1 Data:
22 styczeń 2012, 18:16
|
Temat:Steama cukruję? |
| Autor: Mateusz Lu |
Niedawno mnie wzięło na zainstalowanie paru starszych gier z płyt, podpinam DVD, wkładam Settlers II Anniversary, instaluję, chcę grać, żąda płyty!!!!!!
Zainstalowałem Morrowinda, dorzuciłem MGE, chcę grać, żąda płyty!!!!!!!
MAM W DUPIE WASZE PŁYTY, CHCĘ GRAĆ NA NETBOOKU WY NIEDOROBIEŃCY!!!!!! -- I watched a snail crawl along the edge of a straight razor. That's my dream. That's my nightmare. Crawling, slithering, along the edge of a straight... razor... and surviving. Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
|
2 Data:
22 styczeń 2012, 18:21
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: M.G. |
On Sun, 22 Jan 2012 18:16:01 +0100, Mateusz Ludwin wrote:
Niedawno mnie wzięło na zainstalowanie paru starszych gier z płyt, podpinam DVD, wkładam Settlers II Anniversary, instaluję, chcę grać, żąda płyty!!!!!! Zainstalowałem Morrowinda, dorzuciłem MGE, chcę grać, żąda płyty!!!!!!! MAM W DUPIE WASZE PŁYTY, CHCĘ GRAĆ NA NETBOOKU WY NIEDOROBIEŃCY!!!!!!
http://www.gamecopyworld.com/ -- M.G.
|
3 Data:
22 styczeń 2012, 18:28
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Mateusz Lu |
Rzecze M.G.:
Niedawno mnie wzięło na zainstalowanie paru starszych gier z płyt, podpinam DVD, wkładam Settlers II Anniversary, instaluję, chcę grać, żąda płyty!!!!!! Zainstalowałem Morrowinda, dorzuciłem MGE, chcę grać, żąda płyty!!!!!!! MAM W DUPIE WASZE PŁYTY, CHCĘ GRAĆ NA NETBOOKU WY NIEDOROBIEŃCY!!!!!!
http://www.gamecopyworld.com/ Mam polskie wersje. -- Horror and moral terror are your friends. Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
|
4 Data:
22 styczeń 2012, 19:00
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Goomich |
You have one message from: Mateusz Ludwin
Rzecze M.G.:
Niedawno mnie wzięło na zainstalowanie paru starszych gier z płyt, podpinam DVD, wkładam Settlers II Anniversary, instaluję, chcę grać, żąda płyty!!!!!! Zainstalowałem Morrowinda, dorzuciłem MGE, chcę grać, żąda płyty!!!!!!! MAM W DUPIE WASZE PŁYTY, CHCĘ GRAĆ NA NETBOOKU WY NIEDOROBIEŃCY!!!!!!
http://www.gamecopyworld.com/
Mam polskie wersje. http://store.steampowered.com/app/22320/?snr=1_7_suggest__13 -- Pozdrawiam Krzysztof Ferenc krzysztof.ferenc.usunto@interia.eu UIN: 6750153 We are the revolutionaries. We are the usurpers to heavenly thrones. We are the enemies of the gods.
|
5 Data:
22 styczeń 2012, 19:26
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Mateusz Lu |
Rzecze Goomich:
http://www.gamecopyworld.com/
Mam polskie wersje. http://store.steampowered.com/app/22320/?snr=1_7_suggest__13 ? -- And then I realized... like I was shot... like I was shot with a diamond... a diamond bullet right through my forehead. And I thought: My God... the genius of that. The genius. Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
|
6 Data:
22 styczeń 2012, 22:22
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: venioo@int |
W dniu 2012-01-22 19:26, Mateusz Ludwin pisze:
Rzecze Goomich:
http://www.gamecopyworld.com/
Mam polskie wersje.
http://store.steampowered.com/app/22320/?snr=1_7_suggest__13 ? tez nie skumałem.... -- venioo -> GG:198909 Sprzedam AUDI 100 C4 '91 AAR 2.3 LPG http://tablica.pl/oferta/audi-100-c4-czarna-gaz-lpg-mafia-look-IDvheh.html
|
7 Data:
23 styczeń 2012, 01:33
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Goomich |
You have one message from: "venioo@interia.pl"
http://store.steampowered.com/app/22320/?snr=1_7_suggest__13
?
tez nie skumałem.... Strasznie niekumaci. Lubi steama, nie lubi płyt, za trzy tygodnie walentynki, to sobie kupi na wyprzedazy. -- Pozdrawiam Krzysztof Ferenc krzysztof.ferenc.usunto@interia.eu UIN: 6750153 We are the revolutionaries. We are the usurpers to heavenly thrones. We are the enemies of the gods.
|
8 Data:
23 styczeń 2012, 09:06
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Mateusz Lu |
Rzecze Goomich:
Lubi steama, nie lubi płyt, za trzy tygodnie walentynki, to sobie kupi na wyprzedazy.
Tzn. wklejając ten link sądziłeś, że nie wiem, że istnieje stimowa wersja Morrowinda? -- And then I realized... like I was shot... like I was shot with a diamond... a diamond bullet right through my forehead. And I thought: My God... the genius of that. The genius. Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
|
9 Data:
23 styczeń 2012, 10:07
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Goomich |
You have one message from: Mateusz Ludwin
Rzecze Goomich:
Lubi steama, nie lubi płyt, za trzy tygodnie walentynki, to sobie kupi na wyprzedazy.
Tzn. wklejając ten link sądziłeś, że nie wiem, że istnieje stimowa wersja Morrowinda?
Nie, dlaczego? -- Pozdrawiam Krzysztof Ferenc krzysztof.ferenc.usunto@interia.eu UIN: 6750153 We are the revolutionaries. We are the usurpers to heavenly thrones. We are the enemies of the gods.
|
10 Data:
23 styczeń 2012, 10:09
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Marklar |
Mateusz Ludwin napisał(a):
> http://www.gamecopyworld.com/ Mam polskie wersje.
