otopr.pl Grupy dyskusyjne Słoiki z mięsem

Słoiki z mięsem

1
Data: 29 sierpień 2000, 08:23
Temat:

Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena

Witam
Wybieram się na wakacje i muszę zaprawić kilka słoików z mięsem. No i
wczoraj próbowałam ale mi nie wyszło. Mama radziła, żeby po gotowaniu (1,5
h) odwrócić słoiki do góry dnem, aby się przekonać, czy zassały. Ale ona
nigdy mięsa nie "słoikowała". Na 8 jeden w ten sposób przyznał się, że
zassał. Troche mi się ta metoda nie podoba. W przypadku drzemu może to jest
OK, ale w moch słoikach jest generalnie niewiele zawartości. Co mam zrobić,
żeby mi te zaprawy wyszły??? W piątek rano wyjeżdżam, więc za dużo czasu nie
mam... A mięso już przygotowane....
No i jeszcze jedno: po co przed włożeniem czegoś do słoika, wyparza się go?
Czy chodzi tylko o zabicie ewentualnych zarazków, czy też jest inny cel?
Prosze, poratujcie mnie - mam tylko 3 popołudnia do wykorzystania...
Pozdrawiam
Magda



2
Data: 29 sierpień 2000, 08:41
Temat:

Re: Słoiki?= z mięsem?

Autor: Ulka


nigdy mięsa nie "słoikowała". Na 8 jeden w ten sposób przyznał się, że
zassał.



wg mnie powinny sie zassac wszystkie, moze zle nakretki


No i jeszcze jedno: po co przed włożeniem czegoś do słoika, wyparza się go?



koniecznie i nakretke tez


Prosze, poratujcie mnie - mam tylko 3 popołudnia do wykorzystania...



I bardzo dobrze, trzeba wekowac przez 3 kolejne dni. Nie mam w pracy
ksiazki, ale pamietam jak robilam corce na morze. Przechowaly sie
bardzo dobrze. Powodzenia Ulka


--
25MB e-mail, 10MB WWW, PHP, Perl, SSI - WEB Pack - http://rubikon.pl

3
Data: 29 sierpień 2000, 09:29
Temat:

Re: Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena



wg mnie powinny sie zassac wszystkie, moze zle nakretki



Może....


I bardzo dobrze, trzeba wekowac przez 3 kolejne dni. Nie mam w pracy
ksiazki, ale pamietam jak robilam corce na morze. Przechowaly sie
bardzo dobrze. Powodzenia Ulka



Zrobię tak:
1. Kupie nowe sloiki i nakrętki (te, co mam są od teściowej... nie to, żebym
miała coś do mojej teściowej, ale nowe te nakrętki nie są...:))
2. Wyparzę (jak dlugo? W wodzie, czy np można w microfali?). Po co się to
robi? Czy one maja byc ciepłe?
3. Poprzekładam do nich to, co mam.
4. Normalnie wstawie do gara. Wody sięga gdzieś najwyżej do 2/3 wysokości -
wystarczy?
5. Po wyjęciu odwracać, czy nie? Prawdę mówiąc boję sie... Bo jak znowu
zacznie cieknąć, to nie zdążę....
6. Czas gotowania: pierwszy dzień 1,5 h, drugi dzień 1 h, trzeci dzień 0.5
h. Musi być tak, czy im dluzej, tym lepiej? Czy to gotowanie musi się
odbywać przez kolejne dni, czy wystarczy jak słoik ostygnie?

Co o tym sądzisz?
Magda






4
Data: 29 sierpień 2000, 11:06
Temat:

Re: Słoiki?= z mięsem?

Autor: sadyl



Magdalena Gierlotka wrote:



h. Musi być tak, czy im dluzej, tym lepiej? Czy to gotowanie musi się
odbywać przez kolejne dni, czy wystarczy jak słoik ostygnie?



Na zdrowy rozum - im dłużej tym lepiej, tyle, że traci się na smaku
potraw (nie wszystko, w przeciwieństwie do bigosu, lubi długie
gotowanie)
Podane czasy są minimalne.
A z odgrzewaniem dzień po dniu, wydaje mi się, że chodzi o to, aby
wytępić bakterie, które wyklują się w ciągu doby z jakichś form
przetrwalnikowych.
Być może bredzę, ale coś takiego obiło mi się o uszy.

sadyl

5
Data: 29 sierpień 2000, 11:27
Temat:

Re: Słoiki?= z mięsem?

Autor: Ulka


2. Wyparzę (jak dlugo? W wodzie, czy np można w microfali?). Po co się to
robi? Czy one maja byc ciepłe?



Mozna w mikrofalowce; zeby nie bylo bakterii; nie maja, ale moga.


