otopr.pl Grupy dyskusyjne Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

1
Data: 10 grudzień 2003, 14:08
Temat:

Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Marzenna K

Mam pytanie i bardzo zalezy mi na tym, aby odpowiedzi byly spokojne i
rzeczowe. Jesli pytanie jest nie na te grupe to prosze o wskazanie mi
miejsca, gdzie moglabym je zadac.

W pazdzierniku udalo mi sie uratowac moja suczke, jamniczke. Wlasciwie sama
czulam jak przez skore, ze dziwne objawy jej choroby (klopoty z trzecia
powieka), wcale nie dotycza oczu a znacznie powazniejszego problemu, tlacego
sie glebiej. Mialam racje, badanie usg dowiodlo, ze suczka miala ropomacicze
zamkniete. Po udanej operacji i rekonwalescencji, po badaniach
potwierdzajacych wydolnosc watroby i nerek doszlam do wniosku, ze zbyt malo
wiem o zdrowiu psa, aby obie moje sunie byly w pelni bezpieczne. Byly
oczywiscie ogladane co roku przez weterynarza, przechodzily obowiazkowe
szczepienia, ale to wszystko okazalo sie niewystarczajace. Zabralam sie wiec
do czytania tej grupy i materialow dostepnych w sieci. Bardzo szybko
zorienotwalam sie, ze szeroko polecanym zabiegiem jest sterylizacja suk,
wykonywana w ramach profilaktyki. Jedna z moich suczek juz ma to za soba,
ale druga (doberman) jeszcze nie. Teraz zastanawiam sie nad ostatecznym
podjeciem decyzji. Nie do konca jestem przekonana:

1. Nie bardzo chce mi sie wierzyc, ze sterylizacja jest taka zupelnie
pozbawiona skutkow ubocznych. Sama jestem kobieta i wiem, ze dzialanie
hormonow produkowanych przez jajniki ma duze znaczenie dla organizmu
kobiety. Co prawda za produkcje estrogenow odpowiadaja nie tylko jajniki ale
i kora nadnerczy, jednakze u kobiet, ktore z powodow zdrowotnych musialy
przejsc zabieg usuniecia jajnikow i macicy, pojawia sie przedwczesne
klimakterium a co za tym idzie, ogolne pogorszenie wydolnosci organizmu.
Mysle, ze u suk przebiega to bardzo podobnie. Mimo, ze zabieg sterylizacji
zapobiega wiec nowotworom sutka (czy na pewno?), jak to sie czesto powtarza
w wielu tekstach, oraz ropomaciczu, to przeciez nie pozostaje bez znaczenia
dla organizmu suki. Nie proponuje sie przeciez kobietom w wieku lat 20, aby
na wszelki wypadek, pragnac uniknac nowotworow szyjki czy trzonu macicy,
wykonywaly profilaktyczna sterylizacje.

2. Moja dobermanka ma tyle lat co i jamniczka - 8. Jest wiec juz w wieku, w
ktorym mozna nazwac ja seniorka. Czy taki zabieg nie bedzie dla niej zbyt
obciazajacy? Czy warto ryzykowac? W przypadku Zulki (jamniczki) sprawa byla
jasna - nie bylo wyboru. Zabieg ratowal jej zycie, ale w przypadku Sary nie
jest to przeciez koniecznosc. Ropomacicze u niej moze, ale nie musi sie
pojawic. Z drugiej strony, Zulka jest juz druga suczka w moim zyciu, u
ktorej pojawilo sie ropomacicze - wiele lat temu ratowalismy operacja nasza
sznaucerke - Fabisie... Taka czestotliwosc tego schorzenia daje do myslenia.

Jakie sa Wasze doswiadczenia? Ile z Waszych suczek jest wysterylizowanych? U
ilu niewysterylizowanych pojawilo sie ropomacicze? Jaka jest Wasza opinia na
temat tego zabiegu i samopoczucia suk, ktore go przeszly? Czy wystapily u
nich po zabiegu jakies inne choroby, czy zmienilo sie ich samopoczucie? Moja
Zulka zdaje sie byc dalej tak samo "stuknieta" jak byla ;)) Ale Zulka ma
mocna osobowosc, to psi bohater (no moze niekoniecznie zima, kiedy lod
"parzy" ja w lapki;), Sara jest bardzo delikatna...

Pozdrawiam

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl





2
Data: 10 grudzień 2003, 15:15
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Nika


Użytkownik "Marzenna Kielan"

witam Marzenko:-))))))))))


Mam pytanie i bardzo zalezy mi na tym, aby odpowiedzi byly spokojne i
rzeczowe.



tylko sie nie przejmuj panem Adamem Plaszczyca, ktory zaraz sam kaze ci sie
wysterylizowac;-)))))))


