otopr.pl Grupy dyskusyjne stroze moralnosci w Saturnie

stroze moralnosci w Saturnie

1
Data: 2 grudzień 2011, 21:21
Temat:

stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

Witam,
Taka historia:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk
i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA

2
Data: 3 grudzień 2011, 18:12
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Les

Zapewne nie rozumie tej "Sztuki" jak ja!
Nie widz=EA w tym nic artystycznego, mo=BFe troszeczk=EA szokuje, ale w tyc=
h
czasach to tylko troszeczk=EA.

Pozdrawiam
Les

3
Data: 3 grudzień 2011, 18:21
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:


Witam,
Taka historia:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk
i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA



Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


4
Data: 3 grudzień 2011, 18:46
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Piotr M

W dniu 2 grudnia 21:21, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world pisze:


Witam,
Taka historia:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk
i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA



Sytuacja dla autorki zdjęć być może przykra, ale ponoć artyści są
wrażliwi, więc owa jej wrażliwość powinna zaakceptować sytuację.
Bardzo słuszna reakcja, "stróżów moralności" jak ich nazwałeś. Gdyby Ci
zgwałcili lub sprzedali dziecko inaczej byś żył i wypowiadał się. A
niech choćby dzięki takiej interwencji uchronią jedną osobowość, to warto!
Poza tym dziwi mnie ten medialny szum i rozgłos? Czy teraz już wiele
osób dowiedziało się że istnieje ktoś taki jak Grzybowska? Pomyślcie też
trochę..

--
Pozdrawiam, Piotr M

"Google zachowuje się jak kobieta. Ledwie zacznę zdanie, już próbuje je
dokończyć na tuzin sposobów."

5
Data: 3 grudzień 2011, 19:46
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 17:46:33 +0000, Piotr M said:


Poza tym dziwi mnie ten medialny szum i rozgłos? Czy teraz już wiele
osób dowiedziało się że istnieje ktoś taki jak Grzybowska? Pomyślcie
też trochę..



Gdybyś nie przytoczył tu tego nazwiska, to bym nie wiedział. Ale spoko
i tak zapomnę :P

Problem bardzo ogólnie można scharakteryzować tak:
Polak powie donosicielstwo, Niemiec powie obywatelska postawa.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


6
Data: 3 grudzień 2011, 19:54
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Piotr M

W dniu 3 grudnia 19:46, JA pisze:


On 2011-12-03 17:46:33 +0000, Piotr M said:


Poza tym dziwi mnie ten medialny szum i rozgłos? Czy teraz już wiele
osób dowiedziało się że istnieje ktoś taki jak Grzybowska? Pomyślcie
też trochę..



Gdybyś nie przytoczył tu tego nazwiska, to bym nie wiedział. Ale spoko i
tak zapomnę :P

Problem bardzo ogólnie można scharakteryzować tak:
Polak powie donosicielstwo, Niemiec powie obywatelska postawa.



Ale zależy jaki Niemiec, czy z DDRu czy RFNu

--
Pozdrawiam, Piotr M

"Google zachowuje się jak kobieta. Ledwie zacznę zdanie, już próbuje je
dokończyć na tuzin sposobów."

7
Data: 3 grudzień 2011, 21:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

In article <4eda6e95@news.home.net.pl>, JA
wrote:


On 2011-12-03 17:46:33 +0000, Piotr M said:

> Poza tym dziwi mnie ten medialny szum i rozgłos? Czy teraz już wiele
> osób dowiedziało się że istnieje ktoś taki jak Grzybowska? Pomyślcie
> też trochę..

Gdybyś nie przytoczył tu tego nazwiska, to bym nie wiedział. Ale spoko
i tak zapomnę :P

Problem bardzo ogólnie można scharakteryzować tak:
Polak powie donosicielstwo, Niemiec powie obywatelska postawa.



Ale mi nie chodzi o donosicielstwo czy inna postawe.
Tylko to, ze ci goscie zakwalifikowali to jako pornografie.
To Katarzyne Kozyre to powinni chyba z miejsca zlinczowac.

TA

8
Data: 3 grudzień 2011, 21:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

In article <4eda5a94@news.home.net.pl>, JA
wrote:


On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:

> Witam,
> Taka historia:
> http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk
> i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
> TA

Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?



Hm, a ty tam widziales takie zdjecie?

TA

9
Data: 3 grudzień 2011, 22:17
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 03.12.2011 18:21, JA pisze:


On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:


Witam,
Taka historia:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk
i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA



Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?



"A gdyby tędy przechodziła wasza teściowa?!"

10
Data: 3 grudzień 2011, 22:22
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 03.12.2011 18:46, Piotr M pisze:


Sytuacja dla autorki zdjęć być może przykra, ale ponoć artyści są
wrażliwi, więc owa jej wrażliwość powinna zaakceptować sytuację.
Bardzo słuszna reakcja, "stróżów moralności" jak ich nazwałeś. Gdyby Ci
zgwałcili lub sprzedali dziecko inaczej byś żył i wypowiadał się. A
niech choćby dzięki takiej interwencji uchronią jedną osobowość, to warto!



To ja proponuję robić wszystkim (w szczególności tobie) o 5 rano
rewizję. Tak na wszelki wypadek. Skoro jesteś niewinny, to nie
powinieneś mieć nic przeciwko. A może dzięki takim rewizjom kogoś się
uratuje.

To po pierwsze.

Po drugie: jakim prawem ktoś grzebał w cudzych zdjęciach? Może poparłbyś
czytanie przez pracowników poczty przechodzącej przez ich ręce
korespondencji? W sumie też coś może się przypadkiem wykryje...

Po trzecie: głodnym chleb na myśli... skoro tym cieciom zdjęcia się
skojarzyły z seksem, to ewidentnie coś z nimi jest nie w porządku i z
miejsca powinni wylecieć z roboty - za powyższe oraz przez to, że
wygłodniali dewianci z obsesją seksualną nie powinni w ogóle takiej
pracy wykonywać.

11
Data: 3 grudzień 2011, 22:29
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 03.12.2011 18:12, Les pisze:


Zapewne nie rozumie tej "Sztuki" jak ja!
Nie widzę w tym nic artystycznego, może troszeczkę szokuje, ale w tych
czasach to tylko troszeczkę.



W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i wypaczania
ludzkiej psychiki przez religię.

Bo tak obiektywnie - co niby ma na tych zdjęciach szokować?

12
Data: 3 grudzień 2011, 23:10
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 20:16:19 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:


Ale mi nie chodzi o donosicielstwo czy inna postawe.
Tylko to, ze ci goscie zakwalifikowali to jako pornografie.
To Katarzyne Kozyre to powinni chyba z miejsca zlinczowac.



Nie rozumiesz.
Praworządny obywatel zakwalifikuje wszystko co odbiega od normy w jego
mniemaniu i poinformuje o tym władze.
I tak być powinno. To jest obywatelska postawa.
Ty byś chciał, żeby ci gośnie nic nie kwalifikowali. Dla tego napisałem
o tym bardziej dosadnie w innej wiadomości. Teraz wyobraź sobie, że
pedofil przynosi porno zdjęcia do labu i wszystkich gówno to obchodzi.

I tak naprawdę nie chodzi o to, jak to zakwalifikował laborant i
ochroniarz, ważne że zachowali się relatywnie poprawnie.

Czy widział pan coś podejrzanego?

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


13
Data: 3 grudzień 2011, 23:10
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-03 22:22, Andrzej Lawa pisze:


[...]
Po drugie: jakim prawem ktoś grzebał w cudzych zdjęciach? Może poparłbyś
czytanie przez pracowników poczty przechodzącej przez ich ręce
korespondencji? W sumie też coś może się przypadkiem wykryje...
[...]



Widzę dość istotną różnicę. W odróżnieniu od pracowników poczty, którzy
jedynie dostarczają przesyłkę i nie mają żadnego powodu by otwierać
koperty laborant musi dobrać korekcję do zdjęć. Jak to ma zrobić bez ich
oglądania?
Również kontrola jakości wykonania zdjęć wymaga ich obejrzenia przed
wydaniem. Nie wyobrażam sobie, aby lab który wykonuje mi odbitki na
wystawę (a wiec w formacie raczej zdecydowanie większym niż pocztówkowy)
wydał mi je prosto bez maszyny bez sprawdzenia, czy dobrze wyszły.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

14
Data: 3 grudzień 2011, 23:19
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 21:22:22 +0000, Andrzej Lawa
said:


To ja proponuję robić wszystkim (w szczególności tobie) o 5 rano
rewizję. Tak na wszelki wypadek. Skoro jesteś niewinny, to nie
powinieneś mieć nic przeciwko. A może dzięki takim rewizjom kogoś się
uratuje.


Jeżeli w Twoich śmieciach ktoś znajdzie zakrwawione szmaty, to o co chodzi?



Po drugie: jakim prawem ktoś grzebał w cudzych zdjęciach? Może
poparłbyś czytanie przez pracowników poczty przechodzącej przez ich
ręce korespondencji? W sumie też coś może się przypadkiem wykryje...


Ano problem polega na tym, że to nie jest zamknięta poczta. Tylko
zapewne pliki cyfrowe, które laborant po prostu widzi.
A jak by zobaczył faktyczne porno z dziećmi, też ma zamknąć oczy, bo to
prywatne zdjęcia?



Po trzecie: głodnym chleb na myśli... skoro tym cieciom zdjęcia się
skojarzyły z seksem, to ewidentnie coś z nimi jest nie w porządku i z
miejsca powinni wylecieć z roboty


Po pierwsze, to widać i ludzie mają prawo oceniać. Błędne oceniać także
mają prawo. Mają też prawo poinformować władze, że ktoś przyniósł
jakieś dziwne zdjęcia do zrobienia.
Jak na balkonie będziesz dymał dziecko, to sąsiad ma się odwrócić? Bo
to Twój balkon i głodnemu chleb na myśli?


- za powyższe oraz przez to, że wygłodniali dewianci z obsesją
seksualną nie powinni w ogóle takiej pracy wykonywać.


Ooo? A jak Ty geniuszu psychologii ocenisz czy ktoś jest wygłodniałym
dewiantem? Pokażesz na rozmowie kwalifikacyjnej te "dzieła sztuki"?

Najwyższy czas, żeby ktoś nasrał na godło i podtarł dupę biało-czerwoną.
Może się w końcu niektórym oczy otworzą.
Artyści k…

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


15
Data: 3 grudzień 2011, 23:23
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 21:17:48 +0000, Andrzej Lawa
said:


Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?



"A gdyby tędy przechodziła wasza teściowa?!"



A gdyby na zdjęciu poza starcem było to niemowle? To też przemijanie i
artystyczna wizja.
Człowieku, ludzie mają prawo oceniać. Może im się coś wydać podejrzane
w Twoim zachowaniu. Jak będziesz chodził po osiedlu w płaszczu i
kapciach, to się ktoś w końcu zdziwi i zadzwoni gdzie trzeba.
O co Ci chodzi? To jest normalne, że odstające zachowania są wychwytywane.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


16
Data: 3 grudzień 2011, 23:28
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 03.12.2011 23:10, Marek Wyszomirski pisze:


Widzę dość istotną różnicę. W odróżnieniu od pracowników poczty, którzy
jedynie dostarczają przesyłkę i nie mają żadnego powodu by otwierać
koperty laborant musi dobrać korekcję do zdjęć. Jak to ma zrobić bez ich
oglądania?
Również kontrola jakości wykonania zdjęć wymaga ich obejrzenia przed
wydaniem. Nie wyobrażam sobie, aby lab który wykonuje mi odbitki na
wystawę (a wiec w formacie raczej zdecydowanie większym niż pocztówkowy)
wydał mi je prosto bez maszyny bez sprawdzenia, czy dobrze wyszły.



Ummm... Mówimy o profesjonalnym, artystycznym i _ręcznym_ labie
fotochemicznym? W którym laborant siedzi nad każdym zdjęciem mozolnie
usiłując uzyskać optymalny wynik? W którym Saturnie w ostatniej dekadzie
widziałeś takie zjawisko? ;->

Powiem więcej - operator _auto_labu (a właściwie w dzisiejszych czasach
komputerowej naświetlarki lub po prostu drukarki sublimacyjnej) wręcz
nie powinien ingerować w parametry materiału źródłowego!

Kiedyś czytałem sobie książkę o historii Star Treka - tam właśnie był
piękny przykład, jak taki laborant-mądrala ciągle uparcie korygował do
"normy" otrzymane materiały i ekipa nie mogła dojść, dlaczego
zielonoskóra bohaterka, mimo nakładania coraz jadowiciej zielonego
makijażu, ciągle uparcie wychodzi ziemsko różowa.

Bo skąd laboludek może wiedzieć, jakie były intencje autora?

17
Data: 3 grudzień 2011, 23:31
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 22:28:23 +0000, Andrzej Lawa
said:


Kiedyś czytałem sobie książkę o historii Star Treka - tam właśnie był
piękny przykład, jak taki laborant-mądrala ciągle uparcie korygował do
"normy" otrzymane materiały i ekipa nie mogła dojść, dlaczego
zielonoskóra bohaterka, mimo nakładania coraz jadowiciej zielonego
makijażu, ciągle uparcie wychodzi ziemsko różowa.



Na pewno to prawda.
Przestań, bo się popłaczę. Normalnie amatorzy.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


18
Data: 3 grudzień 2011, 23:38
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 03.12.2011 23:19, JA pisze:


To ja proponuję robić wszystkim (w szczególności tobie) o 5 rano
rewizję. Tak na wszelki wypadek. Skoro jesteś niewinny, to nie
powinieneś mieć nic przeciwko. A może dzięki takim rewizjom kogoś się
uratuje.


Jeżeli w Twoich śmieciach ktoś znajdzie zakrwawione szmaty, to o co chodzi?



ROTFL

Grzebiesz ludziom w śmieciach? Ciekawe masz zajęcie...


Po drugie: jakim prawem ktoś grzebał w cudzych zdjęciach? Może
poparłbyś czytanie przez pracowników poczty przechodzącej przez ich
ręce korespondencji? W sumie też coś może się przypadkiem wykryje...


Ano problem polega na tym, że to nie jest zamknięta poczta. Tylko
zapewne pliki cyfrowe, które laborant po prostu widzi.



Tak, już to widzę - laboludek w skupieniu ręcznie dobierający parametry
tysięcy zdjęć naświetlanych/drukowanych codziennie ;)


A jak by zobaczył faktyczne porno z dziećmi, też ma zamknąć oczy, bo to
prywatne zdjęcia?



A jakby tam zobaczył kosmitów porywających twoją teściową, która teraz
siedzi z tyłu?


Po trzecie: głodnym chleb na myśli... skoro tym cieciom zdjęcia się
skojarzyły z seksem, to ewidentnie coś z nimi jest nie w porządku i z
miejsca powinni wylecieć z roboty


Po pierwsze, to widać i ludzie mają prawo oceniać. Błędne oceniać także



Co widać? Ja tam nie widziałem niczego, co by się zdrowej osobie z
seksem kojarzyło. A w szczególności goły niemowlak, leżący sobie samopas
na kocyku, nie skojarzy się nikomu innemu poza kompletnymi dewiantami z
seksem.


mają prawo. Mają też prawo poinformować władze, że ktoś przyniósł jakieś
dziwne zdjęcia do zrobienia.



"Dwa menczizna w jedna łózko - ja musiałech zawiadomić z policja!"


Jak na balkonie będziesz dymał dziecko, to sąsiad ma się odwrócić? Bo to
Twój balkon i głodnemu chleb na myśli?



Póki co to tobie chodzi po głowie "dymanie dziecka" - podaj swój adres,
wyślę chłopaków żeby ci kontrolę zrobili, bo coś za bardzo twoje myśli
kręcą się wokół tego tematu ;->


- za powyższe oraz przez to, że wygłodniali dewianci z obsesją
seksualną nie powinni w ogóle takiej pracy wykonywać.


Ooo? A jak Ty geniuszu psychologii ocenisz czy ktoś jest wygłodniałym
dewiantem?



Stara, dobra zasada - głodnemu chleb na myśli...


19
Data: 3 grudzień 2011, 23:41
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 03.12.2011 23:23, JA pisze:




Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?



"A gdyby tędy przechodziła wasza teściowa?!"



A gdyby na zdjęciu poza starcem było to niemowle? To też przemijanie i
artystyczna wizja.



A jakby był kotek (też nagi!), do dla ciebie byłaby jeszcze zoofila?
Lecz się!


Człowieku, ludzie mają prawo oceniać. Może im się coś wydać podejrzane w



OK, to ja ciebie oceniam jako podejrzanego dewianta, bo ci się wszystko
z seksem kojarzy. Szykuj się na rewizję.


Twoim zachowaniu. Jak będziesz chodził po osiedlu w płaszczu i kapciach,
to się ktoś w końcu zdziwi i zadzwoni gdzie trzeba.



Hmmm... A gdzie trzeba?


O co Ci chodzi? To jest normalne, że odstające zachowania są wychwytywane.



Przez nierobów i/lub intrygantów.

20
Data: 3 grudzień 2011, 23:45
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 03.12.2011 23:10, JA pisze:


Nie rozumiesz.
Praworządny obywatel zakwalifikuje wszystko co odbiega od normy w jego
mniemaniu i poinformuje o tym władze.
I tak być powinno. To jest obywatelska postawa.



To nie jest postawa obywatelska - to jest postawa tępej, złośliwej moherówy,

Postawa obywatelska nie będzie powodować zasypywania policji bzdurnymi
donosami (policja, za przeproszeniem publiczności, rzyga takimi donosami).

Jeśli chcesz prezentować postawę obywatelską, to powiadamiaj o
szkodliwych społecznie _faktycznych_ przestępstwach!

A nie o swoich urojeniach (jak w tym przypadku).



21
Data: 3 grudzień 2011, 23:47
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 03.12.2011 23:31, JA pisze:


On 2011-12-03 22:28:23 +0000, Andrzej Lawa
said:


Kiedyś czytałem sobie książkę o historii Star Treka - tam właśnie był
piękny przykład, jak taki laborant-mądrala ciągle uparcie korygował do
"normy" otrzymane materiały i ekipa nie mogła dojść, dlaczego
zielonoskóra bohaterka, mimo nakładania coraz jadowiciej zielonego
makijażu, ciągle uparcie wychodzi ziemsko różowa.



Na pewno to prawda.



Oficjalna historia.


Przestań, bo się popłaczę. Normalnie amatorzy.



Nie amatorzy, tylko korzystali z ogólnego labu - a nikt nie pomyślał o
powiadomieniu laboranta, że tym serialu mogą się pojawiać różne dziwne
odcienie skóry (to była połowa lat 60-tych zeszłego wieku!)

22
Data: 4 grudzień 2011, 00:05
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 22:45:20 +0000, Andrzej Lawa
said:


Jeśli chcesz prezentować postawę obywatelską, to powiadamiaj o
szkodliwych społecznie _faktycznych_ przestępstwach!



Pominę Twoje nieelaganckie wycieczki osobiste.
A jak ja mam ocenić _faktyczną_ szkodliwość?
Faktyczną szkodliwiść oceni organ powołany, a Ty i ja możemy sobie
gdybać co jest faktycznie szkodliwe. Nie bierz na własne wcale nie
idealne sumienie klasyfikowanie co jest faktycznie szkodliwe.
A skoro Ty możesz to dla czego mocherówa nie może? Już nawet to
(mocherówa) wyraźnie Cię określa. Pogarda dla swojego przyszłego stanu
jest Ci bliska. Niedługa, bardzo niedługo będziesz mocherem.
Więcej szacunku do innych.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


23
Data: 4 grudzień 2011, 00:07
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 22:47:43 +0000, Andrzej Lawa
said:


Na pewno to prawda.



Oficjalna historia.


Ja ja.




Przestań, bo się popłaczę. Normalnie amatorzy.



Nie amatorzy, tylko korzystali z ogólnego labu - a nikt nie pomyślał o
powiadomieniu laboranta, że tym serialu mogą się pojawiać różne dziwne
odcienie skóry (to była połowa lat 60-tych zeszłego wieku!)


I co w tym labie robili?
Dwa kilometry taśmy wołali i laborant im z nich odbitki robił?
Przestań, zadzwoń sobie do ŁZWKF i się zapytaj. Albo do WFFwŁ.

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


24
Data: 4 grudzień 2011, 00:20
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 22:38:47 +0000, Andrzej Lawa
said:



Grzebiesz ludziom w śmieciach? Ciekawe masz zajęcie...


Jeden grzebie, inny podgląda, trzeci podsłuchuje.
Kumasz?




Po drugie: jakim prawem ktoś grzebał w cudzych zdjęciach? Może
poparłbyś czytanie przez pracowników poczty przechodzącej przez ich
ręce korespondencji? W sumie też coś może się przypadkiem wykryje...


Ano problem polega na tym, że to nie jest zamknięta poczta. Tylko
zapewne pliki cyfrowe, które laborant po prostu widzi.



Tak, już to widzę - laboludek w skupieniu ręcznie dobierający parametry
tysięcy zdjęć naświetlanych/drukowanych codziennie ;)


No to k… jak je wyczaił? 15-ty zmysł wyczuwający goliznę ze EXIFa?
Siedzi i się gapi.




A jak by zobaczył faktyczne porno z dziećmi, też ma zamknąć oczy, bo to
prywatne zdjęcia?



A jakby tam zobaczył kosmitów porywających twoją teściową, która teraz
siedzi z tyłu?


Odczep się od mojej teściowej. Już dawno ją kosmici porwali.
Odpowiedz co zrobić ma jak zobaczy porno z dziećmi? Zamkąć oczy?




Po trzecie: głodnym chleb na myśli... skoro tym cieciom zdjęcia się
skojarzyły z seksem, to ewidentnie coś z nimi jest nie w porządku i z
miejsca powinni wylecieć z roboty


Po pierwsze, to widać i ludzie mają prawo oceniać. Błędne oceniać także



Co widać?


Cokolwiek. Gołego wytatuowanego faceta. Gołego starca. I gołego
noworodka. Tobie to wisi, komuś nie. Tak ciężko załapać. Co z tego, że
to jest wynikiem iluś tam wieków czegoś tam? Jakie to ma znaczenie.
Pani łartystka z łaski bożej oddaje do labu w Saturnie pliki na
wystawę, kpina już tutaj. Trafia na takich albo innych ludzi, czego się
spodziewała? Dostał co chciała i tyle.


Ja tam nie widziałem niczego, co by się zdrowej osobie z seksem
kojarzyło. A w szczególności goły niemowlak, leżący sobie samopas na
kocyku, nie skojarzy się nikomu innemu poza kompletnymi dewiantami z
seksem.


Ty tam nic nie widziałeś, ale ktoś inny widział. Takie czasy i z
dewiacją to nie ma nic wspólnego. Tylko z bełkotem wyborczej (tak tej
samej co w obroną bierze łartystkę), albo programami w tv.




mają prawo. Mają też prawo poinformować władze, że ktoś przyniósł jakieś
dziwne zdjęcia do zrobienia.



"Dwa menczizna w jedna łózko - ja musiałech zawiadomić z policja!"


Zaczynasz rozumieć.




Jak na balkonie będziesz dymał dziecko, to sąsiad ma się odwrócić? Bo to
Twój balkon i głodnemu chleb na myśli?



Póki co to tobie chodzi po głowie "dymanie dziecka" - podaj swój adres,
wyślę chłopaków żeby ci kontrolę zrobili, bo coś za bardzo twoje myśli
kręcą się wokół tego tematu ;->


A jak Twój sąsiad będzie malował sprayem po mórze to uznasz to za
sztukę czy wandalizm. Może teraz zaskoczysz.
Mój adres jest łatyw do znalezienia w necie.




- za powyższe oraz przez to, że wygłodniali dewianci z obsesją
seksualną nie powinni w ogóle takiej pracy wykonywać.


Ooo? A jak Ty geniuszu psychologii ocenisz czy ktoś jest wygłodniałym
dewiantem?



Stara, dobra zasada - głodnemu chleb na myśli...


Czyli co? Pokażesz na rozmowie kwalifikacyjnej gołych babę, starca i
niemowlę? Jak się facet zaślini na babę to ok, a jak oburzy na starca
to źle?

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


25
Data: 4 grudzień 2011, 00:22
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 00:07, JA pisze:


Na pewno to prawda.



Oficjalna historia.


Ja ja.



Książka był autoryzowana przez Roddenberry'ego




Przestań, bo się popłaczę. Normalnie amatorzy.



Nie amatorzy, tylko korzystali z ogólnego labu - a nikt nie pomyślał o
powiadomieniu laboranta, że tym serialu mogą się pojawiać różne dziwne
odcienie skóry (to była połowa lat 60-tych zeszłego wieku!)


I co w tym labie robili?
Dwa kilometry taśmy wołali i laborant im z nich odbitki robił?
Przestań, zadzwoń sobie do ŁZWKF i się zapytaj. Albo do WFFwŁ.



Sam sobie dzwoń do studia, które robiło tamten serial (podane przez
ciebie "firmy" nie miały z tym nic wspólnego),

I jakie dwa kilometry? Chodziło o próbne sceny nowego (zielonego)
makijażu! Oni byli ludźmi myślącymi i postanowili najpierw wypróbować,
jak to będzie wyglądało!

I skąd ci wyszły odbitki? Wtedy materiały także dla TV robiło się na
diapozytywie!

26
Data: 4 grudzień 2011, 00:33
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 00:05, JA pisze:


On 2011-12-03 22:45:20 +0000, Andrzej Lawa
said:


Jeśli chcesz prezentować postawę obywatelską, to powiadamiaj o
szkodliwych społecznie _faktycznych_ przestępstwach!



Pominę Twoje nieelaganckie wycieczki osobiste.



Jakie wycieczki osobiste??


A jak ja mam ocenić _faktyczną_ szkodliwość?



Bardzo prosto: czy krzywdzi kogoś, kto może nie chce być krzywdzony.
Prosty przykład: na pewno nie zakapowałbym kogoś, kto sobie w domu pali
trawkę czy jakieś "podejrzane" grzybki zjada. Przestępstwo niby popełnia
(bo posiada zakazane substancje) ale nikomu krzywdy nie czyni.

Swoją droga masz jakieś problemy z czytaniem - gubisz istotne fragmenty
zdań i mieszasz kolejność!

Przecież pisałem wyraźnie o szkodliwym społecznie _faktycznym_
przestępstwie - czyli najpierw należałoby się zastanowić, czy w ogóle
jest to jakiekolwiek naruszenie prawa.

Na przedstawionych zdjęciach przestępstwa obiektywnie nie było - a
wszelkie seksualne skojarzenia powstały w chorych umysłach paru prymitywów.

[ciach]


A skoro Ty możesz to dla czego mocherówa nie może? Już nawet to
(mocherówa) wyraźnie Cię określa. Pogarda dla swojego przyszłego stanu
jest Ci bliska. Niedługa, bardzo niedługo będziesz mocherem.



Nie widzę takiej możliwości.

27
Data: 4 grudzień 2011, 00:55
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 00:20, JA pisze:


Grzebiesz ludziom w śmieciach? Ciekawe masz zajęcie...


Jeden grzebie, inny podgląda, trzeci podsłuchuje.
Kumasz?



Że jesteś jakimś zboczeńcem z nakierowaniem na podglądactwo? Tak, jest
to dla mnie jasne od jakiegoś czasu.


Po drugie: jakim prawem ktoś grzebał w cudzych zdjęciach? Może
poparłbyś czytanie przez pracowników poczty przechodzącej przez ich
ręce korespondencji? W sumie też coś może się przypadkiem wykryje...


Ano problem polega na tym, że to nie jest zamknięta poczta. Tylko
zapewne pliki cyfrowe, które laborant po prostu widzi.



Tak, już to widzę - laboludek w skupieniu ręcznie dobierający
parametry tysięcy zdjęć naświetlanych/drukowanych codziennie ;)


No to k… jak je wyczaił? 15-ty zmysł wyczuwający goliznę ze EXIFa?
Siedzi i się gapi.



Raczej siedzi i się nudzi, więc sobie ogląda coś, czego obiektywnie nie
ma potrzeby oglądać. Zobaczył jedno zdjęcie z gołą babą - podniecił się
i chciał więcej... a tam dziadzio i niemowlę. No i sobie w świetle
swojego podniecenia skojarzył dziadzia i niemowlę z seksem.


A jak by zobaczył faktyczne porno z dziećmi, też ma zamknąć oczy, bo to
prywatne zdjęcia?



A jakby tam zobaczył kosmitów porywających twoją teściową, która teraz
siedzi z tyłu?


Odczep się od mojej teściowej. Już dawno ją kosmici porwali.
Odpowiedz co zrobić ma jak zobaczy porno z dziećmi? Zamkąć oczy?



Ale to nie było porno z dziećmi! Więc z czym do wodza?


Po trzecie: głodnym chleb na myśli... skoro tym cieciom zdjęcia się
skojarzyły z seksem, to ewidentnie coś z nimi jest nie w porządku i z
miejsca powinni wylecieć z roboty


Po pierwsze, to widać i ludzie mają prawo oceniać. Błędne oceniać także



Co widać?


Cokolwiek. Gołego wytatuowanego faceta. Gołego starca. I gołego
noworodka.



Ja mam zdjęcia gołych zwierząt. Dla ciebie to będzie zapewne zoofilskie
porno...


Tobie to wisi, komuś nie. Tak ciężko załapać. Co z tego, że



Nie wypowiem się, co tobie wisi, ale to nieważne. Ważne jest to, że
nawet jeśli tobie się coś nie podoba lub jest dla ciebie zaskakujące -
nie czyni tego czegoś przestępstwem. Wiem, dla moherów takich jak ty to
wielkie... zaskoczenie ;->

[ciach]


Ja tam nie widziałem niczego, co by się zdrowej osobie z seksem
kojarzyło. A w szczególności goły niemowlak, leżący sobie samopas na
kocyku, nie skojarzy się nikomu innemu poza kompletnymi dewiantami z
seksem.


Ty tam nic nie widziałeś, ale ktoś inny widział.



Ja nie widziałem, bo ja nie mam urojeń.

[ciach]


mają prawo. Mają też prawo poinformować władze, że ktoś przyniósł jakieś
dziwne zdjęcia do zrobienia.



"Dwa menczizna w jedna łózko - ja musiałech zawiadomić z policja!"


Zaczynasz rozumieć.



Za to ty najwyraźniej rozumiesz coraz mniej.

Podpowiedź: Vabank 2... Widziałeś?


Jak na balkonie będziesz dymał dziecko, to sąsiad ma się odwrócić? Bo to
Twój balkon i głodnemu chleb na myśli?



Póki co to tobie chodzi po głowie "dymanie dziecka" - podaj swój
adres, wyślę chłopaków żeby ci kontrolę zrobili, bo coś za bardzo
twoje myśli kręcą się wokół tego tematu ;->


A jak Twój sąsiad będzie malował sprayem po mórze to uznasz to za sztukę
czy wandalizm. Może teraz zaskoczysz.



Za genialną technicznie sztukę, jako że nie malowanie po powierzchni
bakterii dżumy (dżuma == mór) to na prawdę wielki wyczyn.


Mój adres jest łatyw do znalezienia w necie.



Ziuuuuuuuuuum! Przeleciało ci z pół metra nad głową...


- za powyższe oraz przez to, że wygłodniali dewianci z obsesją
seksualną nie powinni w ogóle takiej pracy wykonywać.


Ooo? A jak Ty geniuszu psychologii ocenisz czy ktoś jest wygłodniałym
dewiantem?



Stara, dobra zasada - głodnemu chleb na myśli...


Czyli co? Pokażesz na rozmowie kwalifikacyjnej gołych babę, starca i
niemowlę? Jak się facet zaślini na babę to ok, a jak oburzy na starca to
źle?



Zdecydowanie masz obsesję... Po co miałbym pokazywać, czy to jako
kandydat czy jako pracodawca, gołe baby czy staruszków, zwłaszcza że
moja branża to zasadniczo komputery? Jeśli już to raczej pokazywałbym
kwerendy SQL albo konfigurację iptables.

PS: nadal mi nie odpowiedziałeś, gdzie i dlaczego należy zgłaszać
chodzących w klapkach i płaszczu... Przy okazji pytanie dodatkowe:
kiedyś widziałem kogoś w pomarańczowym garniturze z fioletowym piórem.
Gdzie należało to zgłosić? Albo faceta w kraciastej spódnicy... Takie
nietypowe zjawiska... a sam piszesz, że nietypowe trzeba zgłaszać! Tylko
gdzie? "Fashion police"? Tam chyba się też zgłasza tych, co zakładają do
klapek skarpetki....

O, o! Widziałem też małego kotka, który pogonił dużego amstaffa...
(swoją droga jakże żałuję, że nie miałem wtedy w ręku aparatu... piękny
widok ;) ) Zdecydowanie nietypowe... Może kotek był opętany przez
szatana? Takie coś to chyba do proboszcza?

28
Data: 4 grudzień 2011, 09:12
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 23:33:39 +0000, Andrzej Lawa
said:


Bardzo prosto: czy krzywdzi kogoś, kto może nie chce być krzywdzony.
Prosty przykład: na pewno nie zakapowałbym kogoś, kto sobie w domu pali
trawkę czy jakieś "podejrzane" grzybki zjada. Przestępstwo niby
popełnia (bo posiada zakazane substancje) ale nikomu krzywdy nie czyni.



Dopóki po tych grzybkach nie wsiądzie do samochodu za kierownicę.

EOT.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


29
Data: 4 grudzień 2011, 09:12
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 23:22:27 +0000, Andrzej Lawa
said:


Sam sobie dzwoń do studia, które robiło tamten serial (podane przez
ciebie "firmy" nie miały z tym nic wspólnego),


Gdyby coś miały, to by wiedziały, że w publicznym labie takich rzeczy
się nie robi.



I jakie dwa kilometry? Chodziło o próbne sceny nowego (zielonego)
makijażu! Oni byli ludźmi myślącymi i postanowili najpierw wypróbować,
jak to będzie wyglądało!

I skąd ci wyszły odbitki? Wtedy materiały także dla TV robiło się na
diapozytywie!



Ty mi coś wyjaśnij. Jak laborat zmienił zielonkawą tonację skóry na
różową na slajdach?

EOT jednak będzie potem.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


30
Data: 4 grudzień 2011, 09:19
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-03 23:55:34 +0000, Andrzej Lawa
said:


O, o! Widziałem też małego kotka, który pogonił dużego amstaffa...
(swoją droga jakże żałuję, że nie miałem wtedy w ręku aparatu... piękny
widok ;) ) Zdecydowanie nietypowe... Może kotek był opętany przez
szatana? Takie coś to chyba do proboszcza?



Idź do lekarza.
Nigdzie nie napisałem, że trzeba zgłaszać. Napisałem, że praworządny
obywatel zgłasza, jak mu się coś podejrzanego wyda. Kumasz. Nie bo
jesteś po prostu z klapkami na oczach.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


31
Data: 4 grudzień 2011, 10:14
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-03 23:28, Andrzej Lawa pisze:




Widzę dość istotną różnicę. W odróżnieniu od pracowników poczty, którzy
jedynie dostarczają przesyłkę i nie mają żadnego powodu by otwierać
koperty laborant musi dobrać korekcję do zdjęć. Jak to ma zrobić bez ich
oglądania?
Również kontrola jakości wykonania zdjęć wymaga ich obejrzenia przed
wydaniem. Nie wyobrażam sobie, aby lab który wykonuje mi odbitki na
wystawę (a wiec w formacie raczej zdecydowanie większym niż pocztówkowy)
wydał mi je prosto bez maszyny bez sprawdzenia, czy dobrze wyszły.



Ummm... Mówimy o profesjonalnym, artystycznym i _ręcznym_ labie
fotochemicznym? W którym laborant siedzi nad każdym zdjęciem mozolnie
usiłując uzyskać optymalny wynik? W którym Saturnie w ostatniej dekadzie
widziałeś takie zjawisko? ;->


Mówimy o zdjęciach na wystawę - a wiec zapewne w formacie 30x45 lub
zbliżonym a nie o zdjęciach pocztówkowych. Takich zdjęć nie wykonuje się
tysięcy dziennie i jest rzeczą naturalną, ze obsługa bardziej się
przykłada do ich jakości niż do masówki 10x15cm.


