otopr.pl Grupy dyskusyjne opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

1
Data: 8 styczeń 2002, 09:22
Temat:

opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jurek


Chcialbym sprowokowac dyskusje na temat wspolczesnych opon.

Od wielu lat (to juz chyba ponad 20) jezdzilem roznymi autami (sluzbowe i
prywatne), na roznych oponach (zazwyczaj bez zmiany na zimowe).
Moje doswiadczenia sa takie, ze przy malych rocznych przebiegach (robilem
prywatnym autem rocznie 10-15 tys km) nie ma koniecznej potrzeby stosowania
zima specjalnych opon.
Owszem, zima trzeba stosowac wtedy specjalna technike jazdy - ale przy
odrobinie dobrej woli zupelnie jest to do przezycia.
Mode na zmiane opon w ostatnich latach traktowalem jako pewien luksus dla
osob, ktore:
1. duzo jezdza (opony zawsze sie zuzywaja, przy duzych przebiegach i tak
trzeba je dosc czesto wymieniac - to wydatek na dodatkowy komplet nie jest
tak odczuwalny dla wlasciciela auta)
2. dla osob lubiocych komfort i szubka jazde.

Moje przeswiadczenie wzmacnialy wyniki testow publikowane w czasopismach
motoryzacyjnych - przewaga opon zimowych nad letnimi nie byla tak
oszalamiajaca (skrocenie drogi hamowania o kilkanascie, czasem dwadziescia
kilka procent).
Wydaje mi sie ponadto, ze swiadomosc istnienia i zbytnia wiara w mozliwosci
takich opon w prowadzonym pojezdzie moze dla niedoswiadczonego kierowcy
przyniesc wiecej szkody niz pozytku. Sam znam przypadek, gdy kolega
skasowal doszczetnie nowe auto w pierwszych dniach zimy, bo mial dopiero co
zalozone zimowki... Po prostu na zakrecie pojechalo mu sie prosto.

Tak jak pisalem wczesniej, do tej pory nie zmienialem opon zima, a jezdzilem
ostatnich pare lat super autem FSO 125 na starego juz typu oponach Debicy z
bieznikiem D124. Spisywaly sie niezle, byly moze tylko troche glosne - ale w
tym aucie (i tak dosc glosny silnik) nie stanowilo to problemu. Druga wada -
to mala trwalosc kordu - przy jeszcze niezlym biezniku opony sie deformowaly
(ach te nasze polskie - szczegolnie lodzkie - drogi).

Tego lata postanowilem zmienic auto. Tym razem byla to Nubira. Jak zapewnial
mnie sprzedawca (komis Daewoo) poprzedni wlasciciel zmienil oryginalne opony
koreanskie, ktore ciesza sie fatalna opinia wsrod kierowcow i sprzedawcow
(rowniez Daewoo) na markowe. Byly to Bridgestone ER20. Juz latem, w czasie
deszczu opony te wydawaly mi sie nieco podejrzane. Kiedy przyszly pierwsze
(a szczegolnie ostatnie) sniegi sytuacja stala sie tragiczna. Tym autem na
tych oponach nie dalo sie jezdzic. Wstyd bylo ruszac spod swiatel - gdy inne
auta normalnie ruszaly - ten z wielkim trudem nabieral predkosci (nie mialem
takich problemow z poprzednim bolidem na Debicy D124).

Coz, rad nie rad musialem w koncu zalozyc zimowki.
Moja ocena z jazdy:
Dotychczasowe opony Debica D124 (i inne starsze polskie i nie tylko -
rowniez Firestony na Fordzie Fiesta sprzed kilku lat) plasuja sie w
warunkach zimowych dosc dokladnie posrodku miedzy wspolczesnymi oponami
zimowymi a wspolczesnymi Brigestone ER20.

Wniosek: producenci wspolczesnych opon letnich/uniwersalnych (a moze to
tylko Bridgestone ER20 ? ) produkuja takie opony, zeby kierowcy chetniej
kupowali opony zimowe !!! To jest metoda na powiekszenie swoich zyskow!

Ciekaw jestem Waszych opinii.

Jurek



2
Data: 8 styczeń 2002, 09:28
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Marcin Prz


Wniosek: producenci wspolczesnych opon letnich/uniwersalnych (a moze to
tylko Bridgestone ER20 ? ) produkuja takie opony, zeby kierowcy chetniej
kupowali opony zimowe !!! To jest metoda na powiekszenie swoich zyskow!



moze twoje opony sa modelami letnimi a nie uniwesalnymi ?

Marcin



3
Data: 8 styczeń 2002, 09:33
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Boban

Jurek napisał(a):


Wniosek: producenci wspolczesnych opon letnich/uniwersalnych (a moze to
tylko Bridgestone ER20 ? ) produkuja takie opony, zeby kierowcy chetniej
kupowali opony zimowe !!! To jest metoda na powiekszenie swoich zyskow!



W sumie masz racje.
Obecnie firmy oponiarskie produkuja w zasadzie opony letnie i zimowe.
Wielosezonowe stanowia maly margines.
Dawniej opony letnie byly tak naprawde wielosezonowymi. Stad tez
gorsze osiagi zima obecnych letnich w stosunku do starych letnich
(czyli wieklosezonowych).
Z pewnoscia uzywanie 2 kompletow opon jest na reke producentom opon
ale poprawa bezpieczenstwa jazdy tez jest trudna do zanegowania.

