otopr.pl Grupy dyskusyjne Re: gdzie znajdę treść polskich norm?

Re: gdzie znajdę treść polskich norm?

1
Data: 17 lut 2004, 11:56
Temat:

Re: gdzie znajdę treść polskich norm?

Autor: LH

..a czy moze mi ktos odpowiedziec dlaczego normy sa takie drogie?.. raczej
to nie sa koszty wydruku, transportu.. itd. moze koszta edytorskie?.. 90%
wartosci paru kartek pochlaniaja prace edytorskie? niemozliwe.. cos tu chyba
nie gra.. niech mi nikt nie mowi ze placimy za prawa autorskie, bo jesli tak
to kto jest autorem?! wydawnictwo-na pewno nie!.. za co tak na prawde
placimy?...
(moze sie myle co do kosztow wydruku i materialow, ale jesli sa takie ceny
to nie wiem jak sie oplaca np Panoramie Firm lub ksiazkam telefonicznym
dukowac kilkusetstronicowe dziela, an podobnej jakosci papierze i w
kolorze..)
..ja w tych cenach nigdy nie kupie zadnej oryginalnej normy!.. cena np za
norme "zelbetowa"- ponad 100zl to duza przesada.. do czyjej kieszeni
pieniadze trafiaja..

Pirat-Lukasz

moze bylo juz omawiane na forum.. ale nie znalazle odp na moje pytania..
..moze ktos z Szanownych Grupowiczow wie gdzie szukac odpowiedzi..




Jesli w Waie to na Szucha, Powsińska albo Sienna.
koszt od kilkunasto do ponad 100 zl - zalezy od ilosci stron.

m.






2
Data: 17 lut 2004, 12:04
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Re:_gdzie_znajd=EA_tre=B6=E6_polskich_norm=3F?=

Autor: Pawel Schm


"LH" wrote in message
news:c0srns$gmn$1@galaxy.uci.agh.edu.pl...


..a czy moze mi ktos odpowiedziec dlaczego normy sa takie drogie?.. raczej
to nie sa koszty wydruku, transportu.. itd. moze koszta edytorskie?.. 90%
wartosci paru kartek pochlaniaja prace edytorskie? niemozliwe.. cos tu


chyba


nie gra.. niech mi nikt nie mowi ze placimy za prawa autorskie, bo jesli


tak


to kto jest autorem?! wydawnictwo-na pewno nie!.. za co tak na prawde
placimy?...



Myślę, że nie w prost za prawa autorskie, ale za niemały koszt naukowego
opracowania tychże. I w przypadku dobrego opracowania koszt ten jest w pełni
uzasadniony. Biorąc pod uwage postęp technologiczny normy powinny być i są
nieustannie nowelizowane co również kosztuje, więc ceny norm nie maleją.
Koszt druku przy tym jest pomijalnie mały


(moze sie myle co do kosztow wydruku i materialow, ale jesli sa takie ceny
to nie wiem jak sie oplaca np Panoramie Firm lub ksiazkam telefonicznym
dukowac kilkusetstronicowe dziela, an podobnej jakosci papierze i w
kolorze..)
..ja w tych cenach nigdy nie kupie zadnej oryginalnej normy!.. cena np za
norme "zelbetowa"- ponad 100zl to duza przesada.. do czyjej kieszeni
pieniadze trafiaja..



Myslę że do kieszeni PKN a stamtąd pośrednio do worka bez dna zwanego
budżetem :-)

Pozdrawiam

P.


3
Data: 17 lut 2004, 12:35
Temat:

Re: gdzie znajdę treść polskich norm?

Autor: LH


Myślę, że nie w prost za prawa autorskie, ale za niemały koszt naukowego
opracowania tychże. I w przypadku dobrego opracowania koszt ten jest w


pełni


uzasadniony. Biorąc pod uwage postęp technologiczny normy powinny być i są
nieustannie nowelizowane co również kosztuje, więc ceny norm nie maleją.



