otopr.pl Grupy dyskusyjne odpalanie na kable

odpalanie na kable

1
Data: 4 czerwiec 2003, 21:41
Temat:

odpalanie na kable

Autor: ErkA

Witam

mozecie powiedziec czy odpalanie samochodu na kable jest bezpieczne dla
samochodu, z ktorego prad jest pobierany - tzn kiedys mi zlotowa
powiedziala, ze on ma komputer w samochodzie i nie za bardzo chce
"podzielic" sie pradem, wiec jak to jest? Czy nic nie bedzie grozilo
mojej carince jak sie podziele z kims moim pradem ;)?

No i teraz tak, w samochodzie z ktorego prad bedzie brany podlaczam
kable + i - a w samochodzie do ktorego daje prad + na aku i - gdzies do
matelowej czesci (czy tez moze byc -)? podkrecam obroty to ok 2000 i
wtedy odpalac? dobrze? czy cos przeoczylem?




--
pozdrawiam rafi
Zdecydowanie nalezy mowic prawde zawsze na swoja korzysc ;))
[KrzysiekPP]

2
Data: 4 czerwiec 2003, 21:51
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: Sebastian


Użytkownik "ErkA" napisał w
wiadomości news:Xns9390DCA3146A1WpiszTuSwojIDToken@193.110.122.83...


Witam

mozecie powiedziec czy odpalanie samochodu na kable jest bezpieczne dla
samochodu, z ktorego prad jest pobierany - tzn kiedys mi zlotowa
powiedziala, ze on ma komputer w samochodzie i nie za bardzo chce
"podzielic" sie pradem, wiec jak to jest? Czy nic nie bedzie grozilo
mojej carince jak sie podziele z kims moim pradem ;)?

No i teraz tak, w samochodzie z ktorego prad bedzie brany podlaczam
kable + i - a w samochodzie do ktorego daje prad + na aku i - gdzies do
matelowej czesci (czy tez moze byc -)? podkrecam obroty to ok 2000 i
wtedy odpalac? dobrze? czy cos przeoczylem?



w sumie to nei powinno sie przy kompie porzyczac pradu...
raz ze sie moze komputer zresetowac a dwa ze uszkodzic ale nie slyszalem
jesio by sie cus takiego komus stalo...

podlaczasz akumulator - akumulator do zadnej metolowej czesci sie nie waz
podlaczac:-)

tylko radze sprawdzic przy dluzszym manipulowaniu stan kabli - czy sie nei
pala... kiedys porzczyalem prad kable byly za cienkie i sie zaczely topic...



3
Data: 4 czerwiec 2003, 21:51
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: Shield


No i teraz tak, w samochodzie z ktorego prad bedzie brany podlaczam
kable + i - a w samochodzie do ktorego daje prad + na aku i - gdzies
do matelowej czesci (czy tez moze byc -)? podkrecam obroty to ok 2000
i wtedy odpalac? dobrze? czy cos przeoczylem?



Chyba troche inaczej. Mam przed soba instrukcje mojego nowego akumulatora:

1. Wylaczyc oba silniki
2. Polaczyc najpierw bieguny dodatnie, nastepnie ujemny biegun akumulatora
rozladowanego z masa drugiego pojazdu
3. Uruchomic silniki, w pierwszej kolejnosci pojazdu ze sprawnym
akumulatorem.
4. Rozlaczyc w odwrotnej kolejnosci dla unikniecia zwarcia.

Tak pisze producent akumulatora, wiec chyba powinno byc dobrze.

Pzdr.
Shield.



4
Data: 4 czerwiec 2003, 22:11
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: Tomasz Pyr

Shield wrote:


2. Polaczyc najpierw bieguny dodatnie, nastepnie ujemny biegun akumulatora
rozladowanego z masa drugiego pojazdu



Ten punkt jest glupi :)
Jak polaczymy dodatnie bieguny to obwod moze sie nam zamknac jakas
nieoczekiwana droga (na przyklad paski uziemiajace, kaluza, opierajacy sie
o maske czlowiek), niby nic sie stac nie powinno ale po co?

Lepiej najpierw polaczyc masy - wyrowna sie potencjal na obu samochodach. A
potem dopiero plus.

Chyba ze ktos zna inne wytlumaczenie dlaczego najpierw laczyc plusy.


