1 Data:
18 styczeń 2012, 21:11
|
Temat:Przedszkola |
| Autor: glob |
A teraz rozumiem dlaczego znikaj=B1 przedszkola..........
- Szcz=EA=B6=E6 Bo=BFe, dzwoni=EA z fundacji Mama na Fali - zaczynam rozmow= =EA w jednej z toru=F1skich parafii. - Organizujemy akcj=EA zbierania podpis=F3w pod petycj=B1 do pos=B3=F3w, =BFeby w Polsce by=B3o wi=EAcej przedszkoli, b= o dzi=B6 dla wielu dzieci brakuje miejsc. Chodzi o to, =BFeby by=B3o je =B3atwiej zak=B3ada=E6 i =BFeby powstawa=B3y ma=B3e przedszkola domowe takie jak we Francji. Wspomnia=B3by ksi=B1dz na mszy o naszej kampanii? - Przedszkola nie zdaj=B1 egzaminu - wyrokuje duchowny. - Rozbijaj=B1 rodzin=EA. Dziecko my=B6li: "Mama i tato mnie nie kochaj=B1, bo mnie oddaj=B1". Jak si=EA dziecko do przedszkola budzi o sz=F3stej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem si=EA dziwimy, =BFe dzieci s=B1 nerwowe. - Ale takie s=B1 czasy, =BFe kobiety pracuj=B1, rodzice sp=B3acaj=B1 kredyt= y, dwie pensje s=B1 potrzebne - t=B3umacz=EA. Ksi=B1dz: - To te 2 tys. miesi=EAcznie, co id=B1 na dziecko w przedszkolu, trzeba da=E6 mamie. I nie b=EAdzie chcia=B3a i=B6=E6 do pracy.
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,7144119,W_oblezonej_twierdzy.html
|
2 Data:
18 styczeń 2012, 21:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 12:11:48 -0800 (PST), glob napisał(a):
Ksiądz: - To te 2 tys. miesięcznie, co idą na dziecko w przedszkolu, trzeba dać mamie. I nie będzie chciała iść do pracy.
No ale co chcesz? -- XL
|
3 Data:
18 styczeń 2012, 21:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: pamana
|
Ksiądz: - To te 2 tys. miesięcznie, co idą na dziecko w przedszkolu, trzeba dać mamie. I nie będzie chciała iść do pracy.
A to teraz tyle kosztuje przedszkole ? czemu nie tacie ? dlaczego tak mało? itd itd nie ma to jak o rodzinie ,dzieciach i realiach życia wypowiada się facet w sukience. p.
|
4 Data:
18 styczeń 2012, 22:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
- Przedszkola nie zdają egzaminu ....Dziecko myśli: "Mama i tato mnie nie kochają, bo mnie oddają". Jak się dziecko do przedszkola budzi o szóstej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem się dziwimy, że dzieci są nerwowe.
Ja nie jestem ortodoksyjna, ale z tym się zgadzam. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
5 Data:
18 styczeń 2012, 22:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
A jak długo ty byłeś posyłany/prowadzony do pszedszkola?
-- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
6 Data:
18 styczeń 2012, 22:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: glob |
XL napisa=B3(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 12:11:48 -0800 (PST), glob napisa=EF=BF=BD(a):
> Ksi=EF=BF=BDdz: - To te 2 tys. miesi=EF=BF=BDcznie, co id=EF=BF=BD na d=
ziecko w przedszkolu, > trzeba da=EF=BF=BD mamie. I nie b=EF=BF=BDdzie chcia=EF=BF=BDa i=EF=BF=
=BD=EF=BF=BD do pracy.
No ale co chcesz? -- XL
Co chc=EA.? Moja siostra cioteczna ma synka w odpowiednim wieku no i przedszkola nie ma, wi=EAc ciotka zrezygnowa=B3a z pracy i siedzi z dzieckiem. Mirek dosta=B3 wypowiedzenie w Coca- coli, robi=B1 zbiorowe zwolnienia i szuka pracy. Tak wi=EAc siostra teraz utrzymuje rodzin=EA...Strzy=BFe psy i w=B3a=B6nie gdyby nie ona to rodzina by pad=B3a= z
g=B3odu. A tu si=EA robi wszystko aby kobiety rezygnowa=B3y z pracy, k=B3ad= zie celowo k=B3ody pod nogi. Musz=EA to pokaza=E6 siostrze , ciekawe jak zareaguje....mo=BFe ogoli =B3eb na foksteriera jakiemu=B6 ksi=EAdzu?
|
7 Data:
18 styczeń 2012, 22:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: glob |
Stokrotka napisa=B3(a):
A jak d=EF=BF=BDugo ty by=EF=BF=BDe=EF=BF=BD posy=EF=BF=BDany/prowadzony =
do pszedszkola?
-- (tekst w nowej ortografi: =EF=BF=BD->u, ch->h, rz->=EF=BF=BD lub sz, -ii =
-> -i) Ortografia to NAWYK, cz=EF=BF=BDsto nielogiczny, ktury ludzie oci=EF=BF=
=BDali umys=EF=BF=BDowo, na=EF=BF=BDucaj=EF=BF=BD bezmy=EF=BF=BDlnie nast=EF=BF=BDpnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
To s=B1 bzdury, kt=F3re wypowiada ksi=B1dz byleby kobiety siedzia=B3y w dom= u, bo tak chce dogmatyzm. A jeszcze dzisiaj na stronie charakter=F3w czyta=B3em =BFe kobieta zostaj=B1ca w domu zapada na depresj=EA. Ja chodzi=B3em do przedszkola, mia=B3em przyjaci=F3=B3 i razem si=EA bawili= =B6my , to tam wykryto u mnie talent do plastyki. Nie odczuwa=B3em przykro przedszkola raczej lubi=B3em tam chodzi=E6.
|
8 Data:
18 styczeń 2012, 22:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: glob |
pamana napisa=B3(a):
> Ksi=EF=BF=BDdz: - To te 2 tys. miesi=EF=BF=BDcznie, co id=EF=BF=BD na d=
ziecko w przedszkolu, > trzeba da=EF=BF=BD mamie. I nie b=EF=BF=BDdzie chcia=EF=BF=BDa i=EF=BF=
=BD=EF=BF=BD do pracy.
A to teraz tyle kosztuje przedszkole ? czemu nie tacie ? dlaczego tak ma=EF=BF=BDo? itd itd nie ma to jak o rodzinie ,dzieciach i realiach =EF=BF=BDycia wypo=
wiada si=EF=BF=BD facet w sukience. p.
Nierealne krzywdz=B1ce dogmaty,ale moja rodzina ju=BF czuje na swojej sk=F3rze.
|
9 Data:
18 styczeń 2012, 22:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-18 21:11, niebożę glob wylazło do ludzi i marudzi:
- Przedszkola nie zdają egzaminu - wyrokuje duchowny. - Rozbijają rodzinę. Dziecko myśli: "Mama i tato mnie nie kochają, bo mnie oddają". Jak się dziecko do przedszkola budzi o szóstej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem się dziwimy, że dzieci są nerwowe.
Dorośli też. - Ale takie są czasy, że kobiety pracują, rodzice spłacają kredyty, dwie pensje są potrzebne - tłumaczę. Ksiądz: - To te 2 tys. miesięcznie, co idą na dziecko w przedszkolu, trzeba dać mamie. I nie będzie chciała iść do pracy.
Dlatego dajta mojej matce te 2 tys miesięcznie i se chętnie posiedzimy w domu. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
10 Data:
18 styczeń 2012, 22:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: glob |
Qrczak napisa=B3(a):
Dnia 2012-01-18 21:11, niebo=EF=BF=BD=EF=BF=BD glob wylaz=EF=BF=BDo do lu=
dzi i marudzi: > > - Przedszkola nie zdaj=EF=BF=BD egzaminu - wyrokuje duchowny. - Rozbija=
j=EF=BF=BD > rodzin=EF=BF=BD. Dziecko my=EF=BF=BDli: "Mama i tato mnie nie kochaj=EF=
=BF=BD, bo mnie > oddaj=EF=BF=BD". Jak si=EF=BF=BD dziecko do przedszkola budzi o sz=EF=
=BF=BDstej rano - zima, > ciemno, to to jest tortura. Potem si=EF=BF=BD dziwimy, =EF=BF=BDe dziec=
i s=EF=BF=BD nerwowe.
Doro=EF=BF=BDli te=EF=BF=BD.
> - Ale takie s=EF=BF=BD czasy, =EF=BF=BDe kobiety pracuj=EF=BF=BD, rodzi=
ce sp=EF=BF=BDacaj=EF=BF=BD kredyty, > dwie pensje s=EF=BF=BD potrzebne - t=EF=BF=BDumacz=EF=BF=BD. > Ksi=EF=BF=BDdz: - To te 2 tys. miesi=EF=BF=BDcznie, co id=EF=BF=BD na d=
ziecko w przedszkolu, > trzeba da=EF=BF=BD mamie. I nie b=EF=BF=BDdzie chcia=EF=BF=BDa i=EF=BF=
=BD=EF=BF=BD do pracy.
Dlatego dajta mojej matce te 2 tys miesi=EF=BF=BDcznie i se ch=EF=BF=BDtn=
ie posiedzimy w domu.
Qra -- M=EF=BF=BDodo=EF=BF=BD=EF=BF=BD musi si=EF=BF=BD wyszumie=EF=BF=BD, staro=
=EF=BF=BD=EF=BF=BD musi si=EF=BF=BD wypali=EF=BF=BD. Ale czy ja m=F3wi=EA =BFe On gada realne rzeczy?
|
11 Data:
18 styczeń 2012, 22:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-18 22:13, niebożę glob wylazło do ludzi i marudzi:
XL napisał(a):
No ale co chcesz? -- XL
Co chcę.? Moja siostra cioteczna ma synka w odpowiednim wieku no i przedszkola nie ma, więc ciotka zrezygnowała z pracy i siedzi z dzieckiem. Mirek dostał wypowiedzenie w Coca- coli, robią zbiorowe zwolnienia i szuka pracy. Tak więc siostra teraz utrzymuje rodzinę...Strzyże psy i właśnie gdyby nie ona to rodzina by padła z głodu. A tu się robi wszystko aby kobiety rezygnowały z pracy, kładzie celowo kłody pod nogi. Muszę to pokazać siostrze , ciekawe jak zareaguje....może ogoli łeb na foksteriera jakiemuś księdzu?
Naprawdę fajnie, że już wróciłeś. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
12 Data:
18 styczeń 2012, 22:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-18 22:13, glob pisze:
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 12:11:48 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Ksi�dz: - To te 2 tys. miesi�cznie, co id� na dziecko w przedszkolu, trzeba da� mamie. I nie b�dzie chcia�a i�� do pracy.
No ale co chcesz? -- XL
Co chcę.? Moja siostra cioteczna ma synka w odpowiednim wieku no i przedszkola nie ma...
Uffff... myślałem, że glob znalazł w końcu jakąś globinkę i małe globiki będą Stalker
|
13 Data:
18 styczeń 2012, 22:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 22:05:44 +0100, Stokrotka napisał(a):
- Przedszkola nie zdają egzaminu ....Dziecko myśli: "Mama i tato mnie nie kochają, bo mnie oddają". Jak się dziecko do przedszkola budzi o szóstej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem się dziwimy, że dzieci są nerwowe.
Ja nie jestem ortodoksyjna, ale z tym się zgadzam. Ja też. -- XL
|
14 Data:
18 styczeń 2012, 22:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 13:13:09 -0800 (PST), glob napisał(a):
Mirek dostał wypowiedzenie w Coca- coli, robią zbiorowe zwolnienia i szuka pracy. Tak więc siostra teraz utrzymuje rodzinę...Strzyże psy i właśnie gdyby nie ona to rodzina by padła z głodu. A tu się robi wszystko aby kobiety rezygnowały z pracy, kładzie celowo kłody pod nogi. Muszę to pokazać siostrze , ciekawe jak zareaguje....może ogoli łeb na foksteriera jakiemuś księdzu?
Niech jej mąż strzyże te psy. Dlaczego ona ma. -- XL
|
15 Data:
18 styczeń 2012, 23:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 13:59:38 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 13:13:09 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mirek dosta� wypowiedzenie w Coca- coli, robi� zbiorowe zwolnienia i szuka pracy. Tak wi�c siostra teraz utrzymuje rodzin�...Strzy�e psy i w�a�nie gdyby nie ona to rodzina by pad�a z g�odu. A tu si� robi wszystko aby kobiety rezygnowa�y z pracy, k�adzie celowo k�ody pod nogi. Musz� to pokaza� siostrze , ciekawe jak zareaguje....mo�e ogoli �eb na foksteriera jakiemu� ksi�dzu?
Niech jej m�� strzy�e te psy. Dlaczego ona ma. -- XL
Bo ona umie to robić, a Mirek raczej pociąłby psa i trza mieć pozwolenie. To nie jest takie proste. Tu nie ma problemu, problem jest w tym że polityka manipulowana przez kk robi wszystko aby przedszkoli nie było. A ludzie np samotne matki....co kościół coś da?
A dlaczego ma dawać? -- XL
|
16 Data:
18 styczeń 2012, 23:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:02:58 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 22:05:44 +0100, Stokrotka napisaďż˝(a):
- Przedszkola nie zdaj� egzaminu ....Dziecko my�li: "Mama i tato mnie nie kochaj�, bo mnie oddaj�". Jak si� dziecko do przedszkola budzi o sz�stej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem si� dziwimy, �e dzieci s� nerwowe.
Ja nie jestem ortodoksyjna, ale z tym siďż˝ zgadzam.
Ja teďż˝. -- XL
To są bzdury które ten ksiądz gada. Co ty jesteś narcystyczna mamusia i będziesz dziecko w piwnicy do 40 trzymała.? Ja to wkleiłem dla myślących, bo odrazu z tej rozmowy widać, że sobie księżulek wyssał z palca swoje tezy. Nie, nie wyssał. -- XL
|
17 Data:
18 styczeń 2012, 23:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:06:18 -0800 (PST), glob napisał(a):
Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-18 22:13, niebo�� glob wylaz�o do ludzi i marudzi:
XL napisaďż˝(a):
No ale co chcesz? -- XL
Co chc�.? Moja siostra cioteczna ma synka w odpowiednim wieku no i przedszkola nie ma, wi�c ciotka zrezygnowa�a z pracy i siedzi z dzieckiem. Mirek dosta� wypowiedzenie w Coca- coli, robi� zbiorowe zwolnienia i szuka pracy. Tak wi�c siostra teraz utrzymuje rodzin�...Strzy�e psy i w�a�nie gdyby nie ona to rodzina by pad�a z g�odu. A tu si� robi wszystko aby kobiety rezygnowa�y z pracy, k�adzie celowo k�ody pod nogi. Musz� to pokaza� siostrze , ciekawe jak zareaguje....mo�e ogoli �eb na foksteriera jakiemu� ksi�dzu?
Naprawd� fajnie, �e ju� wr�ci�e�.
Qra -- M�odo�� musi si� wyszumie�, staro�� musi si� wypali�.
Też się ciesze :))
Wszyscy tacy ucieszeni, a jak co do czego to tylko ja Cię tu wspominałam 333-) -- XL
|
18 Data:
18 styczeń 2012, 23:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 23:23:17 +0100, XL napisał(a):
Wszyscy tacy ucieszeni, a jak co do czego to tylko ja Cię tu wspominałam 333-)
Tzn na psp :-) -- XL
|
19 Data:
18 styczeń 2012, 23:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-18 23:40, glob pisze:
Ale ty jesteś tępa,
A ja głupia myślałam, że Wy się z XL kochacie. N.
|
20 Data:
18 styczeń 2012, 23:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:36:27 -0800 (PST), glob napisał(a):
A dlatego że jeśli matka ma siedzieć w domu z dzieckiem, to nich kk je utrzymuje, jeśli doprowadza do tego, że państwo blokuje powstawanie przedszkoli...
:-O -- XL
|
21 Data:
18 styczeń 2012, 23:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-18 23:48, Nixe pisze:
Ale ty jesteś tępa,
A ja głupia myślałam, że Wy się z XL kochacie. To taka masochistyczna miłość do "odmieńca". Warta przełknięcia wszelkich bluzgów w swoją stronę ;) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
22 Data:
18 styczeń 2012, 23:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:40:47 -0800 (PST), glob napisał(a):
To do szkoły też dzieciaka nie puszczaj. Rany ,w przedszkolu masz zajęcia edukacyjne, zabawy, muzykę, plastykę, dziecko się rozwija. Ale ty jesteś tępa, gdyby ateista zabronił twojemu dziecku iść do przedszkola to byś go z karabinem po ulicach ganiała. Jak ty wszystko bezmyśle przyjmujesz. Zamknij dzieciaka w piwnicy najlepiej bo ksiądz tak powiedział.
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą. -- XL
|
23 Data:
18 styczeń 2012, 23:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 23:48:00 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-18 23:40, glob pisze:
Ale ty jesteś tępa,
A ja głupia myślałam, że Wy się z XL kochacie.
Ba - uwielbiamy się. Widzisz, jak mało wiesz o miłości ;-PPP -- XL
|
24 Data:
19 styczeń 2012, 00:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 23:56:51 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-18 23:48, Nixe pisze:
Ale ty jesteś tępa,
A ja głupia myślałam, że Wy się z XL kochacie.
To taka masochistyczna miłość do "odmieńca". Warta przełknięcia wszelkich bluzgów w swoją stronę ;) Jeśli już, to my jesteśmy dla siebie wzajemnie odmieńcami - ludzi mądrych to potrafi bardzo mocno ŁĄCZYĆ, głupich tylko dzielić 33333-) -- XL
|
25 Data:
19 styczeń 2012, 00:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 00:01, XL pisze:
Ale ty jesteś tępa,
A ja głupia myślałam, że Wy się z XL kochacie. To taka masochistyczna miłość do "odmieńca". Warta przełknięcia wszelkich bluzgów w swoją stronę ;) Jeśli już, to my jesteśmy dla siebie wzajemnie odmieńcami - ludzi mądrych to potrafi bardzo mocno ŁĄCZYĆ, głupich tylko dzielić 33333-) No ja piszę tak, jak to widać po Tobie. Z globem jest trudniej o interpretację, bo jego kreacja jest znacznie bardziej wielowymiarowa :P -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu. /Oskar Kokoschka/
|
26 Data:
19 styczeń 2012, 00:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 00:21, Nemezis pisze:
Na pewno marz� o tym, �eby moje wnuki nie musia�y chodzi� do szko�y - i je�li tylko b�d� warunki, to nie b�d�.
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie. Ale za to będą znały na pamięć Pana Tadeusza w wieku 5 lat :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
27 Data:
19 styczeń 2012, 01:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:58:48 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
On 18 Sty, 23:48, Nixe wrote:
W dniu 2012-01-18 23:40, glob pisze:
Ale ty jesteś tępa,
A ja głupia myślałam, że Wy się z XL kochacie.
N.
Wcale nie żyje Ikselka według konserwatyzmu , raczej żyje jak liberałka .Tylko moje małe maleństwo, jak w niedzielę pójdzie do kk i tam naiwnie się nasłucha ,to zaraz ją nosi i potrafi popierać poglądy sprzeczne z tym jak żyje. Jak można jej nie kochać?:) Aleś Ty gupi, globuś ;-) -- XL
|
28 Data:
19 styczeń 2012, 01:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 15:21:51 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:40:47 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
To do szko�y te� dzieciaka nie puszczaj. Rany ,w przedszkolu masz zaj�cia edukacyjne, zabawy, muzyk�, plastyk�, dziecko si� rozwija. Ale ty jeste� t�pa, gdyby ateista zabroni� twojemu dziecku i�� do przedszkola to by� go z karabinem po ulicach gania�a. Jak ty wszystko bezmy�le przyjmujesz. Zamknij dzieciaka w piwnicy najlepiej bo ksi�dz tak powiedzia�.
Na pewno marz� o tym, �eby moje wnuki nie musia�y chodzi� do szko�y - i je�li tylko b�d� warunki, to nie b�d�. -- XL
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Będą się kształtować interpersonalnie na zajęciach dodatkowych i na studiach. -- XL
|
29 Data:
19 styczeń 2012, 01:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 00:24:29 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-19 00:21, Nemezis pisze:
Na pewno marz� o tym, �eby moje wnuki nie musia�y chodzi� do szko�y - i je�li tylko b�d� warunki, to nie b�d�.
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Ale za to będą znały na pamięć Pana Tadeusza w wieku 5 lat :) Ich pradziadek znał, to i one mogą 3-) -- XL
|
30 Data:
19 styczeń 2012, 01:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 15:26:34 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:36:27 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
A dlatego �e je�li matka ma siedzie� w domu z dzieckiem, to nich kk je utrzymuje, je�li doprowadza do tego, �e pa�stwo blokuje powstawanie przedszkoli...
:-O -- XL
No wychodzi na to że są utrudnienia prawne odnośnie przedszkoli i dlatego nasza reporterka dzwoni do księdza aby pomógł walczyć o przedszkola, ale księdzu nie leży to na sercu, jemu zależy aby przedszkoli nie było, uzasadnia to wyzsanymi z palca bzdurami. Kościół ma teraz ogromny wpływ na państwo, więc podejrzewam że nieprzejmowanie się przedszkolami nie wzieło się tak przez przypadek.
Co Ty tam pleciesz - co ma ksiądz do przedszkoli. -- XL
|
31 Data:
19 styczeń 2012, 01:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 15:28:19 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-19 00:21, Nemezis pisze:
Na pewno marz� o tym, �eby moje wnuki nie musia�y chodzi� do szko�y - i je�li tylko b�d� warunki, to nie b�d�.
B�d� wyalienowane, dzieci powinny przebywa� w�r�d r�wie�nik�w by kszta�towa� si� interpersonalnie.
Ale za to b�d� zna�y na pami�� Pana Tadeusza w wieku 5 lat :)
-- Pozdrawiam - Aicha
Ze szko�y zosta�y mi tylko luki w wykszta�ceniu /Oskar Kokoschka/
I co to im da w życiu? Nie "to". Używanie mózgu. Im da. W życiu. -- XL
|
32 Data:
19 styczeń 2012, 01:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 01:16:01 +0100, XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 15:26:34 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:36:27 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
A dlatego �e je�li matka ma siedzie� w domu z dzieckiem, to nich kk je utrzymuje, je�li doprowadza do tego, �e pa�stwo blokuje powstawanie przedszkoli...
:-O -- XL
No wychodzi na to że są utrudnienia prawne odnośnie przedszkoli i dlatego nasza reporterka dzwoni do księdza aby pomógł walczyć o przedszkola, ale księdzu nie leży to na sercu, jemu zależy aby przedszkoli nie było, uzasadnia to wyzsanymi z palca bzdurami. Kościół ma teraz ogromny wpływ na państwo, więc podejrzewam że nieprzejmowanie się przedszkolami nie wzieło się tak przez przypadek.
Co Ty tam pleciesz - co ma ksiądz do przedszkoli.
...oraz o tych "utrudnieniach prawnych": http://tiny.pl/hjl3g -- XL
|
33 Data:
19 styczeń 2012, 10:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lukasz Koz |
W dniu 2012-01-18 21:11, glob pisze:
A teraz rozumiem dlaczego znikają przedszkola..........
Wybacz, zel z tego co piszesz, wynika ze raczej niewiele rozumiesz. http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,7144119,W_oblezonej_twierdzy.html
Aaa. Wyborcza. To wszystko jasne. Dla Twojej informacji: poglądy jednego księdza nie przekładają się na poglądy całego Kościoła. Instytucje kościelne prowadzą w Polsce około 370 przedszkoli (nie mówiąc o innych placówkach wychowawczych). Wśród tych przedszkoli jest to zorganizowane przez mojego Proboszcza i inne w moim mieście, prowadzone przez siostry zakonne - oba należą do najlepszych przedszkoli w mieście (do tego prowadzonego przez siostry dzieci są zapisywane z 4 letnim wyprzedzeniem, tj. jak matka jest już w ciąży). Dalej, zamykanie przedszkoli spowodowały decyzje rządu, który zrzucał z państwa na samorządy odpowiedzialność za prowadzenie przedszkoli na samorządy, ale nie przekazywał na to pieniędzy - więc samorządy coraz więcej przedszkoli zamykały. Pierwsza fala zamknięć przedszkoli miała miejsce po reformie edukacji z r. 1991, czyli za rządu KLD-ZChN-PC-SD - liczba przedszkoli zmalała wtedy z 26,3 (1991) tys. do 16,9 tys. (2008). Druga fala likwidacji przedszkoli miała miejsce za rządów PO. Odrób pracę domowa i sam znajdź odpowiednie ustawy. (A jeśli tego nie pamiętasz, to skład osobowy tej poprzedniej koalicji dość dokładnie pokrywa się ze składem osobowym PO). Po trzecie, jaki jest wpływ Kościoła na Państwo, widać po losach ustawy antyaborcyjnej (pod która podpisało się 600 tys. obywateli), czy po aktualnej sprawie koncesji dla TV Trwam... Ukłony -- ŁK
|
34 Data:
19 styczeń 2012, 10:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lukasz Koz |
W dniu 2012-01-18 22:18, glob pisze:
To są bzdury, które wypowiada ksiądz byleby kobiety siedziały w domu, bo tak chce dogmatyzm.
"Tak chce dogmatyzm"? Bredzisz. Albo za dużo czytasz Wyborczej. Ukłony -- ŁK
|
35 Data:
19 styczeń 2012, 10:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-18 23:23, XL pisze:
Wszyscy tacy ucieszeni, a jak co do czego to tylko ja Cię tu wspominałam 333-)
W gębie zawsze byłaś mocna :)
|
36 Data:
19 styczeń 2012, 10:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-18 22:36, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-18 22:13, glob pisze:
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 12:11:48 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Ksi�dz: - To te 2 tys. miesi�cznie, co id� na dziecko w przedszkolu, trzeba da� mamie. I nie b�dzie chcia�a i�� do pracy.
No ale co chcesz? -- XL
Co chcę.? Moja siostra cioteczna ma synka w odpowiednim wieku no i przedszkola nie ma...
Uffff... myślałem, że glob znalazł w końcu jakąś globinkę i małe globiki będą
Przyszedł mi na myśl Shrek i osłosmoczęta, które rozrabiały gorzej niż kocięta (właśnie przeżywam kociaka w domu). Teraz takie stado globokociat w internecie ... Byłaby nowa data końca świata :)
|
37 Data:
19 styczeń 2012, 10:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 01:23, Nemezis pisze:
Czy ty czytasz linki? To ma do przedszkoli że one dziwnym trafem znikają i nikt się tym nie interesuje by można je tworzyć. A kościołowi wybitnie nie zależy na przedszkolach, bo wtenczas matka będzie w domu. A wcale nie będzie bo kk niedostrzega rzeczywistości.Tak więc dzieciaki będą pozostawiane same sobie. Zamiast zdobywać podstawy w przedszkolu. A nie łudź się że kiedyś matka siedziała z dziećmi, bo wynajmowano nianie do dzieci. Znowuż wśród prostych ludzi matka z ojcem pracowali w polu i często dzieci też.
śmieszne jest też to, że ta kościelna polityka jak zwykle - uderza w najuboższych, którzy nie mają możliwości manewru (jak ta Twoja krewna). Bogaci wynajmują opiekunkę do dziecka i problem przedszkoli spływa po nich, jak po kaczce.
|
38 Data:
19 styczeń 2012, 10:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-18 22:05, Stokrotka pisze:
- Przedszkola nie zdają egzaminu ....Dziecko myśli: "Mama i tato mnie nie kochają, bo mnie oddają". Jak się dziecko do przedszkola budzi o szóstej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem się dziwimy, że dzieci są nerwowe.
Ja nie jestem ortodoksyjna, ale z tym się zgadzam.
Stokrotka nie-ortodoksyjna. Niezłe :)
|
39 Data:
19 styczeń 2012, 10:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-18 23:57, XL pisze:
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:40:47 -0800 (PST), glob napisał(a):
To do szkoły też dzieciaka nie puszczaj. Rany ,w przedszkolu masz zajęcia edukacyjne, zabawy, muzykę, plastykę, dziecko się rozwija. Ale ty jesteś tępa, gdyby ateista zabronił twojemu dziecku iść do przedszkola to byś go z karabinem po ulicach ganiała. Jak ty wszystko bezmyśle przyjmujesz. Zamknij dzieciaka w piwnicy najlepiej bo ksiądz tak powiedział.
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Warunki - czyli ... ? Jak z Twojego punktu widzenia muszą wyglądać takie sprzyjające warunki ?
|
40 Data:
19 styczeń 2012, 10:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 10:06, Lukasz Kozicki pisze:
czy po aktualnej sprawie koncesji dla TV Trwam...
... pod którą podpisało się 90% obywateli Polskich, którzy, jak powszechnie wiadomo, są katolikami ?
|
41 Data:
19 styczeń 2012, 10:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lukasz Koz |
W dniu 2012-01-19 10:34, zażółcony pisze:
W dniu 2012-01-19 10:06, Lukasz Kozicki pisze:
czy po aktualnej sprawie koncesji dla TV Trwam...
... pod którą podpisało się 90% obywateli Polskich,
Yk? -- ŁK
|
42 Data:
19 styczeń 2012, 10:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-18 23:23, XL pisze:
Wszyscy tacy ucieszeni, a jak co do czego to tylko ja Cię tu wspominałam 333-)
W gębie zawsze byłaś mocna :)
Ring wolny. Zapraszamy. Qra
|
43 Data:
19 styczeń 2012, 10:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lukasz Koz |
W dniu 2012-01-19 00:21, Nemezis pisze:
XL napisał(a):
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie. Raczej doświadczenia z nauczaniem domowym wskazują raczej, że dzieci uczone w domu osiągają na dalszych etapach nauczania znacznie lepsze wyniki niż ich rówieśnicy uczący się w szkołach powszechnych. Pozdr, -- ŁK P.S. Twój czytnik coś psuje kodowanie.
|
44 Data:
19 styczeń 2012, 10:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-18 22:36, Stalker pisze:
Uffff... myślałem, że glob znalazł w końcu jakąś globinkę i małe globiki będą
Przyszedł mi na myśl Shrek i osłosmoczęta, które rozrabiały gorzej niż kocięta (właśnie przeżywam kociaka w domu).
Teraz takie stado globokociat w internecie ... Byłaby nowa data końca świata :)
Co brałeś? Się podziel! Qra, potrzebująca
|
45 Data:
19 styczeń 2012, 10:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 01:23, Nemezis pisze:
Czy ty czytasz linki? To ma do przedszkoli że one dziwnym trafem znikają i nikt się tym nie interesuje by można je tworzyć. A kościołowi wybitnie nie zależy na przedszkolach, bo wtenczas matka będzie w domu. A wcale nie będzie bo kk niedostrzega rzeczywistości.Tak więc dzieciaki będą pozostawiane same sobie. Zamiast zdobywać podstawy w przedszkolu. A nie łudź się że kiedyś matka siedziała z dziećmi, bo wynajmowano nianie do dzieci. Znowuż wśród prostych ludzi matka z ojcem pracowali w polu i często dzieci też.
śmieszne jest też to, że ta kościelna polityka jak zwykle - uderza w najuboższych, którzy nie mają możliwości manewru (jak ta Twoja krewna). Bogaci wynajmują opiekunkę do dziecka i problem przedszkoli spływa po nich, jak po kaczce.
I są dodatkowo na tyle zazdrośni o swój elitarny stan, że zatrudniają opiekunki na czarno. Qra
|
46 Data:
19 styczeń 2012, 11:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 10:52, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-18 22:36, Stalker pisze:
Uffff... myślałem, że glob znalazł w końcu jakąś globinkę i małe globiki będą
Przyszedł mi na myśl Shrek i osłosmoczęta, które rozrabiały gorzej niż kocięta (właśnie przeżywam kociaka w domu).
Teraz takie stado globokociat w internecie ... Byłaby nowa data końca świata :)
Co brałeś? Się podziel!
Brałem żwirek, kuwetę i whiskas. Qrze bym nie dał z dobroci serca. Może trochę żwirku - rozumiejąc ptasie braki w uzębieniu.
|
47 Data:
19 styczeń 2012, 11:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 10:54, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 01:23, Nemezis pisze:
Czy ty czytasz linki? To ma do przedszkoli że one dziwnym trafem znikają i nikt się tym nie interesuje by można je tworzyć. A kościołowi wybitnie nie zależy na przedszkolach, bo wtenczas matka będzie w domu. A wcale nie będzie bo kk niedostrzega rzeczywistości.Tak więc dzieciaki będą pozostawiane same sobie. Zamiast zdobywać podstawy w przedszkolu. A nie łudź się że kiedyś matka siedziała z dziećmi, bo wynajmowano nianie do dzieci. Znowuż wśród prostych ludzi matka z ojcem pracowali w polu i często dzieci też.
śmieszne jest też to, że ta kościelna polityka jak zwykle - uderza w najuboższych, którzy nie mają możliwości manewru (jak ta Twoja krewna). Bogaci wynajmują opiekunkę do dziecka i problem przedszkoli spływa po nich, jak po kaczce.
I są dodatkowo na tyle zazdrośni o swój elitarny stan, że zatrudniają opiekunki na czarno.
To wszystko ta zazdrość ... "spływa jak po kaczce" to może źle powiedziane. Pieniądze prawie nigdy nie spływają tak samo jak woda. No ale ... Moja żona nie pracuje a syn do przedszkola nie chodzi. Chwalę sobie ten stan rzeczy. Przedszkole to jednak problem - dojazdy, chorowanie. Siostry w tym przedszkolu też niekoniecznie najlepszymi pedagogami były. Uczyli mi dzieciaka 'Szczęść Boże' zamiast 'Dzień Dobry'. Trochę jakby w jakimś kosmosie. Chwyciłem pierwszą okazję 'rodzinną', by dzieciaka wypisać. Bo po prawdzie bardziej mnie teraz stać na brak tego przedszkola, niż na przedszkole i żonę dopiero szukającą pracy. I nie jest najgorzej. Żyję w mieście marynarzy, gdzie wielu dookoła stać na taki model. Ale to są marynarze czy ludzie jakoś inaczej mobilni, którzy np. pracują 'o rzut beretem' w Skandynawii i mają nie-polskie zarobki, takie, że stać ich na przeloty samolotem cztery albo nawet 8 razy w miesiącu, a pracują na niepełny etat, tak, że przebywanie w domu wychodzi im jakieś 40% a poza - 60%. I tak tu co niektórzy ludzie w okolicy rzeźbią. Ale jak mi ktoś powie, że to jest ten pożądany, katolicki model dla wszystkich to nic, tylko wyśmiać.
|
48 Data:
19 styczeń 2012, 11:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 10:52, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-18 22:36, Stalker pisze:
Uffff... myślałem, że glob znalazł w końcu jakąś globinkę i małe globiki będą
Przyszedł mi na myśl Shrek i osłosmoczęta, które rozrabiały gorzej niż kocięta (właśnie przeżywam kociaka w domu).
Teraz takie stado globokociat w internecie ... Byłaby nowa data końca świata :)
Co brałeś? Się podziel!
Brałem żwirek, kuwetę i whiskas. Qrze bym nie dał z dobroci serca. Może trochę żwirku - rozumiejąc ptasie braki w uzębieniu.
Po żwirek to i ja dziś idę. Ale powiem, że ta informacja o whiskasie inspirującą jest, jakby go potem podawać w kuwecie... To jest myśl! Qra
|
49 Data:
19 styczeń 2012, 11:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 10:54, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
śmieszne jest też to, że ta kościelna polityka jak zwykle - uderza w najuboższych, którzy nie mają możliwości manewru (jak ta Twoja krewna). Bogaci wynajmują opiekunkę do dziecka i problem przedszkoli spływa po nich, jak po kaczce.
I są dodatkowo na tyle zazdrośni o swój elitarny stan, że zatrudniają opiekunki na czarno.
To wszystko ta zazdrość ... "spływa jak po kaczce" to może źle powiedziane. Pieniądze prawie nigdy nie spływają tak samo jak woda. No ale ... Moja żona nie pracuje a syn do przedszkola nie chodzi. Chwalę sobie ten stan rzeczy. Przedszkole to jednak problem - dojazdy, chorowanie.
Pójdzie do szkoły - swoje odchoruje i tak. Dlatego m.in. Młodego wysłałam, jak skończył 3 lata. Bo w sumie przymusu nie było, ale jakby teraz miał zacząć się dopiero społecznie integrować, to pewnie do II klasy byłby nieklasyfikowany z powodu absencji. Bo po prawdzie bardziej mnie teraz stać na brak tego przedszkola, niż na przedszkole i żonę dopiero szukającą pracy. I nie jest najgorzej.
Ale czy na opiekunkę też? Chyba że żonie płacisz jakoś specjalnie za siedzenie z dzieckiem, to nie ma jakby pytania. Żyję w mieście marynarzy, gdzie wielu dookoła stać na taki model. Ale to są marynarze czy ludzie jakoś inaczej mobilni, którzy np. pracują 'o rzut beretem' w Skandynawii i mają nie-polskie zarobki, takie, że stać ich na przeloty samolotem cztery albo nawet 8 razy w miesiącu, a pracują na niepełny etat, tak, że przebywanie w domu wychodzi im jakieś 40% a poza - 60%. I tak tu co niektórzy ludzie w okolicy rzeźbią. Ale jak mi ktoś powie, że to jest ten pożądany, katolicki model dla wszystkich to nic, tylko wyśmiać.
Zwłaszcza w kontekście zarabiania u Szwedów... hehe Qra
|
50 Data:
19 styczeń 2012, 14:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"glob" wrote in message news:665d70bf-a0f9-450b-89e0-cda68d98efcd@k8g2000yqk.googlegroups.com...
A teraz rozumiem dlaczego znikają przedszkola..........
- Szczęść Boże, dzwonię z fundacji Mama na Fali - zaczynam rozmowę w jednej z toruńskich parafii. - Organizujemy akcję zbierania podpisów pod petycją do posłów, żeby w Polsce było więcej przedszkoli, bo dziś dla wielu dzieci brakuje miejsc. Chodzi o to, żeby było je łatwiej zakładać i żeby powstawały małe przedszkola domowe takie jak we Francji. Wspomniałby ksiądz na mszy o naszej kampanii? - Przedszkola nie zdają egzaminu - wyrokuje duchowny. - Rozbijają rodzinę. Dziecko myśli: "Mama i tato mnie nie kochają, bo mnie oddają". Jak się dziecko do przedszkola budzi o szóstej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem się dziwimy, że dzieci są nerwowe. - Ale takie są czasy, że kobiety pracują, rodzice spłacają kredyty, dwie pensje są potrzebne - tłumaczę. Ksiądz: - To te 2 tys. miesięcznie, co idą na dziecko w przedszkolu, trzeba dać mamie. I nie będzie chciała iść do pracy.
na szczescie Polacy coraz mniej sobie robia z tego co ksiadz mowi.
i.
|
51 Data:
19 styczeń 2012, 14:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lukasz Koz |
W dniu 2012-01-19 13:40, Nemezis pisze:
Tą telewizję powinni zamknąć za mowę nienawiści
O, ho ho. Wszystko co nie pasuje do Twojego światopoglądu to mowa nienawiści? a nie jakieś tam sprawy finansowebo prawie nikt tego nieogląda.
No to w końcu za co, bo się chyba pogubiłaś - za brak widowni, za "mowę nienawiści", czy za "jakieś tam" (?) sprawy finansowe? I dlaczego ktoś inny niż właściciel albo klienci firmy mieliby decydować o jej zamknięciu? Bo tak chce konkurencja tej firmy? BTW, wg badania CEBOS-u r. 2011 TV Trwam ogląda regularnie jakieś 1,5 miliona Polaków, a kilka razy w miesiącu jeszcze połowa tego. Rzeczywiście, prawie nikt. Ukłony -- ŁK
|
52 Data:
19 styczeń 2012, 14:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 11:33, Qrczak pisze:
Pójdzie do szkoły - swoje odchoruje i tak. Dlatego m.in. Młodego wysłałam, jak skończył 3 lata. Bo w sumie przymusu nie było, ale jakby teraz miał zacząć się dopiero społecznie integrować, to pewnie do II klasy byłby nieklasyfikowany z powodu absencji.
I z synem i wcześniej z córką był model 'w kratkę', trochę chodzili do przedszkola, pochorowali, więcej jednak w domu. Córa chodzi do szkoły normalnie, trochę pochorują, koleżanki są, koledzy się zdarzają, społeczne problemy (= kto jest czyją najlepszą przyjaciółką a kto komu wyjawia czyje tajemnice, a co jest fajniejsze świnka morska czy pies czy brat) w normie. Czasem wystarczy, że dzieciaki spędzą latem dużo czasu na zatłoczonych placach zabaw i już jest chyba wystarczająco społecznie, jak na czterolatka, który ma na co dzień starszą siostrę, mamę, tatę, i babcię, dziadka, do tego na kilka weekendów wskoczy jakaś znajoma ze swoimi szkrabem czy coś. itp. Ale czy na opiekunkę też? Chyba że żonie płacisz jakoś specjalnie za siedzenie z dzieckiem, to nie ma jakby pytania.
Wiesz, mam trudność z definicją terminu 'płacić żonie'. Jakich kryteriów bym nie przyjął, to mi wychodzi, że płacę jej więcej, niż sobie. Rachunek trochę prostszy jest, jak potraktuję nas razem. Wtedy miesiąc w miesiąc jesteśmy równo i konsekwentnie leciutko pod kreską, co na koniec roku wychodzi jak zwykle mniej leciutko ... Zwłaszcza w kontekście zarabiania u Szwedów... hehe
Taki trochę cięższy beret powinien być, coby doleciał do Norwegii. Ropa, żelazo, żyć nie umierać.
|
53 Data:
19 styczeń 2012, 14:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"zażółcony" wrote in message news:jf8nhn$g6f$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-19 01:23, Nemezis pisze:
Czy ty czytasz linki? To ma do przedszkoli że one dziwnym trafem znikają i nikt się tym nie interesuje by można je tworzyć. A kościołowi wybitnie nie zależy na przedszkolach, bo wtenczas matka będzie w domu. A wcale nie będzie bo kk niedostrzega rzeczywistości.Tak więc dzieciaki będą pozostawiane same sobie. Zamiast zdobywać podstawy w przedszkolu. A nie łudź się że kiedyś matka siedziała z dziećmi, bo wynajmowano nianie do dzieci. Znowuż wśród prostych ludzi matka z ojcem pracowali w polu i często dzieci też.
śmieszne jest też to, że ta kościelna polityka jak zwykle - uderza w najuboższych, którzy nie mają możliwości manewru (jak ta Twoja krewna).
bo zwykle w krajach/warstwach najubozszych kk ma szanse przezycia. Bogaci wynajmują opiekunkę do dziecka i problem przedszkoli spływa po nich, jak po kaczce.
i.
|
54 Data:
19 styczeń 2012, 14:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 10:38, Lukasz Kozicki pisze:
Yk?
Quork ?
|
55 Data:
19 styczeń 2012, 14:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: glob |
Iwon(K)a napisa=B3(a):
"glob" wrote in message news:665d70bf-a0f9-450b-89e0-cda68d98efcd@k8g2000yqk.googlegroups.com... > A teraz rozumiem dlaczego znikaj=EF=BF=BD przedszkola.......... > > > > > - Szcz=EF=BF=BD=EF=BF=BD Bo=EF=BF=BDe, dzwoni=EF=BF=BD z fundacji Mama =
na Fali - zaczynam rozmow=EF=BF=BD w > jednej z toru=EF=BF=BDskich parafii. - Organizujemy akcj=EF=BF=BD zbier=
ania podpis=EF=BF=BDw > pod petycj=EF=BF=BD do pos=EF=BF=BD=EF=BF=BDw, =EF=BF=BDeby w Polsce by=
=EF=BF=BDo wi=EF=BF=BDcej przedszkoli, bo dzi=EF=BF=BD > dla wielu dzieci brakuje miejsc. Chodzi o to, =EF=BF=BDeby by=EF=BF=BDo= je =EF=BF=BDatwiej > zak=EF=BF=BDada=EF=BF=BD i =EF=BF=BDeby powstawa=EF=BF=BDy ma=EF=BF=BDe= przedszkola domowe takie jak we > Francji. Wspomnia=EF=BF=BDby ksi=EF=BF=BDdz na mszy o naszej kampanii? > - Przedszkola nie zdaj=EF=BF=BD egzaminu - wyrokuje duchowny. - Rozbija=
j=EF=BF=BD > rodzin=EF=BF=BD. Dziecko my=EF=BF=BDli: "Mama i tato mnie nie kochaj=EF=
=BF=BD, bo mnie > oddaj=EF=BF=BD". Jak si=EF=BF=BD dziecko do przedszkola budzi o sz=EF=
=BF=BDstej rano - zima, > ciemno, to to jest tortura. Potem si=EF=BF=BD dziwimy, =EF=BF=BDe dziec=
i s=EF=BF=BD nerwowe. > - Ale takie s=EF=BF=BD czasy, =EF=BF=BDe kobiety pracuj=EF=BF=BD, rodzi=
ce sp=EF=BF=BDacaj=EF=BF=BD kredyty, > dwie pensje s=EF=BF=BD potrzebne - t=EF=BF=BDumacz=EF=BF=BD. > Ksi=EF=BF=BDdz: - To te 2 tys. miesi=EF=BF=BDcznie, co id=EF=BF=BD na d=
ziecko w przedszkolu, > trzeba da=EF=BF=BD mamie. I nie b=EF=BF=BDdzie chcia=EF=BF=BDa i=EF=BF=
=BD=EF=BF=BD do pracy.
na szczescie Polacy coraz mniej sobie robia z tego co ksiadz mowi.
i.
Ale mamy zchorowanych polityk=F3w co nie potrafi=B1 bez lizania zboczonego ty=B3ka biskupa prze=BFy=E6 jednego dnia. A oni ustalaj=B1 nam szkodliwe na lata prawa.
|
56 Data:
19 styczeń 2012, 14:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: glob |
Iwon(K)a napisa=B3(a):
"glob" wrote in message news:665d70bf-a0f9-450b-89e0-cda68d98efcd@k8g2000yqk.googlegroups.com... > A teraz rozumiem dlaczego znikaj=EF=BF=BD przedszkola.......... > > > > > - Szcz=EF=BF=BD=EF=BF=BD Bo=EF=BF=BDe, dzwoni=EF=BF=BD z fundacji Mama =
na Fali - zaczynam rozmow=EF=BF=BD w > jednej z toru=EF=BF=BDskich parafii. - Organizujemy akcj=EF=BF=BD zbier=
ania podpis=EF=BF=BDw > pod petycj=EF=BF=BD do pos=EF=BF=BD=EF=BF=BDw, =EF=BF=BDeby w Polsce by=
=EF=BF=BDo wi=EF=BF=BDcej przedszkoli, bo dzi=EF=BF=BD > dla wielu dzieci brakuje miejsc. Chodzi o to, =EF=BF=BDeby by=EF=BF=BDo= je =EF=BF=BDatwiej > zak=EF=BF=BDada=EF=BF=BD i =EF=BF=BDeby powstawa=EF=BF=BDy ma=EF=BF=BDe= przedszkola domowe takie jak we > Francji. Wspomnia=EF=BF=BDby ksi=EF=BF=BDdz na mszy o naszej kampanii? > - Przedszkola nie zdaj=EF=BF=BD egzaminu - wyrokuje duchowny. - Rozbija=
j=EF=BF=BD > rodzin=EF=BF=BD. Dziecko my=EF=BF=BDli: "Mama i tato mnie nie kochaj=EF=
=BF=BD, bo mnie > oddaj=EF=BF=BD". Jak si=EF=BF=BD dziecko do przedszkola budzi o sz=EF=
=BF=BDstej rano - zima, > ciemno, to to jest tortura. Potem si=EF=BF=BD dziwimy, =EF=BF=BDe dziec=
i s=EF=BF=BD nerwowe. > - Ale takie s=EF=BF=BD czasy, =EF=BF=BDe kobiety pracuj=EF=BF=BD, rodzi=
ce sp=EF=BF=BDacaj=EF=BF=BD kredyty, > dwie pensje s=EF=BF=BD potrzebne - t=EF=BF=BDumacz=EF=BF=BD. > Ksi=EF=BF=BDdz: - To te 2 tys. miesi=EF=BF=BDcznie, co id=EF=BF=BD na d=
ziecko w przedszkolu, > trzeba da=EF=BF=BD mamie. I nie b=EF=BF=BDdzie chcia=EF=BF=BDa i=EF=BF=
=BD=EF=BF=BD do pracy.
na szczescie Polacy coraz mniej sobie robia z tego co ksiadz mowi.
i.
Ale mamy zchorowanych polityk=F3w co nie potrafi=B1 bez lizania zboczonego ty=B3ka biskupa prze=BFy=E6 jednego dnia. A oni ustalaj=B1 nam szkodliwe na lata prawa.
|
57 Data:
19 styczeń 2012, 14:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości news:jf96di$6us$1@news.task.gda.pl...
Taki trochę cięższy beret powinien być, coby doleciał do Norwegii. Ropa, żelazo, żyć nie umierać.
Jasne - do tego półroczna ciemność w śniegu i mrozie, a lato głównie w strugach deszczu i murowana deprecha ;-) A praca niestety jest głównie na samej północy. Gdyby nie możliwość spłacenia kredytu na dom w ciągu pół roku pobytu, to praktycznie wszyscy moi znajomi, którzy zdecydowali się na "saksy" w Norwegii, uciekliby stamtąd już na drugi dzień. Przynajmniej tak wynika z ich relacji.
N.
|
58 Data:
19 styczeń 2012, 14:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Qrczak" wrote in message news:4f17f15b$0$26685$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 10:54, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
śmieszne jest też to, że ta kościelna polityka jak zwykle - uderza w najuboższych, którzy nie mają możliwości manewru (jak ta Twoja krewna). Bogaci wynajmują opiekunkę do dziecka i problem przedszkoli spływa po nich, jak po kaczce.
I są dodatkowo na tyle zazdrośni o swój elitarny stan, że zatrudniają opiekunki na czarno.
To wszystko ta zazdrość ... "spływa jak po kaczce" to może źle powiedziane. Pieniądze prawie nigdy nie spływają tak samo jak woda. No ale ... Moja żona nie pracuje a syn do przedszkola nie chodzi. Chwalę sobie ten stan rzeczy. Przedszkole to jednak problem - dojazdy, chorowanie. Pójdzie do szkoły - swoje odchoruje i tak. nie jest to prawda. Ma juz wtedy odpornosc doroslego. Moze nie chorowac wcale ani wiecej niz by sie spodziewalo. Dlatego m.in. Młodego wysłałam, jak skończył 3 lata. Bo w sumie przymusu nie było, ale jakby teraz miał zacząć się dopiero społecznie integrować, to pewnie do II klasy byłby nieklasyfikowany z powodu absencji.
e tam..;)
i.
|
59 Data:
19 styczeń 2012, 14:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lukasz Koz |
W dniu 2012-01-19 14:43, glob pisze:
Ty to oglądasz czy przewalasz obłudnie ślepiami? Non stop widzą gdzieś żydów,
Nie zauważyłem. Wiesz o tym z relacji w Wyborczej? których nie ma i wszelkie odbieganie od klapek na oczach wywołuje wierzganie i pianę na mordach tych koni.
Koni też za wielu tam nie ma. Za same wałki w wyłudzaniu pieniędzy powinno się to skończyć wyrokami. Tylko że biskupi popierają to państwo rozkłada ręce przed przestępcą.
Widzę, ze rozmawiam z mitomanem. A dlatego zamykają bo prawie nikt tego nieogląda, więc jest nieopłacalna.
Zdecydowanie. BTW, poszukaj wyników badań oglądalności. Ukłony, EOT. -- ŁK
|
60 Data:
19 styczeń 2012, 15:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 10:30, zażółcony pisze:
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Warunki - czyli ... ? Jak z Twojego punktu widzenia muszą wyglądać takie sprzyjające warunki ? Że za niechodzenie nie będzie odpowiedzialności karnej :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
61 Data:
19 styczeń 2012, 20:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 16:23:38 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Czy ty czytasz linki? To ma do przedszkoli że one dziwnym trafem znikają i nikt się tym nie interesuje by można je tworzyć. A kościołowi wybitnie nie zależy na przedszkolach, bo wtenczas matka będzie w domu. A wcale nie będzie bo kk niedostrzega rzeczywistości.Tak więc dzieciaki będą pozostawiane same sobie. Zamiast zdobywać podstawy w przedszkolu. A nie łudź się że kiedyś matka siedziała z dziećmi, bo wynajmowano nianie do dzieci. Znowuż wśród prostych ludzi matka z ojcem pracowali w polu i często dzieci też.
Rency mi opadajom 33333-) -- XL
|
62 Data:
19 styczeń 2012, 20:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 16:27:35 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
To widać że dopuki na własnej skórze nie poczujesz że kk odbiera ci to w czym żyje ci się dobrze, to niedotrze do ciebie. Narazie jesteś obłudna, ale przyjdzie czas że będziesz musiała zrezygnować z pewnych świeckich dóbr i wtenczas może dotrze że zrobiono ci krzywdę.
Póki co KK mi tylko DAJE, mało tego, jest dla mnie jedynym gwarantem mojej godności jako człowieka - władza ma mnie gdzieś, lekarze mają mnie gdzieś, urzędnicy też. Więc sorry, ale spadaj z tymi bzdetami, Globuś :-) -- XL
|
63 Data:
19 styczeń 2012, 20:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 16:38:20 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
A jak widzę wypowiedzi księdza...po co przedszkola... i jego śnienie na jawie o dogmatach, to rozumiem dlaczego tego co potrzebne nie ma. Bo politykę mamy aby rodzić dzieci, co za tym idzie muszą budować przedszkola....a one znikają.
I to wina KK! :-DDDDDDD -- XL
|
64 Data:
19 styczeń 2012, 20:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Wed, 18 Jan 2012 16:39:35 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 15:28:19 -0800 (PST), Nemezis napisaďż˝(a):
Aicha napisaďż˝(a):
W dniu 2012-01-19 00:21, Nemezis pisze:
Na pewno marz� o tym, �eby moje wnuki nie musia�y chodzi� do szko�y - i je�li tylko b�d� warunki, to nie b�d�.
B�d� wyalienowane, dzieci powinny przebywa� w�r�d r�wie�nik�w by kszta�towa� si� interpersonalnie.
Ale za to b�d� zna�y na pami�� Pana Tadeusza w wieku 5 lat :)
-- Pozdrawiam - Aicha
Ze szko�y zosta�y mi tylko luki w wykszta�ceniu /Oskar Kokoschka/
I co to im da w �yciu?
Nie "to". U�ywanie m�zgu. Im da. W �yciu.
-- XL
Dla mnie One będą skrzywdzone. No wiem 33333-) Na szczęście Ty nie masz dzieci. -- XL
|
65 Data:
19 styczeń 2012, 20:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:06:01 +0100, Lukasz Kozicki napisał(a):
W dniu 2012-01-18 21:11, glob pisze:
A teraz rozumiem dlaczego znikają przedszkola..........
Wybacz, zel z tego co piszesz, wynika ze raczej niewiele rozumiesz.
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,7144119,W_oblezonej_twierdzy.html
Aaa. Wyborcza. To wszystko jasne. Dla Twojej informacji: poglądy jednego księdza nie przekładają się na poglądy całego Kościoła. Instytucje kościelne prowadzą w Polsce około 370 przedszkoli (nie mówiąc o innych placówkach wychowawczych). Wśród tych przedszkoli jest to zorganizowane przez mojego Proboszcza i inne w moim mieście, prowadzone przez siostry zakonne - oba należą do najlepszych przedszkoli w mieście (do tego prowadzonego przez siostry dzieci są zapisywane z 4 letnim wyprzedzeniem, tj. jak matka jest już w ciąży). Dalej, zamykanie przedszkoli spowodowały decyzje rządu, który zrzucał z państwa na samorządy odpowiedzialność za prowadzenie przedszkoli na samorządy, ale nie przekazywał na to pieniędzy - więc samorządy coraz więcej przedszkoli zamykały. Pierwsza fala zamknięć przedszkoli miała miejsce po reformie edukacji z r. 1991, czyli za rządu KLD-ZChN-PC-SD - liczba przedszkoli zmalała wtedy z 26,3 (1991) tys. do 16,9 tys. (2008). Druga fala likwidacji przedszkoli miała miejsce za rządów PO. Odrób pracę domowa i sam znajdź odpowiednie ustawy. (A jeśli tego nie pamiętasz, to skład osobowy tej poprzedniej koalicji dość dokładnie pokrywa się ze składem osobowym PO). Po trzecie, jaki jest wpływ Kościoła na Państwo, widać po losach ustawy antyaborcyjnej (pod która podpisało się 600 tys. obywateli), czy po aktualnej sprawie koncesji dla TV Trwam... Ukłony
Howgh :-) -- XL
|
66 Data:
19 styczeń 2012, 20:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:18:07 +0100, zażółcony napisał(a):
W dniu 2012-01-18 23:23, XL pisze:
Wszyscy tacy ucieszeni, a jak co do czego to tylko ja Cię tu wspominałam 333-)
W gębie zawsze byłaś mocna :)
A dziękuję, to też. Co do reszty - na pewno TY się o tym nie przekonasz. -- XL
|
67 Data:
19 styczeń 2012, 20:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:25:13 +0100, zażółcony napisał(a):
ta kościelna polityka jak zwykle - uderza w najuboższych, którzy nie mają możliwości manewru (jak ta Twoja krewna).
Jesteś po prostu śmieszny. -- XL
|
68 Data:
19 styczeń 2012, 20:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:30:40 +0100, zażółcony napisał(a):
W dniu 2012-01-18 23:57, XL pisze:
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:40:47 -0800 (PST), glob napisał(a):
To do szkoły też dzieciaka nie puszczaj. Rany ,w przedszkolu masz zajęcia edukacyjne, zabawy, muzykę, plastykę, dziecko się rozwija. Ale ty jesteś tępa, gdyby ateista zabronił twojemu dziecku iść do przedszkola to byś go z karabinem po ulicach ganiała. Jak ty wszystko bezmyśle przyjmujesz. Zamknij dzieciaka w piwnicy najlepiej bo ksiądz tak powiedział.
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Warunki - czyli ... ? Jak z Twojego punktu widzenia muszą wyglądać takie sprzyjające warunki ?
Trzy: Odpowiednie uregulowania prawne i proceduralne w Polsce dot. kształcenia domowego. Niezbyt wielka odległość - moja od moich wnuków. Moje zdrowie. //nie mówiąc już o zdrowiu wnuków -- XL
|
69 Data:
19 styczeń 2012, 20:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:51:55 +0100, Lukasz Kozicki napisał(a):
W dniu 2012-01-19 00:21, Nemezis pisze:
XL napisał(a):
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Raczej doświadczenia z nauczaniem domowym wskazują raczej, że dzieci uczone w domu osiągają na dalszych etapach nauczania znacznie lepsze wyniki niż ich rówieśnicy uczący się w szkołach powszechnych. Oczywiście. A rodzina wielopokoleniowa, dostatecznie liczna, zapewnia najlepsze ukształtowanie umiejętności społecznych dziecka. -- XL
|
70 Data:
19 styczeń 2012, 20:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 11:00:30 +0100, zażółcony napisał(a):
Może trochę żwirku - rozumiejąc ptasie braki w uzębieniu.
Stricte wymogi trawienne - kury połykają zwir żeby go mieć w żołądku dla lepszego rozdrobnienia ziaren. Tyle ze ten zbrylający to Qrze raczej tylko zatka... :-P -- XL
|
71 Data:
19 styczeń 2012, 20:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 04:16:48 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Nie bredzę, ale przeczytaj artykuł ,ten ksiądz nie jest wyjątkiem.
No, wszędzie są popaprańcy, niby czemu nie wśród ksieży 3-) A nierealne dogmaciki by kobieta po katolicku w domu siedziała to jest oficjalne stanowisko kk.
Brednie. Pozatym ja wolę płacić na przedszkola niż na uczelnie katolickie
A na co płacisz? :-> -- XL
|
72 Data:
19 styczeń 2012, 20:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 04:37:14 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
No właśnie, państwo zwala na obywateli coś takiego jak organizowanie przedszkoli, więc prywatne są bardzo drogie. Tak więc nasze podatki zamiast iść na placówki by państwo budowało przedszkola
Państwo DOTUJE prywatne przedszkola. -- XL
|
73 Data:
19 styczeń 2012, 20:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 07:29:03 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
na szczescie Polacy coraz mniej sobie robia z tego co ksiadz mowi.
I słusznie - bo i kogóż w większosci przypadków mamy za księży? - jakieś społeczne popłuczyny i niedojdy. Polacy słuchają mądrych księży. -- XL
|
74 Data:
19 styczeń 2012, 20:27
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:39:00 +0100, zażółcony napisał(a):
I z synem i wcześniej z córką był model 'w kratkę', trochę chodzili do przedszkola, pochorowali, więcej jednak w domu. Córa chodzi do szkoły normalnie, trochę pochorują, koleżanki są, koledzy się zdarzają, społeczne problemy (= kto jest czyją najlepszą przyjaciółką a kto komu wyjawia czyje tajemnice, a co jest fajniejsze świnka morska czy pies czy brat) w normie. Czasem wystarczy, że dzieciaki spędzą latem dużo czasu na zatłoczonych placach zabaw i już jest chyba wystarczająco społecznie, jak na czterolatka, który ma na co dzień starszą siostrę, mamę, tatę, i babcię, dziadka, do tego na kilka weekendów wskoczy jakaś znajoma ze swoimi szkrabem czy coś. itp.
Nie pisz tyle o prywacie, bo wszystkie Iwonki nam tu zejdą ze zdziwienia 33333-) -- XL
|
75 Data:
19 styczeń 2012, 20:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 05:43:06 -0800 (PST), glob napisał(a):
Ty to oglądasz czy przewalasz obłudnie ślepiami? Non stop widzą gdzieś żydów ,których nie ma
A KTÓRYCH konkretnie nie ma? 333333333333333-) -- XL
|
76 Data:
19 styczeń 2012, 20:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 05:46:12 -0800 (PST), glob napisał(a):
Ale mamy zchorowanych polityków co nie potrafią bez lizania zboczonego tyłka biskupa przeżyć jednego dnia. A oni ustalają nam szkodliwe na lata prawa.
Globuś, idź na posła! Jesteś brakującą trzecią opcją oprócz Biedronia i tej, no, tego... ;-PPP -- XL
|
77 Data:
19 styczeń 2012, 20:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Ja chodziłem do przedszkola...
Ja się nie pytałam czy chodziłeś, ja się pytam jak długo (ile lat, ile godzin dziennie), moje rodzeństwo też łaziło, tydzień. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
78 Data:
19 styczeń 2012, 20:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 08:23:21 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:58:48 -0800 (PST), Nemezis napisaďż˝(a):
On 18 Sty, 23:48, Nixe wrote:
W dniu 2012-01-18 23:40, glob pisze:
Ale ty jeste� t�pa,
A ja g�upia my�la�am, �e Wy si� z XL kochacie.
N.
Wcale nie �yje Ikselka wed�ug konserwatyzmu , raczej �yje jak libera�ka .Tylko moje ma�e male�stwo, jak w niedziel� p�jdzie do kk i tam naiwnie si� nas�ucha ,to zaraz j� nosi i potrafi popiera� pogl�dy sprzeczne z tym jak �yje. Jak mo�na jej nie kocha�?:)
Aleďż˝ Ty gupi, globuďż˝ ;-) -- XL
Włściwie to nie wiem za co ciebie lubię, może mnie przyciągają złe kobiety, myślisz?:) NA RAZIE nie wiesz, za co mnie lubisz - ja od początku wiedziałam, że polubisz i w dodatku wiedziałam, za co 3-) -- XL
|
79 Data:
19 styczeń 2012, 20:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
..... bzdury, które wypowiada ksiądz byleby kobiety siedziały w domu,
Tatuś też może posiedzieć z malcem, teraz nawet nie musi być bez pracy takie jest obecnie prawo pracy. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
80 Data:
19 styczeń 2012, 20:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
- Przedszkola nie zdają egzaminu - wyrokuje duchowny. - Rozbijają rodzinę. ...
To nie prawda, w mojej ocenie, ale nie znam statystyki rozwodowej w odniesieniu do uczęszczania dzieci do pszedszkola. Wydaje mi się, że pszedszkole ułatwia życie dorosłym kosztem dzieci. Rodzice pracują, mają więc więcej pieniędzy, czasu, mają ubezpieczenie itp. Dla nich życie jest łatwiejsze, a wtedy jest mniej konfliktów pomiędzy małżonkami. Wszystko kosztem zdrowia i rozwoju dziecka. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
81 Data:
19 styczeń 2012, 20:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 13:37, Nemezis pisze:
No właśnie, państwo zwala na obywateli coś takiego jak organizowanie przedszkoli, więc prywatne są bardzo drogie. Tak więc nasze podatki zamiast iść na placówki by państwo budowało przedszkola idą na rozpasany kler.
Jakie NASZE podatki? Glob ty jesteś przecież od lat wielu bezrobotny, a cały rok zeszły spędziłeś w pełni na utrzymaniu z NASZYCH (bynajmniej nie twoich) podatków... Stalker
|
82 Data:
19 styczeń 2012, 20:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
....w przedszkolu masz zajęcia edukacyjne, zabawy, muzykę, plastykę, dziecko się rozwija.
Bzdura. W pszedszkolu masz 4 ściany, teren ograniczony, w istocie poznany pszez dziecko po tygodniu, najwyżej po miesiącu. Dalej to już tylko ograniczenia. Getto, świat tak dopasowany do dziecka, że wirtualny, a więc nieprawdziwy, czyli daleki od pożądanego rozwoju = poznawania świata. Wygodnym jest wyżywienie, inne niż dla dorosłego, dopasowane do wieku. Według mnie pszedszkole mogło by być obowiązkowe nawet dla 4 latka, pod warunkiem, że było by to np conjwyżej 2 godziny 2 razy w tygodniu, zabawa w piaskownicy pod kierunkiem dorosłego (te rozwojowe zajęcia edukacyjne). Dla 5 latka 3 razy w tygodnu, a dla 6 latka 4 razy i koniec. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
83 Data:
19 styczeń 2012, 20:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy, matka może patszeć na dzieciaki z okna, a pszedszkole nie ma nic do tego. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
84 Data:
19 styczeń 2012, 20:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 20:32, XL pisze:
Włściwie to nie wiem za co ciebie lubię, może mnie przyciągają złe kobiety, myślisz?:)
NA RAZIE nie wiesz, za co mnie lubisz - ja od początku wiedziałam, że polubisz i w dodatku wiedziałam, za co 3-) Wy się lubicie, bo dzięki sobie macie pełną możliwość wyrażenia i przeżycia swoich przeciwstawnych poglądów :-) I w dodatku każde z was jest zadowolone, że ma takiego dyskutanta, na tle którego własne poglądy tak "błyszczą" Stalker, a oboje macie dokładnie taki sam odjazd, tyle że właśnie po przeciwnych stronach barykady :-)
|
85 Data:
19 styczeń 2012, 21:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 20:55, Stokrotka pisze:
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy, matka może patszeć na dzieciaki z okna, a pszedszkole nie ma nic do tego.
Dokładnie. Teraz dzieci siedzą po przedszkolach, w innej sytuacji siedziałyby na placu zabaw, pod okiem opiekunów, którzy również mogliby wtedy rozwijać się interpersonalnie. Nie trzeba by w biurze siedzieć, żeby z kimś pogadać ;-)
|
86 Data:
19 styczeń 2012, 21:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Nemezis |
Stokrotka napisa=B3(a):
>- Przedszkola nie zdaj=EF=BF=BD egzaminu - wyrokuje duchowny. - Rozbijaj=
=EF=BF=BD >rodzin=EF=BF=BD. ... To nie prawda, w mojej ocenie, ale nie znam statystyki rozwodowej w odniesieniu do ucz=EF=BF=BDszczania dzieci do pszedszkola. Wydaje mi si=EF=BF=BD, =EF=BF=BDe pszedszkole u=EF=BF=BDatwia =EF=BF=BDyc=
ie doros=EF=BF=BDym kosztem dzieci. Rodzice pracuj=EF=BF=BD, maj=EF=BF=BD wi=EF=BF=BDc wi=EF=BF=BDcej pieni=
=EF=BF=BDdzy, czasu, maj=EF=BF=BD ubezpieczenie itp. Dla nich =EF=BF=BDycie jest =EF=BF=BDatwiejsze, a wtedy jest mniej konfli=
kt=EF=BF=BDw pomi=EF=BF=BDdzy ma=EF=BF=BD=EF=BF=BDonkami. Wszystko kosztem zdrowia i rozwoju dziecka.
-- (tekst w nowej ortografi: =EF=BF=BD->u, ch->h, rz->=EF=BF=BD lub sz, -ii =
-> -i) Ortografia to NAWYK, cz=EF=BF=BDsto nielogiczny, ktury ludzie oci=EF=BF=
=BDali umys=EF=BF=BDowo, na=EF=BF=BDucaj=EF=BF=BD bezmy=EF=BF=BDlnie nast=EF=BF=BDpnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
Dziecko si=EA rozwija w przedszkolu ma zaj=EAcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z r=F3wie=B6nikami. Samej trudno ci b=EAdzie to zapewni=E6.
|
87 Data:
19 styczeń 2012, 21:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9sfe$lh4$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy. matka może patszeć na dzieciaki z okna, a pszedszkole nie ma nic do tego.
A jak matka ma okno z innej strony niż plac zabaw? Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka? Sylwia
|
88 Data:
19 styczeń 2012, 21:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy, Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy. Pszez kilka zimowyh miesięcy w piskownicy budowało sie bałwana na zmianę z fortecą. Fakt, jak jesienią leje, bywa smutno. matka może patszeć na dzieciaki z okna, a pszedszkole nie ma nic do tego.
A jak matka ma okno z innej strony niż plac zabaw? To posiedzi w piaskownicy. Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
89 Data:
19 styczeń 2012, 21:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
.... są ludzie którzy nie mają możliwości komuś dać dziecko do opieki i dlatego idą dzieci do żłobka a i następnie do przedszkola. Poza tym obecnie z pracą jest na tyle trudno że można wylecieć jeśli się przedłuża urlop macierzyński.
Nie jestem ortodoksyjna, i nie zmuszam nikogo do zamykania pszedszkoli, ale jest to zło, dlatego, ponieważ pszedszkole całodniowe jest instytucją naruszającą podstawowe potszeby dziecka nie powinno być dofinansowywana pszez państwo. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
90 Data:
19 styczeń 2012, 21:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania,
Wystarczy TV malowania,
Wystarczą kredki + książeczka do malowania+ blok rysukowy+ ewentualnie czasem farby muzyki,
Ja nie miałam i żyję, ale adapter był w domu, z płytami. Teraz odpowiednik tego spszętu jest w każdym domu. zabawy z rówieśnikami.
Wystarczy zbiorcza blokowa pisakownica / miejski ogrudek dziecięcy. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
???????????? -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
91 Data:
19 styczeń 2012, 21:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Oboje rodziców pracuje, a jak ksiądz usłyszy coś takiego to masz wieczne potępienie.
Jakoś nie słyszałm żeby kler krytykował kodeks pracy, aczkolwiek też nie słyszałm by kodeks pracy popierali. Jak nie rozumiesz wątku to się nieodzywaj.
Tylko ty masz rację. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
92 Data:
19 styczeń 2012, 21:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Nie jestem ortodoksyjna, i nie zmuszam nikogo do zamykania przedszkoli, ale jest to zło, dlatego, ponieważ pszedszkole całodniowe jest instytucją naruszającą podstawowe potszeby dziecka nie powinno być dofinansowywana pszez państwo.
Jesteś raczej nienormalna, twój opis przedszkola nie ma nic do rzeczywistości więc właśnie tak głupio jak powyżej ci odpisuje.
Jesteś bahorem, w dorosłej kiecce, nie szanującym ludzi (dzieci, i ludzi dorosłyh). Depczącym każdego kto stanie ci na drodze, właśnie jak 3 letni bahor. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
93 Data:
19 styczeń 2012, 21:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-19 21:04, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9sfe$lh4$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy. Malediwy. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
94 Data:
19 styczeń 2012, 21:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-19 21:15, niebożę Nemezis wylazło do ludzi i marudzi:
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Lepiej nie, piwnice bywają zasikane przez koty i zarzygane przez pijaków. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
95 Data:
19 styczeń 2012, 21:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9tga$otf$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy. Pszez kilka zimowyh miesięcy w piskownicy budowało sie bałwana na zmianę z fortecą. Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka. Fakt, jak jesienią leje, bywa smutno.
Teraz leje i jest smutno przez rok cały. matka może patszeć na dzieciaki z okna, a pszedszkole nie ma nic do tego.
A jak matka ma okno z innej strony niż plac zabaw? To posiedzi w piaskownicy. I wziąć ze sobą wiadro oraz szuflę.
Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia.
W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Sylwia
|
96 Data:
19 styczeń 2012, 21:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9ug9$s8a$1@inews.gazeta.pl...
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania,
Wystarczy TV
malowania,
Wystarczą kredki + książeczka do malowania+ blok rysukowy+ ewentualnie czasem farby
muzyki,
Ja nie miałam i żyję, ale adapter był w domu, z płytami. Teraz odpowiednik tego spszętu jest w każdym domu.
zabawy z rówieśnikami.
Wystarczy zbiorcza blokowa pisakownica / miejski ogrudek dziecięcy.
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo wszystkie dzieci są w przedszkolu. Sylwia
|
97 Data:
19 styczeń 2012, 21:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jf9v3r$f7$1@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-19 21:04, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9sfe$lh4$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy.
Malediwy. No w sumie. I języka się nauczy. Sylwia
|
98 Data:
19 styczeń 2012, 21:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-19 21:04, niebożę Nemezis wylazło do ludzi i marudzi:
Stokrotka napisał(a):
Wszystko kosztem zdrowia i rozwoju dziecka. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Atam. A i ortografii nauczy tej najlepszej. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
99 Data:
19 styczeń 2012, 21:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Ja wczoraj widziałam bałwana, a śnieg 2 h temu, teraz nie hce mi się wyłazić. A jak nie ma śniegu można iść na spacerek karmić ptaszki. Teraz leje i jest smutno przez rok cały.
Bzdury, ostatnio media wołały, że jest susza. To posiedzi w piaskownicy.
I wziąć ze sobą wiadro oraz szuflę. Albo zadzwonić do zażądcy pisakownicy i upomnieć się o świeży piasek, za mojej pamięci pszywozili wywrotkę raz na rok, wiosną, fakt, jesienią piskownica była pusta. Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
100 Data:
19 styczeń 2012, 21:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Lepiej nie, piwnice bywają zasikane przez koty i zarzygane przez pijaków. Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi. Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
101 Data:
19 styczeń 2012, 21:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 21:06, Nemezis pisze:
Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 13:37, Nemezis pisze:
No w�a�nie, pa�stwo zwala na obywateli co� takiego jak organizowanie przedszkoli, wi�c prywatne s� bardzo drogie. Tak wi�c nasze podatki zamiast i�� na plac�wki by pa�stwo budowa�o przedszkola id� na rozpasany kler.
Jakie NASZE podatki? Glob ty jeste� przecie� od lat wielu bezrobotny, a ca�y rok zesz�y sp�dzi�e� w pe�ni na utrzymaniu z NASZYCH (bynajmniej nie twoich) podatk�w...
Stalker
Jaki bezrobotny , a nawet tam pracowałem. A jeśli nawet to mam tak czy inaczej prawo stwierdzać że kk to złodziejstwo przez które znikają dobra społeczne...głąbie.
Brak Ci glob wyobraźni co do liczb. W państwie wielkości Polski istnieją tysiące potrzeb i tysiące celów, na które idą pieniądze. I każda z tych potrzeb jest potzrebą JAKIEJŚ grupy społecznej. I na każdą taką potrzebę jest w społeczeństwie miejsce. Ten twój "ogrom" złodziejstwa kleru to są ułamki procentów wszystkich "transferów społecznych" jakie mają miejsce w 40-milionowym kraju. A ich "ogrom" bierze się tylko i wyłącznie z prostego chwytu: Podania liczby bez kontekstu... Stalker
|
102 Data:
19 styczeń 2012, 21:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo _____wszystkie dzieci są w przedszkolu._____
Bzdura. Po prostu jest mniej dzieci, bo kryzys. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
103 Data:
19 styczeń 2012, 21:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9vmr$2s0$1@inews.gazeta.pl...
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Ja wczoraj widziałam bałwana, a śnieg 2 h temu, teraz nie hce mi się wyłazić. A jak nie ma śniegu można iść na spacerek karmić ptaszki.
I z tymi ptaszkami ma mi się dziecko integrować? Teraz leje i jest smutno przez rok cały.
Bzdury, ostatnio media wołały, że jest susza. A latem mieliśmy 40 st i bahama. To posiedzi w piaskownicy.
I wziąć ze sobą wiadro oraz szuflę. Albo zadzwonić do zażądcy pisakownicy i upomnieć się o świeży piasek, za mojej pamięci pszywozili wywrotkę raz na rok, wiosną, fakt, jesienią piskownica była pusta. Ale to wiadro i szufla to dla mamusi by się nie nudziła w piaskownicy. Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Sylwia
|
104 Data:
19 styczeń 2012, 21:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa028$43s$1@inews.gazeta.pl...
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo _____wszystkie dzieci są w przedszkolu._____
Bzdura. Po prostu jest mniej dzieci, bo kryzys.
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół. Sylwia
|
105 Data:
19 styczeń 2012, 21:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 21:51, Nemezis pisze:
To straszne, ale ten wątek jest taką moją walką o dzieciaki i matki, z osobami pozbawionymi skrupułów.
Zobacz glob: ty jesteś dokładnie jak ksiądz. Nie masz własnych dzieci, całe życie na garnuszku innych, ale doskonale wiesz co potrzebne jest wszystkim matkom (ojcom) i dzieciom w Polsce :-) (I jak walczysz o te potrzeby!) No i jak Cię Ikselka ma nie kochać jak ty taki ksiądz (tyle że z partii antyklerykalnej) jesteś? :-) Stalker
|
106 Data:
19 styczeń 2012, 22:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 21:59, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa028$43s$1@inews.gazeta.pl...
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo _____wszystkie dzieci są w przedszkolu._____
Bzdura. Po prostu jest mniej dzieci, bo kryzys.
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół. Bo się powoli ostatni malejący trend zmienia... A to co ty piszesz na temat pustej piaskownicy, top jest najpiękniejsze pokręcenie skutku z przyczyną jakie do tej pory widziałem ;-) Stalker
|
107 Data:
19 styczeń 2012, 22:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Teraz leje i jest smutno przez rok cały.
Bzdury, ostatnio media wołały, że jest susza. A latem mieliśmy 40 st i bahama. Ostatniego lata był ___jeden___ naprawdę gorący dzień. Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Zwłaszcza, że to nielegalne. To się nazywa POSTĘP. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
108 Data:
19 styczeń 2012, 22:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 21:15, Nemezis pisze:
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty.
Raczej zasrany. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Na szczęście ona nie ma dzieci. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
109 Data:
19 styczeń 2012, 22:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 21:52, Stokrotka pisze:
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Lepiej nie, piwnice bywają zasikane przez koty i zarzygane przez pijaków.
Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi. Chyba kuźwa psz...przez okno. Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też.
I szczury, najlepiej w trakcie karmienia ich trutką wybieraną z kupki w kącie. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
110 Data:
19 styczeń 2012, 22:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi. Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też.
No to niezła edukacja, zamiast angielskiego w przedszkolu dziecko ma możliwość poświecić latarką na zasikanego pijaka w piwnicy, na którego żygają koty. Ja cię kręce, napewno będzie wzruszone tym nowo poznamym światem i upodabniało, tylko nie wiem czy do pijaka czy kociąt.?
Angielskiego użyje albo nie. Ja łaziłam na angielski rok w wieku 8 lat, i w pirwszej klasie liceum, gdy zaczynałam uczyć się angielskiego na nowo, znałam liczebniki do 10 i może 3 do 5 słuw, oraz zero gramatyki (tego samego 15 latek nauczy się pszez 1 dzień). Nauka języka obcego dzieci w wieku 3-8 lat uważam, że jest totalnie bez sensu. Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać weterynażem, a to wcale nie zły zawud. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
111 Data:
19 styczeń 2012, 22:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa0cg$8kf$3@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 21:59, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa028$43s$1@inews.gazeta.pl...
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo _____wszystkie dzieci są w przedszkolu._____
Bzdura. Po prostu jest mniej dzieci, bo kryzys.
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Bo się powoli ostatni malejący trend zmienia... A to co ty piszesz na temat pustej piaskownicy, top jest najpiękniejsze pokręcenie skutku z przyczyną jakie do tej pory widziałem ;-) Że niby jak tak dużo dzieci a mało przedszkoli to place zabaw powinny w godz 8-16 pękać w szwach? Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste. Sylwia
|
112 Data:
19 styczeń 2012, 22:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 20:46:11 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 13:37, Nemezis pisze:
No właśnie, państwo zwala na obywateli coś takiego jak organizowanie przedszkoli, więc prywatne są bardzo drogie. Tak więc nasze podatki zamiast iść na placówki by państwo budowało przedszkola idą na rozpasany kler.
Jakie NASZE podatki? Glob ty jesteś przecież od lat wielu bezrobotny, a cały rok zeszły spędziłeś w pełni na utrzymaniu z NASZYCH (bynajmniej nie twoich) podatków... Stalker
Nic dodać, nic ująć. -- XL
|
113 Data:
19 styczeń 2012, 22:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Nie pisz bzdur, zamykają masowo szkoły bo jest mało dzieci, ciągną 6 latki by nauczyciele mieli kogo uczyć. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
114 Data:
19 styczeń 2012, 22:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 21:04, Nemezis pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne... Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka. Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
|
115 Data:
19 styczeń 2012, 22:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa19a$89v$1@inews.gazeta.pl...
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Nie pisz bzdur, zamykają masowo szkoły bo jest mało dzieci,
Chyba na wsiach. U mnie (W-wa) co rok jest coraz większy problem bo dzieci przybywa, a szkoła z gumy nie jest. Juz kombinują jak mogą, co chwila zmieniają rejonizajcę, by równomiernie porozmieszczać dzieci w szkołach. ciągną 6 latki by nauczyciele mieli kogo uczyć.
Reforma reformą. Nie dlatego ją zrobili bo dzieci mało i nie ma kogo uczyć. Sylwia
|
116 Data:
19 styczeń 2012, 22:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:12, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 21:52, Stokrotka pisze:
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Lepiej nie, piwnice bywają zasikane przez koty i zarzygane przez pijaków.
Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi.
Chyba kuźwa psz...przez okno. > Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też. I szczury, najlepiej w trakcie karmienia ich trutką wybieraną z kupki w kącie. Aicha SAMI SOBIE zgotowaliśmy takie warunki i dokładnie tak samo sami możemy je zmienić. Ty przecież nie piszesz o czymś co się pojawiło z kosmosu Stalker
|
117 Data:
19 styczeń 2012, 22:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 20:50:12 +0100, Stokrotka napisał(a):
Bzdura. W pszedszkolu masz 4 ściany, teren ograniczony, w istocie poznany pszez dziecko po tygodniu, najwyżej po miesiącu. Dalej to już tylko ograniczenia. Getto, świat tak dopasowany do dziecka, że wirtualny, a więc nieprawdziwy, czyli daleki od pożądanego rozwoju = poznawania świata.
Bardzo celne. Wygodnym jest wyżywienie, inne niż dla dorosłego, dopasowane do wieku. Według mnie pszedszkole mogło by być obowiązkowe nawet dla 4 latka, pod warunkiem, że było by to np conjwyżej 2 godziny 2 razy w tygodniu, zabawa w piaskownicy pod kierunkiem dorosłego (te rozwojowe zajęcia edukacyjne). Dla 5 latka 3 razy w tygodnu, a dla 6 latka 4 razy i koniec.
Stokrotko, bingo! -- XL
|
118 Data:
19 styczeń 2012, 22:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 21:57, Szpilka pisze:
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Ja wczoraj widziałam bałwana, a śnieg 2 h temu, teraz nie hce mi się wyłazić. A jak nie ma śniegu można iść na spacerek karmić ptaszki. I z tymi ptaszkami ma mi się dziecko integrować? Hehehe. Moje się integrowało w wieku 1,5 roku :))) Na spacerze, siedząc w wózku wyciągnęło w górę łapkę z kukurydzianym chrupkiem. Kiedy spytałam, komu daje chrupka, odpowiedziało: "ptakum" :D -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
119 Data:
19 styczeń 2012, 22:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa0r8$6mc$1@inews.gazeta.pl...
Teraz leje i jest smutno przez rok cały.
Bzdury, ostatnio media wołały, że jest susza.
A latem mieliśmy 40 st i bahama. Ostatniego lata był ___jeden___ naprawdę gorący dzień. Coś Ty? Serio? ;-> Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Zwłaszcza, że to nielegalne. To się nazywa POSTĘP. No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki? Sylwia
|
120 Data:
19 styczeń 2012, 22:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 11:54:18 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Thu, 19 Jan 2012 08:23:21 -0800 (PST), Nemezis napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:58:48 -0800 (PST), Nemezis napisaďż˝(a):
On 18 Sty, 23:48, Nixe wrote:
W dniu 2012-01-18 23:40, glob pisze:
Ale ty jeste� t�pa,
A ja g�upia my�la�am, �e Wy si� z XL kochacie.
N.
Wcale nie �yje Ikselka wed�ug konserwatyzmu , raczej �yje jak libera�ka .Tylko moje ma�e male�stwo, jak w niedziel� p�jdzie do kk i tam naiwnie si� nas�ucha ,to zaraz j� nosi i potrafi popiera� pogl�dy sprzeczne z tym jak �yje. Jak mo�na jej nie kocha�?:)
Aleďż˝ Ty gupi, globuďż˝ ;-) -- XL
W��ciwie to nie wiem za co ciebie lubi�, mo�e mnie przyci�gaj� z�e kobiety, my�lisz?:)
NA RAZIE nie wiesz, za co mnie lubisz - ja od pocz�tku wiedzia�am, �e polubisz i w dodatku wiedzia�am, za co 3-)
-- XL
Dobra, natrzaskałaś tych postów więc odpowiem w jednym{ jeśli wszystko pamiętam} . Kościół z państwa wyciąga ogromne pieniądze z naszych podatków, tak więc z tego powodu np nie buduje się cholernego przedszkola ,które jest państwowe tak jak szkoła. Prywatne są bardzo drogie i większości ludzi nie stać na takie przedszkole. Tak więc państwa nie interesują przedszkola bo zwala ten problem na rodziców i powstaje stagnacja. Państwo nie ma bo kk wyciągnął ogromną kasę z kasy państwa i samorządów, a kk ci powie że to jest niepotrzebne. I teraz dzieje się tak że ludzie szukają przedszkola lub kogoś z rodziny, robi się potworny zamęt w życiu ich i dziecka. Tak wygląda sytułacja. Dlaczego mam płacić podatki na kk czyli zbrodniarzy, jak ja chcę te pieniądze przeznaczyć na przedszkola. To ile dasz? Po prostu kk zajebał przedszkola i jeszcze kurwa się śmieje że matka ma być w domu. Tak U Rydzyka nie ma nienawiści , raczej na palcach można wyliczyć kiedy wyłączyli na chwilę nienawiść i mi się nie chce szukać spraw sądowych, które Rydzyk dostał za Owsiaka, czy też zalewać grupy chorobą zażydzania w adycjach Rydzyka. To jest doskonale wiadome powszechnie...ale katol zawsze obłudnie stwierdzi że nie widzi.
Katol nie może widzieć tego, czego nie ma. Ale TY tak 3333-) -- XL
|
121 Data:
19 styczeń 2012, 22:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:15, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa0cg$8kf$3@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 21:59, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa028$43s$1@inews.gazeta.pl...
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo _____wszystkie dzieci są w przedszkolu._____
Bzdura. Po prostu jest mniej dzieci, bo kryzys.
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Bo się powoli ostatni malejący trend zmienia... A to co ty piszesz na temat pustej piaskownicy, top jest najpiękniejsze pokręcenie skutku z przyczyną jakie do tej pory widziałem ;-) Że niby jak tak dużo dzieci a mało przedszkoli to place zabaw powinny w godz 8-16 pękać w szwach? Nie. Chodzi o "kolistość" na zasadzie: - czemu nie zabierzesz dziecka z przedszkola do parku? - bo w parku nikogo nie ma - a gdzie są wszyscy? - w przedszkolu To jest klasyczne błędne koło :-) Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej. I ja się wcale nie dziwię, że jak się tak ludzie w kółko kręcą to już nie wiedzą gdzie skutek, gdzie przyczyna... Stalker
|
122 Data:
19 styczeń 2012, 22:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:21, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa19a$89v$1@inews.gazeta.pl...
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Nie pisz bzdur, zamykają masowo szkoły bo jest mało dzieci,
Chyba na wsiach. U mnie (W-wa) co rok jest coraz większy problem bo dzieci przybywa, a szkoła z gumy nie jest. Juz kombinują jak mogą, co chwila zmieniają rejonizajcę, by równomiernie porozmieszczać dzieci w szkołach. Polska to zarówno te wsie jak i Warszawa. Nie wszędzie trend musi być taki sam ciągną 6 latki by nauczyciele mieli kogo uczyć.
Reforma reformą. Nie dlatego ją zrobili bo dzieci mało i nie ma kogo uczyć. Reforma miała tylko jeden warunek powodzenia: że zostanie przeprowadzona rok-dwa lata temu, kiedy we wszystkich szkołach dojdzie do apogeum niżu demograficznego... Ale oczywiście reformę przeciągnięto i teraz to ona psu na budę. Stalker
|
123 Data:
19 styczeń 2012, 22:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 20:55:44 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 20:32, XL pisze:
Włściwie to nie wiem za co ciebie lubię, może mnie przyciągają złe kobiety, myślisz?:)
NA RAZIE nie wiesz, za co mnie lubisz - ja od początku wiedziałam, że polubisz i w dodatku wiedziałam, za co 3-)
Wy się lubicie, bo dzięki sobie macie pełną możliwość wyrażenia i przeżycia swoich przeciwstawnych poglądów :-) I w dodatku każde z was jest zadowolone, że ma takiego dyskutanta, na tle którego własne poglądy tak "błyszczą" Stalker, a oboje macie dokładnie taki sam odjazd, tyle że właśnie po przeciwnych stronach barykady :-) Powiedziałeś mniej więcej to, co ja określę inaczej. No dobra, a tam, cóż, odkrywam karty: moja postawa względem Globka jest analogiczna do diabła, który chce opanowac duszę zbłąkanej owieczki. Tyle że... jestem po przeciwnej stronie barykady, niż ów diabeł - ja opanowuję dusze już przez niego opanowane ;-P -- XL
|
124 Data:
19 styczeń 2012, 22:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
U mnie (W-wa) co rok jest coraz większy problem bo dzieci przybywa, a szkoła z gumy nie jest.
Dzieci pszybywa , bo zamykają inne , mniejsze szkoły. Tak jest ____taniej____. Reforma reformą. Nie dlatego ją zrobili bo dzieci mało i nie ma kogo uczyć.
Dlatego własnie, bo tak jest taniej. Takie czasy , że dzieci są niczym, każdemu pszeszkadzają, połowa Polski by wystaszelała po urodzeniu, zlikwidowała wszystkie pisakownice i ławki obok, zakazała używania rowerka do 18 roku życia, zakazała poruszania się po ulicy, a do szkoły, jak komuś uda się uciec pszed rozstszelaniem, to na sznurku. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
125 Data:
19 styczeń 2012, 22:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:24, Szpilka pisze:
No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki?
A dlaczego te dzieci same puszczać? Mamom też się należy trochę interpersonalności z innymi mamami na świeżym powietrzu :-) Stalker
|
126 Data:
19 styczeń 2012, 22:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości news:jfa1mm$9i6$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa0r8$6mc$1@inews.gazeta.pl...
Teraz leje i jest smutno przez rok cały.
Bzdury, ostatnio media wołały, że jest susza.
A latem mieliśmy 40 st i bahama.
Ostatniego lata był ___jeden___ naprawdę gorący dzień. Coś Ty? Serio? ;-> Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Zwłaszcza, że to nielegalne. To się nazywa POSTĘP. No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki? Nie każę same, powinny być pod okiem z kuhni, albo z ławki, albo z okna pokoju, w końcu ziemniaki można obierać nie tylko w kuhni. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
127 Data:
19 styczeń 2012, 22:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa1q2$9lq$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 22:15, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa0cg$8kf$3@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 21:59, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa028$43s$1@inews.gazeta.pl...
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo _____wszystkie dzieci są w przedszkolu._____
Bzdura. Po prostu jest mniej dzieci, bo kryzys.
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Bo się powoli ostatni malejący trend zmienia...
A to co ty piszesz na temat pustej piaskownicy, top jest najpiękniejsze pokręcenie skutku z przyczyną jakie do tej pory widziałem ;-)
Że niby jak tak dużo dzieci a mało przedszkoli to place zabaw powinny w godz 8-16 pękać w szwach? Nie. Chodzi o "kolistość" na zasadzie: - czemu nie zabierzesz dziecka z przedszkola do parku? - bo w parku nikogo nie ma - a gdzie są wszyscy? - w przedszkolu To jest klasyczne błędne koło :-) Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej. I ja się wcale nie dziwię, że jak się tak ludzie w kółko kręcą to już nie wiedzą gdzie skutek, gdzie przyczyna... Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej. Sylwia
|
128 Data:
19 styczeń 2012, 22:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:30, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 20:55:44 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 20:32, XL pisze:
Włściwie to nie wiem za co ciebie lubię, może mnie przyciągają złe kobiety, myślisz?:)
NA RAZIE nie wiesz, za co mnie lubisz - ja od początku wiedziałam, że polubisz i w dodatku wiedziałam, za co 3-)
Wy się lubicie, bo dzięki sobie macie pełną możliwość wyrażenia i przeżycia swoich przeciwstawnych poglądów :-)
I w dodatku każde z was jest zadowolone, że ma takiego dyskutanta, na tle którego własne poglądy tak "błyszczą"
Stalker, a oboje macie dokładnie taki sam odjazd, tyle że właśnie po przeciwnych stronach barykady :-)
Powiedziałeś mniej więcej to, co ja określę inaczej. No dobra, a tam, cóż, odkrywam karty: moja postawa względem Globka jest analogiczna do diabła, który chce opanowac duszę zbłąkanej owieczki. Tyle że... jestem po przeciwnej stronie barykady, niż ów diabeł - ja opanowuję dusze już przez niego opanowane ;-P Istnienie tego drugiego to dla każdego z was uzasadnienie konieczności własnych poglądów Stalker, Bóg bez szatana jest bez sensu i vice versa :-)
|
129 Data:
19 styczeń 2012, 22:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:34, Szpilka pisze:
Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej. I ja się wcale nie dziwię, że jak się tak ludzie w kółko kręcą to już nie wiedzą gdzie skutek, gdzie przyczyna... Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej. Teraz to ja już też się zgubiłem :-) Stalker
|
130 Data:
19 styczeń 2012, 22:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 22:15, Stokrotka pisze:
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :))) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
131 Data:
19 styczeń 2012, 22:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa1v1$9lq$2@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 22:21, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa19a$89v$1@inews.gazeta.pl...
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Nie pisz bzdur, zamykają masowo szkoły bo jest mało dzieci,
Chyba na wsiach. U mnie (W-wa) co rok jest coraz większy problem bo dzieci przybywa, a szkoła z gumy nie jest. Juz kombinują jak mogą, co chwila zmieniają rejonizajcę, by równomiernie porozmieszczać dzieci w szkołach.
Polska to zarówno te wsie jak i Warszawa. Nie wszędzie trend musi być taki sam Oczywiście. Stokrotka generalizuje, ja jej pokazałam że jest inaczej.
ciągną 6 latki by nauczyciele mieli kogo uczyć.
Reforma reformą. Nie dlatego ją zrobili bo dzieci mało i nie ma kogo uczyć.
Reforma miała tylko jeden warunek powodzenia: że zostanie przeprowadzona rok-dwa lata temu, kiedy we wszystkich szkołach dojdzie do apogeum niżu demograficznego... A wyszło jak zwykle. Ale oczywiście reformę przeciągnięto i teraz to ona psu na budę.
Ja tam się cieszę, bo to apogeum ominie rocznik mojego młodszego syna. Sylwia
|
132 Data:
19 styczeń 2012, 22:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 22:34, Stokrotka pisze:
Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Zwłaszcza, że to nielegalne. To się nazywa POSTĘP. No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki? Nie każę same, powinny być pod okiem z kuhni, albo z ławki, albo z okna pokoju, w końcu ziemniaki można obierać nie tylko w kuhni. Najlepiej się obiera w cebrzyku na dworze :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
133 Data:
19 styczeń 2012, 22:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :))) Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ...... Horoby dd.kocie są mniej liczne. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
134 Data:
19 styczeń 2012, 22:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 22:22, Stalker pisze:
Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi.
Chyba kuźwa psz...przez okno. > Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też. I szczury, najlepiej w trakcie karmienia ich trutką wybieraną z kupki w kącie. Aicha SAMI SOBIE zgotowaliśmy takie warunki i dokładnie tak samo sami możemy je zmienić. Ty przecież nie piszesz o czymś co się pojawiło z kosmosu Na szczęście moje dziecko nawet ze mną nie lubi do piwnicy chodzić :P -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
135 Data:
19 styczeń 2012, 22:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:40, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 22:34, Stokrotka pisze:
Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia.
W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Zwłaszcza, że to nielegalne. To się nazywa POSTĘP. No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki? Nie każę same, powinny być pod okiem z kuhni, albo z ławki, albo z okna pokoju, w końcu ziemniaki można obierać nie tylko w kuhni. Najlepiej się obiera w cebrzyku na dworze :) A ja wierzę w zdolności człeczej samoorganizacji. Umiejętności życia stadnego mamy w naszych małpich genach, ino smog ostatnich zmian cywilizacyjnych je lekko przytępił. Stalker, wystarczy ino tego smoga pokonać! :-)
|
136 Data:
19 styczeń 2012, 22:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa2c2$9r1$2@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 22:34, Szpilka pisze:
Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej. I ja się wcale nie dziwię, że jak się tak ludzie w kółko kręcą to już nie wiedzą gdzie skutek, gdzie przyczyna...
Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej. Teraz to ja już też się zgubiłem :-) No skoro zamiast do przedszkola matka może iść z dzieckiem na placyk, tzn że ma na to czas, tzn że nie jest w pracy. Rodzice pracują więc nie mają wyboru placyk czy przedszkole, tylko maja mus przedszkole. No ewentualnie babcia/niania. Sylwia
|
137 Data:
19 styczeń 2012, 22:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 22:23, XL pisze:
Bardzo celne. Stokrotko, bingo!
To idźcie i załóżcie sobie własne getto. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
138 Data:
19 styczeń 2012, 22:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa2ln$cor$1@inews.gazeta.pl...
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :)))
Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ...... To samo może złapac od dzieci w piaskownicy. Sylwia
|
139 Data:
19 styczeń 2012, 22:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 12:04:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Kiedyś malowanie, muzyka, zabawa - były w szkole. Rodzice zatem ze szkoły to umieli przez całe pokolenia i mieli dzięki temu co robić z własnymi dziećmi w domu. Dziś w szkole niczego twórczego się nie uczy, oprócz nieużytecznego balastu, wiedzy biernej i zwykłej automatycznej pamięciówy, w ogóle nie rozwija się intelektu - rodzice musza oboje pracować, a dzieci są wychowywane przez państwo. Kiedyś jako wychowawczyni zorganizowałam miejskim dzieciom mojej miejskiej szkoły kulig, tu u nas na wsi. 30 dzieci z 5 klasy. Sań konnych było dwie pary, na każdej mieściło się 7 dzieci plus nauczycielka/rodzic. Podczas pierwszej tury reszta dzieci musiala czekać na swoją kolej. Było niezbyt mroźno i pięknie, słońce, śniegu pełno. Dzieci stały bezmyślnie, bez ruchu, nie wiedząc, co ze sobą zrobić w tym czasie. Niektóre usilowały się "ganiać" - to szczyt fantazji był. Patrzę tak na nie i widzę siebie, sprzed lat, z moimi koleżankami i kolegami - jak mysmy się bawili! Były to wspaniałe zabawy. Dużo możnaby opowiadać - wymienię tylko budowanie igloo, twierdzy, śniegowe rzeźby, wojna na śnieżki, śnieżne tunele w zaspach drążone, labirynty całe... A te dzieciaki stoją i marzną, zdegustowane i niemrawe, niezdolne i niechętne do jakiejkolwiek inicjatywy i inwencji. Mówię: "Bawimy się! - zrobimy wojnę." A te oczy na mnie zwróciły i nic nie kapują, w ogóle nie wiedzą, o czym ta pani do nich rozmawia! jaka wojna, o co chodzi??? Musiałam im tlumaczyć krok po kroku - kazac utoczyć każdemu po kilka śnieżnych kul jak na bałwana, z tych kul zbudować dwa łukowate mury naprzeciw siebie w obu końcach podwórka, podzielić się na drużyny, narobić "amunicji"... Spytałam: "Nigdy z rodzicami/kolegami nie bawiliście się w śniegu ???' Nigdy. A jak mieli się bawić, skoro ich rodzice umieją TYLKO pracować??? Gdzie jest rodzina? Bo szkoła owszem, jest - uczy bierności i OGRANICZA intelekt. -- XL
|
140 Data:
19 styczeń 2012, 22:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:04:40 +0100, Szpilka napisał(a):
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy.
Czytaj mój post sprzed chwili. :-/ -- XL
|
141 Data:
19 styczeń 2012, 22:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ......
To samo może złapac od dzieci w piaskownicy. Na świeżym powietszu lepiej działa układ odpornościowy. W piaskownicy dziecko jest w mniejszym stresie niż w pszedszkolu więc jw. Nie łażacy do pszedszkola dzieciak jest zwykle lepiej wyspany , więc znowu jw. -- Nie jestem medykiem. (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
142 Data:
19 styczeń 2012, 22:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:44, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa2c2$9r1$2@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 22:34, Szpilka pisze:
Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej. I ja się wcale nie dziwię, że jak się tak ludzie w kółko kręcą to już nie wiedzą gdzie skutek, gdzie przyczyna...
Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej. Teraz to ja już też się zgubiłem :-) No skoro zamiast do przedszkola matka może iść z dzieckiem na placyk, tzn że ma na to czas, tzn że nie jest w pracy. Rodzice pracują więc nie mają wyboru placyk czy przedszkole, tylko maja mus przedszkole. No ewentualnie babcia/niania. Ale właśnie to co kto może , a co kto musi i dlaczego jest integralnym elementem tego błędnego koła! Stalker, ale nie umiem tego dzisiaj wytłumaczyć - spróbuję kiedy indziej
|
143 Data:
19 styczeń 2012, 22:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 12:15:11 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty.
Odwrotnie. Ale wiesz, dlaczego? - bo nikomu z rodziców się nie chce tym zająć, wolą posadzić dziecko przed kompem, puścić bajkę i miec czas dla siebie. -- XL
|
144 Data:
19 styczeń 2012, 22:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:47, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa2ln$cor$1@inews.gazeta.pl...
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :)))
Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ...... To samo może złapac od dzieci w piaskownicy. Obie macie rację! :-) Stalker
|
145 Data:
19 styczeń 2012, 22:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:17:03 +0100, Stokrotka napisał(a):
Nie jestem ortodoksyjna, i nie zmuszam nikogo do zamykania pszedszkoli, ale jest to zło, dlatego, ponieważ pszedszkole całodniowe jest instytucją naruszającą podstawowe potszeby dziecka
Stwierdzam wszem i wobec, ze chociaż drażni mnie Twoja ortografia, to jesteś madrą kobietą. -- XL
|
146 Data:
19 styczeń 2012, 22:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 10:06, Lukasz Kozicki pisze:
Po trzecie, jaki jest wpływ Kościoła na Państwo, widać po losach ustawy antyaborcyjnej (pod która podpisało się 600 tys. obywateli),
600 tysięcy. No, no, całkiem nieźle jak na 38 milionów. I 1045 lat indoktrynacji :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
147 Data:
19 styczeń 2012, 22:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:29:55 +0100, Stokrotka napisał(a):
Jakoś nie słyszałm żeby kler krytykował kodeks pracy, aczkolwiek też nie słyszałm by kodeks pracy popierali.
Bo nic im do niego. -- XL
|
148 Data:
19 styczeń 2012, 22:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Nie jestem ortodoksyjna, i nie zmuszam nikogo do zamykania pszedszkoli, ale jest to zło, dlatego, ponieważ pszedszkole całodniowe jest instytucją naruszającą podstawowe potszeby dziecka
Stwierdzam wszem i wobec, ze chociaż drażni mnie Twoja ortografia, to jesteś madrą kobietą. W zasadzie to tu są tylko 2 odstępstwa od tradycyjnego zapisu, dlatego pszełknęłaś.:) -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
149 Data:
19 styczeń 2012, 22:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:12m58glihyq4e.10qqpb7b4q773$.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:29:55 +0100, Stokrotka napisał(a):
Jakoś nie słyszałm żeby kler krytykował kodeks pracy, aczkolwiek też nie słyszałm by kodeks pracy popierali.
Bo nic im do niego.
No, nie całkiem. Pamiętam kazanie z lat 80 ątych w dniu czynu społecznego o święceniu dnia świętego. A to już bardzo blisko. Podobnie z kradzieżą i wypłatą. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
150 Data:
19 styczeń 2012, 22:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:40:30 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-19 21:04, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9sfe$lh4$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy.
Malediwy. Qra Bałwany, fortece, sanki, bitwy na śnieżki... MY (moje pokolenie) jako dzieci zimą wracaliśmy do domu cali w śniegu i lodzie, szczęśliwi, wybawieni, uspołecznieni po czubki zaśnieżonych czapek i po końce zamarzłych mokrych rękawiczek... -- XL
|
151 Data:
19 styczeń 2012, 22:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:41:42 +0100, Szpilka napisał(a):
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Idź na spacer, pokaż przyrodę. -- XL
|
152 Data:
19 styczeń 2012, 22:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:43:53 +0100, Szpilka napisał(a):
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo wszystkie dzieci są w przedszkolu.
NO WŁAŚNIE :-( -- XL
|
153 Data:
19 styczeń 2012, 23:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:50:30 +0100, Stokrotka napisał(a):
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Ja wczoraj widziałam bałwana, a śnieg 2 h temu, teraz nie hce mi się wyłazić. A jak nie ma śniegu można iść na spacerek karmić ptaszki. Teraz leje i jest smutno przez rok cały.
Bzdury, ostatnio media wołały, że jest susza. To posiedzi w piaskownicy.
I wziąć ze sobą wiadro oraz szuflę. Albo zadzwonić do zażądcy pisakownicy i upomnieć się o świeży piasek, za mojej pamięci pszywozili wywrotkę raz na rok, wiosną, fakt, jesienią piskownica była pusta. Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Stokrotko, masz rację. Ale wiesz - robisz sobie spore kuku tutaj, pisząc że rodzice mają COŚ robić, COŚ wymyślić 3333-) -- XL
|
154 Data:
19 styczeń 2012, 23:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:52:33 +0100, Stokrotka napisał(a):
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Lepiej nie, piwnice bywają zasikane przez koty i zarzygane przez pijaków. Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi. Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też. :-* :-) -- XL
|
155 Data:
19 styczeń 2012, 23:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Bałwany, fortece, sanki, bitwy na śnieżki... MY (moje pokolenie) jako dzieci zimą wracaliśmy do domu cali w śniegu i lodzie, szczęśliwi, wybawieni, uspołecznieni po czubki zaśnieżonych czapek i po końce zamarzłych mokrych rękawiczek...
Druga połowa całej pszyjemności to powolne, bo na szybciej nie było siły, rozbieranie się pszebieranie w suhe ciuhy. No wieszanie wszystkiego na kaloryferku. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
156 Data:
19 styczeń 2012, 23:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:55:37 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 21:06, Nemezis pisze:
Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 13:37, Nemezis pisze:
No w�a�nie, pa�stwo zwala na obywateli co� takiego jak organizowanie przedszkoli, wi�c prywatne s� bardzo drogie. Tak wi�c nasze podatki zamiast i�� na plac�wki by pa�stwo budowa�o przedszkola id� na rozpasany kler.
Jakie NASZE podatki? Glob ty jeste� przecie� od lat wielu bezrobotny, a ca�y rok zesz�y sp�dzi�e� w pe�ni na utrzymaniu z NASZYCH (bynajmniej nie twoich) podatk�w...
Stalker
Jaki bezrobotny , a nawet tam pracowałem. A jeśli nawet to mam tak czy inaczej prawo stwierdzać że kk to złodziejstwo przez które znikają dobra społeczne...głąbie.
Brak Ci glob wyobraźni co do liczb. W państwie wielkości Polski istnieją tysiące potrzeb i tysiące celów, na które idą pieniądze. I każda z tych potrzeb jest potzrebą JAKIEJŚ grupy społecznej. I na każdą taką potrzebę jest w społeczeństwie miejsce. Ten twój "ogrom" złodziejstwa kleru to są ułamki procentów wszystkich "transferów społecznych" jakie mają miejsce w 40-milionowym kraju. A ich "ogrom" bierze się tylko i wyłącznie z prostego chwytu: Podania liczby bez kontekstu...
...albo jego STWORZENIA "na nowo" ;-P -- XL
|
157 Data:
19 styczeń 2012, 23:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:56:33 +0100, Stokrotka napisał(a):
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo _____wszystkie dzieci są w przedszkolu._____
Bzdura. Po prostu jest mniej dzieci, bo kryzys. Tak. Ale to kryzys rodziny i wartości jest przyczyną, nie ten ekonomiczny. -- XL
|
158 Data:
19 styczeń 2012, 23:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:59:35 +0100, Stalker napisał(a):
No i jak Cię Ikselka ma nie kochać jak ty taki ksiądz (tyle że z partii antyklerykalnej) jesteś? :-)
Tu akurat jak kulą w płot :-) -- XL
|
159 Data:
19 styczeń 2012, 23:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne... A kto utrzyma taką radosną, niepracującą rodzinkę? -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
160 Data:
19 styczeń 2012, 23:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:12:15 +0100, Aicha napisał(a):
I szczury, najlepiej w trakcie karmienia ich trutką wybieraną z kupki w kącie.
Nauczyć, że je się tylko w domu albo w MC Donaldzie. :-> -- XL
|
161 Data:
19 styczeń 2012, 23:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
A jak nie ma śniegu można iść na spacerek karmić ptaszki. ................ Albo zadzwonić do zażądcy pisakownicy i upomnieć się o świeży piasek, za mojej pamięci pszywozili wywrotkę raz na rok, wiosną, fakt, jesienią piskownica była pusta.
Stokrotko, masz rację. Ale wiesz - robisz sobie spore kuku tutaj, pisząc że rodzice mają COŚ robić, COŚ wymyślić 3333-) Ja piszę, że mogą nie muszą. I idę spać. 11 jest niepszekraczalna , a już minęła, dawniej była 22, ale .....idę spać. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
162 Data:
19 styczeń 2012, 23:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 22:58, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:40:30 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-19 21:04, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9sfe$lh4$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy.
Malediwy.
Qra
Bałwany, fortece, sanki, bitwy na śnieżki... MY (moje pokolenie) jako dzieci zimą wracaliśmy do domu cali w śniegu i lodzie, szczęśliwi, wybawieni, uspołecznieni po czubki zaśnieżonych czapek i po końce zamarzłych mokrych rękawiczek... Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-) Stalker, za oknem właśnie wieje i leje
|
163 Data:
19 styczeń 2012, 23:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:17:24 +0100, Stokrotka napisał(a):
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Nie pisz bzdur, zamykają masowo szkoły bo jest mało dzieci, ciągną 6 latki by nauczyciele mieli kogo uczyć. I 5-latki też by już chcieli. -- XL
|
164 Data:
19 styczeń 2012, 23:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:01, Nemezis pisze:
Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 21:04, Nemezis pisze:
Dziecko si� rozwija w przedszkolu ma zaj�cia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z r�wie�nikami. Samej trudno ci b�dzie to zapewni�.
Nie r�b glob z ludzi idiot�w. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na prac� zawodow� ka�dy rodzic b�dzie w stanie zaj�� si� dzieckiem na poziomie r�wnym, a cz�sto znacznie przewy�szaj�cym zaj�cia przedszkolne...
Tak naprawd� praktycznie do ko�ca wychowania pocz�tkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem za�atwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba �e kto� zajmowanie si� dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - bo�y
Masz pianino w domu, umiesz malować.? Nauczysz dziecko malowania? Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Glob ty pojęcia nie masz o tym czego dziecko się uczy w wieku przedszkolnym i jakie umiejętności są mu do tego potrzebne :-) NIKT NIE UCZY dziecka malować w przedszkolu. Tak jak NIKT w przedszkolu nie uczy dziecka grać na pianinie :-) Matko boska, perspektywa w przedszkolu? :-DDDD No i jakaż to straszliwa zagadka tkwi za nauką perspektywy np. we wczesnym okresie szkolnym? Stalker
|
165 Data:
19 styczeń 2012, 23:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 21:50, Stokrotka pisze:
Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50.