Powiem więcej - operator _auto_labu (a właściwie w dzisiejszych czasach
komputerowej naświetlarki lub po prostu drukarki sublimacyjnej) wręcz
nie powinien ingerować w parametry materiału źródłowego!



I nie powinien spojrzeć na wychodzące odbitki by sprawdzić ich jakość?
Technika bywa zawodna i nawet najnowocześniejsze komputerowe
naświetlarki potrafią czasem ulec uszkodzeniu powodującemu produkowanie
wadliwych odbitek. Może nie jesteś tego świadomy, ale emulsje papieru
fotograficznego też czasem miewają defekty. Nawet jeśli zamawiający
pobrał profil barwny labu i przygotował odbitki tak, by nie wymagały
korekcji laborant powinien po ich wykonaniu sprawdzić czy nie mają plam,
smug i innych wad które czasem w labie się zdarzają.


Kiedyś czytałem sobie książkę o historii Star Treka - tam właśnie był
piękny przykład, jak taki laborant-mądrala ciągle uparcie korygował do
"normy" otrzymane materiały i ekipa nie mogła dojść, dlaczego
zielonoskóra bohaterka, mimo nakładania coraz jadowiciej zielonego
makijażu, ciągle uparcie wychodzi ziemsko różowa.

Bo skąd laboludek może wiedzieć, jakie były intencje autora?



Słyszałem o podobnej historii w przypadku fotoamatora, który
fotografował żaby moczarowe w okresie godowym (ich samce wybarwiaja sie
wtedy na niebiesko) i laborant namęczył się z korekcją by wydobyć z tych
żab zieleń. Natomiast nie wierzę w podobne sytuacje w przypadku
profesjonalnej ekipy filmowej - po pierwsze oni raczej nie korzystają z
przygodnych labów 'na rogu', po drugie - profesjonalista w takim
przypadku uprzedziłby laboranta, ze kolory są nietypowe i uzgodniłby z
nim czy i w jakim zakresie ma w kolorystykę ingerować - zwłaszcza, że
piszesz o kolejnych próbach - co gdyby było prawdą świadczyłoby o tym,
że ten film robili kompletni dyletanci.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

32
Data: 4 grudzień 2011, 10:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-03 23:47, Andrzej Lawa pisze:




Kiedyś czytałem sobie książkę o historii Star Treka - tam właśnie był
piękny przykład, jak taki laborant-mądrala ciągle uparcie korygował do
"normy" otrzymane materiały i ekipa nie mogła dojść, dlaczego
zielonoskóra bohaterka, mimo nakładania coraz jadowiciej zielonego
makijażu, ciągle uparcie wychodzi ziemsko różowa.



Na pewno to prawda.



Oficjalna historia.


Przestań, bo się popłaczę. Normalnie amatorzy.



Nie amatorzy, tylko korzystali z ogólnego labu - a nikt nie pomyślał o
powiadomieniu laboranta, że tym serialu mogą się pojawiać różne dziwne
odcienie skóry (to była połowa lat 60-tych zeszłego wieku!)



Profesjonalista nie pomyślał? I to jeszcze w latach 60-tych kiedy nie
było komputerowych naświetlarek i normą było ręczne dobieranie korekcji
przez laboranta? Pachnie to na kilometr kompletną bzdurą.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

33
Data: 4 grudzień 2011, 10:19
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 09:12, JA pisze:


[...]


Sam sobie dzwoń do studia, które robiło tamten serial (podane przez
ciebie "firmy" nie miały z tym nic wspólnego),


Gdyby coś miały, to by wiedziały, że w publicznym labie takich rzeczy
się nie robi.



I jakie dwa kilometry? Chodziło o próbne sceny nowego (zielonego)
makijażu! Oni byli ludźmi myślącymi i postanowili najpierw wypróbować,
jak to będzie wyglądało!

I skąd ci wyszły odbitki? Wtedy materiały także dla TV robiło się na
diapozytywie!



Ty mi coś wyjaśnij. Jak laborat zmienił zielonkawą tonację skóry na
różową na slajdach?
[...]



Jak się za wszelką cenę usiłuje wymyślić argumenty na obronę swojej tezy
- skutki bywają właśnie takie:-)))


--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

34
Data: 4 grudzień 2011, 10:41
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: ...::QRT::

Dnia Sat, 03 Dec 2011 22:29:25 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):


W dniu 03.12.2011 18:12, Les pisze:


Zapewne nie rozumie tej "Sztuki" jak ja!
Nie widzę w tym nic artystycznego, może troszeczkę szokuje, ale w tych
czasach to tylko troszeczkę.



W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i wypaczania
ludzkiej psychiki przez religię.



występowanie nagości całowitej jest we wszystkich praktycznie kulturach
obwarowane jakimiś normami i zasadniczo jej występowanie jest ograniczone
tylko do pewnych sytuacji. Stąd ten "szok".



Bo tak obiektywnie - co niby ma na tych zdjęciach szokować?



co to znaczy obiektywnie? Nie ma czegoś takiego jak obiektywizm jeśli
mówimy o ludziach i kulturze.

35
Data: 4 grudzień 2011, 13:12
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 10:16, Marek Wyszomirski pisze:


Nie amatorzy, tylko korzystali z ogólnego labu - a nikt nie pomyślał o
powiadomieniu laboranta, że tym serialu mogą się pojawiać różne dziwne
odcienie skóry (to była połowa lat 60-tych zeszłego wieku!)



Profesjonalista nie pomyślał? I to jeszcze w latach 60-tych kiedy nie
było komputerowych naświetlarek i normą było ręczne dobieranie korekcji
przez laboranta? Pachnie to na kilometr kompletną bzdurą.



Profesjonaliści dość często zapominają o oczywistych (później)
drobiazgach. Ot chociażby niedawny przypadek lądowania bez podwozia -
okazało się, że wywaliło jakiś bezpiecznik, co nie było sygnalizowane,
nie było objęte procedurą, więc nikt nie pomyślał pójść obejrzeć
wszystkie bezpieczniki. I teraz mają dylemat - czy jakby go włączyli, to
podwozie by się jednak wysunęło...

To się nazywa "zjadanie przez rutynę".

36
Data: 4 grudzień 2011, 13:21
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 10:14, Marek Wyszomirski pisze:


Mówimy o zdjęciach na wystawę - a wiec zapewne w formacie 30x45 lub
zbliżonym a nie o zdjęciach pocztówkowych. Takich zdjęć nie wykonuje się
tysięcy dziennie i jest rzeczą naturalną, ze obsługa bardziej się
przykłada do ich jakości niż do masówki 10x15cm.



Jak wg. ciebie klasyczny laboludek z supermarketu mógłby się przyłożyć
lepiej niż współczesne oprogramowanie?


Powiem więcej - operator _auto_labu (a właściwie w dzisiejszych czasach
komputerowej naświetlarki lub po prostu drukarki sublimacyjnej) wręcz
nie powinien ingerować w parametry materiału źródłowego!



I nie powinien spojrzeć na wychodzące odbitki by sprawdzić ich jakość?



Ależ oni nie są od tego, bo nie wiedzą jakie są zamysły autorów zdjęć -
dlatego prawidłowa procedura to zasugerowanie konieczności sprawdzenia
jakości zdjęć przez odbierającego.


Technika bywa zawodna i nawet najnowocześniejsze komputerowe
naświetlarki potrafią czasem ulec uszkodzeniu powodującemu produkowanie
wadliwych odbitek. Może nie jesteś tego świadomy, ale emulsje papieru
fotograficznego też czasem miewają defekty. Nawet jeśli zamawiający
pobrał profil barwny labu i przygotował odbitki tak, by nie wymagały
korekcji laborant powinien po ich wykonaniu sprawdzić czy nie mają plam,
smug i innych wad które czasem w labie się zdarzają.



Od tego są standardowe wydruki testowe, które okresowo należy wykonać.

Gdyby laboludki miały takie podejście, jak twierdzisz, to bardzo
złośliwym numerem byłoby robienie zdjęć smug ;->


Kiedyś czytałem sobie książkę o historii Star Treka - tam właśnie był
piękny przykład, jak taki laborant-mądrala ciągle uparcie korygował do
"normy" otrzymane materiały i ekipa nie mogła dojść, dlaczego
zielonoskóra bohaterka, mimo nakładania coraz jadowiciej zielonego
makijażu, ciągle uparcie wychodzi ziemsko różowa.

Bo skąd laboludek może wiedzieć, jakie były intencje autora?



Słyszałem o podobnej historii w przypadku fotoamatora, który
fotografował żaby moczarowe w okresie godowym (ich samce wybarwiaja sie
wtedy na niebiesko) i laborant namęczył się z korekcją by wydobyć z tych
żab zieleń. Natomiast nie wierzę w podobne sytuacje w przypadku



A widzisz.


profesjonalnej ekipy filmowej - po pierwsze oni raczej nie korzystają z
przygodnych labów 'na rogu', po drugie - profesjonalista w takim
przypadku uprzedziłby laboranta, ze kolory są nietypowe i uzgodniłby z
nim czy i w jakim zakresie ma w kolorystykę ingerować - zwłaszcza, że
piszesz o kolejnych próbach - co gdyby było prawdą świadczyłoby o tym,
że ten film robili kompletni dyletanci.



Pamiętaj, że to byli pionierzy, a laboranci byli przyzwyczajeni do
sitcomów z bardziej ziemskimi kolorami skóry, a procedury naświetlania i
wołania były dość standardowe (stabilne parametry - parę lat
doświadczenia producenci filmów i chemii już mieli), więc nie przyszło
im do głowy, że lab będzie korygował w cokolwiek innego niż ogólną
jasność i kontrast.

37
Data: 4 grudzień 2011, 13:27
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 09:19, JA pisze:


On 2011-12-03 23:55:34 +0000, Andrzej Lawa
said:


O, o! Widziałem też małego kotka, który pogonił dużego amstaffa...
(swoją droga jakże żałuję, że nie miałem wtedy w ręku aparatu...
piękny widok ;) ) Zdecydowanie nietypowe... Może kotek był opętany
przez szatana? Takie coś to chyba do proboszcza?



Idź do lekarza.
Nigdzie nie napisałem, że trzeba zgłaszać. Napisałem, że praworządny
obywatel zgłasza, jak mu się coś podejrzanego wyda. Kumasz. Nie bo
jesteś po prostu z klapkami na oczach.



Mam okazję usłyszeć parę rzeczy na temat takich "praworządnych" jak ty z
drugiej strony pulpitu dyżurki... Generalnie większość słów nie nadaje
się do powtórzenia, ale generalny "duch" wypowiedzi sprowadza się do
składania serdecznych życzeń zakończenia żywota i narzekania na
odrywanie funkcjonariuszy od łapania przestępców i zawracanie im głowy
łapaniem moherowych urojeń.

38
Data: 4 grudzień 2011, 14:07
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 09:12, JA pisze:


On 2011-12-03 23:33:39 +0000, Andrzej Lawa
said:


Bardzo prosto: czy krzywdzi kogoś, kto może nie chce być krzywdzony.
Prosty przykład: na pewno nie zakapowałbym kogoś, kto sobie w domu
pali trawkę czy jakieś "podejrzane" grzybki zjada. Przestępstwo niby
popełnia (bo posiada zakazane substancje) ale nikomu krzywdy nie czyni.



Dopóki po tych grzybkach nie wsiądzie do samochodu za kierownicę.



Analogicznie w przypadku picia alkoholu (dopóki po alkoholu nie wsiądzie
do samochodu za kierownicę) czy np. kupowania łuku (dopóki nie strzeli
do kogoś) czy siekiery (dopóki nie rozwali nią komuś głowy).

Ty latasz z donosami za każdym razem, jak ktoś pije alkohol lub kupuje
sobie łuk czy siekierę?

39
Data: 4 grudzień 2011, 14:08
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andy Niwiń


"JA"

Niedługa, bardzo niedługo będziesz mocherem.


Więcej szacunku do innych.



Mocher, drogi kolego, to nie jest określenie związane z wiekiem. Mocher, to
określenie powiązane z kompletnym zdewoceniem i podatnością na pierdoły
rozpowszechnione przez pewne Radio co MaRyja.


40
Data: 4 grudzień 2011, 14:13
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 10:19, Marek Wyszomirski pisze:


I skąd ci wyszły odbitki? Wtedy materiały także dla TV robiło się na
diapozytywie!



Na marginesie, dla uniknięcia nieporozumień nomenklaturowych - dla mnie
"odbitka" to coś naświetlane z filmu na papierze.


Ty mi coś wyjaśnij. Jak laborat zmienił zielonkawą tonację skóry na
różową na slajdach?
[...]



Jak się za wszelką cenę usiłuje wymyślić argumenty na obronę swojej tezy
- skutki bywają właśnie takie:-)))



Dzieci, co wy wiecie o technice fotograficznej i filmowej...

Primo: w tamtych czasach powszechnie używany był film Ektachrome i
proces E-3. Proces ten wymagał ponownego naświetlenia filmu w celu
"odwrócenia" obrazu negatywowego.

Secundo: w studiach filmowych i telewizyjnych najczęściej uzyskiwanie
końcowego diapozytywu było co najmniej czeroetapowe: najpierw negatywowa
"kopia zerowa" (która potem szła do sejfu na wieki wieków), potem
pośredni pozytyw z niej naświetlany (i tu już pięknie można manipulować
barwami stosując różne filtry), potem pośredni negatyw (znowu można się
pobawić filtrami) i na koniec naświetlany i wywoływany był końcowy
diapozytyw (znowu można było filtrować).

41
Data: 4 grudzień 2011, 14:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 10:41, ...::QRT::... pisze:


W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i wypaczania
ludzkiej psychiki przez religię.



występowanie nagości całowitej jest we wszystkich praktycznie kulturach
obwarowane jakimiś normami i zasadniczo jej występowanie jest ograniczone
tylko do pewnych sytuacji. Stąd ten "szok".



Ponieważ te "prawie wszystkie" kultury, jakie masz na myśl, były przez
wieki indoktrynowane religią judaistyczną i pochodnymi, gdzie fobia na
tle nagości pojawia się już na samym początku mitologii.


Bo tak obiektywnie - co niby ma na tych zdjęciach szokować?



co to znaczy obiektywnie? Nie ma czegoś takiego jak obiektywizm jeśli
mówimy o ludziach i kulturze.



Niby też prawda - niektórych szokują kobiety w spodniach ;->

No to jazda donosić! ;->

42
Data: 4 grudzień 2011, 14:52
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: ...::QRT::

Dnia Sun, 04 Dec 2011 14:16:33 +0100, Andrzej Lawa napisał(a):


W dniu 04.12.2011 10:41, ...::QRT::... pisze:


W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i wypaczania
ludzkiej psychiki przez religię.



występowanie nagości całowitej jest we wszystkich praktycznie kulturach
obwarowane jakimiś normami i zasadniczo jej występowanie jest ograniczone
tylko do pewnych sytuacji. Stąd ten "szok".



Ponieważ te "prawie wszystkie" kultury, jakie masz na myśl, były przez
wieki indoktrynowane religią judaistyczną i pochodnymi,




bzdury waść pleciesz. W Grecji, Rzymie, Indiach, Chinach, Egipcie czy
Japoni całkowita nagość nigdy nie była normą i nawet jeśli występowała
publicznie to tylko w określonych sytuacjach.
To samo w zasadzie sie tyczy każdej kultury - nawet wsród prymitywnych
plemion stosujących praktycznie tylko szczątkowy ubiór można zauważyć iż
owe szaty zasłaniają tylko narządy płciowe.



gdzie fobia



jak na moje to sam masz jakąś fobie

43
Data: 4 grudzień 2011, 15:19
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 13:12, Andrzej Lawa pisze:


[...]
Profesjonaliści dość często zapominają o oczywistych (później)
drobiazgach. Ot chociażby niedawny przypadek lądowania bez podwozia -
okazało się, że wywaliło jakiś bezpiecznik, co nie było sygnalizowane,
nie było objęte procedurą, więc nikt nie pomyślał pójść obejrzeć
wszystkie bezpieczniki. I teraz mają dylemat - czy jakby go włączyli, to
podwozie by się jednak wysunęło...



Przykład kompletnie nietrafiony. Wiesz ile jest bezpieczników w takim
samolocie? Jaki procent ich jest w miejscach dostępnych podczas lotu?
Ile czasu zajęłoby sprawdzenie tych, do których był dostęp? Do tego
często się zdarza, że istnieje przyczyna dla której bezpiecznik się
spalił - w takiej sytuacji jego włączenie bez wyeliminowania przyczyny
grozi rozszerzeniem zakresu awarii. Zajmuję się zawodowo serwisowaniem -
akurat nie samolotów, a aparatury medycznej - i wiem, ze często
sprawdzenie pojedyńczego, podejrzanego bezpiecznika potrafi trwać nawet
i kilkanaście minut - po prostu aby uzyskać do niego dostęp trzeba
odkręcić parę śrubek, zdjąć jakieś pokrywy, na dodatek nie wszystko
można robić przy włączonym zasilaniu...

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

44
Data: 4 grudzień 2011, 15:32
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 13:21, Andrzej Lawa pisze:




Mówimy o zdjęciach na wystawę - a wiec zapewne w formacie 30x45 lub
zbliżonym a nie o zdjęciach pocztówkowych. Takich zdjęć nie wykonuje się
tysięcy dziennie i jest rzeczą naturalną, ze obsługa bardziej się
przykłada do ich jakości niż do masówki 10x15cm.



Jak wg. ciebie klasyczny laboludek z supermarketu mógłby się przyłożyć
lepiej niż współczesne oprogramowanie?



Rozumiem, że robiąc zdjęcia też korzystasz tylko z trybu 'full-automat'
bo jaki fotograf ustawi ostrość i ekspozycję lepiej niż współczesne
oprogramowanie?




Powiem więcej - operator _auto_labu (a właściwie w dzisiejszych czasach
komputerowej naświetlarki lub po prostu drukarki sublimacyjnej) wręcz
nie powinien ingerować w parametry materiału źródłowego!



I nie powinien spojrzeć na wychodzące odbitki by sprawdzić ich jakość?



Ależ oni nie są od tego, bo nie wiedzą jakie są zamysły autorów zdjęć -
dlatego prawidłowa procedura to zasugerowanie konieczności sprawdzenia
jakości zdjęć przez odbierającego.



Bzdura. Gdy przychodzę po odbitki mam je dostać dobre a nie z wadami po
których stwierdzeniu będę musiał tracić czas i paliwo na ponowną wyprawę
do labu po poprawione odbitki.




Technika bywa zawodna i nawet najnowocześniejsze komputerowe
naświetlarki potrafią czasem ulec uszkodzeniu powodującemu produkowanie
wadliwych odbitek. Może nie jesteś tego świadomy, ale emulsje papieru
fotograficznego też czasem miewają defekty. Nawet jeśli zamawiający
pobrał profil barwny labu i przygotował odbitki tak, by nie wymagały
korekcji laborant powinien po ich wykonaniu sprawdzić czy nie mają plam,
smug i innych wad które czasem w labie się zdarzają.



Od tego są standardowe wydruki testowe, które okresowo należy wykonać.



Właśnie - okresowo. Jak często? co 5, 10, 50 odbitek? A może po prostu
raz dziennie albo i raz na miesiąc? Wykonanie takich wydruków kosztuje i
nie są one wykonywane zbyt często. Wizualna kontrola jakości wykonanych
odbitek pozwala zmniejszyć znacząco prawdopodobieństwo reklamacji złych
zdjęć przez niezadowolonego klienta.



Gdyby laboludki miały takie podejście, jak twierdzisz, to bardzo
złośliwym numerem byłoby robienie zdjęć smug ;->


Jeśli by Ci się udało znaleźć smugi wyglądające podobnie do
spowodowanych niesprawnością maszyny - to prawdopodobnie tak. Ale po
spojrzeniu na plik żródłowy na monitorze obsługa szybko by się
zorientowała, że smugi nie są z ich winy.


Kiedyś czytałem sobie książkę o historii Star Treka - tam właśnie był
piękny przykład, jak taki laborant-mądrala ciągle uparcie korygował do
"normy" otrzymane materiały i ekipa nie mogła dojść, dlaczego
zielonoskóra bohaterka, mimo nakładania coraz jadowiciej zielonego
makijażu, ciągle uparcie wychodzi ziemsko różowa.

Bo skąd laboludek może wiedzieć, jakie były intencje autora?



Słyszałem o podobnej historii w przypadku fotoamatora, który
fotografował żaby moczarowe w okresie godowym (ich samce wybarwiaja sie
wtedy na niebiesko) i laborant namęczył się z korekcją by wydobyć z tych
żab zieleń. Natomiast nie wierzę w podobne sytuacje w przypadku



A widzisz.


profesjonalnej ekipy filmowej - po pierwsze oni raczej nie korzystają z
przygodnych labów 'na rogu', po drugie - profesjonalista w takim
przypadku uprzedziłby laboranta, ze kolory są nietypowe i uzgodniłby z
nim czy i w jakim zakresie ma w kolorystykę ingerować - zwłaszcza, że
piszesz o kolejnych próbach - co gdyby było prawdą świadczyłoby o tym,
że ten film robili kompletni dyletanci.



Pamiętaj, że to byli pionierzy, a laboranci byli przyzwyczajeni do
sitcomów z bardziej ziemskimi kolorami skóry, a procedury naświetlania i
wołania były dość standardowe (stabilne parametry - parę lat
doświadczenia producenci filmów i chemii już mieli), więc nie przyszło
im do głowy, że lab będzie korygował w cokolwiek innego niż ogólną
jasność i kontrast.



Mam wrażenie że jednak takimi idiotami nie byli. W czasach materiałów
analogowych problem dopasowania kolorystyki był jeszcze istotniejszy niż
obecnie - po prostu nie istniało coś takiego jak balans bieli - i jeśli
tylko temperatura barwowa światła odbiegała od zakładanego przez
producenta negatywu - trzeba było korygować.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

45
Data: 4 grudzień 2011, 15:48
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 15:32, Marek Wyszomirski pisze:


Jak wg. ciebie klasyczny laboludek z supermarketu mógłby się przyłożyć
lepiej niż współczesne oprogramowanie?



Rozumiem, że robiąc zdjęcia też korzystasz tylko z trybu 'full-automat'
bo jaki fotograf ustawi ostrość i ekspozycję lepiej niż współczesne
oprogramowanie?



Ale jak ja robię zdjęcia, to ja wiem co chcę uzyskać. Laboludek telepatą
nie jest i wątpię żeby mu się za minimalną stawkę chciało.

[ciach]


Bzdura. Gdy przychodzę po odbitki mam je dostać dobre a nie z wadami po
których stwierdzeniu będę musiał tracić czas i paliwo na ponowną wyprawę
do labu po poprawione odbitki.



Oczywiście chadzasz do labów zatrudniających telepatów, którzy wiedzą,
jakie są twoje intencje i odróżniają wadę od celowego działania?

[ciach]


Od tego są standardowe wydruki testowe, które okresowo należy wykonać.



Właśnie - okresowo. Jak często? co 5, 10, 50 odbitek? A może po prostu
raz dziennie albo i raz na miesiąc?



Nie wiem, jakie są procedury, ale przypuszczam że jest to ustalone.


Wykonanie takich wydruków kosztuje i
nie są one wykonywane zbyt często.



ROTFL

Popatrz ile kosztuje odbitka, a następne odejmij od tego podatki i
marżę... Straaaaaaaaaaaaaaaszny majątek. Tak wielki, że robienie wydruku
testowego co 30 odbitek dałoby pomijalne koszta.


Wizualna kontrola jakości wykonanych
odbitek pozwala zmniejszyć znacząco prawdopodobieństwo reklamacji złych
zdjęć przez niezadowolonego klienta.



Ale skąd mogą się wziąć "złe" zdjęcia? Złe naświetlenie? Skoryguje to
automat lub zostawi się "jak autor zamierzał". Wady emulsji? Błąd
statystyczny.


Gdyby laboludki miały takie podejście, jak twierdzisz, to bardzo
złośliwym numerem byłoby robienie zdjęć smug ;->


Jeśli by Ci się udało znaleźć smugi wyglądające podobnie do
spowodowanych niesprawnością maszyny - to prawdopodobnie tak. Ale po
spojrzeniu na plik żródłowy na monitorze obsługa szybko by się
zorientowała, że smugi nie są z ich winy.



Dlaczego zakładasz ślęczenie nad każdą odbitką przez biologiczny
interfejs za minimalną płacę pomiędzy urządzeniem a klientem?

[ciach]


Mam wrażenie że jednak takimi idiotami nie byli. W czasach materiałów
analogowych problem dopasowania kolorystyki był jeszcze istotniejszy niż
obecnie - po prostu nie istniało coś takiego jak balans bieli - i jeśli
tylko temperatura barwowa światła odbiegała od zakładanego przez
producenta negatywu - trzeba było korygować.



Toteż uparcie korygował - zamiast puścić ze standardowymi parametrami i
ewentualnie potem wprowadzać poprawki, przedobrzył i zrobił małe
zamieszanie.

46
Data: 4 grudzień 2011, 15:58
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 14:13, Andrzej Lawa pisze:


[...]
Dzieci, co wy wiecie o technice fotograficznej i filmowej...




Primo: w tamtych czasach powszechnie używany był film Ektachrome i
proces E-3. Proces ten wymagał ponownego naświetlenia filmu w celu
"odwrócenia" obrazu negatywowego.

Secundo: w studiach filmowych i telewizyjnych najczęściej uzyskiwanie
końcowego diapozytywu było co najmniej czeroetapowe: najpierw negatywowa
"kopia zerowa" (która potem szła do sejfu na wieki wieków), potem
pośredni pozytyw z niej naświetlany (i tu już pięknie można manipulować
barwami stosując różne filtry), potem pośredni negatyw (znowu można się
pobawić filtrami) i na koniec naświetlany i wywoływany był końcowy
diapozytyw (znowu można było filtrować).



Dziecino, w latach 80-tych regularnie wykonywałem zdjęcia na negatywach
kinematograficznych - Fuji N4, Eastman, była też jakaś Agfa której
oznaczenia już nie pamiętam. Później z tych materiałów negatywowych w
Wytwórni Kopii Filmowych wykonywano mi slajdy (zazwyczaj dostawałem
kilka egzemplarzy różniących się właśnie barwą - wskutek zastosowanych
różnych korekcji). Nie musisz mi zatem tłumaczyć, jak się diapozytywy do
celów kinematograficznych robiło.
Tyle, że zdecyduj się, gdzie sytuacja, którą opisywałeś miała mieć
miejsce - w 'ogólnym labie' o którym pisałeś, czy w wyspecjalizowanym
zakładzie produkcji kopii filmowych. Różnica jest dość zasadnicza, bo
'ogólny lab' ma 'nieco' inne możliwości technologiczne.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

47
Data: 4 grudzień 2011, 16:19
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 15:48, Andrzej Lawa pisze:




Jak wg. ciebie klasyczny laboludek z supermarketu mógłby się przyłożyć
lepiej niż współczesne oprogramowanie?



Rozumiem, że robiąc zdjęcia też korzystasz tylko z trybu 'full-automat'
bo jaki fotograf ustawi ostrość i ekspozycję lepiej niż współczesne
oprogramowanie?



Ale jak ja robię zdjęcia, to ja wiem co chcę uzyskać. Laboludek telepatą
nie jest i wątpię żeby mu się za minimalną stawkę chciało.



Wyobraź sobie, ze w labie w którym wykonuję odbitki na swoje wystawy
(nie Saturn, ale ceny mają z Saturnem porównywalne) laboludkom się chce.
Do tego stopnia, ze zdarzało się dzwonić i pytać, czy niektóre zdjęcia
maja zostawić, tak jak im dałem, czy lekko skorygować. Bywało też, ze
uzgadniali ze mną, że kilka trudniejszych zdjęć wykonają w mojej
obecności gdy przyjadę po obiór - bym mógł na miejscu ocenić, czy
uzyskany efekt jest OK.



[ciach]


Bzdura. Gdy przychodzę po odbitki mam je dostać dobre a nie z wadami po
których stwierdzeniu będę musiał tracić czas i paliwo na ponowną wyprawę
do labu po poprawione odbitki.



Oczywiście chadzasz do labów zatrudniających telepatów, którzy wiedzą,
jakie są twoje intencje i odróżniają wadę od celowego działania?



Oczywiście jeśli na wszystkich zdjęciach będzie w tym samym miejscu
równa pozioma smuga przez całą szerokość zdjęcia, to trzeba mieć
niesamowite zdolności telepatyczne by domyślić się, że nie jest to
wymyślony przez zamawiającego efekt artystyczny, tylko coś jest nie tak
z labem...


[ciach]


Od tego są standardowe wydruki testowe, które okresowo należy wykonać.



Właśnie - okresowo. Jak często? co 5, 10, 50 odbitek? A może po prostu
raz dziennie albo i raz na miesiąc?



Nie wiem, jakie są procedury, ale przypuszczam że jest to ustalone.


Wykonanie takich wydruków kosztuje i
nie są one wykonywane zbyt często.



ROTFL

Popatrz ile kosztuje odbitka, a następne odejmij od tego podatki i
marżę... Straaaaaaaaaaaaaaaszny majątek. Tak wielki, że robienie wydruku
testowego co 30 odbitek dałoby pomijalne koszta.



Zapytaj w labie, co ile odbitek robią.


Wizualna kontrola jakości wykonanych
odbitek pozwala zmniejszyć znacząco prawdopodobieństwo reklamacji złych
zdjęć przez niezadowolonego klienta.



Ale skąd mogą się wziąć "złe" zdjęcia? Złe naświetlenie? Skoryguje to
automat lub zostawi się "jak autor zamierzał". Wady emulsji? Błąd
statystyczny.



Wady emulsji, przypadkowe zabrudzenie w układzie optycznym powodujące
plamy, zanieczyszczenie wałków dające ślady na emulsji - wiele defektów
jest takich, że po spojrzeniu na odbitkę od razu widać, ze nie są
efektem zamierzonym.




Gdyby laboludki miały takie podejście, jak twierdzisz, to bardzo
złośliwym numerem byłoby robienie zdjęć smug ;->


Jeśli by Ci się udało znaleźć smugi wyglądające podobnie do
spowodowanych niesprawnością maszyny - to prawdopodobnie tak. Ale po
spojrzeniu na plik żródłowy na monitorze obsługa szybko by się
zorientowała, że smugi nie są z ich winy.



Dlaczego zakładasz ślęczenie nad każdą odbitką przez biologiczny
interfejs za minimalną płacę pomiędzy urządzeniem a klientem?



Nie koniecznie nad każdą - może np. obejrzenie co dziesiątej lub co
setnej? Kontrola jakości coraz częściej polega na tym, że sprawdza się
nie całą partię, a losowo wybrane egzemplarze. A w przypadku zleceń
bardziej odpowiedzialnych (a do takich zaliczyłbym odbitki w dużym
formacie na wystawę) kontrola jakości powinna być dokładniejsza - i tu
uważałbym za całkiem prawdopodobne, ze laborant ogląda każdą odbitkę.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

48
Data: 4 grudzień 2011, 16:26
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: p 47


Użytkownik "JA" napisał w wiadomości
news:4eda5a94@news.home.net.pl...


On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:


Witam,
Taka historia:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk
i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA



Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?
--



To, co obywatel powinien zrobić zawsze w przypadku podejrzenia, że łamane
jest prawo,- złożyć zawiadomienie do organów ścigania/prokuratury o
podejrzeniu popełnienia przestepstwa, oraz, w miarę możliwości, zabezpieczyć
dowody.


49
Data: 4 grudzień 2011, 16:33
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: p 47


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4edaa681$1@news.home.net.pl...


W dniu 03.12.2011 23:10, JA pisze:


Nie rozumiesz.
Praworządny obywatel zakwalifikuje wszystko co odbiega od normy w jego
mniemaniu i poinformuje o tym władze.
I tak być powinno. To jest obywatelska postawa.



To nie jest postawa obywatelska - to jest postawa tępej, złośliwej
moherówy,

Postawa obywatelska nie będzie powodować zasypywania policji bzdurnymi
donosami (policja, za przeproszeniem publiczności, rzyga takimi donosami).

Jeśli chcesz prezentować postawę obywatelską, to powiadamiaj o szkodliwych
społecznie _faktycznych_ przestępstwach!

A nie o swoich urojeniach (jak w tym przypadku).



Nie dziwi mnie, ze Andrzej Ława, wszak prawomocnie skazany przez Sad
Rejonowy w Grodzisku Maz. za czyn o charakterze chuligańskim, pobicie
skutkujące rozstrojem zdrowia u pobitego broni kryminalistów,- ot,
solidarnośc środowiskowa;-)

Od rozstrzygania, czy zgłoszenie podejrzenie popełnienia przestepstwa jest
zasadne, czy to bzdurny donos jest sąd, a nie Andrzej Ława,- on np. do tej
pory uwaza, ze jest niewiniątko, że bic innych miał prawo i zatem
pokrzywdzony został wyrokiem przez (oczywiście nieznający się na prawie;-))
sąd i to az w 2 instancjach;-))


50
Data: 4 grudzień 2011, 16:40
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Maciek

Użytkownik Marek Wyszomirski napisał:


Dziecino, w latach 80-tych regularnie wykonywałem zdjęcia na negatywach
kinematograficznych - Fuji N4, Eastman, była też jakaś Agfa której
oznaczenia już nie pamiętam. Później z tych materiałów negatywowych w
Wytwórni Kopii Filmowych wykonywano mi slajdy (zazwyczaj dostawałem
kilka egzemplarzy różniących się właśnie barwą - wskutek zastosowanych
różnych korekcji). Nie musisz mi zatem tłumaczyć, jak się diapozytywy do
celów kinematograficznych robiło.



Tak z czystej ciekawości - czy były stosowane jakieś tablice testowe,
np. podobne do Grtag Macbeth? Potem sprawdzanie jak wyglądają na
slajdach, mierzone. Czy też za każdym razem korygowano taśmę na oko?
Maciek

51
Data: 4 grudzień 2011, 16:49
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 15:58, Marek Wyszomirski pisze:


Dziecino, w latach 80-tych regularnie wykonywałem zdjęcia na negatywach
kinematograficznych - Fuji N4, Eastman, była też jakaś Agfa której
oznaczenia już nie pamiętam. Później z tych materiałów negatywowych w



Ummm... Czyli dwie dekady i 9 stref czasowych dalej... Ja pisałem o USA
i latach 1960-tych. Producent materiałów tez inny - Kodak.

[ciach]


Tyle, że zdecyduj się, gdzie sytuacja, którą opisywałeś miała mieć
miejsce - w 'ogólnym labie' o którym pisałeś, czy w wyspecjalizowanym
zakładzie produkcji kopii filmowych. Różnica jest dość zasadnicza, bo
'ogólny lab' ma 'nieco' inne możliwości technologiczne.



Zakładam, że w labie wytwórni filmowej. Jakie konkretnie mieli warunki i
procedury - pisz do Paramount Television.

52
Data: 4 grudzień 2011, 16:54
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 16:33, p 47 pisze:


Nie dziwi mnie, ze Andrzej Ława, wszak prawomocnie skazany przez Sad
Rejonowy w Grodzisku Maz. za czyn o charakterze chuligańskim, pobicie
skutkujące rozstrojem zdrowia u pobitego broni kryminalistów,- ot,
solidarnośc środowiskowa;-)



Tia, wiedziałem że prędzej czy później Dyżurny Ubek RP, Tajny
Współpracownik p47 wyskoczy ze swoim bełkotem...

A już niecały tydzień będzie świętował rocznicę zaprowadzenia porządku
przez swoich krewnych-i-znajomych!

53
Data: 4 grudzień 2011, 16:56
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 16:19, Marek Wyszomirski pisze:


Nie koniecznie nad każdą - może np. obejrzenie co dziesiątej lub co
setnej? Kontrola jakości coraz częściej polega na tym, że sprawdza się
nie całą partię, a losowo wybrane egzemplarze. A w przypadku zleceń
bardziej odpowiedzialnych (a do takich zaliczyłbym odbitki w dużym
formacie na wystawę) kontrola jakości powinna być dokładniejsza - i tu
uważałbym za całkiem prawdopodobne, ze laborant ogląda każdą odbitkę.



