otopr.pl Grupy dyskusyjne porod a bol glowy

porod a bol glowy

1
Data: 16 marzec 2001, 14:40
Temat:

porod a bol glowy

Autor: Piotr Miar

Witam serdecznie grupowiczow.


Mozna powiedziec, ze jestem nowy choc jakies 1,5 roku temu pisalem tutaj


w sprawie syna mego szwagra zarazonego gronkowcem. Teraz temat dzieci
zaczyna mnie dotyczyc. Chcialbym prosic o jakies uwagi, refleksje, wasz osad
na ponizej poruszony temat.


Otoz dzisiaj zawiazlem do szpitala zone Kasie, ktora jest juz w 10


miesiacu ciazy a dokladnie 3 dni po terminie. Choc na razie ni slychu ni
widu aby nadchodzil porod lekarka, do ktorej zona chodzi zdecydowala sie
wziasc zone do szpitala. I tu popieram decyzje bo czlowiek bedzie
spokojniejszy i Kasia rowniez. Zona ma czesto bardzo moce bole glowy, ktore
znow od trzech dni sie pojawily. Juz w poczatkowych miesiacach ciazy lekarka
mowila, ze na jakis miesiac przed planowanym terminem podejmie decycje czy
porod naturalny czy cesarka. Jak na razie takiej decyzji nie ma, a oprocz
bolu glowy ulozenie dzidziusia i inne objawy wskazywalyby na porod
naturalny. Bol glowy jest na tyle silny, ze zonie "rozrywa ja" przy zwyklym
smarkaniu, a co dopiero parcie. Obawiam sie, ze bedzie miec spore klopoty
aby przec jesli glowa nie przestanie jej bolec, poza tym uwazam, ze moze to
byc niebezpieczne dla jej zdrowia. Po dzisiejszym badaniu KTG z dzidziusiem
jest wszystko OK. Co radzicie czy probowac podpowiadac lekarce aby
zdecydowala sie na cesarke? Czy przyjac postawe typu "nie bede nic mowi,
lekarze wiedza lepiej" (ta postawa jakos mi nie podchodzi)? Czy ktos z was
mial podobne problemy? Zona wolalaby miec porod naturalny, ale sama sie
troche boi przy tych bolach glowy. A teraz kolejna watpliwosc, jesli do
poniedzialku Kasia nie urodzi, lekarze jesli z dzdziusiem wszystko bedzie w
porzadku przypuszczalnie beda czekac az rozpocznie sie porod samoczynnie. A
tak pewnie mozna czekac i nastepny tydzien, a to rodzi frustracje, jesli
wokol Ciebie rodza a ty lezysz i nic. Czy wlasnie tak czekac czy prosic o
przyspieszenie porodu. Oczywiscie musza byc i inne uwarunkowania jak
odpowiednie rozwarcie, zeby dac kroplowke na skurcze (mysle, ze dobrze
pisze). Jakie jest wasze zdanie. A moze jestem za bardzo przestraszonym
mezem, ktory nasluchal sie roznych opowiesci? Codziennie sobie mowie,
czlowieku wszystko bedzie OK, co sie martwisz, ale jakos tak nie do konca
mnie to przekonuje, choc z natury jestem optymista... Mam gleboka nadzieje,
ze do poniedzialku zostane juz tatusiem, a jak bedzie tylko jeden Pan Bog
wie...

Troche przestraszony
Piotrek Miara



2
Data: 16 marzec 2001, 20:08
Temat:

Re: porod a bol glowy

Autor: Magdalena



Otoz dzisiaj zawiazlem do szpitala zone Kasie, ktora jest juz w 10
miesiacu ciazy a dokladnie 3 dni po terminie. Choc na razie ni slychu


ni


widu aby nadchodzil porod lekarka, do ktorej zona chodzi zdecydowala


sie


wziasc zone do szpitala. I tu popieram decyzje bo czlowiek bedzie
spokojniejszy i Kasia rowniez. Zona ma czesto bardzo moce bole glowy,


ktore


znow od trzech dni sie pojawily. Juz w poczatkowych miesiacach ciazy


lekarka


mowila, ze na jakis miesiac przed planowanym terminem podejmie decycje


czy


porod naturalny czy cesarka. Jak na razie takiej decyzji nie ma, a


oprocz

Po pierwsze: silny bol glowy to jeden z objawow gestozy. W polaczeniu z
podw. cisnieniem, bialkomoczem, obrzekami juz jest wskazaniem do ciecia.

Po drugie- sama tez cierpie na bole glowy. Nie wyobrazam sobie porodu
naturalnego z objawami, o ktorych piszesz. Tego sie chyba nie da
wytrzymac!

Sa oczywiscie leki, ale nie zawsze dzialaja. Jesli lekarze sugeruja
ciecie, to nie warto sie na sile zapierac.

magda (z bolem glowy!)



3
Data: 19 marzec 2001, 07:49
Temat:

Re: porod a bol glowy

Autor: Piotr Miar


Po pierwsze: silny bol glowy to jeden z objawow gestozy. W polaczeniu z
podw. cisnieniem, bialkomoczem, obrzekami juz jest wskazaniem do ciecia.

Po drugie- sama tez cierpie na bole glowy. Nie wyobrazam sobie porodu
naturalnego z objawami, o ktorych piszesz. Tego sie chyba nie da
wytrzymac!

Sa oczywiscie leki, ale nie zawsze dzialaja. Jesli lekarze sugeruja
ciecie, to nie warto sie na sile zapierac.



Witam.
Dzieki za odpowiedz. Po badaniach sobotnich okazalo sie, ze ma zwiekszona
liczbe bialka oraz leukocytow w moczu. Wzieli na posiew. Zona ma rowniez
popuchniete nogi, glownie stopy oraz dlonie. Dzisiaj ma przyjsc do niej
neurolog, kolo poludnia dowiem sie dopiero co zadecydowali lekarze.
Poczytalem sobie troche o tej gestozie w internecie i wcale mi sie to nie
spodobalo. Tu w szpitalu w Rzeszowie maja tendencje do porodow naturalnych i
trzymaja nawet do 2 tygodni po terminie jesli z dzieckiem jest wszystko w
porzadku. Dopiero potem cos decyduja. Dzisiaj to bedzie 6 dzien po terminie.
Zobacze co powiedza zonie lekarze. Potem pojde porozmawiac z lekarzem
prowadzacym, zeby dokladnie mi wszystko wyjasnil.

Pozdrowienia

Piotrek Miara



4
Data: 19 marzec 2001, 09:10
Temat:

Re: porod a bol glowy

Autor: Beata B


Piotr Miara napisał(a) w wiadomości: <994fg5$1dc$1@news.tpi.pl>...


Po pierwsze: silny bol glowy to jeden z objawow gestozy. W polaczeniu z
podw. cisnieniem, bialkomoczem, obrzekami juz jest wskazaniem do ciecia.





Ból głowy, spuchniete nogi to byly objawy towarzyszace mojej ciazy. Gestozy
nie mialam. Porod mial sie odbyc naturalnie. Niestety z powodu braku postepu
porodu (co stwierdzono, bagatelka, po 10 godzinach po odejsciu wod
plodowych, caly czas lezalam na porodowce) odbyla sie cesarka.
Ale glowa do gory. Bedzie dobrze.

B.B.




Tematy powiązane z porod a bol glowy:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24