Pliki wykonwywalne z reguly sa uniwersalne. Sprawdz we wlasciwosciach exe'ka, pewnie jezyk jest International albo English.
-- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|
11 Data:
23 styczeń 2012, 12:00
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Saiko Kila |
Proces Mateusz Ludwin zwrócił błąd:
Niedawno mnie wzięło na zainstalowanie paru starszych gier z płyt, podpinam DVD, wkładam Settlers II Anniversary, instaluję, chcę grać, żąda płyty!!!!!! Zainstalowałem Morrowinda, dorzuciłem MGE, chcę grać, żąda płyty!!!!!!!
Wirtualnych napędów i obrazów używałem jeszcze pięć lat temu. Potem przestałem, żeby używać cracków (kilka sam sobie zrobiłem). Taki problem jak opisujesz świadczy o pewnym... niedostosowaniu albo emowatości, przykro mi :P
BTW mini-obraz, który działa z moim Morrowindem (polska wersja kolekcjonerska), zainstalowanym na notebooku, zajmuje 1,5 MiB. Nie pamiętam kiedy ostatnio używałem napędu DVD, ale Morrowinda odpalałem dzisiaj.
MAM W DUPIE WASZE PŁYTY
Ja też, napędy nie są przeznaczone do zastosowania w takim celu jak sobie wymyślili.
-- Saiko Kila Glowing mushrooms! Delicious looking glowing mushrooms! Maybe I could try just one!
|
12 Data:
23 styczeń 2012, 18:23
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: diuka |
Am Sun, 22 Jan 2012 18:16:01 +0100 schrieb Mateusz Ludwin:
Zainstalowałem Morrowinda, dorzuciłem MGE, chcę grać, żąda płyty!!!!!!!
Hmm, to może i ja bym sobie w Morrowinda zagrała? Zatłuc po raz kolejny Viveka byłoby mi miło. Kiedyś grałam z yyy... Green Leafy Morrowind między innymi, z czymś nowszym/innym bym wolała, tylko czasu na wypróbowanie nie starcza. So. Skracając marudzenie: Saiko, Mateusz, z czym Wy tam teraz Morka macie? Jakieś fajne mody/tekstury? (Co to jest MGE?) -- pozdrawiam diuka
|
13 Data:
23 styczeń 2012, 20:07
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Mateusz Lu |
Rzecze diuka:
Saiko, Mateusz, z czym Wy tam teraz Morka macie? Jakieś fajne mody/tekstury? (Co to jest MGE?)
Morrowind Graphics Extender. Dodaje np. efekty shaderowe, ale tego nie sprawdziłem z powodu płyty. -- You have to have men who are moral... and at the same time who are able to utilize their primordial instincts to kill without feeling... without passion... without judgment... without judgment. Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
|
14 Data:
24 styczeń 2012, 13:51
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Cezar Matk |
Użytkownik "diuka" napisał w wiadomości news:jfk50k$bq7$1@inews.gazeta.pl...
Saiko, Mateusz, z czym Wy tam teraz Morka macie? Jakieś fajne mody/tekstury? (Co to jest MGE?)
Nieźle wygląda Morrblivion ("Morrowind" na silniku graficznym i mechanice "Obliviona").
Pozdrawiam
|
15 Data:
28 styczeń 2012, 19:55
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Saiko Kila |
Proces diuka zwrócił błąd:
Saiko, Mateusz, z czym Wy tam teraz Morka macie? Jakieś fajne mody/tekstury? (Co to jest MGE?)
Morek IMO tekstur nie potrzebuje (w odróżnieniu od Obka i Skyrima), bo grafika nie jest tak pseudorealistyczna, i tekstury wiele nie dadzą. Drzewa będą wieszakami, tam gdzie będą, chyba że się ich modele zmieni.
Poza tym, ja mam Obka i Morka na notebooku, więc niezbyt pasują mi wielkie mody, zwłaszcza graficzne, zwłaszcza zmieniające tekstury.
To powiedziawszy modów zdecydowanie używam, więcej niż w nowszych grach. Sam MGE wystarcza do unowocześnienia gry, ale może zwiększyć wymagania. Bez niego na laptoku nie mam rozdzielczości widescreen, tzn. np. u mnie 1024x768 (4:3, tylko takie są dostępne w oryginalnym Morrowindzie) jest rozciągnięty na 1680x1050 ekran.
-- Saiko Kila I merely remarked that in my harem she would be the third or even the second wife! What is wrong with these Russian women?
|
16 Data:
29 styczeń 2012, 04:05
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: diuka |
Am Sat, 28 Jan 2012 19:55:33 +0100 schrieb Saiko Kila:
Morek IMO tekstur nie potrzebuje (w odróżnieniu od Obka i Skyrima), bo grafika nie jest tak pseudorealistyczna, i tekstury wiele nie dadzą. Drzewa będą wieszakami, tam gdzie będą, chyba że się ich modele zmieni.
Trochę :) jednak dają. Miałam jakieś podłoże zmienione na bardziej zielono-kamienne i co tam jeszcze, ściany domów, deski. Nie tyle brak wieszaków, co inna barwność. Jak porównuję do Morrbliviona, to mój stary Morek wyglądał lepiej. Może DGCC.
Poza tym, ja mam Obka i Morka na notebooku, więc niezbyt pasują mi wielkie mody, zwłaszcza graficzne, zwłaszcza zmieniające tekstury. To powiedziawszy modów zdecydowanie używam, więcej niż w nowszych grach. Sam MGE wystarcza do unowocześnienia gry, ale może zwiększyć wymagania. Bez niego na laptoku nie mam rozdzielczości widescreen, tzn. np. u mnie 1024x768 (4:3, tylko takie są dostępne w oryginalnym Morrowindzie) jest rozciągnięty na 1680x1050 ekran.