Marek

4
Data: 8 styczeń 2002, 09:41
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: sobol

------


1. duzo jezdza (opony zawsze sie zuzywaja, przy duzych przebiegach i tak
trzeba je dosc czesto wymieniac - to wydatek na dodatkowy komplet nie jest
tak odczuwalny dla wlasciciela auta)
2. dla osob lubiocych komfort i szubka jazde.



moj znajomy tez tak myslal do niezbyt przyjemnego momentu ... (zmienil opony
wraz zderzkiem reflektorami maska itd.... - toyota cen nie bede przypominal)

-----
Kiedy przyszly pierwsze


(a szczegolnie ostatnie) sniegi sytuacja stala sie tragiczna. Tym autem na
tych oponach nie dalo sie jezdzic. Wstyd bylo ruszac spod swiatel - gdy


inne


auta normalnie ruszaly - ten z wielkim trudem nabieral predkosci (nie


mialem


takich problemow z poprzednim bolidem na Debicy D124).

Coz, rad nie rad musialem w koncu zalozyc zimowki.
Moja ocena z jazdy:
Dotychczasowe opony Debica D124 (i inne starsze polskie i nie tylko -
rowniez Firestony na Fordzie Fiesta sprzed kilku lat) plasuja sie w
warunkach zimowych dosc dokladnie posrodku miedzy wspolczesnymi oponami




zimowymi a wspolczesnymi Brigestone ER20.

Wniosek: producenci wspolczesnych opon letnich/uniwersalnych (a moze to
tylko Bridgestone ER20 ? ) produkuja takie opony, zeby kierowcy chetniej
kupowali opony zimowe !!! To jest metoda na powiekszenie swoich zyskow!

Ciekaw jestem Waszych opinii.


dobra opona letnia nie moze byc dobra zima skrajne warunki wiec skrajene
wymagania od opon


p.s. moje pirellki p6000 tez przypominaja zima sanki :)



pozdr
sobol



5
Data: 8 styczeń 2002, 10:28
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: pezet



przy malych rocznych przebiegach (robilem
prywatnym autem rocznie 10-15 tys km) nie ma koniecznej potrzeby


stosowania


zima specjalnych opon.
Owszem, zima trzeba stosowac wtedy specjalna technike jazdy - ale przy
odrobinie dobrej woli zupelnie jest to do przezycia.
Mode na zmiane opon w ostatnich latach traktowalem jako pewien luksus


[...]

Na oponach letnich mozna jezdzic przez caly rok,
jesli jezdzisz niewiele i tylko po asfalcie.
Ale jak pokazuja ostatnie dni, nawet w duzych miastach
jezdzi sie po sniegu i lodzie, a w tych warunkach opony letnie
zupelnie sie nie sprawdzaja.

Pare dni temu widzialem jak facet golfem probowal wyjechac
pod gorke do wyciagu narciarskiego. Na rozne sposoby,
z rozpedu, tylem i nic. Nie dal rady.

Auta na zimowkach wyjezdzaly bez problemu.

We wspolczesnych oponach roznica w budowie letnich
i zimowych jest ZNACZNA.
Nie tylko bieznik (tu w ostatnich latach wielki postep),
ale tez w skladzie samej gumy, ktora odpowiednie wlasciwosci
uzyskuje w nizszych temp (wiec rowniesz lepsze zachowanie
zima na asfalcie)

Co do kosztow - opona, jesli jest wlasciwie przechowywana,
to spokojnie przezyje 4-5 sezonow (jesli sie wczesniej nie zuzyje bieznik)
i majac 2 komplety mozna sobie wymieniac na lato/zime.

NIE MA opony "uniwersalnej", tak jak nie ma uniwersalnego
kleju, czy ubrania - na bankiet i gorska wycieczke.
A te 20% krotsza droga hamowania moze zadecydowac
o zyciu Twoim lub np. pieszego.
Wiec warto.

pozdro
pz




6
Data: 8 styczeń 2002, 10:39
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: B20A5


Użytkownik "Jurek" napisał w wiadomości
news:a1ea7l$1s3h$1@news2.ipartners.pl...


Mode na zmiane opon w ostatnich latach traktowalem jako pewien luksus dla
osobskow!

Ciekaw jestem Waszych opinii.


Ja na letnich oponach (dunlop 195x50x15) nie mogłem wyjechać z podwórza jak
spadło więcej śniegu - po założeniu zimówek (Kormoran Winter 155x??(75?)x14)
wyjeżdżałem prawie "z piskiem opon" ;)) - naprawdę kolosalna różnica !
Jako, że okolice Karpacza dostarczają dużo "emocji" zimą nie traktuję opon
zimowych jako zbędnego luksusu.
Natomiast spiskowa teoria zmowy producentów jest po części nie trafiona
albowiem:


- opony letnie w zimie się nie zużywają więc starczą na dłużej jeśli


zakupisz zimówki - a letnie są droższe i na nich pewnie więcej zarabiają
- skład gumy w oponach letnich jest już zupełnie inny niż kilkanaście lat
temu - dlatego można jeździć szybciej. niestety - ta sama guma poniżej kilku
stopni C traci swoje parametry i tu wkraczają opony zimowe. Ich guma jest
miękka poniżej zera - natomiast powyżej 15C zaczyna być nadmiernie miękka i
opony stają się niebezpieczne. Pomijam kwestie indeksów prędkości kiedyś i
dziś oraz budowę bieżnika.