I pensji 2500, jak teraz, tez wiecznej (do czasu). -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
166 Data:
19 styczeń 2012, 23:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:04, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
A kto utrzyma taką radosną, niepracującą rodzinkę? A gdzieś napisałem że OBOJE rodziców nie pracuje zawodowo? :-) Stalker
|
167 Data:
19 styczeń 2012, 23:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:21:35 +0100, Szpilka napisał(a):
U mnie (W-wa) co rok jest coraz większy problem bo dzieci przybywa, a szkoła z gumy nie jest
Warszawa i jej rejon to ośrodek szybkiej urbanizacji, kultury, przemysłu, edukacji itp - więc i ZATRUDNIENIA, wszyscy tam ciągną, liczba mieszkańców się zwiększa, bo PRZYJEŻDŻAJĄ tam z powodów ekonomicznych. Więc nie truj, ze jest tak cudownie z tym przyrostem naturalnym. OGÓLNA liczba mieszkańców szybko rośnie, to i liczba dzieci. I tak jest we wszystkich wielkich miastach. W Polsce przyrost naturalny mamy od lat ujemny. Może ostatnie kilka lat jest lepsze, ale TREND jest spadkowy i to bardzo. Wiesz, co to jest trend? -- XL
|
168 Data:
19 styczeń 2012, 23:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:09, Nemezis pisze:
Ja nie znam dobrze Angielskiego, więc dzieciaka nie nauczę a w przedszkolu jest, więc może ty chcesz aby dziecko nie było mądrzejsze od ciebie co?
Glob twoja ignorancja w zakresie potrzeb i umiejętności dzieci w wieku przedszkolnym jest rozbrajająca :-) Stalker
|
169 Data:
19 styczeń 2012, 23:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 23:05, XL pisze:
I szczury, najlepiej w trakcie karmienia ich trutką wybieraną z kupki w kącie.
Nauczyć, że je się tylko w domu albo w MC Donaldzie. :-> Szczury - tak. Najlepsze są w McD. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
170 Data:
19 styczeń 2012, 23:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:24:31 +0100, Szpilka napisał(a):
Ostatniego lata był ___jeden___ naprawdę gorący dzień.
Coś Ty? Serio? ;-> Złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy. jakby Wam zapewnić 365 dni słoneczka i śnieżną zimę, to też byście narzekali, że coś jest nieteges - za gorąco i za dużo sniegu! :-/ -- XL
|
171 Data:
19 styczeń 2012, 23:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:26:34 +0100, Stalker napisał(a):
To jest klasyczne błędne koło :-)
TO jest lenistwo i wymigiwanie się, a nie błędne koło. -- XL
|
172 Data:
19 styczeń 2012, 23:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:31:22 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 22:24, Szpilka pisze:
No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki?
A dlaczego te dzieci same puszczać? Mamom też się należy trochę interpersonalności z innymi mamami na świeżym powietrzu :-) Stalker
No, howgh, no, Stalkie :-) -- XL
|
173 Data:
19 styczeń 2012, 23:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:34:20 +0100, Stokrotka napisał(a):
Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości news:jfa1mm$9i6$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa0r8$6mc$1@inews.gazeta.pl...
Teraz leje i jest smutno przez rok cały.
Bzdury, ostatnio media wołały, że jest susza.
A latem mieliśmy 40 st i bahama.
Ostatniego lata był ___jeden___ naprawdę gorący dzień. Coś Ty? Serio? ;-> Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Zwłaszcza, że to nielegalne. To się nazywa POSTĘP. No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki? Nie każę same, powinny być pod okiem z kuhni, albo z ławki, albo z okna pokoju, w końcu ziemniaki można obierać nie tylko w kuhni. Sa też mamy-koleżanki chyba jeszcze? :-) -- XL
|
174 Data:
19 styczeń 2012, 23:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:34:48 +0100, Szpilka napisał(a):
Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej.
ZAWSZE pracowali. Ojciec poza domem, matka w domu - potem oboje poza domem. Piszesz, jakby ludzie PRACOWALI dopiero za Twej "kadencji" :-> -- XL
|
175 Data:
19 styczeń 2012, 23:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 22:58, Stokrotka pisze:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:12m58glihyq4e.10qqpb7b4q773$.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:29:55 +0100, Stokrotka napisał(a):
Jakoś nie słyszałm żeby kler krytykował kodeks pracy, aczkolwiek też nie słyszałm by kodeks pracy popierali.
Bo nic im do niego.
No, nie całkiem. Pamiętam kazanie z lat 80 ątych w dniu czynu społecznego o święceniu dnia świętego. A to już bardzo blisko. Podobnie z kradzieżą i wypłatą. Może by tak księża jeszcze uświadomili swoje owieczki, że praca na czarno jest grzechem :> -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
176 Data:
19 styczeń 2012, 23:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:36:10 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 22:34, Szpilka pisze:
Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej. I ja się wcale nie dziwię, że jak się tak ludzie w kółko kręcą to już nie wiedzą gdzie skutek, gdzie przyczyna...
Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej. Teraz to ja już też się zgubiłem :-) A ja nie. -- XL
|
177 Data:
19 styczeń 2012, 23:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:41:06 +0100, Stokrotka napisał(a):
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :))) Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ...... i fszami 3333-) Horoby dd.kocie są mniej liczne.
Oczywiście. -- XL
|
178 Data:
19 styczeń 2012, 23:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:01, XL pisze:
Stokrotko, masz rację. Ale wiesz - robisz sobie spore kuku tutaj, pisząc że rodzice mają COŚ robić, COŚ wymyślić 3333-)
Bzdury pani, proszę pani wypisuje... Stalker, ale przyzwyczaiłem się że ty rzadko wiesz co do kogo mówisz na grupach ;-)
|
179 Data:
19 styczeń 2012, 23:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:42:24 +0100, Aicha napisał(a):
Na szczęście moje dziecko nawet ze mną nie lubi do piwnicy chodzić :P
A moje lubiły - takze z ojcem w ciemny las. To to chyba najbardziej 3-) -- XL
|
180 Data:
19 styczeń 2012, 23:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:43:56 +0100, Stalker napisał(a):
A ja wierzę w zdolności człeczej samoorganizacji. Umiejętności życia stadnego mamy w naszych małpich genach, ino smog ostatnich zmian cywilizacyjnych je lekko przytępił.
Nie geny porzytępił, tylko korę wygładził... Mózgową. -- XL
|
181 Data:
19 styczeń 2012, 23:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:45:56 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-19 22:23, XL pisze:
Bardzo celne. Stokrotko, bingo!
To idźcie i załóżcie sobie własne getto.
Póki co obserwujemy WASZE... -- XL
|
182 Data:
19 styczeń 2012, 23:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:19, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:36:10 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 22:34, Szpilka pisze:
Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej. I ja się wcale nie dziwię, że jak się tak ludzie w kółko kręcą to już nie wiedzą gdzie skutek, gdzie przyczyna...
Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej.
Teraz to ja już też się zgubiłem :-) A ja nie. Bo też nie może się zgubić ktoś, kto i tak nie wie gdzie jest :-) Stalker, pijąc do innego komentarza...
|
183 Data:
19 styczeń 2012, 23:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:55:26 +0100, Stokrotka napisał(a):
Nie jestem ortodoksyjna, i nie zmuszam nikogo do zamykania pszedszkoli, ale jest to zło, dlatego, ponieważ pszedszkole całodniowe jest instytucją naruszającą podstawowe potszeby dziecka
Stwierdzam wszem i wobec, ze chociaż drażni mnie Twoja ortografia, to jesteś madrą kobietą. W zasadzie to tu są tylko 2 odstępstwa od tradycyjnego zapisu, dlatego pszełknęłaś.:) Po tym, co tutaj napisałaś na temat przedszkoli i w ogóle dzieci, odkryłam Cię na nowo - pisz samymi odstępstwami, przełknę, spoko :-) -- XL
|
184 Data:
19 styczeń 2012, 23:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 23:20, XL pisze:
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :))) Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ...... i fszami 3333-) W szkole też. Podobnie jak świerzbem (!). Mojej szwagierce- bibliotekarce dyrektorka na początku pracy w szkole poradziła, żeby broń Boże nie brała nic od dzieci do rąk... Ot, taka zwykła szkoła w drugim co do wysokości bezrobocia powiecie w dolnośląskim województwie. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
185 Data:
19 styczeń 2012, 23:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:25, Nemezis pisze:
Przed chwilą machnąłeś spokoją ręką milard i parę tam milonów które państwo wydaje na kk, bo jesteś debilem. Oddaj swoje.
Proszę bardzo... płacę podatki, więc oddaję I po raz kolejny z przedszkolem też jesteś debilem, ponieważ mi pokazywała plastyczka sztuczki plastyczne aby było łatwiej namalować to co chciałem.
Jakież to tajemnicze i magiczne sztuczki plastyczne pokazywała Ci w przedszkolu plastyczka, a które byłyby nie do opanowania przez normalnego rodzica? :-) Przedszkole przygotowuje do szkoły a ty nie jesteś pedagogiem z różnych dziedzin aby to zapewnić. Tylko jesteś głupim gnojem bezmyślnym.
O matko iluż to tych pedagogów i z jak wielu dziedzin potrzeba w przedszkolu, żeby to zapewnić? :-) Stalker, dawaj glob, wstąp na szczyty ignorancji...
|
186 Data:
19 styczeń 2012, 23:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 23:20, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:42:24 +0100, Aicha napisał(a):
Na szczęście moje dziecko nawet ze mną nie lubi do piwnicy chodzić :P
A moje lubiły - takze z ojcem w ciemny las. To to chyba najbardziej 3-)
U dziadków sama chodzi. Blokowej nie lubi, zresztą ja też idę tam tylko jak już bardzo muszę. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
187 Data:
19 styczeń 2012, 23:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:58:35 +0100, Stokrotka napisał(a):
No, nie całkiem. Pamiętam kazanie z lat 80 ątych w dniu czynu społecznego o święceniu dnia świętego. A to już bardzo blisko. Podobnie z kradzieżą i wypłatą.
Blisko, ale jednak nie sensu stricte. -- XL
|
188 Data:
19 styczeń 2012, 23:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:05:45 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 22:58, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:40:30 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-19 21:04, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9sfe$lh4$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy.
Malediwy.
Qra
Bałwany, fortece, sanki, bitwy na śnieżki... MY (moje pokolenie) jako dzieci zimą wracaliśmy do domu cali w śniegu i lodzie, szczęśliwi, wybawieni, uspołecznieni po czubki zaśnieżonych czapek i po końce zamarzłych mokrych rękawiczek...
Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-) Stalker, za oknem właśnie wieje i leje U nas jest. A bez śniegu to co, nie ma co robić z dzieckiem na dworze? -- XL
|
189 Data:
19 styczeń 2012, 23:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:09:03 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Thu, 19 Jan 2012 12:04:17 -0800 (PST), Nemezis napisaďż˝(a):
Dziecko si� rozwija w przedszkolu ma zaj�cia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z r�wie�nikami. Samej trudno ci b�dzie to zapewni�.
Kiedy� malowanie, muzyka, zabawa - by�y w szkole. Rodzice zatem ze szko�y to umieli przez ca�e pokolenia i mieli dzi�ki temu co robi� z w�asnymi dzie�mi w domu. Dzi� w szkole niczego tw�rczego si� nie uczy, opr�cz nieu�ytecznego balastu, wiedzy biernej i zwyk�ej automatycznej pami�ci�wy, w og�le nie rozwija si� intelektu - rodzice musza oboje pracowa�, a dzieci s� wychowywane przez pa�stwo.
Kiedy� jako wychowawczyni zorganizowa�am miejskim dzieciom mojej miejskiej szko�y kulig, tu u nas na wsi. 30 dzieci z 5 klasy. Sa� konnych by�o dwie pary, na ka�dej mie�ci�o si� 7 dzieci plus nauczycielka/rodzic. Podczas pierwszej tury reszta dzieci musiala czeka� na swoj� kolej. By�o niezbyt mro�no i pi�knie, s�o�ce, �niegu pe�no. Dzieci sta�y bezmy�lnie, bez ruchu, nie wiedz�c, co ze sob� zrobi� w tym czasie. Niekt�re usilowa�y si� "gania�" - to szczyt fantazji by�. Patrz� tak na nie i widz� siebie, sprzed lat, z moimi kole�ankami i kolegami - jak mysmy si� bawili! By�y to wspania�e zabawy. Du�o mo�naby opowiada� - wymieni� tylko budowanie igloo, twierdzy, �niegowe rze�by, wojna na �nie�ki, �nie�ne tunele w zaspach dr��one, labirynty ca�e... A te dzieciaki stoj� i marzn�, zdegustowane i niemrawe, niezdolne i niech�tne do jakiejkolwiek inicjatywy i inwencji. M�wi�: "Bawimy si�! - zrobimy wojn�." A te oczy na mnie zwr�ci�y i nic nie kapuj�, w og�le nie wiedz�, o czym ta pani do nich rozmawia! jaka wojna, o co chodzi??? Musia�am im tlumaczy� krok po kroku - kazac utoczy� ka�demu po kilka �nie�nych kul jak na ba�wana, z tych kul zbudowa� dwa �ukowate mury naprzeciw siebie w obu ko�cach podw�rka, podzieli� si� na dru�yny, narobi� "amunicji"... Spyta�am: "Nigdy z rodzicami/kolegami nie bawili�cie si� w �niegu ???' Nigdy.
A jak mieli si� bawi�, skoro ich rodzice umiej� TYLKO pracowa�??? Gdzie jest rodzina? Bo szko�a owszem, jest - uczy bierno�ci i OGRANICZA intelekt. -- XL
Ja nie znam dobrze Angielskiego, więc dzieciaka nie nauczę a w przedszkolu jest, więc może ty chcesz aby dziecko nie było mądrzejsze od ciebie co?
Moje to akurat w genach mają - same się wyrywają do wiedzy, wygrzebią spod podłogi wiedzę :-> -- XL
|
190 Data:
19 styczeń 2012, 23:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 23:38, XL pisze:
Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-)
Stalker, za oknem właśnie wieje i leje
U nas jest. A bez śniegu to co, nie ma co robić z dzieckiem na dworze? No raczej trudno, kiedy wiatr łamie gałęzie i zrywa dachy :> -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
191 Data:
19 styczeń 2012, 23:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:01:42 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Masz pianino w domu,
Mam fortepian. I skrzypce. I umiem grać. I grałam z moimi dziećmi. tak wyćwiczyłyśmy z córką swego czasu, ze dostała wyróżnienie na przeglądzie. umiesz malować.? Nauczysz dziecko malowania?
Tak. Nauczysz perspektywy?
Tak. Ty nauczysz tylko ignorancji.
Ty nie nauczysz literatury? -- XL
|
192 Data:
19 styczeń 2012, 23:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:38, XL pisze:
Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-)
Stalker, za oknem właśnie wieje i leje
U nas jest. A bez śniegu to co, nie ma co robić z dzieckiem na dworze? Jak leje i wieje przy takiej temperaturze to jednak trochę nie bardzo... Stalker, co innego jak np. leje w lecie :-)
|
193 Data:
19 styczeń 2012, 23:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:20:13 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:01, XL pisze:
Stokrotko, masz rację. Ale wiesz - robisz sobie spore kuku tutaj, pisząc że rodzice mają COŚ robić, COŚ wymyślić 3333-)
Bzdury pani, proszę pani wypisuje... Stalker, ale przyzwyczaiłem się że ty rzadko wiesz co do kogo mówisz na grupach ;-)
No na pewno to nie było do CIEBIE :-) -- XL
|
194 Data:
19 styczeń 2012, 23:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:32:58 +0100, Aicha napisał(a):
W szkole też. Podobnie jak świerzbem (!). Mojej szwagierce- bibliotekarce dyrektorka na początku pracy w szkole poradziła, żeby broń Boże nie brała nic od dzieci do rąk... Ot, taka zwykła szkoła w drugim co do wysokości bezrobocia powiecie w dolnośląskim województwie.
Kiedyś w sprawdzanym zeszycie znalazłam wesz - w miejscu zszycia zeszytu. -- XL
|
195 Data:
19 styczeń 2012, 23:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:42, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:01:42 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Masz pianino w domu,
Mam fortepian. I skrzypce. I umiem grać. I grałam z moimi dziećmi. tak wyćwiczyłyśmy z córką swego czasu, ze dostała wyróżnienie na przeglądzie.
Pochwaliłaś się, to miłe, ale nie ma potrzeby aż tak bardzo przeginać z argumentami w drugą stronę, bo żeby zapewnić dziecku prawidłowy rozwój w okresie przedszkolnym (a nawet wczesnoszkolnym) nie jest potrzebny ani fortepian, ani skrzypce, ani malarz abstrakcjonista, ani płynna znajomość angielskiego, ani tym bardziej greki czy łaciny. Wystarczą podstawowe umiejętności i narzędzia, które posiada (bądź powinien posiadać) praktycznie każdy rodzic... Stalker
|
196 Data:
19 styczeń 2012, 23:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:41:50 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:38, XL pisze:
Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-)
Stalker, za oknem właśnie wieje i leje
U nas jest. A bez śniegu to co, nie ma co robić z dzieckiem na dworze?
No raczej trudno, kiedy wiatr łamie gałęzie i zrywa dachy :> To spiewaj i rysuj - w domu. -- XL
|
197 Data:
19 styczeń 2012, 23:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:jfa1bt$9cm$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 21:04, Nemezis pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
albo prace jako zlo konieczne. Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych. i,
|
198 Data:
19 styczeń 2012, 23:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:44:37 +0100, Stalker napisał(a):
Jak leje i wieje przy takiej temperaturze to jednak trochę nie bardzo...
To rób w domu. -- XL
|
199 Data:
19 styczeń 2012, 23:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:45:31 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Ze mną chodziła o rok młodsza dziewczynka, która malowała już impresjonistycznie, bo miała rodziców plastyków
To znaczy JAK malowała? 3-) -- XL
|
200 Data:
19 styczeń 2012, 23:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:48:20 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:01:42 -0800 (PST), Nemezis napisaďż˝(a):
Masz pianino w domu,
Mam fortepian. I skrzypce. I umiem gra�. I gra�am z moimi dzie�mi. tak wy�wiczy�y�my z c�rk� swego czasu, ze dosta�a wyr�nienie na przegl�dzie.
umiesz malowaďż˝.? Nauczysz dziecko malowania?
Tak.
Nauczysz perspektywy?
Tak.
Ty nauczysz tylko ignorancji.
Ty nie nauczysz literatury?
-- XL
Ile osób nie ma pianina.? Ja w wieku 6 lat rysowałem lepiej niż ojciec.
Można cymbałki kupić. -- XL
|
201 Data:
19 styczeń 2012, 23:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:52, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:44:37 +0100, Stalker napisał(a):
Jak leje i wieje przy takiej temperaturze to jednak trochę nie bardzo...
To rób w domu.
Zrobiłem :-) Stalker
|
202 Data:
19 styczeń 2012, 23:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:53, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:45:31 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Ze mną chodziła o rok młodsza dziewczynka, która malowała już impresjonistycznie, bo miała rodziców plastyków
To znaczy JAK malowała? 3-)
Nie wspomnę już, że mocno niepolitycznie było wspomnieć o tym, że tak rysowała, bo rodzice... Stalker
|
203 Data:
19 styczeń 2012, 23:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 16:52:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Chcą pracować? Czyli mają w d... dziecko? 3-) No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-) -- XL
|
204 Data:
19 styczeń 2012, 23:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:45, Nemezis pisze:
Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:25, Nemezis pisze:
Przed chwil� machn��e� spokoj� r�k� milard i par� tam milon�w kt�re pa�stwo wydaje na kk, bo jeste� debilem. Oddaj swoje.
Prosz� bardzo... p�ac� podatki, wi�c oddaj�
I po raz kolejny z przedszkolem te� jeste� debilem, poniewa� mi pokazywa�a plastyczka sztuczki plastyczne aby by�o �atwiej namalowa� to co chcia�em.
Jakie� to tajemnicze i magiczne sztuczki plastyczne pokazywa�a Ci w przedszkolu plastyczka, a kt�re by�yby nie do opanowania przez normalnego rodzica? :-)
Przedszkole przygotowuje do szko�y a ty nie jeste� pedagogiem z r�nych dziedzin aby to zapewni�. Tylko jeste� g�upim gnojem bezmy�lnym.
O matko ilu� to tych pedagog�w i z jak wielu dziedzin potrzeba w przedszkolu, �eby to zapewni�? :-)
Stalker, dawaj glob, wst�p na szczyty ignorancji...
Miałem trudności z namalowaniem niektórych rzeczy, więc mi wyjaśniła jak to można zrobić i później malowałem np ptaka pokoju w perspektywie. To skłoniło by powiadomić moich rodziców o tym że mam talent plastyczny. Moi rodzice za cholerę nic z tej dziedziny nie rozumieli ale posłuchali i chodziłem na widzewie na dodatkowe zajęcia z rysowania. Ze mną chodziła o rok młodsza dziewczynka, która malowała już impresjonistycznie, bo miała rodziców plastyków itd.
|
205 Data:
19 styczeń 2012, 23:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 23:54, XL pisze:
Ile osób nie ma pianina.? Ja w wieku 6 lat rysowałem lepiej niż ojciec.
Można cymbałki kupić. Szczególnie, kiedy starcza tylko na kartoflankę i chleb. I ile ludzi jest wszechstronnie artystycznie utalentowanych? 5? 10%? A co z resztą dzieci? Mają być upośledzone już na starcie? -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
206 Data:
20 styczeń 2012, 00:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-19 23:57, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 23:54, XL pisze:
Ile osób nie ma pianina.? Ja w wieku 6 lat rysowałem lepiej niż ojciec.
Można cymbałki kupić.
Szczególnie, kiedy starcza tylko na kartoflankę i chleb. Bez cymbałków też można paru rzeczy dziecko nauczyć... I ile ludzi jest wszechstronnie artystycznie utalentowanych? 5? 10%?
A muszą być? Ja przypominam, że mówimy o rozwoju w wieku przedszkolnym. Jeśli maluch nie rysuje w tym wieku jak Picasso i nie śpiewa ja Caruso, to mu nic od tego nie będzie. A co z resztą dzieci? Mają być upośledzone już na starcie?
A od kiedy to przedszkola są taką wylęgarnią talentów i rozwoju sztuk wszelakich? Stalker
|
207 Data:
20 styczeń 2012, 00:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:51:28 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:42, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:01:42 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Masz pianino w domu,
Mam fortepian. I skrzypce. I umiem grać. I grałam z moimi dziećmi. tak wyćwiczyłyśmy z córką swego czasu, ze dostała wyróżnienie na przeglądzie.
Pochwaliłaś się, to miłe, ale nie ma potrzeby aż tak bardzo przeginać z argumentami w drugą stronę, bo żeby zapewnić dziecku prawidłowy rozwój w okresie przedszkolnym (a nawet wczesnoszkolnym) nie jest potrzebny ani fortepian, ani skrzypce, ani malarz abstrakcjonista, ani płynna znajomość angielskiego, ani tym bardziej greki czy łaciny. Wystarczą podstawowe umiejętności i narzędzia, które posiada (bądź powinien posiadać) praktycznie każdy rodzic... Stalker
Nie o chwalenie chodziło. -- XL
|
208 Data:
20 styczeń 2012, 00:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:54:17 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:52, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:44:37 +0100, Stalker napisał(a):
Jak leje i wieje przy takiej temperaturze to jednak trochę nie bardzo...
To rób w domu.
Zrobiłem :-)
No wiem - nie chwal się tak 3-D -- XL
|
209 Data:
20 styczeń 2012, 00:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:56:41 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:53, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:45:31 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Ze mną chodziła o rok młodsza dziewczynka, która malowała już impresjonistycznie, bo miała rodziców plastyków
To znaczy JAK malowała? 3-)
Nie wspomnę już, że mocno niepolitycznie było wspomnieć o tym, że tak rysowała, bo rodzice...
Bingo :-D -- XL
|
210 Data:
20 styczeń 2012, 00:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:57:31 +0100, Aicha napisał(a):
Szczególnie, kiedy starcza tylko na kartoflankę i chleb.
Ja kiedyś moim dzieciom robiłam muzykę z butelek - szklanych, nalewajac do nich odpowiednią ilosc wody. I z kieliszków. Oraz "gitary" im robiłam z pudełek i gumek. To tylko mała porcja tytułem przykładowego zastosowania "rodzicowego" mózgu oraz roli INWENCJI. -- XL
|
211 Data:
20 styczeń 2012, 00:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 00:02, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:51:28 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:42, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:01:42 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Masz pianino w domu,
Mam fortepian. I skrzypce. I umiem grać. I grałam z moimi dziećmi. tak wyćwiczyłyśmy z córką swego czasu, ze dostała wyróżnienie na przeglądzie.
Pochwaliłaś się, to miłe, ale nie ma potrzeby aż tak bardzo przeginać z argumentami w drugą stronę, bo żeby zapewnić dziecku prawidłowy rozwój w okresie przedszkolnym (a nawet wczesnoszkolnym) nie jest potrzebny ani fortepian, ani skrzypce, ani malarz abstrakcjonista, ani płynna znajomość angielskiego, ani tym bardziej greki czy łaciny.
Wystarczą podstawowe umiejętności i narzędzia, które posiada (bądź powinien posiadać) praktycznie każdy rodzic...
Stalker
Nie o chwalenie chodziło.
No to po co ludzi stresujesz fortepianami, skrzypcami, sztalugami, jak wystarczą kredki, nożyczki, papier, piłka i kawałek sznurka? :-) Stalker
|
212 Data:
20 styczeń 2012, 00:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 00:09:26 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-20 00:02, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:51:28 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:42, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:01:42 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Masz pianino w domu,
Mam fortepian. I skrzypce. I umiem grać. I grałam z moimi dziećmi. tak wyćwiczyłyśmy z córką swego czasu, ze dostała wyróżnienie na przeglądzie.
Pochwaliłaś się, to miłe, ale nie ma potrzeby aż tak bardzo przeginać z argumentami w drugą stronę, bo żeby zapewnić dziecku prawidłowy rozwój w okresie przedszkolnym (a nawet wczesnoszkolnym) nie jest potrzebny ani fortepian, ani skrzypce, ani malarz abstrakcjonista, ani płynna znajomość angielskiego, ani tym bardziej greki czy łaciny.
Wystarczą podstawowe umiejętności i narzędzia, które posiada (bądź powinien posiadać) praktycznie każdy rodzic...
Stalker
Nie o chwalenie chodziło.
No to po co ludzi stresujesz fortepianami, skrzypcami, sztalugami, jak wystarczą kredki, nożyczki, papier, piłka i kawałek sznurka? :-) Stalker
Przed chwilą pisałam i o sznurkach. -- XL
|
213 Data:
20 styczeń 2012, 00:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Thu, 19 Jan 2012 15:21:41 -0800 (PST), glob napisał(a):
Nakładała farbę takimi klapśnięciami. To technika impresjonistów.
No nie ograniczaj impresjonizmu tylko do pointylizmu :-) -- XL
|
214 Data:
20 styczeń 2012, 00:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 00:01, Stalker pisze:
Ile osób nie ma pianina.? Ja w wieku 6 lat rysowałem lepiej niż ojciec.
Można cymbałki kupić. Szczególnie, kiedy starcza tylko na kartoflankę i chleb. Bez cymbałków też można paru rzeczy dziecko nauczyć... No tak, z butelek też można zrobić orkiestrę ;/ I ile ludzi jest wszechstronnie artystycznie utalentowanych? 5? 10%?
A muszą być? Ja przypominam, że mówimy o rozwoju w wieku przedszkolnym. Jeśli maluch nie rysuje w tym wieku jak Picasso i nie śpiewa ja Caruso, to mu nic od tego nie będzie. Chodzi o rodziców. A co z resztą dzieci? Mają być upośledzone już na starcie?
A od kiedy to przedszkola są taką wylęgarnią talentów i rozwoju sztuk wszelakich? Nie wiem od kiedy, ale kilka teczek pełnych prac z przedszkola dalej trzymamy w domowym archiwum. Laurkę z młodszaków "dla Bapci" też :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
215 Data:
20 styczeń 2012, 00:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 00:35, Aicha pisze:
Ile osób nie ma pianina.? Ja w wieku 6 lat rysowałem lepiej niż ojciec.
Można cymbałki kupić. Szczególnie, kiedy starcza tylko na kartoflankę i chleb. Bez cymbałków też można paru rzeczy dziecko nauczyć... No tak, z butelek też można zrobić orkiestrę ;/ Nie doczytałam, że Ixi już o butelkach... -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
216 Data:
20 styczeń 2012, 00:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 00:06, XL pisze:
Szczególnie, kiedy starcza tylko na kartoflankę i chleb.
Ja kiedyś moim dzieciom robiłam muzykę z butelek - szklanych, nalewajac do nich odpowiednią ilosc wody. I z kieliszków. Oraz "gitary" im robiłam z pudełek i gumek. To tylko mała porcja tytułem przykładowego zastosowania "rodzicowego" mózgu oraz roli INWENCJI. Jak widzę ludzi, którzy pasą dwulatki drożdżówkami, czipsami i frytkami ze smażalni, to mam chyba podstawy podejrzewać, że równie "kreatywni" są w innych aspektach hodowania potomstwa. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
217 Data:
20 styczeń 2012, 07:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lebowski < |
W dniu 2012-01-19 23:32, było cicho i spokojnie, aż tu Aicha jak pierdolnie:
W dniu 2012-01-19 23:20, XL pisze:
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :)))
Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ...... i fszami 3333-) W szkole też. Podobnie jak świerzbem (!). Mojej szwagierce- bibliotekarce dyrektorka na początku pracy w szkole poradziła, żeby broń Boże nie brała nic od dzieci do rąk... Ot, taka zwykła szkoła w drugim co do wysokości bezrobocia powiecie w dolnośląskim województwie. Jak widze, rodzice tez sa narazeni, zwlaszcza na kretynizm :>
|
218 Data:
20 styczeń 2012, 07:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:vinksc9nngco$.az92vj1tx6c4.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:50:30 +0100, Stokrotka napisał(a):
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Ja wczoraj widziałam bałwana, a śnieg 2 h temu, teraz nie hce mi się wyłazić. A jak nie ma śniegu można iść na spacerek karmić ptaszki.
Teraz leje i jest smutno przez rok cały.
Bzdury, ostatnio media wołały, że jest susza.
To posiedzi w piaskownicy.
I wziąć ze sobą wiadro oraz szuflę.
Albo zadzwonić do zażądcy pisakownicy i upomnieć się o świeży piasek, za mojej pamięci pszywozili wywrotkę raz na rok, wiosną, fakt, jesienią piskownica była pusta. Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Stokrotko, masz rację. Ale wiesz - robisz sobie spore kuku tutaj, pisząc że rodzice mają COŚ robić, COŚ wymyślić 3333-) Tak, bo tu piszą tylko rodzice co nic w domu z dziećmi nie robia tylko wszystko zwalają na szkołę czy przedszkole. :-/ Sylwia
|
219 Data:
20 styczeń 2012, 08:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:zpxj9bb7p4rp.1e1bbmbnpvqrt$.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:41:42 +0100, Szpilka napisał(a):
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Idź na spacer, pokaż przyrodę.
Nocośty. Moje dzieci trzymam zamknięte w domu i wypuszczam tylko do szkoły i przedszkola. Nic poza tym nie znają. :-/ Sylwia
|
220 Data:
20 styczeń 2012, 08:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa43l$akd$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 22:58, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:40:30 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-19 21:04, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9sfe$lh4$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy.
Malediwy. Qra Bałwany, fortece, sanki, bitwy na śnieżki... MY (moje pokolenie) jako dzieci zimą wracaliśmy do domu cali w śniegu i lodzie, szczęśliwi, wybawieni, uspołecznieni po czubki zaśnieżonych czapek i po końce zamarzłych mokrych rękawiczek... Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-) Stalker, za oknem właśnie wieje i leje Ano. Wczoraj wieczorem za oknem piękna śnieżyca, wielkie płaty, aż miło. Myślę sobie, no to dzisiaj będę miała z nimi używanie. Wstaję i co widzę? Mokro, chlapa, dupa blada. Sylwia
|
221 Data:
20 styczeń 2012, 08:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 21:12, Stokrotka pisze:
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
O ile taka istnieje. Pszez kilka zimowyh miesięcy w piskownicy budowało sie bałwana na zmianę z fortecą.
Super. A teraz z czego budować? Z błota? Fakt, jak jesienią leje, bywa smutno.
Tak po prawdzie, to jesień mamy teraz od września do kwietnia. N.
|
222 Data:
20 styczeń 2012, 08:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa35j$e9l$1@inews.gazeta.pl...
Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ......
To samo może złapac od dzieci w piaskownicy.
Na świeżym powietszu lepiej działa układ odpornościowy. W piaskownicy dziecko jest w mniejszym stresie niż w pszedszkolu więc jw. W stresie zazwyczaj są dzieci w 1 gr, przez jakiś okres czasu, aż się nie zaadaptują. I to tez nie wszystkie. Mój młodszy teraz chory, dzień w dzień się mnie pyta, czy jutro pójdzie do przedszkola. I ma bardzo zawiedzioną minę jak mu mówię, że nie. Nie łażacy do pszedszkola dzieciak jest zwykle lepiej wyspany , więc znowu jw.
A to tez zależy. Nie każde dziecko to śpioch. Mój starszy potrafi obudzic się przed nami, cały zwarty i gotowy. Młodszy może trochę bardziej lubi pospać, ale budzony wstaje bez żadnego problemu. Uśmiechnięty, zwarty i gotowy. Sylwia
|
223 Data:
20 styczeń 2012, 08:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 21:50, Stokrotka pisze:
za mojej pamięci ...
A Ty w ogóle masz świadomość jak_dziś_wygląda świat w realu? Bo chyba nie do końca. N.
|
224 Data:
20 styczeń 2012, 08:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 21:52, Stokrotka pisze:
Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi. Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też.
Odhibernuj się kobieto. Jest już 40 lat później! N.
|
225 Data:
20 styczeń 2012, 08:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1tb1cu579ww8.egd8k8ukmn8v.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:34:48 +0100, Szpilka napisał(a):
Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej.
ZAWSZE pracowali. Ojciec poza domem, matka w domu - potem oboje poza domem. Piszesz, jakby ludzie PRACOWALI dopiero za Twej "kadencji" :->
Wiem, że zawsze pracowali. Ale kiedyś częściej mozna było spotkać model rodziny gdzie mama jest w domu, pracuje tylko tata. A jak nie to dzieckiem opiekowała się babcia. A teraz to i to rzadkość. Babcie pracują, wszyscy pracują. Kredyty spłacają. Sylwia
|
226 Data:
20 styczeń 2012, 08:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa22b$ap9$1@inews.gazeta.pl...
Reforma reformą. Nie dlatego ją zrobili bo dzieci mało i nie ma kogo uczyć.
Dlatego własnie, bo tak jest taniej. Takie czasy , że dzieci są niczym, każdemu pszeszkadzają, połowa Polski by wystaszelała po urodzeniu, zlikwidowała wszystkie pisakownice i ławki obok, zakazała używania rowerka do 18 roku życia, zakazała poruszania się po ulicy, a do szkoły, jak komuś uda się uciec pszed rozstszelaniem, to na sznurku.
Radzę odstawić to co bierzesz. Sylwia
|
227 Data:
20 styczeń 2012, 08:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 21:59, Stalker pisze:
Nie masz własnych dzieci, całe życie na garnuszku innych, ale doskonale wiesz co potrzebne jest wszystkim matkom (ojcom) i dzieciom w Polsce :-) (I jak walczysz o te potrzeby!)
Ale bezdzietnej Stokrotki jakoś nie obsobaczasz za to, że też wie lepiej :P N.
|
228 Data:
20 styczeń 2012, 08:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:24, Szpilka pisze:
No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki?
A dlaczego te dzieci same puszczać? Mamom też się należy trochę interpersonalności z innymi mamami na świeżym powietrzu :-)
Nie wszędzie hotspoty są przy każdej piaskownicy. Qra
|
229 Data:
20 styczeń 2012, 08:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Aicha wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:34, Stokrotka pisze:
Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia.
W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Zwłaszcza, że to nielegalne. To się nazywa POSTĘP. No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki? Nie każę same, powinny być pod okiem z kuhni, albo z ławki, albo z okna pokoju, w końcu ziemniaki można obierać nie tylko w kuhni. Najlepiej się obiera w cebrzyku na dworze :) A po co obierać, kiedy można w ramach tzw. kontaktów społecznych po fryty do MacDonaldsa iść. Qra
|
230 Data:
20 styczeń 2012, 08:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1c5eiekln7zr4$.pfb7158fkrtw.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:21:35 +0100, Szpilka napisał(a):
U mnie (W-wa) co rok jest coraz większy problem bo dzieci przybywa, a szkoła z gumy nie jest
Warszawa i jej rejon to ośrodek szybkiej urbanizacji, kultury, przemysłu, edukacji itp - więc i ZATRUDNIENIA, wszyscy tam ciągną, liczba mieszkańców się zwiększa, bo PRZYJEŻDŻAJĄ tam z powodów ekonomicznych. Więc nie truj, ze jest tak cudownie z tym przyrostem naturalnym. OGÓLNA liczba mieszkańców szybko rośnie, to i liczba dzieci. I tak jest we wszystkich wielkich miastach. W Polsce przyrost naturalny mamy od lat ujemny. Może ostatnie kilka lat jest lepsze,
http://www.egospodarka.pl/61651,Rozwoj-demograficzny-Polski-2000-2010,1,39,1.html idzie ku lepszemu :-) ale TREND jest spadkowy i to bardzo. Wiesz, co to jest trend?
Nie, nie wiem. Wiem za to co to TREN. Sylwia
|
231 Data:
20 styczeń 2012, 08:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Stokrotka wylazło do ludzi i marudzi:
A jak nie ma śniegu można iść na spacerek karmić ptaszki. ................ Albo zadzwonić do zażądcy pisakownicy i upomnieć się o świeży piasek, za mojej pamięci pszywozili wywrotkę raz na rok, wiosną, fakt, jesienią piskownica była pusta.
Stokrotko, masz rację. Ale wiesz - robisz sobie spore kuku tutaj, pisząc że rodzice mają COŚ robić, COŚ wymyślić 3333-)
Ja piszę, że mogą nie muszą. I idę spać. 11 jest niepszekraczalna , a już minęła, dawniej była 22, ale .....idę spać. Starzejesz się Stokroć, skoro Ci już 23. nie przeszkadza. Qra
|
232 Data:
20 styczeń 2012, 08:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:zpxj9bb7p4rp.1e1bbmbnpvqrt$.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:41:42 +0100, Szpilka napisał(a):
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Idź na spacer, pokaż przyrodę.
Nocośty. Moje dzieci trzymam zamknięte w domu i wypuszczam tylko do szkoły i przedszkola. Nic poza tym nie znają. :-/ Piwnicy nie znają???!!! Jak Ty dzieci wychowujesz!!! Wstydź się!!!! Qra
|
233 Data:
20 styczeń 2012, 08:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f191acb$0$1260$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:zpxj9bb7p4rp.1e1bbmbnpvqrt$.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:41:42 +0100, Szpilka napisał(a):
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Idź na spacer, pokaż przyrodę.
Nocośty. Moje dzieci trzymam zamknięte w domu i wypuszczam tylko do szkoły i przedszkola. Nic poza tym nie znają. :-/
Piwnicy nie znają???!!! Jak Ty dzieci wychowujesz!!! Wstydź się!!!! Pójdę poszukac piwnicy po innych blokach bo w moim jest tylko garaż. Sylwia
|
234 Data:
20 styczeń 2012, 08:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 21:12, Stokrotka pisze:
Pszez kilka zimowyh miesięcy w piskownicy budowało sie bałwana na zmianę z fortecą.
Super. A teraz z czego budować? Z błota?
Mam taką książkę, gdzie dzieci z braku śniegu lepiły z białego sera. Tyle że musielibyscie nawiązać kontakty z jakąś mleczarnią czy inną hurtownią nabiałową, żeby zapewnić ilość zapełniającą piaskownicę. Qra
|
235 Data:
20 styczeń 2012, 08:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1wbvk0tfkljz3.1v4n4h4qhkpqg$.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:43:53 +0100, Szpilka napisał(a):
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo wszystkie dzieci są w przedszkolu.
NO WŁAŚNIE :-(
Może jednak większość rodziców jest zdania, że więcej się ich dzieci naucza w przedszkolu niż pod blokiem. Sylwia
|
236 Data:
20 styczeń 2012, 08:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 22:26, Stalker pisze:
To jest klasyczne błędne koło :-)
Czyli Twoim zdaniem należy zapełnić piaskownicę dziećmi z przedszkola, przedszkole zamknąć i wszyscy będą szczęśliwi? Zapominasz jednak, że PO COŚ te przedszkola powstały i bynajmniej nie po to, żeby mamusie mogły bez stresu produkować się na psd czy siedzieć u kosmetyczki :) Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej.
Ale jakie błędne koło? Szpilka napisała, że ludzie muszą pracować i to jest baza. Pozostanie rodzica w domu nie przyniesie kilku tysięcy złotych do domowego budżetu. Z kolei utrzymanie kilkuosobowej rodziny z jednej pensji nie zawsze wchodzi w grę, bo ta pensja może nie wystarczyć. U Was - jak sądzę - to się udało, ale nie każdy ma takie możliwości i nie zawsze jest to kwestia "dla chcącego nic trudnego". N.
|
237 Data:
20 styczeń 2012, 08:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 22:34, Szpilka pisze:
Wszystko to by było rzeczywiście błędnym kołem, gdyby rodzice nie pracowali, i przedszkola traktowaliby jako dodatek do życia. Niestety jest inaczej.
Ja się dziwię, że takie rzeczy trzeba w ogóle tłumaczyć. N.
|
238 Data:
20 styczeń 2012, 08:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 22:41, Stokrotka pisze:
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :)))
Po zabawie z pszedszkolakami z grupy może zostać zarażony: owsikami, grypą, ospą , żułtaczką, ...... No fakt, bo piaskownica stanowi tarczę ochronną i te same dzieciaki przeniesione tu z przedszkola już nie zarażają się wzajemnie. N.
|
239 Data:
20 styczeń 2012, 09:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:58, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:40:30 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-19 21:04, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jf9sfe$lh4$1@inews.gazeta.pl...
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy,
Tak, szczególnie przez kilka zimowych miesięcy.
Malediwy.
Qra
Bałwany, fortece, sanki, bitwy na śnieżki... MY (moje pokolenie) jako dzieci zimą wracaliśmy do domu cali w śniegu i lodzie, szczęśliwi, wybawieni, uspołecznieni po czubki zaśnieżonych czapek i po końce zamarzłych mokrych rękawiczek...
Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-) Stalker, za oknem właśnie wieje i leje No jeszcze nie przywiozłeś z Bieguna? Co z Ciebie za ojciec dzieciom???!! Qra
|
240 Data:
20 styczeń 2012, 09:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Aicha wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 23:38, XL pisze:
Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-)
Stalker, za oknem właśnie wieje i leje
U nas jest. A bez śniegu to co, nie ma co robić z dzieckiem na dworze?
No raczej trudno, kiedy wiatr łamie gałęzie i zrywa dachy :> Z niedożywionego da się zrobić latawca. I sruuuu... Qra
|
241 Data:
20 styczeń 2012, 09:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Aicha wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:15, Stokrotka pisze:
Za to po zabawie z kocim miotem dzieciak może zostać
... zarażony toksoplazmozą i złapać pchły :)))
O ile przeżyje. Bo też się może uroczo jakże wziąć i udusić. Ale wtedy można zrobić nowe, może nawet lepsze. To jest myśl!! Qra
|
242 Data:
20 styczeń 2012, 09:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Aicha wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 21:52, Stokrotka pisze:
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Lepiej nie, piwnice bywają zasikane przez koty i zarzygane przez pijaków.
Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi.
Chyba kuźwa psz...przez okno. No... im młodszy (więc i mniejszy) dzieciak, tym większa szansa, że się przez okratowanie przeciśnie. Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też.
I szczury, najlepiej w trakcie karmienia ich trutką wybieraną z kupki w kącie. My to akurat ze szczurami jesteśmy mocno zaprzyjaźnieni. Włażą nam na kolana, łaszą się, jak psiaki za nami łażą. Ale fakt, nie karmimy ich trutką z kąta. Qra
|
243 Data:
20 styczeń 2012, 09:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 10:51, Lukasz Kozicki pisze:
W dniu 2012-01-19 00:21, Nemezis pisze:
XL napisał(a):
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Raczej doświadczenia z nauczaniem domowym wskazują raczej, że dzieci uczone w domu osiągają na dalszych etapach nauczania znacznie lepsze wyniki niż ich rówieśnicy uczący się w szkołach powszechnych. Ktoś w Polsce robił jakieś badania na ten temat? Chętnie bym się zapoznała. N.
|
244 Data:
20 styczeń 2012, 09:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 20:17, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:30:40 +0100, zażółcony napisał(a):
W dniu 2012-01-18 23:57, XL pisze:
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:40:47 -0800 (PST), glob napisał(a):
To do szkoły też dzieciaka nie puszczaj. Rany ,w przedszkolu masz zajęcia edukacyjne, zabawy, muzykę, plastykę, dziecko się rozwija. Ale ty jesteś tępa, gdyby ateista zabronił twojemu dziecku iść do przedszkola to byś go z karabinem po ulicach ganiała. Jak ty wszystko bezmyśle przyjmujesz. Zamknij dzieciaka w piwnicy najlepiej bo ksiądz tak powiedział.
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Warunki - czyli ... ? Jak z Twojego punktu widzenia muszą wyglądać takie sprzyjające warunki ?
Trzy: Odpowiednie uregulowania prawne i proceduralne w Polsce dot. kształcenia domowego. Niezbyt wielka odległość - moja od moich wnuków.
A co ma Twoja obecność do nauczania wnuków w domu? Moje zdrowie. //nie mówiąc już o zdrowiu wnuków
Jak wyżej. Co to rodziców nie będą mieli, żeby się dziećmi zająć? N.
|
245 Data:
20 styczeń 2012, 09:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 20:50, Stokrotka pisze:
Bzdura. W pszedszkolu masz 4 ściany, teren ograniczony, w istocie poznany pszez dziecko po tygodniu, najwyżej po miesiącu. Dalej to już tylko ograniczenia. Getto, świat tak dopasowany do dziecka, że wirtualny, a więc nieprawdziwy, czyli daleki od pożądanego rozwoju = poznawania świata.
Porąbana jesteś zdrowo. N.
|
246 Data:
20 styczeń 2012, 09:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:15, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfa0cg$8kf$3@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 21:59, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa028$43s$1@inews.gazeta.pl...
Ale ta zbiorcza piaskownica jest w tygodniu pusta bo _____wszystkie dzieci są w przedszkolu._____
Bzdura. Po prostu jest mniej dzieci, bo kryzys.
Nie. Właśnie jest duzo dzieci. Rodzą się rodzicom z wyżu. Nawet widać po ilości chętnych do przedszkoli. I do szkół.
Bo się powoli ostatni malejący trend zmienia...
A to co ty piszesz na temat pustej piaskownicy, top jest najpiękniejsze pokręcenie skutku z przyczyną jakie do tej pory widziałem ;-)
Że niby jak tak dużo dzieci a mało przedszkoli to place zabaw powinny w godz 8-16 pękać w szwach? Nie. Chodzi o "kolistość" na zasadzie: - czemu nie zabierzesz dziecka z przedszkola do parku? - bo w parku nikogo nie ma - a gdzie są wszyscy? - w przedszkolu To jest klasyczne błędne koło :-) Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować. Wiele moich koleżanek z braku miejsc w przedszkolach państwowych posłało dzieci do prywatnych. A te rosna jak grzyby po deszczu. I place puste.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej. I ja się wcale nie dziwię, że jak się tak ludzie w kółko kręcą to już nie wiedzą gdzie skutek, gdzie przyczyna... Mnie też się wydaje, że zamknięcie przedszkoli by zwiększyło liczbę dzieci w piaskownicach. A jakby do tego dodać szkoły, to hoho! Zdecydowana większość pań nauczycielek jest matkami przecież. No i cóż miałyby robić, jakby nie pracowały? Jak nic, na pewno chodziłyby do piaskownicy. Z czasem to i nawet jakieś kółka czy komplety edukacyjne mogłyby się stworzyć. Była biologica pokazywałaby na żywej dżdżownicy jej budowę i sposób działania. Była matematyczka uczyła liczyć na patyczkach i kamyczkach. Gorzej tylko, jakby zaczęły się zrzeszać. Całą reformę szlag by trafił. Qra, rozmarzona
|
247 Data:
20 styczeń 2012, 09:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 23:01, Nemezis pisze:
Masz pianino w domu, umiesz malować.? Nauczysz dziecko malowania? Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Glob ty pojęcia nie masz o tym czego dziecko się uczy w wieku przedszkolnym i jakie umiejętności są mu do tego potrzebne :-)
NIKT NIE UCZY dziecka malować w przedszkolu. Tak jak NIKT w przedszkolu nie uczy dziecka grać na pianinie :-)
Zmieńcie przedszkole. Skoro nie realizuje takich podstawowych potrzeb. Qra
|
248 Data:
20 styczeń 2012, 09:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:48:20 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Ile osób nie ma pianina.? Ja w wieku 6 lat rysowałem lepiej niż ojciec.
Można cymbałki kupić.
Co kupić? Qra
|
249 Data:
20 styczeń 2012, 09:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 23:42, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 14:01:42 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Masz pianino w domu,
Mam fortepian. I skrzypce. I umiem grać. I grałam z moimi dziećmi. tak wyćwiczyłyśmy z córką swego czasu, ze dostała wyróżnienie na przeglądzie.
Pochwaliłaś się, to miłe, ale nie ma potrzeby aż tak bardzo przeginać z argumentami w drugą stronę, bo żeby zapewnić dziecku prawidłowy rozwój w okresie przedszkolnym (a nawet wczesnoszkolnym) nie jest potrzebny ani fortepian, ani skrzypce, ani malarz abstrakcjonista, ani płynna znajomość angielskiego, ani tym bardziej greki czy łaciny.
Wystarczą podstawowe umiejętności i narzędzia, które posiada (bądź powinien posiadać) praktycznie każdy rodzic...
Patrz, a czasem a nawet często rozmnażają się tacy ignoranci i dwuleworęczni. Powinno się im tego kategorycznie zabronić. Qra
|
250 Data:
20 styczeń 2012, 09:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Aicha wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
A kto utrzyma taką radosną, niepracującą rodzinkę? Myślę, że jak ładnie poprosisz, to Stalkie utrzyma i Ciebie z córką. Qra
|
251 Data:
20 styczeń 2012, 09:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Stalker" wrote in message news:jfa1bt$9cm$1@news.dialog.net.pl...
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
albo prace jako zlo konieczne. Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Jak śmią??!!! Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem. Qra
|
252 Data:
20 styczeń 2012, 09:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Mówię: "Bawimy się! - zrobimy wojnę." A te oczy na mnie zwróciły i nic nie kapują, w ogóle nie wiedzą, o czym ta pani do nich rozmawia! jaka wojna, o co chodzi??? Musiałam im tlumaczyć krok po kroku - kazac utoczyć każdemu po kilka śnieżnych kul jak na bałwana, z tych kul zbudować dwa łukowate mury naprzeciw siebie w obu końcach podwórka, podzielić się na drużyny, narobić "amunicji"... Spytałam: "Nigdy z rodzicami/kolegami nie bawiliście się w śniegu ???' Nigdy.
A trzeba było dać po karabinie. Qra
|
253 Data:
20 styczeń 2012, 09:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 21:59, Stalker pisze:
Nie masz własnych dzieci, całe życie na garnuszku innych, ale doskonale wiesz co potrzebne jest wszystkim matkom (ojcom) i dzieciom w Polsce :-) (I jak walczysz o te potrzeby!)
Ale bezdzietnej Stokrotki jakoś nie obsobaczasz za to, że też wie lepiej :P
Ciii... Można przeprowadzić adopcję na odległość. I jest się wtedy rodzicem pełną gębą. Qra
|
254 Data:
20 styczeń 2012, 10:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę glob wylazło do ludzi i marudzi:
Chociaż wy się dobrze bawicie, bo mnie już nerwy trochę zjedli, bo rzeczywiście jak można ludziom tłumaczyć po co są przedszkola i to przez jednego księdza co sobie z palca wyzsał taka zajadłość. Ale rzeczywiście ktoś kiedyś powiedział że jakie społeczeństwo tak władza, tylko szkoda że przyjdzie za to płacić .
Ależ my się bardzo cieszymy za tak poruszający temat. TŻ może sobie teraz różne ciekawe strony pooglądać, a syn wycinać ażurek w prześcieradle. Qra, w imieniu własnym i rodziny
|
255 Data:
20 styczeń 2012, 10:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-01-20 09:47, glob pisze:
Chociaż wy się dobrze bawicie, bo mnie już nerwy trochę zjedli, bo rzeczywiście jak można ludziom tłumaczyć po co są przedszkola i to przez jednego księdza co sobie z palca wyzsał taka zajadłość.
Faktycznie, przejrzałam, zabawa przednia, te szczury z kotami, żal za niegdysiejszymi śniegami i ogólne zrzędzenie na "dzisiejsze czasy". Oraz liczne teorie młodzieży chowania (np. w piwnicy). rzeczywiście ktoś kiedyś powiedział że jakie społeczeństwo tak władza, tylko szkoda że przyjdzie za to płacić .
Ale jakaż władza? Piszesz o księdzu/księżach, kogo to władza, niech ten się martwi. -- B.
|
256 Data:
20 styczeń 2012, 11:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 22:48, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 12:04:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Kiedyś malowanie, muzyka, zabawa - były w szkole. Rodzice zatem ze szkoły to umieli przez całe pokolenia i mieli dzięki temu co robić z własnymi dziećmi w domu. Dziś w szkole niczego twórczego się nie uczy, oprócz nieużytecznego balastu, wiedzy biernej i zwykłej automatycznej pamięciówy, w ogóle nie rozwija się intelektu - rodzice musza oboje pracować, a dzieci są wychowywane przez państwo.
Kiedyś jako wychowawczyni zorganizowałam miejskim dzieciom mojej miejskiej szkoły kulig, tu u nas na wsi. 30 dzieci z 5 klasy. Sań konnych było dwie pary, na każdej mieściło się 7 dzieci plus nauczycielka/rodzic. Podczas pierwszej tury reszta dzieci musiala czekać na swoją kolej. Było niezbyt mroźno i pięknie, słońce, śniegu pełno. Dzieci stały bezmyślnie, bez ruchu, nie wiedząc, co ze sobą zrobić w tym czasie. Niektóre usilowały się "ganiać" - to szczyt fantazji był. Patrzę tak na nie i widzę siebie, sprzed lat, z moimi koleżankami i kolegami - jak mysmy się bawili! Były to wspaniałe zabawy. Dużo możnaby opowiadać - wymienię tylko budowanie igloo, twierdzy, śniegowe rzeźby, wojna na śnieżki, śnieżne tunele w zaspach drążone, labirynty całe... A te dzieciaki stoją i marzną, zdegustowane i niemrawe, niezdolne i niechętne do jakiejkolwiek inicjatywy i inwencji. Mówię: "Bawimy się! - zrobimy wojnę." A te oczy na mnie zwróciły i nic nie kapują, w ogóle nie wiedzą, o czym ta pani do nich rozmawia! jaka wojna, o co chodzi??? Musiałam im tlumaczyć krok po kroku - kazac utoczyć każdemu po kilka śnieżnych kul jak na bałwana, z tych kul zbudować dwa łukowate mury naprzeciw siebie w obu końcach podwórka, podzielić się na drużyny, narobić "amunicji"... Spytałam: "Nigdy z rodzicami/kolegami nie bawiliście się w śniegu ???' Nigdy.
U nas jak [czasem] spadnie śnieg, to bachorów nie można do domu zagonić. I nie tylko zresztą naszych. Po szkole regularnie urządzane są nielegalne (z punktu widzenia szkoły oczywiście ;-) bitwy śnieżne, lepienie bałwanów, ślizganie się na boisku czy chodniku czy z bardziej prymitywnych zabaw - "mycie dziewczyn" lub najprostsze tarzanie się po glebie. Więc to, co opisujesz to jakiś ewenement. Albo dzieci zmarznięte albo sikać im się chciało ;-) A jak mieli się bawić, skoro ich rodzice umieją TYLKO pracować???
Szczegoś żyć czeba. N.
|
257 Data:
20 styczeń 2012, 11:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 23:04, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
A kto utrzyma taką radosną, niepracującą rodzinkę? Złośliwie się tak czepiasz nieistotnych szczegółów? N.
|
258 Data:
20 styczeń 2012, 11:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 23:09, Nemezis pisze:
Ja nie znam dobrze Angielskiego, więc dzieciaka nie nauczę a w przedszkolu jest, więc może ty chcesz aby dziecko nie było mądrzejsze od ciebie co?
To akurat słaby argument, bo angielski w przedszkolu to z reguły porażka. N.
|
259 Data:
20 styczeń 2012, 11:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 23:16, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:26:34 +0100, Stalker napisał(a):
To jest klasyczne błędne koło :-)
TO jest lenistwo i wymigiwanie się.
Bredzisz Iksi. Uogólniasz bez sensu. N.
|
260 Data:
20 styczeń 2012, 11:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 23:21, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:45:56 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-19 22:23, XL pisze:
Bardzo celne. Stokrotko, bingo!
To idźcie i załóżcie sobie własne getto.
Póki co obserwujemy WASZE...
Toście się obie dogadały w temacie przedszkoli i potrzeb obecnych matek i dzieci - jedna bezdzietna, druga z dorosłą progeniturą ;-) N.
|
261 Data:
20 styczeń 2012, 11:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-19 23:57, XL pisze:
No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)
Ja pierdziulę, wydawało mi się, że trochę znormalniałaś ostatnimi czasy, a tu znów złote myśli lecą ... N.
|
262 Data:
20 styczeń 2012, 11:27
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 08:03, Szpilka pisze:
Ano. Wczoraj wieczorem za oknem piękna śnieżyca, wielkie płaty, aż miło. Myślę sobie, no to dzisiaj będę miała z nimi używanie. Wstaję i co widzę? Mokro, chlapa, dupa blada.
U nas nawet dupy bladej nie ma :( N.
|
263 Data:
20 styczeń 2012, 11:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-01-19 23:57, XL pisze:
Chcą pracować? Czyli mają w d... dziecko? 3-)
Albo-albo? Mając małe dziecko chciałam pracować. Chciałam też być dużo z dzieckiem, dlatego znalazłam sposób, by to pogodzić. Ale nie zawsze się da, nie każdy, kto chce pracować "ma w d... dziecko". Wiele osób, w tym kobiet lubi swoją pracę, ma satysfakcję i radość z niej. Z dziecka też. Dlaczego uważasz, ze to się wyklucza? No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)
A co powiesz na sytuację, gdy praca jest równocześnie zamiłowaniem? Robisz, co lubisz, co jest Twoja pasją i przyjemnością, i jeszcze za to Ci płacą? Słyszałaś o takich przypadkach? :) -- B.
|
264 Data:
20 styczeń 2012, 11:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lukasz Koz |
W dniu 2012-01-19 22:54, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 10:06, Lukasz Kozicki pisze:
Po trzecie, jaki jest wpływ Kościoła na Państwo, widać po losach ustawy antyaborcyjnej (pod która podpisało się 600 tys. obywateli),
600 tysięcy. No, no, całkiem nieźle jak na 38 milionów. I 1045 lat indoktrynacji :)
Feministki pod projektem ustawy wprowadzającej aborcję na życzenie zebrały 30 tys. podpisów. Mes compliments. Ukłony -- ŁK
|
265 Data:
20 styczeń 2012, 11:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 23:57, XL pisze:
No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)
Ja pierdziulę, wydawało mi się, że trochę znormalniałaś ostatnimi czasy, a tu znów złote myśli lecą ...
Fajne te myśli! Ciekawa tylko jestem, jak bardzo się Ixi (nie)męczy w domu i zagrodzie, że jeszcze ma siły na kaznodziejstwo w Usenecie. Qra, którą najbardziej męczy brak pracy
|
266 Data:
20 styczeń 2012, 11:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Bbjk wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 23:57, XL pisze:
Chcą pracować? Czyli mają w d... dziecko? 3-)
Albo-albo? Mając małe dziecko chciałam pracować. Chciałam też być dużo z dzieckiem, dlatego znalazłam sposób, by to pogodzić. Ale nie zawsze się da, nie każdy, kto chce pracować "ma w d... dziecko". Wiele osób, w tym kobiet lubi swoją pracę, ma satysfakcję i radość z niej. Z dziecka też. Dlaczego uważasz, ze to się wyklucza?
Bo nie dotyczy przypadka idealnego? Pracy zawodowej lubić nie należy. I już!!! No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)
A co powiesz na sytuację, gdy praca jest równocześnie zamiłowaniem? Robisz, co lubisz, co jest Twoja pasją i przyjemnością, i jeszcze za to Ci płacą? Słyszałaś o takich przypadkach? :) A zajęcie nieodpłatne, a wykonywane - czyż ono też jest taką męczarnią, że się aż należy zmuszać? Bo jeśli tak, to ogromnie współczuję wszystkim kobietom siedzącym w domu, gotującym, piorącym, ba! wychowującym dzieci. Qra
|
267 Data:
20 styczeń 2012, 11:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 20:21, XL pisze:
Stricte wymogi trawienne - kury połykają zwir żeby go mieć w żołądku dla lepszego rozdrobnienia ziaren.
Przecież wiem. Na wsi się rodziłem a rodziców mam z wykształceniem pokrewnym biologicznym.
|
268 Data:
20 styczeń 2012, 11:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lukasz Koz |
W dniu 2012-01-19 14:42, zażółcony pisze:
W dniu 2012-01-19 10:38, Lukasz Kozicki pisze:
Yk?
Quork ?
Rozumiem, że skończyły Ci się argumenty. Naści pożywkę: http://www.youtube.com/watch?v=91yDdPXAPwo&feature=player_embedded#! Ukłony, -- ŁK
|
269 Data:
20 styczeń 2012, 11:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 21:55, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 21:06, Nemezis pisze:
Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-19 13:37, Nemezis pisze:
No w�a�nie, pa�stwo zwala na obywateli co� takiego jak organizowanie przedszkoli, wi�c prywatne s� bardzo drogie. Tak wi�c nasze podatki zamiast i�� na plac�wki by pa�stwo budowa�o przedszkola id� na rozpasany kler.
Jakie NASZE podatki? Glob ty jeste� przecie� od lat wielu bezrobotny, a ca�y rok zesz�y sp�dzi�e� w pe�ni na utrzymaniu z NASZYCH (bynajmniej nie twoich) podatk�w...
Stalker
Jaki bezrobotny , a nawet tam pracowałem. A jeśli nawet to mam tak czy inaczej prawo stwierdzać że kk to złodziejstwo przez które znikają dobra społeczne...głąbie.
Brak Ci glob wyobraźni co do liczb. W państwie wielkości Polski istnieją tysiące potrzeb i tysiące celów, na które idą pieniądze. I każda z tych potrzeb jest potzrebą JAKIEJŚ grupy społecznej. I na każdą taką potrzebę jest w społeczeństwie miejsce. Ten twój "ogrom" złodziejstwa kleru to są ułamki procentów wszystkich "transferów społecznych" jakie mają miejsce w 40-milionowym kraju. A ich "ogrom" bierze się tylko i wyłącznie z prostego chwytu: Podania liczby bez kontekstu...
Akurat liczb to brakuje, jak na lekarstwo. Ale może coś się zmieniło ? Jesteś w stanie określić w jakikolwiek sposób wielkość transferów państwo->kk, które wynikają z konkordatu ? Weź pod uwagę też potencjalne transfery, które powinny płynąć a nie płyną (np. ze wzgl. na zwolnienie z podatków od gruntów itp). Zostawmy już transfery wynikające z, powiedzmy, jednorazowych, kradzieży wykonanych przez komisję majątkową, bo powiedzmy, że ta komisja już nie żyje (uff ...). Zdaje się rok temu próbowałem temat ugryźć od innej strony - porównując sprawozdania z działalności Owsiaka i Caritasu. U Owsiaka widać co, skąd i dokąd, u Caritasa widać właściwie tylko, że liczby są duże ...
|
270 Data:
20 styczeń 2012, 11:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-01-20 11:40, Qrczak pisze:
Pracy zawodowej lubić nie należy. I już!!!
Ale zawsze, czy tylko gdy się jest kobietą? -- B.
|
271 Data:
20 styczeń 2012, 11:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: krys |
Nixe wrote:
Ktoś w Polsce robił jakieś badania na ten temat? Chętnie bym się zapoznała.
Jak Ci się chce i masz czas, to posłuchaj: http://www.kontestacja.com/?p=episode&e=1149
"Rozmawiamy z Markiem Budajczakiem, szefem Stowarzyszenia Edukacji Domowej o tym, kto uczy swoje dzieci w domu i dlaczego ostatnie 3 lata to boom w tej sferze w Polsce." -- Pozdrawiam J. www.kontestacja.com
|
272 Data:
20 styczeń 2012, 11:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 20:55, Stokrotka pisze:
Będą wyalienowane, dzieci powinny przebywać wśród rówieśników by kształtować się interpersonalnie.
Bzdura. Do rozwoju stosunkuw między dziećmi wystarczy zabawa w pisakownicy, matka może patszeć na dzieciaki z okna, a pszedszkole nie ma nic do tego.
A Twoją ortografię to szkoła tak zepsuła ? Jakby Cię rodzice tokiem domowym prowadzili, to byłoby lepiej z tym ?
|
273 Data:
20 styczeń 2012, 11:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: olo |
Użytkownik "Bbjk"
Pracy zawodowej lubić nie należy. I już!!!
Ale zawsze, czy tylko gdy się jest kobietą? Kurka bładzi :) Należy starać się robić w życiu tylko takie rzeczy które się lubi. Należy więc wybierać taką pracę która daje największe zadowolenie lub w wersji pesymistycznej sprawia najmniejszy dyskomfort. pzdr olo
|
274 Data:
20 styczeń 2012, 12:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-01-20 11:56, olo pisze:
Kurka bładzi :)
raczy ajronizuje.
|
275 Data:
20 styczeń 2012, 12:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 21:57, Szpilka pisze:
Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia. W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Tak mnie zastanawia to składanie wszystkiego na 'bezpieczeństwo'. Na pewno jest problem mentalny. A 'bezpieczeństwo' to zdaje mi się jest niestety w dużym stopniu jakaś racjonalizacja. Racjonalizacja dla braku czasu, zapracowania, atrakcyjnego telewizora i komputera. Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich. I z placami zabaw. O dziwo - wygląda na to, że tam to działa podobnie jak za moim młodych lat (początek osiemdziesiątych). Latem na podwórkach pełno dzieciaków. Zupełnie inaczej, niż w moim bloku, czy bloku obok, gdzie dzieciaków jakby nie było. A może to po prostu kwestia wysokich rachunków za prąd ? Może niektórych nie stać na to, żeby dzieciak siedział przy kopie, TV, nie mówiąc o chodzeniu do prywatnej szkoły z masą zajęć dodatkowych ?
|
276 Data:
20 styczeń 2012, 12:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 08:36, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:24, Szpilka pisze:
No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki?
A dlaczego te dzieci same puszczać? Mamom też się należy trochę interpersonalności z innymi mamami na świeżym powietrzu :-)
Nie wszędzie hotspoty są przy każdej piaskownicy.
:)
|
277 Data:
20 styczeń 2012, 12:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 22:51, XL pisze:
Ale wiesz, dlaczego? - bo nikomu z rodziców się nie chce tym zająć, wolą posadzić dziecko przed kompem, puścić bajkę i miec czas dla siebie.
No pacz, jak się ludzie zmienili przez jedno pokolenie ... Naszym rodzicom się chciało, a nam się już nie chce ...
|
278 Data:
20 styczeń 2012, 12:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 22:15, Stokrotka pisze:
Nauka języka obcego dzieci w wieku 3-8 lat uważam, że jest totalnie bez sensu.
To akurat nie jest bez sensu, tylko trzeba to robić z sensem, a nie na siłę.
|
279 Data:
20 styczeń 2012, 12:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-01-19 22:51, XL pisze:
nikomu z rodziców się nie chce tym zająć, wolą posadzić dziecko przed kompem, puścić bajkę i miec czas dla siebie.
...żeby posiedzieć przed kompem? -- B.
|
280 Data:
20 styczeń 2012, 12:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 20:17, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:30:40 +0100, zażółcony napisał(a):
W dniu 2012-01-18 23:57, XL pisze:
Dnia Wed, 18 Jan 2012 14:40:47 -0800 (PST), glob napisał(a):
To do szkoły też dzieciaka nie puszczaj. Rany ,w przedszkolu masz zajęcia edukacyjne, zabawy, muzykę, plastykę, dziecko się rozwija. Ale ty jesteś tępa, gdyby ateista zabronił twojemu dziecku iść do przedszkola to byś go z karabinem po ulicach ganiała. Jak ty wszystko bezmyśle przyjmujesz. Zamknij dzieciaka w piwnicy najlepiej bo ksiądz tak powiedział.
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Warunki - czyli ... ? Jak z Twojego punktu widzenia muszą wyglądać takie sprzyjające warunki ?
Trzy: Odpowiednie uregulowania prawne i proceduralne w Polsce dot. kształcenia domowego. Niezbyt wielka odległość - moja od moich wnuków. Moje zdrowie. //nie mówiąc już o zdrowiu wnuków
I to wszystko ? A wola Twoich dzieci to pies ? One marzą o tym tak samo jak Ty ? Mówią: "jak będą tylko warunki proceduralne, to pślemy nasze dzieci do babci a nie do szkoły" ?
|
281 Data:
20 styczeń 2012, 12:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 20:50, Stokrotka pisze:
....w przedszkolu masz zajęcia edukacyjne, zabawy, muzykę, plastykę, dziecko się rozwija.
Bzdura. W pszedszkolu masz 4 ściany, teren ograniczony, w istocie poznany pszez dziecko po tygodniu, najwyżej po miesiącu. Dalej to już
... nie to co w domu globalne simsy ...
|
282 Data:
20 styczeń 2012, 12:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: krys |
Nixe wrote:
W dniu 2012-01-19 23:21, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:45:56 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-19 22:23, XL pisze:
Bardzo celne. Stokrotko, bingo!
To idźcie i załóżcie sobie własne getto.
Póki co obserwujemy WASZE...
Toście się obie dogadały w temacie przedszkoli i potrzeb obecnych matek i dzieci - jedna bezdzietna, druga z dorosłą progeniturą ;-)
A ja Wam powiem, jakie potrzeby miały moje dziecka. Starsze do przedszkola rwało się w podskokach. To sobie chodziło na integrację, na 5 godzin, od 4 rż. Młodszego wołami by nie zaciągnął, nawet w zerówce był nieszczęśliwy. No to sobie siedział w domu z mamą, albo latał po wsi z innymi niedostosowanymi do przedszkola;-) Ani jedno, ani drugie nie ma deficytów społecznych, za to każde dostało wedle potrzeb. -- Pozdrawiam J. www.kontestacja.com
|
283 Data:
20 styczeń 2012, 12:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Bbjk |
W dniu 2012-01-19 22:15, Stokrotka pisze:
Nauka języka obcego dzieci w wieku 3-8 lat uważam, że jest totalnie bez sensu.
Niekoniecznie. Nie będę pisać przykładów z własnego podwórka, ale uwierz na słowo, to jest dobre i bardzo procentuje. -- B.
|
284 Data:
20 styczeń 2012, 12:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 23:25, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 22:55:26 +0100, Stokrotka napisał(a):
Nie jestem ortodoksyjna, i nie zmuszam nikogo do zamykania pszedszkoli, ale jest to zło, dlatego, ponieważ pszedszkole całodniowe jest instytucją naruszającą podstawowe potszeby dziecka
Stwierdzam wszem i wobec, ze chociaż drażni mnie Twoja ortografia, to jesteś madrą kobietą.
W zasadzie to tu są tylko 2 odstępstwa od tradycyjnego zapisu, dlatego pszełknęłaś.:) Po tym, co tutaj napisałaś na temat przedszkoli i w ogóle dzieci, odkryłam Cię na nowo - pisz samymi odstępstwami, przełknę, spoko :-) Bop też i się dobrze dobieracie. Iksi - nadmiar matczynych, wysokoenergetycznych instynktów, które trochę straciły kanały ujścia. Taka prawdziwa Wielka Matka, do której ostatnio rzadziej przychodzą się poprzytulać. I Stokrotka - pełna dziecięco-szkolnych traum, zalękniona, niedpieszczona, niedoprzytulana, zawieszona w pustce na progu decyzji o założeniu własnej rodziny (którą chciałaby uczynić zdrową, tylko jak, wszystko przeszkadza, wszystkiego brakuje ...)
|
285 Data:
20 styczeń 2012, 12:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 11:32, Lukasz Kozicki pisze:
W dniu 2012-01-19 22:54, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 10:06, Lukasz Kozicki pisze:
Po trzecie, jaki jest wpływ Kościoła na Państwo, widać po losach ustawy antyaborcyjnej (pod która podpisało się 600 tys. obywateli),
600 tysięcy. No, no, całkiem nieźle jak na 38 milionów. I 1045 lat indoktrynacji :)
Feministki pod projektem ustawy wprowadzającej aborcję na życzenie zebrały 30 tys. podpisów. Mes compliments.
Zawsze było wiadomo, że prawica pod sztandarami PiS / KK organizacyjnie nie należy do słabych. Np. u mnie w miejscu pracy pojawiły się przed wyborami listy PiSu. Sam podpisałem się pod Lechem K., chociaż na PiS jeszcze nigdy głosu w wyborach nie oddałem. A gdyby tak wziąć policzyć wyborców Palikota kontra wyborcy PiS to chyba już tak dramatycznie ta dysproporcja nie wygląda ?
|
286 Data:
20 styczeń 2012, 12:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 21:04, Nemezis pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
No właśnie ... jak szacujesz, jaki procent dzieci budziłby się po domowej edukacji w czwartej klasie bez umiejętności czytania i pisania ?
|
287 Data:
20 styczeń 2012, 12:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 11:33, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 23:57, XL pisze:
No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)
Ja pierdziulę, wydawało mi się, że trochę znormalniałaś ostatnimi czasy, a tu znów złote myśli lecą ...
Fajne te myśli! Ciekawa tylko jestem, jak bardzo się Ixi (nie)męczy w domu i zagrodzie, że jeszcze ma siły na kaznodziejstwo w Usenecie.
Qra, którą najbardziej męczy brak pracy
w łóżku. w łóżku też się nie zamęcza.
|
288 Data:
20 styczeń 2012, 13:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Raczej z mglistych dawno dawno temu czynionych założeń. Czynsz w nowo wybudowanych TBSach jest taki, że łeb urywa. Zwłaszcza ten bezzębny. Qra
|
289 Data:
20 styczeń 2012, 13:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 13:12, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Raczej z mglistych dawno dawno temu czynionych założeń. Czynsz w nowo wybudowanych TBSach jest taki, że łeb urywa. Zwłaszcza ten bezzębny.
jaki ? mi łeb urywa mój własny, nie TBS'owy. Chociaż uff, zima mniejsza i ju żprzysłąli korekty obniżajace koszty ogrzewania gazem.
|
290 Data:
20 styczeń 2012, 13:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 20:17, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:30:40 +0100, zażółcony napisał(a):
W dniu 2012-01-18 23:57, XL pisze:
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Warunki - czyli ... ? Jak z Twojego punktu widzenia muszą wyglądać takie sprzyjające warunki ?
Trzy: Odpowiednie uregulowania prawne i proceduralne w Polsce dot. kształcenia domowego. Niezbyt wielka odległość - moja od moich wnuków. Moje zdrowie. //nie mówiąc już o zdrowiu wnuków
I to wszystko ? A wola Twoich dzieci to pies ? One marzą o tym tak samo jak Ty ? Mówią: "jak będą tylko warunki proceduralne, to pślemy nasze dzieci do babci a nie do szkoły" ?
Ale już przecież Ikselka wyłożyła na konkretnych przykładach, że jej córki są krwią z jej krwi, kością z kości. Klonami charakterologicznie-moralnymi. A zięciów wybierają przykładając do szablonu wiciętego z JKŚ. Qra
|
291 Data:
20 styczeń 2012, 13:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Lukasz Kozicki wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:54, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 10:06, Lukasz Kozicki pisze:
Po trzecie, jaki jest wpływ Kościoła na Państwo, widać po losach ustawy antyaborcyjnej (pod która podpisało się 600 tys. obywateli),
600 tysięcy. No, no, całkiem nieźle jak na 38 milionów. I 1045 lat indoktrynacji :)
Feministki pod projektem ustawy wprowadzającej aborcję na życzenie zebrały 30 tys. podpisów. Mes compliments.
Ich własna wina. Nie chodziły "po kolędzie". Qra
|
292 Data:
20 styczeń 2012, 13:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 13:17, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 20:17, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 10:30:40 +0100, zażółcony napisał(a):
W dniu 2012-01-18 23:57, XL pisze:
Na pewno marzę o tym, żeby moje wnuki nie musiały chodzić do szkoły - i jeśli tylko będą warunki, to nie będą.
Warunki - czyli ... ? Jak z Twojego punktu widzenia muszą wyglądać takie sprzyjające warunki ?
Trzy: Odpowiednie uregulowania prawne i proceduralne w Polsce dot. kształcenia domowego. Niezbyt wielka odległość - moja od moich wnuków. Moje zdrowie. //nie mówiąc już o zdrowiu wnuków
I to wszystko ? A wola Twoich dzieci to pies ? One marzą o tym tak samo jak Ty ? Mówią: "jak będą tylko warunki proceduralne, to pślemy nasze dzieci do babci a nie do szkoły" ?
Ale już przecież Ikselka wyłożyła na konkretnych przykładach, że jej córki są krwią z jej krwi, kością z kości. Klonami charakterologicznie-moralnymi. A zięciów wybierają przykładając do szablonu wiciętego z JKŚ.
To się tak mówi, ale jednak nie ma to jak pytanie wprost. Ludzie lubią sobie pofantazjować, a potem nagle, jak się pojawiają sprzyjające warunki, to udają, że nie bylo tematu ... Mógłbym spytać inaczej, jakby już te wnuki były: Iksi, źle im w tych szkołach ? Problemy mają ? Źle się uczą ? I co by wyszło ? - Ależ absolutnie !
|
293 Data:
20 styczeń 2012, 13:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę olo wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Bbjk"
Pracy zawodowej lubić nie należy. I już!!!
Ale zawsze, czy tylko gdy się jest kobietą?
Kurka bładzi :) Kurka jest kobietą. Ma prawo do błądzenia. Qra
|
294 Data:
20 styczeń 2012, 13:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 21:04, Nemezis pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
No właśnie ... jak szacujesz, jaki procent dzieci budziłby się po domowej edukacji w czwartej klasie bez umiejętności czytania i pisania ?
Machać łopatą można i bez takich widzimisiów. A jakby było potrzebne poznać instrukcję obsługi łopaty? Wystarczy, że jakiś lepiej w domu zaopiekowany zrobi z niej audiobooka. Qra
|
295 Data:
20 styczeń 2012, 13:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 13:25, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 21:04, Nemezis pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
No właśnie ... jak szacujesz, jaki procent dzieci budziłby się po domowej edukacji w czwartej klasie bez umiejętności czytania i pisania ?
Machać łopatą można i bez takich widzimisiów. A jakby było potrzebne poznać instrukcję obsługi łopaty?
A jak w hipermarkecie pomyli czystą z octem ? Będzie za każdym razem prosił o poradę ludzi z wyższych sfer ?
|
296 Data:
20 styczeń 2012, 13:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 13:30, zażółcony pisze:
Machać łopatą można i bez takich widzimisiów. A jakby było potrzebne poznać instrukcję obsługi łopaty?
A jak w hipermarkecie pomyli czystą z octem ? Będzie za każdym razem prosił o poradę ludzi z wyższych sfer ? Z drugiej zaś strony, widzę niezłe perspektywy dla nowych gałęzi biznesu, nawet dla Nowych Technologi. Zacząłbym od organizowania kursów edukacyjnych (dofinansowywanych z UE) z podstaw czytania. W programie: 1. jak wygląda litera W 2. jak wygląda litera O 3. zalety litery W 4. niebezpieczeństwa litery O 5. powtórzenie materiału 6. warsztaty praktyczne w hipermarkecie A dla tych, których wiedza by się nie trzymała: aplikacje na telefony komórkowe: robisz zdjęcie etykiety, komóra odpytuje centralny serwer, on dokonuje zaawansowanej obróbki przetwarzania obrazów, odróżnia literę W od O i odsyła wynik: :))) lub 8/
Wysyłka SMS'a do serwera - gratis. Płacimy tylko za SMS wracający z odpowiedzią.
|
297 Data:
20 styczeń 2012, 13:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 13:12, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Raczej z mglistych dawno dawno temu czynionych założeń. Czynsz w nowo wybudowanych TBSach jest taki, że łeb urywa. Zwłaszcza ten bezzębny.
jaki ?
11,05 zł/m2. Bez mediów, bez śmieci. Gołe parkietowe. Czyli dla przeciętnego dwupokojowego 45m2 mieszkanka, które zasiedla szczęśliwie uboga rodzinka 2+2... a sam se policz... mi łeb urywa mój własny, nie TBS'owy. Chociaż uff, zima mniejsza i ju żprzysłąli korekty obniżajace koszty ogrzewania gazem.
Już? A co jak się jednak zacznie? Osobiście wolę rozliczenia za grzanie w czerwcu, zawsze coś na wakacjowanie jest Qra
|
298 Data:
20 styczeń 2012, 13:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 13:30, zażółcony pisze:
Machać łopatą można i bez takich widzimisiów. A jakby było potrzebne poznać instrukcję obsługi łopaty?
A jak w hipermarkecie pomyli czystą z octem ?
Cusz... błądzić jest podobno rzeczą ludzką. Nawet jeśli tylko operatora łopaty. Będzie za każdym razem
prosił o poradę ludzi z wyższych sfer ?
Z drugiej zaś strony, widzę niezłe perspektywy dla nowych gałęzi biznesu, nawet dla Nowych Technologi. Zacząłbym od organizowania kursów edukacyjnych (dofinansowywanych z UE) z podstaw czytania. W programie: 1. jak wygląda litera W 2. jak wygląda litera O 3. zalety litery W 4. niebezpieczeństwa litery O 5. powtórzenie materiału 6. warsztaty praktyczne w hipermarkecie
A dla tych, których wiedza by się nie trzymała: aplikacje na telefony komórkowe: robisz zdjęcie etykiety, komóra odpytuje centralny serwer, on dokonuje zaawansowanej obróbki przetwarzania obrazów, odróżnia literę W od O i odsyła wynik:
:)))
lub
8/
Wysyłka SMS'a do serwera - gratis. Płacimy tylko za SMS wracający z odpowiedzią.
W sumie element pierwszy (szkolenia z odróżniania liter) bym pominęła. Lepiej przeszkolić w zakresie obsługi telefonów. Qra
|
299 Data:
20 styczeń 2012, 14:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 13:44, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 13:12, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Raczej z mglistych dawno dawno temu czynionych założeń. Czynsz w nowo wybudowanych TBSach jest taki, że łeb urywa. Zwłaszcza ten bezzębny.
jaki ?
11,05 zł/m2. Bez mediów, bez śmieci. Gołe parkietowe. Czyli dla przeciętnego dwupokojowego 45m2 mieszkanka, które zasiedla szczęśliwie uboga rodzinka 2+2... a sam se policz...
Uuu ... No to rzeczywiście jatka. Się zastanawiam, czy wynajem nieraz czasem taniej nie wyjdzie ... Ale mieszkania są chyba w dość wysokim standardzie, jak tak patrzę na te u nas w pobliżu.
|
300 Data:
20 styczeń 2012, 15:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 13:44, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 13:12, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Raczej z mglistych dawno dawno temu czynionych założeń. Czynsz w nowo wybudowanych TBSach jest taki, że łeb urywa. Zwłaszcza ten bezzębny.
jaki ?
11,05 zł/m2. Bez mediów, bez śmieci. Gołe parkietowe. Czyli dla przeciętnego dwupokojowego 45m2 mieszkanka, które zasiedla szczęśliwie uboga rodzinka 2+2... a sam se policz...
Uuu ... No to rzeczywiście jatka. Się zastanawiam, czy wynajem nieraz czasem taniej nie wyjdzie ... Ale mieszkania są chyba w dość wysokim standardzie, jak tak patrzę na te u nas w pobliżu.
"Dość" jest tu bardzo dobrym określeniem. Qra
|
301 Data:
20 styczeń 2012, 15:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:b3flkambuq05$.m1o9fwyfe70v.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 16:52:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Chcą pracować? Czyli mają w d... dziecko?
nie ma takiej zaleznosci. Mozna pracowac, a dziecka w d..nie miec. 3-) No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje. Biologia. (jesli cie to nie przekonuje, to odsylam do wypowiedzi JP2). i.
|
302 Data:
20 styczeń 2012, 15:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Bbjk" wrote in message news:jfbfrf$gkh$4@inews.gazeta.pl...
Chcą pracować? Czyli mają w d... dziecko? 3-)
Albo-albo? Mając małe dziecko chciałam pracować. Chciałam też być dużo z dzieckiem, dlatego znalazłam sposób, by to pogodzić. Ale nie zawsze się da, nie każdy, kto chce pracować "ma w d... dziecko". Wiele osób, w tym kobiet lubi swoją pracę, ma satysfakcję i radość z niej. Z dziecka też. Dlaczego uważasz, ze to się wyklucza?
tez pytanie ;))) bo to XL.
No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)
A co powiesz na sytuację, gdy praca jest równocześnie zamiłowaniem? Robisz, co lubisz, co jest Twoja pasją i przyjemnością, i jeszcze za to Ci płacą? Słyszałaś o takich przypadkach? :)
ixi nie slyszala. Szkoda tylko tych dzieci, ktore uczyla. Miec taka nauczycielke, ktora odwalala panszczyzne ..... i.
|
303 Data:
20 styczeń 2012, 15:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Stalker" wrote in message news:jfa1bt$9cm$1@news.dialog.net.pl...
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
albo prace jako zlo konieczne. Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Jak śmią??!!! Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac... i.
|
304 Data:
20 styczeń 2012, 15:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 23:04, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
A kto utrzyma taką radosną, niepracującą rodzinkę? A gdzieś napisałem że OBOJE rodziców nie pracuje zawodowo? :-) z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie?? i.
|
305 Data:
20 styczeń 2012, 15:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Stalker" wrote in message news:jfa1bt$9cm$1@news.dialog.net.pl...
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
albo prace jako zlo konieczne. Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Jak śmią??!!! Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-) Sylwia
|
306 Data:
20 styczeń 2012, 15:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfa16d$7t9$1@inews.gazeta.pl...
Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi. Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też.
No to niezła edukacja, zamiast angielskiego w przedszkolu dziecko ma możliwość poświecić latarką na zasikanego pijaka w piwnicy, na którego żygają koty. Ja cię kręce, napewno będzie wzruszone tym nowo poznamym światem i upodabniało, tylko nie wiem czy do pijaka czy kociąt.?
Angielskiego użyje albo nie. Ja łaziłam na angielski rok w wieku 8 lat, i w pirwszej klasie liceum, gdy zaczynałam uczyć się angielskiego na nowo, znałam liczebniki do 10 i może 3 do 5 słuw, oraz zero gramatyki (tego samego 15 latek nauczy się pszez 1 dzień). Nauka języka obcego dzieci w wieku 3-8 lat uważam, że jest totalnie bez sensu. Nie totalnie. Dużo zależy od samego dziecka, na ile jest chłonne i załapie. Mój starszy w przedszkolu nie chodził, a i w szkole ma trudności. Za to młodszy w przedszkolu chodzi i łapie wszystko w mig. Uczą się wielu wierszyków, piosenek no i sporą bazę słówek już ma. Sylwia
|
307 Data:
20 styczeń 2012, 16:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Szpilka pisze:
albo prace jako zlo konieczne. Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Jak śmią??!!! Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem. nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac... LOL Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-) Wyrodna matka! -- Paulinka
|
308 Data:
20 styczeń 2012, 16:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
On 20 Sty, 15:37, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message
news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 23:04, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
A kto utrzyma taką radosną, niepracującą rodzinkę?
A gdzieś napisałem że OBOJE rodziców nie pracuje zawodowo? :-) z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie?? Oczywiście! A czemu mielibyśmy nie posyłać? :-) I jeszcze powiedz, że do państwówki? -- Paulinka
|
309 Data:
20 styczeń 2012, 16:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 22:12, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 21:52, Stokrotka pisze:
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Lepiej nie, piwnice bywają zasikane przez koty i zarzygane przez pijaków.
Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi.
Chyba kuźwa psz...przez okno.
> Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też.
I szczury, najlepiej w trakcie karmienia ich trutką wybieraną z kupki w kącie.
Aicha SAMI SOBIE zgotowaliśmy takie warunki i dokładnie tak samo sami możemy je zmienić. Sądzisz na podstawie wskaźników makroekonomicznych na przestrzeni ostatnich 30 lat? -- Paulinka
|
310 Data:
20 styczeń 2012, 16:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 22:24, Szpilka pisze:
No to czemu każesz matkom dzieci same puszczac na placyki?
A dlaczego te dzieci same puszczać? Mamom też się należy trochę interpersonalności z innymi mamami na świeżym powietrzu :-)
A to było akurat mocno szowinistyczne, chociaż wiem, ze to jest napisane w formie żartu. BTW ja np jako młoda matka prawie biegiem odbywałam spacer po parku z młodym w wózku, żeby mnie tylko nie dorwała jakaś mamuśka nawijająca jak zdarta płyta o dzieciach. -- Paulinka
|
311 Data:
20 styczeń 2012, 16:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-19 22:26, Stalker pisze:
To jest klasyczne błędne koło :-)
Czyli Twoim zdaniem należy zapełnić piaskownicę dziećmi z przedszkola, przedszkole zamknąć i wszyscy będą szczęśliwi? Zapominasz jednak, że PO COŚ te przedszkola powstały i bynajmniej nie po to, żeby mamusie mogły bez stresu produkować się na psd czy siedzieć u kosmetyczki :)
Rodzice sobie radza jak mogą. Bo niestety musza pracować.
Ale IMO to jest dokładnie takie samo błędne koło jak powyżej.
Ale jakie błędne koło? Szpilka napisała, że ludzie muszą pracować i to jest baza. Pozostanie rodzica w domu nie przyniesie kilku tysięcy złotych do domowego budżetu. Z kolei utrzymanie kilkuosobowej rodziny z jednej pensji nie zawsze wchodzi w grę, bo ta pensja może nie wystarczyć. U Was - jak sądzę - to się udało, ale nie każdy ma takie możliwości i nie zawsze jest to kwestia "dla chcącego nic trudnego".
IMO Stalker krytykuje betonową postawę XL i globa, a sam okopał się na swojej pozycji i zdaje się nie przyjmować żadnych argumentów. -- Paulinka
|
312 Data:
20 styczeń 2012, 16:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:afbfb2a5-94a1-4df4-bbd3-75ec6d53f637@c20g2000vbb.googlegroups.com...
On 20 Sty, 15:37, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message
news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
> W dniu 2012-01-19 23:04, Aicha pisze: >> W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
>>>> Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, >>>> muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
>>> Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia >>> przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć >>> się >>> dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym >>> zajęcia >>> przedszkolne...
>> A kto utrzyma taką radosną, niepracującą rodzinkę?
> A gdzieś napisałem że OBOJE rodziców nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie??
Oczywiście! A czemu mielibyśmy nie posyłać? :-)
z powodow tutaj dyskutowanych. Znaczy mama w domu nie wystarcza ;)
i.
|
313 Data:
20 styczeń 2012, 16:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
On 20 Sty, 16:35, Paulinka wrote:
Stalker pisze:
On 20 Sty, 15:37, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 23:04, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko si rozwija w przedszkolu ma zaj cia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z r wie nikami. Samej trudno ci b dzie to zapewni .
Nie r b glob z ludzi idiot w. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na prac zawodow ka dy rodzic b dzie w stanie zaj si dzieckiem na poziomie r wnym, a cz sto znacznie przewy szaj cym zaj cia przedszkolne...
A kto utrzyma tak radosn , niepracuj c rodzink ?
A gdzie napisa em e OBOJE rodzic w nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie?? Oczywi cie! A czemu mieliby my nie posy a ? :-) I jeszcze powiedz, e do pa stw wki? Do państwówki :-) Czekaj, czekaj w lubuskim jest największy przyrost naturalny w Polsce, niepracująca żona odbiera składowe punkty przy rekrutacji, jak Wam się udało u licha to przedszkole załatwić?! -- Paulinka
|
314 Data:
20 styczeń 2012, 16:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Szpilka" wrote in message news:jfbunq$c0t$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Stalker" wrote in message news:jfa1bt$9cm$1@news.dialog.net.pl...
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
albo prace jako zlo konieczne. Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Jak śmią??!!! Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
a fuj! jak mozesz.... i.
|
315 Data:
20 styczeń 2012, 16:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Paulinka" wrote in message news:jfc254$n8p$6@node2.news.atman.pl...
Stalker pisze:
On 20 Sty, 16:35, Paulinka wrote:
Stalker pisze:
On 20 Sty, 15:37, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 23:04, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko si rozwija w przedszkolu ma zaj cia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z r wie nikami. Samej trudno ci b dzie to zapewni .
Nie r b glob z ludzi idiot w. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na prac zawodow ka dy rodzic b dzie w stanie zaj si dzieckiem na poziomie r wnym, a cz sto znacznie przewy szaj cym zaj cia przedszkolne...
A kto utrzyma tak radosn , niepracuj c rodzink ?
A gdzie napisa em e OBOJE rodzic w nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie??
Oczywi cie! A czemu mieliby my nie posy a ? :-) I jeszcze powiedz, e do pa stw wki? Do państwówki :-) Czekaj, czekaj w lubuskim jest największy przyrost naturalny w Polsce, niepracująca żona odbiera składowe punkty przy rekrutacji, jak Wam się udało u licha to przedszkole załatwić?! rodzina wielodzietna? dotacje?? i.
--
Paulinka
|
316 Data:
20 styczeń 2012, 16:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Iwon(K)a pisze:
A kto utrzyma tak radosn , niepracuj c rodzink ?
A gdzie napisa em e OBOJE rodzic w nie pracuje zawodowo? :-) z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie?? Oczywi cie! A czemu mieliby my nie posy a ? :-) I jeszcze powiedz, e do pa stw wki? Do państwówki :-) Czekaj, czekaj w lubuskim jest największy przyrost naturalny w Polsce, niepracująca żona odbiera składowe punkty przy rekrutacji, jak Wam się udało u licha to przedszkole załatwić?! rodzina wielodzietna? dotacje?? Wtedy jeszcze Jaśka na świecie nie było, a przedszkola i tak są dotowane, nie żebym węszyła jakiś spisek, ale ;) -- Paulinka
|
317 Data:
20 styczeń 2012, 16:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 22:26, Stalker pisze:
To jest klasyczne b dne ko o :-)
Czyli Twoim zdaniem nale y zape ni piaskownic dzie mi z przedszkola, przedszkole zamkn i wszyscy b d szcz liwi? Zapominasz jednak, e PO CO te przedszkola powsta y i bynajmniej nie po to, eby mamusie mog y bez stresu produkowa si na psd czy siedzie u kosmetyczki :)
Rodzice sobie radza jak mog . Bo niestety musza pracowa .
Ale IMO to jest dok adnie takie samo b dne ko o jak powy ej.
Ale jakie b dne ko o? Szpilka napisa a, e ludzie musz pracowa i to jest baza. Pozostanie rodzica w domu nie przyniesie kilku tysi cy z otych do domowego bud etu. Z kolei utrzymanie kilkuosobowej rodziny z jednej pensji nie zawsze wchodzi w gr , bo ta pensja mo e nie wystarczy . U Was - jak s dz - to si uda o, ale nie ka dy ma takie mo liwo ci i nie zawsze jest to kwestia "dla chc cego nic trudnego". IMO Stalker krytykuje betonow postaw XL i globa, a sam okopa si na swojej pozycji i zdaje si nie przyjmowa adnych argument w. To taka komisja trójstronna. Na skrzydłach XL z Globem, w środku ja i się obrzucamy granatami :-) I jeszcze bezczelnie z gugla nadaje sygnał! A poważnie mam prośbę, nie prowadź rozmowy o poważnych sprawach poważnie tylko wtedy, kiedy masz na to ochotę, bo się czuję mało poważnie przez Ciebie traktowana :) Możesz się odnieść do meritum? -- Paulinka
|
318 Data:
20 styczeń 2012, 16:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
A kto utrzyma tak radosn , niepracuj c rodzink ?
A gdzie napisa em e OBOJE rodzic w nie pracuje zawodowo? :-) z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie?? Oczywi cie! A czemu mieliby my nie posy a ? :-) I jeszcze powiedz, e do pa stw wki? Do pa stw wki :-) Czekaj, czekaj w lubuskim jest najwi kszy przyrost naturalny w Polsce, niepracuj ca ona odbiera sk adowe punkty przy rekrutacji, jak Wam si uda o u licha to przedszkole za atwi ?! Normalnie. Złożyliśmy zwykłe podanie i czekaliśmy na wynik (Faktem jest że nastawieni byliśmy, że będą kłopoty z tymi punktami, ale wystarczyło) :) -- Paulinka
|
319 Data:
20 styczeń 2012, 17:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Szpilka" wrote in message news:jfb5vo$q56$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f191acb$0$1260$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:zpxj9bb7p4rp.1e1bbmbnpvqrt$.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:41:42 +0100, Szpilka napisał(a):
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Idź na spacer, pokaż przyrodę.
Nocośty. Moje dzieci trzymam zamknięte w domu i wypuszczam tylko do szkoły i przedszkola. Nic poza tym nie znają. :-/
Piwnicy nie znają???!!! Jak Ty dzieci wychowujesz!!! Wstydź się!!!!
Pójdę poszukac piwnicy po innych blokach bo w moim jest tylko garaż. a co z ciemnym lasem?? i.
|
320 Data:
20 styczeń 2012, 17:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-) -- XL
|
321 Data:
20 styczeń 2012, 17:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:30:20 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
(...)
A co powiesz na sytuację, gdy praca jest równocześnie zamiłowaniem? Robisz, co lubisz, co jest Twoja pasją i przyjemnością, i jeszcze za to Ci płacą? Słyszałaś o takich przypadkach? :)
ixi nie slyszala. Szkoda tylko tych dzieci, ktore uczyla. Miec taka nauczycielke, ktora odwalala panszczyzne .....
Ani przez chwilę. W momencie, kiedy już nie chciałam pracować w szkole, przestałam. Ci, co strajkowali - pozostali i odwalają pańszczyznę tak, jak odwalali przed strajkiem. :-) -- XL
|
322 Data:
20 styczeń 2012, 17:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Paulinka" napisał w wiadomości news:jfc1j4$n8p$1@node2.news.atman.pl...
Szpilka pisze:
albo prace jako zlo konieczne. Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Jak śmią??!!! Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac... LOL Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-) Wyrodna matka! Staram się jak mogę. ;-) Sylwia
|
323 Data:
20 styczeń 2012, 17:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfc258$lrd$1@inews.gazeta.pl...
"Szpilka" wrote in message news:jfbunq$c0t$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Stalker" wrote in message news:jfa1bt$9cm$1@news.dialog.net.pl...
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
albo prace jako zlo konieczne. Moze i tata i mama chca pracowac, nie tylko w celach zarobkowych.
Jak śmią??!!! Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
a fuj! jak mozesz....
Nie mogę. Samo jakoś tak ;-) Sylwia
|
324 Data:
20 styczeń 2012, 17:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfc33c$ono$1@inews.gazeta.pl...
"Szpilka" wrote in message news:jfb5vo$q56$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f191acb$0$1260$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:zpxj9bb7p4rp.1e1bbmbnpvqrt$.dlg@40tude.net...
Dnia Thu, 19 Jan 2012 21:41:42 +0100, Szpilka napisał(a):
Pokaż mi śnieg to pójdę z dzieckiem zbudować bałwanka.
Idź na spacer, pokaż przyrodę.
Nocośty. Moje dzieci trzymam zamknięte w domu i wypuszczam tylko do szkoły i przedszkola. Nic poza tym nie znają. :-/
Piwnicy nie znają???!!! Jak Ty dzieci wychowujesz!!! Wstydź się!!!!
Pójdę poszukac piwnicy po innych blokach bo w moim jest tylko garaż.
a co z ciemnym lasem?? Też nie mam w bloku. Sylwia
|
325 Data:
20 styczeń 2012, 17:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: olo |
Użytkownik "Qrczak"
Użytkownik "Bbjk"
Pracy zawodowej lubić nie należy. I już!!!
Ale zawsze, czy tylko gdy się jest kobietą?
Kurka bładzi :) Kurka jest kobietą. Ma prawo do błądzenia. Ależ każdy ma takie niezbywalne prawo. Jako facet poczułem się dyskryminowany. "Z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle" Podobno dopiero trwanie w błędzie jest przewiną, a nie samo popełnianie tychże błędów. Co prawda niejaki Bismarck zalecał aby uczyć się nie na swoich ale na cudzych błędach. pzdr olo
|
326 Data:
20 styczeń 2012, 17:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 16:45, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
On 20 Sty, 16:42, Paulinka wrote:
IMO Stalker krytykuje betonow postaw XL i globa, a sam okopa si na swojej pozycji i zdaje si nie przyjmowa adnych argument w.
To taka komisja trójstronna. Na skrzydłach XL z Globem, w środku ja i się obrzucamy granatami :-)
Nie się, resztę. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
327 Data:
20 styczeń 2012, 17:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 16:44, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Stalker pisze:
On 20 Sty, 16:35, Paulinka wrote:
Stalker pisze:
A gdzie napisa em e OBOJE rodzic w nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie??
Oczywi cie! A czemu mieliby my nie posy a ? :-)
I jeszcze powiedz, e do pa stw wki? Do państwówki :-) Czekaj, czekaj w lubuskim jest największy przyrost naturalny w Polsce, niepracująca żona odbiera składowe punkty przy rekrutacji, jak Wam się udało u licha to przedszkole załatwić?! Nie takie hehe się daje rzeczy hehe załatwiać. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
328 Data:
20 styczeń 2012, 17:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 16:53, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
On 20 Sty, 16:49, Stalker wrote:
On 20 Sty, 16:44, Paulinka wrote:
Czekaj, czekaj w lubuskim jest najwi kszy przyrost naturalny w Polsce, niepracuj ca ona odbiera sk adowe punkty przy rekrutacji, jak Wam si uda o u licha to przedszkole za atwi ?!
Normalnie. Złożyliśmy zwykłe podanie i czekaliśmy na wynik (Faktem jest że nastawieni byliśmy, że będą kłopoty z tymi punktami, ale wystarczyło)
No i jak Antek szedł do pierwszej grupy to żona jeszcze pracowała.
Hania chodziła do tego przedszkola wcześniej? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
329 Data:
20 styczeń 2012, 17:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 07:45:19 -0800 (PST), Stalker napisał(a):
To taka komisja trójstronna. Na skrzydłach XL z Globem, w środku ja i się obrzucamy granatami :-)
:-D -- XL
|
330 Data:
20 styczeń 2012, 17:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 07:49:28 -0800 (PST), Stalker napisał(a):
On 20 Sty, 16:44, Paulinka wrote:
Stalker pisze:
On 20 Sty, 16:35, Paulinka wrote:
Stalker pisze:
On 20 Sty, 15:37, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-19 23:04, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
Dziecko si rozwija w przedszkolu ma zaj cia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z r wie nikami. Samej trudno ci b dzie to zapewni .
Nie r b glob z ludzi idiot w. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na prac zawodow ka dy rodzic b dzie w stanie zaj si dzieckiem na poziomie r wnym, a cz sto znacznie przewy szaj cym zaj cia przedszkolne...
A kto utrzyma tak radosn , niepracuj c rodzink ?
A gdzie napisa em e OBOJE rodzic w nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie??
Oczywi cie! A czemu mieliby my nie posy a ? :-) I jeszcze powiedz, e do pa stw wki? Do pa stw wki :-)
Czekaj, czekaj w lubuskim jest najwi kszy przyrost naturalny w Polsce, niepracuj ca ona odbiera sk adowe punkty przy rekrutacji, jak Wam si uda o u licha to przedszkole za atwi ?! Normalnie. Złożyliśmy zwykłe podanie i czekaliśmy na wynik (Faktem jest że nastawieni byliśmy, że będą kłopoty z tymi punktami, ale wystarczyło) Stalker A poza tym rodziny wielodzietne mają chyba jakieś fory, a przynajmniej powinny :-) -- XL
|
331 Data:
20 styczeń 2012, 17:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 16:44, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Stalker" wrote in message news:afbfb2a5-94a1-4df4-bbd3-75ec6d53f637@c20g2000vbb.googlegroups.com...
On 20 Sty, 15:37, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
A gdzieś napisałem że OBOJE rodziców nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie??
Oczywiście! A czemu mielibyśmy nie posyłać? :-)
z powodow tutaj dyskutowanych. Znaczy mama w domu nie wystarcza ;)
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
332 Data:
20 styczeń 2012, 17:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:23:27 +0100, olo napisał(a):
Podobno dopiero trwanie w błędzie jest przewiną, a nie samo popełnianie tychże błędów. Co prawda niejaki Bismarck zalecał aby uczyć się nie na swoich ale na cudzych błędach.
Dlatego wprowadził emerytury pracownicze ;-PPP -- XL
|
333 Data:
20 styczeń 2012, 17:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 16:44, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Stalker" wrote in message news:afbfb2a5-94a1-4df4-bbd3-75ec6d53f637@c20g2000vbb.googlegroups.com...
On 20 Sty, 15:37, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
A gdzieś napisałem że OBOJE rodziców nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie??
Oczywiście! A czemu mielibyśmy nie posyłać? :-)
z powodow tutaj dyskutowanych. Znaczy mama w domu nie wystarcza ;)
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
Ma kobita klawe życie ;) -- Paulinka
|
334 Data:
20 styczeń 2012, 17:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:36:12 -0800 (PST), glob napisał(a):
Lukasz Kozicki napisał(a):
W dniu 2012-01-19 22:54, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 10:06, Lukasz Kozicki pisze:
Po trzecie, jaki jest wp�yw Ko�cio�a na Pa�stwo, wida� po losach ustawy antyaborcyjnej (pod kt�ra podpisa�o si� 600 tys. obywateli),
600 tysi�cy. No, no, ca�kiem nie�le jak na 38 milion�w. I 1045 lat indoktrynacji :)
Feministki pod projektem ustawy wprowadzaj�cej aborcj� na �yczenie zebra�y 30 tys. podpis�w. Mes compliments.
Uk�ony -- �K
I 200 tysięcy aborcji rocznie w podziemiu, ludzie boją się rozmawiać o aborcji bo boją się prześladowania przez katolickich fundamentalistów, którzy kilka lat temu zgotowali piekło czternastoletniej dziewczynie czy Alicji tysiąc.
Alicja Tysiac zgotowała to "piekło" wspólnie ze swoim mężem, nikt im w tym nie pomagał :-> -- XL
|
335 Data:
20 styczeń 2012, 17:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 17:23, niebożę olo wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak"
Użytkownik "Bbjk"
Pracy zawodowej lubić nie należy. I już!!!
Ale zawsze, czy tylko gdy się jest kobietą?
Kurka bładzi :)
Kurka jest kobietą. Ma prawo do błądzenia. Ależ każdy ma takie niezbywalne prawo. Jako facet poczułem się dyskryminowany. Przepraszam, poniekąd zaczerpnęłam inspirację z pytania Bbjki. "Z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle"
I to jest bardzo dobre prawo. Podobno dopiero trwanie w błędzie jest przewiną, a nie samo popełnianie tychże błędów.
Takoż trwanie w uporze. Chociaż upartym lekko być czasem bardzo warto. Co prawda niejaki Bismarck zalecał aby uczyć się nie na swoich ale na cudzych błędach.
Niejakiego Bismarcka najbardziej smakują mi śledzie. On sam, przez fakt już nieżycia, bezpośredniego wpływu na moje życie nie ma. Tak - w każdym razie - odczuwalnego, jak te śledzie, Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
336 Data:
20 styczeń 2012, 17:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
337 Data:
20 styczeń 2012, 18:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście. -- Paulinka
|
338 Data:
20 styczeń 2012, 18:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
339 Data:
20 styczeń 2012, 18:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
glob pisze:
Nie widzę w domaganiu się zwykłego przedszkola niczego radykalnego i betonowego, jak ktoś jest idiota to idiotycznie widzi.
Jakbyś jeszcze czytał kontekst, to byłbyś z marmuru, a nie betonu. -- Paulinka
|
340 Data:
20 styczeń 2012, 18:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
glob pisze:
Paulinka napisał(a):
glob pisze:
Nie widz� w domaganiu si� zwyk�ego przedszkola niczego radykalnego i betonowego, jak kto� jest idiota to idiotycznie widzi.
Jakby� jeszcze czyta� kontekst, to by�by� z marmuru, a nie betonu.
To już mi pomniki budują, bo się pogubiłem?:)
Wybuduję pomnik twardszy niż ze spiżu...
--
Paulinka
|
341 Data:
20 styczeń 2012, 18:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 17:51, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 16:53, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
On 20 Sty, 16:49, Stalker wrote:
On 20 Sty, 16:44, Paulinka wrote:
Czekaj, czekaj w lubuskim jest najwi kszy przyrost naturalny w Polsce, niepracuj ca ona odbiera sk adowe punkty przy rekrutacji, jak Wam si uda o u licha to przedszkole za atwi ?!
Normalnie. Złożyliśmy zwykłe podanie i czekaliśmy na wynik (Faktem jest że nastawieni byliśmy, że będą kłopoty z tymi punktami, ale wystarczyło)
No i jak Antek szedł do pierwszej grupy to żona jeszcze pracowała.
Hania chodziła do tego przedszkola wcześniej?
Tak jest Stalker
|
342 Data:
20 styczeń 2012, 18:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 17:48, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 16:45, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
On 20 Sty, 16:42, Paulinka wrote:
IMO Stalker krytykuje betonow postaw XL i globa, a sam okopa si na swojej pozycji i zdaje si nie przyjmowa adnych argument w.
To taka komisja trójstronna. Na skrzydłach XL z Globem, w środku ja i się obrzucamy granatami :-)
Nie się, resztę.
Gdzie granaty rąbią, tam odłamki lecą... Stalker
|
343 Data:
20 styczeń 2012, 18:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 08:36, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-19 21:59, Stalker pisze:
Nie masz własnych dzieci, całe życie na garnuszku innych, ale doskonale wiesz co potrzebne jest wszystkim matkom (ojcom) i dzieciom w Polsce :-) (I jak walczysz o te potrzeby!)
Ale bezdzietnej Stokrotki jakoś nie obsobaczasz za to, że też wie lepiej :P
Bo nie zdążyłem... Stalker, ciężko się rzuca granatami na wszystkie strony naraz :-)
|
344 Data:
20 styczeń 2012, 18:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:22, niebożę glob wylazło do ludzi i marudzi:
Paulinka napisał(a):
Jakbyś jeszcze czytał kontekst, to byłbyś z marmuru, a nie betonu.
--
Paulinka
To już mi pomniki budują, bo się pogubiłem?:)
Śpiżowe. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
345 Data:
20 styczeń 2012, 18:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 17:53, Qrczak pisze:
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
Znaczy się leniwa i wygodna ;-) N.
|
346 Data:
20 styczeń 2012, 18:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 09:50, glob pisze:
Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebo�� Stalker wylaz�o do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 23:01, Nemezis pisze:
Masz pianino w domu, umiesz malowaďż˝.? Nauczysz dziecko malowania? Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Glob ty poj�cia nie masz o tym czego dziecko si� uczy w wieku przedszkolnym i jakie umiej�tno�ci s� mu do tego potrzebne :-)
NIKT NIE UCZY dziecka malowaďż˝ w przedszkolu. Tak jak NIKT w przedszkolu nie uczy dziecka graďż˝ na pianinie :-)
Zmie�cie przedszkole. Skoro nie realizuje takich podstawowych potrzeb.
Qra
To chyba tatuś co nie ma pojęcia co jego dzieci wogóle robią, nie tylko w przedszkolu.
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D Stalker
|
347 Data:
20 styczeń 2012, 18:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
glob pisze:
Paulinka napisał(a):
glob pisze:
Paulinka napisaďż˝(a):
glob pisze:
Nie widz� w domaganiu si� zwyk�ego przedszkola niczego radykalnego i betonowego, jak kto� jest idiota to idiotycznie widzi.
Jakby� jeszcze czyta� kontekst, to by�by� z marmuru, a nie betonu.
To ju� mi pomniki buduj�, bo si� pogubi�em?:)
Wybuduj� pomnik twardszy ni� ze spi�u...
Chodziło mi o to że S. widzi jakieś sprzeczne radykalizmy w moim wykonaniu, a to z przedszkolem jest zwykle myślenie społeczne. Mu dolega po prostu jakiś uwiąd myślowy, Bo nazywać kobiety, które proszą o przedszkola radykałkami.? Czyli przyjdzie do niego gdzieś kobieta na ulicy z puszką na wspomożenie budowy przedszkola to będzię się darł że go zażynają? A nie ma też nic nowego w tym że są wypływy z państwa na kk i to państwo na inne rzeczy nie ma. Co teraz trzeba drugiego Owsiaka organizować, co będzie zbierał na przedszkola?
Gmatwasz rożne rzeczy. Stalker argumentuje, że jesteście radykałami odmiennokierunkowymi, a sam nie jest lepszy, bo też ma dość radykalne poglądy w tym względzie typu przyczyna i skutek i żadnego tła obok. Czekam na stalkerowskie bardzo cenne skądinąd wyłuszczenie tematu, ale to jak mu się zachce.
--
Paulinka
|
348 Data:
20 styczeń 2012, 18:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 12:54, niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 11:33, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-19 23:57, XL pisze:
No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)
Ja pierdziulę, wydawało mi się, że trochę znormalniałaś ostatnimi czasy, a tu znów złote myśli lecą ...
Fajne te myśli! Ciekawa tylko jestem, jak bardzo się Ixi (nie)męczy w domu i zagrodzie, że jeszcze ma siły na kaznodziejstwo w Usenecie.
Qra, którą najbardziej męczy brak pracy
w łóżku. w łóżku też się nie zamęcza.
