otopr.pl Grupy dyskusyjne odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

1
Data: 13 październik 2008, 01:25
Temat:

odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

Autor: Lewis

Witam.
Mam takie pytanie:
Jak zacząć pismo odwołania od decyzji ubezpieczyciela o niewypłaceniu
odszkodowania?
Znalazłem kilka wzorów odwołań np odwołania potrącenia amortyzacyjnego, ale
interesującego mnie niestety nie znalazłem.
Chodzi mi o sam początek, jakich paragrafów użyć itp.
Przeglądałem ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych ale niebardzo mogłem się
doszukać odpowiedniego art.

np tu: (dot właśnie potrącenia amortyzacyjnego)

"Działając na podstawie art. 19 zdanie pierwsze w zw. z art. 13 ust. 1
ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych,
Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli
Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r., Nr 124, poz. 1152) składam odwołanie od
stanowiska XYZ Towarzystwa Ubezpieczeń S.A. z dnia 30 czerwca 2008 roku w
sprawie uznanej sumy odszkodowania za szkodę komunikacyjną z tytułu
obowiązkowej odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych
(nr szkody xxxxxx) i wnoszę o zapłatę w terminie 14 dni od doręczenia
niniejszego pisma kwoty xxxx zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od
dnia 1 lipca 2008 roku do dnia zapłaty."



z tym że ten art.19 nie pasuje do odwołania od stanowiska ubezpieczycieala o
niewypłaceniu odszkodowania.



Mógłby ktoś udzielić małej porady jak to ugryźć?




--
Pozdrawiam
Lewis
red GSF 400 "pszedany"
Audi A6 C4 2.8 V6 142kW
revetec... the engine of tomorrow


2
Data: 13 październik 2008, 01:32
Temat:

Re: odwołanie?= od decyzji ubezpieczyciela.

Autor: Krzysiek K

Sami popatrzcie co *Lewis* napisał:


Witam.
Mam takie pytanie:
Jak zacząć pismo odwołania od decyzji ubezpieczyciela o niewypłaceniu
odszkodowania?



Nie wiem jak masz zacząć pismo, ale pytanie się na grupie powinieneś
zacząć od opisu sytuacji.

Krzysiek Kiełczewski

3
Data: 13 październik 2008, 01:47
Temat:

Re: odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

Autor: Lewis



Nie wiem jak masz zacząć pismo, ale pytanie się na grupie powinieneś
zacząć od opisu sytuacji.



"A więc dawno dawno temu, 2 lipca bieżącego roku około godziny 19:30 miała
miejsce stłuczka. Droga na wsi między polami, nawierzchni szutrowej,
szerokości 4m bez poboczy, z prawej pole z lewej pole w oddali widać 3
domostwa z których dobiegają wąskie dróżki do tej drogi 4metrowej, z jednej
z nich wyjeżdża pojazd z mojej prawej strony, zajeżdża mi drogę, wskutek
czego dochodzi do kolizji, pojazd był niewidoczny gdyż drogę zasłaniało
wysokie zborze, ucieczką nie mogłem się ratować ponieważ z mojej lewej
strony stał słup wysokiego napięcia a pojazd pojawił się w ostatniej chwili.
Właściciel pojazdu który wyjechał z drogi prowadzącej do zabudowań twierdzi
iż droga którą się poruszałem jest jego prywatna własnością i jest to
skrzyżowanie równorzędne, i mogę sobie iść to sprawdzić w UM w wydziale
geodezji (przypominam godzina około 19:30 gdzie wszelkie urzędy pracują do
15) mówię ze teraz to raczej niemożliwe jest aby zastać czynny urząd. Mówię
mu ze dla mnie to wygląda na wyjazd z posesji do drogi głównej i
wyjeżdżający z posesji tak samo jak włączający sie do ruchu jest obowiązany
zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa przejazdu, pojazdom i
osobom poruszającym się drogą na którą ma zamiar wjechać. Na co człowiek
stwierdza, ze jest to jego droga, zapłacił za nią jakąś tam kwotę pieniędzy
i krowę i ze to jest jego własność koniec kropka. Na moje pytanie czy ma na
to jakieś dokumenty pokazał kawałek mapki gdzie była zaznaczona tylko droga
główna, wyjazdu nie było, i dodał ze i tak jak przez okres 5 lat nie
użytkujesz kawałka pola to staje się on drogą/dojazdem do posesji. Nie
chciałem podejmować dyskusji na ten temat bo wydało mi się to absurdalne, na
temat wezwania policji usłyszałem tekst, "jak chcesz wzywaj policję ale nie
ma sensu bo jest w domu" w domyśle brat jest policjantem (BTW można to
podciągnąć pod zastraszanie?). I teraz zrobiłem największy błąd swojego
życia, nie wezwałem policji, co gorsza podpisałem oświadczenie ze to ja
byłem sprawcą, wtedy myślałem ze faktycznie może to być skrzyżowanie
równorzędne i może on być właścicielem tej drogi i to faktycznie mogłem być
ja sprawcą tego zdarzenia. Następnego dnia udałem się do UM do wydziału
geodezji z prośbą o udostępnienie map administracyjnych obszaru na którym
doszło do kolizji. Okazało się ze droga którą się poruszałem jest to droga
gminna, niepubliczna oznaczona linią ciągłą i numerem 123 i w żadnym wypadku
nie może być ona drogą prywatną, natomiast droga którą poruszał się
"poszkodowany" jest oznaczoną przerywaną linią tak samo jak cała działka
budowlana co oznacza ze jest to po prostu nieużytek rolny będący dojazdem do
posesji.
Człowiek mając moje oświadczenie, złożył roszczenie o odszkodowanie do firmy
w której mam OC (HDI) po przybyciu rzeczoznawcy powiedziałem ze miała
miejsce sytuacja opisana jak powyżej i ze absolutnie nie poczuwam się do
winy.
Po okresie 30 dni dostał decyzję odmowną w której widniało uzasadnienie ze
to on wyjeżdżając z posesji winien ustąpić pierwszeństwa przejazdu. W między
czasie ja złożyłem roszczenie o odszkodowanie do jego firmy (UNIQA), też
dostałem decyzję odmowną.
Na odwołanie od decyzji HDI człowiek też dostał decyzje odmowną."

