otopr.pl Grupy dyskusyjne pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

1
Data: 1 lut 2011, 12:55
Temat:

pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Wydarzenie z dzisiaj, małe skrzyżowanie. Jeden samochód jechał ulicą
Stefczyka (od północy) i skręcał z lewo w ul. Sikorskiego (na mapie
niebieski samochód). Drugi samochód (czerwony na mapie) jechał prosto ulicą
Sikorskiego (od zachodu). Kto w takiej sytuacji ma pierwszeństwo? I
dlaczego? Zwracam tylko uwagę na brak znaku Droga z pierwszeństwem na ulicy
Stefczyka tam gdzie jechał niebieski samochód (na tym odcinku droga jest
dwukierunkowa).

Mapa:
http://img130.imageshack.us/img130/7200/sikorskiegostefczyka.jpg


2
Data: 1 lut 2011, 13:07
Temat:

Autor: =?UTF-8?B?

W dniu 2011-02-01 12:55, A2 pisze:


Wydarzenie z dzisiaj, małe skrzyżowanie. Jeden samochód jechał ulicą
Stefczyka (od północy) i skręcał z lewo w ul. Sikorskiego (na mapie
niebieski samochód). Drugi samochód (czerwony na mapie) jechał prosto
ulicą Sikorskiego (od zachodu). Kto w takiej sytuacji ma pierwszeństwo?
I dlaczego? Zwracam tylko uwagę na brak znaku Droga z pierwszeństwem na
ulicy Stefczyka tam gdzie jechał niebieski samochód (na tym odcinku
droga jest dwukierunkowa).

Mapa:
http://img130.imageshack.us/img130/7200/sikorskiegostefczyka.jpg



IMO znak D1 ( droga z pierwszeństwem) nie musi wystepowac przed każdym
skrzyżowaniem bo odwołuje go nie skrzyżowanie ale znak D2 ( koniec drogi
z pierwszeństwem). Tak więc jezeli gdzies wczesniej jest D1 to
obowiązuje nadal i niebieski ma pierwszeństwo.

3
Data: 1 lut 2011, 13:07
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Michał \Ho

W dniu 2011-02-01 12:55, A2 pisze:


Wydarzenie z dzisiaj, małe skrzyżowanie. Jeden samochód jechał ulicą
Stefczyka (od północy) i skręcał z lewo w ul. Sikorskiego (na mapie
niebieski samochód). Drugi samochód (czerwony na mapie) jechał prosto
ulicą Sikorskiego (od zachodu). Kto w takiej sytuacji ma pierwszeństwo?
I dlaczego? Zwracam tylko uwagę na brak znaku Droga z pierwszeństwem na
ulicy Stefczyka tam gdzie jechał niebieski samochód (na tym odcinku
droga jest dwukierunkowa).

Mapa:
http://img130.imageshack.us/img130/7200/sikorskiegostefczyka.jpg



A miał pierwszeństwo przed B ze wględu na regułę prawej ręki.
Gdyby A jechał od wschodu, a B tak, jak na rysunku, wówczas B miałby
pierwszeństwo przed A.

--
Michał "HoMMeR" Paszek
hydrokomfort by Citroen Xantia

4
Data: 1 lut 2011, 13:10
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "Paweł Ubysz" napisał w wiadomości
news:ii8t2g$30$1@inews.gazeta.pl...


IMO znak D1 ( droga z pierwszeństwem) nie musi wystepowac przed każdym
skrzyżowaniem bo odwołuje go nie skrzyżowanie ale znak D2 ( koniec drogi z
pierwszeństwem). Tak więc jezeli gdzies wczesniej jest D1 to obowiązuje
nadal i niebieski ma pierwszeństwo.



Nie ma wcześniej znaku D1 (droga z pierwszeństwem). Ta droga zresztą jest
krótka, zaczyna się kilkaset metrów wcześniej.


5
Data: 1 lut 2011, 13:10
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Michał \Ho

W dniu 2011-02-01 13:07, "Michał \"HoMMeR\" Paszek" pisze:


W dniu 2011-02-01 12:55, A2 pisze:


Wydarzenie z dzisiaj, małe skrzyżowanie. Jeden samochód jechał ulicą
Stefczyka (od północy) i skręcał z lewo w ul. Sikorskiego (na mapie
niebieski samochód). Drugi samochód (czerwony na mapie) jechał prosto
ulicą Sikorskiego (od zachodu). Kto w takiej sytuacji ma pierwszeństwo?
I dlaczego? Zwracam tylko uwagę na brak znaku Droga z pierwszeństwem na
ulicy Stefczyka tam gdzie jechał niebieski samochód (na tym odcinku
droga jest dwukierunkowa).

Mapa:
http://img130.imageshack.us/img130/7200/sikorskiegostefczyka.jpg



A miał pierwszeństwo przed B ze wględu na regułę prawej ręki.
Gdyby A jechał od wschodu, a B tak, jak na rysunku, wówczas B miałby
pierwszeństwo przed A.


Za szybko.
A to samochód czerwony, B to samochód niebieski.
Żeby A musiał ustąpić pierwszeństwa B to przed skrzyżowaniem dla A
musiałby wystąpić znak informujący o przebiegu drogi z pierwszeństwem.


--
Michał "HoMMeR" Paszek
hydrokomfort by Citroen Xantia

6
Data: 1 lut 2011, 13:10
Temat:

Re: pierwszeństwo?= na skrzyżowaniu?

Autor: Krzysiek K

On 2011-02-01, A2 wrote:


Wydarzenie z dzisiaj, małe skrzyżowanie. Jeden samochód jechał ulicą
Stefczyka (od północy) i skręcał z lewo w ul. Sikorskiego (na mapie
niebieski samochód). Drugi samochód (czerwony na mapie) jechał prosto ulicą
Sikorskiego (od zachodu). Kto w takiej sytuacji ma pierwszeństwo?



Oczywiście, że pierwszy samochód.


I dlaczego?



Bo był na drodze z pierwszeństwem przejazdu.


Zwracam tylko uwagę na brak znaku Droga z pierwszeństwem na ulicy
Stefczyka tam gdzie jechał niebieski samochód (na tym odcinku droga jest
dwukierunkowa).



Bez znaczenia.

Pzdr,
Krzysiek Kiełczewski

7
Data: 1 lut 2011, 13:11
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 12:55:34 +0100, A2 napisał(a):


Wydarzenie z dzisiaj, małe skrzyżowanie. Jeden samochód jechał ulicą
Stefczyka (od północy) i skręcał z lewo w ul. Sikorskiego (na mapie
niebieski samochód). Drugi samochód (czerwony na mapie) jechał prosto ulicą
Sikorskiego (od zachodu). Kto w takiej sytuacji ma pierwszeństwo? I
dlaczego? Zwracam tylko uwagę na brak znaku Droga z pierwszeństwem na ulicy
Stefczyka tam gdzie jechał niebieski samochód (na tym odcinku droga jest
dwukierunkowa).



bez znaczenia, czerwony ma i tak znak A7, niebieski nie ma. Wystarczy.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

8
Data: 1 lut 2011, 13:21
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Myjk

2011-02-01 13:07:55 "Michał \"HoMMeR\" Paszek"


ze wględu na regułę prawej ręki.



Jak słyszę to określenie, to mnie trzęsie... :P

--
Pozdor Myjk
xcarlink *MP3* player
http://xcarlink.pl

9
Data: 1 lut 2011, 13:31
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: flower

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:1keofubnlv40b.dlg@lepper.institute.com...


Dnia Tue, 1 Feb 2011 12:55:34 +0100, A2 napisał(a):

> Wydarzenie z dzisiaj, małe skrzyżowanie. Jeden samochód jechał ulicą
> Stefczyka (od północy) i skręcał z lewo w ul. Sikorskiego (na mapie
> niebieski samochód). Drugi samochód (czerwony na mapie) jechał prosto


ulicą


> Sikorskiego (od zachodu). Kto w takiej sytuacji ma pierwszeństwo? I
> dlaczego? Zwracam tylko uwagę na brak znaku Droga z pierwszeństwem na


ulicy


> Stefczyka tam gdzie jechał niebieski samochód (na tym odcinku droga jest
> dwukierunkowa).

bez znaczenia, czerwony ma i tak znak A7, niebieski nie ma. Wystarczy.



Ale skąd niebieski ma wiedzieć że czerwony ma taki znak?

--
"Żałuj za dowcipy, synu!"


Tytus, Romek i A'Tomek, ks. VIII




10
Data: 1 lut 2011, 13:36
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 13:11, Waldek Godel pisze:


bez znaczenia, czerwony ma i tak znak A7, niebieski nie ma. Wystarczy.


Ja wszakże na miejscu niebieskiego podjeżdżałbym na tyle ostrożnie żeby
móc upewnić się czy ten A7 rzeczywiście tam widać...

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

11
Data: 1 lut 2011, 13:37
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 13:31, flower pisze:



Ale skąd niebieski ma wiedzieć że czerwony ma taki znak?


A-7 jest jedynym znakiem z grupy A skierowanym wierzchołkiem do dołu...

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

12
Data: 1 lut 2011, 13:40
Temat:

Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:1keofubnlv40b.dlg@lepper.institute.com...


Zwracam tylko uwagę na brak znaku Droga z pierwszeństwem na ulicy
Stefczyka tam gdzie jechał niebieski samochód (na tym odcinku droga jest
dwukierunkowa).



bez znaczenia, czerwony ma i tak znak A7, niebieski nie ma. Wystarczy.




Nic nie wystarczy. Niebieski dojezdża do skrzyżowania nie oznakowanego,


a czerwony ma A7 i sytuacja jest patowa, nawzajem będą chcieli sie
przepuścić.



13
Data: 1 lut 2011, 13:43
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Lewkas" napisał w wiadomości
news:ii8uvn$ibm$1@node1.news.atman.pl...


Nic nie wystarczy. Niebieski dojezdża do skrzyżowania nie oznakowanego,
a czerwony ma A7 i sytuacja jest patowa, nawzajem będą chcieli sie
przepuścić.



Albo będą chcieli obydwoje jednocześnie wjechać na skrzyżowanie :) Każdy
przeświadczony o swoim pierwszeństwie...


14
Data: 1 lut 2011, 13:51
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "flower" napisał w wiadomości
news:4d47fd00$0$2455$65785112@news.neostrada.pl...


bez znaczenia, czerwony ma i tak znak A7, niebieski nie ma. Wystarczy.



Ale skąd niebieski ma wiedzieć że czerwony ma taki znak?



A jeśli założymy, że niebieski jechał tą drogą z pierwszeństwem od kierunku
południowego, przejechał skrzyżowanie, zawrócił (bo pomylił drogę) i znowu
dojechał do tego skrzyżowania? Nie zobaczył nigdzie znaku odwołującego drogę
z pierwszeństwem, więc może sądził, że cały czas się na niej znajduje?
Pytanie za 100 punktów: co odwołuje drogę z pierwszeństwem przejazdu?


15
Data: 1 lut 2011, 13:56
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik ""Michał \"HoMMeR\" Paszek""
napisał w wiadomości news:ii8t2r$2ai$1@news.onet.pl...


A miał pierwszeństwo przed B ze wględu na regułę prawej ręki.
Gdyby A jechał od wschodu, a B tak, jak na rysunku, wówczas B miałby
pierwszeństwo przed A.



Pytanie podstawe brzmi: czy droga po której poruszał się niebieski samochód
jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej znaku D1?
Jaki znak (lub inna sytuacja) powoduje, że kończy się droga z pierwszeństwem
przejazdu?


16
Data: 1 lut 2011, 14:04
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 13:43, A2 pisze:


Użytkownik "Lewkas" napisał w wiadomości
news:ii8uvn$ibm$1@node1.news.atman.pl...


Nic nie wystarczy. Niebieski dojezdża do skrzyżowania nie oznakowanego,
a czerwony ma A7 i sytuacja jest patowa, nawzajem będą chcieli sie
przepuścić.



Albo będą chcieli obydwoje jednocześnie wjechać na skrzyżowanie :) Każdy
przeświadczony o swoim pierwszeństwie...


Czerwony nie ma podstaw do przekonania o własnym pierwszeństwie ze
względu na znak A-7 na swojej drodze, niebieski zaś zbliżając się do
skrzyżowania ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

17
Data: 1 lut 2011, 14:06
Temat:

Re: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 13:40:22 +0100, Lewkas napisał(a):


Nic nie wystarczy. Niebieski dojezdża do skrzyżowania nie oznakowanego,
a czerwony ma A7 i sytuacja jest patowa, nawzajem będą chcieli sie
przepuścić.



A7 nie po darmo ma jako jedyny taki kształt.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

18
Data: 1 lut 2011, 14:07
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Michał \Ho

W dniu 2011-02-01 13:56, A2 pisze:


Użytkownik ""Michał \"HoMMeR\" Paszek""
napisał w wiadomości news:ii8t2r$2ai$1@news.onet.pl...


A miał pierwszeństwo przed B ze wględu na regułę prawej ręki.
Gdyby A jechał od wschodu, a B tak, jak na rysunku, wówczas B miałby
pierwszeństwo przed A.



Pytanie podstawe brzmi: czy droga po której poruszał się niebieski
samochód jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej
znaku D1? Jaki znak (lub inna sytuacja) powoduje, że kończy się droga z
pierwszeństwem przejazdu?



Nie ma znaczenia, bo A (czerwony) nie jest o tym pierwszeństwie
poinformowany. Do Myjka: co Ci się nie podoba w stwierdzeniu "reguła
prawej ręki"?

--
Michał "HoMMeR" Paszek
hydrokomfort by Citroen Xantia

19
Data: 1 lut 2011, 14:07
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4804de$0$2448$65785112@news.neostrada.pl...


Czerwony nie ma podstaw do przekonania o własnym pierwszeństwie ze względu
na znak A-7 na swojej drodze, niebieski zaś zbliżając się do skrzyżowania
ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności.



Załóżmy, że niebieski nie zachował ostrożności i wjechał na pewniaka na to
skrzyżowanie sądząc, że czerwony ustąpi mu pierwszeństwa. Więc jeśli będzie
kolizja to czyja wina, niebieskiego, czerwonego, a może współwina?


20
Data: 1 lut 2011, 14:09
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Robert_J <


Albo będą chcieli obydwoje jednocześnie wjechać na
skrzyżowanie :) Każdy przeświadczony o swoim
pierwszeństwie...



Na jakiej podstawie czerwony ma być przeświadczony o swoim
pierwszeństwie???


21
Data: 1 lut 2011, 14:09
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 13:56:37 +0100, A2 napisał(a):


Pytanie podstawe brzmi: czy droga po której poruszał się niebieski samochód
jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej znaku D1?
Jaki znak (lub inna sytuacja) powoduje, że kończy się droga z pierwszeństwem
przejazdu?



niezależnie od tego jaka to była droga, czerwony miał mu ustąpić
pierwszeństwa na podstawie znaku A7

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

22
Data: 1 lut 2011, 14:11
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik ""Michał \"HoMMeR\" Paszek""
napisał w wiadomości news:ii90if$ib3$1@news.onet.pl...


Nie ma znaczenia, bo A (czerwony) nie jest o tym pierwszeństwie
poinformowany. Do Myjka: co Ci się nie podoba w stwierdzeniu "reguła
prawej ręki"?



Dlaczego sądzisz, że nie jest poinformowany? Jechał tą drogą, widział znak o
pierwszeństwie, przejechał skrzyżowanie, zawrócił i znowu dojechał do tego
samego skrzyżowania nie opuszczając tej drogi. W którym momencie skończyło
mu się pierwszeństwo?

Ponawiam konkretne pytanie: czy droga po której poruszał się niebieski
samochód jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej
znaku D1? Jaki znak (lub inna sytuacja) powoduje, że kończy się droga z
pierwszeństwem przejazdu?


23
Data: 1 lut 2011, 14:12
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:07:30 +0100, A2 napisał(a):


Załóżmy, że niebieski nie zachował ostrożności i wjechał na pewniaka na to
skrzyżowanie sądząc, że czerwony ustąpi mu pierwszeństwa. Więc jeśli będzie
kolizja to czyja wina, niebieskiego, czerwonego, a może współwina?



Czerwonego.
Fakt, że nie masz pewności czy robisz dobrze czy źle nie jest specjalnie
chwalebny ale nie zmiania kwalifikacji zdarzenia. Bo dlaczego miałby?

Jeżeli nie masz pewności czy masz prawo do wolności słowa albo wolności
zgromadzeń to nagle to zmienia konstytucję?

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

24
Data: 1 lut 2011, 14:13
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 14:07, A2 pisze:


Załóżmy, że niebieski nie zachował ostrożności i wjechał na pewniaka na
to skrzyżowanie sądząc, że czerwony ustąpi mu pierwszeństwa. Więc jeśli
będzie kolizja to czyja wina, niebieskiego, czerwonego, a może współwina?


Czy czerwony ma na swojej drodze znak A-7? Jeśli tak to ma ustąpić
pierwszeństwa. Jeśli nie, to niebieski ma ustąpić czerwonemu
pierwszeństwa. Wszystko.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

25
Data: 1 lut 2011, 14:14
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God


Załóżmy, że niebieski nie zachował ostrożności i wjechał na pewniaka na to
skrzyżowanie sądząc, że czerwony ustąpi mu pierwszeństwa. Więc jeśli będzie
kolizja to czyja wina, niebieskiego, czerwonego, a może współwina?



Czerwonego.
Fakt, że nie masz pewności czy robisz dobrze czy źle nie jest specjalnie
chwalebny ale nie zmiania kwalifikacji zdarzenia. Bo dlaczego miałby?

Jeżeli nie masz pewności czy masz prawo do wolności słowa albo wolności
zgromadzeń to nagle to zmienia konstytucję?



Mała autopoprawka - jeżeli jego "na pewniaka" kwalifikowałoby się do "braku
zachowania szczególnej ostrożności" na skrzyżowaniu, to pewnie sprawa
mogłaby być lekko dyskusyjna i dać zajęcie prawnikom. Ale byłoby to równie
sensowne jak doszukiwanie się winy kontrolerów w Smoleńsku.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

26
Data: 1 lut 2011, 14:15
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:11:59 +0100, A2 napisał(a):


Ponawiam konkretne pytanie: czy droga po której poruszał się niebieski
samochód jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej
znaku D1? Jaki znak (lub inna sytuacja) powoduje, że kończy się droga z
pierwszeństwem przejazdu?



Ponawiam konkretną odpowiedź: "a kogo to k*** obchodzi"????
Może jeszcze zapytasz czy była to droga krajowa czy lokalna?

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

27
Data: 1 lut 2011, 14:18
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Robert_J" napisał w wiadomości
news:ii90n2$jhe$1@news.onet.pl...


Na jakiej podstawie czerwony ma być przeświadczony o swoim
pierwszeństwie???



Zaraz, chwila, to ja jestem pytającym w tym wątku :) Dlatego napisałem ten
temat, bo sam chciałbym się upewnić. Dodam tylko, że czerwony to miejscowy i
zna znaki na pamięć. Jest przeświadczony o swoim pierwszeństwie dlatego, że
wie, że brakuje znaku D1 na drodze którą poruszał się niebieski pojazd.
Dlatego też w tej sytuacji skrzyżowanie staje się równorzędne i czerwony
jako ten z prawej ma pierwszeństwo.


28
Data: 1 lut 2011, 14:20
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Nie ma znaczenia, bo A (czerwony) nie jest o tym pierwszeństwie
poinformowany.



Jest poinformowany znakiem A-7.

Piotr






29
Data: 1 lut 2011, 14:22
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:18:53 +0100, A2 napisał(a):


temat, bo sam chciałbym się upewnić. Dodam tylko, że czerwony to miejscowy i
zna znaki na pamięć. Jest przeświadczony o swoim pierwszeństwie dlatego, że
wie, że brakuje znaku D1 na drodze którą poruszał się niebieski pojazd.
Dlatego też w tej sytuacji skrzyżowanie staje się równorzędne i czerwony
jako ten z prawej ma pierwszeństwo.



To, że droga nie jest drogą z pierwszeństwem przejazdu nie znaczy, że
pojazd na niej znajdujący nie ma pierwszeństwa przejazdu.
A jazda na pamięć (i to jeszcze na pamięć jakichś urban legends) to jest
jedna z najgorszych głupot na drodze.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

30
Data: 1 lut 2011, 14:24
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:a7r8ntn1x5cd.dlg@lepper.institute.com...


Ponawiam konkretne pytanie: czy droga po której poruszał się niebieski
samochód jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej
znaku D1? Jaki znak (lub inna sytuacja) powoduje, że kończy się droga z
pierwszeństwem przejazdu?



Ponawiam konkretną odpowiedź: "a kogo to k*** obchodzi"????



Mnie. Chcę to wiedzieć.



Może jeszcze zapytasz czy była to droga krajowa czy lokalna?



Czy ma to jakikolwiek wpływ na tą sytuację?


31
Data: 1 lut 2011, 14:25
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Zaraz, chwila, to ja jestem pytającym w tym wątku :) Dlatego napisałem
ten temat, bo sam chciałbym się upewnić. Dodam tylko, że czerwony to
miejscowy i zna znaki na pamięć. Jest przeświadczony o swoim
pierwszeństwie dlatego, że wie, że brakuje znaku D1 na drodze którą
poruszał się niebieski pojazd. Dlatego też w tej sytuacji skrzyżowanie
staje się równorzędne i czerwony jako ten z prawej ma pierwszeństwo.



Masakra. On miał przed sobą znak A-7 i stwierdził, że go nie obowiązuję?

Piotr

32
Data: 1 lut 2011, 14:28
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:24:45 +0100, A2 napisał(a):


Może jeszcze zapytasz czy była to droga krajowa czy lokalna?



Czy ma to jakikolwiek wpływ na tą sytuację?



RÓWNIEŻ nie.
Tak samo jak fakt, że to była albo nie była droga z pierwszeństwem
przejazdu.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

33
Data: 1 lut 2011, 14:28
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Uncle Pete" napisał w wiadomości
news:4d4809b0$1@news.home.net.pl...