Pozdro !




7
Data: 8 styczeń 2002, 10:57
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: domin


Wniosek: producenci wspolczesnych opon letnich/uniwersalnych (a moze to
tylko Bridgestone ER20 ? ) produkuja takie opony, zeby kierowcy chetniej
kupowali opony zimowe !!! To jest metoda na powiekszenie swoich zyskow!



Moze i tak, ale pomysl: Zamiast zjechac dwa komplety opon letnich
jedzisz zajezdzasz jeden komplet letnich jeden zimowych. Czy tak trudno
pojac ze zimowki nie sa na jedna zime a na kilka lat, a w tym czasie
letnie "odpoczywaja" w garazu? Finansowo wyjdzie prawie na to samo ale
przynajmniej jezdzisz bezpieczniej caly rok!
--
domin
Megane 1.4 16V

8
Data: 8 styczeń 2002, 11:14
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jurek



moze twoje opony sa modelami letnimi a nie uniwesalnymi ?



Tego nie sprawdzalem - byc moze masz racje. Bylem tylko niemile zaskoczony
przez kontrast do dotychczasowych doswiadczen.

Jurek



9
Data: 8 styczeń 2002, 11:15
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jurek


I tu sie zgadzam.

Jurek



10
Data: 8 styczeń 2002, 11:20
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jurek



dobra opona letnia nie moze byc dobra zima skrajne warunki wiec skrajene
wymagania od opon
p.s. moje pirellki p6000 tez przypominaja zima sanki :)



Tak, tylko do tej pory w zasadzie uzywallo sie o dwoch rodzajach opon:
1. wielosezonowe - dobre na lato i takie sobie na zime
2. zimowe - tylko na zime.

Moze jestem teraz malo zorientowany, ale mam wrazenie ze teraz
opony_nie_zimowe sa do jazdy tylko latem (nie wiem, czy wystepuje teraz
wyrazny podzial na opony letnie i wielosezonowe?).

Jurek



11
Data: 8 styczeń 2002, 11:25
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jurek



Co do kosztow - opona, jesli jest wlasciwie przechowywana,
to spokojnie przezyje 4-5 sezonow (jesli sie wczesniej nie zuzyje bieznik)
i majac 2 komplety mozna sobie wymieniac na lato/zime.




Tak, ale biorac pod uwage roczny przebieg rzedu 10-15 kkm to nawet jeden
komplet opon wczresniej sie zestarzeje niz zuzyje bieznik.



NIE MA opony "uniwersalnej", tak jak nie ma uniwersalnego
kleju, czy ubrania - na bankiet i gorska wycieczke.
A te 20% krotsza droga hamowania moze zadecydowac
o zyciu Twoim lub np. pieszego.
Wiec warto.



Jak pisalem, wydaje mi sie ze dawniejsze opony byly bardzie
"wielosezonowe" - jasne, ze zima jazda na nich byla o wiele mniej przyjemna
niz na wspolczesnych zimowkach, ale MOZLIWA - w przeciwienstwie do
wsploczesnych opon letnich (no wlasnie, letnich czy wielosezonowych ?)

Jurek




12
Data: 8 styczeń 2002, 11:32
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jurek



Jako, że okolice Karpacza dostarczają dużo "emocji" zimą nie traktuję opon
zimowych jako zbędnego luksusu.



Jesli mieszkasz w takiej okolicy - to sie nie dziwie. Pewnie w takich
warunkach stosowalbym opony zimowe "od zawsze" - i to nie jest luksus, tylko
koniecznosc. Z tym sie zgadzam.


Natomiast spiskowa teoria zmowy producentów jest po części nie trafiona
albowiem:
- opony letnie w zimie się nie zużywają więc starczą na dłużej jeśli
zakupisz zimówki - a letnie są droższe i na nich pewnie więcej zarabiają



Ale przy malych - srednich rocznych przebiegach musisz dolozyc do auta
kupujac komplet opon, ktorych nie zdezysz zuzyc, bo sie wczesniej zestarzeja
albo zmienisz auto (raczej bedzie mialo inny rozmiar ogumienia).


- skład gumy w oponach letnich jest już zupełnie inny niż kilkanaście lat
temu - dlatego można jeździć szybciej. niestety - ta sama guma poniżej


kilku


stopni C traci swoje parametry i tu wkraczają opony zimowe. Ich guma jest
miękka poniżej zera - natomiast powyżej 15C zaczyna być nadmiernie miękka


i


opony stają się niebezpieczne. Pomijam kwestie indeksów prędkości kiedyś i
dziś oraz budowę bieżnika.



To znaczy, ze to sa opony letnie.
A co z WIELOSEZONOWYMI?

Jurek




13
Data: 8 styczeń 2002, 11:33
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jurek



Moze i tak, ale pomysl: Zamiast zjechac dwa komplety opon letnich
jedzisz zajezdzasz jeden komplet letnich jeden zimowych. Czy tak trudno
pojac ze zimowki nie sa na jedna zime a na kilka lat, a w tym czasie
letnie "odpoczywaja" w garazu? Finansowo wyjdzie prawie na to samo ale
przynajmniej jezdzisz bezpieczniej caly rok!



Nie zawsze.
Pisalem o tym wyzej.

