otopr.pl Grupy dyskusyjne Re: problemy poporodowe

Re: problemy poporodowe

1
Data: 15 październik 2004, 16:22
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: Nieradek <

Kasia S wrote:


U mnie wygląda sprawa fatalnie:( Cały czas się boje, wogóle nic
nam(mi) nie wychodzi...Dodam, że poród miałam bajecznie lekki, mąż
jest b.czuły, dzidzia śpi w najlepsze, więc mamy cały wieczór dla
siebie, zabezpiczamy sie, byłam na wizycie kontrolnej i wszystko jest
ok...-więc co jest nie tak?



Napisalas na poczatku, ze czegos sie boisz caly czas, ale nie sprecyzowalas
czego? Czy to moze byc strach przed kolejna ciaza (mimo zabezpieczania sie)
czy chodzi o jakis dyskomfort fizyczny (bol przy stosunku na przyklad)?

--
Pozdrawiam,
Kasia



2
Data: 15 październik 2004, 16:23
Temat:

problemy poporodowe

Autor: Kasia S

Może spytam ogólnie: Czy miałyście problem ze współżyciem po porodzie? Co
mozna z zrobić-tak aby powrócić do stanu przed porodem?

U mnie wygląda sprawa fatalnie:( Cały czas się boje, wogóle nic nam(mi) nie
wychodzi...Dodam, że poród miałam bajecznie lekki, mąż jest b.czuły, dzidzia
śpi w najlepsze, więc mamy cały wieczór dla siebie, zabezpiczamy sie, byłam
na wizycie kontrolnej i wszystko jest ok...-więc co jest nie tak? Od porodu
minęły już 2 miesiące.

Pozdrawiam!
Kasia



3
Data: 15 październik 2004, 16:24
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: jagodka@go


KS> Może spytam ogólnie: Czy miały¶cie problem ze współżyciem po porodzie? Co
KS> mozna z zrobić-tak aby powrócić do stanu przed porodem?

KS> U mnie wygl±da sprawa fatalnie:( Cały czas się boje, wogóle nic nam(mi) nie
KS> wychodzi...Dodam, że poród miałam bajecznie lekki, m±ż jest b.czuły, dzidzia
KS> ¶pi w najlepsze, więc mamy cały wieczór dla siebie, zabezpiczamy sie, byłam
KS> na wizycie kontrolnej i wszystko jest ok...-więc co jest nie tak? Od porodu
KS> minęły już 2 miesi±ce.

Ja tez tak mialam (mam)... i tez sie nad tym zastanawiam.. wstydzilam
sie pisac wczesniej o tym ale jak temat zostal poruszony to...

--
Pozdrowienia,


Jagodka mailto:jagodka@go2.pl



--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci


4
Data: 15 październik 2004, 16:33
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: magdam

Ja tez tak mialam, jakis blok psychiczny, tyle , ze moj porod to byl koszmar
i skonczyl sie w sumie cesarka. Pewnego dnia poprostu przeszlo (tak jakos po
3 miesiacach ;-)) . O ile to jakiekolwiek pocieszenie, bo w sumie 3 miesiace
to nie tak szybko.

Pozdrawiam,
Magda i Kacper (1r 2 m-ce)



5
Data: 15 październik 2004, 16:47
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: igunia


U mnie wygląda sprawa fatalnie:( Cały czas się boje, wogóle nic nam(mi)


nie


wychodzi...Dodam, że poród miałam bajecznie lekki, mąż jest b.czuły,


dzidzia


śpi w najlepsze, więc mamy cały wieczór dla siebie, zabezpiczamy sie,


byłam


na wizycie kontrolnej i wszystko jest ok...-więc co jest nie tak? Od


porodu


minęły już 2 miesiące.



Mnie dopiero po pół roku trochę blokada minęła... i to nie do konca, a Kubu
ma juz 17 miesięcy...
Na początku myslalam ze to troche wina karmienia piersią, bo czułam (i nadal
tak czuję), że w pewnym sensie moje piersi "nalezą" do mojego syna.
Co do mnie jesli chodzi o porod to mialam troche inaczej - poród raczej nie
należał do łatwych, a w wyniku powiklan po porodzie robiono mi rekonstrukcje
krocza, wiec moze to zaważyło na tym, że seks przestał mnie na dluuugi czas
zupelnie interesowac.
Sama nie wiem o co w tym wszystkim biega, dlatego wybieram się do seksuologa
(jak go znajde w swoim miescie) .