Zakładając, że to standardowa procedura... jaki sens miałoby zatem
przekazywanie komuś nieznajomemu dowodów własnego przestępstwa, hmm?




54
Data: 4 grudzień 2011, 17:04
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 13:07:44 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ty latasz z donosami za każdym razem, jak ktoś pije alkohol lub kupuje
sobie łuk czy siekierę?



A czy picie alkoholu jest zakazane, albo kupowanie łuku czy siekiery?
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


55
Data: 4 grudzień 2011, 17:05
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 13:08:39 +0000, Andy Niwiński said:


Mocher, drogi kolego, to nie jest określenie związane z wiekiem.
Mocher, to określenie powiązane z kompletnym zdewoceniem i podatnością
na pierdoły rozpowszechnione przez pewne Radio co MaRyja.



To Twoje zdanie.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


56
Data: 4 grudzień 2011, 17:10
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 13:13:29 +0000, Andrzej Lawa
said:


Primo: w tamtych czasach powszechnie używany był film Ektachrome i
proces E-3. Proces ten wymagał ponownego naświetlenia filmu w celu
"odwrócenia" obrazu negatywowego.



Koleś przestań bo się kompromitujesz całkowicie.
Ponowne zaświetlenie niby co ma zrobić? Zmienić barwy. W każdym
procesie odwracalnym udział laboranta w powstawaniu barw jest
praktycznie zerowy. Mógł co najwyżej spieprzyć wołanie i tyle.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


57
Data: 4 grudzień 2011, 17:12
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:04, JA pisze:


On 2011-12-04 13:07:44 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ty latasz z donosami za każdym razem, jak ktoś pije alkohol lub kupuje
sobie łuk czy siekierę?



A czy picie alkoholu jest zakazane, albo kupowanie łuku czy siekiery?



Jeszcze nie.

Ale ty, kapusiu, donosiłbyś na wszystkich i na wszystko, nawet jeśli
zauważoną "zbrodnią" byłoby wypalenie skręta przez kogoś w swoim
ogródku, nawet jeśli ten ktoś nawet nie zbliżał się do samochodu. Cóż -
taka twoja moherowa mentalność... Dopierdolić sąsiadowi! (patrz:
"Modlitwa Polaka" z filmu "Dzień Świra").


58
Data: 4 grudzień 2011, 17:12
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 14:58:47 +0000, Marek Wyszomirski said:


Różnica jest dość zasadnicza, bo 'ogólny lab' ma 'nieco' inne
możliwości technologiczne.



Ogólny lab nie jest w stanie wywołać negatywu filmowego.
Też robiłem na tych filmach i wołałem je w ŁZWKF.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


59
Data: 4 grudzień 2011, 17:13
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:05, JA pisze:


On 2011-12-04 13:08:39 +0000, Andy Niwiński said:


Mocher, drogi kolego, to nie jest określenie związane z wiekiem.
Mocher, to określenie powiązane z kompletnym zdewoceniem i podatnością
na pierdoły rozpowszechnione przez pewne Radio co MaRyja.



To Twoje zdanie.



To nie zdanie - to definicja.


60
Data: 4 grudzień 2011, 17:14
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:10, JA pisze:


On 2011-12-04 13:13:29 +0000, Andrzej Lawa
said:


Primo: w tamtych czasach powszechnie używany był film Ektachrome i
proces E-3. Proces ten wymagał ponownego naświetlenia filmu w celu
"odwrócenia" obrazu negatywowego.



Koleś przestań bo się kompromitujesz całkowicie.
Ponowne zaświetlenie niby co ma zrobić? Zmienić barwy. W każdym procesie
odwracalnym udział laboranta w powstawaniu barw jest praktycznie zerowy.
Mógł co najwyżej spieprzyć wołanie i tyle.



To była uwaga "na marginesie" - trzeba było czytać dalej.


61
Data: 4 grudzień 2011, 17:15
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 15:40:33 +0000, Maciek said:


Tak z czystej ciekawości - czy były stosowane jakieś tablice testowe,
np. podobne do Grtag Macbeth? Potem sprawdzanie jak wyglądają na
slajdach, mierzone. Czy też za każdym razem korygowano taśmę na oko?



Oczywiście, że były. Proces musiał być skalibrowany. To z techniki
filmowej i TV pochodzę pierwsze barwomierze i folie do korekcji źródeł
światła, do wymaganej temperatury barwowej.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


62
Data: 4 grudzień 2011, 17:18
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 15:49:29 +0000, Andrzej Lawa
said:


Zakładam, że w labie wytwórni filmowej. Jakie konkretnie mieli warunki
i procedury - pisz do Paramount Television.



I chcesz mi wmówić, że laborant w tym labie oglądał taśmę (24x18 mm
klatka) i stwierdził, że gęba jest zielona. Więc wywołując ten film
skorygował recepturę i barwę zaświetlenia?
Już Ci pisałem idź do lekarza. Zmieniam zdanie idź do kowala, na
lekarza za późno.

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


63
Data: 4 grudzień 2011, 17:23
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 14:48:07 +0000, Andrzej Lawa
said:


tylko temperatura barwowa światła odbiegała od zakładanego przez
producenta negatywu - trzeba było korygować.



Toteż uparcie korygował - zamiast puścić ze standardowymi parametrami i
ewentualnie potem wprowadzać poprawki, przedobrzył i zrobił małe
zamieszanie.



Ty mi wyjaśnij co korygował?
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


64
Data: 4 grudzień 2011, 17:23
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:18, JA pisze:


On 2011-12-04 15:49:29 +0000, Andrzej Lawa
said:


Zakładam, że w labie wytwórni filmowej. Jakie konkretnie mieli warunki
i procedury - pisz do Paramount Television.



I chcesz mi wmówić, że laborant w tym labie oglądał taśmę (24x18 mm
klatka) i stwierdził, że gęba jest zielona. Więc wywołując ten film
skorygował recepturę i barwę zaświetlenia?
Już Ci pisałem idź do lekarza. Zmieniam zdanie idź do kowala, na lekarza
za późno.



Tobie pomógłby dopiero koroner...




65
Data: 4 grudzień 2011, 17:24
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:23, JA pisze:


On 2011-12-04 14:48:07 +0000, Andrzej Lawa
said:


tylko temperatura barwowa światła odbiegała od zakładanego przez
producenta negatywu - trzeba było korygować.



Toteż uparcie korygował - zamiast puścić ze standardowymi parametrami
i ewentualnie potem wprowadzać poprawki, przedobrzył i zrobił małe
zamieszanie.



Ty mi wyjaśnij co korygował?



Wynik.


66
Data: 4 grudzień 2011, 17:32
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 16:12:38 +0000, Andrzej Lawa
said:


Jeszcze nie.

Ale ty, kapusiu



Widzisz. Już używasz inwektyw. Typowe dla przestępców. Dla Ciebie
jestem kapusiem, a dla mojego sąsiada przyjacielem, bo w porę
zadzwoniłem na policję, jak mu się koło auta ławy kręciły.

Obudź się. W tym kraju już nie ma zaborców, nie ma hitlerowców i nie ma
bolszewików przy władzy.
To już nie kolaboracja, za którą można było kulę zarobić. Od sądu podziemnego.

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


67
Data: 4 grudzień 2011, 17:34
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 16:23:37 +0000, Andrzej Lawa
said:


I chcesz mi wmówić, że laborant w tym labie oglądał taśmę (24x18 mm
klatka) i stwierdził, że gęba jest zielona. Więc wywołując ten film
skorygował recepturę i barwę zaświetlenia?
Już Ci pisałem idź do lekarza. Zmieniam zdanie idź do kowala, na lekarza
za późno.



Tobie pomógłby dopiero koroner...



Super. Uważaj bo to groźba karalna.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


68
Data: 4 grudzień 2011, 17:35
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 16:14:20 +0000, Andrzej Lawa
said:


To była uwaga "na marginesie" - trzeba było czytać dalej.



Trzeba było.
1. Wiedzieć o czym się pisze.
2. Założyć, że ktoś wie lepiej.

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


69
Data: 4 grudzień 2011, 17:37
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:34, JA pisze:


On 2011-12-04 16:23:37 +0000, Andrzej Lawa
said:


I chcesz mi wmówić, że laborant w tym labie oglądał taśmę (24x18 mm
klatka) i stwierdził, że gęba jest zielona. Więc wywołując ten film
skorygował recepturę i barwę zaświetlenia?
Już Ci pisałem idź do lekarza. Zmieniam zdanie idź do kowala, na lekarza
za późno.



Tobie pomógłby dopiero koroner...



Super. Uważaj bo to groźba karalna.



No to jazda, donoś! Jak "praworządny obywatel"!

70
Data: 4 grudzień 2011, 17:41
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 16:37:24 +0000, Andrzej Lawa
said:


Super. Uważaj bo to groźba karalna.



No to jazda, donoś! Jak "praworządny obywatel"!



Pewien facet o nazwisku takim to a takim grozi mi.

Puk puk, to nie donos, tylko instynkt samozachowawczy.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


71
Data: 4 grudzień 2011, 17:43
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:32, JA pisze:


On 2011-12-04 16:12:38 +0000, Andrzej Lawa
said:


Jeszcze nie.

Ale ty, kapusiu



Widzisz. Już używasz inwektyw. Typowe dla przestępców. Dla Ciebie jestem
kapusiem, a dla mojego sąsiada przyjacielem, bo w porę zadzwoniłem na
policję, jak mu się koło auta ławy kręciły.



No, śmieciu, teraz przegiąłeś... Tylko synowie kurew pomawiają o
złodziejstwo!


Obudź się. W tym kraju już nie ma zaborców, nie ma hitlerowców i nie ma
bolszewików przy władzy.
To już nie kolaboracja, za którą można było kulę zarobić. Od sądu
podziemnego.



Ale kapusie - jak widać - nadal są. I donoszą - że sąsiadka się
"puszcza", że sąsiad palił "na pewno narkotyki, bo dziwnie śmierdziało",
albo że u bogu ducha winnej starszej pani na nieuprawianym polu wysiały
się maki.

72
Data: 4 grudzień 2011, 17:43
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 16:24:38 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ty mi wyjaśnij co korygował?



Wynik.



Czego?
Ci zawodowcy od filmu nie zorientowali się że im cała dekoracja w
purpurę poszła?

Zielonego jak ten makijaż pojęcia nie masz na temat, na który usiłujesz
się autorytatywnie wypowiadać.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


73
Data: 4 grudzień 2011, 17:46
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:41, JA pisze:


On 2011-12-04 16:37:24 +0000, Andrzej Lawa
said:


Super. Uważaj bo to groźba karalna.



No to jazda, donoś! Jak "praworządny obywatel"!



Pewien facet o nazwisku takim to a takim grozi mi.

Puk puk, to nie donos, tylko instynkt samozachowawczy.



A gdzie ja ci grożę, zakłamany kapusiu?!?!


74
Data: 4 grudzień 2011, 17:48
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 17:43, JA pisze:


Ty mi wyjaśnij co korygował?



Wynik.



Czego?
Ci zawodowcy od filmu nie zorientowali się że im cała dekoracja w
purpurę poszła?



Akurat purpurowa dekoracja w tej produkcji nie byłaby czymś
zaskakującym, ignorancie.

75
Data: 4 grudzień 2011, 18:52
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 16:40, Maciek pisze:




Dziecino, w latach 80-tych regularnie wykonywałem zdjęcia na
negatywach kinematograficznych - Fuji N4, Eastman, była też jakaś Agfa
której oznaczenia już nie pamiętam. Później z tych materiałów
negatywowych w Wytwórni Kopii Filmowych wykonywano mi slajdy
(zazwyczaj dostawałem kilka egzemplarzy różniących się właśnie barwą -
wskutek zastosowanych różnych korekcji). Nie musisz mi zatem
tłumaczyć, jak się diapozytywy do celów kinematograficznych robiło.



Tak z czystej ciekawości - czy były stosowane jakieś tablice testowe,
np. podobne do Grtag Macbeth? Potem sprawdzanie jak wyglądają na
slajdach, mierzone. Czy też za każdym razem korygowano taśmę na oko?



Niestety całkowicie pewnej odpowiedzi na to pytanie nie znam - moje
odcinki negatywów doklejano na końcach wielokrotnie dłuższych filmów
nakręconych przez filmowców z których sporządzano diapozytywy i
dodawanie przeze mnie zdjęcia tablic testowych nie miałoby sensu - bo i
tak nikt by się przy dobieraniu korekcji nie kierował moimi wymaganiami.
Mogę jedynie powiedzieć, ze nie byłbym zdziwiony, gdyby przy kręceniu
bardziej odpowiedzialnych kolorystycznie lub trudniejszych ze względu na
nietypowe oświetlenie scen jakieś tablice testowe (lub inne wzorce - np.
ujęcie motywu o powtarzalnej i dobrze znanej laborantom kolorystyce)
stosowano.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

76
Data: 4 grudzień 2011, 18:57
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4edb6760@news.home.net.pl...


W dniu 04.12.2011 09:19, JA pisze:


On 2011-12-03 23:55:34 +0000, Andrzej Lawa
said:


O, o! Widziałem też małego kotka, który pogonił dużego amstaffa...
(swoją droga jakże żałuję, że nie miałem wtedy w ręku aparatu...
piękny widok ;) ) Zdecydowanie nietypowe... Może kotek był opętany
przez szatana? Takie coś to chyba do proboszcza?



Idź do lekarza.
Nigdzie nie napisałem, że trzeba zgłaszać. Napisałem, że praworządny
obywatel zgłasza, jak mu się coś podejrzanego wyda. Kumasz. Nie bo
jesteś po prostu z klapkami na oczach.



Mam okazję usłyszeć parę rzeczy na temat takich "praworządnych" jak ty z
drugiej strony pulpitu dyżurki... Generalnie większość słów nie nadaje się
do powtórzenia, ale generalny "duch" wypowiedzi sprowadza się do składania
serdecznych życzeń zakończenia żywota i narzekania na odrywanie
funkcjonariuszy od łapania przestępców i zawracanie im głowy łapaniem
moherowych urojeń.


Lepsze jest działanie w stylu ryszarda c. ???


77
Data: 4 grudzień 2011, 19:01
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 16:49, Andrzej Lawa pisze:


W dniu 04.12.2011 15:58, Marek Wyszomirski pisze:


Dziecino, w latach 80-tych regularnie wykonywałem zdjęcia na negatywach
kinematograficznych - Fuji N4, Eastman, była też jakaś Agfa której
oznaczenia już nie pamiętam. Później z tych materiałów negatywowych w



Ummm... Czyli dwie dekady i 9 stref czasowych dalej... Ja pisałem o USA
i latach 1960-tych. Producent materiałów tez inny - Kodak.
[...]



Sam najpierw zacząłeś od Ektachromów (gdzie nadal nie widzę możliwości
świadomej korekcji barw na etapie ich wywoływania - możliwości
pojawiałyby się dopiero na etapie sporządzania kopii) a w chwilę później
o czteroetapowym procesie uzyskiwania końcowego diapozytywu - dokładnie
takim, do którego się podczepiałem - co pozwoliłem sobie opisać.


--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

78
Data: 4 grudzień 2011, 19:05
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 16:56, Andrzej Lawa pisze:




Nie koniecznie nad każdą - może np. obejrzenie co dziesiątej lub co
setnej? Kontrola jakości coraz częściej polega na tym, że sprawdza się
nie całą partię, a losowo wybrane egzemplarze. A w przypadku zleceń
bardziej odpowiedzialnych (a do takich zaliczyłbym odbitki w dużym
formacie na wystawę) kontrola jakości powinna być dokładniejsza - i tu
uważałbym za całkiem prawdopodobne, ze laborant ogląda każdą odbitkę.



Zakładając, że to standardowa procedura... jaki sens miałoby zatem
przekazywanie komuś nieznajomemu dowodów własnego przestępstwa, hmm?



Co Ty bredzisz??? Jakiego przestępstwa?!?
Bo jeśli chodzi ci o 'przestępstwo' polegające na spapraniu odbitek, to
po to się robi kontrolę jakości, aby wadliwych wyrobów klientowi nie
puszczać...

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

79
Data: 4 grudzień 2011, 19:05
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4edb9c33@news.home.net.pl...


W dniu 04.12.2011 17:05, JA pisze:


On 2011-12-04 13:08:39 +0000, Andy Niwiński
said:


Mocher, drogi kolego, to nie jest określenie związane z wiekiem.
Mocher, to określenie powiązane z kompletnym zdewoceniem i podatnością
na pierdoły rozpowszechnione przez pewne Radio co MaRyja.



To Twoje zdanie.



To nie zdanie - to definicja.



Tia.

Zmontowana przez spadkobierców goebbelsa.
Tamci też mieli łatwe sposoby na wskazanie tego gorszego.



80
Data: 4 grudzień 2011, 19:09
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M

Hehe

Sz******r Zeitung montuje sobie nowa artystyczną gwiazdę.
I to od razu ofiarę ciemnogrodu...

Żenujący to żurnal...


81
Data: 4 grudzień 2011, 19:15
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 18:57, Marcin [3M] pisze:


Mam okazję usłyszeć parę rzeczy na temat takich "praworządnych" jak ty
z drugiej strony pulpitu dyżurki... Generalnie większość słów nie
nadaje się do powtórzenia, ale generalny "duch" wypowiedzi sprowadza
się do składania serdecznych życzeń zakończenia żywota i narzekania na
odrywanie funkcjonariuszy od łapania przestępców i zawracanie im głowy
łapaniem moherowych urojeń.


Lepsze jest działanie w stylu ryszarda c. ???



Znaczy się co, uważasz, że on poleciał rozstrzeliwać działaczy PiS, bo
uznał ich za popełniających przestępstwa i postanowił zadziałać?

Zdaje się wyłączono jawność jego procesu, więc skąd wiesz? ;->

82
Data: 4 grudzień 2011, 19:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 16:48:31 +0000, Andrzej Lawa
said:


Czego?
Ci zawodowcy od filmu nie zorientowali się że im cała dekoracja w
purpurę poszła?



Akurat purpurowa dekoracja w tej produkcji nie byłaby czymś
zaskakującym, ignorancie.



I na pewno była. I wszystko było purpurowe i na takim klapsie też nikt
nie zauważył, że się purpurowo zrobiło.

Idź do tego kowala.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


83
Data: 4 grudzień 2011, 19:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 17:12, JA pisze:


On 2011-12-04 14:58:47 +0000, Marek Wyszomirski
said:


Różnica jest dość zasadnicza, bo 'ogólny lab' ma 'nieco' inne
możliwości technologiczne.



Ogólny lab nie jest w stanie wywołać negatywu filmowego.



Dokładnie. Został mi jeden nienaświetlony negatyw i po kilku latach
zrobiłem na nim zdjęcia i dałem je sąsiadowi który był właścicielem labu
do wywołania. Ale mnie później klął - całą maszynę musiał czyścić.
Później tylko mówił, że przy wkładaniu do wywoływarki coś go tknęło, że
kształt dziurek perforacji jakiś nieco nietypowy (faktycznie w
negatywach kinematograficznych dziurki są nieco inne) - ale dzwonek
alarmowy w głowie odezwał się za słabo i jednak spróbował wywołać.


Też robiłem na tych filmach i wołałem je w ŁZWKF.



Fajnie było mieć w tamtych czasach możliwość robienia slajdów z
czułością ISO400 a nawet niekiedy ISO1600 - w sytuacji, gdy na
ogólnodostępnym rynku było tylko ORWO UT18 (czyli ISO100) lub UT20
(czułość poniżej ISO200 - chyba ISO160). Do tego dostawało się kilka
kopii slajdu nieco różniących się kolorystyką - można było sobie wybrać
najlepszy egzemplarz a pozostałe (różnice były na tyle niewielkie, że
nawet te gorsze cieszyły) rozdać ewentualnym innym uczestnikom wspólnych
wycieczek.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

84
Data: 4 grudzień 2011, 19:18
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 19:01, Marek Wyszomirski pisze:


Sam najpierw zacząłeś od Ektachromów (gdzie nadal nie widzę możliwości
świadomej korekcji barw na etapie ich wywoływania - możliwości
pojawiałyby się dopiero na etapie sporządzania kopii) a w chwilę później



Jako a'propos.


o czteroetapowym procesie uzyskiwania końcowego diapozytywu - dokładnie
takim, do którego się podczepiałem - co pozwoliłem sobie opisać.



Zatem dlaczego wcześniej uważałeś taką błędną korektę za niemożliwą?

85
Data: 4 grudzień 2011, 19:24
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 16:43:11 +0000, Andrzej Lawa
said:


Jeszcze nie.

Ale ty, kapusiu



Widzisz. Już używasz inwektyw. Typowe dla przestępców. Dla Ciebie jestem
kapusiem, a dla mojego sąsiada przyjacielem, bo w porę zadzwoniłem na
policję, jak mu się koło auta ławy kręciły.



No, śmieciu, teraz przegiąłeś... Tylko synowie kurew pomawiają o złodziejstwo!


Poczułeś się dotknięty? Przecież nie o Tobie pisałem.
Zważ że w odróżnieniu od Ciebie piszę do Ciebi i o Tobie zawsze z
wielkiej litery. Mało tego nie znam Twego nazwiska, wydaje mi się, że
brzmi ono Lawa, nie ława.;
Więc chyba jednak coś jest na rzeczy z tym kręceniem się w okolicach
nie swoich samochodów.




Obudź się. W tym kraju już nie ma zaborców, nie ma hitlerowców i nie ma
bolszewików przy władzy.
To już nie kolaboracja, za którą można było kulę zarobić. Od sądu
podziemnego.



Ale kapusie - jak widać - nadal są. I donoszą - że sąsiadka się
"puszcza", że sąsiad palił "na pewno narkotyki, bo dziwnie
śmierdziało", albo że u bogu ducha winnej starszej pani na
nieuprawianym polu wysiały się maki.


Brawo. Jeszcze trochę proszę, będziesz miał kolejny proces przegrany z
powództwa cywilnego, ciekawe czy stać Cię na to.
Z tym synem kurwy też przegiąłeś.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


86
Data: 4 grudzień 2011, 19:24
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 17:15, JA pisze:




Tak z czystej ciekawości - czy były stosowane jakieś tablice testowe,
np. podobne do Grtag Macbeth? Potem sprawdzanie jak wyglądają na
slajdach, mierzone. Czy też za każdym razem korygowano taśmę na oko?



Oczywiście, że były. Proces musiał być skalibrowany. To z techniki
filmowej i TV pochodzę pierwsze barwomierze i folie do korekcji źródeł
światła, do wymaganej temperatury barwowej.



Tych folii parę kawałków nawet mi się jeszcze uchowało - i chyba są
nadal stosowane. Po prostu w sytuacji, gdy chcemy uzyskać naturalny
wygląd sceny we wnętrzu z jednej strony oświetlonej przez światło
dzienne zza okna, zaś z drugiej przez światło żarowe konieczne jest
wyrównanie temperatur barwowych źródeł światła. Albo więc trzeba
podwyższać temperaturę barwową żarówek, albo obniżać temperaturę światła
zza okien. Często w takiej sytuacji łatwiej jest użyć folii barwnej niż
wymieniać wszystkie żarówki.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

87
Data: 4 grudzień 2011, 19:25
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 19:16, JA pisze:


Akurat purpurowa dekoracja w tej produkcji nie byłaby czymś
zaskakującym, ignorancie.



I na pewno była. I wszystko było purpurowe i na takim klapsie też nikt
nie zauważył, że się purpurowo zrobiło.

Idź do tego kowala.



A ty do tego koronera, bo mózg całkiem ci umarł...

Pisałem o próbnych zdjęciach do serialu SF w połowie lat 60tych zeszłego
wieku (jednolicie purpurowe "niebo", czerwone "rośliny"), a nie o
normalnym kręceniu jakiegoś współczesnego "teen drama" z ziemskimi
krajobrazami i współczesnym dość dokładnie filmowanym tłem.

88
Data: 4 grudzień 2011, 19:27
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 19:05, Marcin [3M] pisze:



Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
w wiadomości news:4edb9c33@news.home.net.pl...


W dniu 04.12.2011 17:05, JA pisze:


On 2011-12-04 13:08:39 +0000, Andy Niwiński
said:


Mocher, drogi kolego, to nie jest określenie związane z wiekiem.
Mocher, to określenie powiązane z kompletnym zdewoceniem i podatnością
na pierdoły rozpowszechnione przez pewne Radio co MaRyja.



To Twoje zdanie.



To nie zdanie - to definicja.



Tia.

Zmontowana przez spadkobierców goebbelsa.



...odezwał się spadkobierca Berii.

89
Data: 4 grudzień 2011, 19:33
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 19:24, JA pisze:


No, śmieciu, teraz przegiąłeś... Tylko synowie kurew pomawiają o
złodziejstwo!


Poczułeś się dotknięty? Przecież nie o Tobie pisałem.
Zważ że w odróżnieniu od Ciebie piszę do Ciebi i o Tobie zawsze z
wielkiej litery. Mało tego nie znam Twego nazwiska, wydaje mi się, że
brzmi ono Lawa, nie ława.;



Och, jak kombinujesz... Jak koń pod górę...


Więc chyba jednak coś jest na rzeczy z tym kręceniem się w okolicach nie
swoich samochodów.




Obudź się. W tym kraju już nie ma zaborców, nie ma hitlerowców i nie ma
bolszewików przy władzy.
To już nie kolaboracja, za którą można było kulę zarobić. Od sądu
podziemnego.



Ale kapusie - jak widać - nadal są. I donoszą - że sąsiadka się
"puszcza", że sąsiad palił "na pewno narkotyki, bo dziwnie
śmierdziało", albo że u bogu ducha winnej starszej pani na
nieuprawianym polu wysiały się maki.


Brawo. Jeszcze trochę proszę, będziesz miał kolejny proces przegrany z
powództwa cywilnego, ciekawe czy stać Cię na to.
Z tym synem kurwy też przegiąłeś.



Czyżbyś jednak oskarżał mnie o złodziejstwo, mimo że powyżej usiłowałeś
się nieudolnie z tego wymigać, hmm?

Jedno z dwojga - albo się przyznajesz do de facto zwyzywania mnie od
złodziei, albo moja opinia o pochodzeniu osób pomawiających o
złodziejstwo ciebie nie dotyczy... Zdecyduj się.


90
Data: 4 grudzień 2011, 19:36
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 19:18, Andrzej Lawa pisze:


W dniu 04.12.2011 19:01, Marek Wyszomirski pisze:


Sam najpierw zacząłeś od Ektachromów (gdzie nadal nie widzę możliwości
świadomej korekcji barw na etapie ich wywoływania - możliwości
pojawiałyby się dopiero na etapie sporządzania kopii) a w chwilę później



Jako a'propos.


o czteroetapowym procesie uzyskiwania końcowego diapozytywu - dokładnie
takim, do którego się podczepiałem - co pozwoliłem sobie opisać.



Zatem dlaczego wcześniej uważałeś taką błędną korektę za niemożliwą?



Dlatego, ze w odróżnieniu od Ciebie nie zakładam, że w profesjonalnym
laboratorium wykonującym kopie filmowe pracują idioci. A choćby zdjęcie
tablicy klapsa filmowego powinno Cię przekonać, że laborant miałby na
czym sprawdzić, że korekcję dobiera idiotycznie. Pojedyńczy przypadek
takiego błędu laboranta jestem sobie w stanie wyobrazić, ale Ty pisałeś
wyraźnie:

****początek cytatu****
Kiedyś czytałem sobie książkę o historii Star Treka - tam właśnie był
piękny przykład, jak taki laborant-mądrala ciągle uparcie korygował do
"normy" otrzymane materiały i ekipa nie mogła dojść, dlaczego
zielonoskóra bohaterka, mimo nakładania coraz jadowiciej zielonego
makijażu, ciągle uparcie wychodzi ziemsko różowa.
****koniec cytatu*****

Reasumując - widzę dwie możliwości - albo powołujesz się na książkę z
bajkami dla naiwnych albo sam bajki tworzysz.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

91
Data: 4 grudzień 2011, 19:47
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 19:36, Marek Wyszomirski pisze:


Dlatego, ze w odróżnieniu od Ciebie nie zakładam, że w profesjonalnym
laboratorium wykonującym kopie filmowe pracują idioci. A choćby zdjęcie



Nie idioci, tylko laboludek był deczko nadgorliwy, a jednocześnie nigdy
wcześniej nie spotkał się z taką produkcją.


tablicy klapsa filmowego powinno Cię przekonać, że laborant miałby na



Użycie filmowego klapsa jest ustawową normą, obowiązującą pod karą
śmierci? Może nie użyli, może mieli czarny... Whatever!

To były próbne nagrania mające na celu dobranie nigdy wcześniej nie
stosowanego makijażu!

Jak chcesz przeprowadzić śledztwo leć do USA i poproś Paramount o
udostępnienie tych próbek - może się jeszcze ostały i będziesz mógł
ustalić, czy była to sztywna procedura z normatywnym "klapsem", czy też
było to coś w stylu "zróbcie krótkie ujęcie tej pani w makijażu i
wyślijcie do wywołania - zobaczymy jak ten kolorek wychodzi".


czym sprawdzić, że korekcję dobiera idiotycznie. Pojedyńczy przypadek
takiego błędu laboranta jestem sobie w stanie wyobrazić, ale Ty pisałeś
wyraźnie:



Wiem, co pisałem. To, że tobie "nie mieści się w głowie" nie oznacza, że
nie miało miejsca.

[ciach]


Reasumując - widzę dwie możliwości - albo powołujesz się na książkę z
bajkami dla naiwnych albo sam bajki tworzysz.



Tak, spisek oczywiście - studio filmowe celowo chciało skompromitować
własnych laboludków...

92
Data: 4 grudzień 2011, 20:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 19:47, Andrzej Lawa pisze:


[ciach]


Reasumując - widzę dwie możliwości - albo powołujesz się na książkę z
bajkami dla naiwnych albo sam bajki tworzysz.



Tak, spisek oczywiście - studio filmowe celowo chciało skompromitować
własnych laboludków...



Nie - po prostu ktoś (do wyboru - ktoś, kto informował autora książki,
autor książki lub po prostu Ty - a może też wszyscy po kolei coś od
siebie dokładali) stworzył zabawną anegdotkę - być może opierając się
nawet na autentycznym zdarzeniu które zostało w celu podniesienia
atrakcyjności opowieści znacząco podkoloryzowane (np. robiąc z
pojedynczego błędu laboranta długi ciąg błędów).

Z mojej strony EOT - dalsze ciągnięcie tego bzdurnego wątku nie ma
najmniejszego sensu.
--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

93
Data: 4 grudzień 2011, 20:25
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 18:33:05 +0000, Andrzej Lawa
said:


Czyżbyś jednak oskarżał mnie o złodziejstwo, mimo że powyżej usiłowałeś
się nieudolnie z tego wymigać, hmm?


Zobaczymy co na to sąd z tą nieudolnością.



Jedno z dwojga - albo się przyznajesz do de facto zwyzywania mnie od
złodziei, albo moja opinia o pochodzeniu osób pomawiających o
złodziejstwo ciebie nie dotyczy... Zdecyduj się.


Nie wiem czy zauważyłeś, ale po prostu Ci zwróciłem uwagę, że nie
należy nikogo w ten sposób obrażać.
Do siebie tego nie biorę.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


94
Data: 4 grudzień 2011, 20:27
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 20:16, Marek Wyszomirski pisze:


nawet na autentycznym zdarzeniu które zostało w celu podniesienia
atrakcyjności opowieści znacząco podkoloryzowane (np. robiąc z
pojedynczego błędu laboranta długi ciąg błędów).



Try "wpadki" przy testowaniu, w pewnym sensie, nowej technologii
(makijażu ;) ) to jak dla mnie nie jest długi ciąg błędów - przede
wszystkim dlatego, że oni te próby prowadzili właśnie dlatego, że nie
wiedzieli czy i jak ten zielony wyjdzie. Więc nie zdziwiło ich, że z
początku wyszło "różowo".

Ale oczywiście ty jesteś nieomylny i zaraz byś zgadł...

95
Data: 4 grudzień 2011, 20:30
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 20:25, JA pisze:


Jedno z dwojga - albo się przyznajesz do de facto zwyzywania mnie od
złodziei, albo moja opinia o pochodzeniu osób pomawiających o
złodziejstwo ciebie nie dotyczy... Zdecyduj się.


Nie wiem czy zauważyłeś, ale po prostu Ci zwróciłem uwagę, że nie należy
nikogo w ten sposób obrażać.
Do siebie tego nie biorę.



Pomawianie to jednak cięższy kaliber, niż "obrażanie".

Dobrze, że się wycofałeś...



96
Data: 4 grudzień 2011, 20:30
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 18:24:43 +0000, Marek Wyszomirski said:


Oczywiście, że były. Proces musiał być skalibrowany. To z techniki
filmowej i TV pochodzę pierwsze barwomierze i folie do korekcji źródeł
światła, do wymaganej temperatury barwowej.



Tych folii parę kawałków nawet mi się jeszcze uchowało - i chyba są
nadal stosowane. Po prostu w sytuacji, gdy chcemy uzyskać naturalny
wygląd sceny we wnętrzu z jednej strony oświetlonej przez światło
dzienne zza okna, zaś z drugiej przez światło żarowe konieczne jest
wyrównanie temperatur barwowych źródeł światła. Albo więc trzeba
podwyższać temperaturę barwową żarówek, albo obniżać temperaturę
światła zza okien. Często w takiej sytuacji łatwiej jest użyć folii
barwnej niż wymieniać wszystkie żarówki.



Dokładnie. Po prostu zakleja się okna folią łososiową, bo ta
wysokotemperaturowa gruba jest znacznie droższa.
Mało tego, laborant miał zerowe szanse na skopanie barwne. Film ma
jakiś tam nr emulsji. Na tym filmowało się tablicę testową. Do tej
tablicy dobierana była korekcja dla negatywu. I na tej korekcji całe
ujęcie było naświetlane do pozytywu. I na ujęciu mogły sobie być
zielone ludziki, w purpurowych majteczkach, gówno to laboranta
obchodziło. Rozliczany i tak był z paska testowego.
A do oświetleniowca należało aby scena była odpowiednio oświetlona do
rodzaju materiału na jakim było kręcenie.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


97
Data: 4 grudzień 2011, 20:31
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-04 20:27, Andrzej Lawa pisze:


W dniu 04.12.2011 20:16, Marek Wyszomirski pisze:


nawet na autentycznym zdarzeniu które zostało w celu podniesienia
atrakcyjności opowieści znacząco podkoloryzowane (np. robiąc z
pojedynczego błędu laboranta długi ciąg błędów).



Try "wpadki" przy testowaniu, w pewnym sensie, nowej technologii
(makijażu ;) ) to jak dla mnie nie jest długi ciąg błędów - przede
wszystkim dlatego, że oni te próby prowadzili właśnie dlatego, że nie
wiedzieli czy i jak ten zielony wyjdzie. Więc nie zdziwiło ich, że z
początku wyszło "różowo".

Ale oczywiście ty jesteś nieomylny i zaraz byś zgadł...



Nieomylny nie jestem, ale weryfikuję za pomocą swojego rozumu to co
czytam. Dzięki temu często unikam wierzenia w bajki.
Jak już wcześniej pisałem - EOT.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

98
Data: 4 grudzień 2011, 20:32
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 18:47:59 +0000, Andrzej Lawa
said:


Użycie filmowego klapsa jest ustawową normą, obowiązującą pod karą
śmierci? Może nie użyli, może mieli czarny... Whatever!



I purpurową kredą malowali ujęcia i o tym nie wiedzieli.

Kombinuj dalej, może sąd uzna Cię za niepoczytalnego.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


99
Data: 4 grudzień 2011, 20:35
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 20:32, JA pisze:


On 2011-12-04 18:47:59 +0000, Andrzej Lawa
said:


Użycie filmowego klapsa jest ustawową normą, obowiązującą pod karą
śmierci? Może nie użyli, może mieli czarny... Whatever!



I purpurową kredą malowali ujęcia i o tym nie wiedzieli.



No beton... To nie było UJĘCIE. Robili sobie próby makijażu zanim
zaczęli w ogóle kręcić pilotowy odcinek!

100
Data: 4 grudzień 2011, 20:35
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 20:32, JA pisze:


Kombinuj dalej, może sąd uzna Cię za niepoczytalnego.



