otopr.pl Grupy dyskusyjne oswajanie nimfy

oswajanie nimfy

1
Data: 20 kwiecień 2001, 11:22
Temat:

oswajanie nimfy

Autor: Ula I.

Moglabym tego posta wyslac do konkretnej osoby [ tu zalaczam usmiech wlasnie
dla tej osoby :) ], ale chcialabym dostac rozne wersje odpowiedzi, wiec
wysle na grupe.
Nimfa ma okolo 9 miesiecy, u mnie jest od 8 dni. Przedtem jakis czas byla w
sklepie, przez 5 miesiecy u szefa w domu, i 3 tygodnie w biurze, gdzie ja
sie nia zajmowalam, wiec sie troszke poznalysmy, zaczela mi jesc z reki,
siadac na glowie i "pomagac" w pracy [glownie ozdabiajac wiekszosc
dokumentow zielonymi "robaczkami", albo skubiac brzegi]. Generalnie - poza
wyraznym zestresowaniem (kupki!) - robila wrazenie zadowolonej z wielkosci
stada i towarzyskiej.
Zabralam ja do domu i przez pierwsze dni bylo wszystko ok - czyli bez zmian.
Dwa dni nie latala w ogole, potem wypuszczona spuscila "robaczka" z
najwyzszego punktu na regale, usiadla mi na glowie, wyrywala z reki
dlugopisy - i tylko kupki byly "spokojniejsze".
W Niedziele Wielkanocna jednak najwyrazniej sie na mnie obrazila, bo przez
caly dzien obiecywalam, ze ja wypuszcze [ze wzgledu na "zle kwiatki" nie
zostaje sama poza klatka], a w koncu wrocilam tak pozno, ze poszlam spac. Od
tamtego czasu cofa sie, gdy podchodze do klatki, wypuszczona ucieka od
wszelkich form zabawy i nawiazania kontaktu [no, laskawie zjada z reki
platki kukurydziane] i syczy [i atakuje rece] nawet, gdy wymieniam jej rano
ziarno i wode - a tego juz od dawna nie bylo. I mam problem, bo nie wiem,
czy to ona jest niesubordynowana, msciwa i charakterna, czy tez ja mam
zwidy, personifikuje zwierzaka i zadam niemozliwosci - czyli gadajacej
papugi w tydzien po zawarciu znajomosci.

Mam wrazenie, ze raczej to drugie, ale ona ostatnio stroi fochy.

Prosze o rozwianie moich watpliwosci :)

--
Ula
uidzikow@sci.psych.uw.edu.pl
http://www.ula.prv.pl






2
Data: 23 kwiecień 2001, 12:17
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Tomasz@nos

On Fri, 20 Apr 2001 11:22:57 +0200, "Ula I."
wrote:


Dwa dni nie latala w ogole, potem wypuszczona spuscila "robaczka" z
najwyzszego punktu na regale, usiadla mi na glowie, wyrywala z reki
dlugopisy


To dobrze, ze ptak przejawia takie zainteresowanie. Oswojone nimfy sa
bardzo towarzyskie i z Pani opisu wynika, ze Pani ptas jest pewny
siebie i ciekawy swiata.


W Niedziele Wielkanocna jednak najwyrazniej sie na mnie obrazila, bo przez
caly dzien obiecywalam, ze ja wypuszcze [ze wzgledu na "zle kwiatki" nie
zostaje sama poza klatka], a w koncu wrocilam tak pozno, ze poszlam spac. Od
tamtego czasu cofa sie, gdy podchodze do klatki, wypuszczona ucieka od
wszelkich form zabawy i nawiazania kontaktu [no, laskawie zjada z reki
platki kukurydziane] i syczy [i atakuje rece] nawet, gdy wymieniam jej rano
ziarno i wode - a tego juz od dawna nie bylo. I mam problem, bo nie wiem,
czy to ona jest niesubordynowana, msciwa i charakterna, czy tez ja mam
zwidy, personifikuje zwierzaka i zadam niemozliwosci - czyli gadajacej
papugi w tydzien po zawarciu znajomosci.


