otopr.pl Grupy dyskusyjne Smalec z borsuka

Smalec z borsuka

1
Data: 7 lut 2008, 11:48
Temat:

Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?

dziekuje i pozdrawiam
Gosia




2
Data: 7 lut 2008, 11:56
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 7 Feb 2008 11:48:56 +0100, MałGosia
wrote:


Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?



Spodziewam się, że przynajmniej cenę ma toto super. I jak się to ma
stosować? Napchać do gónych dróg oddechowych i czekać na rozwój wypadków?
Aha, ze skwarkami ma być, czy bez?


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


3
Data: 7 lut 2008, 12:18
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Paweł Pluta napisał


Spodziewam się, że przynajmniej cenę ma toto super.



Cena akurat mnie nie interesuje, bo mam darmowo.

I jak się to ma


stosować? Napchać do gónych dróg oddechowych i czekać na rozwój
wypadków?



Pije sie


Aha, ze skwarkami ma być, czy bez?



Od konca grudnia nie mozemy w domu wyjsc z blednego kola przeziebien.
Maz pal licho, moze sobie jechac na antybiotykach ale dzieci mi juz
powoli zal (i trzyletniego i tego, ktore ma sie pod koniec kwietnia
urodzic). Wczoraj kolezanka zaproponowala mi ten smalec, gdyz
twierdzi, ze u niej sie sprawdza. Jej syn tez ma 3 lata i jak do tej
pory w zyciu leczono go tylko na katar, bo jak katar sie pojawia ona
od razu podaje ten smalec.
Dlatego tez pytam, czy ktos to stosowal i czy moze potwierdzic
skutecznosc, bo jeden przyklad mnie nie przekonuje tak bardzo.
A czy ze skwarkami, czy bez - tego tez sie chetnie dowiem.

pozdrawiam
Gosia



4
Data: 7 lut 2008, 12:34
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 7 Feb 2008 12:18:55 +0100, MałGosia
wrote:


Paweł Pluta napisał


Spodziewam się, że przynajmniej cenę ma toto super.



Cena akurat mnie nie interesuje, bo mam darmowo.



A. To trochę zmienia postac rzeczy. No dobra, to nie robiąc sobie jaj - a
spróbuj, zaszkodzić nie powinno. (Najwyżej się dzieci porzygają od tej
ilości tłuszczu)

[...]


Od konca grudnia nie mozemy w domu wyjsc z blednego kola przeziebien.



Bo zima ciepła i wirusów nie tłucze.


Maz pal licho, moze sobie jechac na antybiotykach ale dzieci mi juz
powoli zal (i trzyletniego i tego, ktore ma sie pod koniec kwietnia



A jakiegoś świeżego przedszkolaka masz w domu? Temu co się ma urodzić raczej
nic nie będzie, a do kwietnia powinny te choroby przejść.


urodzic). Wczoraj kolezanka zaproponowala mi ten smalec, gdyz
twierdzi, ze u niej sie sprawdza. Jej syn tez ma 3 lata i jak do tej
pory w zyciu leczono go tylko na katar, bo jak katar sie pojawia ona
od razu podaje ten smalec.



Może też być tak, że dzieciak po prostu sam jej zdrowieje :-)

[...]


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


5
Data: 7 lut 2008, 12:42
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Maciek

MałGosia pisze:


Od konca grudnia nie mozemy w domu wyjsc z blednego kola przeziebien.
Maz pal licho, moze sobie jechac na antybiotykach ale dzieci mi juz
powoli zal (i trzyletniego i tego, ktore ma sie pod koniec kwietnia
urodzic).


Może spróbuj znaleźć odpowiedź skąd się te przeziębienia biorą. Może
razem z mężem plączecie się po robotach, w których coraz więcej
oszczędzających na zwolnieniach i przychodzących z grypą. Może kichają
na Was w komunikacji miejskiej, sklepach itd - innymi słowy może
przynosicie do domu jakieś choróbska. Warto ograniczyć (o ile się da)
kontakty z takimi wylęgarniami zarazków.
Może się wszyscy przegrzewacie (typowy zamknięty krąg przy
przeziębieniach: przeziębiam się, znaczy, że byłem za lekko ubrany,
ubieram się cieplej, pocę się, przeziębiam).
A może ...


Wczoraj kolezanka zaproponowala mi ten smalec, gdyz
twierdzi, ze u niej sie sprawdza. Jej syn tez ma 3 lata i jak do tej
pory w zyciu leczono go tylko na katar, bo jak katar sie pojawia ona
od razu podaje ten smalec.


Wiesz, moja córka też ma (prawie) 3 lata i do tej pory była leczona ze 2
razy z kataru, tzn. właściwie sami ją leczyliśmy, tzn. właściwie nie
leczyliśmy, pomijając podawanie jakiejś tam dawki witaminy C.


Dlatego tez pytam, czy ktos to stosowal i czy moze potwierdzic
skutecznosc, bo jeden przyklad mnie nie przekonuje tak bardzo.


I bardzo słusznie, bo to raczej jakaś magia jest :-)

--
Pozdrawiam
Maciek

6
Data: 7 lut 2008, 12:43
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałaRuda <

Takie mocno drogie to nie jest, a skuteczne tak samo jak tran, na jednego
działa na innego nie...

MałaRuda



7
Data: 7 lut 2008, 12:45
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: siwa

MałGosia napisał(a):


Jej syn tez ma 3 lata i jak do tej
pory w zyciu leczono go tylko na katar, bo jak katar sie pojawia ona
od razu podaje ten smalec.



Mój ma 13. i antybiotyk brał ze trzy razy w zyciu, a wegetarianin.
Gusła jakies z tym smalcem, daj se spokój, szkoda borsuków, ładne są.

--
s i w a
...czytam: Time i Epoca
pijam: tylko Ballantines...

8
Data: 7 lut 2008, 12:45
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marchewka

Użytkownik "MałGosia" napisał w wiadomości
news:foenn1$acu$1@achot.icm.edu.pl...


Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu z
borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych drog
oddechowych?



Pierwsze slysze... Jaki toto ma smak? Tez sie chetnie dowiem, co to za
specyfik.
Iwona


9
Data: 7 lut 2008, 12:54
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 7 Feb 2008 12:45:07 +0100, siwa
wrote:


MałGosia napisał(a):


Jej syn tez ma 3 lata i jak do tej
pory w zyciu leczono go tylko na katar, bo jak katar sie pojawia ona
od razu podaje ten smalec.



Mój ma 13. i antybiotyk brał ze trzy razy w zyciu, a wegetarianin.



No, bo bakterie byle czego nie żrą.


Gusła jakies z tym smalcem, daj se spokój, szkoda borsuków, ładne są.




Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


10
Data: 7 lut 2008, 13:00
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: JerryKeey

Moze migdala wyciac?



11
Data: 7 lut 2008, 13:15
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

siwa napisał


Gusła jakies z tym smalcem, daj se spokój, szkoda borsuków, ładne
są.



Ten konkretny smalec, ktory mam dostac pochodzi z legalnie
odstrzelonych sztuk :)

pozdrawiam
Gosia



12
Data: 7 lut 2008, 13:28
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: siwa

MałGosia napisał(a):


Ten konkretny smalec, ktory mam dostac pochodzi z legalnie
odstrzelonych sztuk :)



Co nie zmienia faktu, że są ładne i ich szkoda.

--
s i w a
...czytam: Time i Epoca
pijam: tylko Ballantines...

13
Data: 7 lut 2008, 13:34
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Maciek napisał


Może spróbuj znaleźć odpowiedź skąd się te przeziębienia biorą. Może
razem z mężem plączecie się po robotach, w których coraz więcej
oszczędzających na zwolnieniach i przychodzących z grypą. Może
kichają na Was w komunikacji miejskiej, sklepach itd - innymi słowy
może przynosicie do domu jakieś choróbska. Warto ograniczyć (o ile
się da) kontakty z takimi wylęgarniami zarazków.



Ja to sie placze co najwyzej po domu. Maz owszem, placze sie po
robocie, w ktorej nie chodzi sie na zwolnienia (kolega od ktorego
przejal angine w grudniu do dzis kaszle, ale u lekarza nie byl) i to
od niego sie zaczelo. I to on znowu jest obecnie na poczatku jakiegos
przeziebienia (lub tez nawrotu anginy). Corka chorowala 4 tyg temu,
niby wyleczona, ale od 2 tyg. kaszle nie wiadomo dlaczego. Pediatra
kazal przeczekac, bo osluchowo nic sie nie dzieje, gardlo nie jest
czerwone. Cos jej tam podaje, ale znowu sie boje. Ograniczenie
kontaktu z mezem byloby mozliwe - moglabym wyjechac do rodzicow.
Ale... no wlasnie... Jako ze moj maz podczas tych swoich przejsc 3
razy w nocy sie dusil - jakos tak mi lyso zostawic go teraz samego :)
Po prostu za duzy stres dla mnie.
No i wlasnie dlatego pomyslalam, ze moze ten borsuk sprawi, ze jak
wszyscy zaczniemy teraz to stosowac, to razem zakonczymy przygody z
chorobami. I tak z ciekawosci po prostu pytam, czy ktos moze
potwierdzic, ze toto pomaga.

