rzezucha

1
Data: 20 lut 2001, 12:39
Temat:

rzezucha

Autor: Jola L-L <

Zasialam rzezuche, rosla sobie tydzien i juz jej nie ma- zjedzona. Teraz
rosnie druga i trzecia zmiana.Zamiast sztucznych rzodkiewek , ogorkow ,
pomidorow i innych takich szuwarkow.A ile witamin...


Namawiam do siania i plonow zbierania:))




Jola L-L





2
Data: 20 lut 2001, 13:01
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Jola L-L" napisał...


Zasialam rzezuche, rosla sobie tydzien i juz jej nie ma- zjedzona. Teraz
rosnie druga i trzecia zmiana.Zamiast sztucznych rzodkiewek , ogorkow ,
pomidorow i innych takich szuwarkow.A ile witamin...

Namawiam do siania i plonow zbierania:))



To już wiem, że mnie dzisiaj zobaczą w sklepie z nasionkami, bo chyba w
domku już nie mam...
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



3
Data: 20 lut 2001, 13:34
Temat:

Odp: rzezucha

Autor: Asias

Użytkownik Jola L-L w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:96tkt7$pr8$1@news.tpi.pl...


Zasialam rzezuche, rosla sobie tydzien i juz jej nie ma- zjedzona.



czy macie jakies ciekawe przepisy z rzezucha w roli glownej?
AsiaS- takze rzezuchomanka ale zjadajaca ja sama jako przekaske:)



4
Data: 20 lut 2001, 13:53
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Asias" napisał...


Użytkownik Jola L-L w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:96tkt7$pr8$1@news.tpi.pl...
> Zasialam rzezuche, rosla sobie tydzien i juz jej nie ma- zjedzona.

czy macie jakies ciekawe przepisy z rzezucha w roli glownej?
AsiaS- takze rzezuchomanka ale zjadajaca ja sama jako przekaske:)



kukurydza, pomidor, rzeżucha, majonez i wymieszać

--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



5
Data: 20 lut 2001, 21:27
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Agnieszka

Zamiast rzodkiewek proponuje kielki rzodkiewki sa pyszne na kanapke i do
salatek a latwe do wychodowania
pozdrawiam Aga

--

_______________________________________________
agnieszkal@acme.com.pl
http://nasze-dzieci.dobrestrony.pl/dzieci/julia_litwin/index.htm




6
Data: 20 lut 2001, 22:09
Temat:

Re: rzezucha

Autor: jara


Użytkownik Jola L-L w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:96tkt7$pr8$1@news.tpi.pl...


Zasialam rzezuche, rosla sobie tydzien i juz jej nie ma- zjedzona. Teraz
rosnie druga i trzecia zmiana.Zamiast sztucznych rzodkiewek , ogorkow ,
pomidorow i innych takich szuwarkow.A ile witamin...

Namawiam do siania i plonow zbierania:))

Jola L-L




Ja w moich dwóch kiełkownikach sieję na zmianę oprócz rzeżuchy jeszcze


rzodkiewkę,fasolkę mung,słonecznik i pszenicę. Wszystko to ze smakiem jest
zjadane przez domowników jako dodatek do surówek i na kanapki. Pozdrawiam.
Grażyna >


7
Data: 20 lut 2001, 22:24
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Agu

Takze kielki pszenicy, fasolki mung i slonecznika sa godne polecenia.
Pozdrowienia, Agu.




8
Data: 21 lut 2001, 08:18
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Dorota Bas

Ja zawsze dodaje rzezuchy do serka bialego + sol i pieprz, ewentualnie na
swiezutki chlebus z maselkiem, posolic i jest rewelacyjne.

Dorota



9
Data: 21 lut 2001, 08:55
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Ela

Ludzie kochani. Nie mowicie o przepisach z pomidorami o tej porze roku, bo
az zal sie na sercu robi!!!
Ela

Joanna Duszczyńska wrote in message
news:96tpip$fml$1@news.onet.pl...



