otopr.pl Grupy dyskusyjne orzech włoski?

orzech włoski?

1
Data: 12 styczeń 2004, 14:30
Temat:

orzech włoski?

Autor: krycha

Moi Drodzy,
od kiedy moja działka powiększyła się o dwa ary,


zamarzył mi się orzech włoski ( a może orzechowiec, skoro kasztan -


kasztanowiec? ).
Ale chciałabym, aby orzechy były duże nawet ogromne i smaczne,
skorupka cienka, łatwa do rozgniecenia i aby owocek łatwo z niej wypadał.
Właśnie wczoraj łupałam orzechy (kupne) do ciasta i orzeszek musiałam
wydłubywać z łupinki nożykiem.

Czy ktoś z Was wie gdzie można kupić sadzonkę takiego wymarzonego przeze
mnie orzecha?
A może ktoś z Was ma tak owocujące drzewko
i jeszcze nie zjadł wszystkich owoców?

pozdrawiam Krycha


2
Data: 12 styczeń 2004, 14:47
Temat:

Odp: orzech włoski

Autor: Janusz Cza


Użytkownik krycha w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:0a7utb.0nt.ln@dns.zkz.com.pl...


Właśnie wczoraj łupałam orzechy (kupne) do ciasta i orzeszek musiałam
wydłubywać z łupinki nożykiem.



Ech czasy!! Drzewiej to się inaczej orzechy łupało...
Chyba jednak musisz przytyć! :-))))
Pozdrawiam :-)
Janusz




3
Data: 12 styczeń 2004, 15:14
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Krystyna C

krycha wrote:


(...)
A może ktoś z Was ma tak owocujące drzewko
i jeszcze nie zjadł wszystkich owoców?



Mam, nawet dwa. Ale jeżeli coś nie zostało pod drzewem, to już
dawno wyłuskane. W jesieni możesz dostać dowolną ilość.

Krycha&Co(ty)


4
Data: 12 styczeń 2004, 15:17
Temat:

Re: Odp: orzech włoski?

Autor: Krystyna C

Janusz Czapski wrote:


Ech czasy!! Drzewiej to się inaczej orzechy łupało...
Chyba jednak musisz przytyć! :-))))



A w to to ja nigdy nie wierzyłam. Chybaby te Jagienki musiały nosić
majtki blaszane, inaczej nawet 100 kilo wagi nie pomoże :-))
("majtki blaszane, majtki blaszane,
z przodu i z tyłu zalutowane")

Krycha&Co(ty), chwilami babka do orzechów






5
Data: 12 styczeń 2004, 15:36
Temat:

Odp: Odp: orzech włoski

Autor: Janusz Cza


Użytkownik Krystyna Chiger w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:4002AC97.D89E46FE@people.pl...


Janusz Czapski wrote:

> Ech czasy!! Drzewiej to się inaczej orzechy łupało...
> Chyba jednak musisz przytyć! :-))))

A w to to ja nigdy nie wierzyłam. Chybaby te Jagienki musiały nosić
majtki blaszane, inaczej nawet 100 kilo wagi nie pomoże :-))



Tu nie chodzi o wiarę tylko o wielowiekowe doświadczenie.
Przeprowadzałaś stosowne próby? I co? bez powodzenia?
Pozdrawiam :-)
Janusz




6
Data: 12 styczeń 2004, 15:40
Temat:

Re: Odp: orzech włoski

Autor: JerzyN <00

Użytkownik "Krystyna Chiger"


Janusz Czapski wrote:

> Ech czasy!! Drzewiej to się inaczej orzechy łupało...
> Chyba jednak musisz przytyć! :-))))

A w to to ja nigdy nie wierzyłam. Chybaby te Jagienki musiały nosić
majtki blaszane, inaczej nawet 100 kilo wagi nie pomoże :-))
("majtki blaszane, majtki blaszane,
z przodu i z tyłu zalutowane")



A Czerstwa Maiza potrafiła ponoć piersiami łupać orzechy.
;-)))
pozdr. Jerzy



7
Data: 12 styczeń 2004, 15:41
Temat:

Re: Odp: orzech włoski

Autor: boletus


> Ech czasy!! Drzewiej to się inaczej orzechy łupało...
> Chyba jednak musisz przytyć! :-))))

A w to to ja nigdy nie wierzyłam. Chybaby te Jagienki musiały nosić
majtki blaszane, inaczej nawet 100 kilo wagi nie pomoże :-))
("majtki blaszane, majtki blaszane,
z przodu i z tyłu zalutowane")

Krycha&Co(ty), chwilami babka do orzechów




Skacząca babka ?:-))




Pozdrawia lotnie boletus





8
Data: 12 styczeń 2004, 16:17
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Jacek Wale

Witam,
odmiana orzecha, o którym piszesz nazywa się "Jacek"

Ja kupiłem takowego w agrocentrum ,
chociaz nie mam pewności, czy owoce bedą miały takie właściwości.
pozdrawiam Jacek walewski.



9
Data: 12 styczeń 2004, 18:28
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: smal@super


----- Original Message -----
From: "Jacek Walewski"


Witam,
odmiana orzecha, o którym piszesz nazywa się "Jacek"

Ja kupiłem takowego w agrocentrum ,
chociaz nie mam pewności, czy owoce bedą miały takie właściwości.
pozdrawiam Jacek walewski.


:)
i bardzo slusznie przypuszczasz
:)
teoretycznie zapewne kupiles zaszczepiony
wiec masz duze szanse
o ile szkolkarz byl uczciwy i solidny
:)
ma smak orzechow
wielkosc orzechow
ich lupliwosc oprocz odmiany maja rowniez wplyw warunki
w jakich rosnie
:)
orzechy lubia ziemie zasadowa
wiaza wtedy wiecej owocow
sa one slodsze
:)
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody


10
Data: 12 styczeń 2004, 18:28
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: smal@super


----- Original Message -----
From: "krycha"


Ale chciałabym, aby orzechy były duże nawet ogromne i smaczne,
skorupka cienka, łatwa do rozgniecenia i aby owocek łatwo z niej wypadał.
Właśnie wczoraj łupałam orzechy (kupne) do ciasta i orzeszek musiałam
wydłubywać z łupinki nożykiem.

Czy ktoś z Was wie gdzie można kupić sadzonkę takiego wymarzonego przeze
mnie orzecha?
A może ktoś z Was ma tak owocujące drzewko
i jeszcze nie zjadł wszystkich owoców?