Przyczyn moze byc wiele. Mam jednak pare pytan, ktore pomoglyby
okreslic powody zmiany jej zachowania:
1. Czy miala Pani gosci w domu - jesli tak czy podchodzili do klatki
bez Pani nadzoru?
2. Czy w domu sa/byly jakies dzieci? - byc moze probowaly wziac ptaka
z klatki lub tez przestraszyly ptaka bawiac sie blisko klatki
3. Czy ma Pani inne zwierzeta?
4. Gdzie stoi klatka? - jednym bokiem powinna przylegac do sciany, aby
ptak wiedzial, ze nic mu nie zagraza przynajmniej z jednej strony.
Klatka powinna stac blisko okna.

Proponuje rozpoczecie oswajania ptaka od poczatku, tzn. "przekupianiu"
go prosem w kolbie (wlosnica ber) podawanym reka przez krate.
Wlosnica ber jest ich przysmakiem. Zaczynajac od podawania jej tylko z
reki, przez krate, przelamiemy lek ptaka przed czlowiekiem. Nastepnie
uzywajac beru jako "wabika" czekamy, az ptak sam przyleci. Nimfy sa
towarzyskie i ciekawskie. Mozna tez stosowac metode stopniowego
przyzwyczajania ptaka do rak. Podajemy ber najpierw przez kraty, potem
wkladajac reke do klatki . Gdy ptak wpada w panike, wycofujemy sie i
próbujemy po pewnym czasie. Zblizamy powoli palec do brzuszka,
poziomo, by stanowil wyzsza zerdz. Po jakims czasie ptak na nia
wejdzie.

Dokladny sposob oswajania jest opisany w artykulach na stronie Swiat
Papug www.papugi.com - po wejsciu na strone, prosze kliknac na
"Poprzednie numery" i wejsc do artykulu - "Jak oswoic papuge?"

Pozdrawiam,


Tomasz Tyranowicz
Magazyn Internetowy "Swiat Papug"
papugi@papugi.com
www.papugi.com

3
Data: 23 kwiecień 2001, 13:31
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Ula I.

Dzieki serdeczne, ale moja papuga, oprocz tego, ze ciekawska, jest jeszcze -
po prostu - charakterna. Po dwoch dniach samo jej przeszlo, zyjemy w zgodzie
i swietnie sie obie bawimy :). Problem bedzie jednak z przyzwyczajaniem jej
do siadania na reku, bo byla lapana na sile i na podsuwana reke, czy chocby
palec strasznie sie zlosci. Czasem jednak siada na palcu gdy robie jakies
"robotki reczne" i usiluje "pomagac", ale nadal zlosci sie na palec, na
ktorym siedzi. Bede musiala nosic jakies smakolyki w kieszeni, zeby moc jej
podetknac w takiej sytuacji.
Generalnie jestem dobrej mysli i chyba dam sobie rade dalej :)

pozdr...

P.S. papuga zostala znowu przemianowana - w zwiazku zreszta ze "zmiana
plci", jaka sie dokonala ostatnio. Teraz jest Iskra :)

--
Ula
uidzikow@sci.psych.uw.edu.pl
http://www.ula.prv.pl






4
Data: 23 kwiecień 2001, 14:22
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Tomasz@nos



po prostu - charakterna. Po dwoch dniach samo jej przeszlo, zyjemy w zgodzie
i swietnie sie obie bawimy :). Problem bedzie jednak z przyzwyczajaniem jej
do siadania na reku, bo byla lapana na sile i na podsuwana reke, czy chocby



Proponowalbym podciac lotki obu skrzydel (zostalo to dokladnie opisane
w artykule "Pielegnacja papug"). Ptak bedzie od Pani bardziej zalezny
i chetniej bedzie wchodzil na reke. Dzieki temu istnieje mozliwosc
szybszego oswojenia i uzyskania kontroli nad Iskra (skad wiadomo, ze
to samiczka?). W przeciwnym razie bedzie to utrudnione, gdyz nimfa
bedzie odfruwala przy kazdej probie oswajania.
Gdy lotki odrosna jej po kiklu miesiacach - sama zdecyduje Pani czy
ponownie je podcinac, czy tez umozliwic jej swobode latania po domu.
Jesli zdecyduje sie Pani, by Iska mogla latac, to nalezaloby wziac pod
uwage chyhajace na nia domowe zagrozenia, ktore opisalismy w artykule
"Zagrozenia domowe".

Pozdrawiam,


Tomasz Tyranowicz
Magazyn Internetowy "Swiat Papug"
papugi@papugi.com
www.papugi.com

5
Data: 23 kwiecień 2001, 23:37
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Ula Idziko


Użytkownik "Tomasz" napisał w wiadomości
news:3ae41c42.15928094@news.dial.pipex.com...


