otopr.pl Grupy dyskusyjne podzial wyrazow na sylaby

podzial wyrazow na sylaby

1
Data: 12 wrzesień 2001, 09:12
Temat:

podzial wyrazow na sylaby

Autor: GosiaH

Moja Ania jest od tego roku w grupie 5 i 6 latków (takiej łączonej).
6 latki, to wiadomo, zaś 5 mają swój elementarz, choć na dobre to zajęcia
jeszcze się nie zaczęły.
Na zebraniu pani prosiła, by z dziećmi ćwiczyć głoskowanie i podział wyrazów
na sylaby z równoczesnym klaskaniem by jednocześnie dzieci mogły policzyć
ile jest tych sylab.

Kiedyś tu, na grupie, chyba Elżbieta mówiła, żeby nie uczyć czytać czy pisać
samemu dzieci bo można więcej szkody narobić jak pożytku by z tego było
(podając przy tym argumenty, które akurat do mnie trafiły) i sobie
odpuściłam.
Ale teraz prośbę pani chciałam wykonać.
I co. I nici.
Mój ścisły umysł nie potrafił wytłumaczyć Ance jak to działa.
A przedszkolanka w jeden dzień nauczyła ją (i myślę, że inne dzieci też)
bezbłędnie to robić.
Dzieli nawet takie wyrazy, które pierwszy raz słyszy lub nawet nazwy własne.
Ludzie, jaka to metoda, bo mi to spać nie daje.

--
Pozdrawiam
GosiaH pełna podziwu dla pracy przedszkolanek


2
Data: 12 wrzesień 2001, 11:25
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Do_El=BFbiety=2C_prosba?=

Autor: Asia Slock

Użytkownik "GosiaH"


Kiedyś tu, na grupie, chyba Elżbieta mówiła, żeby nie uczyć czytać


czy pisać


samemu dzieci bo można więcej szkody narobić jak pożytku by z tego


było


(podając przy tym argumenty, które akurat do mnie trafiły) i sobie
odpuściłam.



Raczej trudno przeszukać całe archiwum pod kątem tej jednej
informacji, więc chciałam prosić ładnie o przypomnienie tych
argumentów,
dobrze?
Pozdrawiamy
Asia z Emilką 10 mies.


3
Data: 12 wrzesień 2001, 11:36
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor: =?iso-8859



Mój ścisły umysł nie potrafił wytłumaczyć Ance jak to działa.
A przedszkolanka w jeden dzień nauczyła ją (i myślę, że inne dzieci też)
bezbłędnie to robić.
Dzieli nawet takie wyrazy, które pierwszy raz słyszy lub nawet nazwy


własne.


Ludzie, jaka to metoda, bo mi to spać nie daje.



Bo to nie kwestia tłumaczenia...chyba...nas w I klasie uczono tak: dziecko
kładło dłoń pod brodę i mówiło np. A-la (broda "szła" 2 x w dół, co czuje
się ręką), potem : pies (1x), ka-czu-szka (3x) itd.
Może to o to chodzi? Nic nie trzeba myśleć, bo czuje się ten ruch ręki na
brodzie. Potem ęki już się nie podkłada, dziecko samo "chwyta" podział
wyrazu.
Taka nauka zajęła nam rzeczywiście kilka godzin :)
Ola



4
Data: 12 wrzesień 2001, 14:14
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor: Mierzwiki


Kiedyś tu, na grupie, chyba Elżbieta mówiła, żeby nie uczyć czytać czy


pisać


samemu dzieci bo można więcej szkody narobić jak pożytku by z tego było
(podając przy tym argumenty, które akurat do mnie trafiły) i sobie
odpuściłam.
Ale teraz prośbę pani chciałam wykonać.
I co. I nici.
Mój ścisły umysł nie potrafił wytłumaczyć Ance jak to działa.
A przedszkolanka w jeden dzień nauczyła ją (i myślę, że inne dzieci też)
bezbłędnie to robić.
Dzieli nawet takie wyrazy, które pierwszy raz słyszy lub nawet nazwy


własne.