:)
ja na Twoim miejscu Krysiu
wyszukalbym w okolicy orzech rodzacy takie wlasnie orzechy
i zaszczepil na jakims
bo raczej maloprawdopodobne aby orzech wyrosly z orzecha
bez szczepienia powtorzyl cechy rosliny matecznej
a dwa
nie wiadomo kiedy one zaowocuja
i napewno dluzej to trwa niz np na takiej samosiejsce
w 3-4 roku zaszczepilas sprawdzony juz smakowo orzech wloski
:)
wtedy zreguly po 3-4-5 latach mozna oczekiwac owocow
najbardziej zblizonych do tych na roslinie matecznej
:)
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody


11
Data: 13 styczeń 2004, 01:39
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Moon

krycha wrote:


Moi Drodzy,
od kiedy moja działka powiększyła się o dwa ary,
zamarzył mi się orzech włoski



ciekawe od jakiego powiększenia w arach marzną jabłonie?
zaniepokojony moon


12
Data: 13 styczeń 2004, 07:59
Temat:

Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "Tadeusz Smal" napisał w wiadomości
news:010601c3d931$77ec36e0$994a4cd5@d3h6c1...




(...)


ja na Twoim miejscu Krysiu
wyszukalbym w okolicy orzech rodzacy takie wlasnie orzechy
i zaszczepil na jakims
bo raczej maloprawdopodobne aby orzech wyrosly z orzecha
bez szczepienia powtorzyl cechy rosliny matecznej



-własnie na tym polega problem, że nie znajduję w okolicy
orzecha o takich cechach
-przygadałam się znajomej, której znajomy ma podobno piękne orzech,
i dostałam za jej pośrednictwem dwa orzeszki, ale nie wyglądały one tak jak
się spodziewałam,
mimo to wsadziłam jeden, ten większy, do ziemi
-zdaję sobie sprawę, że dobrze byłoby mieć drzewko szczepione,
więc jeżeli coś wyrosnie to może zaszczepię, jak będę miała czym,
albo kupię szczepione, jeżeli spotkam gdzieś w sklepach ogrodniczych,
być może "posieję" np. orzeszek obiecany jesienia od K.Chiger.


a dwa
nie wiadomo kiedy one zaowocuja
i napewno dluzej to trwa niz np na takiej samosiejsce
w 3-4 roku zaszczepilas sprawdzony juz smakowo orzech wloski



Ta moja znajowa ma na swojej działce orzechy z siewek i twierdzi,
że zaczęły owocować w trzecim roku.

(...)

zastanawiam się czy mam przygotować "kamienne" podłoże do posadzenia
orzecha na stałe miejsce, jak myślicie?

pozdrawiam Krycha :-)


13
Data: 13 styczeń 2004, 08:10
Temat:

Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "Krystyna Chiger" napisał w wiadomości
news:4002ABD6.F43D5C4A@people.pl...


krycha wrote:

> (...)
> A może ktoś z Was ma tak owocujące drzewko
> i jeszcze nie zjadł wszystkich owoców?

Mam, nawet dwa. Ale jeżeli coś nie zostało pod drzewem, to już
dawno wyłuskane. W jesieni możesz dostać dowolną ilość.



dziękuję za ofertę i polecam się :-)
z dobrego nasienia jest większa szansa na dorodne drzewko,
a na szczepienie jest zawsze czas.
Nawet zastanawiam się nad tym aby jedno drzewko zaszczepić
różnymi odmianami orzechów.
Posiadanie różnych owoców na jednym drzewie to moje hobby :-)

pozdrawiam Krycha


14
Data: 13 styczeń 2004, 09:42
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"krycha" wrote in message
news:0a7utb.0nt.ln@dns.zkz.com.pl...


[...] zamarzył mi się orzech włoski ( a może orzechowiec, skoro kasztan -
kasztanowiec? ).



Orzech wloski to orzech wloski. "Orzechowcow", o ile mi wiadomo, nie ma.


Ale chciałabym, aby orzechy były duże nawet ogromne i smaczne [...]



Sa conajmniej dwie mozliwosci:
Kup sadzonke (szczepiona) sprawdzonej odmiany (sa nawet polskie odmiany
orzechow wloskich - te polecam). Odmian wyhodowanych na zachodzie Europy
lepiej nie kupuj, bo drzewa te sa wrazliwsze na mroz. Watpie bys jednak je
zdobyla w zwyklym sklepie ogrodniczym. Trzeba by wybrac sie do
wyspecjalizowanych hodowcow. Nie podpowiem Ci jednak, gdzie w Twojej okolicy
ich szukac.
Druga mozliwosc, to posadzenie orzecha (pestki) ze sprawdzonego drzewa.
Zacznie owocowac w dobrym przypadku przed 10 rokiem zycia. Orzech w duzym
stopniu powtarza cechy z siewu, dlatego uzyskasz owoce podobnej jakosci (nie
identyczne, ale zblizone). Nie liczylbym na kupienie dobrej odmiany w
sklepie (jesli z siewu), bo znam przypadki, w ktorych kupne drzewa mialy
kiepskie owoce. Trzeba polegac na solidnosci szkolkarzy, a nie wszyscy sa
tacy.
Jako ciekawe drzewo mozesz posadzic sobie jakis gatunek orzesznika (z
jadalnych: o. pieciolistkowy, o. siedmiolistkowy), ale jesli chcesz miec
latwe w luskaniu orzechy, to lepiej ich nie sadz.


A może kto? z Was ma tak owocuj?ce drzewko
i jeszcze nie zjadł wszystkich owoców?



Mam dobre jakosciowo orzechy. Nasiona beda najwczesniej w pazdzierniku.
Z latwoscia rozlupuje sie je w palcach. Co ciekawe drzewo to jest
samosiejka.

Pozdrawiam,
Bpjea





15
Data: 13 styczeń 2004, 09:56
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski?

Autor: Krystyna C

Janusz Czapski wrote:


> > Ech czasy!! Drzewiej to się inaczej orzechy łupało...
> > Chyba jednak musisz przytyć! :-))))
> A w to to ja nigdy nie wierzyłam. Chybaby te Jagienki musiały nosić
> majtki blaszane, inaczej nawet 100 kilo wagi nie pomoże :-))
Tu nie chodzi o wiarę tylko o wielowiekowe doświadczenie.
Przeprowadzałaś stosowne próby? I co? bez powodzenia?



Przeprowadzałam, w szczenięcym wieku, dzieciaki są ciekawskie.
Nawet duża i całkiem "kształtna" koleżanka nie stłukła w ten sposób
ani jednego orzecha :-)

Krycha&Co(ty)



16
Data: 13 styczeń 2004, 09:59
Temat:

Re: Odp: orzech włoski?

Autor: Krystyna C

boletus wrote:


> Krycha&Co(ty), chwilami babka do orzechów
Skacząca babka ?:-))

Pozdrawia lotnie boletus



Gdyby kózka nie skakała...

Krycha&Co(ty) (skaczące:-))



17
Data: 13 styczeń 2004, 10:08
Temat:

Re: Odp: orzech włoski?