Wodne jest pono fajne. Samo się giba. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
349 Data:
20 styczeń 2012, 18:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 08:36, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-19 21:59, Stalker pisze:
Nie masz własnych dzieci, całe życie na garnuszku innych, ale doskonale wiesz co potrzebne jest wszystkim matkom (ojcom) i dzieciom w Polsce :-) (I jak walczysz o te potrzeby!)
Ale bezdzietnej Stokrotki jakoś nie obsobaczasz za to, że też wie lepiej :P
Bo nie zdążyłem... Stalker, ciężko się rzuca granatami na wszystkie strony naraz :-)
Zakup Nerfa z wyrzutnią ;P -- Paulinka
|
350 Data:
20 styczeń 2012, 18:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
351 Data:
20 styczeń 2012, 18:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 18:40, Paulinka pisze:
Stalker argumentuje, że jesteście radykałami odmiennokierunkowymi, a sam nie jest lepszy, bo też ma dość radykalne poglądy w tym względzie
Ostatnie takie radykalne to jeszcze za FeLicji były ;-) N.
|
352 Data:
20 styczeń 2012, 18:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Czekaj, czekaj on to robił za darmo, znaczy za wikt i opierunek. Tu jest haczyk. Kobiety mogą się wyłącznie non-profit oddawać pracy wg XL. -- Paulinka
|
353 Data:
20 styczeń 2012, 18:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 11:51, zażółcony pisze:
Akurat liczb to brakuje, jak na lekarstwo. Ale może coś się zmieniło ? Jesteś w stanie określić w jakikolwiek sposób wielkość transferów państwo->kk, które wynikają z konkordatu ? Weź pod uwagę też potencjalne transfery, które powinny płynąć a nie płyną (np. ze wzgl. na zwolnienie z podatków od gruntów itp). Zostawmy już transfery wynikające z, powiedzmy, jednorazowych, kradzieży wykonanych przez komisję majątkową, bo powiedzmy, że ta komisja już nie żyje (uff ...).
Zdaje się rok temu próbowałem temat ugryźć od innej strony - porównując sprawozdania z działalności Owsiaka i Caritasu. U Owsiaka widać co, skąd i dokąd, u Caritasa widać właściwie tylko, że liczby są duże ...
Też oczywiście jestem za przejrzystością, etc., też się temu przyglądałem i IMO temat jest równie nośny co bezsensowny... Stalker, nie chce mi się w niego wikłać :-) P.>S Co nie zmienia faktu, że nadal uważam, że temat jest rozdymany
|
354 Data:
20 styczeń 2012, 18:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 18:40, Paulinka pisze:
Stalker argumentuje, że jesteście radykałami odmiennokierunkowymi, a sam nie jest lepszy, bo też ma dość radykalne poglądy w tym względzie
Ostatnie takie radykalne to jeszcze za FeLicji były ;-)
A to nie pamiętam, ja wtedy pewnie walczyłam o przetrwanie na p.s.d. ;) A co Fela była Matką Amerykańsko-polską? -- Paulinka
|
355 Data:
20 styczeń 2012, 18:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 18:37, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 08:36, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-19 21:59, Stalker pisze:
Nie masz własnych dzieci, całe życie na garnuszku innych, ale doskonale wiesz co potrzebne jest wszystkim matkom (ojcom) i dzieciom w Polsce :-) (I jak walczysz o te potrzeby!)
Ale bezdzietnej Stokrotki jakoś nie obsobaczasz za to, że też wie lepiej :P
Bo nie zdążyłem...
Tak to jest, jak się człowiek dzieckami zajmuje, zamiast braki na grupach nadrabiać :/
N.
|
356 Data:
20 styczeń 2012, 18:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
glob pisze:
Nie widz� w domaganiu si� zwyk�ego przedszkola niczego radykalnego i betonowego, jak kto� jest idiota to idiotycznie widzi.
Jakbyďż˝ jeszcze czytaďż˝ kontekst, to byďż˝byďż˝ z marmuru, a nie betonu. To juďż˝ mi pomniki budujďż˝, bo siďż˝ pogubiďż˝em?:) Wybudujďż˝ pomnik twardszy niďż˝ ze spiďż˝u... Chodziďż˝o mi o to ďż˝e S. widzi jakieďż˝ sprzeczne radykalizmy w moim wykonaniu, a to z przedszkolem jest zwykle myďż˝lenie spoďż˝eczne. Mu dolega po prostu jakiďż˝ uwiďż˝d myďż˝lowy, Bo nazywaďż˝ kobiety, ktďż˝re proszďż˝ o przedszkola radykaďż˝kami.? Czyli przyjdzie do niego gdzieďż˝ kobieta na ulicy z puszkďż˝ na wspomoďż˝enie budowy przedszkola to bďż˝dziďż˝ siďż˝ darďż˝ ďż˝e go zaďż˝ynajďż˝? A nie ma teďż˝ nic nowego w tym ďż˝e sďż˝ wypďż˝ywy z paďż˝stwa na kk i to paďż˝stwo na inne rzeczy nie ma. Co teraz trzeba drugiego Owsiaka organizowaďż˝, co bďż˝dzie zbieraďż˝ na przedszkola? Gmatwasz roďż˝ne rzeczy. Stalker argumentuje, ďż˝e jesteďż˝cie radykaďż˝ami odmiennokierunkowymi, a sam nie jest lepszy, bo teďż˝ ma do�� radykalne poglďż˝dy w tym wzglďż˝dzie typu przyczyna i skutek i ďż˝adnego tďż˝a obok. Czekam na stalkerowskie bardzo cenne skďż˝dinďż˝d wyďż˝uszczenie tematu, ale to jak mu siďż˝ zachce. Dla mnie problem przedszkoli jest problemem społecznym a nie żadnym radykalizmem. Te zarzuty jego są głupie, bo mówimy o problemie społecznym i jego powodach. Mam wrażenie że jakbym mu abecadło pokazał to zamiast myśleć do czego to służy, darłby się że się pali bo literki czerwone.:) No to mnie już więcej glob nie uświadamiaj, bo ja korzystam regularnie z tego przybytku ;) -- Paulinka
|
357 Data:
20 styczeń 2012, 18:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:34, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 17:51, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 16:53, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
On 20 Sty, 16:49, Stalker wrote:
On 20 Sty, 16:44, Paulinka wrote:
Czekaj, czekaj w lubuskim jest najwi kszy przyrost naturalny w Polsce, niepracuj ca ona odbiera sk adowe punkty przy rekrutacji, jak Wam si uda o u licha to przedszkole za atwi ?!
Normalnie. Złożyliśmy zwykłe podanie i czekaliśmy na wynik (Faktem jest że nastawieni byliśmy, że będą kłopoty z tymi punktami, ale wystarczyło)
No i jak Antek szedł do pierwszej grupy to żona jeszcze pracowała.
Hania chodziła do tego przedszkola wcześniej?
Tak jest
Ha! Alles klar! Qra, ja miałam za długie spacje, więc z tego udogodnienia nie skorzystałam
|
358 Data:
20 styczeń 2012, 18:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 17:53, Qrczak pisze:
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
Znaczy się leniwa i wygodna ;-)
Nie. Skupiona. Na indywiduumie. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
359 Data:
20 styczeń 2012, 18:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 18:47, Paulinka pisze:
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 18:40, Paulinka pisze:
Stalker argumentuje, że jesteście radykałami odmiennokierunkowymi, a sam nie jest lepszy, bo też ma dość radykalne poglądy w tym względzie
Ostatnie takie radykalne to jeszcze za FeLicji były ;-)
A to nie pamiętam, ja wtedy pewnie walczyłam o przetrwanie na p.s.d. ;)
Pamiętna bitwa z Molnarką o PZU czy coś takiego? ;-) Swoją drogą w którym roku Ty się pojawiłaś na psd? Bo Fela produkowała się głównie na przełomie lat 90/00, jeśli nie wcześniej.
A co Fela była Matką Amerykańsko-polską?
Fela (później Lozen) była żarliwą zwolenniczką pozostawania mam w domu z dzieckiem jak najdłużej, co samo w sobie nie jest wcale głupią ideą, ale ona nie przyjmowała kompletnie żadnych argumentów strony przeciwnej. Innymi słowy wg niej wszystkie mamy, które wróciły do pracy (bez względu na przyczynę tego powrotu) i zostawiły malucha w żłobku, u opiekunki, u babci, w przedszkolu wreszcie, były oględnie mówiąc zwykłymi egoistkami (naprawdę bardzo oględnie mówiąc ;-)
N.
|
360 Data:
20 styczeń 2012, 18:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:45, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Czekaj, czekaj on to robił za darmo, znaczy za wikt i opierunek. Tu jest haczyk. Kobiety mogą się wyłącznie non-profit oddawać pracy wg XL.
Dobra... czy jak się oddaję non-profit 16/24h, to wystarczy? Czy warunek koniecznie musi oznaczać 24/24? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
361 Data:
20 styczeń 2012, 18:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 12:48, zażółcony pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 21:04, Nemezis pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
No właśnie ... jak szacujesz, jaki procent dzieci budziłby się po domowej edukacji w czwartej klasie bez umiejętności czytania i pisania ?
Ale przenosisz ciężar dyskusji na zupełnie inny tor.
Ja mówię, że zakres materiału do przerobienia w tym okresie jest w zasięgu praktycznie każdego rodzica. To nie jest wiedza tajemna, ale wiele osób racjonalizuje sobie własne zachowania właśnie takim podejściem: To jest niemożliwe, żeby dziecko mógł przygotować rodzic.
To co ty piszesz, czyli fakt czy rodzice wywiązaliby się z obowiązku przygotowania dziecka to jest inna kategoria problemu.
I tak naprawdę w kontekście dyskusji twoje pytanie (sugerujące odpowiedź: nie możemy pozwolić, żeby dzieci innych rodziców nie potrafiły czytać) właśnie taką postawę wzmacnia...
I w dodatku jest leczeniem objawów, a nie przyczyny. W takim przypadku trzeba by owszem wspomóc rodziców, ale ich nie wyręczać.
Stalker, nie wspomnę już faktu istnienia całkiem pokaźnej grupy "wtórnych analfabetów" i to nawet pomimo istnienia szkoły
|
362 Data:
20 styczeń 2012, 18:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-) N.
|
363 Data:
20 styczeń 2012, 18:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:45, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Czekaj, czekaj on to robił za darmo, znaczy za wikt i opierunek. Tu jest haczyk. Kobiety mogą się wyłącznie non-profit oddawać pracy wg XL.
Dobra... czy jak się oddaję non-profit 16/24h, to wystarczy? Czy warunek koniecznie musi oznaczać 24/24?
Konieczne musi być przyjemne robienie tego co się chce i czynne nicnierobienie (by) XL. -- Paulinka
|
364 Data:
20 styczeń 2012, 18:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:45, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Paulinka pisze:
Stalker argumentuje, że jesteście radykałami odmiennokierunkowymi, a sam nie jest lepszy, bo też ma dość radykalne poglądy w tym względzie
Ostatnie takie radykalne to jeszcze za FeLicji były ;-)
FeLa, ach!... to były piękne dni, po prostu piękne dni [na znaną melodię ludową] Qra -- ale pacz, jak ożyło to, co zdychało
|
365 Data:
20 styczeń 2012, 18:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 18:53, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 17:53, Qrczak pisze:
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
Znaczy się leniwa i wygodna ;-)
Nie. Skupiona. Na indywiduumie.
Ta, każde wytłumaczenie jest dobre, żeby się bachorząt z domu pozbyć. N.
|
366 Data:
20 styczeń 2012, 19:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 18:47, Paulinka pisze:
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 18:40, Paulinka pisze:
Stalker argumentuje, że jesteście radykałami odmiennokierunkowymi, a sam nie jest lepszy, bo też ma dość radykalne poglądy w tym względzie
Ostatnie takie radykalne to jeszcze za FeLicji były ;-)
A to nie pamiętam, ja wtedy pewnie walczyłam o przetrwanie na p.s.d. ;)
Pamiętna bitwa z Molnarką o PZU czy coś takiego? ;-) Swoją drogą w którym roku Ty się pojawiłaś na psd? Bo Fela produkowała się głównie na przełomie lat 90/00, jeśli nie wcześniej.
I z dyskrecji o sobie znowu nici ;) 2003 rok. PZU to było hartowanie stali :)
A co Fela była Matką Amerykańsko-polską?
Fela (później Lozen) była żarliwą zwolenniczką pozostawania mam w domu z dzieckiem jak najdłużej, co samo w sobie nie jest wcale głupią ideą, ale ona nie przyjmowała kompletnie żadnych argumentów strony przeciwnej. Innymi słowy wg niej wszystkie mamy, które wróciły do pracy (bez względu na przyczynę tego powrotu) i zostawiły malucha w żłobku, u opiekunki, u babci, w przedszkolu wreszcie, były oględnie mówiąc zwykłymi egoistkami (naprawdę bardzo oględnie mówiąc ;-)
OMG :-) -- Paulinka
|
367 Data:
20 styczeń 2012, 19:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 12:48, zażółcony pisze:
W dniu 2012-01-19 22:19, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-19 21:04, Nemezis pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne...
Tak naprawdę praktycznie do końca wychowania początkowego (ok. III klasy) praca z rodzicem załatwi 98.76% potrzeb rozwojowych dziecka.
Stalker, chyba że ktoś zajmowanie się dzieckiem uzna za dopust - nomen omen - boży
No właśnie ... jak szacujesz, jaki procent dzieci budziłby się po domowej edukacji w czwartej klasie bez umiejętności czytania i pisania ?
Ale przenosisz ciężar dyskusji na zupełnie inny tor. Ja mówię, że zakres materiału do przerobienia w tym okresie jest w zasięgu praktycznie każdego rodzica. To nie jest wiedza tajemna, ale wiele osób racjonalizuje sobie własne zachowania właśnie takim podejściem: To jest niemożliwe, żeby dziecko mógł przygotować rodzic.
Nie każdy rodzic ma zdolności pedagogiczne nawet w zakresie podstawówki.
To co ty piszesz, czyli fakt czy rodzice wywiązaliby się z obowiązku przygotowania dziecka to jest inna kategoria problemu. I tak naprawdę w kontekście dyskusji twoje pytanie (sugerujące odpowiedź: nie możemy pozwolić, żeby dzieci innych rodziców nie potrafiły czytać) właśnie taką postawę wzmacnia... I w dodatku jest leczeniem objawów, a nie przyczyny. W takim przypadku trzeba by owszem wspomóc rodziców, ale ich nie wyręczać.
A w jaki sposób?
Stalker, nie wspomnę już faktu istnienia całkiem pokaźnej grupy "wtórnych analfabetów" i to nawet pomimo istnienia szkoły
O tych też się właśnie boimy, jeśli jakaś wyedukowana grupa społeczna przeforsowała możliwość nauki dzieci w domu dla wszystkich.
--
Paulinka
|
368 Data:
20 styczeń 2012, 19:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:55, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:47, Paulinka pisze:
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 18:40, Paulinka pisze:
Stalker argumentuje, że jesteście radykałami odmiennokierunkowymi, a sam nie jest lepszy, bo też ma dość radykalne poglądy w tym względzie
Ostatnie takie radykalne to jeszcze za FeLicji były ;-)
A to nie pamiętam, ja wtedy pewnie walczyłam o przetrwanie na p.s.d. ;)
Pamiętna bitwa z Molnarką o PZU czy coś takiego? ;-) Swoją drogą w którym roku Ty się pojawiłaś na psd? Bo Fela produkowała się głównie na przełomie lat 90/00, jeśli nie wcześniej.
Fela vel. Lozen dziergała i później. A co do wcześniej to nie analizowałam.
Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
369 Data:
20 styczeń 2012, 19:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
370 Data:
20 styczeń 2012, 19:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:45, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Czekaj, czekaj on to robił za darmo, znaczy za wikt i opierunek. Tu jest haczyk. Kobiety mogą się wyłącznie non-profit oddawać pracy wg XL.
Dobra... czy jak się oddaję non-profit 16/24h, to wystarczy? Czy warunek koniecznie musi oznaczać 24/24?
Konieczne musi być przyjemne robienie tego co się chce i czynne nicnierobienie (by) XL.
Myślę, że pojęcie pracy właśnie zakrzywiło czasoprzestrzeń. I to nie moją. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
371 Data:
20 styczeń 2012, 19:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:45, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Czekaj, czekaj on to robił za darmo, znaczy za wikt i opierunek. Tu jest haczyk. Kobiety mogą się wyłącznie non-profit oddawać pracy wg XL.
Dobra... czy jak się oddaję non-profit 16/24h, to wystarczy? Czy warunek koniecznie musi oznaczać 24/24?
Konieczne musi być przyjemne robienie tego co się chce i czynne nicnierobienie (by) XL.
Myślę, że pojęcie pracy właśnie zakrzywiło czasoprzestrzeń. I to nie moją.
I weź to zmieć w szeroko dość pojemnym ostatnio etacie. -- Paulinka
|
372 Data:
20 styczeń 2012, 19:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 18:59, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:53, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 17:53, Qrczak pisze:
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
Znaczy się leniwa i wygodna ;-)
Nie. Skupiona. Na indywiduumie.
Ta, każde wytłumaczenie jest dobre, żeby się bachorząt z domu pozbyć.
Każde. Byle działało. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
373 Data:
20 styczeń 2012, 19:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 19:13, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:45, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Czekaj, czekaj on to robił za darmo, znaczy za wikt i opierunek. Tu jest haczyk. Kobiety mogą się wyłącznie non-profit oddawać pracy wg XL.
Dobra... czy jak się oddaję non-profit 16/24h, to wystarczy? Czy warunek koniecznie musi oznaczać 24/24?
Konieczne musi być przyjemne robienie tego co się chce i czynne nicnierobienie (by) XL.
Myślę, że pojęcie pracy właśnie zakrzywiło czasoprzestrzeń. I to nie moją.
I weź to zmieć w szeroko dość pojemnym ostatnio etacie.
Ja? Już od dawna robię bokami. Dzieci mówią na mnie Mikołaj. I śpiewają "Sto lat, niech żyje nam" Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
374 Data:
20 styczeń 2012, 19:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 18:59, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 18:53, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 17:53, Qrczak pisze:
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
Znaczy się leniwa i wygodna ;-)
Nie. Skupiona. Na indywiduumie.
Ta, każde wytłumaczenie jest dobre, żeby się bachorząt z domu pozbyć.
Moje drogie Panie, przypominam, że ja mam po jednej sztuce takich niewielkich stworzeń w najbardziej interesujących etapach ich życia: od wczesnoszkolnego, poprzez przedszkolne, na żłobkowym kończąc :-) I moje poglądy (a także o zgrozo poglądy mojej żony) są oparte o praktykę dnia codziennego, a nie teoretyczne rozważania księdza globa, czy też księżniczki stokrotki I te poglady to są wnioski, jakie wyciągnęli z życia rodzice, którzy pracowali zawodowo oboje i "otwierali" przedszkole o 6:30 :-) To co nas w tej chwili dzieli to niepo(z)rozumienie w poziomie ogólności, o którym rozmawiamy. Ja doskonale rozumiem co oznacza, że ktoś MUSI pracować, albo że ktoś CHCE pracować i daleki jestem od osądzania kto na tej grupie jest leniwy i wygodny oraz dlaczego. Każda z waszych historii na poziomie "psychologicznym" jest jak najbardziej prawdziwa (choćby były nawet i sprzeczne). Po prostu poziom "socjologiczny" zawiera całe mnóstwo indywidualnych spraw, dodając jednak ogląd ogólny. A na poziomie ogólnym tak już jest, że uwierzyliśmy, że przedszkole jest koniecznością, nie zadając sobie pytania czy tak faktycznie jest, a jeśli nie to dlaczego? Cała ta dyskusja pełna jest IMO źle postawionych pytań. Ktoś pyta retorycznie: przecież trzeba utrzymywać rodzinę, nie? I to pytanie jest zasadne, ale prowadzi w ślepy zaułek, bo pytanie brzmi: dlaczego jest tak że jedna osoba nie może utrzymać rodziny? I odpowiedź na to pytanie może być dla wielu zaskakująca. W uproszczeniu powiedziałbym tak: wiele osób sądzi, że przedszkola są potrzebne bo ludzie słabo zarabiają. A prawda może być taka, że ludzie słabo zarabiają bo są przedszkola :-) To jest kwestia dla tych, którzy MUSZĄ pracować. Natomiast ci, którzy CHCĄ pracować (i mówię tu o osobach, które nie tyle chcą pracować, co chodzić do pracy) racjonalizują sobie to często: Przedszkole zapewnia taki poziom rozwoju, którego rodzic nigdy nie osiągnie... co jest zwykłą nieprawdą. Cały wątek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było coś wyjątkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opieką rodzica? Stalker
|
375 Data:
20 styczeń 2012, 19:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: olo |
Użytkownik "Qrczak"
Ależ każdy ma takie niezbywalne prawo. Jako facet poczułem się dyskryminowany.
Przepraszam, poniekąd zaczerpnęłam inspirację z pytania Bbjki. Przyjęte :) wszelkim formom rasizmu mówimy stanowcze NIE :) "Z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle"
I to jest bardzo dobre prawo. Podobno dopiero trwanie w błędzie jest przewiną, a nie samo popełnianie tychże błędów.
Takoż trwanie w uporze. Chociaż upartym lekko być czasem bardzo warto. Upartym w "mylnym błędzie" upartym w racji czy upartym w ogóle? Co prawda niejaki Bismarck zalecał aby uczyć się nie na swoich ale na cudzych błędach.
Niejakiego Bismarcka najbardziej smakują mi śledzie. On sam, przez fakt już nieżycia, bezpośredniego wpływu na moje życie nie ma. Tak - w każdym razie - odczuwalnego, jak te śledzie, Śledzie są szczególnie odczuwalne przyrządzone z cebulą. pzdr olo
|
376 Data:
20 styczeń 2012, 19:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 19:03, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Stalker pisze:
Ja mówię, że zakres materiału do przerobienia w tym okresie jest w zasięgu praktycznie każdego rodzica. To nie jest wiedza tajemna, ale wiele osób racjonalizuje sobie własne zachowania właśnie takim podejściem: To jest niemożliwe, żeby dziecko mógł przygotować rodzic.
Nie każdy rodzic ma zdolności pedagogiczne nawet w zakresie podstawówki.
Żeby to aż/tylko pedagogiczne (bo na upartego i bacikiem wiedzę można wciskać)... Kiedyś taki temat się przewinął w tak zwanych kuluarach. Że nie każdy ma wiedzę w zakresie różnych dziedzin. Że niewielu jest omnibusami (vide ścisło-przyrodniczo-filologiczna XL). To było dobre w momencie kształcenia zawodowego: "ojciec był zegarmistrzem i mnie ma zegarmistrza wyuczył", ale teraz młodzież najchętniej robi wszystko to, co nie jest zasugerowane przez rodziców. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
377 Data:
20 styczeń 2012, 19:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 19:03, Paulinka pisze:
I w dodatku jest leczeniem objawów, a nie przyczyny. W takim przypadku trzeba by owszem wspomóc rodziców, ale ich nie wyręczać.
A w jaki sposób? W taki sam sposób w jaki funkcjonuje przekonanie, żeby dawać ludziom wędkę, a nie rybę... Jak już pisałem cały ten wątek pełen jest niewiary we własne (i cudze - nie wiedzieć dlaczego) rodzicielskie umiejętności (a dopiero co rozmawialiśmy na temat tego jak dużo oddaliśmy specjalistom) Stalker, nie wspomnę już faktu istnienia całkiem pokaźnej grupy "wtórnych analfabetów" i to nawet pomimo istnienia szkoły
O tych też się właśnie boimy, jeśli jakaś wyedukowana grupa społeczna przeforsowała możliwość nauki dzieci w domu dla wszystkich. Najpierw bój się o swoje, nic nie poradzisz w sytuacji kiedy ktoś inny nie boi się o te inne swoje... Stalker
|
378 Data:
20 styczeń 2012, 19:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje.
No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo Stalker
|
379 Data:
20 styczeń 2012, 19:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 18:59, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 18:53, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 17:53, Qrczak pisze:
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
Znaczy się leniwa i wygodna ;-)
Nie. Skupiona. Na indywiduumie.
Ta, każde wytłumaczenie jest dobre, żeby się bachorząt z domu pozbyć.
Moje drogie Panie, przypominam, że ja mam po jednej sztuce takich niewielkich stworzeń w najbardziej interesujących etapach ich życia: od wczesnoszkolnego, poprzez przedszkolne, na żłobkowym kończąc :-)
I nie Ty jeden :) I moje poglądy (a także o zgrozo poglądy mojej żony) są oparte o praktykę dnia codziennego, a nie teoretyczne rozważania księdza globa, czy też księżniczki stokrotki I te poglady to są wnioski, jakie wyciągnęli z życia rodzice, którzy pracowali zawodowo oboje i "otwierali" przedszkole o 6:30 :-) To co nas w tej chwili dzieli to niepo(z)rozumienie w poziomie ogólności, o którym rozmawiamy. Ja doskonale rozumiem co oznacza, że ktoś MUSI pracować, albo że ktoś CHCE pracować i daleki jestem od osądzania kto na tej grupie jest leniwy i wygodny oraz dlaczego. Każda z waszych historii na poziomie "psychologicznym" jest jak najbardziej prawdziwa (choćby były nawet i sprzeczne). Po prostu poziom "socjologiczny" zawiera całe mnóstwo indywidualnych spraw, dodając jednak ogląd ogólny. A na poziomie ogólnym tak już jest, że uwierzyliśmy, że przedszkole jest koniecznością, nie zadając sobie pytania czy tak faktycznie jest, a jeśli nie to dlaczego?
A jakiż to jest ten stan inny od ogólności, bo rozumiem, ze jednostkowych przypadków się nie ocenia. Cała ta dyskusja pełna jest IMO źle postawionych pytań. Ktoś pyta retorycznie: przecież trzeba utrzymywać rodzinę, nie? I to pytanie jest zasadne, ale prowadzi w ślepy zaułek, bo pytanie brzmi: dlaczego jest tak że jedna osoba nie może utrzymać rodziny? I odpowiedź na to pytanie może być dla wielu zaskakująca.
Zaskocz mnie, błagam tą odpowiedzią. W uproszczeniu powiedziałbym tak: wiele osób sądzi, że przedszkola są potrzebne bo ludzie słabo zarabiają. A prawda może być taka, że ludzie słabo zarabiają bo są przedszkola :-) To jest kwestia dla tych, którzy MUSZĄ pracować.
Stalker i spuściłeś z balonika powietrze. Wierzyłam w Ciebie. Natomiast ci, którzy CHCĄ pracować (i mówię tu o osobach, które nie tyle chcą pracować, co chodzić do pracy) racjonalizują sobie to często: Przedszkole zapewnia taki poziom rozwoju, którego rodzic nigdy nie osiągnie... co jest zwykłą nieprawdą. Cały wątek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było coś wyjątkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opieką rodzica?
Po powyższym pominę milczeniem. -- Paulinka
|
380 Data:
20 styczeń 2012, 19:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 19:03, Paulinka pisze:
I w dodatku jest leczeniem objawów, a nie przyczyny. W takim przypadku trzeba by owszem wspomóc rodziców, ale ich nie wyręczać.
A w jaki sposób?
W taki sam sposób w jaki funkcjonuje przekonanie, żeby dawać ludziom wędkę, a nie rybę... Jak już pisałem cały ten wątek pełen jest niewiary we własne (i cudze - nie wiedzieć dlaczego) rodzicielskie umiejętności (a dopiero co rozmawialiśmy na temat tego jak dużo oddaliśmy specjalistom) Ja mówię o konkretach, a nie kiełbasie wyborczej. Stalker, nie wspomnę już faktu istnienia całkiem pokaźnej grupy "wtórnych analfabetów" i to nawet pomimo istnienia szkoły
O tych też się właśnie boimy, jeśli jakaś wyedukowana grupa społeczna przeforsowała możliwość nauki dzieci w domu dla wszystkich. Najpierw bój się o swoje, nic nie poradzisz w sytuacji kiedy ktoś inny nie boi się o te inne swoje... Te inne też w społeczeństwie będą ze mną kooperować. -- Paulinka
|
381 Data:
20 styczeń 2012, 19:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 19:26, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:59, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 18:53, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 17:53, Qrczak pisze:
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
Znaczy się leniwa i wygodna ;-)
Nie. Skupiona. Na indywiduumie.
Ta, każde wytłumaczenie jest dobre, żeby się bachorząt z domu pozbyć.
Moje drogie Panie, przypominam, że ja mam po jednej sztuce takich niewielkich stworzeń w najbardziej interesujących etapach ich życia: od wczesnoszkolnego, poprzez przedszkolne, na żłobkowym kończąc :-)
Phi. Później są _jeszcze_ bardziej interesujące. I moje poglądy (a także o zgrozo poglądy mojej żony) są oparte o praktykę dnia codziennego, a nie teoretyczne rozważania księdza globa, czy też księżniczki stokrotki
A babcia XL gdzie? Nie wymieniłeś byłeś? Wstydź się! I te poglady to są wnioski, jakie wyciągnęli z życia rodzice, którzy pracowali zawodowo oboje i "otwierali" przedszkole o 6:30 :-)
Phi. U nas przedszkole od 5:30. Nie zaimponujesz mi. To co nas w tej chwili dzieli to niepo(z)rozumienie w poziomie ogólności, o którym rozmawiamy. Ja doskonale rozumiem co oznacza, że ktoś MUSI pracować, albo że ktoś CHCE pracować i daleki jestem od osądzania kto na tej grupie jest leniwy i wygodny oraz dlaczego. Każda z waszych historii na poziomie "psychologicznym" jest jak najbardziej prawdziwa (choćby były nawet i sprzeczne). Po prostu poziom "socjologiczny" zawiera całe mnóstwo indywidualnych spraw, dodając jednak ogląd ogólny.
Wierz mi brat, my wszystkie chciałyby mieć zapewniony ten poziom ogólności, który pozwala swobodnie żyć w szczególności. Z tą klasą i gestem, co to można leżeć i pachnieć. A na poziomie ogólnym tak już jest, że uwierzyliśmy, że przedszkole jest koniecznością, nie zadając sobie pytania czy tak faktycznie jest, a jeśli nie to dlaczego?
I można to nazwać jakkolwiek, nawet domkiem dla szpaków, ale są tacy, co im jest potrzebne/przydatne/łotewer i że się jakiś wypowie, że nie, nie oznacza od razu, że to jest beee/nieważne/niepotrzebne/łotewer. Cała ta dyskusja pełna jest IMO źle postawionych pytań. Ktoś pyta retorycznie: przecież trzeba utrzymywać rodzinę, nie? I to pytanie jest zasadne, ale prowadzi w ślepy zaułek, bo pytanie brzmi: dlaczego jest tak że jedna osoba nie może utrzymać rodziny? I odpowiedź na to pytanie może być dla wielu zaskakująca.
W najbliższych będziesz kandydował wyborach? A jak już, to na jakim szczeblu? W uproszczeniu powiedziałbym tak: wiele osób sądzi, że przedszkola są potrzebne bo ludzie słabo zarabiają. A prawda może być taka, że ludzie słabo zarabiają bo są przedszkola :-)
No... najbardziej po dupie to chyba teraz dostają panie "przedszkolanki" i same przedszkola. Oraz szkoły na poziomie podstawówki i gimnazjum. A wszystko to dlatego, że tak ludzie słabo zarabiają. To jest kwestia dla tych, którzy MUSZĄ pracować.
Natomiast ci, którzy CHCĄ pracować (i mówię tu o osobach, które nie tyle chcą pracować, co chodzić do pracy)
Znaczy Ty nawet NIE CHCESZ pracować, Ty po prostu tylko MUSISZ? racjonalizują sobie to często: Przedszkole zapewnia taki poziom rozwoju, którego rodzic nigdy nie osiągnie... co jest zwykłą nieprawdą.
Cały wątek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było coś wyjątkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opieką rodzica?
Ależ oczywiście, wcale nie posłałam swoich dzieci do przedszkoli dlatego, że chciałam, by rozwijało im się cokolwiek. Się ich chciałam pozbyć, by móc pofedrować wyngiel. I one byli z tego powodu też szczęśliwe. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
382 Data:
20 styczeń 2012, 19:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 19:28, niebożę olo wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak"
Ależ każdy ma takie niezbywalne prawo. Jako facet poczułem się dyskryminowany.
Przepraszam, poniekąd zaczerpnęłam inspirację z pytania Bbjki.
Przyjęte :) wszelkim formom rasizmu mówimy stanowcze NIE :) My też nie lubimy -izmów. "Z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle"
I to jest bardzo dobre prawo. Podobno dopiero trwanie w błędzie jest przewiną, a nie samo popełnianie tychże błędów.
Takoż trwanie w uporze. Chociaż upartym lekko być czasem bardzo warto. Upartym w "mylnym błędzie" upartym w racji czy upartym w ogóle? To drugie w sumie warte jest mszy, to pierwsze to potem uwiera w buty. Co prawda niejaki Bismarck zalecał aby uczyć się nie na swoich ale na cudzych błędach.
Niejakiego Bismarcka najbardziej smakują mi śledzie. On sam, przez fakt już nieżycia, bezpośredniego wpływu na moje życie nie ma. Tak - w każdym razie - odczuwalnego, jak te śledzie, Śledzie są szczególnie odczuwalne przyrządzone z cebulą. I dobrze naoctowane. A ja lubię Bismarcka jeszcze posmarować musztardą. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
383 Data:
20 styczeń 2012, 19:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje.
No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo
Bez kozery powiem pińcet. Qra -- z niezłego maila piszesz
|
384 Data:
20 styczeń 2012, 19:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 19:33, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:03, Paulinka pisze:
Jak już pisałem cały ten wątek pełen jest niewiary we własne (i cudze - nie wiedzieć dlaczego) rodzicielskie umiejętności (a dopiero co rozmawialiśmy na temat tego jak dużo oddaliśmy specjalistom)
Projekcja. Qra -- ja jusz nie musze wierzyć
|
385 Data:
20 styczeń 2012, 20:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
No fakt, bo piaskownica stanowi tarczę ochronną i te same dzieciaki przeniesione tu z przedszkola już nie zarażają się wzajemnie.
W pszedszkolu w grupie jest 30 dzieci, a w piaskownicy 10. W piaskownicy układ odpornościowy licząc liniowo walczyłby z 10 zarazkami, w pszedszkolu z 30. Co znaczy liniowo? Liniowo, że każdy ma swój zarazek , ale na prawdę jest ich mniej , a w pszedszkolu więcej, bo każde dziecko ma kontakt z innymi (zarazkami i dziećmi) nie tylko w pszedszkolu. Jeśli więc, co jest bardziej prawdopodobne, ilości te rosną z kwadratem, a nie liniowo, to jeśli dziecko z piaskownicy pszyniesie 100 (=10 x 10) zarazków, z czego 80% zna z młodszego wieku, więc 20 sztuk nierozpoznanych= zarażających, to dziecko z pszedszkola pszyniesie 900(=30 x 30) zarazków , z czego 80%
zna z młodszego wieku, czyli 900- 900 x 0,8 = 180 zarazków nierozpoznanych. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
386 Data:
20 styczeń 2012, 20:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
A Twoją ortografię to szkoła tak zepsuła ?
Mojej ortografi szkoła __jeszcze__ nie zepsuła. Moją ortografię szkoła dopiero będzie psuć, gdy ta ortografia będzie wprowadzana. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
387 Data:
20 styczeń 2012, 20:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. -- XL
|
388 Data:
20 styczeń 2012, 20:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
...Stokrotka - pełna dziecięco-szkolnych traum, zalękniona, niedpieszczona, niedoprzytulana,
Nie pełna traum, ja byłam pszez szkołę demoralizowana, pszyjmowałam oglądany świat jako normę lub pszypadek, dopiero na starość, może dzięki takim grupom dyskusyjnym jak ta, zdałam sobie sprawę, że dla mnie był pszeznaczony gorszy kawałek szkoły i pracy itp, i że to co mi się zdaża w życiu nie jest normalne, jest psześladowaniem. ....zawieszona w pustce na progu decyzji o założeniu własnej rodziny ....
Skąd te dziwne pszypuszczenia? Wiesz, najpierw się tszeba zakohać. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
389 Data:
20 styczeń 2012, 20:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!! -- Paulinka
|
390 Data:
20 styczeń 2012, 20:27
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. -- XL
|
391 Data:
20 styczeń 2012, 20:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 19:43, Paulinka pisze:
A jakiż to jest ten stan inny od ogólności, bo rozumiem, ze jednostkowych przypadków się nie ocenia.
Cała ta dyskusja pełna jest IMO źle postawionych pytań. Ktoś pyta retorycznie: przecież trzeba utrzymywać rodzinę, nie? I to pytanie jest zasadne, ale prowadzi w ślepy zaułek, bo pytanie brzmi: dlaczego jest tak że jedna osoba nie może utrzymać rodziny? I odpowiedź na to pytanie może być dla wielu zaskakująca.
Zaskocz mnie, błagam tą odpowiedzią.
W uproszczeniu powiedziałbym tak: wiele osób sądzi, że przedszkola są potrzebne bo ludzie słabo zarabiają. A prawda może być taka, że ludzie słabo zarabiają bo są przedszkola :-)
To jest kwestia dla tych, którzy MUSZĄ pracować.
Stalker i spuściłeś z balonika powietrze. Wierzyłam w Ciebie.
I co ja teraz biedny pocznę?... Paulinka, ty chcesz, żebym ja ci książkę pisał, a ja mam inne ciekawsze zajęcia :-) W skrócie warto poczytać Korwina-Mikke w temacie gospodarki (ale paru innych trzeba dołożyć, żeby nie zwariować) Nixe pisze: przecież te przedszkola po coś są. No właśnie po co? Przedszkola to przecież jest "wyrób" pewnego konkretnego modelu społeczeństwa. Społeczeństwa produkcyjnego z dużą ilością socjalizmu. Społeczeństwo produkcyjne (gdzie przeważają zajęcia "fabryczne") charakteryzuje się dużym ssaniem na TANIĄ siłę roboczą... Wrzucenie na rynek pracy (w fabrykach np.) dużej ilości kobiet taką TANIĄ siłę roboczą zapewnia. Tutaj jest istotna sprzeczność pomiędzy interesem pracodawcy (nawet jeśli jest nim państwo), a pracownika (czyli nas). Pojawienie się ogromnej grupy konkurencyjnej pozwoliło znacznie obniżyć płace (kobiety pracują za mniej, a mężczyźni nie mogą więcej wymagać) IMO takim radosnym dodatkiem socjalizmu było stworzenie całej rzeszy kompletnie niepotrzebnych stanowisk urzędniczych, kontrolujących, etc., które nie dość, że nie wytwarzają dochodu, to jeszcze powodują kolejne obniżenie płac w sektorze np. wytwórczym (wyższe podatki). Teraz dodatkowo trzeba było utworzyć miejsca, w których pracujący rodzice mogliby "przechować" swoje dzieci (za które to miejsca płacą oczywiście znowu rodzice)... I teraz wyjścia są dwa: 1. Można oczywiście "dynamizować gospodarkę" budując nowe przedszkola, które pozwolą wejść na rynek kolejnej fali taniej siły roboczej, znowu obniżającej płace. To jest dokładnie takie samo rozumowanie jak to dotyczące podatków: Mamy duże bezrobocie, więc trzeba zwiększyć podatki, żeby je ograniczyć. A tu nieoczekiwanie im wyższe podatki tym bezrobocie większe... Ki czort? 2. Można promować inny model, w którym przedszkola są NIEPOTRZEBNE To oczywiście jest tylko wycinek problemu, bo ona nakłada się na ogólny kryzys społeczeństw produkcyjnych związany np. z automatyzacją... Niemniej to błędne koło, o którym pisałem to jest właśnie promowanie pierwszego modelu, to jest błędne koło tego samego typu kiedy trzeba wziąć kolejny kredyt, żeby spłacić poprzedni i jesteśmy zadłużeni jeszcze więcej Stalker
|
392 Data:
20 styczeń 2012, 20:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. -- Paulinka
|
393 Data:
20 styczeń 2012, 20:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Może jednak większość rodziców jest zdania, że więcej się ich dzieci naucza w przedszkolu niż pod blokiem.
Kiedyś większość ludzi uważało , że Słońce kręci się wokoło Ziemi. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
394 Data:
20 styczeń 2012, 20:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcdbj$qdd$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje. No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo Bez kozery powiem pińcet. To chyba po lodach. Sylwia
|
395 Data:
20 styczeń 2012, 20:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 09:05:05 -0800 (PST), glob napisał(a):
Alicja Tysiac zgotowa�a to "piek�o" wsp�lnie ze swoim m�em, nikt im w tym nie pomaga� :-> -- XL
Była poniżana przez dokładnie taki sam fanatyzm jak Alkaida.(...) Ja tam widzę tylko JEDNĄ poniżaną osobę - dziecko, jako (de facto, uwaga wrażliwi, za chwilę będzie dosłownie więc boleśnie ale prawdziwie) niedoszłego wyskrobka - bowiem tylko tym jest ono dla swej "matki" i większego upodlenia nie ma na tym świecie dla człowieka. :-/ -- XL
|
396 Data:
20 styczeń 2012, 20:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:24, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ.
Aha. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
Właśnie. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
397 Data:
20 styczeń 2012, 20:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
398 Data:
20 styczeń 2012, 20:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 20:16, Stokrotka pisze:
No fakt, bo piaskownica stanowi tarczę ochronną i te same dzieciaki przeniesione tu z przedszkola już nie zarażają się wzajemnie.
W pszedszkolu w grupie jest 30 dzieci, a w piaskownicy 10. W piaskownicy układ odpornościowy licząc liniowo walczyłby z 10 zarazkami, w pszedszkolu z 30. Co znaczy liniowo? Liniowo, że każdy ma swój zarazek , ale na prawdę jest ich mniej , a w pszedszkolu więcej, bo każde dziecko ma kontakt z innymi (zarazkami i dziećmi) nie tylko w pszedszkolu. Jeśli więc, co jest bardziej prawdopodobne, ilości te rosną z kwadratem, a nie liniowo, to jeśli dziecko z piaskownicy pszyniesie 100 (=10 x 10) zarazków, z czego 80% zna z młodszego wieku, więc 20 sztuk nierozpoznanych= zarażających, to dziecko z pszedszkola pszyniesie 900(=30 x 30) zarazków , z czego 80% zna z młodszego wieku, czyli 900- 900 x 0,8 = 180 zarazków nierozpoznanych. Czy jest na sali lekasz?? N.
|
399 Data:
20 styczeń 2012, 20:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:41:18 +0100, Qrczak napisał(a):
Wodne jest pono fajne. Samo się giba.
Jak się nie ma skłonności do choroby morskiej, to może i fajne... -- XL
|
400 Data:
20 styczeń 2012, 20:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:42:48 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to. Qra
Zwłaszcza nosic cegły za Niemca :-> -- XL
|
401 Data:
20 styczeń 2012, 20:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:16, niebożę Stokrotka wylazło do ludzi i marudzi:
No fakt, bo piaskownica stanowi tarczę ochronną i te same dzieciaki przeniesione tu z przedszkola już nie zarażają się wzajemnie.
W pszedszkolu w grupie jest 30 dzieci, Aha. A szczegółów to może Paulinka dostarczy, bo ja (już) nie jestem w temacie. a w piaskownicy 10.
Aha. Circa 30-40. Ale dokładnie, jak chcesz, policzę Ci bachory pod oknem wiosną, bo teraz pewnie lepią wirtualne bałwany z wirtualnego śniegu. [Resztę pierdów wycięłam, ach sory] Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
402 Data:
20 styczeń 2012, 20:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice. Zdziwiłbyś się co moje dzieci potrafią i czego nie musiały się uczyć w przedszkolu :-) Poza tym ,oprócz zadętych na próżności umysłowej ludzi jak ty.Mamy w społeczeństwie dorosłych i to dużo tych dorosłych, którzy sami nie radzą sobie z materiałami ze szkoły podstawowej i napewno nie stać ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać. To jest dopiero radykalizm, skazać dzieci na niewykształconych rodziców,bo jednemu z drugim dupcia odleciała do księżyca z głupoty po prostu.
Tobie tego nie uda mi się wytłumaczyć, ale może inni zrozumieją posta jakiego napisałem Paulince. Nie rozumiesz, że im więcej chcesz scedować w nauce na przedszkole, tym, bardziej rodzice będą niezaradni w stosunku do własnych dzieci. Im bardziej będą niezaradni tym więcej trzeba będzie scedować na przedszkole... I koła się zamyka. Stalker, Błędne koło trudno jest zrozumieć, a co dopiero je przerwać
|
403 Data:
20 styczeń 2012, 20:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 20:31, Stokrotka pisze:
Może jednak większość rodziców jest zdania, że więcej się ich dzieci naucza w przedszkolu niż pod blokiem.
Kiedyś większość ludzi uważało , że Słońce kręci się wokoło Ziemi.
Dobre :-) Stalker, choć muszę cię połajać, bo dzieci nie masz...
|
404 Data:
20 styczeń 2012, 20:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 09:58:53 -0800 (PST), glob napisał(a):
A państwo coraz głębiej sięga do naszej kieszeni. Jak taki rozrzutny jesteś to przepisz na mnie swoje dobra.Wtenczas zrozumiem że ci nie zależy.
Nienieni, tak to nie działa. Ja założę przedszkole, a Ty podaruj na nie swoje dobra - zrozumiem, ze Ci zalezy :-] -- XL
|
405 Data:
20 styczeń 2012, 20:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:37, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:42:48 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Qra
Zwłaszcza nosic cegły za Niemca :->
Patrz, a Stalkie "nosi cegły" u Niemca i nie wydziwia. Qra -- znaczy właśnie wydziwia ale z zupełnie innego powodu
|
406 Data:
20 styczeń 2012, 20:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:35, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:16, Stokrotka pisze:
No fakt, bo piaskownica stanowi tarczę ochronną i te same dzieciaki przeniesione tu z przedszkola już nie zarażają się wzajemnie.
W pszedszkolu w grupie jest 30 dzieci, a w piaskownicy 10. W piaskownicy układ odpornościowy licząc liniowo walczyłby z 10 zarazkami, w pszedszkolu z 30.
Co znaczy liniowo? Liniowo, że każdy ma swój zarazek , ale na prawdę jest ich mniej , a w pszedszkolu więcej, bo każde dziecko ma kontakt z innymi (zarazkami i dziećmi) nie tylko w pszedszkolu. Jeśli więc, co jest bardziej prawdopodobne, ilości te rosną z kwadratem, a nie liniowo, to jeśli dziecko z piaskownicy pszyniesie 100 (=10 x 10) zarazków, z czego 80% zna z młodszego wieku, więc 20 sztuk nierozpoznanych= zarażających, to dziecko z pszedszkola pszyniesie 900(=30 x 30) zarazków , z czego 80% zna z młodszego wieku, czyli 900- 900 x 0,8 = 180 zarazków nierozpoznanych.
Czy jest na sali lekasz?? Neurochirurg? A nieeeee, wystarczy anestezjolog... Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
407 Data:
20 styczeń 2012, 20:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:31, niebożę Stokrotka wylazło do ludzi i marudzi:
Może jednak większość rodziców jest zdania, że więcej się ich dzieci naucza w przedszkolu niż pod blokiem.
Kiedyś większość ludzi uważało , że Słońce kręci się wokoło Ziemi.
A ilu uważa, że ortografia to nawyk nielogiczny? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
408 Data:
20 styczeń 2012, 20:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:26:31 +0100, Stalker napisał(a):
(...)A na poziomie ogólnym tak już jest, że uwierzyliśmy, że przedszkole jest koniecznością, nie zadając sobie pytania czy tak faktycznie jest, a jeśli nie to dlaczego?(...) Cały wątek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było coś wyjątkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opieką rodzica?
Howgh. I pod wszystkim, co wycięłam. -- XL
|
409 Data:
20 styczeń 2012, 20:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:32, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcdbj$qdd$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje. No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo Bez kozery powiem pińcet. To chyba po lodach. Lody? Tylko na zdjęciach. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
410 Data:
20 styczeń 2012, 20:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 19:43, Paulinka pisze:
A jakiż to jest ten stan inny od ogólności, bo rozumiem, ze jednostkowych przypadków się nie ocenia.
Cała ta dyskusja pełna jest IMO źle postawionych pytań. Ktoś pyta retorycznie: przecież trzeba utrzymywać rodzinę, nie? I to pytanie jest zasadne, ale prowadzi w ślepy zaułek, bo pytanie brzmi: dlaczego jest tak że jedna osoba nie może utrzymać rodziny? I odpowiedź na to pytanie może być dla wielu zaskakująca.
Zaskocz mnie, błagam tą odpowiedzią.
W uproszczeniu powiedziałbym tak: wiele osób sądzi, że przedszkola są potrzebne bo ludzie słabo zarabiają. A prawda może być taka, że ludzie słabo zarabiają bo są przedszkola :-)
To jest kwestia dla tych, którzy MUSZĄ pracować.
Stalker i spuściłeś z balonika powietrze. Wierzyłam w Ciebie.
I co ja teraz biedny pocznę?... Paulinka, ty chcesz, żebym ja ci książkę pisał, a ja mam inne ciekawsze zajęcia :-) W skrócie warto poczytać Korwina-Mikke w temacie gospodarki (ale paru innych trzeba dołożyć, żeby nie zwariować)
Czytam namiętnie, bo bardzo go lubię, chociaż mam inny ogląd na ekonomię. Nixe pisze: przecież te przedszkola po coś są. No właśnie po co? Przedszkola to przecież jest "wyrób" pewnego konkretnego modelu społeczeństwa. Społeczeństwa produkcyjnego z dużą ilością socjalizmu.
I jak to się ma do społeczeństw wysoce kapitalistycznych, gdzie wskaźnik dzieci uczęszczających do przedszkoli bije Polskę na głowę? Społeczeństwo produkcyjne (gdzie przeważają zajęcia "fabryczne") charakteryzuje się dużym ssaniem na TANIĄ siłę roboczą... Wrzucenie na rynek pracy (w fabrykach np.) dużej ilości kobiet taką TANIĄ siłę roboczą zapewnia. Tutaj jest istotna sprzeczność pomiędzy interesem pracodawcy (nawet jeśli jest nim państwo), a pracownika (czyli nas). Pojawienie się ogromnej grupy konkurencyjnej pozwoliło znacznie obniżyć płace (kobiety pracują za mniej, a mężczyźni nie mogą więcej wymagać)
Bzdura moce przerobowe i fabryczne mają mężczyźni, bo takie są z reguły prace fizyczne. Nie porównuj Polski do Chin. W Polsce różnica w wynagrodzeniach nie równa się różnicy w sposobie pracy. Kobiety zarabiają mniej nie dlatego, że są tanią siłą roboczą. IMO takim radosnym dodatkiem socjalizmu było stworzenie całej rzeszy kompletnie niepotrzebnych stanowisk urzędniczych, kontrolujących, etc., które nie dość, że nie wytwarzają dochodu, to jeszcze powodują kolejne obniżenie płac w sektorze np. wytwórczym (wyższe podatki).
Stalker to jest zjawisko, które ma miejsce od kilkudziesięciu lat, a Ty za dobre praktyki podajesz własnych rodziców. Teraz dodatkowo trzeba było utworzyć miejsca, w których pracujący rodzice mogliby "przechować" swoje dzieci (za które to miejsca płacą oczywiście znowu rodzice)...
Gdyby tylko zyski pozostania przez matkę w domu, nie przewyższały kosztów to ok. I teraz wyjścia są dwa: 1. Można oczywiście "dynamizować gospodarkę" budując nowe przedszkola, które pozwolą wejść na rynek kolejnej fali taniej siły roboczej, znowu obniżającej płace. To jest dokładnie takie samo rozumowanie jak to dotyczące podatków: Mamy duże bezrobocie, więc trzeba zwiększyć podatki, żeby je ograniczyć. A tu nieoczekiwanie im wyższe podatki tym bezrobocie większe... Ki czort?
Bezrobotni podatków nie płacą, najlepiej zarabiający nie utrzymają ludzi niepracujących. Wystarczy nie marnotrawić tego, co nam się wszystkim zabiera. 2. Można promować inny model, w którym przedszkola są NIEPOTRZEBNE To oczywiście jest tylko wycinek problemu, bo ona nakłada się na ogólny kryzys społeczeństw produkcyjnych związany np. z automatyzacją... Niemniej to błędne koło, o którym pisałem to jest właśnie promowanie pierwszego modelu, to jest błędne koło tego samego typu kiedy trzeba wziąć kolejny kredyt, żeby spłacić poprzedni i jesteśmy zadłużeni jeszcze więcej
Zapominasz chyba tylko, ze społeczeństwo nie składa się li tylko z ludzi zdrowych, przedsiębiorczych i świadomych. JKM proponuje, żeby resztą zajęły się organizacje pozarządowe, a co zrobić, kiedy w Polsce ta reszta stanowi dośc duży procent społeczeństwa? -- Paulinka
|
411 Data:
20 styczeń 2012, 20:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:32:28 +0100, Qrczak napisał(a):
ale teraz młodzież najchętniej robi wszystko to, co nie jest zasugerowane przez rodziców.
Bardzo proszę bez generalizacji. Tzw bunt (dziecięco-młodzieżowy) też jest legendą. -- XL
|
412 Data:
20 styczeń 2012, 20:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
..jaki procent dzieci budziłby się po domowej edukacji w czwartej klasie bez umiejętności czytania i pisania ?
Mały procent. Dzieci nauczane w domu są poddawane zwykle corocznemu egzaminowi, jak nie zda , nie ma dalszego nauczania domowego. Tak więc co najwyżej jest to problem drugiej klasy. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
413 Data:
20 styczeń 2012, 20:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:43:59 +0100, Paulinka napisał(a):
Cały w±tek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było co¶ wyj±tkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opiek± rodzica?
Po powyższym pominę milczeniem. Sfotografować domowe teki prac moich dzieci? - mam do dziś. 3-) -- XL
|
414 Data:
20 styczeń 2012, 20:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:38, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
Zdziwiłbyś się co moje dzieci potrafią i czego nie musiały się uczyć w przedszkolu :-)
Dobra Stalkie, rozumiem intencję Twą. Czy Jaśka, jak nabędzie lata trzy, zdecydujecie się posłać do przedszkola, ochronki, klubu malucha czy jak zwą tak zwą? Wy, czyli Ty i małżonka Twoja wspólną świadomą decyzją swą? Qra, której gnojki uczyły się czytać i pisać i żyć w domu
|
415 Data:
20 styczeń 2012, 20:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:46, niebożę Stokrotka wylazło do ludzi i marudzi:
..jaki procent dzieci budziłby się po domowej edukacji w czwartej klasie bez umiejętności czytania i pisania ?
Mały procent. Dzieci nauczane w domu są poddawane zwykle corocznemu egzaminowi, jak nie zda , nie ma dalszego nauczania domowego. Tak więc co najwyżej jest to problem drugiej klasy. A jak nie zda, to? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
416 Data:
20 styczeń 2012, 20:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
za mojej pamięci pszywozili wywrotkę raz na rok, wiosną, [do piaskownicy]
A Ty w ogóle masz świadomość jak_dziś_wygląda świat w realu? Bo chyba nie do końca.
Nie rozumiem, teraz też pszywożą, sama widziałam tego lata. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
417 Data:
20 styczeń 2012, 20:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
Mamy w społeczeństwie dorosłych i to dużo tych dorosłych, którzy sami nie radzą sobie z materiałami ze szkoły podstawowej i napewno nie stać ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoś jednak wiedzą, jak się dzieci robi. lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki. PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
|
418 Data:
20 styczeń 2012, 20:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:50:30 +0100, Qrczak napisał(a):
A babcia XL gdzie? Nie wymieniłeś byłeś? Wstydź się!
Widze, ze Ty naprawde lubisz pracowac i to za darmo :-> -- XL
|
419 Data:
20 styczeń 2012, 20:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 20:49, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 20:38, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
Zdziwiłbyś się co moje dzieci potrafią i czego nie musiały się uczyć w przedszkolu :-)
Dobra Stalkie, rozumiem intencję Twą. Czy Jaśka, jak nabędzie lata trzy, zdecydujecie się posłać do przedszkola, ochronki, klubu malucha czy jak zwą tak zwą? Wy, czyli Ty i małżonka Twoja wspólną świadomą decyzją swą?
Nie wiem co będzie za trzy lata. Wiem, że przedszkole nie jest konieczne, żeby się czegoś nauczył i nie musi iść, ale z drugiej strony jesteśmy tacy leniwi i wygodni ;-) Stalker
|
420 Data:
20 styczeń 2012, 20:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
a w piaskownicy 10.
Aha. Circa 30-40. Pszed momentem ktoś pisał, że piskownica jest pusta. Faktycznie licze dzieci razem bawiące się, nie każdy bawi się z każdym pod blokiem , w pszedszkolu, np. ze względu na powieżhnię i organizację zabawy pszez dorosłego jest zmuszany do zabawy i kontaktu w dużej grupie. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
421 Data:
20 styczeń 2012, 20:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. -- XL
|
422 Data:
20 styczeń 2012, 20:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Kiedyś większość ludzi uważało , że Słońce kręci się wokoło Ziemi.
A ilu uważa, że ortografia to nawyk nielogiczny? Na szczęście mało, jest szansa, że ruszy się ta Ziemia by kręcić się wkoło Słońca. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
423 Data:
20 styczeń 2012, 20:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:02 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-20 19:43, Paulinka pisze:
A jakiż to jest ten stan inny od ogólności, bo rozumiem, ze jednostkowych przypadków się nie ocenia.
Cała ta dyskusja pełna jest IMO źle postawionych pytań. Ktoś pyta retorycznie: przecież trzeba utrzymywać rodzinę, nie? I to pytanie jest zasadne, ale prowadzi w ślepy zaułek, bo pytanie brzmi: dlaczego jest tak że jedna osoba nie może utrzymać rodziny? I odpowiedź na to pytanie może być dla wielu zaskakująca.
Zaskocz mnie, błagam tą odpowiedzią.
W uproszczeniu powiedziałbym tak: wiele osób sądzi, że przedszkola są potrzebne bo ludzie słabo zarabiają. A prawda może być taka, że ludzie słabo zarabiają bo są przedszkola :-)
To jest kwestia dla tych, którzy MUSZĄ pracować.
Stalker i spuściłeś z balonika powietrze. Wierzyłam w Ciebie.
I co ja teraz biedny pocznę?... Paulinka, ty chcesz, żebym ja ci książkę pisał, a ja mam inne ciekawsze zajęcia :-) W skrócie warto poczytać Korwina-Mikke w temacie gospodarki (ale paru innych trzeba dołożyć, żeby nie zwariować) Nixe pisze: przecież te przedszkola po coś są. No właśnie po co? Przedszkola to przecież jest "wyrób" pewnego konkretnego modelu społeczeństwa. Społeczeństwa produkcyjnego z dużą ilością socjalizmu. Społeczeństwo produkcyjne (gdzie przeważają zajęcia "fabryczne") charakteryzuje się dużym ssaniem na TANIĄ siłę roboczą... Wrzucenie na rynek pracy (w fabrykach np.) dużej ilości kobiet taką TANIĄ siłę roboczą zapewnia. Tutaj jest istotna sprzeczność pomiędzy interesem pracodawcy (nawet jeśli jest nim państwo), a pracownika (czyli nas). Pojawienie się ogromnej grupy konkurencyjnej pozwoliło znacznie obniżyć płace (kobiety pracują za mniej, a mężczyźni nie mogą więcej wymagać) IMO takim radosnym dodatkiem socjalizmu było stworzenie całej rzeszy kompletnie niepotrzebnych stanowisk urzędniczych, kontrolujących, etc., które nie dość, że nie wytwarzają dochodu, to jeszcze powodują kolejne obniżenie płac w sektorze np. wytwórczym (wyższe podatki). Teraz dodatkowo trzeba było utworzyć miejsca, w których pracujący rodzice mogliby "przechować" swoje dzieci (za które to miejsca płacą oczywiście znowu rodzice)... I teraz wyjścia są dwa: 1. Można oczywiście "dynamizować gospodarkę" budując nowe przedszkola, które pozwolą wejść na rynek kolejnej fali taniej siły roboczej, znowu obniżającej płace. To jest dokładnie takie samo rozumowanie jak to dotyczące podatków: Mamy duże bezrobocie, więc trzeba zwiększyć podatki, żeby je ograniczyć. A tu nieoczekiwanie im wyższe podatki tym bezrobocie większe... Ki czort? 2. Można promować inny model, w którym przedszkola są NIEPOTRZEBNE To oczywiście jest tylko wycinek problemu, bo ona nakłada się na ogólny kryzys społeczeństw produkcyjnych związany np. z automatyzacją... Niemniej to błędne koło, o którym pisałem to jest właśnie promowanie pierwszego modelu, to jest błędne koło tego samego typu kiedy trzeba wziąć kolejny kredyt, żeby spłacić poprzedni i jesteśmy zadłużeni jeszcze więcej Stalker
Howgh^2 -- XL
|
424 Data:
20 styczeń 2012, 21:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 20:56, Nemezis pisze:
Ja też wiem czego uczą w przedszkolu bo chodziłem i sam otarłem się o to teraz osobiście i wiem również że 50% społeczeństwa to wtórni analfabeci i jest niewielu rodziców którzy zastąpią cały personel przedszkola.
Glob, jeśli 50% ludzi to wtórni analfabeci, to te przedszkola się baaaardzo słabo spisują :-) Mignął mi twój post na temat socjalizmu. To już zaczynasz bujać koło Saturna, bo na zachodzie nie było komunizmu i nie ma, a przedszkola państwo buduje.
Byś się mógł bardzo zdziwić :-) Ponieważ jest to niezbędny składnik społeczny. Po za tym w dwudziestoleciu też były przedszkola. Tego nie przyniósł komunizm, tylko rozwiązania cywilizacyjne.
No widzę, że ci mignął tylko ten mój post, bo nic z niego nie zrozumiałeś. Chyba że dla ciebie "społeczeństwo produkcyjne" = socjalistyczne Stalker
|
425 Data:
20 styczeń 2012, 21:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. -- XL
|
426 Data:
20 styczeń 2012, 21:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego. -- Paulinka
|
427 Data:
20 styczeń 2012, 21:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 20:59, XL pisze:
Stalker
Howgh^2 Jasny gwint, świat się kończy :-) Stalker
|
428 Data:
20 styczeń 2012, 21:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:38:28 +0100, Stalker napisał(a):
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice. Zdziwiłbyś się co moje dzieci potrafią i czego nie musiały się uczyć w przedszkolu :-)
Ano! -- XL
|
429 Data:
20 styczeń 2012, 21:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
Chyba nie tędy droga. Albo coś Ci się od ostatnich kilku miesięcy odmieniło. -- Paulinka
|
430 Data:
20 styczeń 2012, 21:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:41:49 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:37, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:42:48 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Qra
Zwłaszcza nosic cegły za Niemca :->
Patrz, a Stalkie "nosi cegły" u Niemca i nie wydziwia. Qra
U Niemca to nie to samo, co za Niemca. -- XL
|
431 Data:
20 styczeń 2012, 21:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:30, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
Paulinka, ty chcesz, żebym ja ci książkę pisał, a ja mam inne ciekawsze zajęcia :-) W skrócie warto poczytać Korwina-Mikke w temacie gospodarki (ale paru innych trzeba dołożyć, żeby nie zwariować)
Ta... Jasiu mądry jest, dzieci ma jak śrubek a sobie tak znakomicie (hm) radzi. Nixe pisze: przecież te przedszkola po coś są. No właśnie po co?
Przedszkola to przecież jest "wyrób" pewnego konkretnego modelu społeczeństwa. Społeczeństwa produkcyjnego z dużą ilością socjalizmu.
Ależ oczywiście. Socjalizmu. jak najbardziej. Oraz wieku emerytalnego 65+, co oznacza, że młoda kobieta może brać pod uwagę rozmnażanie, kiedy jej matka tej 65-tki w jakim takim dociągnie zdrowiu (miłosierna jestem, zakładam, że dożyje w ogóle). Oczywiście wiek emerytalny dotyczy tylko etatowo-zusowo zatrudnionych, więc najlepiej mieć babcię, co się nigdy zusem nie skalała. Taka babcia z uśmiechem na ustach z dzieciakiem posiedzi, no chyba że wredna jakaś jest. Ale jakby babcia nie chciała, to przecież może sama matka. Stworzona do rodzenia, Biodra szerokie, macica, ach. Macica tworzy matkę. Wystarczy, że z niej co wyjdzie, a już się w mózgu układa po kolei. Karmić. Przewijać. Literki. Malować. Przytulić. Karmić. Przy swoim szacunku dla ciekawych (nierzadko) pomysłów Januszka, zawsze ciekawa jestem, jak by mu się mózg zlasował, jakby musiał co dwie-trzy godziny karmić pasożyta, Oczywiście piersią. Społeczeństwo produkcyjne (gdzie przeważają zajęcia "fabryczne") charakteryzuje się dużym ssaniem na TANIĄ siłę roboczą... Wrzucenie na rynek pracy (w fabrykach np.) dużej ilości kobiet taką TANIĄ siłę roboczą zapewnia. Tutaj jest istotna sprzeczność pomiędzy interesem pracodawcy (nawet jeśli jest nim państwo), a pracownika (czyli nas). Pojawienie się ogromnej grupy konkurencyjnej pozwoliło znacznie obniżyć płace (kobiety pracują za mniej, a mężczyźni nie mogą więcej wymagać)
Zmień to. Nie da się? Ale jakże fajnie poteoretyzować. A 80 milionów lat temu dinozaury gibały się i też im było dobrze. I teraz wyjścia są dwa:
1. Można oczywiście "dynamizować gospodarkę" budując nowe przedszkola, które pozwolą wejść na rynek kolejnej fali taniej siły roboczej, znowu obniżającej płace. To jest dokładnie takie samo rozumowanie jak to dotyczące podatków: Mamy duże bezrobocie, więc trzeba zwiększyć podatki, żeby je ograniczyć. A tu nieoczekiwanie im wyższe podatki tym bezrobocie większe... Ki czort?
2. Można promować inny model, w którym przedszkola są NIEPOTRZEBNE
Przedszkola oczywiście są niepotrzebne. U nas się to we wsi akcentuje (ochnaście bachorów na jedno miejsce). Ale weź, przyjedź, wytłumacz to rodzicom zasuwającym na jednej, tej samej zmianie w fabryce. Niemniej to błędne koło, o którym pisałem to jest właśnie promowanie pierwszego modelu, to jest błędne koło tego samego typu kiedy trzeba wziąć kolejny kredyt, żeby spłacić poprzedni i jesteśmy zadłużeni jeszcze więcej
Nie wiem, nie rozumiem. Ale mnie akurat problem ten już nie dotyczy, a szkoła jest obowiązkowa, a za resztę rozrywek płacę, bo mam taki kaprys. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
432 Data:
20 styczeń 2012, 21:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 20:38, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
Zdziwiłbyś się co moje dzieci potrafią i czego nie musiały się uczyć w przedszkolu :-)
Poza tym ,oprócz zadętych na próżności umysłowej ludzi jak ty.Mamy w społeczeństwie dorosłych i to dużo tych dorosłych, którzy sami nie radzą sobie z materiałami ze szkoły podstawowej i napewno nie stać ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać. To jest dopiero radykalizm, skazać dzieci na niewykształconych rodziców,bo jednemu z drugim dupcia odleciała do księżyca z głupoty po prostu.
Tobie tego nie uda mi się wytłumaczyć, ale może inni zrozumieją posta jakiego napisałem Paulince.
Nie rozumiesz, że im więcej chcesz scedować w nauce na przedszkole, tym, bardziej rodzice będą niezaradni w stosunku do własnych dzieci. Im bardziej będą niezaradni tym więcej trzeba będzie scedować na przedszkole... I koła się zamyka.
Stalker, Błędne koło trudno jest zrozumieć, a co dopiero je przerwać.
A Jaśka do przedszkola poślecie czy nie? :D N.
|
433 Data:
20 styczeń 2012, 21:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 20:48, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:43:59 +0100, Paulinka napisał(a):
Cały w±tek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było co¶ wyj±tkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opiek± rodzica?
Po powyższym pominę milczeniem.
Sfotografować domowe teki prac moich dzieci? - mam do dziś. 3-) Dawaj. Ileż można ten pęczak z grzybami oglądać. N.
|
434 Data:
20 styczeń 2012, 21:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 20:49, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 20:38, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
Zdziwiłbyś się co moje dzieci potrafią i czego nie musiały się uczyć w przedszkolu :-)
Dobra Stalkie, rozumiem intencję Twą. Czy Jaśka, jak nabędzie lata trzy, zdecydujecie się posłać do przedszkola, ochronki, klubu malucha czy jak zwą tak zwą?
A toś mnie Qro jedna ubiegła z pytaniem. N.
|
435 Data:
20 styczeń 2012, 21:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:57, niebożę Stokrotka wylazło do ludzi i marudzi:
a w piaskownicy 10.
Aha. Circa 30-40.
Pszed momentem ktoś pisał, że piskownica jest pusta. Ale Ty w swej wielkiem mądrości bierzesz pod uwagę drobiazg, że my się tu z różnych regionów Polski produkujemy? wersja w polski wariant dla nowych ortografów: Bieżeż pod uwagę drobiazg, że my siem tu z rużnyh regionuf polski produkujemy? Faktycznie licze dzieci razem bawiące się, nie każdy bawi się z każdym pod blokiem , w pszedszkolu, np. ze względu na powieżhnię i organizację zabawy pszez dorosłego jest zmuszany do zabawy i kontaktu w dużej grupie.
Ile lat już uczysz w pszedszkolu, a ile badasz ich pod blokiem, że wiesz? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
436 Data:
20 styczeń 2012, 21:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 20:52, Stokrotka pisze:
za mojej pamięci pszywozili wywrotkę raz na rok, wiosną, [do piaskownicy]
A Ty w ogóle masz świadomość jak_dziś_wygląda świat w realu? Bo chyba nie do końca.
Nie rozumiem, teraz też pszywożą, sama widziałam tego lata. Ja tak ogólnie pytam, nie tylko w kontekście piasku. N.
|
437 Data:
20 styczeń 2012, 21:15
|
Temat:Odp: Przedszkola |
| Autor: JoAsienka |
Użytkownik "glob" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:adc699a6-6ceb-4bc5-a30a-fd6f646546a4@1g2000yqv.googlegroups.com...
A ludzie np samotne matki....co kościół coś da?
Według kk nie ma takiej opcji jak samotne macierzyństwo - bo niby dlaczego miałoby być ? rozwodów nie ma, seksu przedmałżeńskiego też nie, a wdów aż tak dużo to nie ma ;) -- Pozdrawiam JoAsienka gg 1489928
|
438 Data:
20 styczeń 2012, 21:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:56, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:49, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 20:38, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
Zdziwiłbyś się co moje dzieci potrafią i czego nie musiały się uczyć w przedszkolu :-)
Dobra Stalkie, rozumiem intencję Twą. Czy Jaśka, jak nabędzie lata trzy, zdecydujecie się posłać do przedszkola, ochronki, klubu malucha czy jak zwą tak zwą? Wy, czyli Ty i małżonka Twoja wspólną świadomą decyzją swą?
Nie wiem co będzie za trzy lata.
Wiem, że przedszkole nie jest konieczne, żeby się czegoś nauczył i nie musi iść, ale z drugiej strony jesteśmy tacy leniwi i wygodni ;-)
No nie mów tak, bo się Ixi odkocha. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
439 Data:
20 styczeń 2012, 21:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji. -- XL
|
440 Data:
20 styczeń 2012, 21:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
441 Data:
20 styczeń 2012, 21:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stokrotka" napisał w wiadomości news:jfcffg$4r5$1@inews.gazeta.pl...
Może jednak większość rodziców jest zdania, że więcej się ich dzieci naucza w przedszkolu niż pod blokiem.
Kiedyś większość ludzi uważało , że Słońce kręci się wokoło Ziemi.
A jeszcze wcześniej, że Ziemia jest płaska. To gdzie pójdziemy z tej piaskownicy? Sylwia
|
442 Data:
20 styczeń 2012, 21:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 20:54, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:50:30 +0100, Qrczak napisał(a):
A babcia XL gdzie? Nie wymieniłeś byłeś? Wstydź się!
Widze, ze Ty naprawde lubisz pracowac i to za darmo :->
Nienienie. Nie miarkuj po sobie. Mię płacą. Słono czasem. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
443 Data:
20 styczeń 2012, 21:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcg7n$5r4$5@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 20:32, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcdbj$qdd$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje.
No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo Bez kozery powiem pińcet. To chyba po lodach. Lody? Tylko na zdjęciach. Tylko nie przesadź z kolorami Sylwia
|
444 Data:
20 styczeń 2012, 21:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 21:10, Qrczak pisze:
Zmień to. Nie da się? Ale jakże fajnie poteoretyzować. A 80 milionów lat temu dinozaury gibały się i też im było dobrze.
Ale aktualny model też nie istnieje przecież "od zarania dziejów". On też się pojawił i zmienił ten bezpośrednio go poprzedzający. Więc nie mów, że się nie da, bo właśnie choćby ten jest dowodem że się da :-) Przyjdzie taki co nie wie, że się nie da i zmieni... 2. Można promować inny model, w którym przedszkola są NIEPOTRZEBNE
Przedszkola oczywiście są niepotrzebne. U nas się to we wsi akcentuje (ochnaście bachorów na jedno miejsce). Ale weź, przyjedź, wytłumacz to rodzicom zasuwającym na jednej, tej samej zmianie w fabryce. Ale ja nie zaprzeczam w żadnym razie, że to jest trudne. I że żyć trzeba w takich warunkach w jakich przyszło. Co nie znaczy, że się tych warunków w końcu jednak zmienić nie da... Stalker, w końcu ktoś mądry powiedział, że kropla drąży skałę, czy jakoś tak...
|
445 Data:
20 styczeń 2012, 21:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:04, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:41:49 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:37, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:42:48 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Qra
Zwłaszcza nosic cegły za Niemca :->
Patrz, a Stalkie "nosi cegły" u Niemca i nie wydziwia.
Qra
U Niemca to nie to samo, co za Niemca.
Skądinąd cieszę się, że opcja się zmieniła. Qra -- z dedykacją wiadomo gdzie
|
446 Data:
20 styczeń 2012, 21:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 21:02, Paulinka pisze:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Toż napisała, że bierze z KK tylko to, co jej pasuje :) Bardzo wygodne w sumie. Może też się nawrócę ;-) N.
|
447 Data:
20 styczeń 2012, 21:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:04, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
Chyba nie tędy droga. Albo coś Ci się od ostatnich kilku miesięcy odmieniło.
Może rzeczywiście przeszliśmy niepostrzeżenie na islam. Qra Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
448 Data:
20 styczeń 2012, 21:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 21:02, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 20:59, XL pisze:
Stalker
Howgh^2
Jasny gwint, świat się kończy :-) Jeszcze se fortepian kup do kompletu ;-) N.
|
449 Data:
20 styczeń 2012, 21:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji.
Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy? -- Paulinka
|
450 Data:
20 styczeń 2012, 21:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku. Sylwia
|
451 Data:
20 styczeń 2012, 21:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 21:20, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 21:02, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 20:59, XL pisze:
Stalker
Howgh^2
Jasny gwint, świat się kończy :-)
Jeszcze se fortepian kup do kompletu ;-) I będzie Ikselka musiała do mnie przyjechać, bo ja z muzyki to tylko "sto lat o mój rozmarynie" :-) Stalker
|
452 Data:
20 styczeń 2012, 21:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 21:10, Qrczak pisze:
Zmień to. Nie da się? Ale jakże fajnie poteoretyzować. A 80 milionów lat temu dinozaury gibały się i też im było dobrze.
Ale aktualny model też nie istnieje przecież "od zarania dziejów". On też się pojawił i zmienił ten bezpośrednio go poprzedzający. Więc nie mów, że się nie da, bo właśnie choćby ten jest dowodem że się da :-) Przyjdzie taki co nie wie, że się nie da i zmieni...
2. Można promować inny model, w którym przedszkola są NIEPOTRZEBNE
Przedszkola oczywiście są niepotrzebne. U nas się to we wsi akcentuje (ochnaście bachorów na jedno miejsce). Ale weź, przyjedź, wytłumacz to rodzicom zasuwającym na jednej, tej samej zmianie w fabryce.
Ale ja nie zaprzeczam w żadnym razie, że to jest trudne. I że żyć trzeba w takich warunkach w jakich przyszło. Co nie znaczy, że się tych warunków w końcu jednak zmienić nie da... Stalker, w końcu ktoś mądry powiedział, że kropla drąży skałę, czy jakoś tak... Ona ją drąży trochę dłużej niż ludzkie życie. -- Paulinka
|
453 Data:
20 styczeń 2012, 21:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:02, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Wytłumaczyć? Są zasady, Czasem nawet zapisane. Czytelnik czyta. Jak mu się coś spodoba, to dawaj na sztandar. Co się nie spodoba, można puścić kleksa/bąka/szumu narobić/udać, że to nie o to chodziło. A, i najważniejsze: książki czytać tylko niektórym warto jest, tym, co naznaczeni zrozumiałością, albowiem prości zostaną bardziej wyprostowani tymi. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
454 Data:
20 styczeń 2012, 21:27
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 21:02, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Wytłumaczyć? Są zasady, Czasem nawet zapisane. Czytelnik czyta. Jak mu się coś spodoba, to dawaj na sztandar. Co się nie spodoba, można puścić kleksa/bąka/szumu narobić/udać, że to nie o to chodziło. A, i najważniejsze: książki czytać tylko niektórym warto jest, tym, co naznaczeni zrozumiałością, albowiem prości zostaną bardziej wyprostowani tymi.
Chcesz mi Qra tu i teraz powiedzieć, ze zawsze miałam rację? -- Paulinka
|
455 Data:
20 styczeń 2012, 21:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 21:23, Paulinka pisze:
Ale ja nie zaprzeczam w żadnym razie, że to jest trudne. I że żyć trzeba w takich warunkach w jakich przyszło. Co nie znaczy, że się tych warunków w końcu jednak zmienić nie da...
Stalker, w końcu ktoś mądry powiedział, że kropla drąży skałę, czy jakoś tak...
Ona ją drąży trochę dłużej niż ludzkie życie. Co nie znaczy że nie można dołożyć swojego ziarnka do ziarnka :-) Stalker
|
456 Data:
20 styczeń 2012, 21:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku. I koniaczek! Qra -- jak ja tęskniłam za starą dobrą peesdją
|
457 Data:
20 styczeń 2012, 21:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:18, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcg7n$5r4$5@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 20:32, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcdbj$qdd$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje.
No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo Bez kozery powiem pińcet. To chyba po lodach. Lody? Tylko na zdjęciach. Tylko nie przesadź z kolorami Kolar... wr... Koral... Ależ to przecież konkurencja!!!! Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
458 Data:
20 styczeń 2012, 21:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 21:23, Paulinka pisze:
Ale ja nie zaprzeczam w żadnym razie, że to jest trudne. I że żyć trzeba w takich warunkach w jakich przyszło. Co nie znaczy, że się tych warunków w końcu jednak zmienić nie da...
Stalker, w końcu ktoś mądry powiedział, że kropla drąży skałę, czy jakoś tak...
Ona ją drąży trochę dłużej niż ludzkie życie.
Co nie znaczy że nie można dołożyć swojego ziarnka do ziarnka :-) I na co ta mąka, jak już dla Ciebie chleba nie będzie? ;) (tak wiem ziarno do ziarnka i zbierze się...) -- Paulinka
|
459 Data:
20 styczeń 2012, 21:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Faktycznie licze dzieci razem bawiące się, nie każdy bawi się z każdym pod blokiem , w pszedszkolu, np. ze względu na powieżhnię i organizację zabawy pszez dorosłego jest zmuszany do zabawy i kontaktu w dużej grupie.
Ile lat już uczysz w pszedszkolu, a ile badasz ich pod blokiem, że wiesz? Sama łaziłam do pszedszkola, i bawiłąm się w piaskownicy. Pamiętam wielkość grup w pszedszkolu i zgraję z pod bloku. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
460 Data:
20 styczeń 2012, 21:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:03:07 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
A ja widzę osobę która zniszczy żywego człowieka bo jej kościółek naopowiadał że komórki to życie.
Jest gorzej - wedlug pewnego KSIEDZA zycie zaczyna sie na znacznie nizszym etapie skomplikowania niz komorka :-> Ks. prof. W.Sedlak - "Homo electronicus" polecam. Dla przykladu - kawalek tej publikacji: http://patrz.pl/mp3/6-analiza-elementarnego-ukladu-bioelektronicznego Reszta tu - nalezaloby sluchac poszczegolnych czesci wg numeracji: http://patrz.pl/wiesium/galeria/2501-1/Sedlak -- XL ale lepiej sobie po prostu przeczytac egzemplarz papierowy, polecam! Bedziesz mial pojecie, co znaczy dla mnie MADRY KSIADZ 3-)
|
461 Data:
20 styczeń 2012, 21:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
Chyba nie tędy droga. Albo coś Ci się od ostatnich kilku miesięcy odmieniło.
Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez ZROZUMIENIA. -- XL
|
462 Data:
20 styczeń 2012, 21:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:35 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-20 20:59, XL pisze:
Stalker
Howgh^2
Jasny gwint, świat się kończy :-) Koniec swiata juz byl 3-) -- XL
|
463 Data:
20 styczeń 2012, 21:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:19, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 21:10, Qrczak pisze:
Zmień to. Nie da się? Ale jakże fajnie poteoretyzować. A 80 milionów lat temu dinozaury gibały się i też im było dobrze.
Ale aktualny model też nie istnieje przecież "od zarania dziejów". On też się pojawił i zmienił ten bezpośrednio go poprzedzający.
Więc nie mów, że się nie da, bo właśnie choćby ten jest dowodem że się da :-)
Ja to nie chcę. Bo jak się Stara rozmnoży, to sory winetu, ale mi zostanie parę lat do emeryturki, a nawet i bez tego nie po to chowałam własne osobiste, żeby teraz życie marnować na jakieś popłuczki z genów. Wolę Malediwy. Przyjdzie taki co nie wie, że się nie da i zmieni...
2. Można promować inny model, w którym przedszkola są NIEPOTRZEBNE
Przedszkola oczywiście są niepotrzebne. U nas się to we wsi akcentuje (ochnaście bachorów na jedno miejsce). Ale weź, przyjedź, wytłumacz to rodzicom zasuwającym na jednej, tej samej zmianie w fabryce.
Ale ja nie zaprzeczam w żadnym razie, że to jest trudne. I że żyć trzeba w takich warunkach w jakich przyszło. Co nie znaczy, że się tych warunków w końcu jednak zmienić nie da... Stalker, w końcu ktoś mądry powiedział, że kropla drąży skałę, czy jakoś tak... Zmień. Zmień. Zmień. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
464 Data:
20 styczeń 2012, 21:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
Chyba nie tędy droga. Albo coś Ci się od ostatnich kilku miesięcy odmieniło.
Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez ZROZUMIENIA.
Jak to do mnie przytyk to jak kulą w płot. -- Paulinka
|
465 Data:
20 styczeń 2012, 21:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:10, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:38, Stalker pisze:
Nie rozumiesz, że im więcej chcesz scedować w nauce na przedszkole, tym, bardziej rodzice będą niezaradni w stosunku do własnych dzieci. Im bardziej będą niezaradni tym więcej trzeba będzie scedować na przedszkole... I koła się zamyka.
Stalker, Błędne koło trudno jest zrozumieć, a co dopiero je przerwać.
A Jaśka do przedszkola poślecie czy nie? :D
Myślę, że dużo zależy od samego Stalkiego. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
466 Data:
20 styczeń 2012, 21:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 20:46, Paulinka pisze:
Przedszkola to przecież jest "wyrób" pewnego konkretnego modelu społeczeństwa. Społeczeństwa produkcyjnego z dużą ilością socjalizmu.
I jak to się ma do społeczeństw wysoce kapitalistycznych, gdzie wskaźnik dzieci uczęszczających do przedszkoli bije Polskę na głowę? A które to są te wysoce kapitalistyczne? Podaj jakieś dane, to przeanalizujemy sprawę. Powyższe stwierdzenie jest mocno za ogólne... Gdyby tylko zyski pozostania przez matkę w domu, nie przewyższały kosztów to ok.
To nie musi być matka. Przypomnę, że ja jestem za podziałem obowiązków, bez względu na to jak się je podzieli :-) Zapominasz chyba tylko, ze społeczeństwo nie składa się li tylko z ludzi zdrowych, przedsiębiorczych i świadomych. JKM proponuje, żeby resztą zajęły się organizacje pozarządowe, a co zrobić, kiedy w Polsce ta reszta stanowi dośc duży procent społeczeństwa?
Chorych jak najbardziej wspierać (chociaż chorych na własne życzenie piętnować)... A niezaradnym poradzić, a nieświadomych uświadomić :-) Stalker, tylko tyle i aż tyle
|
467 Data:
20 styczeń 2012, 21:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:12:28 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 20:48, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:43:59 +0100, Paulinka napisał(a):
Cały w±tek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było co¶ wyj±tkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opiek± rodzica?
Po powyższym pominę milczeniem.
Sfotografować domowe teki prac moich dzieci? - mam do dziś. 3-)
Dawaj. Ileż można ten pęczak z grzybami Poezji smaku ujac sie nie dalo - a na niej sie zasadza moja sztuka gotowania 3-) oglądać.
A ktos kazal? 3333-) PS. Zara, to nie tak szybko, prac jest pare kilo 3-) -- XL
|
468 Data:
20 styczeń 2012, 21:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:13:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mamy w spo�ecze�stwie doros�ych i to du�o tych doros�ych, kt�rzy sami nie radz� sobie z materia�ami ze szko�y podstawowej i napewno nie sta� ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoďż˝ jednak wiedzďż˝, jak siďż˝ dzieci robi.
lub pracuj� i naprawd� s� tak zm�czeni, bo teraz tak jest, �e ledwo co do ��ka si� s� w stanie doczo�ga�.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
Ludzie bardzo ciężko obecnie pracują, ale ty nie masz o tym zielonego pojęcia przecież.
No nie, bo nam kasza manna z nieba spada :-> -- XL
|
469 Data:
20 styczeń 2012, 21:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 21:31, Paulinka pisze:
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 21:23, Paulinka pisze:
Ale ja nie zaprzeczam w żadnym razie, że to jest trudne. I że żyć trzeba w takich warunkach w jakich przyszło. Co nie znaczy, że się tych warunków w końcu jednak zmienić nie da...
Stalker, w końcu ktoś mądry powiedział, że kropla drąży skałę, czy jakoś tak...
Ona ją drąży trochę dłużej niż ludzkie życie.
Co nie znaczy że nie można dołożyć swojego ziarnka do ziarnka :-)
I na co ta mąka, jak już dla Ciebie chleba nie będzie? ;) (tak wiem ziarno do ziarnka i zbierze się...) Ale my Paulinka mamy komu tę mąkę zostawić, coby sobie niebożęta chlebu upiekły... Stalker
|
470 Data:
20 styczeń 2012, 21:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:27, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 21:02, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Wytłumaczyć? Są zasady, Czasem nawet zapisane. Czytelnik czyta. Jak mu się coś spodoba, to dawaj na sztandar. Co się nie spodoba, można puścić kleksa/bąka/szumu narobić/udać, że to nie o to chodziło. A, i najważniejsze: książki czytać tylko niektórym warto jest, tym, co naznaczeni zrozumiałością, albowiem prości zostaną bardziej wyprostowani tymi.
Chcesz mi Qra tu i teraz powiedzieć, ze zawsze miałam rację?
Osz.q.! Ja?kby co nic nie mówiłam. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
471 Data:
20 styczeń 2012, 21:40
|
Temat:Re: Odp: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:15:49 +0100, JoAsienka napisał(a):
Użytkownik "glob" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:adc699a6-6ceb-4bc5-a30a-fd6f646546a4@1g2000yqv.googlegroups.com...
A ludzie np samotne matki....co kościół coś da?
Według kk nie ma takiej opcji jak samotne macierzyństwo - bo niby dlaczego miałoby być ? rozwodów nie ma, seksu przedmałżeńskiego też nie, a wdów aż tak dużo to nie ma ;)
W KK owszem, nie ma tej opcji - ale jest w nim miejsce dla LUDZI z tej opcji. -- XL
|
472 Data:
20 styczeń 2012, 21:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 21:36, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 21:10, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:38, Stalker pisze:
Nie rozumiesz, że im więcej chcesz scedować w nauce na przedszkole, tym, bardziej rodzice będą niezaradni w stosunku do własnych dzieci. Im bardziej będą niezaradni tym więcej trzeba będzie scedować na przedszkole... I koła się zamyka.
Stalker, Błędne koło trudno jest zrozumieć, a co dopiero je przerwać.
A Jaśka do przedszkola poślecie czy nie? :D
Myślę, że dużo zależy od samego Stalkiego.
A czemu? Stalker
|
473 Data:
20 styczeń 2012, 21:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:15:51 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:56, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:49, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 20:38, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
Zdziwiłbyś się co moje dzieci potrafią i czego nie musiały się uczyć w przedszkolu :-)
Dobra Stalkie, rozumiem intencję Twą. Czy Jaśka, jak nabędzie lata trzy, zdecydujecie się posłać do przedszkola, ochronki, klubu malucha czy jak zwą tak zwą? Wy, czyli Ty i małżonka Twoja wspólną świadomą decyzją swą?
Nie wiem co będzie za trzy lata.
Wiem, że przedszkole nie jest konieczne, żeby się czegoś nauczył i nie musi iść, ale z drugiej strony jesteśmy tacy leniwi i wygodni ;-)
No nie mów tak, bo się Ixi odkocha.
Dlaczego? Przeciez sama twierdze, ze rodzice sa leniwi i wygodni. -- XL
|
474 Data:
20 styczeń 2012, 21:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:32, niebożę Stokrotka wylazło do ludzi i marudzi:
Faktycznie licze dzieci razem bawiące się, nie każdy bawi się z każdym pod blokiem , w pszedszkolu, np. ze względu na powieżhnię i organizację zabawy pszez dorosłego jest zmuszany do zabawy i kontaktu w dużej grupie.
Ile lat już uczysz w pszedszkolu, a ile badasz ich pod blokiem, że wiesz?
Sama łaziłam do pszedszkola, i bawiłąm się w piaskownicy. Pamiętam wielkość grup w pszedszkolu i zgraję z pod bloku. To by wiele tłumaczyło, pięcio-w porywach do-dziesięciolatko! Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
475 Data:
20 styczeń 2012, 21:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow. -- XL
|
476 Data:
20 styczeń 2012, 21:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:18:20 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:54, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:50:30 +0100, Qrczak napisał(a):
A babcia XL gdzie? Nie wymieniłeś byłeś? Wstydź się!
Widze, ze Ty naprawde lubisz pracowac i to za darmo :->
Nienienie. Nie miarkuj po sobie. Mię płacą. Słono czasem.
Mnie tez - za slodkie niecnierobienie. -- XL
|
477 Data:
20 styczeń 2012, 21:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:19:20 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 21:04, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:41:49 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:37, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:42:48 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 18:00, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
No. Bo pracował i - wstyd przyznać - lubił to.
Qra
Zwłaszcza nosic cegły za Niemca :->
Patrz, a Stalkie "nosi cegły" u Niemca i nie wydziwia.
Qra
U Niemca to nie to samo, co za Niemca.
Skądinąd cieszę się, że opcja się zmieniła.
Znowu sie zmienia. -- XL
|
478 Data:
20 styczeń 2012, 21:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:19:34 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:02, Paulinka pisze:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Toż napisała, że bierze z KK tylko to, co jej pasuje :) Bardzo wygodne w sumie. Może też się nawrócę ;-)
Tyle ze moje TYLKO niekoniecznie Ci sie spodoba - moze byc dla Ciebie za duze. -- XL
|
479 Data:
20 styczeń 2012, 21:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:20:46 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:02, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 20:59, XL pisze:
Stalker
Howgh^2
Jasny gwint, świat się kończy :-)
Jeszcze se fortepian kup do kompletu ;-) Mozna dostac - jak ja. Ale do tego to trzeba miec tradycje rodzinne w zakresie gry na nim. Zamiast sie snobowac na fortepiany. -- XL
|
480 Data:
20 styczeń 2012, 21:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji.
Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy?
Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. -- XL
|
481 Data:
20 styczeń 2012, 21:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli. Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Moja babcia tez tak robiła Po czym szla do PRACY.
Po czym szła w pole. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
A Ty byś dała radę? Sylwia
|
482 Data:
20 styczeń 2012, 21:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 20:46, Paulinka pisze:
Przedszkola to przecież jest "wyrób" pewnego konkretnego modelu społeczeństwa. Społeczeństwa produkcyjnego z dużą ilością socjalizmu.
I jak to się ma do społeczeństw wysoce kapitalistycznych, gdzie wskaźnik dzieci uczęszczających do przedszkoli bije Polskę na głowę?
A które to są te wysoce kapitalistyczne? Podaj jakieś dane, to przeanalizujemy sprawę. Powyższe stwierdzenie jest mocno za ogólne... http://eacea.ec.europa.eu/education/eurydice/documents/thematic_reports/098PL.pdf To Europa, nie znam angielskiego na takim poziomie, żebym znalazła statystyki światowe. Gdyby tylko zyski pozostania przez matkę w domu, nie przewyższały kosztów to ok.
To nie musi być matka. Przypomnę, że ja jestem za podziałem obowiązków, bez względu na to jak się je podzieli :-) Jasne. Ostatnio miałeś coś do powiedzenia o odpoczynku matek wśród matek na świeżym powietrzu. Zapominasz chyba tylko, ze społeczeństwo nie składa się li tylko z ludzi zdrowych, przedsiębiorczych i świadomych. JKM proponuje, żeby resztą zajęły się organizacje pozarządowe, a co zrobić, kiedy w Polsce ta reszta stanowi dośc duży procent społeczeństwa?
Chorych jak najbardziej wspierać (chociaż chorych na własne życzenie piętnować)... A niezaradnym poradzić, a nieświadomych uświadomić :-) Stalker, tylko tyle i aż tyle Powiedział zdrowy człowiek ze zdrowymi dziećmi. -- Paulinka
|
483 Data:
20 styczeń 2012, 21:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcirv$ffe$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:18, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcg7n$5r4$5@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 20:32, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcdbj$qdd$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje.
No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo
Bez kozery powiem pińcet. To chyba po lodach. Lody? Tylko na zdjęciach. Tylko nie przesadź z kolorami Kolar... wr... Koral... Ależ to przecież konkurencja!!!! I taka chuda jakoś. Sylwia
|
484 Data:
20 styczeń 2012, 21:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:23:33 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:20, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 21:02, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 20:59, XL pisze:
Stalker
Howgh^2
Jasny gwint, świat się kończy :-)
Jeszcze se fortepian kup do kompletu ;-)
I będzie Ikselka musiała do mnie przyjechać, bo ja z muzyki to tylko "sto lat o mój rozmarynie" :-) Ja tylko na skrzypcach gram i na mandolinie (a, zapomnialam, tez mam - wloska, stara), corki Ci przysle - naucza Ci dzieciaki ;-) -- XL
|
485 Data:
20 styczeń 2012, 21:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 21:31, Paulinka pisze:
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 21:23, Paulinka pisze:
Ale ja nie zaprzeczam w żadnym razie, że to jest trudne. I że żyć trzeba w takich warunkach w jakich przyszło. Co nie znaczy, że się tych warunków w końcu jednak zmienić nie da...
Stalker, w końcu ktoś mądry powiedział, że kropla drąży skałę, czy jakoś tak...
Ona ją drąży trochę dłużej niż ludzkie życie.
Co nie znaczy że nie można dołożyć swojego ziarnka do ziarnka :-)
I na co ta mąka, jak już dla Ciebie chleba nie będzie? ;) (tak wiem ziarno do ziarnka i zbierze się...)
Ale my Paulinka mamy komu tę mąkę zostawić, coby sobie niebożęta chlebu upiekły... One sobie wg receptury upieką, jak im się da nie tylko młyn i kasę, ale i jeszcze coś więcej. -- Paulinka
|
486 Data:
20 styczeń 2012, 21:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:36:26 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
Chyba nie tędy droga. Albo coś Ci się od ostatnich kilku miesięcy odmieniło.
Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez ZROZUMIENIA.
Jak to do mnie przytyk to jak kulą w płot.
Nic nie wiem o Twych pacierzach. -- XL
|
487 Data:
20 styczeń 2012, 21:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:41:26 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
A życie się zaczyna od rozwoju mózgu i jego śmierci kończy, czyli po drugim miesiącu ciąży i to jest stanowisko medycyny, a nie cwaniaczków z kościółka na których tanią propagandę ty się nabierasz.
Pozwolisz, ze mam wlasne zdanie, kto i na co jest nabierany. -- XL
|
488 Data:
20 styczeń 2012, 21:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 21:50, Paulinka pisze:
To nie musi być matka. Przypomnę, że ja jestem za podziałem obowiązków, bez względu na to jak się je podzieli :-)
Jasne. Ostatnio miałeś coś do powiedzenia o odpoczynku matek wśród matek na świeżym powietrzu. Bo odpowiadałem na post o matkach :-) Można powiedzieć, że kontekst mnie wystawił... Zapominasz chyba tylko, ze społeczeństwo nie składa się li tylko z ludzi zdrowych, przedsiębiorczych i świadomych. JKM proponuje, żeby resztą zajęły się organizacje pozarządowe, a co zrobić, kiedy w Polsce ta reszta stanowi dośc duży procent społeczeństwa?
Chorych jak najbardziej wspierać (chociaż chorych na własne życzenie piętnować)... A niezaradnym poradzić, a nieświadomych uświadomić :-) Stalker, tylko tyle i aż tyle Powiedział zdrowy człowiek ze zdrowymi dziećmi. O przepraszam! Wyraźnie napisałem, że chorych wspierać. I to zarówno z podatków, jak i osobiście... Stalker, nie wrzucaj do jednego worka sytuacji, które muszą być traktowane odmiennie.
|
489 Data:
20 styczeń 2012, 21:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek! I laptop. jak ja tęskniłam za starą dobrą peesdją
Odwilż. Sylwia
|
490 Data:
20 styczeń 2012, 21:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto... -- Paulinka
|
491 Data:
20 styczeń 2012, 21:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:44:25 +0100, XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
Mialo byc: o 100. -- XL
|
492 Data:
20 styczeń 2012, 21:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:49:21 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli. Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Moja babcia tez tak robiła Po czym szla do PRACY.
Po czym szła w pole. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
A Ty byś dała radę? Nie gardluje o tym, czego nie robilam lub nie wiem. Pokaze Ci zdjecie - kiedys. -- XL
|
493 Data:
20 styczeń 2012, 22:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:55:28 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Czy Ty rozumiesz, o czym u mowa i dlaczego? -- XL
|
494 Data:
20 styczeń 2012, 22:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 21:55, Paulinka pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto... Przecież obie napisałyście to samo. Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
|
495 Data:
20 styczeń 2012, 22:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości news:jfbhk0$4pd$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-19 21:57, Szpilka pisze:
Zresztą czy puściłabyś na plac zabaw kilkulatka?
Ja sama wyłaziłam od 4 roku życia.
W jakich to było latach? Ja też sama latałam juz jako 5 latka. Ale to były inne czasy. Piersza połowa lat 70 , gierkowskie czasy bezpieczeństwa na ulicy, pełnyh pułek, ciastek wtedy wiecznie za 2zł, hleba za 4 i masła za 17,50. Ja latałłam na przełomie lat 70 i 80. I wtedy wszystkie dzieciaki latały samops. Bo i czasy były inne. Bezpieczniejsze jakby. Teraz nie za często mozna spotkać biegających samotnie kilkulatków. Tak mnie zastanawia to składanie wszystkiego na 'bezpieczeństwo'. Ale to oczywista oczywistość. Kiedyś było bezpieczniej. Na pewno jest problem mentalny. A 'bezpieczeństwo' to zdaje mi się jest niestety w dużym stopniu jakaś racjonalizacja. Racjonalizacja dla braku czasu, zapracowania, atrakcyjnego telewizora i komputera.
Myślisz, że jak w domu nie ma kompa czy TV to dzieci więcej po podwórku same biegają? Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Sama mieszkałam w takim TBSie ok 5 lat. Nie powiem że to dla ubogich. Wystaczyło spojrzeć po autach pod blokiem. I z placami zabaw.
U nas musieliśmy wywalczyc palc zabaw, bo budując osiedle nikt o tym nie pomyślał. Plac zrobili, na placu pusto. O dziwo - wygląda na to, że tam to działa podobnie jak za moim młodych lat (początek osiemdziesiątych). Latem na podwórkach pełno dzieciaków. Zupełnie inaczej, niż w moim bloku, czy bloku obok, gdzie dzieciaków jakby nie było.
W lato owszem, wszędzie jest pełno dzieciaków. Czy to pod TBSami czy na innych osiedlach. Ale chyba mowa o roku szkolnym. Sylwia
|
496 Data:
20 styczeń 2012, 22:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1961a8$0$1278$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 13:12, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Raczej z mglistych dawno dawno temu czynionych założeń. Czynsz w nowo wybudowanych TBSach jest taki, że łeb urywa. Zwłaszcza ten bezzębny.
jaki ? 11,05 zł/m2. Bez mediów, bez śmieci. Gołe parkietowe. Czyli dla przeciętnego dwupokojowego 45m2 mieszkanka, które zasiedla szczęśliwie uboga rodzinka 2+2... a sam se policz... Mnie wychodzi za moje 47m2 700 zł. Teraz jak nikt tam nie mieszka, i na mediach nam spadło. Sylwia
|
497 Data:
20 styczeń 2012, 22:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1976de$0$1217$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 13:44, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 13:12, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Raczej z mglistych dawno dawno temu czynionych założeń. Czynsz w nowo wybudowanych TBSach jest taki, że łeb urywa. Zwłaszcza ten bezzębny.
jaki ? 11,05 zł/m2. Bez mediów, bez śmieci. Gołe parkietowe. Czyli dla przeciętnego dwupokojowego 45m2 mieszkanka, które zasiedla szczęśliwie uboga rodzinka 2+2... a sam se policz... Uuu ... No to rzeczywiście jatka. Się zastanawiam, czy wynajem nieraz czasem taniej nie wyjdzie ... Ale mieszkania są chyba w dość wysokim standardzie, jak tak patrzę na te u nas w pobliżu. "Dość" jest tu bardzo dobrym określeniem. Zależy. Bloki oddane później niż mój całkiem wypasione. Chociaz ja tez miałam wszystko zrobione, tylko z meblami wchodzić. Sylwia
|
498 Data:
20 styczeń 2012, 22:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 21:50, Paulinka pisze:
To nie musi być matka. Przypomnę, że ja jestem za podziałem obowiązków, bez względu na to jak się je podzieli :-)
Jasne. Ostatnio miałeś coś do powiedzenia o odpoczynku matek wśród matek na świeżym powietrzu.
Bo odpowiadałem na post o matkach :-) Można powiedzieć, że kontekst mnie wystawił... Tak to my a nie Ty nas ;) Zapominasz chyba tylko, ze społeczeństwo nie składa się li tylko z ludzi zdrowych, przedsiębiorczych i świadomych. JKM proponuje, żeby resztą zajęły się organizacje pozarządowe, a co zrobić, kiedy w Polsce ta reszta stanowi dośc duży procent społeczeństwa?
Chorych jak najbardziej wspierać (chociaż chorych na własne życzenie piętnować)... A niezaradnym poradzić, a nieświadomych uświadomić :-) Stalker, tylko tyle i aż tyle Powiedział zdrowy człowiek ze zdrowymi dziećmi. O przepraszam! Wyraźnie napisałem, że chorych wspierać. I to zarówno z podatków, jak i osobiście... Stalker, nie wrzucaj do jednego worka sytuacji, które muszą być traktowane odmiennie. Wrzucam, bo i JKM wrzuca. A on wrzuca, bo go najwidoczniej nigdy nic w dupsko nie ugryzło i nie widział biedy, tragedii i innych rzeczy. I nie gloryfikuję tutaj wrodzonej bezradności i sięgania po pomoc, chociaż samemu można sobie poradzić. BTW ludzie biedni i uczciwi z reguły biedę klepią bez pomocy państwa. -- Paulinka
|
499 Data:
20 styczeń 2012, 22:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:55:28 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Czy Ty rozumiesz, o czym u mowa i dlaczego?
Rozumiem li tylko tyle, że takich czasów jak babcia na szczęście nie ma i pojęcie biedy się zmieniło. -- Paulinka
|
500 Data:
20 styczeń 2012, 22:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:50, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcirv$ffe$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:18, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcg7n$5r4$5@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 20:32, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcdbj$qdd$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje.
No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo
Bez kozery powiem pińcet. To chyba po lodach. Lody? Tylko na zdjęciach. Tylko nie przesadź z kolorami Kolar... wr... Koral... Ależ to przecież konkurencja!!!! I taka chuda jakoś. A my to przecież promujemy klasykę. Takie na przykład czterdzieści i cztery. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
501 Data:
20 styczeń 2012, 22:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stokrotka |
Sama łaziłam do pszedszkola, i bawiłąm się w piaskownicy. Pamiętam wielkość grup w pszedszkolu i zgraję z pod bloku.
To by wiele tłumaczyło, pięcio-w porywach do-dziesięciolatko! Ty zaś opierasz się tylko na statystyce i tv. Własne zmysły zakrywasz, żeby się nie pszestraszyć w łasną niewiedzą. -- (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i) Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo, nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom. http://reforma.ortografi.w.interia.pl/
|
502 Data:
20 styczeń 2012, 22:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 21:55, Paulinka pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Przecież obie napisałyście to samo. Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę A dawaj jedyna chyba im laurka w necie się pojawi ku potomnym. -- Paulinka
|
503 Data:
20 styczeń 2012, 22:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:40, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 21:36, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 21:10, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:38, Stalker pisze:
Nie rozumiesz, że im więcej chcesz scedować w nauce na przedszkole, tym, bardziej rodzice będą niezaradni w stosunku do własnych dzieci. Im bardziej będą niezaradni tym więcej trzeba będzie scedować na przedszkole... I koła się zamyka.
Stalker, Błędne koło trudno jest zrozumieć, a co dopiero je przerwać.
A Jaśka do przedszkola poślecie czy nie? :D
Myślę, że dużo zależy od samego Stalkiego.
A czemu?
A skup się. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
504 Data:
20 styczeń 2012, 22:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 21:37, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:12:28 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 20:48, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:43:59 +0100, Paulinka napisał(a):
Cały w±tek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było co¶ wyj±tkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opiek± rodzica?
Po powyższym pominę milczeniem.
Sfotografować domowe teki prac moich dzieci? - mam do dziś. 3-)
Dawaj. Ileż można ten pęczak z grzybami
Poezji smaku ujac sie nie dalo - a na niej sie zasadza moja sztuka gotowania 3-) Wierzę. Natomiast samo zdjęcie początkowo mnie przeraziło, bo myślałam, że to - wybacz skojarzenie - hodowla dzikunów ;-) N.
|
505 Data:
20 styczeń 2012, 22:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 21:44, XL pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow.
Po czym szla do PRACY.
A po grzyba? N.
|
506 Data:
20 styczeń 2012, 22:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 22:02, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 21:55, Paulinka pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Przecież obie napisałyście to samo. Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę Jasna cholera... ja mogę tylko sobą posłużyć się być. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
507 Data:
20 styczeń 2012, 22:27
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 21:47, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:19:34 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:02, Paulinka pisze:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Toż napisała, że bierze z KK tylko to, co jej pasuje :) Bardzo wygodne w sumie. Może też się nawrócę ;-)
Tyle ze moje TYLKO niekoniecznie Ci sie spodoba - moze byc dla Ciebie za duze.
A kto powiedział, że musimy mieć identyczne "tylka" ("tylki"?) :) N.
|
508 Data:
20 styczeń 2012, 22:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 21:55, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek! I laptop. jak ja tęskniłam za starą dobrą peesdją
Odwilż. A wszystko dzięku zrzutowi z konkurencji. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
509 Data:
20 styczeń 2012, 22:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcm8i$qet$3@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:47, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:19:34 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:02, Paulinka pisze:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. ??!! To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. Nie rozumiem tego. Toż napisała, że bierze z KK tylko to, co jej pasuje :) Bardzo wygodne w sumie. Może też się nawrócę ;-) Tyle ze moje TYLKO niekoniecznie Ci sie spodoba - moze byc dla Ciebie za duze. A kto powiedział, że musimy mieć identyczne "tylka" ("tylki"?) :) Się okazuje, że można wziąć każdy z innego końca i się nawet w pół drogi nie spotkać. ;-) Sylwia
|
510 Data:
20 styczeń 2012, 22:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcmbo$qm5$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:55, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop. jak ja tęskniłam za starą dobrą peesdją
Odwilż. A wszystko dzięku zrzutowi z konkurencji. Wychodzi mi, że Stalker to jakiś jasnowidz ;-) Sylwia
|
511 Data:
20 styczeń 2012, 22:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1acu75gh2re2k$.31x93ciwgwta.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:49:21 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Moja babcia tez tak robiła Po czym szla do PRACY.
Po czym szła w pole. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
A Ty byś dała radę? Nie gardluje o tym, czego nie robilam lub nie wiem. No Ty nie. Podpierasz się rodziną. Pokaze Ci zdjecie - kiedys.
Jak wiaderka nosisz? Sylwia
|
512 Data:
20 styczeń 2012, 22:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek! I laptop. Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć. N.
|
513 Data:
20 styczeń 2012, 22:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcl76$o7k$1@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:50, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcirv$ffe$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:18, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcg7n$5r4$5@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 20:32, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcdbj$qdd$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje.
No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo
Bez kozery powiem pińcet.
To chyba po lodach. Lody? Tylko na zdjęciach. Tylko nie przesadź z kolorami Kolar... wr... Koral... Ależ to przecież konkurencja!!!! I taka chuda jakoś. A my to przecież promujemy klasykę. Takie na przykład czterdzieści i cztery. Już za chwileczkę, już za momencik... Sylwia
|
514 Data:
20 styczeń 2012, 22:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop. Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć. Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-) Sylwia
|
515 Data:
20 styczeń 2012, 22:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 22:31, Nixe pisze:
Kompot z maku.
I koniaczek! I laptop. Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć. Najlepszy prezent... Stalker
|
516 Data:
20 styczeń 2012, 22:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 16:47, Paulinka pisze:
Iwon(K)a pisze:
A kto utrzyma tak radosn , niepracuj c rodzink ?
A gdzie napisa em e OBOJE rodzic w nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie?? Oczywi cie! A czemu mieliby my nie posy a ? :-) I jeszcze powiedz, e do pa stw wki? Do państwówki :-) Czekaj, czekaj w lubuskim jest największy przyrost naturalny w Polsce, niepracująca żona odbiera składowe punkty przy rekrutacji, jak Wam się udało u licha to przedszkole załatwić?! rodzina wielodzietna? dotacje?? Wtedy jeszcze Jaśka na świecie nie było, a przedszkola i tak są dotowane, nie żebym węszyła jakiś spisek, ale ;) A w czym problem? Ja nie pracowałam, miałam jedno dziecko, a przyjęli mi je do przedszkola bez najmniejszego kłopotu. :) Ewa
|
517 Data:
20 styczeń 2012, 22:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 16:49, Stalker pisze:
Normalnie. Złożyliśmy zwykłe podanie i czekaliśmy na wynik (Faktem jest że nastawieni byliśmy, że będą kłopoty z tymi punktami, ale wystarczyło)
Podobnie było u nas. Ale fakt, w czasach kiedy Maja szła do przedszkola, chyba jakoś mniej dzieci było. Ewa
|
518 Data:
20 styczeń 2012, 22:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-20 16:47, Paulinka pisze:
Iwon(K)a pisze:
A kto utrzyma tak radosn , niepracuj c rodzink ?
A gdzie napisa em e OBOJE rodzic w nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie??
Oczywi cie! A czemu mieliby my nie posy a ? :-) I jeszcze powiedz, e do pa stw wki? Do państwówki :-) Czekaj, czekaj w lubuskim jest największy przyrost naturalny w Polsce, niepracująca żona odbiera składowe punkty przy rekrutacji, jak Wam się udało u licha to przedszkole załatwić?! rodzina wielodzietna? dotacje?? Wtedy jeszcze Jaśka na świecie nie było, a przedszkola i tak są dotowane, nie żebym węszyła jakiś spisek, ale ;) A w czym problem? Ja nie pracowałam, miałam jedno dziecko, a przyjęli mi je do przedszkola bez najmniejszego kłopotu. :) Maciek się ledwo dostał na listę. Miał starszego brata i rodziców pracujących na cały etat. Mo ale to było trochę później niż Twoja Maja. -- Paulinka
|
519 Data:
20 styczeń 2012, 22:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:02:01 +0100, Stalker napisał(a):
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
No i teraz wyobraź sobie swoją żonę na miejscu babci :-) -- XL hurra Alt żyje!
|
520 Data:
20 styczeń 2012, 22:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 22:02, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości news:jfbhk0$4pd$1@news.task.gda.pl...
Obserwuję sobie podwórka wybudowanych niedaleko tzw. TBSów, czyli w przybliżeniu domów wybudowanych dla ludzi ubogich.
Sama mieszkałam w takim TBSie ok 5 lat. Nie powiem że to dla ubogich. Wystaczyło spojrzeć po autach pod blokiem.
I z placami zabaw.
U nas musieliśmy wywalczyc palc zabaw, bo budując osiedle nikt o tym nie pomyślał. Plac zrobili, na placu pusto.