Ty zaś się wyraźnie kierujesz na "pomroczność jasną".

101
Data: 4 grudzień 2011, 20:42
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 18:25:25 +0000, Andrzej Lawa
said:


A ty do tego koronera, bo mózg całkiem ci umarł...

Pisałem o próbnych zdjęciach do serialu SF w połowie lat 60tych
zeszłego wieku (jednolicie purpurowe "niebo", czerwone "rośliny"), a
nie o normalnym kręceniu jakiegoś współczesnego "teen drama" z
ziemskimi krajobrazami i współczesnym dość dokładnie filmowanym tłem.



Człowieku. Czy Ty wiesz, kiedy powstał najepszy barwomierz Spectra
Tricolor? Urządzenie które otrzymało Oskara. Czy Ty wiesz do czego to w
ogóle służyło.
Nie nie było guzika WB, nie było też auto ISO. Za to były folie filtry
itd. A o procesie E-3 pewnie tu przeczytałeś
tylko zielonego,
purpurowego, czy bladego pojęcia nie masz po co komu przy negatywowym
naświetlaniu "reexposure"
Bo muszę Cię zmartwić, w żadnej produkcji filmowej, czy TV nie używona
jako pierwszego materiału slajdu, odwrotki.
Zawsze był to negatyw.
Tylko na 16-tkach dla kronik filmwych i 8-kach dla amatorów był używany
materiał odwracalny.
Był zbyt drogi, żeby go używać do zdjęć próbnych.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


102
Data: 4 grudzień 2011, 20:49
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 20:42, JA pisze:


Bo muszę Cię zmartwić, w żadnej produkcji filmowej, czy TV nie używona
jako pierwszego materiału slajdu, odwrotki. Zawsze był to negatyw.



A nawet cztery. Tylko negatyw negatywu to pozytyw, a że na materiale
przezroczystym, to diapozytyw.

OK, gdzieś mogłem omyłkowo napisać o slajdzie, albo zmyliło ciebie to,
że jako o ciekawostce wspomniałem o slajdach, ale jakbyś nie miał
martwicy mózgu i czytał do końca, to byś zauważył, że wyraźnie pisałem o
procesie który potwierdził też MW.

103
Data: 4 grudzień 2011, 22:02
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Marek Wyszomirski" wrote in message
news:jbgdea$qoj$1@inews.gazeta.pl...


W dniu 2011-12-04 17:12, JA pisze:


On 2011-12-04 14:58:47 +0000, Marek Wyszomirski
said:


Różnica jest dość zasadnicza, bo 'ogólny lab' ma 'nieco' inne
możliwości technologiczne.



Ogólny lab nie jest w stanie wywołać negatywu filmowego.



Dokładnie. Został mi jeden nienaświetlony negatyw i po kilku latach zrobiłem
na nim zdjęcia i dałem je sąsiadowi który był właścicielem labu do wywołania.
Ale mnie później klął - całą maszynę musiał czyścić. Później tylko mówił, że
przy wkładaniu do wywoływarki coś go tknęło, że kształt dziurek perforacji
jakiś nieco nietypowy (faktycznie w negatywach kinematograficznych dziurki są
nieco inne) - ale dzwonek alarmowy w głowie odezwał się za słabo i jednak
spróbował wywołać.


Też robiłem na tych filmach i wołałem je w ŁZWKF.



Fajnie było mieć w tamtych czasach możliwość robienia slajdów z czułością
ISO400 a nawet niekiedy ISO1600 - w sytuacji, gdy na ogólnodostępnym rynku
było tylko ORWO UT18 (czyli ISO100) lub UT20 (czułość poniżej ISO200 - chyba
ISO160). Do tego dostawało się kilka kopii slajdu nieco różniących się
kolorystyką - można było sobie wybrać najlepszy egzemplarz a pozostałe
(różnice były na tyle niewielkie, że nawet te gorsze cieszyły) rozdać
ewentualnym innym uczestnikom wspólnych wycieczek.



Ubeki i ich rodziny oraz przyjaciele, mieli dowstep do wielu rzeczy, ktore byly
niedostepne zwyklym smiertelnikom.
Od dawna wygladales mi tu na takiego wlasnie osbnika i okazuje sie ze moje
podejrzenia znajduja potwierdzenie w tym co sam o sobie piszesz.

ZD


104
Data: 4 grudzień 2011, 22:03
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 19:35:05 +0000, Andrzej Lawa
said:


No beton... To nie było UJĘCIE. Robili sobie próby makijażu zanim
zaczęli w ogóle kręcić pilotowy odcinek!



Ooo! Robili próby jak wyjdzie makijaż bez nakręcenia 3s ujęcia testowego.
Błachachachacha. W Bangladeszu to było, czy na Madagaskarze?
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


105
Data: 4 grudzień 2011, 22:08
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 19:49:38 +0000, Andrzej Lawa
said:


A nawet cztery. Tylko negatyw negatywu to pozytyw, a że na materiale
przezroczystym, to diapozytyw.


Stuknij się w mały paluszek bo pewnie tam nosisz szare komórki.
Nie cztery bo ten drugi, to materiał pozytywowy. A po co to już zgadnij



OK, gdzieś mogłem omyłkowo napisać o slajdzie, albo zmyliło ciebie to,
że jako o ciekawostce wspomniałem o slajdach,


pierdu pierdu. Najpierw pisałeś o labie na rogu, potem, że nie lab
tylko laboratorium, potem, że laborant przy wtórnym naświetlaniu
zmienia barwy w procesie E-3, w końcu brakło konceptu, to zacząłeś
wymyślać jakieś czterokrotne przekopiowywanie z negatywu na pozytyw.
Nikt się już w tym nie połapie.


ale jakbyś nie miał martwicy mózgu i czytał do końca, to byś zauważył,
że wyraźnie pisałem o procesie który potwierdził też MW.


Marek nic nie potwierdził.
Napisał tylko, że korzystał (ja zresztą też) z naświetlania pozytywów z
negatywów.

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


106
Data: 4 grudzień 2011, 22:10
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Andrzej Lawa" wrote in message
news:4edbb8d9$1@news.home.net.pl...


W dniu 04.12.2011 18:57, Marcin [3M] pisze:


Mam okazję usłyszeć parę rzeczy na temat takich "praworządnych" jak ty
z drugiej strony pulpitu dyżurki... Generalnie większość słów nie
nadaje się do powtórzenia, ale generalny "duch" wypowiedzi sprowadza
się do składania serdecznych życzeń zakończenia żywota i narzekania na
odrywanie funkcjonariuszy od łapania przestępców i zawracanie im głowy
łapaniem moherowych urojeń.


Lepsze jest działanie w stylu ryszarda c. ???



Znaczy się co, uważasz, że on poleciał rozstrzeliwać działaczy PiS, bo uznał
ich za popełniających przestępstwa i postanowił zadziałać?

Zdaje się wyłączono jawność jego procesu, więc skąd wiesz? ;->



Ale dobrali sie tu pojebani "ludzie z dobrym gustem".

ZD


107
Data: 4 grudzień 2011, 22:21
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-04 19:30:09 +0000, Andrzej Lawa
said:


Pomawianie to jednak cięższy kaliber, niż "obrażanie".

Dobrze, że się wycofałeś...



Kto się wycofał? Ty spadasz z podwiniętą kitą.

On 2011-12-04 16:43:11 +0000, Andrzej Lawa
said:


No, śmieciu, teraz przegiąłeś... Tylko synowie kurew pomawiają o złodziejstwo!



Że ja tego do siebie nie biorę, nie oznacza, że Ty tego do mnie nie kierowałeś

On 2011-12-04 16:43:11 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ale kapusie - jak widać - nadal są. I donoszą



On 2011-12-04 16:12:38 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ale ty, kapusiu, donosiłbyś na wszystkich



On 2011-12-04 13:07:44 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ty latasz z donosami za każdym razem,



On 2011-12-03 23:55:34 +0000, Andrzej Lawa
said:


Że jesteś jakimś zboczeńcem z nakierowaniem na podglądactwo?




Uzbierało się trochę.
Publiczne obelgi i nomen omen pomówienia.

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


108
Data: 4 grudzień 2011, 22:30
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"JA" wrote in message
news:4edbe441@news.home.net.pl...


On 2011-12-04 19:30:09 +0000, Andrzej Lawa
said:


Pomawianie to jednak cięższy kaliber, niż "obrażanie".

Dobrze, że się wycofałeś...



Kto się wycofał? Ty spadasz z podwiniętą kitą.

On 2011-12-04 16:43:11 +0000, Andrzej Lawa
said:


No, śmieciu, teraz przegiąłeś... Tylko synowie kurew pomawiają o
złodziejstwo!



Że ja tego do siebie nie biorę, nie oznacza, że Ty tego do mnie nie kierowałeś

On 2011-12-04 16:43:11 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ale kapusie - jak widać - nadal są. I donoszą



On 2011-12-04 16:12:38 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ale ty, kapusiu, donosiłbyś na wszystkich



On 2011-12-04 13:07:44 +0000, Andrzej Lawa
said:


Ty latasz z donosami za każdym razem,



On 2011-12-03 23:55:34 +0000, Andrzej Lawa
said:


Że jesteś jakimś zboczeńcem z nakierowaniem na podglądactwo?




Uzbierało się trochę.
Publiczne obelgi i nomen omen pomówienia.



Przeciez to norma na tej grupie.
Od lat uswiadamiam takim dekikutasom jak ty, ze zebralo sie tu stado imbecyli
udajacych "ludzi z dobrym gustem".

ZD


109
Data: 5 grudzień 2011, 00:11
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: p 47


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4edb97b5@news.home.net.pl...


W dniu 04.12.2011 16:33, p 47 pisze:


Nie dziwi mnie, ze Andrzej Ława, wszak prawomocnie skazany przez Sad
Rejonowy w Grodzisku Maz. za czyn o charakterze chuligańskim, pobicie
skutkujące rozstrojem zdrowia u pobitego broni kryminalistów,- ot,
solidarnośc środowiskowa;-)



Tia, wiedziałem że prędzej czy później Dyżurny Ubek RP, Tajny
Współpracownik p47 wyskoczy ze swoim bełkotem...

A już niecały tydzień będzie świętował rocznicę zaprowadzenia porządku
przez swoich krewnych-i-znajomych!



Kto miałby watpliwosci, ze Andrzej Ława kłamie wyżej, niechaj sprawdzi fakt
skazania Andrzeja ławy za pobicia i chuligaństwo w Krajowym Rejestrze
Skazanych, gdzie wciąz on figuruje.,
Ot, kryminalista Andrzej Ława się "zdenerwował" zapominając, że jedną z cech
kary, jaką poniósł za swoje przestępstwo niskiego pokroju zawiera
napiętnowanie jego przestepczej działalności, bo kara winna tez działać na
przestępcę wychowawczo i prewencyjnie...
Niestety, zarówno fakt, ze obito mu mordę, (wtedy gdy zapomniał iz nie jest
tylko w sieci, ale w "realu" i tam próbował swoje mądrości stosować,) ani
tez to, że w 2 instancjach skazywano go nic nie pomogło,- zastosowana wobec
niego kara okazała się niestety najwidoczniej zbyt łagodna;-)

To tyle ( za duzo!;-) nt. tego skazanego przestepcy A. Ławy.

A co do meritum,- wszyscy jestesmy obowiązani przestrzegac przepisów prawa,
osoby będace artystami, czy tez uważające się za tych;-) takze.
Art. 202 KK mówi (przytaczam go w całości): "


§ 1. Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może


to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy,podlega grzywnie,
karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 2. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub
udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści
pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z
nimi,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.

§ 3. Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza,
przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści
pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z
prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem,podlega karze
pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

§ 4. Kto utrwala treści pornograficzne z udziałem małoletniego poniżej lat
15,podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 4a. Kto sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z
udziałem małoletniego poniżej lat 15,podlega karze pozbawienia wolności od 3
miesięcy do lat 5.

§ 4b. Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada
treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek
małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do
lat 2.

§ 5. Sąd może orzec przepadek narzędzi lub innych przedmiotów, które służyły
lub były przeznaczone do popełnienia przestępstw określonych w § 1-4b,
chociażby nie stanowiły własności sprawcy."



A zatem pracownicy laboratorium w zasadzie nie mieli wyjścia w opisywanej
sytuacji,- skoro zauwazyli na zdjęciach nieletnich (a sama autorka
przyznaje, ze było tam sfotografowanych nago 3-je dzieci) to pomijając nawet
społeczna szkodliwośc pedofili w swoim własnym interesie musieli zawiadomić
o swoich podejrzeniach odpowiednie władze, ponieważ, gdyby okazało się, że
mamy do czynienia z pornografią, to także oni odpowiadaliby karnie za
obróbkę takich fotografii, co oczywiście wynika z par. 3 i 4b.

Oni nie sa od tego, czy oceniać czy to już pornografia czy tez wizja
artystyczna..

Ponadto w odpowiedzialności karnej nie ma znaczenia (a przynajmniej nie
powinno mieć) , że autor jest artystą, albo ze udział 3 małoletnich w tej
sesji nagusów miał miejsce za zgodą rodziców. Gdyby w/w elementy miały
znaczenie, to za pedofilię nie odpowiadaliby np. rodzice-autorzy zdjęć
pedofilskich z udziałem swoich dzieci, ani też np znany psycholog Samson,
który tłumaczył posiadanie pedofilskich zdjęc (których zreszta na zewnątrz
nie eksponował umyślnie) koniecznościa prowadzenia pracy naukowej, a więc
celu znacznie bardziej istotnego niż eksperymenty twórcze studentki szkoły
filmowej. Istotne jest jedynie znalezienie cech pornografii.

A więc GWniana jak zwykle miesza w głowach mijając się z prawdą w opisie
rzeczywistości.. Charakterystyczne, że nie zaprezentowała jako ilustracji
zdjęc z udziałem nieletnich, mimo, zer tego dotyczyła sprawa aby czytelnik
sam mógł ocenić zasadność oskarżeń, tylko ograniczyła się do zdjęcia nijak
mającego się do treści artykułu,- ot, przykład manipulacji ...


110
Data: 5 grudzień 2011, 00:18
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: p 47


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4eda94b6$1@news.home.net.pl...


W dniu 03.12.2011 18:12, Les pisze:


Zapewne nie rozumie tej "Sztuki" jak ja!
Nie widzę w tym nic artystycznego, może troszeczkę szokuje, ale w tych
czasach to tylko troszeczkę.



W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i wypaczania
ludzkiej psychiki przez religię.

Bo tak obiektywnie - co niby ma na tych zdjęciach szokować?



Czy kryminalista Andrzej Ława widział WSZYSTKIE 182 zdjecia, czy tez tylko
to jedno, jedyne wybrane przez redkację "pod tezę" i dalej nieudolnie
usiłuje manipulować ?
GWniana wszak nie zamiesciła żadnego zdjęcia z udziałem tych 3 nieletnich,
chociaz to własnie głównie tych zdjęć dotyczy spór!
Zapewne jak zwykle cadycy z ul.Czerskiej uważają, że wystarczy, że ONI
wiedzą lepiej, bo na to mają monopol mądrości;-), a czytelnik ma wierzyć
"starszym i mądrzejszym", a nie, broń Boże, sam decydować..
;-))


111
Data: 5 grudzień 2011, 09:45
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: bans

W dniu 2011-12-04 20:16, Marek Wyszomirski pisze:


Nie - po prostu ktoś (do wyboru - ktoś, kto informował autora książki,
autor książki lub po prostu Ty - a może też wszyscy po kolei coś od
siebie dokładali) stworzył zabawną anegdotkę



Podobna (i być to może to było źródło tej bajeczki "zielonoskórej
marsjance") - choć zdecydowanie bardziej realistyczna - historia była w


"Błękitnej kropce" Carla Sagana (o ile dobrze pamiętam).




--
bans

112
Data: 5 grudzień 2011, 10:14
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 00:11, p 47 pisze:


Kto miałby watpliwosci, ze Andrzej Ława kłamie wyżej, niechaj sprawdzi
fakt skazania Andrzeja ławy za pobicia i chuligaństwo w Krajowym
Rejestrze Skazanych, gdzie wciąz on figuruje.,



Tajny Współpracowniku p47! Podajesz informacje fałszywe, zatem sam
popełniasz przestępstwo. Ukrywanie się za twoim ubeckim pseudonimem nic
ci nie da.

[ciach]


A zatem pracownicy laboratorium w zasadzie nie mieli wyjścia w
opisywanej sytuacji,- skoro zauwazyli na zdjęciach nieletnich (a sama
autorka przyznaje, ze było tam sfotografowanych nago 3-je dzieci) to
pomijając nawet społeczna szkodliwośc pedofili w swoim własnym interesie
musieli zawiadomić o swoich podejrzeniach odpowiednie władze, ponieważ,



Drogi Tajny Współpracowniku! Uprzejmie donoszę, że w barokowych
kościołach są stada nagich dzieci, występujących pod ukryciem aniołków.
Wykaż się swoją ubecką czujnością, jak to się w dawnych czasach
wykazywałeś, i wysmaruj donosy na każdy z nich - spełnij swój ubecki
obowiązek!

113
Data: 5 grudzień 2011, 10:24
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 22:21, JA pisze:

[ciach]


Uzbierało się trochę.
Publiczne obelgi i nomen omen pomówienia.



Teraz podlicz sobie swoje występy, panie "jak pisałem o ławach
kradnących samochody do Ławy to nie miałem jego na myśli, to tylko taka
przenośnia była, a on teraz mi strasznie grozi i się boję"...

Zbierze się spora lista twoich oszczerstw, pomówień i gróźb fałszywych
donosów.

114
Data: 5 grudzień 2011, 11:05
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 04.12.2011 19:05, Marek Wyszomirski pisze:


W dniu 2011-12-04 16:56, Andrzej Lawa pisze:




Nie koniecznie nad każdą - może np. obejrzenie co dziesiątej lub co
setnej? Kontrola jakości coraz częściej polega na tym, że sprawdza się
nie całą partię, a losowo wybrane egzemplarze. A w przypadku zleceń
bardziej odpowiedzialnych (a do takich zaliczyłbym odbitki w dużym
formacie na wystawę) kontrola jakości powinna być dokładniejsza - i tu
uważałbym za całkiem prawdopodobne, ze laborant ogląda każdą odbitkę.



Zakładając, że to standardowa procedura... jaki sens miałoby zatem
przekazywanie komuś nieznajomemu dowodów własnego przestępstwa, hmm?



Co Ty bredzisz??? Jakiego przestępstwa?!?
Bo jeśli chodzi ci o 'przestępstwo' polegające na spapraniu odbitek, to
po to się robi kontrolę jakości, aby wadliwych wyrobów klientowi nie
puszczać...



Zgubiłeś się ;)

Patrz: początek wątku. Skoro (jak twierdzisz) oglądanie wszystkich
odbitek to standardowa procedura w labach (powiedzmy że wiesz co piszesz
- ja jeśli - z rzadka - robię odbitki idę do "budki" w np. fotojokerze)
to osoba zawodowo zajmująca się fotografią powinna o tym wiedzieć.

Wiedząc to dostarczyłaby im dowód przestępstwa?

I żeby zakończyć ten nieszczęsny wątek:

Jeśli jest się świadkiem przestępstwa przynoszącego szkodę osobom
postronnym - tak, jak najbardziej popieram działania mające na celu
zapobieżeniu lub wykryciu tego przestępstwa. Sam w ten sposób wykryłem
oszusta podszywającego się parę lat temu pod Polską Akcję Humanitarną
(aczkolwiek zamiast lecieć od razu z donosem na policję - najpierw
skonsultowałem się z PAH, żeby nie narobić im niepotrzebnie dymu).

Jednakże zasypywanie policji donosami o "podejrzanych osobach w okolicy"
lub "niemoralnych" w czyjejś prywatnej opinii zachowaniach nie jest już
właściwe, bo zawala policję bzdurną robotą i odrywa ich od ścigania
prawdziwych przestępstw. Jeśli bym postępował zgodnie z wytycznymi "JA"
(i chyba też twoimi, ale mniejsza - nie chce mi się już szukać)
zwaliłbym znajomym sąsiada policję na głowę - bo w czasie ich
nieobecności zajmowali się ich domem, a ja ich nie znałem. Sam poszedłem
spytać, kim są i zweryfikowałem to z sąsiadem telefonicznie. Szybko,
miło i bez trucia głowy policji.

Ponadto zdecydowanie potępiam "kapowanie" w temacie "przestępstw" typu
"a on palił trawkę u siebie w ogrodzie!" albo złośliwe donoszenie, że
komuś na polu wysiało się trochę maków.

Tak więc działać należy, ale nie w trybie histerycznej moherówy nie
mającej nic do roboty, więc grzebiącej ludziom w śmieciach,
podglądającej ich i podsłuchującej, i donoszącej o wszystkim "dziwnym"
włącznie z kimś w klapkach wychodzącym sobie do osiedlowego sklepu, jak
to zaleca "JA".

Co do zdjęć będących początkiem wątku - kojarzenie gołego niemowlaka z
seksem jest na prawdę chore... Jak w tym starym skeczu z dewiantem
badanym przez psychiatrę pokazującego mu różne plamy i kształty
geometryczne, które dewiantowi zawsze kojarzyły się z seksem. Komentarz
badanego: "Ja? Zboczeńcem? A kto mi te wszystkie świństwa pokazuje?!".
Estetyki zdjęć nie komentuję, bo dla mnie nieestetyczna jest też
potężnie otyła kobieta nadwagą w obcisłych spodniach i sweterku - ale
mam nadzieję na donoszenie o obecności takiego widoku nie będziesz
nalegał, hmm? ;->

Nie wiem jak w obecnych chorych czasach, ale dawniej brykające na plaży
czy kąpane "au naturel" dzieci były standardowym zestawem zdjęć dumnych
rodziców - i nikomu (poza pedofilami) z seksem się to nie kojarzyło.

Tyle mojego i nie chce mi się więcej o tym gadać, zwłaszcza że
przyplątali się zakłamani eks-ubecy...

115
Data: 5 grudzień 2011, 11:45
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 04/12/2011 16:41, JA wrote:


On 2011-12-04 16:37:24 +0000, Andrzej Lawa
said:


Super. Uważaj bo to groźba karalna.



No to jazda, donoś! Jak "praworządny obywatel"!



Pewien facet o nazwisku takim to a takim grozi mi.

Puk puk, to nie donos, tylko instynkt samozachowawczy.




Idź ty lepiej fontanny pilnować, bo żal czytać takie bzdury.


--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

116
Data: 5 grudzień 2011, 12:00
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-05 11:05, Andrzej Lawa pisze:




Nie koniecznie nad każdą - może np. obejrzenie co dziesiątej lub co
setnej? Kontrola jakości coraz częściej polega na tym, że sprawdza się
nie całą partię, a losowo wybrane egzemplarze. A w przypadku zleceń
bardziej odpowiedzialnych (a do takich zaliczyłbym odbitki w dużym
formacie na wystawę) kontrola jakości powinna być dokładniejsza - i tu
uważałbym za całkiem prawdopodobne, ze laborant ogląda każdą odbitkę.



Zakładając, że to standardowa procedura... jaki sens miałoby zatem
przekazywanie komuś nieznajomemu dowodów własnego przestępstwa, hmm?



Co Ty bredzisz??? Jakiego przestępstwa?!?
Bo jeśli chodzi ci o 'przestępstwo' polegające na spapraniu odbitek, to
po to się robi kontrolę jakości, aby wadliwych wyrobów klientowi nie
puszczać...



Zgubiłeś się ;)

Patrz: początek wątku. Skoro (jak twierdzisz) oglądanie wszystkich
odbitek to standardowa procedura w labach (powiedzmy że wiesz co piszesz
- ja jeśli - z rzadka - robię odbitki idę do "budki" w np. fotojokerze)



Nie koniecznie wszystkich. Przy masowo wykonywanych zdjęciach w formacie
pocztówkowym laborant by zgłupiał gdyby miał kontrolować jakość
wszystkich odbitek. Wtedy zapewne oglądana jest co któraś - może 1 na
20, a może co setna. Natomiast w przypadku odpowiedzialnych prac w
dużych formatach można oczekiwać że co najmniej znaczna część albo i
wszystkie odbitki będą obejrzane przez laboranta w celu sprawdzenia
jakości wykonania.


to osoba zawodowo zajmująca się fotografią powinna o tym wiedzieć.

Wiedząc to dostarczyłaby im dowód przestępstwa?



Po prostu nie uznała wykonania tych zdjęć za przestępstwo. I jak dowiódł
dalszy rozwój sprawy na komendzie policyjnej - miała rację - w końcu
policjanci po zbadaniu sprawy uznali, że przestępstwa nie było.
Natomiast laborant w labie po obejrzeniu wykonywanych odbitek podjął
podejrzenie zaistnienia przestępstwa i zawiadomił o tym policję. Czy
słusznie - nie mnie decydować - zwłaszcza w sytuacji, gdy znam tylko
niektóre, te mniej kontrowersyjne zdjęcia. Nie ryzykowałbym jednak w
takiej sytuacji potępiania laboranta - aby się w takiej sprawie
odpowiedzialnie wypowiedzieć trzeba by znać dokładnie wszystkie
okoliczności.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

117
Data: 5 grudzień 2011, 12:12
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: ziemo

W dniu 2011-12-03 19:46, JA pisze:


Problem bardzo ogólnie można scharakteryzować tak:
Polak powie donosicielstwo, Niemiec powie obywatelska postawa.



No właśnie a my jesteśmy w Polsce ;)

--
Ziemo

118
Data: 5 grudzień 2011, 12:28
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 03/12/2011 23:55, Andrzej Lawa wrote:


Raczej siedzi i się nudzi, więc sobie ogląda coś, czego obiektywnie nie
ma potrzeby oglądać. Zobaczył jedno zdjęcie z gołą babą - podniecił się
i chciał więcej... a tam dziadzio i niemowlę. No i sobie w świetle
swojego podniecenia skojarzył dziadzia i niemowlę z seksem.



Byłeś ty chociaż raz w labie? Takim, gdzie wkłada się
karte/płytę/cokolwiek do maszyny i na ekranie zaznacza zdjęcia do druku?
Tak, tym ekranie, gdzie widać miniaturki? Potem bierze je w rękę i
pakuje do koperty?



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

119
Data: 5 grudzień 2011, 13:24
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: bofh@nano.

On 05.12.2011 12:00, Marek Wyszomirski wrote:



Natomiast laborant w labie po obejrzeniu wykonywanych odbitek podjął
podejrzenie zaistnienia przestępstwa i zawiadomił o tym policję. Czy
słusznie - nie mnie decydować - zwłaszcza w sytuacji, gdy znam tylko
niektóre, te mniej kontrowersyjne zdjęcia. Nie ryzykowałbym jednak w
takiej sytuacji potępiania laboranta - aby się w takiej sprawie
odpowiedzialnie wypowiedzieć trzeba by znać dokładnie wszystkie
okoliczności.



Taki jest trynd teraz. Każde zdjęcie dziecka nie ubranego całkowicie to
musi być już pornografia dziecięca. Ale jeśli jeden pan socjolog lansuje
tezę, że wokół placów zabaw krążą pedofile z aparatami i fotografują
dzieci. Nie wiem kogo podnieca dziecko na huśtawce, ale to już tajemnica
tego pana.

--
wer <",,)~~
http://szumofob.eu

120
Data: 5 grudzień 2011, 13:25
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 13:24, bofh@nano.pl pisze:


Taki jest trynd teraz. Każde zdjęcie dziecka nie ubranego całkowicie to
musi być już pornografia dziecięca. Ale jeśli jeden pan socjolog lansuje
tezę, że wokół placów zabaw krążą pedofile z aparatami i fotografują
dzieci. Nie wiem kogo podnieca dziecko na huśtawce, ale to już tajemnica
tego pana.



Śmiem twierdzić, że to jego bardzo mroczna tajemnica ;->

121
Data: 5 grudzień 2011, 14:51
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

In article <4eda9e56@news.home.net.pl>, JA
wrote:


On 2011-12-03 20:16:19 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:

> Ale mi nie chodzi o donosicielstwo czy inna postawe.
> Tylko to, ze ci goscie zakwalifikowali to jako pornografie.
> To Katarzyne Kozyre to powinni chyba z miejsca zlinczowac.

Nie rozumiesz.
Praworządny obywatel zakwalifikuje wszystko co odbiega od normy w jego
mniemaniu i poinformuje o tym władze.
I tak być powinno. To jest obywatelska postawa.
Ty byś chciał, żeby ci gośnie nic nie kwalifikowali. Dla tego napisałem
o tym bardziej dosadnie w innej wiadomości. Teraz wyobraź sobie, że
pedofil przynosi porno zdjęcia do labu i wszystkich gówno to obchodzi.

I tak naprawdę nie chodzi o to, jak to zakwalifikował laborant i
ochroniarz, ważne że zachowali się relatywnie poprawnie.



Nie.
Chodzi mi o to, ze dorosly czlowiek powinien mniej wiecej wiedziec co to
jest pornografia. Zwlaszcza taki ktory pracuje w Saturnie i rozne
zdjecia oglada.
A nie dzialac na zasadzie psa Pawlowa.
I przestan demagogizowac.

TA

TA

122
Data: 5 grudzień 2011, 16:39
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-05 09:24:56 +0000, Andrzej Lawa
said:


jak pisałem o ławach
kradnących samochody



Coś Ci się mocno porąbało, przestań w końcu palić te skręty. Nigdzie
nie napisałem, że ktoś kradł samochody.

--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


123
Data: 5 grudzień 2011, 16:40
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 12:24, bofh@nano.pl wrote:


On 05.12.2011 12:00, Marek Wyszomirski wrote:



Natomiast laborant w labie po obejrzeniu wykonywanych odbitek podjął
podejrzenie zaistnienia przestępstwa i zawiadomił o tym policję. Czy
słusznie - nie mnie decydować - zwłaszcza w sytuacji, gdy znam tylko
niektóre, te mniej kontrowersyjne zdjęcia. Nie ryzykowałbym jednak w
takiej sytuacji potępiania laboranta - aby się w takiej sprawie
odpowiedzialnie wypowiedzieć trzeba by znać dokładnie wszystkie
okoliczności.



Taki jest trynd teraz. Każde zdjęcie dziecka nie ubranego całkowicie to
musi być już pornografia dziecięca. Ale jeśli jeden pan socjolog lansuje
tezę, że wokół placów zabaw krążą pedofile z aparatami i fotografują
dzieci. Nie wiem kogo podnieca dziecko na huśtawce, ale to już tajemnica
tego pana.



A w Irlandii same się gwałciły przez dziesięciolecia, co nie? W końcu
pedofilia to wymysł socjologów.




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

124
Data: 5 grudzień 2011, 16:56
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Dyjo

JA wrote:


Po trzecie: głodnym chleb na myśli... skoro tym cieciom zdjęcia się
skojarzyły z seksem, to ewidentnie coś z nimi jest nie w porządku i z
miejsca powinni wylecieć z roboty


Po pierwsze, to widać i ludzie mają prawo oceniać. Błędne oceniać
także mają prawo. Mają też prawo poinformować władze, że ktoś
przyniósł jakieś dziwne zdjęcia do zrobienia.



każdy średnio normalny człowiek wpadnie na pomysł że kontrowersyjne zdjęcia
należy oddać do zaufanego labu który nas zna lub lepiej samemu sobie
wydrukować na odpowiedniej drukarce.

Ludzie sami sie proszą o kłopoty a potem płaczą.


Coś jakby złodziej zgłosił na policję że ukradziono mu samochód pełen
przedchwilą skradzionych fantów i zdziwił siue że policja go aresztowała
zamiast złapać złodziei a towar mu oddać.


125
Data: 5 grudzień 2011, 17:43
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

In article , "p 47"
wrote:


Użytkownik "JA" napisał w wiadomości
news:4eda5a94@news.home.net.pl...
> On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:
>
>> Witam,
>> Taka historia:
>> http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk
>> i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
>> TA
>
> Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
> rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?
> --

To, co obywatel powinien zrobić zawsze w przypadku podejrzenia, że łamane
jest prawo,- złożyć zawiadomienie do organów ścigania/prokuratury o
podejrzeniu popełnienia przestepstwa, oraz, w miarę możliwości, zabezpieczyć
dowody.



Ale przeciez nic takiego nie mialo miejsca.
To byl akurat wytwor wyobrazni kolegi JA.

TA

126
Data: 5 grudzień 2011, 17:50
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: bofh@nano.

On 05.12.2011 16:40, kamil wrote:


On 05/12/2011 12:24, bofh@nano.pl wrote:


On 05.12.2011 12:00, Marek Wyszomirski wrote:



Natomiast laborant w labie po obejrzeniu wykonywanych odbitek podjął
podejrzenie zaistnienia przestępstwa i zawiadomił o tym policję. Czy
słusznie - nie mnie decydować - zwłaszcza w sytuacji, gdy znam tylko
niektóre, te mniej kontrowersyjne zdjęcia. Nie ryzykowałbym jednak w
takiej sytuacji potępiania laboranta - aby się w takiej sprawie
odpowiedzialnie wypowiedzieć trzeba by znać dokładnie wszystkie
okoliczności.



Taki jest trynd teraz. Każde zdjęcie dziecka nie ubranego całkowicie to
musi być już pornografia dziecięca. Ale jeśli jeden pan socjolog lansuje
tezę, że wokół placów zabaw krążą pedofile z aparatami i fotografują
dzieci. Nie wiem kogo podnieca dziecko na huśtawce, ale to już tajemnica
tego pana.



A w Irlandii same się gwałciły przez dziesięciolecia, co nie? W końcu
pedofilia to wymysł socjologów.



Może mi wytłumaczysz jaki wpływ mają zdjęcia dzieci na karuzeli na
liczbę przypadków pedofilii? Większość przypadków wykorzystywania
seksualnego dzieci ma miejsce w kręgu rodzinnym i kręgu najbliższych
znajomych. Wujkowie, ciocie (tak, kobiety też w tym uczestniczą), pijani
tatusiowie, ojczymowie, kuzyni, przyjaciele domu. Tylko, że problem jest
zbyt trudny, wygodniej złapać kogoś kto przyniesie nagie zdjęcie do
labu, nie mające nic wspólnego z pornografią.
Szkolenie dla nauczycieli, pielęgniarek środowiskowych, katechetów
dałoby więcej niż te wszystkie akcje. W tej chwili jak ktoś coś wie, to
siedzi cicho. To jest realny problem, który ciężko rozwiązać, więc nikt
o nim nie wspomina.
Co ciekawsze, w Japonii można legalnie kupić komiksy z pornografią, w
tym dziecięcą, a jest to kraj o najniższej liczbie aktów przemocy na tle
seksualnym. Więc jedno z drugie w żaden sposób nie jest powiązane, liczy
się cała kultura społeczna. U nas niestety dzieci traktowane są często
jak rzeczy.

--
wer <",,)~~
http://szumofob.eu

127
Data: 5 grudzień 2011, 17:51
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 16:40, kamil pisze:


A w Irlandii same się gwałciły przez dziesięciolecia, co nie? W końcu
pedofilia to wymysł socjologów.



A w Oświęcimiu masowo mordowali ludzi. Wcześniej robiąc im zdjęcia.
Zatem wg. twojej teorii - jeśli zrobisz komuś zdjęcie, to planujesz go
zagazować a potem spalić...


128
Data: 5 grudzień 2011, 17:51
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 16:50, bofh@nano.pl wrote:


On 05.12.2011 16:40, kamil wrote:


On 05/12/2011 12:24, bofh@nano.pl wrote:


On 05.12.2011 12:00, Marek Wyszomirski wrote:



Natomiast laborant w labie po obejrzeniu wykonywanych odbitek podjął
podejrzenie zaistnienia przestępstwa i zawiadomił o tym policję. Czy
słusznie - nie mnie decydować - zwłaszcza w sytuacji, gdy znam tylko
niektóre, te mniej kontrowersyjne zdjęcia. Nie ryzykowałbym jednak w
takiej sytuacji potępiania laboranta - aby się w takiej sprawie
odpowiedzialnie wypowiedzieć trzeba by znać dokładnie wszystkie
okoliczności.