5
Data: 4 czerwiec 2003, 22:12
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: Qba

W pościku ErkA wykazał
się pisząc:


Witam

mozecie powiedziec czy odpalanie samochodu na kable jest bezpieczne
dla samochodu, z ktorego prad jest pobierany - tzn kiedys mi zlotowa
powiedziala, ze on ma komputer w samochodzie i nie za bardzo chce
"podzielic" sie pradem, wiec jak to jest? Czy nic nie bedzie grozilo
mojej carince jak sie podziele z kims moim pradem ;)?


no nie wiem ja mam corolle i sie prądem dzieliłem i wszystko OK



No i teraz tak, w samochodzie z ktorego prad bedzie brany podlaczam
kable + i - a w samochodzie do ktorego daje prad + na aku i -
gdzies do matelowej czesci (czy tez moze byc -)? podkrecam obroty
to ok 2000 i wtedy odpalac? dobrze? czy cos przeoczylem?



ja podłączam + do + i - z - bezpośrednio do akumulatora.

mozna zrbic też tak:
wyjmujesz aku od siebie wszadasz do tamtego odpalasz i zamieniasz aku
na zapalonym samochodzie. mam 2 corolle i to działa :).

co do obrotów to bedziesz wiedział czy podkręcać jak tamten nie będzie
chciał odpalić to dajesz u siebie gazu.

pozdrawiam Kuba


6
Data: 4 czerwiec 2003, 22:18
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: ErkA

Sebastian napisał(a):


tylko radze sprawdzic przy dluzszym manipulowaniu stan kabli - czy
sie nei pala... kiedys porzczyalem prad kable byly za cienkie i
sie zaczely topic...



kable sa nowe i grube ;)

--
pozdrawiam rafi
Zdecydowanie nalezy mowic prawde zawsze na swoja korzysc ;))
[KrzysiekPP]

7
Data: 4 czerwiec 2003, 22:23
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: ErkA

Shield napisał(a):


2. Polaczyc najpierw bieguny dodatnie, nastepnie ujemny biegun
akumulatora rozladowanego z masa drugiego pojazdu



(najpierw samochod, z ktorego pobierany jest prad)

czyli


+ do +


masa do -
tak?



4. Rozlaczyc w odwrotnej kolejnosci dla unikniecia zwarcia.


czyli? najpierw z mojego? A czy mozna odlaczyc np najpierw z mojego
samochodu + i - a pozniej



--
pozdrawiam rafi
Zdecydowanie nalezy mowic prawde zawsze na swoja korzysc ;))
[KrzysiekPP]

8
Data: 4 czerwiec 2003, 22:53
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: Tomasz Pyr

Qba wrote:


mozna zrbic też tak:
wyjmujesz aku od siebie wszadasz do tamtego odpalasz i zamieniasz aku
na zapalonym samochodzie. mam 2 corolle i to działa :).



Moze sie udac, moze sie udac.
Samochod nie powinien pracowac bez akumulatora - mozna zniszczyc elektronike
ladujaca, w najlepszym razie zgasic samochod.


9
Data: 4 czerwiec 2003, 23:44
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: J.F.

On Wed, 4 Jun 2003 22:12:46 +0200, Qba wrote:


mozna zrbic też tak:
wyjmujesz aku od siebie wszadasz do tamtego odpalasz i zamieniasz aku
na zapalonym samochodzie. mam 2 corolle i to działa :).



Ten moment gdy silnik pracuje a aku nie ma jest potencjalnie dosc
niebezpieczny !

J.


10
Data: 4 czerwiec 2003, 23:44
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: J.F.

On Wed, 04 Jun 2003 22:11:47 +0200, Tomasz Pyra wrote:


Shield wrote:


2. Polaczyc najpierw bieguny dodatnie, nastepnie ujemny biegun akumulatora
rozladowanego z masa drugiego pojazdu




Ten punkt jest glupi :)
Jak polaczymy dodatnie bieguny to obwod moze sie nam zamknac jakas
nieoczekiwana droga (na przyklad paski uziemiajace, kaluza, opierajacy sie
o maske czlowiek), niby nic sie stac nie powinno ale po co?
Lepiej najpierw polaczyc masy - wyrowna sie potencjal na obu samochodach. A
potem dopiero plus.



Ten punkt jest bardzo madry. O wyrownanie mas nie ma sie co
przejmowac. Za to np manipulowanie kablem w poblizu + moze przypadkiem
zewrzec kabel z masa, co przy polaczonych masach doprowadzi do efektow
wizualnych, a przy niepolaczonych - nic sie nie stanie.
Zalecalbym nawet najpierw podlaczyc kabel do + w samochodzie
rozladowanym, potem w do + w sprawnym.

Z identycznego powodu nakazuja najpierw zdjac kleme masowa, a zalozyc
jako druga.

J.


11
Data: 4 czerwiec 2003, 23:46
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: Sebastian


Użytkownik "Shield" napisał w
wiadomości news:bblikh$399$1@walker.pcmedia.com.pl...