U nas to akurat plac jest. Ale że dla ubogich, to mnie też TBS zachwyca. Przy obecnej stawce, przy obecnej najniższej krajowej. Ci z TBSów nawet o place walczyć nie muszą, widać to w biedactwo wpisali. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
521 Data:
20 styczeń 2012, 22:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-20 22:53, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:02:01 +0100, Stalker napisał(a):
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
No i teraz wyobraź sobie swoją żonę na miejscu babci :-)
Myślę, że zaniosła by babcię do tej studni (razem z wiadrami)... Stalker, Potem zaniosła mnie do pracy, a dzieci do szkoły, wróciła do obejścia, przeniosła dom na pole, a pole do lasu i to wszystko przed śniadaniem :-)
|
522 Data:
20 styczeń 2012, 23:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 22:10, niebożę Stokrotka wylazło do ludzi i marudzi:
Sama łaziłam do pszedszkola, i bawiłąm się w piaskownicy. Pamiętam wielkość grup w pszedszkolu i zgraję z pod bloku.
To by wiele tłumaczyło, pięcio-w porywach do-dziesięciolatko!
Ty zaś opierasz się tylko na statystyce i tv. Własne zmysły zakrywasz, żeby się nie pszestraszyć w łasną niewiedzą. Siem tak nie skupiaj na czemkolwiek. A i tę własną projektorkę wyłącz sę. Bo mi w zmysły idzie. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
523 Data:
20 styczeń 2012, 23:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "medea" napisał w wiadomości news:jfcn3a$cln$2@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-20 16:49, Stalker pisze:
Normalnie. Złożyliśmy zwykłe podanie i czekaliśmy na wynik (Faktem jest że nastawieni byliśmy, że będą kłopoty z tymi punktami, ale wystarczyło)
Podobnie było u nas. Ale fakt, w czasach kiedy Maja szła do przedszkola, chyba jakoś mniej dzieci było.
Ja mojego starszego zapisałam do żłobka bez problemu. Miałam rozpocząć pracę (to jakoś luty był), poszłam zapytać do żłobka (jedno jedyne na całe osiedle) czy jest miejsce, pani powiedziała, że za 2 tyg się zwolni, i mój za te 2 tyg zaczął chodzić. A raptem za jakies 2-3 lata już był koszmar z zapisem dziecka do żłobka. Lista na 100 dzieci małe szanse na dostanie się. Za to jak zapisywałam młodszego do przedszkola to myslałam, że się nie dostanie. Wymyślili wtedy z tym ogranieczeniem wieku 3 lat we wrześniu. Mój z końca listopada więc juz połozyłam krzyzyk. A tu w dzień wyników zmienili zasady i te ograniczenia wiekowe, i się mój dostał. I też jakoś luźno w tym przedszkolu. Tylko jedno dziecko się nie dostało. Ale to ponoc był wyjątek na osiedlu, bo przedszkole prawie na krańcu, małe zainteresowanie. W innych było oblężenie. Sylwia
|
524 Data:
20 styczeń 2012, 23:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:08:08 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:55:28 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Czy Ty rozumiesz, o czym u mowa i dlaczego?
Rozumiem li tylko tyle, że takich czasów jak babcia na szczęście nie ma i pojęcie biedy się zmieniło.
Jakiej znowu BIEDY??? WARUNKÓW pracy i życia. No widzisz, absolutnie nie kapujesz. O HART hodzi. O to, co glob napisał, ze dziś ludzie PO PRACY nie mają siły, zeby dojść do łóżka 3-) A ja - że są rozbestwieni i rozleniwieni dobrymi warunkami życia i pracy, i dlatego nic więcej im się nie chce, uważają, ze jak pracują, to już wielkie osiągnięcie i jakze mieliby robić coś więcej, skoprobtak starsznie są wyeksploatowani fizycznie. I się uważa za zmęczoną urzędniczka, nauczycielka, pani przy kasie - jak tamta Twoja babcia czy moja mama. A one (babcia, mama) to dopiero szły do pracy po tych (albo przed) wiadrach wody i tym tam praniu pieluch czy wiazaniu snopków lub paleniu w piecu i noszeniu węgla. Pani z kasy i z innego okienka ma w domu pralkę i wodę w rurach, a ciepło w kaloryferach. I pieluch nie pierze, bo są pampersy. Jakby której kazano prać, tobu chyba do feministek uderzyła jak Alicja Tysiac. Nie mówiąc już o facetach dzisiejszych, którzy po pracy uważają, że na nic innego ich nie stać już, niż tylko na zwalenie się z gazetą na kanapie, niezależnie od tego, czy pracują w biurze, czy w kopalni - przy czym oczywiscie pierwszym do drugich jak stąd do nieba. Generalnie: ludzie g... robią, bo pracy jest mniej. A uwazają, że robią nie wiadomo ile. -- XL bez męża, bo właśnie był poszedl na parę godzin do PRACY po rozrywkach - całodziennym paleniu w piecu, grzaniu dla mnie wody, wynoszeniu popiołu, wyładowywaniu dłużyzny, jej cięciu, rąbaniu i układaniu w stos, na opał.
|
525 Data:
20 styczeń 2012, 23:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 22:32, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcl76$o7k$1@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:50, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcirv$ffe$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:18, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcg7n$5r4$5@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 20:32, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcdbj$qdd$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 19:35, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 19:07, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 18:58, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 18:40, Stalker pisze:
Ja nawet nie pamiętam jak mają na imię, a co dopiero żebym wiedział co robią :-D
A powiedziałbyś z pamięci (tylko nie przeliczaj teraz!) ile ich masz czy tutaj też kiepsko? ;-)
To bardzo podchwytliwe pytanie. Bo a dziś widzę jedno, a jutro już będę widziała troje.
No właśnie! Łatwiej tak jakoś na kilogramy: będzie ich już ponad 50 kilo
Bez kozery powiem pińcet.
To chyba po lodach. Lody? Tylko na zdjęciach. Tylko nie przesadź z kolorami Kolar... wr... Koral... Ależ to przecież konkurencja!!!! I taka chuda jakoś. A my to przecież promujemy klasykę. Takie na przykład czterdzieści i cztery. Już za chwileczkę, już za momencik... Poczekajcie! Nie nadanżam! Ewa
|
526 Data:
20 styczeń 2012, 23:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 23:07, Szpilka pisze:
był wyjątek na osiedlu, bo przedszkole prawie na krańcu, małe zainteresowanie. W innych było oblężenie.
Nasze przedszkole też mało oblegane było. A potem w rankingach zajęło 1 miejsce w mieście. Ewa
|
527 Data:
20 styczeń 2012, 23:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:22:58 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:37, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:12:28 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 20:48, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:43:59 +0100, Paulinka napisał(a):
Cały w±tek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było co¶ wyj±tkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opiek± rodzica?
Po powyższym pominę milczeniem.
Sfotografować domowe teki prac moich dzieci? - mam do dziś. 3-)
Dawaj. Ileż można ten pęczak z grzybami
Poezji smaku ujac sie nie dalo - a na niej sie zasadza moja sztuka gotowania 3-)
Wierzę. No, na widok tego dania wszyscy u nas sięgają równocześnie po łyżkę do nakładania :-) Natomiast samo zdjęcie początkowo mnie przeraziło, bo myślałam, że to - wybacz skojarzenie - hodowla dzikunów ;-) N.
Rzeczego??? -- XL
|
528 Data:
20 styczeń 2012, 23:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 22:34, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 22:31, Nixe pisze:
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop. Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć. Najlepszy prezent... ... na komunię. Qra -- wzruszona
|
529 Data:
20 styczeń 2012, 23:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 21:49, Szpilka pisze:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli. Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Moja babcia tez tak robiła Po czym szla do PRACY.
Po czym szła w pole. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
A Ty byś dała radę? Ba! Śmiesz wątpić? Ewa
|
530 Data:
20 styczeń 2012, 23:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 22:26, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 22:02, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 21:55, Paulinka pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Przecież obie napisałyście to samo.
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
Jasna cholera... ja mogę tylko sobą posłużyć się być. Też nosisz wiaderka? Ewa
|
531 Data:
20 styczeń 2012, 23:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 22:58, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-20 22:53, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:02:01 +0100, Stalker napisał(a):
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
No i teraz wyobraź sobie swoją żonę na miejscu babci :-)
Myślę, że zaniosła by babcię do tej studni (razem z wiadrami)...
Stalker, Potem zaniosła mnie do pracy, a dzieci do szkoły, wróciła do obejścia, przeniosła dom na pole, a pole do lasu i to wszystko przed śniadaniem :-)
Zapomniałeś, że to wszystko w pełnym makijażu i oszałamiającym wyglądzie. Ewa
|
532 Data:
20 styczeń 2012, 23:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:26:06 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:44, XL pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow.
Po czym szla do PRACY.
A po grzyba?
Ponieważ dla nierolników był OBOWIĄZEK pracy. Mamę po studiach wysłano NAKAZEM do pierwszej pracy z okolic Kielc w koszalińskie. Potem wróciła w rodzinne strony i poznała ojca, znalazła pracę i pracowali w jednej szkole, potem przenieśli się do miejsca, gdzie mieszkali już do końca - przywieźli mnie tam jak to mówili "w poduszce".
Jeszcze MŚK po studiach, już jako mojego męża, świeżo dzieciatego!!! "włądza" chciała wysłać do robót ziemnych na Żuławy, oczywiscie beze mnie i dziecka, a co ich obchodziło - wezwano go zapytowywując, dlaczego dotychczas (raptem dwa miesiace po studiach, albo trzy) nie podjął pracy - a chciał wtedy już zacząć DG wspólnie z ojcem... No więc poszedł pracowac do szkoły, żeby się odczepili i żeby jednocześnie mieć czas na WŁAŚCIWĄ pracę. Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym". -- XL
|
533 Data:
20 styczeń 2012, 23:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 20:41, Qrczak pisze:
Patrz, a Stalkie "nosi cegły" u Niemca i nie wydziwia.
Niewykluczone, że najbardziej zadowoleni ci, którzy Niemcom cegły noszą. Ewa
|
534 Data:
20 styczeń 2012, 23:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:27:51 +0100, Nixe napisał(a):
(...)
Toż napisała, że bierze z KK tylko to, co jej pasuje :) Bardzo wygodne w sumie. Może też się nawrócę ;-)
Tyle ze moje TYLKO niekoniecznie Ci sie spodoba - moze byc dla Ciebie za duze.
A kto powiedział, że musimy mieć identyczne "tylka" ("tylki"?) :) No wiesz, trzeba mieć jednak spore "tylko", żeby się jakoś uczciwie w Kościele odnaleźć. A Ty byś chciała z malutkim, jak sądzę. -- XL
|
535 Data:
20 styczeń 2012, 23:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:31:31 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1acu75gh2re2k$.31x93ciwgwta.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:49:21 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Moja babcia tez tak robiła Po czym szla do PRACY.
Po czym szła w pole. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
A Ty byś dała radę? Nie gardluje o tym, czego nie robilam lub nie wiem. No Ty nie. Podpierasz się rodziną. Pokaze Ci zdjecie - kiedys.
Jak wiaderka nosisz? Jak JUŻ nanosiłam i piorę w pralce-frani pieluchy, w dodatku na dworze :-> -- XL
|
536 Data:
20 styczeń 2012, 23:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 20:24, XL pisze:
To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
No proszę, jak ładnie! Trzeba w kajeciku odnotować. Ewa
|
537 Data:
20 styczeń 2012, 23:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 13:31:48 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
On 20 Sty, 21:54, XL wrote:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:41:26 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
A życie się zaczyna od rozwoju mózgu i jego śmierci kończy, czyli po drugim miesiącu ciąży i to jest stanowisko medycyny, a nie cwaniaczków z kościółka na których tanią propagandę ty się nabierasz.
Pozwolisz, ze mam wlasne zdanie, kto i na co jest nabierany. -- XL
Ale ty jesteś nabierana Raczysz żartować. a ludzie cierpią przez oszołomstwo
To niech sami wiedzą, co jest prawdą - a nie dają się nabierać. -- XL
|
538 Data:
20 styczeń 2012, 23:27
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 21:21, Paulinka pisze:
Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy?
Nie sądzę żeby. Ewa
|
539 Data:
20 styczeń 2012, 23:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 21:26, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 21:02, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo.
Nie rozumiem tego.
Wytłumaczyć? Są zasady, Czasem nawet zapisane. Czytelnik czyta. Jak mu się coś spodoba, to dawaj na sztandar. Co się nie spodoba, można puścić kleksa/bąka/szumu narobić/udać, że to nie o to chodziło. A, i najważniejsze: książki czytać tylko niektórym warto jest, tym, co naznaczeni zrozumiałością, albowiem prości zostaną bardziej wyprostowani tymi.
No nie każdy przeca ma prawo wyborcze, żeby sobie tak wybierać, co mu pasuje. Ewa
|
540 Data:
20 styczeń 2012, 23:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:58:39 +0100, Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-20 22:53, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:02:01 +0100, Stalker napisał(a):
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
No i teraz wyobraź sobie swoją żonę na miejscu babci :-)
Myślę, że zaniosła by babcię do tej studni (razem z wiadrami)... Stalker, Potem zaniosła mnie do pracy, a dzieci do szkoły, wróciła do obejścia, przeniosła dom na pole, a pole do lasu i to wszystko przed śniadaniem :-)
Wiem 3-) Ale NIE MUSI 3-) -- XL
|
541 Data:
20 styczeń 2012, 23:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop. Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć. Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-) A quady już wyszły z mody? Ewa
|
542 Data:
20 styczeń 2012, 23:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:12, XL pisze:
No, na widok tego dania wszyscy u nas sięgają równocześnie po łyżkę do nakładania :-)
Pęczak to i ja bym mogła jeść na okrągło, nawet bez niczego. Natomiast samo zdjęcie początkowo mnie przeraziło, bo myślałam, że to - wybacz skojarzenie - hodowla dzikunów ;-)
N.
Rzeczego??? Męża wędkarza podpytaj ;-) N.
|
543 Data:
20 styczeń 2012, 23:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak. N.
|
544 Data:
20 styczeń 2012, 23:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:14:47 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:49, Szpilka pisze:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Moja babcia tez tak robiła Po czym szla do PRACY.
Po czym szła w pole. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
A Ty byś dała radę? Ba! Śmiesz wątpić? Moja droga, JA dawałam radę może i więcej, niż one. Mieszkajac w szopie bez wc i wodociągu (przy budowie domu trzeba było być i gdzieś spać na pustej działce) i nie mając samochodu zaopatrywałam nas w mieście (via PKS) we wszelkie produkty (o ile w ogóle coś było w sklepie), piorąc w pralce wirnikowej typu frania, niosząc i grzejac do niej wodę na ognisku (parę pustaków i kocioł), uprawiając warzywa, pieląc pół ha truskawek, gotując i karmiąc tez 4 murarzy - będac w ciąży a potem mając małe dziecko. I to jest tylko jakaś 1/5 tego, co wtedy robiłam jako kobieta pracująca. Już przy 1/5 z tej 1/5 Ty byś padła i nie mogłą wyjść do pracy albo po przyjścoiu z niej dojść do łózka. :-] -- XL
|
545 Data:
20 styczeń 2012, 23:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:25, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:27:51 +0100, Nixe napisał(a):
(...)
Toż napisała, że bierze z KK tylko to, co jej pasuje :) Bardzo wygodne w sumie. Może też się nawrócę ;-)
Tyle ze moje TYLKO niekoniecznie Ci sie spodoba - moze byc dla Ciebie za duze.
A kto powiedział, że musimy mieć identyczne "tylka" ("tylki"?) :)
No wiesz, trzeba mieć jednak spore "tylko", żeby się jakoś uczciwie w Kościele odnaleźć. A Ty byś chciała z malutkim, jak sądzę. Aż tak tego nie analizowałam. N.
|
546 Data:
20 styczeń 2012, 23:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:30, medea pisze:
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop.
Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć. Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-) A quady już wyszły z mody? Ewa A właśnie - co będzie hitem w tym roku? Co obstawiacie? N.
|
547 Data:
20 styczeń 2012, 23:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:26:21 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-20 20:24, XL pisze:
To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
No proszę, jak ładnie! Trzeba w kajeciku odnotować. Ewa
Tylko nie wycinaj! Zanotuj wszystko, co do tej pory o KK mówiłam. Bo inaczej "umknie" właściwy sens, jak to masz w zwyczaju. -- XL
|
548 Data:
20 styczeń 2012, 23:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 23:16, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 22:26, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 22:02, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 21:55, Paulinka pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Przecież obie napisałyście to samo.
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
Jasna cholera... ja mogę tylko sobą posłużyć się być.
Też nosisz wiaderka? Jeno nie wiem, czy zaliczą z wodą letnią a nie wrzącą Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
549 Data:
20 styczeń 2012, 23:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:30:58 +0100, medea napisał(a):
A quady już wyszły z mody?
Tak, po tym, jak się paru zabiło nazajutrz po komunii. -- XL
|
550 Data:
20 styczeń 2012, 23:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jakaś 1/5 tego, co wtedy robiłam jako kobieta pracująca. Już przy 1/5 z tej 1/5 Ty byś padła i nie mogłą wyjść do pracy albo po przyjścoiu z niej dojść do łózka. :-]
A skąd ta pewność? Myślę, że każda z nas spokojnie dałaby sobie z tym wszystkim radę, gdyby była do tego zmuszona. To nie jest przecież kwestia talentu, tylko konieczności przystosowania się do zastanych warunków. N.
|
551 Data:
20 styczeń 2012, 23:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 23:24, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:41, Qrczak pisze:
Patrz, a Stalkie "nosi cegły" u Niemca i nie wydziwia.
Niewykluczone, że najbardziej zadowoleni ci, którzy Niemcom cegły noszą.
Wyłaź Hans, wykryli nas... Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
552 Data:
20 styczeń 2012, 23:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:35:57 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:12, XL pisze:
No, na widok tego dania wszyscy u nas sięgają równocześnie po łyżkę do nakładania :-)
Pęczak to i ja bym mogła jeść na okrągło, nawet bez niczego.
Natomiast samo zdjęcie początkowo mnie przeraziło, bo myślałam, że to - wybacz skojarzenie - hodowla dzikunów ;-)
N.
Rzeczego???
Męża wędkarza podpytaj ;-) Nie mogę, bo jest W PRACY :-) Ale domyślam się, że chodzi o białe robaki albo pinkę. -- XL
|
553 Data:
20 styczeń 2012, 23:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-19 23:50, XL pisze:
Dnia Thu, 19 Jan 2012 23:32:58 +0100, Aicha napisał(a):
W szkole też. Podobnie jak świerzbem (!). Mojej szwagierce- bibliotekarce dyrektorka na początku pracy w szkole poradziła, żeby broń Boże nie brała nic od dzieci do rąk... Ot, taka zwykła szkoła w drugim co do wysokości bezrobocia powiecie w dolnośląskim województwie.
Kiedyś w sprawdzanym zeszycie znalazłam wesz - w miejscu zszycia zeszytu.
Phii! Babcia nie byłaby tym przerażona. Ewa
|
554 Data:
20 styczeń 2012, 23:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:44, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 23:16, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 22:26, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 22:02, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 21:55, Paulinka pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Przecież obie napisałyście to samo.
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
Jasna cholera... ja mogę tylko sobą posłużyć się być.
Też nosisz wiaderka?
Jeno nie wiem, czy zaliczą z wodą letnią a nie wrzącą Z wrzącą się nie liczy. Musi być zimna i dopiero na piecu ją grzejesz. Chociaż z drugiej strony za noszenie wrzącej można Ci "szkodliwe" doliczyć (ryzyko poparzenia), więc chyba na jedno wyjdzie. N.
|
555 Data:
20 styczeń 2012, 23:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 23:26, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:24, XL pisze:
To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
No proszę, jak ładnie!
Trzeba w kajeciku odnotować.
A to już-że wzięte i odnotownięte zostało było. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
556 Data:
20 styczeń 2012, 23:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 20:57, Stokrotka pisze:
a w piaskownicy 10.
Aha. Circa 30-40.
Pszed momentem ktoś pisał, że piskownica jest pusta. Ale pszeciesz hodzi o to, żeby była pełna! Zaraskuf! Ewa
|
557 Data:
20 styczeń 2012, 23:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:39:13 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość.
Zwłaszcza po studiach, już to widzę, jak się rwą :-] W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
Dla nas wtedy nakaz to byłaby katastrofa. Żylibyśmy osobno i za grosze do dziś - bo jakoś mieszkania róznocześnie z wysłaniem na drugi koniec Polski nie dawali - tylko mężowi miejsce w hotelu robotniczym, we wspólnym pokoju z kilkoma innymi.... -- XL
|
558 Data:
20 styczeń 2012, 23:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 12:22, Bbjk pisze:
W dniu 2012-01-19 22:15, Stokrotka pisze:
Nauka języka obcego dzieci w wieku 3-8 lat uważam, że jest totalnie bez sensu.
Niekoniecznie. Nie będę pisać przykładów z własnego podwórka, ale uwierz na słowo, to jest dobre i bardzo procentuje.
Wszystko zależy od sposobu nauczania/uczenia się. Jeżeli dziecko ma stały kontakt z drugim językiem, to jest doskonale. Ewa
|
559 Data:
20 styczeń 2012, 23:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:46, XL pisze:
Nie mogę, bo jest W PRACY :-)
Z nakazu? ;-) Ale domyślam się, że chodzi o białe robaki
Dokładnie. "U nas" dzikunami nazywa się larwy muchy czy ogólnie białe robactwo. Myślałam, że to powszechna nazwa, ale jak wrzuciłam w gugiel, to jakieś cuda-wianki wyskakują. albo pinkę.
A tego to ja nie znałam, ale już znalazłam. http://www.kolo63.tnb.pl/viewpage.php?page_id=13 Najlepszy jest ten fragment: Aby jednak jak najdłużej nasze robaczki były w dobrej kondycji powinny być przechowywane w lodówce. PS. Kobiety nie rozumieją, że robaki w pudełku i worku foliowym na prawdę są czyste i nieszkodliwe. Jest jednak na to sposób. Natchnąłem się kiedyś na doskonały pomysł: Pomalować słoik od środka farbą, a następnie napełnić go robakami. Żonie wytłumaczył, że jest to specjalny rodzaj farby, który musi być przechowywany w niskiej temperaturze. Żona nie spodziewając się podstępu bez problemu powinna się zgodzić. N.
|
560 Data:
20 styczeń 2012, 23:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:44:48 +0100, Qrczak napisał(a):
Też nosisz wiaderka?
Jeno nie wiem, czy zaliczą z wodą letnią a nie wrzącą A nie, najpierw to ze studni wyciągane, takiej na korbę, z zimną wodą, potem dopiero drugi raz nesione z wrzącą. -- XL
|
561 Data:
20 styczeń 2012, 23:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:45:33 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jakaś 1/5 tego, co wtedy robiłam jako kobieta pracująca. Już przy 1/5 z tej 1/5 Ty byś padła i nie mogłą wyjść do pracy albo po przyjścoiu z niej dojść do łózka. :-]
A skąd ta pewność? Myślę, że każda z nas spokojnie dałaby sobie z tym wszystkim radę, gdyby była do tego zmuszona.
Oczywiście, zapewne. To nie jest przecież kwestia talentu, tylko konieczności przystosowania się do zastanych warunków.
Owszem, dlatego denerwuje mnie globkowe "ajajaj, ile to ludzie DZIŚ pracują". Ludzie DZIŚ nic takiego nie robią, żeby nie móc do łożka dojść. No moze górnicy, hutnicy... -- XL
|
562 Data:
20 styczeń 2012, 23:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jakaś 1/5 tego, co wtedy robiłam jako kobieta pracująca. Już przy 1/5 z tej 1/5 Ty byś padła i nie mogłą wyjść do pracy albo po przyjścoiu z niej dojść do łózka. :-]
Zgadzam się. Bo ja jestem kobietą subtelną i delikatną, a nie kołchoźniczką jakąś. :-P Ewa
|
563 Data:
20 styczeń 2012, 23:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:50, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:39:13 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość.
Zwłaszcza po studiach, już to widzę, jak się rwą :-]
Uuu, żeby Ty wiedziała do jakiej pracy rwą się ludzie po studiach*, to by się zdziwiła. * nie wszyscy i nie po każdych, ale teraz ukończenie studiów to właściwie tak jak kiedyś ukończenie ogólniaka - niby ma się papierek tylko co z tego. Dla nas wtedy nakaz to byłaby katastrofa. Żylibyśmy osobno i za grosze do dziś - bo jakoś mieszkania róznocześnie z wysłaniem na drugi koniec Polski nie dawali - tylko mężowi miejsce w hotelu robotniczym, we wspólnym pokoju z kilkoma innymi....
W takim systemie to oczywiste, że byłaby to masakra. N.
|
564 Data:
20 styczeń 2012, 23:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 22:58, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 22:53, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:02:01 +0100, Stalker napisał(a):
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
No i teraz wyobraź sobie swoją żonę na miejscu babci :-)
Myślę, że zaniosła by babcię do tej studni (razem z wiadrami)...
Stalker, Potem zaniosła mnie do pracy, a dzieci do szkoły, wróciła do obejścia, przeniosła dom na pole, a pole do lasu i to wszystko przed śniadaniem :-)
Idź spać. Bo za potem to za ciężko będzie zanieść. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
565 Data:
20 styczeń 2012, 23:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 23:41, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 23:30, medea pisze:
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop.
Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć.
Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-) A quady już wyszły z mody? Ewa A właśnie - co będzie hitem w tym roku? Co obstawiacie? Nie mam pojęcia. Podejrzewam, że u nas będzie bez fajerwerków. Ewa
|
566 Data:
20 styczeń 2012, 23:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:55, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:45:33 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jakaś 1/5 tego, co wtedy robiłam jako kobieta pracująca. Już przy 1/5 z tej 1/5 Ty byś padła i nie mogłą wyjść do pracy albo po przyjścoiu z niej dojść do łózka. :-]
A skąd ta pewność? Myślę, że każda z nas spokojnie dałaby sobie z tym wszystkim radę, gdyby była do tego zmuszona.
Oczywiście, zapewne.
To nie jest przecież kwestia talentu, tylko konieczności przystosowania się do zastanych warunków.
Owszem, dlatego denerwuje mnie globkowe "ajajaj, ile to ludzie DZIŚ pracują". Ludzie DZIŚ nic takiego nie robią, żeby nie móc do łożka dojść. No moze górnicy, hutnicy...
Męczy nie tylko praca fizyczna. Praca umysłowa, zwłaszcza intensywna i obarczona problemami i stresami (a o te dziś nietrudno) męczy tym bardziej, że nie można od niej odpocząć zapadając po prostu w sen. N.
|
567 Data:
21 styczeń 2012, 00:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 23:43, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:26:21 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-20 20:24, XL pisze:
To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
No proszę, jak ładnie!
Trzeba w kajeciku odnotować. Ewa
Tylko nie wycinaj! Zanotuj wszystko, co do tej pory o KK mówiłam. Bo inaczej "umknie" właściwy sens, jak to masz w zwyczaju.
Nic mi nie ma w zwyczaju umykać. I tego najbardziej nie lubisz. Ewa
|
568 Data:
21 styczeń 2012, 00:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-20 23:59, medea pisze:
W dniu 2012-01-20 23:41, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 23:30, medea pisze:
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfbtta$9a5$1@inews.gazeta.pl...
"Qrczak" wrote in message news:4f192aca$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
Od momentu rozmnożenia najważniejsza jest chęć nieustannego przebywania z dzieckiem.
nawet jak zasnie nalezy go obudzic, i sie nim zajmowac...
LOL
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop.
Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć.
Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-)
A quady już wyszły z mody? Ewa A właśnie - co będzie hitem w tym roku? Co obstawiacie? Nie mam pojęcia. Podejrzewam, że u nas będzie bez fajerwerków. Znaczy się kryzys nawet w "branży" komunijnej ;-) N.
|
569 Data:
21 styczeń 2012, 00:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 23:49, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 23:26, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:24, XL pisze:
To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
No proszę, jak ładnie!
Trzeba w kajeciku odnotować.
A to już-że wzięte i odnotownięte zostało było.
Więcej kopii nie zaszkodzi. Ewa
|
570 Data:
21 styczeń 2012, 00:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 23:40, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-20 23:25, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:27:51 +0100, Nixe napisał(a):
(...)
Toż napisała, że bierze z KK tylko to, co jej pasuje :) Bardzo wygodne w sumie. Może też się nawrócę ;-)
Tyle ze moje TYLKO niekoniecznie Ci sie spodoba - moze byc dla Ciebie za duze.
A kto powiedział, że musimy mieć identyczne "tylka" ("tylki"?) :)
No wiesz, trzeba mieć jednak spore "tylko", żeby się jakoś uczciwie w Kościele odnaleźć. A Ty byś chciała z malutkim, jak sądzę.
Aż tak tego nie analizowałam. Musisz koniecznie zważyć swoje tylki. Ewa
|
571 Data:
21 styczeń 2012, 00:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 23:46, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 23:24, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 20:41, Qrczak pisze:
Patrz, a Stalkie "nosi cegły" u Niemca i nie wydziwia.
Niewykluczone, że najbardziej zadowoleni ci, którzy Niemcom cegły noszą.
Wyłaź Hans, wykryli nas...
Poczekaj, stoły muszę poodsuwać. Ewa
|
572 Data:
21 styczeń 2012, 00:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:53:15 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:46, XL pisze:
Nie mogę, bo jest W PRACY :-)
Z nakazu? ;-)
Ale domyślam się, że chodzi o białe robaki
Dokładnie. "U nas" dzikunami nazywa się larwy muchy czy ogólnie białe robactwo. Myślałam, że to powszechna nazwa, ale jak wrzuciłam w gugiel, to jakieś cuda-wianki wyskakują. > albo pinkę. A tego to ja nie znałam, ale już znalazłam. http://www.kolo63.tnb.pl/viewpage.php?page_id=13 Najlepszy jest ten fragment: Aby jednak jak najdłużej nasze robaczki były w dobrej kondycji powinny być przechowywane w lodówce. PS. Kobiety nie rozumieją, że robaki w pudełku i worku foliowym na prawdę są czyste i nieszkodliwe. Jest jednak na to sposób. Natchnąłem się kiedyś na doskonały pomysł: Pomalować słoik od środka farbą, a następnie napełnić go robakami. Żonie wytłumaczył, że jest to specjalny rodzaj farby, który musi być przechowywany w niskiej temperaturze. Żona nie spodziewając się podstępu bez problemu powinna się zgodzić. N.
Mąż niedawno się przyznał, że razu pewnego wylazły mu w lodówce - słoik był tylko przykryty wieczkiem i wieczko się przesunęło jakoś widocznie, gdy zamykał lodówkę. Zobaczył rano po wstaniu z łożka, ze z lodówki rządkiem wychodzą robaczki i maszerują przez kuchnię, widocznie wyszły przez jakąś nieszczelnosć w drzwiach - kiedy otworzył lodówkę, robaki były wszędzie, a ja już własnie się zaczynałam budzić na górze w sypialni. W potwornym stresie wyłapał te robaki, a ja niczego potem się nie domyśliłąm - bobym padła chyba na miejscu :-D -- XL
|
573 Data:
21 styczeń 2012, 00:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-20 23:44, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 23:16, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 22:26, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 22:02, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 21:55, Paulinka pisze:
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
LOL babcia była wdowa (dziadek zmarł jak mama miała 2 latka) z 2 dzieci w tym ciężko chora siostra mojej mamy. 20 metrów kwadratowych mieszkania, do studni kilometr, ogródek, kury, indyki, świnie. I pracowała, a one chodziły do przedszkola. Także weź się kobieto...
Przecież obie napisałyście to samo.
Stalker, ja swoją babcią i jej odpornością też służę
Jasna cholera... ja mogę tylko sobą posłużyć się być.
Też nosisz wiaderka?
Jeno nie wiem, czy zaliczą z wodą letnią a nie wrzącą To idź podgrzej. Niech robota się nie marnuje. Ewa
|
574 Data:
21 styczeń 2012, 00:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:56:26 +0100, Nixe napisał(a):
W takim systemie to oczywiste, że byłaby to masakra.
I była - dla mnóstwa rodzin. -- XL
|
575 Data:
21 styczeń 2012, 00:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:59:56 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:55, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:45:33 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jakaś 1/5 tego, co wtedy robiłam jako kobieta pracująca. Już przy 1/5 z tej 1/5 Ty byś padła i nie mogłą wyjść do pracy albo po przyjścoiu z niej dojść do łózka. :-]
A skąd ta pewność? Myślę, że każda z nas spokojnie dałaby sobie z tym wszystkim radę, gdyby była do tego zmuszona.
Oczywiście, zapewne.
To nie jest przecież kwestia talentu, tylko konieczności przystosowania się do zastanych warunków.
Owszem, dlatego denerwuje mnie globkowe "ajajaj, ile to ludzie DZIŚ pracują". Ludzie DZIŚ nic takiego nie robią, żeby nie móc do łożka dojść. No moze górnicy, hutnicy...
Męczy nie tylko praca fizyczna. Praca umysłowa, zwłaszcza intensywna i obarczona problemami i stresami (a o te dziś nietrudno) męczy tym bardziej, że nie można od niej odpocząć zapadając po prostu w sen.
Zawsze tak było. Masz inne stresy dziś, niż ja kiedyś. Ale masz mniej ROBOTY oprócz pracy. -- XL
|
576 Data:
21 styczeń 2012, 00:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 00:00:04 +0100, medea napisał(a):
Path: news.neostrada.pl!unt-num.news.neostrada.pl!unt-spo-a-01.news.neostrada.pl!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-02.news.neostrada.pl!news.nask.pl!news.nask.org.pl!news.icm.edu.pl!.POSTED!not-for-mail From: medea Newsgroups: pl.sci.psychologia,pl.soc.dzieci Subject: Re: Przedszkola Date: Sat, 21 Jan 2012 00:00:04 +0100 Organization: ICM, Uniwersytet Warszawski Lines: 18 Message-ID: References: <665d70bf-a0f9-450b-89e0-cda68d98efcd@k8g2000yqk.googlegroups.com> <59355dcc-0068-43d7-98fb-b33ae17c5773@r16g2000yqi.googlegroups.com> <1m6kuf6hbh38u$.1alwyub3sbhf6$.dlg@40tude.net> NNTP-Posting-Host: aecu21.neoplus.adsl.tpnet.pl Mime-Version: 1.0 Content-Type: text/plain; charset=ISO-8859-2; format=flowed Content-Transfer-Encoding: 8bit X-Trace: news.icm.edu.pl 1327100400 16781 79.186.72.21 (20 Jan 2012 23:00:00 GMT) X-Complaints-To: usenet@news.icm.edu.pl NNTP-Posting-Date: Fri, 20 Jan 2012 23:00:00 +0000 (UTC) User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows NT 6.1; rv:9.0) Gecko/20111222 Thunderbird/9.0.1 In-Reply-To: Xref: news.neostrada.pl pl.sci.psychologia:282664 pl.soc.dzieci:66056 W dniu 2012-01-20 23:43, XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:26:21 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-20 20:24, XL pisze:
To nie JPII (KK zreszt± też nie) mnie stworzył tak±, jak± jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
No proszę, jak ładnie!
Trzeba w kajeciku odnotować. Ewa
Tylko nie wycinaj! Zanotuj wszystko, co do tej pory o KK mówiłam. Bo inaczej "umknie" wła¶ciwy sens, jak to masz w zwyczaju. Nic mi nie ma w zwyczaju umykać. No to masz dużo pisania, a nie tylko te dwie wyciete z kontekstu linijki. I tego najbardziej nie lubisz.
Zwisa mi. -- XL
|
577 Data:
21 styczeń 2012, 00:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 15:09:33 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:45:33 +0100, Nixe napisaďż˝(a):
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jaka� 1/5 tego, co wtedy robi�am jako kobieta pracuj�ca. Ju� przy 1/5 z tej 1/5 Ty by� pad�a i nie mog�� wyj�� do pracy albo po przyj�coiu z niej doj�� do ��zka. :-]
A sk�d ta pewno��? My�l�, �e ka�da z nas spokojnie da�aby sobie z tym wszystkim rad�, gdyby by�a do tego zmuszona.
Oczywi�cie, zapewne.
To nie jest przecie� kwestia talentu, tylko konieczno�ci przystosowania si� do zastanych warunk�w.
Owszem, dlatego denerwuje mnie globkowe "ajajaj, ile to ludzie DZI� pracuj�". Ludzie DZI� nic takiego nie robi�, �eby nie m�c do �o�ka doj��. No moze g�rnicy, hutnicy...
-- XL
Za komunizmu leżeliście i jesteście pokoleniem, które nie zna ciężkiej pracy.
Globuś, co Ty wiesz o komunizmie 33333-) Bo o ciężkiej pracy też nic. -- XL
|
578 Data:
21 styczeń 2012, 01:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Qrczak" wrote in message news:jfc65i$3jo$4@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 16:44, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Stalker" wrote in message news:afbfb2a5-94a1-4df4-bbd3-75ec6d53f637@c20g2000vbb.googlegroups.com...
On 20 Sty, 15:37, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message news:jfa4fv$b1l$2@news.dialog.net.pl...
A gdzieś napisałem że OBOJE rodziców nie pracuje zawodowo? :-)
z tego co Ty piszesz, to Twoja zona nie pracuje zawodowo ale dzieci do przedszkola posylacie??
Oczywiście! A czemu mielibyśmy nie posyłać? :-)
z powodow tutaj dyskutowanych. Znaczy mama w domu nie wystarcza ;)
Ojtam, po prostu się musi skupić na najmłodszym.
takie to pieskie zycie w rodzinie wielodzietnej. Same zaniedbania.... i.
Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
579 Data:
21 styczeń 2012, 01:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:jfcbke$d7c$1@news.dialog.net.pl...
A na poziomie ogólnym tak już jest, że uwierzyliśmy, że przedszkole jest koniecznością, nie zadając sobie pytania czy tak faktycznie jest, a jeśli nie to dlaczego?
Cała ta dyskusja pełna jest IMO źle postawionych pytań. Ktoś pyta retorycznie: przecież trzeba utrzymywać rodzinę, nie? I to pytanie jest zasadne, ale prowadzi w ślepy zaułek, bo pytanie brzmi: dlaczego jest tak że jedna osoba nie może utrzymać rodziny? I odpowiedź na to pytanie może być dla wielu zaskakująca.
no wlasnie- rozumiem, ze jestes w stanie utrzymac rodzine. A jednak posylasz dzieci do przedszkola. Korzystasz wiec z przedszkola, ktore nie jest koniecznoscia? to co- leniwa zona? wygoda? chce sobie odpoczac? jak to jest....
W uproszczeniu powiedziałbym tak: wiele osób sądzi, że przedszkola są potrzebne bo ludzie słabo zarabiają. A prawda może być taka, że ludzie słabo zarabiają bo są przedszkola :-)
to zrob eksperyment, zabieraj dzieci z przedszkola (znaczy chyba teraz to juz jedno dziecko) i pokaz jak Ci sie dochod poprawi.
Natomiast ci, którzy CHCĄ pracować (i mówię tu o osobach, które nie tyle chcą pracować, co chodzić do pracy)
moglbys roziwnac- ktos chce "chodzic" do pracy przede wszystkim, a potem dopiero pracowac? bo chciec pracowac znaczy- chciec pracowac. Bo dla niektorych szczesliwcow praca to pasja. A nie tylko "chodzenie" do pracy.
racjonalizują sobie to często: Przedszkole zapewnia taki poziom rozwoju, którego rodzic nigdy nie osiągnie... co jest zwykłą nieprawdą.
moze racjolnalizuja sobie, ze beda po prostu bardziej szczesliwi, kiedy beda swoje pasje realizowac bez szkody dla dziecka. Bo te godziny spedzone z dzieckiem wykorzystaja lepiej, i szczesliwiej bo beda spelnieni w zyciu. Bo spelnienie to nie tylko posiadanie potomstwa. A przedszkole zapewni dobra opieke. Nie patrza na to, jako zastepstwo swojego udzialu. Ale jako czesc.
Cały wątek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było coś wyjątkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opieką rodzica?
bo rodzic bedac w domu wciaz dziecko wysyla do przedszkola......(zona ponoc ma te same poglady) Po co wiec takie wywody, skoro sam korzystasz z czegos gorszego niz Twoje dzieci mogly by dostac- Wasza obecnosc, i pelne zainteresowanie. Zona jest w domu, Ty tyrasz bo zarabiasz malo, a mimo wszystko dzieci paletaja sie po przedszkolach.
i.
i.
Stalker
|
580 Data:
21 styczeń 2012, 01:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:jfcfra$fjl$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
ale mimo wszystko je TAM wysylales. Jakas dziwna niekonsekwencja kosztem dziecka. Posylac do gorszego?? i.
|
581 Data:
21 styczeń 2012, 01:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1ukdtt4nt8vk1.1pvyupijekp92.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:13:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mamy w spo�ecze�stwie doros�ych i to du�o tych doros�ych, kt�rzy sami nie radz� sobie z materia�ami ze szko�y podstawowej i napewno nie sta� ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoďż˝ jednak wiedzďż˝, jak siďż˝ dzieci robi.
lub pracuj� i naprawd� s� tak zm�czeni, bo teraz tak jest, �e ledwo co do ��ka si� s� w stanie doczo�ga�.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
Ludzie bardzo ciężko obecnie pracują, ale ty nie masz o tym zielonego pojęcia przecież. No nie, bo nam kasza manna z nieba spada :-> a pewnie, ze tak. Nie mow mi, ze musialas tak zapylac majac tate w komunistycznej partii. Tam sie zapisywali wlasnie leniwi,ktorzy chcieli miec "znajomosci i plecki" wiec, kasza wam plynela. A to, ze paluszkiem troche popracowalas- to kazdy ruszal, tyle tylko, ze co poniektorzy nie mieli pleckow i musieli ciezka zapylac zeby miec to, co Tobie partia zalatwiala. i. -- XL
|
582 Data:
21 styczeń 2012, 01:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli. Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow. i babcia potem zasiadala do stolu i robila figurki z masy solnej z dzieciakami? uczyla ich na skrzypcach grac? malowac farbami olejnymi, czy czytac ksiazki?? dzieciaki sie paletaly same, jedne drugie wychowywaly. Ty to po prostu gadasz od rzeczy. i.
-- XL
|
583 Data:
21 styczeń 2012, 01:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:ozihcrjzg64g$.1r3hs199ows93.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
obawiam sie, ze ty niewiele widzisz. i.
|
584 Data:
21 styczeń 2012, 01:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1m6kuf6hbh38u$.1alwyub3sbhf6$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. polski katol. i.
-- XL
|
585 Data:
21 styczeń 2012, 01:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1crw2gdxs4f8r.17wh6zw4k2q1q.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. ??!! To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. Nie rozumiem tego. Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji. Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy? Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. lol- kazdemu by pasowal, jesli sie robi co sie chce i interpretuje wg swojego widzimisie. W tym momencie mozna napisac- wszyscy jestesmy Katolikami!!!!
i. -- XL
|
586 Data:
21 styczeń 2012, 01:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1d6ezh5m9vi11$.bj7fuz1bbr2l$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:30:20 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
(...)
A co powiesz na sytuację, gdy praca jest równocześnie zamiłowaniem? Robisz, co lubisz, co jest Twoja pasją i przyjemnością, i jeszcze za to Ci płacą? Słyszałaś o takich przypadkach? :)
ixi nie slyszala. Szkoda tylko tych dzieci, ktore uczyla. Miec taka nauczycielke, ktora odwalala panszczyzne .....
Ani przez chwilę. W momencie, kiedy już nie chciałam pracować w szkole, przestałam. Ci, co strajkowali - pozostali i odwalają pańszczyznę tak, jak odwalali przed strajkiem. :-) czyli mialas swoje dzieci w d... i.
|
587 Data:
21 styczeń 2012, 02:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Nie pasował w tym kontekście. Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
|
588 Data:
21 styczeń 2012, 02:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Nie pasował w tym kontekście. Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. Chyba nie tędy droga. Albo coś Ci się od ostatnich kilku miesięcy odmieniło. Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez ZROZUMIENIA. ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Swiadectwo juz dalas. i. -- XL
|
589 Data:
21 styczeń 2012, 02:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"glob" wrote in message news:d15230b0-e209-4d15-8f3b-1f34a30902d9@l19g2000yqj.googlegroups.com...
Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net... > Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisa�(a): > >> XL pisze: >>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisa�(a): >>> >>>> XL pisze: >>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisa�(a): >>>>> >>>>>> Qrczak pisze: >>>>>>> Dnia 2012-01-20 17:03, niebo�� XL wylaz�o do ludzi i >>>>>>> marudzi: >>>>>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisa�(a): >>>>>>>> >>>>>>>>> czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie >>>>>>>>> robic >>>>>>>>> umarlby >>>>>>>>> szybciej niz ci sie wydaje. >>>>>>>> Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne >>>>>>>> robienie tego >>>>>>>> co si� >>>>>>>> chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych stan�w >>>>>>>> 3-) >>>>>>> Ale czemu� wyci�a� Jana Paw�a? >>>>>> Nie pasowa� w tym kontek�cie. >>>>> Nie wiem, czy pasowa�, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi >>>>> chodzi. >>>>> Reszta ad vocem - w po�cie sprzed chwili. >>>> Przecie� to Ty skandujesz, �e wiara to nie to, co nam si� >>>> wybi�rczo >>>> podoba, to ca�a struktura, z kt�r� je�li nie chcesz w >>>> ca�o�ci si� >>>> uto�samia�, nie masz czego tam szuka�. >>> >>> Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one >>> sie >>> zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. >> >> Chyba nie t�dy droga. Albo co� Ci si� od ostatnich kilku >> miesi�cy >> odmieni�o. > > Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez > ZROZUMIENIA.
ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Swiadectwo juz dalas.
i. > -- > XL
To jest właśnie polski katolicyzm.
XL jak idzie na max we wszystkim, tak i w obludzie poszla na calosc . i.
|
590 Data:
21 styczeń 2012, 04:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 09:13, Qrczak pisze:
Ale tego śniegu teraz po prostu fizycznie nie ma :-)
Stalker, za oknem właśnie wieje i leje
U nas jest. A bez śniegu to co, nie ma co robić z dzieckiem na dworze? No raczej trudno, kiedy wiatr łamie gałęzie i zrywa dachy :> Z niedożywionego da się zrobić latawca. I sruuuu... A sznurek jak się przerwie, to się zwali na złą jakość chińszczyzny. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
591 Data:
21 styczeń 2012, 04:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 09:24, Qrczak pisze:
Lepiej nie , piasek jest posikany przez pijaków i zażygany przez koty. Lepiej zamknij dzieciaka w piwnicy.
Lepiej nie, piwnice bywają zasikane przez koty i zarzygane przez pijaków. Do piwnicy, to normalny dzieciak w wieku pszedszkolnym sam włazi, z duszą na ramieniu, psującą się latarką, pod okiem 2 lata starszego kolegi. Chyba kuźwa psz...przez okno. No... im młodszy (więc i mniejszy) dzieciak, tym większa szansa, że się przez okratowanie przeciśnie. Oczyma wyobraźni zobaczyłam poszatkowane dziecię... ale przeszło. Piwnice też należy poznać, i piwniczne koty też.
I szczury, najlepiej w trakcie karmienia ich trutką wybieraną z kupki w kącie. My to akurat ze szczurami jesteśmy mocno zaprzyjaźnieni. Włażą nam na kolana, łaszą się, jak psiaki za nami łażą. Ale fakt, nie karmimy ich trutką z kąta. A wyprowadzacie je na spacery do piwnicy? :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
592 Data:
21 styczeń 2012, 04:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-19 23:21, XL pisze:
Bardzo celne. Stokrotko, bingo!
To idźcie i załóżcie sobie własne getto. Póki co obserwujemy WASZE... Masz ciekawą koncepcję getta - cały otaczający świat :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
593 Data:
21 styczeń 2012, 04:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 08:36, Szpilka pisze:
Takie czasy , że dzieci są niczym, każdemu pszeszkadzają, połowa Polski by wystaszelała po urodzeniu, zlikwidowała wszystkie pisakownice i ławki obok, zakazała używania rowerka do 18 roku życia, zakazała poruszania się po ulicy, a do szkoły, jak komuś uda się uciec pszed rozstszelaniem, to na sznurku.
Radzę odstawić to co bierzesz. Stokrotce się wydaje,ze jak do niej stszeleli, to już do wszystkich chcą. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
594 Data:
21 styczeń 2012, 04:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 20:34, Stokrotka pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba. Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
595 Data:
21 styczeń 2012, 04:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 19:26, Stalker pisze:
Cały wątek pełen jest przykładów typu: "moje dziecko po przedszkolu ma pełen album prac", jakby to było coś wyjątkowego. A dlaczego dziecko nie miałoby mieć pełnego albumu prac wykonanych w domu pod opieką rodzica?
Bo twierdzisz, że w przedszkolu nie uczą plastyki :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
596 Data:
21 styczeń 2012, 04:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 21:50, XL pisze:
Stalker
Howgh^2 Jasny gwint, świat się kończy :-) Jeszcze se fortepian kup do kompletu ;-) I będzie Ikselka musiała do mnie przyjechać, bo ja z muzyki to tylko "sto lat o mój rozmarynie" :-) Ja tylko na skrzypcach gram i na mandolinie (a, zapomnialam, tez mam - wloska, stara), corki Ci przysle - naucza Ci dzieciaki ;-) Czyli jednak nie wszyscy mogom (nie poprawiać) wszystkiego sami nauczyć? :> -- Pozdrawiam - Aicha (z pianinem u babci i prywatnymi lekcjami tegoż dla młodej w przedszkolu) Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
597 Data:
21 styczeń 2012, 05:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 21:10, Qrczak pisze:
Ale jakby babcia nie chciała, to przecież może sama matka. Stworzona do rodzenia, Biodra szerokie, macica, ach. Macica tworzy matkę. Wystarczy, że z niej co wyjdzie, a już się w mózgu układa po kolei. Karmić. Przewijać. Literki. Malować. Przytulić. Karmić. Przy swoim szacunku dla ciekawych (nierzadko) pomysłów Januszka, zawsze ciekawa jestem, jak by mu się mózg zlasował, jakby musiał co dwie-trzy godziny karmić pasożyta, Oczywiście piersią.
Hehe. Ja wtedy czytałam wyborczą od deski do deski, jak nigdy przedtem i potem, coby mi się nie zlasował od podziwiania kupek i ulań. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
598 Data:
21 styczeń 2012, 05:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-21 00:32, glob pisze:
Czy się stoi ci się leży....a panie na kawkę do pracy przychodziły. Teraz tak nie ma albo zapierdalsz albo wylatujesz często po 15 h.
Teraz też, Globie, teraz też. I na ciasteczka. I na lody. Całe szczęście, że te panienki z gołymi brzuchami i kolczykami w pępkach z urzędów pracy rozgonią na cztery wiatry. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
599 Data:
21 styczeń 2012, 05:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 08:36, Szpilka pisze:
Takie czasy , że dzieci są niczym, każdemu pszeszkadzają, połowa Polski by wystaszelała po urodzeniu, zlikwidowała wszystkie pisakownice i ławki obok, zakazała używania rowerka do 18 roku życia, zakazała poruszania się po ulicy, a do szkoły, jak komuś uda się uciec pszed rozstszelaniem, to na sznurku.
Radzę odstawić to co bierzesz. Stokrotce się wydaje, że jak do niej stszelali, to już do wszystkich chcą. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
600 Data:
21 styczeń 2012, 05:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 09:49, Qrczak pisze:
Dziecko się rozwija w przedszkolu ma zajęcia z pisania, malowania, muzyki, zabawy z rówieśnikami. Samej trudno ci będzie to zapewnić.
Nie rób glob z ludzi idiotów. Po odzyskaniu tych ~9 godzin dnia przeznaczonych na pracę zawodową każdy rodzic będzie w stanie zająć się dzieckiem na poziomie równym, a często znacznie przewyższającym zajęcia przedszkolne... A kto utrzyma taką radosną, niepracującą rodzinkę? Myślę, że jak ładnie poprosisz, to Stalkie utrzyma i Ciebie z córką. Ale ja nie chcę. Nie znam się na tych nowych ekologiach i recyklingach. i reklamówki w sklepie kupuję. Zły przykład dla dziecków to. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
601 Data:
21 styczeń 2012, 05:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 21:01, XL pisze:
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
Odrzyj dogmaty wiary z "dywagacji". Niewiele zostanie :) Ot, choćby ostatnio... czyściec wzięli i zniknęli. I gdzie te wszystkie duszyczki teraz się podziewają? :P -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
602 Data:
21 styczeń 2012, 05:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-20 18:09, glob pisze:
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biaďż˝a jesteďż˝. Ja widzďż˝ jeszcze przyjemne robienie tego co siďż˝ chce, czynne nicnierobienie, wegetacjďż˝ i sporo innych stanďż˝w 3-) Ale czemuďż˝ wyciďż˝aďż˝ Jana Pawďż˝a? Z tym Janem Pawłem to jest akurat tak że mu pomniki budują a nie słuchają, że Papież wydawał encykliki przepraszające za zachowanie kk do kobiet i popierał wychodzenie kobiet z domu , jak również chwalił za to jak się realizują w społeczeństwie. Poważnie. Nie będzie jakiś-tam papież pluł Ikselce w twarz. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
603 Data:
21 styczeń 2012, 08:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
604 Data:
21 styczeń 2012, 08:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-21 02:20, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"glob" wrote in message news:d15230b0-e209-4d15-8f3b-1f34a30902d9@l19g2000yqj.googlegroups.com...
Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net...
Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez ZROZUMIENIA.
ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Swiadectwo juz dalas.
To jest właśnie polski katolicyzm.
XL jak idzie na max we wszystkim, tak i w obludzie poszla na calosc . Pseudonim artystyczny zobowiązuje. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
605 Data:
21 styczeń 2012, 08:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-21 01:54, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"XL" wrote in message news:1crw2gdxs4f8r.17wh6zw4k2q1q.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji.
Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy?
Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. lol- kazdemu by pasowal, jesli sie robi co sie chce i interpretuje wg swojego widzimisie. W tym momencie mozna napisac- wszyscy jestesmy Katolikami!!!! Tyle że niektórzy tutaj Mikołajowymi, a nie Aniełkowymi. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
606 Data:
21 styczeń 2012, 08:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 23:25, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:27:51 +0100, Nixe napisał(a):
(...)
Toż napisała, że bierze z KK tylko to, co jej pasuje :) Bardzo wygodne w sumie. Może też się nawrócę ;-)
Tyle ze moje TYLKO niekoniecznie Ci sie spodoba - moze byc dla Ciebie za duze.
A kto powiedział, że musimy mieć identyczne "tylka" ("tylki"?) :)
No wiesz, trzeba mieć jednak spore "tylko", żeby się jakoś uczciwie w Kościele odnaleźć. A Ty byś chciała z malutkim, jak sądzę. Nie każdy jest taki XL, żeby tyle tylków pomieścić. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
607 Data:
21 styczeń 2012, 08:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-21 00:12, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 00:00:04 +0100, medea napisał(a):
Nic mi nie ma w zwyczaju umykać.
No to masz dużo pisania, a nie tylko te dwie wyciete z kontekstu linijki.
I tego najbardziej nie lubisz.
Zwisa mi.
Pogadaj z chirurgiem. Może da się naciągnąć. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
608 Data:
21 styczeń 2012, 08:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-21 01:52, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"XL" wrote in message news:1m6kuf6hbh38u$.1alwyub3sbhf6$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
polski katol. Zapomniałaś dodać: prawdziwy. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
609 Data:
21 styczeń 2012, 08:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 23:41, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:30, medea pisze:
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop.
Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć.
Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-) A quady już wyszły z mody? A właśnie - co będzie hitem w tym roku? Co obstawiacie? Też jestem zainteresowana. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
610 Data:
21 styczeń 2012, 08:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-20 23:30, niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop.
Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć.
Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-) A quady już wyszły z mody? A na co komu quad, jak nie można jeździć po koniaczku? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
611 Data:
21 styczeń 2012, 14:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Aicha" wrote in message news:jfdcbg$n4c$3@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-20 20:34, Stokrotka pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. za duzo czasu spedzaja w piaskownicy? i.
|
612 Data:
21 styczeń 2012, 14:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"glob" wrote in message news:1a2c3356-4184-43b4-bf85-d949f61a57b5@o9g2000yqa.googlegroups.com...
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 13:31:48 -0800 (PST), Nemezis napisaďż˝(a):
> On 20 Sty, 21:54, XL wrote: >> Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:41:26 -0800 (PST), Nemezis napisa�(a): >> >>> A �ycie si� zaczyna od rozwoju m�zgu i jego �mierci ko�czy, >>> czyli po >>> drugim miesi�cu ci��y i to jest stanowisko medycyny, a nie >>> cwaniaczk�w >>> z ko�ci�ka na kt�rych tani� propagand� ty si� nabierasz. >> >> Pozwolisz, ze mam wlasne zdanie, kto i na co jest nabierany. >> -- >> XL > > Ale ty jeste� nabierana
Raczysz �artowa�.
> a ludzie cierpi� przez oszo�omstwo
To niech sami wiedzďż˝, co jest prawdďż˝ - a nie dajďż˝ siďż˝ nabieraďż˝. -- XL
Tak wiem, w tym praniu mózgu zgwałcona jest sama winna gwałtu.
nie tylko w praciu. Wg XL w zyciu tez. i.
|
613 Data:
21 styczeń 2012, 14:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jfee53$68m$1@inews.gazeta.pl...
"Aicha" wrote in message news:jfdcbg$n4c$3@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-20 20:34, Stokrotka pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego.
za duzo czasu spedzaja w piaskownicy? LOL Sylwia
|
614 Data:
21 styczeń 2012, 14:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Aicha" napisał w wiadomości news:jfdebj$s9j$3@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-20 08:36, Szpilka pisze:
Takie czasy , że dzieci są niczym, każdemu pszeszkadzają, połowa Polski by wystaszelała po urodzeniu, zlikwidowała wszystkie pisakownice i ławki obok, zakazała używania rowerka do 18 roku życia, zakazała poruszania się po ulicy, a do szkoły, jak komuś uda się uciec pszed rozstszelaniem, to na sznurku.
Radzę odstawić to co bierzesz.
Stokrotce się wydaje, że jak do niej stszelali, to już do wszystkich chcą. Chyba dlatego tak ją dobrze XLka rozumie. Sylwia
|
615 Data:
21 styczeń 2012, 14:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:150dregbpzjyj$.km1nhwyryxn$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 22:31:31 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1acu75gh2re2k$.31x93ciwgwta.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:49:21 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow.
Moja babcia tez tak robiła Po czym szla do PRACY.
Po czym szła w pole. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow.
A Ty byś dała radę? Nie gardluje o tym, czego nie robilam lub nie wiem. No Ty nie. Podpierasz się rodziną. Pokaze Ci zdjecie - kiedys.
Jak wiaderka nosisz? Jak JUŻ nanosiłam i piorę w pralce-frani pieluchy, w dodatku na dworze :-> Wiesz co, takie rzeczy to w tamtych czasach robiły prawie wszystkie kobiety. Żaden wyczn. To tak jakby ktoś sprzed 200 lat mądrzył się, że wszędzie biegał na piechotę, tyle kilometrów pokonywał by załatwić sprawę, a teraz panie jakie wygody, samochody i inne wehikuły. Teraz też nosisz wiaderka i pierzesz we frani na dworze? Sylwia
|
616 Data:
21 styczeń 2012, 14:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1sq94ucusnz2s.id9jt3vsh8ge.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:45:33 +0100, Nixe napisał(a):
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jakaś 1/5 tego, co wtedy robiłam jako kobieta pracująca. Już przy 1/5 z tej 1/5 Ty byś padła i nie mogłą wyjść do pracy albo po przyjścoiu z niej dojść do łózka. :-]
A skąd ta pewność? Myślę, że każda z nas spokojnie dałaby sobie z tym wszystkim radę, gdyby była do tego zmuszona.
Oczywiście, zapewne. Tak, zapewne tylko Ty jedyna na całym świecie dałaś radę, a reszta kobiet by zapewne przysiadła na progu i się rozpłakała. Plissss.
To nie jest przecież kwestia talentu, tylko konieczności przystosowania się do zastanych warunków.
Owszem, dlatego denerwuje mnie globkowe "ajajaj, ile to ludzie DZIŚ pracują". Ludzie DZIŚ nic takiego nie robią, żeby nie móc do łożka dojść. No moze górnicy, hutnicy...
Ale kiedyś też jedni pracowali ciężko a inni nie. I tak jest teraz. Sylwia
|
617 Data:
21 styczeń 2012, 14:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-18 21:11, glob pisze:
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,7144119,W_oblezonej_twierdzy.htm=
l A ja proponuj=EA przeczyta=E6 caly tekst a nie wyrywkowo wyjmowa=E6 jedn=B1= =20 wypowied=BC z ca=B3o=B6ci wzorem wsp=F3=B3czesnego dziennikarstwa. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
618 Data:
21 styczeń 2012, 14:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-18 22:51, XL pisze:
- Przedszkola nie zdaj=B1 egzaminu ....Dziecko my=B6li: "Mama i tato mnie nie kochaj=B1, bo mnie oddaj=B1". Jak si=EA dziecko do przedszkola budzi o sz=F3stej rano - =
zima, ciemno, to to jest tortura. Potem si=EA dziwimy, =BFe dzieci s=B1 ner=
wowe.
Ja nie jestem ortodoksyjna, ale z tym si=EA zgadzam.
Ja te=BF. Nie znam =BFadnego szczeg=F3lnie nerwowego. Natomiast znam par=EA bardzo = znerwicowanych siedzeniem w domu mamu=B6, co z kolei nerwicuje posiadany = przez nie narybek (nie upraszczaj, napisa=B3am KILKA a nie, =BFe wszystki= e=20 mamusie domowe s=B1 znerwicowane). --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
619 Data:
21 styczeń 2012, 15:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: glob |
Lolalny Lemur napisa=B3(a):
W dniu 2012-01-18 21:11, glob pisze:
> http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,7144119,W_oblezonej_twierdzy.htm=
l
A ja proponuj=EA przeczyta=E6 caly tekst a nie wyrywkowo wyjmowa=E6 jedn=
=B1 wypowied=BC z ca=B3o=B6ci wzorem wsp=F3=B3czesnego dziennikarstwa.
-- Lemuria
http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
Ale=BF czyta=B3em, ale mnie g=B3=F3wnie zainteresowa=B3o przedszkole...dale= j np jest =BFe =BFaden ksi=B1dz nie przyszed=B3 na spotkanie po=B6wi=EAcone prze= mocy dokonywanej na kobietach itd.
|
620 Data:
21 styczeń 2012, 16:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-21 15:42, glob pisze:
Ale=BF czyta=B3em, ale mnie g=B3=F3wnie zainteresowa=B3o przedszkole...=
dalej np jest =BFe =BFaden ksi=B1dz nie przyszed=B3 na spotkanie po=B6wi=EAcone =
przemocy dokonywanej na kobietach itd.
Nie =BFaden tylko ten konkretny zaproszony. I =BFe inni oferowali pomoc w= =20 parafiach. Jeden nawet olewaj=B1c kuri=EA, co teoretycznie nie powinno mi= e=E6=20 miejsca. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
621 Data:
21 styczeń 2012, 16:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-21 14:49, Lolalny Lemur pisze:
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,7144119,W_oblezonej_twierdzy.html
A ja proponuję przeczytać caly tekst a nie wyrywkowo wyjmować jedną wypowiedź z całości wzorem współczesnego dziennikarstwa. A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje." No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :> -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
622 Data:
21 styczeń 2012, 18:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-21 16:26, Aicha pisze:
A ja sobie wyjm=EA inn=B1. Smakowito=B6=E6. "To zreszt=B1 niejedyny raz, kiedy nam Ko=B6ci=F3=B3 odm=F3wi=B3. Naszy=
m dzia=B3aczkom zdarza=B3o si=EA us=B3ysze=E6, =BFe kobieta sama jest sobie winna, jak =
m=B1=BF j=B1 bije, bo to znaczy, =BFe si=EA nim =BCle opiekuje."
No jakbym czyta=B3a Ikselk=EA w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Nie wiem co tam xl wymodzi=B3a i nie wiem a'propos jakiej sytuacji -=20 ostatnio nie =B6ledz=EA. Ale prawda jest taka, =BFe ksi=EA=BFa dziel=B1 s= i=EA na tych=20 normalnych i tych normalnych inaczej i to wcale nie jest tak =BFe=20 oszo=B3om=F3w jest wi=EAcej. O normalnych ksi=EA=BFach nikt nie pisze bo = nie ma=20 sensacji - o wiele rentowniej jest wyci=B1gn=B1=E6 takiego Natanka na=20 przyk=B3ad. Szczerze m=F3wi=B1c nie znam ani jednego (a paru znam) duchow= nego,=20 kt=F3ry podpisa=B3 by si=EA zacytowanym przez Ciebie stwierdzeniem. Znam = natomiast dw=F3ch facet=F3w kt=F3rzy by si=EA podpisali. Czy to znaczy =BF= e=20 wszystkie ch=B3opy maj=B1 popieprzone w g=B3owach? No a przynajmniej wi=EA= kszo=B6=E6? --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
623 Data:
21 styczeń 2012, 20:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-21 18:39, glob pisze:
To znaczy =BFe zwi=EAksza si=EA przemoc do kobiet w spo=B3ecze=F1stwie,= gdy=BF istytucja kk dowodzi w bardzo wielu wypowiedziach swojej pogardy do kobiet, tak wi=EAc jak masz przyzwolenie to =B3atwiej si=EA bije.
A je=B6li Polak i Katolik to na pewno alkoholik :) Prosz=EA Grup=EA o u=B6wiadomienie: czy z tym panem si=EA rozmawia czy ol= ewa bo=20 nic rozs=B1dnego nie ma szansy napisa=E6? --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
624 Data:
21 styczeń 2012, 21:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-21 20:25, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
On 21 Sty, 20:12, Lolalny Lemur wrote:
W dniu 2012-01-21 18:39, glob pisze:
To znaczy że zwiększa się przemoc do kobiet w społeczeństwie, gdyż istytucja kk dowodzi w bardzo wielu wypowiedziach swojej pogardy do kobiet, tak więc jak masz przyzwolenie to łatwiej się bije.
A jeśli Polak i Katolik to na pewno alkoholik :) Proszę Grupę o uświadomienie: czy z tym panem się rozmawia czy olewa bo nic rozsądnego nie ma szansy napisać?
Z tym panem się rozmawia. Ale konsekwencje też się ponosi. Glob to legenda :-)
No i dotyka się legendy. To też się chyba wlicza. Rozmowa tylko i wyłącznie na własne ryzyko (chociaż podobno plastyk - może ci przypasuje:-)
Jednakoż to w dużej mierze zależy od techniki, którą uprawia ten czy ów. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
625 Data:
21 styczeń 2012, 21:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-21 01:38, Iwon(K)a pisze:
"Stalker" wrote in message news:jfcfra$fjl$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
ale mimo wszystko je TAM wysylales. Jakas dziwna niekonsekwencja kosztem dziecka. Posylac do gorszego?? Postaram Ci się wyjaśnić pewien niuans, może zrozumiesz o czym piszę w kontekście przedszkoli My traktujemy przedszkole jako UZUPEŁNIENIE tego co dzieci mają w domu. One (chociaż teraz właściwie tylko Antek) w przedszkolu utrwalają i wykorzystują to czego się uczą w domu, a nie na odwrót... A to jest coś co się bardzo zmienia. Rodzice przyprowadzają dzieci do przedszkola, żeby właśnie tam się czegoś nauczyły. I takie postawy umacniają tacy teoretycy jak glob, który jak sam uważa, wszystkiego co umie w życiu nauczył się w przedszkolu :-) I jest przekonany, że przedszkole to miejsce gdzie dzieci uczą się grać na fortepianie, malować z perspektywą i mówić po angielsku Tymczasem przedszkole to jest normalna przechowalnia, pozwalająca w możliwie przyjemny sposób przetrwać dziecku rozłąkę z rodzicami... Nawet płatności odzwierciedlają taką, a nie inną funkcję przedszkola. W przedszkolu dziecko ma zjeść posiłek, przejść się na spacer, pobiegać z kolegami po pilnowanym podwórku. A na zajęciach powinien przede wszystkim utrwalić i wykorzystać umiejętności nabyte w domu. Wszelkiego rodzaju plastyki, muzyki, angielskie są najnormalniej w świecie PŁATNE i najnormalniej w świecie niedostępne dla tych, którym glob obiecuje, że przedszkole nauczy ich dzieci... Oczywiście wiele w wielu przedszkolach pracują ludzie z pasją i często wykraczają poza samą funkcję "przechowalniczą", co nie zmienia jednak podstawowego założenia: to RODZICE uczą dzieci, a przedszkole z tych umiejętności KORZYSTA. A to się właśnie diametralnie zmienia. Z rozmów "około przedszkolnych" wiem, że wiele przedszkolanek jest zaskoczonych tym jak mało dzieci umieją i jak wiele rodzice starają się na nie przerzucić. One teraz często od początku muszą uczyć dzieci PODSTAWOWYCH umiejętności, co całkowicie dezorganizuje coś co na chwilę obecną jest tą prawdziwą siła przedszkola: pracę w grupie. Bo praca w grupie, to jest teraz to w czym przedszkole jest bezkonkurencyjne (zwłaszcza dlatego, że osiągnęło tu pozycję monopolisty - jak zauważyła Nixe, "place zabaw są puste") Cenimy sobie możliwość przebywania i zdobywania doświadczeń w grupie rówieśniczej i TEŻ DLATEGO nasze dzieci tam chodziły i chodzą. Piszę "też", bo wykorzystujemy przedszkole przede wszystkim właśnie ze względu na jego podstawową funkcję: sympatycznej przechowalni na krótki czas. I nie trzymamy tam Antka "normalne" 9 godzin dziennie, tylko 4-5, akurat tyle, żeby zapewnić "optymalny przepływ procesów domowych" i wykorzystać z przedszkola tylko to co najlepsze. I dlatego nie jest to żadna niekonsekwencja, bo nadal to MY, RODZICE uczymy dzieci tego co powinien umieć mały człowiek (i jeszcze więcej) I dlatego właśnie nie dorabiam do przedszkola ideologii jego "konieczności" i nie wmawiam sobie, że jest tym czym nie jest i zrobi za mnie to czego nie zrobi Stalker, nie wspomnę już że Jasiek nie chodzi do żłobka, tylko jest z mamą w domu :-)
|
626 Data:
21 styczeń 2012, 22:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
I dlatego właśnie nie dorabiam do przedszkola ideologii jego "konieczności" i nie wmawiam sobie, że jest tym czym nie jest i zrobi za mnie to czego nie zrobi
Stalker, nie wspomnę już że Jasiek nie chodzi do żłobka, tylko jest z mamą w domu :-)
Ależ nikt nie mówił, że przedszkole to nie jest przechowalnia. Jest jak najbardziej. Z tą różnica, ze gwarantuje a przynajmniej powinno gwarantować dzieciom jakieś rówieśnicze kontakty, co też ma wpływ na rozwój dziecka. Nie wszystkie dzieci mają przecież rodzeństwo. Jeżeli jest tylko dodatkiem do życia to super, jeśli jest koniecznością, to trudno trzeba się starać brać z tego miejsca co najlepsze dla dziecka. Z kariery przedszkolnej moich dzieci wiem np., ze Miśkowi przedszkole dało sporo (poszedł jak miał 4,5 roku), miał fenomenalną przedszkolankę, bardzo zgraną grupę. Maćkowi przedszkole raczej zaszkodziło, przynajmniej to drugie, do którego go posłałam. Oboje chodzili do przedszkola w niepełnym wymiarze, a przynajmniej jeśli tylko była taka możliwość, to nie przebywali tam dłużej niż 5 godzin. Ja mam na szczęście dziadków gotowych do pomocy o każdej porze dnia i nocy. Maja też będzie pod opieką dziadków przez 5h dziennie, ale ja mam taką możliwość i tak sobie wszystko poukładałam, niektórzy nie mają takiego wyboru. A jeszcze inni mogą dziecka nie posyłać do przedszkola, bo nie pracują, a posyłają już niespełna 3-latki ciesząc się, ze nie trzeba np. gotować, bo w przedszkolu jest wyżywienie. Ludzie są różni, mają różne powody, dla których wybierają opiekę przedszkolną dla swoich maluchów. I zgadzam się, że przedszkole nie jest od tego, żeby dzieci uczyć podstawowych rzeczy, których powinny nauczyć się w domu. Decyzja o posiadaniu dziecku, to wzięcie na siebie obowiązków na całe życie. -- Paulinka
|
627 Data:
21 styczeń 2012, 22:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-21 04:44, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-20 20:34, Stokrotka pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Bo myszkę trzyma się w zupełnie inny sposób. Ewa
|
628 Data:
21 styczeń 2012, 22:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-21 22:08, Paulinka pisze:
Ludzie są różni, mają różne powody, dla których wybierają opiekę przedszkolną dla swoich maluchów.
Tak ale wątkiem przewodnim wątku jest "produkowanie" powodów konieczności... Ja mówię, że rodzice bez problemu dadzą sobie radę z nauczeniem swoich dzieci w wieku przedszkolnym, a rodzice na mnie krzyczą, bo mówią że nie dadzą i potrzebują do tego pedagogów :-) Ja mówię, że rodzice nie uczą swoich dzieci i powinni zacząć to znowu robić... A ty mówisz,nie uczą swoich dzieci, więc tym bardziej potrzebne są przedszkola... Żeby rodzice jeszcze bardziej mogli nie uczyć swoich dzieci? :-) No i jeśli ktoś ma powody, to niech one nie będą tak odjechane jak powody globa ;-) Stalker
|
629 Data:
21 styczeń 2012, 22:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-21 08:24, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-21 00:12, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 00:00:04 +0100, medea napisał(a):
Nic mi nie ma w zwyczaju umykać.
No to masz dużo pisania, a nie tylko te dwie wyciete z kontekstu linijki.
I tego najbardziej nie lubisz.
Zwisa mi.
Pogadaj z chirurgiem. Może da się naciągnąć.
Raczej wyciąć. Ewa
|
630 Data:
21 styczeń 2012, 22:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-21 04:26, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-19 23:21, XL pisze:
Bardzo celne. Stokrotko, bingo!
To idźcie i załóżcie sobie własne getto.
Póki co obserwujemy WASZE... Masz ciekawą koncepcję getta - cały otaczający świat :) Taki punkt widzenia poprawia samopoczucie. Ewa
|
631 Data:
21 styczeń 2012, 22:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-21 20:25, Stalker pisze:
Rozmowa tylko i wy=B3=B1cznie na w=B3asne ryzyko
A to dzi=EAkuj=EA, postoj=EA :) (chocia=BF podobno plastyk - mo=BFe ci przypasuje:-)
Mo=BFe by=E6, =BFe taki plastyk jak Kolina lotnik... ale to NTG. :) --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
632 Data:
21 styczeń 2012, 22:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-21 21:02, Qrczak pisze:
Z tym panem si=EA rozmawia. Ale konsekwencje te=BF si=EA ponosi.
Nio. To sobie go olej=EA :) --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
633 Data:
21 styczeń 2012, 23:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-21 22:56, glob pisze:
Wklejam jedno z zajęć w przedszkolu......,.
Złość piękności szkodzi- rozwijanie empatii i umiejętności radzenia sobie z emocjami w grupie 6 - latków.
Już pal diabli, że to jest ROZWIJANIE (czyli praca na bazie tego co dziecko powinno wynieść z domu) :-) Dlaczego uważasz, że do rozwoju empatii u dziecka potrzebne jest przedszkole, a nie rodzice? Bo ja uważam, że takie zajęcia to jest ABC domowej pracy z dziećmi... Stalker
|
634 Data:
21 styczeń 2012, 23:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jffdus$s06$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-21 22:56, glob pisze:
Wklejam jedno z zajęć w przedszkolu......,.
Złość piękności szkodzi- rozwijanie empatii i umiejętności radzenia sobie z emocjami w grupie 6 - latków.
Już pal diabli, że to jest ROZWIJANIE (czyli praca na bazie tego co dziecko powinno wynieść z domu) :-)
Dlaczego uważasz, że do rozwoju empatii u dziecka potrzebne jest przedszkole, a nie rodzice?
Bo ja uważam, że takie zajęcia to jest ABC domowej pracy z dziećmi...
Stalker
bo nie wszyscy rodzice są tacy jak Ty ;) są zapracowani, zmęczeni i lubią oglądać telewizję kiwiko
|
635 Data:
22 styczeń 2012, 00:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-21 23:44, glob pisze:
Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-21 22:56, glob pisze:
Wklejam jedno z zaj�� w przedszkolu......,.
Z�o�� pi�kno�ci szkodzi- rozwijanie empatii i umiej�tno�ci radzenia sobie z emocjami w grupie 6 - latk�w.
Ju� pal diabli, �e to jest ROZWIJANIE (czyli praca na bazie tego co dziecko powinno wynie�� z domu) :-)
Dlaczego uwa�asz, �e do rozwoju empatii u dziecka potrzebne jest przedszkole, a nie rodzice?
Bo ja uwa�am, �e takie zaj�cia to jest ABC domowej pracy z dzie�mi...
Stalker
Dlatego że większość ludzi nie ma kontaktu z własnymi emocjami i to dorosłych ludzi ,i jedynie czego nauczą to właśnie wypierania i nie przyznawania się do tego co czują, a w przedszkolu dzieci mają możliwość nawiązywania z emocjami, rozpoznawania emocji i u siebie i innych.
Większość dorosłych ludzi to obecnie ludzie, którzy w okresie socjalizmu masowo chodziło do przedszkola. Skoro więc nie maja oni "kontaktu z własnymi emocjami", to twój wniosek na temat tego , że teraz dzieci tych rodziców nawiążą w przedszkolu "kontakt z własnymi emocjami" jest co najnormalniej w świecie nieuprawniony... Poza tym próbujesz leczyć skutek jego przyczyną. Rodzice nie radzą sobie z dziećmi? To zróbmy wszystko za tych rodziców... będą sobie jeszcze bardziej nie radzić. Poza tym skąd wniosek, że panie przedszkolanki, obce dorosłe osoby nie mają takich samych problemów z własnymi emocjami? Dlaczego chcesz obowiązki rodzica przerzucać na obce osoby? A poza tym wyjście dziecka z domu to jest nabywanie nowych sytułacji gdzie w domu często pozostaje telewizor. Wogóle ja na twoim miejscu bym się zastanowił czy ktoś z opieki tego nie czyta, bo jak narazie ma się wrażenie wyrodnego ojca, któremu trzeba zabrać dzieci. Potwora po prostu.
:-)))) Stalker, Ikselka pan do ciebie... i punkt dla ciebie ;-)
|
636 Data:
22 styczeń 2012, 01:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-21 22:20, medea pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba. Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Bo myszkę trzyma się w zupełnie inny sposób. Bingo! -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
637 Data:
22 styczeń 2012, 09:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jffg6l$t3l$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-21 23:44, glob pisze:
Stalker napisał(a):
W dniu 2012-01-21 22:56, glob pisze:
Wklejam jedno z zaj�� w przedszkolu......,.
Z�o�� pi�kno�ci szkodzi- rozwijanie empatii i umiej�tno�ci radzenia sobie z emocjami w grupie 6 - latk�w.
Ju� pal diabli, �e to jest ROZWIJANIE (czyli praca na bazie tego co dziecko powinno wynie�� z domu) :-)
Dlaczego uwa�asz, �e do rozwoju empatii u dziecka potrzebne jest przedszkole, a nie rodzice?
Bo ja uwa�am, �e takie zaj�cia to jest ABC domowej pracy z dzie�mi...
Stalker
Dlatego że większość ludzi nie ma kontaktu z własnymi emocjami i to dorosłych ludzi ,i jedynie czego nauczą to właśnie wypierania i nie przyznawania się do tego co czują, a w przedszkolu dzieci mają możliwość nawiązywania z emocjami, rozpoznawania emocji i u siebie i innych. Większość dorosłych ludzi to obecnie ludzie, którzy w okresie socjalizmu masowo chodziło do przedszkola. Skoro więc nie maja oni "kontaktu z własnymi emocjami", to twój wniosek na temat tego , że teraz dzieci tych rodziców nawiążą w przedszkolu "kontakt z własnymi emocjami" jest co najnormalniej w świecie nieuprawniony... Poza tym próbujesz leczyć skutek jego przyczyną. Rodzice nie radzą sobie z dziećmi? To zróbmy wszystko za tych rodziców... będą sobie jeszcze bardziej nie radzić. Poza tym skąd wniosek, że panie przedszkolanki, obce dorosłe osoby nie mają takich samych problemów z własnymi emocjami? Dlaczego chcesz obowiązki rodzica przerzucać na obce osoby? bo nauczycielki to takie wspaniałe są ;) kiwiko
|
638 Data:
22 styczeń 2012, 14:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-22 01:06, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-21 22:20, medea pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Bo myszkę trzyma się w zupełnie inny sposób. Bingo! Pytanie tylko, czy umiejętność trzymania kredki w ręce będzie tym dzieciakom w ogóle w życiu potrzebna? A w każdym razie - czy bardziej niż umiejętność trzymania myszki? ;) Ewa
|
639 Data:
22 styczeń 2012, 14:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 14:19, medea pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba. Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Bo myszkę trzyma się w zupełnie inny sposób. Bingo! Pytanie tylko, czy umiejętność trzymania kredki w ręce będzie tym dzieciakom w ogóle w życiu potrzebna? A w każdym razie - czy bardziej niż umiejętność trzymania myszki? ;) Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku np. albo na umowie o pracę ;) No i do 5 klasy jest plastyka, a wcześniej, w młodszych klasach, bez kredek ani rusz przez cały czas. Jak potem to będziemy rozgryzać za 9 miesięcy ;) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
640 Data:
22 styczeń 2012, 15:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-22 14:43, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-22 14:19, medea pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Bo myszkę trzyma się w zupełnie inny sposób. Bingo! Pytanie tylko, czy umiejętność trzymania kredki w ręce będzie tym dzieciakom w ogóle w życiu potrzebna? A w każdym razie - czy bardziej niż umiejętność trzymania myszki? ;) Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku np. albo na umowie o pracę ;) Podpis elektroniczny załatwi sprawę. ;) No i do 5 klasy jest plastyka, a wcześniej, w młodszych klasach, bez kredek ani rusz przez cały czas.
Z plastyki można w szkołach zrezygnować, ewentualnie zostawić tylko dla specjalnie zainteresowanych. ;) Ewa
|
641 Data:
22 styczeń 2012, 15:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-22 14:43, Aicha pisze:
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku
W przyszłości wystarczy pewnie przyłożenie kciuka ;-) Albo wbicie PIN. np. albo na umowie o pracę ;) No i do 5 klasy jest plastyka,
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :) N.
|
642 Data:
22 styczeń 2012, 15:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku
W przyszłości wystarczy pewnie przyłożenie kciuka ;-) Albo wbicie PIN. No tak, postęp... ;> np. albo na umowie o pracę ;) No i do 5 klasy jest plastyka,
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :) Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
643 Data:
22 styczeń 2012, 15:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Uważam, że z zajęć fizycznych (tzw. w-f) też się powinno powoli odchodzić. ;) Ewa
|
644 Data:
22 styczeń 2012, 15:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 15:11, medea pisze:
Pytanie tylko, czy umiejętność trzymania kredki w ręce będzie tym dzieciakom w ogóle w życiu potrzebna? A w każdym razie - czy bardziej niż umiejętność trzymania myszki? ;)
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku np. albo na umowie o pracę ;) Podpis elektroniczny załatwi sprawę. ;) Albo chip. Ten wszczepiany ;) No i do 5 klasy jest plastyka, a wcześniej, w młodszych klasach, bez kredek ani rusz przez cały czas.
Z plastyki można w szkołach zrezygnować, ewentualnie zostawić tylko dla specjalnie zainteresowanych. ;) Nooo... a reszta bez mrugnięcia okiem zaakceptuje np. na zburzenie XIX-wiecznych kamienic. Bo to przecież takie stare i brzydkie. I zawadza :D BTW, jakiś czas temu wypatrzyłam głowy Meduz na jednej z kamienic na Sępa :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
645 Data:
22 styczeń 2012, 15:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-22 15:15, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku
W przyszłości wystarczy pewnie przyłożenie kciuka ;-) Albo wbicie PIN.
No tak, postęp... ;> A chciałabyś piórem gęsim podpisywać, jaki drzewiej bywało? :) Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :) Z ręką na sercu - do czego przydała Ci się w życiu plastyka? :) Albo muzyka? Ja nie mówię, że ze szkół mają wychodzić tumany kształcone tylko z pisania, czytania i liczenia, ale z drugiej strony niechże te dzieci w ramach plastyki czy muzyki poznają raczej to, czego dokonali artyści (w ramach wycieczek do galerii, muzeów, na wystawy, koncerty itp), a nie na siłę i wbrew własnym zainteresowaniom i co więcej umiejętnościom tworzą własne "dzieła". Co gorsza na ocenę. Czy celem tych zajęć naprawdę musi być nauczenie dziecka artystycznego malowania, śpiewania czy gry na instrumencie? O WFie na ocenę już nie wspomnę ;-) Mój syn, skądinąd zapalony sportowiec (pływak i żeglarz) nie cierpi WFu, ponieważ pani w IV klasie ubzdurała sobie, że stworzy drużynę piłki nożnej. On piłki nożnej nie trawi (tak, są tacy faceci ;-) i jest rozgoryczony, bo obrywa uwagi za to, że coś robi nie tak albo czegoś tam nie potrafi, jakichś zagrywek czy innych ćwiczeń. Nieważne, że jest ogólnie bardzo wysportowany, sprawny fizycznie i dobry w innych dziedzinach. Z WF ma słabą ocenę, bo taki jest program nauczania :) Chore i tyle. Chociaż w sumie i tak dobrze, że pani nie uparła się na np. zapasy ;-) N.
|
646 Data:
22 styczeń 2012, 15:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-22 15:16, medea pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Uważam, że z zajęć fizycznych (tzw. w-f) też się powinno powoli odchodzić. ;)
Ewa, Ty się podłączyłaś dzisiaj do mojego mózgu? ;-) Wysyłam post, ściągam kolejne, a Ty piszesz niemal dokładnie to samo ;-) N.
|
647 Data:
22 styczeń 2012, 16:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-22 15:22, Aicha pisze:
BTW, jakiś czas temu wypatrzyłam głowy Meduz na jednej z kamienic na Sępa :)
Wysoko są, a ulice wąskie, to ciężko zauważyć. A w tych okolicach dużo ładnych, ale zaniedbanych kamienic. Ewa
|
648 Data:
22 styczeń 2012, 16:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-22 15:35, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-22 15:16, medea pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Uważam, że z zajęć fizycznych (tzw. w-f) też się powinno powoli odchodzić. ;)
Ewa, Ty się podłączyłaś dzisiaj do mojego mózgu? ;-)
Tak, tylko trochę fale zmieniam na ironiczne. ;) Wysyłam post, ściągam kolejne, a Ty piszesz niemal dokładnie to samo ;-)
Częściowo się z Tobą zgadzam - prace plastyczne oraz wykonywanie ćwiczeń na wuefie nie powinny być IMO oceniane. Ocenę nauczyciel powinien wystawiać za przygotowanie do lekcji. Ewa
|
649 Data:
22 styczeń 2012, 18:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"glob" wrote in message news:8c33add8-f1e6-4570-b59d-56e4d4345f95@c21g2000yqi.googlegroups.com...
Iwon(K)a napisał(a):
"glob" wrote in message news:1a2c3356-4184-43b4-bf85-d949f61a57b5@o9g2000yqa.googlegroups.com... > > > XL napisa�(a): >> Dnia Fri, 20 Jan 2012 13:31:48 -0800 (PST), Nemezis napisa�(a): >> >> > On 20 Sty, 21:54, XL wrote: >> >> Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:41:26 -0800 (PST), Nemezis napisa�(a): >> >> >> >>> A �ycie si� zaczyna od rozwoju m�zgu i jego �mierci >> >>> ko�czy, >> >>> czyli po >> >>> drugim miesi�cu ci��y i to jest stanowisko medycyny, a nie >> >>> cwaniaczk�w >> >>> z ko�ci�ka na kt�rych tani� propagand� ty si� >> >>> nabierasz. >> >> >> >> Pozwolisz, ze mam wlasne zdanie, kto i na co jest nabierany. >> >> -- >> >> XL >> > >> > Ale ty jeste� nabierana >> >> Raczysz �artowa�. >> >> > a ludzie cierpi� przez oszo�omstwo >> >> To niech sami wiedz�, co jest prawd� - a nie daj� si� >> nabiera�. >> -- >> XL > > Tak wiem, w tym praniu m�zgu zgwa�cona jest sama winna gwa�tu.
nie tylko w praciu. Wg XL w zyciu tez.
i.
Znaczy jak zgwałcą Ikselcie to będzie myślała że to jej wina i domagała się kary dla siebie?
nie wiem jak wtedy. Grunt, ze XL w temacie molestowania dzieci i mlodziezy przez starszyzne, uznala, ze jak sie czlowiek sam "prosi" - to ma co ma. Znaczy ofiara jest ofiara, bo sama tak chce. i.
|
650 Data:
22 styczeń 2012, 18:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:jff7s7$ou0$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-21 01:38, Iwon(K)a pisze:
"Stalker" wrote in message news:jfcfra$fjl$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-20 19:48, glob pisze:
A ja myślę że to bufonada, gdzie chcesz w internecie pokazać jaki jesteś taki wykształcony i dzieci nauczysz, a w rzeczywistości zasuwa twoja żona do przedszkola z dzieciakami.
Moje dzieci chodziły do przedszkola i dlatego dokładnie WIEM co im może dać i daje przedszkole, a co im mogą dać i dają rodzice.
ale mimo wszystko je TAM wysylales. Jakas dziwna niekonsekwencja kosztem dziecka. Posylac do gorszego??
Postaram Ci się wyjaśnić pewien niuans, może zrozumiesz o czym piszę w kontekście przedszkoli My traktujemy przedszkole jako UZUPEŁNIENIE tego co dzieci mają w domu. jesli uzupelniasz, znaczy wszystkiego co potrzeba w domu nie ma. Tak jak z witaminkami. Brakuje w diecie- uzupelniasz tabletkami. Uzupelnia sie puste. Nawet jesli malo. One (chociaż teraz właściwie tylko Antek) w przedszkolu utrwalają i wykorzystują to czego się uczą w domu, a nie na odwrót...
lol - slabo cos ida podstawy w domu, skoro musi byc utrwalanie w innym miejscu. Ale to akurat tlumaczy to "uzupelnianie".
A to jest coś co się bardzo zmienia. Rodzice przyprowadzają dzieci do przedszkola, żeby właśnie tam się czegoś nauczyły. I takie postawy umacniają tacy teoretycy jak glob, który jak sam uważa, wszystkiego co umie w życiu nauczył się w przedszkolu :-) I jest przekonany, że przedszkole to miejsce gdzie dzieci uczą się grać na fortepianie, malować z perspektywą i mówić po angielsku
tyle tylko, ze Ty wtedu uznales iz dom jest tym miejscem. Nie przedszkole. Po czym teraz napisales, ze jednak cos tam uzupelnia.....
Tymczasem przedszkole to jest normalna przechowalnia, pozwalająca w możliwie przyjemny sposób przetrwać dziecku rozłąkę z rodzicami...
sie zdecyduj- przechowalnia, czy uzupelnienie.
Nawet płatności odzwierciedlają taką, a nie inną funkcję przedszkola. W przedszkolu dziecko ma zjeść posiłek, przejść się na spacer, pobiegać z kolegami po pilnowanym podwórku. A na zajęciach powinien przede wszystkim utrwalić i wykorzystać umiejętności nabyte w domu.
przedszkole ma swoje zasady progrmowe, nie domowe zasaday programowe. Wiec ten argument strasznie naciagany jest. Utrwalac i wykorzystywac to wg tego co wczesniej napisales, dom powinien zapewnic. Nie inne zrodlo wychowawcze. Bo jesli uznajesz to za pomocnicze i uzupelniajce, to to pierwotne nie jest wystarczajace.
Wszelkiego rodzaju plastyki, muzyki, angielskie są najnormalniej w świecie PŁATNE i najnormalniej w świecie niedostępne dla tych, którym glob obiecuje, że przedszkole nauczy ich dzieci...
akurat detali nie znam. To jednak nie zmienia tego, ze w domu gdybys uczyl dziecko prywatnie (nie kazdy rodzic to anglista np) tez musialbys placic....
Oczywiście wiele w wielu przedszkolach pracują ludzie z pasją i często wykraczają poza samą funkcję "przechowalniczą", co nie zmienia jednak podstawowego założenia: to RODZICE uczą dzieci, a przedszkole z tych umiejętności KORZYSTA.
ja akurat uwazam, ze zawsze dom to bedzie podstawa. Jednak nie twierdze, ze jedyna. Co starales sie globowi uzasadnic w teorii, podczas gdy praktyka w Twoim domu jest inna.
A to się właśnie diametralnie zmienia. Z rozmów "około przedszkolnych" wiem, że wiele przedszkolanek jest zaskoczonych tym jak mało dzieci umieją i jak wiele rodzice starają się na nie przerzucić. One teraz często od początku muszą uczyć dzieci PODSTAWOWYCH umiejętności, co całkowicie dezorganizuje coś co na chwilę obecną jest tą prawdziwą siła przedszkola: pracę w grupie.
Byc moze dynamika rodzinna sie zmienia. Jednakze nie dyskutujemy o innych. Ja akurat czytam twoje argumenty, i Twoje podejscie do sprawy. Nie idzie to w parze.
Bo praca w grupie, to jest teraz to w czym przedszkole jest bezkonkurencyjne (zwłaszcza dlatego, że osiągnęło tu pozycję monopolisty - jak zauważyła Nixe, "place zabaw są puste")
raczej od dawna nie ma rodziny z 20 dzieci w domu.
Cenimy sobie możliwość przebywania i zdobywania doświadczeń w grupie rówieśniczej i TEŻ DLATEGO nasze dzieci tam chodziły i chodzą.
ano wlasnie. Przedszkole jednak daje cos , czego dom ZAPEWNIC nie moze. I to wlasnie uzupelniasz. Dlatego przedszkola sa potrzebne, nie tylko dla zapylajacych do pracy rodzicow.
Piszę "też", bo wykorzystujemy przedszkole przede wszystkim właśnie ze względu na jego podstawową funkcję: sympatycznej przechowalni na krótki czas. I nie trzymamy tam Antka "normalne" 9 godzin dziennie, tylko 4-5, akurat tyle, żeby zapewnić "optymalny przepływ procesów domowych" i wykorzystać z przedszkola tylko to co najlepsze.
przechowujesz Antka mimo, ze mama w domu jest. I fakt tym faktem pozostaje. Czy 9 czy 4- obojetnie. Roznie ludziska maja. Ci co pracuja maja pewnie na 9, Twoja zona jednak nie musi nawet na 1 a daje go na 4-5. Sympatycznie przechowuje Ci dziecko. Dom okazuje sie nie musi byc wychowawczy i wyjatkowy, i jedyny12/24 (zakladam, ze dziecko reszte spi). Dodatkowo jak sam piszesz Antkowi potrzeba uzupelnienia, i dania tego co dom zapewnic nie moze- pracy w grupie.
I dlatego nie jest to żadna niekonsekwencja, bo nadal to MY, RODZICE uczymy dzieci tego co powinien umieć mały człowiek (i jeszcze więcej)
raczej nikt z tym nie dyskutowal. Nawet glob nie traktowal tego (imo) jako wylacznosc. A tylko przesunal srodek. Bo roznie jest. I dlatego właśnie nie dorabiam do przedszkola ideologii jego "konieczności" i nie wmawiam sobie, że jest tym czym nie jest i zrobi za mnie to czego nie zrobi
koniecznosc- hm. No w zasadzie umiejetnosc pracy w grupie koniecznoscia nie jest. Uzupelniac i utrwalac- tez sie obedzie do jako takiego funkcjonowania. Takze koniecznosc? zbyt kategoryczne stwierdzenie szczegolnie jesli chodzi o wychowanie dziecka. Tutaj raczej byla koniecznosc edukacyjnego, utrwalajacego, uzupelniajacego przechowania (z roznorakich przyczyn- lenistwo/wygoda Twojej zony, praca obojga rodzicow itp) . Tak jak Twojego syna, corki, i pewnie najmlodszego syna rozniez. Koniecznie chodzic nie musza, a jednak dobrze ze jest to przedszkole.
Stalker, nie wspomnę już że Jasiek nie chodzi do żłobka, tylko jest z mamą w domu :-)
pewnie gdyby sobie zona chciala odpoczac bardziej niz teraz, tez zlobek na 2 godziny nie bylby taki zly. i.
|
651 Data:
22 styczeń 2012, 19:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-22 18:30, Iwon(K)a pisze:
[ciach cała reszta]
Cały twój wywód przypomniał mi sytuacje, którą kiedyś sprowokował Rafał Ziemkiewicz.
RAZ jest znany jako zdecydowany przeciwnik KRUSu, czemu wyraz niejednokrotnie dawał do zrozumienia w swoich felietonach.
On widzi i wie, że KRUS jest instytucją psującą państwo i... zapisał się do KRUSu :-)
Z jaką niekrytą satysfakcją jego "dyskutanci" "odkryli" ten fakt. No jakże to tak, jakaż niekonsekwencja! Ha, ha, ha, mówi, że KRUS psuje państwo, a sam się do niego zapisał...
Żaden z nich nie był w stanie zrozumieć jak to jest, że RAZ z jednej strony krytykuje, a z drugiej strony przecież korzysta!
Stalker, i nie przypuszczam, żebyś ty była w stanie zrozumieć :-)
|
652 Data:
22 styczeń 2012, 19:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-21 23:44, glob pisze:
[ciach]
Wogóle ja na twoim miejscu bym się zastanowił czy ktoś z opieki tego nie czyta, bo jak narazie ma się wrażenie wyrodnego ojca, któremu trzeba zabrać dzieci. Potwora po prostu.
Wrócę na chwilę do tego postu, bo miała dzisiaj miejsce taka sytuacja, która uświadomiła mi w pełnej rozciągłości groteskowość dyskusji z Tobą: Siedzę sobie przy stole, na kolanach najmłodszy przychówek. Karmię go kaszką z jabłkami, ale ciężko idzie, bo obok najstarsza uczy grać w szachy średniego i najmłodszy za wszelką cenę próbuje się dostać do szachownicy, żeby zjeść pionki... Na to wszystko najstarsza, matczynym tonem do najmłodszego: - Jasiu przestań, przecież jak nam poprzewracasz wszystko, to nam będzie smutno... I tak sobie pomyślałem, kurde mam żonę, trójkę świetnych dzieciaków, przedszkolne problemy znam na wylot, bo byliśmy z żoną w różnych "radach", pomagaliśmy organizować nie raz i nie dwa różne przedszkolne imprezy, ba, na wizytacje na zajęcia chodziłem... A na grupach ubliża mi i grozi odebraniem dzieci jakiś facecik, który dopiero co wyszedł z więzienia (i to po raz drugi w życiu z przerwą na epizod w psychiatryku), nie ma żony (za to ma mnóstwo dziwacznych seksualnych fantazji), nie ma dzieci, żadnych stałych źródeł dochodu od nie wiadomo jakiego czasu, prawie całe życie na utrzymaniu innych (w tym moim)... Absurdalność tej sytuacji tak mnie rozbawiła i w sumie rozbroiła, że teraz to bym Ci nawet już w mordę nie dał za to co napisałeś :-) Stalker
|
653 Data:
22 styczeń 2012, 19:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:jfhk7b$s7k$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-22 18:30, Iwon(K)a pisze:
[ciach cała reszta]
Cały twój wywód przypomniał mi sytuacje, którą kiedyś sprowokował Rafał Ziemkiewicz.
RAZ jest znany jako zdecydowany przeciwnik KRUSu, czemu wyraz niejednokrotnie dawał do zrozumienia w swoich felietonach.
On widzi i wie, że KRUS jest instytucją psującą państwo i... zapisał się do KRUSu :-)
Z jaką niekrytą satysfakcją jego "dyskutanci" "odkryli" ten fakt. No jakże to tak, jakaż niekonsekwencja! Ha, ha, ha, mówi, że KRUS psuje państwo, a sam się do niego zapisał...
Żaden z nich nie był w stanie zrozumieć jak to jest, że RAZ z jednej strony krytykuje, a z drugiej strony przecież korzysta!
Stalker, i nie przypuszczam, żebyś ty była w stanie zrozumieć :-)
nawet wiem, ze nie jestes w stanie cos uzasadnic
i.
|
654 Data:
22 styczeń 2012, 19:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-22 19:45, Stalker pisze:
W dniu 2012-01-21 23:44, glob pisze:
[ciach]
Wogóle ja na twoim miejscu bym się zastanowił czy ktoś z opieki tego nie czyta, bo jak narazie ma się wrażenie wyrodnego ojca, któremu trzeba zabrać dzieci. Potwora po prostu.
Wrócę na chwilę do tego postu, bo miała dzisiaj miejsce taka sytuacja, która uświadomiła mi w pełnej rozciągłości groteskowość dyskusji z Tobą:
Siedzę sobie przy stole, na kolanach najmłodszy przychówek. Karmię go kaszką z jabłkami, ale ciężko idzie, bo obok najstarsza uczy grać w szachy średniego i najmłodszy za wszelką cenę próbuje się dostać do szachownicy, żeby zjeść pionki...
I ty mnie chłopie chcesz o empatii z jakichś wycinków programu przedszkolnego uczyć :-) Stalker
|
655 Data:
22 styczeń 2012, 20:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-21 22:08, Paulinka pisze:
Ludzie są różni, mają różne powody, dla których wybierają opiekę przedszkolną dla swoich maluchów.
Tak ale wątkiem przewodnim wątku jest "produkowanie" powodów konieczności...
Produkowanie wzięte w cudzysłów, no tak. Ideologię dorabiają ci, którym ten stan w jakiś sposób uwiera, a nie chcą się do tego przyznać. Rodzina, która posyła dziecko do przedszkola, bo musi mu zapewnić opiekę w czasie, kiedy pracuje zawodowo, nie bardzo ma powód, żeby produkować jakiekolwiek wyjaśnienia. Posyła, bo musi, jeśli nie ma w obwodzie innych rozwiązań. Co by zresztą nie gadać dziadkowie i opiekunka to też forma przechowalni, tylko bardziej przypominająca dom. Ja mówię, że rodzice bez problemu dadzą sobie radę z nauczeniem swoich dzieci w wieku przedszkolnym, a rodzice na mnie krzyczą, bo mówią że nie dadzą i potrzebują do tego pedagogów :-)
Mieszasz różne rzeczy. Mowa była o nauczaniu dzieci w domu, a nie posyłaniu dzieci do przedszkola. To dwa różne tematy, które połączyłeś w całość. Oprócz globa, ale to inna bajka, chyba nikt tutaj nie twierdzi, że przedszkole jest niezbędnym elementem w wychowaniu dziecka. Ja mówię, że rodzice nie uczą swoich dzieci i powinni zacząć to znowu robić...
Pobyt dziecka w domu niczego nie zmieni, jeśli rodzice nie mają chęci tego robić. A ty mówisz,nie uczą swoich dzieci, więc tym bardziej potrzebne są przedszkola... Żeby rodzice jeszcze bardziej mogli nie uczyć swoich dzieci? :-)
J.w. No i jeśli ktoś ma powody, to niech one nie będą tak odjechane jak powody globa ;-)
Może inaczej, niech przedszkole nie będzie powodem do tego, żeby oceniać zdolności wychowawcze rodziców przez innych rodziców. Chociaż de facto to właśnie przedszkole często weryfikuje, sposób w
jaki rodzice zaangażowali się w naukę podstawowych umiejętności u dziecka. Bowiem okazuje się, że dzieci przychodzą do najmłodszej grupy i np. nie potrafią samodzielnie jeść albo nie potrafią założyć butów, albo... -- Paulinka
|
656 Data:
22 styczeń 2012, 20:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-22 15:15, Aicha pisze:
Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :)
Z ręką na sercu - do czego przydała Ci się w życiu plastyka? :) Albo muzyka? Ja nie mówię, że ze szkół mają wychodzić tumany kształcone tylko z pisania, czytania i liczenia, ale z drugiej strony niechże te dzieci w ramach plastyki czy muzyki poznają raczej to, czego dokonali artyści (w ramach wycieczek do galerii, muzeów, na wystawy, koncerty itp), a nie na siłę i wbrew własnym zainteresowaniom i co więcej umiejętnościom tworzą własne "dzieła". Co gorsza na ocenę. Czy celem tych zajęć naprawdę musi być nauczenie dziecka artystycznego malowania, śpiewania czy gry na instrumencie? A ja uważam, że dobrze, że są takie zajęcia. Niedobrze tylko, że ocenia się na nich umiejętności raczej wrodzone a nie wypracowane. Celem jest zapoznanie się z kulturą i sztuką, przynajmniej takie jest założenie. O WFie na ocenę już nie wspomnę ;-) Mój syn, skądinąd zapalony sportowiec (pływak i żeglarz) nie cierpi WFu, ponieważ pani w IV klasie ubzdurała sobie, że stworzy drużynę piłki nożnej. On piłki nożnej nie trawi (tak, są tacy faceci ;-) i jest rozgoryczony, bo obrywa uwagi za to, że coś robi nie tak albo czegoś tam nie potrafi, jakichś zagrywek czy innych ćwiczeń. Nieważne, że jest ogólnie bardzo wysportowany, sprawny fizycznie i dobry w innych dziedzinach. Z WF ma słabą ocenę, bo taki jest program nauczania :) Chore i tyle. Chociaż w sumie i tak dobrze, że pani nie uparła się na np. zapasy ;-)
Daj spokój dzieci są teraz tak nieruchawe, że WF jest dla niektórych jedyną formą aktywności fizycznej. -- Paulinka
|
657 Data:
22 styczeń 2012, 20:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 15:32:14 -0800 (PST), glob napisał(a):
Czy się stoi ci się leży....a panie na kawkę do pracy przychodziły.
NADAL przychodzą do pracy na kawkę, a dodatkowo siedzą w pracy przy kompie i gadają oraz załatwiają prywatną korespondencję itp - to powszechne. Teraz tak nie ma albo zapierdalsz albo wylatujesz często po 15 h.
Zależy jak kto i gdzie. Nawet są sądaże że Polacy na seks czasu nie mają, bo są zbyt zmęczeni.
O tym już pisałam - jak już ogóle coś robią w pracy, to są ZBYT zmęczeni. Wymówka goni wymówkę. Seks po prostu został zastąpiony innymi podnietami. A komunizm to dobro wspólne, więc ludzie nie pracowali bo nie mieli nic dla siebie.
Kto nie miał, to nie miał - kto miał, to pracował. -- XL
|
658 Data:
22 styczeń 2012, 21:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 16:17:19 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 15:09:33 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:45:33 +0100, Nixe napisaďż˝(a):
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jaka� 1/5 tego, co wtedy robi�am jako kobieta pracuj�ca. Ju� przy 1/5 z tej 1/5 Ty by� pad�a i nie mog�� wyj�� do pracy albo po przyj�coiu z niej doj�� do ��zka. :-]
A sk�d ta pewno��? My�l�, �e ka�da z nas spokojnie da�aby sobie z tym wszystkim rad�, gdyby by�a do tego zmuszona.
Oczywi�cie, zapewne.
To nie jest przecie� kwestia talentu, tylko konieczno�ci przystosowania si� do zastanych warunk�w.
Owszem, dlatego denerwuje mnie globkowe "ajajaj, ile to ludzie DZI� pracuj�". Ludzie DZI� nic takiego nie robi�, �eby nie m�c do �o�ka doj��. No moze g�rnicy, hutnicy...
-- XL
Za komunizmu le�eli�cie i jeste�cie pokoleniem, kt�re nie zna ci�kiej pracy.
Globu�, co Ty wiesz o komunizmie 33333-) Bo o ci�kiej pracy te� nic. -- XL
Czy się stoi czy się leży... Rynek pracy w naszym kraju zmienia się z roku na rok. Pojęcie stałej pensji powoli odchodzi do lamusa. Większość pracodawców preferuje wynagradzanie swoich pracowników za konkretną wykonaną pracę, a nie za tzw. "bycie w pracy". Wynagrodzenie prowizyjne lub akordowe to dzisiaj standard w wielu przedsiębiorstwach i korporacjach. Śmiem twierdzić, że czasy gdzie maksymą dnia było "czy się stoi czy się leży trzy patyki się należy" nigdy już do nas nie wrócą. Czy to dobrze? Jasne, że tak. Idziemy po prostu w kierunku normalności. Człowiek powinien być wynagradzany za to, co faktycznie zrobił, a wysokość jego wypłaty powinna zależeć od ilości i jakości jego pracy. Wszelkie inne metody wynagradzania prowadzą do jednego, prowadzą do NIERÓBSTWA. Rynek pracy w Polsce dopiero wchodzi w etap zmian, które wymuszają na tzw. etatowcach indywidualną inicjatywę i pobudzają do własnej przedsiębiorczości. Przebiega to dosyć opornie, bo większość poszukujących pracy zaczyna spotkanie z przyszłym pracodawco od zadania pytanie - A ile dajecie na miesiąc? W chwili, gdy otrzymuje odpowiedź - to zależy od ciebie ile dla nas zarobisz - kończy się jego entuzjazm i chęć do pracy. Wraca on do domu i zasiada przed monitorem komputera wertując kolejne internetowe ogłoszenia o pracę, licząc, że następnym razem nie trafi już na "oszusta", który nie chce płacić mu tylko za przychodzenie do pracy..., ale każe również zakasać rękawy.
Dużo mogłabym Ci opowiedzieć od strony pracodawcy - nie dalej jak wczoraj nasłuchałam się od znajomych po kokardkę, co potrafi pracownik. Między innymi - przychodzi pracownik, pracodawca finansuje mu komplet badań, po czym pracownik znika, idąc tam, gdzie miał upatrzoną "lepszą" pracę, tyle ze tam wymagają posiadania kompletu badań "na wejściu"... I tak dalej, podobne kwiatki. -- XL
|
659 Data:
22 styczeń 2012, 21:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:43:08 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1ukdtt4nt8vk1.1pvyupijekp92.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:13:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mamy w spo�ecze�stwie doros�ych i to du�o tych doros�ych, kt�rzy sami nie radz� sobie z materia�ami ze szko�y podstawowej i napewno nie sta� ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoďż˝ jednak wiedzďż˝, jak siďż˝ dzieci robi.
lub pracuj� i naprawd� s� tak zm�czeni, bo teraz tak jest, �e ledwo co do ��ka si� s� w stanie doczo�ga�.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
Ludzie bardzo ciężko obecnie pracują, ale ty nie masz o tym zielonego pojęcia przecież. No nie, bo nam kasza manna z nieba spada :-> a pewnie, ze tak. Nie mow mi, ze musialas tak zapylac majac tate w komunistycznej partii. Tam sie zapisywali wlasnie leniwi,ktorzy chcieli miec "znajomosci i plecki" wiec, kasza wam plynela. A to, ze paluszkiem troche popracowalas- to kazdy ruszal, tyle tylko, ze co poniektorzy nie mieli pleckow i musieli ciezka zapylac zeby miec to, co Tobie partia zalatwiala. Ty masz uraz dziejowy. -- XL
|
660 Data:
22 styczeń 2012, 21:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:47:46 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli. Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow. i babcia potem zasiadala do stolu i robila figurki z masy solnej z dzieciakami? uczyla ich na skrzypcach grac? malowac farbami olejnymi, czy czytac ksiazki?? dzieciaki sie paletaly same, jedne drugie wychowywaly. Ty to po prostu gadasz od rzeczy. jak znowu babcia? -- XL
|
661 Data:
22 styczeń 2012, 21:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:50:42 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:ozihcrjzg64g$.1r3hs199ows93.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
obawiam sie, ze ty niewiele widzisz. Szczerze? 3-) -- XL
|
662 Data:
22 styczeń 2012, 21:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:52:33 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1m6kuf6hbh38u$.1alwyub3sbhf6$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. polski katol. Masz kompleks. -- XL
|
663 Data:
22 styczeń 2012, 21:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:54:02 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1crw2gdxs4f8r.17wh6zw4k2q1q.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. ??!! To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. Nie rozumiem tego. Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji. Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy? Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. lol- kazdemu by pasowal, jesli sie robi co sie chce i interpretuje wg swojego widzimisie. W tym momencie mozna napisac- wszyscy jestesmy Katolikami!!!! Skoro tak, to CO Cię hamuje przed wstąpieniem do KK? 3-) -- XL
|
664 Data:
22 styczeń 2012, 21:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:59:59 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1d6ezh5m9vi11$.bj7fuz1bbr2l$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:30:20 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
(...)
A co powiesz na sytuację, gdy praca jest równocześnie zamiłowaniem? Robisz, co lubisz, co jest Twoja pasją i przyjemnością, i jeszcze za to Ci płacą? Słyszałaś o takich przypadkach? :)
ixi nie slyszala. Szkoda tylko tych dzieci, ktore uczyla. Miec taka nauczycielke, ktora odwalala panszczyzne .....
Ani przez chwilę. W momencie, kiedy już nie chciałam pracować w szkole, przestałam. Ci, co strajkowali - pozostali i odwalają pańszczyznę tak, jak odwalali przed strajkiem. :-) czyli mialas swoje dzieci w d... i. Z Twej żabiej perspetywy tylko. -- XL
|
665 Data:
22 styczeń 2012, 21:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Nie pasował w tym kontekście. Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. -- XL
|
666 Data:
22 styczeń 2012, 21:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:03:52 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła? Nie pasował w tym kontekście. Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. Chyba nie tędy droga. Albo coś Ci się od ostatnich kilku miesięcy odmieniło. Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez ZROZUMIENIA. ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Niczego takiego nie pisałam - ani ze rozumiem, ani że nie czytałam 3-) Swiadectwo juz dalas.
Tobie? 3-) -- XL
|
667 Data:
22 styczeń 2012, 21:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:20:13 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"glob" wrote in message news:d15230b0-e209-4d15-8f3b-1f34a30902d9@l19g2000yqj.googlegroups.com...
Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net... > Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisa�(a): > >> XL pisze: >>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisa�(a): >>> >>>> XL pisze: >>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisa�(a): >>>>> >>>>>> Qrczak pisze: >>>>>>> Dnia 2012-01-20 17:03, niebo�� XL wylaz�o do ludzi i >>>>>>> marudzi: >>>>>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisa�(a): >>>>>>>> >>>>>>>>> czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie >>>>>>>>> robic >>>>>>>>> umarlby >>>>>>>>> szybciej niz ci sie wydaje. >>>>>>>> Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne >>>>>>>> robienie tego >>>>>>>> co si� >>>>>>>> chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych stan�w >>>>>>>> 3-) >>>>>>> Ale czemu� wyci�a� Jana Paw�a? >>>>>> Nie pasowa� w tym kontek�cie. >>>>> Nie wiem, czy pasowa�, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi >>>>> chodzi. >>>>> Reszta ad vocem - w po�cie sprzed chwili. >>>> Przecie� to Ty skandujesz, �e wiara to nie to, co nam si� >>>> wybi�rczo >>>> podoba, to ca�a struktura, z kt�r� je�li nie chcesz w >>>> ca�o�ci si� >>>> uto�samia�, nie masz czego tam szuka�. >>> >>> Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one >>> sie >>> zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. >> >> Chyba nie t�dy droga. Albo co� Ci si� od ostatnich kilku >> miesi�cy >> odmieni�o. > > Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez > ZROZUMIENIA.
ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Swiadectwo juz dalas.
i. > -- > XL
To jest właśnie polski katolicyzm.
XL jak idzie na max we wszystkim, tak i w obludzie poszla na calosc . Jak Ci się w główce nie mieszczę, to znaczy, żem obłudna? 3-) Tobie się już na mózg rzucam, jak widzę. -- XL
|
668 Data:
22 styczeń 2012, 21:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 04:26:13 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-19 23:21, XL pisze:
Bardzo celne. Stokrotko, bingo!
To idźcie i załóżcie sobie własne getto.
Póki co obserwujemy WASZE... Masz ciekawą koncepcję getta - cały otaczający świat :) Cały? - pochlebiasz sobie. -- XL
|
669 Data:
22 styczeń 2012, 21:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 04:44:48 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-20 20:34, Stokrotka pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. -- XL
|
670 Data:
22 styczeń 2012, 21:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 04:57:02 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:50, XL pisze:
Stalker
Howgh^2
Jasny gwint, świat się kończy :-) Jeszcze se fortepian kup do kompletu ;-) I będzie Ikselka musiała do mnie przyjechać, bo ja z muzyki to tylko "sto lat o mój rozmarynie" :-) Ja tylko na skrzypcach gram i na mandolinie (a, zapomnialam, tez mam - wloska, stara), corki Ci przysle - naucza Ci dzieciaki ;-) Czyli jednak nie wszyscy mogom (nie poprawiać) wszystkiego sami nauczyć? :> Ostatnio lubisz słowo "cały" i "wszystko". A ja uważam, ze i Ty COŚ umiesz. -- XL
|
671 Data:
22 styczeń 2012, 21:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 05:14:13 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-21 00:32, glob pisze:
Czy się stoi ci się leży....a panie na kawkę do pracy przychodziły. Teraz tak nie ma albo zapierdalsz albo wylatujesz często po 15 h.
Teraz też, Globie, teraz też. I na ciasteczka. I na lody. Całe szczęście, że te panienki z gołymi brzuchami i kolczykami w pępkach z urzędów pracy rozgonią na cztery wiatry.
Powinni. Miałam styczność z nimi, to wiem, jaki jest z nich pożytek. Jak i z całej tej instytucji. -- XL
|
672 Data:
22 styczeń 2012, 21:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 05:39:49 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-20 21:01, XL pisze:
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
Odrzyj dogmaty wiary z "dywagacji". Niewiele zostanie :) Ot, choćby ostatnio... czyściec wzięli i zniknęli.
Kto zniknął? I gdzie te wszystkie duszyczki teraz się podziewają? :P
Znowu coś "wszystkiego"? Zaczynasz gonić w piętkę. -- XL
|
673 Data:
22 styczeń 2012, 21:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 05:42:17 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-20 18:09, glob pisze:
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne robienie tego co si� chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych stan�w 3-)
Ale czemuďż˝ wyciďż˝aďż˝ Jana Pawďż˝a? Z tym Janem Pawłem to jest akurat tak że mu pomniki budują a nie słuchają, że Papież wydawał encykliki przepraszające za zachowanie kk do kobiet i popierał wychodzenie kobiet z domu , jak również chwalił za to jak się realizują w społeczeństwie. Poważnie. Nie będzie jakiś-tam papież pluł Ikselce w twarz. Pluł? - przecież mnie pochwalił za to, jak się realizuję w społeczeństwie. -- XL
|
674 Data:
22 styczeń 2012, 21:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy. Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina. -- XL
|
675 Data:
22 styczeń 2012, 21:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:24:55 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-21 00:12, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 00:00:04 +0100, medea napisał(a):
Nic mi nie ma w zwyczaju umykać.
No to masz dużo pisania, a nie tylko te dwie wyciete z kontekstu linijki.
I tego najbardziej nie lubisz.
Zwisa mi.
Naciągnięty chirurg? - sobie zartujesz. :-> -- XL
|
676 Data:
22 styczeń 2012, 21:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 05:42:17 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-20 18:09, glob pisze:
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne robienie tego co si� chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych stan�w 3-)
Ale czemu� wyci�a� Jana Paw�a?
Z tym Janem Pawłem to jest akurat tak że mu pomniki budują a nie słuchają, że Papież wydawał encykliki przepraszające za zachowanie kk do kobiet i popierał wychodzenie kobiet z domu , jak również chwalił za to jak się realizują w społeczeństwie. Poważnie. Nie będzie jakiś-tam papież pluł Ikselce w twarz. Pluł? - przecież mnie pochwalił za to, jak się realizuję w społeczeństwie. Miałaś prywatną audiencję? -- Paulinka
|
677 Data:
22 styczeń 2012, 21:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-22 20:31, Paulinka pisze:
A ja uważam, że dobrze, że są takie zajęcia. Niedobrze tylko, że ocenia się na nich umiejętności raczej wrodzone a nie wypracowane. Celem jest zapoznanie się z kulturą i sztuką, przynajmniej takie jest założenie.
No więc o tym piszę. Nie mam nic przeciwko temu, by dzieci zapoznawały się z kulturą i sztuką, choć niekoniecznie muszą ją tworzyć same. A już bez sensu na ocenę. O WFie na ocenę już nie wspomnę ;-) Mój syn, skądinąd zapalony sportowiec (pływak i żeglarz) nie cierpi WFu, ponieważ pani w IV klasie ubzdurała sobie, że stworzy drużynę piłki nożnej. On piłki nożnej nie trawi (tak, są tacy faceci ;-) i jest rozgoryczony, bo obrywa uwagi za to, że coś robi nie tak albo czegoś tam nie potrafi, jakichś zagrywek czy innych ćwiczeń. Nieważne, że jest ogólnie bardzo wysportowany, sprawny fizycznie i dobry w innych dziedzinach. Z WF ma słabą ocenę, bo taki jest program nauczania :) Chore i tyle. Chociaż w sumie i tak dobrze, że pani nie uparła się na np. zapasy ;-)
Daj spokój dzieci są teraz tak nieruchawe, że WF jest dla niektórych jedyną formą aktywności fizycznej.
Ale mi nie chodzi o to, że nie ma być WFu, tylko że nie widzę żadnych zalet w ocenach z tego przedmiotu. To ma być aktywność, zabawa, przyjemność, a nie katorga i żal, gdy dostanie się mierny za nieudany rzut piłką lekarską. N.
|
678 Data:
22 styczeń 2012, 21:20
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:28:27 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:41, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:30, medea pisze:
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop.
Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć.
Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-)
A quady już wyszły z mody? A właśnie - co będzie hitem w tym roku? Co obstawiacie? Też jestem zainteresowana. DOubezpieczenie zdrowotne. -- XL
|
679 Data:
22 styczeń 2012, 21:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz. -- Paulinka
|
680 Data:
22 styczeń 2012, 21:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 14:53:25 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
W dniu 2012-01-18 22:51, XL pisze:
- Przedszkola nie zdają egzaminu ....Dziecko myśli: "Mama i tato mnie nie kochają, bo mnie oddają". Jak się dziecko do przedszkola budzi o szóstej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem się dziwimy, że dzieci są nerwowe.
Ja nie jestem ortodoksyjna, ale z tym się zgadzam.
Ja też. Nie znam żadnego szczególnie nerwowego. Natomiast znam parę bardzo znerwicowanych siedzeniem w domu mamuś, co z kolei nerwicuje posiadany przez nie narybek (nie upraszczaj, napisałam KILKA a nie, że wszystkie mamusie domowe są znerwicowane). Widocznie nie wiedziały, że decyzja o dziecku to nie jest wybór cienia do powiek... -- XL
|
681 Data:
22 styczeń 2012, 21:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-22 20:31, Paulinka pisze:
A ja uważam, że dobrze, że są takie zajęcia. Niedobrze tylko, że ocenia się na nich umiejętności raczej wrodzone a nie wypracowane. Celem jest zapoznanie się z kulturą i sztuką, przynajmniej takie jest założenie.
No więc o tym piszę. Nie mam nic przeciwko temu, by dzieci zapoznawały się z kulturą i sztuką, choć niekoniecznie muszą ją tworzyć same. A już bez sensu na ocenę.
Wiesz religia też może być na świadectwie, to dopiero przedmiot trudny do oceniania. Chyba tak się nie da zrobić, że jest przedmiot bez ocen albo wszystkim wlepić 6 za frekwencję na zajęciach. To są niestety takie przedmioty-zapchajdziury. Z drugiej strony chciałabym, żeby dzieciak wiedział, ze Picasso to był malarz, a nie pisarz ;) O WFie na ocenę już nie wspomnę ;-) Mój syn, skądinąd zapalony sportowiec (pływak i żeglarz) nie cierpi WFu, ponieważ pani w IV klasie ubzdurała sobie, że stworzy drużynę piłki nożnej. On piłki nożnej nie trawi (tak, są tacy faceci ;-) i jest rozgoryczony, bo obrywa uwagi za to, że coś robi nie tak albo czegoś tam nie potrafi, jakichś zagrywek czy innych ćwiczeń. Nieważne, że jest ogólnie bardzo wysportowany, sprawny fizycznie i dobry w innych dziedzinach. Z WF ma słabą ocenę, bo taki jest program nauczania :) Chore i tyle. Chociaż w sumie i tak dobrze, że pani nie uparła się na np. zapasy ;-)
Daj spokój dzieci są teraz tak nieruchawe, że WF jest dla niektórych jedyną formą aktywności fizycznej.
Ale mi nie chodzi o to, że nie ma być WFu, tylko że nie widzę żadnych zalet w ocenach z tego przedmiotu. To ma być aktywność, zabawa, przyjemność, a nie katorga i żal, gdy dostanie się mierny za nieudany rzut piłką lekarską. Ja chodziłam do klasy sportowej w podstawówce, w LO do sportowego liceum. Nie było zmiłuj, zaliczaliśmy wszystko na ocenę i było to często mocno niesprawiedliwe. Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen. Wiem o tym, ale na wizję, że nawet w szkole się dzieci nie będą ruszać, to mi jakoś słabo. Zresztą WF to też powinna być lekcja zdrowej sportowej rywalizacji, a to akurat cenna lekcja. -- Paulinka
|
682 Data:
22 styczeń 2012, 21:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 16:26:53 +0100, Aicha napisał(a):
A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje." No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Stosunkowo niedawno opisywałam z empatią, jak to moja stryjeczna siostra była bita przez męża-psychola i jaka była pokrzywdzona itp. Pisłąam to naprawde szczerze. I wiesz co? - po długi i codziennym z nią przebywaniu stwierdzam, że... on naprawdę miał za co ją bić. Kłamczucha, skrzywiona psychicznie, z k...wskimi zapędami, kłótliwa, zaczepna, płytka, materialistka dla któej liczy się tylko forsa, nieumiejąca kochać kobieta, robiąca wielką różnicę nawet między swymi dwoma synami - jeden ubóstwiany bo robiący co ona chce i potępiający tatusia zgodnie z jej życzeniem, a drugi, lgnący do ojca, więc na straty. Ja mam ten luksus, że po naprawde bliskim wniknięciu w sprawę po prostu dałam sobie z nią spokój, bo poprzez manipulacje zaczeła zatruwać moje życie i mojej rodziny. Jej mąż reagował, jak potrafił i ja go poniekąd rozumiem, sama miałam parę razy ochotę dac jej po gębie, ale oczywiście wybrałam tzw zdecydowane odstawienie. Bo mam ten luksus. On nie miał, byli zbyt zwiazani - dziećmi, majątkiem - bo niczym innym. Ona go nigdy nie kochała, sama mi to powiedziała. -- XL
|
683 Data:
22 styczeń 2012, 21:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 18:16:09 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Ale prawda jest taka, że księża dzielą się na tych normalnych i tych normalnych inaczej i to wcale nie jest tak że oszołomów jest więcej.
Jak ludzie, po prpstu. Bo to po prostu ludzie. O normalnych księżach nikt nie pisze bo nie ma sensacji - o wiele rentowniej jest wyciągnąć takiego Natanka na przykład.
Otóż to! -- XL
|
684 Data:
22 styczeń 2012, 21:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 09:39:20 -0800 (PST), glob napisał(a):
To znaczy że zwiększa się przemoc do kobiet w społeczeństwie, gdyż istytucja kk dowodzi w bardzo wielu wypowiedziach swojej pogardy do kobiet, tak więc jak masz przyzwolenie to łatwiej się bije.
Pieprzysz, globuś :-) -- XL
|
685 Data:
22 styczeń 2012, 21:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 20:12:59 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
A jeśli Polak i Katolik to na pewno alkoholik :) Proszę Grupę o uświadomienie: czy z tym panem się rozmawia czy olewa bo nic rozsądnego nie ma szansy napisać?
Tego pana można lubić - i wtedy daje się go czytać ;-) -- XL
|
686 Data:
22 styczeń 2012, 21:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 11:25:29 -0800 (PST), Stalker napisał(a):
(chociaż podobno plastyk - może ci przypasuje:-)
Jaki tam plastyk :-) -- XL
|
687 Data:
22 styczeń 2012, 21:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-22 15:34, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-22 15:15, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :)
Z ręką na sercu - do czego przydała Ci się w życiu plastyka? :) Albo muzyka?
Nie znasz dnia ni godziny. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
688 Data:
22 styczeń 2012, 21:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 21:40:53 +0100, Stalker napisał(a):
My traktujemy przedszkole jako UZUPEŁNIENIE tego co dzieci mają w domu. One (chociaż teraz właściwie tylko Antek) w przedszkolu utrwalają i wykorzystują to czego się uczą w domu, a nie na odwrót...
Ło to to! :-) -- XL
|
689 Data:
22 styczeń 2012, 21:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 16:26:53 +0100, Aicha napisał(a):
A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje."
No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Stosunkowo niedawno opisywałam z empatią, jak to moja stryjeczna siostra była bita przez męża-psychola i jaka była pokrzywdzona itp. Pisłąam to naprawde szczerze. I wiesz co? - po długi i codziennym z nią przebywaniu stwierdzam, że... on naprawdę miał za co ją bić. Kłamczucha, skrzywiona psychicznie, z k...wskimi zapędami, kłótliwa, zaczepna, płytka, materialistka dla któej liczy się tylko forsa, nieumiejąca kochać kobieta, robiąca wielką różnicę nawet między swymi dwoma synami - jeden ubóstwiany bo robiący co ona chce i potępiający tatusia zgodnie z jej życzeniem, a drugi, lgnący do ojca, więc na straty. Ja mam ten luksus, że po naprawde bliskim wniknięciu w sprawę po prostu dałam sobie z nią spokój, bo poprzez manipulacje zaczeła zatruwać moje życie i mojej rodziny. Jej mąż reagował, jak potrafił i ja go poniekąd rozumiem, sama miałam parę razy ochotę dac jej po gębie, ale oczywiście wybrałam tzw zdecydowane odstawienie. Bo mam ten luksus. On nie miał, byli zbyt zwiazani - dziećmi, majątkiem - bo niczym innym. Ona go nigdy nie kochała, sama mi to powiedziała.
Na szczęście są bardziej normalne sposoby, żeby się rozstać, niż danie komuś w czapę, ubliżanie mu etc... Chyba, ze ktoś nie jest normalny i swój sprzeciw wobec sytuacji realizuje fizycznym krzywdzeniem drugiej osoby. -- Paulinka
|
690 Data:
22 styczeń 2012, 21:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 22:30:38 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-21 04:26, Aicha pisze:
Masz ciekawą koncepcję getta - cały otaczający świat :)
Taki punkt widzenia poprawia samopoczucie. Też myślę, że jej poprawia 3-) -- XL
|
691 Data:
22 styczeń 2012, 21:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 13:56:22 -0800 (PST), glob napisał(a):
Dzieci mówiąc o swoich emocjach pokazują buzię, jaką narysowały.
Co za pieprzona bzdura. -- XL
|
692 Data:
22 styczeń 2012, 21:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 23:43:37 +0100, kiwiko napisał(a):
bo nie wszyscy rodzice są tacy jak Ty ;) są zapracowani, zmęczeni i lubią oglądać telewizję
A generalnie to trzecie. -- XL
|
693 Data:
22 styczeń 2012, 21:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 21 Jan 2012 14:44:21 -0800 (PST), glob napisał(a):
Dlatego że większość ludzi nie ma kontaktu z własnymi emocjami i to dorosłych ludzi ,i jedynie czego nauczą to właśnie wypierania i nie przyznawania się do tego co czują, a w przedszkolu dzieci mają możliwość nawiązywania z emocjami, rozpoznawania emocji i u siebie i innych.
Po buzi? :-> -- XL
|
694 Data:
22 styczeń 2012, 21:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 00:02:56 +0100, Stalker napisał(a):
Poza tym skąd wniosek, że panie przedszkolanki, obce dorosłe osoby nie mają takich samych problemów z własnymi emocjami?
I dziećmi... -- XL
|
695 Data:
22 styczeń 2012, 21:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-22 21:39, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 23:43:37 +0100, kiwiko napisał(a):
bo nie wszyscy rodzice są tacy jak Ty ;) są zapracowani, zmęczeni i lubią oglądać telewizję
A generalnie to trzecie.
Tak. Wszystkie rodzice oglądają telewizję. Bo ma misję. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
696 Data:
22 styczeń 2012, 21:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:19:51 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 05:42:17 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-20 18:09, glob pisze:
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne robienie tego co si� chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych stan�w 3-)
Ale czemu� wyci�a� Jana Paw�a?
Z tym Janem Pawłem to jest akurat tak że mu pomniki budują a nie słuchają, że Papież wydawał encykliki przepraszające za zachowanie kk do kobiet i popierał wychodzenie kobiet z domu , jak również chwalił za to jak się realizują w społeczeństwie. Poważnie.
Nie będzie jakiś-tam papież pluł Ikselce w twarz. Pluł? - przecież mnie pochwalił za to, jak się realizuję w społeczeństwie. Miałaś prywatną audiencję? Nie, ale zaliczam się do kobiet :-) -- XL
|
697 Data:
22 styczeń 2012, 21:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:21:39 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Z Żuławami - opisałam. -- XL
|
698 Data:
22 styczeń 2012, 21:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-22 21:21, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Wolałabym opowieść o osobistych doświadczeniach ze Szwecją. te z bezrobociem mogą być mało elektryzujące. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
699 Data:
22 styczeń 2012, 21:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 12:26:12 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 15:32:14 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Czy si� stoi ci si� le�y....a panie na kawk� do pracy przychodzi�y.
NADAL przychodz� do pracy na kawk�, a dodatkowo siedz� w pracy przy kompie i gadaj� oraz za�atwiaj� prywatn� korespondencj� itp - to powszechne.
Teraz tak nie ma albo zapierdalsz albo wylatujesz cz�sto po 15 h.
Zale�y jak kto i gdzie.
Nawet s� s�da�e �e Polacy na seks czasu nie maj�, bo s� zbyt zm�czeni.
O tym ju� pisa�am - jak ju� og�le co� robi� w pracy, to s� ZBYT zm�czeni. Wym�wka goni wym�wk�. Seks po prostu zosta� zast�piony innymi podnietami.
A komunizm to dobro wsp�lne, wi�c ludzie nie pracowali bo nie mieli nic dla siebie.
Kto nie miaďż˝, to nie miaďż˝ - kto miaďż˝, to pracowaďż˝. -- XL
Niestety to już nie te czasy.
NIESTETY? -- XL
|
700 Data:
22 styczeń 2012, 21:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 12:28:28 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 16:17:19 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 15:09:33 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 23:45:33 +0100, Nixe napisaďż˝(a):
W dniu 2012-01-20 23:39, XL pisze:
I to jest tylko jaka� 1/5 tego, co wtedy robi�am jako kobieta pracuj�ca. Ju� przy 1/5 z tej 1/5 Ty by� pad�a i nie mog�� wyj�� do pracy albo po przyj�coiu z niej doj�� do ��zka. :-]
A sk�d ta pewno��? My�l�, �e ka�da z nas spokojnie da�aby sobie z tym wszystkim rad�, gdyby by�a do tego zmuszona.
Oczywi�cie, zapewne.
To nie jest przecie� kwestia talentu, tylko konieczno�ci przystosowania si� do zastanych warunk�w.
Owszem, dlatego denerwuje mnie globkowe "ajajaj, ile to ludzie DZI� pracuj�". Ludzie DZI� nic takiego nie robi�, �eby nie m�c do �o�ka doj��. No moze g�rnicy, hutnicy...
-- XL
Za komunizmu le�eli�cie i jeste�cie pokoleniem, kt�re nie zna ci�kiej pracy.
Globu�, co Ty wiesz o komunizmie 33333-) Bo o ci�kiej pracy te� nic. -- XL
Czy si� stoi czy si� le�y... Rynek pracy w naszym kraju zmienia si� z roku na rok. Poj�cie sta�ej pensji powoli odchodzi do lamusa. Wi�kszo�� pracodawc�w preferuje wynagradzanie swoich pracownik�w za konkretn� wykonan� prac�, a nie za tzw. "bycie w pracy". Wynagrodzenie prowizyjne lub akordowe to dzisiaj standard w wielu przedsi�biorstwach i korporacjach. �miem twierdzi�, �e czasy gdzie maksym� dnia by�o "czy si� stoi czy si� le�y trzy patyki si� nale�y" nigdy ju� do nas nie wr�c�. Czy to dobrze? Jasne, �e tak. Idziemy po prostu w kierunku normalno�ci. Cz�owiek powinien by� wynagradzany za to, co faktycznie zrobi�, a wysoko�� jego wyp�aty powinna zale�e� od ilo�ci i jako�ci jego pracy. Wszelkie inne metody wynagradzania prowadz� do jednego, prowadz� do NIER�BSTWA.
Rynek pracy w Polsce dopiero wchodzi w etap zmian, kt�re wymuszaj� na tzw. etatowcach indywidualn� inicjatyw� i pobudzaj� do w�asnej przedsi�biorczo�ci. Przebiega to dosy� opornie, bo wi�kszo�� poszukuj�cych pracy zaczyna spotkanie z przysz�ym pracodawco od zadania pytanie - A ile dajecie na miesi�c? W chwili, gdy otrzymuje odpowied� - to zale�y od ciebie ile dla nas zarobisz - ko�czy si� jego entuzjazm i ch�� do pracy. Wraca on do domu i zasiada przed monitorem komputera wertuj�c kolejne internetowe og�oszenia o prac�, licz�c, �e nast�pnym razem nie trafi ju� na "oszusta", kt�ry nie chce p�aci� mu tylko za przychodzenie do pracy..., ale ka�e r�wnie� zakasa� r�kawy.
Du�o mog�abym Ci opowiedzie� od strony pracodawcy - nie dalej jak wczoraj nas�ucha�am si� od znajomych po kokardk�, co potrafi pracownik. Mi�dzy innymi - przychodzi pracownik, pracodawca finansuje mu komplet bada�, po czym pracownik znika, id�c tam, gdzie mia� upatrzon� "lepsz�" prac�, tyle ze tam wymagaj� posiadania kompletu bada� "na wej�ciu"... I tak dalej, podobne kwiatki. -- XL
No nie jest dziwne że ci pracownicy z pracy uciekają:)))
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to właśnie tacy, oszuści. -- XL
|
701 Data:
22 styczeń 2012, 21:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-22 21:21, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Wolałabym opowieść o osobistych doświadczeniach ze Szwecją. te z bezrobociem mogą być mało elektryzujące.
Szwedzi na ten przykład naturalizują polskie dzieci. Potem je Rutkowski odbija. No i nie zapominajmy nigdy o Potopie szwedzkim. -- Paulinka
|
702 Data:
22 styczeń 2012, 21:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:35:13 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-22 15:34, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-22 15:15, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :)
Z ręką na sercu - do czego przydała Ci się w życiu plastyka? :) Albo muzyka?
Nie znasz dnia ni godziny.
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom. -- XL
|
703 Data:
22 styczeń 2012, 21:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-22 21:20, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:28:27 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:41, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:30, medea pisze:
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop.
Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć.
Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-)
A quady już wyszły z mody?
A właśnie - co będzie hitem w tym roku? Co obstawiacie? Też jestem zainteresowana. DOubezpieczenie zdrowotne. Konkretnie jak to zrobić? I jak to zakomunikować "komuniście"? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
704 Data:
22 styczeń 2012, 21:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:19:51 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 05:42:17 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-20 18:09, glob pisze:
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne robienie tego co si� chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych stan�w 3-)
Ale czemu� wyci�a� Jana Paw�a?
Z tym Janem Pawłem to jest akurat tak że mu pomniki budują a nie słuchają, że Papież wydawał encykliki przepraszające za zachowanie kk do kobiet i popierał wychodzenie kobiet z domu , jak również chwalił za to jak się realizują w społeczeństwie. Poważnie.
Nie będzie jakiś-tam papież pluł Ikselce w twarz.
Pluł? - przecież mnie pochwalił za to, jak się realizuję w społeczeństwie. Miałaś prywatną audiencję? Nie, ale zaliczam się do kobiet :-) Myślałam, że te encykliki przerobiłaś w realu z ich twórcą. -- Paulinka
|
705 Data:
22 styczeń 2012, 21:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:21:39 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Z Żuławami - opisałam.
Jakaś podpowiedź, bo nie kojarzę? -- Paulinka
|
706 Data:
22 styczeń 2012, 21:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:36:59 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 16:26:53 +0100, Aicha napisał(a):
A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje."
No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Stosunkowo niedawno opisywałam z empatią, jak to moja stryjeczna siostra była bita przez męża-psychola i jaka była pokrzywdzona itp. Pisłąam to naprawde szczerze. I wiesz co? - po długi i codziennym z nią przebywaniu stwierdzam, że... on naprawdę miał za co ją bić. Kłamczucha, skrzywiona psychicznie, z k...wskimi zapędami, kłótliwa, zaczepna, płytka, materialistka dla któej liczy się tylko forsa, nieumiejąca kochać kobieta, robiąca wielką różnicę nawet między swymi dwoma synami - jeden ubóstwiany bo robiący co ona chce i potępiający tatusia zgodnie z jej życzeniem, a drugi, lgnący do ojca, więc na straty. Ja mam ten luksus, że po naprawde bliskim wniknięciu w sprawę po prostu dałam sobie z nią spokój, bo poprzez manipulacje zaczeła zatruwać moje życie i mojej rodziny. Jej mąż reagował, jak potrafił i ja go poniekąd rozumiem, sama miałam parę razy ochotę dac jej po gębie, ale oczywiście wybrałam tzw zdecydowane odstawienie. Bo mam ten luksus. On nie miał, byli zbyt zwiazani - dziećmi, majątkiem - bo niczym innym. Ona go nigdy nie kochała, sama mi to powiedziała.
Na szczęście są bardziej normalne sposoby, żeby się rozstać, niż danie komuś w czapę, ubliżanie mu etc... Chyba, ze ktoś nie jest normalny i swój sprzeciw wobec sytuacji realizuje fizycznym krzywdzeniem drugiej osoby.
Nie o tym piszę. -- XL
|
707 Data:
22 styczeń 2012, 21:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
No nie jest dziwne że ci pracownicy z pracy uciekają:)))
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to właśnie tacy, oszuści. Dlaczego 75% procent? Idź na całość 99,99%! -- Paulinka
|
708 Data:
22 styczeń 2012, 21:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:35:13 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-22 15:34, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-22 15:15, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :)
Z ręką na sercu - do czego przydała Ci się w życiu plastyka? :) Albo muzyka?
Nie znasz dnia ni godziny.
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
A to ponoć li tylko od wykształcenia i ułożenia zależy. -- Paulinka
|
709 Data:
22 styczeń 2012, 21:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:55:49 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-22 21:20, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:28:27 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:41, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:30, medea pisze:
W dniu 2012-01-20 22:33, Szpilka pisze:
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfcmg6$qet$4@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-20 21:55, Szpilka pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfcion$ffe$2@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 21:23, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:jfc6l9$5j1$3@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-20 15:46, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Ja to czekam kiedy posną by miec chwilę dla się :-)
A po co czekać? Przeca są środki, co usypiają. Skutecznie i bezboleśnie.
Kompot z maku.
I koniaczek!
I laptop.
Przypomnijcie o co biega z laptopem, bo coś mi dzwoni, ale nie mogę sobie szczegółów skojarzyć.
Jeszcze szachy były do kompletu - jako antidotum na wszystko ;-)
A quady już wyszły z mody?
A właśnie - co będzie hitem w tym roku? Co obstawiacie?
Też jestem zainteresowana. DOubezpieczenie zdrowotne. Konkretnie jak to zrobić? Wykupić. I jak to zakomunikować "komuniście"?
Dołączyć do symbolicznego prezentu. -- XL
|
710 Data:
22 styczeń 2012, 22:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:56:32 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:21:39 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Z Żuławami - opisałam.
Jakaś podpowiedź, bo nie kojarzę?
Słowa kluczowe: rozłąka, hotel robotniczy, doły, grosze. -- XL
|
711 Data:
22 styczeń 2012, 22:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:36:59 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 16:26:53 +0100, Aicha napisał(a):
A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje."
No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Stosunkowo niedawno opisywałam z empatią, jak to moja stryjeczna siostra była bita przez męża-psychola i jaka była pokrzywdzona itp. Pisłąam to naprawde szczerze. I wiesz co? - po długi i codziennym z nią przebywaniu stwierdzam, że... on naprawdę miał za co ją bić. Kłamczucha, skrzywiona psychicznie, z k...wskimi zapędami, kłótliwa, zaczepna, płytka, materialistka dla któej liczy się tylko forsa, nieumiejąca kochać kobieta, robiąca wielką różnicę nawet między swymi dwoma synami - jeden ubóstwiany bo robiący co ona chce i potępiający tatusia zgodnie z jej życzeniem, a drugi, lgnący do ojca, więc na straty. Ja mam ten luksus, że po naprawde bliskim wniknięciu w sprawę po prostu dałam sobie z nią spokój, bo poprzez manipulacje zaczeła zatruwać moje życie i mojej rodziny. Jej mąż reagował, jak potrafił i ja go poniekąd rozumiem, sama miałam parę razy ochotę dac jej po gębie, ale oczywiście wybrałam tzw zdecydowane odstawienie. Bo mam ten luksus. On nie miał, byli zbyt zwiazani - dziećmi, majątkiem - bo niczym innym. Ona go nigdy nie kochała, sama mi to powiedziała.
Na szczęście są bardziej normalne sposoby, żeby się rozstać, niż danie komuś w czapę, ubliżanie mu etc... Chyba, ze ktoś nie jest normalny i swój sprzeciw wobec sytuacji realizuje fizycznym krzywdzeniem drugiej osoby.
Nie o tym piszę.
Piszesz o biciu mniej lub bardziej zasłużonym. NIKT nie powinien nikogo bić, są inne metody rozwiązywania problemów. -- Paulinka
|
712 Data:
22 styczeń 2012, 22:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-22 21:31, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 16:26:53 +0100, Aicha napisał(a):
A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje."
No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Stosunkowo niedawno opisywałam z empatią, jak to moja stryjeczna siostra była bita przez męża-psychola i jaka była pokrzywdzona itp. Pisłąam to naprawde szczerze. I wiesz co? - po długi i codziennym z nią przebywaniu stwierdzam, że... on naprawdę miał za co ją bić. Kłamczucha, skrzywiona psychicznie, z k...wskimi zapędami, kłótliwa, zaczepna, płytka, materialistka dla któej liczy się tylko forsa, nieumiejąca kochać kobieta, robiąca wielką różnicę nawet między swymi dwoma synami - jeden ubóstwiany bo robiący co ona chce i potępiający tatusia zgodnie z jej życzeniem, a drugi, lgnący do ojca, więc na straty. Ja mam ten luksus, że po naprawde bliskim wniknięciu w sprawę po prostu dałam sobie z nią spokój, bo poprzez manipulacje zaczeła zatruwać moje życie i mojej rodziny. Jej mąż reagował, jak potrafił i ja go poniekąd rozumiem, sama miałam parę razy ochotę dac jej po gębie, ale oczywiście wybrałam tzw zdecydowane odstawienie. Bo mam ten luksus. On nie miał, byli zbyt zwiazani - dziećmi, majątkiem - bo niczym innym. Ona go nigdy nie kochała, sama mi to powiedziała.
Bo to zła kobieta była. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
713 Data:
22 styczeń 2012, 22:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:57:23 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
No nie jest dziwne że ci pracownicy z pracy uciekają:)))
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to właśnie tacy, oszuści.
Dlaczego 75% procent? Idź na całość 99,99%! No nie - te 25 procent dostaje pracę i ją utrzymuje bez większych perturbacji. -- XL
|
714 Data:
22 styczeń 2012, 22:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:56:32 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:21:39 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Z Żuławami - opisałam.
Jakaś podpowiedź, bo nie kojarzę?
Słowa kluczowe: rozłąka, hotel robotniczy, doły, grosze.
Ano tak, a coś o bezrobociu? -- Paulinka
|
715 Data:
22 styczeń 2012, 22:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:57:23 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
No nie jest dziwne że ci pracownicy z pracy uciekają:)))
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to właśnie tacy, oszuści.
Dlaczego 75% procent? Idź na całość 99,99%!
No nie - te 25 procent dostaje pracę i ją utrzymuje bez większych perturbacji. I może jeszcze powiedz, że nie kradną. -- Paulinka
|
716 Data:
22 styczeń 2012, 22:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 21:13, XL pisze:
Stalker
Howgh^2 Jasny gwint, świat się kończy :-) Jeszcze se fortepian kup do kompletu ;-) I będzie Ikselka musiała do mnie przyjechać, bo ja z muzyki to tylko "sto lat o mój rozmarynie" :-) Ja tylko na skrzypcach gram i na mandolinie (a, zapomnialam, tez mam - wloska, stara), corki Ci przysle - naucza Ci dzieciaki ;-) Czyli jednak nie wszyscy mogom (nie poprawiać) wszystkiego sami nauczyć? :> Ostatnio lubisz słowo "cały" i "wszystko". Idę w Twoje ślady :P A ja uważam, ze i Ty COŚ umiesz.
Tylko jeszcze trzeba mieć metody - odrzekł Cyryl. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
717 Data:
22 styczeń 2012, 22:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-22 21:58, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:35:13 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-22 15:34, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-22 15:15, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :)
Z ręką na sercu - do czego przydała Ci się w życiu plastyka? :) Albo muzyka?
Nie znasz dnia ni godziny.
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
A to ponoć li tylko od wykształcenia i ułożenia zależy.
A czasem i wżenki. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
718 Data:
22 styczeń 2012, 22:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 15:34, Nixe pisze:
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku
W przyszłości wystarczy pewnie przyłożenie kciuka ;-) Albo wbicie PIN. No tak, postęp... ;> A chciałabyś piórem gęsim podpisywać, jaki drzewiej bywało? :) Wystarczy mi wieczne - ale nie na wkłady, tylko na prawdziwy atrament :) A miałam na myśli raczej uwstecznianie się tych "piszących". Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :) Z ręką na sercu - do czego przydała Ci się w życiu plastyka? :) Albo muzyka? Ja nie mówię, że ze szkół mają wychodzić tumany kształcone tylko z pisania, czytania i liczenia, ale z drugiej strony niechże te dzieci w ramach plastyki czy muzyki poznają raczej to, czego dokonali artyści (w ramach wycieczek do galerii, muzeów, na wystawy, koncerty itp), a nie na siłę i wbrew własnym zainteresowaniom i co więcej umiejętnościom tworzą własne "dzieła". Co gorsza na ocenę. Czy celem tych zajęć naprawdę musi być nauczenie dziecka artystycznego malowania, śpiewania czy gry na instrumencie? Ależ właśnie się uczą o stylach, technikach i tym podobnych. Sama czasem do podręcznika młodej zaglądam. I zawsze jadąc po mieście torturuję ją pytaniem, w jakim stylu są kolumny w mijanych budynkach :D O WFie na ocenę już nie wspomnę ;-) Mój syn, skądinąd zapalony sportowiec (pływak i żeglarz) nie cierpi WFu, ponieważ pani w IV klasie ubzdurała sobie, że stworzy drużynę piłki nożnej. On piłki nożnej nie trawi (tak, są tacy faceci ;-) i jest rozgoryczony, bo obrywa uwagi za to, że coś robi nie tak albo czegoś tam nie potrafi, jakichś zagrywek czy innych ćwiczeń. Nieważne, że jest ogólnie bardzo wysportowany, sprawny fizycznie i dobry w innych dziedzinach. Z WF ma słabą ocenę, bo taki jest program nauczania :) Chore i tyle. Chociaż w sumie i tak dobrze, że pani nie uparła się na np. zapasy ;-)
Dziwna jakaś. U młodej różnych sportów się uczą. A oceny dostają np. za prowadzenie rozgrzewki, nie tylko za elementy techniczne. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
719 Data:
22 styczeń 2012, 22:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 21:13, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba. Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
720 Data:
22 styczeń 2012, 23:27
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać? Ewa
|
721 Data:
22 styczeń 2012, 23:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ja to napisałam przede wszystkim dlatego, ze miałam taki osobisty przykład nierówności. Moja koleżanka z klasy bardzo otyła dziewczyna, chodziła na każda lekcję WF-u. Każdą, na każdej lekcji angażowała się tak, jak mogła ze swoimi ograniczeniami. Ba! Na zaliczenie biegu na 100 metrów biegała zawsze ze mną, bo sądziła, ze mobilizuję ją do lepszych wyników, jak tak sobie lecę przed nią ;) I co na koniec czwartej klasy nauczycielka chciała jej dać dostateczny. Nie mogłam tego zdzierżyć i zaproponowałam, żeby mi obniżyła ocenę, a jej dała wyższa, i o dziwo nauczycielka się zgodziła. Też mi pedagog z bożej łaski. -- Paulinka
|
722 Data:
22 styczeń 2012, 23:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:00:45 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:36:59 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 16:26:53 +0100, Aicha napisał(a):
A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje."
No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Stosunkowo niedawno opisywałam z empatią, jak to moja stryjeczna siostra była bita przez męża-psychola i jaka była pokrzywdzona itp. Pisłąam to naprawde szczerze. I wiesz co? - po długi i codziennym z nią przebywaniu stwierdzam, że... on naprawdę miał za co ją bić. Kłamczucha, skrzywiona psychicznie, z k...wskimi zapędami, kłótliwa, zaczepna, płytka, materialistka dla któej liczy się tylko forsa, nieumiejąca kochać kobieta, robiąca wielką różnicę nawet między swymi dwoma synami - jeden ubóstwiany bo robiący co ona chce i potępiający tatusia zgodnie z jej życzeniem, a drugi, lgnący do ojca, więc na straty. Ja mam ten luksus, że po naprawde bliskim wniknięciu w sprawę po prostu dałam sobie z nią spokój, bo poprzez manipulacje zaczeła zatruwać moje życie i mojej rodziny. Jej mąż reagował, jak potrafił i ja go poniekąd rozumiem, sama miałam parę razy ochotę dac jej po gębie, ale oczywiście wybrałam tzw zdecydowane odstawienie. Bo mam ten luksus. On nie miał, byli zbyt zwiazani - dziećmi, majątkiem - bo niczym innym. Ona go nigdy nie kochała, sama mi to powiedziała.
Na szczęście są bardziej normalne sposoby, żeby się rozstać, niż danie komuś w czapę, ubliżanie mu etc... Chyba, ze ktoś nie jest normalny i swój sprzeciw wobec sytuacji realizuje fizycznym krzywdzeniem drugiej osoby.
Nie o tym piszę.
Piszesz o biciu mniej lub bardziej zasłużonym.
Piszę o POZORACH, które mylą. NIKT nie powinien nikogo bić, są inne metody rozwiązywania problemów.
Tym się tutaj nie zajmuję, jako oczywistym. -- XL
|
723 Data:
22 styczeń 2012, 23:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:00:59 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-22 21:31, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 16:26:53 +0100, Aicha napisał(a):
A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje."
No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Stosunkowo niedawno opisywałam z empatią, jak to moja stryjeczna siostra była bita przez męża-psychola i jaka była pokrzywdzona itp. Pisłąam to naprawde szczerze. I wiesz co? - po długi i codziennym z nią przebywaniu stwierdzam, że... on naprawdę miał za co ją bić. Kłamczucha, skrzywiona psychicznie, z k...wskimi zapędami, kłótliwa, zaczepna, płytka, materialistka dla któej liczy się tylko forsa, nieumiejąca kochać kobieta, robiąca wielką różnicę nawet między swymi dwoma synami - jeden ubóstwiany bo robiący co ona chce i potępiający tatusia zgodnie z jej życzeniem, a drugi, lgnący do ojca, więc na straty. Ja mam ten luksus, że po naprawde bliskim wniknięciu w sprawę po prostu dałam sobie z nią spokój, bo poprzez manipulacje zaczeła zatruwać moje życie i mojej rodziny. Jej mąż reagował, jak potrafił i ja go poniekąd rozumiem, sama miałam parę razy ochotę dac jej po gębie, ale oczywiście wybrałam tzw zdecydowane odstawienie. Bo mam ten luksus. On nie miał, byli zbyt zwiazani - dziećmi, majątkiem - bo niczym innym. Ona go nigdy nie kochała, sama mi to powiedziała.
Bo to zła kobieta była. Qra
I trafiła na "swego". -- XL
|
724 Data:
22 styczeń 2012, 23:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:03:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:56:32 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:21:39 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Z Żuławami - opisałam.
Jakaś podpowiedź, bo nie kojarzę?
Słowa kluczowe: rozłąka, hotel robotniczy, doły, grosze.
Ano tak, a coś o bezrobociu?
O moich doświadczeniach z UP też już wspominałam, nie mam ochoty na powtarzanie się. -- XL
|
725 Data:
22 styczeń 2012, 23:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:05:53 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:57:23 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
No nie jest dziwne że ci pracownicy z pracy uciekają:)))
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to właśnie tacy, oszuści.
Dlaczego 75% procent? Idź na całość 99,99%!
No nie - te 25 procent dostaje pracę i ją utrzymuje bez większych perturbacji.
I może jeszcze powiedz, że nie kradną. Oczywiście, ze kradną. -- XL
|
726 Data:
22 styczeń 2012, 23:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:10:46 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 21:13, XL pisze:
Stalker
Howgh^2
Jasny gwint, świat się kończy :-) Jeszcze se fortepian kup do kompletu ;-) I będzie Ikselka musiała do mnie przyjechać, bo ja z muzyki to tylko "sto lat o mój rozmarynie" :-) Ja tylko na skrzypcach gram i na mandolinie (a, zapomnialam, tez mam - wloska, stara), corki Ci przysle - naucza Ci dzieciaki ;-) Czyli jednak nie wszyscy mogom (nie poprawiać) wszystkiego sami nauczyć? :> Ostatnio lubisz słowo "cały" i "wszystko". Idę w Twoje ślady :P Chyba zbyt gorliwie.
A ja uważam, ze i Ty COŚ umiesz.
Tylko jeszcze trzeba mieć metody - odrzekł Cyryl.
Złej baletnicy... itd. -- XL
|
727 Data:
22 styczeń 2012, 23:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 13:20:01 -0800 (PST), glob napisał(a):
Kopia: Temat: Re: Przedszkola Wiadomość: XL napisał(a):
Dnia Sun, 22 Jan 2012 12:28:28 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 16:17:19 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 15:09:33 -0800 (PST),
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to w�a�nie tacy, oszu�ci.
-- XL
To jest inny problem szef-pracownik, ale przy twoich nieralistycznych wizjach i wymaganiach, niedoszukiwałbym się winy pracowników.
Co Ty mi tu - rzeczy, o których piszę, dzieją się codziennie, w firmach moich znajomych. Wszyscy mamy nierealistyczne wizje, tylko pracownik jest bez winy :-> -- XL
|
728 Data:
22 styczeń 2012, 23:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:38:11 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 21:13, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. -- XL
|
729 Data:
22 styczeń 2012, 23:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:27:14 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać? Ewa
I w ogóle po co szkoła. Zgadzam się! -- XL
|
730 Data:
22 styczeń 2012, 23:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:05:53 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:57:23 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
No nie jest dziwne że ci pracownicy z pracy uciekają:)))
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to właśnie tacy, oszuści.
Dlaczego 75% procent? Idź na całość 99,99%!
No nie - te 25 procent dostaje pracę i ją utrzymuje bez większych perturbacji.
I może jeszcze powiedz, że nie kradną.
Oczywiście, ze kradną. No bo już myślałam, ze Ci się coś odmieniło, jak z tym KK. -- Paulinka
|
731 Data:
22 styczeń 2012, 23:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:34:39 +0100, Paulinka napisał(a):
Nie mogłam tego zdzierżyć i zaproponowałam, żeby mi obniżyła ocenę, a jej dała wyższa, i o dziwo nauczycielka się zgodziła. Też mi pedagog z bożej łaski.
Jednak? 3-) -- XL
|
732 Data:
22 styczeń 2012, 23:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:41:21 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:05:53 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:57:23 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
No nie jest dziwne że ci pracownicy z pracy uciekają:)))
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to właśnie tacy, oszuści.
Dlaczego 75% procent? Idź na całość 99,99%!
No nie - te 25 procent dostaje pracę i ją utrzymuje bez większych perturbacji.
I może jeszcze powiedz, że nie kradną.
Oczywiście, ze kradną.
No bo już myślałam, ze Ci się coś odmieniło, jak z tym KK. I tu, i tam - źle myślałaś. -- XL
|
733 Data:
22 styczeń 2012, 23:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:34:39 +0100, Paulinka napisał(a):
Nie mogłam tego zdzierżyć i zaproponowałam, żeby mi obniżyła ocenę, a jej dała wyższa, i o dziwo nauczycielka się zgodziła. Też mi pedagog z bożej łaski.
Jednak? 3-)
Jednak. Ona mnie nie lubiła, bo dogadałam się z wychowawcą i na WF chodziłam z kolegami z klasy (oni jednak w coś potrafili grać...), a na zaliczenia chodziłam do dziewczyn. Zresztą nigdy nie twierdziłam, ze nauczyciele to nieskazitelne i nieomylne jednostki. Pani wuefistce się kłaniałam zawsze i wszędzie ;) -- Paulinka
|
734 Data:
22 styczeń 2012, 23:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-22 23:34, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ja to napisałam przede wszystkim dlatego, ze miałam taki osobisty przykład nierówności.
No tak, rozumiem Cię, ale popatrzmy na to inaczej. Jeden ma zdolności z matematyki, więc dostaje same piątki z matmy, inny jest lepszy w gębie, więc dostaje piątki z polskiego i języków. Jakoś nikt się temu nie dziwi i jest to naturalne. To dlaczego taką niesprawiedliwością wydaje się, że sprawny fizycznie ma lepsze oceny z wuefu? W końcu dla takiego dziecka, które poza sprawnością fizyczną być może nie ma zbyt wielu talentów, to jedyna okazja do wykazania się. A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności). Ewa
|
735 Data:
23 styczeń 2012, 00:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-22 23:34, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ja to napisałam przede wszystkim dlatego, ze miałam taki osobisty przykład nierówności.
No tak, rozumiem Cię, ale popatrzmy na to inaczej. Jeden ma zdolności z matematyki, więc dostaje same piątki z matmy, inny jest lepszy w gębie, więc dostaje piątki z polskiego i języków. Jakoś nikt się temu nie dziwi i jest to naturalne. To dlaczego taką niesprawiedliwością wydaje się, że sprawny fizycznie ma lepsze oceny z wuefu? W końcu dla takiego dziecka, które poza sprawnością fizyczną być może nie ma zbyt wielu talentów, to jedyna okazja do wykazania się. A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami. -- Paulinka
|
736 Data:
23 styczeń 2012, 00:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań. Ewa
|
737 Data:
23 styczeń 2012, 00:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-22 23:34, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ja to napisałam przede wszystkim dlatego, ze miałam taki osobisty przykład nierówności.
No tak, rozumiem Cię, ale popatrzmy na to inaczej. Jeden ma zdolności z matematyki, więc dostaje same piątki z matmy, inny jest lepszy w gębie, więc dostaje piątki z polskiego i języków. Jakoś nikt się temu nie dziwi i jest to naturalne. To dlaczego taką niesprawiedliwością wydaje się, że sprawny fizycznie ma lepsze oceny z wuefu? W końcu dla takiego dziecka, które poza sprawnością fizyczną być może nie ma zbyt wielu talentów, to jedyna okazja do wykazania się. A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
BTW ja w klasie sportowej miałam zupełnie inny system oceniania umiejętności sportowych niż w innych klasach. U nas 5 to był naprawdę wysoki poziom, 6 to były już zdobyte konkretne tytuły na mistrzostwach. I jak to się miało do średniej na świadectwie wobec dzieci z innych klas/szkół? -- Paulinka
|
738 Data:
23 styczeń 2012, 00:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 00:07, Paulinka pisze:
BTW ja w klasie sportowej miałam zupełnie inny system oceniania umiejętności sportowych niż w innych klasach. U nas 5 to był naprawdę wysoki poziom, 6 to były już zdobyte konkretne tytuły na mistrzostwach. I jak to się miało do średniej na świadectwie wobec dzieci z innych klas/szkół?
No ale chyba fakt, że chodziłaś do szkoły sportowej (czy klasy) jakoś rekompensował niższy stopień? Czy nie? Bo takie zróżnicowanie jest zawsze. Ja chodziłam w liceum do klasy humanistycznej i przypuszczam, że moja 4 z matematyki i fizyki na świadectwie ma się nijak do takich samych ocen w klasach mat-fiz. Ewa
|
739 Data:
23 styczeń 2012, 00:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań.
To co postulujesz zatem? Żeby oceniać umiejętności i wyniki tylko? -- Paulinka
|
740 Data:
23 styczeń 2012, 00:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:07, Paulinka pisze:
BTW ja w klasie sportowej miałam zupełnie inny system oceniania umiejętności sportowych niż w innych klasach. U nas 5 to był naprawdę wysoki poziom, 6 to były już zdobyte konkretne tytuły na mistrzostwach. I jak to się miało do średniej na świadectwie wobec dzieci z innych klas/szkół?
No ale chyba fakt, że chodziłaś do szkoły sportowej (czy klasy) jakoś rekompensował niższy stopień? Czy nie? Bo takie zróżnicowanie jest zawsze. Ja chodziłam w liceum do klasy humanistycznej i przypuszczam, że moja 4 z matematyki i fizyki na świadectwie ma się nijak do takich samych ocen w klasach mat-fiz.
Nie miało to żadnego znaczenia, chyba, żebym startowała do klasy sportowej do LO albo na AWF, a pięknie mogło obniżyć średnią. -- Paulinka
|
741 Data:
23 styczeń 2012, 00:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 00:12, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań.
To co postulujesz zatem? Żeby oceniać umiejętności i wyniki tylko?
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre. Ewa
|
742 Data:
23 styczeń 2012, 00:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 00:14, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:07, Paulinka pisze:
BTW ja w klasie sportowej miałam zupełnie inny system oceniania umiejętności sportowych niż w innych klasach. U nas 5 to był naprawdę wysoki poziom, 6 to były już zdobyte konkretne tytuły na mistrzostwach. I jak to się miało do średniej na świadectwie wobec dzieci z innych klas/szkół?
No ale chyba fakt, że chodziłaś do szkoły sportowej (czy klasy) jakoś rekompensował niższy stopień? Czy nie? Bo takie zróżnicowanie jest zawsze. Ja chodziłam w liceum do klasy humanistycznej i przypuszczam, że moja 4 z matematyki i fizyki na świadectwie ma się nijak do takich samych ocen w klasach mat-fiz.
Nie miało to żadnego znaczenia, chyba, żebym startowała do klasy sportowej do LO albo na AWF, a pięknie mogło obniżyć średnią.
Ale przecież obecnie przy rekrutacji na studia biorą pod uwagę oceny z przedmiotów kierunkowych. I chyba podobnie jest przy rekrutacji do liceum. Ogólna średnia nie ma aż tak istotnego znaczenia. Chyba że się mylę. Ewa
|
743 Data:
23 styczeń 2012, 00:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:12, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań.
To co postulujesz zatem? Żeby oceniać umiejętności i wyniki tylko?
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Weź, bo się zaraz amerykańscy futboliści przypominają. Z tymi swoimi stypendiami dla osiłków ;) -- Paulinka
|
744 Data:
23 styczeń 2012, 00:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:14, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:07, Paulinka pisze:
BTW ja w klasie sportowej miałam zupełnie inny system oceniania umiejętności sportowych niż w innych klasach. U nas 5 to był naprawdę wysoki poziom, 6 to były już zdobyte konkretne tytuły na mistrzostwach. I jak to się miało do średniej na świadectwie wobec dzieci z innych klas/szkół?
No ale chyba fakt, że chodziłaś do szkoły sportowej (czy klasy) jakoś rekompensował niższy stopień? Czy nie? Bo takie zróżnicowanie jest zawsze. Ja chodziłam w liceum do klasy humanistycznej i przypuszczam, że moja 4 z matematyki i fizyki na świadectwie ma się nijak do takich samych ocen w klasach mat-fiz.
Nie miało to żadnego znaczenia, chyba, żebym startowała do klasy sportowej do LO albo na AWF, a pięknie mogło obniżyć średnią.
Ale przecież obecnie przy rekrutacji na studia biorą pod uwagę oceny z przedmiotów kierunkowych. I chyba podobnie jest przy rekrutacji do liceum. Ogólna średnia nie ma aż tak istotnego znaczenia. Chyba że się mylę.
Nie mam pojęcia, jak jest obecnie, kiedyś był egzamin i finito. A średnia to tak jak napisałam wynika z różnych rzeczy, w słabej szkole też możesz mieć świetną średnią. -- Paulinka
|
745 Data:
23 styczeń 2012, 00:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:48:51 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:34:39 +0100, Paulinka napisał(a):
Nie mogłam tego zdzierżyć i zaproponowałam, żeby mi obniżyła ocenę, a jej dała wyższa, i o dziwo nauczycielka się zgodziła. Też mi pedagog z bożej łaski.
Jednak? 3-)
Jednak. Ona mnie nie lubiła, bo dogadałam się z wychowawcą i na WF chodziłam z kolegami z klasy (oni jednak w coś potrafili grać...), a na zaliczenia chodziłam do dziewczyn. Zresztą nigdy nie twierdziłam, ze nauczyciele to nieskazitelne i nieomylne jednostki. Pani wuefistce się kłaniałam zawsze i wszędzie ;)
Oto i obłuda ;-PPP -- XL
|
746 Data:
23 styczeń 2012, 00:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 14:49:18 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Sun, 22 Jan 2012 13:20:01 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Kopia: Temat: Re: Przedszkola Wiadomo��: XL napisa�(a):
Dnia Sun, 22 Jan 2012 12:28:28 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 16:17:19 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 15:09:33 -0800 (PST),
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to w�a�nie tacy, oszu�ci.
-- XL
To jest inny problem szef-pracownik, ale przy twoich nieralistycznych wizjach i wymaganiach, niedoszukiwa�bym si� winy pracownik�w.
Co Ty mi tu - rzeczy, o kt�rych pisz�, dziej� si� codziennie, w firmach moich znajomych. Wszyscy mamy nierealistyczne wizje, tylko pracownik jest bez winy :-> -- XL
Rzeczy o których piszesz nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a Polacy jako naróc najwięcej pracują w Europie i są totalnie przepracowani. Może na tej twojej wsi buraczki z zachlanymi ryjami się tak jeszcze zachowują, bo na wieś zmiany wolno przychodzą.
Opisany przykład jest wzięty z MIEJSKIEJ firmy, wiec te Twoje impertynencje jak kulą w płot. -- XL
|
747 Data:
23 styczeń 2012, 00:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
inny jest lepszy w gębie, więc dostaje piątki z polskiego i języków.
Nie wiedziałam, że to od gęby zalezy. -- XL
|
748 Data:
23 styczeń 2012, 00:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:48:51 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:34:39 +0100, Paulinka napisał(a):
Nie mogłam tego zdzierżyć i zaproponowałam, żeby mi obniżyła ocenę, a jej dała wyższa, i o dziwo nauczycielka się zgodziła. Też mi pedagog z bożej łaski.
Jednak? 3-)
Jednak. Ona mnie nie lubiła, bo dogadałam się z wychowawcą i na WF chodziłam z kolegami z klasy (oni jednak w coś potrafili grać...), a na zaliczenia chodziłam do dziewczyn. Zresztą nigdy nie twierdziłam, ze nauczyciele to nieskazitelne i nieomylne jednostki. Pani wuefistce się kłaniałam zawsze i wszędzie ;)
Oto i obłuda ;-PPP
A to czemuż? Nauczono mnie mówić dzień dobry mijanym znanym sobie ludziom. -- Paulinka
|
749 Data:
23 styczeń 2012, 00:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
Justysia siem angielskiego nauczyła - dziś sprawnie się wypowiadała! 3-) -- XL
|
750 Data:
23 styczeń 2012, 00:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:00:34 +0100, Paulinka napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć
Tak! - trzeba TYLKO chcieć 33333333-) -- XL
|
751 Data:
23 styczeń 2012, 00:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 00:19, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:12, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań.
To co postulujesz zatem? Żeby oceniać umiejętności i wyniki tylko?
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Weź, bo się zaraz amerykańscy futboliści przypominają. Z tymi swoimi stypendiami dla osiłków ;)
Nie wiem, co to takiego, ale wierzę na słowo. ;) A serio - miało nie być w ogóle oceniania w klasach 1-3, tylko opisowe, ale nauczyciele nie potrafią od tego odejść. Nawet nowa młoda nauczycielka, która dopiero co przyszła do szkoły i "odgrażała się" na pierwszym zebraniu, że ona nie stosuje już takich przestarzałych metod, stawia oceny dzieciakom po całości. IMO lepsze by było określanie wyników, jeśli już. Ale i to nie jest doskonała metoda. Sprawdzi się w sporcie, ale w innych przedmiotach już nie zawsze i nie wszystko. Ewa
|
752 Data:
23 styczeń 2012, 00:27
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 15:12:03 -0800 (PST), glob napisał(a):
I w og�le po co szko�a. Zgadzam si�!
-- XL
Szkoła też ci przeszkadza i pewnie też nauczysz, a jak wkleiłem przypadkową jedną lekcję z przedszkola to zupełnie nie miałaś pojęcia co to jest, Ależ miałam. nie mówiąc już o nauczeniu i odrazu stwierdziłaś że zbędne.
Że bzdurne! Buźki pokazujace emocje. Też mi coś. No przy takim podejściu, gdyby było zaraźliwe to naród debili wyrośnie. Ta twoja górnolotność zaczyna działać mi na nerwy. Bo tracą czas gadając z babą która skacze z chmurki na chmurkę.
Bo Cię po nich ganiam i nie zostaję w tyle? 3-) -- XL
|
753 Data:
23 styczeń 2012, 00:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
Justysia siem angielskiego nauczyła - dziś sprawnie się wypowiadała! 3-)
Kowalczyk Ci też czymś zaszkodziła? Czy może sportowcy, to idioci ta wogle? -- Paulinka
|
754 Data:
23 styczeń 2012, 00:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:12:18 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań.
To co postulujesz zatem? Żeby oceniać umiejętności i wyniki tylko?
A Ty byś postulowała ocenianie... intencji? -- XL
|
755 Data:
23 styczeń 2012, 00:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:19:19 +0100, Paulinka napisał(a):
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Weź, bo się zaraz amerykańscy futboliści przypominają. Z tymi swoimi stypendiami dla osiłków ;) Osiołków. -- XL
|
756 Data:
23 styczeń 2012, 00:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:19, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:12, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań.
To co postulujesz zatem? Żeby oceniać umiejętności i wyniki tylko?
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Weź, bo się zaraz amerykańscy futboliści przypominają. Z tymi swoimi stypendiami dla osiłków ;)
Nie wiem, co to takiego, ale wierzę na słowo. ;) A serio - miało nie być w ogóle oceniania w klasach 1-3, tylko opisowe, ale nauczyciele nie potrafią od tego odejść. Nawet nowa młoda nauczycielka, która dopiero co przyszła do szkoły i "odgrażała się" na pierwszym zebraniu, że ona nie stosuje już takich przestarzałych metod, stawia oceny dzieciakom po całości.
Widzisz Michała nauczycielka stawiała mu 4 (te słoneczka z 4 palcami), na pierwszej lekcji po zmianie nauczyciela pani dyrektor walnęła mu cztery 6 w jednym dniu(!). Pani Maria stawiała mu te 4 nie dlatego, ze on czegoś nie umiał, ale że nie robił tego na 100%, bo mu się nie chciało. Przeczytałam ocenę półroczną opisową oczywiście (sporządzoną jeszcze przez panią Marię) składnie napisany tekst, bez achów i ochów, same konkrety, co dziecko umie wg podstawy programowej. IMO lepsze by było określanie wyników, jeśli już. Ale i to nie jest doskonała metoda. Sprawdzi się w sporcie, ale w innych przedmiotach już nie zawsze i nie wszystko.
Wyniki to jednak nie wszystko j.w. liczy się tez zaangażowanie etc. IMO to jest całokształt uczniowskiej pracy. -- Paulinka
|
757 Data:
23 styczeń 2012, 00:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:12:18 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań.
To co postulujesz zatem? Żeby oceniać umiejętności i wyniki tylko?
A Ty byś postulowała ocenianie... intencji?
Pracy i zaangażowania w przedmiotach, w których nie wszystko zależy od wrodzonych umiejętności (muzyka, plastyka, wf). -- Paulinka
|
758 Data:
23 styczeń 2012, 00:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1fsczqt634i37$.k3ytm78ddvv1.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:43:08 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1ukdtt4nt8vk1.1pvyupijekp92.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:13:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mamy w spo�ecze�stwie doros�ych i to du�o tych doros�ych, kt�rzy sami nie radz� sobie z materia�ami ze szko�y podstawowej i napewno nie sta� ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoďż˝ jednak wiedzďż˝, jak siďż˝ dzieci robi.
lub pracuj� i naprawd� s� tak zm�czeni, bo teraz tak jest, �e ledwo co do ��ka si� s� w stanie doczo�ga�.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
Ludzie bardzo ciężko obecnie pracują, ale ty nie masz o tym zielonego pojęcia przecież.
No nie, bo nam kasza manna z nieba spada :-> a pewnie, ze tak. Nie mow mi, ze musialas tak zapylac majac tate w komunistycznej partii. Tam sie zapisywali wlasnie leniwi,ktorzy chcieli miec "znajomosci i plecki" wiec, kasza wam plynela. A to, ze paluszkiem troche popracowalas- to kazdy ruszal, tyle tylko, ze co poniektorzy nie mieli pleckow i musieli ciezka zapylac zeby miec to, co Tobie partia zalatwiala. Ty masz uraz dziejowy. wlasnie pisze, ze ty nie masz. Ty mialas korzysc dziejowa. i.
-- XL
|
759 Data:
23 styczeń 2012, 00:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:xi6fobubos0c$.n1mjqtvprtxx.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:47:46 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:i641r9ujxumh.1h9n0v0l4twz5$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:17:19 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 20:53, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisał(a):
lub pracują i naprawdę są tak zmęczeni, bo teraz tak jest, że ledwo co do łóżka się są w stanie doczołgać.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
To uny strasznie zmęczeni musi byli.
Na pewno przyzwyczajeni do wysilku. Moja mama w moim dziecinstwoie nosila wode, grzala ja na kuchni i wlewala do pralki, aby wyprac moje pieluchy. Potem je GOTOWALA w kotle na tejze kuchni. I wynosila na sznur, na lake - nie miala balkonu ani kaloryferow. Po czym szla do PRACY. To taki maly przyklad. Ty padlabys dzis na jej miejscu juz po przyniesieniu wody - jakies 8 wiader ze studni oddalonej o 10 metrow. i babcia potem zasiadala do stolu i robila figurki z masy solnej z dzieciakami? uczyla ich na skrzypcach grac? malowac farbami olejnymi, czy czytac ksiazki?? dzieciaki sie paletaly same, jedne drugie wychowywaly. Ty to po prostu gadasz od rzeczy. jak znowu babcia? ktokolwiek kto biegal do studni po wode. Kazde pokolenie wstecz mialo wiecej do roboty w zyciu codziennym. Ameryki nie odkrylas. jednakze sie mniej dziecmi zajmowano. Zwykly brak czasu. i.
-- XL
|
760 Data:
23 styczeń 2012, 01:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:mayilg2rmnff$.1lj66secb4t5b$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:59:59 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1d6ezh5m9vi11$.bj7fuz1bbr2l$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:30:20 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
(...)
A co powiesz na sytuację, gdy praca jest równocześnie zamiłowaniem? Robisz, co lubisz, co jest Twoja pasją i przyjemnością, i jeszcze za to Ci płacą? Słyszałaś o takich przypadkach? :)
ixi nie slyszala. Szkoda tylko tych dzieci, ktore uczyla. Miec taka nauczycielke, ktora odwalala panszczyzne .....
Ani przez chwilę. W momencie, kiedy już nie chciałam pracować w szkole, przestałam. Ci, co strajkowali - pozostali i odwalają pańszczyznę tak, jak odwalali przed strajkiem. :-)
czyli mialas swoje dzieci w d... i. Z Twej żabiej perspetywy tylko. nie tylko. Zapominasz o takiej jednej XL. i. -- XL
|
761 Data:
23 styczeń 2012, 01:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:tx75ea2qwwbj.uqok16vjisrw.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:20:13 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"glob" wrote in message news:d15230b0-e209-4d15-8f3b-1f34a30902d9@l19g2000yqj.googlegroups.com...
Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net... > Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisa�(a): > >> XL pisze: >>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisa�(a): >>> >>>> XL pisze: >>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisa�(a): >>>>> >>>>>> Qrczak pisze: >>>>>>> Dnia 2012-01-20 17:03, niebo�� XL wylaz�o do ludzi i >>>>>>> marudzi: >>>>>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisa�(a): >>>>>>>> >>>>>>>>> czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie >>>>>>>>> robic >>>>>>>>> umarlby >>>>>>>>> szybciej niz ci sie wydaje. >>>>>>>> Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne >>>>>>>> robienie tego >>>>>>>> co si� >>>>>>>> chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych >>>>>>>> stan�w >>>>>>>> 3-) >>>>>>> Ale czemu� wyci�a� Jana Paw�a? >>>>>> Nie pasowa� w tym kontek�cie. >>>>> Nie wiem, czy pasowa�, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi >>>>> chodzi. >>>>> Reszta ad vocem - w po�cie sprzed chwili. >>>> Przecie� to Ty skandujesz, �e wiara to nie to, co nam si� >>>> wybi�rczo >>>> podoba, to ca�a struktura, z kt�r� je�li nie chcesz w >>>> ca�o�ci si� >>>> uto�samia�, nie masz czego tam szuka�. >>> >>> Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - >>> one >>> sie >>> zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. >> >> Chyba nie t�dy droga. Albo co� Ci si� od ostatnich kilku >> miesi�cy >> odmieni�o. > > Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez > ZROZUMIENIA.
ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Swiadectwo juz dalas.
i. > -- > XL
To jest właśnie polski katolicyzm.
XL jak idzie na max we wszystkim, tak i w obludzie poszla na calosc .
Jak Ci się w główce nie mieszczę, to znaczy, żem obłudna? 3-) Tobie się już na mózg rzucam, jak widzę. problem, ze tobie sie w glowce nie miesci, zes obludna. i.
|
762 Data:
23 styczeń 2012, 01:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1tm9jjdotqqtc$.16uh95uyna03g.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:03:52 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście. Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. Chyba nie tędy droga. Albo coś Ci się od ostatnich kilku miesięcy odmieniło. Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez ZROZUMIENIA. ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Niczego takiego nie pisałam - ani ze rozumiem, ani że nie czytałam 3-) co napisalas do przeczytania jest.
Swiadectwo juz dalas.
Tobie?
miedzy innymi. Wszystkim, ktorzy cie teraz tutaj czytaja. I czytac beda. i.
|
763 Data:
23 styczeń 2012, 01:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:zrtqou56h9xa$.1tyxjmemf4bsv$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:54:02 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1crw2gdxs4f8r.17wh6zw4k2q1q.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. ??!! To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. Nie rozumiem tego. Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji. Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy? Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. lol- kazdemu by pasowal, jesli sie robi co sie chce i interpretuje wg swojego widzimisie. W tym momencie mozna napisac- wszyscy jestesmy Katolikami!!!! Skoro tak, to CO Cię hamuje przed wstąpieniem do KK? nic. Juz jestem Katolikiem. i.
|
764 Data:
23 styczeń 2012, 01:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1fzmsc4qlz1s7.o2we6u2rh0gz.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:52:33 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1m6kuf6hbh38u$.1alwyub3sbhf6$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. polski katol. Masz kompleks. :DDD i.
-- XL
|
765 Data:
23 styczeń 2012, 01:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:nsjtc0nq84ex.1brq4csknbrcs$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:50:42 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:ozihcrjzg64g$.1r3hs199ows93.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
obawiam sie, ze ty niewiele widzisz.
Szczerze? na niby. i. 3-)
-- XL
|
766 Data:
23 styczeń 2012, 01:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Qrczak" wrote in message news:jfhtea$kr3$6@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-22 21:31, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 16:26:53 +0100, Aicha napisał(a):
A ja sobie wyjmę inną. Smakowitość. "To zresztą niejedyny raz, kiedy nam Kościół odmówił. Naszym działaczkom zdarzało się usłyszeć, że kobieta sama jest sobie winna, jak mąż ją bije, bo to znaczy, że się nim źle opiekuje."
No jakbym czytała Ikselkę w odniesieniu do mojej sytuacji :>
Stosunkowo niedawno opisywałam z empatią, jak to moja stryjeczna siostra była bita przez męża-psychola i jaka była pokrzywdzona itp. Pisłąam to naprawde szczerze. I wiesz co? - po długi i codziennym z nią przebywaniu stwierdzam, że... on naprawdę miał za co ją bić. Kłamczucha, skrzywiona psychicznie, z k...wskimi zapędami, kłótliwa, zaczepna, płytka, materialistka dla któej liczy się tylko forsa, nieumiejąca kochać kobieta, robiąca wielką różnicę nawet między swymi dwoma synami - jeden ubóstwiany bo robiący co ona chce i potępiający tatusia zgodnie z jej życzeniem, a drugi, lgnący do ojca, więc na straty. Ja mam ten luksus, że po naprawde bliskim wniknięciu w sprawę po prostu dałam sobie z nią spokój, bo poprzez manipulacje zaczeła zatruwać moje życie i mojej rodziny. Jej mąż reagował, jak potrafił i ja go poniekąd rozumiem, sama miałam parę razy ochotę dac jej po gębie, ale oczywiście wybrałam tzw zdecydowane odstawienie. Bo mam ten luksus. On nie miał, byli zbyt zwiazani - dziećmi, majątkiem - bo niczym innym. Ona go nigdy nie kochała, sama mi to powiedziała.
Bo to zła kobieta była. i nie zapominaj, ze w sumie to jej sie nalezalo. Nie byla taka biedna jak
ja maluja. i.
|
767 Data:
23 styczeń 2012, 01:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście. Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? i. -- XL
|
768 Data:
23 styczeń 2012, 02:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:24:50 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:48:51 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:34:39 +0100, Paulinka napisał(a):
Nie mogłam tego zdzierżyć i zaproponowałam, żeby mi obniżyła ocenę, a jej dała wyższa, i o dziwo nauczycielka się zgodziła. Też mi pedagog z bożej łaski.
Jednak? 3-)
Jednak. Ona mnie nie lubiła, bo dogadałam się z wychowawcą i na WF chodziłam z kolegami z klasy (oni jednak w coś potrafili grać...), a na zaliczenia chodziłam do dziewczyn. Zresztą nigdy nie twierdziłam, ze nauczyciele to nieskazitelne i nieomylne jednostki. Pani wuefistce się kłaniałam zawsze i wszędzie ;)
Oto i obłuda ;-PPP
A to czemuż? Nauczono mnie mówić dzień dobry mijanym znanym sobie ludziom.
Pisałaś o KŁANIANIU 333-) -- XL
|
769 Data:
23 styczeń 2012, 02:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:28:12 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
Justysia siem angielskiego nauczyła - dziś sprawnie się wypowiadała! 3-)
Kowalczyk Ci też czymś zaszkodziła?
Moja pochwała o tym świadczy? Jak na to wpadłaś? Czy może sportowcy, to idioci ta wogle?
Przeważnie mało kumaci. Poza wyjątkami nie czyniacymi reguły przeciwnej. -- XL
|
770 Data:
23 styczeń 2012, 02:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 15:35:40 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Sun, 22 Jan 2012 14:49:18 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Sun, 22 Jan 2012 13:20:01 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Kopia: Temat: Re: Przedszkola Wiadomo��: XL napisa�(a):
Dnia Sun, 22 Jan 2012 12:28:28 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 16:17:19 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
XL napisaďż˝(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 15:09:33 -0800 (PST),
Ci tak, bo to tacy pracownicy - 75 procent to w�a�nie tacy, oszu�ci.
-- XL
To jest inny problem szef-pracownik, ale przy twoich nieralistycznych wizjach i wymaganiach, niedoszukiwa�bym si� winy pracownik�w.
Co Ty mi tu - rzeczy, o kt�rych pisz�, dziej� si� codziennie, w firmach moich znajomych. Wszyscy mamy nierealistyczne wizje, tylko pracownik jest bez winy :-> -- XL
Rzeczy o kt�rych piszesz nie maj� nic wsp�lnego z rzeczywisto�ci�, a Polacy jako nar�c najwi�cej pracuj� w Europie i s� totalnie przepracowani. Mo�e na tej twojej wsi buraczki z zachlanymi ryjami si� tak jeszcze zachowuj�, bo na wie� zmiany wolno przychodz�.
Opisany przyk�ad jest wzi�ty z MIEJSKIEJ firmy, wiec te Twoje impertynencje jak kul� w p�ot. -- XL
Kulą w płot to są twoje stwierdzenia, bo siedzisz z dupskiem na dupie i śnisz o bzdurach. Podaje ci dokładnie dane że naród obecnie pracuje najwięcej w sensie ogólnym i ludzie już są wykończeni . Zamiast chociaż sprawdzić ten temat, to ty mi wciskasz jakieś jednostkowe przypadki
Jednostkowe, więc KONKRETNE i wiele mówiące, w przeciwieństwie do twych rozwleczonych nicnieznaczących ogólników.
byleby uzasadnić lot w chmurach...Uważaj potłuczesz się o ptaki przelatujące.
Siebie masz na myśli? 3333-) -- XL
|
771 Data:
23 styczeń 2012, 02:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:39:51 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:12:18 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:00, Paulinka pisze:
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Pomijając przypadki naprawdę chorobowe (obciążające zarówno jedną, jak i drugą dziedzinę), to sądzę, że w podobnym stopniu można wyuczyć rzutu piłką, co rozwiązywania zadań.
To co postulujesz zatem? Żeby oceniać umiejętności i wyniki tylko?
A Ty byś postulowała ocenianie... intencji?
Pracy i zaangażowania w przedmiotach, w których nie wszystko zależy od wrodzonych umiejętności (muzyka, plastyka, wf).
Nawet te przedmioty mają coś do nauczenia. -- XL
|
772 Data:
23 styczeń 2012, 02:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 15:40:32 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Sun, 22 Jan 2012 15:12:03 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
I w og�le po co szko�a. Zgadzam si�!
-- XL
Szko�a te� ci przeszkadza i pewnie te� nauczysz, a jak wklei�em przypadkow� jedn� lekcj� z przedszkola to zupe�nie nie mia�a� poj�cia co to jest,
Ale� mia�am.
nie m�wi�c ju� o nauczeniu i odrazu stwierdzi�a� �e zb�dne.
�e bzdurne! Bu�ki pokazujace emocje. Te� mi co�.
No przy takim podej�ciu, gdyby by�o zara�liwe to nar�d debili wyro�nie. Ta twoja g�rnolotno�� zaczyna dzia�a� mi na nerwy. Bo trac� czas gadaj�c z bab� kt�ra skacze z chmurki na chmurk�.
Bo Ciďż˝ po nich ganiam i nie zostajďż˝ w tyle? 3-)
-- XL
Ach to ludzie nie mają twarzy na których pokazują emocję.....trzeba było tak odrazu wyjechać z nowej Ikselkowej anatomi. Jest to bardzo potrzebne, gdzyż pozwala rozpoznawać świat emocji innych ludzi i swoje. No nieźle, narazie to kalekę przez wychowanie w domu z normalnego dziecka byś zrobiła. Emocje sa pokazywane całym ciałem, gestykulacją - twarz może pokazywać emocje zupełnie przeciwne - np radość może objawiać się łzami :-> -- XL
|
773 Data:
23 styczeń 2012, 02:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 17:49:13 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1fsczqt634i37$.k3ytm78ddvv1.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:43:08 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1ukdtt4nt8vk1.1pvyupijekp92.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:13:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mamy w spo�ecze�stwie doros�ych i to du�o tych doros�ych, kt�rzy sami nie radz� sobie z materia�ami ze szko�y podstawowej i napewno nie sta� ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoďż˝ jednak wiedzďż˝, jak siďż˝ dzieci robi.
lub pracuj� i naprawd� s� tak zm�czeni, bo teraz tak jest, �e ledwo co do ��ka si� s� w stanie doczo�ga�.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
Ludzie bardzo ciężko obecnie pracują, ale ty nie masz o tym zielonego pojęcia przecież.
No nie, bo nam kasza manna z nieba spada :-> a pewnie, ze tak. Nie mow mi, ze musialas tak zapylac majac tate w komunistycznej partii. Tam sie zapisywali wlasnie leniwi,ktorzy chcieli miec "znajomosci i plecki" wiec, kasza wam plynela. A to, ze paluszkiem troche popracowalas- to kazdy ruszal, tyle tylko, ze co poniektorzy nie mieli pleckow i musieli ciezka zapylac zeby miec to, co Tobie partia zalatwiala. Ty masz uraz dziejowy. wlasnie pisze, ze ty nie masz. Ty mialas korzysc dziejowa. A konkretnie? Co wiesz na temat MOJEJ korzyści dziejowej? Blizej proszę. -- XL
|
774 Data:
23 styczeń 2012, 02:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:04:12 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:tx75ea2qwwbj.uqok16vjisrw.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:20:13 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"glob" wrote in message news:d15230b0-e209-4d15-8f3b-1f34a30902d9@l19g2000yqj.googlegroups.com...
Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net... > Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisa�(a): > >> XL pisze: >>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisa�(a): >>> >>>> XL pisze: >>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisa�(a): >>>>> >>>>>> Qrczak pisze: >>>>>>> Dnia 2012-01-20 17:03, niebo�� XL wylaz�o do ludzi i >>>>>>> marudzi: >>>>>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisa�(a): >>>>>>>> >>>>>>>>> czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie >>>>>>>>> robic >>>>>>>>> umarlby >>>>>>>>> szybciej niz ci sie wydaje. >>>>>>>> Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne >>>>>>>> robienie tego >>>>>>>> co si� >>>>>>>> chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych >>>>>>>> stan�w >>>>>>>> 3-) >>>>>>> Ale czemu� wyci�a� Jana Paw�a? >>>>>> Nie pasowa� w tym kontek�cie. >>>>> Nie wiem, czy pasowa�, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi >>>>> chodzi. >>>>> Reszta ad vocem - w po�cie sprzed chwili. >>>> Przecie� to Ty skandujesz, �e wiara to nie to, co nam si� >>>> wybi�rczo >>>> podoba, to ca�a struktura, z kt�r� je�li nie chcesz w >>>> ca�o�ci si� >>>> uto�samia�, nie masz czego tam szuka�. >>> >>> Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - >>> one >>> sie >>> zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. >> >> Chyba nie t�dy droga. Albo co� Ci si� od ostatnich kilku >> miesi�cy >> odmieni�o. > > Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez > ZROZUMIENIA.
ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Swiadectwo juz dalas.
i. > -- > XL
To jest właśnie polski katolicyzm.
XL jak idzie na max we wszystkim, tak i w obludzie poszla na calosc .
Jak Ci się w główce nie mieszczę, to znaczy, żem obłudna? 3-) Tobie się już na mózg rzucam, jak widzę. problem, ze tobie sie w glowce nie miesci, zes obludna. A Tobie w Twojej, żeś paskudna? 3-) -- XL
|
775 Data:
23 styczeń 2012, 02:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:05:42 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:zrtqou56h9xa$.1tyxjmemf4bsv$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:54:02 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1crw2gdxs4f8r.17wh6zw4k2q1q.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. ??!! To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. Nie rozumiem tego. Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji. Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy? Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. lol- kazdemu by pasowal, jesli sie robi co sie chce i interpretuje wg swojego widzimisie. W tym momencie mozna napisac- wszyscy jestesmy Katolikami!!!! Skoro tak, to CO Cię hamuje przed wstąpieniem do KK? nic. Juz jestem Katolikiem. O, w życiu bym na to nie wpadła :-) To idź się za mnie pomódl :-) -- XL
|
776 Data:
23 styczeń 2012, 02:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:06:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1fzmsc4qlz1s7.o2we6u2rh0gz.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:52:33 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1m6kuf6hbh38u$.1alwyub3sbhf6$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje. polski katol. Masz kompleks. :DDD Nieuświadomiony, co gorsza. -- XL
|
777 Data:
23 styczeń 2012, 02:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:09:20 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Bo to zła kobieta była.
i nie zapominaj, ze w sumie to jej sie nalezalo. Nie byla taka biedna jak ja maluja. Jak SAMA siebie przedstawiala. I takich jest ogromna część. -- XL
|
778 Data:
23 styczeń 2012, 02:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście. Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice.
|
779 Data:
23 styczeń 2012, 03:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:17v29nqywj1ik$.195zknrfahfbs$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:04:12 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:tx75ea2qwwbj.uqok16vjisrw.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:20:13 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"glob" wrote in message news:d15230b0-e209-4d15-8f3b-1f34a30902d9@l19g2000yqj.googlegroups.com...
Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:f3gz1t4gg0l7$.192kpmesc80rw$.dlg@40tude.net... > Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:04:04 +0100, Paulinka napisa�(a): > >> XL pisze: >>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisa�(a): >>> >>>> XL pisze: >>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisa�(a): >>>>> >>>>>> Qrczak pisze: >>>>>>> Dnia 2012-01-20 17:03, niebo�� XL wylaz�o do ludzi i >>>>>>> marudzi: >>>>>>>> Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisa�(a): >>>>>>>> >>>>>>>>> czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic >>>>>>>>> nie >>>>>>>>> robic >>>>>>>>> umarlby >>>>>>>>> szybciej niz ci sie wydaje. >>>>>>>> Taka czarno-bia�a jeste�. Ja widz� jeszcze przyjemne >>>>>>>> robienie tego >>>>>>>> co si� >>>>>>>> chce, czynne nicnierobienie, wegetacj� i sporo innych >>>>>>>> stan�w >>>>>>>> 3-) >>>>>>> Ale czemu� wyci�a� Jana Paw�a? >>>>>> Nie pasowa� w tym kontek�cie. >>>>> Nie wiem, czy pasowa�, czy nie, bo nie wiem, o jakie >>>>> wypowiedzi >>>>> chodzi. >>>>> Reszta ad vocem - w po�cie sprzed chwili. >>>> Przecie� to Ty skandujesz, �e wiara to nie to, co nam si� >>>> wybi�rczo >>>> podoba, to ca�a struktura, z kt�r� je�li nie chcesz w >>>> ca�o�ci si� >>>> uto�samia�, nie masz czego tam szuka�. >>> >>> Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - >>> one >>> sie >>> zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. >> >> Chyba nie t�dy droga. Albo co� Ci si� od ostatnich kilku >> miesi�cy >> odmieni�o. > > Nic mi sie nie odmienilo. Niogdy nie klepalam w KK pacierzy bez > ZROZUMIENIA.
ty nie rozumiesz zasad KK, wiec mozesz pisac, ze rozumiesz nawet nieprzeczytana Biblie. Swiadectwo juz dalas.
i. > -- > XL
To jest właśnie polski katolicyzm.
XL jak idzie na max we wszystkim, tak i w obludzie poszla na calosc .
Jak Ci się w główce nie mieszczę, to znaczy, żem obłudna? 3-) Tobie się już na mózg rzucam, jak widzę.
problem, ze tobie sie w glowce nie miesci, zes obludna. A Tobie w Twojej, żeś paskudna? mnie sie pytasz?? lol i.
|
780 Data:
23 styczeń 2012, 03:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... i.
|
781 Data:
23 styczeń 2012, 03:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1lrwjh4rhmky6$.1q9lpuinbg1gl$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:05:42 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:zrtqou56h9xa$.1tyxjmemf4bsv$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:54:02 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1crw2gdxs4f8r.17wh6zw4k2q1q.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!! To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. Nie rozumiem tego. Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji. Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy? Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. lol- kazdemu by pasowal, jesli sie robi co sie chce i interpretuje wg swojego widzimisie. W tym momencie mozna napisac- wszyscy jestesmy Katolikami!!!! Skoro tak, to CO Cię hamuje przed wstąpieniem do KK? nic. Juz jestem Katolikiem. O, w życiu bym na to nie wpadła :-) co jak co ale ty powinnas byc pierwsza domyslna.... To idź się za mnie pomódl :-)
alez skad. Moja interpretacja katolicyzmu zabrania mi cos takiego robic. i.
-- XL
|
782 Data:
23 styczeń 2012, 03:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:16:03 +0100, XL napisał(a):
Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji.
...a ja mam prawo do dociekania, co jest prawdą i w co mam wierzyć: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html -- XL
|
783 Data:
23 styczeń 2012, 03:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili. Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html -- XL
|
784 Data:
23 styczeń 2012, 03:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:25:51 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1lrwjh4rhmky6$.1q9lpuinbg1gl$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:05:42 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:zrtqou56h9xa$.1tyxjmemf4bsv$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:54:02 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1crw2gdxs4f8r.17wh6zw4k2q1q.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!! To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. Nie rozumiem tego. Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji. Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy? Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. lol- kazdemu by pasowal, jesli sie robi co sie chce i interpretuje wg swojego widzimisie. W tym momencie mozna napisac- wszyscy jestesmy Katolikami!!!! Skoro tak, to CO Cię hamuje przed wstąpieniem do KK? nic. Juz jestem Katolikiem. O, w życiu bym na to nie wpadła :-) co jak co ale ty powinnas byc pierwsza domyslna.... To idź się za mnie pomódl :-)
alez skad. Moja interpretacja katolicyzmu zabrania mi cos takiego robic. No widzisz, a moja nakazuje. -- XL
|
785 Data:
23 styczeń 2012, 04:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:q6g02zt1yxo4$.1f1ns4i3w1hr3$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:09:20 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Bo to zła kobieta była.
i nie zapominaj, ze w sumie to jej sie nalezalo. Nie byla taka biedna jak ja maluja.
Jak SAMA siebie przedstawiala. I takich jest ogromna część. to NIC nie zmienia jesli chodzi o PRZEMOC w rodzinie. i.
|
786 Data:
23 styczeń 2012, 04:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:hsh2n6b96pj4.x9n9n36i11u1$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:25:51 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1lrwjh4rhmky6$.1q9lpuinbg1gl$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:05:42 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:zrtqou56h9xa$.1tyxjmemf4bsv$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:54:02 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1crw2gdxs4f8r.17wh6zw4k2q1q.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:21:24 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 21:02:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:26:17 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 17:59:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Ponieważ nie kieruję się w życiu tylko i wyłącznie tym, co mówił JP - najbardziej polegam na WŁASNYCH przemyśleniach. KK i JPII są mi w nich pomocni - i od tego są, mają być mi pomocni kiedy JA tego potrzebuję. Inaczej byłabym FANATYCZKĄ. To nie JPII (KK zresztą też nie) mnie stworzył taką, jaką jestem, tylko ja sama. Biorę od nich to, co mi pasuje.
??!!
To JA do nich przyszlam. Nie oni do mnie. I mam tutaj wolnosc - polega ona na prawie do wlasnego zdania i zachowaniu autonomii myslenia. Nie kloce sie z KK, ale mam prawo do wlasnego zdania. Oczywiscie kwestie zasadnicze, fundamentalne w KK sa dla mnie bezsporne, natomiast mam prawo do dyskusji o pomniejszych. I dlatego KK jest dla mnie tym, o co mi chodzilo. Nie rozumiem tego. Mam prawo do traktowania wypowiedzi/interpretacji kleru (w tym papiezy) na temat zagadnien zyciowych (A NIE WIARY) jako niezobowiazujace mnie do bezwzglednego posluszenstwa - MOIM wyborem jest, co uznam za wiazace dla mnie. Zakaz aborcji, nakaz wiernosci, zakaz zwiazkow pozamalzenskich itp w tych wypowiedziach uznaje - sa one bowiem w zgodzie z czyms "wyzej", tj przykazaniami. Itd. NA TEMATY ZYCIOWE mam prawo dyskutowac z ksiedzem, nawet z papiezem. jezeli oczywiscie bedzie mi to dane. Z madrym ksiedzem dyskutowalam nie raz. ksieza sa tez tylko ludzmi - i maja prawo do wadliwych osadow i interpretacji. Zdajesz sobie sprawę z tego, że o 180 stopni zmieniłaś swoje poprzednie poglądy? Niczego nie zmienilam, zawsze mowilam o swej autonomii w KK. Zawsze pisalam, ze jestem w nim, bo mi PASUJE. lol- kazdemu by pasowal, jesli sie robi co sie chce i interpretuje wg swojego widzimisie. W tym momencie mozna napisac- wszyscy jestesmy Katolikami!!!! Skoro tak, to CO Cię hamuje przed wstąpieniem do KK? nic. Juz jestem Katolikiem. O, w życiu bym na to nie wpadła :-) co jak co ale ty powinnas byc pierwsza domyslna.... To idź się za mnie pomódl :-)
alez skad. Moja interpretacja katolicyzmu zabrania mi cos takiego robic. No widzisz, a moja nakazuje. absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony. i.
|
787 Data:
23 styczeń 2012, 04:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz. i.
|
788 Data:
23 styczeń 2012, 04:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:ea4h2i9xh523.z146783oqqjf$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:00:34 +0100, Paulinka napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć
Tak! - trzeba TYLKO chcieć 33333333-)
malo ci sie chcialo zatem... i.
|
789 Data:
23 styczeń 2012, 04:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1sp4mi3gkkvfu$.wr9tpqjqbpwz.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 17:49:13 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1fsczqt634i37$.k3ytm78ddvv1.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:43:08 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1ukdtt4nt8vk1.1pvyupijekp92.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:13:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mamy w spo�ecze�stwie doros�ych i to du�o tych doros�ych, kt�rzy sami nie radz� sobie z materia�ami ze szko�y podstawowej i napewno nie sta� ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoďż˝ jednak wiedzďż˝, jak siďż˝ dzieci robi.
lub pracuj� i naprawd� s� tak zm�czeni, bo teraz tak jest, �e ledwo co do ��ka si� s� w stanie doczo�ga�.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
Ludzie bardzo ciężko obecnie pracują, ale ty nie masz o tym zielonego pojęcia przecież.
No nie, bo nam kasza manna z nieba spada :->
a pewnie, ze tak. Nie mow mi, ze musialas tak zapylac majac tate w komunistycznej partii. Tam sie zapisywali wlasnie leniwi,ktorzy chcieli miec "znajomosci i plecki" wiec, kasza wam plynela. A to, ze paluszkiem troche popracowalas- to kazdy ruszal, tyle tylko, ze co poniektorzy nie mieli pleckow i musieli ciezka zapylac zeby miec to, co Tobie partia zalatwiala. Ty masz uraz dziejowy. wlasnie pisze, ze ty nie masz. Ty mialas korzysc dziejowa. A konkretnie? Co wiesz na temat MOJEJ korzyści dziejowej? Blizej proszę. to co napisalam pare postow wyzej. Przeczytaj raz jeszcze. Wciaz w cytacie jest. i.
|
790 Data:
23 styczeń 2012, 05:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 23:38, XL pisze:
Ja tylko na skrzypcach gram i na mandolinie (a, zapomnialam, tez mam - wloska, stara), corki Ci przysle - naucza Ci dzieciaki ;-)
Czyli jednak nie wszyscy mogom (nie poprawiać) wszystkiego sami nauczyć? :> Ostatnio lubisz słowo "cały" i "wszystko". Idę w Twoje ślady :P Chyba zbyt gorliwie. Bo w dwóch postach na 50? :D A ja uważam, ze i Ty COŚ umiesz.
Tylko jeszcze trzeba mieć metody - odrzekł Cyryl. Złej baletnicy... itd. Ojtam. Dostanie parę jedynek we wrześniu w nowej szkole, to samo do mamy po pomoc przyleci :> -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
791 Data:
23 styczeń 2012, 05:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 04:28, glob pisze:
Kul� w p�ot to s� twoje stwierdzenia, bo siedzisz z dupskiem na dupie i �nisz o bzdurach. Podaje ci dok�adnie dane �e nar�d obecnie pracuje najwi�cej w sensie og�lnym i ludzie ju� s� wyko�czeni . Zamiast chocia� sprawdzi� ten temat, to ty mi wciskasz jakie� jednostkowe przypadki
Jednostkowe, wi�c KONKRETNE i wiele m�wi�ce, w przeciwie�stwie do twych rozwleczonych nicnieznacz�cych og�lnik�w. byleby uzasadni� lot w chmurach...Uwa�aj pot�uczesz si� o ptaki przelatuj�ce.
Siebie masz na myďż˝li? 3333-) Wiesz jest taka choroba nazywa się chorobą drgających nóg, widziałem przypadek i teraz z tego jednego przypadka mam wnosić że wszystkim w nocy latają mimowolnie nogi, bo to jest twoja metoda.? Heh, dwa piękne niebieskie ptaki dyskutują w środku nocy. A inni muszą w nocy spać, żeby w dzień być w stanie na chleb zarobić ;))))) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
792 Data:
23 styczeń 2012, 06:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 03:32, XL pisze:
Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html
"jeśli chcemy znaleźć Boga, który ukazał się jako dziecko, to musimy zstąpić z konia naszego oświeconego rozumu. Musimy porzucić nasze fałszywe pewności, naszą intelektualną pychę, która uniemożliwia nam dostrzeżenie bliskości Boga- dodał papież." -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
793 Data:
23 styczeń 2012, 06:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 23:40, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba. Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
794 Data:
23 styczeń 2012, 06:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-22 16:34, medea pisze:
BTW, jakiś czas temu wypatrzyłam głowy Meduz na jednej z kamienic na Sępa :)
Wysoko są, a ulice wąskie, to ciężko zauważyć. A w tych okolicach dużo ładnych, ale zaniedbanych kamienic. :) Ja od dawna z głową w chmurach. Odkąd z okazji zakonnic, odzyskujących majątek przy Piwnej, zburzono kamienicę i gzymsy się po ulicy poniewierały. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
795 Data:
23 styczeń 2012, 09:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
medea pisze:
W dniu 2012-01-22 23:34, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ja to napisałam przede wszystkim dlatego, ze miałam taki osobisty przykład nierówności.
No tak, rozumiem Cię, ale popatrzmy na to inaczej. Jeden ma zdolności z matematyki, więc dostaje same piątki z matmy, inny jest lepszy w gębie, więc dostaje piątki z polskiego i języków. Jakoś nikt się temu nie dziwi i jest to naturalne. To dlaczego taką niesprawiedliwością wydaje się, że sprawny fizycznie ma lepsze oceny z wuefu? W końcu dla takiego dziecka, które poza sprawnością fizyczną być może nie ma zbyt wielu talentów, to jedyna okazja do wykazania się. A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec. Qra
|
796 Data:
23 styczeń 2012, 09:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-23 00:14, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:07, Paulinka pisze:
BTW ja w klasie sportowej miałam zupełnie inny system oceniania umiejętności sportowych niż w innych klasach. U nas 5 to był naprawdę wysoki poziom, 6 to były już zdobyte konkretne tytuły na mistrzostwach. I jak to się miało do średniej na świadectwie wobec dzieci z innych klas/szkół?
No ale chyba fakt, że chodziłaś do szkoły sportowej (czy klasy) jakoś rekompensował niższy stopień? Czy nie? Bo takie zróżnicowanie jest zawsze. Ja chodziłam w liceum do klasy humanistycznej i przypuszczam, że moja 4 z matematyki i fizyki na świadectwie ma się nijak do takich samych ocen w klasach mat-fiz.
Nie miało to żadnego znaczenia, chyba, żebym startowała do klasy sportowej do LO albo na AWF, a pięknie mogło obniżyć średnią.
Ale przecież obecnie przy rekrutacji na studia biorą pod uwagę oceny z przedmiotów kierunkowych. I chyba podobnie jest przy rekrutacji do liceum. Ogólna średnia nie ma aż tak istotnego znaczenia. Chyba że się mylę.
Największy ma wpływ na samopoczucie. Qra
|
797 Data:
23 styczeń 2012, 09:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-22 15:35, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-22 15:16, medea pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Uważam, że z zajęć fizycznych (tzw. w-f) też się powinno powoli odchodzić. ;)
Ewa, Ty się podłączyłaś dzisiaj do mojego mózgu? ;-)
Tak, tylko trochę fale zmieniam na ironiczne. ;)
Wysyłam post, ściągam kolejne, a Ty piszesz niemal dokładnie to samo ;-)
Częściowo się z Tobą zgadzam - prace plastyczne oraz wykonywanie ćwiczeń na wuefie nie powinny być IMO oceniane. Ocenę nauczyciel powinien wystawiać za przygotowanie do lekcji.
Czy kredki dobrze zatemperowane znaczy się? Qra
|
798 Data:
23 styczeń 2012, 09:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-20 20:25, Stokrotka pisze:
....zawieszona w pustce na progu decyzji o założeniu własnej rodziny ....
Skąd te dziwne pszypuszczenia? Wiesz, najpierw się tszeba zakohać. Kiedy uczeń jest gotowy, pojawia się mistrz.
|
799 Data:
23 styczeń 2012, 09:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Aicha wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-23 04:28, glob pisze:
Siebie masz na myśli? 3333-)
Wiesz jest taka choroba nazywa się chorobą drgających nóg, widziałem przypadek i teraz z tego jednego przypadka mam wnosić że wszystkim w nocy latają mimowolnie nogi, bo to jest twoja metoda.?
Heh, dwa piękne niebieskie ptaki dyskutują w środku nocy. A inni muszą w nocy spać, żeby w dzień być w stanie na chleb zarobić ;))))) Godzina Twojego posta może sugerować, że mleko roznosisz. Qra
|
800 Data:
23 styczeń 2012, 09:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 22:03:33 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:56:32 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:21:39 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Z Żuławami - opisałam.
Jakaś podpowiedź, bo nie kojarzę?
Słowa kluczowe: rozłąka, hotel robotniczy, doły, grosze.
Ano tak, a coś o bezrobociu?
O moich doświadczeniach z UP też już wspominałam, nie mam ochoty na powtarzanie się.
Oj, udałaś się bezpośrednio do ula, żeby pszczółki policzyć? Qra
|
801 Data:
23 styczeń 2012, 09:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-22 23:51, medea pisze:
No tak, rozumiem Cię, ale popatrzmy na to inaczej. Jeden ma zdolności z matematyki, więc dostaje same piątki z matmy, inny jest lepszy w gębie, więc dostaje piątki z polskiego i języków. Jakoś nikt się temu nie dziwi i jest to naturalne. To dlaczego taką niesprawiedliwością wydaje się, że sprawny fizycznie ma lepsze oceny z wuefu? W końcu dla takiego dziecka, które poza sprawnością fizyczną być może nie ma zbyt wielu talentów, to jedyna okazja do wykazania się. A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
To wszystko wymyślili dorośli, żeby gnębić dzieci. A jakby tak zrobić szkołę dla czterdziestolatków i np. na półrocze oceniać fryzury ... -- Redart co z WFu, matmy, plastyki piątki/szóstki miał a dziś łysieje nierówno
|
802 Data:
23 styczeń 2012, 09:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Paulinka" napisał w wiadomości
Wiesz religia też może być na świadectwie,
O tym mi nawet nie mów, bo mnie nosi ;-) Już drugie moje dziecię markotne z powodu braku dodatkowej oceny do średniej (tłumaczę, że ma się nie przejmować, że to nie jest istotne, ale wiadomo jak to jest - reszta klasy ma dodatkową szóstkę, on nie może jej w żaden sposób zdobyć). Starsza w gimnazjum ma etykę, więc tutaj już problemu nie ma.
Chyba tak się nie da zrobić, że jest przedmiot bez ocen albo wszystkim wlepić 6 za frekwencję na zajęciach. To są niestety takie przedmioty-zapchajdziury. Z drugiej strony chciałabym, żeby dzieciak wiedział, ze Picasso to był malarz, a nie pisarz ;)
Toż O TYM właśnie piszę :) Żeby dzieciaki uczyły się_O_kulturze i sztuce (także o teatrze, o filmie), a niekoniecznie same ją tworzyły (a jeśli nawet, to nie na ocenę). Bo nie każdy jest do tego stopnia uzdolniony i nie każdy pała chęcią do takiej twórczości. Natomiast wiedza powinna być przekazywana jak najbardziej. Można by to jednak spokojnie połączyć w jeden przedmiot.
Ja chodziłam do klasy sportowej w podstawówce, w LO do sportowego liceum. Nie było zmiłuj, zaliczaliśmy wszystko na ocenę i było to często mocno niesprawiedliwe.
Sportowa szkoła to co innego - idziesz tam z własnego wyboru :)
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen. Wiem o tym, ale na wizję, że nawet w szkole się dzieci nie będą ruszać, to mi jakoś słabo.
Mają się ruszać jak najbardziej :) Tutaj nie ma dyskusji. Chociaż niestety jestem w mniejszości osób w naszej klasie cieszących się z tego, że dzieciaki mają 4 godziny WF w tygodniu. Inni rodzice ubolewają, że to za dużo.
Zresztą WF to też powinna być lekcja zdrowej sportowej rywalizacji, a to akurat cenna lekcja.
Zdrowa rywalizacja jak najbardziej. Ale to nie powinno być oceniane w sposób tradycyjny, tylko jak na zawodach - trzy pierwsze miejsca nagrody główne, reszta nagrody pocieszenia. I najlepiej, żeby wszelkie zawody, mecz itp. odbywały się z podziałem na grupy dzieci o zbliżonych możliwościach. Wiadomo, że niski grubasek jest mniej sprawny w skokach w dal, niż wysoki szczupak :)
N.
|
803 Data:
23 styczeń 2012, 09:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
N.
|
804 Data:
23 styczeń 2012, 10:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Aicha" napisał
Ależ właśnie się uczą o stylach, technikach i tym podobnych.
Później tak, ale i to za mało moim zdaniem. Za mało "organoleptycznie". Czyli zamiast zabrać dzieciaki na wystawę czy koncert, to się tłucze temat z książki, ogląda parę zdjęć i wsio.
Dziwna jakaś.
Mało powiedziane ;-) Miałam z nią już spiny za czasów córki, więc jestem zahartowana. Prywatnie fajna babka. Jako nauczycielka - koszmar z przerostem ambicji. Ale to chyba domena WFistów, że wydaje im się, że to najważniejszy przedmiot w szkole :)
N.
|
805 Data:
23 styczeń 2012, 10:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
"medea" napisał
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ocena z matematyki (przykładowo) jest po to, żeby dzieciak wiedział czego się jeszcze ma douczyć, co poprawić, nad czym posiedzieć. To jest informacja o stopniu nauczenia i z tego punktu widzenia imho jest potrzebna. Natomiast po co dziecku taka informacja w postaci oceny, że za słabo skacze w dal czy za wolno biega? Co mu da poprawienie tego wyniku (o ile w ogóle będzie w stanie temu podołać)? Czy nie chodzi o to, żeby w ciągu tej godziny WFu po prostu skakał, biegał, pływał, grał w piłkę, jednym słowem zażywał ruchu? Zamiast ocen można przyznawać nagrody w wyścigach czy zawodach. Myślę, że byłoby to znacznie bardziej sensowne.
N.
|
806 Data:
23 styczeń 2012, 10:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:zb7dbuib1c4t$.1xytdr1t2ywi0.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:27:14 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ewa
I w ogóle po co szkoła. Zgadzam się! To idźmy dalej w tym tempie - po co w ogóle żyć? N.
|
807 Data:
23 styczeń 2012, 10:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 09:08, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-22 15:35, Nixe pisze:
W dniu 2012-01-22 15:16, medea pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Uważam, że z zajęć fizycznych (tzw. w-f) też się powinno powoli odchodzić. ;)
Ewa, Ty się podłączyłaś dzisiaj do mojego mózgu? ;-)
Tak, tylko trochę fale zmieniam na ironiczne. ;)
Wysyłam post, ściągam kolejne, a Ty piszesz niemal dokładnie to samo ;-)
Częściowo się z Tobą zgadzam - prace plastyczne oraz wykonywanie ćwiczeń na wuefie nie powinny być IMO oceniane. Ocenę nauczyciel powinien wystawiać za przygotowanie do lekcji.
Czy kredki dobrze zatemperowane znaczy się?
Tak to możemy symbolicznie ująć. Ewa
|
808 Data:
23 styczeń 2012, 10:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 10:11, Nixe pisze:
słowem zażywał ruchu? Zamiast ocen można przyznawać nagrody w wyścigach czy zawodach. Myślę, że byłoby to znacznie bardziej sensowne.
Byliby tacy, którzy ciągle przegrywają. Ewa
|
809 Data:
23 styczeń 2012, 10:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 09:43, zażółcony pisze:
Redart co z WFu, matmy, plastyki piątki/szóstki miał a dziś łysieje nierówno
Geniuszami się tu nie zajmujemy. ;) Ewa
|
810 Data:
23 styczeń 2012, 10:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 09:04, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę medea wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-23 00:14, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:07, Paulinka pisze:
BTW ja w klasie sportowej miałam zupełnie inny system oceniania umiejętności sportowych niż w innych klasach. U nas 5 to był naprawdę wysoki poziom, 6 to były już zdobyte konkretne tytuły na mistrzostwach. I jak to się miało do średniej na świadectwie wobec dzieci z innych klas/szkół?
No ale chyba fakt, że chodziłaś do szkoły sportowej (czy klasy) jakoś rekompensował niższy stopień? Czy nie? Bo takie zróżnicowanie jest zawsze. Ja chodziłam w liceum do klasy humanistycznej i przypuszczam, że moja 4 z matematyki i fizyki na świadectwie ma się nijak do takich samych ocen w klasach mat-fiz.
Nie miało to żadnego znaczenia, chyba, żebym startowała do klasy sportowej do LO albo na AWF, a pięknie mogło obniżyć średnią.
Ale przecież obecnie przy rekrutacji na studia biorą pod uwagę oceny z przedmiotów kierunkowych. I chyba podobnie jest przy rekrutacji do liceum. Ogólna średnia nie ma aż tak istotnego znaczenia. Chyba że się mylę.
Największy ma wpływ na samopoczucie.
Ano właśnie. Samopoczucie najlepiej poprawiać czymś innym. Ewa
|
811 Data:
23 styczeń 2012, 10:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 00:24, XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
inny jest lepszy w gębie, więc dostaje piątki z polskiego i języków.
Nie wiedziałam, że to od gęby zalezy.
No to się czegoś dowiedziałaś. Ewa
|
812 Data:
23 styczeń 2012, 10:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
"Paulinka" napisał w wiadomości
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności.
To jedno. A drugie - to o czym pisałam wcześniej. Oceny z przedmiotu powinno się traktować jako informację o stopniu przyswojonej wiedzy, a nie jako ocenę ogólnych umiejętności czy zdolności. I w przypadku przedmiotów takich jak wyżej, taka informacja jest przydatna, ponieważ te przedmioty są bazą do dalszej nauki innych przedmiotów, zdobywania szerszej wiedzy z innych dziedzin. WF taką bazą nie jest. Będąc perfekcyjnym sportowcem (tylko i wyłącznie) nie będzie się w przyszłości nikim innym, tylko ... perfekcyjnym sportowcem.
Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Dokładnie o to chodzi.
N.
|
813 Data:
23 styczeń 2012, 10:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 00:37, Paulinka pisze:
Widzisz Michała nauczycielka stawiała mu 4 (te słoneczka z 4 palcami), na pierwszej lekcji po zmianie nauczyciela pani dyrektor walnęła mu cztery 6 w jednym dniu(!). Pani Maria stawiała mu te 4 nie dlatego, ze on czegoś nie umiał, ale że nie robił tego na 100%, bo mu się nie chciało. Przeczytałam ocenę półroczną opisową oczywiście (sporządzoną jeszcze przez panią Marię) składnie napisany tekst, bez achów i ochów, same konkrety, co dziecko umie wg podstawy programowej.
A jak jest teraz? Dostają oceny? IMO lepsze by było określanie wyników, jeśli już. Ale i to nie jest doskonała metoda. Sprawdzi się w sporcie, ale w innych przedmiotach już nie zawsze i nie wszystko.
Wyniki to jednak nie wszystko j.w. liczy się tez zaangażowanie etc. IMO to jest całokształt uczniowskiej pracy. Zgadzam się. Ocenianie to na pewno ciężka sprawa, zwłaszcza w młodszych klasach, bo oceną można bardzo wpłynąć na stosunek dziecka do szkoły. Dlatego nie ma chyba jednej idealnej metody. Na pewno ocena opisowa jest najmniej krzywdząca. Ewa
|
814 Data:
23 styczeń 2012, 10:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 00:25, XL pisze:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:00:34 +0100, Paulinka napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć
Tak! - trzeba TYLKO chcieć 33333333-)
No i - bez zdolności - na pewno nie na 5 czy 6. Ewa
|
815 Data:
23 styczeń 2012, 10:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
"medea" napisał w wiadomości news:jfi5bs$o8m$2@news.icm.edu.pl...
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Dla mnie ocena z WF to trochę tak jak ocena za urodę :) Nawet nie za wygląd (bo na ten składa się uroda+ makijaż, ubiór itp), tylko właśnie za samą urodę, na którą nie ma się żadnego wpływu.
N.
|
816 Data:
23 styczeń 2012, 10:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "medea" napisał w wiadomości news:jfi5hc$o8m$3@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-23 00:14, Paulinka pisze:
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:07, Paulinka pisze:
BTW ja w klasie sportowej miałam zupełnie inny system oceniania umiejętności sportowych niż w innych klasach. U nas 5 to był naprawdę wysoki poziom, 6 to były już zdobyte konkretne tytuły na mistrzostwach. I jak to się miało do średniej na świadectwie wobec dzieci z innych klas/szkół?
No ale chyba fakt, że chodziłaś do szkoły sportowej (czy klasy) jakoś rekompensował niższy stopień? Czy nie? Bo takie zróżnicowanie jest zawsze. Ja chodziłam w liceum do klasy humanistycznej i przypuszczam, że moja 4 z matematyki i fizyki na świadectwie ma się nijak do takich samych ocen w klasach mat-fiz.
Nie miało to żadnego znaczenia, chyba, żebym startowała do klasy sportowej do LO albo na AWF, a pięknie mogło obniżyć średnią. Ale przecież obecnie przy rekrutacji na studia biorą pod uwagę oceny z przedmiotów kierunkowych. I chyba podobnie jest przy rekrutacji do liceum. Ogólna średnia nie ma aż tak istotnego znaczenia. Chyba że się mylę. Różnie to bywa. Czasem biorą tylko przedmioty kierunkowe, czasem punkty dostaje się za pełną średnią. A w podstawówce często jest wewnętrzny ranking średnich ocen rocznych i dzieci z najwyższymi średnimi dostają nagrody, wyróżnienia. Wówczas liczy się nawet drugie miejsce po przecinku ;-) N.
|
817 Data:
23 styczeń 2012, 10:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1i1r6prdqx9aq$.7ldzcgz3weje$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
Justysia siem angielskiego nauczyła - dziś sprawnie się wypowiadała! 3-)
Ale po polsku nadal średnio ;-P Przy czym jak na sportowca to i tak jest bardzo elokwentna i inteligentna. N.
|
818 Data:
23 styczeń 2012, 10:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 10:33, Nixe pisze:
"medea" napisał w wiadomości news:jfi5bs$o8m$2@news.icm.edu.pl...
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Dla mnie ocena z WF to trochę tak jak ocena za urodę :) Nawet nie za wygląd (bo na ten składa się uroda+ makijaż, ubiór itp), tylko właśnie za samą urodę, na którą nie ma się żadnego wpływu.