1. Nie bardzo chce mi sie wierzyc, ze sterylizacja jest taka zupelnie
pozbawiona skutkow ubocznych.



znane mi sa opinie wetow, ktorzy mowia, ze sterylizacja nie wplywa na
psychike zwierzaka, a zapobiega ropomaciuciu i rakowi sutka.
Znam 4 wysterylizowane suki. Jedna to jamniczka, ktora zostala
wysterylizowana w ostatniej chwili (ropomacicze w wieku 2 lat). Po zabiegu
utyla. Tak samo zapasla sie suka kolezanki (tu sterylizacja prewencyjna, bez
wyraznego powodu, w wieku 9 lat). BTW moja kotka po sterylce upasla sie
strasznie, ale po pol roku wszystko wrocilo do normy. Psychicznie tez sie
nie zmienila. Jamniczka jest teraz tak samo wsciekla jak przed zabiegiem;-)
Suka kolezanki troche posmutniala, jakby przezyla pozbawienie hormonow.
Na osiedlu tez mam suke goldenke wysterylizowana tuz po 1 cieczce,
prewencyjnie albo dla swietego spokoju. Poczatkowo tez byla powolna i
przygnebiona, teraz to taka sama wariatka jak poprzednio.
4 suka jest bokserka mojej siostry. Sterylizacja podyktowana wzgledami
zdrowotnymi, suka ma tylko 1.5 roku. Nie bylo to ropomacicze ale ogolne
rozwalenie hormonalne organizmu (nadpobudliwosc, szalenstwo hormonalne,
szalona przemiana materii- dziwny przypadek). Operacje miala w piatek, wiec
jeszcze nie moge nic powiedziec o zmianach. Poki co wariuje jak dawnej, tyle
ze ze szwami na brzuchu;->


Mimo, ze zabieg sterylizacji
zapobiega wiec nowotworom sutka (czy na pewno?), jak to sie czesto


powtarza


w wielu tekstach, oraz ropomaciczu, to przeciez nie pozostaje bez


znaczenia


dla organizmu suki.



tak, weterynarze twierdza, ze sterylizowane suki maja bardzo rzadko raka
sutka.
W Anglii sterylizuje sie zwierzeta ot tak, dla zasady..... podobniez widac
to na spacerach, ze kazdy zwierzak sobie, nie ma wojen, pelna obojetnosc na
inne psy...... to opinia osoby, ktora tam byla, nie moja.


2. Moja dobermanka ma tyle lat co i jamniczka - 8. Jest wiec juz w wieku,


w


ktorym mozna nazwac ja seniorka. Czy taki zabieg nie bedzie dla niej zbyt
obciazajacy?



mysle, ze nie. W tym wieku chyba najczesciej wystepuje ropomacicze, wiec i
te suki jakos to musza przezywac;-) 8 lat to jeszcze nie senior;-) To wiek
dojrzaly;-)))))


Czy warto ryzykowac?




raczej zadaj sobie pytanie, czy warto to robic zamiast czy warto ryzykowac.
Ryzyko raczej jest niewielkie, korzysci sa, ale zwierze sie meczy przez
jakis czas. Przez kolejne 3 miesiace suka przezywa zmiany hormonalne. Roznie
to wyglada, ale nie jakos dramatycznie. Suka kolezanki i ta goldenka byly
smutne przez chyba miesiac. Sama operacja, narkoza, tez nie jest obojetna
dla organizmu, tak jak u ludzi.......


Ropomacicze u niej moze, ale nie musi sie
pojawic.



mam to samo z moja suka. Ma ciaze urojone i wet delikatnie sugerowal, ze
moze sie to zakonczyc ropomaciczem. Jesli bedzie koniecznosc, to bede
sterylizowac bez zastanowienia. Poki co mam dylematy moralne, czy moge, ot
tak, pociac swoja suke...... stanelo na tym, ze kontroluje i w razie
koniecznosci bede ciac.


Taka czestotliwosc tego schorzenia daje do myslenia.



niestety psy rasowe to klebek predyspozycji, nowotworow i innych paskud:-(
Nie ma to jak kundel........


Czy wystapily u
nich po zabiegu jakies inne choroby, czy zmienilo sie ich samopoczucie?



u wszystkich znanych mi suk nie bylo zadnych innych chorob polaczonych z
operacja. Szwy zrosly sie ladnie i nie bylo jakis komplikacji.
--
__________
Pozdrawiam
Nika Łódź
nika@incar.com.pl




3
Data: 10 grudzień 2003, 15:23
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Gosia


> 1. Nie bardzo chce mi sie wierzyc, ze sterylizacja jest taka zupelnie
pozbawiona skutkow ubocznych.



Skutkiem ubocznym sterylizacji jest np. nietrzymanie moczu.
Natomiast u kobiet to jest troszeczkę inaczej. Pamiętaj, że u ludzi ogromną
rolę spełnia psychika. Poczucie, że jest się niepełnowartościowa kobietą,
pogorszenie z tego powodu samopoczucia, przy braku ewentualnej pomocy
psychologa prowadzi do depresji i obniżenia odporności organizmu na całej
linii.



Mysle, ze u suk przebiega to bardzo podobnie.