Taki jest trynd teraz. Każde zdjęcie dziecka nie ubranego całkowicie to
musi być już pornografia dziecięca. Ale jeśli jeden pan socjolog lansuje
tezę, że wokół placów zabaw krążą pedofile z aparatami i fotografują
dzieci. Nie wiem kogo podnieca dziecko na huśtawce, ale to już tajemnica
tego pana.



A w Irlandii same się gwałciły przez dziesięciolecia, co nie? W końcu
pedofilia to wymysł socjologów.



Może mi wytłumaczysz jaki wpływ mają zdjęcia dzieci na karuzeli na
liczbę przypadków pedofilii? Większość przypadków wykorzystywania
seksualnego dzieci ma miejsce w kręgu rodzinnym i kręgu najbliższych
znajomych. Wujkowie, ciocie (tak, kobiety też w tym uczestniczą), pijani
tatusiowie, ojczymowie, kuzyni, przyjaciele domu. Tylko, że problem jest
zbyt trudny, wygodniej złapać kogoś kto przyniesie nagie zdjęcie do
labu, nie mające nic wspólnego z pornografią.
Szkolenie dla nauczycieli, pielęgniarek środowiskowych, katechetów
dałoby więcej niż te wszystkie akcje. W tej chwili jak ktoś coś wie, to
siedzi cicho. To jest realny problem, który ciężko rozwiązać, więc nikt
o nim nie wspomina.
Co ciekawsze, w Japonii można legalnie kupić komiksy z pornografią, w
tym dziecięcą, a jest to kraj o najniższej liczbie aktów przemocy na tle
seksualnym. Więc jedno z drugie w żaden sposób nie jest powiązane, liczy
się cała kultura społeczna. U nas niestety dzieci traktowane są często
jak rzeczy.



Mówisz o tej samej Japonii, w której modne ostatnio stało się
onanizowanie w miejscu publicznym i kończenie sprawy na głowie
przechodzącej obok ładnej dziewczyny?


--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

129
Data: 5 grudzień 2011, 17:51
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 16:51, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 05.12.2011 16:40, kamil pisze:


A w Irlandii same się gwałciły przez dziesięciolecia, co nie? W końcu
pedofilia to wymysł socjologów.



A w Oświęcimiu masowo mordowali ludzi. Wcześniej robiąc im zdjęcia.
Zatem wg. twojej teorii - jeśli zrobisz komuś zdjęcie, to planujesz go
zagazować a potem spalić...



Wg. twojej teorii zaś pracownik labu widząc gołe dzieci ma nie reagować.


Odpowiedz prosto tak lub nie.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

130
Data: 5 grudzień 2011, 17:53
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 16:39, JA pisze:


On 2011-12-05 09:24:56 +0000, Andrzej Lawa
said:


jak pisałem o ławach
kradnących samochody



Coś Ci się mocno porąbało, przestań w końcu palić te skręty.



No i kolejne pomówienie do kolekcji.

131
Data: 5 grudzień 2011, 17:54
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 17:51, kamil pisze:


Mówisz o tej samej Japonii, w której modne ostatnio stało się
onanizowanie w miejscu publicznym i kończenie sprawy na głowie
przechodzącej obok ładnej dziewczyny?



Byłeś i widziałeś?

Czy raczej jest to opowieść z cyklu "Żydzi robią macę z chrześcijańskich
dzieci"?


132
Data: 5 grudzień 2011, 17:55
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 16:54, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 05.12.2011 17:51, kamil pisze:


Mówisz o tej samej Japonii, w której modne ostatnio stało się
onanizowanie w miejscu publicznym i kończenie sprawy na głowie
przechodzącej obok ładnej dziewczyny?



Byłeś i widziałeś?

Czy raczej jest to opowieść z cyklu "Żydzi robią macę z chrześcijańskich
dzieci"?



Zorzy polarnej też nie widziałem na własne oczy. Pozwolisz, że nie będę
w pracy za wiadomościami o tym googlował.




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

133
Data: 5 grudzień 2011, 17:57
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 16:55, kamil wrote:


On 05/12/2011 16:54, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 05.12.2011 17:51, kamil pisze:


Mówisz o tej samej Japonii, w której modne ostatnio stało się
onanizowanie w miejscu publicznym i kończenie sprawy na głowie
przechodzącej obok ładnej dziewczyny?



Byłeś i widziałeś?

Czy raczej jest to opowieść z cyklu "Żydzi robią macę z chrześcijańskich
dzieci"?



Zorzy polarnej też nie widziałem na własne oczy. Pozwolisz, że nie będę
w pracy za wiadomościami o tym googlował.



Zresztą analogicznie - byłeś w labie? Widziałeś te zdjęcia?


No to nie pieprz i odpowiedz na moje pytanie - czy pracownik labu
powinien reagować widząc nagie dzieci na zdjęciu.


Tak albo nie.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

134
Data: 5 grudzień 2011, 18:10
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 17:51, kamil pisze:


A w Oświęcimiu masowo mordowali ludzi. Wcześniej robiąc im zdjęcia.
Zatem wg. twojej teorii - jeśli zrobisz komuś zdjęcie, to planujesz go
zagazować a potem spalić...



Wg. twojej teorii zaś pracownik labu widząc gołe dzieci ma nie reagować.

Odpowiedz prosto tak lub nie.



Wręcz nie powinien. Jeśli będzie miał jakaś "reakcję - to pedofil.

O, masz tutaj:

http://www.askamum.co.uk/upload/7557/images/10001452_crop.jpg

I co, masz reakcję? I polecisz z donosem, że pornografię
rozpowszechniam? To leć! Skorzystam by złożyć wniosek o wysłanie ciebie
na badanie psychiatryczne...

Generalnie wystarczy wrzucić w google "kąpiel dziecka" i zaraz wyskoczy
mnóstwo zdjęć z nagimi bobasami dotykanymi przez dorosłych... bo
wiadomo, że dziecko w kąpieli należy utrzymywać i myć telekinetycznie, a
nie dotykać.

O, o! Albo poszukaj w bibliotece książki "Z kamerą i strzelbą nad Mato
Grosso" nieodżałowanego Antonio Halika. I donoś, donoś aż pękniesz.


135
Data: 5 grudzień 2011, 18:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 17:57, kamil pisze:


Byłeś i widziałeś?

Czy raczej jest to opowieść z cyklu "Żydzi robią macę z chrześcijańskich
dzieci"?



Zorzy polarnej też nie widziałem na własne oczy. Pozwolisz, że nie będę



Ja też nie, ale wiem na czym polega, znam jej naukowe wytłumaczenie,
wiem że może istnieć i widziałem wiarygodne reportaże i zdjęcia z wielu
różnych źródeł.


w pracy za wiadomościami o tym googlował.



Zresztą analogicznie - byłeś w labie? Widziałeś te zdjęcia?



Pokazano je pod tamtym adresem.


No to nie pieprz i odpowiedz na moje pytanie - czy pracownik labu
powinien reagować widząc nagie dzieci na zdjęciu.



Jak pisałem: jeśli zwykłem zdjęcie gołego bobasa wywoła w nim reakcję -
to jest pedofilem. U zdrowych psychicznie ludzi nagie niemowlę nigdy w
życiu nie skojarzy się z seksem...

136
Data: 5 grudzień 2011, 18:24
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 17:16, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 05.12.2011 17:57, kamil pisze:


Byłeś i widziałeś?

Czy raczej jest to opowieść z cyklu "Żydzi robią macę z
chrześcijańskich
dzieci"?



Zorzy polarnej też nie widziałem na własne oczy. Pozwolisz, że nie będę



Ja też nie, ale wiem na czym polega, znam jej naukowe wytłumaczenie,
wiem że może istnieć i widziałem wiarygodne reportaże i zdjęcia z wielu
różnych źródeł.



Niejedna praca naukowa powstała na temat japońskiej kultury.


Zresztą analogicznie - byłeś w labie? Widziałeś te zdjęcia?



Pokazano je pod tamtym adresem.



Tylko jedno, i to nie kluczowe.


Jak pisałem: jeśli zwykłem zdjęcie gołego bobasa wywoła w nim reakcję -
to jest pedofilem. U zdrowych psychicznie ludzi nagie niemowlę nigdy w
życiu nie skojarzy się z seksem...



"akty przedstawiające sześćdziesięcioro modeli w różnym wieku – w tym
dwójki dzieci w wieku 6 lat ". 6-letnie dzieci to niemowlaki?


Co to za idiotyczny argument to "zdrowych psychicznie ludziach"?
Rozumiem, że skoro zdrowy psychicznie człowiek nie trzyma zwłok dzieci w
beczkach za domem, to na ich widok powinien pomyśleć "pewnie świniaki na
święta" i nic nie robić? A jak zareaguje, to znaczy że sam pewnie jest
świrem?

W jakim świecie ty żyjesz? Odpowiesz w końcu na moje pytanie? Jest
bardzo proste i wymaga prostej odpowiedzi.




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

137
Data: 5 grudzień 2011, 18:28
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 17:10, Andrzej Lawa wrote:


Wg. twojej teorii zaś pracownik labu widząc gołe dzieci ma nie reagować.

Odpowiedz prosto tak lub nie.



Wręcz nie powinien. Jeśli będzie miał jakaś "reakcję - to pedofil.



I złodziej, bo każdy pijak to złodziej. Z każdym zdaniem pogłębiasz
głupotę swojej argumentacji.



O, masz tutaj:

http://www.askamum.co.uk/upload/7557/images/10001452_crop.jpg

I co, masz reakcję? I polecisz z donosem, że pornografię
rozpowszechniam? To leć! Skorzystam by złożyć wniosek o wysłanie ciebie
na badanie psychiatryczne...

Generalnie wystarczy wrzucić w google "kąpiel dziecka" i zaraz wyskoczy
mnóstwo zdjęć z nagimi bobasami dotykanymi przez dorosłych... bo
wiadomo, że dziecko w kąpieli należy utrzymywać i myć telekinetycznie, a
nie dotykać.



Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_. Nie pierwszy raz przeliczyłem inteligencję
rozmówcy, trudno.


O, o! Albo poszukaj w bibliotece książki "Z kamerą i strzelbą nad Mato
Grosso" nieodżałowanego Antonio Halika. I donoś, donoś aż pękniesz.



I zanosili te prace do labu w supermarkecie, gdzie pracownikowi
regulamin każe zgłaszać takie zdjęcia?

Czy pracownik to ekspert? Jak ma odróżnić zdjęcie pedofilskie od
wielkiej sztuki kolejnej absolwentki z aparatem?




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

138
Data: 5 grudzień 2011, 18:56
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 18:24, kamil pisze:


Ja też nie, ale wiem na czym polega, znam jej naukowe wytłumaczenie,
wiem że może istnieć i widziałem wiarygodne reportaże i zdjęcia z wielu
różnych źródeł.



Niejedna praca naukowa powstała na temat japońskiej kultury.



Źródło poproszę.


Zresztą analogicznie - byłeś w labie? Widziałeś te zdjęcia?



Pokazano je pod tamtym adresem.



Tylko jedno, i to nie kluczowe.



Jedno? To masz zepsutą przeglądarkę. Albo klasyczny PEBKaC ;->


Jak pisałem: jeśli zwykłem zdjęcie gołego bobasa wywoła w nim reakcję -
to jest pedofilem. U zdrowych psychicznie ludzi nagie niemowlę nigdy w
życiu nie skojarzy się z seksem...



"akty przedstawiające sześćdziesięcioro modeli w różnym wieku – w tym



Dokładnie. Akty.


dwójki dzieci w wieku 6 lat ". 6-letnie dzieci to niemowlaki?



Nie. Czy to o oznacza, że "dopiero" widok 6-latka wywołuje u ciebie
skojarzenia z seksem?


Co to za idiotyczny argument to "zdrowych psychicznie ludziach"?



Słyszałeś kiedyś o gramatyce? Twój bełkot jest niezrozumiały!


Rozumiem, że skoro zdrowy psychicznie człowiek nie trzyma zwłok dzieci w



Ty nic nie rozumiesz....


beczkach za domem, to na ich widok powinien pomyśleć "pewnie świniaki na
święta" i nic nie robić? A jak zareaguje, to znaczy że sam pewnie jest
świrem?



Nie, nie, to są właśnie urojenia - zupełnie jak twoje, ale "w drugą
stronę". Ty widzisz seks na zdjęciu bez seksu, a teraz piszesz o kimś,
kto widząc ludzkie zwłoki ich nie dostrzega.


W jakim świecie ty żyjesz? Odpowiesz w końcu na moje pytanie? Jest
bardzo proste i wymaga prostej odpowiedzi.



Odpowiedziałem. Naucz się czytać i myśleć logicznie, to może zrozumiesz
moją odpowiedź.

139
Data: 5 grudzień 2011, 19:04
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 18:28, kamil pisze:


Wg. twojej teorii zaś pracownik labu widząc gołe dzieci ma nie reagować.

Odpowiedz prosto tak lub nie.



Wręcz nie powinien. Jeśli będzie miał jakaś "reakcję - to pedofil.



I złodziej, bo każdy pijak to złodziej.
Z każdym zdaniem pogłębiasz
głupotę swojej argumentacji.



Zatem twierdzisz, że jeśli komuś gołe dziecko kojarzy się z seksem, to
nie ma skłonności pedofilskich? Obawiam, się, że to jest właśnie
definicja tej dewiacji - dla nich dziecko to obiekt seksualny. Dla ludzi
zdrowych - nie.

[ciach]


Generalnie wystarczy wrzucić w google "kąpiel dziecka" i zaraz wyskoczy
mnóstwo zdjęć z nagimi bobasami dotykanymi przez dorosłych... bo
wiadomo, że dziecko w kąpieli należy utrzymywać i myć telekinetycznie, a
nie dotykać.



Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_.



Czy ta różnica wywołuje u ciebie reakcję seksualną?


Nie pierwszy raz przeliczyłem inteligencję
rozmówcy, trudno.



Przeliczyłeś? Na palcach?


O, o! Albo poszukaj w bibliotece książki "Z kamerą i strzelbą nad Mato
Grosso" nieodżałowanego Antonio Halika. I donoś, donoś aż pękniesz.



I zanosili te prace do labu w supermarkecie, gdzie pracownikowi
regulamin każe zgłaszać takie zdjęcia?



Nie wiem, gdzie wywoływali - spytaj się.


Czy pracownik to ekspert? Jak ma odróżnić zdjęcie pedofilskie od
wielkiej sztuki kolejnej absolwentki z aparatem?



Nie trzeba być ekspertem. Wystarczy umieć logicznie myśleć.

140
Data: 5 grudzień 2011, 19:06
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: bofh@nano.

On 05.12.2011 18:28, kamil wrote:


I zanosili te prace do labu w supermarkecie, gdzie pracownikowi
regulamin każe zgłaszać takie zdjęcia?

Czy pracownik to ekspert? Jak ma odróżnić zdjęcie pedofilskie od
wielkiej sztuki kolejnej absolwentki z aparatem?



Musisz jeszcze zgłosić twórców filmu Akademia Pana Kleksa.

--
wer <",,)~~
http://szumofob.eu

141
Data: 5 grudzień 2011, 19:12
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 17:56, Andrzej Lawa wrote:


Ja też nie, ale wiem na czym polega, znam jej naukowe wytłumaczenie,
wiem że może istnieć i widziałem wiarygodne reportaże i zdjęcia z wielu
różnych źródeł.



Niejedna praca naukowa powstała na temat japońskiej kultury.



Źródło poproszę.



Mam za ciebie zadanie domowe odrabiać? To ty stawiasz tezę, to jej broń.


Tylko jedno, i to nie kluczowe.



Jedno? To masz zepsutą przeglądarkę. Albo klasyczny PEBKaC ;->



Jedno zdjęcie dziecka, niemowlaka konkretnie. Zabawny jesteś, ale znów
nie wyszło.


Dokładnie. Akty.



I student dorabiający w labie po godzinach ma obowiązek odróżnić akt od
pedofilii? Od tego są inni ludzie.

Mam nie zgłaszać zakapturzonego młodzieńca wchodzącego przez okno do
sąsiada? Przecież może to jego syn, tylko kluczy zapomniał, co tam będę
kapować.


dwójki dzieci w wieku 6 lat ". 6-letnie dzieci to niemowlaki?



Nie. Czy to o oznacza, że "dopiero" widok 6-latka wywołuje u ciebie
skojarzenia z seksem?



To oznacza, że znów palnąłeś bzdurę i w przezabawny sposób próbujesz z
tego wybrnąć.


Co to za idiotyczny argument to "zdrowych psychicznie ludziach"?



Słyszałeś kiedyś o gramatyce? Twój bełkot jest niezrozumiały!



Słyszałeś kiedyś o logice?


Ty nic nie rozumiesz....



Z Twoich wypocin ani trochę. :-)


Nie, nie, to są właśnie urojenia - zupełnie jak twoje, ale "w drugą
stronę". Ty widzisz seks na zdjęciu bez seksu, a teraz piszesz o kimś,
kto widząc ludzkie zwłoki ich nie dostrzega.



Ja widzę? Rozmawiamy o pracowniku labu. A ten zobaczył nagie dziecko.


Odpowiedziałem. Naucz się czytać i myśleć logicznie, to może zrozumiesz
moją odpowiedź.




Głupiś i tyle, ale zabawnie się dyskutuje.

--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

142
Data: 5 grudzień 2011, 19:14
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 18:04, Andrzej Lawa wrote:


Zatem twierdzisz, że jeśli komuś gołe dziecko kojarzy się z seksem, to
nie ma skłonności pedofilskich? Obawiam, się, że to jest właśnie
definicja tej dewiacji - dla nich dziecko to obiekt seksualny. Dla ludzi
zdrowych - nie.



Twierdzisz więc, że na zdjęcia nagich dzieci nie powinno się reagować
wcale, a kto zareaguje ten skryty pedofil, mason i pewnie jeszcze ksiądz?


Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_.



Czy ta różnica wywołuje u ciebie reakcję seksualną?



U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?


Nie pierwszy raz przeliczyłem inteligencję
rozmówcy, trudno.



Przeliczyłeś? Na palcach?



Twoją? Jednej ręki.




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

143
Data: 5 grudzień 2011, 19:23
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-05 16:40, kamil pisze:



Natomiast laborant w labie po obejrzeniu wykonywanych odbitek podjął
podejrzenie zaistnienia przestępstwa i zawiadomił o tym policję. Czy
słusznie - nie mnie decydować - zwłaszcza w sytuacji, gdy znam tylko
niektóre, te mniej kontrowersyjne zdjęcia. Nie ryzykowałbym jednak w
takiej sytuacji potępiania laboranta - aby się w takiej sprawie
odpowiedzialnie wypowiedzieć trzeba by znać dokładnie wszystkie
okoliczności.



Taki jest trynd teraz. Każde zdjęcie dziecka nie ubranego całkowicie to
musi być już pornografia dziecięca. Ale jeśli jeden pan socjolog lansuje
tezę, że wokół placów zabaw krążą pedofile z aparatami i fotografują
dzieci. Nie wiem kogo podnieca dziecko na huśtawce, ale to już tajemnica
tego pana.



A w Irlandii same się gwałciły przez dziesięciolecia, co nie? W końcu
pedofilia to wymysł socjologów.



W każdym działaniu potrzebna jest odrobina zdrowego rozsądku i
zachowanie umiaru. Z jednej strony nie powinno się przechodzić obojętnie
obok sytuacji budzących podejrzenia, z drugiej - podejrzliwość nie może
zamieniać się w manię doszukiwania się wszędzie znamion przestępstwa.
Czy w tym w tym konkretnym przypadku labu podejrzliwość była nadmierna -
trudno jednoznacznie powiedzieć nie znając dokładnie wszystkich
okoliczności zdarzenia. Natomiast faktem jest, ze często ludzie tego
umiaru nie potrafią zachować - i to zarówno w jedną, jak i drugą stronę.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

144
Data: 5 grudzień 2011, 19:25
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 18:23, Marek Wyszomirski wrote:


trudno jednoznacznie powiedzieć nie znając dokładnie wszystkich
okoliczności zdarzenia.



Proponuję, żeby Andrzej Lawa przeczytał to powoli na głos. Jeśli ma
problem z tak skomplikowanymi zdaniami (a na to wygląda), niech poprosi
kogoś z domowników.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

145
Data: 5 grudzień 2011, 19:31
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-05 18:16, Andrzej Lawa pisze:


[...]
Zresztą analogicznie - byłeś w labie? Widziałeś te zdjęcia?



Pokazano je pod tamtym adresem.
[...]



Niektóre wybrane. Z opisu wynikało, że wśród zamówionych były również
zdjęcia nagich dzieci - tych już nie pokazano. Może dlatego, że ktoś
uznał, że są jednak zbyt drastyczne by je pokazywać?
Nie znamy wystarczająco dokładnie sprawy, by ją stanowczo oceniać.
Możemy jedynie snuć domysły - które mogą się mieć różnie do rzeczywistości.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

146
Data: 5 grudzień 2011, 20:08
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 19:12, kamil pisze:


Ja też nie, ale wiem na czym polega, znam jej naukowe wytłumaczenie,
wiem że może istnieć i widziałem wiarygodne reportaże i zdjęcia z wielu
różnych źródeł.



Niejedna praca naukowa powstała na temat japońskiej kultury.



Źródło poproszę.



Mam za ciebie zadanie domowe odrabiać? To ty stawiasz tezę, to jej broń.



To ty postawiłeś tezę - że Japończycy sobie nowe hobby znaleźli. Ja
tylko domagam się choćby śladu dowodu.


Tylko jedno, i to nie kluczowe.



Jedno? To masz zepsutą przeglądarkę. Albo klasyczny PEBKaC ;->



Jedno zdjęcie dziecka, niemowlaka konkretnie. Zabawny jesteś, ale znów
nie wyszło.



[ziew]


Dokładnie. Akty.



I student dorabiający w labie po godzinach ma obowiązek odróżnić akt od
pedofilii? Od tego są inni ludzie.



Za moich czasów studenci to byli ludzie, którzy musieli mieć całkiem
wysoki poziom inteligencji. Teraz się to zmieniło?


Mam nie zgłaszać zakapturzonego młodzieńca wchodzącego przez okno do
sąsiada? Przecież może to jego syn, tylko kluczy zapomniał, co tam będę
kapować.



Może. Dlatego podejdź i sprawdź.

Aaaa.... Boisz się?


dwójki dzieci w wieku 6 lat ". 6-letnie dzieci to niemowlaki?



Nie. Czy to o oznacza, że "dopiero" widok 6-latka wywołuje u ciebie
skojarzenia z seksem?



To oznacza, że znów palnąłeś bzdurę i w przezabawny sposób próbujesz z
tego wybrnąć.



Zadałem pytanie.


Co to za idiotyczny argument to "zdrowych psychicznie ludziach"?



Słyszałeś kiedyś o gramatyce? Twój bełkot jest niezrozumiały!



Słyszałeś kiedyś o logice?



Więcej - ja ją dobrze znam i potrafię stosować. Tak samo jak i
gramatykę. Ty masz problem z jednym i drugim.


Ty nic nie rozumiesz....



Z Twoich wypocin ani trochę. :-)



Dla debila coś, co wykracza poza zdolność jego pojmowania to "wypociny"...


Nie, nie, to są właśnie urojenia - zupełnie jak twoje, ale "w drugą
stronę". Ty widzisz seks na zdjęciu bez seksu, a teraz piszesz o kimś,
kto widząc ludzkie zwłoki ich nie dostrzega.



Ja widzę? Rozmawiamy o pracowniku labu. A ten zobaczył nagie dziecko.



I dla ciebie to też "pedofilia" - stawiasz się na miejscu laboludka.


Odpowiedziałem. Naucz się czytać i myśleć logicznie, to może zrozumiesz
moją odpowiedź.



Głupiś i tyle, ale zabawnie się dyskutuje.



Ach, rzeczowość twoich argumentów jest powalająca.

147
Data: 5 grudzień 2011, 20:13
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 05.12.2011 19:14, kamil pisze:


Zatem twierdzisz, że jeśli komuś gołe dziecko kojarzy się z seksem, to
nie ma skłonności pedofilskich? Obawiam, się, że to jest właśnie
definicja tej dewiacji - dla nich dziecko to obiekt seksualny. Dla ludzi
zdrowych - nie.



Twierdzisz więc, że na zdjęcia nagich dzieci nie powinno się reagować
wcale,



Pewnie że nie. Zwracam uwagę że cały czas mówimy o nagości. Nie o
molestowaniu, gwałceniu czy choćby obmacywaniu.


a kto zareaguje ten skryty pedofil,



Jak mu się goły dzieciak z seksem kojarzy? Oczywiście.


mason i pewnie jeszcze ksiądz?



Powstrzymaj swoje urojenia.


Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_.



Czy ta różnica wywołuje u ciebie reakcję seksualną?



U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Pytanie: dlaczego grzebiesz w cudzych komputerach?


Nie pierwszy raz przeliczyłem inteligencję
rozmówcy, trudno.



Przeliczyłeś? Na palcach?



Twoją? Jednej ręki.



No tak, ty musisz liczyć na palcach...

148
Data: 6 grudzień 2011, 11:56
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Henry(k) <

Dnia Mon, 05 Dec 2011 18:14:19 +0000, kamil napisał(a):


U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Jeśli to będą zdjęcia Sally Mann to też zareagujesz?
http://www.art-forum.org/z_Mann/gallery.htm
Jeżeli to będą zdjęcia rodzinne z plaży naturystów to zareagujesz?
Jeśli tak to co konkretnie zrobisz?

Henry

149
Data: 6 grudzień 2011, 12:04
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Henry(k) <

Dnia Mon, 05 Dec 2011 19:31:19 +0100, Marek Wyszomirski napisał(a):


Niektóre wybrane. Z opisu wynikało, że wśród zamówionych były również
zdjęcia nagich dzieci - tych już nie pokazano. Może dlatego, że ktoś
uznał, że są jednak zbyt drastyczne by je pokazywać?
Nie znamy wystarczająco dokładnie sprawy, by ją stanowczo oceniać.
Możemy jedynie snuć domysły - które mogą się mieć różnie do rzeczywistości.



Ale wiemy że Policjanci od razu umorzyli sprawę i przeprosili artystkę, bo
nie było nawet cienia podejrzenia - więc pośrednio możemy wnioskować że
jednak na tych zdjęciach nie było absolutnie nic "problematycznego".
A znając asekuranctwo Policji gdyby były jakiekolwiek wątpliwości to by to
popchnęli dalej żeby prokurator czy Sąd decydował.

Pozdrawiam,


Henry

150
Data: 6 grudzień 2011, 12:11
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 12:04, Henry(k) pisze:


Ale wiemy że Policjanci od razu umorzyli sprawę i przeprosili artystkę, bo
nie było nawet cienia podejrzenia - więc pośrednio możemy wnioskować że
jednak na tych zdjęciach nie było absolutnie nic "problematycznego".
A znając asekuranctwo Policji gdyby były jakiekolwiek wątpliwości to by to
popchnęli dalej żeby prokurator czy Sąd decydował.



Przypuszczam, że gdyby "czujni obywatele" zamiast robić spektakl dla
podbudowania własnego ego najpierw by się zwrócili do policji
przesyłając im pliki z kopiami "gorszących" ich zdjęć, to sprawa byłaby
od razu umorzona, a policja nie musiałaby zatrzymywać (kosztownych
przecież) odbitek jako dowodów.

Ale nie - musieli zrobić "akcję a'la Rutkowski", własnoręcznie zatrzymać
"zbrodniarza" i napawać się swoją wielkością.

Wskazany byłby bojkot dopóki nie będzie publicznych przeprosin,
naprawienia szkód i wywalenia nadgorliwców na zbite pyski.


151
Data: 6 grudzień 2011, 14:06
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4edbb8d9$1@news.home.net.pl...


W dniu 04.12.2011 18:57, Marcin [3M] pisze:


Mam okazję usłyszeć parę rzeczy na temat takich "praworządnych" jak ty
z drugiej strony pulpitu dyżurki... Generalnie większość słów nie
nadaje się do powtórzenia, ale generalny "duch" wypowiedzi sprowadza
się do składania serdecznych życzeń zakończenia żywota i narzekania na
odrywanie funkcjonariuszy od łapania przestępców i zawracanie im głowy
łapaniem moherowych urojeń.


Lepsze jest działanie w stylu ryszarda c. ???



Znaczy się co, uważasz, że on poleciał rozstrzeliwać działaczy PiS, bo
uznał ich za popełniających przestępstwa i postanowił zadziałać?

Zdaje się wyłączono jawność jego procesu, więc skąd wiesz? ;->


Nie, ustosunkowuję się do twoich narzekań na moherowe berety. Oni, poza
pyskowaniem (często z rozpaczy) nikomu jakoś nie szkodzą. Widać do tego
trzeba mieć moralną podbudowę autorytetów IIIRP.


152
Data: 6 grudzień 2011, 14:10
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4edbbb79$1@news.home.net.pl...


W dniu 04.12.2011 19:05, Marcin [3M] pisze:



Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
w wiadomości news:4edb9c33@news.home.net.pl...


W dniu 04.12.2011 17:05, JA pisze:


On 2011-12-04 13:08:39 +0000, Andy Niwiński
said:


Mocher, drogi kolego, to nie jest określenie związane z wiekiem.
Mocher, to określenie powiązane z kompletnym zdewoceniem i podatnością
na pierdoły rozpowszechnione przez pewne Radio co MaRyja.



To Twoje zdanie.



To nie zdanie - to definicja.



Tia.

Zmontowana przez spadkobierców goebbelsa.



...odezwał się spadkobierca Berii.


Się zdecyduj, czy moherowy beret, czy spadkobierca berii.
btw, miedzy sowietmi a nazistami niewielka jest różnica. Przynajmnie dla
mnie, który odczuwa skutki działania jednych i drugich.


153
Data: 6 grudzień 2011, 14:16
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 14:10, Marcin [3M] pisze:


Mocher, drogi kolego, to nie jest określenie związane z wiekiem.
Mocher, to określenie powiązane z kompletnym zdewoceniem i
podatnością
na pierdoły rozpowszechnione przez pewne Radio co MaRyja.



To Twoje zdanie.



To nie zdanie - to definicja.



Tia.

Zmontowana przez spadkobierców goebbelsa.



...odezwał się spadkobierca Berii.


Się zdecyduj, czy moherowy beret, czy spadkobierca berii.



Tak.


btw, miedzy sowietmi a nazistami niewielka jest różnica.



Kosmetyczna.

154
Data: 6 grudzień 2011, 14:18
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 14:06, Marcin [3M] pisze:


Znaczy się co, uważasz, że on poleciał rozstrzeliwać działaczy PiS, bo
uznał ich za popełniających przestępstwa i postanowił zadziałać?

Zdaje się wyłączono jawność jego procesu, więc skąd wiesz? ;->


Nie, ustosunkowuję się do twoich narzekań na moherowe berety. Oni, poza
pyskowaniem (często z rozpaczy) nikomu jakoś nie szkodzą.



...i pobiciem paru ekip TV.


Widać do tego
trzeba mieć moralną podbudowę autorytetów IIIRP.



U nas _jeszcze_ nie. Ale w innych krajach paru lokalnych moherów
zadziałało dość spektakularnie - np. Brevik.

155
Data: 6 grudzień 2011, 14:53
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 19:13, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 05.12.2011 19:14, kamil pisze:


Zatem twierdzisz, że jeśli komuś gołe dziecko kojarzy się z seksem, to
nie ma skłonności pedofilskich? Obawiam, się, że to jest właśnie
definicja tej dewiacji - dla nich dziecko to obiekt seksualny. Dla ludzi
zdrowych - nie.



Twierdzisz więc, że na zdjęcia nagich dzieci nie powinno się reagować
wcale,



Pewnie że nie. Zwracam uwagę że cały czas mówimy o nagości. Nie o
molestowaniu, gwałceniu czy choćby obmacywaniu.



I według Ciebie akty nagich 6-letnich dzieci to jest rzecz
najnormalniejsza w świecie. Pewnie, ja swoim zdejmuję majtki, pstrykam
fotki i robię powiększenia w supermarketowym labie praktycznie co weekend.


a kto zareaguje ten skryty pedofil,



Jak mu się goły dzieciak z seksem kojarzy? Oczywiście.



Zapętliłeś się w tej kretyńskiej argumentacji i nie potrafisz wybrnąć.



U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Pytanie: dlaczego grzebiesz w cudzych komputerach?



Taka praca, tak samo jak laborant widzący zdjęcia, które klienci przynoszą.


Nie pierwszy raz przeliczyłem inteligencję
rozmówcy, trudno.



Przeliczyłeś? Na palcach?



Twoją? Jednej ręki.



No tak, ty musisz liczyć na palcach...



Andrzeju, wróć może do obrzucania się inwektywani z kolegą JA, bo to
bardziej odpowiada Twojemu poziomowi.


--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

156
Data: 6 grudzień 2011, 14:54
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 10:56, Henry(k) wrote:


Dnia Mon, 05 Dec 2011 18:14:19 +0000, kamil napisał(a):


U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Jeśli to będą zdjęcia Sally Mann to też zareagujesz?
http://www.art-forum.org/z_Mann/gallery.htm
Jeżeli to będą zdjęcia rodzinne z plaży naturystów to zareagujesz?
Jeśli tak to co konkretnie zrobisz?



A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

157
Data: 6 grudzień 2011, 14:55
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 05/12/2011 19:08, Andrzej Lawa wrote:



Mam za ciebie zadanie domowe odrabiać? To ty stawiasz tezę, to jej broń.



To ty postawiłeś tezę - że Japończycy sobie nowe hobby znaleźli. Ja
tylko domagam się choćby śladu dowodu.



Wobec tego ja poproszę źródła dotyczące wysokiej kultury japończyków, a
także dowód na to, że "Za moich czasów studenci to byli ludzie, którzy
musieli mieć całkiem wysoki poziom inteligencji.". Konkretne - wykresy
IQ studentów na przestrzeni ostatnich lat.

Najzabawniejszy w tym wszystkim jest fakt, że w tym samym wątku nazywasz
innych "synami kurew", po czym robisz mi wykłady o kulturze. Z czym do
ludzi Andrzeju?



Jedno zdjęcie dziecka, niemowlaka konkretnie. Zabawny jesteś, ale znów
nie wyszło.



[ziew]



Ano ziew, pitolisz.


Dokładnie. Akty.



I student dorabiający w labie po godzinach ma obowiązek odróżnić akt od
pedofilii? Od tego są inni ludzie.



Za moich czasów studenci to byli ludzie, którzy musieli mieć całkiem
wysoki poziom inteligencji. Teraz się to zmieniło?


Mam nie zgłaszać zakapturzonego młodzieńca wchodzącego przez okno do
sąsiada? Przecież może to jego syn, tylko kluczy zapomniał, co tam będę
kapować.



Może. Dlatego podejdź i sprawdź.

Aaaa.... Boisz się?



Ty zapewne całe dnie gromisz przestępców i ratujesz noworodki z
płonących budynków.


Nie. Czy to o oznacza, że "dopiero" widok 6-latka wywołuje u ciebie
skojarzenia z seksem?



To oznacza, że znów palnąłeś bzdurę i w przezabawny sposób próbujesz z
tego wybrnąć.



Zadałem pytanie.



Idiotyczne, więc zignorowałem.


Nie, nie, to są właśnie urojenia - zupełnie jak twoje, ale "w drugą
stronę". Ty widzisz seks na zdjęciu bez seksu, a teraz piszesz o kimś,
kto widząc ludzkie zwłoki ich nie dostrzega.



Ja widzę? Rozmawiamy o pracowniku labu. A ten zobaczył nagie dziecko.



I dla ciebie to też "pedofilia" - stawiasz się na miejscu laboludka.


Odpowiedziałem. Naucz się czytać i myśleć logicznie, to może zrozumiesz
moją odpowiedź.



Głupiś i tyle, ale zabawnie się dyskutuje.



Ach, rzeczowość twoich argumentów jest powalająca.




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

158
Data: 6 grudzień 2011, 15:00
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 13:54, kamil wrote:


On 06/12/2011 10:56, Henry(k) wrote:


Dnia Mon, 05 Dec 2011 18:14:19 +0000, kamil napisał(a):


U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Jeśli to będą zdjęcia Sally Mann to też zareagujesz?
http://www.art-forum.org/z_Mann/gallery.htm
Jeżeli to będą zdjęcia rodzinne z plaży naturystów to zareagujesz?
Jeśli tak to co konkretnie zrobisz?