Użytkownik "Asias" napisał...
> Użytkownik Jola L-L w wiadomości do grup


dyskusyjnych


> napisał:96tkt7$pr8$1@news.tpi.pl...
> > Zasialam rzezuche, rosla sobie tydzien i juz jej nie ma- zjedzona.
>
> czy macie jakies ciekawe przepisy z rzezucha w roli glownej?
> AsiaS- takze rzezuchomanka ale zjadajaca ja sama jako przekaske:)
>

kukurydza, pomidor, rzeżucha, majonez i wymieszać

--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl






10
Data: 21 lut 2001, 09:38
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Ela" napisał...


Ludzie kochani. Nie mowicie o przepisach z pomidorami o tej porze roku, bo
az zal sie na sercu robi!!!
Ela



A to czemu?
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



11
Data: 21 lut 2001, 16:01
Temat:

Pomidory zimą... [była: Re: rzezucha]

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Ewa" napisał...



Użytkownik Joanna Duszczyńska
> Użytkownik "Ela" napisał...
> > Ludzie kochani. Nie mowicie o przepisach z pomidorami o tej porze


roku,


bo
> > az zal sie na sercu robi!!!
> > Ela
>
> A to czemu?
> --
> Joanna
> http://jduszczynska.republika.pl

dlatego że tak naprawde nie przypominaja pomidorów (może z wyglądu) taka
pora ich w ogóle nie kupuje.



Ale tak dla kolorku chyba można dodać?!
A z drugiej strony to w "oszołomie" w Piasecznie jest bardzo duży wybór
pomidorów zawsze i nawet zimą można kupić smaczne i pachnące - fakt, ze za
sporą cenę w porównaniu do tych bezsmakowych...
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



12
Data: 21 lut 2001, 16:48
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Ewa


Użytkownik Joanna Duszczyńska


Użytkownik "Ela" napisał...
> Ludzie kochani. Nie mowicie o przepisach z pomidorami o tej porze roku,


bo


> az zal sie na sercu robi!!!
> Ela

A to czemu?
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl




dlatego że tak naprawde nie przypominaja pomidorów (może z wyglądu) taka


pora ich w ogóle nie kupuje.

Ewa



13
Data: 21 lut 2001, 22:59
Temat:

Re: rzezucha

Autor: rena


dlatego że tak naprawde nie przypominaja pomidorów (może z wyglądu) taka
pora ich w ogóle nie kupuje.





masz racje - to tak jak z tymi zimowymi truskawkami - wizualnie piekne, a w
smaku wata:(((

kiedy sie skonczy ta zima i beda prawdziwe pyszne pomidorki, sliweczki ,
czeresnie, booob?.....



14
Data: 22 lut 2001, 00:23
Temat:

Re: Pomidory zima

Autor: Jo'Asia

Joanna Duszczyńska wystukała w wiadomości <970let$paq$1@news.onet.pl>:


A z drugiej strony to w "oszołomie" w Piasecznie jest bardzo duży wybór
pomidorów zawsze i nawet zimą można kupić smaczne i pachnące - fakt, ze za
sporą cenę w porównaniu do tych bezsmakowych...



Czy te pachnące to nie są przypadkiem z Mysiadła? Bo jeśli tak, to nie
wykluczone, że rzut beretem od oszołoma czyli w sklepie firmowym Mysiadła są
tańsze. :)

Jo'Asia

--


(\(\ Joanna Słupek (\_/) http://rassun.art.pl /)/)