No właśnie nie- bo u nich nie wchodzi w grę psychika. Suka nie ma pojęcia, że
ją wysterylizowałaś i pozbawiłaś atrybutów płci. Nie wie, że jest nieatrakcyjna
dla samca, więc nie wpadnie z tego powodu w depresję. A co za tym idzie, nie
pogorszy się jej stan ogólny. Suka nie czeka na cieczkę, jak kobieta na
miesiączkę. Nie czeka też na dzieci. U psa to wszystko są czynności
fizjologiczne. Sfera psychiki uaktywnia się dopiero wtedy, gdy są szczeniaki. I
to też na krótko. Uczucia macierzyńskie zanikają, kiedy szczeniaki zaczynają
samodzielnie jeść. Suka zaczyna dbać wyłącznie o swój stan fizyczny i goni
potomstwo.



2.> Ile z Waszych suczek jest wysterylizowanych?



Wszystkie dwie. Obie w wieku późnym- jedna miała 6 lat, druga około 7-8.


ilu niewysterylizowanych pojawilo sie ropomacicze?



Ta sześcioletnia miała już mocno zmienioną macicę, kiedy była operowana.
Powiedział mi to lekarz, który robił zabieg. U drugiej było ok, ale ta druga z
całą pewnością miała szczenięta.

Jaka jest Wasza opinia na


temat tego zabiegu i samopoczucia suk, ktore go przeszly?



Obie suki zachowują się jak nowe. Są żywsze, bardziej energiczne, chcą się
bawić, mają świetny apetyt. Są żywotniejsze, niż przed zabiegiem. A nie są to
młode zwierzęta, bo obie w wieku ponad 9 lat i rasy dużej- rottweilerki.

Ja polecam sterylizację.

Gosia


>






--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

4
Data: 10 grudzień 2003, 15:26
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Marzenna K


Użytkownik "Nika" napisał w wiadomości
news:br79j4$mu2$1@news.onet.pl...


witam Marzenko:-))))))))))



Czesc Slonko :))))) Milo Cie "zobaczyc" :)) "Bob Marley" oczywiscie czeka na
pierwszy wyjazd do Lodzi i mysle, ze to bedzie niedlugo bo Tomek L. jest w
Warszawie. Przed swietami bedziesz miala tego seksoholika u siebie i zycze
wielu malych, pieknych "antystrusiow" ;))


mam to samo z moja suka. Ma ciaze urojone i wet delikatnie sugerowal, ze
moze sie to zakonczyc ropomaciczem. Jesli bedzie koniecznosc, to bede
sterylizowac bez zastanowienia. Poki co mam dylematy moralne, czy moge, ot
tak, pociac swoja suke...... stanelo na tym, ze kontroluje i w razie
koniecznosci bede ciac.



Uff, czyli nie ja jedna przezywam takie dylematy. Dzieki za wyczerpujace
info :) Wiesz, Zulka tez miala dwa dosc trudne miesiace. Po pierwsze zaczela
tyc, a to przeciez jamniczka i lepiej zeby nie upodabniala sie do swojej
pani ;) Zmienilam diete, i obu nam to wyszlo na dobre bo sobie tez zmienilam
;), ale potem zaczely sie jeszcze klopoty ze skora. Myslalam, ze to
grzybica, ale okazalo sie, ze choroba miala podloze hormonalne, czyli jednak
cos sie posypalo. Pytanie teraz tylko, czy te zmiany spowodowane byly
intoksykacja jaka wystapila w czasie ropomacicza, czy tez wlasnie
sterylizacja. Teraz jest juz ok: zmian skornych nie ma, Zulka poweselala,
jest znowu szczuplutka i tylko zrobila sie jeszcze wiekszy pieszczoch ;)No
ale Sara, sama rozumiesz..... Obie wiemy, ze doberman to nie jamnik ;)

Pozdrawiam serdecznie :)

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl



5
Data: 10 grudzień 2003, 15:32
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Natalia


Użytkownik "Marzenna Kielan" napisał w wiadomości
news:br7614$3c0$1@nemesis.news.tpi.pl...
jednakze u kobiet, ktore z powodow zdrowotnych musialy


przejsc zabieg usuniecia jajnikow i macicy, pojawia sie przedwczesne
klimakterium a co za tym idzie, ogolne pogorszenie wydolnosci organizmu.
Mysle, ze u suk przebiega to bardzo podobnie.



U suk nie występuje klimakterium. U kobiet nagłe obniżenie poziomu
estrogenów jest sygnałem dla organizmu, u suk - nie. Pomijając już sferę
psychiczną i znaczenie tego dla kobiety. Suka się nad tym nie zastanawia.


Nie proponuje sie przeciez kobietom w wieku lat 20,


aby


na wszelki wypadek, pragnac uniknac nowotworow szyjki czy trzonu macicy,
wykonywaly profilaktyczna sterylizacje.



Porównanie o tyle nietrafione, że uważa się, że każda kobieta zamierza mieć
dzieci ( a przynajmniej chce). Z sukami jest nieco inaczej.


2. Moja dobermanka ma tyle lat co i jamniczka - 8. Jest wiec juz w wieku,


w


ktorym mozna nazwac ja seniorka. Czy taki zabieg nie bedzie dla niej zbyt
obciazajacy?



