otopr.pl Grupy dyskusyjne relanium dla psa

relanium dla psa

1
Data: 25 sierpień 2005, 20:44
Temat:

relanium dla psa

Autor: arek

Czy to dobry pomysl podac relanium psu ktory bardzo sie boji gdy jest burza?
Pozdrawiam

2
Data: 25 sierpień 2005, 23:04
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Aga B.

Użytkownik "arek" napisał w wiadomości
news:del3i4$rmk$01$1@news.t-online.com...


Czy to dobry pomysl podac relanium psu ktory bardzo sie boji gdy jest
burza?



Mój pies przed sylwestrem dostaje walerianę, chyba lepsze od relanium
(walerianę zaleciła weterynarz).
Aga B.



3
Data: 26 sierpień 2005, 08:38
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Sawa

Użytkownik "Aga B." napisał w wiadomości
news:delbps$pvf$1@news.onet.pl...



Mój pies przed sylwestrem dostaje walerianę, chyba lepsze od relanium
(walerianę zaleciła weterynarz).




Witam!
Ciekawe od czego to zależy mój w burze spędzi by najlepiej na balkonie
(podobnie jak ja ;-] ) a petardy łapie w zęby i rzuca sie na dym...
Za to samochodem musiałem go pół roku przyzwyczajać zanim przestał pawie
puszczać, obecnie leje mu się ciurkiem z nosa ale wytrzymuje spokojnie do
100km.

Sawa


4
Data: 26 sierpień 2005, 09:37
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Aga B.

Użytkownik "Sawa" napisał w wiadomości
news:demdau$i2c$1@news.dialog.net.pl...


Ciekawe od czego to zależy mój w burze spędzi by najlepiej na balkonie
(podobnie jak ja ;-] ) a petardy łapie w zęby i rzuca sie na dym...



Nie mam pojęcia :-). Moja sunia w tym roku w sylwestra to się nawet zlała ze
strachu (a 10 lat już ma, mogłaby się przyzwyczaić, no nie? :-)
Aga B.



5
Data: 26 sierpień 2005, 09:39
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Dorota

arek wrote:


Czy to dobry pomysl podac relanium psu ktory bardzo sie boji gdy jest
burza?



A jakieś takie głaskanie i uspakajanie psa nie pomaga? My spędziliśmy
sylwestra z psicą w wannie ;) ale jak ją głaskaliśmy - polecam pod
gardłem w stronę klatki piersiowej - podobno uspakaja psa, to
rzeczywiście pomogło.

Może coś da...

6
Data: 26 sierpień 2005, 10:20
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Meg

arek napisał(a):


Czy to dobry pomysl podac relanium psu ktory bardzo sie boji gdy jest
burza?



w ubiegłym roku przed sylwestrem poprosiłam weterynarz o środek
upokajający dla psa , ona zaleciła mi (w dzień sylwestra) 3xdziennie
hydroxizinum (nie wiem czy dobrze pisze ale każdy wie o co chodzi )po 2
tab. 25 -najsilniesze ! i przed samą noca podać w strzykawce relanium 5
, stwierdziłam ze to lekka przesada tak psa naszpikować i podałam samo
relanium i był dużo sopkojniejszy .

a 2 tyg. temu była taka sutuacja że jechaliśmy na wakacje ok 400km , i w
penym momencie okazało się że pies chyba ma chorobe lokomocyjną , zaczął
wymiotować i słaniać sie na łapach , a poniewż mielismy przy sobie tylko
relanium do dostał , co prawda objawy ustąpiły ale pies był nieźle na
haju dochodził do siebie 2 dni , juz więcej mu tego nie podam , w
powrotnej drodze dostał aviomarin i był ok :)

pozdr Magda

7
Data: 26 sierpień 2005, 10:26
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Sawa

Użytkownik "Meg" napisał w wiadomości
news:demjbh$od9$1@opal.futuro.pl...


a 2 tyg. temu była taka sutuacja że jechaliśmy na wakacje ok 400km , i w
penym momencie okazało się że pies chyba ma chorobe lokomocyjną , zaczął
wymiotować i słaniać sie na łapach , a poniewż mielismy przy sobie tylko
relanium do dostał , co prawda objawy ustąpiły ale pies był nieźle na haju
dochodził do siebie 2 dni , juz więcej mu tego nie podam , w powrotnej
drodze dostał aviomarin i był ok :)



Ja swojemu za młodu (ok 10kg) dawałem pół aviomarinu teraz dał bym
Lokomotiw.

Sawa


8
Data: 27 sierpień 2005, 02:01
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Nora



Ciekawe od czego to zależy mój w burze spędzi by najlepiej na balkonie
(podobnie jak ja ;-] ) a petardy łapie w zęby i rzuca sie na dym...
Za to samochodem musiałem go pół roku przyzwyczajać zanim przestał pawie
puszczać, obecnie leje mu się ciurkiem z nosa ale wytrzymuje spokojnie do
100km.




chyba jedno od drugiego niezalezne..;)...z burzami/wystrzalami nie mam
zadnych problemow (setery..;). Z samochodem jedna nadal "umiera", choc juz
ma prawie rok, drugą trzeba pilnowac jak sie drzwi jakiegos auta
otwierają..wszystko jedno jakiego..byle udalo sie wskoczyc (łącznie z
busem:P)


Nora



9
Data: 27 sierpień 2005, 02:08
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Nora



Ja swojemu za młodu (ok 10kg) dawałem pół aviomarinu teraz dał bym
Lokomotiw.




