otopr.pl Grupy dyskusyjne Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

1
Data: 1 styczeń 2012, 21:16
Temat:

Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: AZ

Witam,

pisze tutaj bo juz powoli opadam z sil a pomysly mi sie koncza.

Mamy owczarka niemieckiego dlugowlosego od polowy pazdziernika,
aktualnie pies ma 4,5 miesiaca. Od malego obgryzal kosci zeby miec
zajecie ale ponad tydzien temu zamiast obgryzc to sie ich najadl,
obudzil nas nad ranem zachowaniem jakby chcial cos
odksztusic/zmywiotowac. Wiec od razu klinika, RTG, zoladek pelen gruzu
kostnego, zastrzyki, olej parafinowy po 5 godzinach ponownie RTG - na
szczescie zaczelo sie przesuwac, dodatkowo kroplowka zeby sie nie
odwodnil, wieczorem juz prawie wszystko wyszlo (piatek). W sobote bylo
juz calkiem niezle do momentu az pies dostal atak, przewrocil sie,
zaczal sie trzasc, wierzgac lapami, zalatwil sie pod siebie, no to
klinika - diagnoza, ze to kolka jelitowa. W nocy i nad ranem to samo, to
padla diagnoza "moze padaczka", kazal dawac Luminal, niestety na ataki
nie pomagalo. Ataki powoli robily sie coraz lagodniejsze az do postaci,
ze pies przystawal np. idac i z drzacymi lapami zalatwial sie tak jak
stal, pozniej juz zalatwial sie normalnie na dworze az przedwczoraj
wrocilo to samo i do teraz tych atakow mial juz z 5. Pies mial robiony
test na nosowke - negatywny. Pies po takim mocnym ataku, jest
wystraszony, boi sie gwaltownych ruchow i biega naokraglo po domu nawet
do godziny czasu po czym idzie spac na pare godzin. Rekord to chyba 5
godzin gdy bral Luminal, meczy nas to strasznie ale jeszcze bardziej
patrzenie na to jak cierpi :-( Aha jeszcze jedno - do niedawna pies mial
straszny apetyt, caly dzien szukal jedzenia po blatach, stolach, no
wszedzie, teraz juz mu przeszlo.

Teraz jest mowa o badaniu plynu rdzeniowo-mozgowego, wolalbym uniknac
narkozy w takim stanie. Moze ktos tutaj bedzie w stanie doradzic, co
dalej robic, mniej inwazyjnego albo moze podpowiedziec co mu moze byc?
Mi jedynie przychodzi do glowy, ze to reakcja na bol i chce jutro
pojechac z nim na USG jamy brzusznej. Aha - dzisiaj zaczalem mu
profilaktycznie podawac RC GASTRO INTESTINAL zamiast ryzu z kurczakiem.

Dzieki za pomoc.
--
Artur

2
Data: 1 styczeń 2012, 21:19
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: XL

Dnia Sun, 1 Jan 2012 20:16:13 +0000 (UTC), AZ napisał(a):


Mamy owczarka niemieckiego dlugowlosego od polowy pazdziernika,
aktualnie pies ma 4,5 miesiaca. Od malego obgryzal kosci zeby miec
zajecie ale ponad tydzien temu zamiast obgryzc to sie ich najadl,



:-O
Po co mu dajesz kości, które może zjeść???

--
XL

3
Data: 1 styczeń 2012, 21:33
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Stokrotka

Dlaczego podajesz mu ryz z kurczakiem, po tym jak pies mial takie
perturbacje zoladkowe?
Tluczone ziemniaki jako wypelniacz okraczone mielonym.
Jak nie bedzie jadl 3 dni bo mu nie bedzie smakowac, nic mu sie nie stanie.
A psa i tak masz ciezko horego.

A wogule to owczarki takie sa : bieze do pyska i polyka natyhmiast
wszystko co jest w zasiegu pyska.
Pszedzie mu za 2 lata, jak pszezyje ten okres glupoty dziecinstwa.