...tak.. oczywiscie... naukowe opracowanie ;).. to czy "stare" normy np
"gruntowa" z 81r. lub "stalowa" z 90r. nadal wymagaja naukowych opracowan?..
sa dobrze zrobione, byly juz dawno opracowane, zaplacone, a teraz to czysty
zysk dla ?wydawnictwa?.. nikt tych norm juz naukowo nie opracowuje..
w porzadku, jak jest dobrze opracowana nowa norma, wymaga duzo analiz,
badan, opracowan, nowy temat to niech duzo kosztuje, ale dlaczego mam placic
za "stare" dobrze zrobione normy?.. dlaczego koszta opracowania nowych norm
z jednej dziedziny rozdzielane sa na inne normy... a na temat nowelizacji
norm to sie nie bede wypowiadal, czasem nowelizacja polega jedynie na
przedrukowaniu i zamianie oznaczen badz poprawie bledow jezykowych..
oczywiscie wchodzimy do UE i niedlugo nasze normy beda dostosowane do norm
europejskich i co wtedy?.. bedziemy placic za naukowe opracowania, czy za
tlumacza? zreszta juz teraz placimy duze pieniadze (dalej bede sie czepial
normy zelbetowej) za zlepek starej PN z 84 i przetlumaczonego EC dot.
konstrukcji żelbetowych, zreszta z tekstem ulozonym jak w pracy dyplomowej
lub dla slepego inzyniera (czcionka 14pt? odstepy 1,5x?)..placimy za ilosc
stron, a tu latwo je namnozyc, niech ktos porowna norme zelbetowa np ze
stalowa - tresci w zelbetowej mniej, ale ile papieru!.. moze ktos ma jakies
dane ile egzemplazy w tej cenie (normy zelbetowej) sprzedano? wg mnie
sladowe ilosci..
..skad te ceny..? sto stron za 100zl!! dobrze ze gazeta codzienna tyle nie
kosztuje..



Myslę że do kieszeni PKN a stamtąd pośrednio do worka bez dna zwanego
budżetem :-)



...taaaak? do PKN czy do Wydawnictwa...? do bezdennego wora.. a jesli do
bezdennego wora to w calosci czy tylko czesc-podatki... bo jesli tylko
podatki to do kogo zysk?..


Lukasz-Pirat



4
Data: 17 lut 2004, 12:51
Temat:

=?iso-8859-2?Q?Re:_gdzie_znajd=EA_tre=B6=E6_polskich_norm=3F?=

Autor: Pawel Schm


"LH" wrote in message
news:c0su1l$1gf$1@galaxy.uci.agh.edu.pl...


> Myślę, że nie w prost za prawa autorskie, ale za niemały koszt naukowego
> opracowania tychże. I w przypadku dobrego opracowania koszt ten jest w
pełni
> uzasadniony. Biorąc pod uwage postęp technologiczny normy powinny być i




> nieustannie nowelizowane co również kosztuje, więc ceny norm nie maleją.

...tak.. oczywiscie... naukowe opracowanie ;).. to czy "stare" normy np
"gruntowa" z 81r. lub "stalowa" z 90r. nadal wymagaja naukowych


opracowan?..


sa dobrze zrobione, byly juz dawno opracowane, zaplacone, a teraz to


czysty


zysk dla ?wydawnictwa?.. nikt tych norm juz naukowo nie opracowuje..




Trudno mi polemizować z taką argumentacją. Wiele rzeczy kosztuje podobno za
dużo - ksiazki, płyty, filmy, normy. Niestety, w takim swiecie żyjemy, czy
nam się to podoba czy nie. ZTCW korzystanie z norm jest zalecane a nie
obligatoryjne więc przymusu nie ma. Nie wiem jak jest w innych krajach, ale
podejrzewam, że tam normy też nie są rozpowszechniane za darmo. Wiedza
kosztuje i to słono i wole zapłacić za dobrze opracowana normę niż dostac do
ręki badziew, bo końcowego odbiorcy nie będzie interesowało to, że wadliwy
produkt przeze mnie zrobiony spełnia Polska Normą. Dla mnie EOT.

Pozdrawiam

P.


5
Data: 17 lut 2004, 13:07
Temat:

Re: gdzie znajdę treść polskich norm?

Autor: LH



...Wiedza
kosztuje i to słono i wole zapłacić za dobrze opracowana normę niż dostac


do


ręki badziew, bo końcowego odbiorcy nie będzie interesowało to, że wadliwy
produkt przeze mnie zrobiony spełnia Polska Normą. Dla mnie EOT.

Pozdrawiam

P.



..wporzo, niech kosztuja tyle ile ktos sobie ustali, inny problem to jest
sklonny za nie placic.. ciebie stac to placisz, mnie nie to radze sobie w
inny sposob... pytanie brzmi: komu wlasciwie placimy? i za co (znow
przykleje sie do zelbetowej.. sa w niej bledy, niekonsekwencje,
niedomowienia.. za cene 20 zl to moge sobie ja kupic (oczywiscie po obrobce
edytorskiej i zmniejszeniu jej rozmiaru do 50 stron ptrzy tej samej tresci)
ale za ponad 100zl!? no chyba ze placimy tworcom EC z ktorego norma jest
nieumiejetnie przepisana...
nadal nie wiem komu place i za co?!
dla Ciebie EOT to niech Ci bedzie... dla mnie niestety dalej pytanie
pozostaje... moze Ktos inny zna na nie odpowiedz..
pozdrawiam

Lukasz-nadal Pirat






Tematy powiązane z Re: gdzie znajdę treść polskich norm?:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24