otopr.pl Grupy dyskusyjne PILNE! Jak pomoc kotu?

PILNE! Jak pomoc kotu?

1
Data: 17 lut 2005, 15:29
Temat:

PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: jarzynka <

Dzisiaj w piwinicy znalazlam kota, jest w fatalnym stanie, jest slaby,
bardzo sie boi, gdy chcialam sie zblizyc probowal uciekac, ale nie wiem czy
nie mial sil ( czy najadl sie trutki ) zachowywal sie jak pijany lub jak kot
po narkozie :( Nie potrafi utzrymac sie na nozakch :( Widok straaaszny :((((
Mimo, ze wyglada na slabego, to troszke sie boje, nie wiem jak zareaguje na
"pomoc"
Jak moge mu pomoc? Czy to mozliwe zeby zjadl trutke na szczury? Czy moge to
komus zglosic? Kto powinien sie zajac bezpanskim chorym kotem?
Dalam mu troszke jedzenia i wody, narazie to wszystko co moge zrobic, czekam
na rady
pozdr
jarzynka i Zuzia, ktora pojecia nie ma, jaki swiat moze byc okrutny :/



2
Data: 17 lut 2005, 15:40
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: jaszczur <

Przeglądam pl.rec.zwierzaki
a tam użytkownik jarzynka pisze:


Dzisiaj w piwinicy znalazlam kota, jest w fatalnym stanie, jest slaby,


Jak masz pieniądze to w koszyk i do Weta.

3
Data: 17 lut 2005, 15:42
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: szerszen <

Użytkownik "jarzynka" napisał w wiadomości
news:cv2a1s$d26$1@nemesis.news.tpi.pl...


na rady



jesli chcesz mu pomoc to zaloz grube skorzane rekawiczki, albo takie
robocze, ewentualnie jakis stary recznik, zlap kota i do weta, oczywiscie
moze kosztowac cie to pare zlotych, ale zawsze zwierzakowi pomozesz

wet albo rozpocznie leczenie, albo go uspi jesli stwierdzi ze nie jest w
stanie mu pomoc



4
Data: 17 lut 2005, 15:44
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: Krystyna C

jaszczur wrote:


Jak masz pieniądze to w koszyk i do Weta.



Jak nie masz - też. WIelu wetów znajdy leczy za półdarmo i na raty.
Najlepiej do takiego weta, gdzie jest szpital.

--
Krycha&Co(ty) Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
http://krycha.kofeina.net choć nie będzie to pewnie myśl złota:


Najpiękniejszą muzyką przed snem
jest mruczenie szczęśliwego kota. (F.Klimek)

5
Data: 17 lut 2005, 15:44
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: jarzynka <




Jak masz pieniądze to w koszyk i do Weta.



Mam sie na niego rzucic? Troszke sie go boje, mimo ze slaby wyglada, ze nie
jest zbyt ufny. Jak go w ten transporterek wpakowac? Kupy kasy tez nie mam,
ale nie moge patrzec jak on sie tam meczy :(
pozdr
jarzynka



6
Data: 17 lut 2005, 15:51
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: Edyta

jarzynka:


Jak moge mu pomoc?



Wet zapewne niezbedny.. Grube rekawice, moze jakis koc (sprobowac
narzucic?), do koszyka i do weta.. Jakbys potrzebowala pomocy, to pisz do
mnie..


Czy to mozliwe zeby zjadl trutke na szczury?



Trutke podaje sie raczej w czyms jadalnym dla szczura. Ale mogl upolowac
szczura, ktory wczesniej pozywil sie trutka :(


Czy moge to komus zglosic? Kto powinien sie zajac bezpanskim chorym kotem?



Nie wydaje mi sie :( To znaczy na pewno mozna zadzwonic do schroniska (tel w
Rybniku - 4246299), ale nie wiem czy to cos da - zapewne nadmiarem pieniedzy
nie grzesza, a oddawanie tam kota to prawie pewna smierc..