Autor: Krystyna C

krycha wrote:


(...)
-zdaję sobie sprawę, że dobrze byłoby mieć drzewko szczepione,
więc jeżeli coś wyrosnie to może zaszczepię, jak będę miała czym,
albo kupię szczepione, jeżeli spotkam gdzieś w sklepach ogrodniczych,
być może "posieję" np. orzeszek obiecany jesienia od K.Chiger.



Gałązkę do szczepienia też możesz dostać, tylko musisz dokładną instrukcję
napisać (jaka gałązka, jak ciąć, kiedy ciąć itp.) bo szczepienie, jako
"wyższą szkołę jazdy" :-) na razie sobie odpuściłam i nie mam o tym
nawet zielonego pojęcia.

Krycha&Co(ty)




18
Data: 13 styczeń 2004, 10:11
Temat:

Re: Odp: orzech włoski?

Autor: Krystyna C

krycha wrote:


(...)
Nawet zastanawiam się nad tym aby jedno drzewko zaszczepić
różnymi odmianami orzechów.
Posiadanie różnych owoców na jednym drzewie to moje hobby :-)



To możesz dostać po gałązce z każdego z moich orzechów. Oba mają
duże owoce, ale jedne są bardziej kuliste, a drugie elipsoidalne :-)
Tylko te instrukcję poproszę.

Krycha&orzechy



19
Data: 13 styczeń 2004, 10:19
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: JerzyN <00

Użytkownik "krycha"


Użytkownik "Tadeusz Smal"


[...]


zastanawiam się czy mam przygotować "kamienne" podłoże do posadzenia
orzecha na stałe miejsce, jak myślicie?



Koniecznie, bez tego ani rusz.
Ja swojemu jak przesadzałem go w inne miejsce nie przeniosłem kamieni i
przez prawie pięć lat nic nie podrósł i nie urodził żadnego orzecha.
:-(
pozdr. Jerzy



20
Data: 13 styczeń 2004, 10:44
Temat:

Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "Moon" napisał w wiadomości
news:btvf69$bt2$4@nemesis.news.tpi.pl...


krycha wrote:
> Moi Drodzy,
> od kiedy moja działka powiększyła się o dwa ary,
> zamarzył mi się orzech włoski

ciekawe od jakiego powiększenia w arach marzną jabłonie?
zaniepokojony moon



nie marzną, a marzą się :-)
zamarzyła mi się grusza chińska i już rośnie, mam nadzieję, że zima jej nie
zaszkodzi :-)

buziaczki Krycha


21
Data: 13 styczeń 2004, 12:40
Temat:

Odp: Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "Krystyna Chiger" napisał w wiadomości
news:4003B59A.C7C9E18A@people.pl...
(...)


Gałązkę do szczepienia też możesz dostać, tylko musisz dokładną instrukcję
napisać (jaka gałązka, jak ciąć, kiedy ciąć itp.) bo szczepienie, jako
"wyższą szkołę jazdy" :-) na razie sobie odpuściłam i nie mam o tym
nawet zielonego pojęcia.



jak będę miała na czym szczepić, to może pofatyguję się po zrazy osobiście
:-)

już teraz wiem o jaką instrukcję chodzi :-)

pozdrawiam Krycha


22
Data: 13 styczeń 2004, 13:28
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: smal@super


----- Original Message -----
From: "JerzyN" <007@megapolis.pl>


> zastanawiam się czy mam przygotować "kamienne" podłoże do posadzenia
> orzecha na stałe miejsce, jak myślicie?

Koniecznie, bez tego ani rusz.
Ja swojemu jak przesadzałem go w inne miejsce nie przeniosłem kamieni i
przez prawie pięć lat nic nie podrósł i nie urodził żadnego orzecha.
:-(


hehe
czyzbys sugerowal
ze on swoje skorupki buduje z kamieni
i jak nie mam kamieni to nie ma orzechow
?
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody


23
Data: 13 styczeń 2004, 13:38
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski?

Autor: Krystyna C

krycha wrote:


jak będę miała na czym szczepić, to może pofatyguję się po zrazy osobiście
:-)



Zapraszam :-)


już teraz wiem o jaką instrukcję chodzi :-)



A ja mam przy okazji lamerskie pytanie, czy orzechy się szczepi tylko
na orzechu, czy można na czymś innym, jak te gruszki na wierzbie? ;-)

Krycha&orzechy




24
Data: 13 styczeń 2004, 13:44
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: JerzyN <00

Użytkownik "Tadeusz Smal"


From: "JerzyN" <007@megapolis.pl>


[...]


czyzbys sugerowal
ze on swoje skorupki buduje z kamieni
i jak nie mam kamieni to nie ma orzechow
?



Zapytam go przy najbliższej okazji.
;-)
A poważnie, to on lubi rozłożyć korzenie jak najbardziej płasko i szeroko,
ma to w genach.
I ma zupełnie inny pokrój, bardziej rozłożysty i jest niższy.
pozdr. Jerzy



25
Data: 13 styczeń 2004, 13:57
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski

Autor: JerzyN <00

Użytkownik "Krystyna Chiger"


A ja mam przy okazji lamerskie pytanie, czy orzechy się szczepi tylko
na orzechu, czy można na czymś innym, jak te gruszki na wierzbie? ;-)



Nie ważne na "czym" ale ważne jak i kiedy!!!
;-)
http://www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=266

pozdr. Jerzy



26
Data: 13 styczeń 2004, 14:49
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski?

Autor: Krystyna C


JerzyN wrote:




> A ja mam przy okazji lamerskie pytanie, czy orzechy się szczepi tylko
> na orzechu, czy można na czymś innym, jak te gruszki na wierzbie? ;-)
Nie ważne na "czym" ale ważne jak i kiedy!!!
;-)
http://www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=266



Skomplikowane... Miałam rację na razie się tym nie zajmując. Co to jest
kalusowanie? termiczne w dodatku?

Krycha&Co(ty)


27
Data: 13 styczeń 2004, 15:40
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski

Autor: boletus


Skomplikowane... Miałam rację na razie się tym nie zajmując. Co to jest
kalusowanie? termiczne w dodatku?

Krycha&Co(ty)




Wygrzewanie specjalnym urządzeniem
miejsca połączenia zraza z podkładką.
Maszynka utrzymuje stałą temp. 26 st.C
- optymalną dla zrastania.