Jurek



14
Data: 8 styczeń 2002, 11:38
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Boban

Jurek napisał(a):


Moze jestem teraz malo zorientowany, ale mam wrazenie ze teraz
opony_nie_zimowe sa do jazdy tylko latem (nie wiem, czy wystepuje teraz
wyrazny podzial na opony letnie i wielosezonowe?).



Sa tez wielosezonowe np. Debica Navigator, Pirelli 2500, Dunlop
Allseason M2, Firestone - nie wiem jaki model, Michelin XT1,
Continental CT 22,
Goodyear Vector 5

Maja oznaczenia M+S jak zimowki ale na sniegu oczywiscie to
prawdziwych zimowek sie nie umywaja.

Marek

15
Data: 8 styczeń 2002, 11:53
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: B20A5


Użytkownik "Jurek" napisał w wiadomości
news:a1ehr8$21du$1@news2.ipartners.pl...



> Natomiast spiskowa teoria zmowy producentów jest po części nie trafiona
> albowiem:
> - opony letnie w zimie się nie zużywają więc starczą na dłużej jeśli
> zakupisz zimówki - a letnie są droższe i na nich pewnie więcej zarabiają

Ale przy malych - srednich rocznych przebiegach musisz dolozyc do auta
kupujac komplet opon, ktorych nie zdezysz zuzyc, bo sie wczesniej


zestarzeja


albo zmienisz auto (raczej bedzie mialo inny rozmiar ogumienia).



:))))) widocznie tutaj jestem wyjątkiem :))))
Mój styl jazdy jest dość nieekonomiczny zarówno pod względem spalania jak i
zakupu opon :))) a rocznie robię około 20-30 tys.
Żaden komplet opon nie był u mnie na kołach dłużej niż 2 sezony pomimo
przekładek przód <-> tył po każdym sezonie :))
Więc w moim przypadku ten problem odpada :))


A co z WIELOSEZONOWYMI?



Nie mam z tym doświadczenia - jak dotąd posiadałem auta osiągające prędkości
powyżej 200 kph (nie wliczam w to wspominanego z sentymentem 126p bo mówimy
o autach ;))) na lato kupuję opony z bieżnikiem i o szerokości
wykluczającej (w-g mnie) stosowanie ich zimą. Jedynie w pierwszym aucie -
kaszlaku miałem opony (tfu !) ani letnie ani zimowe i jeździłem w nich 2
lata - lecz wcale nie jestem z tego dumny.
Prawdopodobnie jest omżliwe uzyskanie mieszanki gumopodobnej zdolnej do
pracy w okolicach zera, lecz w skrajnych warunkach te opony będą odbiegać od
typowo zimowych jak i typowo letnich. (a ja w lecie po za terenem
zabudowanym nagminnie łamię ograniczenia prędkości .... i wolę mieć dobre
kapcie)

Pozdrawiam !



16
Data: 8 styczeń 2002, 11:58
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: pezet


Jak pisalem, wydaje mi sie ze dawniejsze opony byly bardzie
"wielosezonowe" - jasne, ze zima jazda na nich byla o wiele mniej


przyjemna


niz na wspolczesnych zimowkach, ale MOZLIWA - w przeciwienstwie do
wsploczesnych opon letnich (no wlasnie, letnich czy wielosezonowych ?)


Nawet na slickach jazda po sniegu jest MOZLIWA.
Ale czy bezpieczna?...

Mysle ze sprawa jest prosta
- jesli kogos stac, to powinien zakladac na zime opony zimowe,
a jezeli nie stac, to albo probowac "wielosezonowe", albo
w zimie, kiedy spadnie snieg, jezdzic tramwajem lub autobusem.

pz




17
Data: 8 styczeń 2002, 11:59
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jurek


Maja oznaczenia M+S jak zimowki



M+S ?
a jakie maja oznaczenie typowo letnie i zimowe (oprocz znaczka platka
sniegu)?



ale na sniegu oczywiscie to
prawdziwych zimowek sie nie umywaja.



Jasne, ze opony konstruowane SPECJALNIE na zime beda o wiele lepsze od
jakichkolwiek uniwersalnych.
Chociaz kto wie...
Kiedys stosowalo sie dwa rodzaje olejow silnikowych: letnie i zimowe i nikt
nie slyszal o WIELOSEZONOWYCH.
A dzis to chyba jednosezonowe oleje sa nawet nie do nabycia w normalnej
sprzedazy dla normalnego Kowalskiego - kierowcy normalnego osobowego auta?

Jurek



18
Data: 8 styczeń 2002, 11:59
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jacek Pawl


Mój styl jazdy jest dość nieekonomiczny zarówno pod względem spalania jak


i


zakupu opon :))) a rocznie robię około 20-30 tys.
Żaden komplet opon nie był u mnie na kołach dłużej niż 2 sezony pomimo
przekładek przód <-> tył po każdym sezonie :))



no no - juz sie zaczynam zastanawiac ile bede wydawac na opony - ja zrobilem
w ciagu 6 miesiecy przeplatanych sluzbowymi wyjazdami (wtedy autko
stalo na parkingu) ponad 30tysiecy .... i nic nie wskazuje na tendencje
spadkowa


--
Pozdrawiam
# Jacek Pawluk - PMS Pszczyna
# Corsa C 1.2 16V 75 KM
# SpaceGreen
# ====OKLEJONA====



19
Data: 8 styczeń 2002, 12:08
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Boban

Jurek napisał(a):



> Maja oznaczenia M+S jak zimowki

M+S ?
a jakie maja oznaczenie typowo letnie i zimowe (oprocz znaczka platka
sniegu)?