No MGE zainstalowałam. -- pozdrawiam diuka
|
17 Data:
31 styczeń 2012, 16:50
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Saiko Kila |
Proces diuka zwrócił błąd:
Morek IMO tekstur nie potrzebuje (w odróżnieniu od Obka i Skyrima), bo grafika nie jest tak pseudorealistyczna, i tekstury wiele nie dadzą. Drzewa będą wieszakami, tam gdzie będą, chyba że się ich modele zmieni.
Trochę :) jednak dają. Miałam jakieś podłoże zmienione na bardziej zielono-kamienne i co tam jeszcze, ściany domów, deski. Nie tyle brak wieszaków, co inna barwność.
Nie mówię że są bez sensu. Trochę tylko mniej można oczekiwać niż po modach do nowszych produkcji. Jak porównuję do Morrbliviona, to mój stary Morek wyglądał lepiej. Może DGCC.
Stary, czyli zmodowany graficznie kiedyś tam wcześniej, czy stary w sensie niemodowany? Ja po spojrzeniu po latach (kilku zaledwie) mam wrażenie, że Oblivion bardzo obrzydł, a Morrowind niewiele. -- Saiko Kila As of now your limbs are on sale and I'm going chopping!
|
18 Data:
1 lut 2012, 16:12
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: diuka |
Am Tue, 31 Jan 2012 16:50:14 +0100 schrieb Saiko Kila:
Nie mówię że są bez sensu. Trochę tylko mniej można oczekiwać niż po modach do nowszych produkcji.
Nie oczekuję. I mnie kanciastość nie przeszkadza tak bardzo.
Jak porównuję do Morrbliviona, to mój stary Morek wyglądał lepiej. Może DGCC.
Stary, czyli zmodowany graficznie kiedyś tam wcześniej,
Stary, zmodowany graficznie, jaki miałam przed laty. czy stary w sensie niemodowany? Ja po spojrzeniu po latach (kilku zaledwie) mam wrażenie, że Oblivion bardzo obrzydł, a Morrowind niewiele.
Też, choć w Morka grałam bardzo dawno temu. Oblivion jest za słodki[1], chyba, że ktoś akurat lubi Disneylandy. Świat Morka był bardziej fantastyczny i tajemniczy. (Wygląd.) I fajniejszy. (Ogólnie. Dwemerowe ruiny! Mały Skyrim czyli Solstheim. Azura pocieszająca mnie po śmierci Sothy Sila w Tribunal. Śmierć Viveka.[2] Wiele.) Mnie się bardziej Morek i to pomimo paskudnych animacji postaci i brzydkich modeli. A. Paskudnych i brzydkich dla mnie obecnie, kiedyś jak grałam były OK. Oblivion IMO starzeje się gorzej.
Teraz z zupełnie innej beczki, Obek niewygodny był. :/ UI. Trwało dobrą chwilę, zanim się przyzwyczaiłam, że nie ma kwadracika z minimapką-kompasem. Był fajny i lubiłam. Symbole efektów w Morku były widoczne, nie trzeba było otwierać menu, żeby sprawdzić co tam akurat na postać działa. Inventory. Nie najlepszy, ale na pierwszy rzut oka widziałam co mam po symbolach np.: W Obku jakaś butelka i opis do niej "Schw.Tr.d.Le.en.W.". O. WMORDĘ. tonacji: CURVED. SWORDS.[3]> Dostępność świata. W Morku mogłam dotrzeć wszędzie. W Oblivionie, co mi po pięknej, ośnieżonej górce, jak nie mogę po niej połazić? Ech, niepotrzebnie się rozpisuję, długo można wymieniać. [1] Byłabym złośliwa, to przypomniałabym, jak się Mateusz kiedyś zachwycał Oblivionem, sunglarami, detalami i rozłożonymi miseczkami z jedzeniem, ale nie jestem, więc zmilczę. [2] O, waaa... Zabiłeś ważną postać! Chlip, chlip. Teraz musisz żyć w mrocznym świecie bez nadziei. Płak, płak. Ogromnie mnie to zawsze wzruszało. He he he... Zwłaszcza, że sami wbudowali alternatywne rozwiązanie MainQuesta. [3] Jeden z niewielu momentów w Skyrim wywołujący u mnie uśmiech. Humor i gry Bethesdy? No właśnie. :( -- pozdrawiam diuka
|
19 Data:
1 lut 2012, 21:12
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Mateusz Lu |
Rzecze diuka:
[1] Byłabym złośliwa, to przypomniałabym, jak się Mateusz kiedyś zachwycał Oblivionem, sunglarami, detalami i rozłożonymi miseczkami z jedzeniem, ale nie jestem, więc zmilczę.
Bo tak było i podpakowany graficznie Oblivion jest nadal ładny (na swój nierealistyczny sposób). Rzuciłem grę w cholerę dopiero jak zrozumiałem, co to są te "forty" i na czym polega główny wątek. -- We must kill them. We must incinerate them. Pig after pig. Cow after cow. Village after village. Army after army. Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
|
20 Data:
1 lut 2012, 22:45
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: diuka |
Am Wed, 1 Feb 2012 21:12:53 +0100 schrieb Mateusz Ludwin:
[1] Byłabym złośliwa, to przypomniałabym, jak się Mateusz kiedyś zachwycał Oblivionem, sunglarami, detalami i rozłożonymi miseczkami z jedzeniem, ale nie jestem, więc zmilczę.
Bo tak było i podpakowany graficznie Oblivion jest nadal ładny (na swój nierealistyczny sposób). Rzuciłem grę w cholerę dopiero jak zrozumiałem, co to są te "forty" i na czym polega główny wątek.
Jakie forty? Te... hmm, powiedzmy "Oko Saurona"? Wracając do tematu, gdyby nie S, to bym nie wpadła na różne indiesy, choćby: Nie żeby gra-przełom :>, ale mnie akurat bawi, może właśnie dlatego. -- pozdrawiam diuka
|
21 Data:
1 lut 2012, 23:29
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Mateusz Lu |
Rzecze diuka:
Jakie forty? Te... hmm, powiedzmy "Oko Saurona"?