Lokomotive jest bardziej chyba "bezpieczny" dla psow niz aviomarin (polecil
nam to wet na droge do kliniki gdzie pies mial miec narkoze), na dluzsza
droge (300km) polecono nam torecan (to juz silniejsze). Niestety sa psy na
ktore nic nie dziala. Na mojego nic nie dziala, wiec juz jej niczym nie
faszerujemy. Powoli wyrasta ale chyba silne slinienie sie zostanie niestety
(i wsadzanie na rekach 25kg psa, ktory dodatkowo robi wszystko byle go nie
wsadzic..łacznie z polozeniem sie na plecach na srodku drogi)

Nora



10
Data: 28 sierpień 2005, 00:20
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: shamrock <

Nora wrote:


chyba jedno od drugiego niezalezne..;)...z burzami/wystrzalami nie mam
zadnych problemow (setery..;). Z samochodem jedna nadal "umiera", choc juz
ma prawie rok, drugą trzeba pilnowac jak sie drzwi jakiegos auta
otwierają..wszystko jedno jakiego..byle udalo sie wskoczyc (łącznie z
busem:P)



heh, a moja seterka jest jeszcze bardziej 'inna', wystrzaly ja nie
ruszaja (w sylwestra ochoczo wychodzi na dwor i dziwi sie co tak duzo
ludzi bawi sie jakimis huczacymi zabawkami ;)) , burza - jak byla
mniejsza to sie nie bala, w to lato zaczela sie bac panicznie, nie wiem
czemu. za to z samochodem kiedys byla tragedia, wymioty, wsadzanie suni
na sile, ale nauczyla sie ze samochodem jezdzi sie w fajne miejsca i jej
przeszlo, teraz wsiadlaby do kazdego, nie musi byc nasz ;)

pozdrawiam
Jagoda

11
Data: 28 sierpień 2005, 10:05
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Nora



za to z samochodem kiedys byla tragedia, wymioty, wsadzanie suni
na sile, ale nauczyla sie ze samochodem jezdzi sie w fajne miejsca i jej
przeszlo, teraz wsiadlaby do kazdego, nie musi byc nasz ;)




w jakim wieku jej w ta dobra strone poszlo?..Pytam bo co do swojej to jestem
przygotowana na to ze cale zycie ja bede na rekach do samochodu wnosic
(ludzie sie glupio patrza:). Ona tez jezdzi w fajne miejsca (spacery,
jeziorko, plywanie).


Nora



12
Data: 28 sierpień 2005, 13:16
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: shida

zacznij dawac jesc w samochodzie :))) potem w samochodzie z wlaczonym
silnikiem... moze jakos sie przyzwyczaji?

trzymam kciuki :))

moje jak tylko otworze bagaznik to chcialyby zobic "hop" i jechac :)))
jednak dobrze ze nauczylam ze jezdzi sie z tylu - nie probuja az tak wsiadac
do innych samochodow ;)

shida ;)



13
Data: 28 sierpień 2005, 17:19
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: Nora



zacznij dawac jesc w samochodzie :))) potem w samochodzie z wlaczonym
silnikiem... moze jakos sie przyzwyczaji?




wszystko bylo juz probowane...:)...wierz mi. Ulubione smakolyki tez (nawet
nie wezmie z siedzenia, kiedy auto stoi przed domem z otwartymi drzwiami). I
tak jest niezle jak na nią bo przejezdza nie wymiotując do 50 km (ze
zwieszonym łbem i zasliniona ;)


Nora




14
Data: 29 sierpień 2005, 12:54
Temat:

Re: relanium dla psa

Autor: shamrock <

Nora wrote:


w jakim wieku jej w ta dobra strone poszlo?..Pytam bo co do swojej to jestem
przygotowana na to ze cale zycie ja bede na rekach do samochodu wnosic
(ludzie sie glupio patrza:). Ona tez jezdzi w fajne miejsca (spacery,
jeziorko, plywanie).



szczerze mowiac nie pamietam dokladnie, ale chyba miala cos kolo roku.
chociaz sam strach przed autem przeszedl szybciej, a okolo roku
przestala wymiotowac, czasem zdarzaly jej sie jeszcze 'wpadki' ale to na
dluzszej trasie (np. jak jechala na proby pracy wyzlow, to chyba ze
stresu ;)). generalnie 'samo' jej przeszlo, ale slyszalam ze niektore
psy cierpia na chorobe lokomocyjna przez cale zycie niestety...


pozdrw.
Jagoda


Tematy powiązane z relanium dla psa:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24