3. Poprzekładam do nich to, co mam.
4. Normalnie wstawie do gara. Wody sięga gdzieś najwyżej do 2/3 wysokości -
wystarczy?



tak


5. Po wyjęciu odwracać, czy nie? Prawdę mówiąc boję sie... Bo jak znowu
zacznie cieknąć, to nie zdążę....



ja bym odwracala, dla mnie jest to pewnosc, ze sa zamkniete


6. Czas gotowania: pierwszy dzień 1,5 h, drugi dzień 1 h, trzeci dzień 0.5



tego wlasnie nie pamietam


Musi być tak, czy im dluzej, tym lepiej? Czy to gotowanie musi się
odbywać przez kolejne dni, czy wystarczy jak słoik ostygnie?



musi przez kolejne dni, chyba chodzi o bakterie


Co o tym sądzisz?



dasz sobie rade i wszystko bedzie ok :-))))))


--
25MB e-mail, 10MB WWW, PHP, Perl, SSI - WEB Pack - http://rubikon.pl

6
Data: 29 sierpień 2000, 11:38
Temat:

Odp: Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena


Na zdrowy rozum - im dłużej tym lepiej, tyle, że traci się na smaku
potraw



Dałam do tego mięska listek laurowy i ziele angielskie, to moze aż tak nie
straci...


(nie wszystko, w przeciwieństwie do bigosu, lubi długie
gotowanie)



:)) i przemrożenie. A mój mąż to najbardziej lubi jak bigos stoi w lodówce
na tyle długo, że ja bym go już nie zjadła, bo wtedy jest kwaśniejszy...


Podane czasy są minimalne.
A z odgrzewaniem dzień po dniu, wydaje mi się, że chodzi o to, aby
wytępić bakterie, które wyklują się w ciągu doby z jakichś form
przetrwalnikowych.
Być może bredzę, ale coś takiego obiło mi się o uszy.



No może to i rozsądne. Ja myślałam, że to chodzi o to, że pod wpływem
temperatury pary, zawarte w słoiku rozprężają się a potem, gdy stygnie,
sprężają tworząc podciśnienie i wtedy lepiej sie zasysa. Prawda pewnie leży
po środku.

Magda




7
Data: 29 sierpień 2000, 11:58
Temat:

Re: Słoiki z mięsem

Autor: Jader

Użytkownik Magdalena Gierlotka w
wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:gwLq5.3823$IK4.99952@news.tpnet.pl...


No może to i rozsądne. Ja myślałam, że to chodzi o to, że pod wpływem
temperatury pary, zawarte w słoiku rozprężają się a potem, gdy stygnie,
sprężają tworząc podciśnienie i wtedy lepiej sie zasysa. Prawda pewnie


leży


po środku.



Logika wskazuje, ze na zasysanie to trzeba zakrecic sloik z goraca
zawartoscia, wtedy po ostygnieciu wytworzy sie podcisnienie. Jezeli sloik
jest na tyle bezszczelny :), ze wyleca z niego rozprezajace sie pary, to i
nie zassssa po ostygnieciu.


Jader





8
Data: 29 sierpień 2000, 12:07
Temat:

Odp: Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena


Mozna w mikrofalowce; zeby nie bylo bakterii; nie maja, ale moga.



Robilas to kiedys w mikrofalówce? Jaką mocą i jak dlugo? A w wodzie to też:
jak dlugo? Kiedyś, dawno, dawno temu, próbowałam wyparzyć słoiczek do badań
i skończyło się na tym, że było na nim pełno osadzonego kamienia:)


ja bym odwracala, dla mnie jest to pewnosc, ze sa zamkniete



ech... no to odwróce:)) To jeszcze: jaka jest minimalna ilość wody w garze?


> 6. Czas gotowania: pierwszy dzień 1,5 h, drugi dzień 1 h, trzeci dzień


0.5



tego wlasnie nie pamietam



Ale to potwierdził Sadyl.


musi przez kolejne dni, chyba chodzi o bakterie



No to chyba jednak skłonię się do tych bakterii:))


> Co o tym sądzisz?

dasz sobie rade i wszystko bedzie ok :-))))))



Dziekuje Ci bardzo. Mam nadzieję, że rzeczywiście sie uda. To moje pierwsze
zaprawy w ogóle i jeszcze ten stres, że musze zdążyć:))
Magda



9
Data: 29 sierpień 2000, 12:17
Temat:

Odp: Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena


Logika wskazuje, ze na zasysanie to trzeba zakrecic sloik z goraca
zawartoscia, wtedy po ostygnieciu wytworzy sie podcisnienie.



