otopr.pl Grupy dyskusyjne Szkoda =?UTF-8?B?Y2HFgmtvd2l0YSAtIGNvIG1hIHpyb2JpxIcgcG9zemtvZG93?= =?UTF-8?B?YW55?=

Szkoda =?UTF-8?B?Y2HFgmtvd2l0YSAtIGNvIG1hIHpyb2JpxIcgcG9zemtvZG93?= =?UTF-8?B?YW55?=

1
Data: 22 lipiec 2010, 20:26
Temat:

Szkoda =?UTF-8?B?Y2HFgmtvd2l0YSAtIGNvIG1hIHpyb2JpxIcgcG9zemtvZG93?= =?UTF-8?B?YW55?=

Autor: ..::Adam::

Witam,
miałem dzwona, z winy Pani ubezpieczonej w MTU (pewno jakaś szmira).
Rzeczoznawca orzekł szkode cąłkowitą (na razie nieoficjalnie, po
weekendzie ma być oficjalnie).
Rozbitek to Escort '99 kombi. Rzeczoznawca mi powiedział, że ja się mam
bujać teraz z tym złomem (w sensie go sprzedać).
Pytam się, dlaczego poszkodowany ma mieć dodatkowe problemy? Jest szkoda
całkowita, to niech biora wraka i dają tyle kasy, żebym starczyło na
dokładnie taki sam wóz.
Poza tym, od kilku dni dojeżdżam do pracy po 2 do 2,5 godzin (samochodem
było 25 - 35 minut), w poniedziałek miałem jechać na wakacje ( nie
pojadę), itp itd.

Jak od MTU oprócz kasy za auto wysępić jeszcze kase za "straty moralne"?
No i co ja mam teraz z tym trupem zrobić?
Pozdrawiam
Adam

2
Data: 22 lipiec 2010, 21:11
Temat:

dowany

Autor: Jarek

..::Adam::.. pisze:


Jak od MTU oprócz kasy za auto wysępić jeszcze kase za "straty moralne"?
No i co ja mam teraz z tym trupem zrobić?
Pozdrawiam
Adam



Jak nie masz wprawy, to weź firmę wyspecjalizowaną w odzyskiwaniu
ubezpieczeń. Tyle że oni spore prowizje biorą...


Jarek

3
Data: 22 lipiec 2010, 21:47
Temat:

dowany

Autor: CUT

W dniu 2010-07-22 20:26, ..::Adam::.. pisze:


Witam,
miałem dzwona, z winy Pani ubezpieczonej w MTU (pewno jakaś szmira).
Rzeczoznawca orzekł szkode cąłkowitą (na razie nieoficjalnie, po
weekendzie ma być oficjalnie).
Rozbitek to Escort '99 kombi. Rzeczoznawca mi powiedział, że ja się mam
bujać teraz z tym złomem (w sensie go sprzedać).
Pytam się, dlaczego poszkodowany ma mieć dodatkowe problemy? Jest szkoda
całkowita, to niech biora wraka i dają tyle kasy, żebym starczyło na
dokładnie taki sam wóz.
Poza tym, od kilku dni dojeżdżam do pracy po 2 do 2,5 godzin (samochodem
było 25 - 35 minut), w poniedziałek miałem jechać na wakacje ( nie
pojadę), itp itd.

Jak od MTU oprócz kasy za auto wysępić jeszcze kase za "straty moralne"?
No i co ja mam teraz z tym trupem zrobić?
Pozdrawiam
Adam



Szukaj, było setki razy.

4
Data: 22 lipiec 2010, 21:49
Temat:

Re: Szkoda całkowita - co ma zrobić poszkodowany

Autor: Dawidus

MTU jest córką HESTII.
Więc jakaś marka jest :-)

Dawid




---
avast! antywirus: Wychodzace wiadomosc czysta.
Baza sygnatur wirusow (VPS): 100722-1, 2010-07-22
Przetestowano na: 2010-07-22 21:49:31
avast! - copyright (c) 1988-2010 ALWIL Software.
http://www.avast.com




5
Data: 23 lipiec 2010, 00:32
Temat:

dowany

Autor: Tomasz Pyr

..::Adam::.. pisze:


No i co ja mam teraz z tym trupem zrobić?



Pierwsze wyceny będą dla Ciebie pewnie bardzo niekorzystne.
Musisz się kłócić, kwestionować ich wyceny - zapytaj w jakimś "skup aut
za gotówkę" ile ci dadzą za padło i napisz to ubezpieczycielowi.

Albo odpuszczą i wrak wycenią po Twojemu, albo naciskaj żeby go sobie
wzięli i sami sprzedali za tyle ile go wyceniali.