To zależy m.in. od tego, w jakim stanie jest serce. Jeśli ok., to 8 lat nie
jest jeszcze podeszłym wiekiem :-)

Czy warto ryzykowac? W przypadku Zulki (jamniczki) sprawa byla


jasna - nie bylo wyboru. Zabieg ratowal jej zycie, ale w przypadku Sary


nie


jest to przeciez koniecznosc. Ropomacicze u niej moze, ale nie musi sie
pojawic. Z drugiej strony, Zulka jest juz druga suczka w moim zyciu, u
ktorej pojawilo sie ropomacicze - wiele lat temu ratowalismy operacja


nasza


sznaucerke - Fabisie... Taka czestotliwosc tego schorzenia daje do


myslenia.

Ropomacicze ma duże szanse się pojawić, jeśli była stosowana antykoncepcja
hormonalna, przerywanie ciąży lub suka ma skłonność do ciąż urojonych.
Jeśli nic z tego nie miało miejsca, nie zakładałabym, że wystąpi taki
problem.


Jakie sa Wasze doswiadczenia? Ile z Waszych suczek jest wysterylizowanych?


U


ilu niewysterylizowanych pojawilo sie ropomacicze?



U moich dwóch suk - jeden na jeden. U pierwsze ropomacicze (otwarte)
pojawiło się po
hormonach, nawet dwa razy, ale operacja nie byłakonieczna, wystarczyły
antybiotyki adnych hormonów, natomiast miewała ciąże urojone. Nie zamierzam
jej sterylizować, bo pilnowanie jej w czasie cieczki nie jest zanadto
uciążliwe, a serce ma już dość sabe (11 lat).

Jaka jest Wasza opinia na


temat tego zabiegu i samopoczucia suk, ktore go przeszly? Czy wystapily u
nich po zabiegu jakies inne choroby, czy zmienilo sie ich samopoczucie?



Znam dobrze kilka suk po zabiegu. U żadnej nie zauważyłam żadnych zmian w
psychice, ani w tuszy - właściciele przejmują się znacznie bardziej. Nie
spotkałam się też z żadnymi powikłaniami, rana bardzo szybko się goiła. Dwie
z nich sterylizowane w późnym wieku (9 i 10 lat).

Natalia


6
Data: 10 grudzień 2003, 16:17
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Nika


Użytkownik "Marzenna Kielan" napisał w wiadomości
news:br7aj9


Czesc Slonko :))))) Milo Cie "zobaczyc" :))



jak nie na tamtej, to na tej;-)
BTW aip mi padlo totalnie. Cos musze zmienic w ustawieniach?

"Bob Marley" oczywiscie czeka na


pierwszy wyjazd do Lodzi i mysle, ze to bedzie niedlugo bo Tomek L. jest w
Warszawie. Przed swietami bedziesz miala tego seksoholika u siebie i zycze
wielu malych, pieknych "antystrusiow" ;))



he he...... moje 6 wyglodnialych kobit juz zaciera pletwy;-))) Mam od
wczoraj nowego samca, taki smok, ze az mi szczeka opadla...... to prawiczek,
wiec zobaczymy jak sobie poradzi;-)
Nie mniej moge podzielic panienki, by i dla twojego cos zostalo;-)


Uff, czyli nie ja jedna przezywam takie dylematy.



pewno, ze nie ty jedna..... Ciezko sie zdecydowac na krojenie psa z wlasnego
wyboru. To trudna decyzja. Moja kotke sterylizowalam takze z duzym oporem,
ale u kotow to mus, by sie nie wsciec w domu;-)


Wiesz, Zulka tez miala dwa dosc trudne miesiace. Po pierwsze zaczela
tyc



no wlasnie...... u mojej kotki, u suki kolezanki i sasiadow bylo to samo.
Pierwsze miesiace tyly jak nakrecone mimo iz dotawaly tyle samo. Co ja sie
musialam od mej kotki nasluchac, to moje;-> Byla wiecznie glodna,
24h/dobe;-> Bardzo pilnowalam jej jedzenia, aby dostawala dokladnie tyle
samo co porpzednio. Mimo drastycznego pilnowania kotka utyla. Na szczescie
wszystko samo wrocilo do normy po 3 miesiacach.


a to przeciez jamniczka i lepiej zeby nie upodabniala sie do swojej
pani ;)



Przesadzasz;-) Podobniez masz juz duze osiagniecia:-)


ale potem zaczely sie jeszcze klopoty ze skora. Myslalam, ze to


grzybica, ale okazalo sie, ze choroba miala podloze hormonalne, czyli


jednak


cos sie posypalo.



moja suka ma problemu skorne okresowo. Sa to charakterystyczne wylysienia po
bokach, symetryczne. To swiadczy o zaburzeniach hormonalnych. Moja je ma
mimo posiadania macicy.