--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->z lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, czesto nielogiczny, ktury ludzie ociezali umyslowo,
nazucaja bezmyslnie nastepnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/


4
Data: 1 styczeń 2012, 21:35
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: AZ

On 2012-01-01, Stokrotka wrote:


Dlaczego podajesz mu ryz z kurczakiem, po tym jak pies mial takie
perturbacje zoladkowe?
Tluczone ziemniaki jako wypelniacz okraczone mielonym.
Jak nie bedzie jadl 3 dni bo mu nie bedzie smakowac, nic mu sie nie stanie.
A psa i tak masz ciezko horego.

A wogule to owczarki takie sa : bieze do pyska i polyka natyhmiast
wszystko co jest w zasiegu pyska.
Pszedzie mu za 2 lata, jak pszezyje ten okres glupoty dziecinstwa.


Kolejna... Czy to jest odpowiedz na zadane przeze mnie pytanie?

--
Artur
ZZR 1200

5
Data: 1 styczeń 2012, 21:45
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Stokrotka

Ty się zajmij swoim horym psem zamiast się odgryzać,
a jak już będziesz miał czas to ustaw sobie stronę kodową ,
bo masz bez polskiego liternictwa.


--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/


6
Data: 1 styczeń 2012, 21:48
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: XL

Dnia Sun, 1 Jan 2012 20:28:48 +0000 (UTC), AZ napisał(a):


On 2012-01-01, XL wrote:


Mamy owczarka niemieckiego dlugowlosego od polowy pazdziernika,
aktualnie pies ma 4,5 miesiaca. Od malego obgryzal kosci zeby miec
zajecie ale ponad tydzien temu zamiast obgryzc to sie ich najadl,



:-O
Po co mu dajesz kości, które może zjeść???


Czy to jest odpowiedz na zadanie przeze mnie pytanie?

Ale odpowiem Ci - pies ostatnio zmienil zeby i widocznie dal rade
kosciom ktorym rady nie dawal wczesniej.



Nagle zmienił?
--
XL

7
Data: 1 styczeń 2012, 22:01
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Stokrotka

Nikt rozumny nie odpowie ci "w temacie" bo masz ciężko horego psa
i była by to zbyt duża odpowiedzialność, by coś radzić nie widząc nawet psa.

--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/


8
Data: 1 styczeń 2012, 23:17
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Bbjk

W dniu 2012-01-01 21:16, AZ pisze:


pisze tutaj bo juz powoli opadam z sil a pomysly mi sie koncza.



Tutaj nikt Ci kompetentnie nie pomoże, to zrobi wyłącznie wet i to
dobry, najlepiej specjalista od ON. Jeśli już koniecznie pomoc
internetowa, to najprędzej na forum owczarkowym: http://www.owczarek.pl/
i tam tez odeślą Cię pewnie do weterynarza, stawiania diagnozy wg opisu
dolegliwości nikt odpowiedzialny się nie podejmie.
Życzę zdrowia pieskowi!
--
B.

9
Data: 1 styczeń 2012, 23:23
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: AZ

On 2012-01-01, Bbjk wrote:



Tutaj nikt Ci kompetentnie nie pomoże, to zrobi wyłącznie wet i to
dobry, najlepiej specjalista od ON. Jeśli już koniecznie pomoc
internetowa, to najprędzej na forum owczarkowym: http://www.owczarek.pl/
i tam tez odeślą Cię pewnie do weterynarza, stawiania diagnozy wg opisu
dolegliwości nikt odpowiedzialny się nie podejmie.
Życzę zdrowia pieskowi!


Ja nie szukam tutaj jedynej pomocy ani diagnozy. Szukam jedynie
wskazowki co to moze byc i od czego zaczac dalsze diagnozowanie zanim
sie najezdze stresujac i meczac tym psa w poszukiwaniu co mu jest.

Jeden wet juz zakonczyl leczenie na tescie na nosowke z diagnoza "to cos
neurologicznego" i kazal szukac dobrego neurologa.