Generalnie im dłużej się będziesz szarpał tym pewnie więcej wyszarpiesz.

6
Data: 23 lipiec 2010, 07:37
Temat:

Re: Szkoda całkowita - co ma zrobić poszkodowany?

Autor: =?iso-8859

Czyli i jedni i drudzy złodzieje ;-)


-----

| MTU jest córką HESTII.


7
Data: 23 lipiec 2010, 10:16
Temat:

Re: Szkoda całkowita - co ma zro? bić poszkodowany?

Autor: Robert_J <


miałem dzwona, z winy Pani ubezpieczonej Rzeczoznawca
orzekł szkode cąłkowitą



Zasadnicze pytanie brzmi: czy zależy Ci na szkodzie
całkowitej i wyciągnięciu kasy? Bo może chcesz remontować
samochód? W Twoim przypadku (OC sprawcy) nie musisz zgadzać
się na szkodę całkowitą i możesz zażądać naprawy auta :-).
Jeśli się mylę niech ktoś mnie poprawi...




Rozbitek to Escort '99 kombi. Rzeczoznawca mi powiedział,
że ja się mam bujać teraz z tym złomem (w sensie go
sprzedać).



I choćby dlatego warto mieć ubezpieczenie ochrony prawnej,
np. w DAS-ie. Za śmieszne pieniądze masz dużo spokojniejsze
życie ;-). Przede wszystkim mają prawników specjalizujących
się w takich sprawach, nam już dwa razy się przydali, w tym
raz w pozornie beznadziejnej sprawie (pisałem kiedyś,
zassanie wody przez silnik).




Pytam się, dlaczego poszkodowany ma mieć dodatkowe
problemy?



Bo podstawową zasadą TU jest na wstępie zniechęcić
potencjalnego "biorcę" do działania ;-)




Jest szkoda całkowita, to niech biora wraka i dają tyle
kasy, żebym starczyło na dokładnie taki sam wóz.



Na logikę tak, a przynajmniej tyle, ile wynosi średnia cena
rynkowa takiego auta w chwili zdarzenia.





Poza tym, od kilku dni dojeżdżam do pracy po 2 do 2,5
godzin (samochodem było 25 - 35 minut), w poniedziałek
miałem jechać na wakacje ( nie pojadę), itp itd.



Trzeba było wziąć auto zastępcze i poinformować o tym TU
sprawcy. Daję głowę że wtedy ich działania byłyby
zdecydowanie szybsze, bo każdy dzień mieliby w plecy :-).





Jak od MTU oprócz kasy za auto wysępić jeszcze kase za
"straty moralne"?
No i co ja mam teraz z tym trupem zrobić?



Nie ma "strat moralnych", ale są materialne, policzalne :-).
Spróbuj znaleźć kogoś, kto ćwiczył taki temat z prawnikiem.
Sam nie dasz im rady prawdopodobnie...


8
Data: 23 lipiec 2010, 11:48
Temat:

Re: Szkoda całkowita - co ma zrobić poszkodowany?

Autor: WS

On 23 Lip, 10:16, "Robert_J" wrote:


W Twoim przypadku (OC sprawcy) nie musisz zgadza=E6
si=EA na szkod=EA ca=B3kowit=B1 i mo=BFesz za=BF=B1da=E6 naprawy auta :-)=


.


Je=B6li si=EA myl=EA niech kto=B6 mnie poprawi...



Tylko jesli koszt naprawy nie przekracza 100% wartosci pojazdu z dnia
wypadku...

http://www.rzu.gov.pl/czesto-zadawane-pytania-archiwum/Ubezpieczenia_komuni=
kacyjne_odpowiedzialnosci_cywilnej_OC_Szkoda_majatkowa_na_mieniu___160

WS

9
Data: 24 lipiec 2010, 12:40
Temat:

dowany

Autor: MariuszM <

W dniu 22-07-2010 20:26, ..::Adam::.. pisze:


Jak od MTU oprócz kasy za auto wysępić jeszcze kase za "straty moralne"?
No i co ja mam teraz z tym trupem zrobić?



Było jakieś orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie pokrycia faktycznych
strat poszkodowanego, w tym. m.in. braku możliwości korzystania z
pojazdu (co również jest szkodą). Poszukaj w orzecznictwie.
Druga sprawa to wrak.
Napisz pismo, że nie jesteś zainteresowany wrakiem i żeby sami go sobie
sprzedali a Tobie zwrócili całą kasę. Uargumentuj, że nie masz
możliwości zająć się sprzedażą, bo np. pracujesz a każdy dzień wolnego
to dla Ciebie określona strata finansowa. Przy likwidacji z OC sprawcy
nie powinni stwarzać problemu.