Te to główna fabuła. Forty to lochy z losowaną zawartością (potwory i itemy). Do lochów trzeba chodzić, żeby levelować postać i zbierać złoto. Resetują się po 72h (!). Wcześniej myślałem, że to jakieś normalne lokacje, a to zwykłe pół-losowe lochy do grindowania. Wracając do tematu, gdyby nie S, to bym nie wpadła na różne indiesy, choćby: Nie żeby gra-przełom :>, ale mnie akurat bawi, może właśnie dlatego.
O widzisz widzisz... Kiedyś miałem pytać o Avernum. Miałaś z tym kontakt? -- I watched a snail crawl along the edge of a straight razor. That's my dream. That's my nightmare. Crawling, slithering, along the edge of a straight... razor... and surviving. Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
|
22 Data:
2 lut 2012, 13:04
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: diuka |
Am Wed, 1 Feb 2012 23:29:14 +0100 schrieb Mateusz Ludwin:
Jakie forty? Te... hmm, powiedzmy "Oko Saurona"?
Te to główna fabuła. Forty to lochy z losowaną zawartością (potwory i itemy). Do lochów trzeba chodzić, żeby levelować postać i zbierać złoto. Resetują się po 72h (!). Wcześniej myślałem, że to jakieś normalne lokacje, a to zwykłe pół-losowe lochy do grindowania.
A, pojmuję. Kolejna głupia rzecz w Obku. Skyrim jest już o wiele lepszy pod tym względem. Choć też czekam na jakiego overhaula/moda, bo łażenie po dungeonach super, ale otwieram na końcu skrzynię z master-zamkiem łamiąc X wytrychów przy tym i znajduję żelazny miecz, małego potionka i kamyk wartości 14 golda. :/ W Gothiku cieszyło mnie znalezienie kilku głupich strzał i jednego zwoju z czarem, a w S nic. I czemu w Skyrim nie ma ? Akurat mojemu Khajiitowi by pasował, uszy by mu mogły wystawać przez oczodoły hełmu. Pewnie będzie w DLC. I czemu nie ma ... No niech już wyjdzie CK, bo chcę wrócić do gry.
Wracając do tematu, gdyby nie S, to bym nie wpadła na różne indiesy, choćby: Nie żeby gra-przełom :>, ale mnie akurat bawi, może właśnie dlatego.
O widzisz widzisz... Kiedyś miałem pytać o Avernum. Miałaś z tym kontakt?
Nie, nie grałam w żadną z wcześniejszych. Z tego co widzę/czytam, ta, która ma się pojawić w tym roku jest bardzo podobna do Avadon. Tylko opowiadana historia inna. I w tym problem. W Avadon fajne są turowe walki (dla mnie bardzo przyjemne), miłe odszukiwanie skarbów, ale historia IMO na poziomie fanfika i zadęcie może chwilami mocno odrzucić. W każdym razie będę miała na oku, zawsze to jakaś odskocznia od masy bardziej nowoczesnych gier.
-- pozdrawiam diuka
|
23 Data:
3 lut 2012, 12:23
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Saiko Kila |
Proces diuka zwrócił błąd:
Nie mówię że są bez sensu. Trochę tylko mniej można oczekiwać niż po modach do nowszych produkcji.
Nie oczekuję. I mnie kanciastość nie przeszkadza tak bardzo.
Mnie też nie, ale kiedy się godzę na taką konwencję. W grach które próbują być bardziej realistyczne (czyli Obek i te nowsze dzieła) już wszelkie niedoróbki zaczynają mnie denerwować. Zwłaszcza takie, których można uniknąć dość prosto.
Jak porównuję do Morrbliviona, to mój stary Morek wyglądał lepiej.
Stary, czyli zmodowany graficznie kiedyś tam wcześniej,
Stary, zmodowany graficznie, jaki miałam przed laty. Jest to możliwe, modów sporo było, i niektóre wiele dawały. Choć wtedy bywały problemy techniczne - Morek był bardzo zasobożerny dokąd nie spatchowali DRM. Obek dla odmiany od Morka (i od Skyrima) nie miał w ogóle DRM od początku. I ewentualne problemy z wydajnością wiązały się jedynie z silnikiem i sprzętem. czy stary w sensie niemodowany? Ja po spojrzeniu po latach (kilku zaledwie) mam wrażenie, że Oblivion bardzo obrzydł, a Morrowind niewiele.
Też, choć w Morka grałam bardzo dawno temu. Oblivion jest za słodki[1], chyba, że ktoś akurat lubi Disneylandy. Ja gram w Obliviona wampirem, więc wszystko i tak przesłonięte jest fioletową mgłą ;) Świat Morka był bardziej fantastyczny i tajemniczy. (Wygląd.) I fajniejszy. (Ogólnie. Dwemerowe ruiny! Mały Skyrim czyli Solstheim. Azura pocieszająca mnie po śmierci Sothy Sila w Tribunal. Śmierć Viveka.[2] Wiele.)
Podobało mi się, że w Morku dało się zabić jakiegoś gościa po to tylko, żeby wyświetlił się komunikat o potępieniu świata. Nie było nieśmiertelnych gnojków, czy małych czy dużych. A świat był zaprojektowany nie gorzej od nowszych światów. Mnie się bardziej Morek i to pomimo paskudnych animacji postaci i brzydkich modeli. A. Paskudnych i brzydkich dla mnie obecnie, kiedyś jak grałam były OK. Oblivion IMO starzeje się gorzej.
Ci z Bethesdy nigdy nie umieli zrobić animacji jak trzeba, muszę przyznać. Modele za to da się łatwo poprawić, i ja używam oczywiście zmienionych, w obu grach. Można to uznać za mod graficzny. Teraz z zupełnie innej beczki, Obek niewygodny był. :/ UI. Trwało dobrą chwilę, zanim się przyzwyczaiłam, że nie ma kwadracika z minimapką-kompasem. Był fajny i lubiłam. Symbole efektów w Morku były widoczne, nie trzeba było otwierać menu, żeby sprawdzić co tam akurat na postać działa.