A jak dla mnie takie neurologiczne zachowanie dziwnie by sie zbieglo z
dolegliwosciami od ukladu pokarmowego. Dlatego jutro wybieramy sie na
USG jamy brzusznej ktorego do tej pory nie bylo.

--
Artur

10
Data: 1 styczeń 2012, 23:25
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Bbjk

W dniu 2012-01-01 21:33, Stokrotka pisze:


Dlaczego podajesz mu ryz z kurczakiem, po tym jak pies mial takie
perturbacje zoladkowe?
Tluczone ziemniaki jako wypelniacz okraczone mielonym.
Jak nie bedzie jadl 3 dni bo mu nie bedzie smakowac, nic mu sie nie stanie.
A psa i tak masz ciezko horego.



Stokrotko, Ty lepiej nic nie pisz o tym psie, bo piszesz bzdury, a jeśli
AZ uwierzy w nie i potraktuje chorego psa strawą z ziemniaków lub
głodówką, to na pewno mu nie pomoże.


A wogule to owczarki takie sa : bieze do pyska i polyka natyhmiast
wszystko co jest w zasiegu pyska.



Nic podobnego. Od dziecka mamy owczarki, krótko- i długowłose, to są
bardzo inteligentne i zdyscyplinowane psy, niczego niedozwolonego "nie
połykają natychmiast", ani w ogóle. Oczywiście to nie dotyczy tylko
moich psów, lecz jest cechą rasy.
--
B.


11
Data: 1 styczeń 2012, 23:38
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Bbjk

W dniu 2012-01-01 23:31, AZ pisze:


W zyciu bym nie wzial do siebie tego co Stokrotka pisze... Narazie
postanowilem go karmic dietetyczna karma tylko i wylacznie.



Karmy weterynaryjne są dobre dla słabych zwierzaków, na pewno nie
zaszkodzi. Jutro będzie u nas zaprzyjaźniony (i kompetentny) wet
szczepić kota i obejrzeć jednego z psów, zresztą tez owczarka, który ma
kilkanaście lat i reumatyzm - zapytam, jak widzi postępowanie z Twoim
problemem. Ale wiem na pewno, ze nic konkretnego nie powie zaocznie,
poza propozycją zdiagnozowania w gabinecie wet.
Trzymam kciuki za pieska, daj znać po wizycie!
--
B.



12
Data: 2 styczeń 2012, 09:02
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Stokrotka




Ja nie szukam tutaj jedynej pomocy ani diagnozy. Szukam jedynie
wskazowki co to moze byc i od czego zaczac dalsze diagnozowanie zanim
sie najezdze stresujac i meczac tym psa w poszukiwaniu co mu jest.


Nażarł się kości i nie wiadomo czego , a ty się pytasz?
Wiesz co może być dalej?
Skręt kiszek , niedrozność, ropień......
A jak ci zaśpiewają za operację to nie wydolisz. Wyjdzie ci, ze nowy tańsz i
uśpisz.

Jest to niedopilnowanie psa, wiec do psa bałwanie, a nie do kompa.


--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/


13
Data: 2 styczeń 2012, 23:44
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Bbjk

W dniu 2012-01-01 23:23, AZ pisze:


A jak dla mnie takie neurologiczne zachowanie dziwnie by sie zbieglo z
dolegliwosciami od ukladu pokarmowego. Dlatego jutro wybieramy sie na
USG jamy brzusznej ktorego do tej pory nie bylo.