Pytanie teraz tylko, czy te zmiany spowodowane byly


intoksykacja jaka wystapila w czasie ropomacicza, czy tez wlasnie
sterylizacja.



mysle, ze wycieciem jajnikow. Organizmowi brakuje, musi sie przestawic na
ich brak, to zazwyczaj trwa ze 3 miesiace


Obie wiemy, ze doberman to nie jamnik ;)



mysle, ze doberman lepiej to zniesie niz jamnik. Nie wiem czemu, ale jakos
tak mam przeczucie, ze duzy pies jest silniejszy a u malego latwo o jakies
wariacje zdrowotne...... (moze to jak male i duze akwa?;-))))) )
--
__________
Pozdrawiam
Nika Łódź
nika@incar.com.pl



7
Data: 10 grudzień 2003, 20:26
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Paulina W

::: ilu niewysterylizowanych pojawilo sie ropomacicze?
::
:: Ta sześcioletnia miała już mocno zmienioną macicę, kiedy była
:: operowana. Powiedział mi to lekarz, który robił zabieg. U drugiej
:: było ok, ale ta druga z całą pewnością miała szczenięta.

Ja się tylko wtrącę: jednorazowe posiadanie szczeniaków nie chroni przed
niczym, a już najmniej przed ropomaciczem... tak więc nie możesz przypisywać
dobrego stanu macicy suki temu, że miała szczeniaki.


--
Paulina



8
Data: 10 grudzień 2003, 21:28
Temat:

Re: Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: La Luna

Pamiętnego dnia 10 Dec 2003 15:23:56 +0100, "Gosia"
wystukał/a złowieszcze słowa:



Ta sześcioletnia miała już mocno zmienioną macicę, kiedy była operowana.
Powiedział mi to lekarz, który robił zabieg. U drugiej było ok, ale ta druga z
całą pewnością miała szczenięta.



Calkiem niedawno kastrowalam suke od nas z pracy - byla wtedy po
pierwszej cieczce - a wiec mloda panna jeszcze. Okazalo sie ze miala
bardzo nieladna, zmieniona macice. Roznie z tym wiec bywa...

Pozdrawiam
Agnieszka Mockałło
http://www.zwierzeta.cisza.pl/
Odpisujac na priv, usun "wytnij_to" z adresu


9
Data: 10 grudzień 2003, 22:06
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: much@autog

Ja mam, rzec można, "świerzo" wysterylizowaną suczkę - operacje przeszła w
czerwcu po drugiej cieczce (skończyła niedawno 2 lata). Wszystko odbylo sie bez
komplikacji. Teraz zwierzuś jest bardziej przymilny, nie tyje. Jezeli chodzi o
zachowanie to troche szczeniackich manier jej zostało, np. niektórymi kumplami
wita sie lezac na brzuchu albo próbując lizac ich po pysku. Nie wiem jednak czy
jest to efekt sterylizacji bo od paru tygodni jej zachowania zaczynają sie
zmieniać, wyrażnia dorośleje, inaczej traktuje inne psy. Myślę wiec, że to
późne dojrzewanie jest moze spowodowane sterylizacja ale i równiez charakterem
suczki. Co do raka sutka - sterylizacja nie niweluje w 100% mozliwości jej
wystapienia ale zmniejsza ryzyko, jak wyczytałam, im wcześniej zabieg sie
przeprowadzi tym ryzyko raka mniejsze. Aha, gdzies napisano, że u niekórych suk
wzrosła agresja po sterylizaji.
BTW, tez tergały mna watpliwości, ale trochę poczytałam, popytałam wetów i
właścicieli psów i wyszło zeby zrobić. Poza tym stada latający bezpańsko psów
po osiedlu, temperament mojegoo zwierza i brak możliwośći wychowywania
szczaniąt tez przechyliły szalą na korzyść sterylizacji.

Pozdro,
Anka

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

10
Data: 10 grudzień 2003, 22:39
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Maciek

Duzo juz zostalo powiedziane rozsadnych rzeczy, moja sunia zyla 18 lat
niesterylizowana i nigdy nie bylo problemow ze strony drog rodnych.
Statystyki w tym przypadku bylyby ciekawe i przydatne, bo pomoglyby w
podjeciu decyzji.
Ja osobiscie, jesli suka nie ma kariery z podawaniem estrogenow (np
przerywanie ciaz, lub leczenie),


progestagenow (np antykoncepcyjnie),
powtarzajacych sie ciaz urojonych, stanow zapalnych drog rodnych,


nieregularnych cieczek ...


to nie sterylizowalbym jej w tym wieku, choc oczywiscie jest to wykonalne.


Benefis w postaci ochrony sutkow jest juz w tym wieku minimalny.
Nie za wzgledu na zmiany w psychice, bo ich nie bedzie.
Nie przyrownywalbym suni do kobiety, Mamy z psami tak wiele wspolnego, ale
psychiki naprawde nie da sie porownac, co zreszta w dyskusji zostalo
poruszone.
Dalbym jej spokoj w tym wieku,ale to moja osobista opinia, nielatwa w tym
przypadku...
Bardzo uwazalbym natomiast na kazdy wzrost pragnienia, wielomocz, ew
biegunke i wymioty, no i oczywiscie wycieki z drog rodnych i w pierwszej
kolejnosci prosilbym o standartowe w przypadku podejrzenia o ropomacicze bad
morf. krwi, i rtg (usg) jamy brzusznej i pamietal ze w razie czego licza sie
godziny, tzn operacja natychmiastowa przy wskazaniu.
Suka dobrze sie czuje, a lepsze jest wrogiem dobrego...
Zycze suni by Twoja decyzja byla trafna, ale z pewnoscia potrzeba tu i
intuicji.
Maciek



11
Data: 11 grudzień 2003, 11:20
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Marzenna K


Użytkownik "Gosia" napisał w
wiadomości news:67ea.000001e9.3fd72c7c@newsgate.onet.pl...