Pozdrawia wdzięcznie boletus





28
Data: 13 styczeń 2004, 21:12
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Moon

krycha wrote:


Użytkownik "Moon" napisał w wiadomości
news:btvf69$bt2$4@nemesis.news.tpi.pl...


krycha wrote:


Moi Drodzy,
od kiedy moja działka powiększyła się o dwa ary,
zamarzył mi się orzech włoski



ciekawe od jakiego powiększenia w arach marzną jabłonie?
zaniepokojony moon



nie marzną, a marzą się :-)
zamarzyła mi się grusza chińska i już rośnie, mam nadzieję, że zima
jej nie zaszkodzi :-)


to pewnie był efekt mojej kuracji chmielowej!
czytałem to ze trzy razy i zawsze widziałem, zamarzł:))
moon


29
Data: 13 styczeń 2004, 21:18
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski?

Autor: ppyton



JerzyN wrote:


Użytkownik "Krystyna Chiger"

> A ja mam przy okazji lamerskie pytanie, czy orzechy się szczepi tylko
> na orzechu, czy można na czymś innym, jak te gruszki na wierzbie? ;-)

Nie ważne na "czym" ale ważne jak i kiedy!!!
;-)
http://www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=266




A jesli juz sie taki trafi w szkolce to cena okolo 100 (zazwyczaj na
orzechu szarym) ale generalnie to ze swieca szukac szczepionych.

P.


30
Data: 13 styczeń 2004, 22:59
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: smal@super


----- Original Message -----
From: "krycha"



Ta moja znajowa ma na swojej działce orzechy z siewek i twierdzi,
że zaczęły owocować w trzecim roku.


:)
a swistak siedzi...
(sreberka okazaly sie kradzione)
:)))))



zastanawiam się czy mam przygotować "kamienne" podłoże do posadzenia
orzecha na stałe miejsce, jak myślicie?


:)
to czary mary Krysiu
aby cokowiek zmienic musialasby bio posadzic go nad skala
lub wybetonowac pod nim spora plyte
bo korzen zawsze znajdzie sobie szczeliny miedzy kamieniami
ktore nasypiesz jemu
:)
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe



pozdrawiam Krycha :-)



--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody


31
Data: 14 styczeń 2004, 08:48
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"krycha" wrote in message
news:vc50ub.1v2.ln@dns.zkz.com.pl...


Nawet zastanawiam się nad tym aby jedno drzewko zaszczepić
różnymi odmianami orzechów.



Ponoc szczepienie orzechow lepiej udaje sie w szklarniach.
Jesli bedziesz miala mozliwosc, zaszczep na orzechu czarnym, ktory jest
bardziej odporny na mroz.
(lub ewentualnie na o. mandzurskim, o. sercowatym lub o. szarym). Orzech
mandzurski jest najbardziej mrozoodporny.

Pozdrawiam,
Bpjea




32
Data: 14 styczeń 2004, 08:53
Temat:

Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "Moon" napisał w wiadomości
news:bu1u0b$i12$1@nemesis.news.tpi.pl...
(...)


to pewnie był efekt mojej kuracji chmielowej!
czytałem to ze trzy razy i zawsze widziałem, zamarzł:))
moon



Mówią, że z chmiel trzeba umiarkowanie dawkować :-)))))

pozdrawiam Krycha


33
Data: 14 styczeń 2004, 08:54
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"Tadeusz Smal" wrote in message
news:010601c3d931$77ec36e0$994a4cd5@d3h6c1...


[...] bo raczej maloprawdopodobne aby orzech wyrosly z orzecha
bez szczepienia powtorzyl cechy rosliny matecznej [...]



Prawdopodobienstwo to jest dosc duze. Czytalem, ze orzech wlasnie w duzym
stopniu powtarza cechy z siewu.
Niemniej istnieje ryzyko, ze nie powtorzy.

Pozdrawiam,
Bpjea





34
Data: 14 styczeń 2004, 09:03
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"krycha" wrote in message
news:do40ub.rq2.ln@dns.zkz.com.pl...


[...] Ta moja znajowa ma na swojej działce orzechy z siewek i twierdzi,
że zaczęły owocować w trzecim roku.



Moga owocowac wczesnie, ale w trzecim roku?? Watpie.


[...] zastanawiam się czy mam przygotować "kamienne" podłoże do posadzenia


[...]

Co rozumiesz przez "kamienne"?
Orzech wloski lubi glebe zyzna, przepuszczalna, swieza, obojetna lub lekko
zasadowa. Profilaktycznie zadbaj o obecnosc wapnia w podlozu.

Pozdrawiam,
Bpjea




35
Data: 14 styczeń 2004, 09:08
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski

Autor: Bpjea

"Krystyna Chiger" wrote in message
news:4003E6BE.60E5FAEE@people.pl...


[...] czy orzechy się szczepi tylko
na orzechu, czy można na czymś innym, jak te gruszki na wierzbie? ;-)



Orzechy wloskie na orzechach wloskich oraz innych orzechach. O szczepieniu
na innych rodzajach z rodziny orzechowatych nie slyszalem (tj. np. na
orzesznikach).

Pozdrawiam,
Bpjea




36
Data: 14 styczeń 2004, 09:42
Temat:

Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "Bpjea" napisał w
wiadomości news:bu2n1e$mk8$1@nemesis.news.tpi.pl...

(...)> Jako ciekawe drzewo mozesz posadzic sobie jakis gatunek orzesznika (z


jadalnych: o. pieciolistkowy, o. siedmiolistkowy), ale jesli chcesz miec
latwe w luskaniu orzechy, to lepiej ich nie sadz.


(...)

Obejrzała w necie i już wiem,
nie posadzę orzecha czarnego - zbyt duże na mój areał
nie posadzę orzesznika - zbyt twarde owoce i drzewo za duże.

pozostaję przy orzechu włoskim, laskowe już mam prowadzę na jednym pniu

pozdrawiam Krycha



37
Data: 14 styczeń 2004, 09:58
Temat:

Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "Bpjea" napisał w
wiadomości news:bu2u4t$i4s$4@atlantis.news.tpi.pl...
(...)


Co rozumiesz przez "kamienne"?
Orzech wloski lubi glebe zyzna, przepuszczalna, swieza, obojetna lub lekko
zasadowa. Profilaktycznie zadbaj o obecnosc wapnia w podlozu.



To może dlatego niektórym udaję się na gruzowisku
(miejsce po wyburzeniu starego domu lub wysypisku takowego gruzu
- sporo wapna kiedyś dawano i gliny a nie jak teraz cementu)
i może dlatego wieść niesie że trzeba podłożyć pod korzenie kamieni?

pozdrawiam Krycha


38
Data: 14 styczeń 2004, 10:59
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Dirko

W wiadomości news:96v2ub.thc.ln@dns.zkz.com.pl krycha
napisał(a):



Obejrzała w necie i już wiem,
...
pozostaję przy orzechu włoskim, laskowe już mam prowadzę na jednym pniu



Hejka. Niestety w necie nie można znaleźć czegokolwiek na temat odmian


orzechów włoskich. Pozostaje książka Henryka Zdyba "Orzech włoski"


Swego czasu na podwórzu gospodarstwa rolniczego ZHZ w Andrychowie rosły


orzechy włoskie - większość o bardzo miękkiej skorupce, a niektóre miały
nawet tę skorupkę niepełną. Może dlatego, że bardzo dawno temu w Andrychowie
były szkółki.