E.



7
Data: 17 lut 2005, 16:02
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: jarzynka <



Jakbys potrzebowala pomocy, to pisz do mnie..



Dzieki wielkie Edytko..
Kurka! Teraz to juz posprzatane :(( Przelamalam sie, poszlam po niego i
chyba wszystko zepsulam, kot jakims cudem wslizgnal sie pod drzwiami do
piwnicy sasiadow :( Chore biedactwo, ale przemadre, wybral piwnice sasiadow,
ktorych praktycznie ciagle nie ma :( Wrrrrr... Chyba zle sie zabralam do
tego wszystkiego :(
Czekam na TZeta, moze on znajdzie jakis sposob na kota
Acha! Jedzenia nie ruszyl :(
pozdr
jarzynka



8
Data: 17 lut 2005, 22:10
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: La Luna

Pewnego wieczoru Thu, 17 Feb 2005 16:02:35 +0100 wiedźmin zdziwił się
nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.rec.zwierzaki zamiast
rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako jarzynka, a
następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie:


Czekam na TZeta, moze on znajdzie jakis sposob na kota



Jesli kot jest umierajacy - to najpewniej juz z tej piwnicy nie wyjdzie -
trzeba po prostu ja otworzyc.
Poprosic gospodarza domu i ze dwoch sasiadow o obecnosc i w ostatecznosci
odpilowac klodke - gdyby nie udalo sie dzisiaj zlapac kontaktu z
wlascicielami piwnicy. Oczywiscie - trzeba im od razu wsadzic informacje o
tym w drzwi - i poinformowac ze nowa klodka jest juz zalozona a klucz do
odebrania tu i tu. No i oczywiscie - przeprosiny.
Nie widze innego sposobu - inaczej kot prawdopodobnie nie dozyje jutra :(


Acha! Jedzenia nie ruszyl :(



Nie dziwne, w takim stanie :(


--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

9
Data: 18 lut 2005, 07:43
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: PK

jarzynka wcześniej napisał:


Jak moge mu pomoc? Czy to mozliwe zeby zjadl trutke na szczury? Czy moge
to komus zglosic? Kto powinien sie zajac bezpanskim chorym kotem?
Dalam mu troszke jedzenia i wody, narazie to wszystko co moge zrobic,
czekam na rady



jak trutka na szczury, to ZTCS daj mu szybko witaminę K, trutka na szczury
powoduje zakrzep krwi, witamina K ją rozrzedni, a potem szybko do weta.
P.



10
Data: 18 lut 2005, 09:13
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: Edyta

jarzynka:


Dzisiaj w piwinicy znalazlam kota



I jak sytuacja?

E.



11
Data: 18 lut 2005, 10:34
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: twilight <



jak trutka na szczury, to ZTCS daj mu szybko witamin? K, trutka na szczury
powoduje zakrzep krwi, witamina K j± rozrzedni, a potem szybko do weta.
P.



Nie udzielej takich nieodpowiedzielnych rad,witamina K stymuluje w
watrobie produkcje aktywatora protrombiny,co poprawia krzepliwosc a
nie ja zmniejsza.Trutki na szczury bywaja zreszta rozmaite,najczesciej
sa to zwiazki fosforowe ale bywaja tez inne.
pozdrawiam
twil

--

Człowiek jest na tyle cywilizowany,na ile
potrafi zrozumieć kota
(Jean Cocteau)



12
Data: 18 lut 2005, 10:37
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: Sowa


Użytkownik "jarzynka" napisał w wiadomości
news:cv2alo$13f$1@atlantis.news.tpi.pl...





Jak masz pieniądze to w koszyk i do Weta.