Masakra. On miał przed sobą znak A-7 i stwierdził, że go nie obowiązuję?



Dokładnie tak. Czerwony uważa, że musi ustąpić pojazdom z prawej strony (i
po to stoi A-7), zaś nie musi ustępować pojazdom ze swoje lewej strony.


34
Data: 1 lut 2011, 14:29
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:1xl9vaeo2p1vm.dlg@lepper.institute.com...


RÓWNIEŻ nie.
Tak samo jak fakt, że to była albo nie była droga z pierwszeństwem
przejazdu.



Ok, zgoda, nie ma wpływu. Ale czy jest to droga z pierwszeństwem przejazdu
czy nie?


35
Data: 1 lut 2011, 14:32
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Dokładnie tak. Czerwony uważa, że musi ustąpić pojazdom z prawej strony
(i po to stoi A-7), zaś nie musi ustępować pojazdom ze swoje lewej strony.



Chce się pilnie gdzieś wyemigrować.

Piotr

36
Data: 1 lut 2011, 14:33
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Michał \Ho

W dniu 2011-02-01 13:10, "Michał \"HoMMeR\" Paszek" pisze:


Za szybko.
A to samochód czerwony, B to samochód niebieski.
Żeby A musiał ustąpić pierwszeństwa B to przed skrzyżowaniem dla A
musiałby wystąpić znak informujący o przebiegu drogi z pierwszeństwem.



Nie było odpowiedzi.
Kajam się, przemyślałem to jeszcze raz. Rzeczywiście, czerwony ustępuje
pierwszeństwa przejazdu niebieskiemu.
Muszę się doszkolić.


--
Michał "HoMMeR" Paszek
hydrokomfort by Citroen Xantia

37
Data: 1 lut 2011, 14:33
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:29:51 +0100, A2 napisał(a):


Ok, zgoda, nie ma wpływu. Ale czy jest to droga z pierwszeństwem przejazdu
czy nie?



Jak dla mnie nie jest a nawet nie może być.
Co nie zmienia faktu, że niebieski ma pierwszeństwo przejazdu przed
czerwonym.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

38
Data: 1 lut 2011, 14:34
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:28:29 +0100, A2 napisał(a):


Dokładnie tak. Czerwony uważa, że musi ustąpić pojazdom z prawej strony (i
po to stoi A-7), zaś nie musi ustępować pojazdom ze swoje lewej strony.



Może naucz się z łaski swojej co znaczy znak A7, dobrze?

Bosz.. gdzie ty się tego nauczyłeś, że znak A7 to znak nakazujący
ustąpienie pierwszeństwa pojazdom z prawej strony?

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

39
Data: 1 lut 2011, 14:34
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: WOJO


Zaraz, chwila, to ja jestem pytającym w tym wątku :) Dlatego napisałem ten
temat, bo sam chciałbym się upewnić. Dodam tylko, że czerwony to miejscowy
i zna znaki na pamięć. Jest przeświadczony o swoim pierwszeństwie dlatego,
że wie, że brakuje znaku D1 na drodze którą poruszał się niebieski pojazd.
Dlatego też w tej sytuacji skrzyżowanie staje się równorzędne i czerwony
jako ten z prawej ma pierwszeństwo.



Sporo jeżdżących "na pamięć" uszczupliło swoje portfele o stosowne sumki.
Sporo tkich leży także na cmentarzach...
Na drogach publicznych stosujemy się do stosownego ISTNIEJĄCEGO oznakowania,
a nie wymyślamy sobie, że "skoro tam drogowcom się zapomniało powiesić
znaku/ktoś go "pożyczył" to mogę zapierdalać przez skrzyżowanie nie
ustępując pierwszeństwa (nakazanego przez A-7)"
Brak kierującego ruchem, brak sygnalizacji świetlnej, jest oznakowanie
pionowe, które "przebija" "prawą rękę" :)
Pozdrawiam !
WOJO


40
Data: 1 lut 2011, 14:36
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Robert_J <


...Jest przeświadczony o swoim pierwszeństwie dlatego, że
wie, że brakuje znaku D1 na drodze którą poruszał się
niebieski pojazd.



To już Twoje dopowiedzenie.




Dlatego też w tej sytuacji skrzyżowanie staje się
równorzędne i czerwony jako ten z prawej ma pierwszeństwo.



Czyżby? Jeśli już na siłę chcesz naginać fakty to dodaj że
"staje się równorzędne dla tego czerwonego", a nie ogólnie
:-). Jakoś nie zauważam żeby zniknęły inne znaki z tego
skrzyżowania ;-)



41
Data: 1 lut 2011, 14:39
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:py7iw8tss2ms$.dlg@lepper.institute.com...


Może naucz się z łaski swojej co znaczy znak A7, dobrze?

Bosz.. gdzie ty się tego nauczyłeś, że znak A7 to znak nakazujący
ustąpienie pierwszeństwa pojazdom z prawej strony?



Do mnie pijesz? Co Ci zawiniłem?


42
Data: 1 lut 2011, 14:41
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Ok, zgoda, nie ma wpływu. Ale czy jest to droga z pierwszeństwem
przejazdu czy nie?



IMHO jest, tylko z jednej strony zabrakło znaku D-1. Znam parę takich
miejsc, gdzie o tym, że to jest droga z pierwszeństwem, można zgadnąć
tylko po znakach A-7 na drogach poprzecznych. A-7 z kolei jednoznacznie
informuje o skrzyżowaniu z drogą z pierwszeństwem. Podstawa prawna:
paragraf 5, ust. 4, pkt 5 Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz
Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie
znaków i sygnałów drogowych: "Znak A-7 "ustąp pierwszeństwa" ostrzega o
skrzyżowaniu z drogą z pierwszeństwem".

Piotr

43
Data: 1 lut 2011, 14:41
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 14:28, A2 pisze:


Dokładnie tak. Czerwony uważa, że musi ustąpić pojazdom z prawej strony
(i po to stoi A-7), zaś nie musi ustępować pojazdom ze swoje lewej strony.


To niech czerwony wróci do nauki przepisów o ruchu drogowym (w tym
znaczenia znaków drogowych) i dopóki tej elementarnej wiedzy nie
przyswoi niech nie zawraca głowy innym (że o kierowaniu jakimkolwiek
pojazdem na drogach publicznych już nie wspomnę). :->

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

44
Data: 1 lut 2011, 14:42
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 01 Feb 2011 14:41:21 +0100, Uncle Pete napisał(a):


IMHO jest, tylko z jednej strony zabrakło znaku D-1. Znam parę takich
miejsc, gdzie o tym, że to jest droga z pierwszeństwem, można zgadnąć



A ja myslę, że tego znaku nie zabrakło, tylko go tam nie może być.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

45
Data: 1 lut 2011, 14:43
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Jak dla mnie nie jest a nawet nie może być.



Według mnie jak najbardziej może: "Znak A-7 "ustąp pierwszeństwa"
ostrzega o skrzyżowaniu z drogą z pierwszeństwem" (Rozporządzenie
Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia
31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, par. 5, ust. 4,
pkt 5 ).

Piotr


46
Data: 1 lut 2011, 14:43
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:39:44 +0100, A2 napisał(a):


Bosz.. gdzie ty się tego nauczyłeś, że znak A7 to znak nakazujący
ustąpienie pierwszeństwa pojazdom z prawej strony?



Do mnie pijesz? Co Ci zawiniłem?



"musi ustąpić pojazdom z prawej strony (i po to stoi A-7"

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

47
Data: 1 lut 2011, 14:43
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Robert_J" napisał w wiadomości
news:ii929a$qk8$1@news.onet.pl...


...Jest przeświadczony o swoim pierwszeństwie dlatego, że wie, że brakuje
znaku D1 na drodze którą poruszał się niebieski pojazd.



To już Twoje dopowiedzenie.



Nie, to nie moje dopowiedzenie. To tok myślenia kierowcy pojazdu czerwonego.



Dlatego też w tej sytuacji skrzyżowanie staje się równorzędne i czerwony
jako ten z prawej ma pierwszeństwo.



Czyżby? Jeśli już na siłę chcesz naginać fakty to dodaj że "staje się
równorzędne dla tego czerwonego", a nie ogólnie :-). Jakoś nie zauważam
żeby zniknęły inne znaki z tego skrzyżowania ;-)



Nie zamierzam naginać faktów, przedstawiam tylko tok rozumowania kierowców
poszczególnych pojazdów.


48
Data: 1 lut 2011, 14:43
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


A ja myslę, że tego znaku nie zabrakło, tylko go tam nie może być.



Dlaczego?

Piotr


49
Data: 1 lut 2011, 14:44
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


"musi ustąpić pojazdom z prawej strony (i po to stoi A-7"



Przeczytaj jeszcze raz to, co napisał A2 :)

Piotr






50
Data: 1 lut 2011, 14:45
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:4acdfwwz9t25.dlg@lepper.institute.com...


Do mnie pijesz? Co Ci zawiniłem?



"musi ustąpić pojazdom z prawej strony (i po to stoi A-7"



Tak twierdzi faktycznie kierowca pojazdu czerwonego.


51
Data: 1 lut 2011, 14:46
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 01 Feb 2011 14:43:09 +0100, Uncle Pete napisał(a):


Jak dla mnie nie jest a nawet nie może być.



Według mnie jak najbardziej może: "Znak A-7 "ustąp pierwszeństwa"
ostrzega o skrzyżowaniu z drogą z pierwszeństwem" (Rozporządzenie
Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia
31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, par. 5, ust. 4,
pkt 5 ).



Pojazdy na tej drodze mają pierwszeństwo na skrzyżowaniu ale znaku IMHO nie
może być.

Znak D1 na drodze z której wyjeżdża niebieski w połączeniu ze znakiem C8
mógłby błędnie sugerować, że niebieski skręcając w swoje lewo nie musi
ustąpić pierwszeństwa pojazdowi z naprzeciwka (swojego) W dodatku jest
niepotrzebny - a znaków niepotrzebnych nie powinno się ustawiać

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

52
Data: 1 lut 2011, 14:47
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d480da3$0$2503$65785112@news.neostrada.pl...


W dniu 2011-02-01 14:28, A2 pisze:


Dokładnie tak. Czerwony uważa, że musi ustąpić pojazdom z prawej strony
(i po to stoi A-7), zaś nie musi ustępować pojazdom ze swoje lewej
strony.


To niech czerwony wróci do nauki przepisów o ruchu drogowym (w tym
znaczenia znaków drogowych) i dopóki tej elementarnej wiedzy nie przyswoi
niech nie zawraca głowy innym (że o kierowaniu jakimkolwiek pojazdem na
drogach publicznych już nie wspomnę). :->



Chyba wiem, gdzie mieszka kierowca czerwonego pojazdu. Wydrukować mu i
zanieść cały wątek? :)


53
Data: 1 lut 2011, 14:47
Temat:

Re: pierwszeństwo na sk? rzyżowaniu?

Autor: Jarek Andr

On Tue, 1 Feb 2011 14:18:53 +0100, "A2" wrote:


Użytkownik "Robert_J" napisał w wiadomości
news:ii90n2$jhe$1@news.onet.pl...


Na jakiej podstawie czerwony ma być przeświadczony o swoim
pierwszeństwie???



Zaraz, chwila, to ja jestem pytającym w tym wątku :) Dlatego napisałem ten
temat, bo sam chciałbym się upewnić. Dodam tylko, że czerwony to miejscowy i
zna znaki na pamięć. Jest przeświadczony o swoim pierwszeństwie dlatego, że
wie, że brakuje znaku D1 na drodze którą poruszał się niebieski pojazd.



Ale czerwony ma A-7, do którego powinien się zastosować. Typowa "jazda
na pamięć" :-)
Poza tym: niebieski może widzieć ów A-7 na drodze czerwonego.

54
Data: 1 lut 2011, 14:47
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: WOJO


A ja myslę, że tego znaku nie zabrakło, tylko go tam nie może być.



Nie sposób odmówić Ci racji :)
Droga z pierwszeństwem dla tego kierunku kończy się na tym skrzyżowaniu (nie
pojedziemy na wprost), ale jednak istnieje.
WOJO


55
Data: 1 lut 2011, 14:48
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 14:45, A2 pisze:


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:4acdfwwz9t25.dlg@lepper.institute.com...


Do mnie pijesz? Co Ci zawiniłem?



"musi ustąpić pojazdom z prawej strony (i po to stoi A-7"



Tak twierdzi faktycznie kierowca pojazdu czerwonego.


To niech ten kierowca przeczyta w odpowiednim rozporządzeniu co oznacza
znak A-7...

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

56
Data: 1 lut 2011, 14:48
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:45:22 +0100, A2 napisał(a):


Tak twierdzi faktycznie kierowca pojazdu czerwonego.



to podkreślaj jakoś mocniej, że to cytat, bo twoje zaangażowanie w dyskusji
jakoś sugeruje, że to ty byłeś kierownikiem czerwonego i bronisz sam siebie
(bezpodstawnie).

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

57
Data: 1 lut 2011, 14:49
Temat:

Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:1m6bvq7q55eit.dlg@lepper.institute.com...



A7 nie po darmo ma jako jedyny taki kształt.



To jeszcze podaj przepis nakazujący kierowcy obserwowanie i stosowanie się
do znaków nie będących na drodze po ktorej dany kierowca porusza się.


58
Data: 1 lut 2011, 14:49
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 01 Feb 2011 14:43:40 +0100, Uncle Pete napisał(a):


A ja myslę, że tego znaku nie zabrakło, tylko go tam nie może być.



Dlaczego?



wyjaśniłem wyżej

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

59
Data: 1 lut 2011, 14:51
Temat:

Re: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:49:08 +0100, Lewkas napisał(a):


To jeszcze podaj przepis nakazujący kierowcy obserwowanie i stosowanie się
do znaków nie będących na drodze po ktorej dany kierowca porusza się.



Brak pełnej wiedzy o stanie prawnym nie zmienia stanu prawnego.
Wykaż, że brak widoczności znaku przez niebieskiego wpływa na zmianę
pierwszeństwa ruchu, w szczególności że daje czerwonemu pierwszeństwo.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

60
Data: 1 lut 2011, 14:51
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:141l8c8yzlood.dlg@lepper.institute.com...


Pojazdy na tej drodze mają pierwszeństwo na skrzyżowaniu ale znaku IMHO
nie
może być.

Znak D1 na drodze z której wyjeżdża niebieski w połączeniu ze znakiem C8
mógłby błędnie sugerować, że niebieski skręcając w swoje lewo nie musi
ustąpić pierwszeństwa pojazdowi z naprzeciwka (swojego) W dodatku jest
niepotrzebny - a znaków niepotrzebnych nie powinno się ustawiać



Nie, takie skrzyżowania się często spotyka. Znak D1 może tam być. I musi.
Teraz leży przewrócony na poboczu, pewnie przez jakiegoś mistrza kierownicy,
który źle zinterpetował znak A7. Niestety na tym skrzyżowaniu jest bardzo
dużo kolizji.


61
Data: 1 lut 2011, 14:53
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:51:30 +0100, A2 napisał(a):


Nie, takie skrzyżowania się często spotyka. Znak D1 może tam być. I musi.
Teraz leży przewrócony na poboczu, pewnie przez jakiegoś mistrza kierownicy,
który źle zinterpetował znak A7. Niestety na tym skrzyżowaniu jest bardzo
dużo kolizji.



Nie, nie musi.

http://eti.agh.edu.pl/brd/znaki/md1.html

"Znak "droga z pierwszeństwem" nie jest stosowany do oznaczania
pojedynczego skrzyżowania, na którym ustalono pierwszeństwo przejazdu."

NIE JEST STOSOWANY DO POJEDYŃCZEGO SKRZYŻOWANIA.

Nauczysz się wreszcie tych znaków czy nie?

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

62
Data: 1 lut 2011, 14:53
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Jarek Andrzejewski" napisał w wiadomości
news:7k3gk61dvp1nnt5lk1o69e53mabr5r9157@4ax.com...


Ale czerwony ma A-7, do którego powinien się zastosować. Typowa "jazda
na pamięć" :-)
Poza tym: niebieski może widzieć ów A-7 na drodze czerwonego.



Niebieski widzi A7, ale również doskonale widzi D1 po drugiej stronie
skrzyżowania.


63
Data: 1 lut 2011, 14:56
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 14:47, A2 pisze:


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d480da3$0$2503$65785112@news.neostrada.pl...


W dniu 2011-02-01 14:28, A2 pisze:


Dokładnie tak. Czerwony uważa, że musi ustąpić pojazdom z prawej strony
(i po to stoi A-7), zaś nie musi ustępować pojazdom ze swoje lewej
strony.


To niech czerwony wróci do nauki przepisów o ruchu drogowym (w tym
znaczenia znaków drogowych) i dopóki tej elementarnej wiedzy nie
przyswoi niech nie zawraca głowy innym (że o kierowaniu jakimkolwiek
pojazdem na drogach publicznych już nie wspomnę). :->



Chyba wiem, gdzie mieszka kierowca czerwonego pojazdu. Wydrukować mu i
zanieść cały wątek? :)


Jeżeli on uważa, że A-7 nakazuje mu ustąpić pierwszeństwa tylko pojazdom
z prawej to naprawdę niech nie wsiada za kierownicę.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

64
Data: 1 lut 2011, 14:56
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Znak D1 na drodze z której wyjeżdża niebieski w połączeniu ze znakiem C8
mógłby błędnie sugerować, że niebieski skręcając w swoje lewo nie musi
ustąpić pierwszeństwa pojazdowi z naprzeciwka (swojego) W dodatku jest
niepotrzebny - a znaków niepotrzebnych nie powinno się ustawiać



Nareszcie zrozumiałem, o co Ci chodzi, ale według mnie byłaby to
nadinterpretacja. Brak tabliczki T-6 oznacza, że droga z pierwszeństwem
biegnie prosto przez skrzyżowanie (tyle, że przejechać prosto można
tylko w odwrotnym kierunku). D-1 (niech nie bezpośrednio przed
skrzyżowaniem, może być ustawiony wcześniej) z kolei dawałby pewność co
do tego, czy nadjeżdżający z prawej ma pierwszeństwo, czy nie. Co,
oczywiście, nie zmienia faktu, że nie ma :)

W ogóle oznakowanie polskich dróg to niewyczerpalny temat do dyskusji :)

Piotr






65
Data: 1 lut 2011, 14:58
Temat:

Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:1m6bvq7q55eit.dlg@lepper.institute.com...



A7 nie po darmo ma jako jedyny taki kształt.



Wyjasnij o co ci chodzi i jak to ma się do wątku.


66
Data: 1 lut 2011, 14:59
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Robert_J <


Nie, to nie moje dopowiedzenie. To tok myślenia kierowcy
pojazdu czerwonego.
.....
Nie zamierzam naginać faktów, przedstawiam tylko tok
rozumowania kierowców poszczególnych pojazdów.



Potrafisz czytać czyjeś myśli?


67
Data: 1 lut 2011, 15:01
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 01 Feb 2011 14:56:54 +0100, Uncle Pete napisał(a):


Nareszcie zrozumiałem, o co Ci chodzi, ale według mnie byłaby to
nadinterpretacja. Brak tabliczki T-6 oznacza, że droga z pierwszeństwem



Właśnie o to chodzi, że ciężko byłoby taką sytuację zinterpretować, dlatego
tego znaku tam NIE POWINNO BYĆ.
Nie ma nic gorszego niż zmuszanie kierowców do skomplikowanych
interpretacji znaków na skrzyżowaniu.
Niebieski widzi to co widzi, wie, że ma ustąpić pojazdow z naprzeciwka.
Co do czerwonego - to powinien widzieć A7 albo czerwonego który wyraźnie
ustępuje mu pierwszeństwa i w obydwu przypadkach z zachowaniem ostrożności
(bo to skrzyżowanie) jechać.
Wszelkie inne przypadki są już naruszeniem PoRD

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

68
Data: 1 lut 2011, 15:01
Temat:

Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:qz4cery43k06$.dlg@lepper.institute.com...


Wykaż, że brak widoczności znaku przez niebieskiego wpływa na zmianę
pierwszeństwa ruchu, w szczególności że daje czerwonemu pierwszeństwo.



Nigdzie nie pisalem, że czerwony ma pierwszeństwo.
Pisałem, że sytuacja jest patowa. Żaden z nich nie ma pierwszeństwa
przy takim oznakowaniu.


69
Data: 1 lut 2011, 15:04
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:f2tlz8xr4n05.dlg@lepper.institute.com...


to podkreślaj jakoś mocniej, że to cytat, bo twoje zaangażowanie w
dyskusji
jakoś sugeruje, że to ty byłeś kierownikiem czerwonego i bronisz sam
siebie
(bezpodstawnie).



Ja byłem kierowcą pojazdu niebieskiego. Sytuacja z dzisiaj rana, często
jeżdżę tamtędy. Zarówno ja jak i drugi kierowca jesteśmy miejscowi. Jak
pisałem, to niebezpieczne skrzyżowanie i kolizje są tam bardzo często, więc
dojeżdżając do tego skrzyżowania ZAWSZE zwalniam i obserwuję bacznie
przeciwników. Dzisiaj jechałem z trójką małych dzieci i żoną, więc tym
bardziej zachowałem ostrożność i widząc dostawczaka, który nie garnie się
zatrzymać, przepuściłem go i otrąbiłem. Potem go wyprzedziłem, bo rozmawiał
przez telefon i zwolnił do jakichś 10km/h. Jakie było moje zdziwienie gdy
kilka kilometrów dalej parkując pod sklepem zaparkował obok mnie ów
dostawczak :) Chciał mi przekazać swoje oburzenie, że na niego zatrąbiłem
oraz wyjaśnić mi, że się mylę i nie znam przepisów. Ja zaś starałem się co
nieco opisać mu znaczenie znaku Ustąp pierwszeństwa, ale chyba nie
zrozumiał... Wiem gdzie mieszka, może jeszcze kiedyś spróbuję go trochę
podszkolić z przepisów...