Proponowalbym podciac lotki obu skrzydel (zostalo to dokladnie opisane
w artykule "Pielegnacja papug"). Ptak bedzie od Pani bardziej zalezny
i chetniej bedzie wchodzil na reke.



...doprawdy, az mnie zatkalo i przepraszam za ewentualne bledy, bo cala sie
trzese. Ptak ma dobre 9 miesiecy, od zawsze latal i nagle mialabym mu
przyciac lotki, zeby mi grzecznie siedzial na reku?! Przykro mi, ale dla
mnie to niewyobrazalne i niegodne czlowieka i szczerze mowiac zaczyna mnie
draznic, ze na kazdy moj post zglaszajacy jakis - w sumie malo istotny -
problem z nimfa, ktora PO PROSTU jeszcze mnie dobrze nie zna, jedyna rada
jest "przyciac lotki". Czy wyobraza _PAN_ sobie ptaka, ktory przyzwyczajony,
ze moze odleciec, nagle ma tak ograniczone pole manewru? Czy jest Pan w
stanie wyobrazic sobie jak ogromny bylby to dla niego stres? Czy ma Pan
swiadomosc, ze takie oswajanie prowadzi do zjawiska nazwanego wyuczona
bezradnoscia, kiedy zwierze nie podejmuje dalszej nauki i watpie, zeby
pozwolilo sie dalej oswajac. Czy ma Pan swiadomosc, jak trudno jest wyleczyc
uwarunkowany strach?

...watpie...


Dzieki temu istnieje mozliwosc
szybszego oswojenia i uzyskania kontroli nad Iskra



...wole cierpliwie poczekac, zreszta juz sama siada mi na ramieniu. Z
czasem dojdziemy i do siadania na reku.


(skad wiadomo, ze to samiczka?).



...samce brawy perlistej nie maja w tym wieku cetek na glowie, maja mocniej
zaznaczone kolory na policzkach i nie maja centkowanego od spodu ogona - o
ile mi wiadomo.


W przeciwnym razie bedzie to utrudnione, gdyz nimfa
bedzie odfruwala przy kazdej probie oswajania.



...a jednak nie - krzyczy, atakuje, a jak odleci, to daje sie skusic
spowrotem. Poza tym jej umiejetnosc latania jest tez dla mnie przydatna, bo
moge ja przegonic, gdy siada tam, gdzie sobie tego nie zycze.

Pozdrawiam

--
Ula Idzikowska
uidzikow@sci.psych.uw.edu.pl
http://www.ula.prv.pl






6
Data: 24 kwiecień 2001, 00:35
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Tomasz@nos



...doprawdy, az mnie zatkalo i przepraszam za ewentualne bledy, bo cala sie
trzese. Ptak ma dobre 9 miesiecy, od zawsze latal i nagle mialabym mu
przyciac lotki, zeby mi grzecznie siedzial na reku?!




Podcinanie lotek jest rekomendowane przez Parrot Society, American


Cockatiel Society, National Cockatiel Society, Amerykanskie
Stowarzyszenie Weterynarzy i wiele, wiele innych organizacji. Jest to
powszechnie zalecane w literaturze, np magazynach:
- The Original Flying Machine
- Pet Bird Report
- Bird Talk
- Parrots
roznorodnych ksiazkach (pelna liste udostepnimy na zyczenie).

Niestety stosowanie ludzkiej logiki przynosi ptakom wiecej szkody niz
pozytku. Ale skoro tak Pani wybrala, prosze za kazdym razem upewnic
sie, ze mieszkanie jest bezpieczne zanim wypusci Pani nimfe.
Czesto ptaki uciekaja nie dlatego, ze wlasciciel mial zla wole, ale ze
tym razem zwyczajnie zapomnial.

Gdyby jednak chciala Pani rozwazyc podciecie lotek na okres
kilkumiesiecy celem oswojenia - zapewniam Pania, ze przyniesie to
wiecej korzysci niz sie Pani spodziewa. Wbrew pozorom nie bedzie to
szokiem dla ptaka.