Ludzie, jaka to metoda, bo mi to spać nie daje.



Chyba nie jest to metoda zbyt skaplikowana, bo siostra mojego meza nauczyla
tego Pauline przez przypadek, w trakcie zabawy. Paulina miala wtedy ze 3,5
roku.

Aga, Paulina (5 l), Filip (3 mies.)
Stara Milosna k. Warszawy





5
Data: 12 wrzesień 2001, 21:45
Temat:

Odp: podzial wyrazow na sylaby

Autor: =?iso-8859

Oleńka napisała

: Bo to nie kwestia tłumaczenia...chyba...nas w I klasie uczono tak: dziecko
: kładło dłoń pod brodę i mówiło np. A-la (broda "szła" 2 x w dół, co czuje
: się ręką), potem : pies (1x), ka-czu-szka (3x) itd.

Próbuję i próbuję, ale mi w "kaczuszce" na sylabie "czu" broda nie idzie w
dół ;~))
Chyba jakaś wybrakowana jestem.
--
Pozdrawiam
Maja
* Martyna - 3 lata
* Jasiek - 7.5 miesiąca
http://republika.pl/jassmar - moje dzieci
Gdynia


6
Data: 13 wrzesień 2001, 09:19
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor: =?iso-8859



Oleńka napisała

: Bo to nie kwestia tłumaczenia...chyba...nas w I klasie uczono tak:


dziecko


: kładło dłoń pod brodę i mówiło np. A-la (broda "szła" 2 x w dół, co


czuje


: się ręką), potem : pies (1x), ka-czu-szka (3x) itd.

Próbuję i próbuję, ale mi w "kaczuszce" na sylabie "czu" broda nie idzie w
dół ;~))
Chyba jakaś wybrakowana jestem.



No najwidoczniej jesteś ;-)...idzie, może nie tak wyraźnie, jak przy A.
Ola


7
Data: 13 wrzesień 2001, 11:19
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor: GosiaH

Użytkownik "Maja Krężel"
| Oleńka napisała
|
| : Bo to nie kwestia tłumaczenia...chyba...nas w I klasie uczono tak:
dziecko
| : kładło dłoń pod brodę i mówiło np. A-la (broda "szła" 2 x w dół, co
czuje
| : się ręką), potem : pies (1x), ka-czu-szka (3x) itd.
|
| Próbuję i próbuję, ale mi w "kaczuszce" na sylabie "czu" broda nie idzie w
| dół ;~))

To mów szerokoustnie ;-))

| Chyba jakaś wybrakowana jestem.

;-))

Dzięki za tłumaczenia.
Moja Ania nie umie opowiedzieć jak im pani to tłumaczyła ale dzieli na
sylaby każy wyraz bezbłędnie.

--
Pozdrawiam z Krakowa
GosiaH i Ania 18.02.1996


8
Data: 13 wrzesień 2001, 13:30
Temat:

Odp: podzial wyrazow na sylaby

Autor: =?iso-8859

Oleńka napisała

: No najwidoczniej jesteś ;-)...idzie, może nie tak wyraźnie, jak przy A.

Będę się jednak czepiać :)
Nie da się za żadne skarby wymówić "u" przy żuchwie skierowanej na dół, bo
nie wychodzi "u" tylko jakieś takie między "a" i "o". Ja wiem, że dla nas
jest to logiczne, bo już umiemy sylabizować i nie będziemy się takimi
pierdołami przejmować, ale dzieciaki na siłę będą mówić "ka-cza(o)-szka",
byleby tylko wyszło.
Przy "i" czy "y" też trochę nie bardzo to wychodzi, ale już nieco lepiej.
--
Pozdrawiam
Maja
* Martyna - 3 lata
* Jasiek - 7.5 miesiąca
http://republika.pl/jassmar - moje dzieci
Gdynia



9
Data: 13 wrzesień 2001, 14:36
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor: groszek

Wiecie nie wiem, czy to sprawa brody idacej w dol czy nie sluchu. Dziecko
lapie pewny rytm i to chyba bardziej zalezy od dziecka, niz od uczacego.
Oczywiscie, ze ten kto ma wieksze przygotowanie i w kierunku uczenia innych
bedzie mial lepsze rezultaty od laika.