70
Data: 1 lut 2011, 15:04
Temat:

Re: Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 15:01:58 +0100, Lewkas napisał(a):


Nigdzie nie pisalem, że czerwony ma pierwszeństwo.
Pisałem, że sytuacja jest patowa. Żaden z nich nie ma pierwszeństwa
przy takim oznakowaniu.



Owszem, ma. Niebieski. Może o tym nie wiedzieć, ale ma pierwszeństwo.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

71
Data: 1 lut 2011, 15:05
Temat:

Re: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:58:12 +0100, Lewkas napisał(a):


A7 nie po darmo ma jako jedyny taki kształt.



Wyjasnij o co ci chodzi i jak to ma się do wątku.



To powinni ci na kursie prawa jazdy wyjaśnić, jak się zapiszesz wreszcie.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

72
Data: 1 lut 2011, 15:06
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Robert_J" napisał w wiadomości
news:ii93l2$1c1$1@news.onet.pl...


Nie, to nie moje dopowiedzenie. To tok myślenia kierowcy pojazdu
czerwonego.
.....
Nie zamierzam naginać faktów, przedstawiam tylko tok rozumowania
kierowców poszczególnych pojazdów.



Potrafisz czytać czyjeś myśli?



Niestety nie. Jednym z kierówców byłem ja, zaś z drugim rozmawiałem
osobiście tuż po incydencie.


73
Data: 1 lut 2011, 15:07
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete

On 2011-02-01 14:53, Waldek Godel wrote:


Nie, nie musi.

http://eti.agh.edu.pl/brd/znaki/md1.html

"Znak "droga z pierwszeństwem" nie jest stosowany do oznaczania
pojedynczego skrzyżowania, na którym ustalono pierwszeństwo przejazdu."

NIE JEST STOSOWANY DO POJEDYŃCZEGO SKRZYŻOWANIA.

Nauczysz się wreszcie tych znaków czy nie?



Pomijając fakt, że na początku drogi z pierwszeństwem ten znak i tak
musi się znaleźć (a go nie ma, jak twierdzi A2) i to, że np. w Warszawie
znak D-1 zazwyczaj spotyka się na _każdym_ skrzyżowaniu, jest to cytat z
czego dokładnie? W Rozporządzeniu go nie ma. Jest tylko to:

§ 43. 1. Znak D-1 "droga z pierwszeństwem" oznacza początek lub
kontynuację drogi z pierwszeństwem.
2. Umieszczona pod znakiem D-1 tabliczka T-6a albo T-6b wskazuje
odpowiednio rzeczywisty przebieg drogi z pierwszeństwem przez
skrzyżowanie lub układ dróg podporządkowanych.
3. Znak D-2 "koniec drogi z pierwszeństwem" oznacza koniec drogi z
pierwszeństwem.

Piotr






74
Data: 1 lut 2011, 15:08
Temat:

Re: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Lewkas" napisał w wiadomości
news:ii93oj$jg0$2@node1.news.atman.pl...


Nigdzie nie pisalem, że czerwony ma pierwszeństwo.
Pisałem, że sytuacja jest patowa. Żaden z nich nie ma pierwszeństwa
przy takim oznakowaniu.



Dlaczego niebieski nie ma pierwszeństwa?


75
Data: 1 lut 2011, 15:08
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Właśnie o to chodzi, że ciężko byłoby taką sytuację zinterpretować, dlatego
tego znaku tam NIE POWINNO BYĆ.
Nie ma nic gorszego niż zmuszanie kierowców do skomplikowanych
interpretacji znaków na skrzyżowaniu.
Niebieski widzi to co widzi, wie, że ma ustąpić pojazdow z naprzeciwka.
Co do czerwonego - to powinien widzieć A7 albo czerwonego który wyraźnie
ustępuje mu pierwszeństwa i w obydwu przypadkach z zachowaniem ostrożności
(bo to skrzyżowanie) jechać.
Wszelkie inne przypadki są już naruszeniem PoRD



Sprawa indywidualnych upodobań. Mnie osobiście wkurza konieczność
rozglądania się na każdym skrzyżowaniu, czy na poprzecznej drodze są
znaki A-7.

Piotr






76
Data: 1 lut 2011, 15:09
Temat:

Odp: Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:lnbx00pcjwbs.dlg@lepper.institute.com...



Owszem, ma. Niebieski. Może o tym nie wiedzieć, ale ma pierwszeństwo.



A Prawo o Ruchu Drogowym o tym wie, ze on ma pierwszeństwo ??


77
Data: 1 lut 2011, 15:11
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


IMHO jest, tylko z jednej strony zabrakło znaku D-1. Znam parę takich
miejsc, gdzie o tym, że to jest droga z pierwszeństwem, można zgadnąć
tylko po znakach A-7 na drogach poprzecznych.



Pamiętasz, że D-1 traci ważność tylko po spotkaniu D-2, A-7 i znaku stop?
(nie pamiętam symbolu stopa)



A2 gdzieś wyżej twierdził, że na górnym odcinku tej ulicy znaku D-1 w
ogóle nie ma. Z tym, że ja osobiście wolę mieć znak D-1 przed każdym
napotkanym skrzyżowaniem, jak to jest np. w Warszawie.

Piotr


78
Data: 1 lut 2011, 15:14
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:k3a5m8r0fhmp.dlg@lepper.institute.com...


Nie, takie skrzyżowania się często spotyka. Znak D1 może tam być. I musi.
Teraz leży przewrócony na poboczu, pewnie przez jakiegoś mistrza
kierownicy,
który źle zinterpetował znak A7. Niestety na tym skrzyżowaniu jest bardzo
dużo kolizji.



Nie, nie musi.

http://eti.agh.edu.pl/brd/znaki/md1.html

"Znak "droga z pierwszeństwem" nie jest stosowany do oznaczania
pojedynczego skrzyżowania, na którym ustalono pierwszeństwo przejazdu."

NIE JEST STOSOWANY DO POJEDYŃCZEGO SKRZYŻOWANIA.

Nauczysz się wreszcie tych znaków czy nie?



Styl Twoich wypowiedzi skłania mnie do nie rozmawiania z Tobą. Ale odpiszę
Ci:
Ze względu na bezpieczeństwo znak D1 musi tam stać (i stał dopóki nie został
przewrócony). I będzie niedługo znowu tam stał, odpowiednie służby wkrótce
do postawią.

Czy nigdy nie wiedziałeś znaku D1 ustawionego tuż przed skrzyżowaniem?
Czasami zdarza się, że ów znak stoi jednak przed skrzyżowaniem. Nie wnikam
czy znak D1 powinien stać tam tuż przed skrzyżowaniem czy 200m wcześniej. O
tym decyduje inżynier ruchu i tak się składa, że zadecydował aby stał tuż
przed skrzyżowaniem. Może wpływ na to ma duża ilość kolizji tamże.


79
Data: 1 lut 2011, 15:14
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Myjk

2011-02-01 14:07:27 "Michał \"HoMMeR\" Paszek"


Do Myjka: co Ci się nie podoba w stwierdzeniu "reguła prawej ręki"?



Niektórzy używają tego stwierdzenia jako panaceum na "nierozwiązywalne"
sytuacje drogowe. "Jak się nie da inaczej, to jechać zgodnie z regułą
prawej ręki." Jak widzisz, Ty też zaaplikowałeś to "lekarstwo" bez
sensu -- właśnie przez to mam uczulenie na ten tekst i to mi się nie
podobało. :)

--
Pozdor Myjk

80
Data: 1 lut 2011, 15:14
Temat:

Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:1i8k8er7d1322.dlg@lepper.institute.com...


Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:58:12 +0100, Lewkas napisał(a):


A7 nie po darmo ma jako jedyny taki kształt.



Wyjasnij o co ci chodzi i jak to ma się do wątku.



To powinni ci na kursie prawa jazdy wyjaśnić, jak się zapiszesz wreszcie.



Swoje przemyslenia uzasadniaj na podstawie Prawa o Ruchu Drogowym.
Podawaj konkretne przepisy. A szczególnie interesuje mnie stosowanie się
do znaku który stoi na innej drodze niż ta po której jedzie kierowca.



81
Data: 1 lut 2011, 15:18
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 15:01, Waldek Godel pisze:


Niebieski widzi to co widzi, wie, że ma ustąpić pojazdow z naprzeciwka.


I dopóki nie zobaczy A-7 na drodze po prawej to również temu z prawej
(czerwonemu).


Co do czerwonego - to powinien widzieć A7


i ustąpić pierwszeństwa wszystkim jadącym po drodze prostopadłej, do
której dojeżdża (z braku tabliczki informującej o innym przebiegu
pierwszeństwa).


albo czerwonego który wyraźnie
ustępuje mu pierwszeństwa i w obydwu przypadkach z zachowaniem ostrożności
(bo to skrzyżowanie) jechać.


Aha! Chyba kolory Ci się już pomyliły... :-D
http://img130.imageshack.us/img130/7200/sikorskiegostefczyka.jpg
Ale nie dziwię się, bo w sumie już wszystko na temat napisano, a autor
wątku drąży i drąży, podpierając się zasadami... jazdy na pamięć i
domysłami zamiast zasadami ruchu drogowego i zdrowego rozsądku. :-)


--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

82
Data: 1 lut 2011, 15:19
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 15:14:39 +0100, A2 napisał(a):


Czy nigdy nie wiedziałeś znaku D1 ustawionego tuż przed skrzyżowaniem?



tak, zwłaszcza jeżeli obejmuje kilka następnych skrzyżowań


Czasami zdarza się, że ów znak stoi jednak przed skrzyżowaniem. Nie wnikam
czy znak D1 powinien stać tam tuż przed skrzyżowaniem czy 200m wcześniej. O
tym decyduje inżynier ruchu i tak się składa, że zadecydował aby stał tuż
przed skrzyżowaniem. Może wpływ na to ma duża ilość kolizji tamże.



na ilość kolizji wpływa bliska zeru statystyczna znajomośc przepisów i
jazda na pałę.

A D1 na tym skrzyżowaniu nie jest potrzebny a nawet jak dla mnie -
niebezpieczny.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

83
Data: 1 lut 2011, 15:19
Temat:

Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "A2" napisał w wiadomości
news:ii9447$5ap$1@usenet.news.interia.pl...


Użytkownik "Lewkas" napisał w wiadomości
news:ii93oj$jg0$2@node1.news.atman.pl...


Nigdzie nie pisalem, że czerwony ma pierwszeństwo.
Pisałem, że sytuacja jest patowa. Żaden z nich nie ma pierwszeństwa
przy takim oznakowaniu.



Dlaczego niebieski nie ma pierwszeństwa?



Dlatego, bo z jego strony nie ma oznakowania, więc skrzyzowanie
dla niebieskiego jest równorzedne.


84
Data: 1 lut 2011, 15:19
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Uncle Pete" napisał w wiadomości
news:4d481487$1@news.home.net.pl...


A2 gdzieś wyżej twierdził, że na górnym odcinku tej ulicy znaku D-1 w
ogóle nie ma. Z tym, że ja osobiście wolę mieć znak D-1 przed każdym
napotkanym skrzyżowaniem, jak to jest np. w Warszawie.



Faktycznie nie ma tam znaku D1.


85
Data: 1 lut 2011, 15:21
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Krzysiek Kielczewski" napisał w
wiadomości news:slrnikg4o8.a56.krzysiek.kielczewski@krzyk.sail-ho.pl...


Pamiętasz, że D-1 traci ważność tylko po spotkaniu D-2, A-7 i znaku stop?
(nie pamiętam symbolu stopa)



To oczywiste. Ale jeśli jadę drogą z pierwszeństwem (bo widzę znak D1 przy
tej drodze) a następnie po kilkuset metrach zawrócę to mogę spodziewać się,
że nie jadę drogą z pierwszeństwem? Oczywiście w międzyczasie nie było
znaków ustąp pierwszeństwa, stop, koniec drogi z pierwszeństwem.


86
Data: 1 lut 2011, 15:22
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 15:14, Myjk pisze:


2011-02-01 14:07:27 "Michał \"HoMMeR\" Paszek"


Do Myjka: co Ci się nie podoba w stwierdzeniu "reguła prawej ręki"?



Niektórzy używają tego stwierdzenia jako panaceum na "nierozwiązywalne"
sytuacje drogowe. "Jak się nie da inaczej, to jechać zgodnie z regułą
prawej ręki." Jak widzisz, Ty też zaaplikowałeś to "lekarstwo" bez
sensu -- właśnie przez to mam uczulenie na ten tekst i to mi się nie
podobało. :)


Zresztą dla mnie od sformułowania "reguła prawej ręki" zdecydowanie
lepiej brzmi np. sformułowanie "reguła korkociągu". :-D
MSPANC. ;-)

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

87
Data: 1 lut 2011, 15:23
Temat:

Re: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Lewkas" napisał w wiadomości
news:ii94om$jn3$1@node1.news.atman.pl...


Dlaczego niebieski nie ma pierwszeństwa?



Dlatego, bo z jego strony nie ma oznakowania, więc skrzyzowanie
dla niebieskiego jest równorzedne.



Czy brak oznakowania D1 implikuje, że droga nie jest z pierwszeństwem?


88
Data: 1 lut 2011, 15:28
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:74gw39i5koiy.dlg@lepper.institute.com...


Czy nigdy nie wiedziałeś znaku D1 ustawionego tuż przed skrzyżowaniem?



tak, zwłaszcza jeżeli obejmuje kilka następnych skrzyżowań



Z tym nie polemizuję, to oczywiste.



Czasami zdarza się, że ów znak stoi jednak przed skrzyżowaniem. Nie
wnikam
czy znak D1 powinien stać tam tuż przed skrzyżowaniem czy 200m wcześniej.
O
tym decyduje inżynier ruchu i tak się składa, że zadecydował aby stał tuż
przed skrzyżowaniem. Może wpływ na to ma duża ilość kolizji tamże.



na ilość kolizji wpływa bliska zeru statystyczna znajomośc przepisów i
jazda na pałę.



To też, ale tam jest chyba problem z dobrą widocznością.



A D1 na tym skrzyżowaniu nie jest potrzebny a nawet jak dla mnie -
niebezpieczny.



Być może lepiej aby stał na początku tej drogi, nie wnikam. Jednak
bezsprzeczne jest, że musi na tej drodze być.


89
Data: 1 lut 2011, 15:33
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d481620$0$2487$65785112@news.neostrada.pl...


Ale nie dziwię się, bo w sumie już wszystko na temat napisano, a autor
wątku drąży i drąży, podpierając się zasadami... jazdy na pamięć i
domysłami zamiast zasadami ruchu drogowego i zdrowego rozsądku. :-)



Ja jestem przekonany o swojej racji i to, że niebieski ma pierwszeństwo.
Jednak prawo jazdy robiłem dawno temu, a nuż się coś w przepisach od tego
czasu zmieniło? :) Oczywiście żartuję, jestem na bieżąco z przepisami :) Nie
jeżdżę na pamięć, tylko stosuję się do znaków i przepisów, używam zdrowego
rozsądku, co w opisywanej sytuacji uczyniłem.


90
Data: 1 lut 2011, 15:45
Temat:

Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "A2" napisał w wiadomości
news:ii951e$6ph$1@usenet.news.interia.pl...



Czy brak oznakowania D1 implikuje, że droga nie jest z pierwszeństwem?


Dojezdżasz do skrzyżowania na którym nie ma oznakowania od twojej
strony, więc dla ciebie jest to skrzyżowanie rownorzedne i na pewno
musisz przepuscić jadących z twojej prawej. Jezeli sam skrecasz w prawo
to oczywiście przepuszczasz tylko pieszych.



91
Data: 1 lut 2011, 15:53
Temat:

Re: Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 15:45:32 +0100, Lewkas napisał(a):


Dojezdżasz do skrzyżowania na którym nie ma oznakowania od twojej
strony, więc dla ciebie jest to skrzyżowanie rownorzedne i na pewno
musisz przepuscić jadących z twojej prawej. Jezeli sam skrecasz w prawo
to oczywiście przepuszczasz tylko pieszych.



taaa... ten po prawej ma znak A-7 i w efekcie obydwaj stoicie tam do
usranej śmierci.
W twoim świecie musi być pełno szkieletów na skrzyżowaniach...

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

92
Data: 1 lut 2011, 15:56
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 15:33, A2 pisze:


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d481620$0$2487$65785112@news.neostrada.pl...


Ale nie dziwię się, bo w sumie już wszystko na temat napisano, a autor
wątku drąży i drąży, podpierając się zasadami... jazdy na pamięć i
domysłami zamiast zasadami ruchu drogowego i zdrowego rozsądku. :-)



Ja jestem przekonany o swojej racji i to, że niebieski ma pierwszeństwo.
Jednak prawo jazdy robiłem dawno temu, a nuż się coś w przepisach od
tego czasu zmieniło? :) Oczywiście żartuję, jestem na bieżąco z
przepisami :) Nie jeżdżę na pamięć, tylko stosuję się do znaków i
przepisów, używam zdrowego rozsądku, co w opisywanej sytuacji uczyniłem.


No więc czego jeszcze oczekujesz? :-)
Niebieski (jak rozumiem to Ty) jechał po drodze z pierwszeństwem, choć
mógł (i nawet powinien) tego pierwszeństwa nie być pewien ze względu na
brak znaku D-1. Nie wiem co skłoniło Cię do napisania bzdury o tym, że
A-7 nakazuje czerwonemu ustąpić pierwszeństwa tylko z prawej strony.
Taki obowiązek czerwony miałby gdyby znaku A-7 na jego drodze nie było i
implikowałoby to również obowiązek ustąpienia pierwszeństwa czerwonemu
przez niebieskiego. Jednak A-7 jednoznacznie nakazuje ustąpienie
pierwszeństwa przez czerwonego wszystkim jadącym drogą do której się
zbliża (brak tabliczek zmieniających przebieg drogi z pierwszeństwem
implikuje, ze chodzi o drogę prostopadłą do jego drogi).
Niebieski ze względu na brak D-1 zbliżając się do skrzyżowania powinien
być przygotowany na konieczność ustąpienia pierwszeństwa czerwonemu.
Czerwony powinien ustąpić pierwszeństwa niebieskiemu ze względu na A-7
na swojej drodze. Niebieski zatem widząc, że czerwony ustępuje mu
pierwszeństwa i dodatkowo widząc tył znaku A-7 na jego drodze, z
zachowaniem szczególnej ostrożności, korzysta z przysługującego mu
pierwszeństwa. Tak to powinno wyglądać. Wyglądało dodatkowo (z Twojej
relacji) tak, że zachowanie przez niebieskiego szczególnej ostrożności
pozwoliło na uniknięcie kolizji, na skutek zignorowania przez czerwonego
znaku A-7.
I to wszystko. Dalsze rozważania co kto wie, że gdzie i kiedy stał jaki
znak a jakiego nie było są pozbawione sensu.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

93
Data: 1 lut 2011, 16:08
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Przeczytaj całe rozporządzenie.



Dziękuję za konkretną odpowiedź. Może numer paragrafu?

Piotr

94
Data: 1 lut 2011, 16:15
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d481f15$0$2460$65785112@news.neostrada.pl...


No więc czego jeszcze oczekujesz? :-)



Jak widzisz, mimo, że większość dyskutantów zgadza się z tym, że czerwony
powinien ustąpić niebieskiemu, to pełnej zgodności nie ma i mimo wszystko
sam jestem ciekaw czy są jakiekolwiek "okoliczności łagodzące" dla
czerwonego - dlatego też popełniłem ten wątek. Aby podyskutować, pogadać o
tej sytuacji.

Czego jeszcze oczekuję? Że ktoś odniesie się do sytuacji z zawracaniem,
którą wcześniej opisałem.



Niebieski (jak rozumiem to Ty)



A po co zaraz personalizować tą sytuację? Wolałem aby w tej dyskusji
występował niebieski i czerwony, a nie ja i dostawczak. Dla większego
obiektywizmu. Ale ponieważ już zaczęły się sypać gromy na mnie (jedni brali
mnie za czerwonego, inni za niebieskiego), więc wskazałem pojazd którego
byłem kierowcą. Ja wolę dyskutować na argumenty, nie ad personam. Ale chyba
nie wszyscy, faktycznie łatwiej pokonać dyskutanta, gdy się zadaje ciosy
wprost w drugą osobę. Na przykład "doucz się", "nie znasz przepisów".



jechał po drodze z pierwszeństwem, choć mógł (i nawet powinien) tego
pierwszeństwa nie być pewien ze względu na brak znaku D-1.



A jeśli jednak był przekonany o swoim pierwszeństwie? Patrz przypadek z
zawracaniem. Ewentualnie weź pod uwagę, że kierowca niebieskiego mógł
wjechać na tą drogę z innej drogi podporządkowanej. Przemyśl to.



Nie wiem co skłoniło Cię do napisania bzdury o tym, że A-7 nakazuje
czerwonemu ustąpić pierwszeństwa tylko z prawej strony.



Skłonił mnie kierowca czerwonego pojazdu. To dokładnie jego słowa. Ja tylko
przekazuję jego tok myślnia (oczywiście, że bzdurny).



Taki obowiązek czerwony miałby gdyby znaku A-7 na jego drodze nie było i
implikowałoby to również obowiązek ustąpienia pierwszeństwa czerwonemu
przez niebieskiego.



Wchodzimy na kolejny poziom skomplikowania sytuacji, ale pokusiłbym się o
stwierdzenie, że wtedy również czerwony nie miałby pierwszeństwa...



Jednak A-7 jednoznacznie nakazuje ustąpienie pierwszeństwa przez
czerwonego wszystkim jadącym drogą do której się zbliża (brak tabliczek
zmieniających przebieg drogi z pierwszeństwem implikuje, ze chodzi o drogę
prostopadłą do jego drogi).



Zgoda pełna.



Niebieski ze względu na brak D-1 zbliżając się do skrzyżowania powinien
być przygotowany na konieczność ustąpienia pierwszeństwa czerwonemu.



Nie, ponieważ niebieski ma pierwszeństwo. Jest na drodze z pierwszeństwem.



Czerwony powinien ustąpić pierwszeństwa niebieskiemu ze względu na A-7 na
swojej drodze.



Zgoda.