No właśnie nie- bo u nich nie wchodzi w grę psychika. Suka nie ma pojęcia,


że


ją wysterylizowałaś i pozbawiłaś atrybutów płci.



Oj Gosiu, ja tam nie czekam ;)) Mam juz dosc i slowo daje, ze nie bede sie
czula pozbawiona atrybutow plci jak juz przestane miesiaczkowac ;)
Ale powaznie rzecz biorac to dziekuje za kilka celnych uwag - faktycznie u
kobiet jest to takze w duzej mierze sprawa psychiki.
A znasz kogos, kogo suka po sterylizacji zyla do np. 15 roku zycia? Jak to
jest z dlugoscia zycia po takim zabiegu?

Pozdrawiam

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl



12
Data: 11 grudzień 2003, 11:37
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Marzenna K


Użytkownik "Natalia" napisał w wiadomości
news:br7ap5$bvm$1@news.onet.pl...


U suk nie występuje klimakterium. U kobiet nagłe obniżenie poziomu
estrogenów jest sygnałem dla organizmu, u suk - nie. Pomijając już sferę
psychiczną i znaczenie tego dla kobiety. Suka się nad tym nie zastanawia.



Fakt, nie wystepuje - suka moze zostac matka niemalze do konca swoich dni.
To prawda. Ale jakos mi sie nie bardzo chce wierzyc, ze wyciecie macicy i
przydatkow jest ot takim sobie zabiegiem bez znaczenia. A jaki jest rezultat
naglego obnizenia poziomu estrogenow u suk? Czy byly prowadzone jakies
badania, obserwacje? Czy gdzies o tym mozna poczytac?
Pamietam jak 30 lat temu wycinalo sie dzieciom migdalki twierdzac, ze sa
wlasciwie bezuzyteczne i nie spelniaja zadnej istotnej roli. Jestem ofiara
takiego zabiegu i juz wiem, jakie te migdalki byly "nieistotne" ;) Moje
oskrzela to wiedza. A przeciez migdalki nie produkuja zadnego hormonu (tak,
jak jajniki).


Porównanie o tyle nietrafione, że uważa się, że każda kobieta zamierza


mieć


dzieci ( a przynajmniej chce). Z sukami jest nieco inaczej.



Argument z brakiem klimakterium przekonal mnie natychmiast. Ten argument
absolutnie nie. Kazda suka chce miec potomstwo, poniewaz dziala wedle
najbardziej oczywistej reguly swiata istot zywych - przekazac geny. Nie ma
takiego zwierzecia czy rosliny na tej planecie, ktore nie chcialoby miec
potomstwa. Nie namawiam tu oczywiscie do rozmnazania kazdego zwierzecia. W
srodowisku naturalnym tez nie kazde sie przeciez rozmnaza - zapobiega temu
dobor plciowy. Zadna z moich suk szczeniakow nie miala i z uwagi na wiek juz
ich miec nie bedzie.


Znam dobrze kilka suk po zabiegu. U żadnej nie zauważyłam żadnych zmian w
psychice, ani w tuszy - właściciele przejmują się znacznie bardziej. Nie
spotkałam się też z żadnymi powikłaniami, rana bardzo szybko się goiła.


Dwie


z nich sterylizowane w późnym wieku (9 i 10 lat).



Ile lat maja obecnie? Czy znasz jakies bardzo stare suki, ktore przezyly
zabieg sterylizacji jako 1-2 letnie? Bardzo chcialabym, aby Zulka i Sara
przezyly z nami jeszcze drugie tyle lat :)

Pozdrawiam

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl



13
Data: 11 grudzień 2003, 11:39
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Marzenna K


Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
news:br83qk$t65$1@news.onet.pl...


Zycze suni by Twoja decyzja byla trafna, ale z pewnoscia potrzeba tu i
intuicji.



Dziekuje Macku :) Bardzo chcialabym, aby dozyla 18 lat, tak jak Twoja.
Wlasciwie napisales to, co samej mi sie tam "w duszy" kolacze. Mam bardzo
podobne przemyslenia i stad te moje watpliwosci.

Pozdrawiam

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl



14
Data: 11 grudzień 2003, 11:41
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Marzenna K


Użytkownik napisał w wiadomości
news:67ea.0000036d.3fd78ade@newsgate.onet.pl...