Zimowki maja oznaczenie M+S (Mud + Snow). Wielosezonowe maja tez to
oznaczenie ale chyba nawet nie wszystkie.

Marek

20
Data: 8 styczeń 2002, 12:09
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: B20A5


Użytkownik "Jacek Pawluk" napisał w wiadomości
news:a1ejem$22gs$1@news2.ipartners.pl...


no no - juz sie zaczynam zastanawiac ile bede wydawac na opony - ja


zrobilem


w ciagu 6 miesiecy przeplatanych sluzbowymi wyjazdami (wtedy autko
stalo na parkingu) ponad 30tysiecy .... i nic nie wskazuje na tendencje
spadkowa



Poprostu Ty jeździsz "econo" a ja "emotion" i stąd różnice. A może w górach
jest więcej zakrętów ? ;))
BTW - klocki hamulcowe też szybko zużywam :)

Pozdro !



21
Data: 8 styczeń 2002, 12:10
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jacek Pawl


Poprostu Ty jeździsz "econo" a ja "emotion" i stąd różnice. A może w


górach


jest więcej zakrętów ? ;))
BTW - klocki hamulcowe też szybko zużywam :)



chodzilo mi o fakt ze Ty robisz rocznie 20-30tys - a ja tyle w ciagu pol
roku
i nie jezdze econo :-)))

Pozdrawiam
Jacek



22
Data: 8 styczeń 2002, 12:49
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: B20A5


Użytkownik "Jacek Pawluk" napisał w wiadomości
news:a1ek3o$22t7$1@news2.ipartners.pl...


> Poprostu Ty jeździsz "econo" a ja "emotion" i stąd różnice. A może w
górach
> jest więcej zakrętów ? ;))
> BTW - klocki hamulcowe też szybko zużywam :)

chodzilo mi o fakt ze Ty robisz rocznie 20-30tys - a ja tyle w ciagu pol
roku
i nie jezdze econo :-)))

Pozdrawiam
Jacek



I tak uważam, że 60 tys. to nieźle na jeden komplet opon.... A u Ciebie
wychodzi 120 tys. na jednych oponkach ?
BTW - start z popiskiwaniem i branie zakrętów z piskiem opon nie jest zbyt
zdrowe dla ogumienia. Ponadto raz na rok wyjazd na lotnisko i .... sam się
domyślasz...
Również energiczne hamowania są niezdrowe dla opon... ale co zrobić ;)

Pozdrawiam !



23
Data: 8 styczeń 2002, 13:00
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Jacek Pawl


I tak uważam, że 60 tys. to nieźle na jeden komplet opon.... A u Ciebie
wychodzi 120 tys. na jednych oponkach ?



nie nie - zrobilem 25tys na letnich i ponad 5tys na zimowych - letnie
dojezdze po tej zimie a zimowe nie wiem czy wystarcza na cala przyszla
zime - wychodzi na 50-60tys na letnich i mam nadzieje ze 30-40tys
na zimowych

Jacek P.



24
Data: 8 styczeń 2002, 13:47
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: B20A5


Użytkownik "Jacek Pawluk" napisał w wiadomości
news:a1en0v$24nv$1@news2.ipartners.pl...


nie nie - zrobilem 25tys na letnich i ponad 5tys na zimowych - letnie
dojezdze po tej zimie a zimowe nie wiem czy wystarcza na cala przyszla
zime - wychodzi na 50-60tys na letnich i mam nadzieje ze 30-40tys
na zimowych



No widzisz - to wychodzi podobnie jak u mnie :))

Pozdro !



25
Data: 8 styczeń 2002, 17:21
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Janek Sawi


Użytkownik "Jurek" napisał w wiadomości
news:a1ea7l$1s3h$1@news2.ipartners.pl...


oszalamiajaca (skrocenie drogi hamowania o kilkanascie, czasem dwadziescia
kilka procent).


I dwadziescia kilka procent nie robi na tobie wrazenia ? Czlowieku ! Zamiast
zatrzymac sie po 50-ciu metrach zatrzymasz sie np. 65, a to moze oznaczac
sciecie paru pieszych na przejsciu naprzyklad :)



26
Data: 8 styczeń 2002, 19:45
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Mekis

Nie mialem przyjemnosci jezdzic na zimowkach, ale tez mam w swoim poldku
debice D124. Przejechalem przez A4 2.01 w burzy snieznej i zyje. Z 5-10 cm
sniegu samochod wyjezdza bez problemu. Zakopuje się dopiero na
nieodsniezonych parkingach z 10-20 cm kopnego sniegu. Poslizgi od poczatku
zimy dwa - wyprowadzone bez problemu i maly obrocik (45 st.) na lodziku przy
wyjezdzaniu z parkingu. Kiedys zimy byly podobne a nie bylo zimowek i jakos
dawali rade. W takim miescie jak Wroclaw, ktory jest jednym z
najcieplejszych miejsc w Polsce, a snieg lezy na ulicach przez 10-20 dni w
roku, to faktycznie trzeba sie zastanowic, czy sie oplaca kupowac zimowki za
600 zl do samochodu za 2 tys.

--
Mekis
Poldi 1,5 SLE 89'r +LPG

Użytkownik "Jurek" napisał w wiadomości
news:a1ea7l$1s3h$1@news2.ipartners.pl...