Uf... ale sie opisalam...

pozdrawiam
Gosia



14
Data: 7 lut 2008, 13:35
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Marchewka napisał


Pierwsze slysze... Jaki toto ma smak? Tez sie chetnie dowiem, co to
za specyfik.



Musisz poczekac do jutra, bo dopiero dzis wieczorem po to pojade :)

pozdrawiam
Gosia



15
Data: 7 lut 2008, 13:38
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Agnieszka

Użytkownik "MałGosia" napisał w wiadomości
news:foettf$jec$1@achot.icm.edu.pl...



przeziebienia (lub tez nawrotu anginy). Corka chorowala 4 tyg temu, niby
wyleczona, ale od 2 tyg. kaszle nie wiadomo dlaczego. Pediatra kazal
przeczekac, bo osluchowo nic sie nie dzieje, gardlo nie jest czerwone.



A może coś odczulającego podaj? Taki kaszel bez powodu może być na tle
alergicznym.

Agnieszka


16
Data: 7 lut 2008, 13:48
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Agnieszka napisał


A może coś odczulającego podaj? Taki kaszel bez powodu może być na
tle alergicznym.



Podaje od 4 tyg claritine. Chocby dlatego, ze corka miala juz raz
(dokladnie rok temu) obrzek krtani. Od tamtego czasu praktycznie
zawsze gdy zaczyna sie u niej jakies przeziebienie, to leczenie
zaczynam od podania czegos odczulajacego.

pozdrawiam
Gosia



17
Data: 7 lut 2008, 14:57
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MOLNARka <

Użytkownik "MałGosia" napisał


Corka chorowala 4 tyg temu, niby wyleczona, ale od 2 tyg. kaszle nie
wiadomo dlaczego. Pediatra kazal przeczekac, bo osluchowo nic sie nie
dzieje, gardlo nie jest czerwone.



Moje dzieci - generalnie do tej pory okazy zdrowia - od kiedy poszły do
przedszkola złapały ze 3 choroby (przeziębienia).
I ... wszyscy pediatrzy/neonatolodzy uczulali mnie na to, ze tak własnie u
dzieci (3-4 letnich) wygląda choroba. Tzn. ono pochoruje z gorączką,
czerwonym gardłem/uszami kilka dni - wtedy leki się podaje, czasem
antybiotyki.
A później ze 2 tygodnie dziecko ma prawo kaszleć. I ten kaszel jest wcale
nieładny ... taki odksztuszający czasem wręcz gruźliczy ;-)
Nic sie nie dzieje osłuchowo, gardło/uszy czyste ...
Podajemy cos wzmacnaijącego, Zyrtek i czasem przeciwzapalnie
Nurofen/Eurespal.

Tak mają dzieci. Kropka.


W tym roku makabryczna zima to i wszyscy chorują.
Ja od niepamiętam kiedy w styczniu zaliczyłam anginę i po 2 tyg. zapalanie
gardła. Padłam po prostu.
Aby do wiosny Kochani ... ;-)

Pozdrawiam
MOLNARka ... w tłuszcz nie wierzę, nie pomogę.


18
Data: 7 lut 2008, 16:32
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

MałGosia pisze:


Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?

dziekuje i pozdrawiam
Gosia




tylko suka je borsuka...

19
Data: 7 lut 2008, 16:43
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Marsjasz pisze:


tylko suka je borsuka...



sorry ale wstrzasnelo mna troche...
jesli dziecko choruje ustawicznie to moze warto zmienic lekarza i szukac
pomocy, nie twierdze, ze jestem zwolennikiem jedynie medycyny
konwencjonalnej ale smalec z borsuka w moim pojmowaniu sie nie miesci...
takie rozwiazania to mialy szanse istnienia w czasac gdy do
przyspieszenia gojenia ran stosowalo sie chleb z pajeczyna... wiadomo,
ze pajeczyna ma wlasciwosci antyseptyczne ale nie wlaze na drabine i
omiatam sufit jak sie skalecze...
smlec z borsuka wzbudza we mnie takie uczucia jak salec z psa, dziekuje
ale nie... przeciez borsuk to takie sliczne zwierze a do tego wcale
czesto sie go nie widuje...
a moze tak pomoc borsukom podajac im smalec z dzieci??? w koncu dzieci
jest wiecej niz borsukow... ile widzialas w zyciu borsukow na wolnosci a
ile dzieci???
dogma

20
Data: 7 lut 2008, 17:03
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Marsjasz napisał


tylko suka je borsuka...



i nawiazujac oczywiscie do tego co w kolejnym poscie
... sorry ale PLONK

Gosia



21
Data: 7 lut 2008, 17:19
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Marsjasz pisze:


MałGosia pisze:


Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?

dziekuje i pozdrawiam
Gosia




tylko suka je borsuka...


to napisalem ja Marsjasz jak co...

22
Data: 7 lut 2008, 17:31
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 7 Feb 2008 13:34:45 +0100, MałGosia napisał(a):


Pediatra
kazal przeczekac, bo osluchowo nic sie nie dzieje, gardlo nie jest
czerwone.



To może coś z tych wszystkich uodparniających leków, kropelki z jeżówki,
tran-ecomer, czy..... o rety i zapomniałam jak to się nazywało..... było w
saszetkach, podawało się ileś tam dawek, potem przerwa i znowu to niby taka
szczepionka. Oooo, przypomniałam sobie :) ribomunyl
--
Elżbieta

23
Data: 7 lut 2008, 17:31
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 7 Feb 2008 13:48:55 +0100, MałGosia napisał(a):


Od tamtego czasu praktycznie
zawsze gdy zaczyna sie u niej jakies przeziebienie, to leczenie
zaczynam od podania czegos odczulajacego



Gosiu, a skąd jesteście??
--
Elżbieta

24
Data: 7 lut 2008, 20:33
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Elżbieta napisał


Gosiu, a skąd jesteście??



Krakow

pozdrawiam
Gosia



25
Data: 7 lut 2008, 20:41
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Elżbieta?=

Dnia Thu, 7 Feb 2008 20:33:52 +0100, MałGosia napisał(a):


Krakow



To w sumie nie miałabyś daleko http://www.wcpkubalonka.com/ skierowanie od
alergologa albo laryngologa. Można jechać z dzieckiem.
--
Elżbieta

26
Data: 7 lut 2008, 20:41
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Marchewka napisał


Pierwsze slysze... Jaki toto ma smak? Tez sie chetnie dowiem, co to
za specyfik.



Wyglada jak normalny smalec :) biały, w sumie bezzapachowy, smakuje
jak smalec. Myslalam, ze jest plynny i ze sie go pije, a tu sie
okazuje, ze nie. Dziecku musze w mleku rozpuscic. Zaczne stosowac od
jutra przez 2 tygodnie. Jesli chcesz (albo ktos inny chce) to moge
wkrotce zdac relacje z efektow kuracji.

pozdrawiam
Gosia



27
Data: 7 lut 2008, 20:59
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

MałGosia pisze:


Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?

dziekuje i pozdrawiam
Gosia




dla starszych dzieci test:
http://anad.republika.pl/borsuk_test.html
Marsjasz

28
Data: 7 lut 2008, 21:14
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paulinka <

MOLNARka pisze:


W tym roku makabryczna zima to i wszyscy chorują.
Ja od niepamiętam kiedy w styczniu zaliczyłam anginę i po 2 tyg.
zapalanie gardła. Padłam po prostu.



Ja od listopada walczę z własną anginą, 4 antybiotyk...


Aby do wiosny Kochani ... ;-)



Oby :)
--

Paulinka

29
Data: 7 lut 2008, 21:58
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paulinka <

MałGosia pisze:


Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?



O pitnym smalcu nie słyszałam, ale od kobity od której kupuję miód (ma
swoje pasieki), ostatnio dostałam dobrą radę na zapalenie oskrzeli u
Maćka. Otóż zwykły, spożywczy smalec trzeba lekko rozgrzać i wysmarować
tym dziecię na klatce piersiowej i plecach, potem owinąć dzieciaka w
papier pergaminowy i przetrzymać godzinę w tym ubranku. Nie próbowałam i
nie wiem, czy działa, u jej dzieci i jej wnuków ponoć się sprawdzało
bezbłędnie.
Ja już mogę nawet czary mary uprawiać, byle mi dzieci były zdrowe.

--

Paulinka i znowu chore dzieciaki

30
Data: 7 lut 2008, 21:59
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Małgorzata

Pewnego dnia, a było to Thu, 7 Feb 2008 20:41:27 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


Jesli chcesz (albo ktos inny chce) to moge
wkrotce zdac relacje z efektow kuracji.



A możesz nie? Dodam, że wsadzanie dziecka do pieca na zdrowaśki bądź
smażenie czegoś tam na patelni i przykładanie do piersi (czy co tam na
gruźlicę w "Pannie z mokrą głową" ordynowali) też słabo skutkuje. Zmień
lekarza.


Zuzanka (XXI wiek, jak rany)


--


.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.


Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/


We Are a Non Prophet Organization

31
Data: 7 lut 2008, 22:05
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paulinka <

Małgorzata Krzyżaniak pisze:


Pewnego dnia, a było to Thu, 7 Feb 2008 20:41:27 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


Jesli chcesz (albo ktos inny chce) to moge
wkrotce zdac relacje z efektow kuracji.