Mam kilka trzyletnich sadzonek orzecha włoskiego, które wyrosły na mojej


działce z upuszczonych przez krakrasy orzechów urwanych od sąsiada. Mają
dość mięka skorupkę. Mogę komuś je sprezentować. :-)


Pozdrawiam chlapciato Ja...cki


H.Z.: "Łosie dlatego tak łatwo przechodzą przez bagna, bo mają cztery nogi
szeroko rozstawione na krzyż." :-)


39
Data: 14 styczeń 2004, 11:14
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Marta Góra


Użytkownik "Dirko" napisał w wiadomości
news:bu33t5$ot8$1@korweta.task.gda.pl...


Swego czasu na podwórzu gospodarstwa rolniczego ZHZ w


Andrychowie rosły


orzechy włoskie - większość o bardzo miękkiej skorupce, a


niektóre miały


nawet tę skorupkę niepełną.



A konkretnie w którym miejscy było to gospodarstwo?

Pozdrawiam
Marta



40
Data: 14 styczeń 2004, 11:18
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Maria Maci


Użytkownik "Dirko" napisał w wiadomości
news:bu33t5$ot8$1@korweta.task.gda.pl...


W wiadomości news:96v2ub.thc.ln@dns.zkz.com.pl krycha


(..)


Mam kilka trzyletnich sadzonek orzecha włoskiego, które wyrosły na


mojej


działce z upuszczonych przez krakrasy orzechów urwanych od sąsiada. Mają
dość mięka skorupkę. Mogę komuś je sprezentować. :-)



Jeśli przy tym orzechy są przyzwoitej wielkości, to piszę się na jedną
sadzonkę :-).

Z pozdrowieniami, Maria



41
Data: 14 styczeń 2004, 11:33
Temat:

Odp: orzech włoski

Autor: Janusz Cza


Użytkownik Dirko w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:bu33t5$ot8$1@korweta.task.gda.pl...


Swego czasu na podwórzu gospodarstwa rolniczego ZHZ w Andrychowie


rosły


orzechy włoskie - większość o bardzo miękkiej skorupce, a niektóre miały
nawet tę skorupkę niepełną.



Czasem latem na targu w Lublinie trafiają się orzechy o nadzwyczaj miękkiej
skorupie ( takie, ze nawet ja w palcach je rozgniatam) nazywane
papierówkami. Jednak są one przydatne do jedzenia tylko na świeżo - źle się
przechowują.
O takie Wam chodzi?
Jeżeli tak to myślę, ze latem daloby się to załatwić.
Pozdrawiam :-)
Janusz



42
Data: 14 styczeń 2004, 13:06
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski?

Autor: Krystyna C

boletus wrote:


> Skomplikowane... Miałam rację na razie się tym nie zajmując. Co to jest
> kalusowanie? termiczne w dodatku?
>
Wygrzewanie specjalnym urządzeniem
miejsca połączenia zraza z podkładką.
Maszynka utrzymuje stałą temp. 26 st.C
- optymalną dla zrastania.



Dziękuję. Miałam rację, że to wyższa szkoła jazdy :-)

Krycha&Co(ty)


43
Data: 14 styczeń 2004, 13:30
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski

Autor: JerzyN <00

Użytkownik "Krystyna Chiger"


Dziękuję. Miałam rację, że to wyższa szkoła jazdy :-)



Krysiu, próbuj ile wlezie.
Jedna pani kiedyś nie wiedziała jak się rozmnaża pewne cosik i nawet nie
wiedziała w jakim terminie, obcięła, wsadziła w trociny i okazało się, że
opracowała własną metodę rozmnażania.
Spece z pewnego instytutu nie dawali temu wiary.
Całość jest opisana w necie.
;-)))
pozdr. Jerzy



44
Data: 14 styczeń 2004, 13:38
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: JerzyN <00

Użytkownik "krycha"


Użytkownik "Bpjea" (...)
> Co rozumiesz przez "kamienne"?
> Orzech wloski lubi glebe zyzna, przepuszczalna, swieza, obojetna lub


lekko


> zasadowa. Profilaktycznie zadbaj o obecnosc wapnia w podlozu.

To może dlatego niektórym udaję się na gruzowisku
(miejsce po wyburzeniu starego domu lub wysypisku takowego gruzu
- sporo wapna kiedyś dawano i gliny a nie jak teraz cementu)
i może dlatego wieść niesie że trzeba podłożyć pod korzenie kamieni?



Dobrze mówisz Krysiu, i dlatego najlepsze warunki na posadzenie orzechów ma
Bogusław.
Oczywiście, że na swoich skalniakach.
;-)))
pozdr. Jerzy



45
Data: 14 styczeń 2004, 13:38
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Dirko

W wiadomości news:bu35uc$2d7$1@atlantis.news.tpi.pl Janusz Czapski
napisał(a):



Czasem latem na targu w Lublinie trafiają się orzechy o nadzwyczaj
miękkiej skorupie ( takie, ze nawet ja w palcach je rozgniatam) nazywane
papierówkami. Jednak są one przydatne do jedzenia tylko na świeżo - źle
się przechowują.


Hejka. Nie ma to, jak kupowanie orzechów na rynku w Kazimierzu. :-)


Pozdrawiam oberżyświatowo Ja...cki


H.Z.: "Reymont pokazuje, jak chłopów do miasta ciągnęły maszyny." :-)


46
Data: 14 styczeń 2004, 13:40
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: JerzyN <00

Użytkownik "Bpjea"


"Tadeusz Smal"
> [...] bo raczej maloprawdopodobne aby orzech wyrosly z orzecha
> bez szczepienia powtorzyl cechy rosliny matecznej [...]

Prawdopodobienstwo to jest dosc duze. Czytalem, ze orzech wlasnie w duzym
stopniu powtarza cechy z siewu.
Niemniej istnieje ryzyko, ze nie powtorzy.



Istnieje też ryzyko, że będzie lepszy.
;-)
Pozdrawiam Jerzy



47
Data: 14 styczeń 2004, 13:59
Temat:

Odp: Odp: Odp: orzech włoski

Autor: Janusz Cza


Użytkownik JerzyN <007@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:bu3co3$e9a$1@nemesis.news.tpi.pl...


Krysiu, próbuj ile wlezie.



Ty się może troszkę autocenzuruj....


Jedna pani kiedyś nie wiedziała jak się rozmnaża pewne cosik i nawet nie
wiedziała w jakim terminie,
obcięła,




co??



wsadziła w trociny

to??

i okazało się, że > opracowała własną metodę rozmnażania.

Hm!

Pozdrawiam :-)
Janusz




48
Data: 14 styczeń 2004, 14:06
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski

Autor: Basia Kule


"Janusz Czapski" wrote in message
news:bu3ejf$lft$1@nemesis.news.tpi.pl...