Owszem, choć i tak obie gry o tyle dobre, że widać jak wygląda postać po wyekwipowaniu. Słaby UI z Obliviona jest i tak o niebo lepszy od UI z Falloutów Trzecich, które były inspiracją dla Skyrima... Inventory. Nie najlepszy, ale na pierwszy rzut oka widziałam co mam po symbolach np.: W Obku jakaś butelka i opis do niej "Schw.Tr.d.Le.en.W.". O. WMORDĘ. tonacji: CURVED. SWORDS.[3]>
Sama opis dajesz, nie? :) Ja muszę się posiłkować notatkami w tych grach, w Oblivionie akurat spisuję kolejność składników przy alchemii oraz nadaną nazwę. Tylko do najważniejszych napojów, ale w sumie tylko najważniejsze robię po jakimś czasie. Ma to sens odkąd ma się wymaksowaną alchemię. Wtedy nowe butelki łączą się ze starymi, i da się jakoś przeżyć. Stare sprzedać. Dostępność świata. W Morku mogłam dotrzeć wszędzie. W Oblivionie, co mi po pięknej, ośnieżonej górce, jak nie mogę po niej połazić?
Może koniem da radę? One są dobrymi wspinaczami, lepszymi niż główna postać. Nawet wampiryczna postać z wielką siłą, która przeskakuje nad mostami, gorzej się wspina od konia. Ech, niepotrzebnie się rozpisuję, długo można wymieniać. [cut]
Latania to mi ciągle brakuje. W mało której grze można tak wypaść z mgły na wroga od góry. A w Oblivionie da się wyskoczyć z miasta do wymarłej krainy za murami, wtedy jest zupełnie smutno. -- Saiko Kila Your lover has accused you of preferring your wife over her.
|
24 Data:
3 lut 2012, 12:25
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: M.G. |
On Fri, 3 Feb 2012 12:23:25 +0100, Saiko Kila wrote:
Proces diuka zwrócił błąd:
Nie mówię że są bez sensu. Trochę tylko mniej można oczekiwać niż po modach do nowszych produkcji.
Nie oczekuję. I mnie kanciastość nie przeszkadza tak bardzo.
Mnie też nie, ale kiedy się godzę na taką konwencję. W grach które próbują być bardziej realistyczne (czyli Obek i te nowsze dzieła) już wszelkie niedoróbki zaczynają mnie denerwować. Zwłaszcza takie, których można uniknąć dość prosto. To jest ten wielki paradoks :-) Im bardziej coś próbuje naśladować rzeczywistość, tym mniej tolerancji dla uchybień. Wielkie piksele i silna stylizacja rozgrzeszają. Fotorealizm (cokolwiek by miał oznaczać) wpędza w kłopoty. [...] -- M.G.
|
25 Data:
3 lut 2012, 20:49
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: venioo@int |
W dniu 2012-02-03 12:25, M.G. pisze:
To jest ten wielki paradoks :-) Im bardziej coś próbuje naśladować rzeczywistość, tym mniej tolerancji dla uchybień. Wielkie piksele i silna stylizacja rozgrzeszają. Fotorealizm (cokolwiek by miał oznaczać) wpędza w kłopoty.
No cos w tym jest. -- venioo -> GG:198909 Sprzedam AUDI 100 C4 '91 AAR 2.3 LPG http://tablica.pl/oferta/audi-100-c4-czarna-gaz-lpg-mafia-look-IDvheh.html
|
26 Data:
4 lut 2012, 13:33
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Łukasz Dąb |
On Fri, 03 Feb 2012 20:49:05 +0100, venioo@interia.pl wrote:
W dniu 2012-02-03 12:25, M.G. pisze:
To jest ten wielki paradoks :-) Im bardziej coś próbuje naśladować rzeczywistość, tym mniej tolerancji dla uchybień. Wielkie piksele i silna stylizacja rozgrzeszają. Fotorealizm (cokolwiek by miał oznaczać) wpędza w kłopoty.
No cos w tym jest.
To tak zwana "uncanny valley". http://www.penny-arcade.com/patv/episode/the-uncanny-valley -- Pozdrawiam, Łukasz Dąbrowski
|
27 Data:
5 lut 2012, 11:28
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Saiko Kila |
Proces Łukasz Dąbrowski < zwrócił błąd:
To jest ten wielki paradoks :-) Im bardziej coś próbuje naśladować rzeczywistość, tym mniej tolerancji dla uchybień. Wielkie piksele i silna stylizacja rozgrzeszają. Fotorealizm (cokolwiek by miał oznaczać) wpędza w kłopoty.
No cos w tym jest.