Moja intuicja starej psiary jednak popycha w kierunku neurologii. Zbadał
już psiaka neurolog? Mieliśmy psa padaczkowego, objawy podobne, choć
lżejsze nieco od Twoich -leczony całe życie, pod koniec już tracił
rozum, stał się agresywny, nie widział przeszkód. Żył 15 lat, uśpiliśmy
go, gdy już nie mógł chodzić, nie kontaktował, nie jadł, charczał.
Mieliśmy też szczeniaka, który dorwał resztki z kaczki i kości go
poraniły, mocno chorował 3 dni, miał antybiotyki, był strach, krwawe
wymioty i kupki, ale bez tych dodatkowych historii z drgawkami.
Ale co pies, to przypadek; musi być weterynarz. Pojawiłeś się na forum,
które Ci doradziłam? tam towarzystwo jest bardziej ku ludziom i psom,
niż tu, a przede wszystkim mają wiedzę i doświadczenie z ON.
20 kciuków trzymamy za Twojego psiaka :)
Daj znać, bo się martwię, co z nim.
--
Basia


14
Data: 3 styczeń 2012, 03:58
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: EwA

W dniu 2012-01-01 21:16, AZ pisze:


Witam,

pisze tutaj bo juz powoli opadam z sil a pomysly mi sie koncza...



Bardzo podobne objawy do opisanych przez Ciebie miał pies przytruty
strychniną.
Pozdr.
EwA



15
Data: 3 styczeń 2012, 08:39
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Bbjk

W dniu 2012-01-03 08:25, AZ pisze:


Bylismy wczoraj u neurologa. Opcje sa 3 z czego neurolog (ponoc jeden z
najlepszych w mazowieckim) najbardziej obstawia wodoglowie, mniej
zespolenie wrotno-oboczne i cos jeszcze ale teraz nie pomne. Wlasnie
mial od 5 atak ktory dopiero niedawno sie skonczyl, biegal, nie mogl
ustac, slinil sie... Teraz lezy odpoczywa, dzisiaj zabiore go jeszcze do
jednego neurologa. Na forum jestem - dziekuje.



Czyli piesek już jest pod dobrą opieką, powinno być teraz tylko lepiej.
Życzę Ci dużo cierpliwości, hartu (wiem, jak jest ciężko, gdy zwierzaki
chorują, a my bezradnie patrzymy na ich cierpienie) i siły, a psiakowi
szybkiego powrotu do zupełnego zdrowia.
--
B.

16
Data: 7 styczeń 2012, 08:02
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: Bbjk

W dniu 2012-01-02 23:44, Bbjk pisze:


A jak dla mnie takie neurologiczne zachowanie dziwnie by sie zbieglo z
dolegliwosciami od ukladu pokarmowego. Dlatego jutro wybieramy sie na
USG jamy brzusznej ktorego do tej pory nie bylo.



Moja intuicja starej psiary jednak popycha w kierunku neurologii.



Rozmawiałam z naszym wetem, radził pędem do dobrego psiego neurologa,
powiedział, ze to niemal na pewno nie ma związku ze zjedzonymi przez
psiaka kośćmi. Na pewno już masz diagnozę i leczenie. Dasz znać?
Pozdrawiam, głaski dla pieska.
--
Basia

17
Data: 8 styczeń 2012, 18:32
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: jerzy.n


Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości
news:jdqgko$8t7$1@inews.gazeta.pl...


Ty się zajmij swoim horym psem zamiast się odgryzać,
a jak już będziesz miał czas to ustaw sobie stronę kodową ,
bo masz bez polskiego liternictwa.


Przecież polskie liternictwo to to NAWYK, czego sie czepiasz ? inaczej,
przyganiał kocioł garnkowi, a sam smolisty :-))



18
Data: 8 styczeń 2012, 20:05
Temat:

Re: Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...

Autor: XL

Dnia Sun, 8 Jan 2012 18:32:34 +0100, jerzy.n napisał(a):


Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości
news:jdqgko$8t7$1@inews.gazeta.pl...


Ty się zajmij swoim horym psem zamiast się odgryzać,
a jak już będziesz miał czas to ustaw sobie stronę kodową ,
bo masz bez polskiego liternictwa.


Przecież polskie liternictwo to to NAWYK, czego sie czepiasz ? inaczej,
przyganiał kocioł garnkowi, a sam smolisty :-))



:-)
--
XL


Tematy powiązane z Problem z psem - pomozcie bo juz nie mam sil...:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24