Mam sie na niego rzucic? Troszke sie go boje, mimo ze slaby wyglada, ze
nie jest zbyt ufny. Jak go w ten transporterek wpakowac? Kupy kasy tez nie
mam, ale nie moge patrzec jak on sie tam meczy :(




Załóż grube , najlepiej jakieś skórzane, albo takie narciarskie watowane


rękawice i tak go złap.
Nawet jak będzie próbował gryźć, czy drapać, to nie da rady cię przez nie
ciachnąć. I zabezpiecz przedramiona, podkoszulek z długim rękawem, 2 swetry
im bardziej grubaśne tym lepiej, albo zimowa gruba kurtka jeszcze lepiej. I
uważaj na twarz, nie schylaj się nad nim za bardzo żeby Cię nie ugryzł w
nią.
Możesz tez zarzucić na kota koc/ duży ręcznik, i takiego omotanego złapać i
wsadzić do pudła - tylko potem koc wyjmij, żeby się nie zadusił a pudło
zaklej taśmą, żeby Ci nie zwiał.

Sowa - zaprawiona na bojach z Żurasem



13
Data: 18 lut 2005, 11:09
Temat:

CD....

Autor: jarzynka <



I jak sytuacja?



Wieczorem sprawdzalam, kota nie bylo. Rano poszlam, kota nie widac, jedzenia
nie ma, podprowadzily mu inne koty albo moze sam poszkodowany zjadl (?!?)
Dzwonilam do administracji, administrator powiedzial, ze "zbada" sprawe,
drzwi ruszyc nie mozna. :( Hmh... Chyba nic wiecej zrobic nie mozna. Mam
nadzieje, ze kot wyszedl sam, i ktos z sasiadow sie nim zajal.
Czy jest jakies rozporzadzenie, w ktorym jest napisane, ze mozna rzucac
trutke do piwnicy? Po co rzucac trutke, jesli sa koty, ktore moglyby sie
zajac "dzikimi" lokatorami ?!? O to nie zapytalam...
pozdrawiam
i bardzo dziekuje za rady, teraz gdy trafi sie kolejny biedak (oby nie) od
razu zareaguje
jarzynka



14
Data: 18 lut 2005, 11:20
Temat:

Re: CD....

Autor: Hanka Skwa

Użytkownik "jarzynka" napisał w wiadomości
news:cv4f65$1pq$1@nemesis.news.tpi.pl...


[...]administrator powiedzial, ze "zbada" sprawe,
drzwi ruszyc nie mozna. :( Hmh... Chyba nic wiecej
zrobic nie mozna. [...]



Można zadzwonić do Straży Miejskiej, choć akurat z tym bym nie wiązała
większych nadziei :-/ Można również spróbować się jakoś skontaktować z
właścicielami piwnicy - jak nie z dobrego serca, to może ze strachu, że im
tam zwierzak napaskudzi, otworzą...

Pozdrawiam
H. (z kciukami)
--
Hanka Skwarczyńska
i kotek Behemotek
KOTY. KOTY SĄ MIŁE.


15
Data: 18 lut 2005, 11:42
Temat:

Re: CD....

Autor: Tazor

On Fri, 18 Feb 2005 11:09:32 +0100, "jarzynka"
wrote:


Czy jest jakies rozporzadzenie, w ktorym jest napisane, ze mozna rzucac
trutke do piwnicy? Po co rzucac trutke, jesli sa koty, ktore moglyby sie
zajac "dzikimi" lokatorami ?!? O to nie zapytalam...



Ty tak na powaznie?

--
Tazor

16
Data: 18 lut 2005, 12:04
Temat:

Re: CD....

Autor: twilight <


Po co rzucac trutke, jesli sa koty, ktore moglyby sie


zajac "dzikimi" lokatorami ?!?



Ty tak na powaznie?





A dlaczego nie,pomysl nie nowy i na swiecie stosowany (vide


post "Dzien Kota" .Rzymskie koty maja zapewniona opieke wladz miedzy
innymi dlatego,ze przyczyniaja sie wydatnie do ograniczenia populacji
gryzoni,gdzies niedawno byl na ten temat artykul,bodajze w Corriere de
la Serra.