Chcialbym sprowokowac dyskusje na temat wspolczesnych opon.
Dotychczasowe opony Debica D124 (i inne starsze polskie i nie tylko -
rowniez Firestony na Fordzie Fiesta sprzed kilku lat) plasuja sie w
warunkach zimowych dosc dokladnie posrodku miedzy wspolczesnymi oponami
zimowymi a wspolczesnymi Brigestone ER20.
Ciekaw jestem Waszych opinii.

Jurek






27
Data: 8 styczeń 2002, 22:17
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: jfox@friko

On Tue, 8 Jan 2002 11:58:08 +0100, pezet wrote:


Nawet na slickach jazda po sniegu jest MOZLIWA.



Mozliwosc moze sie okazac bardzo iluzoryczna jak auto nie bedzie
w stanie z miejsca ruszyc :-)


Ale czy bezpieczna?...



Ktos tam pracuje nad oponkami ktore maja sie elektrostatycznie ze
sniegiem przyciagac. Moze sie skonczyc tak ze to oponki z bieznikiem
beda niebezpieczne :-)


Mysle ze sprawa jest prosta
- jesli kogos stac, to powinien zakladac na zime opony zimowe,
a jezeli nie stac, to albo probowac "wielosezonowe", albo
w zimie, kiedy spadnie snieg, jezdzic tramwajem lub autobusem.



Sa tu trzy problemy:
a) co poniektorzy nie powinni probowac, bo to sie przykro


konczy - droge zablokuja, albo inni klna ze jakas oferma 20 jedzie,


b) zimowki nie sa tak wiele drozsze, wiec kwestia "kogo stac" jest


dosc iluzoryczna. Tzn - iles tam kosztuja, ale letnie sie wolniej
zuzywaja .. Co prawda dochodzi sporo czynnikow w druga strone..


c) te wielosezonowe [bez ""] ... to jakie dokladnie ?


Bo ja bardzo chetnie kupie, ale piwnice i tak mi juz zawala opony
jak sie okazalo "summer only"



J.


28
Data: 8 styczeń 2002, 22:17
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: jfox@friko

On Tue, 8 Jan 2002 11:20:45 +0100, Jurek wrote:


Moze jestem teraz malo zorientowany, ale mam wrazenie ze teraz
opony_nie_zimowe sa do jazdy tylko latem (nie wiem, czy wystepuje teraz
wyrazny podzial na opony letnie i wielosezonowe?).



Wystepuje, albo niedawno [2 lata] jeszcze wystepowal.
Z tym ze dosc smiesznie - wchodziles na strone Pirelli,
tam prosba o wybor serwera, w USA masz do wyboru Winter, Summer i All
Season, a w europejskim tylko summer i winter :-)

Rok pozniej i my europejczycy moglismy kupic caloroczne.

Gdzies byly testy adaca zimowek i GJR - Ganz Jahre Reifen.


J.



29
Data: 8 styczeń 2002, 22:17
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: jfox@friko

On Tue, 8 Jan 2002 10:28:43 +0100, pezet wrote:


Pare dni temu widzialem jak facet golfem probowal wyjechac
pod gorke do wyciagu narciarskiego. Na rozne sposoby,
z rozpedu, tylem i nic. Nie dal rady.
Auta na zimowkach wyjezdzaly bez problemu.



A ja mialem problemy na zimowkach :-(
A 10, i 20 i 30 lat temu pod ten wyciag tez podjezdzali ludzie,
a zimowek nie bylo :-)

A w ogole to mam jakies dziwne uczucia - odkad zmienilem pierwsze
posiadane opony, nawet nie wiem jakie, ale nie mogly byc inne niz
Stomil - to na te nowe klne. To sie ma nazywac postep ?

J.


30
Data: 8 styczeń 2002, 22:17
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: jfox@friko

On Tue, 8 Jan 2002 09:22:35 +0100, Jurek wrote:


Od wielu lat (to juz chyba ponad 20) jezdzilem roznymi autami (sluzbowe i
prywatne), na roznych oponach (zazwyczaj bez zmiany na zimowe).
Moje doswiadczenia sa takie, ze przy malych rocznych przebiegach (robilem
prywatnym autem rocznie 10-15 tys km) nie ma koniecznej potrzeby stosowania
zima specjalnych opon.
Owszem, zima trzeba stosowac wtedy specjalna technike jazdy - ale przy
odrobinie dobrej woli zupelnie jest to do przezycia.



Poki nie mialem impulserow tez tak myslalem.
Ale jesli specjalna technika nie pomaga ruszyc autem z plaskiego
parkingu bo spadlo pare cm sniegu ? To sygnal do zakupu zimowek :-)


Moje przeswiadczenie wzmacnialy wyniki testow publikowane w czasopismach
motoryzacyjnych - przewaga opon zimowych nad letnimi nie byla tak
oszalamiajaca (skrocenie drogi hamowania o kilkanascie, czasem dwadziescia
kilka procent).