A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



O, takie choćby:

http://www.art-forum.org/z_Mann/Ip/SM_WinterSquash.htm


Potrafisz wyjaśnić, na czym konkretnie polega przekaz tego dzieła? Poza
tanimi sztuczkami z winietą i obróbką barwną, widzę tam dziecko na siłę
ukobiecone na tle potrzaskanego dzieciństwa. Brawo, Prawdziwa Sztuka,
akurat dla kwiatkopstrykaczy z iphonami.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

159
Data: 6 grudzień 2011, 15:02
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 13:54, kamil wrote:


On 06/12/2011 10:56, Henry(k) wrote:


Dnia Mon, 05 Dec 2011 18:14:19 +0000, kamil napisał(a):


U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Jeśli to będą zdjęcia Sally Mann to też zareagujesz?
http://www.art-forum.org/z_Mann/gallery.htm
Jeżeli to będą zdjęcia rodzinne z plaży naturystów to zareagujesz?
Jeśli tak to co konkretnie zrobisz?



A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



O, takie choćby:

http://www.art-forum.org/z_Mann/Ip/SM_WinterSquash.htm


Potrafisz wyjaśnić, na czym konkretnie polega przekaz tego dzieła? Poza
tanimi sztuczkami z winietą i obróbką barwną, widzę tam dziecko na siłę
ukobiecone na tle potrzaskanego dzieciństwa. Brawo, Prawdziwa Sztuka,
akurat dla kwiatkopstrykaczy z iphonami.



Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

160
Data: 6 grudzień 2011, 15:31
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 14:55, kamil pisze:


On 05/12/2011 19:08, Andrzej Lawa wrote:



Mam za ciebie zadanie domowe odrabiać? To ty stawiasz tezę, to jej broń.



To ty postawiłeś tezę - że Japończycy sobie nowe hobby znaleźli. Ja
tylko domagam się choćby śladu dowodu.



Wobec tego ja poproszę źródła dotyczące wysokiej kultury japończyków, a



A gdzie ja pisałem o wysokiej kulturze?? Ja tylko domagam się
potwierdzenia twojej "legendy urbana". Póki co robisz tylko uniki.


także dowód na to, że "Za moich czasów studenci to byli ludzie, którzy
musieli mieć całkiem wysoki poziom inteligencji."
Konkretne - wykresy IQ studentów na przestrzeni ostatnich lat.



Nie zrozumiałeś - delikatnie sugerowałem, że nie wierzę, żebyś był
studentem. Przynajmniej na jakichś prawdziwych studiach.

Tak na marginesie: IQ to nie poziom inteligencji tylko odchylenie
(pewnego jej aspektu) od _aktualnej_ średniej.

Podpowiedź: średnie IQ w danej populacji to ZAWSZE 100.


Najzabawniejszy w tym wszystkim jest fakt, że w tym samym wątku nazywasz
innych "synami kurew", po czym robisz mi wykłady o kulturze. Z czym do
ludzi Andrzeju?



Jeśli ktoś fałszywie oskarża kogoś o popełnianie przestępstw, to jest
skurwysynem czy tego chcesz czy nie.

Nie będę w ramach kultury nazywał go "łaskawym panem, który raczy
wypowiadać zdania co do których wie, że nie są ściśle zgodne z prawdą" -
eufemizmy mnie wkurzają (o ile nie są używane sarkastycznie).

[ciach]


Mam nie zgłaszać zakapturzonego młodzieńca wchodzącego przez okno do
sąsiada? Przecież może to jego syn, tylko kluczy zapomniał, co tam będę
kapować.



Może. Dlatego podejdź i sprawdź.

Aaaa.... Boisz się?



Ty zapewne całe dnie gromisz przestępców i ratujesz noworodki z
płonących budynków.



Całe dnie nie, ale na pewno mam na koncie więcej konkretnych działań niż
taki kibordłorrior jak ty.

Czasem zdarza się za to płacić, z czego potem się kolesie bandziorów
krótkowzrocznie naigrawają... Cóż, życie.


Nie. Czy to o oznacza, że "dopiero" widok 6-latka wywołuje u ciebie
skojarzenia z seksem?



To oznacza, że znów palnąłeś bzdurę i w przezabawny sposób próbujesz z
tego wybrnąć.



Zadałem pytanie.



Idiotyczne, więc zignorowałem.



Dla idiotów wszystko czego nie rozumieją jest idiotyczne...


161
Data: 6 grudzień 2011, 15:46
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 14:53, kamil pisze:


Twierdzisz więc, że na zdjęcia nagich dzieci nie powinno się reagować
wcale,



Pewnie że nie. Zwracam uwagę że cały czas mówimy o nagości. Nie o
molestowaniu, gwałceniu czy choćby obmacywaniu.



I według Ciebie akty nagich 6-letnich dzieci to jest rzecz
najnormalniejsza w świecie.



Tak samo normalna, jak np. ubieranie chłopców w kraciaste spódnice.

[ciach]


Jak mu się goły dzieciak z seksem kojarzy? Oczywiście.



Zapętliłeś się w tej kretyńskiej argumentacji i nie potrafisz wybrnąć.



Konsekwencja to nie zapętlenie.


U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Pytanie: dlaczego grzebiesz w cudzych komputerach?



Taka praca, tak samo jak laborant widzący zdjęcia, które klienci przynoszą.



A co to za praca? I czy obejmuje także czytanie cudzej poczty?

I czy wiesz, że serwisant robiący takie numery (tj. przeglądający
cokolwiek więcej niż jest wymagane do wykonania naprawy) powinien z
miejsca wylecieć?

162
Data: 6 grudzień 2011, 15:48
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 15:02, kamil pisze:


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Tak, przesiadywanie na placach zabaw to wyraźny objaw
pedofilii


Prezentujesz charakterystyczne objawy skrywanych tendencji pedofilskich.

163
Data: 6 grudzień 2011, 15:49
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 14:54, kamil pisze:


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



Księża wieszają sobie różne dziwne rzeczy - chociażby figurki z
torturowanym gołym facetem.

Czy to czyni z każdego księdza homoseksualistę z odchyleniem sado-maso?

164
Data: 6 grudzień 2011, 15:52
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 14:31, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 14:55, kamil pisze:


On 05/12/2011 19:08, Andrzej Lawa wrote:



Mam za ciebie zadanie domowe odrabiać? To ty stawiasz tezę, to jej broń.



To ty postawiłeś tezę - że Japończycy sobie nowe hobby znaleźli. Ja
tylko domagam się choćby śladu dowodu.



Wobec tego ja poproszę źródła dotyczące wysokiej kultury japończyków, a



A gdzie ja pisałem o wysokiej kulturze?? Ja tylko domagam się
potwierdzenia twojej "legendy urbana". Póki co robisz tylko uniki.


także dowód na to, że "Za moich czasów studenci to byli ludzie, którzy
musieli mieć całkiem wysoki poziom inteligencji."
Konkretne - wykresy IQ studentów na przestrzeni ostatnich lat.



Nie zrozumiałeś - delikatnie sugerowałem, że nie wierzę, żebyś był
studentem. Przynajmniej na jakichś prawdziwych studiach.



Fakt, już z 6 lat odkąd skończyłem, ale gdzie mi do woźnego z
politechniki Andrzeja Lawy.


Najzabawniejszy w tym wszystkim jest fakt, że w tym samym wątku nazywasz
innych "synami kurew", po czym robisz mi wykłady o kulturze. Z czym do
ludzi Andrzeju?



Jeśli ktoś fałszywie oskarża kogoś o popełnianie przestępstw, to jest
skurwysynem czy tego chcesz czy nie.



Zapewne to samo zrobiła artystka będąca podmiotem tej dyskusji. Wróciła
do sklepu i wyzwała ich od skurwysynów na całe gardło.


Ty zapewne całe dnie gromisz przestępców i ratujesz noworodki z
płonących budynków.



Całe dnie nie, ale na pewno mam na koncie więcej konkretnych działań niż
taki kibordłorrior jak ty.

Czasem zdarza się za to płacić, z czego potem się kolesie bandziorów
krótkowzrocznie naigrawają... Cóż, życie.



Urzekająca historia, naprawdę. Łorior z ciebie prawdziwy, a nie
usenetowy. ;)


Nie. Czy to o oznacza, że "dopiero" widok 6-latka wywołuje u ciebie
skojarzenia z seksem?



To oznacza, że znów palnąłeś bzdurę i w przezabawny sposób próbujesz z
tego wybrnąć.



Zadałem pytanie.



Idiotyczne, więc zignorowałem.



Dla idiotów wszystko czego nie rozumieją jest idiotyczne...



Wytłumaczę więc jeszcze raz, jak to woźnemu. Fakt, że mnie coś nie
kojarzy się z seksem nie znaczy, że innym nie będzie. Tak samo, jak fakt
że nie jeżdżę po kilku głębszych nie znaczy, że widząc samochód jadący
zygzakiem mam pomyśleć "na pewno sprawdza luzy w zawieszeniu" i nie
zgłaszać policji. Bo przecież jeśli zgłoszę, znaczy że jestem pijak.




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

165
Data: 6 grudzień 2011, 15:58
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 14:46, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 14:53, kamil pisze:


Twierdzisz więc, że na zdjęcia nagich dzieci nie powinno się reagować
wcale,



Pewnie że nie. Zwracam uwagę że cały czas mówimy o nagości. Nie o
molestowaniu, gwałceniu czy choćby obmacywaniu.



I według Ciebie akty nagich 6-letnich dzieci to jest rzecz
najnormalniejsza w świecie.



Tak samo normalna, jak np. ubieranie chłopców w kraciaste spódnice.




Poproszenie 6-letniego chłopca o podniesienie spódnicy, pokazanie
siusiaka, zrobienie zdjęcia i oddanie go do druku A3 w supermarkecie
wciąż jest normą?


Jak mu się goły dzieciak z seksem kojarzy? Oczywiście.



Zapętliłeś się w tej kretyńskiej argumentacji i nie potrafisz wybrnąć.



Konsekwencja to nie zapętlenie.



Od kiedy to konsekwencja jest synonimem racji?


U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Pytanie: dlaczego grzebiesz w cudzych komputerach?



Taka praca, tak samo jak laborant widzący zdjęcia, które klienci przynoszą.



A co to za praca? I czy obejmuje także czytanie cudzej poczty?

I czy wiesz, że serwisant robiący takie numery (tj. przeglądający
cokolwiek więcej niż jest wymagane do wykonania naprawy) powinien z
miejsca wylecieć?



Nie serwisant, ale nie szkodzi, to raz.

Dwa, że każdy użytkownik podpisuje odpowiednie deklaracje. Dane trzymane
na firmowym serwerze należą do firmy, ma do nich dostęp administrator,
ma do nich dostęp manager. Może założyć sobie folder "prywatne" i to
jest jego świętość. Natomiast jeśli kierownik projektu poprosi o
odtworzenie backupu zdjęć zrobionych przez pracownika 3 lata temu, to
conajmniej kilka osób te zdjęcia po drodze zobaczy, choćby w formie
miniaturek wyświetlonych w folderze.

Pytanie po co tłumaczę człowiekowi żyjącemu jeszcze za czasów PRLu i
kapusiów podsłuchujących przez ściany.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

166
Data: 6 grudzień 2011, 15:58
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 14:46, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 14:53, kamil pisze:


Twierdzisz więc, że na zdjęcia nagich dzieci nie powinno się reagować
wcale,



Pewnie że nie. Zwracam uwagę że cały czas mówimy o nagości. Nie o
molestowaniu, gwałceniu czy choćby obmacywaniu.



I według Ciebie akty nagich 6-letnich dzieci to jest rzecz
najnormalniejsza w świecie.



Tak samo normalna, jak np. ubieranie chłopców w kraciaste spódnice.




Poproszenie 6-letniego chłopca o podniesienie spódnicy, pokazanie
siusiaka, zrobienie zdjęcia i oddanie go do druku A3 w supermarkecie
wciąż jest normą?


Jak mu się goły dzieciak z seksem kojarzy? Oczywiście.



Zapętliłeś się w tej kretyńskiej argumentacji i nie potrafisz wybrnąć.



Konsekwencja to nie zapętlenie.



Od kiedy to konsekwencja jest synonimem racji?


U mnie nie, więc jeśli znajdę na czyimś komputerze zdjęcia rozebranych
dzieci, mam nie reagować?



Pytanie: dlaczego grzebiesz w cudzych komputerach?



Taka praca, tak samo jak laborant widzący zdjęcia, które klienci


przynoszą.



A co to za praca? I czy obejmuje także czytanie cudzej poczty?

I czy wiesz, że serwisant robiący takie numery (tj. przeglądający
cokolwiek więcej niż jest wymagane do wykonania naprawy) powinien z
miejsca wylecieć?



Każdy użytkownik podpisuje odpowiednie deklaracje. Dane trzymane na
firmowym serwerze należą do firmy, ma do nich dostęp administrator, ma
do nich dostęp manager. Może założyć sobie folder "prywatne" i to jest
jego świętość. Natomiast jeśli kierownik projektu poprosi o odtworzenie
backupu zdjęć zrobionych przez pracownika 3 lata temu, to conajmniej
kilka osób te zdjęcia po drodze zobaczy, choćby w formie miniaturek
wyświetlonych w folderze.


Pytanie po co tłumaczę człowiekowi żyjącemu jeszcze za czasów PRLu i
kapusiów podsłuchujących przez ściany.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

167
Data: 6 grudzień 2011, 15:59
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 14:48, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:02, kamil pisze:


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Tak, przesiadywanie na placach zabaw to wyraźny objaw
pedofilii


Prezentujesz charakterystyczne objawy skrywanych tendencji pedofilskich.




I jeszcze masońskie, stonkę w ogrodzie sąsiadom podrzucam.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

168
Data: 6 grudzień 2011, 16:00
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4ede15c1$1@news.home.net.pl...


W dniu 06.12.2011 14:10, Marcin [3M] pisze:


Mocher, drogi kolego, to nie jest określenie związane z wiekiem.
Mocher, to określenie powiązane z kompletnym zdewoceniem i
podatnością
na pierdoły rozpowszechnione przez pewne Radio co MaRyja.



To Twoje zdanie.



To nie zdanie - to definicja.



Tia.

Zmontowana przez spadkobierców goebbelsa.



...odezwał się spadkobierca Berii.


Się zdecyduj, czy moherowy beret, czy spadkobierca berii.



Tak.


btw, miedzy sowietmi a nazistami niewielka jest różnica.



Kosmetyczna.


Czyli powtarzasz to, co zmontowali pospołu beria i goebbels naszych czasów.
Gratuluję.
O twoim poziomie, oraz stanie oceny rzeczywiestości niech świadczy mutacja
nazwy rozgłośni - powtarzana zresztą po wypowiedzi sejmowej jednego z
prominentnych przedstawicieli postkomuny.
I mimo, iz zapewne jesteś inteligentniejszy oraz młodszy niż większość
moherowych beretów (przynajmniej w swoim mniemaniu)- to nie różnisz się od
nich ani na jotę. Ot, taki zwykły wdzwaniacz szkła kontaktowego (tak
cenionego przez panią HG W).
Twoje zdenerwowanie, a wręcz słowną agresję, rozumiem. Twój swiatek się
rozpada w pył. Unia się wali, euro drożeje (masz kredycik? bo ja nie).
Kompromitują się kolejne autorytety broniące jak lew tego, co zwane jest
IIIRP. Wiesz, że niebawem twoje koncepcje na życie będą bardziej
skompromitowane niż pogardzane przez ciebie mohery. I to przez życie, a nie
przez opiniotwórczą gazetę, czy telewizję. A najgorsze jest to, że trudno
bedzie ci zwalić winę na syf który nieuchronnie się zbliża na owe mohery.
Dlatego musisz się spieszyć.
Wsółczuję Ci. Serio.


169
Data: 6 grudzień 2011, 16:11
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 14:49, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 14:54, kamil pisze:


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



Księża wieszają sobie różne dziwne rzeczy - chociażby figurki z
torturowanym gołym facetem.

Czy to czyni z każdego księdza homoseksualistę z odchyleniem sado-maso?



Kolejne proste pytanie, na które nie doczekam się odpowiedzi tak/nie.




--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

170
Data: 6 grudzień 2011, 16:18
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4ede1620$1@news.home.net.pl...


W dniu 06.12.2011 14:06, Marcin [3M] pisze:


Znaczy się co, uważasz, że on poleciał rozstrzeliwać działaczy PiS, bo
uznał ich za popełniających przestępstwa i postanowił zadziałać?

Zdaje się wyłączono jawność jego procesu, więc skąd wiesz? ;->


Nie, ustosunkowuję się do twoich narzekań na moherowe berety. Oni, poza
pyskowaniem (często z rozpaczy) nikomu jakoś nie szkodzą.



...i pobiciem paru ekip TV.


Zapomniałeś o pobiciu starszego człowieka pod krzyżem? Demonstarcji
niejakiego tarasa, której uczestnicy pryskali gazem pieprzowym na modlących
się? Pamiętasz, jak z trasa robił tvn gwiazdę sezonu? Pmiętasz akcję "nie
płakałem po papieżu" prowadzoną przez osoby "z otoczenia" GW, w ramach
akcji - oidp - wolność dla t-shirta?
Jeżeli media zaczną informować a nie kreować i prowokować, to przestaną być
non grata.




Widać do tego
trzeba mieć moralną podbudowę autorytetów IIIRP.



U nas _jeszcze_ nie. Ale w innych krajach paru lokalnych moherów
zadziałało dość spektakularnie - np. Brevik.


Mam wrażenie, iż sam jesteś do brevika podobny - bardziej niżbyś chciał.
Jeżeli masz dowody na powiązania RM z Brevikiem - leć z tym do prokuratury.
Bo jak na razie, to więcej mamy poszlak na powiązania mainsreamowych
inżynierów myśli z rosnącymi w siłę lewackimi organizacjami
para-terrorystycznymi typu antifa. A na wspólnotę brevika z rm jedynie
jakieś chore omamy.
Poza tym - nasz mikro-brevik (czyli ryszard c) był spokrewniony
ideologicznie i moralnie z partią rządząca - jako jej były członek.


171
Data: 6 grudzień 2011, 16:21
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 15:00, Marcin [3M] wrote:






Czyli powtarzasz to, co zmontowali pospołu beria i goebbels naszych
czasów. Gratuluję.
O twoim poziomie, oraz stanie oceny rzeczywiestości niech świadczy
mutacja nazwy rozgłośni - powtarzana zresztą po wypowiedzi sejmowej
jednego z prominentnych przedstawicieli postkomuny.
I mimo, iz zapewne jesteś inteligentniejszy oraz młodszy niż większość
moherowych beretów (przynajmniej w swoim mniemaniu)- to nie różnisz się
od nich ani na jotę. Ot, taki zwykły wdzwaniacz szkła kontaktowego (tak
cenionego przez panią HG W).
Twoje zdenerwowanie, a wręcz słowną agresję, rozumiem. Twój swiatek się
rozpada w pył. Unia się wali, euro drożeje (masz kredycik? bo ja nie).
Kompromitują się kolejne autorytety broniące jak lew tego, co zwane jest
IIIRP. Wiesz, że niebawem twoje koncepcje na życie będą bardziej
skompromitowane niż pogardzane przez ciebie mohery. I to przez życie, a
nie przez opiniotwórczą gazetę, czy telewizję. A najgorsze jest to, że
trudno bedzie ci zwalić winę na syf który nieuchronnie się zbliża na owe
mohery. Dlatego musisz się spieszyć.
Wsółczuję Ci. Serio.



Marcinie, w tym świecie za 10 lat o kryzysie nie będzie nikt pamiętać.
Tak samo zapomniano o krachu na Wall Street w latach 20-tych, tak samo
nikt już nie pamięta kryzysu naftowego w latach 80-tych i wielu innych
podobnych tragedii na skalę światową. Natomiast Polska przez cały ten
czas funkcjonuje gospodarczo poniżej standardów krajów dotkniętych tym
waleniem się świata. Bezrobocie wciąż wyższe od tego w US czy Irlandii,
o Niemczech nie wspominając, a przecież niemiecki podatnik tak strasznie
cierpi przez euro. Zarobki wciąż nieeuropejskie, podczas gdy mieszkanie
w warszawie kosztuje tyle, co w berlinie.

Krzycz, tup, strasz, ale na początek zaproponuj może jakiś system, który
według Ciebie ma szanse działać lepiej od zachodniej europy. Bo jak
dotąd wszystkie wypróbowane przez polskę do niczego jej nie doprowadziły.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

172
Data: 6 grudzień 2011, 17:00
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-06 12:04, Henry(k) pisze:




Niektóre wybrane. Z opisu wynikało, że wśród zamówionych były również
zdjęcia nagich dzieci - tych już nie pokazano. Może dlatego, że ktoś
uznał, że są jednak zbyt drastyczne by je pokazywać?
Nie znamy wystarczająco dokładnie sprawy, by ją stanowczo oceniać.
Możemy jedynie snuć domysły - które mogą się mieć różnie do rzeczywistości.



Ale wiemy że Policjanci od razu umorzyli sprawę i przeprosili artystkę, bo
nie było nawet cienia podejrzenia - więc pośrednio możemy wnioskować że
jednak na tych zdjęciach nie było absolutnie nic "problematycznego".



Konkretnie nic, co by policjanci uznali za wypełniające znamiona
przestępstwa. Ale - nie oznacza to jeszcze, że laborant nie miał prawa
podejrzewać, że do przestępstwa doszło. Policja te podejrzenia
zweryfikowała i jeśli autorka zdjęć uważa, że lab naruszył prawo - może
domagać się stosownego zadośćuczynienia - na drodze ugody bądź sądowej.
I znowu - to, ze może zgodnie z prawem ubiegać się o takie
zadośćuczynienie nie oznacza jeszcze że odszkodowanie jej się należy -
są może uznać, ze nie miała racji a działania laboranta były całkowicie
usprawiedliwione okolicznościami.


A znając asekuranctwo Policji gdyby były jakiekolwiek wątpliwości to by to
popchnęli dalej żeby prokurator czy Sąd decydował.
[...]



Zauważ, że policjanci po rozmowie z autorką zdjęć mogli mieć dużo lepszą
ocenę sytuacji niż laborant - nie byłbym np. zdziwiony, gdyby autorka
zdjęć odmówiła personelowi labu udzielenia szczegółowych wyjaśnień na
temat okoliczności powstania zdjęć (bo i nie miała obowiązku wyjaśniać),
a policjantom takich wyjaśnień udzieliła.
Jak już pisałem - nie znając dokładnie sprawy bardzo łatwo jest
wygłaszać krzywdzące opinie i ferować fałszywe wyroki. I dlatego
starajmy się nie rzucać oskarżeń jeśli nie znamy wszystkich faktów.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

173
Data: 6 grudzień 2011, 17:07
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-06 12:11, Andrzej Lawa pisze:


[...]
Przypuszczam, że gdyby "czujni obywatele" zamiast robić spektakl dla
podbudowania własnego ego najpierw by się zwrócili do policji
przesyłając im pliki z kopiami "gorszących" ich zdjęć, to sprawa byłaby
od razu umorzona, a policja nie musiałaby zatrzymywać (kosztownych
przecież) odbitek jako dowodów.
[...]



A skąd wiesz, ze nie chcieli tak właśnie zrobić? Może odbitki były
wykonywane na krótko przed terminem odbioru i nie było już czasu na
przesłanie plików do policji? A może nawet przesłali a policjanci nie
zdążyli ich obejrzeć i zdecydować, czy doszło do naruszenia prawa?


Ale nie - musieli zrobić "akcję a'la Rutkowski", własnoręcznie zatrzymać
"zbrodniarza" i napawać się swoją wielkością.

Wskazany byłby bojkot dopóki nie będzie publicznych przeprosin,
naprawienia szkód i wywalenia nadgorliwców na zbite pyski.



A ja uważam, ze wskazany jest umiar. Jeśli autorka zdjęć uważa, że
wyrządzono jej krzywdę - może domagać się przeprosin lub stosownego
zadośćuczynienia na drodze ugody lub sądowej.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

174
Data: 6 grudzień 2011, 17:15
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-06 14:55, kamil pisze:


[...]
Wobec tego ja poproszę źródła dotyczące wysokiej kultury japończyków, a
także dowód na to, że "Za moich czasów studenci to byli ludzie, którzy
musieli mieć całkiem wysoki poziom inteligencji.". Konkretne - wykresy
IQ studentów na przestrzeni ostatnich lat.
[...]



Tu akurat jest całkiem prawdopodobne, ze IQ spadło. Po prostu
kilkadziesiąt lat temu studiował znacznie mniejszy procent populacji niż
obecnie - można zatem się spodziewać, że poziom inteligencji studentów
który w czasach elitarności wyższego wykształcenia znacząco przekraczał
przeciętny wraz z umasowieniem studiów zbliżył się do średniej krajowej.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

175
Data: 6 grudzień 2011, 17:31
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-06 16:18, Marcin [3M] pisze:



Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
w wiadomości news:4ede1620$1@news.home.net.pl...


W dniu 06.12.2011 14:06, Marcin [3M] pisze:


Znaczy się co, uważasz, że on poleciał rozstrzeliwać działaczy PiS, bo
uznał ich za popełniających przestępstwa i postanowił zadziałać?

Zdaje się wyłączono jawność jego procesu, więc skąd wiesz? ;->


Nie, ustosunkowuję się do twoich narzekań na moherowe berety. Oni, poza
pyskowaniem (często z rozpaczy) nikomu jakoś nie szkodzą.



...i pobiciem paru ekip TV.


Zapomniałeś o pobiciu starszego człowieka pod krzyżem? Demonstarcji
niejakiego tarasa, której uczestnicy pryskali gazem pieprzowym na
modlących się? Pamiętasz, jak z trasa robił tvn gwiazdę sezonu? Pmiętasz
akcję "nie płakałem po papieżu" prowadzoną przez osoby "z otoczenia" GW,
w ramach akcji - oidp - wolność dla t-shirta?
Jeżeli media zaczną informować a nie kreować i prowokować, to przestaną
być non grata.




Widać do tego
trzeba mieć moralną podbudowę autorytetów IIIRP.



U nas _jeszcze_ nie. Ale w innych krajach paru lokalnych moherów
zadziałało dość spektakularnie - np. Brevik.


Mam wrażenie, iż sam jesteś do brevika podobny - bardziej niżbyś chciał.
Jeżeli masz dowody na powiązania RM z Brevikiem - leć z tym do prokuratury.
Bo jak na razie, to więcej mamy poszlak na powiązania mainsreamowych
inżynierów myśli z rosnącymi w siłę lewackimi organizacjami
para-terrorystycznymi typu antifa. A na wspólnotę brevika z rm jedynie
jakieś chore omamy.
Poza tym - nasz mikro-brevik (czyli ryszard c) był spokrewniony
ideologicznie i moralnie z partią rządząca - jako jej były członek.




Przestańcie zamieniać grupę w polityczny śmietnik!!! Tu nie miejsce na
sączenie politycznego jadu! I piszę to Marcin nie tylko do Ciebie, ale i
do poprzedników którzy zupełnie niepotrzebnie wyskoczyli z 'moherami'.

--
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

176
Data: 6 grudzień 2011, 17:32
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

In article ,


Marek Wyszomirski wrote:




W dniu 2011-12-05 18:16, Andrzej Lawa pisze:

>>[...]
>> Zresztą analogicznie - byłeś w labie? Widziałeś te zdjęcia?
>
> Pokazano je pod tamtym adresem.
> [...]

Niektóre wybrane. Z opisu wynikało, że wśród zamówionych były również
zdjęcia nagich dzieci - tych już nie pokazano. Może dlatego, że ktoś
uznał, że są jednak zbyt drastyczne by je pokazywać?



Hm. Jak to nie pokazano, jak pokazano.
Ja tam widze.

TA

177
Data: 6 grudzień 2011, 18:40
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Marek Wyszomirski" wrote in message
news:jblg1c$na4$1@inews.gazeta.pl...


W dniu 2011-12-06 16:18, Marcin [3M] pisze:



Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
w wiadomości news:4ede1620$1@news.home.net.pl...


W dniu 06.12.2011 14:06, Marcin [3M] pisze:


Znaczy się co, uważasz, że on poleciał rozstrzeliwać działaczy PiS, bo
uznał ich za popełniających przestępstwa i postanowił zadziałać?

Zdaje się wyłączono jawność jego procesu, więc skąd wiesz? ;->


Nie, ustosunkowuję się do twoich narzekań na moherowe berety. Oni, poza
pyskowaniem (często z rozpaczy) nikomu jakoś nie szkodzą.



...i pobiciem paru ekip TV.


Zapomniałeś o pobiciu starszego człowieka pod krzyżem? Demonstarcji
niejakiego tarasa, której uczestnicy pryskali gazem pieprzowym na
modlących się? Pamiętasz, jak z trasa robił tvn gwiazdę sezonu? Pmiętasz
akcję "nie płakałem po papieżu" prowadzoną przez osoby "z otoczenia" GW,
w ramach akcji - oidp - wolność dla t-shirta?
Jeżeli media zaczną informować a nie kreować i prowokować, to przestaną
być non grata.




Widać do tego
trzeba mieć moralną podbudowę autorytetów IIIRP.



U nas _jeszcze_ nie. Ale w innych krajach paru lokalnych moherów
zadziałało dość spektakularnie - np. Brevik.


Mam wrażenie, iż sam jesteś do brevika podobny - bardziej niżbyś chciał.
Jeżeli masz dowody na powiązania RM z Brevikiem - leć z tym do prokuratury.
Bo jak na razie, to więcej mamy poszlak na powiązania mainsreamowych
inżynierów myśli z rosnącymi w siłę lewackimi organizacjami
para-terrorystycznymi typu antifa. A na wspólnotę brevika z rm jedynie
jakieś chore omamy.
Poza tym - nasz mikro-brevik (czyli ryszard c) był spokrewniony
ideologicznie i moralnie z partią rządząca - jako jej były członek.




Przestańcie zamieniać grupę w polityczny śmietnik!!! Tu nie miejsce na
sączenie politycznego jadu! I piszę to Marcin nie tylko do Ciebie, ale i do
poprzedników którzy zupełnie niepotrzebnie wyskoczyli z 'moherami'.



Klasyczna reakcja agenta wplywu.

ZD


178
Data: 6 grudzień 2011, 20:34
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Henry(k) <

Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?

Henry

179
Data: 6 grudzień 2011, 20:41
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Henry(k) <

Dnia Tue, 06 Dec 2011 14:02:16 +0000, kamil napisał(a):


Potrafisz wyjaśnić, na czym konkretnie polega przekaz tego dzieła? Poza
tanimi sztuczkami z winietą i obróbką barwną, widzę tam dziecko na siłę
ukobiecone na tle potrzaskanego dzieciństwa. Brawo, Prawdziwa Sztuka,
akurat dla kwiatkopstrykaczy z iphonami.



No widzisz - coś w tym zdjęciu zobaczyłeś. Jaką to ma wartość to nie
istotne.


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Ja bym pomyślał że to smutny i samotny człowiek, u którego pojawił się żal
że jego instynkty ojcowskie poszły na stracenie, bo nie ma własnych dzieci.

Henry

180
Data: 6 grudzień 2011, 22:01
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Henry(k)" wrote in message
news:1b1ft4wwj4qfe.4k76oo3zettt$.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 06 Dec 2011 14:02:16 +0000, kamil napisał(a):


Potrafisz wyjaśnić, na czym konkretnie polega przekaz tego dzieła? Poza
tanimi sztuczkami z winietą i obróbką barwną, widzę tam dziecko na siłę
ukobiecone na tle potrzaskanego dzieciństwa. Brawo, Prawdziwa Sztuka,
akurat dla kwiatkopstrykaczy z iphonami.



No widzisz - coś w tym zdjęciu zobaczyłeś. Jaką to ma wartość to nie
istotne.


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Ja bym pomyślał że to smutny i samotny człowiek, u którego pojawił się żal
że jego instynkty ojcowskie poszły na stracenie, bo nie ma własnych dzieci.



Widac, ze nie masz ciagot pedofilskich i zboczonych mysli jak ten ktoremu
odpisujesz i jemu podobni.

ZD


181
Data: 6 grudzień 2011, 22:03
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Henry(k)" wrote in message
news:1ln72sv02cfk1$.ypgdmldeetgg.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Zboczeniec - nie z powodu albumu ale dlatego, ze informatyk.

ZD


182
Data: 6 grudzień 2011, 22:36
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-06 19:34:42 +0000, "Henry(k)"
said:


Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Album tak, bo to uznana sztuka, ale własne dzieła...
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


183
Data: 6 grudzień 2011, 22:59
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

p 47 wrote:



Użytkownik "JA" napisał w wiadomości
news:4eda5a94@news.home.net.pl...


On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:


Witam,
Taka historia:


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk


i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA



Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?
--



To, co obywatel powinien zrobić zawsze w przypadku podejrzenia, że łamane
jest prawo,- złożyć zawiadomienie do organów ścigania/prokuratury o
podejrzeniu popełnienia przestepstwa, oraz, w miarę możliwości,
zabezpieczyć dowody.



Przejdź się do warszawskiej Filharmonii i idź zabezpiecz dowody. Tam na
suficie są rzeźby nagich dzieci i to ponadnaturalnych rozmiarów(!). Panie,
zgroza i skandal! Pornografia dziecięca!

\SK

184
Data: 6 grudzień 2011, 23:44
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

kamil wrote:


On 05/12/2011 17:10, Andrzej Lawa wrote:


Wg. twojej teorii zaś pracownik labu widząc gołe dzieci ma nie reagować.

Odpowiedz prosto tak lub nie.



Wręcz nie powinien. Jeśli będzie miał jakaś "reakcję - to pedofil.



I złodziej, bo każdy pijak to złodziej. Z każdym zdaniem pogłębiasz
głupotę swojej argumentacji.



O, masz tutaj:

http://www.askamum.co.uk/upload/7557/images/10001452_crop.jpg

I co, masz reakcję? I polecisz z donosem, że pornografię
rozpowszechniam? To leć! Skorzystam by złożyć wniosek o wysłanie ciebie
na badanie psychiatryczne...

Generalnie wystarczy wrzucić w google "kąpiel dziecka" i zaraz wyskoczy
mnóstwo zdjęć z nagimi bobasami dotykanymi przez dorosłych... bo
wiadomo, że dziecko w kąpieli należy utrzymywać i myć telekinetycznie, a
nie dotykać.



Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_.



No strraszne. Widziałeś 6-letnie dziecko?


Nie pierwszy raz przeliczyłem inteligencję
rozmówcy, trudno.



Że co?




O, o! Albo poszukaj w bibliotece książki "Z kamerą i strzelbą nad Mato
Grosso" nieodżałowanego Antonio Halika. I donoś, donoś aż pękniesz.



I zanosili te prace do labu w supermarkecie, gdzie pracownikowi
regulamin każe zgłaszać takie zdjęcia?



Każe mu zgłaszać akty?



Czy pracownik to ekspert? Jak ma odróżnić zdjęcie pedofilskie od
wielkiej sztuki kolejnej absolwentki z aparatem?



Ma użyć własnej inteligencji. Czy jak widzisz ojca wycierającego 6-letniego
syna w przebieralni na pływalni to dzwonisz na policję?
Czy żądasz zamknięcia paru barokowych kościołów bo tam są figurki nagich
dzieci?

\SK

185
Data: 7 grudzień 2011, 01:06
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Sebastian Kaliszewski" wrote in message
news:dfi2r8-ebl.ln1@fust.cc...


kamil wrote:


On 05/12/2011 17:10, Andrzej Lawa wrote:


Wg. twojej teorii zaś pracownik labu widząc gołe dzieci ma nie reagować.

Odpowiedz prosto tak lub nie.



Wręcz nie powinien. Jeśli będzie miał jakaś "reakcję - to pedofil.



I złodziej, bo każdy pijak to złodziej. Z każdym zdaniem pogłębiasz
głupotę swojej argumentacji.