Powtarzam jeszcze raz: jesli zdecyduje sie Pani, aby po oswojeniu i po
odrosnieciu lotek nimfa miala swobode fruwania to jest to Pani
decyzja. Kazdy z naszych ptakow mial zarowno podcinane lotki jak i
mozliwosc latania. Najlepszym przykladem jest Chirupek (rudosterka
brazowoucha), ktory trafil do naszego domu prosto z woliery i uciekal
od ludzkich rak jak diabelek od swieconej wody. Po podcieciu lotek
nadal fruwal, ale na krotsze dystanse i troche szybciej sie meczyl.
Dzieki temu latwiej bylo nad nim pracowac. Juz po kilku dniach wszedl
na palec, a dzisiaj (2 lata pozniej) jest najbradziej oswojonym
ptakiem - ma odrosniele lotki i swobode naszego domu (glownie jesienia
i zima). Jak ostatnio byl u weterynarza to ten nie chcial on uwierzyc,
ze wzielismy Chirupka z woliery jako dzikiego ptaka.

Skoro Iskra jest juz troche oswojona, podciecie lotek nie jest
niezbedne do przekonania jej do Pani. Na pewno pomogloby w dalszym
oswajaniu i uzyskaniu kontroli nad ptakiem.
W przeciwnym razie po prostu dluzej zajmie Pani jej oswojenie.

Cieszy nas, ze przejmuje sie Pani losem Iskry - trafila do dobrego
domu i na pewno bedzie tam szczesliwa.

Prosze powiadomic nas o postepach.

Pozdrawiamy,

Monika i Tomasz Tyranowiczowie
Magazyn Internetowy "Swiat Papug"
www.papugi.com
papugi@papugi.com






Tom
www.papugi.com
papugi@papugi.com

7
Data: 24 kwiecień 2001, 16:07
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Ula I.


Tomasz@nospam.papugi.com napisał(a) w wiadomości:
<3ae4a72a.6207990@news.virgin.net>...


Podcinanie lotek jest rekomendowane przez Parrot Society, American
Cockatiel Society, National Cockatiel Society, Amerykanskie
Stowarzyszenie Weterynarzy i wiele, wiele innych organizacji. Jest to
powszechnie zalecane w literaturze, np magazynach:
- The Original Flying Machine
- Pet Bird Report
- Bird Talk
- Parrots
roznorodnych ksiazkach (pelna liste udostepnimy na zyczenie).



...a czy jest chociaz jedno _POWAZNE_POLSKIE_ zrodlo naklaniajace do
podcinania lotek? Bo wie Pan, "Hamerykanie", wielkie rzeczy - w Hameryce
mozna wygrac proces sadowy o to, ze w restauracji na filizance nie napisali,
ze herbata jest goraca. Jak sie ludzie zglaszali z pozwami do sadow do
takiego Parrot Society, American Cockatiel Society, czy National Cockatiel
Society, ze nie zostali ostrzezeni, ze PTAK LATA, to sie nie dziwie, ze
debilom lepiej poradzic, zeby lot uniemozliwili. Ja tego nie zrobie, moja
papuga ma sie dobrze czuc, nie sluzyc do ozdoby domu.
Wie pan, byla cala seria badan nad pewnymi umiejetnosciami ludzi, robiona na
Hamerykanach. I co sie okazuje? Drozd dla przecietnego Hamerykanina jest
BARDZIEJ PTAKIEM, niz kura, czy strus. Co Pan na to, chociaz to troche
off-topic?


Niestety stosowanie ludzkiej logiki przynosi ptakom wiecej szkody niz
pozytku. Ale skoro tak Pani wybrala, prosze za kazdym razem upewnic
sie, ze mieszkanie jest bezpieczne zanim wypusci Pani nimfe.



...jest bezpieczne, moze sie Pan nie martwic.


Gdyby jednak chciala Pani rozwazyc podciecie lotek na okres
kilku miesiecy celem oswojenia - zapewniam Pania, ze przyniesie to
wiecej korzysci niz sie Pani spodziewa.



...mnie - moze i tak, ptakowi [zwlaszcza jesli chodzi o psychike] - watpie.


Wbrew pozorom nie bedzie to
szokiem dla ptaka.



...a po czym Pan poznaje szok u ptaka?


Powtarzam jeszcze raz: jesli zdecyduje sie Pani, aby po oswojeniu i po
odrosnieciu lotek nimfa miala swobode fruwania to jest to Pani
decyzja.