Użytkownik JerzyN <007@megapolis.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:bu3co3$e9a$1@nemesis.news.tpi.pl...

> Krysiu, próbuj ile wlezie.

Ty się może troszkę autocenzuruj....




i okazało się, że > opracowała własną metodę rozmnażania.

Hm!



Widać, że wiosna blisko - hormony nisko latają:-)

Pozdrawiam, Basia.



49
Data: 14 styczeń 2004, 14:12
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Majka


zamarzył mi się orzech włoski
Ale chciałabym, aby orzechy były duże nawet ogromne i smaczne,
skorupka cienka, łatwa do rozgniecenia i aby owocek łatwo z niej wypadał.



W październiku byłam w Krośnie i w drodze powrotnej zatrzymałam się w
Rzeszowie. Tam na targowisku sprzedawali na wagę orzechy włoskie wielkości
małych jajek kurzych - wys. 6-7 cm ! Skorupka krucha, smak jądra pyszny.
Pytałam czy to lokalne - mówiono, że tak. Nie mogłam się powstrzymać i
kupiłam 0,5 kg jako ciekawostkę. Kiedy przyniosłam je do pracy, wszyscy
sądzili, że to zagraniczne. Mam jeszcze chyba ze dwie sztuki, ale już
wyschły i pewnie nie wykiełkują, a tamte były świeże. Dogadaj się z Bpjeą,
on chyba jest z Rzeszowa. Orzechy te sprzedawano na wielu stoiskach, może
nie pochodziły od jednego dostawcy.

Majka



50
Data: 14 styczeń 2004, 14:16
Temat:

Re: Odp: Odp: orzech włoski?

Autor: Dirko

W wiadomości news:bu3elr$9fj$1@zeus.polsl.gliwice.pl Basia Kulesz
napisał(a):



Widać, że wiosna blisko - hormony nisko latają:-)


Hejka. Stary hormon wysoko się nie uniesie. :-)


Pozdrawiam leciwie Ja...cki


H.Z.: "Justyna często grała na fortepianie serenady swojemu ojcu, aby
zaspokoić jego potrzeby naturalne." :-)


51
Data: 14 styczeń 2004, 14:41
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Michal Mis

"Bpjea" wrote in message news:bu2u4t$i4s$4@atlantis.news.tpi.pl...



> [...] zastanawiam się czy mam przygotować "kamienne" podłoże do posadzenia
[...]

Co rozumiesz przez "kamienne"?
Orzech wloski lubi glebe zyzna, przepuszczalna, swieza, obojetna lub lekko
zasadowa. Profilaktycznie zadbaj o obecnosc wapnia w podlozu.



No to trzeba miec przepuszczalne, swieze, obojetne lub lekko zasadowe kamienie :-)

Pozdrowienia,


Michal



--
Michal Misiurewicz
mmisiure@math.iupui.edu
http://www.math.iupui.edu/~mmisiure


52
Data: 14 styczeń 2004, 14:52
Temat:

Odp: Odp: Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "JerzyN" <007@megapolis.pl> napisał w wiadomości
news:bu3co3$e9a$1@nemesis.news.tpi.pl...


Użytkownik "Krystyna Chiger"

> Dziękuję. Miałam rację, że to wyższa szkoła jazdy :-)

Krysiu, próbuj ile wlezie.
Jedna pani kiedyś nie wiedziała jak się rozmnaża pewne cosik i nawet nie
wiedziała w jakim terminie, obcięła, wsadziła w trociny i okazało się, że
opracowała własną metodę rozmnażania. (...)



Wynalazcami są ci, którzy jeszcze nie wiedzieli, że to coś jest niemożliwe
tak, tak, nie śmiejcie się :-)

pozdrawiam Krycha (bez coty)



53
Data: 14 styczeń 2004, 15:02
Temat:

Odp: orzech włoski?

Autor: krycha

Użytkownik "Majka" napisał w wiadomości
news:bu3fa5$m64$1@atlantis.news.tpi.pl...
(...)


w Rzeszowie. Tam na targowisku sprzedawali na wagę orzechy włoskie


wielkości


małych jajek kurzych - wys. 6-7 cm ! Skorupka krucha, smak jądra pyszny.



o to jest to o co mi chodzi
Skoro wyschniete orzechy nie kiełkują, to może u kogoś rośnie
z takiego orzecha zbędna sadzonka?


Pytałam czy to lokalne - mówiono, że tak. Nie mogłam się powstrzymać i
kupiłam 0,5 kg jako ciekawostkę. Kiedy przyniosłam je do pracy, wszyscy
sądzili, że to zagraniczne. Mam jeszcze chyba ze dwie sztuki, ale już
wyschły i pewnie nie wykiełkują, a tamte były świeże.
Dogadaj się z Bpjeą,
on chyba jest z Rzeszowa.
Tak Bpjea u Ciebie sprzedają takie orzechy?



pozdrawiam Krycha


54
Data: 14 styczeń 2004, 20:24
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: smal@super


----- Original Message -----
From: "Majka"
To:
Sent: Wednesday, January 14, 2004 2:12 PM
Subject: Re: orzech włoski



> zamarzył mi się orzech włoski
> Ale chciałabym, aby orzechy były duże nawet ogromne i smaczne,
> skorupka cienka, łatwa do rozgniecenia i aby owocek łatwo z niej


wypadał.



W październiku byłam w Krośnie i w drodze powrotnej zatrzymałam się w
Rzeszowie. Tam na targowisku sprzedawali na wagę orzechy włoskie wielkości
małych jajek kurzych - wys. 6-7 cm ! Skorupka krucha, smak jądra pyszny.
Pytałam czy to lokalne - mówiono, że tak.


:))))
ja nie bardzo bym wierzyl w to
co gadaja na straganach sprzedajacy
:)
gdyby np byly bialoruskie
to byc moze bys ich nie kupila
bo nie wiadomo by bylo czy one nie z okolic Czarnobyla
hehe
a wlasnie
nie swiecily one czasem w ciemnosciach
?
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody


55
Data: 15 styczeń 2004, 07:57
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"JerzyN" <007@megapolis.pl> wrote in message
news:bu0d67$4fu$1@nemesis.news.tpi.pl...


Ja swojemu jak przesadzałem [...]
[...] przez prawie pięć lat nic nie podrósł i nie urodził żadnego orzecha.



Orzech wloski zle znosi przesadzanie ze wzgledu na gleboki system korzeniowy
(korzen palowy).
W dobrych warunkach mlode drzewo rosnie metr (czasem wiecej) rocznie. To
samo po przesadzeniu przez trzy lata uroslo zaledwie niecale 20 cm, a i tak
staralem sie nie uszkadzac mu korzeni.