O, masz tutaj:

http://www.askamum.co.uk/upload/7557/images/10001452_crop.jpg

I co, masz reakcję? I polecisz z donosem, że pornografię
rozpowszechniam? To leć! Skorzystam by złożyć wniosek o wysłanie ciebie
na badanie psychiatryczne...

Generalnie wystarczy wrzucić w google "kąpiel dziecka" i zaraz wyskoczy
mnóstwo zdjęć z nagimi bobasami dotykanymi przez dorosłych... bo
wiadomo, że dziecko w kąpieli należy utrzymywać i myć telekinetycznie, a
nie dotykać.



Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_.



No strraszne. Widziałeś 6-letnie dziecko?


Nie pierwszy raz przeliczyłem inteligencję
rozmówcy, trudno.



Że co?




O, o! Albo poszukaj w bibliotece książki "Z kamerą i strzelbą nad Mato
Grosso" nieodżałowanego Antonio Halika. I donoś, donoś aż pękniesz.



I zanosili te prace do labu w supermarkecie, gdzie pracownikowi
regulamin każe zgłaszać takie zdjęcia?



Każe mu zgłaszać akty?



Czy pracownik to ekspert? Jak ma odróżnić zdjęcie pedofilskie od
wielkiej sztuki kolejnej absolwentki z aparatem?



Ma użyć własnej inteligencji. Czy jak widzisz ojca wycierającego 6-letniego
syna w przebieralni na pływalni to dzwonisz na policję?
Czy żądasz zamknięcia paru barokowych kościołów bo tam są figurki nagich
dzieci?



Polski narod, to w wiekszosci debile, koltuneria, kapusie/donosiciele, pijacy,
nieroby, itd itp.
W dodatku w znacznej wiekszosci wtorni analfabeci.
Swiadczyc moze o tym wszystkim niniejsza grupa, gdzie stado polglowkow popiera
sie na wzajem i gdy tylko trafi im sie ktos, kto im to uswiadamia, to "wespol,
zesool", gotowi byliby kogos takiego ujebac w kazdy dowolny sposob - chocby
obiciem mordy, gdyby mieli taka mozliwosc.
Taka to wysoka kultura i mniemanie o sobie jako o chrystusie narodow.


ZD


186
Data: 7 grudzień 2011, 05:55
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: p 47


Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" napisał w
wiadomości news:pqf2r8-2fe.ln1@fust.cc...


p 47 wrote:



Użytkownik "JA" napisał w wiadomości
news:4eda5a94@news.home.net.pl...


On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world
said:


Witam,
Taka historia:


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk


i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA



Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?
--



To, co obywatel powinien zrobić zawsze w przypadku podejrzenia, że łamane
jest prawo,- złożyć zawiadomienie do organów ścigania/prokuratury o
podejrzeniu popełnienia przestepstwa, oraz, w miarę możliwości,
zabezpieczyć dowody.



Przejdź się do warszawskiej Filharmonii i idź zabezpiecz dowody. Tam na
suficie są rzeźby nagich dzieci i to ponadnaturalnych rozmiarów(!). Panie,
zgroza i skandal! Pornografia dziecięca!




A czy ty, chłopczyku, wiesz, co oznacza słowo pornografia??


187
Data: 7 grudzień 2011, 07:53
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"p 47" wrote in message
news:jbmrk8$gsj$1@news.task.gda.pl...



Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" napisał w
wiadomości news:pqf2r8-2fe.ln1@fust.cc...


p 47 wrote:



Użytkownik "JA" napisał w wiadomości
news:4eda5a94@news.home.net.pl...


On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:


Witam,
Taka historia:


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk


i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA



Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?
--



To, co obywatel powinien zrobić zawsze w przypadku podejrzenia, że łamane
jest prawo,- złożyć zawiadomienie do organów ścigania/prokuratury o
podejrzeniu popełnienia przestepstwa, oraz, w miarę możliwości,
zabezpieczyć dowody.



Przejdź się do warszawskiej Filharmonii i idź zabezpiecz dowody. Tam na
suficie są rzeźby nagich dzieci i to ponadnaturalnych rozmiarów(!). Panie,
zgroza i skandal! Pornografia dziecięca!




A czy ty, chłopczyku, wiesz, co oznacza słowo pornografia??



Wytlumacz mu chlopczyku, bo ty z pewnoscia wiesz.

ZD


188
Data: 7 grudzień 2011, 08:00
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 22:03, Zygmunt Dariusz pisze:



"Henry(k)" wrote in message
news:1ln72sv02cfk1$.ypgdmldeetgg.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z
dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Zboczeniec - nie z powodu albumu ale dlatego, ze informatyk.



Bo każdy informatyk to zboczeniec...

Zaś mordercę łatwo rozpoznać po czerwonym kapeluszu.

189
Data: 7 grudzień 2011, 08:02
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 15:59, kamil pisze:


On 06/12/2011 14:48, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:02, kamil pisze:


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Tak, przesiadywanie na placach zabaw to wyraźny objaw
pedofilii


Prezentujesz charakterystyczne objawy skrywanych tendencji pedofilskich.




I jeszcze masońskie, stonkę w ogrodzie sąsiadom podrzucam.



O tym się nie wypowiem, ale twoje objawy pedofilii są dość wyraźne.

Pedofilowi samotne spacery w okolice placów zabaw będą się kojarzyć z
dziećmi jako obiektami seksualnymi.

Zdrowemu mężczyźnie będą prędzej chodzić po głowie MILFy ;-> lub
zupełnie neutralny sentymentalny spacer lub obowiązki służbowe
(strażnik, konserwator, sprzedawca obwoźny itepe).

Z mojej strony EOT - z kryptopedofilami nie chce mi się rozmawiać...

190
Data: 7 grudzień 2011, 08:06
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 06.12.2011 16:00, Marcin [3M] pisze:


Czyli powtarzasz to, co zmontowali pospołu beria i goebbels naszych
czasów. Gratuluję.
O twoim poziomie, oraz stanie oceny rzeczywiestości niech świadczy
mutacja nazwy rozgłośni - powtarzana zresztą po wypowiedzi sejmowej
jednego z prominentnych przedstawicieli postkomuny.



*plonk*

Nie chce mi się gadać aż tak offtopicznie z debilem, który nie jest w
stanie zorientować się, kto co napisał (np. "mutacja" nie była mojego
autorstwa).

191
Data: 7 grudzień 2011, 08:32
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Andrzej Lawa" wrote in message
news:4edf1065$1@news.home.net.pl...


W dniu 06.12.2011 16:00, Marcin [3M] pisze:


Czyli powtarzasz to, co zmontowali pospołu beria i goebbels naszych
czasów. Gratuluję.
O twoim poziomie, oraz stanie oceny rzeczywiestości niech świadczy
mutacja nazwy rozgłośni - powtarzana zresztą po wypowiedzi sejmowej
jednego z prominentnych przedstawicieli postkomuny.



*plonk*

Nie chce mi się gadać aż tak offtopicznie z debilem, który nie jest w
stanie zorientować się, kto co napisał (np. "mutacja" nie była mojego
autorstwa).



Zawsze jest tak, ze debilowi latwiej gadac z innym debilem, dlatego latwo
dyskutuje ci sie z niejakim JA i paroma innymi waszego pokroju, ktorzy na plonka
nie zasluza u ciebie.

ZD


192
Data: 7 grudzień 2011, 08:35
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Andrzej Lawa" wrote in message
news:4edf0f08$1@news.home.net.pl...


W dniu 06.12.2011 22:03, Zygmunt Dariusz pisze:



"Henry(k)" wrote in message
news:1ln72sv02cfk1$.ypgdmldeetgg.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z
dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Zboczeniec - nie z powodu albumu ale dlatego, ze informatyk.



Bo każdy informatyk to zboczeniec...

Zaś mordercę łatwo rozpoznać po czerwonym kapeluszu.



A pedalujacych po czerwonych skarpetkach.

ZD


193
Data: 7 grudzień 2011, 08:40
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Andrzej Lawa" wrote in message
news:4edf0f8b@news.home.net.pl...


W dniu 06.12.2011 15:59, kamil pisze:


On 06/12/2011 14:48, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:02, kamil pisze:


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Tak, przesiadywanie na placach zabaw to wyraźny objaw
pedofilii


Prezentujesz charakterystyczne objawy skrywanych tendencji pedofilskich.




I jeszcze masońskie, stonkę w ogrodzie sąsiadom podrzucam.



O tym się nie wypowiem, ale twoje objawy pedofilii są dość wyraźne.

Pedofilowi samotne spacery w okolice placów zabaw będą się kojarzyć z
dziećmi jako obiektami seksualnymi.

Zdrowemu mężczyźnie będą prędzej chodzić po głowie MILFy ;-> lub
zupełnie neutralny sentymentalny spacer lub obowiązki służbowe
(strażnik, konserwator, sprzedawca obwoźny itepe).

Z mojej strony EOT - z kryptopedofilami nie chce mi się rozmawiać...



Polacy to jednak dziwny narod, ktory sam na rozne sposoby stara sie nalozyc na
wlasny ryj kaganiec.

ZD







194
Data: 7 grudzień 2011, 12:32
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 19:41, Henry(k) wrote:


Dnia Tue, 06 Dec 2011 14:02:16 +0000, kamil napisał(a):


Potrafisz wyjaśnić, na czym konkretnie polega przekaz tego dzieła? Poza
tanimi sztuczkami z winietą i obróbką barwną, widzę tam dziecko na siłę
ukobiecone na tle potrzaskanego dzieciństwa. Brawo, Prawdziwa Sztuka,
akurat dla kwiatkopstrykaczy z iphonami.



No widzisz - coś w tym zdjęciu zobaczyłeś. Jaką to ma wartość to nie
istotne.



Zobaczyłem tanie chwyty dla ubogich emocjonalnie zjadaczy takiej
"sztuki. Ale masz rację, jeśli płyty Dody sprzedają się, artystka jest
zadowolona, jej fani zadowoleni, więc nic złego się nie dzieje, nie
licząc oczywiście spłycania kultury i uczenia kolejnych pokoleń, że
takie treści są warte uwagi.


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Ja bym pomyślał że to smutny i samotny człowiek, u którego pojawił się żal
że jego instynkty ojcowskie poszły na stracenie, bo nie ma własnych dzieci.



Sądy więc mylą się skazując tych wszystkich samotnych, smutnych ludzi na
lata w więzieniu za rozpowszechnianie zdjęć rozebranych dzieci. Całe
szczęście mam usenet. ;-)


--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net


195
Data: 7 grudzień 2011, 12:34
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 07/12/2011 07:02, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:59, kamil pisze:


On 06/12/2011 14:48, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:02, kamil pisze:


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Tak, przesiadywanie na placach zabaw to wyraźny objaw
pedofilii


Prezentujesz charakterystyczne objawy skrywanych tendencji pedofilskich.




I jeszcze masońskie, stonkę w ogrodzie sąsiadom podrzucam.



O tym się nie wypowiem, ale twoje objawy pedofilii są dość wyraźne.

Pedofilowi samotne spacery w okolice placów zabaw będą się kojarzyć z
dziećmi jako obiektami seksualnymi.

Zdrowemu mężczyźnie będą prędzej chodzić po głowie MILFy ;-> lub
zupełnie neutralny sentymentalny spacer lub obowiązki służbowe
(strażnik, konserwator, sprzedawca obwoźny itepe).

Z mojej strony EOT - z kryptopedofilami nie chce mi się rozmawiać...




Zwróciłeś uwagę na fakt, że zostałeś sam na placu boju, osamotniony w
swoich teoriach? Nie potrafisz nawet odpowiedzieć wprost na zadane
wprost pytania, proponuję więc skończyć tę jałową dyskusję z gimnazjalną
psychologią po twojej stronie. Głupcem się urodziłeś, głupcem umrzesz,
mojego życia szkoda na wyprowadzanie idioty z błędu.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

196
Data: 7 grudzień 2011, 12:35
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 19:34, Henry(k) wrote:


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Album Sally Mann możesz, a jak zareagują goście na porozwieszane po domu
zdjęcia twojego dziecka z siusiakiem na wierzchu? Zrobione gdzieś w
szopie w ogrodzie?

Inaczej, prawda? Bo przecież to już nie będzie "sztuka".


--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

197
Data: 7 grudzień 2011, 12:37
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 06/12/2011 22:44, Sebastian Kaliszewski wrote:



Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_.



No strraszne. Widziałeś 6-letnie dziecko?



Dzisiaj rano, kiedy odprowadzałem je do szkoły. Dlaczego pytasz?



I zanosili te prace do labu w supermarkecie, gdzie pracownikowi
regulamin każe zgłaszać takie zdjęcia?



Każe mu zgłaszać akty?



Każe zgłaszać zdjęcia, co do których ma wątpliwości. Lepiej zgłosić o
dwa za dużo, niż zignorować jedno niewłaściwe, nie sądzisz?


Czy pracownik to ekspert? Jak ma odróżnić zdjęcie pedofilskie od
wielkiej sztuki kolejnej absolwentki z aparatem?



Ma użyć własnej inteligencji. Czy jak widzisz ojca wycierającego 6-letniego
syna w przebieralni na pływalni to dzwonisz na policję?
Czy żądasz zamknięcia paru barokowych kościołów bo tam są figurki nagich
dzieci?



Podąż więc za własną radą i zrób pożytek z inteligencji, wtedy może
odróżnisz rodzinę na basenie od drukowania powiększeń gołych dzieci w
supermarkecie i rzeźby barokowe.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

198
Data: 7 grudzień 2011, 13:41
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"kamil" wrote in message news:jbnivd$t94$3@inews.gazeta.pl...


On 07/12/2011 07:02, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:59, kamil pisze:


On 06/12/2011 14:48, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:02, kamil pisze:


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Tak, przesiadywanie na placach zabaw to wyraźny objaw
pedofilii


Prezentujesz charakterystyczne objawy skrywanych tendencji pedofilskich.




I jeszcze masońskie, stonkę w ogrodzie sąsiadom podrzucam.



O tym się nie wypowiem, ale twoje objawy pedofilii są dość wyraźne.

Pedofilowi samotne spacery w okolice placów zabaw będą się kojarzyć z
dziećmi jako obiektami seksualnymi.

Zdrowemu mężczyźnie będą prędzej chodzić po głowie MILFy ;-> lub
zupełnie neutralny sentymentalny spacer lub obowiązki służbowe
(strażnik, konserwator, sprzedawca obwoźny itepe).

Z mojej strony EOT - z kryptopedofilami nie chce mi się rozmawiać...




Zwróciłeś uwagę na fakt, że zostałeś sam na placu boju, osamotniony w swoich
teoriach? Nie potrafisz nawet odpowiedzieć wprost na zadane wprost pytania,
proponuję więc skończyć tę jałową dyskusję z gimnazjalną psychologią po twojej
stronie. Głupcem się urodziłeś, głupcem umrzesz, mojego życia szkoda na
wyprowadzanie idioty z błędu.



Z twojego tekstu wynika, ze sam sobie proponujesz, "skończyć tę jałową dyskusję
z gimnazjalną
psychologią "- musisz byc mniej rozgarnety od gimnazjalisty.
Znajdz kogos, komu nie bedzie szkoda zycia, na wyprowadzanie ciebie z bledu, bo
sam nie dasz rady.

ZD


199
Data: 7 grudzień 2011, 13:43
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 07.12.2011 12:34, kamil pisze:


Z mojej strony EOT - z kryptopedofilami nie chce mi się rozmawiać...




Zwróciłeś uwagę na fakt, że zostałeś sam na placu boju, osamotniony w
swoich teoriach? Nie potrafisz nawet odpowiedzieć wprost na zadane
wprost pytania, proponuję więc skończyć tę jałową dyskusję z gimnazjalną
psychologią po twojej stronie. Głupcem się urodziłeś, głupcem umrzesz,
mojego życia szkoda na wyprowadzanie idioty z błędu.



Idź się lecz, zanim kogoś skrzywdzisz swoimi tłumionymi popędami, które
powodują taką twoją frustrację, że aż wzrok tracisz i nie widzisz
odpowiedzi nawet kilka razy powtórzonej.

*plonk*

200
Data: 7 grudzień 2011, 13:48
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"kamil" wrote in message news:jbnirl$t94$2@inews.gazeta.pl...


On 06/12/2011 19:41, Henry(k) wrote:


Dnia Tue, 06 Dec 2011 14:02:16 +0000, kamil napisał(a):


Potrafisz wyjaśnić, na czym konkretnie polega przekaz tego dzieła? Poza
tanimi sztuczkami z winietą i obróbką barwną, widzę tam dziecko na siłę
ukobiecone na tle potrzaskanego dzieciństwa. Brawo, Prawdziwa Sztuka,
akurat dla kwiatkopstrykaczy z iphonami.



No widzisz - coś w tym zdjęciu zobaczyłeś. Jaką to ma wartość to nie
istotne.



Zobaczyłem tanie chwyty dla ubogich emocjonalnie zjadaczy takiej "sztuki. Ale
masz rację, jeśli płyty Dody sprzedają się, artystka jest zadowolona, jej fani
zadowoleni, więc nic złego się nie dzieje, nie licząc oczywiście spłycania
kultury i uczenia kolejnych pokoleń, że takie treści są warte uwagi.


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Ja bym pomyślał że to smutny i samotny człowiek, u którego pojawił się żal
że jego instynkty ojcowskie poszły na stracenie, bo nie ma własnych dzieci.



Sądy więc mylą się skazując tych wszystkich samotnych, smutnych ludzi na lata
w więzieniu za rozpowszechnianie zdjęć rozebranych dzieci. Całe szczęście mam
usenet. ;-)



Co ty sie tak do ksiezy przypierdoliles?
Z tej dyskusji wynika, ze masz jakies skrzywienie pedowfilskie - lecz sie poki
wczesniej.

ZD


201
Data: 7 grudzień 2011, 13:52
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"kamil" wrote in message news:jbnj24$t94$4@inews.gazeta.pl...


On 06/12/2011 19:34, Henry(k) wrote:


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Album Sally Mann możesz, a jak zareagują goście na porozwieszane po domu
zdjęcia twojego dziecka z siusiakiem na wierzchu? Zrobione gdzieś w szopie w
ogrodzie?

Inaczej, prawda? Bo przecież to już nie będzie "sztuka".



Skad ty masz informacje, ze on ma takie zdjecia porozwieszane w swoim domu i ze
robil je gdzies w szopie w ogrodzie?
Robisz z siebie tepego imbecyla z mozgiem przezartym przez mysli pedowfilskie.

ZD


202
Data: 7 grudzień 2011, 14:13
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"kamil" wrote in message news:jbnj6n$t94$5@inews.gazeta.pl...


On 06/12/2011 22:44, Sebastian Kaliszewski wrote:



Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_.



No strraszne. Widziałeś 6-letnie dziecko?



Dzisiaj rano, kiedy odprowadzałem je do szkoły. Dlaczego pytasz?



I zanosili te prace do labu w supermarkecie, gdzie pracownikowi
regulamin każe zgłaszać takie zdjęcia?



Każe mu zgłaszać akty?



Każe zgłaszać zdjęcia, co do których ma wątpliwości. Lepiej zgłosić o dwa za
dużo, niż zignorować jedno niewłaściwe, nie sądzisz?


Czy pracownik to ekspert? Jak ma odróżnić zdjęcie pedofilskie od
wielkiej sztuki kolejnej absolwentki z aparatem?



Ma użyć własnej inteligencji. Czy jak widzisz ojca wycierającego 6-letniego
syna w przebieralni na pływalni to dzwonisz na policję?
Czy żądasz zamknięcia paru barokowych kościołów bo tam są figurki nagich
dzieci?



Podąż więc za własną radą i zrób pożytek z inteligencji, wtedy może odróżnisz
rodzinę na basenie od drukowania powiększeń gołych dzieci w supermarkecie i
rzeźby barokowe.



Ty masz wyrazne "ciagoty" pedofilskie, tylko mozliwe ze sam o tym nie wiesz i
nie wierzysz Lawie, ktory akurat w tym wypadku pisal ci prawde.

ZD


203
Data: 7 grudzień 2011, 17:51
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

p 47 wrote:



Użytkownik "Sebastian Kaliszewski" napisał w
wiadomości news:pqf2r8-2fe.ln1@fust.cc...


p 47 wrote:



Użytkownik "JA" napisał w wiadomości
news:4eda5a94@news.home.net.pl...


On 2011-12-02 20:21:23 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world
said:


Witam,
Taka historia:


http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10706263,Ochroniarz_do_artystk


i__pani_zdjecia_sa_pedofilskie.html
TA



Powiedz mi TA, co ma zrobić laborant, jak zobaczy na zdjęciu malutkie
rączki trzymające całkiem dużego ptaszka?
--



To, co obywatel powinien zrobić zawsze w przypadku podejrzenia, że
łamane
jest prawo,- złożyć zawiadomienie do organów ścigania/prokuratury o
podejrzeniu popełnienia przestepstwa, oraz, w miarę możliwości,
zabezpieczyć dowody.



Przejdź się do warszawskiej Filharmonii i idź zabezpiecz dowody. Tam na
suficie są rzeźby nagich dzieci i to ponadnaturalnych rozmiarów(!).
Panie,
zgroza i skandal! Pornografia dziecięca!




A czy ty, chłopczyku, wiesz, co oznacza słowo pornografia??



W odróżnieniu od ciebie, anonimku, i niejakiego JA, wiem.

\SK

--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)

204
Data: 7 grudzień 2011, 17:57
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

p 47 wrote:



Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał
w wiadomości news:4eda94b6$1@news.home.net.pl...


W dniu 03.12.2011 18:12, Les pisze:


Zapewne nie rozumie tej "Sztuki" jak ja!
Nie widzę w tym nic artystycznego, może troszeczkę szokuje, ale w tych
czasach to tylko troszeczkę.



W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i wypaczania
ludzkiej psychiki przez religię.

Bo tak obiektywnie - co niby ma na tych zdjęciach szokować?



Czy kryminalista Andrzej Ława widział WSZYSTKIE 182 zdjecia, czy tez
tylko to jedno, jedyne wybrane przez redkację "pod tezę" i dalej
nieudolnie usiłuje manipulować ?
GWniana wszak nie zamiesciła żadnego zdjęcia z udziałem tych 3
nieletnich, chociaz to własnie głównie tych zdjęć dotyczy spór!



Kłamiesz, anonimie, kłamiesz...


Zapewne jak zwykle cadycy z ul.Czerskiej uważają, że wystarczy, że ONI
wiedzą lepiej, bo na to mają monopol mądrości;-), a czytelnik ma
wierzyć "starszym i mądrzejszym", a nie, broń Boże, sam decydować..
;-))




Policja też wiedziała tak samo... Nawet śledztwa nie wszczęła.

\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)

205
Data: 7 grudzień 2011, 18:11
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Sebastian Kaliszewski" wrote in
message news:mph4r8-kp7.ln1@bozon.softax.pl...


p 47 wrote:



Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4eda94b6$1@news.home.net.pl...


W dniu 03.12.2011 18:12, Les pisze:


Zapewne nie rozumie tej "Sztuki" jak ja!
Nie widzę w tym nic artystycznego, może troszeczkę szokuje, ale w tych
czasach to tylko troszeczkę.



W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i wypaczania
ludzkiej psychiki przez religię.

Bo tak obiektywnie - co niby ma na tych zdjęciach szokować?



Czy kryminalista Andrzej Ława widział WSZYSTKIE 182 zdjecia, czy tez tylko to
jedno, jedyne wybrane przez redkację "pod tezę" i dalej nieudolnie usiłuje
manipulować ?
GWniana wszak nie zamiesciła żadnego zdjęcia z udziałem tych 3 nieletnich,
chociaz to własnie głównie tych zdjęć dotyczy spór!



Kłamiesz, anonimie, kłamiesz...



Nie dotrze to do niego, bo tacy jak on, to wymozdzeni i odporni na prawde
osobnicy.




Zapewne jak zwykle cadycy z ul.Czerskiej uważają, że wystarczy, że ONI
wiedzą lepiej, bo na to mają monopol mądrości;-), a czytelnik ma wierzyć
"starszym i mądrzejszym", a nie, broń Boże, sam decydować..
;-))




Policja też wiedziała tak samo... Nawet śledztwa nie wszczęła.



On wie lepiej.
"Tylko dzieki zaiste niepojetej, a tak wielkiej i niezbadanej litosci boskiej,
ludzie w tym kraju nie na czworakach chodza, a na dwóch nogach, udajac
czlowieka." (J. Pilsudski)

ZD


206
Data: 7 grudzień 2011, 20:19
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

In article <4ede8afb@news.home.net.pl>, JA
wrote:


On 2011-12-06 19:34:42 +0000, "Henry(k)"
said:

> Mam nadzieję że ja jako
> informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?

Album tak, bo to uznana sztuka, ale własne dzieła...



OK, A w takim razie znajomi odwiedzajacy tego informatyka, widzac u
niego album Sally Mann powinni o tym doniesc na policje?
Zalozmy dla uproszczenia ze na fotografii sie nie znaja (znaczy tyle co
pracownicy Saturna).

TA

207
Data: 7 grudzień 2011, 20:35
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


wrote in message
news:Titus_Atomicus-BBBA50.20190407122011@nntp.aioe.org...


In article <4ede8afb@news.home.net.pl>, JA
wrote:


On 2011-12-06 19:34:42 +0000, "Henry(k)"
said:

> Mam nadzieję że ja jako
> informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?

Album tak, bo to uznana sztuka, ale własne dzieła...



OK, A w takim razie znajomi odwiedzajacy tego informatyka, widzac u
niego album Sally Mann powinni o tym doniesc na policje?
Zalozmy dla uproszczenia ze na fotografii sie nie znaja (znaczy tyle co
pracownicy Saturna).



Bedzie kombinowal jak kon pod gore.

ZD


208
Data: 7 grudzień 2011, 20:48
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

In article , kamil
wrote:


On 06/12/2011 19:34, Henry(k) wrote:
> Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):
>
>> A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
>> będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?
>
> A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
> nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
> informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?

Album Sally Mann możesz, a jak zareagują goście na porozwieszane po domu
zdjęcia twojego dziecka z siusiakiem na wierzchu? Zrobione gdzieś w
szopie w ogrodzie?

Inaczej, prawda? Bo przecież to już nie będzie "sztuka".



A jak ci znajomi zareaguja na porozwieszane zdjecia Sally Mann?

TA

209
Data: 7 grudzień 2011, 22:52
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-07 19:35:52 +0000, "Zygmunt Dariusz" said:


Album tak, bo to uznana sztuka, ale własne dzieła...



OK, A w takim razie znajomi odwiedzajacy tego informatyka, widzac u
niego album Sally Mann powinni o tym doniesc na policje?
Zalozmy dla uproszczenia ze na fotografii sie nie znaja (znaczy tyle co
pracownicy Saturna).



Bedzie kombinowal jak kon pod gore.



Patataj, wiśta wio.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


210
Data: 7 grudzień 2011, 22:53
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: JA

On 2011-12-07 19:19:04 +0000, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world said:


Album tak, bo to uznana sztuka, ale własne dzieła...



OK, A w takim razie znajomi odwiedzajacy tego informatyka, widzac u
niego album Sally Mann powinni o tym doniesc na policje?



Postaraj się przeczytać ze zrozumieniem to co napisałem, a jak już
zrozumiesz to się zastanów nad sensem Twojego pytania.
--
200 ISO ma same zalety. Ziarno jak 400 czułość jak 100.
Nie odpowiadam na treści nad cytatem.
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl


211
Data: 8 grudzień 2011, 00:09
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "kamil" napisał w wiadomości
news:jblbu7$8n6$1@inews.gazeta.pl...


On 06/12/2011 15:00, Marcin [3M] wrote:






Czyli powtarzasz to, co zmontowali pospołu beria i goebbels naszych
czasów. Gratuluję.
O twoim poziomie, oraz stanie oceny rzeczywiestości niech świadczy
mutacja nazwy rozgłośni - powtarzana zresztą po wypowiedzi sejmowej
jednego z prominentnych przedstawicieli postkomuny.
I mimo, iz zapewne jesteś inteligentniejszy oraz młodszy niż większość
moherowych beretów (przynajmniej w swoim mniemaniu)- to nie różnisz się
od nich ani na jotę. Ot, taki zwykły wdzwaniacz szkła kontaktowego (tak
cenionego przez panią HG W).
Twoje zdenerwowanie, a wręcz słowną agresję, rozumiem. Twój swiatek się
rozpada w pył. Unia się wali, euro drożeje (masz kredycik? bo ja nie).
Kompromitują się kolejne autorytety broniące jak lew tego, co zwane jest
IIIRP. Wiesz, że niebawem twoje koncepcje na życie będą bardziej
skompromitowane niż pogardzane przez ciebie mohery. I to przez życie, a
nie przez opiniotwórczą gazetę, czy telewizję. A najgorsze jest to, że
trudno bedzie ci zwalić winę na syf który nieuchronnie się zbliża na owe
mohery. Dlatego musisz się spieszyć.
Wsółczuję Ci. Serio.



Marcinie, w tym świecie za 10 lat o kryzysie nie będzie nikt pamiętać. Tak
samo zapomniano o krachu na Wall Street w latach 20-tych, tak samo nikt
już nie pamięta kryzysu naftowego w latach 80-tych i wielu innych
podobnych tragedii na skalę światową. Natomiast Polska przez cały ten czas
funkcjonuje gospodarczo poniżej standardów krajów dotkniętych tym waleniem
się świata. Bezrobocie wciąż wyższe od tego w US czy Irlandii, o Niemczech
nie wspominając, a przecież niemiecki podatnik tak strasznie cierpi przez
euro. Zarobki wciąż nieeuropejskie, podczas gdy mieszkanie w warszawie
kosztuje tyle, co w berlinie.


To nieprawda, że kryzysów się "nie pamięta" - skutkiem tego z lat 20-tych
była II wś (m. innymi).
Bańka nieruchomości z lat 80-tych w Japonii odczuwalna jest do dziś...


Krzycz, tup, strasz, ale na początek zaproponuj może jakiś system, który
według Ciebie ma szanse działać lepiej od zachodniej europy. Bo jak dotąd
wszystkie wypróbowane przez polskę do niczego jej nie doprowadziły.



Ktokolwiek spróbuje tu (w Polsce) cokolwiek zaproponować - naprawę
sądownictwa, służb, kadry urzędniczej - skazany jest na polityczną
śmierć.Może i fizyczną. I to przy oklaskach gawiedzi. Nikt na szerszą skalę
w Polsce nie miał szansy wprowadzić zmian.



212
Data: 8 grudzień 2011, 00:20
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M



Przestańcie zamieniać grupę w polityczny śmietnik!!! Tu nie miejsce na
sączenie politycznego jadu! I piszę to Marcin nie tylko do Ciebie, ale i
do poprzedników którzy zupełnie niepotrzebnie wyskoczyli z 'moherami'.



Nigdy nie zacząłem - o ile mnie pamięć nie myli - bezpośrednie politycznej
dyskusji (jeżeli nie miała związku z fotografią).

Ale uważam, że nikt nie ma mandatu do transmitowania tu treści będących w
istocie zwykłym chamstwem, nawet jeżeli pochodzą one od moralnych,
ekonomiczych i politycznych "autorytetów", i luksusu braku riposty na swoją
słowną agresję.



213
Data: 8 grudzień 2011, 00:26
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4edf1065$1@news.home.net.pl...


W dniu 06.12.2011 16:00, Marcin [3M] pisze:


Czyli powtarzasz to, co zmontowali pospołu beria i goebbels naszych
czasów. Gratuluję.
O twoim poziomie, oraz stanie oceny rzeczywiestości niech świadczy
mutacja nazwy rozgłośni - powtarzana zresztą po wypowiedzi sejmowej
jednego z prominentnych przedstawicieli postkomuny.



*plonk*

Nie chce mi się gadać aż tak offtopicznie z debilem, który nie jest w
stanie zorientować się, kto co napisał (np. "mutacja" nie była mojego
autorstwa).


Sam określiłeś to jako "definicję mohera", podpisałeś się zatem w pełni.
A plonk nie zawsze jest powodem do zakłopotania. Tym razem wręcz przeciwnie.


214
Data: 8 grudzień 2011, 01:31
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Marcin [3M]" wrote in message
news:jborn9$s75$1@node2.news.atman.pl...



Użytkownik "kamil" napisał w wiadomości
news:jblbu7$8n6$1@inews.gazeta.pl...


On 06/12/2011 15:00, Marcin [3M] wrote:






Czyli powtarzasz to, co zmontowali pospołu beria i goebbels naszych
czasów. Gratuluję.
O twoim poziomie, oraz stanie oceny rzeczywiestości niech świadczy
mutacja nazwy rozgłośni - powtarzana zresztą po wypowiedzi sejmowej
jednego z prominentnych przedstawicieli postkomuny.
I mimo, iz zapewne jesteś inteligentniejszy oraz młodszy niż większość
moherowych beretów (przynajmniej w swoim mniemaniu)- to nie różnisz się
od nich ani na jotę. Ot, taki zwykły wdzwaniacz szkła kontaktowego (tak
cenionego przez panią HG W).
Twoje zdenerwowanie, a wręcz słowną agresję, rozumiem. Twój swiatek się
rozpada w pył. Unia się wali, euro drożeje (masz kredycik? bo ja nie).
Kompromitują się kolejne autorytety broniące jak lew tego, co zwane jest
IIIRP. Wiesz, że niebawem twoje koncepcje na życie będą bardziej
skompromitowane niż pogardzane przez ciebie mohery. I to przez życie, a
nie przez opiniotwórczą gazetę, czy telewizję. A najgorsze jest to, że
trudno bedzie ci zwalić winę na syf który nieuchronnie się zbliża na owe
mohery. Dlatego musisz się spieszyć.
Wsółczuję Ci. Serio.



Marcinie, w tym świecie za 10 lat o kryzysie nie będzie nikt pamiętać. Tak
samo zapomniano o krachu na Wall Street w latach 20-tych, tak samo nikt już
nie pamięta kryzysu naftowego w latach 80-tych i wielu innych podobnych
tragedii na skalę światową. Natomiast Polska przez cały ten czas funkcjonuje
gospodarczo poniżej standardów krajów dotkniętych tym waleniem się świata.
Bezrobocie wciąż wyższe od tego w US czy Irlandii, o Niemczech nie
wspominając, a przecież niemiecki podatnik tak strasznie cierpi przez euro.
Zarobki wciąż nieeuropejskie, podczas gdy mieszkanie w warszawie kosztuje
tyle, co w berlinie.


To nieprawda, że kryzysów się "nie pamięta" - skutkiem tego z lat 20-tych była
II wś (m. innymi).
Bańka nieruchomości z lat 80-tych w Japonii odczuwalna jest do dziś...


Krzycz, tup, strasz, ale na początek zaproponuj może jakiś system, który
według Ciebie ma szanse działać lepiej od zachodniej europy. Bo jak dotąd
wszystkie wypróbowane przez polskę do niczego jej nie doprowadziły.



Ktokolwiek spróbuje tu (w Polsce) cokolwiek zaproponować - naprawę
sądownictwa, służb, kadry urzędniczej - skazany jest na polityczną śmierć.Może
i fizyczną. I to przy oklaskach gawiedzi. Nikt na szerszą skalę w Polsce nie
miał szansy wprowadzić zmian.



Masz absolutna racje.

ZD


215
Data: 8 grudzień 2011, 01:32
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"JA" wrote in message
news:4edfe00b@news.home.net.pl...


On 2011-12-07 19:35:52 +0000, "Zygmunt Dariusz" said:


Album tak, bo to uznana sztuka, ale własne dzieła...



OK, A w takim razie znajomi odwiedzajacy tego informatyka, widzac u
niego album Sally Mann powinni o tym doniesc na policje?
Zalozmy dla uproszczenia ze na fotografii sie nie znaja (znaczy tyle co
pracownicy Saturna).



Bedzie kombinowal jak kon pod gore.



Patataj, wiśta wio.




I takie cos lubie.



ZD


216
Data: 8 grudzień 2011, 05:10
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: p 47


Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
napisał w wiadomości
news:mph4r8-kp7.ln1@bozon.softax.pl...


p 47 wrote:



Użytkownik "Andrzej Lawa" napisał w
wiadomości news:4eda94b6$1@news.home.net.pl...