Niebieski zatem widząc, że czerwony ustępuje mu pierwszeństwa i dodatkowo
widząc tył znaku A-7 na jego drodze, z zachowaniem szczególnej
ostrożności, korzysta z przysługującego mu pierwszeństwa.



Zgoda.

(...)


95
Data: 1 lut 2011, 16:22
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "A2" napisał w wiadomości
news:ii982e$bn4$1@usenet.news.interia.pl...


Taki obowiązek czerwony miałby gdyby znaku A-7 na jego drodze nie było i
implikowałoby to również obowiązek ustąpienia pierwszeństwa czerwonemu
przez niebieskiego.



Wchodzimy na kolejny poziom skomplikowania sytuacji, ale pokusiłbym się o
stwierdzenie, że wtedy również czerwony nie miałby pierwszeństwa...



Oczywiście zakładając, że ten znak po prostu zniknął, został przewrócony,
skradziony, a nie jest to docelowa organizacja ruchu. Jeśli skrzyżowanie
byłoby równorzędne, to oczywiście czerwony miałby pierwszeństwo.


96
Data: 1 lut 2011, 16:28
Temat:

Odp: Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:1tjrg7cz4lxvk$.dlg@lepper.institute.com...



taaa... ten po prawej ma znak A-7 i w efekcie obydwaj stoicie tam do
usranej śmierci.
W twoim świecie musi być pełno szkieletów na skrzyżowaniach...



Rzadko się zdarza, aby znajomość przepisow i ich przestrzeganie prowadziło
do śmierci.
Tym bardziej w tym przypadku jazda zgodnie z przepisami niczym nie grozi,
niemniej potrzeba trochę zdrowego rozsądku.


97
Data: 1 lut 2011, 16:36
Temat:

Re: Odp: Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Waldek God

Dnia Tue, 1 Feb 2011 16:28:34 +0100, Lewkas napisał(a):


Rzadko się zdarza, aby znajomość przepisow i ich przestrzeganie prowadziło
do śmierci.
Tym bardziej w tym przypadku jazda zgodnie z przepisami niczym nie grozi,
niemniej potrzeba trochę zdrowego rozsądku.



Zgodnie z przepisami nie. Zgodnie z twoimi teoriami - tak.
Jechać - nie wolno. Wysiąść - nie wolno (parkowanie na skrzyżowaniu)
Wycofać - nie wolno. No kurde nic tylko siedzieć tam aż do śmierci.
Aa... wiem, zadzwonić po policjanta, żeby kierując ruchem rozładował
problem.

--
Pozdrowienia, Waldek Godel
Co to jest tradycja? Tradycja co jest coś ekstra. Chodzi o to że jak my im
wydamy Zakajewa to oni nam muszą oddać samolot. Właśnie na zasadzie tej
tradycji.. to stara tradycja. Jeszcze od początku.. lotnictwa. Ekstradycja.

98
Data: 1 lut 2011, 16:52
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 16:15, A2 pisze:


Jak widzisz, mimo, że większość dyskutantów zgadza się z tym, że
czerwony powinien ustąpić niebieskiemu, to pełnej zgodności nie ma


Wiesz, uważać sobie to może każdy co chce, o ile nie wdraża tego w ruchu
drogowym, bo tam jednak obowiązują określone reguły. I ich nieznajomość
nie upoważnia nikogo do postępowania według swojego widzimisię.


mimo wszystko sam jestem ciekaw czy są jakiekolwiek "okoliczności
łagodzące" dla czerwonego


Może poza ew. stanem wyższej konieczności, ale to dość śliska droga i
też chyba nie zwalnia od ewentualnej odpowiedzialności.


Czego jeszcze oczekuję? Że ktoś odniesie się do sytuacji z zawracaniem,
którą wcześniej opisałem.


Ale chodzi Ci o to, że ktoś jechał w jedną stronę tą samą drogą i znak
był a w przeciwną go nie ma? Bo jeśli tak to to nie ma znaczenia. Nie
należy jeździć na pamięć. W oznakowaniu liczy się stan teraźniejszy.


Niebieski (jak rozumiem to Ty)



A po co zaraz personalizować tą sytuację? Wolałem aby w tej dyskusji
występował niebieski i czerwony, a nie ja i dostawczak.


Nie pisałem tego ad personam, i gdybyś jechał czerwonym to nie
zmieniłoby to mojej oceny co do jego postępowania. Co najwyżej moja
uwaga, że czerwony powinien się douczyć znaczenia znaków drogowych
faktycznie skierowana byłaby w Twoją stronę.


[...] Na przykład "doucz się", "nie
znasz przepisów".


No ale czerwony naprawdę powinien się douczyć i to elementarnych spraw.


jechał po drodze z pierwszeństwem, choć mógł (i nawet powinien) tego
pierwszeństwa nie być pewien ze względu na brak znaku D-1.



A jeśli jednak był przekonany o swoim pierwszeństwie?


Nie powinien.


Patrz przypadek z
zawracaniem.


Już napisałem - to nie ma znaczenia. Od przyjazdu do wyjazdu cos się
mogło zmienić w oznakowaniu. Choćby i to, że ktoś ukradł A-7 z drogi
czerwonego. Brak tego znaku diametralnie zmienia sytuację i nieistotne
jest co było przed kilkunastoma minutami.
Liczy się stan obecny.


Ewentualnie weź pod uwagę, że kierowca niebieskiego mógł
wjechać na tą drogę z innej drogi podporządkowanej.


Bez znaczenia. To, że jakaś droga była podporządkowana względem tej,
którą jedziesz nie gwarantuje, że kolejne skrzyżowanie nie jest równorzędne.


Skłonił mnie kierowca czerwonego pojazdu. To dokładnie jego słowa. Ja
tylko przekazuję jego tok myślnia (oczywiście, że bzdurny).


Są tacy, którzy np. "zawsze tak jeżdżą i co ich będziesz uczył"...





Taki obowiązek czerwony miałby gdyby znaku A-7 na jego drodze nie było
i implikowałoby to również obowiązek ustąpienia pierwszeństwa
czerwonemu przez niebieskiego.



Wchodzimy na kolejny poziom skomplikowania sytuacji, ale pokusiłbym się
o stwierdzenie, że wtedy również czerwony nie miałby pierwszeństwa...


Nic podobnego! Jeśli znaku A-7 nie ma to pierwszeństwo ma nadjeżdżający
z prawej strony.
Pewien mój znajomy dał się złapać na podobnym przypadku tylko poza
terenem zabudowanym. Otóż na drodze z prawej strony ktoś skosił znak
A-7, a dodatkowo na jego drodze nie było znaku A-6. Doszło do
(niegroźnej w skutkach na szczęście) kolizji i po przyjeździe policji na
miejsce zdarzenia ze względu na fakt, że droga boczna nie była drogą
gruntową a oznakowanie było takie było czyli go nie było w ogóle, zatem
pierwszeństwo należało do nadjeżdżającego z prawej strony. Kolega musiał
uznać swoją winę. Choć jeszcze dzień wcześniej znak A-7 na bocznej
drodze dawał mu pierwszeństwo.


Niebieski ze względu na brak D-1 zbliżając się do skrzyżowania
powinien być przygotowany na konieczność ustąpienia pierwszeństwa
czerwonemu.



Nie, ponieważ niebieski ma pierwszeństwo. Jest na drodze z pierwszeństwem.


Dopóki o tym nie wie z całą pewnością, to musi być przygotowany na to,
że tak nie jest (szczególna ostrożność podczas zbliżania się do
skrzyżowania). Przy czym podkreślam jeszcze raz: liczy się stan obecny
oznakowania, a nie co było wczoraj czy nawet przed kilkoma minutami, ani
co było od lat.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

99
Data: 1 lut 2011, 16:53
Temat:

Odp: Odp: Odp: Odp: Odp: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:8nhdfynlu5wk$.dlg@lepper.institute.com...



Zgodnie z przepisami nie. Zgodnie z twoimi teoriami - tak.



Nie ma zadnych moich teorii. Moja logika jest oparta na PoRD
i sa na to odpowiednie paragrafy.


Jechać - nie wolno.



A czemu nie wolno jechać ? Można jechac, nikt i nic nie zabrania.
Nalezy tylko zastosować zasadę ograniczonego zaufania.
Obeznani z ruchem drogowym wiedzą, że kierowcy swietnie sobie radzą
nawet w bardziej skomplikowanych sytuacjach. Potrzebna tylko kultura,
uprzejmość.


Wysiąść - nie wolno (parkowanie na skrzyżowaniu)
Wycofać - nie wolno. No kurde nic tylko siedzieć tam aż do śmierci.
Aa... wiem, zadzwonić po policjanta, żeby kierując ruchem rozładował
problem.



Nie radził bym. Wcale bym sie nie zdziwił gdyby obydwaj dostali mandat.


100
Data: 1 lut 2011, 16:57
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 16:22, A2 pisze:


Użytkownik "A2" napisał w wiadomości
news:ii982e$bn4$1@usenet.news.interia.pl...


Taki obowiązek czerwony miałby gdyby znaku A-7 na jego drodze nie
było i implikowałoby to również obowiązek ustąpienia pierwszeństwa
czerwonemu przez niebieskiego.



Wchodzimy na kolejny poziom skomplikowania sytuacji, ale pokusiłbym
się o stwierdzenie, że wtedy również czerwony nie miałby pierwszeństwa...



Oczywiście zakładając, że ten znak po prostu zniknął, został
przewrócony, skradziony, a nie jest to docelowa organizacja ruchu.


Bez znaczenia jest z jakiej przyczyny brak A-7.
Nie ma z prawej A-7 i nie ma wcześniej D-1 - pierwszeństwo ma
nadjeżdżający z prawej.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

101
Data: 1 lut 2011, 17:01
Temat:

Odp: pierwszeństwo na skrzyżowan? iu?

Autor: Lewkas


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...



Choć jeszcze dzień wcześniej znak A-7 na bocznej drodze dawał mu
pierwszeństwo.



Zagalopowaleś sie lub przejęzyczyłeś.



102
Data: 1 lut 2011, 17:13
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...


Czego jeszcze oczekuję? Że ktoś odniesie się do sytuacji z zawracaniem,
którą wcześniej opisałem.


Ale chodzi Ci o to, że ktoś jechał w jedną stronę tą samą drogą i znak był
a w przeciwną go nie ma? Bo jeśli tak to to nie ma znaczenia. Nie należy
jeździć na pamięć. W oznakowaniu liczy się stan teraźniejszy.



(...)


Patrz przypadek z
zawracaniem.


Już napisałem - to nie ma znaczenia. Od przyjazdu do wyjazdu cos się mogło
zmienić w oznakowaniu. Choćby i to, że ktoś ukradł A-7 z drogi czerwonego.
Brak tego znaku diametralnie zmienia sytuację i nieistotne jest co było
przed kilkunastoma minutami.
Liczy się stan obecny.



Niebieski jechał ulicą Stefczyka z kierunku południowego (z pierwszeństwem),
minął zna D1, przejechał skrzyżowanie z Sikorskiego. Rozumiem, że ulica
Stefczyka (za tym skrzyżowaniem) jest z pierwszeństwem, zgoda? Choćby nawet
ta ulica ciągnęła się kolejne 10km i nie było znaku D1 ani po prawej ani po
lewej stronie ulicy? Oczywiście nie było znaków odwołujących pierwszeństwo.

Wracając do sytuacji. Niebieskiemu 20m za skrzyżowaniem żona krzyknęła:
"gdzie ty jedziesz? przecież mieliśmy wstąpić na kawę do Kowalskich na ul.
Sikorskiego". Niebieski więc zawraca tuż za skrzyżowaniem. Jechał wcześniej
ul. Stefczyka dobre kilkaset metrów, ulica była wyraźnie oznakowana D1, więc
po zawrotce nie wpadł na to, że droga straciła (albo mogła) stracić
uprzywilejowanie. Toż minęło kilkanaście sekund jak mijał D1...

Jazda na pamięć czy według znaków i zdrowego rozsądku?

Czy droga (powiedzmy jednojezdniowa) może być w jednym kierunku z
pierwszeństwem a w drugim kierunku bez pierwszeństwa?


103
Data: 1 lut 2011, 17:17
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...


Ewentualnie weź pod uwagę, że kierowca niebieskiego mógł
wjechać na tą drogę z innej drogi podporządkowanej.


Bez znaczenia. To, że jakaś droga była podporządkowana względem tej, którą
jedziesz nie gwarantuje, że kolejne skrzyżowanie nie jest równorzędne.



Czy mógłbyś to uzasadnić i poprzeć przepisami?


104
Data: 1 lut 2011, 17:20
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...


Wchodzimy na kolejny poziom skomplikowania sytuacji, ale pokusiłbym się
o stwierdzenie, że wtedy również czerwony nie miałby pierwszeństwa...


Nic podobnego! Jeśli znaku A-7 nie ma to pierwszeństwo ma nadjeżdżający z
prawej strony.
Pewien mój znajomy dał się złapać na podobnym przypadku tylko poza terenem
zabudowanym. Otóż na drodze z prawej strony ktoś skosił znak A-7, a
dodatkowo na jego drodze nie było znaku A-6. Doszło do (niegroźnej w
skutkach na szczęście) kolizji i po przyjeździe policji na miejsce
zdarzenia ze względu na fakt, że droga boczna nie była drogą gruntową a
oznakowanie było takie było czyli go nie było w ogóle, zatem pierwszeństwo
należało do nadjeżdżającego z prawej strony. Kolega musiał uznać swoją
winę. Choć jeszcze dzień wcześniej znak A-7 na bocznej drodze dawał mu
pierwszeństwo.



Sytuacja taka: droga z pierwszeństwem, auto dojeżdża do skrzyżowania, ale
skradziono znak A7. Dochodzi do kolizji, bo kierowca z podporządkowanej
(będąc z prawej strony) uznał, że jest to skrzyżowanie równorzędne i wjechał
na skrzyżowanie nie ustępując pierwszeństwa? Kto winien? Może zarządca
drogi?


105
Data: 1 lut 2011, 17:29
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 17:01, Lewkas pisze:



Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...



Choć jeszcze dzień wcześniej znak A-7 na bocznej drodze dawał mu
pierwszeństwo.



Zagalopowaleś sie lub przejęzyczyłeś.



Nie, raczej Ty nie zrozumiałeś. Znak A-7 ustawiony był na drodze z
prawej strony. Kolega dojeżdżał do tej drogi inną.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

106
Data: 1 lut 2011, 17:39
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 17:17, A2 pisze:


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...


Ewentualnie weź pod uwagę, że kierowca niebieskiego mógł
wjechać na tą drogę z innej drogi podporządkowanej.


Bez znaczenia. To, że jakaś droga była podporządkowana względem tej,
którą jedziesz nie gwarantuje, że kolejne skrzyżowanie nie jest
równorzędne.



Czy mógłbyś to uzasadnić i poprzeć przepisami?



Nie no, proszę Cię.
Naprawdę to przerasta Twoją wyobraźnię, że jadąc drogą mijasz dwa
skrzyżowania na których ustawiono znaki A-7 na poprzecznie przecinającej
Twoją drodze (Twoja droga jest drogą z pierwszeństwem w tym przypadku,
prawda? Masz jadąc po niej pierwszeństwo względem przecinających ją
dróg)) a następnie na trzecim żadnych znaków ustalających pierwszeństwo
nie ma (tu już pierwszeństwo ma nadjeżdżający z prawej)?
A przepisy które to regulują? Już je przytaczano, więc nie przesadzaj...

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

107
Data: 1 lut 2011, 17:46
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 17:20, A2 pisze:


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...


Wchodzimy na kolejny poziom skomplikowania sytuacji, ale pokusiłbym się
o stwierdzenie, że wtedy również czerwony nie miałby pierwszeństwa...


Nic podobnego! Jeśli znaku A-7 nie ma to pierwszeństwo ma
nadjeżdżający z prawej strony.
Pewien mój znajomy dał się złapać na podobnym przypadku tylko poza
terenem zabudowanym. Otóż na drodze z prawej strony ktoś skosił znak
A-7, a dodatkowo na jego drodze nie było znaku A-6. Doszło do
(niegroźnej w skutkach na szczęście) kolizji i po przyjeździe policji
na miejsce zdarzenia ze względu na fakt, że droga boczna nie była
drogą gruntową a oznakowanie było takie było czyli go nie było w
ogóle, zatem pierwszeństwo należało do nadjeżdżającego z prawej
strony. Kolega musiał uznać swoją winę. Choć jeszcze dzień wcześniej
znak A-7 na bocznej drodze dawał mu pierwszeństwo.



Sytuacja taka: droga z pierwszeństwem, auto dojeżdża do skrzyżowania,
ale skradziono znak A7. Dochodzi do kolizji, bo kierowca z
podporządkowanej (będąc z prawej strony) uznał, że jest to skrzyżowanie
równorzędne i wjechał na skrzyżowanie nie ustępując pierwszeństwa? Kto
winien? Może zarządca drogi?


Otóż właśnie jeśli nie na tej, którą nazywasz drogą z pierwszeństwem nie
było znaku D-1 lub A-6, to winny będzie ten, który nie ustąpił
pierwszeństwa nadjeżdżającemu z prawej. Vide: przypadek mojego kolegi,
który opisałem wcześniej. Jeśli zaś jest znak D-1 lub A-6 ale brakuje
komplementarnego A-7 to winne jest złe oznakowanie (kto jest
odpowiedzialny za to?). Pamiętaj jednak o obowiązku zachowania
szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do skrzyżowania.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

108
Data: 1 lut 2011, 17:59
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-01 17:13, A2 pisze:


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...


Czego jeszcze oczekuję? Że ktoś odniesie się do sytuacji z zawracaniem,
którą wcześniej opisałem.


Ale chodzi Ci o to, że ktoś jechał w jedną stronę tą samą drogą i znak
był a w przeciwną go nie ma? Bo jeśli tak to to nie ma znaczenia. Nie
należy jeździć na pamięć. W oznakowaniu liczy się stan teraźniejszy.



(...)


Patrz przypadek z
zawracaniem.


Już napisałem - to nie ma znaczenia. Od przyjazdu do wyjazdu cos się
mogło zmienić w oznakowaniu. Choćby i to, że ktoś ukradł A-7 z drogi
czerwonego. Brak tego znaku diametralnie zmienia sytuację i nieistotne
jest co było przed kilkunastoma minutami.
Liczy się stan obecny.



Niebieski jechał ulicą Stefczyka z kierunku południowego (z
pierwszeństwem), minął zna D1, przejechał skrzyżowanie z Sikorskiego.
Rozumiem, że ulica Stefczyka (za tym skrzyżowaniem) jest z
pierwszeństwem, zgoda?


Jeśli znaki nie stanowią inaczej.


Wracając do sytuacji. Niebieskiemu 20m za skrzyżowaniem żona krzyknęła:
"gdzie ty jedziesz? przecież mieliśmy wstąpić na kawę do Kowalskich na
ul. Sikorskiego". Niebieski więc zawraca tuż za skrzyżowaniem. Jechał
wcześniej ul. Stefczyka dobre kilkaset metrów, ulica była wyraźnie
oznakowana D1, więc po zawrotce nie wpadł na to, że droga straciła (albo
mogła) stracić uprzywilejowanie. Toż minęło kilkanaście sekund jak mijał
D1...


Kilkanaście sekund to potrzeba na zatrzymanie się, z manewrem to może
być nie tylko kilkadziesiąt sekund lecz nawet kilka minut. Ale nieważne.
Prawdopodobieństwo, że nawet w ciągu kilku minut akurat ktoś zmieni
oznakowanie (choćby łamiąc któryś znak) i do tego, że nastąpi to akurat
między jednym a drugim przejazdem jest bardzo bliskie zeru. Praktycznie
można uznać, że zerowe, jednak im dłuższy ten czas tym to
prawdopodobieństwo robi się większe.


Jazda na pamięć czy według znaków i zdrowego rozsądku?


Jazda na pamięć. Zdrowy rozsądek każe jednak upewnić się co do
aktualnego oznakowania a nie opierać się jedynie na tym co było choćby i
całkiem niedawno.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

109
Data: 1 lut 2011, 18:35
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


§ 43. pkt 1. - porównaj z § 32. W sumie dają obraz "ważności"
poszczególnych znaków.



Ależ ja tego nie neguję. Chodziło mi dokładnie o cytat: "Znak "droga z
pierwszeństwem" nie jest stosowany do oznaczania pojedynczego
skrzyżowania, na którym ustalono pierwszeństwo przejazdu" - podejrzewam,
z jakiegoś materiału szkoleniowego (Google daje dwa linki). Nie ma go w
Rozporządzeniu, co więcej, w Rozporządzeniu nie ma nawet w inny sposób
sformułowanego takiego zastosowania znaku D-1 (czyli tylko na odcinku
drogi z pierwszeństwem mającym więcej niż jedno skrzyżowanie).

Piotr

110
Data: 1 lut 2011, 20:51
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: Jan Koval


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d47fe9d$0$2504$65785112@news.neostrada.pl...


W dniu 2011-02-01 13:31, flower pisze:



Ale skąd niebieski ma wiedzieć że czerwony ma taki znak?


A-7 jest jedynym znakiem z grupy A skierowanym wierzchołkiem do dołu...



Ale nie musi byc ten znak widoczny dla niebieskiego...


111
Data: 1 lut 2011, 22:24
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: 'Tom N'

A2 w :


Użytkownik "Paweł Ubysz" napisał w wiadomości
news:ii8t2g$30$1@inews.gazeta.pl...


IMO znak D1 ( droga z pierwszeństwem) nie musi wystepowac przed każdym
skrzyżowaniem bo odwołuje go nie skrzyżowanie ale znak D2 ( koniec drogi z
pierwszeństwem). Tak więc jezeli gdzies wczesniej jest D1 to obowiązuje
nadal i niebieski ma pierwszeństwo.




Nie ma wcześniej znaku D1 (droga z pierwszeństwem). Ta droga zresztą jest
krótka, zaczyna się kilkaset metrów wcześniej.



Wychodzi, że to nie skrzyżowanie dróg, tylko połączenie z drogą stanowiącą
dojazd do obiektu...