Pozdrawiam,
Bpjea




56
Data: 15 styczeń 2004, 08:03
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"JerzyN" <007@megapolis.pl> wrote in message
news:bu0p61$3qf$1@nemesis.news.tpi.pl...


A poważnie, to on lubi rozłożyć korzenie jak najbardziej płasko i szeroko,
ma to w genach.



W genach to on ma potezny system korzeniowy i mozliwosc osiagniecia 30 m
wysokosci (czego nasz klimat mu nie umozliwia).


I ma zupełnie inny pokrój, bardziej rozłożysty i jest niższy.



To zrozumiale, ze w zlych warunkach rosnie nizszy.

Pozdrawiam,
Bpjea




57
Data: 15 styczeń 2004, 08:18
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"krycha" wrote in message
news:1303ub.pmc.ln@dns.zkz.com.pl...


[...] i może dlatego wie?ć niesie że trzeba podłożyć pod korzenie kamieni?



Z tymi kamieniami to jakis ludowy sposob na pogorszenie warunkow
siedliskowych drzewu, by roslo mniejsze.
Im wieksze drzewo tym wiecej owocow rodzi (przy odpowiednim
naslonecznieniu). Orzechow sie nie zrywa, wiec rozmiar nie gra tu roli.
Niektorzy nie lubia duzych drzew - ot co. (albo tez nie maja wystarczajaco
duzo miejsca)
Obecnosc wapnia w podlozu nie musi sie rownac mieszaniu gleby z gruzem.

Pozdrawiam,
Bpjea




58
Data: 15 styczeń 2004, 08:20
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"JerzyN" <007@megapolis.pl> wrote in message
news:bu3d7h$af2$1@atlantis.news.tpi.pl...


Istnieje też ryzyko, że będzie lepszy.



Zgadza sie :)

Pozdrawiam,
Bpjea




59
Data: 15 styczeń 2004, 08:25
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"krycha" wrote in message
news:96v2ub.thc.ln@dns.zkz.com.pl...


nie posadzę orzecha czarnego - zbyt duże na mój areał



Ale szczepienie orzecha wloskiego na czarnym w dalszym ciagu ma sens. O.
czarne sadzi sie u nas jako drzewa ozdobne. Ich nasiona sa bardzo twarde i
niezbyt smaczne.
W Stanach wyhodowano odmiany owocowe, ale z przeznaczeniem raczej na olej
orzechowy.

Pozdrawiam,
Bpjea




60
Data: 15 styczeń 2004, 08:45
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"Majka" wrote in message
news:bu3fa5$m64$1@atlantis.news.tpi.pl...


[...] orzechy włoskie wielkości
małych jajek kurzych - wys. 6-7 cm ! Skorupka krucha, smak jądra pyszny.



Ksztalt raczej kulisty, pekaty? Mysle, ze wiem jaka to odmiana.
To moze byc Juglans regia var. maxima. B. Sekowski opisuje go jako odmiane
przypuszczalnie francuska, pomimo to dosc odporna na mroz. Orzechy tej
odmiany zle sie przechowuja.
U mojej ciotki roslo kiedys takie drzewo.


Pytałam czy to lokalne - mówiono, że tak.



Na rzeszowszczyznie orzech wloski jest bardzo popularny. Mamy nawet wlasne
odmiany tego drzewa.
Pomimo to, mozna czasem w Rzeszowie kupic orzechy z Ukrainy.

Pozdrawiam,
Bpjea




61
Data: 15 styczeń 2004, 08:49
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"krycha" wrote in message
news:ish3ub.nef.ln@dns.zkz.com.pl...


Tak Bpjea u Ciebie sprzedają takie orzechy?



Tak, od czasu do czasu ;)
Nie wiem czy susza je wstepnie. Mysle, ze tak. Takie suszone juz nasiona
niezbyt sie do siewu nadadza.
Nie mam odmiany opisanej w poprzednim poscie, ale mam inne tez dobre.

Pozdrawiam,
Bpjea




62
Data: 15 styczeń 2004, 15:42
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: TP

Witam Wszystkich subskrybentów
odnosnie orzecha odmiany Jacek to moze ,ktoś się orientuje
gdzie na dolnym slasku mozna je kupic szukam ich juz 3lata.
I zastanawiam sie czy nie wychodowac go z orzecha ?
tej odmiany , czy to mialo by sens ?
Goraco Pozdrawiam
Menhir



63
Data: 16 styczeń 2004, 08:51
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"TP" wrote in message
news:bu68vi$otu$1@absinth.dialog.net.pl...


I zastanawiam sie czy nie wychodowac go z orzecha ?
tej odmiany , czy to mialo by sens ?



Tak, to ma sens.
Natomiast nie ma sensu pisanie "wyhodowac" przez 'ch' ;)

Pozdrawiam,
Bpjea





64
Data: 19 styczeń 2004, 12:44
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Piotr

To ja dołącze się z innym pytaniem na temat orzecha włoskiego - czy to
prawda że jest jednym z drzew pobierających największe ilości wody i
zasadzony w podmokłym miejscu skutecznie je osusza?

pozdrawiam
Piotr


65
Data: 19 styczeń 2004, 18:01
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"Piotr" wrote in message
news:bugg2v$dv1$1@nemesis.news.tpi.pl...


To ja dołącze się z innym pytaniem na temat orzecha włoskiego - czy to
prawda że jest jednym z drzew pobierających największe ilości wody i
zasadzony w podmokłym miejscu skutecznie je osusza?



Skuteczniejsza bedzie brzoza. Z tego co wiem, orzechy nie lubia podmoklej
gleby (tj. plytko wystepujacych wod gruntowych).
Brzoza na dodatek szybciej rosnie, dlatego jesli chcesz osuszyc teren, to
sadz brzozy.

Pozdrawiam,
Bpjea




66
Data: 19 styczeń 2004, 18:23
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: smal@super


----- Original Message -----
From: "Piotr"
To:
Sent: Monday, January 19, 2004 12:44 PM
Subject: Re: orzech włoski



To ja dołącze się z innym pytaniem na temat orzecha włoskiego - czy to
prawda że jest jednym z drzew pobierających największe ilości wody i
zasadzony w podmokłym miejscu skutecznie je osusza?