A możesz nie? Dodam, że wsadzanie dziecka do pieca na zdrowaśki bądź
smażenie czegoś tam na patelni i przykładanie do piersi (czy co tam na
gruźlicę w "Pannie z mokrą głową" ordynowali) też słabo skutkuje. Zmień
lekarza.



Nie przesadzaj. Na zwykłe przeziębienie pomaga napar z lipy + sok z
malin. Na przetkanie zakatarzonego nosa inhalacje z czosnku. To nie jest
czarna magia, tylko medycyna naturalna i dzięki Bogu jeszcze działa.

--

Paulinka

32
Data: 7 lut 2008, 22:44
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Małgorzata

Pewnego dnia, a było to Thu, 07 Feb 2008 22:05:40 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


A możesz nie? Dodam, że wsadzanie dziecka do pieca na zdrowaśki bądź
smażenie czegoś tam na patelni i przykładanie do piersi (czy co tam na
gruźlicę w "Pannie z mokrą głową" ordynowali) też słabo skutkuje. Zmień
lekarza.



Nie przesadzaj. Na zwykłe przeziębienie pomaga napar z lipy + sok z
malin. Na przetkanie zakatarzonego nosa inhalacje z czosnku. To nie jest
czarna magia, tylko medycyna naturalna i dzięki Bogu jeszcze działa.



Nie widzisz różnicy między stosowaniem ziół (na bazie których lub
analogów jest produkowane sporo lekarstw) a piciem smalcu z borsuka?
Chociażby etycznej?


Zuzanka


--


.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.


Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/


We Are a Non Prophet Organization

33
Data: 7 lut 2008, 22:58
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paulinka <

Małgorzata Krzyżaniak pisze:


Pewnego dnia, a było to Thu, 07 Feb 2008 22:05:40 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


A możesz nie? Dodam, że wsadzanie dziecka do pieca na zdrowaśki bądź
smażenie czegoś tam na patelni i przykładanie do piersi (czy co tam na
gruźlicę w "Pannie z mokrą głową" ordynowali) też słabo skutkuje. Zmień
lekarza.


Nie przesadzaj. Na zwykłe przeziębienie pomaga napar z lipy + sok z
malin. Na przetkanie zakatarzonego nosa inhalacje z czosnku. To nie jest
czarna magia, tylko medycyna naturalna i dzięki Bogu jeszcze działa.



Nie widzisz różnicy między stosowaniem ziół (na bazie których lub
analogów jest produkowane sporo lekarstw)



Problem polega na tym, że nie trzeba tworzyć lekarstw na bazie ziół, bo
te zioła są ogólnie dostępne. Wystarczy znajomość ich stosowania.
Za syropek zwany Bioaron C zapłacisz więcej niż za wit. C, aronię i
aloes, które są w składzie tego czegoś, oprócz substancji pomocniczych,
których jest mnóstwo.



a piciem smalcu z borsuka?
Chociażby etycznej?



Sorry, ale mam w dupie etyczne stosowanie smalcu z borsuka po 8
zapaleniu oskrzeli u 15 miesięcznego dziecka.
--

Paulinka

34
Data: 7 lut 2008, 23:23
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Michal Jan

Małgorzata Krzyżaniak writes:


Nie widzisz różnicy między stosowaniem ziół (na bazie których lub
analogów jest produkowane sporo lekarstw) a piciem smalcu z borsuka?
Chociażby etycznej?



Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?

A leków pochodzenia zwierzęcego też trochę jest, chociażby tran.


MJ

35
Data: 7 lut 2008, 23:27
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: siwa

Michal Jankowski napisał(a):


Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?



Żadna.

--
s i w a
...czytam: Time i Epoca
pijam: tylko Ballantines...

36
Data: 7 lut 2008, 23:52
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Małgorzata

Pewnego dnia, a było to Thu, 07 Feb 2008 23:23:17 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?



Etyczna? Żadna. Tyle ze zabijanie świnki jest usankcjonowane od wieków
(i ma jakieś uzasadnienia handlowe), a pomysł pozyskiwania smalcu z
borsuka to szamanizm i coś klasy "kocia skórka na nerki".


A leków pochodzenia zwierzęcego też trochę jest, chociażby tran.



Oczywiście, że są. Są gdzieś jakieś opracowania, w czym lepszy jest
borsuczy smalec od świńskiego i skąd pomysł rozpuszczania go w mleku i
dawania dzieciom?


Zuzanka


--


.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.


Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/


We Are a Non Prophet Organization

37
Data: 7 lut 2008, 23:54
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Małgorzata

Pewnego dnia, a było to Thu, 07 Feb 2008 22:58:54 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


Sorry, ale mam w dupie etyczne stosowanie smalcu z borsuka po 8
zapaleniu oskrzeli u 15 miesięcznego dziecka.



Nie znam się na dietetyce 15-miesięcznych dzieci, powodzenia.


Zuzanka (& EOT)


--


.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.


Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/


We Are a Non Prophet Organization

38
Data: 7 lut 2008, 23:57
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Michal Jankowski pisze:


Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?



chocby taka, ze swinia jest zwierzeciem hodowlanym trzymanym ze wzgledu
na jej pewne przeznaczenie m.in wlasnie smalec, a nie slyszalam zeby
ktos hodowal borsuki...
dodatkowo konotacje kulturowe... swinski smalec jest czyms normalnym w
naszej kulturze a smalec borsuczy nie...
dogma

39
Data: 7 lut 2008, 23:59
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Paulinka pisze:


Sorry, ale mam w dupie etyczne stosowanie smalcu z borsuka po 8
zapaleniu oskrzeli u 15 miesięcznego dziecka.



to tez argument, mimo tego, ze do mnie nie przemawia...
choc nie mam pojecia jak wygladloby moje podejscie do sprawy gdybym mala
takie problemy ze stasiem...
dogma

40
Data: 7 lut 2008, 23:59
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: siwa

MOLNARka napisał(a):


W tym roku makabryczna zima to i wszyscy chorują.



No! Mnie kolano niedomaga!

--
s i w a
...czytam: Time i Epoca
pijam: tylko Ballantines...

41
Data: 8 lut 2008, 00:08
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

MOLNARka pisze:


W tym roku makabryczna zima to i wszyscy chorują.



u nas odpukac w borsucze wszyscy zdrowi, eee nie ja po zlamaniu kosci
krzyzyowej ale to nie ze wzgledu na zime ale ze wzgledu na schody...
dogma

42
Data: 8 lut 2008, 08:18
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Paulinka napisał


O pitnym smalcu nie słyszałam, ale od kobity od której kupuję miód
(ma swoje pasieki), ostatnio dostałam dobrą radę na zapalenie
oskrzeli u Maćka. Otóż zwykły, spożywczy smalec trzeba lekko
rozgrzać i wysmarować tym dziecię na klatce piersiowej i plecach,
potem owinąć dzieciaka w papier pergaminowy i przetrzymać godzinę w
tym ubranku. Nie próbowałam i nie wiem, czy działa, u jej dzieci i
jej wnuków ponoć się sprawdzało bezbłędnie.
Ja już mogę nawet czary mary uprawiać, byle mi dzieci były zdrowe.



:) z tym owijaniem w papier pregaminowy to prawdopodobnie dalabym
sobie spokoj, ale jesli chodzi o reszte terapii to tez slyszalam.
Oczywiscie slyszalam tez wersje, ze skuteczniejszy jest tu smalec
gesi, ale... ciiiiiii bo to tez pewnie nie etyczne dla kogos moze byc.

pozdrawiam
Gosia



43
Data: 8 lut 2008, 08:21
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Małgorzata Krzyżaniak napisał


A możesz nie?



Oczywiscie, ze moge. Dlatego wlasnie pytalam, czy ktos chce.

Dodam, że wsadzanie dziecka do pieca na zdrowaśki bądź


smażenie czegoś tam na patelni i przykładanie do piersi (czy co tam
na
gruźlicę w "Pannie z mokrą głową" ordynowali) też słabo skutkuje.
Zmień
lekarza.



No... porownanie Ci wyszlo na mega rotfla.

pozdrawiam
Gosia



44
Data: 8 lut 2008, 09:46
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Thu, 07 Feb 2008 23:57:17 +0100, Marsjasz
wrote:


Michal Jankowski pisze:


Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?


[...]


dodatkowo konotacje kulturowe... swinski smalec jest czyms normalnym w
naszej kulturze a smalec borsuczy nie...



No to jest akurat marny argument, bo ja na przykład lubię tradycyjne,
staropolskie sushi. I co mi Pani teraz zrobi?


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


45
Data: 8 lut 2008, 10:24
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Jagna W. <


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:fog2el$p5u$1@atlantis.news.tpi.pl...


chocby taka, ze swinia jest zwierzeciem hodowlanym trzymanym ze wzgledu na
jej pewne przeznaczenie m.in wlasnie smalec, a nie slyszalam zeby ktos
hodowal borsuki...



I w związku z tym zabijanie świnek jest etyczne, a borsuków już nie?


dodatkowo konotacje kulturowe... swinski smalec jest czyms normalnym w
naszej kulturze a smalec borsuczy nie...