Moje dziecko zaskoczylo kolezanke, ktora uczy nauczania poczatkowego, bo
bezblednie gloskuje wszystkie wyrazy - a tu nie ma czarow z broda ani innych
logicznych regol - to jest chyba sluch

To sa takie moje wolne mysli


--
pozdrawiam

Irmina i Ala (4l)
Kraków



10
Data: 13 wrzesień 2001, 18:52
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor: Mierzwiki


Wiecie nie wiem, czy to sprawa brody idacej w dol czy nie sluchu. Dziecko
lapie pewny rytm i to chyba bardziej zalezy od dziecka, niz od uczacego.
Oczywiscie, ze ten kto ma wieksze przygotowanie i w kierunku uczenia


innych


bedzie mial lepsze rezultaty od laika.

Moje dziecko zaskoczylo kolezanke, ktora uczy nauczania poczatkowego, bo
bezblednie gloskuje wszystkie wyrazy - a tu nie ma czarow z broda ani


innych


logicznych regol - to jest chyba sluch

To sa takie moje wolne mysli



He, he, moze i sluch, choc Paulina ma sluch po tacie i jak spiewa cos
Filipowi to my pokladamy sie po podlodze ze smiechu. Moja rodzina jest z
tych muzycznych i strasznie zaluje, ze nie posle dziecka do szkoly
muzycznej.
A sylabizuje bezblednie bez klapania broda. W dluzszych wyrazach sylaby
liczy na palcach w trakcie mowienia.

Pozdrawiam

Aga, Paulina (5 l), Filip (3 mies.)
Stara Milosna k. Warszawy






11
Data: 13 wrzesień 2001, 18:54
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor:

Jest kilka sposobów wprowadzenia dziecka w syntezę sylabową, ja korzystałam z
tej, którą uważam za najprostszą dla dzieci. Przynoszę na zajęcia nową pacynkę
i opowiadałam o niej dzieciom, że jest to Sylabinka. Sylabinka przyleciała do
nas z innej planety lub bajki, w której ludzie i zwierzęta porozumiewają się w
dziwnym języku: mówią sylabami. Aby nauczyć się tego języka Sylabinka mówi
powoli różne wyrazy (oczywiście dzieląc je na sylaby) a dzieci pokazują je na
obrazku. Kiedy już potrafią tego dokonać utrudniam zadanie i proszę, aby
powiedziały swoje imię w taki sposób, by Sylabinka je zrozumiała. I to jest
początek syntezy sylabowej, jeśli dziecko ma prawidłowo działający słuch to
błyskawiczne robi postępy, bo syntezę sylabową po prostu dzieci mają ,,w
sobie’’. Radzą sobie z tym rewelacyjnie szybko i po paru ćwiczeniach mówią już
do siebie pełnymi zdaniami dzieląc wyrazy na sylaby, a w dodatku są dumne, że
znają ,,nowy” język.
Więcej na ten temat w artykule ,,Nauka czytania bez stresowania”
http://www.babyboom.pl/temat.asp?id=359
Agnieszka


Dzieli nawet takie wyrazy, które pierwszy raz słyszy lub nawet nazwy własne.
Ludzie, jaka to metoda, bo mi to spać nie daje.

--
Pozdrawiam
GosiaH pełna podziwu dla pracy przedszkolanek




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

12
Data: 13 wrzesień 2001, 19:08
Temat:

Re: Do =?ISO-8859-2?Q?El=BFbiety,?= prosba

Autor: waruga@bab

chciałam prosić ładnie o przypomnienie tych
argumentów,
dobrze?

Jeśli prosisz ładnie.......