...tyle, to wiem - tak samo, jak moja decyzja jest NIE obcinanie lotek i
teraz. Tak samo jak nie zgodzilabym sie na podciecie strun glosowych psu,
zeby nie szczekal, wyciecie pazurow kotu, zeby nie drapal i mnostwo innych
rzeczy.


Najlepszym przykladem jest Chirupek (rudosterka
brazowoucha), ktory trafil do naszego domu prosto z woliery i uciekal
od ludzkich rak jak diabelek od swieconej wody. Po podcieciu lotek
nadal fruwal, ale na krotsze dystanse i troche szybciej sie meczyl.
Dzieki temu latwiej bylo nad nim pracowac.



... ja wole pracowac _Z_ moja papuga, nie NAD nia, ot - kobietki :)


Juz po kilku dniach wszedl
na palec,



...a mial inne wyjscie?


Mogl palec zaatakowac, prawda? No wlasnie - moja papuga tak robi, bez


podcinania lotek. Mysle, ze z czasem jednak wejdzie.


Skoro Iskra jest juz troche oswojona, podciecie lotek nie jest
niezbedne do przekonania jej do Pani. Na pewno pomogloby w dalszym
oswajaniu i uzyskaniu kontroli nad ptakiem.
W przeciwnym razie po prostu dluzej zajmie Pani jej oswojenie.



...dziekuje za przyznanie mi racji chociaz czesciowo, licze sie z tym, ze
byc moze poczekam dluzej na efekty, ale przynajmniej bede miala czyste
sumienie i swiadomosc, ze Skierka cokolwiek robi - robi z wlasnej woli, nie
dlatego, ze zostala kiedys do tego zmuszona i nie miala mozliwosci ucieczki.

Pozdrawiam

--
Ula
uidzikow@sci.psych.uw.edu.pl
http://www.ula.prv.pl




8
Data: 24 kwiecień 2001, 17:10
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Monika@nos


Czyli jednak mozna mieć w domu papugę z niepodciętymi lotkami?



Nie mozna, a raczej nie powinno sie. Nie chce wchodzic w detale, ale z
uwagi na szereg zmian w naszym domu, od zmiany domu zaczynajac,
zdecydowalismy sie nie podcinac ptakom lotek tym razem. Zmiany sa dla
ptakow stresujace, chcielismy im dodac wiecej pewnosci siebie.

Chirupek juz przyplacil nasze "dobre serce " wizyta u weterynarza,
bolem i zastrzykiem przeciwzapalnym. Pewnego dnia na krzyk dzikiego
ptaka za oknem zerwal sie nagle z ramienia Tomka, zaplatal sie
pazurkiem w bawelniana koszule i machajac rozpaczliwie skrzydlami,
naciagnal sobie miesien. Przykro bylo patrzec, jak przeczesuje sobie
piorka raz po raz, trzyma skrzydelko z daleka od ciala (myslelismy, ze
bylo zwichniete czy zlamane, tak to zle wygladalo) i nie pozwala sie
dotknac. Okna byly zamkniete, lustra przesloniete, kable
zabezpieczone, pazurki regularnie podcinane - slowem wszystko, co z
naszej strony moglismy zrobic, zostalo zrobione.Czyli nieprawda jest,
ze jesli wlasciciel zapewni ptakowi bezpieczne warunki, nic mu sie nie
stanie. Trudno, bysmy chodzili po domu nie ubrani, by zapobiec
zaplataniu ptaka:)).
Gdyby lotki byly podciete, sila, z jaka probowal sie wyswobodzic
bylaby mniejsza, mozliwosc interwencji szybsza i pewnie obyloby sie
bez urazu.

Pozdrowienia.

Monika Tyranowicz
www.papaugi.com

9
Data: 25 kwiecień 2001, 00:55
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Tomasz@nos


...a czy jest chociaz jedno _POWAZNE_POLSKIE_ zrodlo naklaniajace do


podcinania lotek?
Zalezy, kto jest dla Pani autorytetem. Andrzej Kruszewicz "Hodowla
ptakow
ozdobnych", W-wa, 2000, str.141.
Jablonski, Gorazdowski "Duze papugi", W-wa, 1999, str.127, pare
ksiazek
tlumaczonych rowniez to poleca, np. Alderton "Ptaki egzotyczne", ale
rozumiem, ze nie jest to polskie zrodlo.