Zależy jakie się przyjmie kryteria z tego wuefu. Już wcześniej pisałam - można też oceniać przygotowanie do lekcji i zaangażowanie, postępy itd. Ewa
|
819 Data:
23 styczeń 2012, 10:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:ea4h2i9xh523.z146783oqqjf$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:00:34 +0100, Paulinka napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć
Tak! - trzeba TYLKO chcieć 33333333-)
Na poziomie podstawowym? A i owszem. To naprawdę nie są rzeczy niewyuczalne. Zwłaszcza w obecnym programie tak uproszczonym, że strach się bać, co z tych dzieci w przyszłości powyrasta. N.
|
820 Data:
23 styczeń 2012, 10:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
"Paulinka" napisał w wiadomości
Kowalczyk Ci też czymś zaszkodziła? Czy może sportowcy, to idioci ta wogle?
Wszyscy nie, ale nie da się ukryć, że czasem jak człowiek tak posłucha jednego z drugim, to się trochę żenująco robi. Wyjątkiem są dla mnie Kusznierewicz, Hołowczyc i Włoszczowska.
N.
|
821 Data:
23 styczeń 2012, 10:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 03:29, XL pisze:
...a ja mam prawo do dociekania, co jest prawdą i w co mam wierzyć:
A innych osądzać w tej kwestii też masz prawo? Ewa
|
822 Data:
23 styczeń 2012, 10:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
N.
|
823 Data:
23 styczeń 2012, 10:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Paulinka" napisał w wiadomości
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności.
To jedno. A drugie - to o czym pisałam wcześniej. Oceny z przedmiotu powinno się traktować jako informację o stopniu przyswojonej wiedzy, a nie jako ocenę ogólnych umiejętności czy zdolności.
A czy zasady gry w dajmy na to piłkę ręczną, wymiary boiska i samej piłki, to jeszcze wiedza czy już zdolności? Bo ja to jednak wolałam ganiać za piłką, aniżeli uczyć się, z ilu łatek zeszyta. Qra
|
824 Data:
23 styczeń 2012, 10:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
A jakby tak zrobić szkołę dla czterdziestolatków i np. na półrocze oceniać fryzury ...
Też se wymyśliłeś kategorię. Wiadomo, kto wygra. Ikselka. Jak zawsze. Redart co z WFu, matmy, plastyki piątki/szóstki miał a dziś łysieje nierówno
Widzisz, niepotrzebnie się przepracowywałeś. Qra
|
825 Data:
23 styczeń 2012, 10:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "medea" napisał w wiadomości news:jfj8s4$1hq$2@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-23 10:11, Nixe pisze:
słowem zażywał ruchu? Zamiast ocen można przyznawać nagrody w wyścigach czy zawodach. Myślę, że byłoby to znacznie bardziej sensowne.
Byliby tacy, którzy ciągle przegrywają.
Ale oni przegrywaliby tak czy siak - czy robiliby to na ocenę czy na nagrodę. Jednak przy braku ocen, nie mieliby miernych z WF na świadectwie, a to bardziej istotne dla takich dzieciaków :) N.
|
826 Data:
23 styczeń 2012, 10:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
A jak chcesz znaleźć porządnego męża, jak nie umisz na klawikordzie Roty zagrać czy fresku w świątymi dumania malnąć? Qra
|
827 Data:
23 styczeń 2012, 10:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu. Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja. Qra
|
828 Data:
23 styczeń 2012, 11:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-23 10:53, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
A jakby tak zrobić szkołę dla czterdziestolatków i np. na półrocze oceniać fryzury ...
Też se wymyśliłeś kategorię. Wiadomo, kto wygra. Ikselka. Jak zawsze.
Redart co z WFu, matmy, plastyki piątki/szóstki miał a dziś łysieje nierówno
Widzisz, niepotrzebnie się przepracowywałeś.
... ech ... normalnie aż zatęskniłem ... ... najbardziej chyba za matą i judo w liceum ... Kurna, trza się zapisać na siłkę albo coś, bo mnie szlag trafi. To pomaga na nierówne łysienie ?
|
829 Data:
23 styczeń 2012, 11:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2d15$0$1258$65785112@news.neostrada.pl...
A czy zasady gry w dajmy na to piłkę ręczną, wymiary boiska i samej piłki, to jeszcze wiedza czy już zdolności?
Dla mnie to wiedza i taką wiedzę można by oceniać w sposób tradycyjny, jeśli już ktoś naprawdę musi te oceny z WF wystawiać :)
Bo ja to jednak wolałam ganiać za piłką, aniżeli uczyć się, z ilu łatek zeszyta.
Toż dlatego mówię - dać dzieciakom święty spokój z ocenami, a dbać o to, by ganiały za piłką.
N.
|
830 Data:
23 styczeń 2012, 11:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2e5b$0$1256$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
A jak chcesz znaleźć porządnego męża, jak nie umisz na klawikordzie Roty zagrać czy fresku w świątymi dumania malnąć?
Cholera. I szpagatu tyż ni :( Chyba, że jednorazowo - na śliskiej podłodze w skarpetkach. Ale to za duże poświęcenie. N.
|
831 Data:
23 styczeń 2012, 11:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-23 11:06, Nixe pisze:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2e5b$0$1256$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
A jak chcesz znaleźć porządnego męża, jak nie umisz na klawikordzie Roty zagrać czy fresku w świątymi dumania malnąć?
Cholera. I szpagatu tyż ni :( Chyba, że jednorazowo - na śliskiej podłodze w skarpetkach. Na fresku z wbitym klawikordem.
|
832 Data:
23 styczeń 2012, 11:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-23 11:12, Nixe pisze:
Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja.
A nienie. Takie to od razu pozałatwiały sobie całoroczne zwolnienia z WF :) Zwolnienie z powodu złamania rzęsy :) Ja w liceum miałem pół roku przerwy z WFu z powodu operacji. To nie było szczęśliwe pół roku.
|
833 Data:
23 styczeń 2012, 11:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2ef5$0$1228$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu.
Pani (nowa w tej szkole) najwyraźniej myślała, że dostała pod opiekę doświadczoną kadrę siatkarek i pewnie dlatego poczyniła złe założenia przy ustalaniu limitów czasowych. A to przecież tylko zwykłe dziewcza po podstawówce, co z tego, że rozrośnięte tu i ówdzie ;-) Pani po pierwszym opadzie rąk i szczęk limity na szczęście pozmieniała i nawet się czwórki i piątki pojawiły. Młoda na początku była lekko załamana, bo z kondycją fizyczną nie ma najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie, ale teraz jest już ok. Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja.
A nienie. Takie to od razu pozałatwiały sobie całoroczne zwolnienia z WF :) N.
|
834 Data:
23 styczeń 2012, 12:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 11:02, zażółcony pisze:
W dniu 2012-01-23 10:53, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
A jakby tak zrobić szkołę dla czterdziestolatków i np. na półrocze oceniać fryzury ...
Też se wymyśliłeś kategorię. Wiadomo, kto wygra. Ikselka. Jak zawsze.
Redart co z WFu, matmy, plastyki piątki/szóstki miał a dziś łysieje nierówno
Widzisz, niepotrzebnie się przepracowywałeś.
... ech ... normalnie aż zatęskniłem ... ... najbardziej chyba za matą i judo w liceum ... Kurna, trza się zapisać na siłkę albo coś, bo mnie szlag trafi. To pomaga na nierówne łysienie ?
Wyrównałoby się, ale raczej w jakimś wrestlingu kobiet. ;) Ewa
|
835 Data:
23 styczeń 2012, 13:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:01:41 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:q6g02zt1yxo4$.1f1ns4i3w1hr3$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:09:20 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Bo to zła kobieta była.
i nie zapominaj, ze w sumie to jej sie nalezalo. Nie byla taka biedna jak ja maluja.
Jak SAMA siebie przedstawiala. I takich jest ogromna część. to NIC nie zmienia jesli chodzi o PRZEMOC w rodzinie. Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ni razu. Ja o gruszce, ta o pietruszce. -- XL
|
836 Data:
23 styczeń 2012, 13:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:02:32 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
No widzisz, a moja nakazuje.
absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony. Nie w podstawach, pseudokatoliczko. -- XL
|
837 Data:
23 styczeń 2012, 13:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać. Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :->
"Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś? -- XL
|
838 Data:
23 styczeń 2012, 13:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:12:18 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1sp4mi3gkkvfu$.wr9tpqjqbpwz.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 17:49:13 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1fsczqt634i37$.k3ytm78ddvv1.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:43:08 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1ukdtt4nt8vk1.1pvyupijekp92.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:13:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mamy w spo�ecze�stwie doros�ych i to du�o tych doros�ych, kt�rzy sami nie radz� sobie z materia�ami ze szko�y podstawowej i napewno nie sta� ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoďż˝ jednak wiedzďż˝, jak siďż˝ dzieci robi.
lub pracuj� i naprawd� s� tak zm�czeni, bo teraz tak jest, �e ledwo co do ��ka si� s� w stanie doczo�ga�.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
Ludzie bardzo ciężko obecnie pracują, ale ty nie masz o tym zielonego pojęcia przecież.
No nie, bo nam kasza manna z nieba spada :->
a pewnie, ze tak. Nie mow mi, ze musialas tak zapylac majac tate w komunistycznej partii. Tam sie zapisywali wlasnie leniwi,ktorzy chcieli miec "znajomosci i plecki" wiec, kasza wam plynela. A to, ze paluszkiem troche popracowalas- to kazdy ruszal, tyle tylko, ze co poniektorzy nie mieli pleckow i musieli ciezka zapylac zeby miec to, co Tobie partia zalatwiala. Ty masz uraz dziejowy. wlasnie pisze, ze ty nie masz. Ty mialas korzysc dziejowa. A konkretnie? Co wiesz na temat MOJEJ korzyści dziejowej? Blizej proszę. to co napisalam pare postow wyzej. Przeczytaj raz jeszcze. Wciaz w cytacie Konkrety poproszę: - CO nam płynęło - CO mi partia załatwiła Konkretnie. -- XL
|
839 Data:
23 styczeń 2012, 13:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 05:57:30 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-23 04:28, glob pisze:
Kul� w p�ot to s� twoje stwierdzenia, bo siedzisz z dupskiem na dupie i �nisz o bzdurach. Podaje ci dok�adnie dane �e nar�d obecnie pracuje najwi�cej w sensie og�lnym i ludzie ju� s� wyko�czeni . Zamiast chocia� sprawdzi� ten temat, to ty mi wciskasz jakie� jednostkowe przypadki
>>
Jednostkowe, wi�c KONKRETNE i wiele m�wi�ce, w przeciwie�stwie do twych rozwleczonych nicnieznacz�cych og�lnik�w.
byleby uzasadni� lot w chmurach...Uwa�aj pot�uczesz si� o ptaki przelatuj�ce.
Siebie masz na my�li? 3333-)
Wiesz jest taka choroba nazywa się chorobą drgających nóg, widziałem przypadek i teraz z tego jednego przypadka mam wnosić że wszystkim w nocy latają mimowolnie nogi, bo to jest twoja metoda.?
Heh, dwa piękne niebieskie ptaki dyskutują w środku nocy. A inni muszą w nocy spać, żeby w dzień być w stanie na chleb zarobić ;))))) Skoro "inni" mogą tylko w dzień, to zaraz reszta niebieska? -- XL
|
840 Data:
23 styczeń 2012, 13:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 23:40, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-) Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam. -- XL
|
841 Data:
23 styczeń 2012, 13:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfh5gc$3gp$1@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-22 14:43, Aicha pisze:
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku
W przyszłości wystarczy pewnie przyłożenie kciuka ;-) Albo wbicie PIN.
Ewentualnie skan tęczówki. np. albo na umowie o pracę ;) No i do 5 klasy jest plastyka,
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :) A jak fajnie by było gdyby dzieci mogły sobie wybierać na które przedmioty chcą chodzić. I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf. Sylwia
|
842 Data:
23 styczeń 2012, 13:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach... -- XL
|
843 Data:
23 styczeń 2012, 13:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:14:28 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:zb7dbuib1c4t$.1xytdr1t2ywi0.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:27:14 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ewa
I w ogóle po co szkoła. Zgadzam się! To idźmy dalej w tym tempie - po co w ogóle żyć? Owszem, przeludnienie jest. -- XL
|
844 Data:
23 styczeń 2012, 13:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:23:40 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-23 00:24, XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
inny jest lepszy w gębie, więc dostaje piątki z polskiego i języków.
Nie wiedziałam, że to od gęby zalezy.
No to się czegoś dowiedziałaś.
No tak, wyjaśniłaś mi, dlaczego moje dziewczyny np dostawały 3-) Bo były mocne w gębie. Powiem im to, też będą zaciekawione :-] -- XL
|
845 Data:
23 styczeń 2012, 13:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfh6pf$7s1$1@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-22 15:15, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-22 15:12, Nixe pisze:
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku
W przyszłości wystarczy pewnie przyłożenie kciuka ;-) Albo wbicie PIN.
No tak, postęp... ;> A chciałabyś piórem gęsim podpisywać, jaki drzewiej bywało? :) Ale jak wtedy pięknie pisali. :-)
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
Jak tak podchodzimy do sprawy, to nic nie musi być :) Głąbami łatwiej rządzić i manipulować :)
Z ręką na sercu - do czego przydała Ci się w życiu plastyka? :) Albo muzyka? Ja nie mówię, że ze szkół mają wychodzić tumany kształcone tylko z pisania, czytania i liczenia, ale z drugiej strony niechże te dzieci w ramach plastyki czy muzyki poznają raczej to, czego dokonali artyści (w ramach wycieczek do galerii, muzeów, na wystawy, koncerty itp), a nie na siłę i wbrew własnym zainteresowaniom i co więcej umiejętnościom tworzą własne "dzieła". Co gorsza na ocenę. Czy celem tych zajęć naprawdę musi być nauczenie dziecka artystycznego malowania, śpiewania czy gry na instrumencie? O WFie na ocenę już nie wspomnę ;-) Mój syn, skądinąd zapalony sportowiec (pływak i żeglarz) nie cierpi WFu, ponieważ pani w IV klasie ubzdurała sobie, że stworzy drużynę piłki nożnej. U mojego też jakieś dziwne kategorie oceniania są. Mój do kulawych nie należy a z wfu 3. On piłki nożnej nie trawi (tak, są tacy faceci ;-)
No qrcze, kolejne podobieństwo :-) i jest rozgoryczony, bo obrywa uwagi za to, że coś robi nie tak albo czegoś tam nie potrafi, jakichś zagrywek czy innych ćwiczeń. Nieważne, że jest ogólnie bardzo wysportowany, sprawny fizycznie i dobry w innych dziedzinach. Z WF ma słabą ocenę, bo taki jest program nauczania :) Chore i tyle. Chociaż w sumie i tak dobrze, że pani nie uparła się na np. zapasy ;-)
U mojego np była ocena z wiszenia na drabinkach. Im dłużej tym lepiej. I taki jeden chłopiec co trochę grubszy, więc i cięższy dostał kiepską ocenę, bo najkrócej wisiał. Sylwia
|
846 Data:
23 styczeń 2012, 13:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:33:34 +0100, Nixe napisał(a):
"medea" napisał w wiadomości news:jfi5bs$o8m$2@news.icm.edu.pl...
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Dla mnie ocena z WF to trochę tak jak ocena za urodę :) Nawet nie za wygląd (bo na ten składa się uroda+ makijaż, ubiór itp), tylko właśnie za samą urodę, na którą nie ma się żadnego wpływu. N.
Nie ma się wpływu na BUDOWĘ ciała, ale na wydolność i sprawnośc i owszem, ma się ogromny wpływ. -- XL
|
847 Data:
23 styczeń 2012, 13:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:4szu6r2p80ve$.1frw4naqmrmu.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:33:34 +0100, Nixe napisał(a):
"medea" napisał w wiadomości news:jfi5bs$o8m$2@news.icm.edu.pl...
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Dla mnie ocena z WF to trochę tak jak ocena za urodę :) Nawet nie za wygląd (bo na ten składa się uroda+ makijaż, ubiór itp), tylko właśnie za samą urodę, na którą nie ma się żadnego wpływu.
N.
Nie ma się wpływu na BUDOWĘ ciała, ale na wydolność i sprawnośc i owszem, ma się ogromny wpływ.
I właśnie dzięki budowie w jednej dziedzinie można być mistrzem, a w drugiej najgorszym. Szczupłe wysokie dziecko najdalej skoczy w dal, najwyżej skoczy w zwyż, ale np nie udźwignie piłki lekarskiej. A taki klasowy grubasek nie odbije się w zwyż nawet głową do poprzeczki ale za to piłką lekarską rzuci na długość sali gimnastycznej. Sylwie
|
848 Data:
23 styczeń 2012, 14:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:37:43 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1i1r6prdqx9aq$.7ldzcgz3weje$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
Justysia siem angielskiego nauczyła - dziś sprawnie się wypowiadała! 3-)
Ale po polsku nadal średnio ;-P Owszem, ale i tak lepiej, niż Małysz, którego słuchac się nie dało... Przy czym jak na sportowca to i tak jest bardzo elokwentna i inteligentna.
Myślę, że niektórzy (jak własnie ona) jednak potrafią coś więcej "wynieść" ze sportu, niż tylko pieniądze i medale. -- XL
|
849 Data:
23 styczeń 2012, 14:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:39:23 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:ea4h2i9xh523.z146783oqqjf$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:00:34 +0100, Paulinka napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć
Tak! - trzeba TYLKO chcieć 33333333-)
Na poziomie podstawowym? A i owszem. To naprawdę nie są rzeczy niewyuczalne. Zwłaszcza w obecnym programie tak uproszczonym, że strach się bać, co z tych dzieci w przyszłości powyrasta. Ano... Będą jak Amerykanie i Włosi... -- XL
|
850 Data:
23 styczeń 2012, 14:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:41:59 +0100, Nixe napisał(a):
"Paulinka" napisał w wiadomości
Kowalczyk Ci też czymś zaszkodziła? Czy może sportowcy, to idioci ta wogle?
Wszyscy nie, ale nie da się ukryć, że czasem jak człowiek tak posłucha jednego z drugim, to się trochę żenująco robi. Wyjątkiem są dla mnie Kusznierewicz, Hołowczyc i Włoszczowska. N.
Owszem, dla mnie także Boniek, ale to nie Twoje czasy. -- XL
|
851 Data:
23 styczeń 2012, 14:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfj7u0$704$1@inews.gazeta.pl...
"medea" napisał
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Ocena z matematyki (przykładowo) jest po to, żeby dzieciak wiedział czego się jeszcze ma douczyć, co poprawić, nad czym posiedzieć. To jest informacja o stopniu nauczenia i z tego punktu widzenia imho jest potrzebna. Natomiast po co dziecku taka informacja w postaci oceny, że za słabo skacze w dal czy za wolno biega? Co mu da poprawienie tego wyniku (o ile w ogóle będzie w stanie temu podołać)? Czy nie chodzi o to, żeby w ciągu tej godziny WFu po prostu skakał, biegał, pływał, grał w piłkę, jednym słowem zażywał ruchu? Zamiast ocen można przyznawać nagrody w wyścigach czy zawodach. Myślę, że byłoby to znacznie bardziej sensowne.
Najprościej byłoby wpisać - zaliczone :-)
Sylwia
|
852 Data:
23 styczeń 2012, 14:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:45:50 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-23 03:29, XL pisze:
...a ja mam prawo do dociekania, co jest prawdą i w co mam wierzyć:
A innych osądzać w tej kwestii też masz prawo?
Inni mnie nie pasjonują aż tak. -- XL
|
853 Data:
23 styczeń 2012, 14:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:54:57 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
A jak chcesz znaleźć porządnego męża, jak nie umisz na klawikordzie Roty zagrać czy fresku w świątymi dumania malnąć?
No, bez znajomosci Roty to na pewno nie. -- XL
|
854 Data:
23 styczeń 2012, 14:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:57:30 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu. Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja. Qra
Ja sie dziwię, ze w ogóle ten powiew mógłby dotrzeć do rzęs - ponad garbatymi plecami... -- XL
|
855 Data:
23 styczeń 2012, 14:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 11:03:54 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2d15$0$1258$65785112@news.neostrada.pl...
A czy zasady gry w dajmy na to piłkę ręczną, wymiary boiska i samej piłki, to jeszcze wiedza czy już zdolności?
Dla mnie to wiedza i taką wiedzę można by oceniać w sposób tradycyjny, jeśli już ktoś naprawdę musi te oceny z WF wystawiać :)
Bo ja to jednak wolałam ganiać za piłką, aniżeli uczyć się, z ilu łatek zeszyta.
Toż dlatego mówię - dać dzieciakom święty spokój z ocenami, a dbać o to, by ganiały za piłką.
I na sankach jeździły, i na rowerze. -- XL
|
856 Data:
23 styczeń 2012, 14:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 11:12:25 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2ef5$0$1228$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu.
Pani (nowa w tej szkole) najwyraźniej myślała, że dostała pod opiekę doświadczoną kadrę siatkarek i pewnie dlatego poczyniła złe założenia przy ustalaniu limitów czasowych. A to przecież tylko zwykłe dziewcza po podstawówce, co z tego, że rozrośnięte tu i ówdzie ;-) Pani po pierwszym opadzie rąk i szczęk limity na szczęście pozmieniała i nawet się czwórki i piątki pojawiły. Młoda na początku była lekko załamana, bo z kondycją fizyczną nie ma najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie, ale teraz jest już ok. Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja.
A nienie. Takie to od razu pozałatwiały sobie całoroczne zwolnienia z WF :) N. I zaświadczenia o dysleksji... Tak hurtem, na przyszłość. -- XL
|
857 Data:
23 styczeń 2012, 14:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:47:27 +0100, Szpilka napisał(a):
I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
Uważam przeciwnie, ze właśnie POWINIEN. -- XL
|
858 Data:
23 styczeń 2012, 14:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:52:27 +0100, Szpilka napisał(a):
U mojego też jakieś dziwne kategorie oceniania są. Mój do kulawych nie należy a z wfu 3.
Może oceniają stosunek możliwości do zaangażowania? :-) -- XL
|
859 Data:
23 styczeń 2012, 14:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:58:17 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:4szu6r2p80ve$.1frw4naqmrmu.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:33:34 +0100, Nixe napisał(a):
"medea" napisał w wiadomości news:jfi5bs$o8m$2@news.icm.edu.pl...
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Dla mnie ocena z WF to trochę tak jak ocena za urodę :) Nawet nie za wygląd (bo na ten składa się uroda+ makijaż, ubiór itp), tylko właśnie za samą urodę, na którą nie ma się żadnego wpływu.
N.
Nie ma się wpływu na BUDOWĘ ciała, ale na wydolność i sprawnośc i owszem, ma się ogromny wpływ.
I właśnie dzięki budowie w jednej dziedzinie można być mistrzem, a w drugiej najgorszym. Szczupłe wysokie dziecko najdalej skoczy w dal, najwyżej skoczy w zwyż, ale np nie udźwignie piłki lekarskiej. A taki klasowy grubasek nie odbije się w zwyż nawet głową do poprzeczki ale za to piłką lekarską rzuci na długość sali gimnastycznej. Każdy powinien próbować wszystkiego, żeby wszelkie partie ciała miały szansę pracowac. -- XL
|
860 Data:
23 styczeń 2012, 14:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:e0nvwhdlbdj7$.10j6oo1me0kxh.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 11:12:25 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2ef5$0$1228$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu.
Pani (nowa w tej szkole) najwyraźniej myślała, że dostała pod opiekę doświadczoną kadrę siatkarek i pewnie dlatego poczyniła złe założenia przy ustalaniu limitów czasowych. A to przecież tylko zwykłe dziewcza po podstawówce, co z tego, że rozrośnięte tu i ówdzie ;-) Pani po pierwszym opadzie rąk i szczęk limity na szczęście pozmieniała i nawet się czwórki i piątki pojawiły. Młoda na początku była lekko załamana, bo z kondycją fizyczną nie ma najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie, ale teraz jest już ok.
Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja.
A nienie. Takie to od razu pozałatwiały sobie całoroczne zwolnienia z WF :)
N.
I zaświadczenia o dysleksji... Ojej, ale śmieszne :-/ Sylwia
|
861 Data:
23 styczeń 2012, 14:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości news:jfjkt3$ien$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfh5gc$3gp$1@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-22 14:43, Aicha pisze:
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku
W przyszłości wystarczy pewnie przyłożenie kciuka ;-) Albo wbicie PIN.
Ewentualnie skan tęczówki.
np. albo na umowie o pracę ;) No i do 5 klasy jest plastyka,
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
A jak fajnie by było gdyby dzieci mogły sobie wybierać na które przedmioty chcą chodzić. I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf. To też nie jest głupi pomysł. Zresztą są szkoły (ale to już ponadpodstawowe), gdzie system nauczania jest taki, że wybiera się pojedyncze przedmioty z różnych bloków przedmiotowych i tylko niektóre są obowiązkowe dla wszystkich. N.
|
862 Data:
23 styczeń 2012, 14:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfjm5b$mhb$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości news:jfjkt3$ien$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfh5gc$3gp$1@inews.gazeta.pl...
W dniu 2012-01-22 14:43, Aicha pisze:
Może niekoniecznie kredką, ale czasem trzeba się podpisać ręcznie - w banku
W przyszłości wystarczy pewnie przyłożenie kciuka ;-) Albo wbicie PIN.
Ewentualnie skan tęczówki.
np. albo na umowie o pracę ;) No i do 5 klasy jest plastyka,
Pytanie, czy ta plastyka musi być (dla wszystkich)? :)
A jak fajnie by było gdyby dzieci mogły sobie wybierać na które przedmioty chcą chodzić. I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
To też nie jest głupi pomysł. Zresztą są szkoły (ale to już ponadpodstawowe), gdzie system nauczania jest taki, że wybiera się pojedyncze przedmioty z różnych bloków przedmiotowych i tylko niektóre są obowiązkowe dla wszystkich. I takie coś mi się bardzo podoba. Bo w pewnym wieku dzieci już mają ukierunkowane zainteresowania, i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda. Sylwia
|
863 Data:
23 styczeń 2012, 14:15
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:sgoz4fgxty0s.6gwc45uddryd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:47:27 +0100, Szpilka napisał(a):
I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
Uważam przeciwnie, ze właśnie POWINIEN.
Po co? By mieć dodatkową 2 na świadectwie? Skoro mógłby przez ten czas np uczyc się przedmiotu który go interesuje. Sylwia
|
864 Data:
23 styczeń 2012, 14:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"? N.
|
865 Data:
23 styczeń 2012, 14:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1d4t0vuk6sbrj.12ftsukd87ivg.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:52:27 +0100, Szpilka napisał(a):
U mojego też jakieś dziwne kategorie oceniania są. Mój do kulawych nie należy a z wfu 3.
Może oceniają stosunek możliwości do zaangażowania? :-)
Wiesz, z moim to w ogóle inna historia. Nie może np pojąć zasad jakiejś gry. I stoi jak gapa i nie wie co zrobić. I co? Najlepiej walnąć 1 nie? A np w biegach najlepszy jest. Sylwia
|
866 Data:
23 styczeń 2012, 14:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"? Owszem - to w WIEJSKIEJ szkole podstawowej m.in. zaczęłam gotować, w ramach zajęć pr.-tech. dziewcząt, bo były tam wspaniałe warunki i wyposażenie, nawet "miejskie" szkoły tego nie miały. Zamiłowanie do gotowania bierze tam początek. Także w szkole podst. miałam do dyspozycji świetną bibliotekę, od której zaczęło się moje czytanie, więc i rozwój powiązanych z nim sprawności intelektualnych. Ponadto w szkole podstawowej zaczęłam uczyć się gry na skrzypcach i innych instrumentach - były one "na stanie", więc oprócz zastosowania na zwykłych lekacjach muzyki szkoła organizowała najzdolniejszym muzycznie indywidualne lekcje gry, aby funkcjonował szkolny instrumentalny zespół muyzyczny. Itd - dłuuuugo mogę wyliczać... -- XL
|
867 Data:
23 styczeń 2012, 14:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:13:03 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:e0nvwhdlbdj7$.10j6oo1me0kxh.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 11:12:25 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2ef5$0$1228$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu.
Pani (nowa w tej szkole) najwyraźniej myślała, że dostała pod opiekę doświadczoną kadrę siatkarek i pewnie dlatego poczyniła złe założenia przy ustalaniu limitów czasowych. A to przecież tylko zwykłe dziewcza po podstawówce, co z tego, że rozrośnięte tu i ówdzie ;-) Pani po pierwszym opadzie rąk i szczęk limity na szczęście pozmieniała i nawet się czwórki i piątki pojawiły. Młoda na początku była lekko załamana, bo z kondycją fizyczną nie ma najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie, ale teraz jest już ok.
Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja.
A nienie. Takie to od razu pozałatwiały sobie całoroczne zwolnienia z WF :)
N.
I zaświadczenia o dysleksji... Ojej, ale śmieszne :-/ To dziwne, bo nie miało być. -- XL
|
868 Data:
23 styczeń 2012, 14:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfjmc4$ndd$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek"
No wiesz, może w Milionerach paść pytanie: co zrobił kotek jak wlazł na płotek? I jak nie wiesz to dupa. albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
Nigdy nie wiadomo z czego będziesz musiała zbudowac helikopter. Sylwia
|
869 Data:
23 styczeń 2012, 14:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto... 3-) -- XL
|
870 Data:
23 styczeń 2012, 14:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:15:55 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:sgoz4fgxty0s.6gwc45uddryd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:47:27 +0100, Szpilka napisał(a):
I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
Uważam przeciwnie, ze właśnie POWINIEN.
Po co? By mieć dodatkową 2 na świadectwie? Skoro mógłby przez ten czas np uczyc się przedmiotu który go interesuje. Zeby poszerzyć zasoby intelektualne. -- XL
|
871 Data:
23 styczeń 2012, 14:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1qlnffg5rzw64$.ten0p05qg67e.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:58:17 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:4szu6r2p80ve$.1frw4naqmrmu.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:33:34 +0100, Nixe napisał(a):
"medea" napisał w wiadomości news:jfi5bs$o8m$2@news.icm.edu.pl...
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Dla mnie ocena z WF to trochę tak jak ocena za urodę :) Nawet nie za wygląd (bo na ten składa się uroda+ makijaż, ubiór itp), tylko właśnie za samą urodę, na którą nie ma się żadnego wpływu.
N.
Nie ma się wpływu na BUDOWĘ ciała, ale na wydolność i sprawnośc i owszem, ma się ogromny wpływ.
I właśnie dzięki budowie w jednej dziedzinie można być mistrzem, a w drugiej najgorszym. Szczupłe wysokie dziecko najdalej skoczy w dal, najwyżej skoczy w zwyż, ale np nie udźwignie piłki lekarskiej. A taki klasowy grubasek nie odbije się w zwyż nawet głową do poprzeczki ale za to piłką lekarską rzuci na długość sali gimnastycznej.
Każdy powinien próbować wszystkiego, żeby wszelkie partie ciała miały szansę pracowac. Owszem, ale dlaczego ma być oceniany z wyniku? Sylwia
|
872 Data:
23 styczeń 2012, 14:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:bpsoy7t31ztp.1701xfi7jb60k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:13:03 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:e0nvwhdlbdj7$.10j6oo1me0kxh.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 11:12:25 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2ef5$0$1228$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu.
Pani (nowa w tej szkole) najwyraźniej myślała, że dostała pod opiekę doświadczoną kadrę siatkarek i pewnie dlatego poczyniła złe założenia przy ustalaniu limitów czasowych. A to przecież tylko zwykłe dziewcza po podstawówce, co z tego, że rozrośnięte tu i ówdzie ;-) Pani po pierwszym opadzie rąk i szczęk limity na szczęście pozmieniała i nawet się czwórki i piątki pojawiły. Młoda na początku była lekko załamana, bo z kondycją fizyczną nie ma najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie, ale teraz jest już ok.
Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja.
A nienie. Takie to od razu pozałatwiały sobie całoroczne zwolnienia z WF :)
N.
I zaświadczenia o dysleksji...
Ojej, ale śmieszne :-/ To dziwne, bo nie miało być. Tia... Sylwia
|
873 Data:
23 styczeń 2012, 14:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 05:16:49 -0800 (PST), glob napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli -- nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami -- umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś? -- XL To jest na temat macierzyństwa idiotko, a nie o pracy. To? "W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną.""
Idioto. -- XL
|
874 Data:
23 styczeń 2012, 14:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1t5kfmt2adzeo$.4ee6tlk95ueq.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:39:23 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:ea4h2i9xh523.z146783oqqjf$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:00:34 +0100, Paulinka napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć
Tak! - trzeba TYLKO chcieć 33333333-)
Na poziomie podstawowym? A i owszem. To naprawdę nie są rzeczy niewyuczalne. Zwłaszcza w obecnym programie tak uproszczonym, że strach się bać, co z tych dzieci w przyszłości powyrasta.
Ano... Będą jak Amerykanie i Włosi...
A żebyś wiedziała, że dokładnie takie same miałam skojarzenia. N.
|
875 Data:
23 styczeń 2012, 14:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"? N. Przed chwilą Ci odpowiedziałam, przeczytaj. Dopowiem tylko, że skoro Twoje dziecko w szkole ma sznse TYLKO pobębnić na cymbałkach - walcz o więcej. -- XL
|
876 Data:
23 styczeń 2012, 14:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:19s2h3tg2h6zt.10egoppkpgxx2.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:15:55 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:sgoz4fgxty0s.6gwc45uddryd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:47:27 +0100, Szpilka napisał(a):
I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
Uważam przeciwnie, ze właśnie POWINIEN.
Po co? By mieć dodatkową 2 na świadectwie? Skoro mógłby przez ten czas np uczyc się przedmiotu który go interesuje.
Zeby poszerzyć zasoby intelektualne. Poszerzaliby te zasowby do pewnego momentu (np do którejś klasy) a potem wybór - co kto lubi. Idąc tym tokiem to nie powinno być szkół/klas profilowanych, nie wspominająć o stiudiach. No bo przecież każdy powienien uczyc się wszystkiego. Sylwia
|
877 Data:
23 styczeń 2012, 14:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:47 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1d4t0vuk6sbrj.12ftsukd87ivg.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:52:27 +0100, Szpilka napisał(a):
U mojego też jakieś dziwne kategorie oceniania są. Mój do kulawych nie należy a z wfu 3.
Może oceniają stosunek możliwości do zaangażowania? :-)
Wiesz, z moim to w ogóle inna historia. Nie może np pojąć zasad jakiejś gry. I stoi jak gapa i nie wie co zrobić. I co? Najlepiej walnąć 1 nie? Czyli wina nauczyciela. Bez żartów piszę Bo co to jest, zeby nie mógł pojąć zasad gry. A np w biegach najlepszy jest.
Pewnie okaże się niezły teżw innych sprawnościach, po co więc mu ograniczać na "zaś"... -- XL
|
878 Data:
23 styczeń 2012, 14:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:e0nvwhdlbdj7$.10j6oo1me0kxh.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 11:12:25 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2ef5$0$1228$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu.
Pani (nowa w tej szkole) najwyraźniej myślała, że dostała pod opiekę doświadczoną kadrę siatkarek i pewnie dlatego poczyniła złe założenia przy ustalaniu limitów czasowych. A to przecież tylko zwykłe dziewcza po podstawówce, co z tego, że rozrośnięte tu i ówdzie ;-) Pani po pierwszym opadzie rąk i szczęk limity na szczęście pozmieniała i nawet się czwórki i piątki pojawiły. Młoda na początku była lekko załamana, bo z kondycją fizyczną nie ma najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie, ale teraz jest już ok.
Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja.
A nienie. Takie to od razu pozałatwiały sobie całoroczne zwolnienia z WF :)
N.
I zaświadczenia o dysleksji... Tak hurtem, na przyszłość. To już inna grupa osób, ale faktycznie - chyba pięcioro dzieci na klasę dwudziestoosobową. N.
|
879 Data:
23 styczeń 2012, 14:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:22:26 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1qlnffg5rzw64$.ten0p05qg67e.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:58:17 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:4szu6r2p80ve$.1frw4naqmrmu.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:33:34 +0100, Nixe napisał(a):
"medea" napisał w wiadomości news:jfi5bs$o8m$2@news.icm.edu.pl...
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Dla mnie ocena z WF to trochę tak jak ocena za urodę :) Nawet nie za wygląd (bo na ten składa się uroda+ makijaż, ubiór itp), tylko właśnie za samą urodę, na którą nie ma się żadnego wpływu.
N.
Nie ma się wpływu na BUDOWĘ ciała, ale na wydolność i sprawnośc i owszem, ma się ogromny wpływ.
I właśnie dzięki budowie w jednej dziedzinie można być mistrzem, a w drugiej najgorszym. Szczupłe wysokie dziecko najdalej skoczy w dal, najwyżej skoczy w zwyż, ale np nie udźwignie piłki lekarskiej. A taki klasowy grubasek nie odbije się w zwyż nawet głową do poprzeczki ale za to piłką lekarską rzuci na długość sali gimnastycznej.
Każdy powinien próbować wszystkiego, żeby wszelkie partie ciała miały szansę pracowac. Owszem, ale dlaczego ma być oceniany z wyniku? Widocznie takie są kryteria w pewnych dziedzinach. -- XL
|
880 Data:
23 styczeń 2012, 14:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto... 3-)
Ale coś się tak uaprła na ten teleturniej. Ile % ludzi idzie grać do tego typu programów? Może czują się na siłach, mają wiedzę,a w danym momencie stres odbiera im logiczne myślenie, albo zapominają coś co na pewno wiedzieli. To tak jak kiedy zdawałam na PJ, egzaminator mi tłuamczył, po co tak dokładnie trzeba się mieścić w tych liniach i wogle. Żeby pod hipermarketem zaparkować itp. To ja mu tłumaczę, że nikt nie każe się pchać autem pod same wejście, można zaparkować dalej, gdzie jest pusto. Spojrzał na mnie, usmiechnął się i przyznał mi rację. :-) Sylwia
|
881 Data:
23 styczeń 2012, 14:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:2t00zo2bpby.1e5drgr626iqj$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:12:18 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1sp4mi3gkkvfu$.wr9tpqjqbpwz.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 17:49:13 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1fsczqt634i37$.k3ytm78ddvv1.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:43:08 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1ukdtt4nt8vk1.1pvyupijekp92.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 12:13:17 -0800 (PST), Nemezis napisał(a):
XL napisał(a):
Dnia Fri, 20 Jan 2012 10:48:37 -0800 (PST), glob napisaďż˝(a):
Mamy w spo�ecze�stwie doros�ych i to du�o tych doros�ych, kt�rzy sami nie radz� sobie z materia�ami ze szko�y podstawowej i napewno nie sta� ich na przekazanie dziecku czegokolwiek pedagogicznego
Jakoďż˝ jednak wiedzďż˝, jak siďż˝ dzieci robi.
lub pracuj� i naprawd� s� tak zm�czeni, bo teraz tak jest, �e ledwo co do ��ka si� s� w stanie doczo�ga�.
Ludzie ZAWSZE pracowali - i to znacznie ciezej, niz dzis. Dzis sa po prostu ROZBESTWIENI. Maja lepsze warunki zycia i sa rozleniwieni - byle wysilek ich rozklada na lopatki.
PS. ALT mi wariuje, dalej bedzie bez. -- XL
Ludzie bardzo ciężko obecnie pracują, ale ty nie masz o tym zielonego pojęcia przecież.
No nie, bo nam kasza manna z nieba spada :->
a pewnie, ze tak. Nie mow mi, ze musialas tak zapylac majac tate w komunistycznej partii. Tam sie zapisywali wlasnie leniwi,ktorzy chcieli miec "znajomosci i plecki" wiec, kasza wam plynela. A to, ze paluszkiem troche popracowalas- to kazdy ruszal, tyle tylko, ze co poniektorzy nie mieli pleckow i musieli ciezka zapylac zeby miec to, co Tobie partia zalatwiala.
Ty masz uraz dziejowy. wlasnie pisze, ze ty nie masz. Ty mialas korzysc dziejowa. A konkretnie? Co wiesz na temat MOJEJ korzyści dziejowej? Blizej proszę. to co napisalam pare postow wyzej. Przeczytaj raz jeszcze. Wciaz w cytacie Konkrety poproszę: - CO nam płynęło - CO mi partia załatwiła Konkretnie. konkrety znasz ty. I naiwnych nie znajdziesz. i.
-- XL
|
882 Data:
23 styczeń 2012, 14:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:cwj36ynl48lc.1oc56w9oc8brv.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." jak to sie mowi..."nie rzucaj perel przed wieprze...."
doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś?
tak.
|
883 Data:
23 styczeń 2012, 14:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:23:33 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1t5kfmt2adzeo$.4ee6tlk95ueq.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:39:23 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:ea4h2i9xh523.z146783oqqjf$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:00:34 +0100, Paulinka napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć
Tak! - trzeba TYLKO chcieć 33333333-)
Na poziomie podstawowym? A i owszem. To naprawdę nie są rzeczy niewyuczalne. Zwłaszcza w obecnym programie tak uproszczonym, że strach się bać, co z tych dzieci w przyszłości powyrasta.
Ano... Będą jak Amerykanie i Włosi...
A żebyś wiedziała, że dokładnie takie same miałam skojarzenia. N. Moje dziewczyny po wyjazdach młodzieżowych, gdzoe miały okazję spotykać na raz mnóstwo ludzi ze wszystkich krajów (np Taize) nabrały opinii o ww jak najgorszej i nie było to tylko ich wrażenie... Ogólnie Amerykanie i Włosi byli tam raczej wykpiwani - za nieznajomość języków, geografii, za brak podstawowej orientacji i wiedzy. Sama byłam świadkiem, jak do sąsiadów przyjechali zimą znajomi z Włoch. On owszem wykształcony itp, ale ona - tragedia na szynach, jej pytania typu (zima była, mróz i śnieg): "A gdzie się teraz podziewają te kwiaty, które są na zdjęciach u was w ogrodzie? albo "U was to już za granicą ta Syberia, dlatego macie tyle śniegu i zimno"... No nie, po prostu co się odezwała, to trzeba było się czymś pilnie zajać, zeby nie wybuchnać śmiechem. -- XL
|
884 Data:
23 styczeń 2012, 14:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:28:00 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:e0nvwhdlbdj7$.10j6oo1me0kxh.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 11:12:25 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2ef5$0$1228$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d1397$0$1264$65785112@news.neostrada.pl...
Ale, jak pamiętam, to wyniki szczególnie wyśrubowane nie były. Na tróję to trzeba by było chyba tyłem i na czworaka biec.
Że co? Moje dziewczę w gim jako pierwszy stopień z WF dostało pałę (sic!), bo nie zmieściło się w jakimś tam określonym limicie czasowym w biegu na 60 m. Inna sprawa, że pały dostały wszystkie dziewczyny poza dwiema, które dostały dwóje, bo się już zmieściły. Innych ocen nie było ;-)
Widać nie dostosowali norm do postępującej degeneracji organizmu.
Pani (nowa w tej szkole) najwyraźniej myślała, że dostała pod opiekę doświadczoną kadrę siatkarek i pewnie dlatego poczyniła złe założenia przy ustalaniu limitów czasowych. A to przecież tylko zwykłe dziewcza po podstawówce, co z tego, że rozrośnięte tu i ówdzie ;-) Pani po pierwszym opadzie rąk i szczęk limity na szczęście pozmieniała i nawet się czwórki i piątki pojawiły. Młoda na początku była lekko załamana, bo z kondycją fizyczną nie ma najmniejszych problemów, a wręcz przeciwnie, ale teraz jest już ok.
Albo laski bały się, że powiew wiatru sztuczne rzęsy poodkleja.
A nienie. Takie to od razu pozałatwiały sobie całoroczne zwolnienia z WF :)
N.
I zaświadczenia o dysleksji... Tak hurtem, na przyszłość. To już inna grupa osób, ale faktycznie - chyba pięcioro dzieci na klasę dwudziestoosobową. N. Czyli 1/4 !!! -- XL
|
885 Data:
23 styczeń 2012, 14:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:q2693r42ga5x$.x50qn4o6d3kz$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:02:32 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
No widzisz, a moja nakazuje.
absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony.
Nie w podstawach, pseudokatoliczko. nie znasz sie. i.- Katolik. -- XL
|
886 Data:
23 styczeń 2012, 14:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1syaj9txqn7ya$.10v8go7ojzt6a.dlg@40tude.net...
Owszem - to w WIEJSKIEJ szkole podstawowej m.in. zaczęłam gotować, w ramach zajęć pr.-tech. dziewcząt, bo były tam wspaniałe warunki i wyposażenie, nawet "miejskie" szkoły tego nie miały.
Aaaale, to zupełnie inna para kaloszy. ZPT w starej formie uważam za naprawdę fajną sprawę i szczerze ubolewam, że tego teraz nie ma. Fakt, że może niekoniecznie przydała mi się umiejętność cerowania skarpet czy robienia kapciuszków z wiskozy albo "zerówki" (a moim kolegom popielniczek z blachy miedzianej), ale sporo rzeczy było faktycznie przydatnych.
Ponadto w szkole podstawowej zaczęłam uczyć się gry na skrzypcach i innych instrumentach
Ale chyba nie na takich standardowych lekcjach muzyki?
N.
|
887 Data:
23 styczeń 2012, 14:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:26:02 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:19s2h3tg2h6zt.10egoppkpgxx2.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:15:55 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:sgoz4fgxty0s.6gwc45uddryd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:47:27 +0100, Szpilka napisał(a):
I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
Uważam przeciwnie, ze właśnie POWINIEN.
Po co? By mieć dodatkową 2 na świadectwie? Skoro mógłby przez ten czas np uczyc się przedmiotu który go interesuje.
Zeby poszerzyć zasoby intelektualne. Poszerzaliby te zasowby do pewnego momentu (np do którejś klasy) a potem wybór - co kto lubi. Idąc tym tokiem to nie powinno być szkół/klas profilowanych, nie wspominająć o stiudiach. No bo przecież każdy powienien uczyc się wszystkiego. Sylwia SPRÓBOWAĆ wszystkiego, zeby wiedzieć, czego nie chce. -- XL
|
888 Data:
23 styczeń 2012, 14:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1f5vtq08zxe6j$.14ou1vyady5e9$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:47 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1d4t0vuk6sbrj.12ftsukd87ivg.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:52:27 +0100, Szpilka napisał(a):
U mojego też jakieś dziwne kategorie oceniania są. Mój do kulawych nie należy a z wfu 3.
Może oceniają stosunek możliwości do zaangażowania? :-)
Wiesz, z moim to w ogóle inna historia. Nie może np pojąć zasad jakiejś gry. I stoi jak gapa i nie wie co zrobić. I co? Najlepiej walnąć 1 nie?
Czyli wina nauczyciela. Bez żartów piszę Bo co to jest, zeby nie mógł pojąć zasad gry. Nie wina nauczyciela. On nie potrafi pojąć zasad (nie tylko gier) ze względu na specyfikę swoich zaburzeń (ZA)
A np w biegach najlepszy jest.
Pewnie okaże się niezły teżw innych sprawnościach, po co więc mu ograniczać na "zaś"...
No raczej to co nie ma zasad, a np wiąże się z rywalizacją 1 na 1 Sylwia
|
889 Data:
23 styczeń 2012, 14:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:4xdy2xtzsoxn$.ntkzbzjspjvv$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:01:41 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:q6g02zt1yxo4$.1f1ns4i3w1hr3$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:09:20 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Bo to zła kobieta była.
i nie zapominaj, ze w sumie to jej sie nalezalo. Nie byla taka biedna jak ja maluja.
Jak SAMA siebie przedstawiala. I takich jest ogromna część.
to NIC nie zmienia jesli chodzi o PRZEMOC w rodzinie. Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ni razu. Ja o gruszce, ta o pietruszce. dokladnie. Twoja argumentacja pasuje jak piesc do obrazu. i.
|
890 Data:
23 styczeń 2012, 14:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:26:20 +0100, XL napisał(a):
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:47 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1d4t0vuk6sbrj.12ftsukd87ivg.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:52:27 +0100, Szpilka napisał(a):
U mojego też jakieś dziwne kategorie oceniania są. Mój do kulawych nie należy a z wfu 3.
Może oceniają stosunek możliwości do zaangażowania? :-)
Wiesz, z moim to w ogóle inna historia. Nie może np pojąć zasad jakiejś gry. I stoi jak gapa i nie wie co zrobić. I co? Najlepiej walnąć 1 nie?
Czyli wina nauczyciela. Bez żartów piszę Bo co to jest, zeby uczeń nie mógł pojąć zasad gry.
A np w biegach najlepszy jest.
Pewnie okaże się niezły teżw innych sprawnościach, po co więc mu ograniczać na "zaś"...
j.p. -- XL
|
891 Data:
23 styczeń 2012, 14:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto...
Moje z kolei zdanie na temat uczestników teleturniejów jest takie, że ten kto wie wszystko, nie wie nic :) N.
|
892 Data:
23 styczeń 2012, 14:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:29:35 +0100, Szpilka napisał(a):
Ale coś się tak uaprła na ten teleturniej.
To TYLKO przykład. Może ich być więcej w życiu. -- XL
|
893 Data:
23 styczeń 2012, 14:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1xjgxijy6y73t$.kdnfew1p9woh.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
N.
Przed chwilą Ci odpowiedziałam, przeczytaj. Dopowiem tylko, że skoro Twoje dziecko w szkole ma sznse TYLKO pobębnić na cymbałkach - walcz o więcej. Walczyć w szkole? Bez szans. Swoje pasje rozwijają poza szkołą. Na szczęście nikt ich za to nie ocenia :D N.
|
894 Data:
23 styczeń 2012, 14:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:30:49 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Konkrety poproszę: - CO nam płynęło - CO mi partia załatwiła Konkretnie.
konkrety znasz ty. I naiwnych nie znajdziesz. No własnie nie znam, ale liczę, ze Ty mi je uświadomisz. To dawaj, nie odpuszczę Ci tak łatwo, skoro imputujesz. Musisz poprzeć argumentami. Albo - okreslę Cię adekwatnie. -- XL
|
895 Data:
23 styczeń 2012, 14:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:33:48 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:cwj36ynl48lc.1oc56w9oc8brv.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie. co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." jak to sie mowi..."nie rzucaj perel przed wieprze...."
doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś?
tak. Spuszczasz z tonu, jak widzę. I słusznie. -- XL
|
896 Data:
23 styczeń 2012, 14:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Szpilka" napisał w wiadomości news:jfjnc3$qhg$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto... 3-)
Ale coś się tak uaprła na ten teleturniej. Ile % ludzi idzie grać do tego typu programów? Może czują się na siłach, mają wiedzę,a w danym momencie stres odbiera im logiczne myślenie, albo zapominają coś co na pewno wiedzieli.
To tak jak kiedy zdawałam na PJ, egzaminator mi tłuamczył, po co tak dokładnie trzeba się mieścić w tych liniach i wogle. Żeby pod hipermarketem zaparkować itp. To ja mu tłumaczę, że nikt nie każe się pchać autem pod same wejście, można zaparkować dalej, gdzie jest pusto. Spojrzał na mnie, usmiechnął się i przyznał mi rację. :-)
Bo on pomyślał jak typowy facet. Po co sobie ułatwiać życie, jeśli można sobie utrudnić? ;-) N.
|
897 Data:
23 styczeń 2012, 14:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:34:54 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:q2693r42ga5x$.x50qn4o6d3kz$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:02:32 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
No widzisz, a moja nakazuje.
absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony.
Nie w podstawach, pseudokatoliczko. nie znasz sie. To jest Twój argument? -- XL
|
898 Data:
23 styczeń 2012, 14:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:wt9t2evrub9.17j7h4wj8u0d4$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:22:26 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1qlnffg5rzw64$.ten0p05qg67e.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:58:17 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:4szu6r2p80ve$.1frw4naqmrmu.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 10:33:34 +0100, Nixe napisał(a):
"medea" napisał w wiadomości news:jfi5bs$o8m$2@news.icm.edu.pl...
Nie wiem. Idealnych rozwiązań nie ma. Może niech zostanie tak jak jest, teoretycznie każde dziecko ma szansę się wykazać tym, w czym jest dobre.
Dla mnie ocena z WF to trochę tak jak ocena za urodę :) Nawet nie za wygląd (bo na ten składa się uroda+ makijaż, ubiór itp), tylko właśnie za samą urodę, na którą nie ma się żadnego wpływu.
N.
Nie ma się wpływu na BUDOWĘ ciała, ale na wydolność i sprawnośc i owszem, ma się ogromny wpływ.
I właśnie dzięki budowie w jednej dziedzinie można być mistrzem, a w drugiej najgorszym. Szczupłe wysokie dziecko najdalej skoczy w dal, najwyżej skoczy w zwyż, ale np nie udźwignie piłki lekarskiej. A taki klasowy grubasek nie odbije się w zwyż nawet głową do poprzeczki ale za to piłką lekarską rzuci na długość sali gimnastycznej.
Każdy powinien próbować wszystkiego, żeby wszelkie partie ciała miały szansę pracowac.
Owszem, ale dlaczego ma być oceniany z wyniku? Widocznie takie są kryteria w pewnych dziedzinach. No tak. Ale my tu o tym, że fajnie by było jakby te kryteria zmienili. :-) Sylwia
|
899 Data:
23 styczeń 2012, 14:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:35:02 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1syaj9txqn7ya$.10v8go7ojzt6a.dlg@40tude.net...
Owszem - to w WIEJSKIEJ szkole podstawowej m.in. zaczęłam gotować, w ramach zajęć pr.-tech. dziewcząt, bo były tam wspaniałe warunki i wyposażenie, nawet "miejskie" szkoły tego nie miały.
Aaaale, to zupełnie inna para kaloszy. ZPT w starej formie uważam za naprawdę fajną sprawę i szczerze ubolewam, że tego teraz nie ma. Fakt, że może niekoniecznie przydała mi się umiejętność cerowania skarpet czy robienia kapciuszków z wiskozy albo "zerówki" (a moim kolegom popielniczek z blachy miedzianej), ale sporo rzeczy było faktycznie przydatnych.
Bo ne chodziło o te konkretne dziełobzdurki, ale o rozwijanie zdolności MANUALNYCH. To się przydaje.
Ponadto w szkole podstawowej zaczęłam uczyć się gry na skrzypcach i innych instrumentach
Ale chyba nie na takich standardowych lekcjach muzyki?
Na "standardowych" to ja miałam nauczycela, który tak pięknie grał, ze sama zapragnęłam. To mało? -- XL
|
900 Data:
23 styczeń 2012, 14:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1a52v6e6br8j9$.yglfjck0h1jw.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:30:49 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Konkrety poproszę: - CO nam płynęło - CO mi partia załatwiła Konkretnie.
konkrety znasz ty. I naiwnych nie znajdziesz.
No własnie nie znam, ale liczę, ze Ty mi je uświadomisz. To dawaj, nie odpuszczę Ci tak łatwo, skoro imputujesz. Musisz poprzeć argumentami. Albo - okreslę Cię adekwatnie. okreslaj jak chcesz. Jak napisalam- naiwnych nie znajdziesz. i.
|
901 Data:
23 styczeń 2012, 14:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:36:11 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto...
Moje z kolei zdanie na temat uczestników teleturniejów jest takie, że ten kto wie wszystko, nie wie nic :) N. Ale jakie "wszystko"? - wymienić najwyższy szczyt w Andach czy innym Pamirze to zaledwie... czubek wszystkiego 333-) -- XL
|
902 Data:
23 styczeń 2012, 14:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:37:55 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1xjgxijy6y73t$.kdnfew1p9woh.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
N.
Przed chwilą Ci odpowiedziałam, przeczytaj. Dopowiem tylko, że skoro Twoje dziecko w szkole ma sznse TYLKO pobębnić na cymbałkach - walcz o więcej. Walczyć w szkole? Bez szans. Swoje pasje rozwijają poza szkołą. Na szczęście nikt ich za to nie ocenia :D W szkole muzycznej nie ocenia? -- XL
|
903 Data:
23 styczeń 2012, 14:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1hue7rrybf9we.gnhykszla8ek$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:33:48 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:cwj36ynl48lc.1oc56w9oc8brv.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." jak to sie mowi..."nie rzucaj perel przed wieprze...."
doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś?
tak. Spuszczasz z tonu, jak widzę. I słusznie. nie wiem jak widzisz. Ale jesli chodzi o wnioski, trzymasz forme. Jak zwykle glupie. i. -- XL
|
904 Data:
23 styczeń 2012, 14:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:16lhgr09kcu5x$.12dxdyr019p20.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:34:54 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:q2693r42ga5x$.x50qn4o6d3kz$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:02:32 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
No widzisz, a moja nakazuje.
absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony.
Nie w podstawach, pseudokatoliczko.
nie znasz sie. To jest Twój argument? w twoim przyadku - dogmat. i.
|
905 Data:
23 styczeń 2012, 14:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:43:03 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a52v6e6br8j9$.yglfjck0h1jw.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:30:49 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Konkrety poproszę: - CO nam płynęło - CO mi partia załatwiła Konkretnie.
konkrety znasz ty. I naiwnych nie znajdziesz.
No własnie nie znam, ale liczę, ze Ty mi je uświadomisz. To dawaj, nie odpuszczę Ci tak łatwo, skoro imputujesz. Musisz poprzeć argumentami. Albo - okreslę Cię adekwatnie. okreslaj jak chcesz. Jak napisalam- naiwnych nie znajdziesz. Własnie znalazłam. -- XL
|
906 Data:
23 styczeń 2012, 14:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i49vjjk9zlb1$.1ecr7d38al4u6$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:26:02 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:19s2h3tg2h6zt.10egoppkpgxx2.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:15:55 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:sgoz4fgxty0s.6gwc45uddryd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:47:27 +0100, Szpilka napisał(a):
I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
Uważam przeciwnie, ze właśnie POWINIEN.
Po co? By mieć dodatkową 2 na świadectwie? Skoro mógłby przez ten czas np uczyc się przedmiotu który go interesuje.
Zeby poszerzyć zasoby intelektualne.
Poszerzaliby te zasowby do pewnego momentu (np do którejś klasy) a potem wybór - co kto lubi. Idąc tym tokiem to nie powinno być szkół/klas profilowanych, nie wspominająć o stiudiach. No bo przecież każdy powienien uczyc się wszystkiego. Sylwia SPRÓBOWAĆ wszystkiego, zeby wiedzieć, czego nie chce. No tak. Dzieci próbują wszystkiego do pewnego momentu a potem rozwiają zdolności w konkretnych kierunkach. W tej chwili ta granicą jest liceum? (może gimnazja tez już sa profilowane, nie wiem). A czemu nie obniżyć tego wieku np do 5 kl SP? Sylwia
|
907 Data:
23 styczeń 2012, 14:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:43:58 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1hue7rrybf9we.gnhykszla8ek$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:33:48 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:cwj36ynl48lc.1oc56w9oc8brv.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie. i. -- XL
Zacytuj. a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." jak to sie mowi..."nie rzucaj perel przed wieprze...."
doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś?
tak. Spuszczasz z tonu, jak widzę. I słusznie. nie wiem jak widzisz. Ale jesli chodzi o wnioski, trzymasz forme. Coraz ogólniej. Dobry objaw - znaczy wiesz, żeś głupia. :-] -- XL
|
908 Data:
23 styczeń 2012, 14:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1vf1it9c9023o.3d2ug2p220jt.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:29:35 +0100, Szpilka napisał(a):
Ale coś się tak uaprła na ten teleturniej.
To TYLKO przykład. Może ich być więcej w życiu.
E tam. Takich o walki o życie? Wątpię. Sylwia
|
909 Data:
23 styczeń 2012, 14:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:44:30 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:16lhgr09kcu5x$.12dxdyr019p20.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:34:54 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:q2693r42ga5x$.x50qn4o6d3kz$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:02:32 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
No widzisz, a moja nakazuje.
absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony.
Nie w podstawach, pseudokatoliczko.
nie znasz sie. To jest Twój argument? w twoim przyadku - dogmat. i. Ale wiesz, że bzdurne dogmaty swiadczą o ich autorze? -- XL
|
910 Data:
23 styczeń 2012, 14:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:46:19 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1vf1it9c9023o.3d2ug2p220jt.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:29:35 +0100, Szpilka napisał(a):
Ale coś się tak uaprła na ten teleturniej.
To TYLKO przykład. Może ich być więcej w życiu.
E tam. Takich o walki o życie? Wątpię. Obuś mogła zawsze. -- XL
|
911 Data:
23 styczeń 2012, 14:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1dkba49jcfuo2$.yfk82tm27po5.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:36:11 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto...
Moje z kolei zdanie na temat uczestników teleturniejów jest takie, że ten kto wie wszystko, nie wie nic :)
N.
Ale jakie "wszystko"? - wymienić najwyższy szczyt w Andach czy innym Pamirze to zaledwie... czubek wszystkiego 333-) A ile razy w takich TV szołach były pytania nie ze SP czy LO tylko np z jakiejśc książki czy filmu. I ten co przeczytał/obejrzał i o zgrozo zapamietał jakiś szczegół mógł wygrać, a ten co się uczył pilnie całe wieczory i ranki, no ale zapomniał - zonk. Sylwia
|
912 Data:
23 styczeń 2012, 14:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 23:40, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-) Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam. Jak rysowali kredkami? ;-> Sylwia
|
913 Data:
23 styczeń 2012, 14:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 23:40, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego. Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-) Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam. Jak rysowali kredkami? ;-> Jak NIE rysowali. Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"... -- XL
|
914 Data:
23 styczeń 2012, 15:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
Owszem - to w WIEJSKIEJ szkole podstawowej m.in. zaczęłam gotować, w ramach zajęć pr.-tech. dziewcząt, bo były tam wspaniałe warunki i wyposażenie, nawet "miejskie" szkoły tego nie miały. Zamiłowanie do gotowania bierze tam początek. Także w szkole podst. miałam do dyspozycji świetną bibliotekę, od której zaczęło się moje czytanie, więc i rozwój powiązanych z nim sprawności intelektualnych. Ponadto w szkole podstawowej zaczęłam uczyć się gry na skrzypcach i innych instrumentach - były one "na stanie", więc oprócz zastosowania na zwykłych lekacjach muzyki szkoła organizowała najzdolniejszym muzycznie indywidualne lekcje gry, aby funkcjonował szkolny instrumentalny zespół muyzyczny. Itd - dłuuuugo mogę wyliczać... A "na cymbałkach" też? Qra
|
915 Data:
23 styczeń 2012, 15:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: krys |
Nixe wrote:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d2d15$0$1258$65785112@news.neostrada.pl...
A czy zasady gry w dajmy na to piłkę ręczną, wymiary boiska i samej piłki, to jeszcze wiedza czy już zdolności?
Dla mnie to wiedza i taką wiedzę można by oceniać w sposób tradycyjny, jeśli już ktoś naprawdę musi te oceny z WF wystawiać :)
Znane jest cos takiego, jak kartkówka z WF. serio, serio:-) -- Pozdrawiam J. www.kontestacja.com
|
916 Data:
23 styczeń 2012, 15:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1dkba49jcfuo2$.yfk82tm27po5.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:36:11 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto...
Moje z kolei zdanie na temat uczestników teleturniejów jest takie, że ten kto wie wszystko, nie wie nic :)
N.
Ale jakie "wszystko"? - wymienić najwyższy szczyt w Andach czy innym Pamirze to zaledwie... czubek wszystkiego 333-) No właśnie, sam czubek. To jest tylko wiedza encyklopedyczna. Nic poza tym. Teleturniej może i wygrasz, mostu już nie zaprojektujesz i człowieka nie wyleczysz. N.
|
917 Data:
23 styczeń 2012, 15:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i49vjjk9zlb1$.1ecr7d38al4u6$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:26:02 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:19s2h3tg2h6zt.10egoppkpgxx2.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:15:55 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:sgoz4fgxty0s.6gwc45uddryd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:47:27 +0100, Szpilka napisał(a):
I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
Uważam przeciwnie, ze właśnie POWINIEN.
Po co? By mieć dodatkową 2 na świadectwie? Skoro mógłby przez ten czas np uczyc się przedmiotu który go interesuje.
Zeby poszerzyć zasoby intelektualne.
Poszerzaliby te zasowby do pewnego momentu (np do którejś klasy) a potem wybór - co kto lubi. Idąc tym tokiem to nie powinno być szkół/klas profilowanych, nie wspominająć o stiudiach. No bo przecież każdy powienien uczyc się wszystkiego. Sylwia SPRÓBOWAĆ wszystkiego, zeby wiedzieć, czego nie chce. No tak. Dzieci próbują wszystkiego do pewnego momentu a potem rozwiają zdolności w konkretnych kierunkach. W tej chwili ta granicą jest liceum? (może gimnazja tez już sa profilowane, nie wiem). A czemu nie obniżyć tego wieku np do 5 kl SP? Mogą nie zdążyć nauczyć się dodawać w zakresie do 100 oraz poznać wszystkich literek. Qra
|
918 Data:
23 styczeń 2012, 15:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:ldpbhzijcols$.kc7n469a1bk0$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:37:55 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1xjgxijy6y73t$.kdnfew1p9woh.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
N.
Przed chwilą Ci odpowiedziałam, przeczytaj. Dopowiem tylko, że skoro Twoje dziecko w szkole ma sznse TYLKO pobębnić na cymbałkach - walcz o więcej.
Walczyć w szkole? Bez szans. Swoje pasje rozwijają poza szkołą. Na szczęście nikt ich za to nie ocenia :D W szkole muzycznej nie ocenia? Ja tu już pisałam ogólnie o pasjach. Akurat w muzyce jako takiej się nie produkują. N.
|
919 Data:
23 styczeń 2012, 15:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 23:40, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego.
Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-) Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam. Jak rysowali kredkami? ;-> Jak NIE rysowali. Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"... Może sami w szkole dostawali pały z rysunków. Qra
|
920 Data:
23 styczeń 2012, 15:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"? Co Wy z tymi cymbałkami? Same żeśta jesteśta cymbałki! Qra
|
921 Data:
23 styczeń 2012, 15:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d6912$0$26705$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:i49vjjk9zlb1$.1ecr7d38al4u6$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:26:02 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:19s2h3tg2h6zt.10egoppkpgxx2.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:15:55 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:sgoz4fgxty0s.6gwc45uddryd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 13:47:27 +0100, Szpilka napisał(a):
I jak komuś np słoń na ucho nadepnął, to wcale na muzykę nie musiałby chodzić, a inny z krótsza nogą i garbem - na wf.
Uważam przeciwnie, ze właśnie POWINIEN.
Po co? By mieć dodatkową 2 na świadectwie? Skoro mógłby przez ten czas np uczyc się przedmiotu który go interesuje.
Zeby poszerzyć zasoby intelektualne.
Poszerzaliby te zasowby do pewnego momentu (np do którejś klasy) a potem wybór - co kto lubi. Idąc tym tokiem to nie powinno być szkół/klas profilowanych, nie wspominająć o stiudiach. No bo przecież każdy powienien uczyc się wszystkiego.
Sylwia
SPRÓBOWAĆ wszystkiego, zeby wiedzieć, czego nie chce. No tak. Dzieci próbują wszystkiego do pewnego momentu a potem rozwiają zdolności w konkretnych kierunkach. W tej chwili ta granicą jest liceum? (może gimnazja tez już sa profilowane, nie wiem). A czemu nie obniżyć tego wieku np do 5 kl SP? Mogą nie zdążyć nauczyć się dodawać w zakresie do 100 oraz poznać wszystkich literek. Polski i matematyka zostałyby jako przedmioty obowiązkowe. Zresztą - takie rzeczy to już w zerówce. Sylwia
|
922 Data:
23 styczeń 2012, 15:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:w1nspe1cewbt.qn0yyb2b51vu$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 23:40, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego.
Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-) Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam. Jak rysowali kredkami? ;-> Jak NIE rysowali. A jak przy Tobie nie pisali tzn że nie umieli pisać. A jak na stole nie stały liczydła tzn że nie umieli liczyć? Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"...
Ale czekaj, zaraz zaraz. Zaczęło się od poprawnego chwytu kredki chyba? Sylwia
|
923 Data:
23 styczeń 2012, 15:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d69ff$0$1263$65785112@news.neostrada.pl...
Co Wy z tymi cymbałkami? Same żeśta jesteśta cymbałki!
Alerzeco? http://pl.wiktionary.org/wiki/cymba%C5%82ki Nawet w przykładzie jest o szkole ;-)
A tutaj za SJP http://sjp.pwn.pl/slownik/2449940/cymbałki
N. [kuna, straszą mnie tu za plecyma, że niedługo nie będzie można żadnych linków podawać, bo wsadzą do więzienia ;-]
|
924 Data:
23 styczeń 2012, 15:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1f75u85zinvvm$.rbeoz8ajenfy.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:44:30 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:16lhgr09kcu5x$.12dxdyr019p20.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:34:54 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:q2693r42ga5x$.x50qn4o6d3kz$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:02:32 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
No widzisz, a moja nakazuje.
absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony.
Nie w podstawach, pseudokatoliczko.
nie znasz sie.
To jest Twój argument? w twoim przyadku - dogmat. i. Ale wiesz, że bzdurne dogmaty swiadczą o ich autorze? a wiesz, ze dziala to w dwie strony? lol i. -- XL
|
925 Data:
23 styczeń 2012, 15:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:yzfvx5uaovyi$.9rbv258xp1zd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:43:58 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1hue7rrybf9we.gnhykszla8ek$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:33:48 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:cwj36ynl48lc.1oc56w9oc8brv.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie.
i.
-- XL
Zacytuj.
a co konkretnie?? No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." jak to sie mowi..."nie rzucaj perel przed wieprze...."
doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś?
tak. Spuszczasz z tonu, jak widzę. I słusznie. nie wiem jak widzisz. Ale jesli chodzi o wnioski, trzymasz forme. Coraz ogólniej. Dobry objaw - znaczy wiesz, żeś głupia. :-] myslisz, ze szczegolowiej zaczelabys rozumiec? watpie. Nawet sie juz pogubilas po co byla ta encyklika przytoczona. i.
|
926 Data:
23 styczeń 2012, 15:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Iwon(K)a" wrote in message news:jfjqsm$9i2$2@inews.gazeta.pl...
"XL" wrote in message news:yzfvx5uaovyi$.9rbv258xp1zd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:43:58 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1hue7rrybf9we.gnhykszla8ek$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:33:48 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:cwj36ynl48lc.1oc56w9oc8brv.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie.
i.
-- XL
Zacytuj.
a co konkretnie??
No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." jak to sie mowi..."nie rzucaj perel przed wieprze...."
doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś?
tak. Spuszczasz z tonu, jak widzę. I słusznie. nie wiem jak widzisz. Ale jesli chodzi o wnioski, trzymasz forme. Coraz ogólniej. Dobry objaw - znaczy wiesz, żeś głupia. :-] myslisz, ze szczegolowiej zaczelabys rozumiec? watpie. Nawet sie juz pogubilas po co byla ta encyklika przytoczona. zacytuje """> No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)"""
i.
|
927 Data:
23 styczeń 2012, 15:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:jhlgi97w762f$.1mo6xzrspsrfp.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:43:03 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a52v6e6br8j9$.yglfjck0h1jw.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:30:49 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
Konkrety poproszę: - CO nam płynęło - CO mi partia załatwiła Konkretnie.
konkrety znasz ty. I naiwnych nie znajdziesz.
No własnie nie znam, ale liczę, ze Ty mi je uświadomisz. To dawaj, nie odpuszczę Ci tak łatwo, skoro imputujesz. Musisz poprzeć argumentami. Albo - okreslę Cię adekwatnie.
okreslaj jak chcesz. Jak napisalam- naiwnych nie znajdziesz. Własnie znalazłam. ja tez. i.
|
928 Data:
23 styczeń 2012, 15:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Fragile |
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:27:14 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-22 21:30, Paulinka pisze:
Jest to przedmiot, który również utrwala wśród dzieci nierówności i jest powodem do szykan, złośliwości i do zbierania słabych ocen.
Z drugiej strony - tak sobie myślę - gdyby na wuefie nie oceniać, to podobnie dlaczego uczeń, który nie ma zdolności matematycznych miałby być gorzej oceniany z matematyki od tego zdolnego? Może w ogóle nie oceniać?
Bardzo sensowny był sposób oceniania w mojej szkole (szkoła angielska w Danii). Z danego przedmiotu były dwie oceny - jedna za wysiłek/starania, druga za osiągnięcia/efekty. Oceny były poparte opisowym uzasadnieniem/wytłumaczeniem, by uczeń i rodzice wiedzieli, czym kierował się nauczyciel oceniając. Z wf-u ocen nie było, chyba że mnie skleroza dopadła. Jak odgrzebię w piwnicy karton ze świadectwami, to się upewnię. Ale i zajęcia nie były jakieś trudne - zazwyczaj gry w baseball, siatkówka, koszykówka. Wysiłek fizyczny był, i to niezły, i przyjemność :) Nie wiem, jak wyglądały zajęcia u najmłodszych, ale już u dwunastolatków właśnie tak :)
Pozdrawiam, M.
|
929 Data:
23 styczeń 2012, 15:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: krys |
Nixe wrote:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d69ff$0$1263$65785112@news.neostrada.pl...
Co Wy z tymi cymbałkami? Same żeśta jesteśta cymbałki!
Alerzeco? http://pl.wiktionary.org/wiki/cymba%C5%82ki Nawet w przykładzie jest o szkole ;-) A tutaj za SJP http://sjp.pwn.pl/slownik/2449940/cymbałki N. [kuna, straszą mnie tu za plecyma, że niedługo nie będzie można żadnych linków podawać, bo wsadzą do więzienia ;-]
Moje chłopaki jutro jadą do stolicy w tej sprawie protestować. -- Pozdrawiam J. www.kontestacja.com
|
930 Data:
23 styczeń 2012, 16:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:00:28 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
Owszem - to w WIEJSKIEJ szkole podstawowej m.in. zaczęłam gotować, w ramach zajęć pr.-tech. dziewcząt, bo były tam wspaniałe warunki i wyposażenie, nawet "miejskie" szkoły tego nie miały. Zamiłowanie do gotowania bierze tam początek. Także w szkole podst. miałam do dyspozycji świetną bibliotekę, od której zaczęło się moje czytanie, więc i rozwój powiązanych z nim sprawności intelektualnych. Ponadto w szkole podstawowej zaczęłam uczyć się gry na skrzypcach i innych instrumentach - były one "na stanie", więc oprócz zastosowania na zwykłych lekacjach muzyki szkoła organizowała najzdolniejszym muzycznie indywidualne lekcje gry, aby funkcjonował szkolny instrumentalny zespół muyzyczny. Itd - dłuuuugo mogę wyliczać...
A "na cymbałkach" też? Też. Było cymbalistów wielu (ale żaden nie śmiał zagrać przy.... - pamiętasz?) - zespół liczył coś z 50 uczniów. Cymbałki - cały pierwszy rząd, za nim mandoliny, trąbki, skrzypce, z boku akordeony, perkusja, bandżo, organy elektryczne, gitary i co tam jeszcze... -- XL
|
931 Data:
23 styczeń 2012, 16:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:04:41 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1dkba49jcfuo2$.yfk82tm27po5.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:36:11 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto...
Moje z kolei zdanie na temat uczestników teleturniejów jest takie, że ten kto wie wszystko, nie wie nic :)
N.
Ale jakie "wszystko"? - wymienić najwyższy szczyt w Andach czy innym Pamirze to zaledwie... czubek wszystkiego 333-) No właśnie, sam czubek. To jest tylko wiedza encyklopedyczna. Nic poza tym. Teleturniej może i wygrasz, mostu już nie zaprojektujesz i człowieka nie wyleczysz. Tego się uczy na studiach. -- XL
|
932 Data:
23 styczeń 2012, 16:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:05:29 +0100, Qrczak napisał(a):
Mogą nie zdążyć nauczyć się dodawać w zakresie do 100 oraz poznać wszystkich literek.
Ważne, aby na tym nie poprzestały... A jak widzę, komuś we wladzach bardzo o to chodzi, żeby tak było. Jak w okupacyjnych szkołach - liczenie do stu i deutsche Sprache... -- XL
|
933 Data:
23 styczeń 2012, 16:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:07:32 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 23:40, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego.
Ich rodzice nie umieją, to i dzieci.
Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-) Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam. Jak rysowali kredkami? ;-> Jak NIE rysowali. Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"... Może sami w szkole dostawali pały z rysunków. Tego nie wiem, wiem natomiast, ze w tych domach nikt się dziećmi nie zajmował. -- XL
|
934 Data:
23 styczeń 2012, 16:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:11:52 +0100, Szpilka napisał(a):
Polski i matematyka zostałyby jako przedmioty obowiązkowe.
A po co? - na maturze się przecież nie przydadzą... ;-PPP -- XL
|
935 Data:
23 styczeń 2012, 16:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:oytnlpbwa72n$.bey4ka8dy2j8.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:04:41 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1dkba49jcfuo2$.yfk82tm27po5.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:36:11 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto...
Moje z kolei zdanie na temat uczestników teleturniejów jest takie, że ten kto wie wszystko, nie wie nic :)
N.
Ale jakie "wszystko"? - wymienić najwyższy szczyt w Andach czy innym Pamirze to zaledwie... czubek wszystkiego 333-)
No właśnie, sam czubek. To jest tylko wiedza encyklopedyczna. Nic poza tym. Teleturniej może i wygrasz, mostu już nie zaprojektujesz i człowieka nie wyleczysz. Tego się uczy na studiach. chyba dla nauczycielek.... i.
-- XL
|
936 Data:
23 styczeń 2012, 16:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:24:48 +0100, Nixe napisał(a):
[kuna, straszą mnie tu za plecyma, że niedługo nie będzie można żadnych linków podawać, bo wsadzą do więzienia ;-]
Fajnie, byle jeść dawali, no i manikiur oraz fryzjer raz w tygodniu się należy! ;-) -- XL
|
937 Data:
23 styczeń 2012, 16:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 08:28:45 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1f75u85zinvvm$.rbeoz8ajenfy.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:44:30 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:16lhgr09kcu5x$.12dxdyr019p20.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:34:54 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:q2693r42ga5x$.x50qn4o6d3kz$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:02:32 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
No widzisz, a moja nakazuje.
absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony.
Nie w podstawach, pseudokatoliczko.
nie znasz sie.
To jest Twój argument? w twoim przyadku - dogmat. i. Ale wiesz, że bzdurne dogmaty swiadczą o ich autorze? a wiesz, ze dziala to w dwie strony? lol Nie ogłaszam dogmatów, jak na razie, ale Ty sobie pozwalasz. -- XL
|
938 Data:
23 styczeń 2012, 16:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 08:31:03 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"Iwon(K)a" wrote in message news:jfjqsm$9i2$2@inews.gazeta.pl...
"XL" wrote in message news:yzfvx5uaovyi$.9rbv258xp1zd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:43:58 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1hue7rrybf9we.gnhykszla8ek$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:33:48 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:cwj36ynl48lc.1oc56w9oc8brv.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie.
i.
-- XL
Zacytuj.
a co konkretnie??
No co pisał o pracy w tej encyklice. cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." jak to sie mowi..."nie rzucaj perel przed wieprze...."
doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś?
tak. Spuszczasz z tonu, jak widzę. I słusznie. nie wiem jak widzisz. Ale jesli chodzi o wnioski, trzymasz forme. Coraz ogólniej. Dobry objaw - znaczy wiesz, żeś głupia. :-] myslisz, ze szczegolowiej zaczelabys rozumiec? watpie. Nawet sie juz pogubilas po co byla ta encyklika przytoczona. zacytuje """> No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)"""
i. No a JEST stworzony do pracy??? Poczytaj. -- XL
|
939 Data:
23 styczeń 2012, 16:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1wy5s5dhtt0g6$.e69kkw0i1mcr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:11:52 +0100, Szpilka napisał(a):
Polski i matematyka zostałyby jako przedmioty obowiązkowe.
A po co? - na maturze się przecież nie przydadzą... ;-PPP
A to już nie ma tych przedmiotów na maturze? Sylwia
|
940 Data:
23 styczeń 2012, 16:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:11yhmxfccg1ch$.bcyhqwu5vcyx.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 08:31:03 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"Iwon(K)a" wrote in message news:jfjqsm$9i2$2@inews.gazeta.pl...
"XL" wrote in message news:yzfvx5uaovyi$.9rbv258xp1zd.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:43:58 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1hue7rrybf9we.gnhykszla8ek$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:33:48 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:cwj36ynl48lc.1oc56w9oc8brv.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:05:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1c3h7havsyye5$.rr7mnnqwcspo$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 20:24:44 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:4lp0mupa9bb7.10xulc880ky48$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 18:15:34 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1a9sejul9pasc$.l8hxlv346na2$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 19:02:05 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1keprsi4p6fcc.1cxctbgmqlr4x$.dlg@40tude.net...
Dnia Fri, 20 Jan 2012 20:30:58 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 18:00:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-20 17:03, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Fri, 20 Jan 2012 08:28:31 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
czlowiek jest stworzony do pracy. Gdyby mial lezec i nic nie robic umarlby szybciej niz ci sie wydaje.
Taka czarno-biała jesteś. Ja widzę jeszcze przyjemne robienie tego co się chce, czynne nicnierobienie, wegetację i sporo innych stanów 3-)
Ale czemuż wycięłaś Jana Pawła?
Nie pasował w tym kontekście.
Nie wiem, czy pasował, czy nie, bo nie wiem, o jakie wypowiedzi chodzi. Reszta ad vocem - w poście sprzed chwili.
Przecież to Ty skandujesz, że wiara to nie to, co nam się wybiórczo podoba, to cała struktura, z którą jeśli nie chcesz w całości się utożsamiać, nie masz czego tam szukać.
Wiara to wiara, a dywagacje papiezy to zwykle ludzkie dywagacje - one sie zmieniaja wraz z papiezami, zasady wiary nie.
co ty wygadujesz- papiez jest pod wlywem Ducha Sw nie dywaguje jako zwykly czlowiek. Pisal o pracy w Encyklice. Pseudokatoliku- doucz sie.
i.
-- XL
Zacytuj.
a co konkretnie??
No co pisał o pracy w tej encyklice.
cala Encyklike mam Ci tu zacytowac, bo Co google wylaczyli?? zapoznaj sie Katoliku z Encyklikami..... Jest ich dużo, ja je znam - a Tobie (w zwiazku z moim "wybieraniem, co mi pasuje w KK") polecam jedną, bo jak widzę w sprawie o którą ja Ciebie pytam nie operujesz żadnym konkretem: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html nie kumasz nic. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/laborem.html I tutaj jest o tym, ze kobieta powinna pracować zawodowo :-> "Doświadczenie potwierdza, że należy starać się o społeczne dowartościowanie zadań macierzyńskich, trudu, jaki jest z nimi związany, troski, miłości i uczucia, których dzieci nieodzownie potrzebują, aby mogły się rozwijać jako osoby odpowiedzialne, moralnie i religijnie dojrzałe oraz psychicznie zrównoważone. Przyniesie to chlubę społeczeństwu, jeśli — nie ograniczając wolności matki, nie dyskryminując jej psychologicznie lub praktycznie, nie pogarszając jej sytuacji w zestawieniu z innymi kobietami — umożliwi kobiecie-matce oddanie się trosce o wychowanie dzieci, odpowiednio do zróżnicowanych potrzeb ich wieku. Zaniedbanie tych obowiązków spowodowane koniecznością podjęcia pracy zarobkowej poza domem jest niewłaściwe z punktu widzenia dobra społeczeństwa i rodziny, skoro uniemożliwia lub utrudnia wypełnienie pierwszorzędnych celów posłannictwa macierzyńskiego11. W tym kontekście należy w sposób zasadniczy podkreślić, że cały system pracy trzeba tak organizować i dostosowywać, aby uszanowane były wymogi osoby i formy jej życia, przede wszystkim życia domowego, z uwzględnieniem wieku i płci. Faktem jest, że w wielu społeczeństwach kobiety pracują niemal we wszystkich dziedzinach życia. Winny one jednak mieć możliwość wykonywania w pełni swoich zadań zgodnie z właściwą im naturą, bez dyskryminacji i bez pozbawienia możności podjęcia takiego zatrudnienia, do jakiego są zdolne; nie pomniejszając poszanowania dla ich aspiracji rodzinnych, jak też i dla ich szczególnego wkładu, jaki wraz z mężczyznami wnoszą w dobro społeczeństwa. Prawdziwy awans społeczny kobiet wymaga takiej struktury pracy, aby kobieta nie musiała zań płacić rezygnacją ze swojej specyficznej odrębności ze szkodą dla rodziny, w której jako matka posiada rolę niezastąpioną." jak to sie mowi..."nie rzucaj perel przed wieprze...."
doucz sie i poczytaj encyklike, ktora sama polecasz.
Przeczytałaś?
tak. Spuszczasz z tonu, jak widzę. I słusznie. nie wiem jak widzisz. Ale jesli chodzi o wnioski, trzymasz forme. Coraz ogólniej. Dobry objaw - znaczy wiesz, żeś głupia. :-] myslisz, ze szczegolowiej zaczelabys rozumiec? watpie. Nawet sie juz pogubilas po co byla ta encyklika przytoczona. zacytuje """> No i zapamiętaj sobie, kobieto, że "chcenie pracy" to zwykłą obłuda - gdyby człowiek był stworzony do pracy, toby się nie męczył 3-)"""
i. No a JEST stworzony do pracy??? Poczytaj. dokladnie poczytaj. Bo zalamka bierze.... i.
|
941 Data:
23 styczeń 2012, 16:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:1dysjs4jzkupe.6eh0p8vcsjjk.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 08:28:45 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:1f75u85zinvvm$.rbeoz8ajenfy.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:44:30 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:16lhgr09kcu5x$.12dxdyr019p20.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 07:34:54 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:q2693r42ga5x$.x50qn4o6d3kz$.dlg@40tude.net...
Dnia Sun, 22 Jan 2012 21:02:32 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
No widzisz, a moja nakazuje.
absolutnie mnie to nie zaskakuje. Wachlarz interpretacji jest nieskonczony.
Nie w podstawach, pseudokatoliczko.
nie znasz sie.
To jest Twój argument?
w twoim przyadku - dogmat. i. Ale wiesz, że bzdurne dogmaty swiadczą o ich autorze? a wiesz, ze dziala to w dwie strony? lol Nie ogłaszam dogmatów, jak na razie, ale Ty sobie pozwalasz. oglaszasz interpretacje. Twoja natomiast glupota znajduje sie w innym wymiarze. i.
|
942 Data:
23 styczeń 2012, 16:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:10:37 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:oytnlpbwa72n$.bey4ka8dy2j8.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:04:41 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1dkba49jcfuo2$.yfk82tm27po5.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:36:11 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto...
Moje z kolei zdanie na temat uczestników teleturniejów jest takie, że ten kto wie wszystko, nie wie nic :)
N.
Ale jakie "wszystko"? - wymienić najwyższy szczyt w Andach czy innym Pamirze to zaledwie... czubek wszystkiego 333-)
No właśnie, sam czubek. To jest tylko wiedza encyklopedyczna. Nic poza tym. Teleturniej może i wygrasz, mostu już nie zaprojektujesz i człowieka nie wyleczysz. Tego się uczy na studiach. chyba dla nauczycielek.... No i nie mówiłam, ześ durna? A ja tu próbuję rozmawiać. Nie ma z kim - spadaj. -- XL
|
943 Data:
23 styczeń 2012, 16:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-23 15:24, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1d69ff$0$1263$65785112@news.neostrada.pl...
Co Wy z tymi cymbałkami? Same żeśta jesteśta cymbałki!
Alerzeco? http://pl.wiktionary.org/wiki/cymba%C5%82ki Nawet w przykładzie jest o szkole ;-)
A tutaj za SJP http://sjp.pwn.pl/slownik/2449940/cymbałki
U mnie w szkole za cymbałki to od nauczyciela muzyki bez łeb można było zarobić. Stąd dość wyczulona jestem. N. [kuna, straszą mnie tu za plecyma, że niedługo nie będzie można żadnych linków podawać, bo wsadzą do więzienia ;-]
Odwiedzę, jak podasz miejsce posiedzenia. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
944 Data:
23 styczeń 2012, 16:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:d3693cjtb3ay.r4icpayi5in4.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 21 Jan 2012 14:53:25 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
W dniu 2012-01-18 22:51, XL pisze:
- Przedszkola nie zdają egzaminu ....Dziecko myśli: "Mama i tato mnie nie kochają, bo mnie oddają". Jak się dziecko do przedszkola budzi o szóstej rano - zima, ciemno, to to jest tortura. Potem się dziwimy, że dzieci są nerwowe.
Ja nie jestem ortodoksyjna, ale z tym się zgadzam.
Ja też. Nie znam żadnego szczególnie nerwowego. Natomiast znam parę bardzo znerwicowanych siedzeniem w domu mamuś, co z kolei nerwicuje posiadany przez nie narybek (nie upraszczaj, napisałam KILKA a nie, że wszystkie mamusie domowe są znerwicowane). Widocznie nie wiedziały, że decyzja o dziecku to nie jest wybór cienia do powiek... bo kiedy sie dziecko rodzi to nalezy zrezygnowac ze wszystkich swoich pasji, marzen, i prywatnego zycia.... i. -- XL
|
945 Data:
23 styczeń 2012, 16:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-23 16:40, niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1wy5s5dhtt0g6$.e69kkw0i1mcr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:11:52 +0100, Szpilka napisał(a):
Polski i matematyka zostałyby jako przedmioty obowiązkowe.
A po co? - na maturze się przecież nie przydadzą... ;-PPP
A to już nie ma tych przedmiotów na maturze? Jeszcze ze dwa lata takich rezultatów i się MEN zdecyduje zreformować maturę na jeszcze lepszą. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
946 Data:
23 styczeń 2012, 17:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-22 21:54, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-22 21:21, niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
XL pisze:
Dnia Sat, 21 Jan 2012 08:08:10 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-20 23:39, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-20 23:22, XL pisze:
Więc nie bądź taka zaczepna, bo masz/macie lepiej, nikt Ci męża na Żuławy do kopania dołow nie wyśle, jeśli mu się nie spodoba pracować na "państwowym".
Teraz jest do tego stopnia "lepiej", że niejeden mąż z pocałowaniem ręki pojechałby do kopania rowów, byleby tylko była taka możliwość. W sumie nie wiem, co gorsze - nakaz pracy czy jej brak.
I to najchętniej na jakieś szwedzkie Żuławy.
Qra
Nie wiecie, o czym gadacie - ale to nie Wasza wina.
To może opisz swoje osobiste doświadczenia z bezrobociem. Będzie łatwiej wiedzieć, o czym gadasz.
Wolałabym opowieść o osobistych doświadczeniach ze Szwecją. te z bezrobociem mogą być mało elektryzujące.
Szwedzi na ten przykład naturalizują polskie dzieci.
Oj, nie tylko dzieci. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
947 Data:
23 styczeń 2012, 17:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 23 Jan 2012 16:40:07 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1wy5s5dhtt0g6$.e69kkw0i1mcr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:11:52 +0100, Szpilka napisał(a):
Polski i matematyka zostałyby jako przedmioty obowiązkowe.
A po co? - na maturze się przecież nie przydadzą... ;-PPP
A to już nie ma tych przedmiotów na maturze? A co tam jest na tej maturze... Kawałek tekstu do analizy. Nawet czytać lektur nie trzeba. Do tego dołóżmy zaświadczenie o dysleksji i - nie matura lecz chęć szczera. :-( -- XL
|
948 Data:
23 styczeń 2012, 17:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"XL" wrote in message news:mhzof8365o1m.srtudkf7vh9k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:10:37 -0600, Iwon(K)a napisał(a):
"XL" wrote in message news:oytnlpbwa72n$.bey4ka8dy2j8.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:04:41 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1dkba49jcfuo2$.yfk82tm27po5.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:36:11 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1nyawgc5dsw7m$.1xkyekka20jxr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:14:58 +0100, Szpilka napisał(a):
i mogą wtedy je rozwiajc, a nie marnowac czas na uczenie się czegoś, co im się w życiu nie przyda.
Zawsze o tego typu opiniach myslę z rozbawieniem, kiedy np w teleturnieju ktoś nie wie czegoś z zakresu szk.podst. czy średniej - nie wygywając duuużej kwoty. Więc wiesz, co i kiedy się w życiu przydaje, nie jesteś w stanie ocenić pre facto...
Moje z kolei zdanie na temat uczestników teleturniejów jest takie, że ten kto wie wszystko, nie wie nic :)
N.
Ale jakie "wszystko"? - wymienić najwyższy szczyt w Andach czy innym Pamirze to zaledwie... czubek wszystkiego 333-)
No właśnie, sam czubek. To jest tylko wiedza encyklopedyczna. Nic poza tym. Teleturniej może i wygrasz, mostu już nie zaprojektujesz i człowieka nie wyleczysz.
Tego się uczy na studiach. chyba dla nauczycielek.... No i nie mówiłam, ześ durna? A ja tu próbuję rozmawiać. Nie ma z kim - spadaj. spadaj sobie sama. i.
|
949 Data:
23 styczeń 2012, 17:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 16:06, XL pisze:
Też. Było cymbalistów wielu (ale żaden nie śmiał zagrać przy.... - pamiętasz?)
Sądzę, że Qrze może chodzić o nazwę. Zdaje się, że oficjalnie to są "dzwonki", ale u nas też się przyjęły "cymbałki". Jankiel natomiast grał na cymbałach, czyli czymś takim: http://www.youtube.com/watch?v=aw3UxzUPmFE - zespół liczył coś z 50 uczniów. Cymbałki - cały pierwszy rząd, za nim mandoliny, trąbki, skrzypce, z boku akordeony, perkusja, bandżo, organy elektryczne, gitary i co tam jeszcze...
A tak na marginesie - wiesz, jak podejść do nauczania gry na "cymbałkach"? Moja córka próbuje co nieco pogrywać, ale bez podpowiedzi nie zrobi postępów. Ewa
|
950 Data:
23 styczeń 2012, 19:03
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 09:22, Qrczak pisze:
Heh, dwa piękne niebieskie ptaki dyskutują w środku nocy. A inni muszą w nocy spać, żeby w dzień być w stanie na chleb zarobić ;)))))
Godzina Twojego posta może sugerować, że mleko roznosisz. Eeee... wreszcie poszłam spać jak pan bóg przykazał i zbudziłam się za wcześnie. A teraz padam. Dobranoc ;) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
951 Data:
23 styczeń 2012, 19:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-23 00:00, *Paulinka* napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Dziecko poświęca na naukę matematyki przeciętnie trzy razy więcej czasu, niż jego zdolny kolega. Dużo pracuje z rodzicami, rozwiązuje zadania. Niemniej wyniki ma wyraźnie słabsze. Na WF jest odwrotnie. Na koniec zdolniacha dostaje z WF bdb. Bo kto to widział, żeby świadectwo wuefem psuć? Sportowiec dostaje z matmy tróję, bo "do czwórki jednak brakuje", albo góra "dobrą". Jak dać dziecku poczucie sprawiedliwości? To nie jest wyssany z palca przykład. I wcale nie odosobniony. Nie to, żebym był zwolennikiem uwalania prymusów wuefem. Może po prostu zmienić "wagę" tej oceny w wynikach? Albo zrezygnować z ocen w ogóle? Bo po co oceniany wf? Po co ta szopka? -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
952 Data:
23 styczeń 2012, 19:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:24:50 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:48:51 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:34:39 +0100, Paulinka napisał(a):
Nie mogłam tego zdzierżyć i zaproponowałam, żeby mi obniżyła ocenę, a jej dała wyższa, i o dziwo nauczycielka się zgodziła. Też mi pedagog z bożej łaski.
Jednak? 3-)
Jednak. Ona mnie nie lubiła, bo dogadałam się z wychowawcą i na WF chodziłam z kolegami z klasy (oni jednak w coś potrafili grać...), a na zaliczenia chodziłam do dziewczyn. Zresztą nigdy nie twierdziłam, ze nauczyciele to nieskazitelne i nieomylne jednostki. Pani wuefistce się kłaniałam zawsze i wszędzie ;)
Oto i obłuda ;-PPP
A to czemuż? Nauczono mnie mówić dzień dobry mijanym znanym sobie ludziom.
Pisałaś o KŁANIANIU 333-)
Zauważyłaś emotkę czy niekoniecznie? Mówiłam jej normalnie dzień dobry, obie się nie lubiłyśmy i nie było to żadną tajemnicą. -- Paulinka
|
953 Data:
23 styczeń 2012, 20:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 00:28:12 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sun, 22 Jan 2012 23:51:03 +0100, medea napisał(a):
A na tym też można zbudować coś sensownego - vide Kowalczyk i inni nasi sportowcy (zaznaczam, że nie wnikałam, czy oprócz sprawności mają jakieś inne zdolności).
Justysia siem angielskiego nauczyła - dziś sprawnie się wypowiadała! 3-)
Kowalczyk Ci też czymś zaszkodziła?
Moja pochwała o tym świadczy? Jak na to wpadłaś?
Słwowo kluczowe "Justysia". Czy może sportowcy, to idioci ta wogle?
Przeważnie mało kumaci. Poza wyjątkami nie czyniacymi reguły przeciwnej. Czyli idioci tak wogle. -- Paulinka
|
954 Data:
23 styczeń 2012, 20:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 00:37, Paulinka pisze:
Widzisz Michała nauczycielka stawiała mu 4 (te słoneczka z 4 palcami), na pierwszej lekcji po zmianie nauczyciela pani dyrektor walnęła mu cztery 6 w jednym dniu(!). Pani Maria stawiała mu te 4 nie dlatego, ze on czegoś nie umiał, ale że nie robił tego na 100%, bo mu się nie chciało. Przeczytałam ocenę półroczną opisową oczywiście (sporządzoną jeszcze przez panią Marię) składnie napisany tekst, bez achów i ochów, same konkrety, co dziecko umie wg podstawy programowej.
A jak jest teraz? Dostają oceny?
Dostają te słoneczka, które mają określoną wartość, więc to tak naprawdę są zwykłe oceny. IMO lepsze by było określanie wyników, jeśli już. Ale i to nie jest doskonała metoda. Sprawdzi się w sporcie, ale w innych przedmiotach już nie zawsze i nie wszystko.
Wyniki to jednak nie wszystko j.w. liczy się tez zaangażowanie etc. IMO to jest całokształt uczniowskiej pracy. Zgadzam się. Ocenianie to na pewno ciężka sprawa, zwłaszcza w młodszych klasach, bo oceną można bardzo wpłynąć na stosunek dziecka do szkoły. Dlatego nie ma chyba jednej idealnej metody. Na pewno ocena opisowa jest najmniej krzywdząca. Też tak uważam. -- Paulinka
|
955 Data:
23 styczeń 2012, 20:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Madoniowie pisze:
W dniu i godzinie 2012-01-23 00:00, *Paulinka* napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Dziecko poświęca na naukę matematyki przeciętnie trzy razy więcej czasu, niż jego zdolny kolega. Dużo pracuje z rodzicami, rozwiązuje zadania. Niemniej wyniki ma wyraźnie słabsze. Na WF jest odwrotnie. Na koniec zdolniacha dostaje z WF bdb. Bo kto to widział, żeby świadectwo wuefem psuć? Sportowiec dostaje z matmy tróję, bo "do czwórki jednak brakuje", albo góra "dobrą". Jak dać dziecku poczucie sprawiedliwości? To nie jest wyssany z palca przykład. I wcale nie odosobniony. Nie to, żebym był zwolennikiem uwalania prymusów wuefem. Może po prostu zmienić "wagę" tej oceny w wynikach? Albo zrezygnować z ocen w ogóle? Bo po co oceniany wf? Po co ta szopka?
Sortowcom się też zawsze sporo naciągało i odpuszczało różne rzeczy. -- Paulinka
|
956 Data:
23 styczeń 2012, 20:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-23 20:09, *Paulinka* napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Dziecko poświęca na naukę matematyki przeciętnie trzy razy więcej czasu, niż jego zdolny kolega. Dużo pracuje z rodzicami, rozwiązuje zadania. Niemniej wyniki ma wyraźnie słabsze. Na WF jest odwrotnie. Na koniec zdolniacha dostaje z WF bdb. Bo kto to widział, żeby świadectwo wuefem psuć? Sportowiec dostaje z matmy tróję, bo "do czwórki jednak brakuje", albo góra "dobrą". Jak dać dziecku poczucie sprawiedliwości? To nie jest wyssany z palca przykład. I wcale nie odosobniony. Nie to, żebym był zwolennikiem uwalania prymusów wuefem. Może po prostu zmienić "wagę" tej oceny w wynikach? Albo zrezygnować z ocen w ogóle? Bo po co oceniany wf? Po co ta szopka? Sortowcom się też zawsze sporo naciągało i odpuszczało różne rzeczy. No i? To znaczy, że naciąganie prymusom też jest OK? -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
957 Data:
23 styczeń 2012, 20:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Madoniowie pisze:
W dniu i godzinie 2012-01-23 20:09, *Paulinka* napisał(a):
Ponieważ matematyki i języka polskiego i biologii i fizyki i historii da się nauczyć, nawet jeśli nie ma się w tym kierunku zdolności. Jak się ma ograniczenia fizyczne, zdrowotne etc. to tego nie przeskoczysz. Możesz tylko swoją postawą pokazać walkę, ale na pewno nie pokażesz tej walki i wkładu wynikami.
Dziecko poświęca na naukę matematyki przeciętnie trzy razy więcej czasu, niż jego zdolny kolega. Dużo pracuje z rodzicami, rozwiązuje zadania. Niemniej wyniki ma wyraźnie słabsze. Na WF jest odwrotnie. Na koniec zdolniacha dostaje z WF bdb. Bo kto to widział, żeby świadectwo wuefem psuć? Sportowiec dostaje z matmy tróję, bo "do czwórki jednak brakuje", albo góra "dobrą". Jak dać dziecku poczucie sprawiedliwości? To nie jest wyssany z palca przykład. I wcale nie odosobniony. Nie to, żebym był zwolennikiem uwalania prymusów wuefem. Może po prostu zmienić "wagę" tej oceny w wynikach? Albo zrezygnować z ocen w ogóle? Bo po co oceniany wf? Po co ta szopka?
Sortowcom się też zawsze sporo naciągało i odpuszczało różne rzeczy. No i? To znaczy, że naciąganie prymusom też jest OK? Nie. Znaczy, że każdy kij ma dwa końce. Nie staję po żadnej ze stron, chciałabym, żeby oceny były sprawiedliwe, ale wiem też, że to mrzonki. -- Paulinka
|
958 Data:
23 styczeń 2012, 20:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 13:45, XL pisze:
Heh, dwa piękne niebieskie ptaki dyskutują w środku nocy. A inni muszą w nocy spać, żeby w dzień być w stanie na chleb zarobić ;)))))
Skoro "inni" mogą tylko w dzień, to zaraz reszta niebieska? Nie "reszta" tylko dwie sztuki :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
959 Data:
23 styczeń 2012, 22:17
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 09:19, zażółcony pisze:
....zawieszona w pustce na progu decyzji o założeniu własnej rodziny ....
Skąd te dziwne pszypuszczenia? Wiesz, najpierw się tszeba zakohać. Kiedy uczeń jest gotowy, pojawia się mistrz. Nawet nie wiesz, jak bardzo to prawda :) Chociaż czasem mistrz musi poczekać, aż uczeń "dojrzeje"... ;) A dzisiaj właśnie zaczął się nowy rok. Rok Smoka :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
960 Data:
23 styczeń 2012, 22:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 16:58, Iwon(K)a pisze:
bo kiedy sie dziecko rodzi to nalezy zrezygnowac ze wszystkich swoich pasji, marzen, i prywatnego zycia....
Prywatnego życia? To Ci się trochę nie udało. Ewa
|
961 Data:
23 styczeń 2012, 22:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-22 20:12, Paulinka pisze:
Stalker pisze:
Produkowanie wzięte w cudzysłów, no tak. Ideologię dorabiają ci, którym ten stan w jakiś sposób uwiera, a nie chcą się do tego przyznać. Rodzina, która posyła dziecko do przedszkola, bo musi mu zapewnić opiekę w czasie, kiedy pracuje zawodowo, nie bardzo ma powód, żeby produkować jakiekolwiek wyjaśnienia. Posyła, bo musi, jeśli nie ma w obwodzie innych rozwiązań. Co by zresztą nie gadać dziadkowie i opiekunka to też forma przechowalni, tylko bardziej przypominająca dom.
Chociaż de facto to właśnie przedszkole często weryfikuje, sposób w jaki rodzice zaangażowali się w naukę podstawowych umiejętności u dziecka. Bowiem okazuje się, że dzieci przychodzą do najmłodszej grupy i np. nie potrafią samodzielnie jeść albo nie potrafią założyć butów, albo...
Już wiem, czego mi w tej dyskusji brakowało! Kurczę, takie miałem wrażenie, że coś mi tu umyka i dzięki twojemu ostatniemu zdaniu już wiem o co mi chodziło: o żłobek :-) W dyskusji "zagubiono" 3 długie lata edukacji, kiedy dziecko jest "żłobkowe". Cała para poszła w przedszkola, a tak naprawdę bycie rodziców z dziećmi zaczyna się przecież od urodzenia i kwestia podejście do opieki nad dzieckiem powinien być rozpatrywany od tego momentu. Iwon(k)a gdzieś tam też w jakimś dosłownie jednym zdaniu napomknęła o żłobku i mi się to wszystko w głowie poukładało :-): Bo też nie wiem jak to się stało, że w tej dyskusji nagle dostałem łatkę "niekonsekwentnego przedszkolożercy" :-) Podczas, kiedy ja widzę problem zupełnie inaczej: Żłobek: absolutnie nie Przedszkole: opcjonalnie Szkoła: koniecznie (chociaż nadal uważam, że do III klasy większość materiału są w stanie przepracować z dziećmi rodzice) Dla nas najważniejsze jest, żeby dzieci miały zapewniona opiekę rodziców przez wiek "żłobkowy". To wtedy nabywają umiejętności, które tak jak właśnie zauważyłaś MOŻE ZWERYFIKOWAĆ przedszkole. I na tym, etapie życia małego człowieka pojawiają się pewne aspekty (np. właśnie interakcja z rówieśnikami), które zapewnia przedszkole. ALE. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowania monopolu przedszkola jako jedynego wyboru na tym etapie. I paradoksalnych tłumaczeń roli przedszkola, bazujących właśnie na tym monopolu :-) - Prowadzę dziecko do przedszkola, bo tam ma możliwość interakcji z rówieśnikami - Ha, widzisz jakie potrzebne jest przedszkole? Nie możesz mówić, że przedszkole jest niedobre No kuśfa, a jak ma być niepotrzebne, jak jest jedyną opcją na rynku? :-) W sprawie przedszkola najnormalniej w świecie jestem zwolennikiem wyboru. Ale żeby ten wybór był, to trzeba wspierać też inne formy opieki nad maluchami - bo teraz tego nie ma. I odmitologizować rolę przedszkola jako koniecznie niezbędnej konieczności Może się okazać, że w ostateczności te formy organizacyjnie będą nawet bardzo zbliżone do zajęć przedszkolnych (jak się skrzyknie kilkoro rodziców na plac zabaw, albo na wożenie dzieci na basen, albo na lekcje angielskiego) - ale one zbudują zdrową opcję. Stalker, w sumie nie wiem co wytłumaczyłem, ale czy to ważne? ;-)
|
962 Data:
23 styczeń 2012, 23:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-22 20:12, Paulinka pisze:
Stalker pisze:
Produkowanie wzięte w cudzysłów, no tak. Ideologię dorabiają ci, którym ten stan w jakiś sposób uwiera, a nie chcą się do tego przyznać. Rodzina, która posyła dziecko do przedszkola, bo musi mu zapewnić opiekę w czasie, kiedy pracuje zawodowo, nie bardzo ma powód, żeby produkować jakiekolwiek wyjaśnienia. Posyła, bo musi, jeśli nie ma w obwodzie innych rozwiązań. Co by zresztą nie gadać dziadkowie i opiekunka to też forma przechowalni, tylko bardziej przypominająca dom.
Chociaż de facto to właśnie przedszkole często weryfikuje, sposób w jaki rodzice zaangażowali się w naukę podstawowych umiejętności u dziecka. Bowiem okazuje się, że dzieci przychodzą do najmłodszej grupy i np. nie potrafią samodzielnie jeść albo nie potrafią założyć butów, albo...
Już wiem, czego mi w tej dyskusji brakowało! Kurczę, takie miałem wrażenie, że coś mi tu umyka i dzięki twojemu ostatniemu zdaniu już wiem o co mi chodziło: o żłobek :-) W dyskusji "zagubiono" 3 długie lata edukacji, kiedy dziecko jest "żłobkowe". Cała para poszła w przedszkola, a tak naprawdę bycie rodziców z dziećmi zaczyna się przecież od urodzenia i kwestia podejście do opieki nad dzieckiem powinien być rozpatrywany od tego momentu.
Iwon(k)a gdzieś tam też w jakimś dosłownie jednym zdaniu napomknęła o żłobku i mi się to wszystko w głowie poukładało :-): Bo też nie wiem jak to się stało, że w tej dyskusji nagle dostałem łatkę "niekonsekwentnego przedszkolożercy" :-)
Trochę na własne życzenie, bo zanim dokopaliśmy się do faktów, jawiłeś sie rzeczywiście jako przedszkolożerca z gatunku tych, którzy twierdzą, że wszystko jest kwestia organizacji i wyboru priorytetów ;) A że nie jest, to już wiesz. Podczas, kiedy ja widzę problem zupełnie inaczej: Żłobek: absolutnie nie Przedszkole: opcjonalnie Szkoła: koniecznie (chociaż nadal uważam, że do III klasy większość materiału są w stanie przepracować z dziećmi rodzice)
No to jacy my przeciwnicy w dyskusji, jak ja myślę tak samo jak Ty :) Dla nas najważniejsze jest, żeby dzieci miały zapewniona opiekę rodziców przez wiek "żłobkowy". To wtedy nabywają umiejętności, które tak jak właśnie zauważyłaś MOŻE ZWERYFIKOWAĆ przedszkole. I na tym, etapie życia małego człowieka pojawiają się pewne aspekty (np. właśnie interakcja z rówieśnikami), które zapewnia przedszkole. ALE. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowania monopolu przedszkola jako jedynego wyboru na tym etapie. I paradoksalnych tłumaczeń roli przedszkola, bazujących właśnie na tym monopolu :-) - Prowadzę dziecko do przedszkola, bo tam ma możliwość interakcji z rówieśnikami - Ha, widzisz jakie potrzebne jest przedszkole? Nie możesz mówić, że przedszkole jest niedobre
Nigdy nie wierzyłam w zbawienną rolę przedszkola. To jest miejsce, gdzie się dziecko w jakiś sposób socjalizuje, równie dobrze może chodzić do jakiegoś klubu dziecka, czy na jakieś inne zorganizowane zajęcia, gdzie będzie miało kolegów w tym samym wieku. No kuśfa, a jak ma być niepotrzebne, jak jest jedyną opcją na rynku? :-) W sprawie przedszkola najnormalniej w świecie jestem zwolennikiem wyboru. Ale żeby ten wybór był, to trzeba wspierać też inne formy opieki nad maluchami - bo teraz tego nie ma. I odmitologizować rolę przedszkola jako koniecznie niezbędnej konieczności Może się okazać, że w ostateczności te formy organizacyjnie będą nawet bardzo zbliżone do zajęć przedszkolnych (jak się skrzyknie kilkoro rodziców na plac zabaw, albo na wożenie dzieci na basen, albo na lekcje angielskiego) - ale one zbudują zdrową opcję. Stalker, w sumie nie wiem co wytłumaczyłem, ale czy to ważne? ;-)
A ja jak zwykle podam przykład z własnego podwórka, żeby podsumować Twojego posta. Mojego brata pierworodny chodzi do żłobka. Chodzi, bo rodzice pracują, a nie chcieli skorzystać z pomocy dziadków - ich wybór. Chodzi, ale wiem, że nie jest to dla nich przyjemny temat, woleliby, żeby któreś z nich nie pracowało, no ale tak się nie da. Byłam w zeszłym roku na jego pierwszych urodzinach i była tam tez kuzynka bratowej. Rozmowa zeszła na dzieci, opiekę nad nimi, nabywanie umiejętności. Jej wtedy 1,5 roczny jedynak chodził do żłobka, a ona nie pracowała zawodowo. Zapytałam, czy nie szkoda jej trochę tego malucha, bo żłobek to jednak forma przechowalni, takie małe dzieci nie nawiązują nawet kontaktów z rówieśnikami, ten proces ma dopiero miejsce w przedszkolu i to też nie w najmłodszej grupie. Nie zamierzałam jej ani oceniać ani krytykować. Zostałam dosłownie zrównana z ziemią za ten komentarz. Dziewczyna zrobiła się czerwona jak byczek Fernando, puściła parę z nosa i jakimś gigantycznym słowotokiem chciała mi udowodnić, ze pobyt jej dziecka w żłobku, to najlepsze, co mu mogła ofiarować na starcie. Cóż. Nie dyskutowałam, raz że miejsce ku temu nie było odpowiednie, dwa że nieodpowiedni był dyskutant. Nie minęło 10 minut, dziewczyna wstała, pożegnała się i z przyjęcia urodzinowego wyszła. Po dłuugim czasie się bratowa przyznała, że jestem persona non grata w towarzystwie jej kuzynki. -- Paulinka
|
963 Data:
23 styczeń 2012, 23:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-23 23:06, Paulinka pisze:
Po dłuugim czasie się bratowa przyznała, że jestem persona non grata w towarzystwie jej kuzynki.
I pewnie do dziś nie możesz odżałować tej jakże pięknie zapowiadającej się nowej przyjaźni ;-) Ja też miałam okazję spotykać mamy, które usiłowały wepchnąć do przedszkola dziecko w wieku 2 lat, bo się ... nudzi w domu. A inny argument - w przedszkolu dziecko szybciej oducza się noszenia pieluch. N.
|
964 Data:
23 styczeń 2012, 23:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Nixe pisze:
W dniu 2012-01-23 23:06, Paulinka pisze:
Po dłuugim czasie się bratowa przyznała, że jestem persona non grata w towarzystwie jej kuzynki.