=(';')= joasia@hell.pl =(';')= http://www.esensja.pl =(';')=


~~~~~~(")~(")~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~(")~(")~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~(")~(")~~~~~~


Będąc na drugim roku uniwersytetu, wybuchła wojna.

15
Data: 22 lut 2001, 08:18
Temat:

Re: Pomidory zima

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Jo'Asia" napisał w wiadomości


Czy te pachnące to nie są przypadkiem z Mysiadła? Bo jeśli tak, to nie
wykluczone, że rzut beretem od oszołoma czyli w sklepie firmowym Mysiadła




tańsze. :)



W Mysiadle nigdy nie widziałam na raz więcej niż jednego gatunku
pomidorów... W Mysiadle to pelargonie na balkon kupuję, ale tych nie
jadam... hihi
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



16
Data: 22 lut 2001, 11:08
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Agnieszka


Użytkownik "jara" napisała :


Ja w moich dwóch kiełkownikach sieję ....



Czy te kiełkowniki - to jakieś specjalne naczynia (urządzenia?) ?

a jak tak to gdzie to można dostać?

a jak nie, to jak hodujesz nasionka na kiełki ?

Zdrówka
Gaga





17
Data: 22 lut 2001, 22:44
Temat:

Re: rzezucha

Autor: jara

Kiełkowniki wypatrzyłam kiedyś w markecie ,,Stokłosa"w Pile na stoisku ze
zdrową żywnością. Są to trzy plastikowe naczynka stawiane jedno na drugim z
przykrywką.W każdym z nich jest otworek do odpływu nadmiaru wody. Urządzenie
jest fantastyczne , proste i łatwe w utrzymaniu czystości. Niestety oprócz
tego jednego sklepu, w żadnym innym nie spotkałam kiełkowników,ale myślę że
można popytać w sklepach ze zdrową żywnością. Pozdrawiam. Grażyna.


Użytkownik Agnieszka w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:972naf$jmr$1@zeus.polsl.gliwice.pl...



> Czy te kiełkowniki - to jakieś specjalne naczynia (urządzenia?) ?
Zdrówka
Gaga




>
>






18
Data: 22 lut 2001, 22:55
Temat:

Re: rzezucha

Autor: rena

Niestety oprócz


tego jednego sklepu, w żadnym innym nie spotkałam kiełkowników,ale myślę


że


można popytać w sklepach ze zdrową żywnością. Pozdrawiam. Grażyna.




wykaz sklepow ze zdrowa zywnoscia w calej polsce jest na stronie www.vege.pl
w dziale "przydatne informacje"




19
Data: 24 lut 2001, 20:24
Temat:

Odp: rzezucha

Autor: Tadeusz


Użytkownik rena w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3a94399b$1@news.vogel.pl...


kiedy sie skonczy ta zima i beda prawdziwe pyszne pomidorki, sliweczki ,
czeresnie, booob?.....



BOBU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiam
Znacie przepisy czy tylko jedzone jak słonecznik????
Uszanowanie Tadeusz


20
Data: 24 lut 2001, 21:28
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Joanna Dus


Użytkownik "Tadeusz" napisał w wiadomości
news:9791mv$9ci$1@news.onet.pl...


BOBU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiam
Znacie przepisy czy tylko jedzone jak słonecznik????
Uszanowanie Tadeusz



No pewnie!
Ugotować w osolonej wodzie. Jeść na gorąco lub na zimno...
;-)))
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



21
Data: 25 lut 2001, 03:35
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Ania Derej


"Tadeusz" wrote in message
news:9791mv$9ci$1@news.onet.pl...



Użytkownik rena w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3a94399b$1@news.vogel.pl...
> kiedy sie skonczy ta zima i beda prawdziwe pyszne pomidorki, sliweczki ,
> czeresnie, booob?.....

BOBU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiam
Znacie przepisy czy tylko jedzone jak słonecznik????
Uszanowanie Tadeusz


Bob sie gotuje :)))



22
Data: 25 lut 2001, 07:36
Temat:

Re: rzezucha

Autor: wlos@tele.

Ania Derejski wrote:


"Tadeusz" wrote in message
news:9791mv$9ci$1@news.onet.pl...
>
> U¿ytkownik rena w wiadomo¶ci do grup dyskusyjnych
> napisa":3a94399b$1@news.vogel.pl...
> > kiedy sie skonczy ta zima i beda prawdziwe pyszne pomidorki, sliweczki ,
> > czeresnie, booob?.....
>
> BOBU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiam
> Znacie przepisy czy tylko jedzone jak s"onecznik????
> Uszanowanie Tadeusz
>
Bob sie gotuje :)))



Ale jak i co dalej? ;-)

Wladyslaw

23
Data: 25 lut 2001, 10:22
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Joanna Dus


Uzytkownik "Wladyslaw Los" napisal...


> Bob sie gotuje :)))

Ale jak i co dalej? ;-)


Wladyslawie - zajrzyj do mojego przepisy trzy posty wyzej ;-)))
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl



24
Data: 25 lut 2001, 11:33
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Danka

A czy spotkaliscie sie juz z bobem ze sloiczka, taki marynowany jak np.
pieczarki czy marchewka. Ja to widze tutaj w prawie kazdym sklepie i nie
wiem, co by z tym mozna bylo zrobic - oprocz zjedzenia.
Pozdr.,
Danka

"Ania Derejski" schreef in bericht
news:5l_l6.10241$Sv5.121422@wagner.videotron.net...



Bob sie gotuje :)))






25
Data: 25 lut 2001, 11:36
Temat:

Odp: rzezucha

Autor: Tadeusz

Witam (:-))))))
Tak to ja się zajadam jak go tylko dorwę. Słyszałem (szczególnie na filmach
amerykańskich) że są potrawy z w/w. O to pytałem??
Uszanowanie Tadeusz

Użytkownik Joanna Duszczyńska w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:9795ic$bnj$1@news.onet.pl...


No pewnie!
Ugotować w osolonej wodzie. Jeść na gorąco lub na zimno...
;-)))
--
Joanna
http://jduszczynska.republika.pl




26
Data: 25 lut 2001, 11:50
Temat:

Re: rzezucha

Autor: wlos@tele.

Joanna Duszczynska wrote:


Uzytkownik "Wladyslaw Los" napisal...
> > Bob sie gotuje :)))
>
> Ale jak i co dalej? ;-)
>
Wladyslawie - zajrzyj do mojego przepisy trzy posty wyzej ;-)))
--




Chodzi Ci o to:


Ugotowaæ w osolonej wodzie. Je¶æ na gor±co lub na zimno...


?

A czy bob ma byc suszony czy swiezy (o tej porze roku raczej mrozony,
niestety). Czy gotowac wolisz obrany, czy w lupinkach? Czy dodajesz
przypraw do wody w ktorej gotujesz? I czy zjadasz go jak leci, czy
omaszczasz? A moze robisz zupe lub puree?

Wladyslaw

27
Data: 25 lut 2001, 14:26
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Jo'Asia

Wladyslaw Los wystukał w wiadomości <1epdvbc.17gk5ufapx7swN%wlos@tele.com.pl>:


Joanna Duszczynska wrote:




Ugotować w osolonej wodzie. Jeść na gorąco lub na zimno...




A czy bob ma byc suszony czy swiezy (o tej porze roku raczej mrozony,
niestety). Czy gotowac wolisz obrany, czy w lupinkach? Czy dodajesz
przypraw do wody w ktorej gotujesz? I czy zjadasz go jak leci, czy
omaszczasz? A moze robisz zupe lub puree?



Gotuje sie wyłuskany ze strąków, ale nie obrany ze skórki (mrożony z Hortexu
wrzucasz po prostu do wrzątku). Wodę solisz, ale nic więcej. Gotujesz, aż będzie
miękki - świeży dłużej, mrożony krócej, suszonego nigdy nie spotkałam.

Pożera sie na gorąco albo po wystudzeniu, dodatków żadnych nie wymaga. Ja zjadam
ze skórką, ale można ją również zostawić jako odpadek (marnotrastwo...).




Jo'Asia

--


(\(\ Joanna Słupek (\_/) http://rassun.art.pl /)/)


=(';')= joasia@hell.pl =(';')= http://www.esensja.pl =(';')=