Jak sie ludzie zglaszali z pozwami do sadow do
takiego Parrot Society, American Cockatiel Society, czy National Cockatiel
Society, ze nie zostali ostrzezeni, ze PTAK LATA, to sie nie dziwie, ze
debilom lepiej poradzic, zeby lot uniemozliwili.


Zadne z w/w towarzystw nie ponosi odpowiedzialnosci prawnej za to, co
ze
swoim ptakiem zrobi wlasciciel. A o wiele wiecej jest skarg, ze
"kochany
ptasio odlecial a ja myslalem, ze tak jest do mnie przywiazany, ze
wroci" i
"myslalem, ze potrafie zapewnic mu bezpieczne warunki, mylilem sie".


? Bo wie Pan, "Hamerykanie", wielkie rzeczy


Zalezy na co Pani patrzy. Medycyna, komputery, technologia...
Hamerykanie
poza innymi rzeczami maja pieniadze (no, czesc z nich), co umozliwia
im np.
kupowanie papug, zanoszenie ich do weterynarza jak sa chore i
konsultowanie
ich z ptasim behawiorysta, gdy sprawiaja problemy. Dzieki temu, ze
jest
popyt na takie uslugi, a za pieniadze musza one byc skuteczne, dlatego
sa
ludzie, ktorzy sie tym zajmuja, nabywaja doswiadczenia. I zalecaja
podciecie
lotek.
Wiedza o ptakach w warunkach domowych pochodzi ze Stanow, gdyz jest
ich tam
najwiecej (tj. trzymanych w niewoli, nie liczbowo), hoduje sie je od
lat i
popyt na pomoc jest duzy.
Co do polskich warunkow, hodowle sa w powijakach a zainteresowanie
poszerzaniem wiedzy u wlascicieli znikome. P. Kosiorowscy ze "Sklepu z
Papugami" wydali ciekawe czasopismo poswiecone hodowli i opiece nad
papugami
w domu i po jednym numerze musieli zarzucic pomysl, gdyz nie bylo
chetnych
na kupno. U nas kazdy wie lepiej z wlasnego doswiadczenia. Mamy
nadzieje, ze
ich strona internetowa zyska popularnosc.


(Chirupek) Juz po kilku dniach wszedl na palec,


...a mial inne wyjscie?


Ano mial, ptak z podcietymi lotkami lata. Dosc szczegolowo
wyjasnilismy to
juz kiedys, zapraszam do archiwow grupy.


ze Skierka cokolwiek robi - robi z wlasnej woli, nie dlatego, ze zostala


kiedys do tego zmuszona i nie miala mozliwosci ucieczki.
Ptaka nie nalezy do niczego zmuszac, oswajanie odbywa sie lagodnie, na
kazda
oznake stresu nalezy zaprzestac tego, co robimy- dosc dokladnie jest
to
opisane w "Swiecie papug", w artykule "Oswajanie papug". Ptaka nie da
sie do
niczego zmusic, podciete lotki czy nie, niszczy sie tylko jego
zaufanie.
Oswajanie to proces przekonywania ptaka do czlowieka, nie metoda
ucisku.

Powodzenia w oswajaniu nimfy.

Z powazaniem.






...a czy jest chociaz jedno _POWAZNE_POLSKIE_ zrodlo naklaniajace do


podcinania lotek?
Zalezy, kto jest dla Pani autorytetem. Andrzej Kruszewicz "Hodowla
ptakow
ozdobnych", W-wa, 2000, str.141.
Jablonski, Gorazdowski "Duze papugi", W-wa, 1999, str.127, pare
ksiazek
tlumaczonych rowniez to poleca, np. Alderton "Ptaki egzotyczne", ale
rozumiem, ze nie jest to polskie zrodlo.


Jak sie ludzie zglaszali z pozwami do sadow do
takiego Parrot Society, American Cockatiel Society, czy National Cockatiel
Society, ze nie zostali ostrzezeni, ze PTAK LATA, to sie nie dziwie, ze
debilom lepiej poradzic, zeby lot uniemozliwili.


Zadne z w/w towarzystw nie ponosi odpowiedzialnosci prawnej za to, co
ze
swoim ptakiem zrobi wlasciciel. A o wiele wiecej jest skarg, ze
"kochany
ptasio odlecial a ja myslalem, ze tak jest do mnie przywiazany, ze
wroci" i
"myslalem, ze potrafie zapewnic mu bezpieczne warunki, mylilem sie".