Igunia



6
Data: 15 październik 2004, 16:48
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: Kasia S





Napisalas na poczatku, ze czegos sie boisz caly czas, ale nie


sprecyzowalas


czego?




nie umiem sprecyzować, po prostu nie moge sie wyluzowac, wszystko nagle


jest nie tak, łożko nie wygodne, głowa mnie boli, temperatura pokoju
nieodpowiednia-zawsze coś sie znajdzie,


robi mi się taka blokada psychiczna i obracam sie na drugi bok




Czy to moze byc strach przed kolejna ciaza (mimo zabezpieczania sie)




nie




czy chodzi o jakis dyskomfort fizyczny (bol przy stosunku na przyklad)?




jak już do czegoś dojdzie, to ciut mnie boli, ale staramy sie wszystko


robić w miare delikatnie, więc zazwyczaj jest ok



7
Data: 15 październik 2004, 17:09
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: Nieradek <

Kasia S wrote:


Napisalas na poczatku, ze czegos sie boisz caly czas, ale nie
sprecyzowalas czego?




nie umiem sprecyzować, po prostu nie moge sie wyluzowac, wszystko
nagle jest nie tak, łożko nie wygodne, głowa mnie boli, temperatura
pokoju nieodpowiednia-zawsze coś sie znajdzie,
robi mi się taka blokada psychiczna i obracam sie na drugi bok



To sa wymowki, tak mi sie zdaje, a przyczyna nadal niesprecyzowana (znaczy
tu jej nie podajesz, ale byc moze ją juz sobie uswiadomilas). Ale 2.
miesiace po porodzie to znow nie tak wiele czasu, zeby oczekiwac, ze sie
wroci do formy sprzed ciazy (zakladajac, ze przed ciaza takowych problemow
nie bylo). A karmisz piersią? Nie jestes zmeczona, niewyspana? Odnalazlas
sie juz calkowicie (chodzi mi o organizacje dnia) po tym jak wrocilas z
dzidzia ze szpitala? Najwazniejsze, zeby - jak sie juz sobie uswiadomilo, ze
wlasne reakcje sa niepokojace (brak ochoty) nie czekac az samo przejdzie, bo
z uplywem czasu mozna wpasc w nalog szukania wymowek. Rozmawialas o tym ze
swoim ginekologiem? Moze zasugerowalby Ci jakies rozwiazanie ewentualnie
pokierowal do specjalisty w tej dziedzinie.


czy chodzi o jakis dyskomfort fizyczny (bol przy stosunku na
przyklad)?




jak już do czegoś dojdzie, to ciut mnie boli, ale staramy sie
wszystko robić w miare delikatnie, więc zazwyczaj jest ok



Czyli chodzi o tzw. motywacje do dzialania, a wlasciwie jej brak z Twojej
strony - IMO. Wspomnialas, ze nie mozesz wyluzowac - ale to jednak cokolwiek
enigmatyczne. Moze np. oznaczac, ze spięta chodzisz w ciagu dnia z racji
nowych obowiazkow jakie spadly na Ciebie w zwiazku z pojawieniem sie
dziecka, ale moze oznaczac tez, ze Cię spina na sama mysl o tym, ze maz
czeka na Ciebie w lozku, a Ty po prostu nie masz (jeszcze) ochoty. I
poniekad mnie to nie dziwi. Nie kazda kobieta po 9 miesiacach ciazy,
porodzie (nawet lekkim, latwym i przyjemnych) potrafi z dnia na dzien byc
tym samym kims kiedy na swiecie potomka nie bylo - za to odpowiadaja hormony
m.in. Tym bardziej, ze czesto gesto okres ciazy powoduje przerwe we
wspolzyciu i trzeba od nowa ;-) wrocic do starych zwyczajow ;-)

--
Pozdrawiam,
Kasia



8
Data: 15 październik 2004, 17:38
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: ata

A ja ten problem "blokady psychicznej" mam już prawie 2 lata i strasznie mi
z tym ciężko, ale czuję się całkiem bezradna. Napewno na początku była to
wina hormonów, ale bez przesady, juz ponad rok minął odkąd przestałam karmić
piersią, no chyba że można to zwalić na prolaktynę, bo już zaczynam
podejrzewać, że chyba nadal mam za wysoki jej poziom.
Może ktoś poradzi, jak znaleźć tę ochotę na seks?



9
Data: 15 październik 2004, 17:42
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: Kasia S



To sa wymowki, tak mi sie zdaje, a przyczyna nadal niesprecyzowana




bo nie umiem przyczyny sprecyzować






10
Data: 15 październik 2004, 18:02
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: Nieradek <

Kasia S wrote:


To sa wymowki, tak mi sie zdaje, a przyczyna nadal niesprecyzowana




bo nie umiem przyczyny sprecyzować



Dżizaz, to zapytam wprost :-D: a zastanawialas sie w ogole nad tym czy Ty
masz ochote (jeszcze/juz - niepotrzebne skreslic) na seks?

Przyczyną szukania wymówek w temacie podejmowania wspołżycia po porodzie
głównie jest.... brak ochoty na jego podejmowanie. A ten brak ochoty na seks
moze byc spowodowany np.:
- zmęczeniem (niewysypianie sie, stres),
- nowymi obowiazkami zwiazanymi z pojawieniem sie dziecka na swiecie i
wynikajacym z tego stresem,
- nieustabilizowaną jeszcze po porodzie i okresie pologu gospodarką
hormonalną,
- karmieniem piersią,
- odczuwanym dyskomfortem fizycznym (dyspaurenia) podczas podejmowania prob
wspolzycia,
- strachem przed nieplanowaną ciazą,
- depresją poporodową,
- obniżoną samoocena (w kwestii atrakcyjnosci fizycznej) - po porodzie mozna
sie na to 'zlapac' kiedy zycie zatruwaja dodatkowe kilogramy, wyraziste
rozstepy itp.