W dniu 03.12.2011 18:12, Les pisze:


Zapewne nie rozumie tej "Sztuki" jak ja!
Nie widzę w tym nic artystycznego, może troszeczkę szokuje, ale w tych
czasach to tylko troszeczkę.



W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i wypaczania
ludzkiej psychiki przez religię.

Bo tak obiektywnie - co niby ma na tych zdjęciach szokować?



Czy kryminalista Andrzej Ława widział WSZYSTKIE 182 zdjecia, czy tez
tylko to jedno, jedyne wybrane przez redkację "pod tezę" i dalej
nieudolnie usiłuje manipulować ?
GWniana wszak nie zamiesciła żadnego zdjęcia z udziałem tych 3
nieletnich, chociaz to własnie głównie tych zdjęć dotyczy spór!



Kłamiesz, anonimie, kłamiesz...



Marny manipulatorze, który zasłania się tym, że GWniana umiesciła TERAZ
jedno aseksualne zdjęcie 3- tygodniowego niemowlecia , ale już zdjęć
pozostałych dwojga 6- letnich już nie..





Zapewne jak zwykle cadycy z ul.Czerskiej uważają, że wystarczy, że ONI
wiedzą lepiej, bo na to mają monopol mądrości;-), a czytelnik ma wierzyć
"starszym i mądrzejszym", a nie, broń Boże, sam decydować..
;-))




Policja też wiedziała tak samo... Nawet śledztwa nie wszczęła.



Niezaleznie od tego, czy policja w tym wypadku powinna, czy tez nie
wszczynac postępowanie to (jesli zrobic wyjątek i uwierzyć informacjom z
GWnianej) w tej konkretnej sprawie zaniechała postępowania w oparciu o
fałszywe przesłanki,- tak jak juz pisałem w innym poście nie ma bowiem
znaczenia, że autorka zdjęć uważa się
za artystkę, że to wg niej był akt twórczy, ani to, że dzieci wystepowały
tam za zgodą rodziców. Istotne jest jedynie, czy zdjęcia te spełniały, czy
też nie (bardzo
skądinąd obecnie zamazane) kryterium pornografii i zadziwiajace jest, ze ten
aspekt nie był wnikliwie rozpatrywany (w każdym razie artykuł koncentruje
się na okolicznościach pobocznych).
Przypominam, że np. osławionego psychologa dr Samsona skazano na OIDP 8 lat
za pedofilię właśnie w oparciu o dowody w postaci zdjęc nagich dzieci, mimo,
że miał on większy formalną podstawę do ich wykonywania jako znany seksuolog
o renomie międzynarodowej prowadzący badania i terepię problemów seksualnych
u dzieci.
Tymczasem GWniana usiłuje wmówić (do tego bowiem ton artykułu sprowadza się)
, że jesli ktos podaje się za artystę (jako student szkoły filmowej;-) to z
góry ma być zwolniony z oceny jego twórczości (albo tfurczości;-) i biada
maluczkim, jesli kwestionują (zgodnie z przepisami prawa!) to jego
przeświadczenie..

Zauważę na marginesie, że nie kto innych jak GWniana wbrew treści artykułu
publikując na portalu zaledwie 4 zdjęcia ze istniejących 182 sama uznała że
oglądać je moga wyłącznie osoby pełnoletnie;- dlaczego, skoro to ma być
jakoby czysta sztuka zamyka do niej dostęp młodocianym; -ot typowa
michnikowska hipokryzja...
Dodam też, że cytuje też tam kogoś, kto w tymże Saturnie wywoływał zdjęcia z
plazy swoich rozebranych kilkuletnich dzieci i nie wzbudziły one żadnej
reakcji TYCH SAMYCH pracowników, a więc kontekst i upozowanie zdjęć
rozebranych dzieci z artykułu musiał być taki, że odbiegał on od podobnych
niewinnych sytuacji i wzbudzał złe podejrzenia.


217
Data: 8 grudzień 2011, 07:41
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-08 00:20, Marcin [3M] pisze:



Przestańcie zamieniać grupę w polityczny śmietnik!!! Tu nie miejsce na
sączenie politycznego jadu! I piszę to Marcin nie tylko do Ciebie, ale
i do poprzedników którzy zupełnie niepotrzebnie wyskoczyli z 'moherami'.



Nigdy nie zacząłem - o ile mnie pamięć nie myli - bezpośrednie
politycznej dyskusji (jeżeli nie miała związku z fotografią).

Ale uważam, że nikt nie ma mandatu do transmitowania tu treści będących
w istocie zwykłym chamstwem, nawet jeżeli pochodzą one od moralnych,
ekonomiczych i politycznych "autorytetów", i luksusu braku riposty na
swoją słowną agresję.



I nakręcacie się wzajemnie w wyniku czego rozpętują się tasiemcowe
debaty polityczne nie mające nic wspólnego z tematyką grupy. Kiedyś też
popełniałem ten błąd - ripostując miedzy innymi Twoje wypowiedzi - jak
zapewne zauważyłeś zaprzestałem, mimo, że czasami język mnie świerzbi.
Apeluje o rozsądek i unikanie politycznych swarów -ale - przyznam, że
sam mam obawy, że już za późno - od pewnego czasu merytorycznych
dyskusji prawie tu nie ma - i coraz częściej zastanawiam się, czy nie
anulować subskrybcji grupy.


--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

218
Data: 8 grudzień 2011, 16:56
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Zygmunt Da


"Marek Wyszomirski" wrote in message
news:jbpm7f$8r8$1@inews.gazeta.pl...


W dniu 2011-12-08 00:20, Marcin [3M] pisze:



Przestańcie zamieniać grupę w polityczny śmietnik!!! Tu nie miejsce na
sączenie politycznego jadu! I piszę to Marcin nie tylko do Ciebie, ale
i do poprzedników którzy zupełnie niepotrzebnie wyskoczyli z 'moherami'.



Nigdy nie zacząłem - o ile mnie pamięć nie myli - bezpośrednie
politycznej dyskusji (jeżeli nie miała związku z fotografią).

Ale uważam, że nikt nie ma mandatu do transmitowania tu treści będących
w istocie zwykłym chamstwem, nawet jeżeli pochodzą one od moralnych,
ekonomiczych i politycznych "autorytetów", i luksusu braku riposty na
swoją słowną agresję.



I nakręcacie się wzajemnie w wyniku czego rozpętują się tasiemcowe debaty
polityczne nie mające nic wspólnego z tematyką grupy. Kiedyś też popełniałem
ten błąd - ripostując miedzy innymi Twoje wypowiedzi - jak zapewne zauważyłeś
zaprzestałem, mimo, że czasami język mnie świerzbi.
Apeluje o rozsądek i unikanie politycznych swarów -ale - przyznam, że sam mam
obawy, że już za późno - od pewnego czasu merytorycznych dyskusji prawie tu
nie ma - i coraz częściej zastanawiam się, czy nie anulować subskrybcji grupy.



Spierdalaj wiec mendo i nie zastanawiaj sie nawet przez chwile.

ZD


219
Data: 8 grudzień 2011, 18:28
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

In article , "p 47"
wrote:




Marny manipulatorze, który zasłania się tym, że GWniana umiesciła TERAZ
jedno aseksualne zdjęcie 3- tygodniowego niemowlecia , ale już zdjęć
pozostałych dwojga 6- letnich już nie..



Aha, sugerujesz ze mieli zamiescic wszytskie zdjecia?
A w ogole to zdjecia dwojga nagich 6-latkow sa z definicji pedofilskie?






Niezaleznie od tego, czy policja w tym wypadku powinna, czy tez nie
wszczynac postępowanie to (jesli zrobic wyjątek i uwierzyć informacjom z
GWnianej)



Czy moglbys nie uzywac tego dresiarskiego okreslenia na Gazete Wyborcza?


w tej konkretnej sprawie zaniechała postępowania w oparciu o
fałszywe przesłanki,- tak jak juz pisałem w innym poście nie ma bowiem
znaczenia, że autorka zdjęć uważa się
za artystkę, że to wg niej był akt twórczy, ani to, że dzieci wystepowały
tam za zgodą rodziców.



Zgadza sie.


Istotne jest jedynie, czy zdjęcia te spełniały, czy
też nie (bardzo
skądinąd obecnie zamazane) kryterium pornografii i zadziwiajace jest, ze ten
aspekt nie był wnikliwie rozpatrywany (w każdym razie artykuł koncentruje
się na okolicznościach pobocznych).


Ale te zdjecia takich kryteriow nie spelnialy.



Przypominam, że np. osławionego psychologa dr Samsona skazano na OIDP 8 lat
za pedofilię właśnie w oparciu o dowody w postaci zdjęc nagich dzieci, mimo,
że miał on większy formalną podstawę do ich wykonywania jako znany seksuolog
o renomie międzynarodowej prowadzący badania i terepię problemów seksualnych
u dzieci.
Tymczasem GWniana usiłuje wmówić (do tego bowiem ton artykułu sprowadza się)
, że jesli ktos podaje się za artystę (jako student szkoły filmowej;-) to z
góry ma być zwolniony z oceny jego twórczości (albo tfurczości;-) i biada
maluczkim, jesli kwestionują (zgodnie z przepisami prawa!) to jego
przeświadczenie..



Bredzisz.
Gazeta Wyborcza nieczego nie usiluje wmowic. Poniewaz te zdjecia nie
mialy charakteru porno czy tez pedofilskiego.
Nie wmawiaj.



Zauważę na marginesie, że nie kto innych jak GWniana wbrew treści artykułu
publikując na portalu zaledwie 4 zdjęcia ze istniejących 182 sama uznała że
oglądać je moga wyłącznie osoby pełnoletnie;- dlaczego, skoro to ma być
jakoby czysta sztuka zamyka do niej dostęp młodocianym; -ot typowa
michnikowska hipokryzja...



Pewnie chcieli miec spokoj z oszolomami w twoim rodzaju.


Dodam też, że cytuje też tam kogoś, kto w tymże Saturnie wywoływał zdjęcia z
plazy swoich rozebranych kilkuletnich dzieci i nie wzbudziły one żadnej
reakcji TYCH SAMYCH pracowników, a więc kontekst i upozowanie zdjęć
rozebranych dzieci z artykułu musiał być taki, że odbiegał on od podobnych
niewinnych sytuacji i wzbudzał złe podejrzenia.



Bredzisz. Albo klamiesz.
Albo swiadomie manipulujesz.
Po pierwsze - tekst o zdjeciach rozebranych dzieciach na plazy wyglosila
autorka artykulu, jako puente. Po drugie - nie napisala, ze to byli ci
konkretnie pracownicy, ani ze to byl ten konkretnie SATURN.
Po trzecie - nawet gdyby, to nie jest na dowod na to, ze 'kontekst i
upozowanie zdjec' o ktore byla cala ta afera odbiegaly od czegokolwiek.

TA

220
Data: 8 grudzień 2011, 18:47
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Dyjo

Sebastian Kaliszewski wrote:


Przejdź się do warszawskiej Filharmonii i idź zabezpiecz dowody.
Tam na suficie są rzeźby nagich dzieci i to ponadnaturalnych
rozmiarów(!). Panie,
zgroza i skandal! Pornografia dziecięca!




A czy ty, chłopczyku, wiesz, co oznacza słowo pornografia??



W odróżnieniu od ciebie, anonimku, i niejakiego JA, wiem.



wg mojej wiedzy nei ma żadnej sensownej definicji pornografii.


221
Data: 8 grudzień 2011, 22:27
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marcin [3M


Użytkownik "Marek Wyszomirski" napisał w wiadomości
news:jbpm7f$8r8$1@inews.gazeta.pl...


W dniu 2011-12-08 00:20, Marcin [3M] pisze:



Przestańcie zamieniać grupę w polityczny śmietnik!!! Tu nie miejsce na
sączenie politycznego jadu! I piszę to Marcin nie tylko do Ciebie, ale
i do poprzedników którzy zupełnie niepotrzebnie wyskoczyli z 'moherami'.



Nigdy nie zacząłem - o ile mnie pamięć nie myli - bezpośrednie
politycznej dyskusji (jeżeli nie miała związku z fotografią).

Ale uważam, że nikt nie ma mandatu do transmitowania tu treści będących
w istocie zwykłym chamstwem, nawet jeżeli pochodzą one od moralnych,
ekonomiczych i politycznych "autorytetów", i luksusu braku riposty na
swoją słowną agresję.



I nakręcacie się wzajemnie w wyniku czego rozpętują się tasiemcowe debaty
polityczne nie mające nic wspólnego z tematyką grupy. Kiedyś też
popełniałem ten błąd - ripostując miedzy innymi Twoje wypowiedzi - jak
zapewne zauważyłeś zaprzestałem, mimo, że czasami język mnie świerzbi.
Apeluje o rozsądek i unikanie politycznych swarów -ale - przyznam, że sam
mam obawy, że już za późno - od pewnego czasu merytorycznych dyskusji
prawie tu nie ma - i coraz częściej zastanawiam się, czy nie anulować
subskrybcji grupy.



Powinniśmy zatem solidarnie i ponad podziałami "glanować" wszystkich, którzy
zaczną zbytnio offtopować. Nie ważne, czy będą należeli do "bydła" czy
"nie-bydła" - cokolwiek to znaczy :)
A grupa - no cóż. Jaka jest, każdy widzi...


222
Data: 9 grudzień 2011, 00:06
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Marek Wysz

W dniu 2011-12-08 22:27, Marcin [3M] pisze:



I nakręcacie się wzajemnie w wyniku czego rozpętują się tasiemcowe
debaty polityczne nie mające nic wspólnego z tematyką grupy. Kiedyś
też popełniałem ten błąd - ripostując miedzy innymi Twoje wypowiedzi -
jak zapewne zauważyłeś zaprzestałem, mimo, że czasami język mnie
świerzbi.
Apeluje o rozsądek i unikanie politycznych swarów -ale - przyznam, że
sam mam obawy, że już za późno - od pewnego czasu merytorycznych
dyskusji prawie tu nie ma - i coraz częściej zastanawiam się, czy nie
anulować subskrybcji grupy.



Powinniśmy zatem solidarnie i ponad podziałami "glanować" wszystkich,
którzy zaczną zbytnio offtopować. Nie ważne, czy będą należeli do
"bydła" czy "nie-bydła" - cokolwiek to znaczy :)
A grupa - no cóż. Jaka jest, każdy widzi...



Jeśli przekroczą pewne granice - powinniśmy. I sami powinniśmy unikać
tematów politycznych - które nie maja nic wspólnego z tematyką grupy a
zwykle przekształcają się w niesmaczne pyskówki. Chyba lepiej tak
postępować, niż obrzucać się wzajemnie epitetami.

--
Pozdrawiam!
Marek Wyszomirski (wyszomir@toya.net.pl)

223
Data: 9 grudzień 2011, 02:38
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Przemek Li


Użytkownik "kamil" napisał w wiadomości
news:jbit5k$fku$2@inews.gazeta.pl...


On 05/12/2011 16:55, kamil wrote:





No to nie pieprz i odpowiedz na moje pytanie - czy pracownik labu powinien
reagować widząc nagie dzieci na zdjęciu.


Tak albo nie.



Oczywiście, że NIE. Od kiedy to zdjecia nagich dzieci są zabronione przez
prawo ?

Pozdro Przemek



224
Data: 10 styczeń 2012, 14:40
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

kamil wrote:


On 06/12/2011 22:44, Sebastian Kaliszewski wrote:



Miałem nadzieję, że rozumiesz róznicę między kapielą niemowlaka, a
_aktami_6_letnich_dzieci_.



No strraszne. Widziałeś 6-letnie dziecko?



Dzisiaj rano, kiedy odprowadzałem je do szkoły. Dlaczego pytasz?



A wcześneiej go nie ubierałeś?

Co widzisz sesualnego w 6-letnim dziecku?





I zanosili te prace do labu w supermarkecie, gdzie pracownikowi
regulamin każe zgłaszać takie zdjęcia?



Każe mu zgłaszać akty?



Każe zgłaszać zdjęcia, co do których ma wątpliwości. Lepiej zgłosić o
dwa za dużo, niż zignorować jedno niewłaściwe, nie sądzisz?



Problem wtedy, gdy ma wątpliwości tam gdzie normalny człowiek nie ma.




Czy pracownik to ekspert? Jak ma odróżnić zdjęcie pedofilskie od
wielkiej sztuki kolejnej absolwentki z aparatem?



Ma użyć własnej inteligencji. Czy jak widzisz ojca wycierającego
6-letniego
syna w przebieralni na pływalni to dzwonisz na policję?
Czy żądasz zamknięcia paru barokowych kościołów bo tam są figurki nagich
dzieci?



Podąż więc za własną radą i zrób pożytek z inteligencji, wtedy może
odróżnisz rodzinę na basenie



Ależ ten ojciec wycierał temu dziecku narządy rodne!


od drukowania powiększeń gołych dzieci



To tram powiększają gołe dzieci? ROTFL!


w
supermarkecie i rzeźby barokowe.



Och! Zatem rzeźba barokowa przedstawiająca nagie dziecko jest dobra a odbitka
fotograficzna zła.

\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)

225
Data: 10 styczeń 2012, 14:54
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

kamil wrote:


On 06/12/2011 19:41, Henry(k) wrote:


Dnia Tue, 06 Dec 2011 14:02:16 +0000, kamil napisał(a):


Potrafisz wyjaśnić, na czym konkretnie polega przekaz tego dzieła? Poza
tanimi sztuczkami z winietą i obróbką barwną, widzę tam dziecko na siłę
ukobiecone na tle potrzaskanego dzieciństwa. Brawo, Prawdziwa Sztuka,
akurat dla kwiatkopstrykaczy z iphonami.



No widzisz - coś w tym zdjęciu zobaczyłeś. Jaką to ma wartość to nie
istotne.



Zobaczyłem tanie chwyty dla ubogich emocjonalnie zjadaczy takiej
"sztuki. Ale masz rację, jeśli płyty Dody sprzedają się, artystka jest
zadowolona, jej fani zadowoleni, więc nic złego się nie dzieje, nie
licząc oczywiście spłycania kultury i uczenia kolejnych pokoleń, że
takie treści są warte uwagi.



Och. O gustach się nie dyskutuje więc na tym pozostańmy :)




Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Ja bym pomyślał że to smutny i samotny człowiek, u którego pojawił się
żal
że jego instynkty ojcowskie poszły na stracenie, bo nie ma własnych
dzieci.



Sądy więc mylą się skazując tych wszystkich samotnych, smutnych ludzi na
lata w więzieniu za rozpowszechnianie zdjęć rozebranych dzieci.



Tak oczywiście skazują ich za rozposzechnianie dziecięcej pornografii na
podstawie tego, że powiesili sobie na ściania zdjęcia Sally Mann. ROTFL!

A ktoś tu "inteligencję przeliczał"... :)


Całe
szczęście mam usenet. ;-)



Zaiste, tyle głupoty w jedym miejscu :)

\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)

226
Data: 10 styczeń 2012, 14:57
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

kamil wrote:


On 06/12/2011 19:34, Henry(k) wrote:


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z
dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Album Sally Mann możesz, a jak zareagują goście na porozwieszane po domu
zdjęcia twojego dziecka z siusiakiem na wierzchu? Zrobione gdzieś w
szopie w ogrodzie?



No i? Jak ktoś jest np. naturystą to jest pedofilem



Inaczej, prawda? Bo przecież to już nie będzie "sztuka".



Normalni zareagują normalnie. A tych których coś takiego dziwnie kręci? Istotniw
nie chciał bym żeby delikwent którego kręcą 5-letnie dziewczynki pojawiał się
przy moim dziecku.


\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)

227
Data: 10 styczeń 2012, 15:13
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

p 47 wrote:



Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
napisał w wiadomości
news:mph4r8-kp7.ln1@bozon.softax.pl...


p 47 wrote:



Użytkownik "Andrzej Lawa"
napisał w wiadomości news:4eda94b6$1@news.home.net.pl...


W dniu 03.12.2011 18:12, Les pisze:


Zapewne nie rozumie tej "Sztuki" jak ja!
Nie widzę w tym nic artystycznego, może troszeczkę szokuje, ale w tych
czasach to tylko troszeczkę.



W sumie ten "szok" to skutki wielowiekowej indoktrynacji i
wypaczania ludzkiej psychiki przez religię.

Bo tak obiektywnie - co niby ma na tych zdjęciach szokować?



Czy kryminalista Andrzej Ława widział WSZYSTKIE 182 zdjecia, czy tez
tylko to jedno, jedyne wybrane przez redkację "pod tezę" i dalej
nieudolnie usiłuje manipulować ?
GWniana wszak nie zamiesciła żadnego zdjęcia z udziałem tych 3
nieletnich, chociaz to własnie głównie tych zdjęć dotyczy spór!



Kłamiesz, anonimie, kłamiesz...



Marny manipulatorze, który zasłania się tym, że GWniana umiesciła TERAZ
jedno aseksualne zdjęcie 3- tygodniowego niemowlecia , ale już zdjęć
pozostałych dwojga 6- letnich już nie..



Jak widać nie prawda że nie umieściła :)

a Andrzejów Ław(ów) jest wielu. Twoje plucie na tego jednego to zwykła potwarz.
Zrównałeś go z jakimś przypadkiem z Grodziska bo ci tak wygodnie. Zarzucasz GW
że nie pokazała wszystkiego a sam zachowujesz się zdecydowanie gorzej.




Zapewne jak zwykle cadycy z ul.Czerskiej uważają, że wystarczy, że
ONI wiedzą lepiej, bo na to mają monopol mądrości;-), a czytelnik ma
wierzyć "starszym i mądrzejszym", a nie, broń Boże, sam decydować..
;-))




Policja też wiedziała tak samo... Nawet śledztwa nie wszczęła.



Niezaleznie od tego, czy policja w tym wypadku powinna, czy tez nie
wszczynac postępowanie to (jesli zrobic wyjątek i uwierzyć informacjom z
GWnianej) w tej konkretnej sprawie zaniechała postępowania w oparciu o
fałszywe przesłanki,- tak jak juz pisałem w innym poście nie ma bowiem
znaczenia, że autorka zdjęć uważa się
za artystkę, że to wg niej był akt twórczy, ani to, że dzieci
wystepowały tam za zgodą rodziców. Istotne jest jedynie, czy zdjęcia te
spełniały, czy też nie (bardzo
skądinąd obecnie zamazane) kryterium pornografii i zadziwiajace jest, ze
ten aspekt nie był wnikliwie rozpatrywany (w każdym razie artykuł
koncentruje się na okolicznościach pobocznych).



Policjanci zdjęcia obejrzeli i nic w nich nie zobaczyli.


Przypominam, że np. osławionego psychologa dr Samsona skazano na OIDP 8
lat za pedofilię właśnie w oparciu o dowody w postaci zdjęc nagich
dzieci, mimo,
że miał on większy formalną podstawę do ich wykonywania jako znany
seksuolog o renomie międzynarodowej prowadzący badania i terepię
problemów seksualnych
u dzieci.



To nie był jedyny dowód w sprawie rzeczonego psychologa. BTW nie pamiętam, ale
czy proces nie odbywał się za zamkniętymi drzwiami?


Tymczasem GWniana usiłuje wmówić (do tego bowiem ton artykułu sprowadza
się) , że jesli ktos podaje się za artystę (jako student szkoły
filmowej;-) to z
góry ma być zwolniony z oceny jego twórczości (albo tfurczości;-) i
biada maluczkim, jesli kwestionują (zgodnie z przepisami prawa!) to jego
przeświadczenie..



Dla ciebie artykuł sprowadza się do tego, co wg twoich poglądów do GW pasuje.
Dla mnie sprowadza się do czego innego.



Zauważę na marginesie, że nie kto innych jak GWniana wbrew treści
artykułu publikując na portalu zaledwie 4 zdjęcia ze istniejących 182
sama uznała że oglądać je moga wyłącznie osoby pełnoletnie;- dlaczego,
skoro to ma być jakoby czysta sztuka zamyka do niej dostęp młodocianym;
-ot typowa michnikowska hipokryzja...



Wiesz, w kinach też są filmy od 18lat. To nie znaczy że są pornograficzne :)


Dodam też, że cytuje też tam kogoś, kto w tymże Saturnie wywoływał
zdjęcia z plazy swoich rozebranych kilkuletnich dzieci i nie wzbudziły
one żadnej reakcji TYCH SAMYCH pracowników,



Dokłądnie ten sam laborant siedział? Ta sama panienka zdjęcia wkładała do
koperty? A może inny/a?


a więc kontekst i upozowanie


zdjęć rozebranych dzieci z artykułu musiał być taki, że odbiegał on od
podobnych niewinnych sytuacji i wzbudzał złe podejrzenia.



To są tylko twoje domysły. Równie dobrze laborant/ka jest po prostu głupi, ma
fobię, fioła albo kręci go coś co normalnych ludzi nie kręci.

\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)

228
Data: 10 styczeń 2012, 15:17
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Sebastian

kamil wrote:


On 07/12/2011 07:02, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:59, kamil pisze:


On 06/12/2011 14:48, Andrzej Lawa wrote:


W dniu 06.12.2011 15:02, kamil pisze:


Powiedz, czy jeśli takie zdjęcia znajdziesz je nie w galerii pani
Mann,
ale w domu brzuchatego, łysiejącego samotnego kawalera po 40-tce
spędzającego popołudnia przy placach zabaw, to wciąż będzie Sztuka?
Przecież zdjęcie to samo.



Tak, przesiadywanie na placach zabaw to wyraźny objaw
pedofilii


Prezentujesz charakterystyczne objawy skrywanych tendencji
pedofilskich.




I jeszcze masońskie, stonkę w ogrodzie sąsiadom podrzucam.



O tym się nie wypowiem, ale twoje objawy pedofilii są dość wyraźne.

Pedofilowi samotne spacery w okolice placów zabaw będą się kojarzyć z
dziećmi jako obiektami seksualnymi.

Zdrowemu mężczyźnie będą prędzej chodzić po głowie MILFy ;-> lub
zupełnie neutralny sentymentalny spacer lub obowiązki służbowe
(strażnik, konserwator, sprzedawca obwoźny itepe).

Z mojej strony EOT - z kryptopedofilami nie chce mi się rozmawiać...




Zwróciłeś uwagę na fakt, że zostałeś sam na placu boju,



Nie został.


osamotniony w
swoich teoriach? Nie potrafisz nawet odpowiedzieć wprost na zadane
wprost pytania,




To może odpowiesz wprost na moje: czy już przestałeś katować swoje dziecko? Tak Nie?


proponuję więc skończyć tę jałową dyskusję z gimnazjalną
psychologią po twojej stronie. Głupcem się urodziłeś, głupcem umrzesz,
mojego życia szkoda na wyprowadzanie idioty z błędu.



Lubisz, Kamilu bez nazwiska nazywać innych idiotami. Uważaj, bo ten epitet może
się przykleić... do Ciebie.

\SK
--
"Never underestimate the power of human stupidity" -- L. Lang
--
http://www.tajga.org -- (some photos from my travels)

229
Data: 11 styczeń 2012, 12:04
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 10/01/2012 14:17, Sebastian Kaliszewski wrote:


Zdrowemu mężczyźnie będą prędzej chodzić po głowie MILFy ;-> lub
zupełnie neutralny sentymentalny spacer lub obowiązki służbowe
(strażnik, konserwator, sprzedawca obwoźny itepe).

Z mojej strony EOT - z kryptopedofilami nie chce mi się rozmawiać...




Zwróciłeś uwagę na fakt, że zostałeś sam na placu boju,



Nie został.



No to jest was dwóch w przeciągu miesiąca.


osamotniony w swoich teoriach? Nie potrafisz nawet odpowiedzieć wprost
na zadane wprost pytania,




To może odpowiesz wprost na moje: czy już przestałeś katować swoje
dziecko? Tak Nie?



Jednym słowem - skoro ty nie katujesz, to krzyki za ścianą powinny ci
się kojarzyć wyłącznie z radosnym skakaniem po kanapie i graniem w
Chińczyka. A jeśli kojarzą się z katowaniem dziecka, to znaczy że sam
jesteś skrytobójca.

Logika godna Andrzeja.



proponuję więc skończyć tę jałową dyskusję z gimnazjalną psychologią
po twojej stronie. Głupcem się urodziłeś, głupcem umrzesz, mojego
życia szkoda na wyprowadzanie idioty z błędu.



Lubisz, Kamilu bez nazwiska nazywać innych idiotami. Uważaj, bo ten
epitet może się przykleić... do Ciebie.



Od dawna już nie widzę sensu poświęcać czas i uwagę na merytoryczne
dyskusje z betonowym murem. Muru to nie przekona, a mój czas i energię
zmarnuje, nauczyło mnie tego dobrych 15 lat korzystania z usenetu.


--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

230
Data: 11 styczeń 2012, 12:06
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 10/01/2012 13:57, Sebastian Kaliszewski wrote:


kamil wrote:


On 06/12/2011 19:34, Henry(k) wrote:


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki,
wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z
dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Album Sally Mann możesz, a jak zareagują goście na porozwieszane po
domu zdjęcia twojego dziecka z siusiakiem na wierzchu? Zrobione gdzieś
w szopie w ogrodzie?



No i? Jak ktoś jest np. naturystą to jest pedofilem



Czy wieszanie na ścianie zdjęć nagich dzieci przydybanych gdzieś w
szopie na odludziu to jakiś nowy odłam naturyzmu?



Inaczej, prawda? Bo przecież to już nie będzie "sztuka".



Normalni zareagują normalnie. A tych których coś takiego dziwnie kręci?
Istotniw nie chciał bym żeby delikwent którego kręcą 5-letnie
dziewczynki pojawiał się przy moim dziecku.




Tak, tak, a kto reaguje na krzyki za ścianą, ten na pewno sam żonę tłucze.

Leczcie się panowie.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

231
Data: 11 styczeń 2012, 12:10
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: kamil

On 10/01/2012 14:13, Sebastian Kaliszewski wrote:


p 47 wrote:





Policjanci zdjęcia obejrzeli i nic w nich nie zobaczyli.



Podobnie, jak niejednego podejrzanego o jazdę po pijaku zatrzymali i
okazało się, że jechał zygzakiem bo sprawdzał luzy na kierownicy. Może
przestańmy pijaków za kółkiem zgłaszać, bo jeszcze Sebastian z Andrzejem
uznają, że widocznie sami strzelamy sobie kielicha przed jazdą?


Dodam też, że cytuje też tam kogoś, kto w tymże Saturnie wywoływał
zdjęcia z plazy swoich rozebranych kilkuletnich dzieci i nie wzbudziły
one żadnej reakcji TYCH SAMYCH pracowników,



Dokłądnie ten sam laborant siedział? Ta sama panienka zdjęcia wkładała
do koperty? A może inny/a?



Ignorujesz kontekst z premedytacją, czy naprawdę róznicy nie dostrzegasz?


a więc kontekst i upozowanie


zdjęć rozebranych dzieci z artykułu musiał być taki, że odbiegał on od
podobnych niewinnych sytuacji i wzbudzał złe podejrzenia.



To są tylko twoje domysły. Równie dobrze laborant/ka jest po prostu
głupi, ma fobię, fioła albo kręci go coś co normalnych ludzi nie kręci.



Całe szczęście, że mamy dwóch takich ekspertów, jak wy.



--
Pozdrawiam,
Kamil

http://bynajmniej.net

232
Data: 13 styczeń 2012, 20:46
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 10.01.2012 14:40, Sebastian Kaliszewski pisze:


od drukowania powiększeń gołych dzieci



To tram powiększają gołe dzieci? ROTFL!



No, Machulski ma w takim razie przesrane... Pamiętacie ostatni kard z
Seksmisji? I jeszcze ten tytuł... A wiadomo, jacy są filmowcy ;->

233
Data: 21 styczeń 2012, 02:22
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Titus_Atom

Witam,
Widze ze flejm jeszcze aktywny.

Ostatnio zagladam na plfoto.com.
Tak sobie mysle, ze jakby takie zdjecia trafily do Saturna to
zatrzymanie murowane:
http://plfoto.com/zdjecie,akt,bez-tytulu,2383685.html
http://plfoto.com/zdjecie,portret,zdjecie,2382733.html
A moze nawet od razu lincz.

A na przyklad przy tym:
http://plfoto.com/zdjecie,szukaj,Przemoc%20domowa,1995483.html
To chyba wezwali by od razu antyterrorystow.

TA

234
Data: 21 styczeń 2012, 12:31
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 21.01.2012 02:22, Titus_Atomicus@somewhere.in.the.world pisze:


A na przyklad przy tym:
http://plfoto.com/zdjecie,szukaj,Przemoc%20domowa,1995483.html
To chyba wezwali by od razu antyterrorystow.



Ciekaw jestem reakcji na takie coś:

http://shockyapr.com/wp-content/uploads/2011/10/zombie-halloween-costume.jpg

235
Data: 12 lut 2012, 01:47
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Przemek Li


Użytkownik "Sebastian Kaliszewski"
napisał w wiadomości
news:9grtt8-gp7.ln1@bozon.softax.pl...


kamil wrote:


Sądy więc mylą się skazując tych wszystkich samotnych, smutnych ludzi na
lata w więzieniu za rozpowszechnianie zdjęć rozebranych dzieci.



Tak oczywiście skazują ich za rozposzechnianie dziecięcej pornografii na
podstawie tego, że powiesili sobie na ściania zdjęcia Sally Mann. ROTFL!

A ktoś tu "inteligencję przeliczał"... :)



No i zabrakło Kamilowi argumentów, by odpowiedzieć :)))

Pozdro Przemek



236
Data: 12 lut 2012, 01:54
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Przemek Li


Użytkownik "Henry(k)" napisał w
wiadomości news:1ln72sv02cfk1$.ypgdmldeetgg.dlg@40tude.net...


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Ja jako elektronik kupię sobie na amazonie jego albumy, nawet dosć fajne
ceny są :)

Przemek



237
Data: 12 lut 2012, 01:55
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Przemek Li


Użytkownik "kamil" napisał w wiadomości
news:jbnj24$t94$4@inews.gazeta.pl...


On 06/12/2011 19:34, Henry(k) wrote:


Dnia Tue, 06 Dec 2011 13:54:41 +0000, kamil napisał(a):


A jeśli takie same zdjęcia powiesi na ścianie ksiądz katolicki, wszystko
będzie w porządku? Czy może zareagujesz, bo nie jest artystką z
dyplomem?



A nie będzie? Są jeszcze jakieś zawody które wykluczają posiadanie zdjęć
nagości? Psycholog, kierownik chóru, czy coś? Mam nadzieję że ja jako
informatyk mogę mieć na półce album Sally Mann?



Album Sally Mann możesz, a jak zareagują goście na porozwieszane po domu
zdjęcia twojego dziecka z siusiakiem na wierzchu? Zrobione gdzieś w szopie
w ogrodzie?

Inaczej, prawda? Bo przecież to już nie będzie "sztuka".



A ja swoje zdjęcie z siusiakiem na wierzchu z czasów gdy byłem mały powieszę
:) Czy to będzie pedofilia - wieszanie własnego portretu?

Przemek



238
Data: 12 lut 2012, 01:59
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Przemek Li


Użytkownik "Zygmunt Dariusz" napisał w wiadomości
news:jbmal4$m7o$1@speranza.aioe.org...



debile, koltuneria, kapusie/donosiciele, pijacy, nieroby, itd itp.



Daj już spokój tym amerykanom wszyscy wiemy jacy są...

Przemek



239
Data: 12 lut 2012, 11:58
Temat:

Re: stroze moralnosci w Saturnie

Autor: Andrzej La

W dniu 12.02.2012 01:55, Przemek Lipski pisze:


Album Sally Mann możesz, a jak zareagują goście na porozwieszane po domu
zdjęcia twojego dziecka z siusiakiem na wierzchu? Zrobione gdzieś w szopie
w ogrodzie?

Inaczej, prawda? Bo przecież to już nie będzie "sztuka".



A ja swoje zdjęcie z siusiakiem na wierzchu z czasów gdy byłem mały powieszę
:) Czy to będzie pedofilia - wieszanie własnego portretu?



Biorąc pod uwagę mentalność niektórych ludzi (np. tych, co wymyślili
termin "samogwałt") - jasne że będzie! ;->


Tematy powiązane z stroze moralnosci w Saturnie:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24