Zajrzyj na serwer Rzeczpospolitej. Jest tam gdzies test zimowek.
Test prawdopodobnie nieformalny, inne auta, inne rozmiary,
no ale posiadacz Debic Frigo moze sie brzydko zdziwic ze rozbil
tylek posiadaczowi Debic Vivo - roznica rzedu 2m przy okolo 25m drogi
hamowania z 40km/h moze nie pokryc chwili nieuwagi.
Tylko ze najlepsze najlepsze zimowki mialy cos 15m - i porownaj je
z prawdziwie letnimi oponami, ktore IMHO dadza wynik 40m :-(


Tak jak pisalem wczesniej, do tej pory nie zmienialem opon zima, a jezdzilem
ostatnich pare lat super autem FSO 125 na starego juz typu oponach Debicy z
bieznikiem D124. Spisywaly sie niezle, byly moze tylko troche glosne [....]
Tego lata postanowilem zmienic auto. Tym razem byla to Nubira. Jak zapewnial
mnie sprzedawca (komis Daewoo) poprzedni wlasciciel zmienil oryginalne opony
koreanskie, ktore ciesza sie fatalna opinia wsrod kierowcow i sprzedawcow
(rowniez Daewoo) na markowe. Byly to Bridgestone ER20. Juz latem, w czasie
deszczu opony te wydawaly mi sie nieco podejrzane. Kiedy przyszly pierwsze
(a szczegolnie ostatnie) sniegi sytuacja stala sie tragiczna.



He, he - mam identyczne wrazenia. Tylko ze mam dla ciebie pare
przykrych wiadomosci:
a) Stare dobre D124 przestaly byc produkowane,
b) znalezc dobre opony wielosezonowe to prawdziwa sztuka,
c) Produkcje D124 wznowiono ... tylko ja jakos nie dowierzam ze to ta


sama swietna opona co kiedys ...




Coz, rad nie rad musialem w koncu zalozyc zimowki.



Tez mnie ta przykrosc spotkala :-)


Wniosek: producenci wspolczesnych opon letnich/uniwersalnych (a moze to
tylko Bridgestone ER20 ? ) produkuja takie opony, zeby kierowcy chetniej
kupowali opony zimowe !!! To jest metoda na powiekszenie swoich zyskow!



I czesciowo pewnie o to chodzi. Byc moze jest pare dodatkowych
czynnikow:
a) D124 nie mozliwialy jazdy 200km/h, a dla wspolczesnych pojazdow


to nie problem sie zblizyc.



b) moze ... opony teraz pod ABS optymalizowane? Tzn nie trzeba sie


przejmowac zachowaniem w poslizgu bo w takowy nie wpadaja?
Ale faktycznie - ruszyc tez trzeba, a TCS to jeszcze w niewielu
pojazdach jest.



J.


31
Data: 8 styczeń 2002, 22:17
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: jfox@friko

On Tue, 8 Jan 2002 17:21:05 +0100, Janek Sawicki wrote:


Użytkownik "Jurek" napisał w wiadomości


oszalamiajaca (skrocenie drogi hamowania o kilkanascie, czasem dwadziescia
kilka procent).




I dwadziescia kilka procent nie robi na tobie wrazenia ? Czlowieku ! Zamiast
zatrzymac sie po 50-ciu metrach zatrzymasz sie np. 65, a to moze oznaczac
sciecie paru pieszych na przejsciu naprzyklad :)



Moze - ale przy takim stylu jazdy [lub wchodzenia na przejscie], to
kiedys sobie zostawimy 40m zamiast 50 i najlepsze opony nie pomoga :-)

J.


32
Data: 8 styczeń 2002, 22:42
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Andrzej 'A

Użytkownik "Jurek" napisał w wiadomości
news:a1ea7l$1s3h$1@news2.ipartners.pl...


Wniosek: producenci wspolczesnych opon letnich/uniwersalnych (a moze to
tylko Bridgestone ER20 ? ) produkuja takie opony, zeby kierowcy chetniej
kupowali opony zimowe !!! To jest metoda na powiekszenie swoich zyskow!



To nie tak. Po pierwsze ER20 to niskiej klasy opona letnia. Po drugie to po
prostu przez ostanie kilkanascie lat technologia produkcji opon poszla ostro
do przodu. Ale to spowodowalo postepujaco specjalizacje wsrod opon. Opony
zimowe i letnie roznia sie od siebie kordem, materialem bazowym, skladem
gumy, wzorem bieznika. Opony uniwersalne (tzw. wielosezonowe) sa po prsotu w
zimie gorsze od zimowek, a w lecie gorsze od letnich. Inna wersja, mowi, ze
opony caloroczne sa dobre na caly rok, jak mieszkasz w Kaliforni (albo na
Krecie) :-)

Andy



33
Data: 9 styczeń 2002, 02:09
Temat:

opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: roman@sile

Mekis wrote:


M> Nie mialem przyjemnosci jezdzic na zimowkach,



I próbujesz się na ich temat wypowiadać? Ciekawe...


M> ale tez mam w swoim poldku debice D124.



Współczuję - też kiedyś miałem w właśnie w Poldku... Do 100 km/h jeszcze może
sobie radzą. Powyżej - zdecydowanie nie - kord pęka i bąble się robią. Na
dokładke bieżnik ma tendencje do nierównomiernego zużywania się i po 15 kkm ich
wyważanie wymaga przymocowywania takich ciężarów, że aż strach patrzeć.


M> Przejechalem przez A4 2.01 w burzy snieznej i zyje.



Z jaką prędkością? Tylko raz? Ja w okresie świąteczno/noworocznym przejechałem
prawie 2000 km, z czego wiele po A4 właśnie ale i po górkach również - ot,
choćby Opole, Wałbrzych, Kamienna Góra, Jelenia Góra, Opole. Z Kamiennej do
Jeleniej przez Kowary. Bez zimówek to chyba do dzisiaj bym wracał...