BTW, tez tergały mna watpliwości, ale trochę poczytałam, popytałam wetów i
właścicieli psów i wyszło zeby zrobić. Poza tym stada latający bezpańsko


psów


po osiedlu, temperament mojegoo zwierza i brak możliwośći wychowywania
szczaniąt tez przechyliły szalą na korzyść sterylizacji.



Obie moje suki wychodza zawsze na smyczy, nie ma wiec problemu z
upilnowaniem. Mam nadzieje, ze Twoja suczka bedzie dlugo cieszyla sie dobrym
zdrowiem. Dziekuje za informacje.

Pozdrawiam

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl



15
Data: 11 grudzień 2003, 11:42
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Natalia


Użytkownik "Marzenna Kielan" napisał w wiadomości
news:br9ghk$dhe$1@nemesis.news.tpi.pl...



Użytkownik "Gosia" napisał w
wiadomości news:67ea.000001e9.3fd72c7c@newsgate.onet.pl...




A znasz kogos, kogo suka po sterylizacji zyla do np. 15 roku zycia? Jak to
jest z dlugoscia zycia po takim zabiegu?



Ja znam kilka takich suk whippetek. Ale to długowieczna rasa i znam co
najmniej tyle samo niesterylizowanych, które żyły równie długo.

Natalia


16
Data: 11 grudzień 2003, 11:56
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Natalia


Użytkownik "Marzenna Kielan" napisał w wiadomości
news:br9hf6$9cf$1@atlantis.news.tpi.pl...



Użytkownik "Natalia" napisał w wiadomości
news:br7ap5$bvm$1@news.onet.pl...
Fakt, nie wystepuje - suka moze zostac matka niemalze do konca swoich dni.
To prawda. Ale jakos mi sie nie bardzo chce wierzyc, ze wyciecie macicy i
przydatkow jest ot takim sobie zabiegiem bez znaczenia. A jaki jest


rezultat


naglego obnizenia poziomu estrogenow u suk? Czy byly prowadzone jakies
badania, obserwacje? Czy gdzies o tym mozna poczytac?



Oczywiście racja. Z całą pewnością nie jest to całkowicie bez znaczenia dla
organizmu, choć jak dotąd nie natknęłam się na artykuł odpowiadający na tak
postawione pytanie. Natomiast ogólnie rzecz biorąc skutki zdrowotne
sterylizacji podaje się dość powszechnie (choć nie można wykluczyć, że nie
zawsze podaje się pełne dane).


Argument z brakiem klimakterium przekonal mnie natychmiast. Ten argument
absolutnie nie. Kazda suka chce miec potomstwo, poniewaz dziala wedle
najbardziej oczywistej reguly swiata istot zywych - przekazac geny.



"Chciałaby", ale w nieco innym znaczeniu niż przeciętnma kobieta - suka się
nad tym nie zastanawia, po prostu w okresie rui pcha ją do tego instynkt.
Poza rują temat w ogóle nie istnieje, podobnie jak po sterylizacji.
Kobieta sama decyduje, czy chce dziecka, czy nie, za sukę decydują
właściciele. Można się zastanawiać, czy suka, którą instynkt pcha do
rozmnażania, a właściciele jej to uniemożliwiają jest bardziej czy mniej
pokrzywdzona niż ta po sterylizacji....

Ja w żadnym wypadku nie namawiam Cię do zabiegu. W przypadku psów uważam, że
jeśli właściciel jest w stanie upilnować sukę, a ta nie przejawia jakiś
skrajnych zachowań w czasie cieczki, sterylizacja nie jest koniecznie
wskazana (nie mówię oczywiście o wskazaniach medycznych). Jak sądzę na Twoim
miejscu nie sterylizowałabym dobermanki, ale nie uważam, że to lepsze z
obiektywnego punktu widzenia. Sama zdecydujesz. Wcześniejszy post służył
tylko zwróceniu uwagi na pewne (moim zdaniem) nieścisości w rozumowaniu ;-)

Aha, wszystkie suki, które znam osobiście były sterylizowane później niż w
wieku 1-2 lata.

Natalia


17
Data: 11 grudzień 2003, 11:59
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Marzenna K


Użytkownik "Nika" napisał w wiadomości
news:br7d5f$eeb$1@news.onet.pl...


jak nie na tamtej, to na tej;-)
BTW aip mi padlo totalnie. Cos musze zmienic w ustawieniach?



Ja nic nie zmienialam i dziala mi nalezycie. Cos dziwnego musialo Ci sie
przydarzyc ;)


mysle, ze doberman lepiej to zniesie niz jamnik. Nie wiem czemu, ale jakos
tak mam przeczucie, ze duzy pies jest silniejszy a u malego latwo o jakies
wariacje zdrowotne...... (moze to jak male i duze akwa?;-))))) )



Cos w tym jest ;) I cykl nitryfikacyjny stabilniejszy i zagospodarowac
latwiej wbrew pozorom ;))

Pozdrawiam

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl



18
Data: 11 grudzień 2003, 12:12
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Marzenna K


Użytkownik "Natalia" napisał w wiadomości
news:br9igv$qmu$1@news.onet.pl...