:)
u Zagaja (Orzech wloski i leszczyna)
ktorego cytowal pare postow wyzej Dirko pisze
ze orzechy wloskie nie lubia wysokiego poziomu wod gruntowych
czyli nielubia takich podmoklych miejsc
:(
sam nie mam obserwacji w tym zakresie
:)
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody


67
Data: 19 styczeń 2004, 18:51
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Dirko

W wiadomości news:003e01c3deb0$f12bdd60$187e63d9@d3h6c1 Tadeusz Smal
napisał(a):



:)
u Zagaja (Orzech wloski i leszczyna)
ktorego cytowal pare postow wyzej Dirko pisze
ze orzechy wloskie nie lubia wysokiego poziomu wod gruntowych
czyli nielubia takich podmoklych miejsc
:(


Hejka. Qrde blaszka, chyba się zdenerwuję. :-) Ani jeden, ani drugi nie


czyta, co się w wątku pisze. Czasami Tadziu odnoszę wrażenie, że jak napiszę
więcej, niż dwie linijki, to nikt nie ma siły tego przeczytać. :-)


Pozdrawiam ze zniechęceniem Ja...cki


P.S. Sam jesteś lepszy Zagaja, hehehihihaha. :-)


68
Data: 19 styczeń 2004, 19:21
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: smal@super


----- Original Message -----
From: "Dirko"


> :)
> u Zagaja (Orzech wloski i leszczyna)
> ktorego cytowal pare postow wyzej Dirko pisze
> ze orzechy wloskie nie lubia wysokiego poziomu wod gruntowych
> czyli nielubia takich podmoklych miejsc
> :(
>
Hejka. Qrde blaszka, chyba się zdenerwuję. :-) Ani jeden, ani drugi


nie


czyta, co się w wątku pisze. Czasami Tadziu odnoszę wrażenie, że jak


napiszę


więcej, niż dwie linijki, to nikt nie ma siły tego przeczytać. :-)
Pozdrawiam ze zniechęceniem Ja...cki
P.S. Sam jesteś lepszy Zagaja, hehehihihaha. :-)


:)
po 200 km za kolkiem
w warunkach jak dzisiaj bola mnie nie tylko lapy
ale rowniez czacha dymi
i nie lapie o co sie obruszasz
?
hehe
masz jeszcze wiekszego dola
?
szkoda
ze tak tak daleko mieszkasz
bo wspolnie bysmy je czyms wypelnili
:)
z pozdrowieniami i usmiechami
_hehehe




--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.ogrody


69
Data: 19 styczeń 2004, 19:53
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Dirko

W wiadomości news:006a01c3deb8$fac3f1c0$187e63d9@d3h6c1 Tadeusz Smal
napisał(a):



ale rowniez czacha dymi
i nie lapie o co sie obruszasz
?


Hejka. O, to kiepsko z Tobą. :-(



hehe
masz jeszcze wiekszego dola
?


Nie martw się o mojego doła (śnieg wszystko zasypał) a pomyśl o własnym


zdrowiu, bo Ci percepcja szwankuje. ;-) Napisałem o poziomie wody gruntowej,
że dla orzecha nie płycej niż 1,60-1,80 m.!


szkoda
ze tak tak daleko mieszkasz
bo wspolnie bysmy je czyms wypelnili
:)


200 km to prawie byłeś w pół drogi do mnie. Wypełnić? To się da odrobić


na wiosnę. :-)


Pozdrawiam pojednawczo Ja...cki





70
Data: 19 styczeń 2004, 20:12
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: boletus


Hejka. Qrde blaszka, chyba się zdenerwuję. :-) Ani jeden, ani drugi


nie


czyta, co się w wątku pisze. Czasami Tadziu odnoszę wrażenie, że jak


napiszę


więcej, niż dwie linijki, to nikt nie ma siły tego przeczytać. :-)
Pozdrawiam ze zniechęceniem Ja...cki




Bez nerwów, pisz, jak ja, do szuflady:-)




Pozdrawia ze stoickim spokojem boletus





71
Data: 20 styczeń 2004, 09:01
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: JerzyN <00

Użytkownik "Bpjea"


Skuteczniejsza bedzie brzoza. Z tego co wiem, orzechy nie lubia podmoklej
gleby (tj. plytko wystepujacych wod gruntowych).
Brzoza na dodatek szybciej rosnie, dlatego jesli chcesz osuszyc teren, to
sadz brzozy.



Jeszcze olchy i wierzby.
Pozdrawiam, Jerzy



72
Data: 19 lut 2004, 23:51
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: Dirko

W wiadomości news:0a7utb.0nt.ln@dns.zkz.com.pl krycha
napisał(a):



Czy ktoś z Was wie gdzie można kupić sadzonkę takiego wymarzonego przeze
mnie orzecha?


Hejka. Orzechami włoskimi zajmują się w Sadowniczym Zakładzie


Doświadczalnym w Albigowej. Wyselekcjonowano tam kilka polskich odmian:
Albi, Dodo, Leopold, Resovia, Silesia, Targo i Tryumf. Mają one owoce
przeważnie średniej wielkości o stosunkowo cienkiej skorupie.


Pozdrawiam coraz mroźniej Ja...cki


P.S. Cięcie orzechów (szczepionych) wykonujemy w marcu lub w okresie letnim.
Można też uszczykiwać młode pędy pobudzając rozgałęzianie i wzmacniając
pień.


73
Data: 20 lut 2004, 07:01
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: boletus


Hejka. Orzechami włoskimi zajmują się w Sadowniczym Zakładzie
Doświadczalnym w Albigowej. Wyselekcjonowano tam kilka polskich odmian:




Albi, - nie znam.
Dodo, - Dront
Leopold, - Staff
Resovia, - drużyna sportowa
Silesia, - kopalnia
Targo - nie znam
i Tryumf. - sukces ?




Pozdrawiam coraz mroźniej Ja...cki




Pozdrawia qwizowo boletus





74
Data: 20 lut 2004, 15:51
Temat:

Re: orzech włoski

Autor: Bpjea

"Dirko" wrote in message
news:c13ep5$1u1$1@nemesis.news.tpi.pl...


Hejka. Orzechami włoskimi zajmują się w Sadowniczym Zakładzie
Doświadczalnym w Albigowej.



Podkarpacie orzechem wloskim stoi :)
Przypominam, ze Albigowa jest niedaleko na wschod od Rzeszowa.

Pozdrawiam,
Bpjea




75
Data: 22 lut 2004, 10:37
Temat:

Re: orzech włoski?

Autor: ppyton



Dirko wrote:


W wiadomości news:0a7utb.0nt.ln@dns.zkz.com.pl krycha
> Czy ktoś z Was wie gdzie można kupić sadzonkę takiego wymarzonego przeze
> mnie orzecha?
Hejka. Orzechami włoskimi zajmujš się w Sadowniczym Zakładzie
Doświadczalnym w Albigowej. Wyselekcjonowano tam kilka polskich odmian:
Albi, Dodo, Leopold, Resovia, Silesia, Targo i Tryumf. Majš one owoce
przeważnie średniej wielkości o stosunkowo cienkiej skorupie.



Ale zakup szczepionego egzemplarza raczej nalezy wykluczyc - w przyzakladowym
punkcie sprzedazy maja same siewki. A oryginal szczepiony kosztuje ponoc okolo
100zl.

P



Tematy powiązane z orzech włoski?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24