A tran z rekina?
Nie przypominam sobie, by rekiny były zwierzętami hodowlanymi w Polsce ;-)

JW


46
Data: 8 lut 2008, 11:02
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marchewka

Użytkownik "Elżbieta" napisał w wiadomości
news:ghlctwu8pqy6$.1ckieg000i653.dlg@40tude.net...


szczepionka. Oooo, przypomniałam sobie :) ribomunyl



Tia, Do podania tego trzeba, by dziecko było zdrowe w czasie, gdy przyjmuje
kolejne dawki. O co teraz trudno, niestety. Nasza pediatra odradzala ten
wynalazek.
Iwona


47
Data: 8 lut 2008, 11:56
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Elżbieta?=

Dnia Fri, 8 Feb 2008 11:02:12 +0100, Marchewka napisał(a):


Tia, Do podania tego trzeba, by dziecko było zdrowe w czasie, gdy przyjmuje
kolejne dawki.



Faktycznie. Już nie pamiętam, tak dawno to było. Nie musi to koniecznie być
akurat to, tylko tak mi się przypomniało, że są różne takie cuda
uodparniające.
--
Elżbieta

48
Data: 8 lut 2008, 13:21
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Maciek

MałGosia pisze:


:) z tym owijaniem w papier pregaminowy to prawdopodobnie dalabym
sobie spokoj, ale jesli chodzi o reszte terapii to tez slyszalam.
Oczywiscie slyszalam tez wersje, ze skuteczniejszy jest tu smalec
gesi, ale... ciiiiiii bo to tez pewnie nie etyczne dla kogos moze byc.


IMHO po prostu z bezsilności wpadasz w paranoję. Zaraz zaczniesz palić
kadzidełka, wkładać pod łóżka odpromienniki, magiczne kamienie,
wypisywać tajemne symbole itd. Wreszcie przyjdzie właściwa pora roku,
mąż i dzieciak się uodpornią, a Ty będziesz mogła koleżankom polecić
kolejny świetny specyfik w rodzaju wywaru z jąder amerykańskiego bizona,
ale koniecznie albinosa. Bo po nim od razu im przeszło :->


--
Pozdrawiam
Maciek

49
Data: 8 lut 2008, 13:48
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Jagna W. pisze:


A tran z rekina?
Nie przypominam sobie, by rekiny były zwierzętami hodowlanymi w Polsce ;-)

JW



mieso rekina jest powszechnie spozywane, fakt nie w Polsce ale jest
spozywane, dlatego poza tranem z rekina jest cos jeszcze...
natomiast zabijanie borsuka tylko dla jednej rzeczy, sadla to rzecz
ktorej nie akceptuje...
czy jak facet ma problemy z erekcja to jedzie do afryki i zabija
nosorozca bo podobno wywar ze startego rogu jest cacy i dziala
pobudzajaco??? nie idzie do lekarza i bierze viagre...

dogma


50
Data: 8 lut 2008, 13:49
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Paweł Pluta pisze:


No to jest akurat marny argument, bo ja na przykład lubię tradycyjne,
staropolskie sushi. I co mi Pani teraz zrobi?

Paweł Pluta



ja? nic, a jakis przepis???
dogma

51
Data: 8 lut 2008, 13:51
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

MałGosia pisze:


Oczywiscie slyszalam tez wersje, ze skuteczniejszy jest tu smalec
gesi, ale... ciiiiiii bo to tez pewnie nie etyczne dla kogos moze byc.

pozdrawiam
Gosia




slyszalam, ze lepsza nalewka z jader tygrysa bemglaskiego...
reflektuje Pani???
dogma

52
Data: 8 lut 2008, 13:53
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Fri, 08 Feb 2008 13:49:09 +0100, Marsjasz
wrote:


Paweł Pluta pisze:


No to jest akurat marny argument, bo ja na przykład lubię tradycyjne,
staropolskie sushi. I co mi Pani teraz zrobi?



ja? nic, a jakis przepis???



Nie robię sam. Ale to przecież zupełnie nie występuje w polskiej kulturze,
to jak to tak, nie wstrząsasz się z obrzydzeniem?


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


53
Data: 8 lut 2008, 13:56
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Maciek napisał


IMHO po prostu z bezsilności wpadasz w paranoję. Zaraz zaczniesz
palić kadzidełka, wkładać pod łóżka odpromienniki, magiczne
kamienie, wypisywać tajemne symbole itd. Wreszcie przyjdzie właściwa
pora roku, mąż i dzieciak się uodpornią, a Ty będziesz mogła
koleżankom polecić kolejny świetny specyfik w rodzaju wywaru z jąder
amerykańskiego bizona, ale koniecznie albinosa. Bo po nim od razu im
przeszło :->



Serio po prostym, konkretnym pytaniu z mojego inicjujacego ten watek
posta mozna wywnioskowac, ze jestem zwolennikiem czarow i magii? Jak
rowniez to, ze jesli pisze, iz o czyms slyszalam, to oznacza iz
stosuje i swiecie wierze w dzialanie? Jesli uwazasz, ze odpowiedzi na
oba pytania sa twierdzace, to gratuluje wyobrazni.

pozdrawiam
Gosia



54
Data: 8 lut 2008, 13:57
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Jagna W. <


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:fohj4g$5m8$1@atlantis.news.tpi.pl...


Jagna W. pisze:


A tran z rekina?
Nie przypominam sobie, by rekiny były zwierzętami hodowlanymi w Polsce
;-)

JW



mieso rekina jest powszechnie spozywane, fakt nie w Polsce ale jest
spozywane, dlatego poza tranem z rekina jest cos jeszcze...



No ok, ale nie podawaj argumentów o jakichś uwarunkowaniach kulturowych, bo
w tym przypadku to akurat bzdura :)


natomiast zabijanie borsuka tylko dla jednej rzeczy, sadla to rzecz ktorej
nie akceptuje...



A zabicie świni akceptujesz tylko dlatego, że się ją w całości wykorzystuje?
Dla mnie to dość marnej wartości powód.


czy jak facet ma problemy z erekcja to jedzie do afryki i zabija nosorozca
bo podobno wywar ze startego rogu jest cacy i dziala pobudzajaco??? nie
idzie do lekarza i bierze viagre...



A wiesz, w tej kwestii to nie mam doświadczenia, więc się nie wypowiem ;-)

JW


55
Data: 8 lut 2008, 14:06
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Maciek

MałGosia pisze:


Serio po prostym, konkretnym pytaniu z mojego inicjujacego ten watek
posta mozna wywnioskowac, ze jestem zwolennikiem czarow i magii?


A gdzie ja coś takiego napisałem??
A to proste, konkretne pytanie było o wpływ działania sadła borsuka na
dziecko. Równie dobrze mogłaś zapytać o wpływ sadła borsuka na fazy
księżyca. Jak już Ci pisałem: nie szukaj cudownych wywarów, tylko
postaraj się wyeliminować źródła w których można złapać infekcję, a
następnie staraj się wzmocnić odporność przede wszystkim męża, bo zdaje
się, że to on przynosi zarazę do domu. W przeciwnym razie skończysz
gotując na kuchence te jądra amerykańskiego bizona-albinosa :->

--
Pozdrawiam
Maciek

56
Data: 8 lut 2008, 14:32
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Maciek napisał


A gdzie ja coś takiego napisałem??



Wez mnie nie rozsmieszaj bo mam zakwasy miedzyzebrowe. Napisales tak,
cytuje: "IMHO po prostu z bezsilności wpadasz w paranoję. Zaraz
zaczniesz palić
kadzidełka, wkładać pod łóżka odpromienniki, magiczne kamienie,
wypisywać tajemne symbole itd."
Jesli w tym fragmencie nie sugerujesz, ze jestem zdolna do takich
cudacznych praktyk, to ja przepraszam.

pozdrawiam
Gosia



57
Data: 8 lut 2008, 14:46
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Maciek

MałGosia pisze:


Jesli w tym fragmencie nie sugerujesz, ze jestem zdolna do takich
cudacznych praktyk, to ja przepraszam.


Nie napisałem, że zaczniesz uprawiać magię, tylko stosować cudaczne
praktyki polecane przez znajomych, przekonanych, że skutecznie
przeciwdziałają jakimś tam schorzeniom. Czy podawanie dziecku w mleku
borsuczego smalcu nie jest dla Ciebie cudaczną praktyką?

--
Pozdrawiam
Maciek

58
Data: 8 lut 2008, 15:04
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Maciek napisał
Czy podawanie dziecku w mleku


borsuczego smalcu nie jest dla Ciebie cudaczną praktyką?



Ani to, ze w mleku (nosz kurde jak mam to podac 3latce?) ani podanie w
ogole.
Nie bede uzasadniac, bo po pierwsze nie mam zamiaru nikogo do niczego
przekonywac, po drugie dyskusja zmierza w kierunku, ktory mnie
zdecydowanie nie podnieca (a tylko powoduje opad rak). Aczkolwiek
moglo by byc ciekawie, gdyby do watku wlaczyli sie zydzi i ekolodzy z
Rospudy.

pozdrawiam
Gosia
EOT



59
Data: 8 lut 2008, 15:09
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Maciek

MałGosia pisze:


Ani to, ze w mleku (nosz kurde jak mam to podac 3latce?) ani podanie w
ogole.


Ale palenie kadzidełek, rzucanie zaklęć, czy robienie wywaru z jąder
bizona to już jest niby dziwne??

--
Pozdrawiam
Maciek

60
Data: 8 lut 2008, 15:15
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Fri, 08 Feb 2008 15:09:06 +0100, Maciek
wrote:


MałGosia pisze:


Ani to, ze w mleku (nosz kurde jak mam to podac 3latce?) ani podanie w
ogole.


