć buta??? (jest aż tak cienki)

Lekarz kazał mi brać zastrzyki przeciwzakrzepowe (fraxiparin). Czy w lekkim
gipsie też będę musiał je brać? Dlaczego należy je stosować w brzuch
(przeraziłem się w aptece, jak się dowiedziałem)? I czy jest jakaś
alternatywa (najlepiej doustna, bo nie widzi mi się codzienna podróż z tą
nogą do ambulatorium)?

Za każde info będe wdzięczny!

pozdrawiam!!!

comora


2
Data: 29 listopad 2005, 12:14
Temat:

Re: noga w gipsie...

Autor: Emi

comora napisał(a):

na początku napiszę, że nigdy nie miałam złamanego niczego, a moje
wiadomości sa oparte na "przeżyciach znajomych"


Doznałem 'złamania podgłówkowego III kości środstopia'. Gips mam aż po
kolano. Niezbyt wygodna sprawa, dlatego mam pytania odnośnie tzw. 'lekkiego
gipsu':

Czy ten gips w warunkach domowych (siedzę sobie w domku na L4) daje dużą
różnicę? Czytałem, że niektórzy z takim gipsem jeździli na wakacje i inne
wypady - czy w takim gipsie da się założyć buta??? (jest aż tak cienki)



buta na niego nie założysz, ale dużo łatwiej sie poruszać, praktycznie
nie czuje sie jego ciężaru...


Lekarz kazał mi brać zastrzyki przeciwzakrzepowe (fraxiparin). Czy w lekkim
gipsie też będę musiał je brać? Dlaczego należy je stosować w brzuch
(przeraziłem się w aptece, jak się dowiedziałem)? I czy jest jakaś
alternatywa (najlepiej doustna, bo nie widzi mi się codzienna podróż z tą
nogą do ambulatorium)?



a długo musisz brać je??

bo zawsze możesz sie nauczyc sje robić...

tak miała moja koleżanka, po prostu pielęgniarka ja nauczyła jak to
robić i nie musiała latać... o ile oczywiście nie przeraża cie wizja
"wbicia sobie igły" ;)

--
E_m_i_


"Ci co poznali mrok, światło kochają,
Oczekują świtu, nocy się lękając" D.R.Koontz

3
Data: 29 listopad 2005, 12:18
Temat:

Re: noga w gipsie...

Autor: Boska

On Tue, 29 Nov 2005 12:01:38 +0100, comora wrote:


Lekarz kazał mi brać zastrzyki przeciwzakrzepowe (fraxiparin). Czy w lekkim
gipsie też będę musiał je brać? Dlaczego należy je stosować w brzuch
(przeraziłem się w aptece, jak się dowiedziałem)? I czy jest jakaś
alternatywa (najlepiej doustna, bo nie widzi mi się codzienna podróż z tą
nogą do ambulatorium)?



te zastrzyki w brzuch mozesz sobie sam aplikowac. sa zupelnie bezbolesne,
wystarczy tylko pokonac bariere psychiczna (w sensie oja oja bede popelniac
harakiri wlasnie:>) a satysfakcja i wygoda spora. w tkanke tluszczowa na
brzuchu wkluwalam sie spokojnie nawet ja, a przy pobieraniu krwi mdleje
pokazowo i z roznymi odcieniami zielonego na twarzy.

trzymam kciuki
--
Boska

4
Data: 29 listopad 2005, 13:04
Temat:

Re: noga w gipsie...

Autor: candina



Doznałem 'złamania podgłówkowego III kości środstopia'. Gips mam aż po
kolano. Niezbyt wygodna sprawa, dlatego mam pytania odnośnie tzw.


'lekkiego


gipsu':


jest płatny dodatkowo i nie każda przychodnia nim dysponuje ;)


Lekarz kazał mi brać zastrzyki przeciwzakrzepowe (fraxiparin). Czy w


lekkim


gipsie też będę musiał je brać? Dlaczego należy je stosować w brzuch
(przeraziłem się w aptece, jak się dowiedziałem)? I czy jest jakaś
alternatywa (najlepiej doustna, bo nie widzi mi się codzienna podróż z tą
nogą do ambulatorium)?



przy kazdym unieruchomieniu pow. chyba 3 dni nalezy brac te zastrzyki, nie
zaszkodza one a moga pomoc... nie boli ten zastrzyk nic i mozesz sam go
sobie zaaplikowac [jest w gotowych jednorazowkach]



5
Data: 29 listopad 2005, 14:23
Temat:

Re: noga w gipsie...