--
Tomasz Nycz
[priv-->>X-Email]

112
Data: 1 lut 2011, 22:39
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: 'Tom N'

Waldek Godel w :


Dnia Tue, 1 Feb 2011 13:56:37 +0100, A2 napisał(a):




Pytanie podstawe brzmi: czy droga po której poruszał się niebieski samochód
jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej znaku D1?
Jaki znak (lub inna sytuacja) powoduje, że kończy się droga z pierwszeństwem
przejazdu?




niezależnie od tego jaka to była droga, czerwony miał mu ustąpić
pierwszeństwa na podstawie znaku A7



Te latające kwantyfikatory... W kierunku Pn dojazd do obiektu, droga
wewnętrzna -- nie ma skrzyżowania, a znak A-7 odwołuje wcześniejszy D-1 dla
czerwonego...

--
Tomasz Nycz
[priv-->>X-Email]

113
Data: 1 lut 2011, 22:47
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: 'Tom N'

A2 w :


Użytkownik "flower" napisał w wiadomości
news:4d47fd00$0$2455$65785112@news.neostrada.pl...


bez znaczenia, czerwony ma i tak znak A7, niebieski nie ma. Wystarczy.


Ale skąd niebieski ma wiedzieć że czerwony ma taki znak?




A jeśli założymy, że niebieski jechał tą drogą z pierwszeństwem od kierunku
południowego, przejechał skrzyżowanie, zawrócił (bo pomylił drogę) i znowu
dojechał do tego skrzyżowania?



Błąd w założeniu, że jadąc od Pn dojechał do skrzyżowania.


Nie zobaczył nigdzie znaku odwołującego drogę
z pierwszeństwem, więc może sądził, że cały czas się na niej znajduje?



Jeżeli jedziesz drogą z pierwszeństwem i sie pomylisz i pojedziesz na wprost
na czyjeś podwórko, zawrócisz i nie zobaczysz A-7/D-2 to uważasz, że masz
pierwszeństwo, bo ci z prawej i lewej maja A-7?


Pytanie za 100 punktów: co odwołuje drogę z pierwszeństwem przejazdu?



Zima -- zwija asfalt i nie ma już drogi... Ale chyba nie o to chciałes
zapytać

--
Tomasz Nycz
[priv-->>X-Email]

114
Data: 1 lut 2011, 22:54
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: 'Tom N'

Waldek Godel w :


Dnia Tue, 1 Feb 2011 14:49:08 +0100, Lewkas napisał(a):




To jeszcze podaj przepis nakazujący kierowcy obserwowanie i stosowanie się
do znaków nie będących na drodze po ktorej dany kierowca porusza się.




Brak pełnej wiedzy o stanie prawnym nie zmienia stanu prawnego.



No i widzisz Walduś jak się pięknie podkładasz -- kilkaset metrów... dojazd
do obiektu, brak skrzyżowania od strony Pn -- to wszystko zapisane w
odpowiednich kwitach dostępnych na życzenie...


Wykaż, że brak widoczności znaku przez niebieskiego wpływa na zmianę
pierwszeństwa ruchu, w szczególności że daje czerwonemu pierwszeństwo.



Zrób to co sam napisałeś, i posiądź wiedzę o stanie prawnym tej drogi od
północy

--
Tomasz Nycz
[priv-->>X-Email]

115
Data: 1 lut 2011, 23:00
Temat:

Re: pierwszeństwo?= na skrzyżowaniu?

Autor: Jacek Osie

Dnia Tue, 01 Feb 2011 13:07:43 +0100, Paweł Ubysz napisał(a):


W dniu 2011-02-01 12:55, A2 pisze:


Mapa:
http://img130.imageshack.us/img130/7200/sikorskiegostefczyka.jpg


IMO znak D1 ( droga z pierwszeństwem) nie musi wystepowac przed każdym
skrzyżowaniem bo odwołuje go nie skrzyżowanie ale znak D2 ( koniec drogi



Co, swoją drogą, jest głupotą.
Kierowca powinien patrzeć na oznakowanie swojej drogi, a nie gapić się czy
przypadkiem któraś z poprzecznych dróg nie ma znaku "ustąp pierwszeństwa
przejazdu". Inna sprawa, że wprowadzenie obligatoryjnego znaku D-1 powinno
mieć miejsce zaraz po innej niezbędnej zmianie: zamianie niemal wszystkich
skrzyżowań na równorzędne.

Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki joshua@ceti.pl GG:3828944
I don't want something I need. I want something I want.

116
Data: 2 lut 2011, 09:19
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2


Użytkownik "'Tom N'" napisał w wiadomości
news:110201.222425.pms.2173@int.dyndns.org.invalid...


A2 w :


Użytkownik "Paweł Ubysz" napisał w wiadomości
news:ii8t2g$30$1@inews.gazeta.pl...


IMO znak D1 ( droga z pierwszeństwem) nie musi wystepowac przed każdym
skrzyżowaniem bo odwołuje go nie skrzyżowanie ale znak D2 ( koniec drogi
z
pierwszeństwem). Tak więc jezeli gdzies wczesniej jest D1 to obowiązuje
nadal i niebieski ma pierwszeństwo.




Nie ma wcześniej znaku D1 (droga z pierwszeństwem). Ta droga zresztą jest
krótka, zaczyna się kilkaset metrów wcześniej.



Wychodzi, że to nie skrzyżowanie dróg, tylko połączenie z drogą stanowiącą
dojazd do obiektu...



Nie, ta droga zaczyna się kilkaset metrów wcześniej, ale zaczyna się od
skrzyżowania.


117
Data: 2 lut 2011, 09:36
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d483c05$0$2442$65785112@news.neostrada.pl...


Niebieski jechał ulicą Stefczyka z kierunku południowego (z
pierwszeństwem), minął zna D1, przejechał skrzyżowanie z Sikorskiego.
Rozumiem, że ulica Stefczyka (za tym skrzyżowaniem) jest z
pierwszeństwem, zgoda?


Jeśli znaki nie stanowią inaczej.



Nie stanowią. Jeśliby stanowiły, to nie byłoby o czym dyskutować.


Wracając do sytuacji. Niebieskiemu 20m za skrzyżowaniem żona krzyknęła:
"gdzie ty jedziesz? przecież mieliśmy wstąpić na kawę do Kowalskich na
ul. Sikorskiego". Niebieski więc zawraca tuż za skrzyżowaniem. Jechał
wcześniej ul. Stefczyka dobre kilkaset metrów, ulica była wyraźnie
oznakowana D1, więc po zawrotce nie wpadł na to, że droga straciła (albo
mogła) stracić uprzywilejowanie. Toż minęło kilkanaście sekund jak mijał
D1...


Kilkanaście sekund to potrzeba na zatrzymanie się, z manewrem to może być
nie tylko kilkadziesiąt sekund lecz nawet kilka minut.



Nie, kilkadziesiąt sekund. Jest miejsce do zawracania (patrz mapkę), akurat
nie ma ruchu, da się. Na upartego, to mogłoby to być nawet kilka sekund
(jeśli jezdnia szeroka i da się zawrócić bez wrzucania wstecznego). Ale czas
nie ma tu znaczenia. Liczy się fakt, że pojazd nie opuścił drogi. A co
powiesz na sytuację taką, że pojazd jedzie cały czas w jednym kierunku drogą
z pierwszeństwem (znak D1 jest tylko na początku tej drogi), zatrzymuje się
przy tej drodze, kierowca robi zakupy (powiedzmy 15 minut), wraca i jedzie
dalej tą drogą. Znaków D1 nie ma. Czy ma prawo sądzić, że jedzie drogą z
pierwszeństwem czy też nie? A może wtedy gdy on robił zakupy, drogowcy
akurat zdjęli D1 na początku tej drogi? A jeśli nawet nie robił zakupów, ale
stał w korku 15 minut? Albo jeszcze inaczej, po prostu jechał i gdy minął D1
drogowcy zdjęli ten znak (on tego w lusterku nie zauważył). Śmieszne co?


Ale nieważne. Prawdopodobieństwo, że nawet w ciągu kilku minut akurat ktoś
zmieni oznakowanie (choćby łamiąc któryś znak) i do tego, że nastąpi to
akurat między jednym a drugim przejazdem jest bardzo bliskie zeru.
Praktycznie można uznać, że zerowe, jednak im dłuższy ten czas tym to
prawdopodobieństwo robi się większe.



Prawdopodobieństwo :) Jadąc drogą z pierwszeństwem oznakowaną tylko na jej
początku znakiem D1 rozumiem, że prawdopodobieństwo, że to jest droga z
pierwszeństwem zmniejsza się w miarę upływu czasu? A może z ilością
przejechanych kilometrów? :)



Jazda na pamięć czy według znaków i zdrowego rozsądku?


Jazda na pamięć. Zdrowy rozsądek każe jednak upewnić się co do aktualnego
oznakowania a nie opierać się jedynie na tym co było choćby i całkiem
niedawno.



Przypominam, że pojazd niebieski nawet na moment nie opuścił drogi.


118
Data: 2 lut 2011, 09:41
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d483732$0$2456$65785112@news.neostrada.pl...


Bez znaczenia. To, że jakaś droga była podporządkowana względem tej,
którą jedziesz nie gwarantuje, że kolejne skrzyżowanie nie jest
równorzędne.



Czy mógłbyś to uzasadnić i poprzeć przepisami?



Nie no, proszę Cię.
Naprawdę to przerasta Twoją wyobraźnię, że jadąc drogą mijasz dwa
skrzyżowania na których ustawiono znaki A-7 na poprzecznie przecinającej
Twoją drodze (Twoja droga jest drogą z pierwszeństwem w tym przypadku,
prawda? Masz jadąc po niej pierwszeństwo względem przecinających ją dróg))
a następnie na trzecim żadnych znaków ustalających pierwszeństwo nie ma
(tu już pierwszeństwo ma nadjeżdżający z prawej)?



W takim przypadku dzwonisz do zarządcy drogi i zgłaszasz, że oznakowanie
jest niekompletne (pewnie ktoś ukradł albo uszkodził znak). Skoro znasz się
na prawie o ruchu drogowym, to mniemam, że jesteś kierowcą. Jeśli tak, to
pewnie jeździsz jako kierowca. Więc podaj mi przykład takiego oznakowania
(miasto, ulica).


A przepisy które to regulują? Już je przytaczano, więc nie przesadzaj...



Podaj te przepisy.


119
Data: 2 lut 2011, 09:46
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4838d4$0$2494$65785112@news.neostrada.pl...


W dniu 2011-02-01 17:20, A2 pisze:


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d482c36$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...


Wchodzimy na kolejny poziom skomplikowania sytuacji, ale pokusiłbym się
o stwierdzenie, że wtedy również czerwony nie miałby pierwszeństwa...


Nic podobnego! Jeśli znaku A-7 nie ma to pierwszeństwo ma
nadjeżdżający z prawej strony.
Pewien mój znajomy dał się złapać na podobnym przypadku tylko poza
terenem zabudowanym. Otóż na drodze z prawej strony ktoś skosił znak
A-7, a dodatkowo na jego drodze nie było znaku A-6. Doszło do
(niegroźnej w skutkach na szczęście) kolizji i po przyjeździe policji
na miejsce zdarzenia ze względu na fakt, że droga boczna nie była
drogą gruntową a oznakowanie było takie było czyli go nie było w
ogóle, zatem pierwszeństwo należało do nadjeżdżającego z prawej
strony. Kolega musiał uznać swoją winę. Choć jeszcze dzień wcześniej
znak A-7 na bocznej drodze dawał mu pierwszeństwo.



Sytuacja taka: droga z pierwszeństwem, auto dojeżdża do skrzyżowania,
ale skradziono znak A7. Dochodzi do kolizji, bo kierowca z
podporządkowanej (będąc z prawej strony) uznał, że jest to skrzyżowanie
równorzędne i wjechał na skrzyżowanie nie ustępując pierwszeństwa? Kto
winien? Może zarządca drogi?


Otóż właśnie jeśli nie na tej, którą nazywasz drogą z pierwszeństwem nie
było znaku D-1 lub A-6, to winny będzie ten, który nie ustąpił
pierwszeństwa nadjeżdżającemu z prawej. Vide: przypadek mojego kolegi,
który opisałem wcześniej. Jeśli zaś jest znak D-1 lub A-6 ale brakuje
komplementarnego A-7 to winne jest złe oznakowanie (kto jest
odpowiedzialny za to?). Pamiętaj jednak o obowiązku zachowania szczególnej
ostrożności podczas zbliżania się do skrzyżowania.



Przypuszczam, że Twój kolega mógł zostać niesłusznie ukarany. Skoro
twierdzisz, że znak A-7 ktoś ukradł (z poprzecznej), to kolega musiał jechać
drogą z pierwszeństwem, ale nawet tego nie był świadomy (może znak D1 był
wcześniej niż on jechał). Chyba, że znaku A-7 tam miało nie być i było to
faktycznie skrzyżowanie równorzędne - wtedy mandat Twojego kolegi jak
najbardziej słuszny.


120
Data: 2 lut 2011, 09:48
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "'Tom N'" napisał w wiadomości
news:110201.223934.pms.2174@int.dyndns.org.invalid...


Te latające kwantyfikatory... W kierunku Pn dojazd do obiektu, droga
wewnętrzna -- nie ma skrzyżowania, a znak A-7 odwołuje wcześniejszy D-1
dla
czerwonego...



To nie jest dojazd do obiektu ani droga wewnętrzna.


121
Data: 2 lut 2011, 09:51
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "'Tom N'" napisał w wiadomości
news:110201.224706.pms.2175@int.dyndns.org.invalid...


A jeśli założymy, że niebieski jechał tą drogą z pierwszeństwem od
kierunku
południowego, przejechał skrzyżowanie, zawrócił (bo pomylił drogę) i
znowu
dojechał do tego skrzyżowania?



Błąd w założeniu, że jadąc od Pn dojechał do skrzyżowania.



Tak, dojechał do skrzyżowania.



Nie zobaczył nigdzie znaku odwołującego drogę
z pierwszeństwem, więc może sądził, że cały czas się na niej znajduje?



Jeżeli jedziesz drogą z pierwszeństwem i sie pomylisz i pojedziesz na
wprost
na czyjeś podwórko, zawrócisz i nie zobaczysz A-7/D-2 to uważasz, że masz
pierwszeństwo, bo ci z prawej i lewej maja A-7?



Nie rozumiem pytania, możesz nieco jaśniej? Szczególnie jeśli chodzi z tym
podwórkiem na wprost.



Pytanie za 100 punktów: co odwołuje drogę z pierwszeństwem przejazdu?



Zima -- zwija asfalt i nie ma już drogi... Ale chyba nie o to chciałes
zapytać



Potrafisz odpowiedzieć serio?


122
Data: 2 lut 2011, 09:58
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "'Tom N'" napisał w wiadomości
news:110201.225403.pms.2176@int.dyndns.org.invalid...


No i widzisz Walduś jak się pięknie podkładasz -- kilkaset metrów...
dojazd
do obiektu, brak skrzyżowania od strony Pn -- to wszystko zapisane w
odpowiednich kwitach dostępnych na życzenie...


Wykaż, że brak widoczności znaku przez niebieskiego wpływa na zmianę
pierwszeństwa ruchu, w szczególności że daje czerwonemu pierwszeństwo.



Zrób to co sam napisałeś, i posiądź wiedzę o stanie prawnym tej drogi od
północy



Tom N, tak beznadziejnych wypowiedzi dawno nie czytałem. Czepiłeś się tego
dojazdu do obiektu. A może coś merytorycznego potrafisz napisać?

http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=z%C4%85bki&ie=UTF8&hq=&hnear=Z%C4%85bki,+wo%C5%82omi%C5%84ski,+Mazowieckie,+Polska&ll=52.287784,21.123179&spn=0.005847,0.014344&t=h&z=17


123
Data: 2 lut 2011, 10:47
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: Nostradamu

Użytkownik "Paweł Ubysz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:ii8t2g$30$1@inews.gazeta.pl...

W dniu 2011-02-01 12:55, A2 pisze:

Tak więc jezeli gdzies wczesniej jest D1 to
obowiązuje nadal i niebieski ma pierwszeństwo.

Mieszasz. Kierujący jednego z aut ma znak A-7 (ustąp pierwszeństwa) i bez
względu na to jakie pozostałe auta mają znaki, musi pierwszeństwa ustąpić.



124
Data: 2 lut 2011, 10:50
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Nostradamu

Użytkownik "A2" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:ii8vu5$u4p$1@usenet.news.interia.pl...

Pytanie podstawe brzmi: czy droga po której poruszał się niebieski samochód
jest drogą z pierwszeństwem przejazdu,

Złe pytanie.
Powinno brzmieć: czy droga po której porusza się czerwony jest drogą z
pierwszeństwem czy też jest podporządkowana?


125
Data: 2 lut 2011, 10:51
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Nostradamu

Użytkownik "A2" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:ii90qv$vkm$1@usenet.news.interia.pl...

Użytkownik ""Michał \"HoMMeR\" Paszek""

Ponawiam konkretne pytanie: czy droga po której poruszał się niebieski
samochód jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej
znaku D1?

Tak. W stosunku do drogi oznaczonej znakiem A-7. Bezapelacyjnie.


126
Data: 2 lut 2011, 10:54
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Nostradamu

Użytkownik "A2" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:ii9353$3s5$1@usenet.news.interia.pl...


Nie, takie skrzyżowania się często spotyka. Znak D1 może tam być.

Od kiedy znak informacyjny (a takim jest D-1) MUSI być ustawiony to raz.
A dwa to trzeba było uważać na znaki i zastosować się do znaku A-7.


127
Data: 2 lut 2011, 10:58
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Nostradamus" napisał w wiadomości
news:iib9f3$25pm$1@opal.icpnet.pl...


Ponawiam konkretne pytanie: czy droga po której poruszał się niebieski
samochód jest drogą z pierwszeństwem przejazdu, mimo, że nie ma nie niej
znaku D1?



Tak. W stosunku do drogi oznaczonej znakiem A-7. Bezapelacyjnie.



Jest czy nie jest? Odpowiedź tak lub nie.


128
Data: 2 lut 2011, 11:06
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Nostradamus" napisał w wiadomości
news:iib9d7$25or$1@opal.icpnet.pl...


Pytanie podstawe brzmi: czy droga po której poruszał się niebieski
samochód
jest drogą z pierwszeństwem przejazdu,



Złe pytanie.
Powinno brzmieć: czy droga po której porusza się czerwony jest drogą z
pierwszeństwem czy też jest podporządkowana?



Skoro jest tam znak A-7 to oznacza, że droga po której jedzie czerwony jest
podporządkowana. Czyli droga prostopadła jest z pierwszeństwem. Jednak
kierowca czerwonego pojazdu uważa inaczej. Uważa, że skoro niebieski nie ma
znaku D-1 to skrzyżowanie jest równorzędne i nie obowiązuje go znak A-7.
Niestety, ale nie udało się wytłumaczyć tego kierowcy pojazdu czerwonego.
Jeśli będzie tak jeździł, to pewnie wkrótce kogoś zabije. Zresztą padł nawet
taki tekst w rozmowie: "Mógł Pan we mnie wjechać, przekonałby się Pan czyja
byłaby wina". Ja oczywiście nie zamierzam w nikogo wjeżdżać, wolę go
przepuścić.


129
Data: 2 lut 2011, 11:38
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Myjk

2011-02-02 11:06:04 A2


skoro niebieski nie ma znaku D-1 to skrzyżowanie
jest równorzędne i nie obowiązuje go znak A-7.



Niezła bzdura. :)

--
Pozdor Myjk
xcarlink *MP3* player
http://xcarlink.pl

130
Data: 2 lut 2011, 13:02
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Artur\(m\)


Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:74gw39i5koiy.dlg@lepper.institute.com...



na ilość kolizji wpływa bliska zeru statystyczna znajomośc przepisów i
jazda na pałę.



Przysięgniesz na życie swoich dzieci (jeżeli je masz)
że "nie jeździsz nigdy na >>pałę<<"
i znasz przepisy wszystkich paragrafów???

Artur(m)

PS
Chętnie pojeździłbym za Tobą, tak jak jeździli dziennikarze za
USTAWODAWCAMI, którzy ustanowili 50km/h.


131
Data: 2 lut 2011, 13:06
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: flower

Użytkownik "Artur(m)" napisał w wiadomości
news:iibh3s$fqd$1@rekrutacja.tu.kielce.pl...



Użytkownik "Waldek Godel" napisał w wiadomości
news:74gw39i5koiy.dlg@lepper.institute.com...
>
> na ilość kolizji wpływa bliska zeru statystyczna znajomośc przepisów i
> jazda na pałę.

Przysięgniesz na życie swoich dzieci (jeżeli je masz)
że "nie jeździsz nigdy na >>pałę<<"
i znasz przepisy wszystkich paragrafów???

Artur(m)

PS
Chętnie pojeździłbym za Tobą, tak jak jeździli dziennikarze za
USTAWODAWCAMI, którzy ustanowili 50km/h.



Przegrasz. Na grupach dyskusyjnych siedzą nieomylni, z nerwami jak powrozy,
sami geniusze, elita narodu. W zależności od grupy mają dodatkowe
niespotykane w realu cechy, np. na grupie samochodowej spotkasz osoby które
siedząc 10 godzin na dobę przed monitorem robią 200 kkm rocznie po
niemieckich autostradach.

--
"Żałuj za dowcipy, synu!"


Tytus, Romek i A'Tomek, ks. VIII




132
Data: 2 lut 2011, 18:52
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Uncle Pete


Tom N, tak beznadziejnych wypowiedzi dawno nie czytałem. Czepiłeś się
tego dojazdu do obiektu. A może coś merytorycznego potrafisz napisać?



Ten gość już trolował w poprzednim wątku o pierwszeństwie, nie przejmuj
się ;)

Piotr

133
Data: 3 lut 2011, 09:11
Temat:

Re: pierwszeństwo?= na skrzyżowaniu?