I pewnie do dziś nie możesz odżałować tej jakże pięknie zapowiadającej się nowej przyjaźni ;-)
Śni mi się po nocach ta utracona szansa ;) Ja też miałam okazję spotykać mamy, które usiłowały wepchnąć do przedszkola dziecko w wieku 2 lat, bo się ... nudzi w domu. A inny argument - w przedszkolu dziecko szybciej oducza się noszenia pieluch.
Tia i parę jeszcze innych tego typu 'argumentów'. -- Paulinka
|
965 Data:
23 styczeń 2012, 23:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 14:34, XL pisze:
Sama byłam świadkiem, jak do sąsiadów przyjechali zimą znajomi z Włoch. On owszem wykształcony itp, ale ona - tragedia na szynach, jej pytania typu (zima była, mróz i śnieg): "A gdzie się teraz podziewają te kwiaty, które są na zdjęciach u was w ogrodzie? albo "U was to już za granicą ta Syberia, dlatego macie tyle śniegu i zimno"... No nie, po prostu co się odezwała, to trzeba było się czymś pilnie zajać, zeby nie wybuchnać śmiechem.
Widać nie mają tam pytania na śniadanie i kawy czy herbaty :) Bo mniemam, że to włoska mamma siedząca w domu? -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
966 Data:
23 styczeń 2012, 23:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 14:01, XL pisze:
Justysia siem angielskiego nauczyła - dziś sprawnie się wypowiadała! 3-)
Ale po polsku nadal średnio ;-P Owszem, ale i tak lepiej, niż Małysz, którego słuchac się nie dało... Kobieto, czego Ty chcesz od dekarza po zawoduwie (C) Lebowski (maturę zdał znacznie później)? Mieszczanin szlachcicem to tylko w bajkach :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
967 Data:
23 styczeń 2012, 23:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 10:14, Nixe pisze:
Może w ogóle nie oceniać?
I w ogóle po co szkoła. Zgadzam się! To idźmy dalej w tym tempie - po co w ogóle żyć? E nie, nie. Można sobie żyć - na bezludnej wyspie, przy rafie koralowej. Póki jeszcze istnieją... -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
968 Data:
23 styczeń 2012, 23:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 09:52, Nixe pisze:
Wiesz religia też może być na świadectwie,
O tym mi nawet nie mów, bo mnie nosi ;-) Już drugie moje dziecię markotne z powodu braku dodatkowej oceny do średniej (tłumaczę, że ma się nie przejmować, że to nie jest istotne, ale wiadomo jak to jest - reszta klasy ma dodatkową szóstkę, on nie może jej w żaden sposób zdobyć). Starsza w gimnazjum ma etykę, więc tutaj już problemu nie ma. Kurczę, o tym, że może panu od religii coś odbije i na koniec 6 klasy podciągnie do szóstek, a młoda zostanie z piątką z piątej klasy, nie pomyślałam. Ale zdaje się, że kryteria na szóstkę były jasne - udział w jakichś konkursach czy cuś :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
969 Data:
23 styczeń 2012, 23:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 10:54, Qrczak pisze:
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj. A jak chcesz znaleźć porządnego męża, jak nie umisz na klawikordzie Roty zagrać czy fresku w świątymi dumania malnąć? Można na płocie. http://tvp.info/teleexpress/wideo/22012012-1700/6086941 od 06:19 :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
970 Data:
23 styczeń 2012, 23:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 14:18, XL pisze:
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj. Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach... Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"? Owszem - to w WIEJSKIEJ szkole podstawowej m.in. zaczęłam gotować, w ramach zajęć pr.-tech. dziewcząt, bo były tam wspaniałe warunki i wyposażenie, nawet "miejskie" szkoły tego nie miały. Nieprawfda. W szkole miejskiej też się gotowało (ech, ten ślad po pierogowym cieście na suficie :D) i wyszywało. Do tej pory się zachowały moje "dzieła" :) Ale żebym z tego powodu miała zacięcie do gotowania - o nie. Dopiero po rozwodzie rozwinęłam skrzydełka, wcześniej kucharzył pan monsz ;) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
971 Data:
23 styczeń 2012, 23:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Nixe pisze:
"Paulinka" napisał w wiadomości
Kowalczyk Ci też czymś zaszkodziła? Czy może sportowcy, to idioci ta wogle?
Wszyscy nie, ale nie da się ukryć, że czasem jak człowiek tak posłucha jednego z drugim, to się trochę żenująco robi. Wyjątkiem są dla mnie Kusznierewicz, Hołowczyc i Włoszczowska.
Nie zapominajmy jednak, że ci ludzie w czasie kiedy inni czytali Prousta, zapieprzali na treningach, wyjeżdżali na obozy, zgrupowania etc. Wyczynowy sport to ciężka praca, wymagająca dużej samodyscypliny i naprawdę trzeba mieć dobrze poukładane w głowie, żeby osiągać najlepsze wyniki. A że niektórzy sportowcy są niezbyt gramotni, cóż... mnie do rozpaczy doprowadzają wypowiedzi Sylwii Gruchały. -- Paulinka
|
972 Data:
23 styczeń 2012, 23:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:10n30pz927yv5$.1sohzmpoz87hy.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 16:40:07 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1wy5s5dhtt0g6$.e69kkw0i1mcr.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:11:52 +0100, Szpilka napisał(a):
Polski i matematyka zostałyby jako przedmioty obowiązkowe.
A po co? - na maturze się przecież nie przydadzą... ;-PPP
A to już nie ma tych przedmiotów na maturze?
A co tam jest na tej maturze... Kawałek tekstu do analizy. Nie wiem. Na razie nie moje klimaty. Swoją miałam dawno, na dzieciową też jeszcze poczekam. Nawet czytać lektur nie trzeba.
Serio, serio? Czy jak zwykle sobie wymyślasz? Do tego dołóżmy zaświadczenie o dysleksji i - nie matura
lecz chęć szczera. :-( Ale wiesz co. To całe zaświadczenie ( i to raczej o dysortografię chodzi) to akurat z wiadomościami na maturze to mało ma wspólnego. Bo jak delikwent napisze bzdury to mu nawet zaświadczenie nie pomoże. A jak ma wiadomości, a ortografii nie jest w stanie przeskoczyć, to co? Przekreślać takiego? Sylwia
|
973 Data:
24 styczeń 2012, 00:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:mv1dodftgqkh$.1gz9ddw1fmeq7.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:07:32 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
W dniu 2012-01-22 23:40, XL pisze:
...Nauczysz perspektywy? Ty nauczysz tylko ignorancji.
Może najpierw nich dzieciak nauczy się trzymać kredkę, rysować proste linię, i tak kszywą jak mu się podoba.
Właśnie tego uczą w przedszkolach. Bo te dzieci, które idą od razu do szkoły, nie umieją trzymać poprawnie w ręku kredek. Zgadnij dlaczego.
Ich rodzice nie umieją, to i dzieci. Powiedziała co wiedziała. Ano wiem. Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-) Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam. Jak rysowali kredkami? ;-> Jak NIE rysowali. Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"... Może sami w szkole dostawali pały z rysunków. Tego nie wiem, wiem natomiast, ze w tych domach nikt się dziećmi nie zajmował. A czy w swojej karierze nauczyciela widziałaś chociaż jedno normalne dziecko, jeden normalny dom? Bo wszędzie opisujesz że a to dzieci nie umiały śnieżkami rzucać, a to rodziny pijackie i dzieci na klatkach spały, a to rodzice ich nic nie uczyli i nikt się nimi nie zajmował. Sylwia
|
974 Data:
24 styczeń 2012, 00:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 17:09, medea pisze:
Też. Było cymbalistów wielu (ale żaden nie śmiał zagrać przy.... - pamiętasz?)
Sądzę, że Qrze może chodzić o nazwę. Zdaje się, że oficjalnie to są "dzwonki", ale u nas też się przyjęły "cymbałki". Jankiel natomiast grał na cymbałach, czyli czymś takim: http://www.youtube.com/watch?v=aw3UxzUPmFE Dzięki Ci, dobra kobieto :)))) Na czymś takim jeden człowiek się produkował w czasie jarmarku przedświątecznego :) A tak na marginesie - wiesz, jak podejść do nauczania gry na "cymbałkach"? Moja córka próbuje co nieco pogrywać, ale bez podpowiedzi nie zrobi postępów.
Ja wiem, że to bardzo niepedagogiczne, ale... http://www.barbie.com/activities/fun_games/moregames/piano/ może da się jakoś przetransponować :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
975 Data:
24 styczeń 2012, 00:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Szpilka pisze:
albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
Nigdy nie wiadomo z czego będziesz musiała zbudowac helikopter. Tak pewnie mówiła mama McGywer'a ;) -- Paulinka
|
976 Data:
24 styczeń 2012, 00:02
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jff7s7$ou0$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-21 01:38, Iwon(K)a pisze:
"Stalker" wrote in message news:jfcfra$fjl$1@news.dialog.net.pl...
Wszelkiego rodzaju plastyki, muzyki, angielskie są najnormalniej w świecie PŁATNE i najnormalniej w świecie niedostępne dla tych, którym glob obiecuje, że przedszkole nauczy ich dzieci...
Angielski owszem, tańce też - płatne. Ale rysowanie, śpiewanie, wierszyki, teatrzyki itp - wszystko w ramach ogólnodostępnych godzin.
Sylwia
|
977 Data:
24 styczeń 2012, 00:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 14:26, XL pisze:
Wiesz, z moim to w ogóle inna historia. Nie może np pojąć zasad jakiejś gry. I stoi jak gapa i nie wie co zrobić. I co? Najlepiej walnąć 1 nie?
Czyli wina nauczyciela. Bez żartów piszę Bo co to jest, zeby nie mógł pojąć zasad gry. Oj, nie poradziłabyś sobie w dzisiejszej szkole. Pół klasy to dzieci z różnymi zaburzeniami i opóźnione. -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
978 Data:
24 styczeń 2012, 00:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 09:08, Qrczak pisze:
Częściowo się z Tobą zgadzam - prace plastyczne oraz wykonywanie ćwiczeń na wuefie nie powinny być IMO oceniane. Ocenę nauczyciel powinien wystawiać za przygotowanie do lekcji.
Czy kredki dobrze zatemperowane znaczy się? Też :) I pała za brak cyrkla ;) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
979 Data:
24 styczeń 2012, 00:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Aicha pisze:
W dniu 2012-01-23 09:08, Qrczak pisze:
Częściowo się z Tobą zgadzam - prace plastyczne oraz wykonywanie ćwiczeń na wuefie nie powinny być IMO oceniane. Ocenę nauczyciel powinien wystawiać za przygotowanie do lekcji.
Czy kredki dobrze zatemperowane znaczy się?
Też :) I pała za brak cyrkla ;) Oj bywało. Miałam nauczycielkę z matematyki, która odpytywała z regułek. Wyrwała mnie do odpowiedzi z Twierdzenia Pitagorasa, tak się zestresowałam tym faktem, ze chociaż miałam na blachę wyryte, to nie wydusiłam z siebie słowa. Dostałam pałę i za zadanie domowe przepisać 100 razy regułkę. -- Paulinka
|
980 Data:
24 styczeń 2012, 00:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Aicha |
W dniu 2012-01-23 19:15, glob pisze:
Heh, dwa pi�kne niebieskie ptaki dyskutuj� w �rodku nocy. A inni musz� w nocy spa�, �eby w dzie� by� w stanie na chleb zarobi� ;)))))
Godzina Twojego posta moďż˝e sugerowaďż˝, ďż˝e mleko roznosisz. Eeee... wreszcie poszďż˝am spaďż˝ jak pan bďż˝g przykazaďż˝ i zbudziďż˝am siďż˝ za wczeďż˝nie. A teraz padam. Dobranoc ;) Znaczy że idziesz spać i się za wcześnie wybudzasz , to typowe objawy dla Zespołu Niespokojnych Nóg. Znaczy że nogi same tak się wiercą, że osoba zostaje wybudzana i ciągle cierpi na bezsenność z tego powodu. Mam nadzieję że jak będziesz tak brykała w nocy, to nadal obudzisz się u siebie a nie np; na parkingu. :D Coś kiedyś na jakiejś konferencji medycznej o tym zespole "restless legs" słyszałam. Ale u mnie to raczej objawy normalizowania funkcji życiowych (kabaret Hrabi mi się przypomina:)) - znaczy, pór pracy i spoczynku po weekendzie. Dobranoc:)))
Teraz już na serio, przedtem tylko szybka drzemka była :) -- Pozdrawiam - Aicha Ze szkoły zostały mi tylko luki w wykształceniu /Oskar Kokoschka/
|
981 Data:
24 styczeń 2012, 01:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
Owszem - to w WIEJSKIEJ szkole podstawowej m.in. zaczęłam gotować, w ramach zajęć pr.-tech. dziewcząt, bo były tam wspaniałe warunki i wyposażenie, nawet "miejskie" szkoły tego nie miały. Zamiłowanie do gotowania bierze tam początek. Także w szkole podst. miałam do dyspozycji świetną bibliotekę, od której zaczęło się moje czytanie, więc i rozwój powiązanych z nim sprawności intelektualnych. Ponadto w szkole podstawowej zaczęłam uczyć się gry na skrzypcach i innych instrumentach - były one "na stanie", więc oprócz zastosowania na zwykłych lekacjach muzyki szkoła organizowała najzdolniejszym muzycznie indywidualne lekcje gry, aby funkcjonował szkolny instrumentalny zespół muyzyczny. Itd - dłuuuugo mogę wyliczać... I ciekawe jak to się ma do Twoich szkolnych fobii i twierdzenia, że w szkole Twoje wnuki sie niczego nie nauczą. I proszę nie używaj argumentów, że kiedyś było inaczej. -- Paulinka
|
982 Data:
24 styczeń 2012, 03:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"medea" wrote in message news:jfkj2b$sn1$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-23 16:58, Iwon(K)a pisze:
bo kiedy sie dziecko rodzi to nalezy zrezygnowac ze wszystkich swoich pasji, marzen, i prywatnego zycia....
Prywatnego życia? To Ci się trochę nie udało.
bo?? i.
|
983 Data:
24 styczeń 2012, 03:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Paulinka" wrote in message news:jfkll8$8bh$10@node2.news.atman.pl...
Stalker pisze:
W dniu 2012-01-22 20:12, Paulinka pisze:
Stalker pisze:
Produkowanie wzięte w cudzysłów, no tak. Ideologię dorabiają ci, którym ten stan w jakiś sposób uwiera, a nie chcą się do tego przyznać. Rodzina, która posyła dziecko do przedszkola, bo musi mu zapewnić opiekę w czasie, kiedy pracuje zawodowo, nie bardzo ma powód, żeby produkować jakiekolwiek wyjaśnienia. Posyła, bo musi, jeśli nie ma w obwodzie innych rozwiązań. Co by zresztą nie gadać dziadkowie i opiekunka to też forma przechowalni, tylko bardziej przypominająca dom.
Chociaż de facto to właśnie przedszkole często weryfikuje, sposób w jaki rodzice zaangażowali się w naukę podstawowych umiejętności u dziecka. Bowiem okazuje się, że dzieci przychodzą do najmłodszej grupy i np. nie potrafią samodzielnie jeść albo nie potrafią założyć butów, albo...
Już wiem, czego mi w tej dyskusji brakowało!
Kurczę, takie miałem wrażenie, że coś mi tu umyka i dzięki twojemu ostatniemu zdaniu już wiem o co mi chodziło: o żłobek :-)
W dyskusji "zagubiono" 3 długie lata edukacji, kiedy dziecko jest "żłobkowe". Cała para poszła w przedszkola, a tak naprawdę bycie rodziców z dziećmi zaczyna się przecież od urodzenia i kwestia podejście do opieki nad dzieckiem powinien być rozpatrywany od tego momentu.
Iwon(k)a gdzieś tam też w jakimś dosłownie jednym zdaniu napomknęła o żłobku i mi się to wszystko w głowie poukładało :-):
Bo też nie wiem jak to się stało, że w tej dyskusji nagle dostałem łatkę "niekonsekwentnego przedszkolożercy" :-)
Trochę na własne życzenie, bo zanim dokopaliśmy się do faktów, jawiłeś sie rzeczywiście jako przedszkolożerca z gatunku tych, którzy twierdzą, że wszystko jest kwestia organizacji i wyboru priorytetów ;) A że nie jest, to już wiesz. Podczas, kiedy ja widzę problem zupełnie inaczej:
Żłobek: absolutnie nie Przedszkole: opcjonalnie Szkoła: koniecznie (chociaż nadal uważam, że do III klasy większość materiału są w stanie przepracować z dziećmi rodzice)
No to jacy my przeciwnicy w dyskusji, jak ja myślę tak samo jak Ty :) Dla nas najważniejsze jest, żeby dzieci miały zapewniona opiekę rodziców przez wiek "żłobkowy". To wtedy nabywają umiejętności, które tak jak właśnie zauważyłaś MOŻE ZWERYFIKOWAĆ przedszkole. I na tym, etapie życia małego człowieka pojawiają się pewne aspekty (np. właśnie interakcja z rówieśnikami), które zapewnia przedszkole.
ALE. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowania monopolu przedszkola jako jedynego wyboru na tym etapie. I paradoksalnych tłumaczeń roli przedszkola, bazujących właśnie na tym monopolu :-)
- Prowadzę dziecko do przedszkola, bo tam ma możliwość interakcji z rówieśnikami - Ha, widzisz jakie potrzebne jest przedszkole? Nie możesz mówić, że przedszkole jest niedobre
Nigdy nie wierzyłam w zbawienną rolę przedszkola. To jest miejsce, gdzie się dziecko w jakiś sposób socjalizuje, równie dobrze może chodzić do jakiegoś klubu dziecka, czy na jakieś inne zorganizowane zajęcia, gdzie będzie miało kolegów w tym samym wieku. No kuśfa, a jak ma być niepotrzebne, jak jest jedyną opcją na rynku? :-)
W sprawie przedszkola najnormalniej w świecie jestem zwolennikiem wyboru. Ale żeby ten wybór był, to trzeba wspierać też inne formy opieki nad maluchami - bo teraz tego nie ma. I odmitologizować rolę przedszkola jako koniecznie niezbędnej konieczności
Może się okazać, że w ostateczności te formy organizacyjnie będą nawet bardzo zbliżone do zajęć przedszkolnych (jak się skrzyknie kilkoro rodziców na plac zabaw, albo na wożenie dzieci na basen, albo na lekcje angielskiego) - ale one zbudują zdrową opcję.
Stalker, w sumie nie wiem co wytłumaczyłem, ale czy to ważne? ;-)
A ja jak zwykle podam przykład z własnego podwórka, żeby podsumować Twojego posta. Mojego brata pierworodny chodzi do żłobka. Chodzi, bo rodzice pracują, a nie chcieli skorzystać z pomocy dziadków - ich wybór. Chodzi, ale wiem, że nie jest to dla nich przyjemny temat, woleliby, żeby któreś z nich nie pracowało, no ale tak się nie da. Byłam w zeszłym roku na jego pierwszych urodzinach i była tam tez kuzynka bratowej. Rozmowa zeszła na dzieci, opiekę nad nimi, nabywanie umiejętności. Jej wtedy 1,5 roczny jedynak chodził do żłobka, a ona nie pracowała zawodowo. Zapytałam, czy nie szkoda jej trochę tego malucha, bo żłobek to jednak forma przechowalni, takie małe dzieci nie nawiązują nawet kontaktów z rówieśnikami, ten proces ma dopiero miejsce w przedszkolu i to też nie w najmłodszej grupie. Nie zamierzałam jej ani oceniać ani krytykować. Zostałam dosłownie zrównana z ziemią za ten komentarz. Dziewczyna zrobiła się czerwona jak byczek Fernando, puściła parę z nosa i jakimś gigantycznym słowotokiem chciała mi udowodnić, ze pobyt jej dziecka w żłobku, to najlepsze, co mu mogła ofiarować na starcie. Cóż. Nie dyskutowałam, raz że miejsce ku temu nie było odpowiednie, dwa że nieodpowiedni był dyskutant. Nie minęło 10 minut, dziewczyna wstała, pożegnała się i z przyjęcia urodzinowego wyszła. Po dłuugim czasie się bratowa przyznała, że jestem persona non grata w towarzystwie jej kuzynki. w sumie to ja skrytykowalas. I ocenilas. Mimo, ze nie doslownie i dosadnie. i.
--
Paulinka
|
984 Data:
24 styczeń 2012, 04:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Tue, 24 Jan 2012 01:40:47 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:17:34 +0100, Nixe napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:37daddxpdpzi$.l2twup01m83f.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 09:58:37 +0100, Nixe napisał(a):
"XL" napisał w wiadomości news:r8f9ol60rl35$.1slvskzn9g75e$.dlg@40tude.net...
I owszem. Czasem wygrywa się życie - dzięki umiejętnościom.
Zdobytym na muzyce czy plastyce w szkole_podstawowej_? Nie dołamuj.
Jak tak patrzę czasem na debilne pytania w teleturniejach, na które ludzie nie umieją udzielić odpowiedzi... to nie tylko na tych przedmiotach...
Chodzi mi o to, czy bębniąc w szkole na cymbałkach "Wlazł kotek na płotek" albo wyklejając bałwanka z waty nabrałaś takich umiejętności, że dzięki nim teraz "wygrywasz życie"?
Owszem - to w WIEJSKIEJ szkole podstawowej m.in. zaczęłam gotować, w ramach zajęć pr.-tech. dziewcząt, bo były tam wspaniałe warunki i wyposażenie, nawet "miejskie" szkoły tego nie miały. Zamiłowanie do gotowania bierze tam początek. Także w szkole podst. miałam do dyspozycji świetną bibliotekę, od której zaczęło się moje czytanie, więc i rozwój powiązanych z nim sprawności intelektualnych. Ponadto w szkole podstawowej zaczęłam uczyć się gry na skrzypcach i innych instrumentach - były one "na stanie", więc oprócz zastosowania na zwykłych lekacjach muzyki szkoła organizowała najzdolniejszym muzycznie indywidualne lekcje gry, aby funkcjonował szkolny instrumentalny zespół muyzyczny. Itd - dłuuuugo mogę wyliczać...
I ciekawe jak to się ma do Twoich szkolnych fobii i twierdzenia, że w DZISIEJSZEJ szkole Twoje wnuki sie niczego nie nauczą.
Bo się tam niczego wartościowego nie uczy. A tego, czego się tam uczy, jestem w stanie nauczyć je sama (powiedzmy ja i MŚK) oraz o wiele więcej. I proszę nie używaj argumentów, że kiedyś było inaczej.
Dlaczego mam nie używać, skoro BYŁO? Szkoła od lat zeszła na psy. Zjawisko to ma skomplikowane podłoże, nie będę wnikać teraz. -- XL
|
985 Data:
24 styczeń 2012, 09:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
"Aicha" napisał w wiadomości news:jfkn97$6ae$1@news.icm.edu.pl...
Kobieto, czego Ty chcesz od dekarza po zawoduwie
To raczej nie jest kwestia dekarstwa czy szkoły, tylko tego, że jak się uprawia sport zawodowo i to na najwyższym poziomie, to tak naprawdę nie ma czasu na nic innego, tylko na ten sport.
N.
|
986 Data:
24 styczeń 2012, 09:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Aicha" napisał w wiadomości news:jfknot$7hs$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-23 09:52, Nixe pisze:
Wiesz religia też może być na świadectwie,
O tym mi nawet nie mów, bo mnie nosi ;-) Już drugie moje dziecię markotne z powodu braku dodatkowej oceny do średniej (tłumaczę, że ma się nie przejmować, że to nie jest istotne, ale wiadomo jak to jest - reszta klasy ma dodatkową szóstkę, on nie może jej w żaden sposób zdobyć). Starsza w gimnazjum ma etykę, więc tutaj już problemu nie ma.
Kurczę, o tym, że może panu od religii coś odbije i na koniec 6 klasy podciągnie do szóstek, a młoda zostanie z piątką z piątej klasy, nie pomyślałam. Rozumiem, że teraz nie chodzi na religię? W takim razie, jak sądzę, w ogóle jej nie będzie miała na świadectwie. Ale zdaje się, że kryteria na szóstkę były jasne - udział w jakichś konkursach czy cuś :)
Pozornie, pozornie :) W ogóle wkurza mnie ten indywidualny system oceniania, bo część nauczycieli w ogóle nie stawia szóstek, "bo taką mają zasadę" albo "bo w IV klasie nie stawiają" albo po prostu "bo nie". Inni stawiają kierując się właśnie tym, co wyżej - czyli konkursy, jakieś dodatkowe osiągnięcia, zadania "dla chętnych" na sprawdzianach. A jeszcze inni traktują szóstkę jako dawną piątkę czyli szastają tymi szóstkami na prawo i lewo. N.
|
987 Data:
24 styczeń 2012, 09:49
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
Użytkownik "Paulinka" napisał w wiadomości
Nie zapominajmy jednak, że ci ludzie w czasie kiedy inni czytali Prousta, zapieprzali na treningach, wyjeżdżali na obozy, zgrupowania etc. Wyczynowy sport to ciężka praca, wymagająca dużej samodyscypliny i naprawdę trzeba mieć dobrze poukładane w głowie, żeby osiągać najlepsze wyniki.
Dokładnie i nawet przed chwilą napisałam, że oni po prostu nie mają kiedy dokształcać się z innych dziedzin. Inna sprawa, że przykro jest czasem słuchać takiej osoby, która nie potrafi się poprawnie wysłowić albo nie ma tak naprawdę nic do powiedzenia.
A że niektórzy sportowcy są niezbyt gramotni, cóż... mnie do rozpaczy doprowadzają wypowiedzi Sylwii Gruchały.
No właśnie. Ale ładna jest za to :) Chociaż Kowalczyk bardziej w moim typie ;-)
N.
|
988 Data:
24 styczeń 2012, 11:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-23 22:17, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-23 09:19, zażółcony pisze:
....zawieszona w pustce na progu decyzji o założeniu własnej rodziny ....
Skąd te dziwne pszypuszczenia? Wiesz, najpierw się tszeba zakohać.
Kiedy uczeń jest gotowy, pojawia się mistrz. Nawet nie wiesz, jak bardzo to prawda :) Chociaż czasem mistrz musi poczekać, aż uczeń "dojrzeje"... ;) A dzisiaj właśnie zaczął się nowy rok. Rok Smoka :) Znak, że zbliżają mi się 3x12 urodziny :)
|
989 Data:
24 styczeń 2012, 12:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:mv1dodftgqkh$.1gz9ddw1fmeq7.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:07:32 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-)
Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam.
Jak rysowali kredkami? ;->
Jak NIE rysowali. Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"... Może sami w szkole dostawali pały z rysunków. Tego nie wiem, wiem natomiast, ze w tych domach nikt się dziećmi nie zajmował. A czy w swojej karierze nauczyciela widziałaś chociaż jedno normalne dziecko, jeden normalny dom? Bo wszędzie opisujesz że a to dzieci nie umiały śnieżkami rzucać, a to rodziny pijackie i dzieci na klatkach spały, a to rodzice ich nic nie uczyli i nikt się nimi nie zajmował. Jak wróciła była do domu. Qra
|
990 Data:
24 styczeń 2012, 13:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Aicha" napisał w wiadomości news:jfkioj$qlp$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-23 09:19, zażółcony pisze:
....zawieszona w pustce na progu decyzji o założeniu własnej rodziny ....
Skąd te dziwne pszypuszczenia? Wiesz, najpierw się tszeba zakohać.
Kiedy uczeń jest gotowy, pojawia się mistrz. Nawet nie wiesz, jak bardzo to prawda :) Chociaż czasem mistrz musi poczekać, aż uczeń "dojrzeje"... ;) A dzisiaj właśnie zaczął się nowy rok. Rok Smoka :) O jak fajnie :-) Tak sobie zerknęłam w zodiak chiński i mi wyszło że moje starsze młodsze też smoczątko :-) Sylwia
|
991 Data:
24 styczeń 2012, 13:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości news:jfm2hk$an9$2@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-23 22:17, Aicha pisze:
W dniu 2012-01-23 09:19, zażółcony pisze:
....zawieszona w pustce na progu decyzji o założeniu własnej rodziny ....
Skąd te dziwne pszypuszczenia? Wiesz, najpierw się tszeba zakohać.
Kiedy uczeń jest gotowy, pojawia się mistrz. Nawet nie wiesz, jak bardzo to prawda :) Chociaż czasem mistrz musi poczekać, aż uczeń "dojrzeje"... ;) A dzisiaj właśnie zaczął się nowy rok. Rok Smoka :) Znak, że zbliżają mi się 3x12 urodziny :) Znaczy się kolejna osiemnastka ;-) Sylwia
|
992 Data:
24 styczeń 2012, 13:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Qrczak" napisał w wiadomości news:4f1e96de$0$1209$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:mv1dodftgqkh$.1gz9ddw1fmeq7.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:07:32 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-)
Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam.
Jak rysowali kredkami? ;->
Jak NIE rysowali. Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"...
Może sami w szkole dostawali pały z rysunków. Tego nie wiem, wiem natomiast, ze w tych domach nikt się dziećmi nie zajmował. A czy w swojej karierze nauczyciela widziałaś chociaż jedno normalne dziecko, jeden normalny dom? Bo wszędzie opisujesz że a to dzieci nie umiały śnieżkami rzucać, a to rodziny pijackie i dzieci na klatkach spały, a to rodzice ich nic nie uczyli i nikt się nimi nie zajmował. Jak wróciła była do domu. No właśnie chyba i tylko. Sylwia
|
993 Data:
24 styczeń 2012, 13:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
"Szpilka" napisał w wiadomości news:jfm92g$ki4$1@inews.gazeta.pl...
Tak sobie zerknęłam w zodiak chiński i mi wyszło że moje starsze młodsze też smoczątko :-)
To starsze czy młodsze? ;-)
Mój się nie załapał. Rokiem i miesiącem owszem, ale jeśli chodzi o dzień, to wszedł już na Węża :)
N. Świnia ;-)
|
994 Data:
24 styczeń 2012, 13:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfm9hk$m3o$1@inews.gazeta.pl...
"Szpilka" napisał w wiadomości news:jfm92g$ki4$1@inews.gazeta.pl...
Tak sobie zerknęłam w zodiak chiński i mi wyszło że moje starsze młodsze też smoczątko :-)
To starsze czy młodsze? ;-)
Starsze. Piotrek znaczy się :-)
Mój się nie załapał. Rokiem i miesiącem owszem, ale jeśli chodzi o dzień, to wszedł już na Węża :)
No mój się załapał, z 3 stycznia.
N. Świnia ;-)
:-)
S-Smok
|
995 Data:
24 styczeń 2012, 14:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
"Szpilka" napisał w wiadomości news:jfm92g$ki4$1@inews.gazeta.pl...
Tak sobie zerknęłam w zodiak chiński i mi wyszło że moje starsze młodsze też smoczątko :-)
To starsze czy młodsze? ;-)
Mój się nie załapał. Rokiem i miesiącem owszem, ale jeśli chodzi o dzień, to wszedł już na Węża :)
N. Świnia ;-)
Ty Świnio! A ja, zupełnie przez przypadek, zrobiłam se dwie Kozuchy-uparciuchy. Qra
|
996 Data:
24 styczeń 2012, 15:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-23 23:54, Paulinka pisze:
Nixe pisze:
"Paulinka" napisał w wiadomości
Kowalczyk Ci też czymś zaszkodziła? Czy może sportowcy, to idioci ta wogle?
Wszyscy nie, ale nie da się ukryć, że czasem jak człowiek tak posłucha jednego z drugim, to się trochę żenująco robi. Wyjątkiem są dla mnie Kusznierewicz, Hołowczyc i Włoszczowska.
Nie zapominajmy jednak, że ci ludzie w czasie kiedy inni czytali Prousta, zapieprzali na treningach, wyjeżdżali na obozy, zgrupowania etc. Wyczynowy sport to ciężka praca, wymagająca dużej samodyscypliny i naprawdę trzeba mieć dobrze poukładane w głowie, żeby osiągać najlepsze wyniki.
Howgh! Tak właśnie. Może nie mają wiedzy encyklopedycznej, ale zazwyczaj mają wielkie charaktery (oczywiście ci, którzy osiągają wyniki). I zwykle mają świadomość ludzkiego organizmu i psychiki. A że niektórzy sportowcy są niezbyt gramotni, cóż... mnie do rozpaczy doprowadzają wypowiedzi Sylwii Gruchały.
Sylwia Gruchała nie miała lekkiego życia niemal od urodzenia. Ja tam ją podziwiam. Fakt, też mnie denerwowało kiedyś, jak jej słuchałam, bo wypowiadała się jak naiwna dziewczynka, ale przeczytałam z nią dłuuugi wywiad w "WO" i odtąd mam dla niej duży szacunek. Ewa
|
997 Data:
24 styczeń 2012, 15:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Tue, 24 Jan 2012 12:32:46 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:mv1dodftgqkh$.1gz9ddw1fmeq7.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:07:32 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-)
Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam.
Jak rysowali kredkami? ;->
Jak NIE rysowali. Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"...
Może sami w szkole dostawali pały z rysunków. Tego nie wiem, wiem natomiast, ze w tych domach nikt się dziećmi nie zajmował. A czy w swojej karierze nauczyciela widziałaś chociaż jedno normalne dziecko, jeden normalny dom? Bo wszędzie opisujesz że a to dzieci nie umiały śnieżkami rzucać, a to rodziny pijackie i dzieci na klatkach spały, a to rodzice ich nic nie uczyli i nikt się nimi nie zajmował. Jak wróciła była do domu. O normalnych domach nie piszę, bo tam z racji piastowania funkcji pedagogicznej się nie chodziło - tam było normalnie, cóż tu pisać. Normalnością nie trzeba się zajmować, normalność po prostu jest, pisałam - jak dach na domu. I póki się nie zepsuje, nie jest przedmiotem sprawy. -- XL
|
998 Data:
24 styczeń 2012, 15:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Tue, 24 Jan 2012 13:57:02 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfm9hk$m3o$1@inews.gazeta.pl...
"Szpilka" napisał w wiadomości news:jfm92g$ki4$1@inews.gazeta.pl...
Tak sobie zerknęłam w zodiak chiński i mi wyszło że moje starsze młodsze też smoczątko :-)
To starsze czy młodsze? ;-)
Starsze. Piotrek znaczy się :-)
Mój się nie załapał. Rokiem i miesiącem owszem, ale jeśli chodzi o dzień, to wszedł już na Węża :)
No mój się załapał, z 3 stycznia.
N. Świnia ;-)
:-) S-Smok
Nie żmija? 3-) -- XL
|
999 Data:
24 styczeń 2012, 16:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1u319enb7lvfd$.1fgpixdp58z0s$.dlg@40tude.net...
Dnia Tue, 24 Jan 2012 13:57:02 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "Nixe" napisał w wiadomości news:jfm9hk$m3o$1@inews.gazeta.pl...
"Szpilka" napisał w wiadomości news:jfm92g$ki4$1@inews.gazeta.pl...
Tak sobie zerknęłam w zodiak chiński i mi wyszło że moje starsze młodsze też smoczątko :-)
To starsze czy młodsze? ;-)
Starsze. Piotrek znaczy się :-)
Mój się nie załapał. Rokiem i miesiącem owszem, ale jeśli chodzi o dzień, to wszedł już na Węża :)
No mój się załapał, z 3 stycznia.
N. Świnia ;-)
:-)
S-Smok
Nie żmija? 3-)
Phi. Żmije to ja na śniadanie. Sylwia
|
1000 Data:
24 styczeń 2012, 17:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-24 15:51, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Tue, 24 Jan 2012 12:32:46 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę Szpilka wylazło do ludzi i marudzi:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:mv1dodftgqkh$.1gz9ddw1fmeq7.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 15:07:32 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Mon, 23 Jan 2012 14:51:36 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:13q5npt4t593s$.17tqt4nk5el3k$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 23 Jan 2012 06:06:15 +0100, Aicha napisał(a):
Robiłaś rodzicom sprawdziany z używalności kredek na wywiadówkach? 333-)
Znałam rodziców, bywałam w domach, widziałam.
Jak rysowali kredkami? ;->
Jak NIE rysowali. Ponadto dzieci same opowiadały, że np "mama/tata nie umie"...
Może sami w szkole dostawali pały z rysunków.
Tego nie wiem, wiem natomiast, ze w tych domach nikt się dziećmi nie zajmował. A czy w swojej karierze nauczyciela widziałaś chociaż jedno normalne dziecko, jeden normalny dom? Bo wszędzie opisujesz że a to dzieci nie umiały śnieżkami rzucać, a to rodziny pijackie i dzieci na klatkach spały, a to rodzice ich nic nie uczyli i nikt się nimi nie zajmował. Jak wróciła była do domu. O normalnych domach nie piszę, bo tam z racji piastowania funkcji pedagogicznej się nie chodziło - tam było normalnie, cóż tu pisać. Normalnością nie trzeba się zajmować, normalność po prostu jest, pisałam - jak dach na domu. I póki się nie zepsuje, nie jest przedmiotem sprawy. Widać ochnaście lat temu inaczej definiowano normalność w Kieleckiem. Bo wychowawczyni Starej miała obowiązek odwiedzić dom _każdego_ ucznia-wychowanka. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
1001 Data:
24 styczeń 2012, 17:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Nixe |
W dniu 2012-01-24 17:47, Qrczak pisze:
Widać ochnaście lat temu inaczej definiowano normalność w Kieleckiem. Bo wychowawczyni Starej miała obowiązek odwiedzić dom _każdego_ ucznia-wychowanka.
A z czego ten obowiązek wynikał? N
|
1002 Data:
24 styczeń 2012, 19:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-24 17:53, niebożę Nixe wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-24 17:47, Qrczak pisze:
Widać ochnaście lat temu inaczej definiowano normalność w Kieleckiem. Bo wychowawczyni Starej miała obowiązek odwiedzić dom _każdego_ ucznia-wychowanka.
A z czego ten obowiązek wynikał?
Niestety już nie pamiętam, a nie mam możności zaglądnięcia obecnie w regulaminy czy zalecenia metodyków nauczania. Jednakoż wydaje mię się, że nie z powodu jakiegoś niezdrowego zainteresowania. Albo, żeby dzieci zabrać, aby owe do Szwecji wysłać. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
1003 Data:
24 styczeń 2012, 20:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-24 03:41, Iwon(K)a pisze:
"medea" wrote in message news:jfkj2b$sn1$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-23 16:58, Iwon(K)a pisze:
bo kiedy sie dziecko rodzi to nalezy zrezygnowac ze wszystkich swoich pasji, marzen, i prywatnego zycia....
Prywatnego życia? To Ci się trochę nie udało.
bo?? Chyba że miałaś na myśli o surogatki... Bo ja nie urodziłam dziecka zawodowo, ale prywatnie i należy ono do mojego jak najbardziej prywatnego życia. Ewa
|
1004 Data:
24 styczeń 2012, 21:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-23 23:54, Paulinka pisze:
Nixe pisze:
"Paulinka" napisał w wiadomości
Kowalczyk Ci też czymś zaszkodziła? Czy może sportowcy, to idioci ta wogle?
Wszyscy nie, ale nie da się ukryć, że czasem jak człowiek tak posłucha jednego z drugim, to się trochę żenująco robi. Wyjątkiem są dla mnie Kusznierewicz, Hołowczyc i Włoszczowska.
Nie zapominajmy jednak, że ci ludzie w czasie kiedy inni czytali Prousta, zapieprzali na treningach, wyjeżdżali na obozy, zgrupowania etc. Wyczynowy sport to ciężka praca, wymagająca dużej samodyscypliny i naprawdę trzeba mieć dobrze poukładane w głowie, żeby osiągać najlepsze wyniki.
Howgh! Tak właśnie. Może nie mają wiedzy encyklopedycznej, ale zazwyczaj mają wielkie charaktery (oczywiście ci, którzy osiągają wyniki). I zwykle mają świadomość ludzkiego organizmu i psychiki.
A że niektórzy sportowcy są niezbyt gramotni, cóż... mnie do rozpaczy doprowadzają wypowiedzi Sylwii Gruchały.
Sylwia Gruchała nie miała lekkiego życia niemal od urodzenia. Ja tam ją podziwiam. Fakt, też mnie denerwowało kiedyś, jak jej słuchałam, bo wypowiadała się jak naiwna dziewczynka, ale przeczytałam z nią dłuuugi wywiad w "WO" i odtąd mam dla niej duży szacunek.
Znalazłam ten wywiad i rzeczywiście historia jej życia daje sporo do myślenia. -- Paulinka
|
1005 Data:
24 styczeń 2012, 21:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-24 21:13, Paulinka pisze:
medea pisze:
Sylwia Gruchała nie miała lekkiego życia niemal od urodzenia. Ja tam ją podziwiam. Fakt, też mnie denerwowało kiedyś, jak jej słuchałam, bo wypowiadała się jak naiwna dziewczynka, ale przeczytałam z nią dłuuugi wywiad w "WO" i odtąd mam dla niej duży szacunek.
Znalazłam ten wywiad i rzeczywiście historia jej życia daje sporo do myślenia.
Mnie przede wszystkim to, że często bardzo łatwo nam przychodzi formułowanie opinii na czyjś temat, chociaż nie mamy bladego pojęcia, przez co ten człowiek musiał przejść. I ile przeszkód pokonać, żeby ostatecznie coś osiągnąć. Podziwiam takich ludzi, naprawdę. Ewa
|
1006 Data:
24 styczeń 2012, 21:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-24 00:01, Aicha pisze:
Dzięki Ci, dobra kobieto :)))) Na czymś takim jeden człowiek się produkował w czasie jarmarku przedświątecznego :)
Hm, ciekawe, nie widziałam. A przy okazji na jutubie trafiłam: http://www.youtube.com/watch?v=da2qbEKMjss&feature=related Niesamowite!
Ja wiem, że to bardzo niepedagogiczne, ale... http://www.barbie.com/activities/fun_games/moregames/piano/ może da się jakoś przetransponować :)
E tam niepedagogiczne. Na pewno się spodoba. ;) Ewa
|
1007 Data:
24 styczeń 2012, 22:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfkjm8$a01$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-22 20:12, Paulinka pisze:
Stalker pisze:
Produkowanie wzięte w cudzysłów, no tak. Ideologię dorabiają ci, którym ten stan w jakiś sposób uwiera, a nie chcą się do tego przyznać. Rodzina, która posyła dziecko do przedszkola, bo musi mu zapewnić opiekę w czasie, kiedy pracuje zawodowo, nie bardzo ma powód, żeby produkować jakiekolwiek wyjaśnienia. Posyła, bo musi, jeśli nie ma w obwodzie innych rozwiązań. Co by zresztą nie gadać dziadkowie i opiekunka to też forma przechowalni, tylko bardziej przypominająca dom.
Chociaż de facto to właśnie przedszkole często weryfikuje, sposób w jaki rodzice zaangażowali się w naukę podstawowych umiejętności u dziecka. Bowiem okazuje się, że dzieci przychodzą do najmłodszej grupy i np. nie potrafią samodzielnie jeść albo nie potrafią założyć butów, albo...
Już wiem, czego mi w tej dyskusji brakowało!
Kurczę, takie miałem wrażenie, że coś mi tu umyka i dzięki twojemu ostatniemu zdaniu już wiem o co mi chodziło: o żłobek :-)
W dyskusji "zagubiono" 3 długie lata edukacji, kiedy dziecko jest "żłobkowe". Cała para poszła w przedszkola, a tak naprawdę bycie rodziców z dziećmi zaczyna się przecież od urodzenia i kwestia podejście do opieki nad dzieckiem powinien być rozpatrywany od tego momentu.
Iwon(k)a gdzieś tam też w jakimś dosłownie jednym zdaniu napomknęła o żłobku i mi się to wszystko w głowie poukładało :-):
Bo też nie wiem jak to się stało, że w tej dyskusji nagle dostałem łatkę "niekonsekwentnego przedszkolożercy" :-) Podczas, kiedy ja widzę problem zupełnie inaczej:
Żłobek: absolutnie nie Przedszkole: opcjonalnie Szkoła: koniecznie (chociaż nadal uważam, że do III klasy większość materiału są w stanie przepracować z dziećmi rodzice)
Dla nas najważniejsze jest, żeby dzieci miały zapewniona opiekę rodziców przez wiek "żłobkowy". To wtedy nabywają umiejętności, które tak jak właśnie zauważyłaś MOŻE ZWERYFIKOWAĆ przedszkole. I na tym, etapie życia małego człowieka pojawiają się pewne aspekty (np. właśnie interakcja z rówieśnikami), które zapewnia przedszkole.
ALE. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem budowania monopolu przedszkola jako jedynego wyboru na tym etapie. I paradoksalnych tłumaczeń roli przedszkola, bazujących właśnie na tym monopolu :-)
- Prowadzę dziecko do przedszkola, bo tam ma możliwość interakcji z rówieśnikami - Ha, widzisz jakie potrzebne jest przedszkole? Nie możesz mówić, że przedszkole jest niedobre
No kuśfa, a jak ma być niepotrzebne, jak jest jedyną opcją na rynku? :-)
W sprawie przedszkola najnormalniej w świecie jestem zwolennikiem wyboru. Ale żeby ten wybór był, to trzeba wspierać też inne formy opieki nad maluchami - bo teraz tego nie ma. I odmitologizować rolę przedszkola jako koniecznie niezbędnej konieczności
Może się okazać, że w ostateczności te formy organizacyjnie będą nawet bardzo zbliżone do zajęć przedszkolnych (jak się skrzyknie kilkoro rodziców na plac zabaw, albo na wożenie dzieci na basen, albo na lekcje angielskiego) - ale one zbudują zdrową opcję.
Stalker, w sumie nie wiem co wytłumaczyłem, ale czy to ważne? ;-)
właśnie, skoro sugerujesz, że dziecko przebywające w żłobku przez brak opieki rodziców nie nabywa umiejętności, które np. można zweryfikować w przedszkolu kiwiko
|
1008 Data:
24 styczeń 2012, 23:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Stalker |
W dniu 2012-01-24 00:02, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jff7s7$ou0$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-21 01:38, Iwon(K)a pisze:
"Stalker" wrote in message news:jfcfra$fjl$1@news.dialog.net.pl...
Wszelkiego rodzaju plastyki, muzyki, angielskie są najnormalniej w świecie PŁATNE i najnormalniej w świecie niedostępne dla tych, którym glob obiecuje, że przedszkole nauczy ich dzieci...
Angielski owszem, tańce też - płatne.
U nas jeszcze płatne: logopedia, rytmika, ćwiczenia korekcyjne, plastyka też była płatna (taka ponadnormatywna) Ale rysowanie, śpiewanie, wierszyki, teatrzyki itp - wszystko w ramach ogólnodostępnych godzin.
No zgadza się. Ale będę się upierał, że nie potrzeba przedszkola, żeby mieć coś takiego... U nas w zielonej np. funkcjonuje "Klub Mam" (z siedzibą w bibliotece miejskiej). Z tego co się orientuję to jest częścią większej ogólnopolskiej grupy takich klubów, organizujących zajęcia bardziej na zasadzie społecznych inicjatyw i to właśnie poza przedszkolem. www.klubmam.org U nas np. była to też okazja do "baby szafingu" :-) http://www.wimbp.zgora.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3015&Itemid=199 Stalker
|
1009 Data:
24 styczeń 2012, 23:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
kiwiko pisze:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości
Stalker, w sumie nie wiem co wytłumaczyłem, ale czy to ważne? ;-)
właśnie, skoro sugerujesz, że dziecko przebywające w żłobku przez brak opieki rodziców nie nabywa umiejętności, które np. można zweryfikować w przedszkolu Jesteś pewna, że to właśnie stwierdził? -- Paulinka
|
1010 Data:
25 styczeń 2012, 00:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-24 21:13, Paulinka pisze:
medea pisze:
Sylwia Gruchała nie miała lekkiego życia niemal od urodzenia. Ja tam ją podziwiam. Fakt, też mnie denerwowało kiedyś, jak jej słuchałam, bo wypowiadała się jak naiwna dziewczynka, ale przeczytałam z nią dłuuugi wywiad w "WO" i odtąd mam dla niej duży szacunek.
Znalazłam ten wywiad i rzeczywiście historia jej życia daje sporo do myślenia.
Mnie przede wszystkim to, że często bardzo łatwo nam przychodzi formułowanie opinii na czyjś temat, chociaż nie mamy bladego pojęcia, przez co ten człowiek musiał przejść. I ile przeszkód pokonać, żeby ostatecznie coś osiągnąć. Podziwiam takich ludzi, naprawdę.
Widzisz, ja też pojechałam stereotypem. Skoro nie potrafi się w ładny sposób wypowiadać, na pewno jest głupiutka. A przecież wystarczyło wziąć pod uwagę prosty fakt, że kamery onieśmielają, nie każdy się rodzi oratorem. Myślę, ze sporo takich łatek ludziom w życiu rozdajemy. -- Paulinka
|
1011 Data:
25 styczeń 2012, 15:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"medea" wrote in message news:jfn0ic$vtp$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-24 03:41, Iwon(K)a pisze:
"medea" wrote in message news:jfkj2b$sn1$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-23 16:58, Iwon(K)a pisze:
bo kiedy sie dziecko rodzi to nalezy zrezygnowac ze wszystkich swoich pasji, marzen, i prywatnego zycia....
Prywatnego życia? To Ci się trochę nie udało.
bo??
Chyba że miałaś na myśli o surogatki... Bo ja nie urodziłam dziecka zawodowo, ale prywatnie i należy ono do mojego jak najbardziej prywatnego życia. nie, Mialam na mysli rodzona matke, a za zycie prywatne uwazalam- spotkania z kolezankami, wyjscia do kina, i inne takie ktore wykonywalo sie bez dziecka. i.
|
1012 Data:
25 styczeń 2012, 20:29
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-25 15:37, Iwon(K)a pisze:
a za zycie prywatne uwazalam- spotkania z kolezankami, wyjscia do kina, i inne takie ktore wykonywalo sie bez dziecka.
Ja to nazywam życiem towarzyskim. Ewa
|
1013 Data:
25 styczeń 2012, 21:33
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jfna51$k59$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-24 00:02, Szpilka pisze:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:jff7s7$ou0$1@news.dialog.net.pl...
W dniu 2012-01-21 01:38, Iwon(K)a pisze:
"Stalker" wrote in message news:jfcfra$fjl$1@news.dialog.net.pl...
Wszelkiego rodzaju plastyki, muzyki, angielskie są najnormalniej w świecie PŁATNE i najnormalniej w świecie niedostępne dla tych, którym glob obiecuje, że przedszkole nauczy ich dzieci...
Angielski owszem, tańce też - płatne.
U nas jeszcze płatne: logopedia,
Przedszkole państwowe czy prywatne? Bo u nas w państwowym logopeda, psycholog - za free. U mojej znajomej dziecka w prywatnym - płatne. rytmika, ćwiczenia korekcyjne, plastyka też była płatna (taka ponadnormatywna)
No fakt, rytmika i korektywa platna u nas też.
Ale rysowanie, śpiewanie, wierszyki, teatrzyki itp - wszystko w ramach ogólnodostępnych godzin.
No zgadza się. Ale będę się upierał, że nie potrzeba przedszkola, żeby mieć coś takiego...
No nie wiem :-) Ja np nie mam ani zdolności ani nawet weny aby wymyslać z moimi jakies plastyczne zabawy. No noga jestem w tym temacie i już. Sylwia
|
1014 Data:
25 styczeń 2012, 22:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-25 20:29, *medea* napisał(a):
a za zycie prywatne uwazalam- spotkania z kolezankami, wyjscia do kina, i inne takie ktore wykonywalo sie bez dziecka.
Ja to nazywam życiem towarzyskim. Ała :D Swoją drogą: dlaczego z dziećmi się nie da? Mi się jakoś udawało. Fakt, że łatwo nie było, ale to nie mission impossible. Poza tym są np. specjalne seanse, gdzie chodzi się z dziećmi. Inna sprawa, że od czasu, jak nam rodzina urosła jakoś wolę w domu siedzieć. I wcale nie uważam, żeby moje życie "prywatne" (czytak towarzyskie) było na psim poziomie. Mi starcza. -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
1015 Data:
25 styczeń 2012, 22:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-25 21:33, *Szpilka* napisał(a):
U nas jeszcze płatne: logopedia,
Przedszkole państwowe czy prywatne? Bo u nas w państwowym logopeda, psycholog - za free. "Za darmo", to tak bardziej przysłowiowo. Zapłaciłaś więcej, niż za to płatne. Tyle, że ci, co płacą ekstra, po prostu płacą dwa razy. Więc mają drożej. -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
1016 Data:
26 styczeń 2012, 02:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"medea" wrote in message news:jfpl76$htk$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-25 15:37, Iwon(K)a pisze:
a za zycie prywatne uwazalam- spotkania z kolezankami, wyjscia do kina, i inne takie ktore wykonywalo sie bez dziecka.
Ja to nazywam życiem towarzyskim.
tyle tylko, ze tu sie zawiera nie tylko zycie towarzyskie- niekoniecznie musza byc towarzysze. ;) i.
|
1017 Data:
26 styczeń 2012, 09:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Madoniowie" napisał w wiadomości news:jfpsqe$ags$2@mx1.internetia.pl...
W dniu i godzinie 2012-01-25 21:33, *Szpilka* napisał(a):
U nas jeszcze płatne: logopedia,
Przedszkole państwowe czy prywatne? Bo u nas w państwowym logopeda, psycholog - za free.
"Za darmo", to tak bardziej przysłowiowo. Zapłaciłaś więcej, niż za to płatne. Gdzie zapłaciłam? Opłaty w przedszkolu państwowym to opłaty za żywienie i za godziny. Im mniej godzin dziecko chodzi tym mniej płacę. Nie ma już opłaty stałej jak do zeszłego roku. A czy dziecko chodzi do logopedy w przedszkolu czy nie - opłata wynosi tyle samo. Tak samo z psychologiem. Jak dziecko potrzebuje opieki psychologa to ją ma - bez dodatkowych opłat. Tyle, że ci, co płacą ekstra, po prostu płacą dwa razy. Więc mają drożej.
W prywatnym płacą za przedskzole, a jak dziecko chodzi do logopedy to płacą za każde spotkanie. Sylwia
|
1018 Data:
26 styczeń 2012, 12:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: krys |
Szpilka wrote:
Użytkownik "Madoniowie" napisał w wiadomości news:jfpsqe$ags$2@mx1.internetia.pl...
W dniu i godzinie 2012-01-25 21:33, *Szpilka* napisał(a):
U nas jeszcze płatne: logopedia,
Przedszkole państwowe czy prywatne? Bo u nas w państwowym logopeda, psycholog - za free.
"Za darmo", to tak bardziej przysłowiowo. Zapłaciłaś więcej, niż za to płatne. Gdzie zapłaciłam? Oj, Szpilka... W podatkach zapłaciłaś. Tylko Ci urzedasy wmawiają, że Ci fundują tego logopedę czy psychologa. Tyle, że ci, co płacą ekstra, po prostu płacą dwa razy. Więc mają drożej.
W prywatnym płacą za przedskzole, a jak dziecko chodzi do logopedy to płacą za każde spotkanie. Dlatego płacą dwa razy. -- Pozdrawiam J. www.kontestacja.com
|
1019 Data:
26 styczeń 2012, 22:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-25 22:31, Madoniowie pisze:
Swoją drogą: dlaczego z dziećmi się nie da? Mi się jakoś udawało.
Nie do mnie to pytanie. Fakt, że łatwo nie było, ale to nie mission impossible. Poza tym są np. specjalne seanse, gdzie chodzi się z dziećmi. Inna sprawa, że od czasu, jak nam rodzina urosła jakoś wolę w domu siedzieć. I wcale nie uważam, żeby moje życie "prywatne" (czytak towarzyskie) było na psim poziomie. Mi starcza.
Ja też uważam, że się da i mnie też starcza. Ale ja to wychodzę z założenia, że moje życie prywatne to przede wszystkim moja rodzina, w tym dziecko. Ewa
|
1020 Data:
26 styczeń 2012, 22:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-26 22:07, *medea* napisał(a):
Swoją drogą: dlaczego z dziećmi się nie da? Mi się jakoś udawało.
Nie do mnie to pytanie. Nie do Ciebie. Ogólnie Ja też uważam, że się da i mnie też starcza. Ale ja to wychodzę z założenia, że moje życie prywatne to przede wszystkim moja rodzina, w tym dziecko.
Należymy do dinozaurów. -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
1021 Data:
26 styczeń 2012, 22:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-26 09:35, *Szpilka* napisał(a):
Przedszkole państwowe czy prywatne? Bo u nas w państwowym logopeda, psycholog - za free.
"Za darmo", to tak bardziej przysłowiowo. Zapłaciłaś więcej, niż za to płatne. Gdzie zapłaciłam? Wybudowanie przedszkola, zatrudnienie kadry, zapłacenie rachunków za prąd, czy chociażby opłacenie pensji wymienionych wyżej psychologa i logopedy... Chyba nie myślisz, że to wszystko jest "za free"? To, co płacisz bezpośrednio, to tylko ułamek kosztów. Niewielki procent. Resztę "dostajesz od państwa", które najpierw ci te pieniądze zabiera w podatkach. Po drodze spory procent przejada biurokracja. Dlatego jest jeszcze drożej. Opłaty w przedszkolu państwowym to opłaty za żywienie i za godziny. Im mniej godzin dziecko chodzi tym mniej płacę. Nie ma już opłaty stałej jak do zeszłego roku. A czy dziecko chodzi do logopedy w przedszkolu czy nie - opłata wynosi tyle samo. Tak samo z psychologiem. Jak dziecko potrzebuje opieki psychologa to ją ma - bez dodatkowych opłat.
Bez dodatkowych opłat _bezpośrednich_ Tyle, że ci, co płacą ekstra, po prostu płacą dwa razy. Więc mają drożej.
W prywatnym płacą za przedskzole, a jak dziecko chodzi do logopedy to płacą za każde spotkanie. W prywatnym płacą za swoje przedszkole, swojego logopedę, twoje przedszkole i twojego logopedę. -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
1022 Data:
27 styczeń 2012, 09:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-22 21:22, XL pisze:
Nie znam =BFadnego szczeg=F3lnie nerwowego. Natomiast znam par=EA bard=
zo znerwicowanych siedzeniem w domu mamu=B6, co z kolei nerwicuje posiada=
ny przez nie narybek (nie upraszczaj, napisa=B3am KILKA a nie, =BFe wszys=
tkie mamusie domowe s=B1 znerwicowane).
Widocznie nie wiedzia=B3y, =BFe decyzja o dziecku to nie jest wyb=F3r c= ienia do powiek...
Dzi=EAkuj=EA Ci bardzo. Mi=B3o jest mie=E6 =B6wiadomo=B6=E6 =BFe si=EA ni= eodpowiedzialnie=20 urodzi=B3o dziecko. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1023 Data:
27 styczeń 2012, 13:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 27 Jan 2012 09:45:10 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
W dniu 2012-01-22 21:22, XL pisze:
Nie znam żadnego szczególnie nerwowego. Natomiast znam parę bardzo znerwicowanych siedzeniem w domu mamuś, co z kolei nerwicuje posiadany przez nie narybek (nie upraszczaj, napisałam KILKA a nie, że wszystkie mamusie domowe są znerwicowane).
Widocznie nie wiedziały, że decyzja o dziecku to nie jest wybór cienia do powiek...
Dziękuję Ci bardzo. Miło jest mieć świadomość że się nieodpowiedzialnie urodziło dziecko. A czy ja Ci każę zaliczać się do tych KILKU (nie moich zresztą)? PS. czytaj uważnie -- XL
|
1024 Data:
27 styczeń 2012, 14:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Madoniowie" napisał w wiadomości news:jfsh63$det$2@mx1.internetia.pl...
W dniu i godzinie 2012-01-26 09:35, *Szpilka* napisał(a):
Przedszkole państwowe czy prywatne? Bo u nas w państwowym logopeda, psycholog - za free.
"Za darmo", to tak bardziej przysłowiowo. Zapłaciłaś więcej, niż za to płatne.
Gdzie zapłaciłam? Wybudowanie przedszkola, zatrudnienie kadry, zapłacenie rachunków za prąd, czy chociażby opłacenie pensji wymienionych wyżej psychologa i logopedy... Chyba nie myślisz, że to wszystko jest "za free"? To, co płacisz bezpośrednio, to tylko ułamek kosztów. Niewielki procent. Resztę "dostajesz od państwa", które najpierw ci te pieniądze zabiera w podatkach. Po drodze spory procent przejada biurokracja. Dlatego jest jeszcze drożej. Jakby tak wszystko rozkładac na czynniki pierwsze, to by się człowiek załamał :-) Ten co nie ma dzieci też płaci za moje przedszkole i moich logopedów. Każdy płaci za wszystko. Za lekarzy, za drogi itp. Ja tego nie odczuwam bezpośrednio więc dla mnie jak za darmo :-) Sylwia
|
1025 Data:
27 styczeń 2012, 17:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-27 13:30, XL pisze:
Nie znam =BFadnego szczeg=F3lnie nerwowego. Natomiast znam par=EA ba=
rdzo znerwicowanych siedzeniem w domu mamu=B6, co z kolei nerwicuje posia=
dany przez nie narybek (nie upraszczaj, napisa=B3am KILKA a nie, =BFe wsz=
ystkie mamusie domowe s=B1 znerwicowane).
Widocznie nie wiedzia=B3y, =BFe decyzja o dziecku to nie jest wyb=F3r= cienia do powiek...
Dzi=EAkuj=EA Ci bardzo. Mi=B3o jest mie=E6 =B6wiadomo=B6=E6 =BFe si=EA= nieodpowiedzialnie urodzi=B3o dziecko.
A czy ja Ci ka=BF=EA zalicza=E6 si=EA do tych KILKU (nie moich zreszt=B1= )? Ale ja jestem w tych kilku akurat. Siedzenie w domu mnie nerwicuje a=20 siedzie=E6 niestety chwilowo musz=EA. =A3el? Poza tym napisa=B3am KILKU bo znam kilka kt=F3re siedz=B1 z musu - reszta= albo=20
siedzi z W=A3ASNEGO (a nie m=EA=BFa, te=B6ciowej, s=B1siadki albo Korwina= Mikke)=20
wyboru, wi=EAc si=EA nie nerwicuje, albo nie siedzi, wi=EAc te=BF si=EA n= ie nerwicuje. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1026 Data:
27 styczeń 2012, 17:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-27 14:10, *Szpilka* napisał(a):
Jakby tak wszystko rozkładac na czynniki pierwsze, to by się człowiek załamał :-)
Nawet nie trzeba rozkładać. Wystarczy pomyśleć. Ten co nie ma dzieci też płaci za moje przedszkole i moich logopedów.
Też. Każdy płaci za wszystko. Za lekarzy, za drogi itp.
Ano. Idiotyzm, prawda? Ja tego nie odczuwam bezpośrednio więc dla mnie jak za darmo :-)
A ja ciągle widzę różnicę. :-) Tym bardziej, jeśli się tych "darmowych" zestawi z "płatnymi" logopedami. I nazywanie państwowych "usług" darmowymi tworzy niebezpieczne zjawiska. Ale dajmy już temu spokój. -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
1027 Data:
27 styczeń 2012, 19:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-27 17:39, niebożę Madoniowie wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu i godzinie 2012-01-27 14:10, *Szpilka* napisał(a):
Jakby tak wszystko rozkładac na czynniki pierwsze, to by się człowiek załamał :-)
Nawet nie trzeba rozkładać. Wystarczy pomyśleć.
Nadmiar myślenia szkodzi. W tym na urodę. Ten co nie ma dzieci też płaci za moje przedszkole i moich logopedów.
Też. Ale najwyraźniej za mało, skoro w kuluarach przebąkuje się o bykowym. Każdy płaci za wszystko. Za lekarzy, za drogi itp.
Ano. Idiotyzm, prawda? Tyle, że takie wybiórcze traktowanie przedpłat rodzi pewne inne niebezpieczeństwa. Ja tego nie odczuwam bezpośrednio więc dla mnie jak za darmo :-)
A ja ciągle widzę różnicę. :-) Tym bardziej, jeśli się tych "darmowych" zestawi z "płatnymi" logopedami. I nazywanie państwowych "usług" darmowymi tworzy niebezpieczne zjawiska. Ale dajmy już temu spokój. Bo inna jakość? Widząc żywą gotówkę inaczej się nierzadko człek spręża i wygina aniżeli przy tej wirtualnej. Qra -- ośmieliłam się zdjąć już tego crossa, państwo miszczowie
|
1028 Data:
27 styczeń 2012, 21:42
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Fri, 27 Jan 2012 17:26:38 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Ale ja jestem w tych kilku akurat. Siedzenie w domu mnie nerwicuje a siedzieć niestety chwilowo muszę. Łel? Poza tym napisałam KILKU bo znam kilka które siedzą z musu - reszta albo siedzi z WŁASNEGO (a nie męża, teściowej, sąsiadki albo Korwina Mikke) wyboru, więc się nie nerwicuje, albo nie siedzi, więc też się nie nerwicuje.
Ty się zastanów, tak na spokojnie, CO tak naprawdę Cię nerwicuje, zamiast trywializować=upraszczać=przyjmować_za_oczywiste, że przyczyną jest "siedzenie w domu". -- XL
|
1029 Data:
27 styczeń 2012, 22:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-27 19:22, *Qrczak* napisał(a):
Jakby tak wszystko rozkładac na czynniki pierwsze, to by się człowiek załamał :-)
Nawet nie trzeba rozkładać. Wystarczy pomyśleć. Nadmiar myślenia szkodzi. W tym na urodę. :D Ja tam piękny być nie muszę. Ten co nie ma dzieci też płaci za moje przedszkole i moich logopedów.
Też. Ale najwyraźniej za mało, skoro w kuluarach przebąkuje się o bykowym. Nie znam rządu w Europie, który by uważał, że wpływy do budżetu są wystarczające. A i tego, że bykowe na logopedów pójdzie też nie jestem za bardzo pewien. Każdy płaci za wszystko. Za lekarzy, za drogi itp.
Ano. Idiotyzm, prawda? Tyle, że takie wybiórcze traktowanie przedpłat rodzi pewne inne niebezpieczeństwa. Wybiórcze traktowanie przedpłat? O co kaman, bo nie czaję? A ja ciągle widzę różnicę. :-) Tym bardziej, jeśli się tych "darmowych" zestawi z "płatnymi" logopedami. I nazywanie państwowych "usług" darmowymi tworzy niebezpieczne zjawiska. Ale dajmy już temu spokój.
Bo inna jakość? Widząc żywą gotówkę inaczej się nierzadko człek spręża i wygina aniżeli przy tej wirtualnej. Oj złożone jest to zjawisko. -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
1030 Data:
27 styczeń 2012, 22:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-27 22:00, niebożę Madoniowie wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu i godzinie 2012-01-27 19:22, *Qrczak* napisał(a):
Nadmiar myślenia szkodzi. W tym na urodę.
:D Ja tam piękny być nie muszę.
Ja w sumie już też. Swoje podstawowe funkcje już odbębniłam. Każdy płaci za wszystko. Za lekarzy, za drogi itp.
Ano. Idiotyzm, prawda? Tyle, że takie wybiórcze traktowanie przedpłat rodzi pewne inne niebezpieczeństwa. Wybiórcze traktowanie przedpłat? O co kaman, bo nie czaję? O to, że w skrytości liczysz, że Twoje składki idą na wspomnianych lekarzy, czy na drogi, czy na cokolwiek tam sobie założysz. Że zasilają ich kieszonki, przez co staną się cięższe a sami przedstawiciele zawodów staną się dla nas indywidualnie bardziej "letcy". Otóż w momencie wpłaty nie wiesz, na co pójdzie Twoja składka. Bo to się okazuje tak naprawdę po składce. Stres w sumie niepotrzebny, a i tak zmarszczki się robią i się brzydnie. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
1031 Data:
27 styczeń 2012, 23:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-27 21:42, XL pisze:
Poza tym napisa=B3am KILKU bo znam kilka kt=F3re siedz=B1 z musu - res=
zta albo siedzi z W=A3ASNEGO (a nie m=EA=BFa, te=B6ciowej, s=B1siadki albo Korw=
ina Mikke) wyboru, wi=EAc si=EA nie nerwicuje, albo nie siedzi, wi=EAc te=BF si=EA=
nie nerwicuje. Ty si=EA zastan=F3w, tak na spokojnie, CO tak naprawd=EA Ci=EA nerwicuj= e, zamiast trywializowa=E6=3Dupraszcza=E6=3Dprzyjmowa=E6_za_oczywiste, =BFe przycz=
yn=B1 jest "siedzenie w domu".
No to w=B3a=B6nie to siedzenie w domu. Nie mog=EA p=F3j=B6=E6 na piwo. Ni= e mog=EA=20 p=F3j=B6=E6 do pracy. Nie mog=EA p=F3j=B6=E6 do kina na film bez dziecka.= NIe mog=EA=20
p=F3j=B6=E6 do teatru, kt=F3ry nie nazywa si=EA Guliwer. Nie mog=EA p=F3j= =B6=E6 z kumplem=20 do restauracji, i porozmawia=E6 o powa=BFnych sprawach. NIC nie mog=EA zr= obi=E6=20 bez dziecka. Tak jakbym sk=B3ada=B3a si=EA TYLKO z dziecka. Dziecko mam fajne, rezolutne, ciekawe =B6wiata. I lubi=EA z nim by=E6. Al= e nie=20 24/dob=EA. Zreszt=B1 to nie dotyczy tylko dziecka. Z nikim nie wytrzyma=B3= abym=20 24/dob=EA przez d=B3u=BFszy czas. Czuj=EA si=EA szcz=EA=B6liwa, kiedy mog=EA robi=E6 R=D3=AFNE rzeczy i prz= ebywa=E6 z=20 R=D3=AFNYMI lud=BCmi, w r=F3=BFnych sytuacjach, niekt=F3re z nich wyklucz= aj=B1=20 obecno=B6=E6 dziecka. Kiedy siedz=EA d=B3u=BFej ni=BF dwa miesi=B1ce w do= mu skupiam=20 si=EA na tym, =BFeby mi chleb wyr=F3s=B3 a m=F3j =B6wiatopogl=B1d ogranic= za si=EA do=20 czynno=B6ci =B6ci=B6le domowych. Czynno=B6ci te uwa=BFam za konieczne do = wykonania, wi=EAc si=EA nad nimi nie roztkliwiam ani w jedn=B1 ani w drug= =B1=20 stron=EA, po prostu robi=EA i ju=BF. Po jakim=B6 czasie przestaje mi si=EA chcie=E6 malowa=E6, pisa=E6 piosenk= i, uczy=E6=20 si=EA czegokolwiek nowego. Wchodz=EA w tryb "do zrobienia" (wiem, =BFe=20 niekt=F3rych uszcz=EA=B6liwia pranie skarpetek - bez ironii - ja nie lubi= =EA=20 pra=E6, sprz=B1ta=E6, zmywa=E6, serwowa=E6 posi=B3k=F3w, wi=EAc takie czy= nno=B6ci po=20 prostu wykonuj=EA bez zastanawiania si=EA) i zaczynam dzia=B3a=E6 jak rob= ot.=20 Potem odzywa si=EA kto=B6, kto nie mia=B3 ze mn=B1 kontaktu od p=F3=B3 ro= ku i=20 okazuje si=EA, =BFe nie mam o czym z nim rozmawia=E6. Bo jego nie interes= uje=20 co narysowa=B3 m=F3j syn i =BFe wyszorowa=B3am deski w przedpokoju a dla = mnie=20 jego relacja z koncertu jest gadaniem o czym=B6 o czym nawet nie s=B3ysza= =B3am. S=B1 ludzie (kobiety i m=EA=BFczy=BCni, =BFeby by=B3o jasne), kt=F3rym si= edzenie w=20 domu nie przeszkadza. Albo maj=B1 tak=B1 natur=EA, =BFe ograniczenie si=EA= do domu=20
i rodziny im nie przeszkadza, albo siedzenie w domu nie powoduje u nich=20 ograniczenia. Ja do nich nie nale=BF=EA. I jeszcze jedno: Sta=B6 straszliwie t=EAskni za przedszkolem. Uwielbia=B3= tam=20
chodzi=E6, przedszkolanki zreszt=B1 do tej pory staraj=B1 si=EA do nas za= gl=B1da=E6.=20 Uwa=BFam, =BFe pos=B3anie go do przedszkola, w kt=F3rym nawi=B1za=B3 do=B6= =E6 trwa=B3e=20 (p=F3ki co) znajomo=B6ci a nawet przyja=BCnie, nauczy=B3 si=EA jak reagow= a=E6 na=20 zachowanie r=F3wie=B6nik=F3w, jak wygrywa=E6 i przegrywa=E6, by=B3a jedn=B1= z=20
najlepszych decyzji w moim =BFyciu. Gdybym nie sz=B3a wtedy do pracy i mo= gla=20 go pos=B3a=E6 mimo to, post=B1pi=B3abym dok=B3adnie tak samo. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1032 Data:
28 styczeń 2012, 00:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Lolalny Lemur pisze:
W dniu 2012-01-27 21:42, XL pisze:
Poza tym napisałam KILKU bo znam kilka które siedzą z musu - reszta albo siedzi z WŁASNEGO (a nie męża, teściowej, sąsiadki albo Korwina Mikke) wyboru, więc się nie nerwicuje, albo nie siedzi, więc też się nie nerwicuje.
Ty się zastanów, tak na spokojnie, CO tak naprawdę Cię nerwicuje, zamiast trywializować=upraszczać=przyjmować_za_oczywiste, że przyczyną jest "siedzenie w domu".
No to właśnie to siedzenie w domu. Nie mogę pójść na piwo. Nie mogę pójść do pracy. Nie mogę pójść do kina na film bez dziecka. NIe mogę pójść do teatru, który nie nazywa się Guliwer. Nie mogę pójść z kumplem do restauracji, i porozmawiać o poważnych sprawach. NIC nie mogę zrobić bez dziecka. Tak jakbym składała się TYLKO z dziecka. No, ale czemu? Ja chodzę. Nawet teraz, kiedy mam dziecko poniżej roku. Tż jest domatorem (okropne słowo), nie bawią go wypady inne niż rodzinne i z dzieciakami, ale mi tego nie ogranicza. Kiedy mam się ochotę z kimś spotkać, to idę i dobrze się bawię. Po jakimś czasie przestaje mi się chcieć malować, pisać piosenki, uczyć się czegokolwiek nowego. Wchodzę w tryb "do zrobienia" (wiem, że niektórych uszczęśliwia pranie skarpetek - bez ironii - ja nie lubię prać, sprzątać, zmywać, serwować posiłków, więc takie czynności po prostu wykonuję bez zastanawiania się) i zaczynam działać jak robot.
Ja z tych wszystkich domowych rzeczy lubię tylko i wyłącznie gotować. Inne rzeczy robię z musu, pewnych rzeczy nie robię w ogóle, robi je tż. Dlatego pewnie jeszcze nie zwariowałam ;) Potem odzywa się ktoś, kto nie miał ze mną kontaktu od pół roku i okazuje się, że nie mam o czym z nim rozmawiać. Bo jego nie interesuje co narysował mój syn i że wyszorowałam deski w przedpokoju a dla mnie jego relacja z koncertu jest gadaniem o czymś o czym nawet nie słyszałam.
Niestety te relacje się rozjeżdżają, ale to chyba nie chodzi tylko o dzieciaci kontra niedzieciaci. Są ludzie (kobiety i mężczyźni, żeby było jasne), którym siedzenie w domu nie przeszkadza. Albo mają taką naturę, że ograniczenie się do domu i rodziny im nie przeszkadza, albo siedzenie w domu nie powoduje u nich ograniczenia. Ja do nich nie należę.
Ja też. Na szczęście jest tż, który trzyma to wszystko w kupie. I jeszcze jedno: Staś straszliwie tęskni za przedszkolem. Uwielbiał tam chodzić, przedszkolanki zresztą do tej pory starają się do nas zaglądać. Uważam, że posłanie go do przedszkola, w którym nawiązał dość trwałe (póki co) znajomości a nawet przyjaźnie, nauczył się jak reagować na zachowanie rówieśników, jak wygrywać i przegrywać, była jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. Gdybym nie szła wtedy do pracy i mogla go posłać mimo to, postąpiłabym dokładnie tak samo.
Ja tak postrzegam posłanie Michała do przedszkola. To był bardzo cenny czas w jego życiu, zresztą nadal pamięta różne sytuacje, koleżanki i kolegów no i Panią Elę :P -- Paulinka
|
1033 Data:
28 styczeń 2012, 01:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-28 00:11, Paulinka pisze:
No to w=B3a=B6nie to siedzenie w domu. Nie mog=EA p=F3j=B6=E6 na piwo.=
Nie mog=EA p=F3j=B6=E6 do pracy. Nie mog=EA p=F3j=B6=E6 do kina na film bez dziec=
ka. NIe mog=EA p=F3j=B6=E6 do teatru, kt=F3ry nie nazywa si=EA Guliwer. Nie mog=EA p=F3=
j=B6=E6 z kumplem do restauracji, i porozmawia=E6 o powa=BFnych sprawach. NIC ni=
e mog=EA zrobi=E6 bez dziecka. Tak jakbym sk=B3ada=B3a si=EA TYLKO z dzi=
ecka.
No, ale czemu? Ja chodz=EA.
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poni=BFej roku? Dla=20 mnie nierealne - obecno=B6=E6 dziecka zmienia moj=B1 percepcj=EA tego co = w ok=F3=B3=20 - innymi s=B3owy patrz=EA na wszystko przez pryzmat dziecka, nie sw=F3j. T=BF jest domatorem (okropne s=B3owo), nie bawi=B1 go wypady inne ni=BF= rodzinne i z dzieciakami, ale mi tego nie ogranicza. Kiedy mam si=EA ochot=EA z =
kim=B6 spotka=E6, to id=EA i dobrze si=EA bawi=EA.
M=F3j ma du=BFo roboty, wychodzi rano, wraca ko=B3o 20tej. Zanim ja si=EA= =20 ogarn=EA, podam kolacjobiad i takie tam jest godzina, o kt=F3rej nie ma z= a=20 bardzo gdzie i z kim pojecha=E6. Do tego jeszcze przewa=BFnie dochodz=B1 = jakie=B6 zlecenia, kt=F3re trudno robi=E6 z m=B3odym za plecami, zabieram= si=EA za=20
to jak ju=BF za=B6nie, wi=EAc tak do 23ej to spokojnie schodzi. A weekend= y=20 obowi=B1zkowo rodzinne s=B1 - tym razem z mojego wyboru, bo t=BF w tygodn= iu=20 prawie nie ma - kiedy=B6 ta rodzina musi by=E6 razem. Ja z tych wszystkich domowych rzeczy lubi=EA tylko i wy=B3=B1cznie goto=
wa=E6. Ja te=BF. I to te=BF nie zawsze, czasem mi si=EA totalnie nie chce. Ale j= ak=20 trzeba to trzeba. Inne rzeczy robi=EA z musu, pewnych rzeczy nie robi=EA w og=F3le, robi =
je t=BF. Dlatego pewnie jeszcze nie zwariowa=B3am ;)
U mnie to nie dzia=B3a. Jakby mia=B3 robi=E6 t=BF to by by=B3y zrobione o= 22ej a=20
najcz=EA=B6ciej jednak nie mog=B1 czeka=E6 tak d=B3ugo. Niestety te relacje si=EA rozje=BFd=BFaj=B1, ale to chyba nie chodzi ty=
lko o dzieciaci kontra niedzieciaci.
Nie pisa=B3am o niedzieciatych. Tylko o nie siedz=B1cych murem w domu. I jeszcze jedno: Sta=B6 straszliwie t=EAskni za przedszkolem. Uwielbia=
=B3 tam chodzi=E6, przedszkolanki zreszt=B1 do tej pory staraj=B1 si=EA do=
nas zagl=B1da=E6. Uwa=BFam, =BFe pos=B3anie go do przedszkola, w kt=F3rym =
nawi=B1za=B3 do=B6=E6 trwa=B3e (p=F3ki co) znajomo=B6ci a nawet przyja=BCnie, naucz=
y=B3 si=EA jak reagowa=E6 na zachowanie r=F3wie=B6nik=F3w, jak wygrywa=E6 i przegrywa=
=E6, by=B3a jedn=B1 z najlepszych decyzji w moim =BFyciu. Gdybym nie sz=B3a wtedy =
do pracy i mogla go pos=B3a=E6 mimo to, post=B1pi=B3abym dok=B3adnie tak =
samo.
Ja tak postrzegam pos=B3anie Micha=B3a do przedszkola. To by=B3 bardzo =
cenny czas w jego =BFyciu, zreszt=B1 nadal pami=EAta r=F3=BFne sytuacje, kole=
=BFanki i koleg=F3w no i Pani=B1 El=EA :P
--=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1034 Data:
28 styczeń 2012, 09:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Madoniowie |
W dniu i godzinie 2012-01-27 22:24, *Qrczak* napisał(a):
Ano. Idiotyzm, prawda?
Tyle, że takie wybiórcze traktowanie przedpłat rodzi pewne inne niebezpieczeństwa. Wybiórcze traktowanie przedpłat? O co kaman, bo nie czaję? O to, że w skrytości liczysz, że Twoje składki idą na wspomnianych lekarzy, czy na drogi, czy na cokolwiek tam sobie założysz. Że zasilają ich kieszonki, przez co staną się cięższe a sami przedstawiciele zawodów staną się dla nas indywidualnie bardziej "letcy". Otóż w momencie wpłaty nie wiesz, na co pójdzie Twoja składka. Bo to się okazuje tak naprawdę po składce. Nie tak. Ja nie liczę na to, że moje pieniądze idą np. na przedszkola, szkoły itd. Ja to wiem. I wiem, że jest to niezależne od tego, czy mam dzieci, czy nie. I wiem też, że z każdej wpłaconej przeze mnie złotówki na dany cel dociera mniej niż połowa wpłaconych środków. Reszta jest przejadana przez biurokrację. Nie jestem w stanie powiedzieć, na co będą wydane pieniądze? Otóż jestem. Idą "na wszystko", jak to napisała Szpilka. Nie znam tylko proporcji. Ale to nic nie zmienia. Niestety ludzie często wolą na jakiś cel wydać 200zł z podatków niż 100zł z własnej kieszeni. A potem jeszcze mówią, że to jest "darmo". Stres w sumie niepotrzebny,
Stres? To nie stres. To opór. Sprzeciw. Motywacja do działania. a i tak zmarszczki się robią i się brzydnie.
Kryzys wieku średniego Cię dopadł, czy co? -- Pozdrawiam, Przemek http://dag-pol.republika.pl
|
1035 Data:
28 styczeń 2012, 15:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 01:00:39 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne -
Nie masz kogo poprosić o posiedzenie z dzieckiem dwa razy w tygodniu 2-3 godziny? Nie masz koleżanki, która ma też małe dziecko? Dlaczego nie skorzystasz z jej pomocy, w ramach wzajemności? Przecież to byłoby zbawcze dla Was obu. Jedna z Was na zmianę spokojnie da sobie radę z dwojgiem dzieci przez 2-3 godziny 2 a nawet 3 razy w tygodniu. obecność dziecka zmienia moją percepcję tego co w okół - innymi słowy patrzę na wszystko przez pryzmat dziecka, nie swój.
To NORMALNE. Dziecko zmienia nas, zmienia nasz świat, już na zawsze, bezpowrotnie. Okres wychowywania małego dziecka to poświęcenie, ale dostajesz od niego i od życia w zamian coś znacznie więcej. Pomyśl, co by było, gdybyś nigdy nie mogła tego dostać. Na Twój poprzedni post odpowiem później, bo chcę dokładniej. -- XL
|
1036 Data:
28 styczeń 2012, 16:26
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-28 15:06, XL pisze:
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poni=BFej roku? Dla=
mnie nierealne -
Nie masz kogo poprosi=E6 o posiedzenie z dzieckiem dwa razy w tygodniu = 2-3 godziny?
Nie. Nie masz kole=BFanki, kt=F3ra ma te=BF ma=B3e dziecko?
Nie. Mam koleg=F3w, ale oni maj=B1 dzieci o wiele m=B3odsze od Stasia. Do= tego=20
ja nie uchodz=EA za dobr=B1 nia=F1k=EA i s=B3usznie. obecno=B6=E6 dziecka zmienia moj=B1 percepcj=EA tego co w ok=F3=B3 - innymi s=B3owy patrz=EA na wszystko przez pryzmat dziecka, nie sw=F3=
j.
To NORMALNE. Dziecko zmienia nas, zmienia nasz =B6wiat, ju=BF na zawsze=
, bezpowrotnie.
To oczywiste, ja nie o tym. Kiedy wychodz=EA z dzieckiem nie zastanawiam = si=EA, jak du=BFo absyntu wypi=B3 Lautrec zanim namalowa=B3 obraz tylko c= zy=20 dziecko si=EA za bardzo nie nudzi. Nie my=B6l=EA co bym zjad=B3a tylko co= =20 dziecko zje a dla siebie bior=EA co=B6, na co nie trzeba b=EAdzie d=B3ugo= =20 czeka=E6. Nie my=B6l=EA jak wygl=B1dam, tylko czy dziecku nie zmarzn=B1 r= =EAce. Kiedy wychodz=EA sama nie mam tego. Potrzebuj=EA tego wi=EAcej ni=BF 2-3 = godziny=20 tygodniowo. Zw=B3aszcza, =BFe w dwie godziny to ja dojad=EA do Centrum i = wr=F3c=EA. Okres wychowywania ma=B3ego dziecka to po=B6wi=EAcenie, ale dostajesz od niego i od =BFycia w zamian co=B6 znacznie wi=EAcej.
On ju=BF nie jest ma=B3y. Ma sze=B6=E6 lat. Prawie siedem. Poza tym do te= j pory=20 udawa=B3o mi sie po=B6wi=EAca=E6 w granicach rozs=B1dku: co=B6 dla ciebie= -co=B6 dla=20 mnie. Teraz niestety jest tylko "co=B6 dla ciebie" a w=B3a=B6ciwie "dla w= as"=20 bo rodzina zareagowa=B3a prawid=B3owo, czyli przyzwyczai=B3a si=EA, =BFe = w domu=20 jest s=B3u=BFba. Sorry, wiem, =BFe drastycznie to brzmi, ale jestem zwycz= ajnie=20 z=B3a. Nie pisa=B3am si=EA na to, w domu na co dzie=F1 opr=F3cz mnie s=B1= trzy=20
doros=B3e osoby. Ale oni s=B1 zm=EAczeni po pracy/szkole a ja przecie=BF = siedzia=B3am ca=B3y dzie=F1 w domu, wi=EAc jestem wypocz=EAta. Pewnie - m= og=EA=20 odzwyczaja=E6. Ale kosztem Stasia niestety a tego bym nie chcia=B3a. Musz= =EA=20 poczeka=E6 a=BF b=EAdzie m=F3g=B3 wr=F3ci=E6 do szko=B3y, tyle, =BFe nie = wiem czy wtedy ja=20 b=EAd=EA jeszcze mia=B3a do czego wraca=E6. Pomy=B6l, co by by=B3o, gdyby=B6 nigdy nie mog=B3a tego dosta=E6.
Szpital oduczy=B3 mnie skutecznie my=B6lenia co by by=B3o gdyby. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1037 Data:
28 styczeń 2012, 19:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 16:26:25 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
W dniu 2012-01-28 15:06, XL pisze:
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne -
Nie masz kogo poprosić o posiedzenie z dzieckiem dwa razy w tygodniu 2-3 godziny?
Nie. Nie masz koleżanki, która ma też małe dziecko?
Nie. Mam kolegów, ale oni mają dzieci o wiele młodsze od Stasia. Do tego ja nie uchodzę za dobrą niańkę i słusznie. obecność dziecka zmienia moją percepcję tego co w okół - innymi słowy patrzę na wszystko przez pryzmat dziecka, nie swój.
To NORMALNE. Dziecko zmienia nas, zmienia nasz świat, już na zawsze, bezpowrotnie. To oczywiste, ja nie o tym. Kiedy wychodzę z dzieckiem nie zastanawiam się, jak dużo absyntu wypił Lautrec zanim namalował obraz tylko czy dziecko się za bardzo nie nudzi. Nie myślę co bym zjadła tylko co dziecko zje a dla siebie biorę coś, na co nie trzeba będzie długo czekać. Nie myślę jak wyglądam, tylko czy dziecku nie zmarzną ręce. Kiedy wychodzę sama nie mam tego. Potrzebuję tego więcej niż 2-3 godziny tygodniowo. Zwłaszcza, że w dwie godziny to ja dojadę do Centrum i wrócę. Okres wychowywania małego dziecka to poświęcenie, ale dostajesz od niego i od życia w zamian coś znacznie więcej.
On już nie jest mały. Ma sześć lat. Prawie siedem. Poza tym do tej pory udawało mi sie poświęcać w granicach rozsądku: coś dla ciebie-coś dla mnie. Teraz niestety jest tylko "coś dla ciebie" a właściwie "dla was" bo rodzina zareagowała prawidłowo, czyli przyzwyczaiła się, że w domu jest służba. No tak. Do tego każdemu tak łatwo się przyzwyczaić... Sorry, wiem, że drastycznie to brzmi,
Wcale nie. Brzmi prawdziwie i adekwatnie do tego, na co siłą rzeczy sama się zgodziłaś. Nie jest to oskarżenie z mojej strony, tylko stwierdzenie faktu. ale jestem zwyczajnie zła.
Masz prawo. Jednocześnie powinnaś być zła na siebie. Zresztą pewnie jesteś. Nie pisałam się na to, w domu na co dzień oprócz mnie są trzy dorosłe osoby. Ale oni są zmęczeni po pracy/szkole a ja przecież siedziałam cały dzień w domu, więc jestem wypoczęta. Pewnie - mogę odzwyczajać. Ale kosztem Stasia niestety a tego bym nie chciała.
Taka obawa świadczy źle o "pozostałych trzech zmęczonych dorosłych osobach" albo o tym, że zbyt mało im ufasz jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem na czas Twej nieobecnosci - może niesłusznie tak czarno to widzisz. Czy jest coś, co robisz Ty, a czego oni nie potrafią? Czy dziecko wymaga specjalnej opieki, do której Tylko Ty jesteś przygotowana i nawet 2-3 godziny bez Ciebie (niech będzie 5) dwa razy w tygodniu uczynią szkodę? Muszę poczekać aż będzie mógł wrócić do szkoły, tyle, że nie wiem czy wtedy ja będę jeszcze miała do czego wracać.
Chodzi o Twoją pracę?
Pomyśl, co by było, gdybyś nigdy nie mogła tego dostać.
Szpital oduczył mnie skutecznie myślenia co by było gdyby.
Masz dziecko, ono JEST. Żyj chwilą. Tzn szanuj każdą z nich. Każdy zresztą powinien, nikt nie jest pewien, czy za chwilę szczęście nie pryśnie - widzisz, co się stało w Sosnowcu? Tego, co wspólnie pięknego przeżyliście, nikt Wam już nie odbierze. Są ludzie, którzy za kilka takich chwil oddaliby nawet życie. Są kobiety, które za sam przywilej urodzenia dziecka oddałyby wszystko - a potem choćby potop... Ale wróćmy do Twoich/Waszych realiów. Wiem, ile jest w nich bólu. To dodatkowo pogarsza Twoją sytuację psychiczną/nerwową. Powinnaś iść do dobrego psychologa, porozmawiać z nim O SOBIE i sposobach rozwiązania TWOJEJ trudnej sytuacji. To byłby pierwszy krok prowadzący do tego, abys zaczęła żyć takze dla siebie i mogła nauczyć rodzinę, że masz potrzeby - potrzebę towarzystwa, potrzebę akceptacji, potrzebę wyjścia do ludzi po prostu, także potrzebę wyjścia na zewnątrz po pomoc. Żebyś IM (tak, im!) nie wpadła w depresję przypadkiem. Boszsz, tylko gdzie znaleźć takiego psychologa (a czemuż i nie psychiatrę? - ja mogłam kiedyś, to i Ty mozesz, tak jak ja nie musisz być chora psychicznie, aby szukać pomocy psychiatry, warto się ratować PRZED zupełnym kryzysem) w Wawce - może Grupa pomoże??? Czekam na podpowiedzi i pomoc w tej sprawie. Może na (Twój?) priv, bo tak byłoby prościej... Ode mnie na już: MUSISZ uzmysłowić (rady, jak to zrobić, są tu bezużyteczne, bo co rodzina, to inne relacje i przeszkody) tym "trzem zmęczonym dorosłym osobom", że Ty TEŻ pracujesz, w dodatku 24 h na dobę, w odosobnieniu - od nich i w ogóle oraz pod presją i tak jak oni albo nawet bardziej potrzebujesz wypoczynku, bo Ty nie masz służącej. Jak każdy człowiek wymagasz dostępu do rozrywki, czasu dla siebie. Takze Twoje małżeństwo wymaga tego, abyś SIEBIE dowartościowała i dobrze traktowała jako kobieta, jako człowiek. Ja po prostu żądam tego od Ciebie, skoro Ty sama nie chcesz się do tego zmobilizować. Oczywiscie moje żądanie dla niektórych (bo nie sądzę aby dla Ciebie) jest śmieszne, ale tu z góry nazwę ich głupcami i nie będę się nimi w ogóle przejmowała dalej, jak i do tej pory. Więc: 1. Zacznij od psychologa - jeśli nie masz "dobrego startu" w egzekwowaniu swoich praw do odpoczynku, niech zaczątkiem będą wizyty u psychologa i jego zalecenia, z którymi będziesz musiała zaznajomić rodzinę. 2. Zamiast rozmyślac, zaplanuj spotkanie z przyjaciółmi i pójdź na nie. Rodzinę uprzedź na krótko przed - jak gdyby było to najbardziej oczywistą rzeczą na świecie! Niech Cię nie zdeprymują wymowne/zdziwione/dezaprobujące spojrzenia rodziców/męża. Dziecku w rodzinie nie stanie się krzywda bez Ciebie w ciągu 2-3-4-5 godzin! Zrób to, proszę. Dla siebie i dla dziecka. Powodzenia. -- XL pozostaję na priv
|
1038 Data:
28 styczeń 2012, 20:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 19:44:20 +0100, XL napisał(a):
Ty TEŻ pracujesz, w dodatku 24 h na dobę, w odosobnieniu - od nich i w ogóle oraz pod presją i tak jak oni albo nawet bardziej potrzebujesz wypoczynku, bo Ty nie masz służącej. Jak każdy człowiek wymagasz dostępu do rozrywki, czasu dla siebie.
... i nazwij im to jak chcesz, a choćby "wychodnym" - służące kiedyś takie miały. Ja też miałam. Mój mąż jednak to rozumiał, nawet przy drugim dziecku to on był na "wychowawczym" - dobrze zatem wiedział, co znaczy "siedzenie w domu"... -- XL
|
1039 Data:
28 styczeń 2012, 21:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-28 19:44, XL pisze:
ale jestem zwyczajnie z=B3a.
Masz prawo. Jednocze=B6nie powinna=B6 by=E6 z=B3a na siebie. Zreszt=B1 = pewnie jeste=B6. O to =BFe pozwoli=B3am wle=BC=E6 sobie na g=B3ow=EA? Wiesz, troch=EA nie = mia=B3am=20 wyj=B6cia. My=B6l=EA, =BFe zachowa=B3am si=EA tak jak powinnam si=EA zach= owa=E6. Po=20 prostu nie mia=B3am czasu pilnowa=E6, =BFeby nie zapomnieli, =BFe pomoc m= ile=20 widziana. Czy jestem o to na siebie z=B3a? Nie wiem szczerze m=F3wi=B1c. = My=B6l=EA=20 i my=B6l=EA i z jednej strony wyskakuje mi "to moja wina" a z drugiej "ni= e=20 obwiniaj si=EA, bo reszta te=BF ma m=F3zgi, oczy i uszy". Nie pisa=B3am si=EA na to, w domu na co dzie=F1 opr=F3cz mnie s=B1 trz=
y doros=B3e osoby. Ale oni s=B1 zm=EAczeni po pracy/szkole a ja przecie=BF=
siedzia=B3am ca=B3y dzie=F1 w domu, wi=EAc jestem wypocz=EAta. Pewnie =
- mog=EA odzwyczaja=E6. Ale kosztem Stasia niestety a tego bym nie chcia=B3a.
Taka obawa =B6wiadczy =BCle o "pozosta=B3ych trzech zm=EAczonych doros=B3= ych osobach" albo o tym, =BFe zbyt ma=B3o im ufasz je=B6li chodzi o opiek=EA nad dzi=
eckiem na czas Twej nieobecnosci - mo=BFe nies=B3usznie tak czarno to widzisz.
Ale nie, nie. To nie o zostawanie chodzi, bo tutaj mam pe=B3ne zaufanie i= =20 wiem, =BFe ca=B3a tr=F3jka =B6wietnie sobie poradzi - w momencie kiedy b=EA= d=B1=20 mieli czas i ch=EA=E6 zosta=E6. Chodzi mi o skis=B3=B1 atmosfer=EA, bo "m= ama znowu=20 strzela focha, nie wiadomo o co jej chodzi" no i takie z przeproszeniem=20 duperele jak nie zrobione pranie, nie ugotowany na czas obiad i tym=20 podobne. Czy jest co=B6, co robisz Ty, a czego oni nie potrafi=B1? Czy dziecko wymaga spe=
cjalnej opieki, do kt=F3rej Tylko Ty jeste=B6 przygotowana i nawet 2-3 godziny =
bez Ciebie (niech b=EAdzie 5) dwa razy w tygodniu uczyni=B1 szkod=EA?
Teoretycznie nie. I wcze=B6niej to funkcjonowa=B3o. Problem polega na tym= ,=20 =BFe musia=B3abym jako=B6 wymusi=E6 na nich te 5 godzin. Musz=EA poczeka=E6 a=BF b=EAdzie m=F3g=B3 wr=F3ci=E6 do szko=B3y, tyle, =BFe n=
ie wiem czy wtedy ja b=EAd=EA jeszcze mia=B3a do czego wraca=E6.
Chodzi o Twoj=B1 prac=EA? Prac=EA, zesp=F3=B3. Pomy=B6l, co by by=B3o, gdyby=B6 nigdy nie mog=B3a tego dosta=E6.
Szpital oduczy=B3 mnie skutecznie my=B6lenia co by by=B3o gdyby. Masz dziecko, ono JEST. =AFyj chwil=B1. Tzn szanuj ka=BFd=B1 z nich. Ka= =BFdy zreszt=B1 powinien, nikt nie jest pewien, czy za chwil=EA szcz=EA=B6cie nie pry=B6=
nie - widzisz, co si=EA sta=B3o w Sosnowcu?
Nie wolno mi my=B6le=E6 w ten spos=F3b, patrz=B1c na dzieci po nietrafnie= =20 zaaplikowanej chemioterapii i my=B6l=B1c co by by=B3o wp=EAdzi=B3am si=EA= w stan, w=20
kt=F3rym kierowano mnie na leczenie psychiatryczne. Ba=B3am si=EA poda=E6= =20 Stasiowi nawet s=F3l fizjologiczn=B1, nie mog=B3am pracowa=E6, kiedy nie = zajmowa=B3am si=EA dzieckiem patrzy=B3am t=EApo w okno, ka=BFde p=F3j=B6c= ie do=20 szpitala by=B3o poprzedzone dwudniow=B1 biegunk=B1 i wymiotami (u mnie). = Teraz=20 my=B6l=EA tydzie=F1 do przodu. Nie potrafi=EA i nie chc=EA my=B6le=E6 dal= ej. Ma to=20 swoje zalety, ale ma te=BF wady, na przyk=B3ad tak=B1, =BFe nie istnieje = dla=20 mnie "w lipcu pojedziemy na wakacje" ani "w marcu Sta=B6 p=F3jdzie do=20 szko=B3y" (by=E6 mo=BFe) ani "za jaki=B6 czas b=EAdzie zn=F3w normalnie".= Ale wr=F3=E6my do Twoich/Waszych reali=F3w. Wiem, ile jest w nich b=F3l=
u. To dodatkowo pogarsza Twoj=B1 sytuacj=EA psychiczn=B1/nerwow=B1. Powinna=B6= i=B6=E6 do dobrego psychologa, porozmawia=E6 z nim O SOBIE i sposobach rozwi=B1zan=
ia TWOJEJ trudnej sytuacji.To by=B3by pierwszy krok prowadz=B1cy do tego, =
abys zacz=EA=B3a =BFy=E6 takze dla siebie i mog=B3a nauczy=E6 rodzin=EA, =BF=
e masz potrzeby - potrzeb=EA towarzystwa, potrzeb=EA akceptacji, potrzeb=EA wyj=B6cia do =
ludzi po prostu, tak=BFe potrzeb=EA wyj=B6cia na zewn=B1trz po pomoc. =AFeby=B6 =
IM (tak, im!) nie wpad=B3a w depresj=EA przypadkiem.
To ju=BF chyba mam za sob=B1. Przynajmniej na razie. A na wyj=B6cie do=20 psychologa te=BF niestety trzeba mie=E6... czas. Przecie=BF nikt mnie nie= =20 przyjmie o 21ej albo w weekend. Ode mnie na ju=BF: MUSISZ uzmys=B3owi=E6 (rady, jak to zrobi=E6, s=B1 t=
u bezu=BFyteczne, bo co rodzina, to inne relacje i przeszkody) tym "trzem=
zm=EAczonym doros=B3ym osobom", =BFe Ty TE=AF pracujesz, w dodatku 24 h= na dob=EA, w odosobnieniu - od nich i w og=F3le oraz pod presj=B1 i tak jak oni albo= nawet bardziej potrzebujesz wypoczynku, bo Ty nie masz s=B3u=BF=B1cej. Jak ka=
=BFdy cz=B3owiek wymagasz dost=EApu do rozrywki, czasu dla siebie. Takze Twoj=
e ma=B3=BFe=F1stwo wymaga tego, aby=B6 SIEBIE dowarto=B6ciowa=B3a i dobrz=
e traktowa=B3a jako kobieta, jako cz=B3owiek.
Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedz=B1. Ale kiedy pojawiaj=B1 si=EA kon= krety=20 to nagle ten nie ma czasu, tamten si=EA um=F3wi=B3 a tamten ma katar i mu= si=20 natychmiast po=B3o=BFy=E6 si=EA do =B3=F3=BFka. Ja po prostu =BF=B1dam tego od Ciebie, skoro Ty sama nie chcesz si=EA d=
o tego zmobilizowa=E6. Oczywiscie moje =BF=B1danie dla niekt=F3rych (bo nie s=B1=
dz=EA aby dla Ciebie) jest =B6mieszne, ale tu z g=F3ry nazw=EA ich g=B3upcami i nie b=
=EAd=EA si=EA nimi w og=F3le przejmowa=B3a dalej, jak i do tej pory. Wi=EAc: 1. Zacznij od psychologa - je=B6li nie masz "dobrego startu" w egzekwow=
aniu swoich praw do odpoczynku, niech zacz=B1tkiem b=EAd=B1 wizyty u psychol=
oga i jego zalecenia, z kt=F3rymi b=EAdziesz musia=B3a zaznajomi=E6 rodzin=EA. 2. Zamiast rozmy=B6lac, zaplanuj spotkanie z przyjaci=F3=B3mi i p=F3jd=BC= na nie. Rodzin=EA uprzed=BC na kr=F3tko przed - jak gdyby by=B3o to najbardziej= oczywist=B1 rzecz=B1 na =B6wiecie! Niech Ci=EA nie zdeprymuj=B1 wymowne/zdziwione/d=
ezaprobuj=B1ce spojrzenia rodzic=F3w/m=EA=BFa. Dziecku w rodzinie nie stanie si=EA krzywda bez Ciebie w ci=B1gu 2-3-4-=
5 godzin! Zr=F3b to, prosz=EA. Dla siebie i dla dziecka. Powodzenia.
Pr=F3buj=EA ca=B3y czas. Dzisiaj mia=B3am jecha=E6 do B=EAdzina na spotka= nie=20 bluesowe, nawet przyjaciel zaoferowa=B3 si=EA, =BFe mnie zawiezie swoim a= utem.=20 Ale Sta=B6 z=B3apa=B3 przezi=EAbienie, mama wysz=B3a na ca=B3y dzie=F1 do= brata a t=BF=20
jak si=EA okaza=B3o, wcze=B6niej ustali=B3 sobie spotkanie. Wi=EAc polaz=B3= am do=20 kuchni i upiek=B3am chleb do tost=F3w i taki drugi pszenno-=BFytni, do kt= =F3rych=20 (psia ma=E6) zapomnia=B3am doda=E6 soli. Ale i tak lepsze od kupnych ;) O psychologu te=BF my=B6l=EA, tylko musz=EA to jako=B6 pouk=B3ada=E6 tu, = =BFebym mog=B3a=20 do niego chodzi=E6. Od jakiego=B6 czasu zdaj=EA sobie spraw=EA, =BFe sama= sobie=20
nie poradz=EA. Dzi=EAki za wsparcie. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1040 Data:
28 styczeń 2012, 21:16
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 21:01:45 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
tylko muszę to jakoś poukładać tu, żebym mogła do niego chodzić.
A masz jakiegoś konkretnego na myśli? Jesli masz, to nie obchodź tego z daleka, tylko umow się i idź. Pierwszy raz jest najtrudniejszy - organizacyjnie. -- XL
|
1041 Data:
28 styczeń 2012, 21:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 12:15:19 -0800 (PST), Stalker napisał(a):
On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Taka obawa świadczy źle o "pozostałych trzech zmęczonych dorosłych osobach" albo o tym, że zbyt mało im ufasz jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem na czas Twej nieobecnosci - może niesłusznie tak czarno to widzisz.
Ale nie, nie. To nie o zostawanie chodzi, bo tutaj mam pełne zaufanie i wiem, że cała trójka świetnie sobie poradzi - w momencie kiedy będą mieli czas i chęć zostać. Chodzi mi o skisłą atmosferę, bo "mama znowu strzela focha, nie wiadomo o co jej chodzi" no i takie z przeproszeniem duperele jak nie zrobione pranie, nie ugotowany na czas obiad i tym podobne.
Czy jest coś, co robisz Ty, a czego oni nie potrafią? Czy dziecko wymaga specjalnej opieki, do której Tylko Ty jesteś przygotowana i nawet 2-3 godziny bez Ciebie (niech będzie 5) dwa razy w tygodniu uczynią szkodę?
Teoretycznie nie. I wcześniej to funkcjonowało. Problem polega na tym, że musiałabym jakoś wymusić na nich te 5 godzin.
Dopiero co chyba na psychologii Veronika z podobnym problemem była. Stalker, co to się dzieje, że tak trudno zrozumieć, że w domu to też jest praca, a nie "bycie"... Ba - SIEDZENIE :-/ -- XL
|
1042 Data:
28 styczeń 2012, 21:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-28 21:16, XL pisze:
tylko musz=EA to jako=B6 pouk=B3ada=E6 tu, =BFebym mog=B3a do niego chodzi=E6.
A masz jakiego=B6 konkretnego na my=B6li? Jesli masz, to nie obchod=BC tego z daleka, tylko umow si=EA i id=BC. P= ierwszy raz jest najtrudniejszy - organizacyjnie.
Nie mam. W ok=F3=B3 sami dzieci=EAcy. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1043 Data:
28 styczeń 2012, 21:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 21:30:33 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
W dniu 2012-01-28 21:16, XL pisze:
tylko muszę to jakoś poukładać tu, żebym mogła do niego chodzić.
A masz jakiegoś konkretnego na myśli? Jesli masz, to nie obchodź tego z daleka, tylko umow się i idź. Pierwszy raz jest najtrudniejszy - organizacyjnie.
Nie mam. W okół sami dziecięcy. No, czyli trza znaleźć. Ludzie, informacji! -- XL
|
1044 Data:
28 styczeń 2012, 22:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:spsnaxx88xob$.qcsrh2lvz4vz.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 01:00:39 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne -
Nie masz kogo poprosić o posiedzenie z dzieckiem dwa razy w tygodniu 2-3 godziny? Nie masz koleżanki, która ma też małe dziecko? Dlaczego nie skorzystasz z jej pomocy, w ramach wzajemności? Przecież to byłoby zbawcze dla Was obu. Jedna z Was na zmianę spokojnie da sobie radę z dwojgiem dzieci przez 2-3 godziny 2 a nawet 3 razy w tygodniu.
to takie fajne pomysły na odpoczynek dla umęczonej kobiety: zakupy w markecie albo zająć się jeszcze jakimś dzieckiem ;) kiwiko
|
1045 Data:
28 styczeń 2012, 23:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-28 21:15, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Teoretycznie nie. I wcześniej to funkcjonowało. Problem polega na tym, że musiałabym jakoś wymusić na nich te 5 godzin.
Dopiero co chyba na psychologii Veronika z podobnym problemem była.
Stalker, co to się dzieje, że tak trudno zrozumieć, że w domu to też jest praca, a nie "bycie"...
Ta... w dupach się przewraca od tego nieróbstwa Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
1046 Data:
28 styczeń 2012, 23:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 22:54:53 +0100, kiwiko napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:spsnaxx88xob$.qcsrh2lvz4vz.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 01:00:39 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne -
Nie masz kogo poprosić o posiedzenie z dzieckiem dwa razy w tygodniu 2-3 godziny? Nie masz koleżanki, która ma też małe dziecko? Dlaczego nie skorzystasz z jej pomocy, w ramach wzajemności? Przecież to byłoby zbawcze dla Was obu. Jedna z Was na zmianę spokojnie da sobie radę z dwojgiem dzieci przez 2-3 godziny 2 a nawet 3 razy w tygodniu.
to takie fajne pomysły na odpoczynek dla umęczonej kobiety: zakupy w markecie albo zająć się jeszcze jakimś dzieckiem ;) Gdzie mowa o zakupach? Może Ty pomożesz? -- XL
|
1047 Data:
28 styczeń 2012, 23:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Lolalny Lemur pisze:
W dniu 2012-01-28 00:11, Paulinka pisze:
No to właśnie to siedzenie w domu. Nie mogę pójść na piwo. Nie mogę pójść do pracy. Nie mogę pójść do kina na film bez dziecka. NIe mogę pójść do teatru, który nie nazywa się Guliwer. Nie mogę pójść z kumplem do restauracji, i porozmawiać o poważnych sprawach. NIC nie mogę zrobić bez dziecka. Tak jakbym składała się TYLKO z dziecka.
No, ale czemu? Ja chodzę.
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne - obecność dziecka zmienia moją percepcję tego co w okół - innymi słowy patrzę na wszystko przez pryzmat dziecka, nie swój. Bez dziecka oczywiście. Dziecko zostaje z tatą w domu. Z dzieckiem średnio sobie wyobrażam jakiekolwiek spotkanie towarzyskie. Wystarczy, ze małą zabieram czasem ze sobą, jak muszę coś załatwić. Męcząca sprawa. Tż jest domatorem (okropne słowo), nie bawią go wypady inne niż rodzinne i z dzieciakami, ale mi tego nie ogranicza. Kiedy mam się ochotę z kimś spotkać, to idę i dobrze się bawię.
Mój ma dużo roboty, wychodzi rano, wraca koło 20tej. Zanim ja się ogarnę, podam kolacjobiad i takie tam jest godzina, o której nie ma za bardzo gdzie i z kim pojechać. No to na czas, kiedy wychodzisz niech tż sobie sam odgrzeje/przygotuje jedzenie. Starsze dzieciaki masz już na tyle duże, ze też potrafią się same obsłużyć, a Staś pewnie je normalnie, czyli śniadanie, obiad, kolacja. Kolację może mu podać tata albo rodzeństwo. Do tego jeszcze przeważnie dochodzą jakieś zlecenia, które trudno robić z młodym za plecami, zabieram się za to jak już zaśnie, więc tak do 23ej to spokojnie schodzi. A weekendy obowiązkowo rodzinne są - tym razem z mojego wyboru, bo tż w tygodniu prawie nie ma - kiedyś ta rodzina musi być razem.
Też ostatnio mam trochę zleceń. Nie lubię pracować w domu. Jeśli muszę się czymś pilnie zająć, to wysyłam towarzystwo na spacer. Ja z tych wszystkich domowych rzeczy lubię tylko i wyłącznie gotować.