To tak zwana "uncanny valley". http://www.penny-arcade.com/patv/episode/the-uncanny-valley Niezupełnie mnie o to chodzi, a ściślej wcale, hipoteza uncanny valley dotyczy sytuacji, gdy grafika jest bardzo blisko rzeczywistości, ale jeszcze nie tam. Mnie nie o to. Po pierwsze gry jak Oblivion czy Skyrim są za bardzo daleko od rzeczywistości żeby w ogóle łapać się pod tę hipotezę, wedle jej założeń. To jest IMO możliwe obecnie tylko w prerenderowanej grafice, grafika generowana w trybie rzeczywistym w grach nie może wywołać takiego uczucia u normalnej osoby, która wie jak wygląda świat. Po drugie, sama hipoteza uncanny valley jest problematyczna, bo wiadomo już, że duża część populacji nie będzie tego doświadczać w ten sposób jak to sobie naukowcy wymyślili. To będzie działało tylko dla części ludzi - ludzie z różnymi zaburzeniami ze spektrum autyzmu, np. Aspergerem, będą wymagać nie tylko innych poziomów podobieństwa odkąd te zjawiska UV mają się włączać, ale mogą mieć wręcz odwrócone te reakcje. Autystyczne dzieci (ich mózgi, część związana z rozpoznawaniem twarzy) żywiej reagują na twarze robotyczne niż na prawdziwe, ludzkie (niektóre dzieci w ogóle nie reagują na ludzkie inaczej niż na martwe obiekty, a pobudza je tylko twarz robota). Ponieważ część z tych zaburzeń nie jest formalnie chorobą (od tego roku w USA nawet duża część), tylko mieści się w oficjalnej normie, to nie można powiedzieć że odczucie UV jest normą uniwersalną. Wreszcie, te same odczucia mogą się zdarzyć ludziom obserwującym obiekty o różnym stopniu stylizacji, nawet nie fotorealistyczne. Do UV ma to nie wchodzić, ale skoro efekt wywierany na człowieka jest ten sam, to co to jest? No i ostatecznie UV ma dotyczyć rozpoznawania prawdziwego człowieka, a nie konia czy stokrotki. Z tych m.in. powodów nie lubię hipotezy UV, bo uważam toto za sztucznie wyodrębnione zjawisko, będące po prostu emanacją kilku podstawowych i luźno ze sobą związanych procesów. Mnie chodzi o to, że w tych grach jest dysonans jakości pomiędzy różnymi elementami oraz pomieszanie stylistyk. Twórcy starają się polepszać jedne elementy, ale zapominają o innych. Same postaci ludzkie mnie nie obchodzą za bardzo i ich się nie czepiam nawet. Bardziej nie podoba mi się, kiedy koń zachowuje się niemal jak bryła sztywna przy wchodzeniu na zbocze choć są sytuacje kiedy jest animowany jak zwierzę, kiedy śnieg przelatuje przez obiekty (w tym powierzchnię ziemi, zapowiedzieli że będzie się akumulował, nie?) czy kiedy obok żołnierza z niezłymi teksturami stoi kamień z teksturą 3x3 piksele. Coś jak połączenie animacji plastelinowej z rysowaną i akcją na żywo w jednym filmie. To jest niespójne. Efekt jest taki, że gra się prawdopodobnie szybciej zestarzeje, bo ktoś kiedyś dopasuje elementy lepiej. -- Saiko Kila I merely remarked that in my harem she would be the third or even the second wife! What is wrong with these Russian women?
|
28 Data:
5 lut 2012, 13:09
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: venioo@int |
W dniu 2012-02-05 11:28, Saiko Kila pisze:
zbocze choć są sytuacje kiedy jest animowany jak zwierzę, kiedy śnieg przelatuje przez obiekty (w tym powierzchnię ziemi, zapowiedzieli że będzie się akumulował, nie?) czy kiedy obok żołnierza z niezłymi teksturami stoi kamień z teksturą 3x3 piksele. Coś jak połączenie animacji plastelinowej z rysowaną i akcją na żywo w jednym filmie. To jest niespójne. Efekt jest taki, że gra się prawdopodobnie szybciej zestarzeje, bo ktoś kiedyś dopasuje elementy lepiej.
No to zes sie rozpisal, a wystarczyly 4 ostatnie zdania. ;) Jednakze po przeczytaniu z uwaga i dbaloscia, ze szczegolnym zwroceniem uwagi na tresc oraz dbalosc formy, mysle, ze Twoja opinia nie jest odosobniona i przychylam sie do niej w dziewiecdziesieciu siedmiu procentach. ;) -- venioo -> GG:198909 Sprzedam AUDI 100 C4 '91 AAR 2.3 LPG http://tablica.pl/oferta/audi-100-c4-czarna-gaz-lpg-mafia-look-IDvheh.html
|
29 Data:
5 lut 2012, 14:33
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: diuka |
Am Fri, 3 Feb 2012 12:23:25 +0100 schrieb Saiko Kila:
Ja gram w Obliviona wampirem, więc wszystko i tak przesłonięte jest fioletową mgłą ;)
:) Ja miałam wszystko na niebiesko, bo używałam (w dungeonach bez przerwy) jakiegoś pierścienia z nighteye. (Wampirem nie grałam, nie wiem, czy świat się robi fioletowy. :)) Ci z Bethesdy nigdy nie umieli zrobić animacji jak trzeba, muszę przyznać. Modele za to da się łatwo poprawić, i ja używam oczywiście zmienionych, w obu grach. Można to uznać za mod graficzny.
Też muszę wyszukać do Morka. Czemu, głupia, nie zrobiłam backupa ze starych modów? :/ Obliviona mam cały czas zainstalowanego (i podmodowanego w miarę pod własny gust) tylko coś mnie nie ciągnie do grania. Owszem, choć i tak obie gry o tyle dobre, że widać jak wygląda postać po wyekwipowaniu. Słaby UI z Obliviona jest i tak o niebo lepszy od UI z Falloutów Trzecich, które były inspiracją dla Skyrima...
Ech no. :( Choć chyba są tu osoby, którym się ten skyrimowy podoba. Używam skyUI a i tak jest bardzo niewygodny.
Apropos przymusu oglądania postaci w grze. W Skyrim chętnie pograłabym z widokiem w trzeciej osobie. Niestety jak bym nie kombinowała z ustawieniami kamery w .ini jest źle, a strzelanie z łuku to już w ogóle tragedia. Może Ty wiesz czy/jak da się zmienić, albo natknąłeś się gdzieś? W Obku jakaś butelka i opis do niej "Schw.Tr.d.Le.en.W.". O. WMORDĘ.
Sama opis dajesz, nie? :)
Jein. Tak, jeśli ktoś tak sobie nazwał. Nie, bo przedmioty bethesdowe, znaczy niezmienione z gry, też były tak skracane. (Obek bez modów.) Ja muszę się posiłkować notatkami w tych grach, w Oblivionie akurat spisuję kolejność składników przy alchemii oraz nadaną nazwę. Tylko do najważniejszych napojów, ale w sumie tylko najważniejsze robię po jakimś czasie. Ma to sens odkąd ma się wymaksowaną alchemię. Wtedy nowe butelki łączą się ze starymi, i da się jakoś przeżyć. Stare sprzedać.