Autor: Jacek Osie

Dnia Tue, 01 Feb 2011 23:27:39 +0100, Krzysiek Kielczewski napisał(a):


On 2011-02-01, Jacek Osiecki wrote:


Co, swoją drogą, jest głupotą.
Kierowca powinien patrzeć na oznakowanie swojej drogi, a nie gapić się czy
przypadkiem któraś z poprzecznych dróg nie ma znaku "ustąp pierwszeństwa
przejazdu". Inna sprawa, że wprowadzenie obligatoryjnego znaku D-1 powinno
mieć miejsce


A po co?



Zeby nie miec watpliwosci ze masz pierwszenstwo.


zaraz po innej niezbędnej zmianie: zamianie niemal wszystkich
skrzyżowań na równorzędne.


Bez sensu na każdej DK, DW i co większych ulicach w miastach.



DW i wyzsze powinny byc oczywiscie wyjatkiem - natomiast praktycznie
wszystkie skrzyzowania w miastach powinny byc wlasnie rownorzedne. Problem
nieprzestrzegania ograniczen predkosci sam by sie rozwiazal - a i korki
bylyby mniejsze...

--
Jacek Osiecki joshua@ceti.pl GG:3828944
I don't want something I need. I want something I want.

134
Data: 3 lut 2011, 09:46
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Uncle Pete" napisał w wiadomości
news:4d4999e2$1@news.home.net.pl...


Tom N, tak beznadziejnych wypowiedzi dawno nie czytałem. Czepiłeś się
tego dojazdu do obiektu. A może coś merytorycznego potrafisz napisać?



Ten gość już trolował w poprzednim wątku o pierwszeństwie, nie przejmuj
się ;)



Ja tą grupę czytam bodajże od 2003 roku (mniej lub bardziej regularnie,
ostatnio raczej mniej, swego czasu dużo też pisałem) i kojarzę Toma N
doskonale. Zawsze wydawał mi się człowiekiem, który dużo wie. Jak widać po
jakimś czasie przerodził się w trolla, który próbuje w dość dziwny sposób
zabłysnąć.


135
Data: 3 lut 2011, 09:49
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "A2" napisał w wiadomości
news:iib5bt$cv0$1@usenet.news.interia.pl...


Nie no, proszę Cię.
Naprawdę to przerasta Twoją wyobraźnię, że jadąc drogą mijasz dwa
skrzyżowania na których ustawiono znaki A-7 na poprzecznie przecinającej
Twoją drodze (Twoja droga jest drogą z pierwszeństwem w tym przypadku,
prawda? Masz jadąc po niej pierwszeństwo względem przecinających ją
dróg)) a następnie na trzecim żadnych znaków ustalających pierwszeństwo
nie ma (tu już pierwszeństwo ma nadjeżdżający z prawej)?



W takim przypadku dzwonisz do zarządcy drogi i zgłaszasz, że oznakowanie
jest niekompletne (pewnie ktoś ukradł albo uszkodził znak). Skoro znasz
się na prawie o ruchu drogowym, to mniemam, że jesteś kierowcą. Jeśli tak,
to pewnie jeździsz jako kierowca. Więc podaj mi przykład takiego
oznakowania (miasto, ulica).



Podasz ten przykład czy nie?


136
Data: 3 lut 2011, 15:52
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-02 09:46, A2 pisze:



Przypuszczam, że Twój kolega mógł zostać niesłusznie ukarany.


Błędne przypuszczenie.


Skoro
twierdzisz, że znak A-7 ktoś ukradł (z poprzecznej), to kolega musiał
jechać drogą z pierwszeństwem, ale nawet tego nie był świadomy (może
znak D1 był wcześniej niż on jechał).


Zdajesz się wiedzieć lepiej od niego. :-)
Powtarzam, że nie było ani znaku A-6 ani D-1. Natomiast na drodze z
prawej strony przez lata całe był znak A-7. Feralnego dnia znak ten
zniknął. I co? Ano to, że jadący z prawej strony wobec braku tego A-7
miał pierwszeństwo jako, ze nadjeżdżał z prawej strony mojego kolegi.
Kolega jednak pojechał w przekonaniu, że ten z prawej ma znak A-7 ale
nie upewnił się co do jego obecności co skutkowało tym, że nie ustąpił
pierwszeństwa nadjeżdżającemu z prawej strony i spowodował kolizję.
Dzień lub kilka dni po zdarzeniu znak A-7 stanął ponownie a dodatkowo z
obu stron na drodze z pierwszeństwem postawiono znaki A-6. Jednakże
zarówno on jak i policja nie mieli wątpliwości, że wobec braku znaków
kolega nie miał podstaw do założenia, że to on ma pierwszeństwo.


Chyba, że znaku A-7 tam miało nie


Miało, nie miało - to bez znaczenia. Ważne jest, że nie było, wobec
czego skrzyżowanie należało uznać za skrzyżowanie dróg równorzędnych.
I nie ma o czym dyskutować. Liczy się stan faktyczny oznakowania i nie
jest sprawą kierowcy dociekać, czy to oznakowanie zmieniło się zgodnie z
prawem, czy nie.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

137
Data: 3 lut 2011, 16:06
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-03 09:49, A2 pisze:



Podasz ten przykład czy nie?


O, masz... A jak nie to co? :-]
Byłem przekonany, że żartujesz, ale skoro nie...
Być może Cię to zdziwi, ale ja nie uczę się dróg i ich oznakowania na
pamięć. A poza tym to jeżdżę na tyle różnorodnymi drogami, że często
nawet nie wiem jak ulica, którą jadę się nazywa. Sytuacje takie jak
opisałem zdarzają się - być może niezbyt często, ale jednak. Zwykle na
niezbyt ruchliwych drogach międzyosiedlowych w rodzaju np. ul.
Solipskiej w Warszawie, choć nie twierdzę, że akurat tam takie
oznakowanie występuje. Chyba gdzieś coś takiego spotkałem też jakiś czas
temu np. w Płocku, ale również dokładnie nie jestem w stanie powiedzieć
gdzie. Jak już napisałem - nie staram się takich rzeczy pamiętać. Znaki
są po to aby je czytać na bieżąco. Choć wiem z obserwacji, że wielu
kierowców tego nie robi i często zmiana organizacji ruchu powoduje
bardzo poważne zamieszanie i zagrożenie bezpieczeństwa.
Nie mam jednak ani czasu ani ochoty (o pieniądzach nie wspomnę) bawić
się w poszukiwania po całym kraju aby udowodnić Ci, że mówię prawdę. Nie
wierzysz - trudno. Jakoś to będę musiał przeżyć. A Ty jak pojeździsz
trochę poza trasą dom - praca - szkoła dzieci - sklep, to zapewne
spotkasz i to o czym pisałem.
Mam wrażenie, że wszystko o co pytałeś zostało już wyjaśnione, więc po
co podtrzymywać ten flejm? Chyba, że to właśnie jest Twoim celem. Ale
jeśli tak to beze mnie.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

138
Data: 3 lut 2011, 16:11
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4ac137$0$2461$65785112@news.neostrada.pl...


Przypuszczam, że Twój kolega mógł zostać niesłusznie ukarany.


Błędne przypuszczenie.



Podaj przybliżoną datę zdarzenia i dokładne miejsce.



Skoro
twierdzisz, że znak A-7 ktoś ukradł (z poprzecznej), to kolega musiał
jechać drogą z pierwszeństwem, ale nawet tego nie był świadomy (może
znak D1 był wcześniej niż on jechał).


Zdajesz się wiedzieć lepiej od niego. :-)
Powtarzam, że nie było ani znaku A-6 ani D-1.



Taki znak musiał być wcześniej. Chyba, że ktoś go ukradł zniszczył.



Natomiast na drodze z prawej strony przez lata całe był znak A-7.
Feralnego dnia znak ten zniknął. I co? Ano to, że jadący z prawej strony
wobec braku tego A-7 miał pierwszeństwo jako, ze nadjeżdżał z prawej
strony mojego kolegi. Kolega jednak pojechał w przekonaniu, że ten z
prawej ma znak A-7 ale nie upewnił się co do jego obecności co skutkowało
tym, że nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu z prawej strony i
spowodował kolizję. Dzień lub kilka dni po zdarzeniu znak A-7 stanął
ponownie a dodatkowo z obu stron na drodze z pierwszeństwem postawiono
znaki A-6. Jednakże zarówno on jak i policja nie mieli wątpliwości, że
wobec braku znaków kolega nie miał podstaw do założenia, że to on ma
pierwszeństwo.


Chyba, że znaku A-7 tam miało nie


Miało, nie miało - to bez znaczenia. Ważne jest, że nie było, wobec czego
skrzyżowanie należało uznać za skrzyżowanie dróg równorzędnych.
I nie ma o czym dyskutować. Liczy się stan faktyczny oznakowania i nie
jest sprawą kierowcy dociekać, czy to oznakowanie zmieniło się zgodnie z
prawem, czy nie.



W swojej argumentacji coraz bardziej przypominasz mi kierowcę dostawczaka z
którym dyskutowałem zaraz po zdarzeniu :)

Sądzę, że kluczem do zrozumienia, że jesteś teraz w błędzie, będzie analiza
sytuacji, gdy z drogi podporządkowanej wjeżdżasz na drogę z pierwszeństwem
(mijając znak np. A-7). Jeśli tego nie wyjaśnimy, nie damy rady ruszyć z
dyskusją w przód. To podstawa.


139
Data: 3 lut 2011, 16:27
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4ac46a$0$2446$65785112@news.neostrada.pl...


Podasz ten przykład czy nie?


O, masz... A jak nie to co? :-]
Byłem przekonany, że żartujesz, ale skoro nie...
Być może Cię to zdziwi, ale ja nie uczę się dróg i ich oznakowania na
pamięć. A poza tym to jeżdżę na tyle różnorodnymi drogami, że często nawet
nie wiem jak ulica, którą jadę się nazywa. Sytuacje takie jak opisałem
zdarzają się - być może niezbyt często, ale jednak. Zwykle na niezbyt
ruchliwych drogach międzyosiedlowych w rodzaju np. ul. Solipskiej w
Warszawie, choć nie twierdzę, że akurat tam takie oznakowanie występuje.
Chyba gdzieś coś takiego spotkałem też jakiś czas temu np. w Płocku, ale
również dokładnie nie jestem w stanie powiedzieć gdzie.



Podpowiem Ci: nigdzie takie oznakowanie nie występuje, poza sytuacjami, gdy
ktoś ukradł, uszkodził znak, zdjął na czas remontu i nie postawił, itd. Mi
nie chodzi abyś uczył się skrzyżowań na pamięć. Poprosiłem o podanie takiego
miejsca, bo takiego miejsca nie ma :) To jest jeden z sposób na udowodnienie
mojej racji. Inny sposób, to przeczytanie (ze zrozumieniem) PoRD :) Do czego
zachęcam i tam właśnie znajdziesz odpowiedź na ten problem.


Jak już napisałem - nie staram się takich rzeczy pamiętać. Znaki są po to
aby je czytać na bieżąco. Choć wiem z obserwacji, że wielu kierowców tego
nie robi i często zmiana organizacji ruchu powoduje bardzo poważne
zamieszanie i zagrożenie bezpieczeństwa.
Nie mam jednak ani czasu ani ochoty (o pieniądzach nie wspomnę) bawić się
w poszukiwania po całym kraju aby udowodnić Ci, że mówię prawdę. Nie
wierzysz - trudno. Jakoś to będę musiał przeżyć. A Ty jak pojeździsz
trochę poza trasą dom - praca - szkoła dzieci - sklep, to zapewne spotkasz
i to o czym pisałem.



Jestem doświadczonym kierowcą, aczkolwiek zdaję sobię sprawę, że to jest nie
do udowodnienia na grupie dyskusyjnej. Brakuje Ci argumentów, to uderzymy ad
personam? Może jeszcze jakiś epitet?


Mam wrażenie, że wszystko o co pytałeś zostało już wyjaśnione, więc po co
podtrzymywać ten flejm? Chyba, że to właśnie jest Twoim celem. Ale jeśli
tak to beze mnie.



Zapętliłeś się. Mam jednak nadzieję, że coś wyniosłeś z tej dyskusji. Warto
jest doskonalić swoje umiejętności, a przypadku kierowcy podwójnie warto, bo
odpowiadasz za zdrowie i życie nie tylko swoje, ale swoich pasażerów oraz
innych uczestników ruchu. Skoro mylisz się w tak podstawowej sprawie jak
ustalenie pierwszeństwa, to sądzę, że powinieneś nieco się podszkolić
teoretycznie z PoRD. Piszę poważnie i zależy mi bardzo na dobrej znajomości
przepisów wśród moich współuczestników ruchu, do których Ty należysz, tak
samo jak również kierowca dostawczaka z którym miałem incydent. Niestety
jest bardzo dużo kierowców na bakier z przepisami i jest to jedna z
przyczyn, dlaczego jest tak dużo kolizji. To tytułem zakończenia dyskusji,
flejmy mi nie w głowie. Ten wątek założyłem powiedzmy w celach edukacyjnych
:)


140
Data: 3 lut 2011, 18:46
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-03 16:11, A2 pisze:


Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4ac137$0$2461$65785112@news.neostrada.pl...


Przypuszczam, że Twój kolega mógł zostać niesłusznie ukarany.


Błędne przypuszczenie.



Podaj przybliżoną datę zdarzenia i dokładne miejsce.


Nie, no...
Wybacz, ale nie będę dzwonił do kolegi po szczegóły po to by zaspokoić
Twoją ciekawość tym bardziej, że mam już poważne podstawy aby
przypuszczać, że i tak to nic nie wniesie do dyskusji a Ciebie nie
przekona.
Wiem, że miało to miejsce na drodze Łanięta - Kutno, kilka lat temu.
Miejsce to:
http://skocz.pl/dcndd
Kolega jechał drogą, która na mapie przebiega z góry i łukiem w prawą
stronę mapy. Zabrakło znaku A-7 na drodze biegnącej poziomo na mapie z
lewej do miejsca zdarzenia.


Skoro
twierdzisz, że znak A-7 ktoś ukradł (z poprzecznej), to kolega musiał
jechać drogą z pierwszeństwem, ale nawet tego nie był świadomy (może
znak D1 był wcześniej niż on jechał).


Zdajesz się wiedzieć lepiej od niego. :-)
Powtarzam, że nie było ani znaku A-6 ani D-1.



Taki znak musiał być wcześniej.


Wiesz lepiej od uczestników zdarzenia i policji. Cóż mam powiedzieć?


Chyba, że ktoś go ukradł zniszczył.


Przyczyna braku znaku jest nieistotna dla obowiązku zastosowania się do
sytuacji tego braku i obowiązku ustąpienia pierwszeństwa nadjeżdżającemu
z prawej.


I nie ma o czym dyskutować. Liczy się stan faktyczny oznakowania i nie
jest sprawą kierowcy dociekać, czy to oznakowanie zmieniło się zgodnie
z prawem, czy nie.



W swojej argumentacji coraz bardziej przypominasz mi kierowcę
dostawczaka z którym dyskutowałem zaraz po zdarzeniu :)


Ale o co Ci chodzi? Uważasz, że nie mam racji pisząc jak powyżej? Co
konkretnie jest nieprawdą? To, że należy się stosować do sytuacji
istniejącej a nie takiej jaka Twoim zdaniem powinna być? Przeciez to
oczywiste!


Sądzę, że kluczem do zrozumienia, że jesteś teraz w błędzie, będzie
analiza sytuacji, gdy z drogi podporządkowanej wjeżdżasz na drogę z
pierwszeństwem (mijając znak np. A-7).


Kluczem do zrozumienia przez Ciebie istoty (prostego w sumie) problemu,
który tak rozdmuchałeś, jest uznanie pojęcia "droga z pierwszeństwem" i
"droga podporządkowana" jak pojęć potocznych i w pewien sposób umownych
nie mających nawet swoich definicji w ustawie ani rozporządzeniach, a
pierwszeństwa jako prawa wynikającego z nałożenia na innych obowiązku
ustąpienia tego pierwszeństwa. Wszystko wtedy stanie się jasne nawet
przytoczony przeze mnie przypadek kolegi oraz decyzja policji co do winy.
Pierwszeństwo pojazdów poruszających się po "drodze z pierwszeństwem"
wyznaczają przede wszystkim znaki A-7 lub B-20 (względnie jeszcze
przepisy np. o włączaniu się do ruchu itp.) umieszczane na drogach z tą
droga krzyżujących się ("drogach podporządkowanych"). To te znaki
nakładają na jadących po "drodze podporządkowanej" dodatkowy obowiązek
ustąpienia pierwszeństwa wszystkim nadjeżdżającym po "drodze z
pierwszeństwem". Znak D-1 jest znakiem _informacyjnym_, który może (ale
nie zawsze musi) informować poruszającego się "drogą z pierwszeństwem" o
przysługującym mu pierwszeństwie (czyli prawie wynikającym z nałożenia
na jadących po "drodze/drogach podporządkowanych" obowiązku ustąpienia
tego pierwszeństwa).
Przemyśl to sobie spokojnie i stwierdzisz sam, że mam rację, że miał
rację policjant, który stwierdził winę mojego kolegi i - mało tego -
potwierdza to również fakt, że w sporze z czerwonym to niebieski miał
rację! :-)

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

141
Data: 3 lut 2011, 19:38
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-03 16:27, A2 pisze:


Podpowiem Ci: nigdzie takie oznakowanie nie występuje, poza sytuacjami,
gdy ktoś ukradł, uszkodził znak, zdjął na czas remontu i nie postawił,
itd.


No to faktycznie nigdzie. Tylko z wyjątkami. :-)
Czyli nie może być chyba, że jest. :-D
I jak ktoś znak ukradł, to ten znak nadal jakby był, choć go nie ma.
Świetne rzeczy tworzysz!


Poprosiłem o
podanie takiego miejsca, bo takiego miejsca nie ma :)


Jasne. Ty wiesz lepiej co widziałem a czego nie. Jest prawdopodobnie na
świecie jeszcze wiele rzeczy i zjawisk, których nie widziałeś. Ale to
nie znaczy, że ich nie ma. :-)


Inny sposób, to przeczytanie (ze
zrozumieniem)


Och! Wzruszające! Ale ten przytyk już daaaawno temu ktoś przed Tobą
wymyślił i powiedzonko stało się mocno wyświechtane.


Jestem doświadczonym kierowcą, aczkolwiek zdaję sobię sprawę, że to jest
nie do udowodnienia na grupie dyskusyjnej.


Jedyne co pozwalałoby mi stwierdzić czy jest to prawdą to to, co
piszesz. Niestety część Twoich wypowiedzi zdaje się właśnie przeczyć
Twojemu doświadczeniu. Człowiek im więcej ma doświadczenia tym mniej
skłonny jest do kategorycznych sformułowań i używania zwrotów typu
"nigdy" "zawsze", "na pewno" i "niemożliwe".


Mam jednak nadzieję, że coś wyniosłeś z tej dyskusji.
[...] Ten wątek
założyłem powiedzmy w celach edukacyjnych :)


LOL. I mnie sobie upatrzyłeś jako obiekt Twoich nauk? Ślicznie dziękuję
ale nie skorzystam. Nie mam zamiaru - do czego usiłujesz mnie
przekonywać - zacząć stosować się do znaków, których nie ma ale powinny
być, oraz ulec pokusie uwierzenia, że to co widziałem w rzeczywistości
jest niemożliwe. Chcę jeszcze trochę pożyć. :->

EOD.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

142
Data: 3 lut 2011, 20:01
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4ae9fa$0$2448$65785112@news.neostrada.pl...


Podaj przybliżoną datę zdarzenia i dokładne miejsce.


Nie, no...
Wybacz, ale nie będę dzwonił do kolegi po szczegóły po to by zaspokoić
Twoją ciekawość tym bardziej, że mam już poważne podstawy aby
przypuszczać, że i tak to nic nie wniesie do dyskusji a Ciebie nie
przekona.
Wiem, że miało to miejsce na drodze Łanięta - Kutno, kilka lat temu.
Miejsce to:
http://skocz.pl/dcndd
Kolega jechał drogą, która na mapie przebiega z góry i łukiem w prawą
stronę mapy. Zabrakło znaku A-7 na drodze biegnącej poziomo na mapie z
lewej do miejsca zdarzenia.



Jeślibyś podał przybliżoną datę zdarzenia, to byłaby szansa sprawdzenia tego
dokładnie.



Skoro
twierdzisz, że znak A-7 ktoś ukradł (z poprzecznej), to kolega musiał
jechać drogą z pierwszeństwem, ale nawet tego nie był świadomy (może
znak D1 był wcześniej niż on jechał).


Zdajesz się wiedzieć lepiej od niego. :-)
Powtarzam, że nie było ani znaku A-6 ani D-1.



Taki znak musiał być wcześniej.


Wiesz lepiej od uczestników zdarzenia i policji. Cóż mam powiedzieć?



Nie wiem lepiej, ale przypuszczam. Przecież to logiczne, skoro ktoś ukradł
A-7, to znaczy, że stan faktyczny jest taki, że droga poprzeczna jest z
pierwszeństwem.



Chyba, że ktoś go ukradł zniszczył.


Przyczyna braku znaku jest nieistotna dla obowiązku zastosowania się do
sytuacji tego braku i obowiązku ustąpienia pierwszeństwa nadjeżdżającemu z
prawej.



A jeśliby jednak znak A-6 albo D-1 był? Ten z poprzecznej nie ma A-7 wjęc
wjeżdża na skrzyżowanie i buuum. Co wtedy?

Było się cofnąć kilka kilometrów i odnaleźć ten znak :) A jeśli nie było to
porozmawiać z zarządcą drogi, dlaczego oznakowanie jest błędne.



I nie ma o czym dyskutować. Liczy się stan faktyczny oznakowania i nie
jest sprawą kierowcy dociekać, czy to oznakowanie zmieniło się zgodnie
z prawem, czy nie.