mniej więcej tak to było.

I jak się od tego odwołać...

--
Pozdrawiam
Lewis
red GSF 400 "pszedany"
Audi A6 C4 2.8 V6 142kW
revetec... the engine of tomorrow




4
Data: 13 październik 2008, 02:04
Temat:

Re: odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

Autor: Protz


Użytkownik "Lewis" napisał


Pozdrawiam
Lewis



Cholera, ale sobie nicka wybrales ;)

Protz



5
Data: 13 październik 2008, 02:07
Temat:

Re: odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

Autor: Lewis



Cholera, ale sobie nicka wybrales ;)



możesz rozwinąć?


--
Pozdrawiam
Lewis
red GSF 400 "pszedany"
Audi A6 C4 2.8 V6 142kW
revetec... the engine of tomorrow


6
Data: 13 październik 2008, 02:14
Temat:

Re: odwołanie?= od decyzji ubezpieczyciela.

Autor: Krzysiek K

Sami popatrzcie co *Lewis* napisał:

[ciach]


wysokie zborze, ucieczką nie mogłem się ratować ponieważ z mojej lewej



zboŻE!!!

[ciach]


podciągnąć pod zastraszanie?). I teraz zrobiłem największy błąd swojego
życia, nie wezwałem policji, co gorsza podpisałem oświadczenie ze to ja
byłem sprawcą, wtedy myślałem ze faktycznie może to być skrzyżowanie
równorzędne i może on być właścicielem tej drogi i to faktycznie mogłem być
ja sprawcą tego zdarzenia.



Zdecydowanie to był błąd.

[ciach]


Człowiek mając moje oświadczenie, złożył roszczenie o odszkodowanie do firmy
w której mam OC (HDI) po przybyciu rzeczoznawcy powiedziałem ze miała
miejsce sytuacja opisana jak powyżej i ze absolutnie nie poczuwam się do
winy.
Po okresie 30 dni dostał decyzję odmowną w której widniało uzasadnienie ze
to on wyjeżdżając z posesji winien ustąpić pierwszeństwa przejazdu. W między
czasie ja złożyłem roszczenie o odszkodowanie do jego firmy (UNIQA), też
dostałem decyzję odmowną.
Na odwołanie od decyzji HDI człowiek też dostał decyzje odmowną."



Ominąłeś najważniejsze: co było napisane w decyzji odmownej, którą
dostałeś z ubezpieczalni? Przy okazji: skąd wiesz jakie decyzje koleś
dostał z HDI i czy masz ich kopie?

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski

7
Data: 13 październik 2008, 02:16
Temat:

Re: odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

Autor: Protz


Użytkownik "Lewis" napisał


możesz rozwinąć?