~~~~~~(")~(")~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~(")~(")~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~(")~(")~~~~~~


Krzyk piszemy przez "rz" bo mówimy "ryczeć".

28
Data: 25 lut 2001, 22:06
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Dorota&Ada

Jo'Asia wrotki :


Gotuje sie wyłuskany ze strąków, ale nie obrany ze skórki ..(ciach) Wodę


solisz, ale nic więcej...(ciach).

Dobrze jest jeszcze dodac do gotowania swiezy koperek - nie zmienia smaku ,
ale dodaje odrobinke aromatu .

Pozdrowionka
Dorota


Dorota & Adamcio___Poznan
mail Dorota: adamcio2@wp.pl















29
Data: 25 lut 2001, 23:47
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Ania Derej


"Danka" wrote


A czy spotkaliscie sie juz z bobem ze sloiczka, taki marynowany jak np.
pieczarki czy marchewka. Ja to widze tutaj w prawie kazdym sklepie i nie
wiem, co by z tym mozna bylo zrobic - oprocz zjedzenia.
Pozdr.,
Danka


Dla mnie to nowosc. Nigdy nie widzialam bobu marynowanego.
Mozesz go uzyc moze do jakiejs salatki fasolowo-bobowo :)))
Czasami taka kupuje fasola w straczkach zielona i zolta +
czerwona wyluskana fasola + cebula, to plywa w zalewie
octowej, mozna do tego z pewnoscia dorzucic bobu .
pozdrawaiam
Ania




30
Data: 26 lut 2001, 06:36
Temat:

Bob (was: Re: rzezucha)

Autor: wlos@tele.