W swojej argumentacji coraz bardziej przypominasz mi kierowcę
dostawczaka z którym dyskutowałem zaraz po zdarzeniu :)


Ale o co Ci chodzi? Uważasz, że nie mam racji pisząc jak powyżej? Co
konkretnie jest nieprawdą? To, że należy się stosować do sytuacji
istniejącej a nie takiej jaka Twoim zdaniem powinna być? Przeciez to
oczywiste!



Należy stosować się do sytuacji istniejącej, to oczywiste. Jeśli złodziej
ukradnie znak A-7 z ruchliwego skrzyżowania (zdarza się), to sądzisz, że
natychmiast tam jest dochodzi do wielu kolizji, bo kierowcy z poprzecznej
zastosowali się do "istniejącej sytuacji"?


Sądzę, że kluczem do zrozumienia, że jesteś teraz w błędzie, będzie
analiza sytuacji, gdy z drogi podporządkowanej wjeżdżasz na drogę z
pierwszeństwem (mijając znak np. A-7).


Kluczem do zrozumienia przez Ciebie istoty (prostego w sumie) problemu,
który tak rozdmuchałeś, jest uznanie pojęcia "droga z pierwszeństwem" i
"droga podporządkowana" jak pojęć potocznych i w pewien sposób umownych
nie mających nawet swoich definicji w ustawie ani rozporządzeniach, a
pierwszeństwa jako prawa wynikającego z nałożenia na innych obowiązku
ustąpienia tego pierwszeństwa. Wszystko wtedy stanie się jasne nawet
przytoczony przeze mnie przypadek kolegi oraz decyzja policji co do winy.
Pierwszeństwo pojazdów poruszających się po "drodze z pierwszeństwem"
wyznaczają przede wszystkim znaki A-7 lub B-20 (względnie jeszcze przepisy
np. o włączaniu się do ruchu itp.) umieszczane na drogach z tą droga
krzyżujących się ("drogach podporządkowanych"). To te znaki nakładają na
jadących po "drodze podporządkowanej" dodatkowy obowiązek ustąpienia
pierwszeństwa wszystkim nadjeżdżającym po "drodze z pierwszeństwem". Znak
D-1 jest znakiem _informacyjnym_, który może (ale nie zawsze musi)
informować poruszającego się "drogą z pierwszeństwem" o przysługującym mu
pierwszeństwie (czyli prawie wynikającym z nałożenia na jadących po
"drodze/drogach podporządkowanych" obowiązku ustąpienia tego
pierwszeństwa).
Przemyśl to sobie spokojnie i stwierdzisz sam, że mam rację, że miał rację
policjant, który stwierdził winę mojego kolegi i - mało tego - potwierdza
to również fakt, że w sporze z czerwonym to niebieski miał rację! :-)



Spór niebieskiego z czerwonym to sprawa oczywista.

Masz rację, że drogę z pierwszeństwem wyznaczają przede wszystkim znaki A-7
i B-20. Wytłumacz mi w takim razie jedno: jakim cudem droga z pierwszeństwem
(wyznaczona tymi znakami) może się nagle kończyć i kolejne skrzyżowanie jest
równorzędne?


143
Data: 3 lut 2011, 20:09
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4af628$0$2461$65785112@news.neostrada.pl...


Podpowiem Ci: nigdzie takie oznakowanie nie występuje, poza sytuacjami,
gdy ktoś ukradł, uszkodził znak, zdjął na czas remontu i nie postawił,
itd.


No to faktycznie nigdzie. Tylko z wyjątkami. :-)
Czyli nie może być chyba, że jest. :-D
I jak ktoś znak ukradł, to ten znak nadal jakby był, choć go nie ma.
Świetne rzeczy tworzysz!



Postaraj się zrozumieć zdanie: Staś nigdy nie pił alkoholu w pracy. Czy to
oznacza, że Staś nigdy nie pił alkoholu?



Poprosiłem o
podanie takiego miejsca, bo takiego miejsca nie ma :)


Jasne. Ty wiesz lepiej co widziałem a czego nie. Jest prawdopodobnie na
świecie jeszcze wiele rzeczy i zjawisk, których nie widziałeś. Ale to nie
znaczy, że ich nie ma. :-)



Jakich na przykład? Konkretnie :)



Inny sposób, to przeczytanie (ze
zrozumieniem)


Och! Wzruszające! Ale ten przytyk już daaaawno temu ktoś przed Tobą
wymyślił i powiedzonko stało się mocno wyświechtane.



Ale co ja na to Ci poradzę. Czytaj ze zrozumieniem, to nikt Ci nie będzie
tego zdania serwował.



Jestem doświadczonym kierowcą, aczkolwiek zdaję sobię sprawę, że to jest
nie do udowodnienia na grupie dyskusyjnej.


Jedyne co pozwalałoby mi stwierdzić czy jest to prawdą to to, co piszesz.
Niestety część Twoich wypowiedzi zdaje się właśnie przeczyć Twojemu
doświadczeniu. Człowiek im więcej ma doświadczenia tym mniej skłonny jest
do kategorycznych sformułowań i używania zwrotów typu "nigdy" "zawsze",
"na pewno" i "niemożliwe".



Zmartwię Cię. Są sytuacje o których można z całą pewnością powiedzieć, że
nie występują. Czasami też należy być pewnym swego zdania.



Mam jednak nadzieję, że coś wyniosłeś z tej dyskusji.
[...] Ten wątek
założyłem powiedzmy w celach edukacyjnych :)


LOL. I mnie sobie upatrzyłeś jako obiekt Twoich nauk? Ślicznie dziękuję
ale nie skorzystam. Nie mam zamiaru - do czego usiłujesz mnie
przekonywać - zacząć stosować się do znaków, których nie ma ale powinny
być, oraz ulec pokusie uwierzenia, że to co widziałem w rzeczywistości
jest niemożliwe. Chcę jeszcze trochę pożyć. :->



Jak kiedyś znajdziesz takie skrzyżowanie, to daj znać, nawet w tym wątku :)
Miłego szukania :) Tylko najpierw zadzwoń do zarządcy drogi i upewnij się,
że ktoś znaku nie zwinął.

Pozdrawiam i bezpiecznej jazdy życzę.


144
Data: 3 lut 2011, 21:15
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-03 18:46, R2r pisze:


[...]uznanie pojęcia "droga z pierwszeństwem" i
"droga podporządkowana" jak pojęć potocznych i w pewien sposób umownych
nie mających nawet swoich definicji w ustawie ani rozporządzeniach, [...]


Sprostowanie. Definicja jest w rozporządzeniu o sygnałach i znakach, w
rozdziale 1.:

2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:
1) drodze z pierwszeństwem - rozumie się przez to drogę oznakowaną jako
droga z pierwszeństwem,
na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania ma pierwszeństwo w
stosunku do kierujących
zbliżających się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako podporządkowana;
2) drodze podporządkowanej - rozumie się przez to drogę oznakowaną jako
droga podporządkowana,
na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania jest obowiązany
ustąpić pierwszeństwa kierującym
zbliżającym się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako droga z
pierwszeństwem;

Niestety definicja jest nieco kulawa, gdyż znaków "droga
podporządkowana" i "koniec drogi podporządkowanej" nie ma w
przeciwieństwie do "droga z pierwszeństwem" i "koniec drogi z
pierwszeństwem". Wiadomo, że konieczność ustąpienia pierwszeństwa jest
ustalana znakami A-7 i B-20, więc jeśli te znaki występują przed
skrzyżowaniem to czynią drogę drogą podporządkowaną i przez to
automatycznie druga droga staje się drogą z pierwszeństwem. Mało tego
zwykle poza ternem zabudowanym zbliżanie się do drogi podporządkowanej
jest oznakowane znakiem ostrzegawczym A-6 i wtedy znaków D-1 raczej nie
stosuje się a więc i takie oznakowanie wystarczy do oznakowania drogi
podporządkowanej i drogi z pierwszeństwem. Konkluzja jest taka, że tak
naprawdę wystarczy A-7 lub B-20 na podporządkowanej aby ustalić reguły
pierwszeństwa na skrzyżowaniu oraz wyznaczy tym samym drogę z
pierwszeństwem i drogę podporządkowaną. Owszem, lepiej jest gdy na tej z
pierwszeństwem znajduje się D-1 lub A-6 (tendencja jest chyba taka, że
jednak się ustawia D-1 przed większością skrzyżowań na obszarze
zabudowanym a A-6 poza), ale gdy go nie ma też nie ma problemu z
określeniem, która droga jest podporządkowaną, jednak wymaga to
podwyższonej ostrożności również ze strony jadącego po drodze z
pierwszeństwem. Resztę o traktowaniu D-1 "tylko" jako znaku
informacyjnego a A-7 i B-20 jako tych faktycznie ustalających
pierwszeństwo i nakładających obowiązek ustąpienia podtrzymuję.
To tyle.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

145
Data: 3 lut 2011, 21:43
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: 'Tom N'

A2 w :


Użytkownik "Uncle Pete" napisał w wiadomości
news:4d4999e2$1@news.home.net.pl...


Tom N, tak beznadziejnych wypowiedzi dawno nie czytałem. Czepiłeś się
tego dojazdu do obiektu. A może coś merytorycznego potrafisz napisać?


Ten gość już trolował w poprzednim wątku o pierwszeństwie, nie przejmuj
się ;)




Ja tą grupę czytam bodajże od 2003 roku (mniej lub bardziej regularnie,
ostatnio raczej mniej, swego czasu dużo też pisałem) i kojarzę Toma N
doskonale. Zawsze wydawał mi się człowiekiem, który dużo wie. Jak widać po
jakimś czasie przerodził się w trolla, który próbuje w dość dziwny sposób
zabłysnąć.



Nie troluję (całe 4 a teraz 5 moja wiadomość w tym wątku [1]) i nie próbuję
zabłysnąć, już kiedyś pisałem, że się dobrze bawię, jeżeli ktoś mi daje
powód do zabawy, a tak jest w tym wątku, którego jesteś autorem, oraz w
wątku o którym wspomniał Uncle.

A wracając do tego wątku oraz tego co napisałeś w kolejnym (i kto tu się w
trolla zamienia ;P), podałeś namiary (Ząbki), więc się przejechałem tam
wczoraj:
jechałem ulicą Skorupki (co skrzyżowanie znaki D-1 miałem) i na skrzyżowaniu
ze Stefczyka skręciłem w prawo (również D-1 stał) i dojechałem do
skrzyżowania z Sikorskiego, bez problemu skręciłem w lewo (jakaś wielka
dziura tam jest tuż po skręcie), zawróciłem, skręciłem w prawo i
zaparkowałem (rzeczywiście nie ma znaku D-1, jest tylko nakaz skrętu w
lewo/prawo oraz dwa puste uchwyty poniżej), wysiadłem, pooglądałem znaki i
ten "niesamowity ruch"...

Zgodnie z Twoim rozumowaniem skręciłem z drogi z pierwszeństwem w drogę
podporządkowaną, przed Sikorskiego znaku D-1 nie zobaczyłem, więc moje
pierwszeństwo przed nadjeżdżającym z prawej zrobiło się mocno wątpliwe [2].

Pisanie, że A-7 można rozpoznać od tyłu bo ma specyficzny kształt jest jedna
wielka bzdurą (albo jeżdżeniem na pamięć -- co kto woli) -- równie dobrze
może być to A-30, ostrzegające o dziurze, a które się obróciło, albo inny
dowolny znak z grupy A.


[1] moje odpowiedzi na wiadomości, bez wizji lokalnej, miały podstawy --
przyjąłem pewne założenia na podstawie informacji, które podałeś.

[2] I na koniec cytaty z rozporządzenia o znakach (tego drugiego):
"Znaki A-7 i B-2 umieszczone przed skrzyżowaniem nie mogą występować
samodzielnie, lecz tylko z odpowiednimi znakami (A-6 lub D-1) na drodze z
pierwszeństwem przejazdu..."
"Jako zasadę należy przyjąć powtarzanie przed każdym skrzyżowaniem wzdłuż
trasy z pierwszeństwem znaków D-1..."
Ergo, nie miałeś znaku D-1, to nie byłeś na drodze z pierwszeństwem, albo
wręcz nie jest to skrzyżowanie dla Ciebie, tylko właśnie coś w rodzaju drogi
wewnętrznej -- pisałem Waldkowi "brak skrzyżowania od strony Pn -- to
wszystko zapisane w odpowiednich kwitach dostępnych na życzenie..."

--
Tomasz Nycz
[priv-->>X-Email]

146
Data: 3 lut 2011, 22:04
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-03 20:01, A2 pisze:


Masz rację, że drogę z pierwszeństwem wyznaczają przede wszystkim znaki
A-7 i B-20. Wytłumacz mi w takim razie jedno: jakim cudem droga z
pierwszeństwem (wyznaczona tymi znakami) może się nagle kończyć i
kolejne skrzyżowanie jest równorzędne?


Pytasz poważnie? Bo naprawdę nie mam ochoty na przedłużanie
niepotrzebnej dyskusji, a odpowiedź tkwi w tym z czym powyżej raczyłeś
się zgodzić:
Dojeżdżasz do skrzyżowania, gdzie na drodze poprzecznej do Twojej są
ustawione znaki A-7. Zatem jest to droga podporządkowana, a Ty jedziesz
drogą z pierwszeństwem, tak? No to jedziesz dalej i dojeżdżasz do
kolejnego skrzyżowania i znów na prostopadłej są znaki A-7. Zatem znów
jest to droga podporządkowana a Twoja jest z pierwszeństwem, prawda? No
to jedziesz dalej i dojeżdżasz do trzeciego skrzyżowania ale tu żadnych
znaków nie ma. Co jest? Skrzyżowanie dróg równorzędnych. Zatem Twoja
droga mimo braku znaków straciła w tym miejscu status drogi z
pierwszeństwem. Obecnie najczęściej w takiej sytuacji stawia się
miłosiernie znaki D-1 na początku i D-2 (a nawet czasem A-5) na końcu
takiego odcinka z pierwszeństwem, ale nie zawsze tak jest a dawniej
wręcz częściej tak nie było.

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

147
Data: 3 lut 2011, 23:25
Temat:

Autor: 'Tom N'

R2r w :



Dojeżdżasz do skrzyżowania, gdzie na drodze poprzecznej do Twojej są
ustawione znaki A-7. Zatem jest to droga podporządkowana, a Ty jedziesz
drogą z pierwszeństwem, tak?



Nie! Nie interesuj się znakami które nie stoją na Twojej drodze, przyjmij,
że ich nie widzisz, bo są zasłonięte od Twojej strony


No to jedziesz dalej i dojeżdżasz do
kolejnego skrzyżowania i znów na prostopadłej są znaki A-7. Zatem znów
jest to droga podporządkowana a Twoja jest z pierwszeństwem, prawda?



Nieprawda!


No to jedziesz dalej i dojeżdżasz do trzeciego skrzyżowania ale tu żadnych
znaków nie ma. Co jest? Skrzyżowanie dróg równorzędnych.



Nieprawda!


Zatem Twoja
droga mimo braku znaków straciła w tym miejscu status drogi z
pierwszeństwem.



Nieprawda!


Obecnie najczęściej w takiej sytuacji stawia się
miłosiernie znaki D-1 na początku i D-2 (a nawet czasem A-5) na końcu
takiego odcinka z pierwszeństwem, ale nie zawsze tak jest a dawniej
wręcz częściej tak nie było.



Nie miłosiernie, tylko zarządzający ma pewne obowiązki, albo dostaje poniżej
pleców i się nauczył dbać o własny zadek (czytaj zastosował do
obowiązujących przepisów)

--
Tomasz Nycz
[priv-->>X-Email]

148
Data: 4 lut 2011, 01:19
Temat:

Autor: R2r

W dniu 2011-02-03 23:25, 'Tom N' pisze:


Nie! Nie interesuj się znakami które nie stoją na Twojej drodze, przyjmij,
że ich nie widzisz, bo są zasłonięte od Twojej strony


Dlaczego nie mam wykorzystać informacji, którą taki znak mi daje?
Sugestie przez Ciebie głoszone jakoby A-7 mógł być innym znakiem
ostrzegawczym przekręconym o 60 stopni są raczej bezpodstawne. Zobacz
jak wyglądają mocowania znaków. Przekonasz się że łatwiej jest odwrócić
znak po osi pionowej tak aby to z drogi z pierwszeństwem go było widać a
z tej, na której jest ustawiony tylko tyłem, albo wręcz go wyrwać ze
słupkiem niż przekręcić w jego płaszczyźnie. ;-)
Owszem, pewności mieć nie można i należy być czujnym w takiej sytuacji a
sam brak D-1 traktować wobec drogi z prawej strony jako okoliczność
ostrzegającą, że oto być może zbliżamy się do drogi równorzędnej, ale
znak A-7 lub B-20 tyłem w połączeniu z zachowaniem ewentualnego pojazdu
na tej drodze daje już dość czytelny sygnał na temat sytuacji i można
wyjść z tego bez szwanku. Cóż... "trzeba sobie jakoś radzić" rzekł
harcerz zawiązując buta dżdżownicą. ;-)


Obecnie najczęściej w takiej sytuacji stawia się
miłosiernie znaki D-1 na początku i D-2 (a nawet czasem A-5) na końcu
takiego odcinka z pierwszeństwem, ale nie zawsze tak jest a dawniej
wręcz częściej tak nie było.



Nie miłosiernie, tylko zarządzający ma pewne obowiązki, albo dostaje poniżej
pleców i się nauczył dbać o własny zadek (czytaj zastosował do
obowiązujących przepisów)


Wiem, że urzędnicy i im podległe służby rzadko robią coś
bezinteresownie. ;-)
Wiem też, że to (mam na myśli sytuację z oznakowaniem) się zmienia, ale
nadal jeszcze są takie miejsca, gdzie do znaku A-7 nie dołączono D-1 lub
A-6. I co wtedy? Wezwać policję żeby pokierowała ruchem? ;-)
A tak na marginesie: skąd pochodzi tekst, który wcześniej przytoczyłeś
Zejdź na ziemię kolego. Do dziś jeszcze są takie skrzyżowania gdzie do
A-7 nie dołączono D-1 lub A-6. Wiem, że to się zmienia, ale nadal
jeszcze są takie miejsca.
I dodam, że sugestie przez Ciebie głoszone jakoby A-7 mógł być innym
znakiem ostrzegawczym przekręconym o 60 stopni są raczej bezpodstawne.
Zobacz jak wyglądają mocowania znaków. Przekonasz się że łatwiej jest
odwrócić znak po osi pionowej tak aby to z drogi z pierwszeństwem go
było widać a z tej, na której jest ustawiony tylko tyłem, albo wręcz go
wyrwać ze słupkiem niż przekręcić w jego płaszczyźnie. ;-)
Owszem, pewności mieć nie można i należy być czujnym w takiej sytuacji a
sam brak D-1 traktować wobec drogi z prawej strony jako okoliczność
ostrzegającą, że oto zbliżamy się do drogi równorzędnej, ale znak A-7
lub B-20 tyłem w połączeniu z zachowaniem ewentualnego pojazdu na tej
drodze daje już dość czytelny sygnał na temat sytuacji. Cóż... trzeba
sobie jakoś radzić rzekł żołnierz harcerz zawiązując buta dżdżownicą. ;-)
A tak, w ogóle to co to za "drugie" rozporządzenie o znakach, z którego
cytat łaskaw byłeś wcześniej umieścić? Bo raczej nie to z Dz. U. z 2002
r. Nr 170, poz. 1393? Wiem, że było później kilka zmian ale nie pamiętam
o czymś takim jak napisałeś. Podaj, proszę, jakieś konkrety
naprowadzające. Chętnie się zapoznam. I może nie tylko ja...

--
Pozdrawiam. Artur.
______________________________________________________

149
Data: 4 lut 2011, 10:15
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "'Tom N'" napisał w wiadomości
news:110203.214341.pms.2179@int.dyndns.org.invalid...


Nie troluję (całe 4 a teraz 5 moja wiadomość w tym wątku [1]) i nie
próbuję
zabłysnąć, już kiedyś pisałem, że się dobrze bawię, jeżeli ktoś mi daje
powód do zabawy, a tak jest w tym wątku, którego jesteś autorem, oraz w
wątku o którym wspomniał Uncle.



Ok, w porządku. Skupmy się na meritum.



A wracając do tego wątku oraz tego co napisałeś w kolejnym (i kto tu się w
trolla zamienia ;P), podałeś namiary (Ząbki), więc się przejechałem tam
wczoraj:



Jestem w szoku, że Ci się chciało. Dzięki za zaangażowanie. Za określenie
Cię trolem przepraszam.



jechałem ulicą Skorupki (co skrzyżowanie znaki D-1 miałem) i na
skrzyżowaniu
ze Stefczyka skręciłem w prawo (również D-1 stał) i dojechałem do
skrzyżowania z Sikorskiego, bez problemu skręciłem w lewo (jakaś wielka
dziura tam jest tuż po skręcie),



Niestety, ale Ząbki to miasto dziur. Im bardziej na południe miasta tym
gorzej.



zawróciłem, skręciłem w prawo i
zaparkowałem (rzeczywiście nie ma znaku D-1, jest tylko nakaz skrętu w
lewo/prawo oraz dwa puste uchwyty poniżej), wysiadłem, pooglądałem znaki i
ten "niesamowity ruch"...



Znak D-1 leży na poboczu, chyba po drugiej stronie skrzyżowania. Ruch nie
jest tam duży, zależy też o której godzinie tam byłeś, jednak jest to jedno
z bardziej kolizyjnych skrzyżowań. Może oprócz kiepskiej widoczności,
dlatego, że kiedyś (kilka lat temu) była tam zupełnie inna organizacja ruchu
(Sikorskiego była drogą z pierwszeństwem) i ludzie jeżdżą na pamięć.



Zgodnie z Twoim rozumowaniem skręciłem z drogi z pierwszeństwem w drogę
podporządkowaną, przed Sikorskiego znaku D-1 nie zobaczyłem, więc moje
pierwszeństwo przed nadjeżdżającym z prawej zrobiło się mocno wątpliwe
[2].