Ale palenie kadzidełek, rzucanie zaklęć, czy robienie wywaru z jąder
bizona to już jest niby dziwne??



A podanie substancji chemicznej o działaniu leczniczym to jest coś dziwnego?
Że niby tylko aspiryna i penicylina w tyłek nie są dziwaczne?


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


61
Data: 8 lut 2008, 15:16
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Gosia


Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
news:foho7k$o2a$1@nemesis.news.tpi.pl...


MałGosia pisze:


Ani to, ze w mleku (nosz kurde jak mam to podac 3latce?) ani podanie w
ogole.


Ale palenie kadzidełek, rzucanie zaklęć, czy robienie wywaru z jąder
bizona to już jest niby dziwne??

--
Pozdrawiam
Maciek



W sumie mleko z masłem tez się pije , to tłuszcz i to tłuszcz :)))
A w Tybecie to nawet herbatę z solą i łojem piją i żyją :))))))

Gosia



62
Data: 8 lut 2008, 15:22
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

Jagna W. napisał


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:fohj4g$5m8$1@atlantis.news.tpi.pl...


natomiast zabijanie borsuka tylko dla jednej rzeczy, sadla to rzecz
ktorej nie akceptuje...



A zabicie świni akceptujesz tylko dlatego, że się ją w całości
wykorzystuje?
Dla mnie to dość marnej wartości powód.



Przepraszam, ze sie tu podpinam, ale wyciagnelas mi Marsjaszow z KF.
Chcialam tylko napisac, ze z siersci borsuka produkuje sie ponoc
przedniej jakosci pedzle do golenia i do nakladania pudru (do kupienia
chocby na allegro) :P

Gosia



63
Data: 8 lut 2008, 15:49
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Basia Z. <


Użytkownik "Michal Jankowski" :


Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?



Bursuki są pod ochroną prawną.
Ich zabijanie - to zwyczajne kłusownictwo.

Poza tym - jest ich na prawdę bardzo mało.
Widzial ktoś z Was kiedyś żywego borsuka ?
Ja tylko raz, a inne dziko żyjące zwierzęta (nawet niedźwiedzia, wilka) -
więcej razy.

Pozdrowienia

Basia



64
Data: 8 lut 2008, 15:52
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Basia Z. <


Użytkownik "MałGosia" :


Oczywiscie slyszalam tez wersje, ze skuteczniejszy jest tu smalec gesi,
ale... ciiiiiii bo to tez pewnie nie etyczne dla kogos moze byc.



Wiesz co - dla mnie to jest bardzo nieetyczne, ale tylko dlatego ze borsuk
to jest bardzo rzadkie, dziko żyjące zwierzę i że jest pod ochroną prawną.

Smalec z wieprzka (zwłaszcza ze skwarkami) zjadam ze smakiem, gęsi
probowalam, nie smakuje mi, ale etycznie nic do niego nie mam.

Pozdrowienia

Basia



65
Data: 8 lut 2008, 15:59
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Jagna W. <


Użytkownik "Basia Z." napisał w wiadomości
news:fohpuq$193i$1@news2.ipartners.pl...


Bursuki są pod ochroną prawną.



Na pewno?
W necie nie znalazłam żadnych informacji na ten temat (prócz paru komentarzy
z czyichś blogów), ale może źle szukam.

Z kolei za Wikipedią:

"Ze względu na tryb życia i niewielką atrakcyjność dla myśliwych, borsuki
nie są poważnie zagrożone. Są jednak często zabijane przez człowieka jako
zwierzęta przenoszące wściekliznę. Jego naturalnymi wrogami są wilki i
rysie. Na borsuki można polować od dnia 1 września do dnia 30 listopada, a
na terenach obwodów łowieckich, na których występuje głuszec lub cietrzew -
przez cały rok1"

Może Ci się z bobrem pomyliło?

JW


66
Data: 8 lut 2008, 16:05
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

MałGosia pisze:


Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?

dziekuje i pozdrawiam
Gosia




http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/617b78bd891cd991.html
smacznego :P:P:P
Mars

67
Data: 8 lut 2008, 16:13
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: gdaMa

Uhuha, uhuha idzie zima sroga... a *MałGosia* takie rzeczy gada:


Maciek napisał


Czy podawanie dziecku
w mleku borsuczego smalcu nie jest dla Ciebie cudaczną praktyką?


^^^^^^^^^^


(nosz kurde jak mam to podac 3latce?)



N o r m a l n i e... z chlebem... posolony i z cebulką :)


--
Pozdrawiam,
*gdaMa*
Mysz 27.02.2000 oraz inszy Szkodnik 22.04.2005
Moje zwykły smalec pałaszują aż im się uszy trzęsą - sezon nadal trwa ;)


68
Data: 8 lut 2008, 16:32
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Jagna W. pisze:


Użytkownik "Basia Z." napisał w wiadomości
news:fohpuq$193i$1@news2.ipartners.pl...


Bursuki są pod ochroną prawną.



Na pewno?
W necie nie znalazłam żadnych informacji na ten temat (prócz paru komentarzy
z czyichś blogów), ale może źle szukam.

Z kolei za Wikipedią:

"Ze względu na tryb życia i niewielką atrakcyjność dla myśliwych, borsuki
nie są poważnie zagrożone. Są jednak często zabijane przez człowieka jako
zwierzęta przenoszące wściekliznę. Jego naturalnymi wrogami są wilki i
rysie. Na borsuki można polować od dnia 1 września do dnia 30 listopada, a
na terenach obwodów łowieckich, na których występuje głuszec lub cietrzew -
przez cały rok1"

Może Ci się z bobrem pomyliło?

JW


bobry latwiej teraz spotkac niz borsuki...
Mars

69
Data: 8 lut 2008, 16:32
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: MałGosia <

gdaMa napisał


N o r m a l n i e... z chlebem... posolony i z cebulką :)



Niestety w przypadku mojej corki nie wchodzi w gre takie rozwiazanie,
bo jesli chodzi o chleb to owszem, czasami jada ale sam. Nie przejdzie
zadna kanapka wiec tym bardziej chleb ze smalcem. Nawet gdybym po
wierzchu czekolada posmarowala :)

pozdrawiam
Gosia

PS. I EOT pasc sie poszedl bo mi znowu ponioslo, bo nienormalnosc
wcisnelas :)



70
Data: 8 lut 2008, 16:41
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Fri, 8 Feb 2008 16:32:34 +0100, MałGosia
wrote:


gdaMa napisał


N o r m a l n i e... z chlebem... posolony i z cebulką :)



Niestety w przypadku mojej corki nie wchodzi w gre takie rozwiazanie,
bo jesli chodzi o chleb to owszem, czasami jada ale sam. Nie przejdzie
zadna kanapka wiec tym bardziej chleb ze smalcem. Nawet gdybym po
wierzchu czekolada posmarowala :)



Czyli tak po ukraińsku?


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


71
Data: 8 lut 2008, 16:51
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: gdaMa

Uhuha, uhuha idzie zima sroga... a *MałGosia* takie rzeczy gada:


PS. I EOT pasc sie poszedl bo mi znowu ponioslo, bo nienormalnosc
wcisnelas :)



Jaką nienormalność?? Poprostu moje jedzą odkąd mogą kanapki ze smalcem,
masłem i cukrem, cebulą, szczypiorkiem, pomidorem, zielonym / kwaszonym
ogórkiem, musztardą, majonezem, śmietaną, serkiem waniliowym i innymi
dziwnymi składnikami niekoniecznie kanapkowymi:)
Czasmi takie nienormalne kanapki cuda czynią :)

--
Pozdrawiam,
*gdaMa*
Mysz 27.02.2000 oraz inszy Szkodnik 22.04.2005
http://picasaweb.google.pl/MMMMKi/BACHORKI2008


72
Data: 8 lut 2008, 16:59
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Agnieszka

Użytkownik "gdaMa" napisał w wiadomości
news:fohu58$7sd$1@nemesis.news.tpi.pl...


Uhuha, uhuha idzie zima sroga... a *MałGosia* takie rzeczy gada:


PS. I EOT pasc sie poszedl bo mi znowu ponioslo, bo nienormalnosc
wcisnelas :)



Jaką nienormalność?? Poprostu moje jedzą odkąd mogą kanapki ze smalcem,
masłem i cukrem, cebulą, szczypiorkiem, pomidorem, zielonym / kwaszonym
ogórkiem, musztardą, majonezem, śmietaną, serkiem waniliowym i innymi
dziwnymi składnikami niekoniecznie kanapkowymi:)
Czasmi takie nienormalne kanapki cuda czynią :)



Ale chyba nie z tym wszystkim naraz?? ;-)

Agnieszka


73
Data: 8 lut 2008, 17:57
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Małgorzata Krzyżaniak" napisał w
wiadomości news:slrnfqmuui.o4k.zuzanka@zuzanka.kofeina.net...


Nie widzisz różnicy między stosowaniem ziół (na bazie których lub
analogów jest produkowane sporo lekarstw) a piciem smalcu z borsuka?
Chociażby etycznej?



Wegetarianka z przekonania?
D.