M.




10
Data: 24 lipiec 2010, 18:30
Temat:

dowany

Autor: Tomasz Pyr

MariuszM pisze:


W dniu 22-07-2010 20:26, ..::Adam::.. pisze:


Jak od MTU oprócz kasy za auto wysępić jeszcze kase za "straty moralne"?
No i co ja mam teraz z tym trupem zrobić?



Było jakieś orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie pokrycia faktycznych
strat poszkodowanego, w tym. m.in. braku możliwości korzystania z
pojazdu (co również jest szkodą). Poszukaj w orzecznictwie.



No tak, ale on tu ma okolice szkody całkowitej, a tak coś się obawiam że
nieprzekraczalną, górną granicą odszkodowania jest wartość samochodu
przed szkodą.



Druga sprawa to wrak.
Napisz pismo, że nie jesteś zainteresowany wrakiem i żeby sami go sobie
sprzedali a Tobie zwrócili całą kasę. Uargumentuj, że nie masz
możliwości zająć się sprzedażą, bo np. pracujesz a każdy dzień wolnego
to dla Ciebie określona strata finansowa.



To dla nich nie będzie argument że właściciel wraku nie ma czasu go
sprzedać.
Kwestionować trzeba wartość wraku którą oni zaproponują - można
podzwonić po jakiś lokalnych firmach skupujących auta i tam zapytać ile
oni zapłacą. Taką wycenę można zaproponować ubezpieczycielowi.

Zwłaszcza jeżeli nie są to jakieś ogromne kwoty, to niewykluczone że
ubezpieczyciel na to przystanie, bo będzie wolał spuścić 1-2tys z
"wartości wraku" zamiast samodzielnie organizować sprzedaż.

11
Data: 24 lipiec 2010, 18:59
Temat:

dowany

Autor: LEPEK

W dniu 2010-07-23 00:32, Tomasz Pyra pisze:


zapytaj w jakimś "skup aut
za gotówkę" ile ci dadzą za padło i napisz to ubezpieczycielowi.



Tyle, że wstępne wyceny takich skupów są tak samo optymistyczne, jak
pesymistyczna jest wycena ubezpieczalni. To znaczy przesyłając im
zdjęcia odpowiadają np. 10000 zł, ale jak im powiedzieć "ok, jestem
zdecydowany", to się okazuje, że "prześle pan zdjęcia jeszcze raz"
(zgubili?), "ale on rozbity jest" (dziwne, nie?), itp. No i cena spada o
50%.

Pozdr,
--
L E P E K Pruszcz Gdański
no_spam/maupa/poczta/kropka/fm
Toyota Corolla 1.3 sedan '97
Hyundai Atos 0.9 nanovan '00

12
Data: 24 lipiec 2010, 20:05
Temat:

dowany

Autor: ToMasz

MariuszM pisze:


W dniu 22-07-2010 20:26, ..::Adam::.. pisze:


Jak od MTU oprócz kasy za auto wysępić jeszcze kase za "straty moralne"?
No i co ja mam teraz z tym trupem zrobić?



Było jakieś orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie pokrycia faktycznych
strat poszkodowanego, w tym. m.in. braku możliwości korzystania z
pojazdu (co również jest szkodą). Poszukaj w orzecznictwie.


Tylko napisz jeszcze, czy za "szkody moralne" odpowiada sprawca czy
ubezpieczyciel. bo o ile sprawca - to mozesz dochodzić czego tam sobie
zażyczysz (i udowodnisz).
ToMasz

13
Data: 26 lipiec 2010, 09:17
Temat:

Re: Szkoda całkowita - co ma zrobić ? poszkodowany?

Autor: wchpikus <

Witam!


Tylko jesli koszt naprawy nie przekracza 100% wartosci pojazdu z dnia
wypadku...



A nie 70%?



14
Data: 26 lipiec 2010, 09:24
Temat:

Re: Szkoda całkowita - co ma zrobić poszkodowany?

Autor: Cavallino

Użytkownik "wchpikus" napisał w wiadomości
news:i2jcqp$onf$1@news2.ipartners.pl...


Witam!


Tylko jesli koszt naprawy nie przekracza 100% wartosci pojazdu z dnia
wypadku...



A nie 70%?



To nie AC.



Tematy powiązane z Szkoda =?UTF-8?B?Y2HFgmtvd2l0YSAtIGNvIG1hIHpyb2JpxIcgcG9zemtvZG93?= =?UTF-8?B?YW55?=:



Copyright 2007-2008 © otopr.pl Informacje Prasowe
Projekt i wykonanie: E2


web stats stat24