Czyli jednak czerwony miał trochę racji według Ciebie? Czy Stefczyka na
odcinku od Skorupki do Sikorskiego jest drogą z pierwszeństwem? Wszak znaku
D-1 nie ma, sam widziałeś. A czy Stefczyka na odcinku od Sikorskiego do
Skorupki jest drogą z pierwszeństwem?



Pisanie, że A-7 można rozpoznać od tyłu bo ma specyficzny kształt jest
jedna
wielka bzdurą (albo jeżdżeniem na pamięć -- co kto woli) -- równie dobrze
może być to A-30, ostrzegające o dziurze, a które się obróciło, albo inny
dowolny znak z grupy A.



Zgoda. Ale czy nic innego nie wskazywało na to, że Stefczyka jest jednak
drogą z pierwszeństwem, mimo braku D-1? Może zwróciłeś uwagę czy na drogach
poprzecznych do Stefczyka są znaki A-7? B-2 to raczej w Ząbkach nie są
stosowane...



[1] moje odpowiedzi na wiadomości, bez wizji lokalnej, miały podstawy --
przyjąłem pewne założenia na podstawie informacji, które podałeś.



Podałem informację, że ulica Stefczyka zaczyna się kilkaset metrów
wcześniej. Ty oczywiście mylnie to zinterpretowałeś, że jest do dojazd do
posesji lub droga wewnętrzna. Czy droga nie może zaczynać się od
skrzyżowania? To właśnie miałem na myśli - może błędnie, jeśli tak to wskaż
mi jaki błąd popełniłem definiując w ten sposób początek tej drogi.
Najlepiej podaj jakąś definicję rozpoczynania się drogi lub coś w tym stylu.



[2] I na koniec cytaty z rozporządzenia o znakach (tego drugiego):
"Znaki A-7 i B-2 umieszczone przed skrzyżowaniem nie mogą występować
samodzielnie, lecz tylko z odpowiednimi znakami (A-6 lub D-1) na drodze z
pierwszeństwem przejazdu..."



Tak, dokładnie. Niech R2r przeczyta to rozporządzenie.



"Jako zasadę należy przyjąć powtarzanie przed każdym skrzyżowaniem wzdłuż
trasy z pierwszeństwem znaków D-1..."



Ale jednak w praktyce jest inaczej, nie przed każdym skrzyżowaniem stoi D-1,
a mimo to droga ma status drogi z pierwszeństwem.



Ergo, nie miałeś znaku D-1, to nie byłeś na drodze z pierwszeństwem, albo
wręcz nie jest to skrzyżowanie dla Ciebie, tylko właśnie coś w rodzaju
drogi
wewnętrznej -- pisałem Waldkowi "brak skrzyżowania od strony Pn -- to
wszystko zapisane w odpowiednich kwitach dostępnych na życzenie..."



Teraz to już pojechałeś. Co to znaczy, że skrzyżowanie jest nie dla mnie? :)
Co to znaczy, że jest to coś w rodzaju drogi wewnętrznej? Albo jest to droga
wewnętrzna albo nie jest. Sam byłeś i widziałeś przecież, że nie jest.


150
Data: 4 lut 2011, 10:24
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4b1863$0$2445$65785112@news.neostrada.pl...


Masz rację, że drogę z pierwszeństwem wyznaczają przede wszystkim znaki
A-7 i B-20. Wytłumacz mi w takim razie jedno: jakim cudem droga z
pierwszeństwem (wyznaczona tymi znakami) może się nagle kończyć i
kolejne skrzyżowanie jest równorzędne?


Pytasz poważnie?



Oczywiście, że tak.



Bo naprawdę nie mam ochoty na przedłużanie niepotrzebnej dyskusji,



A czy ja Cię do czegoś zmuszam? Co post to piszesz, że nie masz ochoty, a
mimo to dyskutujesz. Jeśli się nie zgadzasz z moim zdaniem, to już Twój
problem.



a odpowiedź tkwi w tym z czym powyżej raczyłeś się zgodzić:
Dojeżdżasz do skrzyżowania, gdzie na drodze poprzecznej do Twojej są
ustawione znaki A-7. Zatem jest to droga podporządkowana, a Ty jedziesz
drogą z pierwszeństwem, tak? No to jedziesz dalej i dojeżdżasz do
kolejnego skrzyżowania i znów na prostopadłej są znaki A-7. Zatem znów
jest to droga podporządkowana a Twoja jest z pierwszeństwem, prawda? No to
jedziesz dalej i dojeżdżasz do trzeciego skrzyżowania ale tu żadnych
znaków nie ma. Co jest? Skrzyżowanie dróg równorzędnych. Zatem Twoja droga
mimo braku znaków straciła w tym miejscu status drogi z pierwszeństwem.
Obecnie najczęściej w takiej sytuacji stawia się miłosiernie znaki D-1 na
początku i D-2 (a nawet czasem A-5) na końcu takiego odcinka z
pierwszeństwem, ale nie zawsze tak jest a dawniej wręcz częściej tak nie
było.



Jeśli tak nie jest, to dzwonisz (idziesz) do zarządcy drogi i zgłaszasz mu,
że oznakowanie nie jest zgodne z rozporządzeniem. A zarządca to poprawia
(albo i nie). A przypadku kolizji i występowania błędnego, niekompletnego
oznakowania, uderzasz do zarządcy drogi i prosisz o pieniążki na naprawę
auta.


151
Data: 4 lut 2011, 10:38
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowani? u?

Autor: A2

Użytkownik "R2r" napisał w wiadomości
news:4d4b0cd2$0$2489$65785112@news.neostrada.pl...


[...]uznanie pojęcia "droga z pierwszeństwem" i
"droga podporządkowana" jak pojęć potocznych i w pewien sposób umownych
nie mających nawet swoich definicji w ustawie ani rozporządzeniach, [...]


Sprostowanie. Definicja jest w rozporządzeniu o sygnałach i znakach, w
rozdziale 1.:



Świetnie, a jednak sięgnąłeś do stosownego rozporządzenia. Cieszę się.



2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:
1) drodze z pierwszeństwem - rozumie się przez to drogę oznakowaną jako
droga z pierwszeństwem,
na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania ma pierwszeństwo w
stosunku do kierujących
zbliżających się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako podporządkowana;
2) drodze podporządkowanej - rozumie się przez to drogę oznakowaną jako
droga podporządkowana,
na której kierujący zbliżający się do skrzyżowania jest obowiązany ustąpić
pierwszeństwa kierującym
zbliżającym się do skrzyżowania drogą oznakowaną jako droga z
pierwszeństwem;

Niestety definicja jest nieco kulawa, gdyż znaków "droga podporządkowana"
i "koniec drogi podporządkowanej" nie ma w przeciwieństwie do "droga z
pierwszeństwem" i "koniec drogi z pierwszeństwem".



Nie ma takiej potrzeby, te znaki odnoszą się do konkretnego skrzyżowania. I
muszą na każdym z nich występować.



Wiadomo, że konieczność ustąpienia pierwszeństwa jest ustalana znakami A-7
i B-20, więc jeśli te znaki występują przed skrzyżowaniem to czynią drogę
drogą podporządkowaną i przez to automatycznie druga droga staje się drogą
z pierwszeństwem. Mało tego zwykle poza ternem zabudowanym zbliżanie się
do drogi podporządkowanej jest oznakowane znakiem ostrzegawczym A-6 i
wtedy znaków D-1 raczej nie stosuje się a więc i takie oznakowanie
wystarczy do oznakowania drogi podporządkowanej i drogi z pierwszeństwem.
Konkluzja jest taka, że tak naprawdę wystarczy A-7 lub B-20 na
podporządkowanej aby ustalić reguły pierwszeństwa na skrzyżowaniu oraz
wyznaczy tym samym drogę z pierwszeństwem i drogę podporządkowaną.



Tak, ponieważ D-1, A-6 nie stawia się przed każdym skrzyżowaniem.



Owszem, lepiej jest gdy na tej z pierwszeństwem znajduje się D-1 lub A-6
(tendencja jest chyba taka, że jednak się ustawia D-1 przed większością
skrzyżowań na obszarze zabudowanym a A-6 poza), ale gdy go nie ma też nie
ma problemu z określeniem, która droga jest podporządkowaną, jednak wymaga
to podwyższonej ostrożności również ze strony jadącego po drodze z
pierwszeństwem.



Skoro kilka skrzyżowań wcześniej miałem D-1 a potem już D-1 nie ma (ani
znaku odwołującego drogę z pierwszeństwem), to wciąż jadę drogą z
pierwszeństwem. Nie ma potrzeby zwalniać, zatrzymywać się i gapić na znaki,
które są nie dla mnie. Oczywiście zachować ostrożność trzeba. Zawsze!



Resztę o traktowaniu D-1 "tylko" jako znaku informacyjnego a A-7 i B-20
jako tych faktycznie ustalających pierwszeństwo i nakładających obowiązek
ustąpienia podtrzymuję.



Generalnie napisałeś teraz bardzo sensowny post, z którym nie mogę się nie
zgodzić. Poczytaj jeszcze rozporządzenie, szczególnie w kwestii "samoistnego
przeobrażania się drogi z pierwszeństwem w drogę bez pierwszeństwa". No i
pogadaj potem z kolegą :) Weź rozporządzenie na tą rozmowę! :)


152
Data: 4 lut 2011, 12:17
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Nostradamu

Użytkownik "Myjk" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:iibc6s$vp5$1@news.onet.pl...

2011-02-02 11:06:04 A2


skoro niebieski nie ma znaku D-1 to skrzyżowanie
jest równorzędne i nie obowiązuje go znak A-7.



Niezła bzdura. :)


Też uważam, że A2 to jakaś internetowa popierdułka ;))


153
Data: 4 lut 2011, 12:59
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Nostradamus" napisał w wiadomości
news:iign7f$1o5d$1@opal.icpnet.pl...


skoro niebieski nie ma znaku D-1 to skrzyżowanie
jest równorzędne i nie obowiązuje go znak A-7.



Niezła bzdura. :)


Też uważam, że A2 to jakaś internetowa popierdułka ;))



Przeczytaj dokładnie i ze zrozumieniem cały wątek. A potem coś w rodzaju
"przepraszam" byłoby wskazane...


154
Data: 7 lut 2011, 21:56
Temat:

Re: Re: pierwszeństwo na skrzyżowani?= u?

Autor: Gotfryd Sm

On Wed, 2 Feb 2011, A2 wrote:


Użytkownik "R2r" napisał


Bez znaczenia. To, że jakaś droga była podporządkowana względem tej,
którą jedziesz nie gwarantuje, że kolejne skrzyżowanie nie jest
równorzędne.



Czy mógłbyś to uzasadnić i poprzeć przepisami?



Nie no, proszę Cię.
Naprawdę to przerasta Twoją wyobraźnię, że jadąc drogą mijasz dwa
skrzyżowania na których ustawiono znaki A-7 na poprzecznie przecinającej
Twoją drodze (Twoja droga jest drogą z pierwszeństwem w tym przypadku,
prawda? Masz jadąc po niej pierwszeństwo względem przecinających ją dróg))
a następnie na trzecim żadnych znaków ustalających pierwszeństwo nie ma (tu
już pierwszeństwo ma nadjeżdżający z prawej)?



W takim przypadku dzwonisz do zarządcy drogi i zgłaszasz, że oznakowanie jest
niekompletne (pewnie ktoś ukradł albo uszkodził znak).




Albo Ciebie jest trudno zrozumieć, albo piszesz... coś dziwnego.




Otóż problemem Polski jest nadmiar skrzyżowań z pierwszeństwem narzuconym


znakami i niczym nie uzasadnione *oczekiwanie*, że kolejne skrzyżowanie
będzie (również) oznakowane.


Przypomnę: mowa o skrzyżowaniu (poprzednim) oznakowanym A-1, a *nie*


o skrzyżowaniu oznakowanym D-1!


Niebieski (a o nim była mowa) *NIE* ma D-1!
Może to pomyliłeś i Cię dziwi?


"Jakaś droga była podporządkowana" - *jedna*. Tak pisał R2z.


Skoro znasz się na
prawie o ruchu drogowym, to mniemam, że jesteś kierowcą. Jeśli tak, to pewnie
jeździsz jako kierowca. Więc podaj mi przykład takiego oznakowania (miasto,
ulica).




A można przez indukcję?
Jeśli, jak sugerujesz, przejechanie przez skrzyżowanie z pierwszeństwem


wymuszonym znakami wymaga, aby również kolejne skrzyżowanie było
oznakowane co do pierszeństwa, to ponieważ każdy z nas może wskazać co
najmniej jedno skrzyżowanie oznakowane, a drogi publiczne się łączą,
należy oczekiwać że w .pl nie ma skrzyżowań równorzędnych w ogóle.


Czy to Cię zadowala? ;)




A przepisy które to regulują? Już je przytaczano, więc nie przesadzaj...



Podaj te przepisy.




Jakie, oczekujesz przepisu: "jeśli przejechałeś przez skrzyżowanie


na którym pierszeństwo regulowane jest znakami, to następne
skrzyżowanie też musi mieć pierwszeństwo regulowane znakami"?


Być może w formie nakazu dla stawiaczy znaków rzecz jasna :)




Jak mamy wykazać, że NIE MA takiego przepisu?
Linkiem do sejm.gov.pl? :D



pzdr, Gotfryd

155
Data: 7 lut 2011, 22:03
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Gotfryd Sm

On Wed, 2 Feb 2011, A2 wrote:


Użytkownik "'Tom N'" napisał



Jeżeli jedziesz drogą z pierwszeństwem i sie pomylisz i pojedziesz na
wprost
na czyjeś podwórko, zawrócisz i nie zobaczysz A-7/D-2 to uważasz, że masz
pierwszeństwo, bo ci z prawej i lewej maja A-7?



Nie rozumiem pytania, możesz nieco jaśniej? Szczególnie jeśli chodzi z tym
podwórkiem na wprost.




Załóż, że na szkicu zamiast północnej części ul.Stefczyka jest czyjeś


podwórko. Z wyasfaltowanym wjazdem.


Chodzi o to, że nie każde coś co "wygląda jak droga" ma status


drogi publicznej, więc w takim miejscu - wjeżdżając na publiczną
- musisz ustąpić. Również tym, którzy na skrzyżowania z inną drogą
(ale tylko "skrzyżowaniu" z Tobą - bo nie jesteś na d.p.) mają A-7


Pytanie za 100 punktów: co odwołuje drogę z pierwszeństwem przejazdu?



Zima -- zwija asfalt i nie ma już drogi... Ale chyba nie o to chciałes
zapytać



Potrafisz odpowiedzieć serio?




No, jak chciałeś odpowiedzi "które znaki" to było tak zapytać ;)



pzdr, Gotfryd

156
Data: 7 lut 2011, 22:04
Temat:

Autor: Gotfryd Sm

On Tue, 1 Feb 2011, R2r wrote:


Czerwony nie ma podstaw do przekonania o własnym pierwszeństwie ze względu na
znak A-7 na swojej drodze




Ale A2 Ci takie przekonanie jakiegoś kierowcy przedstawił: własne, niczym


nie poparte, mocno zakorzenione przekonanie :P


Rzekłbym: samoistne :>



pzdr, Gotfryd

157
Data: 8 lut 2011, 09:48
Temat:

Re: Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał w
wiadomości news:Pine.WNT.4.64.1102072145450.2676@quad...


W takim przypadku dzwonisz do zarządcy drogi i zgłaszasz, że oznakowanie
jest niekompletne (pewnie ktoś ukradł albo uszkodził znak).



Albo Ciebie jest trudno zrozumieć, albo piszesz... coś dziwnego.

Otóż problemem Polski jest nadmiar skrzyżowań z pierwszeństwem narzuconym
znakami i niczym nie uzasadnione *oczekiwanie*, że kolejne skrzyżowanie
będzie (również) oznakowane.



Nie, nie chodzi mi absolutnie o to. Kolejne skrzyżowania na drodze z
pierwszeństwem nie muszą być oznakowane przez D-1, A-6. Chodzi mi o to, że
droga z pierwszeństwem gdzieś się zaczyna i gdzieś się kończy. Skoro na
jednym skrzyżowaniu stwierdzasz, że jest droga z pierwszeństwem, to na
kolejnym skrzyżowaniu jest również droga z pierwszeństwem (o ile nie została
odpowiednimi znakami odwołana). Przecież właśnie nie przed każdym
skrzyżowaniem stoi D-1 lub A-6 a mimo to pierwszeństwo jest ustalone.



Przypomnę: mowa o skrzyżowaniu (poprzednim) oznakowanym A-1, a *nie*
o skrzyżowaniu oznakowanym D-1!



A-1? Ale o co chodzi?



Niebieski (a o nim była mowa) *NIE* ma D-1!



Nie wiem czy czytałeś cały wątek, być może nie. Pisałem w nim wcześniej, że
hipoteczny pojazd mógł jechać tą drogą z pierwszeństwem (oznakowaną D-1),
przejechać to skrzyżowanie i zawrócić (nie opuszczając ani na moment tej
drogi). W tym wątku zadałem dość dziwaczne (celowo) pytanie czy jakaś droga
w jednym kierunku może być z pierwszeństwem a w kierunku przeciwnym nie?
Pytania te jak na razie są bez odpowiedzi. Zauważ jednak, że ta ulica z
obrazka (Stefczyka) jest drogą z pierwszeństwem (stoi znak D-1 przed
skrzyżowaniem z Sikorskiego, widać go od strony południowej).



Może to pomyliłeś i Cię dziwi?
"Jakaś droga była podporządkowana" - *jedna*. Tak pisał R2z.



Skoro jest droga podporządkowana, to siłą rzeczy jest też droga z
pierwszeństwem. A droga z pierwszeństwem gdzieś się zaczyna i gdzieś kończy.



Skoro znasz się na prawie o ruchu drogowym, to mniemam, że jesteś
kierowcą. Jeśli tak, to pewnie jeździsz jako kierowca. Więc podaj mi
przykład takiego oznakowania (miasto, ulica).



A można przez indukcję?
Jeśli, jak sugerujesz, przejechanie przez skrzyżowanie z pierwszeństwem
wymuszonym znakami wymaga, aby również kolejne skrzyżowanie było
oznakowane co do pierszeństwa, to ponieważ każdy z nas może wskazać co
najmniej jedno skrzyżowanie oznakowane, a drogi publiczne się łączą,
należy oczekiwać że w .pl nie ma skrzyżowań równorzędnych w ogóle.
Czy to Cię zadowala? ;)



Błąd w rozumowaniu, są też znaki odwołujące drogę z pierwszeństwem.



A przepisy które to regulują? Już je przytaczano, więc nie przesadzaj...



Podaj te przepisy.



Jakie, oczekujesz przepisu: "jeśli przejechałeś przez skrzyżowanie
na którym pierszeństwo regulowane jest znakami, to następne
skrzyżowanie też musi mieć pierwszeństwo regulowane znakami"?
Być może w formie nakazu dla stawiaczy znaków rzecz jasna :)

Jak mamy wykazać, że NIE MA takiego przepisu?
Linkiem do sejm.gov.pl? :D



Już wyżej to wyjaśniłem: nie chodzi o obowiązek oznaczania każdego
skrzyżowania. Chodzi o definicję drogi z pierwszeństwem.


158
Data: 8 lut 2011, 09:51
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał w
wiadomości news:Pine.WNT.4.64.1102072159250.2676@quad...


Załóż, że na szkicu zamiast północnej części ul.Stefczyka jest czyjeś


podwórko. Z wyasfaltowanym wjazdem.
Chodzi o to, że nie każde coś co "wygląda jak droga" ma status
drogi publicznej, więc w takim miejscu - wjeżdżając na publiczną
- musisz ustąpić. Również tym, którzy na skrzyżowania z inną drogą
(ale tylko "skrzyżowaniu" z Tobą - bo nie jesteś na d.p.) mają A-7



To jest oczywiste. Ale w tej sytuacji tak nie jest, to nie jest wjazd na
czyjeś podwórko tylko droga publiczna. Skąd w ogóle to podejrzenie?


Pytanie za 100 punktów: co odwołuje drogę z pierwszeństwem przejazdu?



Zima -- zwija asfalt i nie ma już drogi... Ale chyba nie o to chciałes
zapytać



Potrafisz odpowiedzieć serio?



No, jak chciałeś odpowiedzi "które znaki" to było tak zapytać ;)



Otóż to, są znaki, które odwołują drogę z pierwszeństem. I o to mi chodzi.
Nie ma tak, że droga z pierwszeńswtem kończy się "samoistnie". Chyba, że
potrafisz to udowodnić, to słucham :)


159
Data: 8 lut 2011, 09:53
Temat:

Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: A2

Użytkownik "Gotfryd Smolik news" napisał w
wiadomości news:Pine.WNT.4.64.1102072203430.2676@quad...


Czerwony nie ma podstaw do przekonania o własnym pierwszeństwie ze
względu na znak A-7 na swojej drodze



Ale A2 Ci takie przekonanie jakiegoś kierowcy przedstawił: własne, niczym
nie poparte, mocno zakorzenione przekonanie :P
Rzekłbym: samoistne :>



Mam nadzieję jednak, że sporze niebieski - czerwony widzisz błąd popełniony
przez czerwonego?


160
Data: 8 lut 2011, 21:46
Temat:

Odp: Re: pierwszeństwo na skrzyżowaniu?

Autor: Bronik


Użytkownik "A2" napisał w wiadomości
news:iir002$v50$1@usenet.news.interia.pl...


Kolejne skrzyżowania na drodze z pierwszeństwem nie muszą być oznakowane
przez D-1,



Zgodnie z rozporzadzeniem powinny byc oznakowane D-1 o zmniejszonych
rozmiarach :
załącznik 1 do rozporządzenia, pkt 5.2.1.1 i 5.2.1.3
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2003/2181.htm


"Wzdłuż drogi z pierwszeństwem powtarza się znaki D-1 .... "


oraz, że :
"Jako zasadę nalezy przyjąć powtarzanie przed kazdym skrzyżowaniem
wzdluż trasy z pierwszenstwem znakow D-1 o zmniejszonych wymiarach; ... ".



Tematy powiązane z pierwszeństwo na skrzyżowaniu?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24