Zupełnie się z tym zgadzam.


Jezeli sloik
jest na tyle bezszczelny :), ze wyleca z niego rozprezajace sie pary, to i
nie zassssa po ostygnieciu.



Dlaczego? Jak wylecą (oczywiscie nie wszystkie, ale żeby wszystkie
wyleciały, to trzebaby je zdrowo gotować... Granicą, wydaje mi się, jest
osiągnięcie stanu równowagi pomiędzy parami: nad słoikiem i w słoiku.), to
będzie ich mniej, a jak będzie ich mniej, to ciśnienie będzie mniejsze i
będzie się robiło większe podciśnienie przy stygnięciu. Tak mnie się
wydaje.:)
Magda




10
Data: 29 sierpień 2000, 13:05
Temat:

Re: Słoiki z mięsem

Autor: Jader

Użytkownik Magdalena Gierlotka w
wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:8og293$4if$1@orion.comarch.pl...


Dlaczego? Jak wylecą (oczywiscie nie wszystkie, ale żeby wszystkie
wyleciały, to trzebaby je zdrowo gotować... Granicą, wydaje mi się, jest
osiągnięcie stanu równowagi pomiędzy parami: nad słoikiem i w słoiku.), to
będzie ich mniej, a jak będzie ich mniej, to ciśnienie będzie mniejsze i
będzie się robiło większe podciśnienie przy stygnięciu. Tak mnie się
wydaje.:)
Magda



No jak wyleca, to potem jak sie zacznie cisnienie obnizac, to wleca z
powrotem (ew. wleci, co tam bedzie w polbizu). Nieszczelnosc ma to do
siebie, ze dziala w obie strony. Chyba, ze masz zamkniecia od sloikow
zaopatrzone w demona maxwella. Co do osiagniecia rownowagi pomiedzy parami w
sloiku i nad nim, to jak niby zamierzasz wplynac na cisnienie atmosferyczne?


Jader





11
Data: 29 sierpień 2000, 13:08
Temat:

Re: Odp: Słoiki?= z mięsem?

Autor: Ulka



Robilas to kiedys w mikrofalówce? Jaką mocą i jak dlugo?



Zawsze jak robilam przetwory, to po prostu do kazdego sloiczka
nalewalam wrzatku i jak sobie troche postal, to wylewalam. W tym roku
wsadzilam do mikrofalowki 5 sloikow (tyle sie zmiescilo) i ustawilam
na max na 3 min. Srodkowy sloik pękł, pozostale ok. Nastepna paria
sloikow zmniejszona do 4(zeby nie dotykaly do siebie) przezyla w
calosci. Ten, ktory nie wytrzymal pewnie byl uszkodzony albo mu
zaszkodzil bezposredni kontakt z innymi :-)) .


--
25MB e-mail, 10MB WWW, PHP, Perl, SSI - WEB Pack - http://rubikon.pl

12
Data: 29 sierpień 2000, 13:47
Temat:

Odp: Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena



No jak wyleca, to potem jak sie zacznie cisnienie obnizac, to wleca z
powrotem (ew. wleci, co tam bedzie w polbizu). Nieszczelnosc ma to do
siebie, ze dziala w obie strony.



Zakładam, że proces zasysania zacznie działać w chwili rozpoczęcia
sprężania. Nakrętka jest w zasadzie dość szczelną rzeczą, mającą taką
gumkowatą powłoczkę, która ma chyba istotne znaczenie przy zasysaniu.
Wydostawanie par następuje, bo ciśnienie jest dość duże w środku. Przy
stygnięciu ciśnienie z zewnątrz do środka nigdy nie będzie aż takie duże, bo
objętość otoczenia jest o wiele większa, więc pary (lub jakiekolwiek inne
cząsteczki) raczej nie bądą miały szans się dostać do środka. Tak to widzę:)


Chyba, ze masz zamkniecia od sloikow
zaopatrzone w demona maxwella.



Myślę, że demon nie będzie nam potrzebny:))


Co do osiagniecia rownowagi pomiedzy parami w
sloiku i nad nim, to jak niby zamierzasz wplynac na cisnienie


atmosferyczne?

A czemu mam wpływac na ciśnienie atmosferyczne?

Magda




13
Data: 29 sierpień 2000, 16:02
Temat:

Odp: Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena

Dziekuję za wszystkie rady i porady. Za chwilę idę do domu i spróbuję
zwalczyc te słoiki. W końcu to przecież nie może być takie trudne, skoro
miliony przede mną to robiły.:)
To tylko fizyka
Pozdrawiam
Magda



14
Data: 29 sierpień 2000, 16:22
Temat:

Re: Odp: Słoiki?= z mięsem?