Pozdrawiamy
Asia z Emilką 10 mies.


Głoskę ( to co mówimy, literę piszemy, widzimy) wymawia się krótko,
bez dodawania samogłoski. Każda głoska ma swoją nazwę w alfabecie i tę
wymawiamy już inaczej "em", "jot", "zet".
Na początku nauki czytania wprowadza się dzieciom tylko głoski
wymawiając je krótko. Alfabetu uczą się dopiero gdy poznają już
wszystkie głoski.
Zdarza się, że rodzic przyzwyczajony do tego, że zazwyczaj używa
się nazw liter z alfabetu czyli tych "em", "wu", "jot" próbuje uczyć
swoje dziecko liter w ten sposób. Wówczas otrzymujemy: mama =
em-a-em-a.

Nie jestem zupełnym przeciwnikiem uczenia dzieci czytania i pisania,
ale jeśli tylko mogę to staram się zwracać uwagę na takie szczegóły
jak ten powyższy. Wiem, że wiele dzieci nauczyło się czytać i pisać w
domu, ale może się zdarzyć jeden przypadek na ileś tam, który akurat
utrwali sobie nieprawidłowy nawyk i trzeba odkręcać. Z pisaniem jest
podobnie. W klasie I wprowadza się umowny krój pisma, dostosowany do
tego by dziecku było łatwo łączyć ze sobą niektóre litery np. "o"
pisze się przeciwnie do wskazówek zegara dlatego, że wtedy można je od
razu łączyć z następną literą w wyrazie.

Są to wydawałoby się drobiazgi, ale czasem mogą utrudnić nam i
dzieciom trochę szkolne życie.

Elżbieta, Kacper 2 i 8/12
Rybnik





--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci


13
Data: 14 wrzesień 2001, 09:42
Temat:

Re: Odp: podzial wyrazow na sylaby

Autor: Katarzyna



Maja Krężel wrote:



Oleńka napisała

: No najwidoczniej jesteś ;-)...idzie, może nie tak wyraźnie, jak przy A.

Będę się jednak czepiać :)
Nie da się za żadne skarby wymówić "u" przy żuchwie skierowanej na dół, bo
nie wychodzi "u" tylko jakieś takie między "a" i "o". Ja wiem, że dla nas
jest to logiczne, bo już umiemy sylabizować i nie będziemy się takimi
pierdołami przejmować, ale dzieciaki na siłę będą mówić "ka-cza(o)-szka",
byleby tylko wyszło.
Przy "i" czy "y" też trochę nie bardzo to wychodzi, ale już nieco lepiej.
--


Ja tłumaczyłam tez tak, że samogłoske można krzyknąć. A przynajmniej
bardzo głosno powiedzieć. Nie jest to najlepszy sposób (zbyt hałasliwy),
ale jak szczęka nie opada, to może jednak też cos daje.
Katarzyna

14
Data: 14 wrzesień 2001, 12:04
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor: groszek



He, he, moze i sluch, choc Paulina ma sluch po tacie i jak spiewa cos
Filipowi to my pokladamy sie po podlodze ze smiechu. Moja rodzina jest z
tych muzycznych i strasznie zaluje, ze nie posle dziecka do szkoly
muzycznej.
A sylabizuje bezblednie bez klapania broda. W dluzszych wyrazach sylaby
liczy na palcach w trakcie mowienia.

Pozdrawiam

Aga, Paulina (5 l), Filip (3 mies.)
Stara Milosna k. Warszawy



Mysle, ze sluch to jedno, a spiew to drugie.
Moja druga polowa ma sluch bez zarzutu, ale lepiej nie kazac mu spiewac.

To sa jakies moje mysli na temat moich spostrzezen i obserwacji

Moze oprocz sluchu wazne jest jeszcze cos?
--
pozdrawiam

Irmina i Ala (4l)
Kraków



15
Data: 14 wrzesień 2001, 20:58
Temat:

Re: podzial wyrazow na sylaby

Autor: Mierzwiki


Mysle, ze sluch to jedno, a spiew to drugie.
Moja druga polowa ma sluch bez zarzutu, ale lepiej nie kazac mu spiewac.