Jo'Asia wrote:



Gotuje sie wy"uskany ze str±ków, ale nie obrany ze skórki (mro¿ony z
Hortexu wrzucasz po prostu do wrz±tku). Wodê solisz, ale nic wiêcej.
Gotujesz, a¿ bêdzie miêkki - ¶wie¿y d"u¿ej, mro¿ony krócej, suszonego
nigdy nie spotka"am.



To jeszcze wiele przed toba.

Wiec teraz krotko ;-) o bobie.

Bob najlepszy jest mlody i swiezy, lecz taki o tej porze roku jest
nieosiagalny. Teraz skazani jestesmy na bob suszony, mrozony lub w
najgorszym przypadku, konserwowy. Na swiezy czekc musimy do poznej
wiosny.

Bob bardzo mlody mozna podobno gotowac i jesc w strakach jak fasolke
szparagowa, po dokladnym oczyszczeniu strakow z wlokien. Sam nie mialem
okazji. Zwykle jednak bob swiezy, lub mrozony gotuje sie wyluskany ze
strakow w osolonej wodzie z peczkiem czabru. Ziarna moga byc obrane z
lupin, lub "po angielsku" gotowane w lupinach. W Polsce zamiast czabru
daje sie do wody czesto koperku. Ugotowany bob podaje sie polany z
maslem, ale jezeli chce sie jesc w lupinach to musi do tego byc mlody i
swiezy. Starszy bob ugotowany w lupinach wyluskujemy przed jedzeniem.
Bob ugotowany bez lupinek ma intensywniejszy smak.

Istnieja liczne przepisy na potrawy z bobu.

np. puree

1/2 kilo swiezego bobu obieramy z lupinek, i dusimy w garnku pod
przykryciem, z dodatkiem 1/2 szklanki wody, 50 g. masla, galazka czabru,
sola do smaku i lyzeczka cukru. Po ugotowaniu przetrzec przez sito,
jezeli zbyt geste rozprowadzic rosolem.

Bob suszony jest podobno bardziej kaloryczny i ma wiecej wartosci
odzywczych niz swiezy.

Wladyslaw




31
Data: 26 lut 2001, 10:54
Temat:

Re: rzezucha

Autor: Danka

MOze sprobuje, bo bob uwielbiam.
Pozdr.,
Daka

"Ania Derejski" schreef in bericht
news:fYfm6.3226$C23.35274@weber.videotron.net...



>
Dla mnie to nowosc. Nigdy nie widzialam bobu marynowanego.
Mozesz go uzyc moze do jakiejs salatki fasolowo-bobowo :)))
Czasami taka kupuje fasola w straczkach zielona i zolta +
czerwona wyluskana fasola + cebula, to plywa w zalewie
octowej, mozna do tego z pewnoscia dorzucic bobu .
pozdrawaiam
Ania







32
Data: 27 lut 2001, 18:50
Temat:

Re: Bob (was: Re: rzezucha)

Autor: Katarzyna


Użytkownik Wladyslaw Los w wiadomooci do grup
dyskusyjnych napisał:1epeghj.1394h9v1bi9yo0N%wlos@tele.com.pl...


Jo'Asia wrote:


> Gotuje sie wy"uskany ze strąków, ale nie obrany ze skórki (mrożony z
> Hortexu wrzucasz po prostu do wrzątku).





Wiec teraz krotko ;-) o bobie.



Mrozony bob z hortexu wykorzystalam jako dodatek do baraniego gulaszu z
czosnkiem. Dorzucilam taki zamrozony do prawie juz uduszonej baraniny, w
proporcji mniej wiecej 1:1 bobu do mieska (na oko i objetosciowo) podusilam
do konca na malutkim ogniu tak ze bob zrobil sie miekki ale nie
rozklabzdrany. Calosc posypalam zielona nacia pietruszki. Mniam -
mieciutka, slodkawa baranina i jedrny, z leciutka goryczka bob. Polecam.

Kaklucha






Tematy powiązane z rzezucha:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24