Chyba sobie zastosuję w Skyrimie. :) Choć do tej pory mało co tam warzyłam, wystarczały potionki znalezione i kupione.
Dostępność świata. W Morku mogłam dotrzeć wszędzie. W Oblivionie, co mi po pięknej, ośnieżonej górce, jak nie mogę po niej połazić?
Może koniem da radę? One są dobrymi wspinaczami, lepszymi niż główna postać. Nawet wampiryczna postać z wielką siłą, która przeskakuje nad mostami, gorzej się wspina od konia.
W Obku konno nie próbowałam, sterowanie pojazdem było dla mnie za trudne. W Skyrim owszem, koń wspina się lepiej, ale jest strasznie głupi. (Choć i tak mądrzejszy od wszystkich towarzyszy razem wziętych.) Po primo dwa, w Skyrim nie mam takiego wrażenia ograniczenia świata. Pomimo łażenia pieszo i hmm, sporej nierówności terenu :), wydaje mi się, że mogę dotrzeć prawie wszędzie. [lewitacja] Latania to mi ciągle brakuje. W mało której grze można tak wypaść z mgły na wroga od góry.
Albo zapolować na cliff racera i walczyć jak równy z równym. ;) Były też różne dopalacze chemiczne/magiczne, buty siedmiomilowe, czary można było łączyć stwarzając własne. BTW, grał ktoś może w Skyrim magiem? Bo mnie odrzuciło na początku, jak zobaczyłam jakieś marne flames czy tam czar pokazujący drogę do celu. IMO czarów w TESach coraz mniej z gry na grę i coraz nędzniejsze. (Ale może się mylę.) A w Oblivionie da się wyskoczyć z miasta do wymarłej krainy za murami, wtedy jest zupełnie smutno.
Mnie bardziej smuci powtarzalność, jednakowy wygląd dungeonów i ruin. Nawet zaludnionych mnogością różnych potworków z overhaula. Może zamiast 'smuci' lepszym określeniem byłoby 'nudzi'. -- pozdrawiam diuka
|
30 Data:
5 lut 2012, 19:40
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: M.G. |
On Sat, 4 Feb 2012 13:33:07 +0100, Łukasz Dąbrowski wrote:
On Fri, 03 Feb 2012 20:49:05 +0100, venioo@interia.pl wrote:
W dniu 2012-02-03 12:25, M.G. pisze:
To jest ten wielki paradoks :-) Im bardziej coś próbuje naśladować rzeczywistość, tym mniej tolerancji dla uchybień. Wielkie piksele i silna stylizacja rozgrzeszają. Fotorealizm (cokolwiek by miał oznaczać) wpędza w kłopoty.
No cos w tym jest.
To tak zwana "uncanny valley". http://www.penny-arcade.com/patv/episode/the-uncanny-valley
No nie do końca. -- M.G.
|
31 Data:
8 lut 2012, 20:30
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Cezar Matk |
Użytkownik "Saiko Kila" napisał w wiadomości news:srmf22hdu09.dlg@saikokila.pl...
Po pierwsze gry jak Oblivion czy Skyrim są za bardzo daleko od rzeczywistości żeby w ogóle łapać się pod tę hipotezę, wedle jej założeń.
Myślę, że problem polega na podsycaniu oczekiwań. Widziałem, a nawet w pewnym sensie sam doświadczałem tego zjawiska w projektowaniu gier. Kiedy gra (w tym wypadku strategiczna, karciana lub planszowa, ale także mechanika RPG) jest mocno abstrakcyjna i uproszczona, odbiorcy często przyjmują to za pewną konwencję i dopasowują się do niej instynktownie (nie pytając, dlaczego skoczek w szachach nie może poruszać się prosto). Kiedy jednak gry stają się coraz bardziej skomplikowane, odbiorcy, widząc że gra zawiera wiele różnych rozwiązań i stara się naśladować rzeczywistość, robią się skłonni do narzekania na brak pewnych elementów, które równie dobrze mogły się znaleźć w grze. Ma to pewien związek z przejściem od myślenia gamistycznego (w czystych kategoriach zasad rozgrywki) do myślenia realistycznego (które prędzej czy później przestanie przystawać do gry, która jest wyłącznie ograniczoną symulacją).
Po drugie, sama hipoteza uncanny valley jest problematyczna, bo wiadomo już, że duża część populacji nie będzie tego doświadczać w ten sposób jak to sobie naukowcy wymyślili.
Ale to jest, jak słusznie uważasz, hipoteza :8] Po za tym, jako podstawę bierze normalną populację, więc odmienna reakcja ludzi z zespołem Aspergera albo wykazujący skłonności autystyczne (czy choćby prozopagnostyczne) czymś czego należy się spodziewać, żeby nie powiedzieć nic o pewności. Poza tym, nie bez znaczenia jest też fakt, że dokładnie odwzorowane androidy są po prostu rzeczą niezmiernie rzadką i "uncanny" nie jest bardziej "uncanny" niż w przypadku jakiegokolwiek rzadkiego zjawiska. Pod koniec XX wieku ludzie też niepewnie podchodzili do samochodów oraz instynktownie bali się pociągu na ekranie. Kto wie, co będzie kilkadziesiąt lat po upowszechnieniu się takich androidów. Podejrzewam, że człowiek, jako istota wredna, po prostu przyzwyczai się, chićby na złość twórcom hipotezy UV :8]
Pozdrawiam
|
32 Data:
9 lut 2012, 08:25
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: M.G. |
On Sun, 5 Feb 2012 14:33:56 +0100, diuka wrote:
[...]
Mnie bardziej smuci powtarzalność, jednakowy wygląd dungeonów i ruin. Nawet zaludnionych mnogością różnych potworków z overhaula. Może zamiast 'smuci' lepszym określeniem byłoby 'nudzi'.