To sa jakies moje mysli na temat moich spostrzezen i obserwacji

Moze oprocz sluchu wazne jest jeszcze cos?



Pewnie, ze wazne. Ja mam bardzo dobry sluch, za to kiepska pamiec muzyczna.
Moj maz na odwrot. I jak po raz dziesiaty pytam co to za plyta, to Tomek
tylko macha reka i nie odpowiada, bo i tak nastepnym razem spytam o to samo
:-)

Aga
PS. Odkad sie poznalismy Tomek nosi brode. I jak ktos pyta dlaczego, ja
odpowiadam - zeby nie spiewal przy goleniu.





16
Data: 19 wrzesień 2001, 23:37
Temat:

Re: Do Elżbiety, prosba

Autor: angal



--
Użytkownik Elżbieta w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:002001c13c76$b294fac0$680c4cd5@y7v8g6...


Głoskę ( to co mówimy, literę piszemy, widzimy) wymawia się krótko,
bez dodawania samogłoski. Każda głoska ma swoją nazwę w alfabecie i tę
wymawiamy już inaczej "em", "jot", "zet".
Na początku nauki czytania wprowadza się dzieciom tylko głoski
wymawiając je krótko. Alfabetu uczą się dopiero gdy poznają już
wszystkie głoski.
Zdarza się, że rodzic przyzwyczajony do tego, że zazwyczaj używa
się nazw liter z alfabetu czyli tych "em", "wu", "jot" próbuje uczyć
swoje dziecko liter w ten sposób. Wówczas otrzymujemy: mama =
em-a-em-a.

Nie jestem zupełnym przeciwnikiem uczenia dzieci czytania i pisania,
ale jeśli tylko mogę to staram się zwracać uwagę na takie szczegóły
jak ten powyższy. Wiem, że wiele dzieci nauczyło się czytać i pisać w
domu, ale może się zdarzyć jeden przypadek na ileś tam, który akurat
utrwali sobie nieprawidłowy nawyk i trzeba odkręcać. Z pisaniem jest
podobnie. W klasie I wprowadza się umowny krój pisma, dostosowany do
tego by dziecku było łatwo łączyć ze sobą niektóre litery np. "o"
pisze się przeciwnie do wskazówek zegara dlatego, że wtedy można je od
razu łączyć z następną literą w wyrazie.

Są to wydawałoby się drobiazgi, ale czasem mogą utrudnić nam i
dzieciom trochę szkolne życie.

Elżbieta, Kacper 2 i 8/12
Rybnik



A moja mama (polonistka-emerytka) kiedyś już nie miała pomysłu jak zabawić
Witka i napisała mu kredkami A i tak się zaczęło. Na pytanie "co rysujemy?"
odpowiadał "A!" Teraz mały zna już kilka literek i do niedawna gdy szliśmy
przez parking to odczytywał literki na wszystkich rejestracjach
samochodowych tudzież nie przepuścił żadnemu szyldowi w zasięgu wzroku. W
związku spacer odbywał się w tempie iście żółwim:) Ale fakt, że babcia
uczyła go tak jak napisałaś powyżej. Żadne tam ka-o-te tylko k-o-t.
Ja nie mam zastrzeżeń co do tego, że to wcześnie, bo to na razie jest dla
Witusia doskonała zabawa, a mnie mamunia też nauczyła czytać wcześnie metodą
"chcesz czytać bajki po sto razy, to musisz sama zacząć czytać" - pasja do
słowa pisanego pozostała mi do dziś. Oby to przeszło na synusia:)
Gosia Tomaszewska-Gałka + Wituś 2l7m + Ewa 13m
podkrakowskie Myślenice
an.gal@interia.pl
angal@kki.net.pl






Tematy powiązane z podzial wyrazow na sylaby:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24