Tak pisze producent akumulatora, wiec chyba powinno byc dobrze.



tak w sumie to chlopak juz jest zakrecony:-))

Ja zawsze otwieram maski odpalam autko jeden koniec kabli daje gosciowi
mowie czerwony + i podlaczamy i zawsze wsio gra:-)
nigdy nie nie zwracam uwagi ktory pierwszy tak samo przy odlaczaniu, uwazam
tylky by sie kable nie zwarly i juz...



12
Data: 5 czerwiec 2003, 08:08
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: sirapacz <


mozna zrbic też tak:
wyjmujesz aku od siebie wszadasz do tamtego odpalasz i zamieniasz aku
na zapalonym samochodzie. mam 2 corolle i to działa :).



nic glupszego juz w danym temacie zrobic nie mozna
jak nie ma akku i wlaczony masz silnik to na instalacje elektruczna ida cuda
i baaaaardzi sybko mozesz sie przekonac ze poza zapalniczka w samochodzie
wszystko ci zdechlo




13
Data: 5 czerwiec 2003, 08:42
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: Kefir

J> Ten moment gdy silnik pracuje a aku nie ma jest
potencjalnie dosc


niebezpieczny !


Nie wiem akurat dlaczego jest tak niebezpieczny ale dodam od
siebie.
Jesli akumulator jest rozładowany to gdy go podłączymy do
pray pobiera go bardzo dużo i to do tego gwałtownie.
W ekstremalnych warynkach może nawet popłynąc przez krótko
prąd prawie równy zwarciowemu.
Jeśli dajemy komuś prąd i trafimy na taki akumulator to c
hwilowy spadek napiecia spowodowany tym "zwarciem" zgasi
nasz samochód zqabierając mu cały prad nie mówiąc co się
stanie a akumulatorem chwilę później.
Radzę podłączyć się plusami, a swój - do masy porzyczającego
przy czym klema - musi być odłączona od akumulatora.
Gdy nastąpi zapłon silnika dotykamy jego klemą do -
akumulatora oi patrzymy co się dzieje.
Jeśli nic to klemę dołączamy.
Jeśli coś się stanie niepokojącego to wówczas klemę szybko
odrywamy i po ptakach.
Układowi łądującemu nic się nie stanie bo poniekąd łąduje
też wzajemnie nasz akumulator, który jest do niego
podłączony przez cały czas, aż do momentu podłączenia na
stałe klemy z -



--
Pozdro Kefir
-------------------------------------
jskefir@poczta.onet.pl
jskefir@wp.pl
(Warszawa)



14
Data: 5 czerwiec 2003, 10:11
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: plitkin

Odpalalem wiele razy i sam pozyczalem pradu - bez problemow.
CHyba jest to bardziej niebezpieczne dla aut, ktore sa odpalane.

Podlaczasz kable tak: najpierw plus od rozladowanego do plusa naladowanego,
pozniej minus od NALADOWANEGO do masy samochodu ktory uruchamiasz. W sumie
wszystko jedno czy do klemy accu czy do nadwozia (bo minus accu jest do
nadwozia podlaczony). Wlaczasz swoj silnik, dajesz obrotow wiecej (mozna i
powyzej 2 kobr/min - ile ucho wytrzyma), i odpalasz drugie auto spokojnie.
Uwazaj na zdejmowane kable: najlepiej najpierw plusy, pozniej minusy. DObrze
by bylo zrobic to jednoczesnie (aby uniknac wypadania z rak kabla i spiecia
przypadkowego).



15
Data: 5 czerwiec 2003, 14:09
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: jfox@poczt

On Wed, 4 Jun 2003 23:46:11 +0200, wrote:


Ja zawsze otwieram maski odpalam autko jeden koniec kabli daje gosciowi
mowie czerwony + i podlaczamy i zawsze wsio gra:-)
nigdy nie nie zwracam uwagi ktory pierwszy tak samo przy odlaczaniu, uwazam
tylky by sie kable nie zwarly i juz...



Jak sie robi we wlasciwej kolejnosci to uwazac trzeba mniej :-)
W dodatku .. jak gosc nie uwaza, to _twoj_ akumulator zewrze :-)

J.

16
Data: 6 czerwiec 2003, 13:30
Temat:

Re: odpalanie na kable

Autor: Wojtek Ant

Użytkownik "plitkin" napisał w wiadomości
news:bbmub6$cfk$1@nemesis.news.tpi.pl...


[...]
Uwazaj na zdejmowane kable: najlepiej najpierw plusy, pozniej minusy.


DObrze


by bylo zrobic to jednoczesnie (aby uniknac wypadania z rak kabla i


spiecia


przypadkowego).



zdejmowanie chyba jednak na odwrot, wpierw -, potem +

pozdrawiam
w.



Tematy powiązane z odpalanie na kable:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24