otopr.pl Grupy dyskusyjne Ropa w zębie...

Ropa w zębie...

1
Data: 26 czerwiec 2003, 15:50
Temat:

Ropa w zębie...

Autor: Slawek Z.

Hej!
Pytanie do stomatologa:
Mój dzieciak ma ropę w zębie, dentystka rozwierciła mu zeba, stwierdziła
ropę, dała antybiotyk i powiedziała że zęba trzeba usunąć jak najszybciej bo
może się wywiązać zapalenie okostnej. I moje pytanie: czy poczekac kilka dni
(4 lub 6) i jak zejdzie ropa to usuwac, czy rzeczywiscie jak najszybciej???
Pytam, bo dzieciak aktualnie jest daleko od domu, i nie wiem nic o
dentyscie, który by mu to miał usuwać...jeżeli możnaby poczekać kilka dni,
to wolałbym poczekać...

I jeszcze jedno: podobno (moja żona tak mówi) przy ropie w zębie
znieczulenie miejscowe nie dział?????


--
pozdrowienia
Sławek



2
Data: 27 czerwiec 2003, 08:18
Temat:

Re: Ropa w zębie...

Autor: cosmo

witam

dwa lata temu mialem ostre zapalenie miazgi w dwojce
zab zaczal mnie cmic wiec poszedlem do lekarza bo myslalem ze pod plomba
moze cos sie dzieje
kobieta wyrzucila plmbe i wstawila nowa i nic to nie pomoglo
zab bolal coraz bardziej i bardziej i w koncu ojceic zabral mnie do
znajomego chirurga
zrobiono przeswietlenie i okreslono to wlasnie jako ostre zapalenie miazgi
III stopnia czyli chyba najgorsze (ze stomy nie jestem zbyt dobry - nie moj
kreg zainteresowan)

no i pozniej zaczela sie jatka
facet znieczulil mi zeba zastrzykiem przy czym jak sam stwierdzil to i tak
nie bedzie dzialac... rozwiercil zeba - dalo sie przezyc i nawet nie bylo
cyrkow z mojej strony
no i wtedy przystapil do ekstrakcji miazgi co ponoc bylo konieczne
wzial jakis specjalne wiertelko, skropil lignokaina niby dla znieczulenie
ale tak naprawde to raczej dla zartu i zaczal wkrecac mi to w zeba
zoabczylem wszystkie gwiazdy wszechswiata...
bol byl koszmarny choc swoj prog bolowy okreslam jako wysoki
trwalo to chyba 10 minut i po raz pierwszy w zyciu wyszedlem od dentysty
zaczyczany jak krokodyl nilowy po stracie butow :)
myslalem ze nic gorszego mniejuz nie spotka u denstysty
oczywiscie mylilem sie bo rok pozniej chodzilem po scianach gdy pseuda
chirurg wykopywal mi wrosnieta osemke ale to juz inna bajka

wracajac do tematu...
dwojke nadal mam i nie mam z nia zadnych klopotow
po owej ekstrakcji miazgi facet wsadzil mi w zab jakies lekarstwo
dwie godziny po zabiegu mialem juz 40 stopni ale po antybiotyku i zmianie
opatrunku na nastepny dzien temperatura wrocila do normy
pozniej 3 tygodnie leczenia kanalowego, wiercenia, antybiotykow, lekow itp.
itd i w koncu dziure mi zalatano

radze znalezc wiec porzadengo lekarza i zeba starac sie jednak uratowac
zwlaszcza jesli jest to numerek wazny kosmetycznie badz tez dizecko ma zeby
stale a zab jest wazny przy protezowaniu
moze smiesznie to brzmi bo przeciez mowa o dziecku ale zyj dniem dzisiejszym
a mysl o przyslzosci :)

osobiscie moge polecic lekarza z wroclawia

cosmo



3
Data: 27 czerwiec 2003, 08:22
Temat:

Re: Ropa w zębie...

Autor: cosmo

zapomnialem dodac...
jesli badziesz mial do czynienia z kiepskim lekarzem to dziecku grozi
zapalenie zatoki szczekowej i wyrostka zebodolowego
jest to chyba przymus usuniecia wszystkich zebow ze szczeki (jednej bo
czlowiek ma dwie choc ne kazdy o tym wie)
nie wiem jak jest z zuchwa gdyz u mnie chodzilo o gorna 2.

cosmo

P.S> Czas? Im szybciej tym lepiej. Jak w kazdym stanie zapalnym...




4
Data: 27 czerwiec 2003, 08:27
Temat:

Re: Ropa w zębie...

Autor: Strzyga

Potwierdzam, także miałam ropę w zębie i dentysta po kilku zabiegach,
płukaniach itp. uratował mi ząb.
Pozdrawiam Teresa



5
Data: 27 czerwiec 2003, 09:51
Temat:

Re: Ropa w zębie...

Autor: Slawek Z.

Dzieki za rady, chłopaka mam juz u siebie w Krakowie, był mały problem bo
dostał antybiotyk ale wymiotował nim... i to od razu...żona idzie z nim do
innego dentysty, nie zamierzamy tego lekceważyć, tym bardziej że cały czas
jest lekko spuchnięty...
A tak nawiasem - od środy pierwszy raz od 9 lat zostalismy z żoną sami bo
dzieciaki pojechały na wieś, miało być fajnie, a tu następnego dnia taki
numer....

Ps. cosmo, powinienes pisac horrory... :-)

--
pozdrowienia
Sławek



6
Data: 29 czerwiec 2003, 15:49
Temat:

Re: Ropa w zębie...

Autor: Bona

Mój dentysta robi to standardow:
1. Stuka po zębach, bo czasem boli nie od tego, co jest chory. Sprawdza
który boli naprawdę.
2. Robi zdjęcie rentgenowskie.
3. Rozwierca i zatruwa ząb.
4. Zakłada fleczer i posyła do domu na kilka dni, aż ząb się zatruje. Czasem
zaleca antybiotyk.
5. Następnie usuwa nerw, ewetnualnie zakłada lek - kilka wizyt, poszerza też
kanał. To już nie boli.
6. Wypełnia kanał specjalną pastą. Plombuje. Finisz.
7. Przy kontroli po pół roku lub po roku robi zdjęcie rentgenowskie i patrzy
jak się ząb czuje, czy jest dobrze wypełniony itp.
pozd.
b
Użytkownik "Slawek Z." napisał w wiadomości
news:bdgt26$1pr$1@news.onet.pl...


Dzieki za rady, chłopaka mam juz u siebie w Krakowie, był mały problem bo
dostał antybiotyk ale wymiotował nim... i to od razu...żona idzie z nim do
innego dentysty, nie zamierzamy tego lekceważyć, tym bardziej że cały czas
jest lekko spuchnięty...
A tak nawiasem - od środy pierwszy raz od 9 lat zostalismy z żoną sami bo
dzieciaki pojechały na wieś, miało być fajnie, a tu następnego dnia taki
numer....

Ps. cosmo, powinienes pisac horrory... :-)

--
pozdrowienia
Sławek







Tematy powiązane z Ropa w zębie...:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24