Ja też. I to też nie zawsze, czasem mi się totalnie nie chce. Ale jak trzeba to trzeba. Wtedy włączam tryb błyskawiczny, nic im się nie stanie, jak zjedzą frytki albo inszego gotowca. Ostatecznie można zadzwonić po pizzę. Normalnie, kiedy pracuję i wracam ok. 17 do domu, to obiad na mnie już czeka. Przygotowuję go dzień wcześniej albo robi go samodzielnie tż. Inne rzeczy robię z musu, pewnych rzeczy nie robię w ogóle, robi je tż. Dlatego pewnie jeszcze nie zwariowałam ;)
U mnie to nie działa. Jakby miał robić tż to by były zrobione o 22ej a najczęściej jednak nie mogą czekać tak długo. Nie robi, ale wymaga, żeby było zrobione? Trzeba się zdystansować do pewnych rzeczy. Nic się nie stanie, jak wszystko nie będzie idealnie. Zresztą lepiej włożyć trochę wysiłku w uświadomienie rodzinie, ze obowiązki domowe mają wszyscy, niż się samemu zarzynać i na siebie wkurzać. Pranie, sprzątanie nie wymaga Bóg wie jakich umiejętności. Zrobienie sobie kanapki również. Ogólnie uszy do góry! Wyjdź z domu, nie bój się, że towarzystwo będzie niezadowolone, bo nie zostało w 100% obsłużone. Rączki Bozia dała? Dała. Moga sami wiele rzeczy zrobić. Stasiowi i reszcie rodziny jest potrzebna mama/żona zadowolona, uśmiechnięta, a nie styrana i nieszczęśliwa. -- Paulinka
|
1048 Data:
28 styczeń 2012, 23:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1w8bliks7csi8$.n3z2sqkdwuus$.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 22:54:53 +0100, kiwiko napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:spsnaxx88xob$.qcsrh2lvz4vz.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 01:00:39 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne -
Nie masz kogo poprosić o posiedzenie z dzieckiem dwa razy w tygodniu 2-3 godziny? Nie masz koleżanki, która ma też małe dziecko? Dlaczego nie skorzystasz z jej pomocy, w ramach wzajemności? Przecież to byłoby zbawcze dla Was obu. Jedna z Was na zmianę spokojnie da sobie radę z dwojgiem dzieci przez 2-3 godziny 2 a nawet 3 razy w tygodniu.
to takie fajne pomysły na odpoczynek dla umęczonej kobiety: zakupy w markecie albo zająć się jeszcze jakimś dzieckiem ;)
Gdzie mowa o zakupach? Może Ty pomożesz? jasne, mogę ją pocieszyć, gdy będzie chciała :) kiwiko
|
1049 Data:
28 styczeń 2012, 23:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:06:01 +0100, Paulinka napisał(a):
Ogólnie uszy do góry! Wyjdź z domu, nie bój się, że towarzystwo będzie niezadowolone, bo nie zostało w 100% obsłużone. Rączki Bozia dała? Dała. Moga sami wiele rzeczy zrobić. Stasiowi i reszcie rodziny jest potrzebna mama/żona zadowolona, uśmiechnięta, a nie styrana i nieszczęśliwa.
No mówię! :-) -- XL
|
1050 Data:
28 styczeń 2012, 23:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:10:13 +0100, kiwiko napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1w8bliks7csi8$.n3z2sqkdwuus$.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 22:54:53 +0100, kiwiko napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:spsnaxx88xob$.qcsrh2lvz4vz.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 01:00:39 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne -
Nie masz kogo poprosić o posiedzenie z dzieckiem dwa razy w tygodniu 2-3 godziny? Nie masz koleżanki, która ma też małe dziecko? Dlaczego nie skorzystasz z jej pomocy, w ramach wzajemności? Przecież to byłoby zbawcze dla Was obu. Jedna z Was na zmianę spokojnie da sobie radę z dwojgiem dzieci przez 2-3 godziny 2 a nawet 3 razy w tygodniu.
to takie fajne pomysły na odpoczynek dla umęczonej kobiety: zakupy w markecie albo zająć się jeszcze jakimś dzieckiem ;)
Gdzie mowa o zakupach? Może Ty pomożesz? jasne, mogę ją pocieszyć, gdy będzie chciała :) A nie mieszkasz przypadkiem w stolicy aby otóż? - mogłabyś sie przydać może. -- XL
|
1051 Data:
28 styczeń 2012, 23:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Lolalny Lemur pisze:
W dniu 2012-01-28 15:06, XL pisze:
- innymi słowy patrzę na wszystko przez pryzmat dziecka, nie swój.
To NORMALNE. Dziecko zmienia nas, zmienia nasz świat, już na zawsze, bezpowrotnie.
To oczywiste, ja nie o tym. Kiedy wychodzę z dzieckiem nie zastanawiam się, jak dużo absyntu wypił Lautrec zanim namalował obraz tylko czy dziecko się za bardzo nie nudzi. Nie myślę co bym zjadła tylko co dziecko zje a dla siebie biorę coś, na co nie trzeba będzie długo czekać. Nie myślę jak wyglądam, tylko czy dziecku nie zmarzną ręce. Kiedy wychodzę sama nie mam tego. Potrzebuję tego więcej niż 2-3 godziny tygodniowo. Zwłaszcza, że w dwie godziny to ja dojadę do Centrum i wrócę.
Wygospodaruj sobie (wiem łatwo się mówi, ale można) czas dla siebie i konsekwentnie się tego trzymaj. NIC się ani młodemu ani reszcie gromadki nie stanie z tego powodu. Okres wychowywania małego dziecka to poświęcenie, ale dostajesz od niego i od życia w zamian coś znacznie więcej.
On już nie jest mały. Ma sześć lat. Prawie siedem. Poza tym do tej pory udawało mi sie poświęcać w granicach rozsądku: coś dla ciebie-coś dla mnie. Teraz niestety jest tylko "coś dla ciebie" a właściwie "dla was" bo rodzina zareagowała prawidłowo, czyli przyzwyczaiła się, że w domu jest służba. Sorry, wiem, że drastycznie to brzmi, ale jestem zwyczajnie zła. Nie pisałam się na to, w domu na co dzień oprócz mnie są trzy dorosłe osoby. Ale oni są zmęczeni po pracy/szkole a ja przecież siedziałam cały dzień w domu, więc jestem wypoczęta. Pewnie - mogę odzwyczajać. Ale kosztem Stasia niestety a tego bym nie chciała. Muszę poczekać aż będzie mógł wrócić do szkoły, tyle, że nie wiem czy wtedy ja będę jeszcze miała do czego wracać. Pomyśl, co by było, gdybyś nigdy nie mogła tego dostać.
Szpital oduczył mnie skutecznie myślenia co by było gdyby. A kiedy Ty masz ładować akumulator, żeby temu wszystkiemu podołać? -- Paulinka
|
1052 Data:
28 styczeń 2012, 23:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:31:00 +0100, Paulinka napisał(a):
Lolalny Lemur pisze:
W dniu 2012-01-28 15:06, XL pisze:
- innymi słowy patrzę na wszystko przez pryzmat dziecka, nie swój.
To NORMALNE. Dziecko zmienia nas, zmienia nasz świat, już na zawsze, bezpowrotnie.
To oczywiste, ja nie o tym. Kiedy wychodzę z dzieckiem nie zastanawiam się, jak dużo absyntu wypił Lautrec zanim namalował obraz tylko czy dziecko się za bardzo nie nudzi. Nie myślę co bym zjadła tylko co dziecko zje a dla siebie biorę coś, na co nie trzeba będzie długo czekać. Nie myślę jak wyglądam, tylko czy dziecku nie zmarzną ręce. Kiedy wychodzę sama nie mam tego. Potrzebuję tego więcej niż 2-3 godziny tygodniowo. Zwłaszcza, że w dwie godziny to ja dojadę do Centrum i wrócę.
Wygospodaruj sobie (wiem łatwo się mówi, ale można) czas dla siebie i konsekwentnie się tego trzymaj. NIC się ani młodemu ani reszcie gromadki nie stanie z tego powodu.
Okres wychowywania małego dziecka to poświęcenie, ale dostajesz od niego i od życia w zamian coś znacznie więcej.
On już nie jest mały. Ma sześć lat. Prawie siedem. Poza tym do tej pory udawało mi sie poświęcać w granicach rozsądku: coś dla ciebie-coś dla mnie. Teraz niestety jest tylko "coś dla ciebie" a właściwie "dla was" bo rodzina zareagowała prawidłowo, czyli przyzwyczaiła się, że w domu jest służba. Sorry, wiem, że drastycznie to brzmi, ale jestem zwyczajnie zła. Nie pisałam się na to, w domu na co dzień oprócz mnie są trzy dorosłe osoby. Ale oni są zmęczeni po pracy/szkole a ja przecież siedziałam cały dzień w domu, więc jestem wypoczęta. Pewnie - mogę odzwyczajać. Ale kosztem Stasia niestety a tego bym nie chciała. Muszę poczekać aż będzie mógł wrócić do szkoły, tyle, że nie wiem czy wtedy ja będę jeszcze miała do czego wracać.
Pomyśl, co by było, gdybyś nigdy nie mogła tego dostać.
Szpital oduczył mnie skutecznie myślenia co by było gdyby.
A kiedy Ty masz ładować akumulator, żeby temu wszystkiemu podołać? Boszsz, szkoda , że nie mieszkam tam gdzieś bliżej... -- XL
|
1053 Data:
28 styczeń 2012, 23:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Lolalny Lemur pisze:
W dniu 2012-01-28 19:44, XL pisze:
ale jestem zwyczajnie zła.
Masz prawo. Jednocześnie powinnaś być zła na siebie. Zresztą pewnie jesteś.
O to że pozwoliłam wleźć sobie na głowę? Wiesz, trochę nie miałam wyjścia. Myślę, że zachowałam się tak jak powinnam się zachować. Po prostu nie miałam czasu pilnować, żeby nie zapomnieli, że pomoc mile widziana. Czy jestem o to na siebie zła? Nie wiem szczerze mówiąc. Myślę i myślę i z jednej strony wyskakuje mi "to moja wina" a z drugiej "nie obwiniaj się, bo reszta też ma mózgi, oczy i uszy". Reszta jest wygodna. Zwykle każdy człowiek tak ma, jak nie musi to się nie wysila. I ok, ale tutaj chyba się niektórym pomyliło coś. Jesteście w trudnej sytuacji i spinają się wszyscy. Nie pisałam się na to, w domu na co dzień oprócz mnie są trzy dorosłe osoby. Ale oni są zmęczeni po pracy/szkole a ja przecież siedziałam cały dzień w domu, więc jestem wypoczęta. Pewnie - mogę odzwyczajać. Ale kosztem Stasia niestety a tego bym nie chciała.
Taka obawa świadczy źle o "pozostałych trzech zmęczonych dorosłych osobach" albo o tym, że zbyt mało im ufasz jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem na czas Twej nieobecnosci - może niesłusznie tak czarno to widzisz. Ale nie, nie. To nie o zostawanie chodzi, bo tutaj mam pełne zaufanie i wiem, że cała trójka świetnie sobie poradzi - w momencie kiedy będą mieli czas i chęć zostać. Chodzi mi o skisłą atmosferę, bo "mama znowu strzela focha, nie wiadomo o co jej chodzi" no i takie z przeproszeniem duperele jak nie zrobione pranie, nie ugotowany na czas obiad i tym podobne. Weź kobieto, bo zwariujesz. Pranie się robi samo, wsadzenie do pralki ubrań, przy podstawowej wiedzy, ze białego się z czarnym nie pierze, zajmuje jakieś 5 minut. Rzeczy do swoich szuflad niech każdy wkłada sam. Obiad? Niech jedzą w szkole, a w domu kolacja. Tż-owi kup mikrofalówkę, o ile nie macie, odgrzeje sobie wszystko na jednym talerzu. Zmywanie naczyń? Niech zmywają wszyscy po kolei, a już najlepiej po sobie (kubki, talerzyki i inne duperele). Gotuj zupy, bo są przynajmniej dwu albo trzydniowe. I niech wszyscy po sobie sprzątają, odłożenie na miejsce różnych rzeczy nie jest gigantycznym wysiłkiem, a sprawia, ze panuje ogólny porządek. Czy jest coś, co robisz Ty, a czego oni nie potrafią? Czy dziecko wymaga specjalnej opieki, do której Tylko Ty jesteś przygotowana i nawet 2-3 godziny bez Ciebie (niech będzie 5) dwa razy w tygodniu uczynią szkodę?
Teoretycznie nie. I wcześniej to funkcjonowało. Problem polega na tym, że musiałabym jakoś wymusić na nich te 5 godzin. Zaraz tam jakoś. Mówisz : Umówiłam się jutro na 18, wrócę raczej późno. Macie przygotowane to i to. Ale wróćmy do Twoich/Waszych realiów. Wiem, ile jest w nich bólu. To dodatkowo pogarsza Twoją sytuację psychiczną/nerwową. Powinnaś iść do dobrego psychologa, porozmawiać z nim O SOBIE i sposobach rozwiązania TWOJEJ trudnej sytuacji.To byłby pierwszy krok prowadzący do tego, abys zaczęła żyć takze dla siebie i mogła nauczyć rodzinę, że masz potrzeby - potrzebę towarzystwa, potrzebę akceptacji, potrzebę wyjścia do ludzi po prostu, także potrzebę wyjścia na zewnątrz po pomoc. Żebyś IM (tak, im!) nie wpadła w depresję przypadkiem.
To już chyba mam za sobą. Przynajmniej na razie. A na wyjście do psychologa też niestety trzeba mieć... czas. Przecież nikt mnie nie przyjmie o 21ej albo w weekend. Masz w obwodzie duże dzieci. Trudno, jak im umknie jeden dzień w tygodniu z nicnierobienia to im się nic nie stanie. Ode mnie na już: MUSISZ uzmysłowić (rady, jak to zrobić, są tu bezużyteczne, bo co rodzina, to inne relacje i przeszkody) tym "trzem zmęczonym dorosłym osobom", że Ty TEŻ pracujesz, w dodatku 24 h na dobę, w odosobnieniu - od nich i w ogóle oraz pod presją i tak jak oni albo nawet bardziej potrzebujesz wypoczynku, bo Ty nie masz służącej. Jak każdy człowiek wymagasz dostępu do rozrywki, czasu dla siebie. Takze Twoje małżeństwo wymaga tego, abyś SIEBIE dowartościowała i dobrze traktowała jako kobieta, jako człowiek.
Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się konkrety to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i musi natychmiast położyć się do łóżka. No to się nie certol z nimi. Naprawdę nic im się nie stanie. Zrób to, proszę. Dla siebie i dla dziecka. Powodzenia.
Próbuję cały czas. Dzisiaj miałam jechać do Będzina na spotkanie bluesowe, nawet przyjaciel zaoferował się, że mnie zawiezie swoim autem. Ale Staś złapał przeziębienie, mama wyszła na cały dzień do brata a tż jak się okazało, wcześniej ustalił sobie spotkanie. Więc polazłam do kuchni i upiekłam chleb do tostów i taki drugi pszenno-żytni, do których (psia mać) zapomniałam dodać soli. Ale i tak lepsze od kupnych ;) O psychologu też myślę, tylko muszę to jakoś poukładać tu, żebym mogła do niego chodzić. Od jakiegoś czasu zdaję sobie sprawę, że sama sobie nie poradzę. Dzięki za wsparcie. Trzymaj się! I mam nadzieję, że ich trochę rozruszasz, chyba im ten stan bardziej pasuje, niż Ci się zdaje. -- Paulinka
|
1054 Data:
29 styczeń 2012, 00:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:51:12 +0100, Paulinka napisał(a):
Trzymaj się! I mam nadzieję, że ich trochę rozruszasz, chyba im ten stan bardziej pasuje, niż Ci się zdaje.
Ja bym jednak radziła zacząć od psychologa... Nie żebym była tak bardzo wierząca we wszechmoc porad psychologicznych, bo bez wsparcia rodziny czasem ciężko bywa z tym, ale po prostu to jest pomocne dla zyskania dystansu oraz świeżego spojrzenia na siebie i swoje problemy, a i takie wizyty to jasny i prosty sygnał dla rodzinki, że dopóty dzban wodę... i takie tam. Niech zacznie (rodzinka) myśleć. I wstydzić się tutaj nie ma czego! Chodzi się do dentysty z dziurą w zębie, do lekarza ogólnego z grypą, to i do psychologa z rozchwianymi nerwami. I do psychiatry też! Czasem psychiatra jest nawet do tego lepszy... A może po prostu ja trafiłam na lepszego, bo psycholog przed nim to akurat był do d... Nawet jak zapisze ten wyśmiewany prozac, to należy wziąć. Pomaga się odepchnać od dna, a potem już lepiej. Nawet sam fakt czyjejś dobrej opieki i możliwość rozmowy działa wspomagająco. Warto. -- XL
|
1055 Data:
29 styczeń 2012, 00:12
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
XL pisze:
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:51:12 +0100, Paulinka napisał(a):
Trzymaj się! I mam nadzieję, że ich trochę rozruszasz, chyba im ten stan bardziej pasuje, niż Ci się zdaje.
Ja bym jednak radziła zacząć od psychologa... Nie żebym była tak bardzo wierząca we wszechmoc porad psychologicznych, bo bez wsparcia rodziny czasem ciężko bywa z tym, ale po prostu to jest pomocne dla zyskania dystansu oraz świeżego spojrzenia na siebie i swoje problemy, a i takie wizyty to jasny i prosty sygnał dla rodzinki, że dopóty dzban wodę... i takie tam. Niech zacznie (rodzinka) myśleć. I wstydzić się tutaj nie ma czego! Chodzi się do dentysty z dziurą w zębie, do lekarza ogólnego z grypą, to i do psychologa z rozchwianymi nerwami. I do psychiatry też! Czasem psychiatra jest nawet do tego lepszy... A może po prostu ja trafiłam na lepszego, bo psycholog przed nim to akurat był do d... Nawet jak zapisze ten wyśmiewany prozac, to należy wziąć. Pomaga się odepchnać od dna, a potem już lepiej. Nawet sam fakt czyjejś dobrej opieki i możliwość rozmowy działa wspomagająco. Warto.
Nie wiem, nigdy nie byłam. Na pewno lepiej robić coś z fachową pomocą i z góry założonym planem. Konkretnie i z odpowiednią determinacją. Myślę, że stan LL wymaga sporej reorganizacji, bo prędzej czy później kończy się to wszystko bardzo słabo. Starałam się ze swojego doświadczenia podpowiedzieć, jak można sobie życie uprościć, ale wiem, że to nie jest takie łatwe. Jeśli się nie ma wsparcia i zrozumienia w postaci rodziny, to trudno cokolwiek wywalczyć. -- Paulinka
|
1056 Data:
29 styczeń 2012, 00:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 29 Jan 2012 00:12:27 +0100, Paulinka napisał(a):
XL pisze:
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:51:12 +0100, Paulinka napisał(a):
Trzymaj się! I mam nadzieję, że ich trochę rozruszasz, chyba im ten stan bardziej pasuje, niż Ci się zdaje.
Ja bym jednak radziła zacząć od psychologa... Nie żebym była tak bardzo wierząca we wszechmoc porad psychologicznych, bo bez wsparcia rodziny czasem ciężko bywa z tym, ale po prostu to jest pomocne dla zyskania dystansu oraz świeżego spojrzenia na siebie i swoje problemy, a i takie wizyty to jasny i prosty sygnał dla rodzinki, że dopóty dzban wodę... i takie tam. Niech zacznie (rodzinka) myśleć. I wstydzić się tutaj nie ma czego! Chodzi się do dentysty z dziurą w zębie, do lekarza ogólnego z grypą, to i do psychologa z rozchwianymi nerwami. I do psychiatry też! Czasem psychiatra jest nawet do tego lepszy... A może po prostu ja trafiłam na lepszego, bo psycholog przed nim to akurat był do d... Nawet jak zapisze ten wyśmiewany prozac, to należy wziąć. Pomaga się odepchnać od dna, a potem już lepiej. Nawet sam fakt czyjejś dobrej opieki i możliwość rozmowy działa wspomagająco. Warto.
Nie wiem, nigdy nie byłam. Na pewno lepiej robić coś z fachową pomocą i z góry założonym planem. Konkretnie i z odpowiednią determinacją. Myślę, że stan LL wymaga sporej reorganizacji, bo prędzej czy później kończy się to wszystko bardzo słabo. Starałam się ze swojego doświadczenia podpowiedzieć, jak można sobie życie uprościć, ale wiem, że to nie jest takie łatwe. Jeśli się nie ma wsparcia i zrozumienia w postaci rodziny, to trudno cokolwiek wywalczyć.
Myślę, że ten brak zrozumienia nie wynika ze złej woli, tylko z braku wyobraźni i świadomości trudnej sytuacji LL, jako że w sposób oczywisty wszyscy skupieni są (bo przygnieceni) chorobą Stasia i ja się nikomu tutaj nie dziwię. W takiej sytuacji człowiek zaczyna działać jak automat, aby nie oszaleć. Przestaje się zauważać pomniejsze sprawy, a one potrafią rozwalić każdy optymalny układ równie skutecznie, jak choroba... Dlatego dobrze byłoby, gdyby do tego psychologa LL poszła (nie od razu,
lecz na któreś z rzędu spotkanie, kiedy psycholog powie) z mężem, a potem z mamą... albo w odwrotnej kolejności. W ten sposób otworzą się być może ich oczy na jej problemy i łatwiej byłoby dograć w rodzinie pewne sprawy. Może też wyjdą na światło dzienne ICH problemy, o których LL nie ma bladego pojęcia. Łatwiej się będzie wzajemnie zrozumieć i nawet jeśli niewiele się zmieni w samym układzie, to przynajmniej zmniejszą się pretensje, a zwiększy świadomość i zrozumienie... -- XL
|
1057 Data:
29 styczeń 2012, 00:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Stalker pisze:
On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Taka obawa świadczy źle o "pozostałych trzech zmęczonych dorosłych osobach" albo o tym, że zbyt mało im ufasz jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem na czas Twej nieobecnosci - może niesłusznie tak czarno to widzisz.
Ale nie, nie. To nie o zostawanie chodzi, bo tutaj mam pełne zaufanie i wiem, że cała trójka świetnie sobie poradzi - w momencie kiedy będą mieli czas i chęć zostać. Chodzi mi o skisłą atmosferę, bo "mama znowu strzela focha, nie wiadomo o co jej chodzi" no i takie z przeproszeniem duperele jak nie zrobione pranie, nie ugotowany na czas obiad i tym podobne.
Czy jest coś, co robisz Ty, a czego oni nie potrafią? Czy dziecko wymaga specjalnej opieki, do której Tylko Ty jesteś przygotowana i nawet 2-3 godziny bez Ciebie (niech będzie 5) dwa razy w tygodniu uczynią szkodę?
Teoretycznie nie. I wcześniej to funkcjonowało. Problem polega na tym, że musiałabym jakoś wymusić na nich te 5 godzin.
Dopiero co chyba na psychologii Veronika z podobnym problemem była. Stalker, co to się dzieje, że tak trudno zrozumieć, że w domu to też jest praca, a nie "bycie"... Za to jakie wygodne dla pracujących. Przychodzisz styrany i masz wszystko przed nos położone. Masz czystą toaletę, wyprane spodnie, obiad podany, dzieci mają odpowiednie szczepienia, sprawdzone lekcje, wszyscy macie wypraną pościel, umyte okna, porządek w pokoju, wyprowadzonego na spacer psa, wyniesione śmieci, umyte podłogi i ściany, wypucowane buty. Zrobione zakupy, lodówka przecież musi być pełna, a małe dzieci muszą spędzić odpowiednią ilość czasu na spacerku. Dochodzi jeszcze czas odwożenie dzieci na zajęcia pozalekcyjne. No i trzeba zrobić śniadanie, obiad, podwieczorek (wersji full wypas) i kolację. BTW ja na ten przykład lubię odkurzać :) -- Paulinka
|
1058 Data:
29 styczeń 2012, 00:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 29 Jan 2012 00:38:48 +0100, Paulinka napisał(a):
Stalker pisze:
On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Taka obawa świadczy źle o "pozostałych trzech zmęczonych dorosłych osobach" albo o tym, że zbyt mało im ufasz jeśli chodzi o opiekę nad dzieckiem na czas Twej nieobecnosci - może niesłusznie tak czarno to widzisz.
Ale nie, nie. To nie o zostawanie chodzi, bo tutaj mam pełne zaufanie i wiem, że cała trójka świetnie sobie poradzi - w momencie kiedy będą mieli czas i chęć zostać. Chodzi mi o skisłą atmosferę, bo "mama znowu strzela focha, nie wiadomo o co jej chodzi" no i takie z przeproszeniem duperele jak nie zrobione pranie, nie ugotowany na czas obiad i tym podobne.
Czy jest coś, co robisz Ty, a czego oni nie potrafią? Czy dziecko wymaga specjalnej opieki, do której Tylko Ty jesteś przygotowana i nawet 2-3 godziny bez Ciebie (niech będzie 5) dwa razy w tygodniu uczynią szkodę?
Teoretycznie nie. I wcześniej to funkcjonowało. Problem polega na tym, że musiałabym jakoś wymusić na nich te 5 godzin.
Dopiero co chyba na psychologii Veronika z podobnym problemem była. Stalker, co to się dzieje, że tak trudno zrozumieć, że w domu to też jest praca, a nie "bycie"...
Za to jakie wygodne dla pracujących. Przychodzisz styrany i masz wszystko przed nos położone. Masz czystą toaletę, wyprane spodnie, obiad podany, dzieci mają odpowiednie szczepienia, sprawdzone lekcje, wszyscy macie wypraną pościel, umyte okna, porządek w pokoju, wyprowadzonego na spacer psa, wyniesione śmieci, umyte podłogi i ściany, wypucowane buty. Zrobione zakupy, lodówka przecież musi być pełna, a małe dzieci muszą spędzić odpowiednią ilość czasu na spacerku. Dochodzi jeszcze czas odwożenie dzieci na zajęcia pozalekcyjne. No i trzeba zrobić śniadanie, obiad, podwieczorek (wersji full wypas) i kolację. A ja pozwalałam sobie w czasie "odosobnienia" po prostu na nicnierobienie - rodzaj strajku za aprobatą rodziny, co jakiś czas. A niech się dzieje co chce - obiadu mogło nie być, naczynia mogły parę godzin leżeć niepomyte - skoro nikomu to nie przeszkadzało i się za to nie wziął, to mnie miało przeszkadzać? Wtedy miałam wyjscie do fryzjera, a potem "łażenie" po sklepach (cóż z tego, ze nic w nich nie było), albo "babski dzień" z koleżankami. Zresztą MŚK sam wielokrotnie mi wtedy tłumaczył, ze swiat się nie zawali, jak raz w tygodniu nie będzie tego obiadu albo nie będzie posprzątane, albo to on zajmie się dziećmi. Bylebym była zdrowa i zadowolona. No i jestem - póki co nadal. Więc mogę teraz, kiedy on jest już zmęczony, zrobić coś za niego. Bo mam TERAZ na to siły dzięki temu, że WTEDY nie wysiadłam. :-) BTW ja na ten przykład lubię odkurzać :)
Nienawidzę sprzątać. Robię to tylko dlatego, że lubię, jak jest posprzątane. Nie wynajmę nikogo do sprzątania po tym, czego się napatrzyłam u innych. Uwielbiam gotować. -- XL
|
1059 Data:
29 styczeń 2012, 00:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Fragile |
Dnia Sat, 28 Jan 2012 21:30:33 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
W dniu 2012-01-28 21:16, XL pisze:
tylko muszę to jakoś poukładać tu, żebym mogła do niego chodzić.
A masz jakiegoś konkretnego na myśli? Jesli masz, to nie obchodź tego z daleka, tylko umow się i idź. Pierwszy raz jest najtrudniejszy - organizacyjnie.
Nie mam. W okół sami dziecięcy. Jeśli jesteś w Wawy, to mogę polecić dobre (ośmielam się tak napisać, ponieważ wielu osobom naprawdę pomogli) miejsce. Spory wybór zarówno psychiatrów, jak i psychoterapeutów. Przyjmują pon-pt od 9-21. Pozdrawiam, M.
|
1060 Data:
29 styczeń 2012, 01:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 29 Jan 2012 00:54:59 +0100, Fragile napisał(a):
Dnia Sat, 28 Jan 2012 21:30:33 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
W dniu 2012-01-28 21:16, XL pisze:
tylko muszę to jakoś poukładać tu, żebym mogła do niego chodzić.
A masz jakiegoś konkretnego na myśli? Jesli masz, to nie obchodź tego z daleka, tylko umow się i idź. Pierwszy raz jest najtrudniejszy - organizacyjnie.
Nie mam. W okół sami dziecięcy.
Jeśli jesteś w Wawy, to mogę polecić dobre (ośmielam się tak napisać, ponieważ wielu osobom naprawdę pomogli) miejsce. Spory wybór zarówno psychiatrów, jak i psychoterapeutów. Przyjmują pon-pt od 9-21. Myślę, że spore ma znaczenie także to, ile kosztuje tam wizyta :-( Przy chorym dziecku może być trudno finansowo podołać... Może jednak jakoś się uda LL. -- XL
|
1061 Data:
29 styczeń 2012, 01:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lebowski < |
W dniu 2012-01-28 23:06, było cicho i spokojnie, aż tu Paulinka jak pierdolnie:
Lolalny Lemur pisze:
W dniu 2012-01-28 00:11, Paulinka pisze:
No to właśnie to siedzenie w domu. Nie mogę pójść na piwo. Nie mogę pójść do pracy. Nie mogę pójść do kina na film bez dziecka. NIe mogę pójść do teatru, który nie nazywa się Guliwer. Nie mogę pójść z kumplem do restauracji, i porozmawiać o poważnych sprawach. NIC nie mogę zrobić bez dziecka. Tak jakbym składała się TYLKO z dziecka.
No, ale czemu? Ja chodzę.
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne - obecność dziecka zmienia moją percepcję tego co w okół - innymi słowy patrzę na wszystko przez pryzmat dziecka, nie swój.
Bez dziecka oczywiście. Dziecko zostaje z tatą w domu. Z dzieckiem średnio sobie wyobrażam jakiekolwiek spotkanie towarzyskie. Wystarczy, ze małą zabieram czasem ze sobą, jak muszę coś załatwić. Męcząca sprawa. Juz sie zmeczylas? Ciekawe kto ci kazal tyle dzieciakow naklepac. Moglabys wiec przynajmniej tu nie jeczec.
|
1062 Data:
29 styczeń 2012, 01:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Fragile |
Dnia Sun, 29 Jan 2012 01:01:54 +0100, XL napisał(a):
Dnia Sun, 29 Jan 2012 00:54:59 +0100, Fragile napisał(a):
Dnia Sat, 28 Jan 2012 21:30:33 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
W dniu 2012-01-28 21:16, XL pisze:
tylko muszę to jakoś poukładać tu, żebym mogła do niego chodzić.
A masz jakiegoś konkretnego na myśli? Jesli masz, to nie obchodź tego z daleka, tylko umow się i idź. Pierwszy raz jest najtrudniejszy - organizacyjnie.
Nie mam. W okół sami dziecięcy.
Jeśli jesteś w Wawy, to mogę polecić dobre (ośmielam się tak napisać, ponieważ wielu osobom naprawdę pomogli) miejsce. Spory wybór zarówno psychiatrów, jak i psychoterapeutów. Przyjmują pon-pt od 9-21.
Myślę, że spore ma znaczenie także to, ile kosztuje tam wizyta :-( Zdaję sobie sprawę. Cennik jest mniej wiecej taki, jak w większości warszawskich prywatnych lecznic. Czyli niewesoło :(
Przy chorym dziecku może być trudno finansowo podołać... Może jednak jakoś się uda LL.
Mam taką nadzieję. Pozdrawiam, M.
|
1063 Data:
29 styczeń 2012, 01:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Lolalny Lemur" wrote in message news:4f2328ad$0$26696$65785112@news.neostrada.pl...
W dniu 2012-01-27 21:42, XL pisze:
Poza tym napisałam KILKU bo znam kilka które siedzą z musu - reszta albo siedzi z WŁASNEGO (a nie męża, teściowej, sąsiadki albo Korwina Mikke) wyboru, więc się nie nerwicuje, albo nie siedzi, więc też się nie nerwicuje.
Ty się zastanów, tak na spokojnie, CO tak naprawdę Cię nerwicuje, zamiast trywializować=upraszczać=przyjmować_za_oczywiste, że przyczyną jest "siedzenie w domu".
No to właśnie to siedzenie w domu. Nie mogę pójść na piwo. Nie mogę pójść do pracy. Nie mogę pójść do kina na film bez dziecka. NIe mogę pójść do teatru, który nie nazywa się Guliwer. Nie mogę pójść z kumplem do restauracji, i porozmawiać o poważnych sprawach. NIC nie mogę zrobić bez dziecka. Tak jakbym składała się TYLKO z dziecka. o takiej "prywacie" pisalam...... i. Trzymaj sie LL. !!! W zasadzie lekarz rodzinny tez zapisuje antydepresanty i inne leki na zszargane nerwy.
|
1064 Data:
29 styczeń 2012, 08:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-28 23:34, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:31:00 +0100, Paulinka napisał(a):
Lolalny Lemur pisze:
Szpital oduczył mnie skutecznie myślenia co by było gdyby.
A kiedy Ty masz ładować akumulator, żeby temu wszystkiemu podołać?
Boszsz, szkoda , że nie mieszkam tam gdzieś bliżej...
A co, upiekłabyś drożdżowego placka? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
1065 Data:
29 styczeń 2012, 08:18
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-01-27 23:44, niebożę Lolalny Lemur wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-27 21:42, XL pisze:
Ty się zastanów, tak na spokojnie, CO tak naprawdę Cię nerwicuje, zamiast trywializować=upraszczać=przyjmować_za_oczywiste, że przyczyną jest "siedzenie w domu".
No to właśnie to siedzenie w domu. Nie mogę pójść na piwo. Nie mogę pójść do pracy. Nie mogę pójść do kina na film bez dziecka. NIe mogę pójść do teatru, który nie nazywa się Guliwer. Nie mogę pójść z kumplem do restauracji, i porozmawiać o poważnych sprawach. NIC nie mogę zrobić bez dziecka. Tak jakbym składała się TYLKO z dziecka.
Dlatego się cieszę, że mieszkam na takim zadupiu, że nawet zakupy w Tesco są wydarzeniem. Dziecko mam fajne, rezolutne, ciekawe świata. I lubię z nim być. Ale nie 24/dobę. Zresztą to nie dotyczy tylko dziecka. Z nikim nie wytrzymałabym 24/dobę przez dłuższy czas.
Siostro... A czy nie jest tak, że te odczucia własnej nieprzydatności najmocniej dotykają Cię, gdy stan zdrowia Stasia jest stabilny? Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
1066 Data:
29 styczeń 2012, 11:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:tpchzd8bzlko$.mridt04rfxn1.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:10:13 +0100, kiwiko napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1w8bliks7csi8$.n3z2sqkdwuus$.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 22:54:53 +0100, kiwiko napisał(a):
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:spsnaxx88xob$.qcsrh2lvz4vz.dlg@40tude.net...
Dnia Sat, 28 Jan 2012 01:00:39 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Do teatru, kina, na piwo ze znajomymi? Z dzieckiem poniżej roku? Dla mnie nierealne -
Nie masz kogo poprosić o posiedzenie z dzieckiem dwa razy w tygodniu 2-3 godziny? Nie masz koleżanki, która ma też małe dziecko? Dlaczego nie skorzystasz z jej pomocy, w ramach wzajemności? Przecież to byłoby zbawcze dla Was obu. Jedna z Was na zmianę spokojnie da sobie radę z dwojgiem dzieci przez 2-3 godziny 2 a nawet 3 razy w tygodniu.
to takie fajne pomysły na odpoczynek dla umęczonej kobiety: zakupy w markecie albo zająć się jeszcze jakimś dzieckiem ;)
Gdzie mowa o zakupach? Może Ty pomożesz?
jasne, mogę ją pocieszyć, gdy będzie chciała :) A nie mieszkasz przypadkiem w stolicy aby otóż? - mogłabyś sie przydać może. napisałam już co mogę :) kiwiko
|
1067 Data:
29 styczeń 2012, 18:48
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Sun, 29 Jan 2012 08:06:58 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia 2012-01-28 23:34, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:31:00 +0100, Paulinka napisał(a):
Lolalny Lemur pisze:
Szpital oduczył mnie skutecznie myślenia co by było gdyby.
A kiedy Ty masz ładować akumulator, żeby temu wszystkiemu podołać?
Boszsz, szkoda , że nie mieszkam tam gdzieś bliżej...
A co, upiekłabyś drożdżowego placka?
A wiesz, bawiłam juz dzieci potrzebującym i to bez placka. -- XL
|
1068 Data:
30 styczeń 2012, 08:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lebowski < |
W dniu 2012-01-29 21:56, było cicho i spokojnie, aż tu Stalker jak pierdolnie:
On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się konkrety to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i musi natychmiast położyć się do łóżka.
Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie smutna. W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o niesprawiedliwość...
Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest?
Stalker
Spojrzyj lepiej uwaznie w oczy swojej zonie. Nie kazda kobiete stac na tyle uczciwosci i bezposreniosci co LL w opinii na temat 'szczescia' z posiadania dziecka, ale z tego co widzialem do tej pory, to kazda ja podziela. Nawet tym usmiechnietym od ucha do ucha, ktore malo sie nie zesraja ze szzczecia ta opinia takze sie sie kladzie cieniem, ktory dobrze widac wlasnie w ich zmeczonych oczach.
|
1069 Data:
30 styczeń 2012, 08:39
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lebowski < |
W dniu 2012-01-30 08:28, było cicho i spokojnie, aż tu Nemezis jak pierdolnie:
On 30 Sty, 08:08, Lebowski wrote:
W dniu 2012-01-29 21:56, było cicho i spokojnie, aż tu Stalker jak pierdolnie:
On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się konkrety to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i musi natychmiast położyć się do łóżka.
Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie smutna. W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o niesprawiedliwość...
Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest?
Stalker
Spojrzyj lepiej uwaznie w oczy swojej zonie. Nie kazda kobiete stac na tyle uczciwosci i bezposreniosci co LL w opinii na temat 'szczescia' z posiadania dziecka, ale z tego co widzialem do tej pory, to kazda ja podziela. Nawet tym usmiechnietym od ucha do ucha, ktore malo sie nie zesraja ze szzczecia ta opinia takze sie sie kladzie cieniem, ktory dobrze widac wlasnie w ich zmeczonych oczach.
A jak nie ma oczu? Do rozmowy ze mna jestes o wiele za durny, a nie mam az takiej kompulsywnej potrzeby trolowania, zeby dialogowac z jakims pojebem po ogolniaku plastycznym, wiec gon sie cwelu. Panial, czy nie ogarniasz nawet tak prostego przekazu?
|
1070 Data:
30 styczeń 2012, 12:40
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-29 00:38, Paulinka pisze:
Za to jakie wygodne dla pracujących. Przychodzisz styrany i masz wszystko przed nos położone. Masz czystą toaletę, wyprane spodnie, obiad podany, dzieci mają odpowiednie szczepienia, sprawdzone lekcje, wszyscy macie wypraną pościel, umyte okna, porządek w pokoju, wyprowadzonego na spacer psa, wyniesione śmieci, umyte podłogi i ściany, wypucowane buty. Zrobione zakupy, lodówka przecież musi być pełna, a małe dzieci muszą spędzić odpowiednią ilość czasu na spacerku. Dochodzi jeszcze czas odwożenie dzieci na zajęcia pozalekcyjne. No i trzeba zrobić śniadanie, obiad, podwieczorek (wersji full wypas) i kolację. BTW ja na ten przykład lubię odkurzać :)
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ... Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
|
1071 Data:
30 styczeń 2012, 13:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-29 08:18, Qrczak pisze:
Siostro...
A czy nie jest tak, że te odczucia własnej nieprzydatności najmocniej dotykają Cię, gdy stan zdrowia Stasia jest stabilny?
... o proszę, a takie by się wydawało, niewinne, pytanie :) Napieraj, qra, napieraj ...
|
1072 Data:
30 styczeń 2012, 13:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-29 00:38, Paulinka pisze:
Za to jakie wygodne dla pracujących. Przychodzisz styrany i masz wszystko przed nos położone. Masz czystą toaletę, wyprane spodnie, obiad podany, dzieci mają odpowiednie szczepienia, sprawdzone lekcje, wszyscy macie wypraną pościel, umyte okna, porządek w pokoju, wyprowadzonego na spacer psa, wyniesione śmieci, umyte podłogi i ściany, wypucowane buty. Zrobione zakupy, lodówka przecież musi być pełna, a małe dzieci muszą spędzić odpowiednią ilość czasu na spacerku. Dochodzi jeszcze czas odwożenie dzieci na zajęcia pozalekcyjne. No i trzeba zrobić śniadanie, obiad, podwieczorek (wersji full wypas) i kolację. BTW ja na ten przykład lubię odkurzać :)
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
I co najgorsze, już okres reklamacyjny się skończył. Qra
|
1073 Data:
30 styczeń 2012, 13:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-29 08:18, Qrczak pisze:
Siostro...
A czy nie jest tak, że te odczucia własnej nieprzydatności najmocniej dotykają Cię, gdy stan zdrowia Stasia jest stabilny?
... o proszę, a takie by się wydawało, niewinne, pytanie :)
Napieraj, qra, napieraj ...
Odwal sie! Qra, automat akurat zadaniowy
|
1074 Data:
30 styczeń 2012, 13:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-30 13:37, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-29 00:38, Paulinka pisze:
Za to jakie wygodne dla pracujących. Przychodzisz styrany i masz wszystko przed nos położone. Masz czystą toaletę, wyprane spodnie, obiad podany, dzieci mają odpowiednie szczepienia, sprawdzone lekcje, wszyscy macie wypraną pościel, umyte okna, porządek w pokoju, wyprowadzonego na spacer psa, wyniesione śmieci, umyte podłogi i ściany, wypucowane buty. Zrobione zakupy, lodówka przecież musi być pełna, a małe dzieci muszą spędzić odpowiednią ilość czasu na spacerku. Dochodzi jeszcze czas odwożenie dzieci na zajęcia pozalekcyjne. No i trzeba zrobić śniadanie, obiad, podwieczorek (wersji full wypas) i kolację. BTW ja na ten przykład lubię odkurzać :)
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
I co najgorsze, już okres reklamacyjny się skończył.
Może ja jakiś głupi jestem i niemodny, niewrażliwy na prawa rynku i nie pasujący do wizji świadomego konsumenta w tym obszarze ("konsumencie, codziennie dokonuj wyboru i szukaj nowości a pozytywnie wpłyniesz na jakość !"), ale uważam ten starzejący się ze mną model za nadzwyczajny. Te obiady na 80% to jest naprawdę coś, co ma szansę się przypomnieć człowiekowi jako ostatnie, kiedy już będzie leżał gotowy do trumny ... Wczoraj dominował szafran i cytryna. Uhmmmm .... Czekam na godzinę 16.00, jak ludzie zaczną już z pracy uciekać, cobym bez robienia sensacji mógł sobie wstawić niebiańskie resztki do mikrofali i pochłonąć ...
|
1075 Data:
30 styczeń 2012, 14:54
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-30 13:37, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-29 00:38, Paulinka pisze:
Za to jakie wygodne dla pracujących. Przychodzisz styrany i masz wszystko przed nos położone. Masz czystą toaletę, wyprane spodnie, obiad podany, dzieci mają odpowiednie szczepienia, sprawdzone lekcje, wszyscy macie wypraną pościel, umyte okna, porządek w pokoju, wyprowadzonego na spacer psa, wyniesione śmieci, umyte podłogi i ściany, wypucowane buty. Zrobione zakupy, lodówka przecież musi być pełna, a małe dzieci muszą spędzić odpowiednią ilość czasu na spacerku. Dochodzi jeszcze czas odwożenie dzieci na zajęcia pozalekcyjne. No i trzeba zrobić śniadanie, obiad, podwieczorek (wersji full wypas) i kolację. BTW ja na ten przykład lubię odkurzać :)
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
I co najgorsze, już okres reklamacyjny się skończył.
Może ja jakiś głupi jestem i niemodny, niewrażliwy na prawa rynku i nie pasujący do wizji świadomego konsumenta w tym obszarze ("konsumencie, codziennie dokonuj wyboru i szukaj nowości a pozytywnie wpłyniesz na jakość !"), ale uważam ten starzejący się ze mną model za nadzwyczajny. Te obiady na 80% to jest naprawdę coś, co ma szansę się przypomnieć człowiekowi jako ostatnie, kiedy już będzie leżał gotowy do trumny ...
Ano pewnie, że im mniej tego, tym bardziej się docenia, co zostało. Qra, a obiadem to mógłbyś się podzielić jakoś, bo mi automatyka szwankuje dziś
|
1076 Data:
30 styczeń 2012, 15:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-30 14:54, Qrczak pisze:
Może ja jakiś głupi jestem i niemodny, niewrażliwy na prawa rynku i nie pasujący do wizji świadomego konsumenta w tym obszarze ("konsumencie, codziennie dokonuj wyboru i szukaj nowości a pozytywnie wpłyniesz na jakość !"), ale uważam ten starzejący się ze mną model za nadzwyczajny. Te obiady na 80% to jest naprawdę coś, co ma szansę się przypomnieć człowiekowi jako ostatnie, kiedy już będzie leżał gotowy do trumny ...
Ano pewnie, że im mniej tego, tym bardziej się docenia, co zostało. Qra, a obiadem to mógłbyś się podzielić jakoś, bo mi automatyka szwankuje dziś Możemy zrobić tak, że jak już wyciągnę z mikrofali to się podzielę wrażeniami na grupie. Zapachem, widokiem i smakiem. A Ty czytając zapchasz się czymkolwiek, coby żołądek oszukać.
|
1077 Data:
30 styczeń 2012, 15:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-01-30 14:54, Qrczak pisze:
Może ja jakiś głupi jestem i niemodny, niewrażliwy na prawa rynku i nie pasujący do wizji świadomego konsumenta w tym obszarze ("konsumencie, codziennie dokonuj wyboru i szukaj nowości a pozytywnie wpłyniesz na jakość !"), ale uważam ten starzejący się ze mną model za nadzwyczajny. Te obiady na 80% to jest naprawdę coś, co ma szansę się przypomnieć człowiekowi jako ostatnie, kiedy już będzie leżał gotowy do trumny ...
Ano pewnie, że im mniej tego, tym bardziej się docenia, co zostało.
Qra, a obiadem to mógłbyś się podzielić jakoś, bo mi automatyka szwankuje dziś
Możemy zrobić tak, że jak już wyciągnę z mikrofali to się podzielę wrażeniami na grupie. Zapachem, widokiem i smakiem. A Ty czytając zapchasz się czymkolwiek, coby żołądek oszukać. Oki, wchodzę w ten dil. Qra, oszukując się
|
1078 Data:
30 styczeń 2012, 15:38
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Przemysław |
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości news:jg685m$923$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-30 14:54, Qrczak pisze:
Może ja jakiś głupi jestem i niemodny, niewrażliwy na prawa rynku i nie pasujący do wizji świadomego konsumenta w tym obszarze ("konsumencie, codziennie dokonuj wyboru i szukaj nowości a pozytywnie wpłyniesz na jakość !"), ale uważam ten starzejący się ze mną model za nadzwyczajny. Te obiady na 80% to jest naprawdę coś, co ma szansę się przypomnieć człowiekowi jako ostatnie, kiedy już będzie leżał gotowy do trumny ...
Ano pewnie, że im mniej tego, tym bardziej się docenia, co zostało.
Qra, a obiadem to mógłbyś się podzielić jakoś, bo mi automatyka szwankuje dziś
Możemy zrobić tak, że jak już wyciągnę z mikrofali to się podzielę wrażeniami na grupie. Zapachem, widokiem i smakiem. A Ty czytając zapchasz się czymkolwiek, coby żołądek oszukać. Pamiętaj - bez względu na wszystko musisz się wciąż uśmiechać. Ewa Wachowicz tak robi w "Ewa gotuje" - i to działa ! Na post po zbóju zaprosił P.D.
|
1079 Data:
30 styczeń 2012, 15:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-30 15:38, Przemysław Dębski pisze:
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości news:jg685m$923$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-30 14:54, Qrczak pisze:
Może ja jakiś głupi jestem i niemodny, niewrażliwy na prawa rynku i nie pasujący do wizji świadomego konsumenta w tym obszarze ("konsumencie, codziennie dokonuj wyboru i szukaj nowości a pozytywnie wpłyniesz na jakość !"), ale uważam ten starzejący się ze mną model za nadzwyczajny. Te obiady na 80% to jest naprawdę coś, co ma szansę się przypomnieć człowiekowi jako ostatnie, kiedy już będzie leżał gotowy do trumny ...
Ano pewnie, że im mniej tego, tym bardziej się docenia, co zostało.
Qra, a obiadem to mógłbyś się podzielić jakoś, bo mi automatyka szwankuje dziś
Możemy zrobić tak, że jak już wyciągnę z mikrofali to się podzielę wrażeniami na grupie. Zapachem, widokiem i smakiem. A Ty czytając zapchasz się czymkolwiek, coby żołądek oszukać. Pamiętaj - bez względu na wszystko musisz się wciąż uśmiechać. Ewa Wachowicz tak robi w "Ewa gotuje" - i to działa ! Na post po zbóju zaprosił P.D. Dam radę, godzina się zbliża, współpracowników ubywa ...
|
1080 Data:
30 styczeń 2012, 17:25
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Agnieszka |
Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w wiadomości news:4f24541f$0$26710$65785112@news.neostrada.pl... W dniu 2012-01-28 19:44, XL pisze:
Ale nie, nie. To nie o zostawanie chodzi, bo tutaj mam pełne zaufanie i wiem, że cała trójka świetnie sobie poradzi - w momencie kiedy będą mieli czas i chęć zostać. Chodzi mi o skisłą atmosferę, bo "mama znowu strzela focha, nie wiadomo o co jej chodzi" no i takie z przeproszeniem duperele jak nie zrobione pranie, nie ugotowany na czas obiad i tym podobne.
Rozumiem dzieci, ale co tż? Też nie rozumie o co mama strzela focha i dlaczego musi sam gacie do pralki wrzucić? I że jak on sobie umawia spotkania, to Tobie też się może zdarzyć, a wtedy trzeba usiąść na dupie i zająć się domem i dzieckiem (czy tam dziećmi, jak akurat nie mają wychodnego)? No weź, przecież chyba jest dorosły. I jeszcze starsze dzieci powinien trzepnąć w łab, jakby miały jakieś "ale".
Agnieszka
|
1081 Data:
30 styczeń 2012, 18:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Qrczak" wrote in message news:jg1r5t$mae$1@inews.gazeta.pl...
Dnia 2012-01-28 21:15, niebożę Stalker wylazło do ludzi i marudzi:
On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Teoretycznie nie. I wcześniej to funkcjonowało. Problem polega na tym, że musiałabym jakoś wymusić na nich te 5 godzin.
Dopiero co chyba na psychologii Veronika z podobnym problemem była.
Stalker, co to się dzieje, że tak trudno zrozumieć, że w domu to też jest praca, a nie "bycie"...
Ta... w dupach się przewraca od tego nieróbstwa
niektorzy to do studni po wode musieli ganiac, i jeszcze pranie gotowac w garach. i.
|
1082 Data:
30 styczeń 2012, 19:52
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 30 Jan 2012 15:38:49 +0100, Przemysław Dębski napisał(a):
Użytkownik "zażółcony" napisał w wiadomości news:jg685m$923$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-30 14:54, Qrczak pisze:
Może ja jakiś głupi jestem i niemodny, niewrażliwy na prawa rynku i nie pasujący do wizji świadomego konsumenta w tym obszarze ("konsumencie, codziennie dokonuj wyboru i szukaj nowości a pozytywnie wpłyniesz na jakość !"), ale uważam ten starzejący się ze mną model za nadzwyczajny. Te obiady na 80% to jest naprawdę coś, co ma szansę się przypomnieć człowiekowi jako ostatnie, kiedy już będzie leżał gotowy do trumny ...
Ano pewnie, że im mniej tego, tym bardziej się docenia, co zostało.
Qra, a obiadem to mógłbyś się podzielić jakoś, bo mi automatyka szwankuje dziś
Możemy zrobić tak, że jak już wyciągnę z mikrofali to się podzielę wrażeniami na grupie. Zapachem, widokiem i smakiem. A Ty czytając zapchasz się czymkolwiek, coby żołądek oszukać. Pamiętaj - bez względu na wszystko musisz się wciąż uśmiechać. Ewa Wachowicz tak robi w "Ewa gotuje" - i to działa ! Bez lizania tipsów nie działa :-( ;-PPP -- XL
|
1083 Data:
30 styczeń 2012, 20:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:03c6a753-6d1d-4fb4-b4a1-a1cb46435be6@b23g2000yqn.googlegroups.com... On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się konkrety to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i musi natychmiast położyć się do łóżka.
Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie smutna. W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o niesprawiedliwość...
Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest?
zdecydowanie to rozgoryczenie niepotrzebne jest...
kiwiko
|
1084 Data:
30 styczeń 2012, 20:11
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 30 Jan 2012 17:25:32 +0100, Agnieszka napisał(a):
Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w wiadomości news:4f24541f$0$26710$65785112@news.neostrada.pl... W dniu 2012-01-28 19:44, XL pisze:
Ale nie, nie. To nie o zostawanie chodzi, bo tutaj mam pełne zaufanie i wiem, że cała trójka świetnie sobie poradzi - w momencie kiedy będą mieli czas i chęć zostać. Chodzi mi o skisłą atmosferę, bo "mama znowu strzela focha, nie wiadomo o co jej chodzi" no i takie z przeproszeniem duperele jak nie zrobione pranie, nie ugotowany na czas obiad i tym podobne.
Rozumiem dzieci, ale co tż? Też nie rozumie o co mama strzela focha i dlaczego musi sam gacie do pralki wrzucić? I że jak on sobie umawia spotkania, to Tobie też się może zdarzyć, a wtedy trzeba usiąść na dupie i zająć się domem i dzieckiem (czy tam dziećmi, jak akurat nie mają wychodnego)? No weź, przecież chyba jest dorosły. I jeszcze starsze dzieci powinien trzepnąć w łab, jakby miały jakieś "ale". Agnieszka
Mniej więcej hołk :-) PS. ...tylko ja bym to łagodniej ujęła :-) -- XL
|
1085 Data:
30 styczeń 2012, 20:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: XL |
Dnia Mon, 30 Jan 2012 20:08:56 +0100, kiwiko napisał(a):
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:03c6a753-6d1d-4fb4-b4a1-a1cb46435be6@b23g2000yqn.googlegroups.com... On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się konkrety to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i musi natychmiast położyć się do łóżka.
Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie smutna. W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o niesprawiedliwość... Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest? zdecydowanie to rozgoryczenie niepotrzebne jest... kiwiko
A Ty nie bądź taka hop siup. Jakbyś miała TAK chore dziecko (a masz w ogóle???), to nie byłabyś taka mądra. Ani wesolutka jak wróbelek na wiosnę. Ani mniej rozgoryczona. Dziewczyna jest dzielna, ma prawo do doła nawet na całej linii, a go nie ma. Trzyma się. Chce TYLKO na chwilę do ludzi. -- XL
|
1086 Data:
30 styczeń 2012, 20:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:hpx18fcm1977$.3q7nrbkwv7fz$.dlg@40tude.net...
Dnia Mon, 30 Jan 2012 20:08:56 +0100, kiwiko napisał(a):
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:03c6a753-6d1d-4fb4-b4a1-a1cb46435be6@b23g2000yqn.googlegroups.com... On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się konkrety to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i musi natychmiast położyć się do łóżka.
Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie smutna. W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o niesprawiedliwość...
Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest?
zdecydowanie to rozgoryczenie niepotrzebne jest...
kiwiko
A Ty nie bądź taka hop siup. Jakbyś miała TAK chore dziecko (a masz w ogóle???), to nie byłabyś taka mądra. Ani wesolutka jak wróbelek na wiosnę. Ani mniej rozgoryczona.
Dziewczyna jest dzielna, ma prawo do doła nawet na całej linii, a go nie ma. Trzyma się. Chce TYLKO na chwilę do ludzi.
oczywiście jak zawsze masz rację na całej linii :) kiwiko
|
1087 Data:
31 styczeń 2012, 04:21
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:32b8edd5-3ab3-4144-a307-850452d1d66f@14g2000vbw.googlegroups.com...
On 30 Sty, 20:08, "kiwiko" wrote:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomościnews:03c6a753-6d1d-4fb4-b4a1-a1cb46435be6@b23g2000yqn.googlegroups.com... On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
> Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się > konkrety > to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i musi > natychmiast położyć się do łóżka.
Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie smutna. W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o niesprawiedliwość...
Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest?
----------
zdecydowanie to rozgoryczenie niepotrzebne jest...
kiwiko
Nie wiem czy rozgoryczenie w pełni oddaje sense tego co chciałem powiedzieć.
Powiem tak: Czy to smutek, czy stres i zmęczenie wyostrzają zmysły. Czasami tak bardzo, że widzi się u innych rzeczy, których tak naprawdę nie ma...
czyli wyszlo na to, ze LL klasycznie sie czepia i strzela fochy.....
i.
|
1088 Data:
31 styczeń 2012, 08:53
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lebowski < |
W dniu 2012-01-30 21:31, było cicho i spokojnie, aż tu Stalker jak pierdolnie:
On 30 Sty, 20:08, "kiwiko" wrote:
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomościnews:03c6a753-6d1d-4fb4-b4a1-a1cb46435be6@b23g2000yqn.googlegroups.com... On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się konkrety to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i musi natychmiast położyć się do łóżka.
Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie smutna. W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o niesprawiedliwość...
Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest?
----------
zdecydowanie to rozgoryczenie niepotrzebne jest...
kiwiko
Nie wiem czy rozgoryczenie w pełni oddaje sense tego co chciałem powiedzieć.
Powiem tak: Czy to smutek, czy stres i zmęczenie wyostrzają zmysły. Czasami tak bardzo, że widzi się u innych rzeczy, których tak naprawdę nie ma...
Stalker
hehe, no jesli LL ma teraz zastrzezenia co do posiadania dziecka, to wyraznie nie do konca raczej je chciala miec, ale jak juz sie zdecydowala na dziecko, to ewidentnie bardzo chciala tego dziecko, i nie wiem czy wczesniej wymienione zastrzezenia w pelni oddaja sens tego co chcialem powiedziec :) Lebowski, beltu, beltu... :)
|
1089 Data:
31 styczeń 2012, 10:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Agnieszka |
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1gml1yzatb9kd.zn86z93bp04m$.dlg@40tude.net...
PS. ...tylko ja bym to łagodniej ujęła :-)
A co tu łagodniej ujmować. Ja rozumiem dzieci, że nie chcą się zajmować młodszym rodzeństwem, rozumiem dziadków, że nie chcą się zajmować wnukami. Ale jak facet zapomina, że ma obowiązki, do których się sam przyczynił, to tu nie ma miejsca na łagodność.
Agnieszka
|
1090 Data:
31 styczeń 2012, 12:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%. Ewa
|
1091 Data:
31 styczeń 2012, 13:58
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: krys |
Agnieszka wrote:
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1gml1yzatb9kd.zn86z93bp04m$.dlg@40tude.net...
PS. ...tylko ja bym to łagodniej ujęła :-)
A co tu łagodniej ujmować. Ja rozumiem dzieci, że nie chcą się zajmować młodszym rodzeństwem, rozumiem dziadków, że nie chcą się zajmować wnukami. Ale jak facet zapomina, że ma obowiązki, do których się sam przyczynił, to tu nie ma miejsca na łagodność.
Ej no, LL chyba pisała, że jego w chałupie od świtu do nocy nie ma. To może nie zapomina, tylko tyra, żeby było co do gara włożyć, w końcu LL pensja odpadła, za to doszły wydatki związane z chorobą Stasia. -- Pozdrawiam J. www.kontestacja.com
|
1092 Data:
31 styczeń 2012, 14:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-29 08:06, Qrczak pisze:
Dnia 2012-01-28 23:34, niebożę XL wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Sat, 28 Jan 2012 23:31:00 +0100, Paulinka napisał(a):
Lolalny Lemur pisze:
Szpital oduczył mnie skutecznie myślenia co by było gdyby.
A kiedy Ty masz ładować akumulator, żeby temu wszystkiemu podołać?
Boszsz, szkoda , że nie mieszkam tam gdzieś bliżej...
A co, upiekłabyś drożdżowego placka?
No! Jak zwykle zresztą. Ewa
|
1093 Data:
31 styczeń 2012, 15:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Agnieszka" wrote in message news:jg8d9s$or3$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1gml1yzatb9kd.zn86z93bp04m$.dlg@40tude.net...
PS. ...tylko ja bym to łagodniej ujęła :-)
A co tu łagodniej ujmować. Ja rozumiem dzieci, że nie chcą się zajmować młodszym rodzeństwem, rozumiem dziadków, że nie chcą się zajmować wnukami.
akurat tego zrozumiec, w tej sytuacji, nie mozna.
Ale jak facet zapomina, że ma obowiązki, do których się sam przyczynił, to tu nie ma miejsca na łagodność.
z tego co zostalo napisane, to pracuje zawodowo i dzien sie wczesniej konczy niz on wraca z pracy.
i.
|
1094 Data:
31 styczeń 2012, 15:24
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Agnieszka |
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jg8sm9$fdp$1@inews.gazeta.pl...
"Agnieszka" wrote in message news:jg8d9s$or3$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1gml1yzatb9kd.zn86z93bp04m$.dlg@40tude.net...
PS. ...tylko ja bym to łagodniej ujęła :-)
A co tu łagodniej ujmować. Ja rozumiem dzieci, że nie chcą się zajmować młodszym rodzeństwem, rozumiem dziadków, że nie chcą się zajmować wnukami.
akurat tego zrozumiec, w tej sytuacji, nie mozna.
Ja rozumiem. Uważam, że rodzeństwo należy w takich sytuacjach przywołać do porządku, ale _potrafię_zrozumieć_, że sami z siebie nie chcą. Dziadkowie to inna sprawa i ich bym do porządku nie przywoływała w żadnej sytuacji.
Ale jak facet zapomina, że ma obowiązki, do których się sam przyczynił, to tu nie ma miejsca na łagodność.
z tego co zostalo napisane, to pracuje zawodowo i dzien sie wczesniej konczy niz on wraca z pracy.
Mało który zawód jest związany z pracą po 12 h dzień w dzień, żeby tak w ogóle nie mieć czasu w domu się pokazać. A i zostało napisane, że on na spotkania czas ma. Wierzę, że w związku z sytuacją może więcej czasu poświęcać na pracę i mieć go mniej dla rodziny. Nie wierzę, że nie da się nic zrobić, żeby czasem miał czas dla rodziny, a LL czas dla siebie. Bo taka sytuacja nie jest normalna. Agnieszka
|
1095 Data:
31 styczeń 2012, 15:45
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: krys |
Agnieszka wrote:
Mało który zawód jest związany z pracą po 12 h dzień w dzień, żeby tak w ogóle nie mieć czasu w domu się pokazać. A i zostało napisane, że on na spotkania czas ma.
Wiesz, niektórzy twierdzili, że da się pracować na 4 etaty;-). A wystarczy 1,5, żeby mieć 12 godzin z głowy. Spotkania też nie muszą być towarzyskie przecież, mogą to być umówione po robocie fuchy. Nie wierzę, że nie da się nic zrobić, żeby czasem miał czas dla rodziny, a LL czas dla siebie. Bo taka sytuacja nie jest normalna.
Tylko czasem bywa tak, że nieszczęscia chodza stadami, i ktoś zostaje ich
ofiarą, tu chyba padło na LL. A IMHO, starsze Młode ma tak stare, że spokojnie mogłyby raz na ruski rok odciążyć matkę i zostać ze Stasiem, tym bardziej, że muszą wiedzieć, że matkę stadną mają. I tu jest zadanie dla pana domu - potrząsnąć młodzieżą i ustawić do pionu. -- Pozdrawiam J. www.kontestacja.com
|
1096 Data:
31 styczeń 2012, 15:56
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-31 15:24, Agnieszka pisze:
Ja rozumiem. Uwa=BFam, =BFe rodze=F1stwo nale=BFy w takich sytuacjach p=
rzywo=B3a=E6 do porz=B1dku, ale _potrafi=EA_zrozumie=E6_, =BFe sami z siebie nie chc=B1=
=2E Dziadkowie to inna sprawa i ich bym do porz=B1dku nie przywo=B3ywa=B3a w =BFadnej syt=
uacji. Ych, to nie takie proste. M=B3oda wyprowadzi=B3a si=EA do swojej babci (m= amy=20 mojego ex) na Wol=EA, bo stamt=B1d ma bli=BFej do szko=B3y - u nas pokazu= je si=EA=20 raz w tygodniu wieczorem. Do tego matura za pasem. M=B3ody wraca ze szko=B3= y=20 p=F3=BCno (18-19), bo ma zaj=EAcia pozalekcyjne. Jak jest to pomaga, ale = tak=20 do ko=F1ca zaufania do niego nie mam, bo strasznie roztrzepany. No i=20 jednak nie o wszystko mog=EA go poprosi=E6. Dziadek na statku jak zwykle,= =20 wraca na wiosn=EA. Babcia czynna zawodowo, wraca ko=B3o 16ej i ma dosy=E6= =2E T=BF=20 pracuje teoretycznie do 18ej, w praktyce w domu jest ko=B3o 19:30, jak=20 jedzie autem to ko=B3o 19ej - prac=EA ma do=B6=E6 m=EAcz=B1c=B1, bo niby = sklep, ale=20 trzeba du=BFo wysy=B3ek robi=E6, pakowa=E6, nosi=E6 i wraca po prostu zm=EA= czony. Na=20 spotkania czas faktycznie ma. I w tamach tych spotka=F1 te=BF par=EA rzec= zy=20 nie halo jest, tutaj ju=BF nie b=EAd=EA wnika=E6, bo zwyczajnie r=EAce mi= opadaj=B1=20
(nic damsko-m=EAskiego, po prostu t=BF posiada wy=B3=B1cznik, kt=F3ry mu = si=EA=20 uaktywnia jak wychodzi z domu, co owocuje na przyk=B3ad nie odbieraniem=20 telefonu). Kurde, za du=BFo gadam, zaraz b=EAd=EA p=B3aka=E6 jak Was znam= ;)
--=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1097 Data:
31 styczeń 2012, 15:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Agnieszka |
Użytkownik "krys" napisał w wiadomości news:4f27fe8d$0$26685$65785112@news.neostrada.pl...
I tu jest zadanie dla pana domu - potrząsnąć młodzieżą i ustawić do pionu.
A co ja napisałam w pierwszym poście? ;-)
Agnieszka
|
1098 Data:
31 styczeń 2012, 15:57
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Lolalny Le |
W dniu 2012-01-29 21:56, Stalker pisze:
Wiesz, co? Ty jeste=B6 zm=EAczona, zestresowana i najnormalniej w =B6wi=
ecie smutna. W takiej sytuacji =B3atwo straci=E6 obiektywizm i nietrudno o niesprawiedliwo=B6=E6...
Mo=BFe w tym wszystkim troch=EA za du=BFo niepotrzebnego rozgoryczenia =
jest? Wyja=B6nij termin "niepotrzebnego". W kontek=B6cie poprosz=EA. --=20 Lemuria http://krotkaseria.blox.pl http://chmielowce.pl
|
1099 Data:
31 styczeń 2012, 16:00
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Agnieszka" wrote in message news:jg8tj1$if2$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "Iwon(K)a" napisał w wiadomości news:jg8sm9$fdp$1@inews.gazeta.pl...
"Agnieszka" wrote in message news:jg8d9s$or3$1@inews.gazeta.pl...
Użytkownik "XL" napisał w wiadomości news:1gml1yzatb9kd.zn86z93bp04m$.dlg@40tude.net...
PS. ...tylko ja bym to łagodniej ujęła :-)
A co tu łagodniej ujmować. Ja rozumiem dzieci, że nie chcą się zajmować młodszym rodzeństwem, rozumiem dziadków, że nie chcą się zajmować wnukami.
akurat tego zrozumiec, w tej sytuacji, nie mozna.
Ja rozumiem. Uważam, że rodzeństwo należy w takich sytuacjach przywołać do porządku, ale _potrafię_zrozumieć_, że sami z siebie nie chcą. Dziadkowie to inna sprawa i ich bym do porządku nie przywoływała w żadnej sytuacji.
Lenistwo jest do zrozumienia. Zaden problem. Dziadkowie to rodzina. Jak rodzenstwo. I to bliska. I rodzina jest wlasnie do tego, zeby sobie pomagac. Nie zeby byc obok siebie, poprzez przypadkowe genetyczne powiazania. I tego zrozumiec nie potrafie, ze nie wykazuja checi chociazby zrozumienia. Lenia mozna miec, ale nio jest to cecha stala i nie do zmiany. Jest to szczegolna sytuacja. Wyjatkowa wrecz. Dlatego rodzina powinna wtedy spelnic swoje funkcje- o do nich min nalezy pomoc. To jest brat, to jest wnuk, to jest corka. Do porzadku nalezaloby przywolac cala bliska rodzine.
Ale jak facet zapomina, że ma obowiązki, do których się sam przyczynił, to tu nie ma miejsca na łagodność.
z tego co zostalo napisane, to pracuje zawodowo i dzien sie wczesniej konczy niz on wraca z pracy.
Mało który zawód jest związany z pracą po 12 h dzień w dzień, żeby tak w ogóle nie mieć czasu w domu się pokazać. A i zostało napisane, że on na spotkania czas ma. Wierzę, że w związku z sytuacją może więcej czasu poświęcać na pracę i mieć go mniej dla rodziny. Nie wierzę, że nie da się nic zrobić, żeby czasem miał czas dla rodziny, a LL czas dla siebie. Bo taka sytuacja nie jest normalna. mozliwe, ze jest cos wiecej do zrobienia, I jest jakis inny problem- np stres, i ucieczka od niego. Ale to wciaz problem calej rodziny. i.
|
1100 Data:
31 styczeń 2012, 16:05
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: krys |
Agnieszka wrote:
Użytkownik "krys" napisał w wiadomości news:4f27fe8d$0$26685$65785112@news.neostrada.pl...
I tu jest zadanie dla pana domu - potrząsnąć młodzieżą i ustawić do pionu.
A co ja napisałam w pierwszym poście? ;-)
A czy ja z tym polemizuję?:-) I tak bezprzedmiotowo, bo z pisania LL wychodzi, że ma kwadraturę koła. -- Pozdrawiam J. www.kontestacja.com
|
1101 Data:
31 styczeń 2012, 16:08
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Agnieszka |
Użytkownik "Lolalny Lemur" napisał w wiadomości news:4f280110$0$1213$65785112@news.neostrada.pl...
Słuchaj, a jakby tak któregoś dnia na 21 do kina we dwójkę pójść? Zostawić młodego ze Stasiem, Staś pewnie już będzie spał/zasypiał, za dużo przy nim nie trzeba będzie robić, powinien sobie poradzić. A wy do kina, może na jakąś szybką pizzę w okolicy. Niby nic, ale uwierz mi, potrafi zdziałać cuda. Wiem po sobie, też w życiu miewam górki i dołki, jak każdy. Tylko, że mój mąż to i bez powodu potrafi dzieciom zakomunikować, że rodzice wieczorem wychodzą i jak wrócą to wszyscy mają spać. Nie żeby codziennie, ale raz na jakiś czas nam się też od życia coś należy ;-)
Agnieszka
|
1102 Data:
31 styczeń 2012, 16:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:a99e147e-7811-4829-a38f-a33737761b81@w4g2000vbc.googlegroups.com...
On 31 Sty, 04:21, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message
news:32b8edd5-3ab3-4144-a307-850452d1d66f@14g2000vbw.googlegroups.com...
> On 30 Sty, 20:08, "kiwiko" wrote: >> Użytkownik "Stalker" napisał w >> wiadomościnews:03c6a753-6d1d-4fb4-b4a1-a1cb46435be6@b23g2000yqn.googlegroups.com... >> On 28 Sty, 21:01, Lolalny Lemur wrote:
>> > Widzisz, oni teoretycznie o tym wiedzą. Ale kiedy pojawiają się >> > konkrety >> > to nagle ten nie ma czasu, tamten się umówił a tamten ma katar i >> > musi >> > natychmiast położyć się do łóżka.
>> Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie >> smutna. >> W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o >> niesprawiedliwość...
>> Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest? > ---------- >> zdecydowanie to rozgoryczenie niepotrzebne jest...
>> kiwiko
> Nie wiem czy rozgoryczenie w pełni oddaje sense tego co chciałem > powiedzieć.
> Powiem tak: Czy to smutek, czy stres i zmęczenie wyostrzają zmysły. > Czasami tak bardzo, że widzi się u innych rzeczy, których tak naprawdę > nie ma...
czyli wyszlo na to, ze LL klasycznie sie czepia i strzela fochy.....
Jeśli się do moich słów przyłoży wystarczająco dużo złej woli i dopcha kolanem głupoty, to oczywiście jak najbardziej.
Stalker, ja to nawet nie zdziwiłbym się gdyby tobie wyszło, że nazwałem Lemura "zimną niewdzięczną suką"...
tobie zawsze wyjdzie na odwrot. Na potrzebe kolana.
i.
|
1103 Data:
31 styczeń 2012, 16:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Agnieszka |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:a99e147e-7811-4829-a38f-a33737761b81@w4g2000vbc.googlegroups.com...
Stalker, ja to nawet nie zdziwiłbym się gdyby tobie wyszło, że nazwałem Lemura "zimną niewdzięczną suką"...
Nie wiem jak LL, ale mi poprawiłeś humor nieziemsko ;-)
Agnieszka
|
1104 Data:
31 styczeń 2012, 17:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-01-31 16:00, Iwon(K)a pisze:
nalezy pomoc. To jest brat, to jest wnuk, to jest corka. Do porzadku nalezaloby przywolac cala bliska rodzine.
Znaczy się co - zagrozić im sądem, czy samosądem ? Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty. Ale to wciaz problem calej rodziny.
... jawohl ... a jak nie po dobroci, to o alimenty to wystąpić do sądu, dziadek z babcią niech mają za swoje .
|
1105 Data:
31 styczeń 2012, 21:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-31 15:56, Lolalny Lemur pisze:
W dniu 2012-01-31 15:24, Agnieszka pisze:
Ja rozumiem. Uważam, że rodzeństwo należy w takich sytuacjach przywołać do porządku, ale _potrafię_zrozumieć_, że sami z siebie nie chcą. Dziadkowie to inna sprawa i ich bym do porządku nie przywoływała w żadnej sytuacji.
Ych, to nie takie proste. Młoda wyprowadziła się do swojej babci (mamy mojego ex) na Wolę, bo stamtąd ma bliżej do szkoły - u nas pokazuje się raz w tygodniu wieczorem. Do tego matura za pasem. Młody wraca ze szkoły późno (18-19), bo ma zajęcia pozalekcyjne. Jak jest to pomaga, ale tak do końca zaufania do niego nie mam, bo strasznie roztrzepany. No i jednak nie o wszystko mogę go poprosić. Dziadek na statku jak zwykle, wraca na wiosnę. Babcia czynna zawodowo, wraca koło 16ej i ma dosyć. Tż pracuje teoretycznie do 18ej, w praktyce w domu jest koło 19:30, jak jedzie autem to koło 19ej - pracę ma dość męczącą, bo niby sklep, ale trzeba dużo wysyłek robić, pakować, nosić i wraca po prostu zmęczony. Na spotkania czas faktycznie ma. I w tamach tych spotkań też parę rzeczy nie halo jest, tutaj już nie będę wnikać, bo zwyczajnie ręce mi opadają (nic damsko-męskiego, po prostu tż posiada wyłącznik, który mu się uaktywnia jak wychodzi z domu, co owocuje na przykład nie odbieraniem telefonu). Kurde, za dużo gadam, zaraz będę płakać jak Was znam ;)
Tutaj się podepnę tak ogólnie. Szczerze - podziwiam Cię, że jakoś ogarniasz całą tę sytuację i masz jeszcze przy tym siłę, żeby twórczo pracować. Tak sobie myślę, że ja w podobnej sytuacji bym się pewnie kompletnie rozleciała. Chociaż z drugiej strony - tyle o sobie wiemy... itd. Pewnie rozmawiałaś już o tym z mężem, ale gdyby jednak nie, to - wybacz banalną radę - powiedz mu o tym wszystkim co nam tutaj, w miarę możliwości na spokojnie. Wspólnie na pewno będzie Wam łatwiej znaleźć rozwiązanie przynajmniej na tę chwilę wolnego czasu dla Ciebie lub (jeszcze lepiej) dla Was obojga. No i pomyśl, że ten stan jest chwilowy, to na pewno prędzej czy później minie - Staś pójdzie do szkoły, usamodzielni się bardziej i będziesz miała wkrótce już więcej czasu dla siebie. Póki co angażuj rodzinę na tyle, ile się da. I nie miej o to do siebie wyrzutów, bo Ci się należy. A Stasiowi życzę dużo zdrowia. PS: Psycholog/psychiatra też jest dobrym rozwiązaniem. Spróbuj nawet takiego z poradni NFZ, bywają lepsi od tych płatnych. Ewa
|
1106 Data:
31 styczeń 2012, 22:55
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: kiwiko |
Użytkownik "Stalker" napisał w wiadomości news:82a58c88-1fe4-4284-80c5-dfca154845a4@m2g2000vbc.googlegroups.com... On 31 Sty, 15:57, Lolalny Lemur wrote:
W dniu 2012-01-29 21:56, Stalker pisze:
> Wiesz, co? Ty jesteś zmęczona, zestresowana i najnormalniej w świecie > smutna. > W takiej sytuacji łatwo stracić obiektywizm i nietrudno o > niesprawiedliwość...
> Może w tym wszystkim trochę za dużo niepotrzebnego rozgoryczenia jest?
Wyjaśnij termin "niepotrzebnego". W kontekście poproszę.
Niepotrzebny, bo może sytuacja (np. wg tego co nawet dzisiaj napisałaś) nie wynika tak naprawdę z niczyjej złej woli, jakiegoś lenistwa czy opierdzielania się.
Jesteś zmęczona, przewrażliwiona i tak przedstawiłaś na początku sytuację, na co dostałaś od koleżanek rady, które można sprowadzić do jednego zdania: "Opier..lić towarzystwo z góry na dół i ustawić do pionu".
Ja nie wiem czy takie rady, które wynikają tylko i wyłącznie z tego, ze ktoś bierze twój płynący z rozgoryczenia i jednostronny opis (jednostronny w sensie - tylko twój) za prawdę obiektywną, mają sens...
Może jesteś tym typem kobiety, której "opier...nie" i ustawianie faktycznie pomaga, ale IMO ty masz problem zupełnie gdzie indziej... Dlatego (chironizując troszeczkę) sama musisz się zastanowić na ile twój stan psychiczny powoduje, ze widzisz w bliskich co czego tam tak naprawdę nie ma...
dlatego należy zmrużyć oczy i być jak facet ;)
kiwiko
|
1107 Data:
31 styczeń 2012, 23:14
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
Lolalny Lemur pisze:
Kurde, za dużo gadam, zaraz będę płakać jak Was znam ;)
Na szczęście czasy zlotu hien minęły bezpowrotnie, więc się nie martw na zapas ;) Ja Cię nie zamierzam buntować przeciw bliskim, co w nieco zakamuflowany sposób próbował dowieść Stalker, ale warto mieć w życiu jakiś margines zdrowego egoizmu. Pamiętaj o tym. Nie trzeba stawiać sprawy na ostrzu noża ani robić innych gwałtownych ruchów, jeżeli jest cień szansy na rozmowę z bliskimi o wolnym czasie dla siebie i swoich pasji, to trzeba się tej szansy chwycić i probować ją wykorzystać. Dla ogólnego, ze tak powiem dobra. BTW za opcję wyłączam telefon, powiesiłabym za jaja na drzewie ;)) -- Paulinka
|
1108 Data:
31 styczeń 2012, 23:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Paulinka < |
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. Obiady robię ja. Kolacje tż, bo ja kąpię małą w tym czasie. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to
sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną. -- Paulinka
|
1109 Data:
1 lut 2012, 01:31
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Tue, 31 Jan 2012 15:56:18 +0100, Lolalny Lemur napisał(a):
Dziadek na statku jak zwykle, wraca na wiosnę.
Ożeszki! :-) Babcia czynna zawodowo, wraca koło 16ej i ma dosyć.
To rozumiem. Tż pracuje teoretycznie do 18ej, w praktyce w domu jest koło 19:30, jak jedzie autem to koło 19ej - pracę ma dość męczącą, bo niby sklep, ale trzeba dużo wysyłek robić, pakować, nosić i wraca po prostu zmęczony. Na spotkania czas faktycznie ma.
No to - miejcie go na zmianę! Żesz.
|
1110 Data:
1 lut 2012, 01:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Tue, 31 Jan 2012 16:08:22 +0100, Agnieszka napisał(a):
Słuchaj, a jakby tak któregoś dnia na 21 do kina we dwójkę pójść?
Można i ze znajomymi - my tak często robimy, bo oni pracują od 6 do 18 albo i dłużej, a my raczej też niekoniecznie zawsze od 8 do 15 - własna firma wcale nie pozwala mieć więćej czasu dla bliskich, jak to mówią w tej durnowatej reklamie... Tyle że LL ma daleko do centrum, godzina dojazdu, jak pisze.
|
1111 Data:
1 lut 2012, 01:36
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Tue, 31 Jan 2012 07:22:55 -0800 (PST), Stalker napisał(a):
Dlatego (chironizując troszeczkę) sama musisz się zastanowić na ile twój stan psychiczny powoduje, ze widzisz w bliskich co czego tam tak naprawdę nie ma...
Co Ty, Stalkie, w nich widzisz? Tzn czego NIE widzisz, co LL niby widzi? Bo ona najzwyczajniej w świecie mówi o realiach czasowych, niby CO miałaby widzieć, czego nie ma???
|
1112 Data:
1 lut 2012, 01:37
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Tue, 31 Jan 2012 07:27:43 -0800 (PST), Stalker napisał(a):
Stalker, ja to nawet nie zdziwiłbym się gdyby tobie wyszło, że nazwałem Lemura "zimną niewdzięczną suką"...
Z Iwąkom się nie da gadać, więc po co? 3-)
|
1113 Data:
1 lut 2012, 01:41
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Tue, 31 Jan 2012 21:19:45 +0100, medea napisał(a):
W dniu 2012-01-31 15:56, Lolalny Lemur pisze:
W dniu 2012-01-31 15:24, Agnieszka pisze:
Ja rozumiem. Uważam, że rodzeństwo należy w takich sytuacjach przywołać do porządku, ale _potrafię_zrozumieć_, że sami z siebie nie chcą. Dziadkowie to inna sprawa i ich bym do porządku nie przywoływała w żadnej sytuacji.
Ych, to nie takie proste. Młoda wyprowadziła się do swojej babci (mamy mojego ex) na Wolę, bo stamtąd ma bliżej do szkoły - u nas pokazuje się raz w tygodniu wieczorem. Do tego matura za pasem. Młody wraca ze szkoły późno (18-19), bo ma zajęcia pozalekcyjne. Jak jest to pomaga, ale tak do końca zaufania do niego nie mam, bo strasznie roztrzepany. No i jednak nie o wszystko mogę go poprosić. Dziadek na statku jak zwykle, wraca na wiosnę. Babcia czynna zawodowo, wraca koło 16ej i ma dosyć. Tż pracuje teoretycznie do 18ej, w praktyce w domu jest koło 19:30, jak jedzie autem to koło 19ej - pracę ma dość męczącą, bo niby sklep, ale trzeba dużo wysyłek robić, pakować, nosić i wraca po prostu zmęczony. Na spotkania czas faktycznie ma. I w tamach tych spotkań też parę rzeczy nie halo jest, tutaj już nie będę wnikać, bo zwyczajnie ręce mi opadają (nic damsko-męskiego, po prostu tż posiada wyłącznik, który mu się uaktywnia jak wychodzi z domu, co owocuje na przykład nie odbieraniem telefonu). Kurde, za dużo gadam, zaraz będę płakać jak Was znam ;)
Tutaj się podepnę tak ogólnie. Szczerze - podziwiam Cię, że jakoś ogarniasz całą tę sytuację i masz jeszcze przy tym siłę, żeby twórczo pracować. Tak sobie myślę, że ja w podobnej sytuacji bym się pewnie kompletnie rozleciała. Chociaż z drugiej strony - tyle o sobie wiemy... itd. Pewnie rozmawiałaś już o tym z mężem, ale gdyby jednak nie, to - wybacz banalną radę - powiedz mu o tym wszystkim co nam tutaj, w miarę możliwości na spokojnie. Wspólnie na pewno będzie Wam łatwiej znaleźć rozwiązanie przynajmniej na tę chwilę wolnego czasu dla Ciebie lub (jeszcze lepiej) dla Was obojga. No i pomyśl, że ten stan jest chwilowy, to na pewno prędzej czy później minie - Staś pójdzie do szkoły, usamodzielni się bardziej i będziesz miała wkrótce już więcej czasu dla siebie. Póki co angażuj rodzinę na tyle, ile się da. I nie miej o to do siebie wyrzutów, bo Ci się należy. A Stasiowi życzę dużo zdrowia. PS: Psycholog/psychiatra też jest dobrym rozwiązaniem. Spróbuj nawet takiego z poradni NFZ, bywają lepsi od tych płatnych.
Podpisuję się.
|
1114 Data:
1 lut 2012, 02:19
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Tue, 31 Jan 2012 23:14:25 +0100, Paulinka napisał(a):
BTW za opcję wyłączam telefon, powiesiłabym za jaja na drzewie ;))
Ja bym powiesiła bez ";))".
|
1115 Data:
1 lut 2012, 02:34
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Tue, 31 Jan 2012 23:35:05 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. Obiady robię ja. Kolacje tż, bo ja kąpię małą w tym czasie. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną.
MŚK chodzi na mamuta, rąbie i piłuje drwa, wozi i nosi węgiel do piwnicy, czyści piec c.o., pali w tym piecu i wynosi popiół całą Bożą zimę czyli tylko pół roku 33333-] Także obrabia grządki, na których ja sieję i sadzę, kopie doły, betonuje, naprawia ogrodzenie, wierci dla mnie dziury w ścianach, czasem też w suficie (a beton mamy w domu przeciwatomowy, sam go przecież robił oraz wniósł na swoich plecach każdą cegłę), nosi wszelkie ciężary, konserwuje chałupę na bieżąco, CZASEM myje podłogi, naprawia samochód (o ile umie), po zakupy jeździmy razem... więc mu starczy. Lekcjami się dzieliliśmy - ja sprawdzałam matmę i polski, on biologię, chemię, fizykę, historię, geografię... przy czym historie także wykładał dzieciom, bo w szkole nie umieli :-) Woził nas wzystkien trzy na różne godziny i w różne miejsca jakieś 10 lat. Ja gotuję, piorę, sprzątam i te takie różne. Na spotkania kiedyś nie jeździliśmy wcale, bo nie było czym, dokąd i po co jechać, no i dzieci były małe w przesunięciu siedmioletnim. Dopiero kiedy podrosły i aż do teraz na te spotkania chodzimy razem albo na zmianę, a i równocześnie na inne :-)
|
1116 Data:
1 lut 2012, 03:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"zażółcony" wrote in message news:jg96kl$3cf$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-31 16:00, Iwon(K)a pisze:
nalezy pomoc. To jest brat, to jest wnuk, to jest corka. Do porzadku nalezaloby przywolac cala bliska rodzine.
Znaczy się co - zagrozić im sądem, czy samosądem ?
pogadac. :)
Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty.
przeciez tu wzyscy gadaja co nalezy zrobic. To o co Ci biega. Moze Ci sie pomerdalo, bo ja Iwon(K)a jestem a nie Iwo.
Ale to wciaz problem calej rodziny.
... jawohl ... a jak nie po dobroci, to o alimenty to wystąpić do sądu, dziadek z babcią niech mają za swoje .
ty tak zawsze z grubej rury?? i.
|
1117 Data:
1 lut 2012, 03:46
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Ikselka" wrote in message news:1hv95q0vwjs3d.lc37hpdtbmca.dlg@40tude.net...
Dnia Tue, 31 Jan 2012 23:35:05 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. Obiady robię ja. Kolacje tż, bo ja kąpię małą w tym czasie. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną. MŚK chodzi na mamuta, rąbie i piłuje drwa, wozi i nosi węgiel do piwnicy, czyści piec c.o., pali w tym piecu i wynosi popiół całą Bożą zimę czyli tylko pół roku 33333-] Także obrabia grządki, na których ja sieję i sadzę, kopie doły, betonuje, naprawia ogrodzenie, wierci dla mnie dziury w ścianach, czasem też w suficie (a beton mamy w domu przeciwatomowy, sam go przecież robił oraz wniósł na swoich plecach każdą cegłę), nosi wszelkie ciężary, konserwuje chałupę na bieżąco, CZASEM myje podłogi, naprawia samochód (o ile umie), po zakupy jeździmy razem... więc mu starczy. Lekcjami się dzieliliśmy - ja sprawdzałam matmę i polski, on biologię, chemię, fizykę, historię, geografię... przy czym historie także wykładał dzieciom, bo w szkole nie umieli :-) Woził nas wzystkien trzy na różne godziny i w różne miejsca jakieś 10 lat. Ja gotuję, piorę, sprzątam i te takie różne. Na spotkania kiedyś nie jeździliśmy wcale, bo nie było czym, dokąd i po co jechać, no i dzieci były małe w przesunięciu siedmioletnim. Dopiero kiedy podrosły i aż do teraz na te spotkania chodzimy razem albo na zmianę, a i równocześnie na inne :-) Twoj to nawet lepszy od Stalkera jest! i.
|
1118 Data:
1 lut 2012, 08:28
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Ikselka wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Tue, 31 Jan 2012 23:35:05 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. Obiady robię ja. Kolacje tż, bo ja kąpię małą w tym czasie. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną.
MŚK chodzi na mamuta, rąbie i piłuje drwa, wozi i nosi węgiel do piwnicy, czyści piec c.o., pali w tym piecu i wynosi popiół całą Bożą zimę czyli tylko pół roku 33333-] Także obrabia grządki, na których ja sieję i sadzę, kopie doły, betonuje, naprawia ogrodzenie, wierci dla mnie dziury w ścianach, czasem też w suficie (a beton mamy w domu przeciwatomowy, sam go przecież robił oraz wniósł na swoich plecach każdą cegłę), nosi wszelkie ciężary, konserwuje chałupę na bieżąco, CZASEM myje podłogi, naprawia samochód (o ile umie), po zakupy jeździmy razem... więc mu starczy. Lekcjami się dzieliliśmy - ja sprawdzałam matmę i polski, on biologię, chemię, fizykę, historię, geografię... przy czym historie także wykładał dzieciom, bo w szkole nie umieli :-) Woził nas wzystkien trzy na różne godziny i w różne miejsca jakieś 10 lat.
Ja gotuję, piorę, sprzątam i te takie różne. Na spotkania kiedyś nie jeździliśmy wcale, bo nie było czym, dokąd i po co jechać, no i dzieci były małe w przesunięciu siedmioletnim. Dopiero kiedy podrosły i aż do teraz na te spotkania chodzimy razem albo na zmianę, a i równocześnie na inne :-)
A teraz o co gramy? Qra
|
1119 Data:
1 lut 2012, 08:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Paulinka wylazło do ludzi i marudzi:
BTW za opcję wyłączam telefon, powiesiłabym za jaja na drzewie ;))
A jak nie ma jaj? Qra, też się wyłączam
|
1120 Data:
1 lut 2012, 08:35
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"zażółcony" wrote in message news:jg96kl$3cf$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-31 16:00, Iwon(K)a pisze:
Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty.
przeciez tu wzyscy gadaja co nalezy zrobic. To o co Ci biega. Moze Ci sie pomerdalo, bo ja Iwon(K)a jestem a nie Iwo. No... to niezwyczajna praktyka Żółtego tak streszczać się. Qra
|
1121 Data:
1 lut 2012, 11:44
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-31 15:56, Lolalny Lemur pisze:
Dziadek na statku jak zwykle, wraca na wiosnę.
A, i jeszcze - kiedy to przeczytałam, przypomniało mi się, jak pytałaś kiedyś o radę, czy warto wybrać się na tamten ekskluzywny rejs. Jak dobrze, że się wtedy zdecydowałaś! Masz teraz pewnie kupę fajnych wspomnień. To kolejny dowód na to, że warto żyć chwilą i czerpać z każdego dnia ile się da, bo wszystko tak szybko się zmienia. :) Ewa
|
1122 Data:
1 lut 2012, 12:06
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-02-01 03:44, Iwon(K)a pisze:
"zażółcony" wrote in message news:jg96kl$3cf$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-31 16:00, Iwon(K)a pisze:
nalezy pomoc. To jest brat, to jest wnuk, to jest corka. Do porzadku nalezaloby przywolac cala bliska rodzine.
Znaczy się co - zagrozić im sądem, czy samosądem ?
pogadac. :)
Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty.
przeciez tu wzyscy gadaja co nalezy zrobic. To o co Ci biega. Moze Ci sie pomerdalo, bo ja Iwon(K)a jestem a nie Iwo.
Ale to wciaz problem calej rodziny.
... jawohl ... a jak nie po dobroci, to o alimenty to wystąpić do sądu, dziadek z babcią niech mają za swoje .
ty tak zawsze z grubej rury?? Tak mnie wzięło, żeby się przypieprzyć do kogoś, do kogo się jeszcze nie przypieprzałem i padło na Ciebie :)
|
1123 Data:
1 lut 2012, 12:07
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-02-01 08:35, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"zażółcony" wrote in message news:jg96kl$3cf$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-31 16:00, Iwon(K)a pisze:
Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty.
przeciez tu wzyscy gadaja co nalezy zrobic. To o co Ci biega. Moze Ci sie pomerdalo, bo ja Iwon(K)a jestem a nie Iwo.
No... to niezwyczajna praktyka Żółtego tak streszczać się. Zwrócę uwagę na to, że istotny wpływ miała Qra, która kilka razy onegdaj zauważyła, że się za bardzo rozpisuję.
|
1124 Data:
1 lut 2012, 13:04
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-02-01 08:35, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"zażółcony" wrote in message news:jg96kl$3cf$1@news.task.gda.pl...
Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty.
przeciez tu wzyscy gadaja co nalezy zrobic. To o co Ci biega. Moze Ci sie pomerdalo, bo ja Iwon(K)a jestem a nie Iwo.
No... to niezwyczajna praktyka Żółtego tak streszczać się.
Zwrócę uwagę na to, że istotny wpływ miała Qra, która kilka razy onegdaj zauważyła, że się za bardzo rozpisuję.
Ale dzięki temu stała się ona Twoim jednym z wdzięczniejszych czytelników, prawdaż? Qra
|
1125 Data:
1 lut 2012, 13:10
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: zażółcony? |
W dniu 2012-02-01 13:04, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę zażółcony wylazło do ludzi i marudzi:
W dniu 2012-02-01 08:35, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"zażółcony" wrote in message news:jg96kl$3cf$1@news.task.gda.pl...
Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty.
przeciez tu wzyscy gadaja co nalezy zrobic. To o co Ci biega. Moze Ci sie pomerdalo, bo ja Iwon(K)a jestem a nie Iwo.
No... to niezwyczajna praktyka Żółtego tak streszczać się.
Zwrócę uwagę na to, że istotny wpływ miała Qra, która kilka razy onegdaj zauważyła, że się za bardzo rozpisuję.
Ale dzięki temu stała się ona Twoim jednym z wdzięczniejszych czytelników, prawdaż?
Chyba tak ") ;*
|
1126 Data:
1 lut 2012, 13:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
Autor: Szpilka |
Użytkownik "Paulinka" napisał w wiadomości news:jg9qau$4vl$3@node2.news.atman.pl...
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. W tygodniu tż robi sobie sam śniadania bo wychodzi zanim ja wstanę :-) Ja robię dzieciom. W weekendy robimy śniadania na zmianę, zależy kto ma wenę. Obiady robię ja. Kolacje tż,
Obiady i kolację - ja. bo ja kąpię małą w tym czasie.
Dzieci kapię ja. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu.
Pranie, prasowanie, układanie - ja. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam.
Poradnie, lekarze itp - ja. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność.
Lekcje, sprawdzanie, pilnowanie - ja. I nie sprawia mi to przyjemności. 2 godziny ryku, jęczenia, buntowania - 15 minut odrabiania. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż.
Ja, ja i ja. Zwierząt domowych nie posiadamy.
Też nie mamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż.
Śmieci na zmianę, zależy kto ma po drodze i o której godzinie. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy.
Zakupy - ja. Te grubsze i te drobne. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną.
W pokoiku dzieci mają pierdolnik - chyba że im posprzątam. Ogólnie nie lubię sprzątać. Dobija mnie jak wysprzątam a za 1h już kurz na szafkach, podłodze. Ja niepraująca, tż non stop kolor w pracy. Sylwia robot
|
1127 Data:
1 lut 2012, 15:09
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"zażółcony" wrote in message news:jgb6bs$ja2$2@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-02-01 03:44, Iwon(K)a pisze:
"zażółcony" wrote in message news:jg96kl$3cf$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-31 16:00, Iwon(K)a pisze:
nalezy pomoc. To jest brat, to jest wnuk, to jest corka. Do porzadku nalezaloby przywolac cala bliska rodzine.
Znaczy się co - zagrozić im sądem, czy samosądem ?
pogadac. :)
Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty.
przeciez tu wzyscy gadaja co nalezy zrobic. To o co Ci biega. Moze Ci sie pomerdalo, bo ja Iwon(K)a jestem a nie Iwo.
Ale to wciaz problem calej rodziny.
... jawohl ... a jak nie po dobroci, to o alimenty to wystąpić do sądu, dziadek z babcią niech mają za swoje .
ty tak zawsze z grubej rury?? Tak mnie wzięło, żeby się przypieprzyć do kogoś, do kogo się jeszcze nie przypieprzałem i padło na Ciebie :) sie napij moze - zamiast ;) i.
|
1128 Data:
1 lut 2012, 15:13
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:8664a6e7-6565-4714-8a16-d9e5fe321515@e27g2000vbu.googlegroups.com...
On 1 Lut, 03:46, "Iwon\(K\)a" wrote:
Twoj to nawet lepszy od Stalkera jest!
i.
Się nie da porównać, bo my z mężem XL w różnych kategoriach wagowych chodzimy... Mąż Ikselki w muszej, a ja w lekkopółciężkiej
Stalker, no i on w oldbojach, a ja w juniorach starszych ciągle jeszcze :-)
w tym akurat jestes podobny do ixelki....
i.
|
1129 Data:
1 lut 2012, 15:22
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Paulinka" wrote in message news:jg9qau$4vl$3@node2.news.atman.pl...
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. Obiady robię ja. Kolacje tż, bo ja kąpię małą w tym czasie. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną. czekaj - a kto - podlewa kwiatki? - myje naczynia (wzglednie obsluguje zmywarke)? - kto myje inne pomieszczenia poza toaleta? - prasuje? i.
--
Paulinka
|
1130 Data:
1 lut 2012, 15:23
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Qrczak" wrote in message news:4f28e99d$0$1274$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Ikselka wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Tue, 31 Jan 2012 23:35:05 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. Obiady robię ja. Kolacje tż, bo ja kąpię małą w tym czasie. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną. MŚK chodzi na mamuta, rąbie i piłuje drwa, wozi i nosi węgiel do piwnicy, czyści piec c.o., pali w tym piecu i wynosi popiół całą Bożą zimę czyli tylko pół roku 33333-] Także obrabia grządki, na których ja sieję i sadzę, kopie doły, betonuje, naprawia ogrodzenie, wierci dla mnie dziury w ścianach, czasem też w suficie (a beton mamy w domu przeciwatomowy, sam go przecież robił oraz wniósł na swoich plecach każdą cegłę), nosi wszelkie ciężary, konserwuje chałupę na bieżąco, CZASEM myje podłogi, naprawia samochód (o ile umie), po zakupy jeździmy razem... więc mu starczy. Lekcjami się dzieliliśmy - ja sprawdzałam matmę i polski, on biologię, chemię, fizykę, historię, geografię... przy czym historie także wykładał dzieciom, bo w szkole nie umieli :-) Woził nas wzystkien trzy na różne godziny i w różne miejsca jakieś 10 lat. Ja gotuję, piorę, sprzątam i te takie różne. Na spotkania kiedyś nie jeździliśmy wcale, bo nie było czym, dokąd i po co jechać, no i dzieci były małe w przesunięciu siedmioletnim. Dopiero kiedy podrosły i aż do teraz na te spotkania chodzimy razem albo na zmianę, a i równocześnie na inne :-) A teraz o co gramy? jedna noc z idealem? i.
|
1131 Data:
1 lut 2012, 15:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-01-31 23:35, Paulinka pisze:
Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu.
A to ciekawe, bo ja też zwykle składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta ze skrajnie przeciwnego powodu - nawet jeśli mu ładnie poukładam, to za parę dni i tak ma młyn, bo czegoś szuka, więc lepiej niech sam pakuje i wie, gdzie co ma. ;-P Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną.
Podział obowiązków to zupełnie inna para kaloszy. U nas wynika głównie ze względów praktycznych. Nie jeździmy wszędzie razem, bo po pierwsze: więcej spraw w tym samym czasie się załatwi osobno, a po drugie: ja mam więcej czasu w ciągu dnia i mogę załatwiać takie sprawy, które wymagają pory przedpołudniowej albo wygodniej je wtedy załatwiać (urzędy, sklepy, lekarz). Poza tym ja zajmuję się kuchnią niemal w 100% (śniadania w dni powszednie każdy robi sobie, a kolacji prawie nie jadamy), a co za tym idzie - zwykle robię zakupy spożywcze, ewentualnie przygotowuję listę zakupową. TŻ za to jest silniejszy, więc poluje na znacznie większe mamuty. Porządki robimy zazwyczaj w sobotę i częściowo się dzielimy, aczkolwiek większość spoczywa na moich barkach, robię też drobne sprzątanie na bieżąco. Wkładanie/wyjmowanie do i ze zmywarki - komu bliżej (zwykle ja mam bliżej ;) ). Ja też zazwyczaj myślę o organizacji wolnego czasu i wakacji, chyba że zaczynam wpadać w schizofreniczne niezdecydowanie, wtedy wkracza mąż i wybiera najlepszą ofertę. ;) Ewa
|
1132 Data:
1 lut 2012, 15:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: medea |
W dniu 2012-02-01 15:22, Iwon(K)a pisze:
czekaj - a kto - podlewa kwiatki? - myje naczynia (wzglednie obsluguje zmywarke)? - kto myje inne pomieszczenia poza toaleta? - prasuje?
O cholerka! Nie wiedziałam, że z wszystkiego trzeba się wyspowiadać! Ewa
|
1133 Data:
1 lut 2012, 15:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"Stalker" wrote in message news:fc1d3889-67fd-4571-ae1b-396a6a81038e@hs8g2000vbb.googlegroups.com...
On 1 Lut, 15:13, "Iwon\(K\)a" wrote:
"Stalker" wrote in message
news:8664a6e7-6565-4714-8a16-d9e5fe321515@e27g2000vbu.googlegroups.com...
> On 1 Lut, 03:46, "Iwon\(K\)a" wrote:
>> Twoj to nawet lepszy od Stalkera jest!
>> i.
> Się nie da porównać, bo my z mężem XL w różnych kategoriach wagowych > chodzimy... > Mąż Ikselki w muszej, a ja w lekkopółciężkiej
> Stalker, no i on w oldbojach, a ja w juniorach starszych ciągle > jeszcze :-)
w tym akurat jestes podobny do ixelki....
Tyle, że młodszy 3-)
wow!
i.
Stalker
|
1134 Data:
1 lut 2012, 15:59
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"medea" wrote in message news:jgbjfh$7sf$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-02-01 15:22, Iwon(K)a pisze:
czekaj - a kto - podlewa kwiatki? - myje naczynia (wzglednie obsluguje zmywarke)? - kto myje inne pomieszczenia poza toaleta? - prasuje?
O cholerka! Nie wiedziałam, że z wszystkiego trzeba się wyspowiadać!
to juz jest dla Ciebie wszystko? o cholerka ;)) i.
|
1135 Data:
1 lut 2012, 16:01
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Iwon\(K\)a |
"medea" wrote in message news:jgbj38$7al$1@news.icm.edu.pl...
W dniu 2012-01-31 23:35, Paulinka pisze:
Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu.
A to ciekawe, bo ja też zwykle składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta ze skrajnie przeciwnego powodu - nawet jeśli mu ładnie poukładam, to za parę dni i tak ma młyn, bo czegoś szuka, więc lepiej niech sam pakuje i wie, gdzie co ma. ;-P
Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną.
Podział obowiązków to zupełnie inna para kaloszy. U nas wynika głównie ze względów praktycznych. Nie jeździmy wszędzie razem, bo po pierwsze: więcej spraw w tym samym czasie się załatwi osobno, a po drugie: ja mam więcej czasu w ciągu dnia i mogę załatwiać takie sprawy, które wymagają pory przedpołudniowej albo wygodniej je wtedy załatwiać (urzędy, sklepy, lekarz). Poza tym ja zajmuję się kuchnią niemal w 100% (śniadania w dni powszednie każdy robi sobie, a kolacji prawie nie jadamy), a co za tym idzie - zwykle robię zakupy spożywcze, ewentualnie przygotowuję listę zakupową. TŻ za to jest silniejszy, więc poluje na znacznie większe mamuty. Porządki robimy zazwyczaj w sobotę i częściowo się dzielimy, aczkolwiek większość spoczywa na moich barkach, robię też drobne sprzątanie na bieżąco. Wkładanie/wyjmowanie do i ze zmywarki - komu bliżej (zwykle ja mam bliżej ;) ). Ja też zazwyczaj myślę o organizacji wolnego czasu i wakacji, chyba że zaczynam wpadać w schizofreniczne niezdecydowanie, wtedy wkracza mąż i wybiera najlepszą ofertę. ;)
kiedys czytalam, ze tzw partnerstwo w pojeciu "raz ty wynosisz smieci/razy ja" jest zupelnie niepraktyczne z punktu widzenia "ekonomii" pary. Lepiej jest rozdzial obowiazkow, a nie podzial. i.
|
1136 Data:
1 lut 2012, 17:30
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Wed, 1 Feb 2012 08:28:38 +0100, Qrczak napisał(a):
Dnia dzisiejszego niebożę Ikselka wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Tue, 31 Jan 2012 23:35:05 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. Obiady robię ja. Kolacje tż, bo ja kąpię małą w tym czasie. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż. Zwierząt domowych nie posiadamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną.
MŚK chodzi na mamuta, rąbie i piłuje drwa, wozi i nosi węgiel do piwnicy, czyści piec c.o., pali w tym piecu i wynosi popiół całą Bożą zimę czyli tylko pół roku 33333-] Także obrabia grządki, na których ja sieję i sadzę, kopie doły, betonuje, naprawia ogrodzenie, wierci dla mnie dziury w ścianach, czasem też w suficie (a beton mamy w domu przeciwatomowy, sam go przecież robił oraz wniósł na swoich plecach każdą cegłę), nosi wszelkie ciężary, konserwuje chałupę na bieżąco, CZASEM myje podłogi, naprawia samochód (o ile umie), po zakupy jeździmy razem... więc mu starczy. Lekcjami się dzieliliśmy - ja sprawdzałam matmę i polski, on biologię, chemię, fizykę, historię, geografię... przy czym historie także wykładał dzieciom, bo w szkole nie umieli :-) Woził nas wzystkien trzy na różne godziny i w różne miejsca jakieś 10 lat.
Ja gotuję, piorę, sprzątam i te takie różne. Na spotkania kiedyś nie jeździliśmy wcale, bo nie było czym, dokąd i po co jechać, no i dzieci były małe w przesunięciu siedmioletnim. Dopiero kiedy podrosły i aż do teraz na te spotkania chodzimy razem albo na zmianę, a i równocześnie na inne :-)
A teraz o co gramy?
W co. Pocieszamy.
|
1137 Data:
1 lut 2012, 17:32
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Wed, 1 Feb 2012 00:44:01 -0800 (PST), Stalker napisał(a):
On 1 Lut, 03:46, "Iwon\(K\)a" wrote:
Twoj to nawet lepszy od Stalkera jest!
i.
Się nie da porównać, bo my z mężem XL w różnych kategoriach wagowych chodzimy... Mąż Ikselki w muszej, a ja w lekkopółciężkiej Stalker, no i on w oldbojach, a ja w juniorach starszych ciągle jeszcze :-)
A na 30-letnie sosny i świerki (w celu przycięcia, z piłą w ręce) wchodzisz bez raków? 33333-)
|
1138 Data:
1 lut 2012, 17:43
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Wed, 01 Feb 2012 12:07:43 +0100, zażółcony napisał(a):
W dniu 2012-02-01 08:35, Qrczak pisze:
Dnia dzisiejszego niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"zażółcony" wrote in message news:jg96kl$3cf$1@news.task.gda.pl...
W dniu 2012-01-31 16:00, Iwon(K)a pisze:
Sorry, Iwo - ale pozostań przy konkluzji "ja tego nie mogę zrozumieć", a nie mów już "co należy zrobić" bo to jedno do drugiego nie pasuje i generalnie wychodzi na to, że pieprzysz głupoty.
przeciez tu wzyscy gadaja co nalezy zrobic. To o co Ci biega. Moze Ci sie pomerdalo, bo ja Iwon(K)a jestem a nie Iwo.
No... to niezwyczajna praktyka Żółtego tak streszczać się.
Zwrócę uwagę na to, że istotny wpływ miała Qra, która kilka razy onegdaj zauważyła, że się za bardzo rozpisuję. Owszem, z każdej Twej przydługiej wypowiedzi da się wybrać jakieś 2-3 zdania, na które warto odpowiedzieć. I tak robi - skanuję wzrokiem cały tekst, a jak coś interesujacego znajdę, to się ustosunkowuję.
|
1139 Data:
1 lut 2012, 17:47
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Ikselka |
Dnia Wed, 1 Feb 2012 13:13:33 +0100, Szpilka napisał(a):
Użytkownik "Paulinka" napisał w wiadomości news:jg9qau$4vl$3@node2.news.atman.pl...
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu muszę zajrzeć od czasu do czasu. Pościel wyprana. Okna nie umyte. Porządek w pokoju, ale nie w mojej szafie (do której automat przenosi nieporządek z pokoju). Psa nie ma, kot sam po sobie (z grubsza) sprząta, do świnek trza zajrzeć i ew. pobudzić córkę, by sprzątnęła, wspomóc. Śmieci czekają na wyniesienie, podłogi i ściany czekają na święta, wtedy automat pobudza mnie do kooperacji. Buty daaawno nie pucowane, tym się automat nie zajmuje. Zakupy zrobione, lodówka pełna. Ze spacerkiem krucho, ale przywiezione z kółka plastycznego. Śniadania - generalnie brak opcji, obiady - 80%, kolacje - 30% robi automat.
Niewiarygodne! Muszę się dokładnie obejrzeć, bo mam chyba ten sam numer seryjny gdzieś wybity. ;) No, z tą drobną różnicą, że kolacja na 15%, ale za to obiady na 95%.
Ej ja pisałam o takim teoretycznie idealnym modelu domowego automatu :P Jestem w domu, ale nie robię śniadań, tż robi rano dzieciom do szkoły, bo przed wyjściem nie jedzą. W tygodniu tż robi sobie sam śniadania bo wychodzi zanim ja wstanę :-) Ja robię dzieciom. W weekendy robimy śniadania na zmianę, zależy kto ma wenę. Obiady robię ja. Kolacje tż,
Obiady i kolację - ja. bo ja kąpię małą w tym czasie.
Dzieci kapię ja. Pranie robimy na przemian. Ja zwykle je składam i pakuję do szaf, ale nie ruszam ubrań tż-ta, bo to wyjątkowy pedant i nawet majtki układa w kostkę po swojemu.
Pranie, prasowanie, układanie - ja. Wizyty u lekarzy zawsze razem zaliczamy, chociaż do dentysty i ortodonty jeździ z dziećmi sam.
Poradnie, lekarze itp - ja. Sprawdzanie lekcji to moja działka, ale mi to sprawia przyjemność.
Lekcje, sprawdzanie, pilnowanie - ja. I nie sprawia mi to przyjemności. 2 godziny ryku, jęczenia, buntowania - 15 minut odrabiania. Pościel zmieniam ja, okna i toaletę od zawsze myje tż.
Ja, ja i ja. Zwierząt domowych nie posiadamy.
Też nie mamy. Śmieci wyrzuca wyłącznie tż.
Śmieci na zmianę, zależy kto ma po drodze i o której godzinie. Na zakupy jeździmy razem, a drobne rzeczy kupuje tż, jak wraca z pracy.
Zakupy - ja. Te grubsze i te drobne. W pokoju dzieci sprzątają same. Podwieczorki są moją domeną.
W pokoiku dzieci mają pierdolnik - chyba że im posprzątam. Ogólnie nie lubię sprzątać. Dobija mnie jak wysprzątam a za 1h już kurz na szafkach, podłodze. Ja niepraująca, tż non stop kolor w pracy. Sylwia robot Jaki tam robot - kura domowa ;-P
|
1140 Data:
1 lut 2012, 17:50
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-02-01 17:32, niebożę Ikselka wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Wed, 1 Feb 2012 00:44:01 -0800 (PST), Stalker napisał(a):
On 1 Lut, 03:46, "Iwon\(K\)a" wrote:
Twoj to nawet lepszy od Stalkera jest!
Się nie da porównać, bo my z mężem XL w różnych kategoriach wagowych chodzimy... Mąż Ikselki w muszej, a ja w lekkopółciężkiej
Stalker, no i on w oldbojach, a ja w juniorach starszych ciągle jeszcze :-)
A na 30-letnie sosny i świerki (w celu przycięcia, z piłą w ręce) wchodzisz bez raków? 33333-)
Robi desant z F16. Qra -- Młodość musi się wyszumieć, starość musi się wypalić.
|
1141 Data:
1 lut 2012, 17:51
|
Temat:Re: Przedszkola |
| Autor: Qrczak |
Dnia 2012-02-01 15:23, niebożę Iwon(K)a wylazło do ludzi i marudzi:
"Qrczak" wrote in message news:4f28e99d$0$1274$65785112@news.neostrada.pl...
Dnia dzisiejszego niebożę Ikselka wylazło do ludzi i marudzi:
Dnia Tue, 31 Jan 2012 23:35:05 +0100, Paulinka napisał(a):
medea pisze:
W dniu 2012-01-30 12:40, zażółcony pisze:
Chyba przegapiłem kiedyś jakąś promocję czy cuś ...
Ja przychodzę i toaleta czysta, ale o spodniach już muszę sam pomyśleć. Czasem piorą się z automatu, ale częściej muszę sam wrzucić. Obiad podaje. Dzieci mają szczepienia, ale lekcje często niekompletne i tu mu
|