Z innej beczki, bo ten świat Cię interesuje, choć gra to przygodówka: http://www.destructoid.com/the-dark-eye-chains-of-satinav-looks-delicious-221365.phtml Acz pewnie i tak wiesz, podsyłam na wszelki wypadek. -- M.G.
|
33 Data:
10 lut 2012, 19:12
|
Temat:Re: Steama cukruję? |
| Autor: Saiko Kila |
Proces diuka zwrócił błąd:
Am Fri, 3 Feb 2012 12:23:25 +0100 schrieb Saiko Kila:
Ja gram w Obliviona wampirem, więc wszystko i tak przesłonięte jest fioletową mgłą ;)
:) Ja miałam wszystko na niebiesko, bo używałam (w dungeonach bez przerwy) jakiegoś pierścienia z nighteye. (Wampirem nie grałam, nie wiem, czy świat się robi fioletowy. :))
Nie lubię tego niebieskiego, to widzenie w ciemności (na zasadzie wzmocnienia światła), jak dla mnie utrudnia grę taki monochromatyzm, choć czasem używałem :P Wampir ma widzenie życia, czyli bardziej coś jak infrawizja z detekcją ruchu. Tylko obiekty animowane widać przez ściany, są fioletowe i pozostawiają smugę (rozmycie), stąd jeśli ich dużo to wszystko jest zamglone, a jak się walczy z przeciwnikiem to jak we mgle. Wtedy może jest trudniej, ale co to dla wampira. Też muszę wyszukać do Morka. Czemu, głupia, nie zrobiłam backupa ze starych modów? :/ Obliviona mam cały czas zainstalowanego (i podmodowanego w miarę pod własny gust) tylko coś mnie nie ciągnie do grania.
A nie wiem. Ja robię backupy z modów, i nawet z opisów - bo czasem modderzy nie dadzą porządnej instrukcji w archiwum - ale mam już rozrzucone w kilku miejscach, więc trudno zebrać do kupy. Obliviona mam nawet na mocniejszym komputerze niż laptop, ale też mi się na razie nie chce wracać do tej mitologii.
Owszem, choć i tak obie gry o tyle dobre, że widać jak wygląda postać po wyekwipowaniu. Słaby UI z Obliviona jest i tak o niebo lepszy od UI z Falloutów Trzecich, które były inspiracją dla Skyrima...
Ech no. :( Choć chyba są tu osoby, którym się ten skyrimowy podoba. Używam skyUI a i tak jest bardzo niewygodny.
Może im się podoba. Mnie niezbyt. Pan Premier też się ludziom podobał.
Apropos przymusu oglądania postaci w grze. W Skyrim chętnie pograłabym z widokiem w trzeciej osobie. Niestety jak bym nie kombinowała z ustawieniami kamery w .ini jest źle, a strzelanie z łuku to już w ogóle tragedia. Może Ty wiesz czy/jak da się zmienić, albo natknąłeś się gdzieś?
Niestety nie. W tej chwili nawet nie mam zainstalowanego (trzeba było zrobić miejsce, a ja wolę kasować rzeczy niepomodowane niż pomodowane - Oblivion zajmuje mi ze 2x więcej niż Skyrim, poza tym chcę sobie grać na innym koncie), więc nie sprawdzę czy się da. [flaszki]
Sama opis dajesz, nie? :) Jein. Tak, jeśli ktoś tak sobie nazwał. Nie, bo przedmioty bethesdowe, znaczy niezmienione z gry, też były tak skracane. (Obek bez modów.) To śmieszne. Pewnie natrafili na problem za długich stringów, myślę że w niemieckim to musi być częste. Ciekawe jak sobie inne RPGi radzą. [alchemija]
Chyba sobie zastosuję w Skyrimie. :) Choć do tej pory mało co tam warzyłam, wystarczały potionki znalezione i kupione. Ja bym uważał alchemię za podstawę w każdej grze tego typu, i raczej niewiele kupowałem, ale może to wynika ze stylu gry :) Zawsze noszę ze sobą aptekę. Może koniem da radę? One są dobrymi wspinaczami, lepszymi niż główna postać. Nawet wampiryczna postać z wielką siłą, która przeskakuje nad mostami, gorzej się wspina od konia.
W Obku konno nie próbowałam, sterowanie pojazdem było dla mnie za trudne. Ja lubiłem, zwłaszcza po naspidowaniu konia i daniu mu chodzenia po wodzie. Wtedy wszystkie rzeki i jeziora stają się autostradami. W Skyrim owszem, koń wspina się lepiej, ale jest strasznie głupi. (Choć i tak mądrzejszy od wszystkich towarzyszy razem wziętych.) Po primo dwa, w Skyrim nie mam takiego wrażenia ograniczenia świata. Pomimo łażenia pieszo i hmm, sporej nierówności terenu :), wydaje mi się, że mogę dotrzeć prawie wszędzie.
Może lepiej to przemyśleli. Po tylu latach męczenia silnika można się nauczyć, że byle wzniesienie nie może być przeszkodą dla herosa, co smoki dusi. [lewitacja]
Latania to mi ciągle brakuje. W mało której grze można tak wypaść z mgły na wroga od góry.
Albo zapolować na cliff racera i walczyć jak równy z równym. ;) Były też różne dopalacze chemiczne/magiczne, buty siedmiomilowe, czary można było łączyć stwarzając własne.
Było kilka takich rzeczy, których mi w nowszych grach brakuje. Nie lubię ograniczań wolności i "streamlinowania" czyli ogłupiania. Założę się, że część z tego jest przez leniwych programistów, którzy mówią szefom, że czegoś się nie da zrobić. I nie robią. A w Oblivionie da się wyskoczyć z miasta do wymarłej krainy za murami, wtedy jest zupełnie smutno.
Mnie bardziej smuci powtarzalność, jednakowy wygląd dungeonów i ruin. Nawet zaludnionych mnogością różnych potworków z overhaula. Może zamiast 'smuci' lepszym określeniem byłoby 'nudzi'. Tak jest, ale nadal można spędzić sporo czasu zanim się zupełnie znudzi, moim zdaniem skromnym. -- Saiko Kila The women like the log barricade. It is a handy place to put out clothes for drying!
|