Autor: Magdalena



Magdalena Gierlotka wrote:



Dziekuję za wszystkie rady i porady. Za chwilę idę do domu i spróbuję
zwalczyc te słoiki. W końcu to przecież nie może być takie trudne, skoro
miliony przede mną to robiły.:)
To tylko fizyka
Pozdrawiam
Magda




Wiele ludzi otrulo sie tez jadem kielbasianym, o ktorym tu nikt o dziwo
nie wspomina. Jesli sie nie wie, co sie robi przy zaprawianiu miesa,
mozna latwo otrzymac taki jad, ktory zabija dosc szybko. Jesli juz musi
sie zaprawiac mieso (po co, nie mozna kupic w puszkach?), to najlepiej w
sloikach z gumami, tzw. wekach (Weck ma nawet ladna strone w internecie,
gdzie po angielsku i niemiecku mozna przeczytac wszystkie szczegoly na
temat zapraw.). Gdy sloje z gumami, ktore maja wystajace pipki, sa
prawidlowo uszczelnione, te gumowe pipki beda skierowane w dol. Latwo
wiec sprawdzic, czy sloj trzyma. Sloje wyparza sie przed uzyciem, zeby
zabic bakterie (mozna w mikrofali, maszynie do mycia naczyn czy goracym
piecu). Miedzy pokrywka a zawartoscia sloja nie powinno byc wiecej niz 3
cm powietrza.
Magdalena Bassett

15
Data: 29 sierpień 2000, 19:20
Temat:

Re: S³oiki z miêsem

Autor: boruta@icb




Zrobiê tak:
1. Kupie nowe sloiki i nakrêtki (te, co mam s± od te¶ciowej... nie to, ¿ebym
mia³a co¶ do mojej te¶ciowej, ale nowe te nakrêtki nie s±...:))
2. Wyparzê (jak dlugo? W wodzie, czy np mo¿na w microfali?).
Co o tym s±dzisz?
Magda







Ja to bym raczej nie wkladal metalowych nakretek do mikrofali
(zakladam ze one sa metalowe).


16
Data: 30 sierpień 2000, 07:46
Temat:

Odp: Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena


Ja to bym raczej nie wkladal metalowych nakretek do mikrofali
(zakladam ze one sa metalowe).



No nie, no pokrywek nie włożyłam do mikrofali:))
Ale tak nawiasem mówiąc, moja teściowa nabyła ostatnio metalowe miseczki,
które nadają sie do mikrofali:)
Magda




17
Data: 30 sierpień 2000, 07:53
Temat:

Odp: Odp: Słoiki z mięsem

Autor: Magdalena

Dziękuję za wczorajsze porady. Jednak nie ma to jak nowa zakrętka:))


Wiele ludzi otrulo sie tez jadem kielbasianym, o ktorym tu nikt o dziwo
nie wspomina.



Nie strasz mnie! Słoiki wstępnie zassały. Mam nadzieję, że będzie OK.
Ostatecznie, wracam 24, jak się 25.09 nie odezw, to znaczy, że jednak należy
mięsko tylko w wekach przechowywać:))



Jesli sie nie wie, co sie robi przy zaprawianiu miesa,
mozna latwo otrzymac taki jad, ktory zabija dosc szybko. Jesli juz musi
sie zaprawiac mieso (po co, nie mozna kupic w puszkach?), to najlepiej w
sloikach z gumami, tzw. wekach (Weck ma nawet ladna strone w internecie,
gdzie po angielsku i niemiecku mozna przeczytac wszystkie szczegoly na
temat zapraw.). Gdy sloje z gumami, ktore maja wystajace pipki, sa
prawidlowo uszczelnione, te gumowe pipki beda skierowane w dol. Latwo
wiec sprawdzic, czy sloj trzyma. Sloje wyparza sie przed uzyciem, zeby
zabic bakterie (mozna w mikrofali, maszynie do mycia naczyn czy goracym
piecu). Miedzy pokrywka a zawartoscia sloja nie powinno byc wiecej niz 3
cm powietrza.



No, u mnie to jest znacznie więcej niż połowa, ale moja teściowa robi w ten
sposób słoiki od zawsze (co roku jeżdżą z teściem pod namiot) i jest OK. W
ubiegłym roku ona nam zrobiła i było niezłe... No zobaczymy.
Czy jest jakiś prosty test, aby się przekonać, czy wytworzył się jad
kiełbasiany? Czy czuć go w smaku, czy widać??

Pozdrawiam
Magdalena Gierlotka





Tematy powiązane z Słoiki z mięsem:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24