--

Człowiek jest na tyle cywilizowany,na ile
potrafi zrozumieć kota
(Jean Cocteau)

17
Data: 18 lut 2005, 13:30
Temat:

Re: CD....

Autor: jarzynka <



Można zadzwonić do Straży Miejskiej, choć akurat z tym bym nie wiązała
większych nadziei :-/ Można również spróbować się jakoś skontaktować z
właścicielami piwnicy - jak nie z dobrego serca, to może ze strachu, że im
tam zwierzak napaskudzi, otworzą...



Sasiedzi maja info w drzwiach, zeby sie skontaktowali, a ze straza miejska
juz raz mialam "przejscia", gdy do domku przylecial mi jakis zakrecony
golab, oznakowany i tak naprawde nikt nie wiedzial co z nim zrobic.
jeszcze raz bardzo dziekuej
pozdrawiam
jarzynka i Zuz



18
Data: 18 lut 2005, 14:05
Temat:

Re: CD....

Autor: Kaja Szwar


Użytkownik "twilight" napisał w wiadomości
news:0iib115k1am85tolg1sebnekoqogm30ubg@4ax.com...


>Ty tak na powaznie?

A dlaczego nie,pomysl nie nowy i na swiecie stosowany (vide
post "Dzien Kota" .Rzymskie koty maja zapewniona opieke wladz miedzy
innymi dlatego,ze przyczyniaja sie wydatnie do ograniczenia populacji
gryzoni,gdzies niedawno byl na ten temat artykul,bodajze w Corriere de
la Serra.


W Pałacu Kultury w Wawie w podziemiach koty są na etatach - odrobaczane,
zadbane, tylko po to żeby na myszy i inne świństwo polować. Kiedyś były też
w Teatrze Wielkim, ale nie wiem jak dzisiaj.

--
Elske
http://lilypie.com/days/050606/2/6/1/+1


19
Data: 18 lut 2005, 16:01
Temat:

Re: CD....

Autor: Krotka



"Kaja Szwarc" napisał




>
W Pałacu Kultury w Wawie w podziemiach koty są na etatach - odrobaczane,
zadbane, tylko po to żeby na myszy i inne świństwo polować.




Mam kota z Pałacu Kultury (najpiękniejszy i najkochańszy mój królewicz :))-
wiadomo - z Pałacu)
i od Pani, która się kotami zajmowała/zajmuje wiem, że to chyba nie do końca
jest tak, jak mówisz.
Z tego, co zrozumiałam: ona głównie dba, żeby je sterylizować, żeby się
biedaczyska nie rozmnażały..
A o te, kóre są dba jak może.
To była z tego, co wiem - jej prywatna inicjatywa.

ale być może się mylę.. albo może się coś zmieniło przez te pare lat.


pzdr.


--
Karolina Krotka
k . krotka @ op . pl




20
Data: 18 lut 2005, 18:53
Temat:

Re: CD....

Autor: Kaja Szwar


Użytkownik "Krotka" napisał w wiadomości
news:cv4vso$ft1$1@atlantis.news.tpi.pl...



ale być może się mylę.. albo może się coś zmieniło przez te pare lat.



Nie wiem - ja o tych kotach wiem od kiedy siebie pamiętam. W każdym razie
nikt ich tam nie tępi(ł).

--
Elske
http://lilypie.com/days/050606/2/6/1/+1


21
Data: 21 lut 2005, 20:34
Temat:

Re: PILNE! Jak pomoc kotu?

Autor: Arek

Włam się, serio. Sąsiedzi prawdopodobnie zrouzmieją (w razie możliwości
fizycznych włam się tak, żeby do czasu powrotu sąsiadó móc potem piwnicę
zabezpieczyć).




Tematy powiązane z PILNE! Jak pomoc kotu?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24