"Chciałaby", ale w nieco innym znaczeniu niż przeciętnma kobieta - suka


się


nad tym nie zastanawia, po prostu w okresie rui pcha ją do tego instynkt.



Wiesz Natalio, przewrotnie dyskutowalabym na ten temat ;)) Cos mi sie
wydaje, ze nie kazda kobieta sie zastanawia i niektore z cala pewnoscia
dzialaja na zasadzie instynktu ;) Ale to oczywiscie absolutne OT, a na
dodatek nie do roztrzasania na tej grupie.


Jak sądzę na Twoim
miejscu nie sterylizowałabym dobermanki, ale nie uważam, że to lepsze z
obiektywnego punktu widzenia. Sama zdecydujesz. Wcześniejszy post służył
tylko zwróceniu uwagi na pewne (moim zdaniem) nieścisości w rozumowaniu


;-)

Dziękuje bardzo :) Nie jestem czepialska, absolutnie, po prostu szukam
odpowiedzi poniewaz caly czas wydaje mi sie, ze plusow w tym przypadku moze
byc tyle samo co minusow. Nie twierdze, ze sterylizacja nie daje pewnych
bonusow. Na pewno daje. Nareszcie nie latalabym z mopem po calym mieszkaniu
kazdego dnia cieczki zmywajac czerwone kropeczki, na pewno nie musialabym
zabierac ze soba palcata na spacery, nie martwilabym sie o to potencjalne
ropomacicze. Ale z drugiej strony wiem, ze zabieram mojemu zwierzeciu taki
jego fragment, ktory przeciez jest elementem "naczyn polaczonych". Gdzies
tam na pewno musi nastapic jakis zgrzyt z tego powodu. I o ten zgrzyt sie
martwie.

Dziekuje za podzielenie sie uwagami :)

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl



19
Data: 11 grudzień 2003, 12:31
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Aniela

Znam sunie, ktora jest u mojej koleznaki. Sabina miala ok. 12-13 lat jak jej
jedyna opiekunka zmarla i Saba mieszkala na klatce schodowej-opiekowali sie
nia sasiedzi.
Saba zaczela dziwnie plamic i jakos ktos nas powiadomil-oczywiscie
ropomacicze-zabieg.
Sabina zniosla go bardzo dobrze a bylo to, no mysle, z 4-5 lata temu.
Widzialam ja 1 grudnia br, ma sie swietnie. Bylo tak, ze utyla bardzo,
niedawno, latem, i troszke zganilam kolezanke, ze chce Sabe
wykonczyc:)-przejela sie:) Jak teraz ja ostatnio widzialam to Sabcia ma
figurke jak mloda panna:) Czas tak szybko mija i naprawde nie pamietam ile
Saba moze teraz miec lat-napewno duzo:)
Aniela



20
Data: 11 grudzień 2003, 18:04
Temat:

Re: Sterylizacja suki - dzialanie hormonow

Autor: Maciek


"Marzenna Kielan" a écrit dans le message de
news:br9hjc$a2n$1@atlantis.news.tpi.pl...



Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
news:br83qk$t65$1@news.onet.pl...

> Zycze suni by Twoja decyzja byla trafna, ale z pewnoscia potrzeba tu i
> intuicji.

Dziekuje Macku :) Bardzo chcialabym, aby dozyla 18 lat, tak jak Twoja.
Wlasciwie napisales to, co samej mi sie tam "w duszy" kolacze. Mam bardzo
podobne przemyslenia i stad te moje watpliwosci.

Pozdrawiam

Marzenna Kielan
Cichlid Press Polska
www.cichlidpress.pl



Ciesze sie ze moze pomoglem Ci troszke w interesujacyc rozwazaniach.
Pozwole sobie tylko moze
dorzucic jeszcze moje przekonanie ze mylisz sie mimo wszystko
antropomorfizujac doznania suni


i szukajac negatywnej pustki hormonalne po zabiegu w sferze psychiki i


fizjologii ("naczynia polaczone").
O ile rozumiem pobudki takiego zakochanego spojrzenia na swojego stwora i
sam
rozmawiam np z moimi zwierzakami i roslinami, to w obliczu powaznej decyzji
trzeba myslec z pewnym dystansem i rozsadnie (nie zawsze latwe... ale po to
jest grupa :)
Dalej oczywiscie twierdze ze nie sterylizowalbym suni w Twoim wypadku.
Choc sterylizacja jako ochrona zdrowia i antykoncepcja miedzy pierwsza, a
druga cieczka ma niezaprzeczalne pozytywne strony.
Moje kontakty z sukami i kobietami po zabiegach usuniecia jajnikow
potwierdzaja oczywista i bez tego prawde, ze nie jest sie po takim zabiegu
(poza niemoznoscia posiadania dzieci) w zadnym stopniu inny, czy ulomny (no
moze nie liczac nietrzymania moczu nie


poddajacego sie za bardzo leczeniu u jednej z suk).


Oczywiscie u kobiet o czym pisalas wszystko moze sie pokaplikowac w sferze
psychicznej :(
Maciej.







Tematy powiązane z Sterylizacja suki - dzialanie hormonow:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24