Oczywiscie, chodzi mi o Lewisa Hamiltona, kierowce F1.

Protz


8
Data: 13 październik 2008, 02:20
Temat:

Re: odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

Autor: Lewis


zboŻE!!!



przepraszam i obiecuje poprawę.


Zdecydowanie to był błąd.



Teraz jestem tego świadom...



Ominąłeś najważniejsze: co było napisane w decyzji odmownej, którą
dostałeś z ubezpieczalni? Przy okazji: skąd wiesz jakie decyzje koleś
dostał z HDI i czy masz ich kopie?



Mam kopie tego co dostał "poszkodowany".

Jutro napisze dokładnie co było zawarte w decyzji odmownej skierowanej do
mnie ale OIDP chodziło o to ze "odszkodowanie przysługuje w przypadku
uszkodzenia zdrowia lub mienia i podany paragraf" czyli napiałem
oświadczenie, to z miejsca napisali mi decyzję odmowną twierdząc ze nie
byłem poszkodowany w tej kolizji.


--
Pozdrawiam
Lewis
red GSF 400 "pszedany"
Audi A6 C4 2.8 V6 142kW
revetec... the engine of tomorrow


9
Data: 13 październik 2008, 02:29
Temat:

Re: odwołanie?= od decyzji ubezpieczyciela.

Autor: Krzysiek K

Sami popatrzcie co *Lewis* napisał:


Ominąłeś najważniejsze: co było napisane w decyzji odmownej, którą
dostałeś z ubezpieczalni? Przy okazji: skąd wiesz jakie decyzje koleś
dostał z HDI i czy masz ich kopie?



Mam kopie tego co dostał "poszkodowany".

Jutro napisze dokładnie co było zawarte w decyzji odmownej skierowanej do
mnie ale OIDP chodziło o to ze "odszkodowanie przysługuje w przypadku
uszkodzenia zdrowia lub mienia i podany paragraf" czyli napiałem
oświadczenie, to z miejsca napisali mi decyzję odmowną twierdząc ze nie
byłem poszkodowany w tej kolizji.



Dużą szkodę poniosłeś? (czyt. czy masz jakąś wycenę, choćby od znajomego
blacharza w postaci "na oko będzie tyle i tyle kosztować")

Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski

10
Data: 13 październik 2008, 02:39
Temat:

Re: odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?

Autor: Lewis



Dużą szkodę poniosłeś? (czyt. czy masz jakąś wycenę, choćby od znajomego
blacharza w postaci "na oko będzie tyle i tyle kosztować")



mam kosztorys rzeczoznawcy z uniqi na prawie 5.5tys zł.

gra jest warta świeczki.
--
Pozdrawiam
Lewis
red GSF 400 "pszedany"
Audi A6 C4 2.8 V6 142kW
revetec... the engine of tomorrow


11
Data: 13 październik 2008, 11:34
Temat:

Re: odwołanie?= od decyzji ubezpieczyciela.

Autor: Krzysiek K

Sami popatrzcie co *Lewis* napisał:


Dużą szkodę poniosłeś? (czyt. czy masz jakąś wycenę, choćby od znajomego
blacharza w postaci "na oko będzie tyle i tyle kosztować")



mam kosztorys rzeczoznawcy z uniqi na prawie 5.5tys zł.

gra jest warta świeczki.



No to im napisz, że szkodę poniosłeś i rządasz kasy. A jak nie pomoże to
najlepiej będzie jak zainwestujesz w prawnika. Pamiętaj, żeby do każdego
kolejnego pisma dołączać również listę kolejnych kosztów: obsługi
prawnej, ewentualnego rzeczoznawcy itd.

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski

12
Data: 13 październik 2008, 12:09
Temat:

Re: odwołanie?= od decyzji ubezpieczyciela.

Autor: Marcin Sta

Dnia Mon, 13 Oct 2008 11:34:25 +0200, Krzysiek Kielczewski na
pl.misc.samochody napisał(a):


No to im napisz, że szkodę poniosłeś i rządasz kasy.



"Żądasz" - tak samo jak "zboŻe" ;-)

--
Marcin Stankiewicz [ a.k.a. motomouse ;-) ]
m.stankiewicz na pomarańczka [ czyli orange ].pl
"Autorytet: Na budowę autorytetu nie ma dokumentacji. Hołodiuk Zbigniew"


Tematy powiązane z odwołanie od decyzji ubezpieczyciela.?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24