74
Data: 8 lut 2008, 18:08
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Jagna W. <

gdaMa napisał(a):


Jaką nienormalność?? Poprostu moje jedzą odkąd mogą kanapki ze
smalcem, masłem i cukrem, cebulą, szczypiorkiem, pomidorem, zielonym
/ kwaszonym ogórkiem, musztardą, majonezem, śmietaną, serkiem
waniliowym i innymi dziwnymi składnikami niekoniecznie kanapkowymi:)



Z tym wszystkim jednocześnie??

JW


75
Data: 8 lut 2008, 18:10
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Małgorzata Krzyżaniak" napisał w
wiadomości news:slrnfqn2t2.n9.zuzanka@zuzanka.kofeina.net...


Pewnego dnia, a było to Thu, 07 Feb 2008 23:23:17 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?



Etyczna? Żadna. Tyle ze zabijanie świnki jest usankcjonowane od wieków
(i ma jakieś uzasadnienia handlowe), a pomysł pozyskiwania smalcu z
borsuka to szamanizm i coś klasy "kocia skórka na nerki".



Borsuk jest od wieków zwierzęciem łownym.
D.


76
Data: 8 lut 2008, 18:19
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Dorota pisze:


Użytkownik "Małgorzata Krzyżaniak" napisał w
wiadomości news:slrnfqn2t2.n9.zuzanka@zuzanka.kofeina.net...


Pewnego dnia, a było to Thu, 07 Feb 2008 23:23:17 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?


Etyczna? Żadna. Tyle ze zabijanie świnki jest usankcjonowane od wieków
(i ma jakieś uzasadnienia handlowe), a pomysł pozyskiwania smalcu z
borsuka to szamanizm i coś klasy "kocia skórka na nerki".



Borsuk jest od wieków zwierzęciem łownym.
D.


Tur byl od wiekow zwierzeciem lownym...
Mars

77
Data: 8 lut 2008, 18:26
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Jagna W. <


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:fohsok$56p$1@atlantis.news.tpi.pl...


bobry latwiej teraz spotkac niz borsuki...



To jakieś dane statystyczne czy własne doświadczenia?
Zresztą tak czy owak - borsuki raczej nie są pod ochroną.
"Raczej", bo 100% pewności nie mam, ale z kolei google nic na ten temat nie
mówią.

JW


78
Data: 8 lut 2008, 18:27
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:foi3ae$k76$1@nemesis.news.tpi.pl...


Dorota pisze:


Użytkownik "Małgorzata Krzyżaniak" napisał
w wiadomości news:slrnfqn2t2.n9.zuzanka@zuzanka.kofeina.net...


Pewnego dnia, a było to Thu, 07 Feb 2008 23:23:17 +0100, przyszła do
mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


Huh? Jaka jest etyczna różnica między smalcem z borsuka a smalcem ze
świni?


Etyczna? Żadna. Tyle ze zabijanie świnki jest usankcjonowane od wieków
(i ma jakieś uzasadnienia handlowe), a pomysł pozyskiwania smalcu z
borsuka to szamanizm i coś klasy "kocia skórka na nerki".



Borsuk jest od wieków zwierzęciem łownym.
D.


Tur byl od wiekow zwierzeciem lownym...



Tur był zwierzęciem łownym, ale poza tym od XIV wieku podlegał ochronie
gatunkowej, wytępili go klusownicy.

Liczebność borsuka w Polsce to ponad 30 tys. sztuk i ma tendencje
wzrostową, pozyskanie jest niewielkie i nie zagraża gatunkowi.
D.


79
Data: 8 lut 2008, 18:30
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
news:fohhue$722$4@nemesis.news.tpi.pl...


MałGosia pisze:


:) z tym owijaniem w papier pregaminowy to prawdopodobnie dalabym sobie
spokoj, ale jesli chodzi o reszte terapii to tez slyszalam. Oczywiscie
slyszalam tez wersje, ze skuteczniejszy jest tu smalec gesi, ale...
ciiiiiii bo to tez pewnie nie etyczne dla kogos moze byc.


IMHO po prostu z bezsilności wpadasz w paranoję. Zaraz zaczniesz palić
kadzidełka, wkładać pod łóżka odpromienniki, magiczne kamienie, wypisywać
tajemne symbole itd. Wreszcie przyjdzie właściwa pora roku, mąż i dzieciak
się uodpornią, a Ty będziesz mogła koleżankom polecić kolejny świetny
specyfik w rodzaju wywaru z jąder amerykańskiego bizona, ale koniecznie
albinosa. Bo po nim od razu im przeszło :->



A smarowanie się maściami to magia?
A aplikowanie tłuszczu z dorsza to czary?
D.



80
Data: 8 lut 2008, 18:44
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

MałGosia pisze:


Aczkolwiek


moglo by byc ciekawie, gdyby do watku wlaczyli sie zydzi i ekolodzy z
Rospudy.

pozdrawiam
Gosia
EOT





na borsuki mozna polowac miedzy 1 wrzesnia a 30 listopada, wiec nawet
jesli borsuk byl ustrzelony 30 listopada to smalec mialby grubo ponad
dwa miesiace, nie ryzykowalabym podawaniem tego specyfiku...
co prawda w miejscach gdzie wystepuje gluszec i cietrzew mozna polowac
przez caly rok, ale skad pewnosc, ze borsuki byly pozyskane z tych
terenow, w koncu gluszec i cietrzew niezwykle rzadko sie spotyka...
tak czy siak ktos powinien sprawdzic skad borsuki pochodza i kiedy byly
lownione, bo cos mi sie zdaje, ze wieksze prawdopodobienstwo, ze
klusownictwo mialo miejsce...
w koncu maly sloiczek to niezly zarobek, cena na allegro w granicach
50-60 zlotych...
dogma

81
Data: 8 lut 2008, 19:25
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Małgorzata

Pewnego dnia, a było to Fri, 8 Feb 2008 17:57:11 +0100, przyszła do mnie
wiadomość z adresu i powiedziała:


Nie widzisz różnicy między stosowaniem ziół (na bazie których lub
analogów jest produkowane sporo lekarstw) a piciem smalcu z borsuka?
Chociażby etycznej?



Wegetarianka z przekonania?



Zgaduj dalej.


Zuzanka


--


.:*Z*:._.:*U*:._.:*Z*:._.:*A*:._.:*N*:._.:*K*:._.:*A*:.


Małgorzata Krzyżaniak ..... http://www.pawnhearts.eu.org/~zuzanka/


We Are a Non Prophet Organization

82
Data: 8 lut 2008, 21:00
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Michal Jan

"Basia Z." writes:


Bursuki są pod ochroną prawną.
Ich zabijanie - to zwyczajne kłusownictwo.



Nieprawdą jest jakoby.


Poza tym - jest ich na prawdę bardzo mało.
Widzial ktoś z Was kiedyś żywego borsuka ?
Ja tylko raz, a inne dziko żyjące zwierzęta (nawet niedźwiedzia, wilka) -
więcej razy.



Norę i tropy miałem zaraz w lasku pod ręką, ale w ostatnich latach nie
widzę, widać ktoś go przerobił na smalec. Samego zwierza nie widziałem
nigdy.


MJ

83
Data: 8 lut 2008, 23:06
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Dorota pisze:



Liczebność borsuka w Polsce to ponad 30 tys. sztuk i ma tendencje
wzrostową, pozyskanie jest niewielkie i nie zagraża gatunkowi.
D.


taka mnie mysl naszla...
ok. okolo 30 tysiecy sztuk borsuczego sadla biega na wolnosci...
a ile dzieci w naszym 40 milionowym kraju ma problemy z gornymi drogami
oddechowymi...
gdyby tak kazdy chcial dzieciakowi zapodac smalcu z borsuka mysle, ze
jakies dwa sezony, moze trzy i borsuk znalazlby sie na czerwonej liscie
zagrozonych gatunkow...
dogma

ps. japonczycy na ten przyklad polawiaja wieloryby i nie widza w tym nic
niestosownego mimo, ze caly swiat widzi...ale to taka dygresja

84
Data: 9 lut 2008, 00:09
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:foik5a$pc7$1@nemesis.news.tpi.pl...


Dorota pisze:



Liczebność borsuka w Polsce to ponad 30 tys. sztuk i ma tendencje
wzrostową, pozyskanie jest niewielkie i nie zagraża gatunkowi.
D.


taka mnie mysl naszla...
ok. okolo 30 tysiecy sztuk borsuczego sadla biega na wolnosci...
a ile dzieci w naszym 40 milionowym kraju ma problemy z gornymi drogami
oddechowymi...
gdyby tak kazdy chcial dzieciakowi zapodac smalcu z borsuka mysle, ze
jakies dwa sezony, moze trzy i borsuk znalazlby sie na czerwonej liscie
zagrozonych gatunkow...



Gdyby było trzeba to by sie znalazl, ale mówimy o chwili obecnej, kiedy
takiej potrzeby nie ma.

A może wtedy byłyby po prostu fermy borsuków.


ps. japonczycy na ten przyklad polawiaja wieloryby i nie widza w tym nic
niestosownego mimo, ze caly swiat widzi...ale to taka dygresja



Zawsze powtarzam, na wszystko są różne puynkty widzenia.
Inaczej co byśmy tu robili.
D.