Autor: tom


Użytkownik "comora" napisał w wiadomości
news:dmhcff$oaf$1@atlantis.news.tpi.pl...


Witam,


Lekarz kazał mi brać zastrzyki przeciwzakrzepowe (fraxiparin). Czy w
lekkim


gipsie też będę musiał je brać? Dlaczego należy je stosować w brzuch
(przeraziłem się w aptece, jak się dowiedziałem)? I czy jest jakaś
alternatywa (najlepiej doustna, bo nie widzi mi się codzienna podróż z tą
nogą do ambulatorium)?


Hej,
brałem te zastrzyki już dwukrotnie po 20 razy. Robiłem je sobie sam
bezproblemowo :) Tak jak wspomnieli przedpiscy - po pokonaniu bariery
psychicznej jest już z górki i prawie nie boli :)
Pozdrawiam
Tomek



6
Data: 29 listopad 2005, 14:40
Temat:

Re: noga w gipsie...

Autor: comora


Użytkownik "tom" napisał w wiadomości
news:dmhkpm$rq2$1@nemesis.news.tpi.pl...



Hej,
brałem te zastrzyki już dwukrotnie po 20 razy. Robiłem je sobie sam
bezproblemowo :) Tak jak wspomnieli przedpiscy - po pokonaniu bariery
psychicznej jest już z górki i prawie nie boli :)
Pozdrawiam
Tomek



Myślałem, że to bardziej skomlikowane.
Warto wybrać się na pierwsze przeszkolenie do ambulatorium czy nie ma
ryzyka, jak postanowie być samoukiem??


7
Data: 29 listopad 2005, 14:59
Temat:

Re: noga w gipsie...

Autor: Emi

comora napisał(a):


Myślałem, że to bardziej skomlikowane.
Warto wybrać się na pierwsze przeszkolenie do ambulatorium czy nie ma
ryzyka, jak postanowie być samoukiem??



idx na początek do ambulatorium

trzeba specyficznie to zrobić

--
E_m_i_


"Ci co poznali mrok, światło kochają,
Oczekują świtu, nocy się lękając" D.R.Koontz

8
Data: 29 listopad 2005, 20:46
Temat:

Re: noga w gipsie...

Autor: tom


Użytkownik "comora" napisał w wiadomości
news:dmhlrl$304$1@nemesis.news.tpi.pl...


Myślałem, że to bardziej skomlikowane.
Warto wybrać się na pierwsze przeszkolenie do ambulatorium czy nie ma
ryzyka, jak postanowie być samoukiem??



Na 1 zastrzyk do ambulatorium. Potem z powodzeniem bedziesz robil sobie sam
:)
Pozdrawiam
Tomek



9
Data: 29 listopad 2005, 21:59
Temat:

Re: noga w gipsie...

Autor: ika

Dnia 29.11.05, około 20:46, tom bulgocze
:


Warto wybrać się na pierwsze przeszkolenie do ambulatorium czy nie ma
ryzyka, jak postanowie być samoukiem??



Na 1 zastrzyk do ambulatorium. Potem z powodzeniem bedziesz robil sobie sam



Po zaopatrzeniu doraźnym w ambulatorium, pacjenta przejmuje POZ, więc mogą
kręcić nosem, że się do nich wraca. Ale z drugiej strony, to pierwszy
zatrzyk powinni zrobić na miejscu i nauczyć pacjenta jak samemu wykonywać.

Po uśmiechniętych minach pacjentów, którzy tego dokonali, zarzekając się
wcześniej, że nigdy przenigdy sami nie zrobią, wnioskuję, że nie jest to
straszne ani trudne :)

Co do lekkiego gipsu - to oczywiście nie da się go w nic ubierać, tak samo
jak zwykłego. Jego wygoda polega na tym, że jest lżejszy, nie kruszy się i
nie zostawia wszedzie białych, gipsowych śladów, trudniej go złamać i jak
się pochlapie, to nie rozmięka. Ale kąpać się z nim nie można.


Zdrówko!
--
ika - umop apisdn


Tematy powiązane z noga w gipsie...:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24