M> Z 5-10 cm sniegu samochod wyjezdza bez problemu.



I co w tym dziwnego? Wąskie opony to i sobie radzi.


M> Zakopuje się dopiero na nieodsniezonych parkingach z 10-20 cm kopnego
M> sniegu.



Ano własnie... I tu zaczynają się różnice. Teraz spróbuj pojeździć w głębokim
błotku pośniegowym. Owszem - jechać się da, ale spróbuj zahamować. Albo w lecie
wjechać w kałuże.
Te opony nie nadają się ani na lato ani na zimę - chyba, że ktoś preferuje
bardzo spokojną jazdę, poza miasto w ogóle nie wyjeżdża i nigdy mu się nie
śpieszy.


M> Poslizgi od poczatku zimy dwa - wyprowadzone bez problemu i maly
M> obrocik (45 st.) na lodziku przy wyjezdzaniu z parkingu.



Przy prędkości 10 km/h... A co się dzieje przy prędkości 60 km/h? Ano właśnie -
prędkość nierealna na tych oponach w takich warunkach...


M> Kiedys zimy byly podobne a nie bylo zimowek i jakos dawali rade.



Jasssne. I ruch był taki jak teraz, samochody w zimie nie stały w garażach i
było ich tyle samo co teraz...


M> W takim miescie jak Wroclaw, ktory jest jednym z najcieplejszych
M> miejsc w Polsce,



I który ma chyba najwięcej ulic z kostką...


M> a snieg lezy na ulicach przez 10-20 dni w roku,



Ile czasu zajmuje zderzenie?


M> to faktycznie trzeba sie zastanowic, czy sie oplaca kupowac
M> zimowki za 600 zl do samochodu za 2 tys.



Jasssne... Ile zamierzasz jeszcze pojeździć tym pojazdem? Kilka miesięcy? Wtedy
Twoje rozumowanie ma sens. Jeśli kupujesz pojazd i planujesz go używać kilka
lat, to wtedy w końcu będziesz musiał zmienic opony. A jak kupisz zimówki, to na
letnich przejeździsz dwa razy dłużej. I już czynnik ekonomiczny odpada.

[...]

--
RoMan (2:484/88@fidonet.org)
mailto:roman@silesia.pik-net.pl
http://www.enter.net.pl/www/squadack



34
Data: 9 styczeń 2002, 11:55
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: MarcinJM <

Boban wrote:


W sumie masz racje.
Obecnie firmy oponiarskie produkuja w zasadzie opony letnie i zimowe.
Wielosezonowe stanowia maly margines.
Dawniej opony letnie byly tak naprawde wielosezonowymi. Stad tez
gorsze osiagi zima obecnych letnich w stosunku do starych letnich
(czyli wieklosezonowych).
Z pewnoscia uzywanie 2 kompletow opon jest na reke producentom opon
ale poprawa bezpieczenstwa jazdy tez jest trudna do zanegowania.



A ja mysle, ze w calym tym rozumowaniu tkwi blad.
2 kpl.opon zuzywasz 2x dluzej (mniej wiecej), czyli zysk dla producenta
zaden.
Po prostu, nie mozna pogodzic wielu sprzecznosci jakie staja przed
wyprodukowaniem opony wielosezonowej: jesli bedzie miekka- szybciej sie
zuzyje, jesli twarda (dzisiajsze letnie), nie spelni w zimie swoich
funkcji, jesli bedza lamle na snieg-auto bedzie w lecie na nich plywalo,
jesli nie bedzie- brak skutecznosci w zimie. Inaczej wyglada sprawa
odprowadzenia wody spod opony, a inaczej, znacznie gestszego blota
posniegowego.
Dawniejsze polskie opony byly dosc miekkie, ale kto pamieta jak szybko
sie zuzywaly? Byly jednakowo niedobre w lecie i w zimie, na wodzie i na
sniegu.
Ostatnio uzywana przeze mnie opona wielosezonowa byl Barum, jeszcze ten
czeski. Koszmar

--
PozdRo
\ \/ /


\/\/


MarcinJM

35
Data: 9 styczeń 2002, 12:23
Temat:

Re: opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie)

Autor: Boban

MarcinJM napisał(a):



> Z pewnoscia uzywanie 2 kompletow opon jest na reke producentom opon
> ale poprawa bezpieczenstwa jazdy tez jest trudna do zanegowania.

A ja mysle, ze w calym tym rozumowaniu tkwi blad.
2 kpl.opon zuzywasz 2x dluzej (mniej wiecej), czyli zysk dla producenta
zaden.



A jednak.
Kupujesz letnie w marcu i nastepnie zimowki w listopadzie (na przyklad
oczywiscie). Jezdzisz na tym komplecie np 4 lata.
Gdyby byly wielosezonowe to kupilbys jeden komplet w marcu i nastepny
komplet dopiero po 2 latach a nie po 7 miesiacach.
Nie musze chyba tlumaczyc ze lepiej jest cos sprzedac szybciej niz
pozniej.
A w praktyce wiekszosc osob przez np 10 lat kupilaby wiecej opon
zimowych i letnich niz gdyby uzywala tylko jednego rodzaju.

Marek


Tematy powiązane z opinia o wspolczesnych oponach - temat do dyskusji (bardzo dlugie):



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24