? Bo wie Pan, "Hamerykanie", wielkie rzeczy


Zalezy na co Pani patrzy. Medycyna, komputery, technologia...
Hamerykanie
poza innymi rzeczami maja pieniadze (no, czesc z nich), co umozliwia
im np.
kupowanie papug, zanoszenie ich do weterynarza jak sa chore i
konsultowanie
ich z ptasim behawiorysta, gdy sprawiaja problemy. Dzieki temu, ze
jest
popyt na takie uslugi, a za pieniadze musza one byc skuteczne, dlatego
sa
ludzie, ktorzy sie tym zajmuja, nabywaja doswiadczenia. I zalecaja
podciecie
lotek.
Wiedza o ptakach w warunkach domowych pochodzi ze Stanow, gdyz jest
ich tam
najwiecej (tj. trzymanych w niewoli, nie liczbowo), hoduje sie je od
lat i
popyt na pomoc jest duzy.
Co do polskich warunkow, hodowle sa w powijakach a zainteresowanie
poszerzaniem wiedzy u wlascicieli znikome. P. Kosiorowscy ze "Sklepu z
Papugami" wydali ciekawe czasopismo poswiecone hodowli i opiece nad
papugami
w domu i po jednym numerze musieli zarzucic pomysl, gdyz nie bylo
chetnych
na kupno. U nas kazdy wie lepiej z wlasnego doswiadczenia. Mamy
nadzieje, ze
ich strona internetowa zyska popularnosc.


(Chirupek) Juz po kilku dniach wszedl na palec,


...a mial inne wyjscie?


Ano mial, ptak z podcietymi lotkami lata. Dosc szczegolowo
wyjasnilismy to
juz kiedys, zapraszam do archiwow grupy.


ze Skierka cokolwiek robi - robi z wlasnej woli, nie dlatego, ze zostala


kiedys do tego zmuszona i nie miala mozliwosci ucieczki.
Ptaka nie nalezy do niczego zmuszac, oswajanie odbywa sie lagodnie, na
kazda
oznake stresu nalezy zaprzestac tego, co robimy- dosc dokladnie jest
to
opisane w "Swiecie papug", w artykule "Oswajanie papug". Ptaka nie da
sie do
niczego zmusic, podciete lotki czy nie, niszczy sie tylko jego
zaufanie.
Oswajanie to proces przekonywania ptaka do czlowieka, nie metoda
ucisku.

Powodzenia w oswajaniu nimfy.

Z powazaniem.


Tomasz Tyranowicz
Magazyn Internetowy "Swiat Papug"
www.papugi.com
papugi@papugi.com

10
Data: 25 kwiecień 2001, 14:39
Temat:

Re: oswajanie nimfy

Autor: Joanna


wrote in message
news:3ae4a72a.6207990@news.virgin.net...


decyzja. Kazdy z naszych ptakow mial zarowno podcinane lotki jak i
mozliwosc latania. Najlepszym przykladem jest Chirupek (rudosterka
brazowoucha), ktory trafil do naszego domu prosto z woliery i uciekal
od ludzkich rak jak diabelek od swieconej wody. Po podcieciu lotek
nadal fruwal, ale na krotsze dystanse i troche szybciej sie meczyl.
Dzieki temu latwiej bylo nad nim pracowac. Juz po kilku dniach wszedl
na palec, a dzisiaj (2 lata pozniej) jest najbradziej oswojonym
ptakiem - ma odrosniele lotki i swobode naszego domu (glownie jesienia
i zima).


Czyli jednak mozna mieć w domu papugę z niepodciętymi lotkami?
To dlaczego przekonujecie Państwo zawsze, że papuga powinna mieć _zawsze_
podcięte lotki. Piszecie żeby podciąć i zaraz jak odrosną to znowu.


Skoro Iskra jest juz troche oswojona, podciecie lotek nie jest
niezbedne do przekonania jej do Pani.


Nawet gdyby była całkiem nieoswojona, podcięcie lotek nie byłoby _niezbędne_
do oswojenia.

Pozdrawiam,
Joanna

---------------------------------------------------------------------------
wszystko o papugach nimfach - http://www.emernet.pl/nimfy
http://www.emernet.pl/nimfy/portal - Papuzi Portal
----------------------------------------------------------------------------









Tematy powiązane z oswajanie nimfy:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24