Poki co nic wiecej mi do glowy nie przychodzi, ale moze ktos jeszcze cos
podsunie.

--
Pozdrawiam,
Kasia



11
Data: 15 październik 2004, 23:10
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: Dorka


Użytkownik "Kasia S" napisał w wiadomości
news:ckom70$2c6$1@atlantis.news.tpi.pl...


Może spytam ogólnie: Czy miałyście problem ze współżyciem po porodzie? Co
mozna z zrobić-tak aby powrócić do stanu przed porodem?

U mnie wygląda sprawa fatalnie:( Cały czas się boje, wogóle nic nam(mi)


nie


wychodzi...Dodam, że poród miałam bajecznie lekki, mąż jest b.czuły,


dzidzia


śpi w najlepsze, więc mamy cały wieczór dla siebie, zabezpiczamy sie,


byłam


na wizycie kontrolnej i wszystko jest ok...-więc co jest nie tak? Od


porodu


minęły już 2 miesiące.

Pozdrawiam!
Kasia


u mnie mineło prawie 4 miesiące i w dalszym ciągu jest niezaciekawie........
Myślę, że to sprawa hormonów, mam nadzieje, że gdy przestanę karmić piersią
to minie. Po za tym cały czas odczuwam ból, ale podobno to wszystko goi się
pól roku. Pozdrawiam



12
Data: 16 październik 2004, 10:14
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: ulast


Użytkownik "Kasia S" napisał w wiadomości
news:ckom70$2c6$1@atlantis.news.tpi.pl...


Może spytam ogólnie: Czy miałyście problem ze współżyciem po


porodzie? Co


mozna z zrobić-tak aby powrócić do stanu przed porodem?

U mnie wygląda sprawa fatalnie:( Cały czas się boje, wogóle nic


nam(mi) nie


wychodzi...Dodam, że poród miałam bajecznie lekki, mąż jest


b.czuły, dzidzia


śpi w najlepsze, więc mamy cały wieczór dla siebie, zabezpiczamy


sie, byłam


na wizycie kontrolnej i wszystko jest ok...-więc co jest nie


tak? Od porodu


minęły już 2 miesiące.



Po prostu odpuście sobie całkowicie (na razie :-), wszelkie
próby...
Za bardzo się stresujesz, a najlepszym lekarstwem (sprawdzone)
jest dłuższa wstrzemięźliwość.
To, że mąż jest czuły (i dobrze), a dzidzia śpi, wcale nie
oznacza, że Ty masz ochotę na sex, jedynie to że akurat jak w tym
momencie tę ochotę zaczniesz mieć, to warunki ku temu masz
znakomite.

No i 2 miesiące, to wcale nie tak znowu długo po
porodzie...poczekaj, nic na siłę.

Pozdrawiam
Ula (ulast)
www.ulast.prv.pl






13
Data: 16 październik 2004, 20:06
Temat:

Re: problemy poporodowe

Autor: Wika

Użyszkodnik "ata" naciapał(a):


A ja ten problem "blokady psychicznej" mam już prawie 2 lata i
strasznie mi z tym ciężko, ale czuję się całkiem bezradna. Napewno na
początku była to wina hormonów, ale bez przesady, juz ponad rok minął
odkąd przestałam karmić piersią, no chyba że można to zwalić na
prolaktynę, bo już zaczynam podejrzewać, że chyba nadal mam za wysoki
jej poziom. Może ktoś poradzi, jak znaleźć tę ochotę na seks?



Ja rowniez sie podlacze do tego pytania.Od zakonczenia karmienia minelo juz
8 miesiecy, moj synek za tydzien skonczy rok ... a ja nadal nie mam ochoty
na seks :( Okropnie sie z tym czuje, moj maz przezywa katorgi, a i ja bym w
koncu chciala poczuc sie w lozku tak jak przed ciaza ( a nawet jak w jej
trakcie z poczatku ).Myslalam caly czas, ze ten problem tylko mnie dotyczy i
nie ukrywam, ze ciut mi lepiej, ze to nie tylko ze mna tak jest ... Mam
nadzieje, ze kos bedzie wiedzial jak temu zaradzic. A ze sie tak spytam, czy
wiecie ile moze kosztowac wizyta u seksuologa, bo juz nie raz myslalam, zeby
sie wybrac do takiego lekarza. Ciekawa tez jestem czy taka pojedyncza wizyta
by wystarczyla.

--
Wika + Dominik (23.10.2003) - www.dominik-pawlicki.prv.pl
=> Usun [no spam] z mojego adresu jak do mnie piszesz.




Tematy powiązane z Re: problemy poporodowe:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24