85
Data: 9 lut 2008, 02:48
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Dorota pisze:



Zawsze powtarzam, na wszystko są różne puynkty widzenia.
Inaczej co byśmy tu robili.
D.



bardzo prosze nie korzystaj z borsuczego sadla...
prosze...
bo nic nie moge wiecej...
Marsjasz

86
Data: 9 lut 2008, 03:02
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

MałGosia pisze:


Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?

dziekuje i pozdrawiam
Gosia




tak ja ten watek zaognilem "Marsjasz"...
i moja kobita ducha winna tam komu wierzy miala do mnie pretensje ze
napisalem "tylko suka je borsuka"...
ale blagam ostawmy te rzadkie i ladne stworzonka w spokoju...
pochodze z rodziny w ktorej sie polowalo...
udalo mi sie wyplenic ten sport...
w zyciu widzialem 3 borsuki na wolnosci...
a licze sobie 34 lata...
mam dwie sarny przy domu...
2 stada dzikow przychodzi po obierki...
jest jeden borsuk !!!
a pradziadek polowal dziadek ojciec wujek kuzyn...
ja sam i sie wstydze do kaczki krzyzowki i do sarny strzelilem...
niech mi duch wybaczy...
pozdrawiam
Marsjasz
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d31f124a56f48589.htm

87
Data: 9 lut 2008, 03:04
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

MałGosia pisze:


Witam
Czy ktos przetestowal na swoim dziecku (lub sobie) skutecznosc smalcu
z borsuka? Czy to rzeczywiscie taki super lek na schorzenia gornych
drog oddechowych?

dziekuje i pozdrawiam
Gosia




tak ja ten watek zaognilem "Marsjasz"...
i moja kobita ducha winna tam komu wierzy miala do mnie pretensje ze
napisalem "tylko suka je borsuka"...
ale blagam ostawmy te rzadkie i ladne stworzonka w spokoju...
pochodze z rodziny w ktorej sie polowalo...
udalo mi sie wyplenic ten sport...
w zyciu widzialem 3 borsuki na wolnosci...
a licze sobie 34 lata...
mam dwie sarny przy domu...
2 stada dzikow przychodzi po obierki...
jest jeden borsuk !!!
a pradziadek polowal dziadek ojciec wujek kuzyn...
ja sam i sie wstydze do kaczki krzyzowki i do sarny strzelilem...
niech mi duch wybaczy...
pozdrawiam
Marsjasz
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d31f124a56f48589.html

88
Data: 9 lut 2008, 13:37
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Jagna W. <


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:foj1me$23k$1@atlantis.news.tpi.pl...


tak ja ten watek zaognilem "Marsjasz"...
i moja kobita ducha winna tam komu wierzy miala do mnie pretensje ze
napisalem "tylko suka je borsuka"...
ale blagam ostawmy te rzadkie i ladne stworzonka w spokoju...
pochodze z rodziny w ktorej sie polowalo...
udalo mi sie wyplenic ten sport...
w zyciu widzialem 3 borsuki na wolnosci...
a licze sobie 34 lata...
mam dwie sarny przy domu...
2 stada dzikow przychodzi po obierki...
jest jeden borsuk !!!
a pradziadek polowal dziadek ojciec wujek kuzyn...
ja sam i sie wstydze do kaczki krzyzowki i do sarny strzelilem...
niech mi duch wybaczy...



Rozumiem, że przy tym wszystkim jesteś ścisłym wege?
Bo jesli nie, to nie biorą mnie Twoje powyższe wywody.

JW


89
Data: 9 lut 2008, 15:32
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:foj0si$l$1@atlantis.news.tpi.pl...


Dorota pisze:



Zawsze powtarzam, na wszystko są różne puynkty widzenia.
Inaczej co byśmy tu robili.
D.



bardzo prosze nie korzystaj z borsuczego sadla...
prosze...
bo nic nie moge wiecej...




Nie korzystam, prosić nie musisz.
D.


90
Data: 9 lut 2008, 15:39
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Jagna W. pisze:


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:foj1me$23k$1@atlantis.news.tpi.pl...


tak ja ten watek zaognilem "Marsjasz"...
i moja kobita ducha winna tam komu wierzy miala do mnie pretensje ze
napisalem "tylko suka je borsuka"...
ale blagam ostawmy te rzadkie i ladne stworzonka w spokoju...
pochodze z rodziny w ktorej sie polowalo...
udalo mi sie wyplenic ten sport...
w zyciu widzialem 3 borsuki na wolnosci...
a licze sobie 34 lata...
mam dwie sarny przy domu...
2 stada dzikow przychodzi po obierki...
jest jeden borsuk !!!
a pradziadek polowal dziadek ojciec wujek kuzyn...
ja sam i sie wstydze do kaczki krzyzowki i do sarny strzelilem...
niech mi duch wybaczy...



Rozumiem, że przy tym wszystkim jesteś ścisłym wege?
Bo jesli nie, to nie biorą mnie Twoje powyższe wywody.

JW


mieso jem bardzo rzadko czasem nie da sie tego uniknac...
Marsjasz

91
Data: 9 lut 2008, 15:47
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:foj1q2$23k$3@atlantis.news.tpi.pl...


tak ja ten watek zaognilem "Marsjasz"...
i moja kobita ducha winna tam komu wierzy miala do mnie pretensje ze
napisalem "tylko suka je borsuka"...
ale blagam ostawmy te rzadkie i ladne stworzonka w spokoju...
pochodze z rodziny w ktorej sie polowalo...
udalo mi sie wyplenic ten sport...
w zyciu widzialem 3 borsuki na wolnosci...
a licze sobie 34 lata...
mam dwie sarny przy domu...
2 stada dzikow przychodzi po obierki...
jest jeden borsuk !!!
a pradziadek polowal dziadek ojciec wujek kuzyn...
ja sam i sie wstydze do kaczki krzyzowki i do sarny strzelilem...
niech mi duch wybaczy...




Borsuków to akurat nie dotyczy, ale jaki masz alternatywny pomysł na
regulację liczebności dzikich zwierząt?
D.


92
Data: 9 lut 2008, 15:49
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:foke01$95u$1@inews.gazeta.pl...


Jagna W. pisze:


Rozumiem, że przy tym wszystkim jesteś ścisłym wege?
Bo jesli nie, to nie biorą mnie Twoje powyższe wywody.

JW


mieso jem bardzo rzadko czasem nie da sie tego uniknac...



Ktos ci podstępnie miesza z pożywieniem?
D.


93
Data: 9 lut 2008, 15:56
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Dorota pisze:


Borsuków to akurat nie dotyczy, ale jaki masz alternatywny pomysł na
regulację liczebności dzikich zwierząt?
D.



na przyklad srodki antykoncepcyjne dodawane do srodkow przeciw
wsciekliznie, tak jak sie robi z lisami lub sterylizacja...
z pewnoscia sa inne metody niz strzelanie, ale strzelanie jest najtansze
i przynosi natychmiastowe efekty...
jednak nie zawsze zwierzeta sa w humanitarny sposob zastrzelone, zdarza
sie, ze zostaje tylko postrzelone a wtedy dlugo sie wykrwawia i meczy.
Nawet wytrawnemu mysliwemu sie to zdarza...
dogma

94
Data: 9 lut 2008, 15:57
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

Dorota pisze:


Ktos ci podstępnie miesza z pożywieniem?
D.



taaa, ja mu podstepnie mieszam :P
dogma

95
Data: 9 lut 2008, 19:23
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Jagna W. <


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:foke01$95u$1@inews.gazeta.pl...


mieso jem bardzo rzadko czasem nie da sie tego uniknac...



No chyba żartujesz.
Jak to nie da się uniknąć? Po prostu nie jesz i tyle.

JW


96
Data: 9 lut 2008, 19:23
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Jagna W. <


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:fokfb0$7pd$1@nemesis.news.tpi.pl...


na przyklad srodki antykoncepcyjne dodawane do srodkow przeciw
wsciekliznie, tak jak sie robi z lisami lub sterylizacja...



Sterylizacja całych populacji dzikich zwierząt? Powodzenia życzę :)
Antykoncepcja wiąże się z problemem regularności i pewności, że zwierzę
zeżre odpowiednią ilość lekarstwa. Trudno to zagwarantować nawet w przypadku
wolno żyjących kotów, stale i regularnie karmionych przez blokowe babcie, a
co dopiero mówić o dzikich zwierzętach.

JW


97
Data: 9 lut 2008, 19:32
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Marsjasz" napisał w wiadomości
news:fokfb0$7pd$1@nemesis.news.tpi.pl...


Dorota pisze:


Borsuków to akurat nie dotyczy, ale jaki masz alternatywny pomysł na
regulację liczebności dzikich zwierząt?




na przyklad srodki antykoncepcyjne dodawane do srodkow przeciw
wsciekliznie, tak jak sie robi z lisami lub sterylizacja...



To nie jest nowy pomysł. Są prowadzone prace nad środkami antykoncepcyjnymi
dla lisów, ale oprócz tego, że kosztowne póki co nie są skuteczne.


z pewnoscia sa inne metody niz strzelanie, ale strzelanie jest najtansze i
przynosi natychmiastowe efekty...



Słabo wyobrażam sobie odłów i sterylizację dzików czy saren.
Na lisy malo kto teraz poluje i jest ich zatrzęsienie, odkąd zabrakło
naturalnego regulatora jakim jest wścieklizna.


jednak nie zawsze zwierzeta sa w humanitarny sposob zastrzelone, zdarza
sie, ze zostaje tylko postrzelone a wtedy dlugo sie wykrwawia i meczy.
Nawet wytrawnemu mysliwemu sie to zdarza...



To prawda. Jedyne co pozostaje to reintrodukcja wilków, nie dadzą sie długo
wykrwawiać.
D.


98
Data: 9 lut 2008, 23:20
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Maciek

Dorota pisze:


A smarowanie się maściami to magia?
A aplikowanie tłuszczu z dorsza to czary?


A widzisz różnicę między substancjami, których pozytywny wpływ ktoś
kiedyś odkrył, a substancjami (również znanymi od dawna), których
pozytywny wpływ jest jedynie legendą?


--
Pozdrawiam
Maciek

99
Data: 9 lut 2008, 23:53
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Sat, 09 Feb 2008 23:20:10 +0100, Maciek
wrote:


Dorota pisze:


A smarowanie się maściami to magia?
A aplikowanie tłuszczu z dorsza to czary?


A widzisz różnicę między substancjami, których pozytywny wpływ ktoś
kiedyś odkrył, a substancjami (również znanymi od dawna), których
pozytywny wpływ jest jedynie legendą?



Masz jakieś dane o tym, że ten tłuszcz z borsuka to JEDYNIE legenda? Czy po
prostu głębokie przekonanie, że jak coś nie przeszło przez laboratorium to
nie może leczyć?


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


100
Data: 10 lut 2008, 01:15
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Dorota


Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
news:fol931$k08$2@atlantis.news.tpi.pl...


Dorota pisze:


A smarowanie się maściami to magia?
A aplikowanie tłuszczu z dorsza to czary?


A widzisz różnicę między substancjami, których pozytywny wpływ ktoś kiedyś
odkrył, a substancjami (również znanymi od dawna), których pozytywny wpływ
jest jedynie legendą?



A dlaczego tylko legendą?
Udowodnisz, że nikt się tym naukowo nie zajmował?
Albo, że się zajmował i wykrył brak wpływu na stan zdrowia?
Google twierdzą co innego.
I nie tylko na polskojezycznych stronach znajdziesz wyroby z borsuczego
tłuszczu do stosowania wewnętrznie (infekcje górnych drog odechowych itp.) i
zewnetrznie (rany, oparzenia).
D.


101
Data: 10 lut 2008, 08:57
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Qrczak

Użytkownik "Jagna W." napisał w wiadomości
news:foi2b2$2qvo$1@news.mm.pl...


gdaMa napisał(a):


Jaką nienormalność?? Poprostu moje jedzą odkąd mogą kanapki ze
smalcem, masłem i cukrem, cebulą, szczypiorkiem, pomidorem, zielonym
/ kwaszonym ogórkiem, musztardą, majonezem, śmietaną, serkiem
waniliowym i innymi dziwnymi składnikami niekoniecznie kanapkowymi:)



Z tym wszystkim jednocześnie??



A nie można?
Przynajmniej zapewniony zestaw witamin i różnych tych elementów :-)

Qra, wspominając polecany przez znajomego zestaw nutella + serek czosnkowy
tartare


102
Data: 10 lut 2008, 12:02
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Maciek

Paweł Pluta pisze:


Masz jakieś dane o tym, że ten tłuszcz z borsuka to JEDYNIE legenda? Czy po
prostu głębokie przekonanie, że jak coś nie przeszło przez laboratorium to
nie może leczyć?


Noooo - jak widzę znalazłeś niszę rynkową. Możesz zacząć trzepać na tym
tłuszczu spora kasę. Aż dziwne, że koncerny farmaceutyczne jeszcze tego
super wynalazku nie odkryły :/
--
Pozdrawiam
Maciek

103
Data: 10 lut 2008, 12:20
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: siwa

MałGosia napisał(a):


Aczkolwiek
moglo by byc ciekawie, gdyby do watku wlaczyli sie zydzi



Za późno.

--
s i w a
...czytam: Time i Epoca
pijam: tylko Ballantines...

104
Data: 10 lut 2008, 13:57
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Stalker

Maciek pisze:


Noooo - jak widzę znalazłeś niszę rynkową. Możesz zacząć trzepać na tym
tłuszczu spora kasę. Aż dziwne, że koncerny farmaceutyczne jeszcze tego
super wynalazku nie odkryły :/



Albo już bardzo dawno odkryły :-) Nikt z Nas tutaj wyraźnie nie zna
składu borsuczego sadła... Mam niejasne podejrzenie, że swoje
właściwości może zawdzięczać zawartości wyjątkowo dobrze znanych
przemysłowi farmaceutycznemu związków :-)

Równie dobrze można by napisać, że jabłka są zdrowe i aż dziw bierze, że


żaden koncern farmaceutyczny nie sprzedaje ich w aptekach :-)



Stalker

--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/AgaTomAlbum

105
Data: 10 lut 2008, 18:13
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Harun al R


Użytkownik "siwa" ...


MałGosia napisał(a):


Aczkolwiek
moglo by byc ciekawie, gdyby do watku wlaczyli sie zydzi



Za późno.


Nie za późno, tylko wcale. Borsuki są niekoszerne, kropka.

EwaSzy


106
Data: 10 lut 2008, 19:30
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Sabada

Użytkownik "MałGosia" napisał w wiadomości
news:foesq4$hrh$1@achot.icm.edu.pl...


siwa napisał


Gusła jakies z tym smalcem, daj se spokój, szkoda borsuków, ładne są.



Ten konkretny smalec, ktory mam dostac pochodzi z legalnie odstrzelonych
sztuk :)



- moja siostra chorowała przed laty i była leczona sadłem borsuczym, ale
jakoś mi się kojarzy to raczej ze smarowaniem klatki piersiowej a nie z
piciem. Musiałabym popytać mamy. Pamiętam, że poskutkowało. I uważam, że nie
ma co potępiać w czambuł starodawnych metod leczenia - bo nie wszystko było
zabobonem i to nie kwestia wiary w gusła tylko pytanie o skuteczność metody.
S.



107
Data: 10 lut 2008, 19:38
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Sabada

Użytkownik "Paulinka" napisał w
wiadomości news:fofval$1op$1@nemesis.news.tpi.pl...


Sorry, ale mam w dupie etyczne stosowanie smalcu z borsuka po 8 zapaleniu
oskrzeli u 15 miesięcznego dziecka.
Paulinka



- moja siostra chorowała przed laty i była leczona sadłem borsuczym, ale
jakoś mi się kojarzy to raczej ze smarowaniem klatki piersiowej a nie z
piciem. Musiałabym popytać mamy. Pamiętam, że poskutkowało. I uważam, że nie
ma co potępiać w czambuł starodawnych metod leczenia - bo nie wszystko było
zabobonem i to nie kwestia wiary w gusła tylko pytanie o skuteczność metody.
Wiele osób starym sposobem robi dzieciom mleko z masłem i miodem (jak
przełknie to jescze z czosnkiem)- - na kaszel - to też z tłuszczem.
S




108
Data: 10 lut 2008, 19:42
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Paweł?= Pl

On Sun, 10 Feb 2008 12:02:16 +0100, Maciek
wrote:


Paweł Pluta pisze:


Masz jakieś dane o tym, że ten tłuszcz z borsuka to JEDYNIE legenda? Czy po
prostu głębokie przekonanie, że jak coś nie przeszło przez laboratorium to
nie może leczyć?


Noooo - jak widzę znalazłeś niszę rynkową. Możesz zacząć trzepać na tym
tłuszczu spora kasę. Aż dziwne, że koncerny farmaceutyczne jeszcze tego
super wynalazku nie odkryły :/



No więc masz te dane, czy nie?


Paweł Pluta



--


-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.


109
Data: 11 lut 2008, 14:18
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: gdaMa

Uhuha, uhuha idzie zima sroga... a *Jagna W.* takie rzeczy gada:


gdaMa napisał(a):


Jaką nienormalność?? Poprostu moje jedzą odkąd mogą kanapki ze
smalcem, masłem i cukrem, cebulą, szczypiorkiem, pomidorem, zielonym
/ kwaszonym ogórkiem, musztardą, majonezem, śmietaną, serkiem
waniliowym i innymi dziwnymi składnikami niekoniecznie kanapkowymi:)



Z tym wszystkim jednocześnie??



Jakby popatrzeć na to od strony żołądka to można uznać, że wszystko na raz
;)

--
Pozdrawiam,
*gdaMa*
np. Młody dziś pochłoną: kromkę chleba z masłem, kiełbasą i chrzanem, drugą
kromkę z serkiem topionym i szczypiorkiem, kromkę chałki z masłem i dżemem
oraz wyjadł z pojemniczka Bielucha (nie chciało mu się już 4 kanapki
smarować...).


110
Data: 12 lut 2008, 02:10
Temat:

Re: Smalec z borsuka

Autor: Marsjasz <

juz koniec watku !!!
dajcie sobie spokoj z borsukami !!!
nasze dzieci nie kaszla/choruja/astmuja ze wzgledu na nie podawnie im
tluszczu z tego stworzenia!!!
mam nadzieje ze borsuki w 2009 roku beda juz pod scisla ochrona...
ps. wysle fotki jedynego borsuka co sobie zyje blisko mnie...
Marsjasz


Tematy powiązane z Smalec z borsuka:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24